Zbójnik ludowy w kulturze polskiej / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1971 t.25 z.2

Dublin Core

Tytuł

Zbójnik ludowy w kulturze polskiej / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1971 t.25 z.2

Temat

bohater ludowy
Podhale - legendy ludowe
zbójnik podhalański

Opis

Polska Sztuka Ludowa 1971 t.25, z.2; s.79-98

Twórca

Kroh, Antoni

Wydawca

Instytut Sztuki PAN

Data

1971

Prawa

Licencja PIA

Relacja

oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4675

Format

application/pdf

Język

pol

Identyfikator

oai:cyfrowaetnografia.pl:4341

PDF Text

Text

Anłoni Kroh
ZBÓJNIK
Ludowa
jeszcze w
lańskiej

legenda

czasach

terackim,

stu

bardzo

sobie

się

różne f o r m y ,

prób p r z e t w o r z e n i a
się

przedstawić

form

różne

j a k i e u t r w a l a ł y się w
Goszczyńskiego

do

modele

zbójnika

innych

cech

w

dodatnich. Przypisuje

sprytu

się

i

wielu

zbójnikom

silne

siły z b r o j n e j , p o s p o l i t e g o

coś

ruszenia
powszech­
życie

dla

świata"

szli

współziomków,

bez

wahania

pochłonięci

narażali

ideą

swe

„równania

w bój, a i c h czyny, pełne szlachetnego

altruizmu,

nały i m s ł a w ę , powszechną s y m p a t i ę i w d z i ę c z n ą

zjed­
pamięć

przyszłych pokoleń.
Tu

jednak

r o d z i się

Największe

nasilenie

na Podhalu

p a d a n a w i e k X V I I i pierwszą połowę X V I I I ,
konkretne
rze

dane

duchowej
Nie

n a temat

Podhalan

jest zatem

obecności

poza

przy­

natomiast

zbójnika

n i e wychodzą

wykluczone,

pieniędzy.

W z i ą ł , obłupił j e j n o g i p o
— Kazałem
masz b u t y

ci buty

toś

mogła

kupić;

teraz

darmo!"

I n n y przykład
przez

kolana.

kupić,

Tetmajera .
2



opowiadanie

Zbójnik

przystał

Sabały
zimą

do

zanotowane
gazdy

za

p a r o b k a , ale n i e z a m i e r z a ł p r a c o w a ć ; g a z d a w o b e c t e g o
n i e chciał go k a r m i ć , za co został s r o d z e
nik


ukarany. Zbój­

uciekł wiosną, l e c z w r ó c i ł , o k r a d ł d o k u m e n t n i e g a z ­
i jeszcze d l a n a u c z k i zlał m u w r z ą c y m sadłem

brzuch. Oto inne opowiadanie

goły

Sabały

„ R o z s e d se k l e r y k bez g r a n i c e — i trafiół n a z b ó j ­
n i k ó w . O t o c i l i go dookoła — a n o s t a r s i m u p a d o :

wątpliwość.
zbójnictwa

— B o m i żal

odwa­

nie



— N i e kupiła.

cza­

p r z e c i w chłopskiej k r z y w d z i e . Z b ó j n i c y — j a k
wiadomo

się

—> C z e m u ?

dzielności, zręczności,

góralskiej

buty.

— Kupiłaś b u t y ?

współczesności.

s p r a w i e d l i w o ś c i społecznej, r o b i się z n i c h

rodzaju

pieniędzy.

(5 reńskich), k u p se f a j n e

po drodze z J a n o s i k i e m .

podhalańskiego,

sów j e s t w f o l k l o r z e podhalańskim ucieleśnieniem

poczucie

piątkę

kupiła b u t ó w i szła d o chałupy bez b u t ó w . P o t k a ł a

społeczeństwie p o l s k i m o d czasów

Sądzi się n a ogół, że zbójnik o d n i e p a m i ę t n y c h
g i , siły f i z y c z n e j ,



B a b a zaszła n a k i e r m a s z , p i e n i ę d z y j e j żal b y ł o ; n i e

nawar­
Staram

1

— P o co?
— N a b u t y , ale m a m mało
— Naści

zbójnickiej.

powtó­

Podhalem :

— Na kiermasz.

służyło

a d a p t a c j i , s t y l i z a c j i , różnych

Wrześniowskiego,

A K ) : g d z i e idziesz?

przeciwstawnym.

ludowej legendy

przez

z n a n a także p o z a

Szła r a z b a b a n a ( k i e r m a s z . P y t a ł się j e j ( J a n o s i k

zbójnika

W a r t y k u l e n i n i e j s z y m c h c i a ł b y m prześledzić
s t w i a n i e się różnych

o Janosiku, zanotowana

środkiem
na

POLSKIEJ

rzona przez Tetmajera,

pięćdziesięciu

bywa

KULTURZE

można

jest t w o r z y w e m l i ­

Powoływanie

przybierało

wręcz

około

w

W

podha­

szczątki

muzycznym,

politycznej.

nieraz

od

dywagacji,

plastycznym,

podhalańskiego
celom

ludowej,

do różnych

propagandy

której

współczesnych o b s e r w o w a ć

kulturze

l a t daje p o l e

zbójnicka,

PODHALAŃSKI

w

kozanie,

coby

się n o m w i d z i a ł o ,

kultu­

wiek

że i s t n i e n i e

— Abo n o m powis

abo c i e uśmiercimy... K l e r y k się z d r y g n ą ł , a l e se m y ś l i :

XIX.

idealistycz­

П. 1. J a n K r z e p t o w s k i Sabała. Z d j ę c i e z końca X I X w .

n e g o , n a d l u d z k i e g o zbójnika w l u d o w e j l e g e n d z i e n a l e ż y
łączyć z z a n i k i e m z b ó j n i c t w a j a k o z j a w i s k a
Materiały

folklorystyczne,

jakimi

się d o czasu, k i e d y c z y n n i e

społecznego.

dysponujemy,

uprawianego

odnoszą

zbójnictwa

już

w z a s a d z i e n i e b y ł o , k i e d y z b ó j n i c t w o pozostało co
wyżej
w

w

formie

pamięci

szczątkowej,

górali.

Zachodzi

zmienionej,

więc

albo

p y t a n i e : czy

wiście z b ó j n i c k i f o l k l o r z X I X w . j e s t t a k i
Czy

pozytywny,

tak

samo

idealizujący

dawny

być m o ż e —

jak

stosunek

samo

idealizacja

Niesposób n a t o p y t a n i e

tylko
rzeczy­

odwieczny?

do zbójnika

zbójnictwo?

zbójnictwa

się w r a z z z a n i k i e m s a m e g o

naj­

w

Czy

jest

też

folklorze

zaczęła

zjawiska?
udzielić

jednoznacznej

od­

powiedzi.
W sąsiedniej S ł o w a c j i l u d o w a s y m p a t i a d l a zbójnika
sięga co n a j m n i e j

połowy

p o d o b n e , że z n a c z n i e
w

X V I I I w., a bardzo

dawniej. A l e analogii

t y m wypadku nie wolno, jako

nictwo

miało

parciu

zbójnictwa

mogą

charakter

drzeworyty

i

wieś

obrazki

z X V I I I w . Dowód to jednak
ikonograficzne,
ze

Słowacji.

czającym
powy

a

często

Taniec

dowodem,

że n a S ł o w a c j i

odmienny.

przez

same

O

na

szkle,

niepewny,
obrazki,
także

gdyż męski t a n i e c

dla wszystkich

grup

etnicznych,

zbój­

pradawnym

podhalańską

„zbójnicki"

prawdo­

wyprowadzać
po­

świadczyć
pochodzące

gdyż

motywy

przywędrowały

n i e jest
orężny

wystar­
jest

ty­

zamieszkujących

Karpaty.
O dawnej
pieśni
XVIII

i

apologii zbójnictwa

opowiadań,

sięgających

w. Istnieje jednak wiele

świadczyć może

opowiadań,

przedstawia­

j ą c y c h zbójnika, j a k o o p r y s z k a , zbója, b a n d y t ę
z wszelkich

ludzkich

wiele

najprawdopodobniej

uczuć. O t o d l a p r z y k ł a d u

wyzutego
legenda

79

Przejawy

Jak

legendy

Sabały.

nie powiem

cichutku

I I . 2. U p o z o w a n y n a Sabałę. Z d j ę c i e z o k . 1910. I I . 3. P r z e b r a n y za Sabałę p o e t a i d z i a ­
łacz r e g i o n a l i s t y c z n y A d a m P a c h . Z d j ę c i e współczesne.

,to m n i e

do świętego

uśmiercą...

Bartłomija,

Pomodlił

patruna

od

się

nio skóry — w y l o z

n a p n i o k a , j a k n a kozanicę, a

nicy

kapeluse

pozdyjmowali
Kleryk

i

po

obdzierazbój­

zicie, t o

bardzo

locegos?

— Locego?

i

urodził



do

ubogo



i wy

świętemu

tyz p e w n o

ucieseni

pado

życia

Ponie-

zbójnicy.

kleryk —

t y z niebogato;
Józefowi

bo

na miejsce; Poniezus
Poniezus

wymigocie;

był



'i w y

bicowany

Poniezus



ostoł

— Zje, jakozby

ludowej legendy

zbójnickiej

i

boby

wy

wstąpił

worn

ociec

z

się

o d tego



i

nie

worn

do p i e k i e ł —

odpedzieli

worn

jednego

się

i wy

zbójnicy,

a no­

złota...

nie

pedzioł!...

obyrtnął
Poniezus

a w y j u z n i e wstąpicie!..."

