Nikifor z Krynicy: wspomnienie pośmiertne / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1968 t.22 z.4

Dublin Core

Tytuł

Nikifor z Krynicy: wspomnienie pośmiertne / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1968 t.22 z.4

Temat

twórcy ludowi
malarstwo ludowe
Nikifor Krynicki (1895-1968)

Opis

Polska Sztuka Ludowa 1968 t.22 z.4 ; s.241-242

Twórca

Jackowski, Aleksander

Wydawca

Instytut Sztuki PAN

Data

1968

Relacja

oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4908

Format

application/pdf

Język

pol

Identyfikator

oai:cyfrowaetnografia.pl:4553

PDF Text

Text

N

I

K

I

F

O

R

Z
zmarł

K

10.X.

10 p a ź d z i e r n i k a z m a r ł N i k i f o r . Odszedł z tego świata
sterany c i ę ż k i m życiem, u m ę c z o n y c h o r o b ą . Odszedł —
jak zawsze — samotny, obcy w świecie, k t ó r y go ota­
czał. O d s z e d ł z k r a i n y ł e m k o w s k i c h cerkiewek w świot,
k t ó r y od t y l u już lat m a l o w a ł . W świat, k t ó r y , j a k
w i e r z y ł , b ę d z i e s p r a w i e d l i w y i wynagrodzi biednym
k r z y w d y doznane na ziemi, a ukarze chciwych i n i k ­
czemnych. Z n a ł ten ś w i a t . M a l o w a ł go przecież od
wczesnej m ł o d o ś c i — ś w i ę t y c h j e ż d ż ą c y c h w d o r o ż k a c h
na gumach, U c i e c z k ę do Egiptu łodzią, nad k t ó r ą szy­
b o w a ł s t a r o ś w i e c k i aeroplan, stale powtarzane „ u c z t y
malarzy" w c e r k w i , przy biesiadnym stole u boku
Najwyższego. W i e r z y ł g ł ę b o k o w s p r a w i e d l i w o ś ć , w to,
źe na t a m t y m świecie k r z y w d y z o s t a n ą wynagrodzone,
zło pomszczone, a z a s ł u g i ocenione należycie. Siebie
p r z e d s t a w i a ł zawsze jako malarza, m ę d r c a , uczonego
u m i e j ą c e g o c z y t a ć w ś w i ę t y c h k s i ę g a c h . To on stoi na
t y c h t y s i ą c a c h o b r a z k ó w obok Biskupa, obok Pana
i pokazuje tych, k t ó r z y m u na ziemi ciężko dokuczyli,

R

Y

N

I

C

Y

1968

w i n n i wice poniosę z a s ł u ż o n ą k a r ę . To on w tiarze na
głowic gra na skrzypcach w p r z y t u l n y m pokoju lub
maluje przy sztalugach: to 011 wskazuje palcem ko­
bietę, k t ó r a go o s z u k a ł a , źle o d w a ż a j ą c k i e ł b a s ę . T o on
siedzi u boku Pana, zawsze z fontazicm u szyi, jak
malarzowi przystoi. A N a j w y ż s z y rozmawia ł a s k a w i e
z malarzami, bo oni s ą przecież najbliżej s t w ó r c y , im
też dana jest siła ukazywania tego, czego n i k t nie wie
i nie dostrzega, siła tworzenia.
Ten k u l t malarstwa wydziela zdecydowanie N i k i f o r a
z plejady r ó ż n y c h naiwnych i a m a t o r ó w . M a l o w a ł , po­
n i e w a ż t y l k o w ten sposób mógł p r z e k a z a ć to, co chciał
powiedzieć, znaleźć dla siebie miejsce w świecie. A był
n a p r a w d ę znakomitym kolorystą, twórcą o dużej w y ­
o b r a ź n i malarskiej.
To nieprawda, że nie rozwijał się. W y r a ź n i e w i d a ś
różnicę między pracami, k t ó r e p o w s t a w a ł y , gdy m i a ł
lat k i l k a n a ś c i e , a p ó ź n i e j s z y m i . M a l o w a ł i ż e b r a ł . A l e
nawet ż e b r a ł z j a k ą ś godnością. M o ż n a by nawet s p r a w ę
241

