Doświadczenie ocalenia, próba analizy/ Barbarzyńca 2005 nr 10

Dublin Core

Tytuł

Doświadczenie ocalenia, próba analizy/ Barbarzyńca 2005 nr 10

Opis

Barbarzyńca - pismo antropologiczne, 2005 nr (10), s.38-41

Twórca

Nahirny, Rafał

Wydawca

Stowarzyszenie Antropologiczne „Archipelagi Kultury”

Data

2005

Prawa

Licencja PIA

Relacja

oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5582

Format

application/pdf

Język

pol

Identyfikator

oai:cyfrowaetnografia.pl:5191

PDF Text

Text

Rafał Nahirny

DOŚWIADCZENIE O C A L E N I A . PRÓBA A N A L I Z Y
Trupy ludzkie leżą
jak nawóz na polu,
jak snopy za żniwiarzem,
których nikt nie zbiera (Jr 9, 21 )

1

bo wielkie było dla mnie Twoje miłosierdzie
i życie moje wyrwałeś z głębin Szeolu.
(Ps 86 (85), 13)

2

1.1 Primo Levi, włoski Ż y d , więziony w O ś w i ę c i m i u ,
w swojej ostatniej książce The Drowned and The Saved, swo­
istej „fenomenologii świadectwa" , opisuje zaskakujące do­
świadczenie towarzyszące często ludziom ocalonym z Ho­
locaustu - paradoksalne poczucie winy i wstydu z powodu
swojego ocalenia:
3

Powiedział mi, iż to, że ocalałem, nie może być dziełem
przypadku, wynikiem nagromadzenia szczęśliwych okolicz­
ności (jak wtedy i dziś ciągle uważam), ale raczej Opatrz­
ności. Zostałem naznaczony, byłem wybrańcem: ja, nie­
wierzący, i nawet mniej niż wierzący po czasie spędzonym
w Auschwitz, byłem osobą dotkniętą przez Łaskę, ocalo­
nym [...] Taka opinia wydawała mi się potworna.
6

[...] wielu (łącznie ze mną) doświadczyło wstydu, poczu­
cia winy, podczas pobytu w obozie i później, jest to fakt
potwierdzony przez liczne świadectwa. Może się to wy­
dawać absurdalne, niemniej taka jest prawda. Spróbuję
to zjawisko zinterpretować i skomentować interpretacje
innych.
4

Punktem wyjścia analizy Leviego jest utożsamienie, w cy­
towanym wyżej fragmencie, wstydu z poczuciem winy. Ma
to swoje poważne konsekwencje dla dalszych rozważań. Tak
zdefiniowany wstyd każe poszukiwać przyczyn tego doświad­
czenia w zachowaniach niemoralnych czy niesprawiedliwych.
Interpretacja doświadczenia wstydu przeniesiona została
w ten sposób na płaszczyznę etyczną, co niesie za sobą
określone wybory pojęciowe. Postępowanie Leviego pole­
gać więc będzie teraz na niemalże neurotycznym poszuki­
waniu wśród własnych wspomnień takich wydarzeń, które
mogłyby świadczyć o t y m , iż „zasłużenie" odczuwa wstyd
z powodu swojego ocalenia. Tak będzie właśnie w przypad­
ku opisywanego epizodu ze znalezieniem odrobiny wody
w starej rurze i decyzji o podzieleniu się nią tylko z najbliż­
szym przyjacielem. Levi podejmuje zatem rozpaczliwą pró­
bę zrozumienia i przepracowania tego doświadczenia, cze­
go ceną jest wytoczenie samemu sobie „procesu". Z jednej
strony Levi zmusza się więc do uprawiania w stosunku do
ocalonych hermeneutyki podejrzeń, ale z drugiej, w o b e c
braku jednoznacznych dowodów, konkluduje:
Czy wstydzisz się, ponieważ żyjesz w miejsce kogoś in­
nego? Szczególnie bardziej wspaniałomyślnego, wrażli­
wego, pożytecznego, mądrzejszego, bardziej zasługują­
cego na życie od ciebie? [...] Nie, nie znajdujesz oczywi­
stych transgresji, nie przywłaszczałeś sobie niczyjego
miejsca, nie biłeś nikogo [...].