Skłania także do r e f l e k s j i l e k t u r a p a m i ę t n i k ó w
Brzegi

4

Zakopanego,

stwierdzają
wymysłem

obaj

Chramca .

urodzeni

„pańskim".
sobie,

których

że

Ani

aby

Obaj

5

kategorycznie,

przypominają
w

i Andrzeja

około

Brzega,

Zakopianie

zbójnicy

1860

apologia



Woj­
górale

roku,

obaj

zbójnictwa

jest

a n i C h r a m iec
powtarzali

dokonywali

nadludzkich

Śmiało w i ę c m o ż n a s t w i e r d z i ć , że s t o s u n e k górali do
zbójników

literackim.

podróży

do

Konkretne

informacje

zawiera

Pierwsze jego

Tatr ów .
s

b y ł z n a c z n i e b a r d z i e j s k o m p l i k o w a n y , niż się
zbójnika

były

nie jest

wcale

polskiej

jed­

wydanie

1853 г., j e d n a k l i c z n e f r a g ­

publiczności

literackiej

już

zna­

w

latach

W a r t o w t y m m i e j s c u przypomnieć f r a g m e n t y

Dzien­

trzydziestych .
7

p o ś w i ę c o n e zbójnictwu. Z n a j d z i e m y

nika
w

literaturze polskiej —

dowej. Pochylmy

t u -— p i e r w s z ą

ocenę z b ó j n i c k i e j

się więc n a d t e k s t e m

legendy l u ­
Dziennika:

„ Z a p a t r y w a n i e się górali n a zbójecitwo z n a c z n i e
się o d naszego. Z b ó j e c t w o w
czą

t a k obrzydliwą

i

różni

o c z a c h górala n i e j e s t

hańbiącą,

jak

dla nas;

rze­

zbójnik

d l a górala n i e j e s t t a k i m z b r o d n i a r z e m , j a k w e d ł u g p r a ­
wa

być p o w i n i e n . W i e m

t o z doświadczenia,

dotknąłem

się t e j s t r o n y g ó r a l ó w ; p r z y ś w i a d c z a j ą m i c z y n y . P r a w d a ,
że

zbójnicy

dzisiejsi

(1832 —

AK)

okrutni, k r w a w i , straszni, j a k b y l i
najmniej

wyobrażamy

i c h sobie

nie



to

zbójcy

dawniejsi, t a k przy­

wszystkich z

powieści

o niektórych, z niektórych w y d a r z e ń ; a l e t a okoliczność
najmniej

nie
sobie

czynów.

o t y m n a o g ó ł sądzi. A p o l o g i a

ne

miejsca

się k u z b ó j n i k o m i z a w o ł a ł :
— Jescech

utworze

Dziennik

i

ukazało się w P e t e r s b u r g u w

(Kie j u z — w i c i e — k l e r y k odseł k a w o ł e c e k ,

w s t ą p i ó ł d o niebiosów —



przetworzyć

m e n t y , p u b l i k o w a n e w f o r m i e osobnych artykułów,

ukrzizowany

nie... —

Polsce



tyz lotocie

s t a r s i zamiót m u j e s c e przygaście

80

w

za

t a m w s t ą p i c i e ! ... N o cos? W i d z i s i e w o r n ?

legendy,

jako pierwszy

Poniezus

ostoł p o i m o n y — i w y t y z o s t a n i e ­

subienica patrzy...; Poniezus

z

t e m a t podhalańskiej
w

Poniezus

k a ż d e m u skórę w y g a r b o w o ł ; P o n i e z u s , s k o r o podrós, p u ­

ciecha

zbójnickiej.
Goszczyński —

t r z o s k i strugać

n i e próżnowali,

ścił s i e n a w a n d r ó w k i

Pamię­

podał do p u b l i c z n e j w i a d o m o ś c i k o n k r e t n e i n f o r m a c j e n a

podobne

pytajom

Lotego —

pomogoł

wyście

cie;

do t e j s p r a w y .

do p o c z ą t k ó w k a r i e r y i n t e l i g e n c ­

nocześnie j a k o p i e r w s z y p r ó b o w a ł tę l e g e n d ę

— Zje

młodu

kiej legendy
Seweryn

zusa...

sie

tając o t y m , p r z e j d ź m y

słuchajom.

p r z e z e g n o ł sie i z a c ą ł :

— Wase

wyłącznym s t o s u n k i e m Podhalan

Góral
nie

wpływa
może

brzydzi; w

n a pobłażanie g ó r a l i
się

jego

obawia
obawie

swego
jest

temu

zbójcy,
więcej

rzemiosłu.

a l e się n i m
poszanowania,

j a k w s t r ę t u . M o ż n a b y p o w i e d z i e ć , że z b ó j e c t w o

między

góralami

szkoły,

jest uważane'

jiako r o d z a j

rycerskiej

p r z e z którą góral n i e w z d r a g a się p r z e c h o d z i ć ; n i e t y l k o
n i e w z d r a g a się, ale n a w e t j e s t r w a n y p ę d e m
nym.

(...)

Sam

napotkałem

bardzo

zacnych

wewnętrz­
z

innego

P r z y k ł a d y współczesnych p a m i ą t e k z m o t y w e m s t a r e g o
górala. I I . 4. Płaskorzeźba, d r e w n o m a l o w a n e . I I . 5. S p i n ­
ka metalowa odlewana.

w y w a r ł n a przyszłych p o e t ó w „ t a t r z a ń s k i c h " duży w p ł y w ,
kształtował s p o j r z e n i e
Jak

wyglądał

polskiej inteligencji na Podhalan.

główny

bohater

Sobótki,

zbójnik

Ja­

nosz?
„Janoszu, d z i e l n y g ó r a l u !
Skąd t y w z i ą ł się n a P o d h a l u
T a k i rosły, t a k i w d z i ę c z n y ,
T a k i s i l n y , t a k i zręczny?
T y w y s o k i , j a k Łomnica —
Jak lawina, t w a prawica,
Jako Tatry, twoje barki,
Jak l o t gwiazdy, bieg twój szparki.
Z a t r z y m a s z orła w obłoku,
Gdy m u u t k w i s z oko w o k u ;
T y obejmiesz t e n b u k w borze,
Co go objąć t r z e c h n i e m o ż e .
J a n o s z u , d z i e l n y góralu
Skąd t y w z i ą ł się n a P o d h a l u ?
N i e k o b i e t a , a l e skała
Z r o d z i ć n a m c i e b i e musiała."

5
4

w z g l ę d u górali, którzy, p o ś w i e c i w s z y

t e m u przejściu l a t

k i l k a , w r ó c i l i z n o w u m i ę d z y s w o i c h i są dziś
niejszymi gospodarzami
cunku swoich
(...)

krajowców.

Zbójnik

się o n z w y k l e
wiającą
w

b i e g u , gibkością

wainy

Jest

na

rodzaj
w

ideału

rzucaniu

w

tańcu

o n jeszcze

wszelkie

śmierć, w r ó g
w

jest

d l a górala.

okazałą postawą, niepospolitą

zręcznością

fizycznymi.

najporząd-

i n i c p r z e z t o n i e tracą n a sza­

charakterze

toporkiem,
jako

górala,

a zbójnik

zaletami

człowiek, o d -

n i e b e r . - l e i - z o i l s ;\va,
uległości.

zadzi­

szybkością

i t y m podobnymi
ideałem

jakiejkolwiek

Odznacza

silą,

clr.ijętny

Jest

najpełniej

na

to

wszystko

to

objawia.

M o ż e ż góral potępiać go za t o ? "
Zbójnik



j a k go

widzi

Goszczyński

cech b o h a t e r a r o m a t y c z n e g o .

Wyrasta

Jest

szlachetny,

n a d l u d z k i , niesłychanie



ma

wiele

z rodzimej
można

gleby.
powie­

dzieć — p o n a d p o z y t y w n y , m a szereg p r z y m i o t ó w ,

spoty­

kanych tylko w bajkach.
Zbójnik
kujące l a s y
w

podhalański,
w

podobnie

j a k duchy

zamiesz­

o k o l i c a c h Łopusznej, j a k d i a b i y

grecie p o d Wcisłową

skałką, j a k l e g e n d y

Tatarów w d o l i n i e Kościeliskiej

— w

pełni

o

siedzące
prgromie

trafił

Gosz­

czyńskiemu do p r z e k o n a n i a . M o d e l tego zbójnika — j a k
to

starałem

się

powyżej

wykazać

u p r o s z c z o n y m . Goszczyński



jest

modelem

był n a P o d h a l u z b y t

a b y zapoznać się z r ó ż n y m i w a r i a n t a m i l u d o w e j

krótko,
legendy.

J e g o spostrzeżenia b y ł y rzecz j a s n a z d e t e r m i n o w a n e
bowością

autora —

Jeszcze w

poety

1832 г., w

czasie p o b y t u n a P o d h a l u , z a ­

brał się Goszczyński do p i s a n i a w i e l k i e g o
poematu

o góralach, ze z b ó j n i k i e m
Poemat

Kościelisko.
Jeden
Sobótka

z jego
8

w

t e n n i e został

fragmentów

oso­

romantycznego.

opublikował

romantycznego

roli
nigdy

głównej, p t
ukończony.

Goszczyński

pt.

.

Sobótka

zyskała

sobie

wielką

popularność



tylko

w X I X w . w y d a n o ją co n a j m n i e j o s i e m r a z y . W i e r s z t e n

82

"1

„ A l e , c z ł o w i e k u , co z tobą się stało?
Gdzie t w o j a chata, gdzie t w o j e koszary?
G d z i e ś s w ą majętność p r z e m a r n o w a ł całą?
Straszysz p o n o c a c h , p o d o b n y do m a r y —
J a k zwierz, rozbijasz po t w o j e j dziedzinie,
N i e w i n n y c h l u d z i k r e w po t o b i e płynie —
W i e ł e ż ócz t r u p i c h p a t r z y z t w e g o o k a
D u s z a — j a k piekło, serce — j a k o p o k a ! "

A w i ę c w y s u n i ę c i e n a p i e r w s z y p l a n cech f i z y c z n y c h .
J a n o s z j e s t p i ę k n y , s i l n y , zręczny. S t o i n a c o k o l e ,

wy­

idealizowany, obmyty z k r w i . Do takiej interpretacji po­
s t a c i J a n o s z a j e s t e ś m y upoważnieni p o p r z e c z y t a n i u

So­

bótki.
J e d n a k — rzecz c i e k a w a —
glądać

zupełnie i n a c z e j .

nasz b o h a t e r m i a ł

Dowodzi

tego l e k t u r a

wy­

wierszo­
N a p r z y k ł a d z i e J a n o s z a m i a ł o się okazać w

w a n y c h szkiców, które w z a m y ś l e a u t o r a m i a ł y stać się,
jak

Sobótka, f r a g m e n t a m i w i e l k i e g o

s k o ». S t a n i s ł a w P i g o ń
boczych

1 0

poematu

Kościeli­

n a p o d s t a w i e t y c h szkiców i r o ­

n o t a t e k Goszczyńskiego

ustalił zamierzoną

p o e m a t u i rolę, j a k ą m i a ł w n i m odegrać

treść

Janosz, z w a n y gdzie i n d z i e j Garaszem, przeżywa d r a ­
mat:

utracił

bowiem

którą p o r w a ł y
szanowanego
Wtedy
znajdują

swą

dziwożony.
pasterza

to

To

Janosz

na Podhale

się w

ukochaną

dziewczynę,

powoduje,

z

się

Kasię,
dobrego,

w

zbója.

tatarski.

Górale

niebezpieczeństwie.