1

odwrócić, powiedzieć, że ż e b r a ł , by m ó c m a l o w a ć . Gdy
go p o z n a ł e m przed p i ę t n a s t u laty, a m i a ł w ó w c z a s już
chyba około sześćdziesiątki, m a l o w a ł w skupieniu od
ś w i t u do zmierzchu, wieczorem zaś r y s o w a ł k a r t k i pod
n a s t ę p n e obrazki, a już przy lampie o p r a w i a ł je w k o lorowe r a m k i z papieru i p r z y g o t o w y w a ł m a t e r i a ł na
n a s t ę p n y dzień.
S ł a w a p r z y s z ł a późno. W wiele lat po o d k r y c i u N i ­
kifora przez malarzy Seweryna T o r y n a i Jerzego Wolfa.
Ale l e g e n d ę N i k i f o r a s t w o r z y ł y dopiero lata powojenne,
konsekwentne lansowanie — obok Picassa — przez
„ P r z e k r ó j " , f i l m y , setki a r t y k u ł ó w , k s i ą ż k i B a n a c h ó w
i cała ich p e ł n a pasji akcja opieki nad N i k i f o r e m i jego
dziełem,
Na pewno w legendzie N i k i f o r a o d e g r a ł a p o k a ź n a
rolę m a l o w n i c z o ś ć postaci Krynickiego. A l e p r a w d z i w a
wielkość Nikifora, wyróżniająca
go spośród innych
„ n a i w n y c h " , polega nie na osobowości i losach, lecz
na talencie m a l a r s k i m i tej n a p r a w d ę w y j ą t k o w e j
a u t e n t y c z n o ś c i jego sztuki. N a i w n y c h jest dziś w i e l u ,
n i e k t ó r z y m a j ą nawet c a ł k i e m dobre rozeznanie w ł a ś n i e
w m a t e r i i tej „ n a i w n o ś c i " . N i k i f o r t w o r z y ł jednak bez
ż a d n e g o wyrachowania, z w ł a s n e j potrzeby, bez ś w i a ­
domości tego, że istnieje c a ł y r u c h „ n a i w n y c h " , cała
k o n i u n k t u r a na ten gatunek twórczości.
Nie tak dawno o g l ą d a l i ś m y jego w i e l k ą w y s t a w ę
w warszawskiej „ Z a c h ę c i e " . P r z y j e c h a ł na nią N i k i f o r .
S ł a b y , schorowany, u m ę c z o n y , z t r u d e m r y s u j ą c y jesz­
cze kredkami...
To b y ł już w ł a ś c i w i e kres. Ostatni p i ę k n y akord...
K i l k a lat Wcześniej w ł a d z e K r y n i c y o f i a r o w a ł y m u
nazwisko. I o d t ą d N i k i f o r - M a t e j k o s t a ł się N i k i f o r e m
K r y n i c k i m . I t a k i m zostanie w naszej p a m i ę c i .
Aleksander
Nikifor,

Święta

księga,

akwarela.

Fot.

K

Jackowski

R

O

N

Jan

świderski

I

K

A

za okres VII - IX 1968

Konferencje, zjazdy,
muzeów

działalność

W dniach 9—11 w r z e ś n i a odbyła
się w S ł u p s k u sesja naukowa poś w i ę c o n a kulturze ludowej Pomorza.
W obradach sesji, k t ó r a b y ł a zakonczeniem I I K a m p a n i i Muzealnej,
w z i ę ł o u d z i a ł 100 n a u k o w c ó w z różnych p l a c ó w e k etnograficznych oraz
etnografowie z N R D , ZSRR i k r a jów skandynawskich. Wygłoszono
10 r e f e r a t ó w o m a w i a j ą c y c h różne
asoekty k u l t u r y ludowej Pomorza.
Inauguracyjne p r z e m ó w i e n i e pt. „O
znaczeniu muzealnictwa etnograficznego'na ZiTmiach^Zachodnich i P ó ł nocnych" wygłos
K Pi242

wocki — przewodniczący Komitetu
Wykonawczego I I K a m p a n i i M u zealnej. D u ż e zainteresowanie w y w o ł a ł referat prof. dra J. Burszty
o g ł ó w n y c h tendencjach rozwojow y c h k u l t u r y na wsi na Ziemiach
Zachodnich.
Ilustracją
sesji
była
wystawa
etnograficzna pt. „ K u l t u r a l u d o w a
Pomorza", na k t ó r e j pokazano zab y t k i k u l t u r y ludowej l u d n o ś c i r o dzimej (Kaszubi Bytowscy, S ł o w i ń cv, K r a j n i a c y Z ł o t o w s c y , l u d n o ś ć
j a m n e ń s k a ) i osiadłej na Pomorzu
po 1945 r. Ekspozycja ma charakter
s t a ł y obejmuje k u l t u r ę m a t e r i a l n ą
i sztukę ludową,

Uczestnicy sesji zwiedzili na zak o ń c z e n i e słowiński skansen w K l u kach.
*
W lipcu w muzeum w Radomiu
otwarto skansen bartniczo-pszczelarski. Jest to jedyna tego rodzaju
ekspozycja w k r a j u , została zlokalizowana w p a r k u r o ś l i n chronicnych przy muzeum. W skansenie
pokazano e w o l u c j ę f o r m ula oraz
n a r z ę d z i a pracy b a r t n i k ó w i pszczelarzy. Skansen p o w s t a ł z i n i c j a t y w y
etnografa muzeum w Radomiu mgra
Stefana Rosińskiego,
*

'

'i
!
<

<
'
'

j
\
j
I
j
j
j

<

Kolekcja

Cytat

Jackowski, Aleksander, “Nikifor z Krynicy: wspomnienie pośmiertne / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1968 t.22 z.4,” Cyfrowa Etnografia, Dostęp 6 października 2022, https://cyfrowaetnografia.pl/items/show/11487.

Formaty wyjściowe