Levi rozmyślnie odrzuca i pomija w swoim wyjaśnieniu ka­
tegorię łaski. Spróbujmy jednak pójść dalej, niejako wbrew Leviemu, wskazaną przez jego przyjaciela ścieżką. Spójrzmy na
opisywane doświadczenie z innej perspektywy. Odsuńmy na
później rozważania dotyczące przyczyn i skupmy się na zre­
konstruowaniu istoty tego doświadczenia. Żeby zrozumieć nie­
pokojący związek między ocaleniem a wstydem, powinniśmy
odróżnić przede wszystkim poczucie winy od doświadczenia
wstydu. Wstyd może, ale przecież wcale nie musi, pokrywać
się z poczuciem winy. Jego przedmiotem mogą być zjawiska
lub wydarzenia, za które w żaden sposób nie możemy być
odpowiedzialni (np. wstydowi z powodu swojego wyglądu czy
zachowania rodziny nie musi towarzyszyć poczucie winy).
Dlatego też zaproponujemy naszą interpretację. Podsta­
wę dla niej stanowić będzie kategoria łaski . To ona pozwoli
nam wyjść poza „osądzający" język etyki. Dlatego punktem
wyjścia naszych rozważań uczynimy teologiczną dyskusję
nad istotą łaski, dzięki czemu będziemy mogli uchwycić jej
najistotniejsze momenty.
7

2.1 Pojęcie łaski do dyskusji filozoficzno-teologicznej
wprowadzone zostało w zasadzie przez pierwszych chrze­
ścijan. Niemniej pojawia się ono również w Starym Testamen­
cie, gdzie kategorii tej, określającej specjalną relację mię­
dzy Bogiem a człowiekiem, odpowiada słowo hesed:
Ze względu na takie znaczenie hesed jest idealnym poję­
ciem dla wyrażenia relacji Boga do człowieka i staje się
też dlatego centralnym pojęciem Przymierza przygotowu­
jąc określenie tego, co dzisiaj nazywamy istotą Boga. Bóg
właśnie jest i pozostaje na zawsze: nadobfitością łaska­
wości dla człowieka.
8

5

W tekście zarysowuje się możliwość odmiennej interpre­
tacji tego doświadczenia, szybko jednak zarzucona przez
autora. W jednym z fragmentów Levi opisuje spotkanie ze
swoim religijnym przyjacielem, w trakcie którego poruszony
zostaje problem ocalenia:

Określenie Boga Starego Testamentu jako łaskawego (he­
sed) pojawia się wielokrotnie w Biblii:
Jahwe, Jahwe, Bóg miłosierny i litościwy, cierpliwy, bo­
gaty w łaskę i wierność, zachowujący swą łaskę w tysią­
czne pokolenia [...] (Wj 34, 6).

Numer 10/2005

Lecz ty jesteś Bogiem przebaczenia,
jesteś łaskawy i miłosierny [...] (Ne 9, 17).
Ale Ty, Panie, jesteś Bogiem miłosiernym i łaskawym,
nieskorym do gniewu, bardzo łagodnym i wiernym (Ps,
86, 15).
Kategoria łaski pojawia się w Starym Testamencie często
w kontekście miłosierdzia Bożego: „[...] Ja wyświadczam
łaskę, komu chcę, i miłosierdzie, komu Mi się podoba" (Wj
33,19). Ponadto znamiennym jest fakt, iż miłosierdzie i jego
szczególny przypadek - łaska są przede wszystkim aktami
dobrowolnymi, do których Bóg nie jest w żaden sposób zo­
bowiązany. Dlatego też wielokrotnie czytamy w Biblii, iż Bóg
okazuje swoje miłosierdzie bez względu na winę czy grzech
Izraela.
2.2 Nauka Jezusa przypada na okres w historii religii ży­
dowskiej, kiedy zaczyna wyraźnie dominować legalistyczna
postawa wobec Boga. Relacja człowieka z Bogiem staje się
relacją prawną, a zbawienie można osiągnąć jedynie prze­
strzegając Prawa.
Jezus wyraźne podkreśla, iż dominująca wśród Żydów
doktryna wiary, opierająca się na Prawie, ma swoje niebez­
pieczne następstwa. Dlatego w Nowym Testamencie czyta­
my: „Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wy­
konywali przed ludźmi, po to, aby was widzieli" [...] ( M t 6 , 1 ) .
Konflikt Chrystusa z faryzeuszami to konflikt z ludźmi pew­
nymi siebie, pysznymi, tymi, którzy uważają, iż osiągnęli
doskonałość. Na miłosierdzie Jezusa mogą liczyć wszyscy
grzesznicy, ale nie oni. W p r z y p a d k u usprawiedliwienia
z Prawa zachodzi niebezpieczeństwo, iż będzie to poboż­
ność na pokaz. Jezus mówi, więc: „Gdy się modlicie, nie
bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach
ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać" (Mt 6,
5). Religijność staje się wtedy przede wszystkim szukaniem
uznania w oczach innych. Stąd też ambiwalentny stosunek
Jezusa do Prawa .