Kasia,

spadł n a j a z d

śmiertelnym

że

przeistacza

b y r a t o w a ć w s p ó ł z i o m k ó w , u k a z u j e się s w e m u

kochan­

k o w i w e śnie, n a m a w i a j ą c g o d o w z i ę c i a udziału w o b r o ­
nie Podhala
łunkiem

przed

i daleko

T a t a r a m i . P r o ś b ę swą

popiera

idącymi o b i e t n i c a m i . Janosz

w

poca­
decy­

dującym m o m e n c i e p r z y c h o d z i n a p o m o c góralom. R a t u j e
wszystkich,

s a m (tracąc życie, b y

się ze s w ą

ukOchaną-dziwożaną.

Aby

udzielić

skutecznej

(po

pomocy,

śmierci)

do J a n o s z a

jego

O t o n p . słowa,

ukochana

Kasia:

połączyć

rzecz

być J a n o s z rosły, s i l n y , zręczny. A l e n i e o z n a c z a
zbójnictwa!

rowość.

Jednak

czytelnik

nika

z

tego,

zbójnika,
Sobótce

Rzecz w a r t a podkreślenia, p o n i e w a ż

a głównie T e t m a j e r , tworząc idealnego

jakimi

jasna

to jesz­
dokonuje

rwraca

się

Wy­

pozbawienie
przypadko­

w i e l u autorów,

się n a G o s z c z y ń s k i e g o .

Niezwykle
zbójnickiej

zbio­

zbójnika-herosa,

1 1

powoływało

za

fragmentu,

„supergórialem".

że w y i d e a l i z o w a n i e

go w s z e l k i c h u j e m n y c h c e c h j e s t w
we.

walce

małego

Sobótki,

gwałtowny

zaczyna

się

rozwój
w

inteligenckiej

latach

legendy

siedemdziesiątych

X I X w . , co w i ą ż e się ściśle z p o c z ą t k i e m k a r i e r y Z a k o ­
panego

i z w i e l k i m z a i n t e r e s o w a n i e m , j a k i m zaczęła się

cieszyć k u l t u r a
Zjawiska

te

ludowa


Podhala.

dostatecznie

wiele razy i nie m a potrzeby w

znane,

pisano

o

nich

t y m m i e j s c u dłużej

się

n a d n i m i rozwodzić. W a r t o n a t o m i a s t zwrócić uwagę na
skład społeczny k l i e n t e l i zakopiańskiej w

musi

cze b y n a j m n i e j , że Goszczyński bez zastrzeżeń
apologii

s z l a c h e t n i e j e , p r z e i s t a c z a się m o r a l n i e w
ma t y l k o do czynienia z pięknym

Janosz.

poema­

cie — pisze S t a n i s ł a w P i g o ń — j a k rozbójnik i m o r d e r c a

latach siedem­

dziesiątych i osiemdziesiątych X I X w . O t ó ż w t y m p i e r w ­
szym o k r e s i e przyjeżdżała
gencja,

szczególnie —

do Zakopanego

twórcza. L u d z i e

wości

a r t y s t y c z n e j , entuzjazmujący

lami,

wprowadzili

zbójnika

głównie i n t e l i ­

c i , pełni

wrażli­

się T a t r a m i i

podhalańskiego

do

góra­
swoich

83

utworów i , w

konsekwencji,

części społeczeństwa
Europejski
domości

do

świadomości

znacznej

polskiego.
rozwój

Sabała.

W

dziejach

inteligenckiej

kultury

się ś w i a ­

regionalnej

Ody

zyskał

ową

niezwykłą

popularność,

już n i e z b ó j o w a ł , a l e znał d o b r z e

stwa, w

bił się p o p i s y w a ć

narodzie

ruch

niegdyś p o t ę ż n y m ,

regionalistyczny

był

a obecnie

jedną

uciska­

z nielicznych le­

g a l n y c h f o r m m a n i f e s t o w a n i a odrębności n a r o d o w e j ,

dziej

Polsce r u c h regionalistyczny
na Podhalu.

Hipoteza

górale — t o n a j b a r d z i e j
z powodu
stępności

warunków
terenu

w najczystszej,
cona

przez

tem

fizjograficznych,

zachowała

się

wpływy



z powodu

t u staropolska

niedo­
kultura

tu

niepoślednią

— Muszę
łubiński

Polacy

n i e m i e l i pojęcia, k o n t a k t ze
głębokie w z r u s z e n i e .

dla przybyszów

„szczęśliwymi

Zakopane,

z Kongresówki, wydawało

swobody.

Warszawiacy

poczynek

czy l e c z e n i e , p r z y j e ż d ż a l i

przed­
wszyst­

czasu.

Mogli

więc

pieśni

także

się

9

S4

(Sabałą



żeśmy

n a świat

nie

może

przyszli

razem

i

oba

„poza

za żebro n a h a k u , j a k J a n o s i k , ale z a w s z e

oazą
ży­
swo­

organizo­



O

h e j (a t a k ) rzecze, śmiejąc

aż się o c z y z a i s k r z y ł y ,
nych

naglących

Bardzo

zainteresowa­

turze. Był

w i e k u był J a n

Krzep-

Cha­

się

ze

sto l a t

buczki
kiedy

szkoda.
J a n , któremu

i p o t a r ł n o s r ę k a w e m , bez

powodów,

ale

wy­

zawiśli

t a k sobie,

z

żad­

przywyk-

nienia."

wolne­

zakopiańskich

pisze

AK)

jesteśmy s t o s u n k a c h .

wcześniej. B y l i b y ś m y

w
dziewiętnastego

czytelniku —

j a k a to

byłym

postaci

Jasiem

ludzkiej

— O j , J a s i u , J a s i u — m ó w i ę m u kiedyś —

łej E u r o p i e .
Jedną z n a j p o p u l a r n i e j s z y c h

z

się

dużą ilością

oddawać

c i się przyznać,

s k o c z y l i " . M o ż e b y ś m y co p r a w d a i r a z e m

także „oddychać

patriotyczne,

t e n to dopiero

bardzo

n i o m l u d o z n a w c z y m , t a k m o d n y m w o w y m czasie w c a ­

ostatniej ćwierci



szczegól­

c i e m n a r o d o w y m " — można b y ł o się w Z a k o p a n e m
b o d n i e w y g a d a ć , śpiewać

śpiewając:

w

szkoda,

przyjeżdżali t u n i e t y l k o n a w y ­

wać odczyty. P r z y b y s z e d y s p o n o w a l i

z tkliwością:

•— ż e

1 3

życzliwych
u c i s k u narodowościowego, o j a k i m

ko, wywoływał

go

a goście słuchali
k r w i utoczył...

f o r m i e , n i e zniekształ­

odegrała

dziećmi n a t u r y " , k t ó r z y w o l n o ś ć s w ą c e n i l i n a d e
nie

O j , S a b l i c z e k zbójnicek,
oj, siekierecka siostra.
Niejedna dusyoka
Bez n i o m w n i e b o posła

że

rolę.
W okresie

gawędami.

p o l s k i e z p o l s k i c h p l e m i o n ; że

najszlachetniejszej

obce

Potkańskiego ,
1 2

dawna

da­

r o z w i n ą ł się n a j b a r ­

Karola

od

zbójnicki f o l k l o r i l u ­

Szedł s t a r y Sabała z , y p a n a m i " w góry,

w a n i a światu znać, że „jeszcze n i e z g i n ę ł a " .
W

zbój­
zresztą,

dużą rolę.

trafiły

w P o l s c e n a g r u n t b a r d z o p o d a t n y . W n a r o d z i e bez p a ń ­
nym,

legendy

n i c k i e j człowiek t e n spełnił, p o części b e z w i e d n i e

ruch regionalistyczny, budzenie

narodowej,

towski

doniosłą rolę spełnił Sabała w p o l s k i e j
eksponatem,

myśliwym,

prawdziwym

autentycznym

sposób b e z b o l e s n y

pragnienie

rasowym

zbójnikiem.

kul­

góralem,
Zaspokajał

„zbliżania się do

ludu".

K o n t a k t z Sabałą n i e groził niebezpieczeństwem. B y ł o n
na

tyle

szorstki,

aby

stać

się

obiektem

zachwytów
10

R ó ż n e w e r s j e p o s t a c i górala. I I . 9. D r z e w o r y t W ł a d y s ł a ­
w a Skoczylasa.
I I . 10. Współczesny strój podhalański
prezentowany n a imprezie f o l k l o r y s t y c z n e j . I I . 11. Re­
klama domu towarowego
w Zakopanem

Z b ó j n i c t w u poświęcone j e s t w i e l e
Poruszając

przełęczy.

czątku z a s t r z e g a
przypadkiem

fragmentów w

to zagadnienie

już

się W i t k i e w i c z , a b y n i k t

sobie

czegoś

brzydkiego

Na

na samym
z

o

po­

czytelników

zbójnikach

nie

pomyślał:
„Zbójnika

trzeba

odróżnić

o d rozbójnika

d z i e j a . C i o s t a t n i są z w y k l i r a b u s i e , k r a d n ą c y
owce, mordujący
wszelkich

Tymczasem
siebie

ludzi

dodatnich

zbójnik

przeciw

wstrętnym,

jest

bohaterem,

przymioty

sile

którego

podli i

wyzuci

ze

wcielającym

w

przymiotów.

najpiękniejsze

wanym

dla rozboju,

i zło­

pieniądze,

rycerstwa;

jest

j u n a k i e m , dla którego
się o n

dopuszcza

zbunto­

mord

tylko z

jest

ostatniej

konieczności — w o b r o n i e życia. J e s t o n w s p a n i a ł o m y ś l ­
ny, s i l n y , mężny, h u l a k a i w i e r n y towarzysz.
zdobyte
nie

na bogaczach,

n a p a s t u j e . (...)

bodnego,

śmierci

czar

bił

niebezpieczeństw

h o n o r n y c h chłopów

dziedzinie

do

ze

Wieszano

biedaków

od tego

życia,

i

czynów

i c h za

swo­

ciągnął

spokojnej

awanturniczych

na haku.

Pieniądze,

Ubogim i nigdy

Niepokonany

pełnego

wszystkich
w

rozdaje

zagrody

i

strasznej

^pośrednie

ziobro",

zostawiając n a p a s t w ę długiego k o n a n i a .
— A l e n a s u b i e n i c y wisieć t o h o n o r n a r z e c ! B o t a m
dziadów

n i e w i e s a j o m , i n o chłopa! T a m d z i a d a

łajom, i n o co najtęzsy
T a k streszcza
cała l e g e n d a

11

przedstawicielem

krzepkiego

p r y m i t y w u , na t y l e

stą, a b y się chętnie p o p i s y w a ć

przed

dobrze

pokazać

wychowany,

stosunku. Nic tedy

aby

nie

dziwnego,

larność, że u w i e c z n i o n o
n a c h , że j e g o z w r o t y

„panami", na t y l e
swego

do

że zyskał o g r o m n ą

można znaleźć w

i

ryci­
czy

Krzyżakach
i

kiewicz

repor­

całej
polską

ło Stanisława W i t k i e w i c z a
danie książkowe,
w

z

Na

przełęczy

drzeworytami

u

którego I w y ­

,

a u t o r a , ukazało

się

1890 r o k u . K s i ą ż k a t a doczekała się w i e l u w y d a ń i do

dziś pełni r o l ę s w e g o r o d z a j u podręcznika w i e d z y o
halu i Tatrach. Napisana
gestywna

Pod­

jest wspaniale. N i e z w y k l e

i b a r w n a , siłą s w e g o

artystycznego

jakiejś b a j e c z n e j

su­

spojrzenia

n a r z u c a tysiącom czytelników wizję P o d h a l a i T a t r

jako

H e l l a d y , r e s z t k i z a n i k ł e g o świata, i d e a l ­

n i e p i ę k n e g o zakątka. T a k ż e g ó r a l e w Na przełęczy

kulturą.

chowe

i jego mieszkańcami,
Podhalan

zachowaną,

Polsce, pozbawioną

to

jest

ongiś

obcych

Przyjmując

Wit­

szczęśliwym

powszechną

naleciałości
założenie

p o w i n n o przyjść

n a r o d u . T a k i e było teoretyczne

n i a t z w . „stylu
Styl

c h y b a popularności przyniosło S a b a l e d z i e ­

kultura

okoliczności

jest

zbójników."

Podhalem

że

w n i o s k u , że o d P o d h a l a

taży, j e d n y m z n a j p o p u l a r n i e j s z y c h chłopów p o l s k i c h .
Najwięcej

sądził,

zbiegiem

nich
popu­

go n a w i e l u f o t o g r a f i a c h

że stał się b o h a t e r e m w i e l u książek

Popiołach,

arty­

nie w o -

wisieć!

Sabała t e n u r o k , k t ó r y m o t o c z o n a

tatrzańskich

Zafascynowany
i

chłop t o m u s i

w

typowo

doszedł

do

odrodzenie d u ­

założenie

powsta­

zakopiańskiego".

zakopiański, w

rozumieniu Witkiewicza

do s t a r y c h , t y p o w o p o l s k i c h f o r m , m a n i f e s t a c j a

nawrót

polskości,

stał się w b a r d z o k r ó t k i m s t o s u n k o w o czasie niesłychanie
modny. Kiedy wiadomo
piańskie, t o nasze,
produkcja

przedmiotów

suknie balowe,
żanki

b y ł o już n a p e w n o , że co

narodowe
w



rozpoczęła

stylu

zako­

masowa

zakopiańskim.

fortepiany, m a k a t y , fasady

do k a w y ,

się

Szafy,

domów,

noże d o p a p i e r u , u m y w a l k i —

się f a n t a s t y c z n y m w p r o s t p o w o d z e n i e m .

fili­

cieszyły

Witkiewicza

r z u c a n o l i s t a m i prosząc o z a p r o j e k t o w a n i e

różnych,

za­
cza­

mają

s e m n a j b a r d z i e j zaskakujących p r z e d m i o t ó w w s t y l u z a ­

c e c h y h e r o s ó w czy b a ś n i o w y c h p o s t a c i . D r o b n y p r z y k ł a d :

kopiańskim. N a d a r z y ł a się wspaniała o k a z j a . M o ż n a b y ł o

„Sabała m ó w i z p o d z i w e m
— O
kiej

t e l i m kęsku

piersy

zleciał!
o swoich

r a z za

Zdaje

o swojej

moskala

kozami

się, że

powietrznych

poleciał!

się

słyszy

u

na Krzywań.

Mateja

«ryktara» n a L i p t o w i e

na rano b y l i

I

orła,

wypłatać

stery

patriotyzm

kiełi

jus powyżej

z

l e c i e l i

to

światy

się

przysłu­

p o d Krzywań,

towarzyszami

o północy,

d n i latał,

opowiadającego

podróżach, i l e r a z y

c h u j e t e j opowieści. O n i z a w s z e
albo

(placek)

młodości:

«a n a

zabrał

kasę

dzieWiątom,

„Wygląda

jeden

baca... I

do naszego życia m i e j s k i e g o ,

bajki:

za g ó r a m i , za l a ­

rzeczywiście, w s t o s u n k u
życie n a t e j p o l a n c e

zielo­

n e j , słonecznej, życie t a k p i e r w o t n e i p r o s t e w y d a j e
kartą

z

jakichś

w i e k u ludzkości."

bajecznych

opowiadań

o

zaborczym,

manifestując

się n a r e p r e s j e ,

a

swój

jednocześ­

n i e p r o d u k o w a ć — l u b m i e ć — r z e c z modną, nowoczesną
i

narodową. T e l i s t y

do W i t k i e w i c z a , t a k ś w i e t n i e i l a ­

p i d a r n i e ilustrujące z j a w i s k o r o z p r z e s t r z e n i a n i a się .ystylu
zakopiańskiego",
zachowane,
skiego
wilii

t o j a k początek

władzom

bez narażania

w

szczęśliwym

znajdują

się w

Zakopanem.

trafem

w

spoirej

archiwum Muzeum

D l a przykładu

cytuję

części

Tatrzań­
fragment

l i s t u J a n a G w a l b e r t a P a w l i k o w s k i e g o , właściciela słynnej

Kościelisk, n a u p ł a z i e * " .

I n n y przykład:
sami, był t a k i

figla

się

szczęśliwym

„Pod

12 m a j a

J e d l a m i " , do Stanisława W i t k i e w i c z a , z

dnia

1897 r o k u :

„Pytał
carskiej w

mię

Kl.(Łmaszewski,

dyrektor

szkoły

Kołomyi — A K ) o figuralne m o t y w y

szły m i n a m y ś l

owe obrazy

góralskie

garn­
i

na szkle

stawiające J a n o s i k a skaczącego p r z e z ogień, a o b o k

przy­
przed­
niego

t o w a r z y s z e , k t ó r y c h m i r a z Sabała w s z y s t k i c h p o i m i e n i u

85

I I . 12. D r z e w o r y t S k o c z y l a s a o t e m a t y c e zbójnickiej. W p ł y w y S k o c z y l a s a n a u t r w a l e n i e się
s t e r e o t y p u z b ó j n i k a : I I . 13. D r z e w o r y t b a r w n y E d m u n d a B a r t ł o m i e j czy k a p r z e d s t a w i a j ą c y
zbójnika. I I . 14. W y c i n a n k a n a w z ó r d r z e w o r y t u S k o c z y l a s a

p o n a z y w a ł . [Powiedziałem o t y m K I . , k t ó r y sądzi, że d a ­

dzając stąd z b y t d a l e k i c h i z b y t o p t y m i s t y c z n y c h

wnios­

łoby się t o w z i ą ć i dać n a k a p i e p i e c a , a l b o n a k a f l a c h

ków

jednak

Okładających

przyznać, że t a k i w y n i k o d r o d z e n i a

k o m i n , k t ó r e stanowią

czyznę, n a k t ó r e j
Grunwaldem
by

dałoby

dużą r ó w n ą

się cały o b r a z

umieścić! C o S z a n o w n y

powiększyć

P a n n a to?

d o n a t u r a l n e j wielkości

c h ł o p c ó w " n a t ę ścianę
Wojciech

Brzega

jego s u r o w y

krytyk

płasz­

jak Bitwa pod
tych

kaflową?"



uczeń W i t k i e w i c z a , a



zarzuca

następnie

Witkiewiczowi

d y l etan -

t y z m i k o m p i l a t o r s w o . S t a w i a n o też często z a r z u t

Wit­

15

k i e w i c z o w i , że p r o j e k t o w a n e
n i e f u n k c j o n a l n e , n i e nadają
są w a ż n i e j s z e

od funkcji

przez niego

przedmioty

się do użytku, że

p r z e d m i o t u . Pomijając

t e w z g l ę d y , t r z e b a s i l n i e podkreślić, ż e s t y l
był wspaniałym

środkiem

świetnym sposobem
kowanym

budzenia

1900 r . p o d t r z y m y w a ł

jednak

zakopiański

agitacji narodowościowej,
d u c h a polskości w

i germańizowanym

narodzie.

przekonanie,

że



zdobienia

rusyfi-

Zbójnik
n i e jest

był

około

latach

między

tury

przepaścią,

„niższymi

która

l u d o w e j . Mało k t o j e d n a k

skiej XllX-wiecznej
niące się m i ę d z y
wet

b u d o w l a , która n a powrót

j e d n a k i szczyt,

był

róż­

choćby n a ­

identyczny;

powstały

zaspokajają

powyższe jest

mem

i że n i e m a p o t r z e b y

niech przyjedzie

do

zjawisko

truiz­

r o z w o d z i ć się n a t e n t e m a t ,

Zakopanego.

Jednocześnie z r o z w o j e m
we

zupełnie

stylu

— kultura

zakopiańskiego,

Podhalem,

w

r o d z i się n o ­

neoluidowa. P o d t y m t e r m i n e m

zespół w y t w o r ó w

kulturowych, wzorowanych

wairsitwami, wznosi

się

odbiorcy.

c a ł y naród

M o r r i s , t u się stało:
n a d chałupą
którego

i

jednym
biedny
potrzeb

n a d pałacem

sterczy

j a k k w i a t z wierzchołka góry — pazdur. N i e
86

to d w a przedmioty

sposób z a s a d n i c z y ,

n a k u l t u r z e t r a d y c y j n e j , ale powstałych dla n i e - l u d o w e g o

obejmuje

z

że

się

wiekami

i b o g a t y zbliżają się do s i e b i e w s f e r z e w y ż s z y c h
się

chałupy —

sobą w

p l e t n i e różne k u l t u r o w e e k u m e n y ,

Jeden z p i e r w s z y c h przykładów zbójnictwa
zrobić

wznosi

sprawę,

i n n e p o t r z e b y . K t o sądzi, że z d a n i e

starał s i ę u r z e c z y w i s t n i ć


sobie

kul­

„Pod J e d l a m i " i pazdur z chłop­

i c h wygląd zewnętrzny

wego

sferze s z t u k i

zdaje

się,

dawnej

z p r z y c z y n d i a m e t r a l n i e różnych, o t o c z o n e są p r z e z k o m ­

d a c h e m , jednaką kulturą. T o , o c z y m m a r z y ł R u s k i n , co

duszy, w

utożsamiało

otwarła

przed

i wyższymi"

zakopiańskich

kultury

narodowego".

do dziś, z r e n e s a n s e m

pazdur na dachu w i l l i

rozumiem

stanowisko:
„Nad

wzorów

utożsamia zresztą

się d a w n e j

d l a życia

miarę w z r o s t u zainteresowania

jeszcze r a z u z a s a d n i a s w e

16

Popularność
i

jeszcze

t a k źle. M o ż e m y być jeszcze s i l n i , śwarni, h o n o r n i .
W i t k i e w i c z w Po

stosunków społecznych, t r z e b a

m a o g r o m n e d o d a t n i e znaczenie

Może

„śwarnych

dla rozwoju

w

niebo,

wyprowa­

opisuje

Wojciech

przyjemność

Brzega .
1 7

Modrzejewskiej,

do Z a k o p a n e g o

furkę

„napadli zbójnicy".

s i e m b y ł Sabała. S t a r u s z e k p r z e j ą ł s i ę s w ą rolą
f u r m a n a , ale w s u m i e b a w i o n o

się

by

zorganizował d l a

n i e j atrakcję — n a p a d z b ó j n i k ó w . N a jadącą z
rówki

neoludo-

O t o Chałubiński,

wspaniale.