U podstaw konfliktu zarysowanego w przypowieści o synu
marnotrawnym leżą dwie odmienne postawy opierające się
na sprawiedliwości i łasce. Z jednej strony pełen miłości oj­
ciec, a z drugiej porządny syn (przestrzegający wszystkich
norm i praw), który nie może zrozumieć, dlaczego ojciec ota­
cza marnotrawnego syna taką dobrocią. Jest to różnica mię­
dzy myśleniem „prawniczym", w którym dominuje zasada
sprawiedliwości, a podejściem pełnym miłości, wybaczenia
i łaski. W tej przypowieści ujawnia się postawa Boga wobec
człowieka: zadziwiająca, niezbadana, ale za to pełna miło­
ści, której Jezus daje wyraz w swojej nauce: „Nie przysze­
dłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników" (Mk 2,17).
Zawiłą istotę prawa zrozumiał najlepiej nawrócony fary­
zeusz Paweł. Na długo przed Franzem Kafką i Jacquesem
Lacanem dostrzegł kryjące się za nim paradoksy:
Jak długo bowiem wiedliśmy życie cielesne, grzeszne
namiętności [pobudzane] przez Prawo działały w naszych
członkach [...]. Ale jedynie przez Prawo zdobyłem znajo­
mość grzechu. Nie wiedziałbym bowiem, co to jest pożą­
danie, gdyby Prawo nie mówiło: Nie pożądaj! Z przykaza­
nia tego czerpiąc podnietę, grzech wzbudził we mnie
wszelakie pożądanie (Rz 7, 5 i 7-8).

9

Na nauce Pawła zaważyło być może jego osobiste do­
świadczenie: nawrócenie w drodze do Damaszku. Paweł
musiał zadawać sobie wielokrotnie pytanie: Co jest we mnie
takiego, co spowodowało, że zostałem wybrany? Przecież
niczym sobie na to nie zasłużyłem, a wręcz przeciwnie. Pierw­
szy krok należy więc zawsze do Boga: „Nie wyście Mnie
wybrali, ale Ja was wybrałem" (J 15, 16). Powody tego wy­
boru są dla ludzi nie do przeniknięcia. Przemiana najgorliw­
szego z prześladowców, największego nieprzyjaciela chrze­
ścijan w najgorliwszego wyznawcę Chrystusa to właśnie przy­
kład takiego niezasłużonego, nieoczekiwanego wyboru. Pa­
weł tak o tym pisze w liście do Galatów:

10

Kategoria łaski pojawia się w dyskusjach filozoficznych
w zasadzie dopiero za sprawą świętego Pawła. Jezus nie
posługuje się tym pojęciem, tak jak nie posługuje się innymi
kategoriami teologiczno-filozoficznymi. Wydawać się może
dziwne, że tak istotna dla chrześcijaństwa kategoria nieobec­
na jest w jego nauce. Jednak jak zauważa Dariusz Oko: „Dzie­
ło Chrystusa jest wydarzeniem a nie traktatem". Przesłanie
związane z łaską zawiera się w przypowieściach Jezusa.
11

PISMO ANTROPOLOGICZNE

Słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy
jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością
zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć, jak
w żarliwości o judaizm przewyższałem wielu swoich ró­
wieśników z mego narodu, jak byłem szczególnie wiel­
kim zapaleńcem w zachowywaniu tradycji moich przod­
ków. Gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie

Rafał Nahirny
jeszcze

w łonie matki mojej i powołał

łaską swoją (Gal 1,

13-15).
Różnica między zbawieniem, którego podstawę stanowi
łaska, a doktryną usprawiedliwienia z Prawa polega na tym,
iż człowiek nie może g o sobie wysłużyć. Zdaniem Pawła
konsekwentne podążanie drogą wskazaną przez faryzeuszy
prowadzić może jedynie d o zajmowania przez człowieka
pozycji roszczeniowej w stosunku d o Boga. Zgodnie z we­
wnętrzną logiką usprawiedliwienia z prawa, człowiek może
pozostać albo wiecznie winny (ponieważ w stosunku d o pra­
wa zawsze jest się winnym), albo pysznym. Postawa umiar­
kowana jest wykluczona, stąd też nauka Chrystusa w inter­
pretacji Pawła jest przede wszystkim teologią łaski i uwolnie­
nia o d Prawa . Człowiek potrzebuje do zbawienia łaski Bo­
żej; Bóg nie jest mu nic winien. Inaczej mówiąc, Paweł za­
rzuca koncepcji usprawiedliwienia z Prawa samozbawienie.
Nie ma w nim udziału Boga, który zostaje niejako zobowią­
zany d o zbawienia człowieka, kiedy ten spełni określone
warunki. Dlatego Paweł pisze: „Zerwaliście więzy z Chrystu­
sem; wszyscy, którzy szukacie usprawiedliwienia w Prawie,
wypadliście z łaski" (Gal 5, 4). A w liście d o Rzymian: „[...]
z uczynków Prawa żaaten człowiek nie może dostąpić uspra­
wiedliwienia w Jego oczach. Przez Prawo bowiem jest tylko
większa znajomość grzechu" (Rz 3, 19).
12

grzechem pierworodnym. Musi tak być, bowiem łaska oka­
zana zostaje ze swej istoty temu, kto na nią nie zasługuje.
Bóg może swobodnie decydować o tym, kogo przeznaczy
do zbawienia, ponieważ świadczy to o jego autonomii, która
poddana zostaje w wątpliwość w teologii usprawiedliwienia
z Prawa, gdzie człowiek m a możliwość wpływania na wolę
Boga. Jednak cena za odejście o d postawy faryzeuszy jest
bardzo wysoka.
2.4 Na koniec powróćmy jeszcze do jednego wątku wy­
nikającego z rozważań nad istotą łaski. Teologia głoszona
przez Pawła uwikłała się w jeszcze inną trudność interpreta­
cyjną. Arystoteles, w Eryce nikomachejskiej,
pisze: „Skoro
człowiek sprawiedliwy wykraczający przeciw prawu był nie­
sprawiedliwy, a ten, co się trzyma prawa, był sprawiedliwy,
to jasne, że wszystko, co w zgodzie z prawem, jest w pew­
nym sensie sprawiedliwe".
14

Doktryna łaski sformułowana w opozycji d o koncepcji
usprawiedliwienia z Prawa, podkreślająca arbitralność wy­
roków Boskich, usytuowała się dość niespodziewanie w opo­
zycji do sprawiedliwości : jeżeli Bóg jest sprawiedliwy (atak
przecież określa się g o wielokrotnie w Biblii), to wyklucza to
w pewnym sensie jego miłosierdzie, a c o za tym idzie, też
i łaskę. Tak właśnie rozpoczyna się kolejna dyskusja teolo­
giczna, w której centrum znajduje się problem określenia isto­
ty łaski.
15

Jednym z tych, którzy próbowali się z nim zmierzyć, był
Tomasz z Akwinu. Autor Traktatu o Bogu powtarza w znacz­
nej mierze rozwiązanie Anzelma:
Dlatego też sprawiedliwością czasami nazywa się w Bogu
stosowność Jego dobroci, a czasami zapłatę za zasługi.
O obydwu wspomina Anzelm: „kiedy karzesz złych, jest to
sprawiedliwe, ponieważ odpowiada ich zasługom, a kiedy
złych oszczędzasz, jest to sprawiedliwe, ponieważ przy­
stoi Twojej dobroci" .
16

2.3 Pawłowa teologię łaski rozwija inny konwertyta - Au­
reliusz Augustyn. Koncepcja łaski Augustyna formuje się
w opozycji d o herezji Pelagiusza, u której podstaw, zdaniem
autora Wyznań, leży niezrozumienie istoty łaski . Pelagiusz
próbuje zinterpretować ją w duchu Prawa. Bóg zostaje w jego
koncepcji na powrót zobowiązany do udzielenia łaski t y m ,
którzy ze względu na swoją wolną wolę wybrali drogę do­
brych uczynków. Jest to w jakiejś mierze chrześcijańska
wersja usprawiedliwienia z Prawa, z tą różnicą, iż punkt cięż­
kości przeniesiony zostaje na wolną wolę. Dlatego odpowiedź
Augustyna koncentruje się, podobnie jak u Pawła, na wyka­
zaniu, iż o d Boga nie można niczego wymagać i uwydatnia
przede wszystkim arbitralność jego wyroków (linia argumen­
tacji autora Wyznań jest bardzo podobna d o tej, którą obrał
Paweł w polemice z faryzeuszami).
13