Jaszczu­
Harna­
i

pobił

14

18

E s t e t y z a c j a l e g e n d y z b ó j n i c k i e j . I I . 15. D e k o r a c j e r e s t a u ­
racji „Jędruś" w Z a k o p a n e m .
I I . 16. T a l e r z d r e w n i a n y
z intarsją i p r z e d s t a w i e n i e m zbójnika. I I . 17. N o ż e „ z b ó j ­
n i c k i e " , n a w z ó r d a w n y c h noży podhalańskich, w y k o n y ­
wane
dla Cepelii
przez m i e j s c o w y c h
rzemieślników.
I I . 18. N ó ż do p a p i e r u z postacią zbójnika — p a m i ą t k a
współczesna. I I . 19. „ Z b ó j n i k " współczesny n a i m p r e z i e
f o l k l o r y s t y c z n e j w Sądeckiem

Kazimierz

Przerwa-Tetmajer,

jeden

z najwybitniej­

szych p r z e d s t a w i c i e l i n e o r o m a n t y z m u polskiego, a j e d n o ­
cześnie

najpopularniejszy

skiego

piśmiennictwa,

autor

czerpał

w

dziejach

szeroko

z

podhalań­

legendy

zbój­

nickiej.
Tetmajera

u t w o r y prozą

Skalnym

Pc:lhr 4

Bajeczny

świat

i

Janosik

na temat

(1903, następne

:1

(1906),

Tatr

Nędza

zbójnicki, t o : Na

wydania

Maryna

poszerzane),

(1910). D w i e

Litmanowski

ostatnie

zycje w y d a n e

zcstaly

w

Legenda

Wśród

„podhalańskich" w i e r s z y

ra

Tatr.

znajdujemy

bohaterem

i c h jest

to Śmierć
kowym

sporo

Jadwidze,

Pieśń
Ballada

Legenda
Tetmajera,

Twórczość

Marsz

d w u t o r o w o : miłością

i

wytworem
nymi

była

Jak

Janosik

chyba

znany
Podhala.

inspirowana

i prądami

się t o szczególnie w Na

W i e l o k r o t n i e zaznacza T e t m a j e r ,

halu.

Janosi-

Skalnego

Tetmajera

do f o l k l o r u

nich,

O

śmierci,
ze

ogół

z

Szalamonównie

najbardziej

zbójecki

Na

znane

zbójniku,

o Janosiku

po­

tytułem
Tetmaje­

zbójnickiej.

o Jaśku

i wreszcie

„zbójecka"

epoki. Przejawia

tematyce

o Janosikowej

z cesarzową,

utwór

1912 r . p o d w s p ó l n y m

Janosik. Najbardziej

Janosika,
turnieju,

tańczył

o

(1909)

z Hrubego

literackimi

Skalnym

Pod­

że u t w ó r t e n j e s t

j e g o w y o b r a ź n i , że o p o w i a d a n i a n i e są s p i s a ­

gawędami

l u d o w y m i . Jednocześnie

s t a r a się

Tet­

m a j e r , a b y o p o w i a d a n i a w y g l ą d a ł y t a k , „jak b y się stały
naprawdę
dwojakie

i

opowiedziane

źródło

były

przez

inspiracji powoduje,

chłopów" .
I S

że

Na

Podhalu

stało się p o p u l a r n e z a r ó w n o w ś r ó d

polskiej

j a k wśród P o d h a l a n .

z najpopularniejszych
wszedł

do f o l k l o r u

Tetmajer

inteligencji

stał się

twórców polskich, a

Owo
Skalnyin

jednym

jednocześnie

neoludowego.

J e d n a k — t r z e b a t o s i l n i e podkreślić — zbójnik t e t majerowski

różni się z a s a d n i c z o

od ludowego.

Tetmajer

w i d z i zbójnika w sposób — j a k t o się z w y k ł o uważać
„impresjonistyczny":

88

wychwytuje

jego

cechy



zmienne,

ulotne, chwilowe.
Tetmajera;

Podkreślało

znajdziemy

w

ten fakt wielu

jego

twórczości

biografów

To

szereg n a to

wpływ

dowodów.
np. w

Bajecznym

— było piękne p r z e z niesłychaną

Tatr

brazu

i

warunków,

za b a j e c z n y
kryjący

wśród

których

zupełnie m o m e n t

z sobą

z szałasu,

dwunastoletniego
jaka
i

krajo­

żyli.

ten Wojtek

gdzieś

wówczas

n a polankę

bębna,

to była

wówczas

gdzie z daleka

puszcza

Mateja,

s m u t n e , j a k stare

gęśli

góralskie

były,

i

sobie,
usłysz­

monotonne
podpatrzmy

g d z i e z p o m i ę d z y gałęzi n a p o l a n c e słońcem z a l a n e j
chłopię
czoło

góralskie

włosach,

olbrzymiego

długich,

grające
chłopa,

„noszącego

się"

być p o d o b n y
Inny

o

świecącego

drukowane

opowiadanie
w

do

„Tygodniku

który
lotu"

Jak

chanki
gdzie
i

porzuca
zabija

aby

bezpieczną

1 9

.

wzieni

Wojtka

Illustrowanym"

utworze

kryjówkę,

a

dobrowolnie

o pokazanie

jej

także

ślizgając

t y m fabuła

sprawiedliwości,

n a wieść

najdroższą,

adoratora,

Następnie,
wreszcie

tylko

opowiadania

swą

znajomych

piów.
W

Bohater

się

spojrzenie

się

dzikiego

malowniczo

paru

do

się

na plan

górala

karczmy,
krewnych

przygodnych

krwi,

oddać

schodzi

idzie

tańczy

ga­
sobie,

„zian d a r o m " .
dalszy.

o swoistym

ustawionego

ko­

na

planie. Po b o k a c h , d l a ozdoby, t r u p y i m u z y k a

Chodzi

stałego

wywarło

ujemny

społeczeństwie

polskim

odnosił w r a ż e n i e , że —

z pierwotną

przez cywilizację,

obdarzonych

i

fizyczną,

nadludzką

bardziej

siią

do

starożytnej

polskiej X X

przyrodą

wielkimi

zupełnie

Hellady,

„Gdyby

zbójnicy

chlebniejsze

tkniętych

do

zbliżonych

rzeczywistości

m i e l i swego

Homera,

jako

p r z y d o m k i byłby on i m dawał:

najpo-

wysokoska-

czący i szybkobiegający.

B o zaiste, ż e b y w s k o c z y ć

małe,

okienko

dawnej

pośrodek

izby",

wysokie

góralskiej

„na

d z e n i e być
z

gibkim i chybkim.

Pardołówki

za

wielkie

stół w y s k a k i w a ł ; W o j t e k
żelaznym

wy­

namiętnościami

innych,

niż

na



w.

w

Kuźnicach

palce
Mateja

za

ucho

chałupy,

albo

przez

karczmy

trzeba

było

I

tacy

też

byli.

nadprzyro-

u nóg

się

ująwszy

Kośla

po c e t n a r o w y m
wziąwszy,

na

ciężarze

iprzez

przy­

kopę w o d n ą skakał. J a s i e k N o w o b i l s k i « j a k fciał, p r z o d ke, boke,
drzewa

zadke,

równymi

nogami

ze z i e m i e

na

sionge

wyskocćł».

O W a ł o w y m Jaśku K u l i , który z o j c e m
t e i , J a n i e k i e m , z b ó j o w a ł , opowiadają,
b o w a l i do m e t y

i Wałowemu

Wojtka Ma­

że k i e d y

kapelusz

się

pró­

spadł, podjął

go

i J a n i c k a w b i e g u p r z e z g ł o w ę przeskoczył, oraz że k i e d y
m u znów kapelusz k i e d y indziej w i a t r zerwał, g d y
chodził kładkę, skoczył

prze­

za n i m n a d w o d ę , s c h w y c i ł

go

i n a kładce z p o w r o t e m stanął, to z n a c z y , że zatoczył łuk
w

powietrzu".

poczuciu

Tetmajer

pierwszym

podhalańska

góralska.

kontaktu

w

rosło p o d T a t r a m i iplemię „ d z i e c i n a t u r y " , n i e

Skalnym

o zdradzie

adoratora,

we

albo
musiał

z 1902 г., n r 3 1 , w ł ą c z o n e następnie d o t o m u Na
Podhalu.

na

leżącego

mosiądzu,

tańcem,

do p o d r y w a n i a się orła


a obok

od

ciupagi

małe

spadających

na skrzypcach,

dookoła

przykład

Chrońca,

jasnych,

skutek

Obrochtę,

Tatry,

dzikie,

nuty

zabie­

Wyobraźmy

odwieczna

brzęczenie

Cóż

śródleśną,

Bartka

i każący m u s o b i e grać n a gęślach. (...)
my

poezję

złodzieje

poezji

świe­

się p r z e d pościgiem ś m i e r t e l n y m n a h a l i ,

rający

n a kształtowanie

s t e r e o t y p u górala. C z y t e l n i k

„ T o złodziejstwo — c z y t a m y
cie

„impresjonistyczne"

2 n

zastrzegał
nie jest

(tzn. z początków

się w i e l o k r o t n i e , że

opisaniem

XX

górali

w . ) , lecz poetycką

jego

proza

współczesnych
wizją

czasów

iii

м -

«V-

89

P r z e t w a r z a n i e l u d o w y c h m o t y w ó w i k o n o g r a f i c z n y c h . I I . 20. S t a r y o b r a z e k
n a szkle o t e m a t y c e zbójnickiej. I I . 21. F r a g m e n t w y s t r o j u wnętrza „Domu
Turysty" w Zakopanem

91

minionych
można

bezpowrotnie.

Z



deklaracją

t y l k o częściowo. B o h a t e r o w i e

zgodzić

się

Tatr,

jak

Legendy

na p r z y k ł a d K r z y ś , S a b l i k , M a r y n a — m i e l i s w o j e
wiedniki

w

rzeczywistości.

t r u d u można r o z s z y f r o w a ć
w i , które pozowały
wy

XVII

myśloną

połączenie
stościami
obraźni

w

jeden

„miastowych"

postaci

stosunki

„ W e m g l e , poniżej, w
c i a m i trzymając w z a j e m
szli,

snadź

przynapici,

poprzek
zarzucone

stary

z poło­

realiów

góralską

społeczne
wiek

uboczy,

z

z

i

osobi­

że w

na P o d h a l u ,
n a d przepaś­
karki,

Janosik

Nędza

Minęli

Mary­

L i t m a m o w s k i z r u s z n i c a m i n a p l e c a c h . (...)

nę poniżej p o m g l i s t y m s t o c z y s k u góry n a d przepaściami
idący

J a n o s i k z S a b l i k i e m , a ona wbijała

oczy w

tego

h e t m a n a , j a k b y się w n i m całe góry i cały l u d z b i e g a ł y .
O n i (...)
ry

śpiewali, zataczając się w e m g l e p o upłazie, s t a ­

Sablik

ny."

i białorucy

h e t m a n zbójecki

złotem

malowa­

21

j a k to z w y k l e

del,

Sabała,

świat

jest

Poezje

bywa,

rzecz

upraszczał.

że s t a r y h e r o s , g ó r a l - m o -

chodził p o d r ę k ę z J a n o s i k i e m ?

bajkowy,

nie warto

„zbójnickie"

spierać

Tetmajera

mają

się

o

nieco

Gdy

cały

szczegóły.
inne

ce­

chy

niż p r o z a . J a n o s i k (bo o n t u j e s t najczęstszym, p r a ­

wie

jedynym

bohaterem)

jest

postacią

tak

zmitologizo-

waną, baśniową, że t r u d n o tu m ó w i ć o a n a l o g i a c h z g ó ­
ralską

codziennością.

wy­

XVII.

ręce n a s w o j e

Sablik

wy­

mitologią,

mitycznych

k u l t u r a podhalańska n i e w y s z ł y p o z a

bez

pisarzo­

panoramy

Polsce powodowało,

odpo­

Tatr

współczesne

rzekomo

obraz
całej

Legendę

podhalańskich

Tetmajera

znanymi

postacie

do podhalańskiej

w. Pomieszanie
przez

Czytając

Czytelnik,

W końcu cóż w t y m d z i w n e g o ,

„ P i e r w e j c h w y c i ć n i e d ź w i e d z i a za kudły,
z podkrzywańskich w y w l e c c i e m n y c h lasów;
p i e r w e j w b i e g u W a g zatrzymać w a r t k i ,
a l b o w i c h e r stłumić p o ł u d n i o w y :
n i m w o k o w y spętać J a n o s i k a ,
n i m powstrzymać jego orle chody,
n i m p r z y t ł u m i ć j e g o m o c zuchwałą.
S i e d m l a t ssał o n n i e d a r m o pierś m a t k i :
c h w y c i b u k a d o potężnych r a m i o n ,
jak w y r y w a dziewczyna konopie,
tak on w y r w i e z k o r z e n i a m i buka.
C h w y c i k a m i e ń do potężnej dłoni,
k a m i e ń duży, j a k o s i e d i n g ł ó w l u d z k i c h ,
k i e d y s z n u r e m o b w i ą ż e go s i l n i e ,
r z u c i w okno strzelistego z a m k u ,

26

25

92

I I . z5. Z b ó j n i k — p r a c a u c z n i a S z k o ł y P r z e m y s ł u
D r z e w n e g o z l a t t r z y d z i e s t y c h . I I . 26. Z b ó j n i k —
o d z n a k a f e s t i w a l u „ T a t r z a ń s k a Jesień". I I . 27. D e ­
koracja ulicy Krupówki w Zakopanem z okazji
festiwalu

choćby o k n o b y ł o j a k w i e r c h s m r e k a ,
w p a d n i e kamień, o n w e j d z i e p o s z n u r z e . "
W

okresie

czyna

coraz

nicka.

największej

gwałtowniej

Jednocześnie

popularności

go i Taniec

Tetmajera

zanikać l u d o w a t r a d y c j a

przyjeżdża

do

Zakopanego

za­
zbój­
coraz

w i ę c e j „ p a n ó w " . W y c h o w a n i n a podhalańskiej l i t e r a t u r z e
i sztuce, żądają p o t w i e r d z e n i a n a m i e j s c u s w y c h

wyobra­

żeń

związku

z

o Podhalu

t y m obserwować

przeznaczonej
i

i gotowi

do d n i a

Władysław
artystów

można

rozwój

dla

podtrzymywanej

neoludowej,

nich

przy

życiu.

urodzonej
Legenda

dzisiejszego.
Skoczylas,

polskich w

jeden

okresie

dził n a szerszą skalę zbójnika
iSkoczylas

legendy

dla „miastowych",

z ich przyczyny

t a żyje

są za t o zapłacić. W

był

twórcą

z najpopularniejszych

międzywojennym,
jako temat

wielu

prac

o

wprowa­

plastyczny.
tematyce

pod­

o tematyce

Skoczylas,
nawoływał
ganie

Jana Kasprowicza.

zbójnicki

także k i l i m y

5 2

jeden

z założycieli

Stowarzyszenia

do s t w o r z e n i a s z t u k i n a r o d o w e j

„Ryt",

poprzez

sięgnął

jednak

tetmajerowskiego.
drzeworycie

robota

silni,

zacznie

Jezus

zbójnika

jak w

Legendzie

Maria! —
niebawem,

idą

zbójnicy

zgrabni
ale

podziwiając

dwie

teki

zbójnicką
w a ł Bajdę

drzeworytów

o tematyce

w 1918 i Tekę

podhalańską

o Niemrawcu

podhalańskiej:

Tekę

w 1922 r . Z i l u s t r o ­

Jana Gwalberta

Pawlikowskie­

od

Mokra
obrazek

m o ż e m y o t y m n i e myśleć.
Prace Skoczylasa
czesnych
i

widzenie

i

wywarły

potomnych.

wielki

Widzenie

plastyczne Skoczylasa

wpływ

na współ­

literackie

Tetmajera

s p o w o d o w a ł y , że

zbój­

n i k podhalański w o c z a c h większości P o l a k ó w — t o s y m ­
nym

Wydał

na

więksi

niezwykle.

b o l n a d l u d z k i e j siły i w i e l k o ś c i , postać w i d z e n i a w

Zakopanem.

lecz

Tatr,

hydropatycznym

w

nie

ludowego,

idą zbójnicy g i b c y , piękni, g r o ź ­

zdecydowani,
się

t e m a t y k i zbójnickiej

do

Podobnie

Skoczylasa

surowi —

smreków,

wypadku

Skoczylas

halańskiej. P r o j e k t o w a ł w n ę t r z a , m . i n . s a l o n w zakładzie
dra Chramoa

się­

do twórczości l u d o w e j . S a m starał się także speł­

nić t e n p o s t u l a t . W

ni,

Projektował

zbójnickiej.

tylko momencie.

m i m o zmieniających

To

„impresjonistyczne"

jed­

widzenie,

się p o g l ą d ó w n a l i t e r a t u r ę i sztukę,

m i m o p o w s t a n i a n o w y c h dzieł l i t e r a c k i c h i p l a s t y c z n y c h
o t e m a t y c e podhalańskiej, t r w a do czasów współczesnych.

93

Ś w i a d c z y O t y m wystarczająco
Prawie
kim

wszystkie

motywem,

p i e r u , talerze,
wtarzają
czylasa.
polskie

w mniejszym
po

dziś

do p a ­

stopniu po­

stworzone
dzień,

zbójnic­

noże

l u b większym

ikonograficzne,

t e n sposób

naśladowców

pamiątkarstwo.

j a k k a s e t k i , płaskorzeźby,

motywy
W

dzisiejsze

współczesne n a m p a m i ą t k i ze

przez

poprzez

i kontynuatorów, oddziaływa

Sko­
swoich

Skoczylas

na

społeczeństwo.

Okres dwudziestolecia
bitnie

estetyzujący

międzywojennego

stosunek

do

cechuje

góralszczyzny.

w a n o w y d o b y ć z ludowości p i e r w i a s t k i e s t e t y c z n e ,
wszystkim urok p r y m i t y w u . Jan Kasprowicz
Taniec

s t a r a się o n a j d a l e j

zbójnicki

kulturowe

Stąd, n i e k i e d y ,

góralską.

wiersza,

się

jakby na­

Stąd w y r a ż e n i a

całe f r a g m e n t y

przede

w poemacie

idące zbliżenie

do b o h a t e r ó w . Stąd r y t m

śladującego m u z y k ę

wy­

Próbo­

gwarowe.

są c y t a t a m i z pieśni l u ­

dowych.
„ H e j ż e , chłopcy, h e j !
Z wichrów, h a l i k n i e j !
Potokami,
Jeziorami,
Wirszyczkami,
Turniczkami,
Z a orłami,
Kozicami,
O d k r z a k a do k r z a k a ,
Z buczaka na pniaka!
Posiejemy strach! H e j !
Z a t r w o ż y się L a c h ! H e j !
L i p t a k skrzydła s t u l i ,
Jak trafion od k u l i
Scierwożerczy p t a k ,
G d y nas w a r i i szlak,
Z pałaszem n a p r z e d z i e
Janosik powiedzie!
Ach!
D z i ś n a m tonąć w łzach:
J a n o s i k n i e żyje,
C z a r n y dół go k r y j e ,
A pałasz t e n r d z a w y
Co wiódł o d O r a w y ,
Na wysokiej borze
Z a c i ę t y w j a w o r z e —•
Hej!..."
Estetyzujący

stosunek

do góralszczyzny c e c h u j e

że p l a s t y k ę o k r e s u m i ę d z y w o j e n n e g o . J e d n y m

z

tak­

najbar­

d z i e j c h a r a k t e r y s t y c z n y c h p r z y k ł a d ó w j e s t twórczość Z o ­
fii

Stryjeńskiej. Ż y w y

ka

wyraźnie

k o l o r y t , rodzaj

nawiązują

do

stylizacji, tematy­

folkloru,

do

jego

wzorów

plastycznych.
Utrwalony

na dobre

w

społeczeństwie,

w w i e l u u/bworach s t e r e o t y p

nadludzkiego

sprawdzony

zbójnika, stały

p o p y t na tego r o d z a j u b o h a t e r a i s e n t y m e n t a l n y
do

Podhala

olbrzymich

rzesz

n i k i , k t ó r e s p r a w i ł y , że w
jawia
na

się w i e l k a

bardzo

to

czyn­

ciekawy,

na temat

Tatr

pasjonujący

i

i

Podhala

M a r z e n i e m piszącego t e s ł o w a j e s t znaleźć
kopiańskiej. N a p r z y k ł a d z i e
rało
stwu

społeczeństwo
lekturę
w

widziało T a t r y

pisarzy

wydawcę,

powodzenie,

przekonany,

widać

i Podhale,

podhalańskich,

literaturze na temat

dziej. Jestem

grafomanii

Podhala

co

się

jak

najbar­

niezwykłe

a być m o ż e dałaby początek b a d a n i o m n a d

narodowej.