Problem łaski pojawia się też u Augustyna w trochę o d ­
miennym kontekście. Wiele kontrowersji wzbudza do dziś
stanowisko autora Wyznań dotyczące problemu predestynacji dzieci. Niektóre dzieci umierają przecież bez chrztu,
w wyniku czego, zdaniem Augustyna, zostaną potępione, te
natomiast, które dostąpią tego sakramentu, będą zbawione.
Czy nie jest to właśnie akt niesprawiedliwości ze strony Boga?
Augustyn argumentuje, iż wszyscy ludzie zostali obciążeni

Tomasz nie poprzestaje jedynie przy t y m wyjaśnieniu
i, aby rozwiać wszelkie ewentualne wątpliwości, uzupełnia je
własną koncepcją. W artykule trzecim Traktatu o Bogu, doty­
czącym kwestii sprawiedliwości i miłosierdzia Bożego, To­
masz analizuje szczegółowo problem pogodzenia w istocie
Boga dwu sprzecznych na pierwszy rzut oka własności: mi­
łosierdzia, które powoduje, iż Bóg niektórych ludzi obdarza
łaską, a innych nie, i sprawiedliwości: „Miłosierdzie jest zła­
godzeniem sprawiedliwości. Bóg jednak nie może pominąć
tego, co przynależy jego sprawiedliwości". Rozwiązanie
tego problemu przez Tomasza polega na analitycznym roz­
dzieleniu d w u porządków tak, aby się na siebie nie nakłada­
ły: „[...] Bóg postępuje miłosiernie nie czyniąc niczego wbrew
swej sprawiedliwości, lecz działając ponad sprawiedliwo­
ś c i ą " . Tomasz, komentując ustalenia Augustyna, jedno­
znacznie stwierdza, iż łaska znajduje się poza sprawiedliwo­
ścią i nie powinna być rozpatrywana kategoriami jej doty­
czącymi.
17

18

3.1 Nie m a potrzeby rekonstruowania historii dalszych
sporów dotyczących istoty łaski, chociaż nie są one bynaj­
mniej mniej interesujące . Przeanalizowany materiał pozwolił
nam dostatecznie podkreślić najistotniejsze dla naszych ce­
lów wątki tej dyskusji. Powracać one będą w kolejnych jej
etapach w nieco zmienionej wersji.
Kiedy mówi się o łasce, w przypadku ocalonych pojawia
się pewna trudność. Większość z nich była narodowości
żydowskiej, a kategoria łaski jest ściśle związana z tradycją
chrześcijańską. Mało tego, najbardziej wyczerpującego opi­
su tego doświadczenia dostarczają nam wspomnienia czło­
wieka, który utracił wiarę w swojego Boga. Levi odrzuca więc
interpretację swojego przyjaciela, ponieważ łaska jest dla
niego nierozerwalnie spleciona z religijnym obrazem świata.