W

t y m miejscu

sca — p r z y t o c z ę t y l k o k i l k a
np.

wiersz

Tańce: *
2

94

odbie­

społeczeń­

podobało

że r z e c z b y miała

za­

najlepiej,

g r a f o m a n i ą w o g ó l e , zupełnie zapoznaną dziedziną
literatury

to

pouczający.

k t ó r y b y się z d e c y d o w a ł w y d a ć antologię g r a f o m a n i i
jak

po­

tatrzańisko-podhalańskich

poziomie.

poetycka

temat niezwykle

stosunek



l a t a c h międzywojennych

ilość w i e r s z y

niskim

Grafomania

czytelników

Zofii



naszej

z braku miej­

d r o b n y c h przykładów.

Kośeiszewskiej

Zbójnicki

z

Oto

cyklu

„ U r o d z i ł się n a śniegu, a m o ż e n a h a l i ,
Słuchał s p o w i e d z i s m r e k ó w i s z u m u s i k l a w y
A d l a c z e g o n i e p a l i t e n t a n i e c górali?
Dlaczego jest żywiołem ognisty i k r w a w y ?
J a k b y z a c z a r o w a n y ręką
Skoczylasa,
O r l i , d u m n y , z płomieniem i g r a koza dzika —
I któż n i e z r ó w n a n e g o doścignie zbójnika,
G d y l a t e m n a p o l a n i e nocą srebrną h a s a ? "
Oto i n n y przykład: f r a g m e n t
wiersza
E . S k o k o w s k i e g o Zakopiański
Farys.

Stanisława

24

„ — H e j , precz m i z drogi, p o t o k i !
W h u r a g a n o w y m rozpędzie
M i j a m przepaści k r a w ę d z i e ,
Prześcigam b y s t r e obłoki!
Już w n a d z i e m s k i e lecę s z l a k i ,
G d z i e słoneczne krążą p t a k i ,
T a m , g d z i e o r ł y mii z z e n i t u
K r z y c z ą : zgiń, a pędź do s z c z y t u ! "
I n n a f a l a g r a f o m a n i i t o u t w o r y w g w a r z e podhalań­
s k i e j . W i e l u działaczy r e g i o n a l i s t y c z i n y c h , p r z e j m u j ą c
apelem
za

o stworzenie

pióro.

a priori

Żywość

literatury

ruchu

podhalańskiej,

regionalistycznego,

d l a dzieł p i s a n y c h g w a r ą

się w i e l e

utworów

Jednym

z

układaczy

generał, działacz

ruchu

życzliwość,

sprawiła, że

o zdecydowanie

miernej

wierszy

był

Ukazało

wartości.

Andrzej

regionalistycznego,

się

chwytało

Galica,

znana

postać

n a t e r e n i e P o d h a l a . O t o f r a g m e n t j e g o u t w o r u Janosik
Z b ó j n i c y , klęczący p r z y

zwłokach J a n o s i k a ,

przysięgają:
Z b ó j n i c y n a usługach r e s t a u r a c j i zakopiańskich. I I . 2 8 —
31. W y s t r ó j r e s t a u r a c j i „ J ę d r u ś " . I I . 32. R e k l a m a b a r u
„Poraj"

„Ślubujemy u t w y c h zwłok
Bronić g w a r y ,
Naskiej wiary,
N a s z y c h p r a w i ślebody...
Choćby z nas d a r l i pasy,
W kipiącej k ą p a l i s m o l e ,
K o ś c i łamali n a k o l e ,
Szubienic wyrastały lasy,
Przysięgamy!
Że w y t r w a m y !
A ż padną z a m k i i g r o d y . . .
( u d e r z e n i e trąbit, p o m r u k g r o m u ,

Podobne

u t w o r y , będące

kulturowych,

świadczące

odczytywania



jak

w

o

odbiciem

w y b i t n y c h poetów

przypadku

powyższym),



zbiorków

neoludowej

kładu m o ż n a w y m i e n i ć

poezji

sum.
W

Rozwija

się

roku

1937 —

Stanisława


chowej
Jest

zbójnik

występujący
chłopskiej

w

bajkowe

osadzoną

wyzyskiwanej

gdzie

Zachemskiego

Wysokich

poezji

t o zbójnik

wprawdzie

także



wiaterny
poematu

Janosik

zbójnik

z

Tar-

nowego

na tle sytuacji
krzywdy.

przymioty,

silnie

Gęśle

Tater

z opublikowaniem

zbójnik-mściciel
ziemską,

często

podhalańskiej,

Dobrowolskiego
się w

się

Wyszło

neoludowy.

wraz

Ryszarda
.pojawia

Z

prądów
sposobie

tematyką. D l a p r z y ­

Antoniego

czy Jana M a z u r a

i

(np. Wyspiańskiego,

często s p o t y k a m y się n a zbójnicką
z jawora

orszak
wstaje) "

przewijały

p r z e z polską prasę l a t m i ę d z y w o j e n n y c h .
kilka

32

różnych

popularności

typu.

społecznej,
Wyposażony

ale będący

w • t l e stosunków

w s i . Z a b i j a bogatych, rozdaje

postacią

społecznych
biednym



pde -dla s ł a w y , l e c z 'dla ulżenia d o l i l u d u . P o j m a n o

Jano­

sika nie t y l k o na skutek zdrady

ludo­

wej

legendzie,

a l e także

się w k a r c z m i e . I w r e s z c i e
h i s t o r i i , niż dotychczas
mściciela n i e ż y c z l i w a ,
Inlteligenicka

31

.

25

dlatego,

kochanki, jak w
że

nasz

bohater

upił

— zupełnie i n n e z a k o ń c z e n i e

— g a w i e d ź ogląda śmierć

swego

szydząca.

i neoludowa

tradycja

zbójnicka

warła b a r d z o s i l n y w p ł y w n a kulturę ludową

wy­

Podhalan.

N a przykład strój. Z a m i a s t być, j a k w X I X w., p o p r o s t u
u b r a n i e m , staje
zamanifestowania

się o b i e k t e m

podziwu, koniecznym

„góralskości".

Michalina

dla

Cwiżewłcz,

95

II.

33—36.

Współczesne

pamiątki, s p r z e d a w a n e w p r y w a t n y c h s k l e p a c h i n a t a r g u w
d r e w n i a n y talerz, wieczka kasetek d r e w n i a n y c h .

Zakopanem

i społeczniczka

nauczycielka
wspomina
Bukowian,

z Bukowiny

Tatrzańskiej,
namawiała

j a k p o d koniec l a t dwudziestych

2 6

a b y wystąpili

p u b l i c z n i e ze

swymi

tańcami.

W y w o ł a ł o t o konsternację. T a ń c z y ć po góralsku n a s c e ­
nie? A

cóż w

ośmieszenie.

t y m ładnego?
pierwsze

stroju

męskim

zbójnickiej. O b s e r w u j e m y
trzydziestych,

znaczne

dość

długo.

strój —

Kiedy

już n i e t a k i

wyraźnie

wpływ

inteli­

z niej neoludowej —

legendy

n a przykład, począwszy od l a t

rozpowszechnianie

się

„zbójnic­

k i c h " opasków. O p a s k i , w X I X w . w ą s k i e , sięgają
nie od bioder po pachy
bione,



obecnie

( i l . 10). W t e d y

nabijane

końca

XIX

ozdobami

rozmiarów,
sadniczo

sięgając

ze

srebra

opowiadania

o

do m o n s t r u a l n y c h

i

się

też

funkcja

pasterzom.

zbójnikach

atrybucie

zbójnika,

Często

pracy,

spotykane

wywijających

spowodowały,

ciupagami,

że

niezbęd­

ciupaga

za­

częła slię cieszyć w i e l k i m w z i ę c i e m j a k o p a m i ą t k a z
h a l a , a g ó r a l o m służy n a dobrą
zbójnickiego.

Ponieważ

sprawę t y l k o

zmieniła

się

Pod­

do

funkcja

tańca

ciupagi,

z m i e n i ł się też j e j w y g l ą d . M o s i ę ż n e l u b m i e d z i a n e
by, w

j a k i e wyposażona

jest

neoludowa

za­

ciupagi.

o ciupadze cudownej Janosika, o ciupadze j a k o
nym

c i u p a g a , są p o

Po

koronacyjnym.
I I wojnie

światowej

Zbójnik

narodem

przystąpił

do b u d o w y

z całym

rzeczywistości.
6-letniego

Pomagał

walnie

( i l . 24). G r a ł w

Pamiętam pewien

w

podhalański

wraz

zrębów

nowej

wykonywaniu planu

filmie Podpole w

ogniu.

zespół podhalański, który w

( i l . 17). I c h f o r m a

d a w n y c h noży —

jest

nieomal

noże

identyczna

eksponatów m u z e a l n y c h .


prócz l o g i k i —

Ro­
suge­

r u j e , że są a u t e n t y c z n e . A i n t e l i g e n t , kupując

regionalną

pamiątkę, w y m a g a

mają

autentyku.

Autentyczne

o b r a z k i n a s z k l e o zbójnickiej
Słowacji, które przestano
i

tematyce

malować

X I X w . ; a u t e n t y c z n e mają

n a przełomie

J a k starałem się w y k a z y w a ć

Goszczyńskiego

w

niniejszym artykule,
się legendą

wartości n a t u r y

był

korzystają­

o d piękna.

k a ż d y z w i e l k i c h t w ó r c ó w posługując
Zbójnik

ze

XVIII

b y ć zbójnickie noże, z a k u ­

cego s t a l e z k o n s u l t a c j i f a c h o w c a

nicką d ą ż y ł do p r z e k a z a n i a

być

przynoszone

p i o n e w 1970 r . bezpośrednio o d p r o d u c e n t a ,

samotnym

zbój­

ogólniejszej.

romantycznym

b o h a t e r e m , zbójnik W i t k i e w i c z a рта-Polakiem o w i e l k i c h
duchowych

wartościach,

abójnik

Skoczylasa



silnym,

potężnym l u d o w y m b o h a t e r e m o n a d l u d z k i e j m o c y .
zbójnik współozesny n i e j e s t n i k i m , n i e w y r a ż a

Otóż

nic, nie

służy n i c z e m u — a r t y s t y c z n e p r z e t w a r z a n i e go g r o z i
uchronną

plajtą.

O s t a t n i niewypał

E r n e s t a B r y l l a Na
nie wnosi

szkle

n i c , zupełnie

malowane,

tego

Zbójnik,
treści
czy

który

dotychczas

artystycznych,

estetycznych



treści
służy

r e k l a m o w y m . Z n a l a z ł się w

był

typu,

denerwuje

nic nowego —

p ó ł s ł ó w e k i rżnięcie n a pseudoswojską

ozdo­

pros<tu a f u n k c j o n a l n e . Przestała być narzędziem, stała się
mieczem

auienltyku.

b i o n e są n a m i e j s c u . W s z y s t k o

i mo­

była p o p r o s t u narzędziem

wszystkim

zdo­

„krzesiwek"

kolan. Zmienia

zewnętrzny

ciupaga

przede

obecnie

prawie

wygląd

XlX-wSeczna
służąc

w . , dochodzą

obec­

dość u b o g o

siądzu. P a r z e n i c e n a p o r t k a c h , o d m a l e ń k i c h
z

i miłośnicy p l a s t y k i l u d o w e j , ż ą d a m y

T o t e ż go n a nasze życzenie produkują. N a p r z y k ł a d
z formą

widzimy

genckiej — i wypływającej

prawdziwi

trwały

sukcesy,

Sztuki Ludowej".

to czy­

My,

zbójnickie

j a k d a w n i e j , l e c z p a r a d n y — zaczął się rozpowszechniać.
W

znawcy

„Polskiej

G ó r a l e b a l i się narazić n a

Przekonywania

j e d n a k przyszły

33—36). Ś w i a d c z ą o n a s . O c z y w i ś c i e n i e d o t y c z y
telników

banałem,

nic, tylko gra

nutę.

nosicielem

różnorodnych
dziś

nie­

sztuka



różnych
ideowych

pamiątkarstwu

zupełnie i n n e j

i

celom

płaszczyźnie.

Ongiś p a t r o n o w a ł r o m a n t y c z n y m b u n t o m , dziś r e k l a m u j e
dom
21,

towarowy
28—32),

( i l . 1 1 , 23), l o k a l e

papierosy,

kiełbasę

z

zakopiańskie
rusztu

i

raid

( i l . 15,
moto­

c y k l o w y . Zbójnik zdobi Krupówki w czasie „Tatrzańskiej
zbój­

n i c k i m " śpiewał:
„ N i e c h a j żyje w s o m e j r z e c y
s o j u s chłopsko-robotnicy!
H e j ! F e e góralska c h a t a
p o k o j u lo świata!"
co w

zestawieniu

z poprzedzającą

36

pieśnią

„ O d sałasa d o sałasa,
fboro pićkno, będzie nasa!
H e j ! P ó d ź m y do U r s u l i
co śpi bez k o s u l i ! "
robiło w r a ż e n i e

potężne.

M o ż n a o g ó l n i e p o w i e d z i e ć , że współczesność w
jach

legendy

zbójnickiej,

uproszczonych

t o okres

pastiszów,

dzie­

t r y w i a l i z a c j i , okres

artystycznego

pustosłowia.

Z b ó j n i k w s p ó ł c z e s n y n i e j e s t już — b o być n i e m o ż e —
natchnieniem

idla

artystów.

Nie

d a się go

przetworzyć

w sposób n o w a t o r s k i , g d y ż s t a n o w i s y m b o l m a r t w y , a r t y ­
stycznie n i e p r z y d a t n y . Zbójnik współczesny
cją, o z d o b n i k i e m , pamiątką

jest

z Zakopanego



dekora­

nie wnosi

już żadnych n o w y c h wartości. N i e m a n o w y c h , o r y g i n a l ­
n y c h dzieł z w i ą z a n y c h z t e m a t y k ą zbójnicką —
jest pastiszem: proza
stwo

K a p e n i a k a , poezja

na szkle.

Współczesny

zbójnik

pięknie kwitnącym
miątek, p o d o b n i e

przejawia

się

pamiątkarstwie.

społeczeństwa.

także

grafomanii

przeważająca

Stwierdzić

silnie

N a przykładzie

j a k n a przykładzie

prześledzić, j a k w i d z i P o d h a l e
skiego

wszystko

Kubińca, m a l a r ­

należy

Wielka

świadectwa
Kupujemy

t o szkoda,
naszych

je,

bo

gdyż

gustów,



bo c e n n e

upodobań

n a m odpowiadają

i

pol­

smutkiem,

że n i k t w P o l s c e n i e p r o w a d z i d o k u m e n t a c j i t y c h
bów.

można

część

ze

w
pa­

wyro­

dokumenty,
stereotypów.

( i l . 4,

5,

16, 18,

97

J e s i e n i " (il. 27). N a j p i ę k n i e j

jednak wygląda n a p e w n y m

plakacie. J a k z w y k l e , n o g i m a skrzyżowane w p o d s k o k u
i

zamierza

się

ciupagą,

jakby

chciał

wyrżnąć

w ł e b ; n a d n i m zaś w i d n i e j e zachęcający n a p i s :
LA

widza

VISITEZ

POLOGNE!
W a r t o jeszcze r a z s i l n i e p o d k r e ś l i ć : z p u n k t u

widze­

n i a wartości a r t y s t y c z n e j dzieła j e s t rzeczą obojętną
bohater

jest zbójnikiem,

przodownikiem
brany

pracy.

krwi,

raczej:

bohater

korsarzem,
musi

być

czy
czy
do­

sposób m o ż l i w i e najpełniejszy

ukazy­

w a ł w a r t o ś c i , j a k i e a u t o r dzieła chce przekazać.

Bohater

winien
dzieła

tak, aby w

A

księciem

służyć

dziełu, n i e dzieło

o zbójniku

tylko

dlatego,

bohaterowi.

Tworzenie

że publiczność

p o s t a c i j e s t o d kilkudziesięciu l a t p r z y z w y c z a j o n a
artystyczny

fałsz, w y w o ł y w a n i e

do


tej
to

duchów.

PRZYPISY
A . W r z e ś n i o w s k i , Tatry
i Podhalanie,
„Ateneum"
t. I I I , 1881, s. 226.
K . T e t m a j e r , Bajeczny
świat Tatr, W a r s z a w a (1906).
Sabałowe
bajki,
W a r s z a w a 1969.
W. B r z e g a , Żywot górala poczciwego,
K r a k ó w 1969.
O pamiętnikach O h r a m c a w :
Wł. W n u k ,
Moje
Podhale,
W a r s z a w a 1969.
S. Goszczyński,
Dziennik
podróży
do
Tatrów,
W r o c ł a w — K r a k ó w 1958.
N a t e n t e m a t dokładne d a n e b i b l i o g r a f i c z n e w e
w s t ę p i e S t . S i e r o t w i ń s k i e g o , tamże.
S. Goszczyński,
Sobótka
(w:)
Dzieła
zbiorowe,
L w ó w 1911.
Tamże.
S t . P i g o ń , Uwagi
o genezie
i zakroju
kościeli­
ska"
S. Goszczyńskiego,
„ P a m i ę t n i k L i t e r a c k i " R. X X j V I ,
1921 ,z. 1.
K . T e t m a j e r , S t a r a książka i stara
pieśń ( w : ) Na
Skalnym
Podhalu,
K r a k ó w 1970.
K . P o t k a ń s k i , Podhale
(w:)
Pisma
pośmiertne,
t . I , K r a k ó w 1924.
T . Chałubiński, Sześć dni w Tatrach.
Wycieczka
bez programu,
„ N i w a " R. V I I , 1879, t . 15.
S t . W i t k i e w i c z , Na przełączy,
( w : ) Pisma
tatrzań­
skie, K r a k ó w 1958, t . I .
Brzega, op. c i t .
S t . W i t k i e w i c z , Pisma
tatrzańskie,
op. cit.
"
Brzega, op. c i t .
T e t m a j e r , Na Skalnym
Podhalu,
op. cit.
T e t m a j e r , Bajeczny
świat Tatr,
op. cit.
Tamże.
K . T e t m a j e r , Legenda
Tatr, K r a k ó w 1959, t . 1—2.
K . T e t m a j e r , Śmierć
Janosika,
( w : ) Poezje
wybra­
ne, K r a k ó w — W r o c ł a w 1968.
Z . K o ś c i s z e w s k a , Tańce, W a r s z a w a 1929.
S t . E . S k o k o w s k i , Zakopiański
Farys,
Zakopane
1921.
A . G a l i c a , Janosik.
Pieśń dramatyczna
w 4 aktach,
W a r s z a w a 1922.
2o W y w i a d a u t o r a artykułu z M i c h a l i n ą C w i ż e w i c z .
Tekst w y w i a d u w posiadaniu autora.
1

2

3
4

5

0

7

8

9

1 0

1 1

1 2

1 3

1 4

1 5

1 8

1 8

1 9

2 0

2 1

2 2

2 3

2 4

2 5

F o t . : B i b l i o t e k a U n i w e r s y t e c k a w W a r s z a w i e — i l . 13; C A F —
i l . 19; K r y s t y n a G o r a z d o w s k a — i l . 8; A n t o n i K r o h - i l . 10, 11.
23; Stanisław E l i a s z - R a d z l k o w s k i — i l . 1; B o h d a n S a w i l s k i —
i l . 24; R o m a n S e r a f i n - i l . 3, 7, 9, 12, 20, 22; J a n Świderski i l . 4 - 6 ; 14-18, 21, 26-36, 38
Zdjęcia a r c h i w a l n e ze zbiorów: M u z . E t n o g r a f i c z n e g o w K r a ­
k o w i e — i l . 1; M u z . Tatrzańskiego w Z a k o p a n e m — 11. 2; H a l i n y
K e n a r o w e j — i l . 25; M i c h a l i n y Cwiżewlczowej — i l . 37
E k s p o n a t y z e z b i o r ó w : M u z . Tatrzańskiego w Z a k o p a n e m —
i l . 17, 20; Państw. M u z . E t n o g r a f i c z n e g o w W a r s z a w i e - i l . 24.

II.

37. G ł o w a

górala. F o t . z 1939 г. I I . 36. Z b ó j n i k
pamiątka z M H D



Kolekcja

Cytat

Kroh, Antoni, “Zbójnik ludowy w kulturze polskiej / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1971 t.25 z.2,” Cyfrowa Etnografia, Dostęp 23 maja 2022, https://cyfrowaetnografia.pl/items/show/5961.

Formaty wyjściowe