Numer 10/2005

19

DOŚWIADCZENIE O C A L E N I A . P R Ó B A A N A L I Z Y
Kiedy jednak spojrzymy na całe to zagadnienie z perspekty­
wy fenomenologicznej i weźmiemy w nawias nasze sądy,
przekonania religijne, i skoncentrujemy się na samym do­
świadczeniu, to będziemy mogli dostrzec w nim wyraźnie
elementy charakterystyczne dla doświadczenia łaski.
3.2 Składa się na nie zawsze jakaś tajemnica, której czło­
wiek nie może przeniknąć. Tajemnica ta wyraża się w teolo­
gii przede wszystkim w podkreślanej, jak widzieliśmy, arbi­
tralności łaski Bożej. Podmiotowość w poszukiwaniu odpo­
wiedzi na nią kieruje spojrzenie na siebie samą: co jest we
mnie takiego, co powoduje, iż zasłużyłem na ocalenie? „Dla­
czego ja?" mógłby powtórzyć za Levim Paweł.
Trzeba dodać, iż to odniesienie podmiotowości do sie­
bie samej ma charakter negatywny. Augustyn i inni teologo­
wie kładą przecież duży nacisk na fakt, iż łaska okazywana
jest człowiekowi jako istocie ze swej natury grzesznej (jest to
zabieg konieczny, ponieważ inaczej byłaby aktem sprawie­
dliwości), czego strukturalnym odpowiednikiem w doświad­
czeniu ocalenia jest często artykułowane przekonanie, iż było
wielu, którzy bardziej ode mnie na nie zasłużyli: „[...] najlep­
si zginęli" . U podstaw takich deklaracji leży najczęściej samopoznanie koncentrujące się na negatywach: nie byłem
taki ofiarny/ odważny/ solidarny jak Chaim/ Szabo/ Robert/
Baruch czy wielu innych. Widać teraz wyraźnie ambiwa­
lentny stosunek między łaską a sprawiedliwością. Tak więc,
jak w przypadku nieochrzczonych dzieci, które Augustyn
skazuje na wieczne potępienie, wspomina się często o nie­
zasłużonej karze (oczywiście w sensie etycznym, nie religij­
nym, przynajmniej nie z perspektywy Augustyna), tak w przy­
padku ocalonych podkreśla się równie często „niezasłużenie" na to ocalenie właśnie: „Najgorsi przeżyli [ . . . ] " . W tym
przypadku nie powinno się raczej mówić o niesprawiedliwo­
ści, ponieważ „absurdalność" („Może to się wydawać absur­
dem, ale to fakt" ) tego doświadczenia polega właśnie na
tym, iż ci, których staje się ono udziałem, nie powinni mieć
ku temu żadnych podstaw. Być może bardziej adekwatne
byłoby określenie: „poza sprawiedliwością". Podobnie czy­
ni przecież Tomasz, sytuując łaskę i sprawiedliwość na od­
miennych poziomach.
20

21

22

23

Pozostało nam omówienie problematycznego związku
między doświadczeniem ocalenia a w s t y d e m . Zacytujmy
w tym celu jeden z aforyzmów Fryderyka Nietzsche:

Szczęście, któremu to Levi we własnym mniemaniu za­
wdzięcza ocalenie, i łaska Boska doświadczane są przez
podmiotowość w zbliżony sposób. Szczęście jest przypad­
kiem, czymś, czego nie da się przewidzieć, zrozumieć. Po­
dobnie rzecz ma się z łaską: jest ona arbitralna, nie znamy
powodów, dla których Bóg sobie kogoś upodobał, kosztem
innych. Podobne doświadczenie opisuje właśnie Levi. De­
cyzja Boga jest nieprzewidywalna, kieruje się On sobie tylko
znanymi regułami. Nie wiadomo, kto i dlaczego otrzyma ła­
skę, tak jak nie wiadomo, kto i dlaczego przeżył obóz zagła­
d y . Możemy więc powiedzieć, iż różnica między Levim
a jego przyjacielem zachodzi na poziomie rozumienia: struk­
tura doświadczenia wewnętrznego jest taka sama, odmien­
ne są natomiast interpretacje.
25

1

Wszystkie cytaty z Biblii pochodzą z wydania: Pismo Święte Stare­
go i Nowego Testamentu w przekładzie z języków oryginalnych, opraco­
wał zespół biblistów polskich z inicjatywy Benedyktynów Tynieckich,
Poznań 1980.
2

Swoje doświadczenia z pobytu w obozie zagłady opisał w wydanej
w Polsce książce Czy to jest człowiek, przeł. H. Wiśniowska, Kraków 1978.
3

G. Agamben, Remnants of Auschwitz, przeł. D. Heller-Roazen, New
York 1999, s. 120.
4

P. Levi, The Drowned and The Saved, przeł. R. Rosenthal, New York
1989, S. 73.
5

Tamże, s. 8 1 .

6

Tamże, s. 82.
Prowadząc rozważania o łasce, warto również wprowadzić kate­
gorię daru. Łaska bywa przecież często określana właśnie jako „nieza­
służony dar". Niestety, musimy ograniczyć się jedynie do zasygnalizo­
wania tego interesującego problemu, inaczej znacznie przekroczyliby­
śmy ramy niniejszej pracy.
7

8

D. Oko, Łaska i wolność, Kraków 1997, s. 34.
Na przełomie I w. p.n.e. i I w. n.e. powstają liczne sekty i wspólnoty,
takie jak w Qumran, które koncentrują się przede wszystkim na rygory­
stycznym przestrzeganiu Prawa.
9

10

Świadczą też o nim takie wydarzenia, jak opisywane w Nowym
Testamencie uzdrawianie w szabat (Mk 3,1-6) czy dotykanie kobiety „cho­
rej na upływ krwi" (Mk 5, 25-43). Zob. też: Praktyczny słownik biblijny,
pod red. A. Garbner-Haider, przeł. T. Mieszkowski, R Pachciarek, War­
szawa 1994.
11

12

Czemu odczuwamy wstyd, kiedy nas spotyka dobrodziej­
stwo albo wyróżnienie, na które, jak się mówi, 'nie zasłu­
żyliśmy'? Zdaje się nam przy tym, żeśmy się wcisnęli
w dziedzinę, do której nie należymy, z której powinniśmy
być wyłączeni [...]. Dzięki błędowi innych dostaliśmy się
przecież do niego: i teraz opanowuje nas w części bojaźń, w części cześć, w części zdziwienie, nie wiemy, czy­
śmy powinni uciekać, czy korzystać z błogosławionej chwi­
li i dobrodziejstw łaski. W każdym wstydzie zawiera się
misterium, które wydaje się przez nas sprofanowane, lub
któremu grozi niebezpieczeństwo profanacji; wszelka ła­
ska zawstydza.
24

Teraz już rozumiemy, dlaczego u źródeł opisywanego
przez Leviego wstydu leży inne doświadczenie - doświad­
czenie ocalenia.
4.1 Aby uniknąć wszelkich nieporozumień, należy pod­
kreślić, iż nie twierdzimy bynajmniej, iż religijny przyjaciel
Leviego miał rację, przypisując ocalenie łasce Boskiej. Cho­
dziło raczej o pokazanie, iż utożsamiając zbyt łatwo wstyd
z poczuciem winy, w p a d a m y w interpretacyjną pułapkę,
z której będzie nam później trudno się wydostać (niekoń­
czące się dociekania o winie i niewinności). Tymczasem ka­
tegoria łaski może właśnie lepiej oddać istotę tego doświad­
czenia, pozwolić je zrozumieć.

D. Oko, dz. cyt., s. 40.
H. Arendt, Wola, przeł. R. Piłat, Warszawa 2002.

13

M. Eliade, Historia wierzeń i idei religijnych, t. III, przeł. A. Kuryś,
Warszawa 1995.
14

Arystoteles, Etyka nikomachejska,
1982, s. 162.

przeł. D. Gromska, Warszawa

15

Oczywiście Paweł I Arystoteles rozumieją pod pojęciem prawa
coś odmiennego, niemniej w obu przypadkach zakłada się Istnienie
określonych norm regulujących postępowanie człowieka.
16

Tomasz z Akwinu, Traktat o Bogu, przeł. G. Kurylewicz, Z. Nerczuk, M. Olszewski, Kraków 1999, s. 322.
17

Tamże, s. 324.

18

Tamże, s. 325.
Bierze w nich udział m.in. Pascal, kiedy polemizuje w Prowincjonałkach z jezuickimi koncepcjami rozróżnienia łaski na łaskę wystarcza­
jącą i skuteczną. Kategoria łaski pojawia się też w kontekście sporów
dotyczących ontologicznego dowodu na istnienie Boga, którego zwo­
lennikiem był m.in. Kartezjusz.
19

20

R Levi, dz. cyt., s. 82.

21

Tamże, s. 83.

2 2

Tamże, s. 82.

23

Tamże, s. 73.
F. Nietzsche, Wędrowiec i jego cień, przeł. K. Drzewiecki, Kraków
2003, s. 164.
24

25

O łasce jako sposobie interpretacji przygodnych wydarzeń pisze
również W. Stróżewski w swoim szkicu O przygodności człowieka. Zob.
W. Stróżewski, O wielkości, Kraków 2002.

PISMO ANTROPOLOGICZNE

41

Cytat

Nahirny, Rafał, “Doświadczenie ocalenia, próba analizy/ Barbarzyńca 2005 nr 10,” Cyfrowa Etnografia, Dostęp 23 maja 2022, https://cyfrowaetnografia.pl/items/show/11473.

Formaty wyjściowe