Metamorfozy albo Złoty Osioł / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2001 t.55 z.1-4

Dublin Core

Tytuł

Metamorfozy albo Złoty Osioł / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2001 t.55 z.1-4

Opis

Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2001 t.55 z.1-4, s.455-457

Twórca

Staniewski, Włodzimierz

Wydawca

Instytut Sztuki PAN

Data

2001

Relacja

oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3081

Format

application/pdf

Język

pol.

Identyfikator

oai:cyfrowaetnografia.pl:2885

PDF Text

Text

Włodzimierz Staniewski • METAMORFOZY ALBO ZŁOTY OSIOŁ

1. R O D Z I N A P L A T O Ń S K A

WŁODZIMIERZ

My, członkowie platońskiej rodziny, znamy to t y l ­
ko, co uroczyste, tadosne, święte, wzniosłe, niebiań­
skie. Wznosimy się w rejony wyżej położone od same­
go nieba i zajmujemy miejsce w najwyższym punkcie
wierzchołka świata. Przeczytajcie w Fajdrosie nastę­
pujące słowa: „Miejsce ponadniebne; wierzchołek
nieba".

Metamorfozy albo
Złoty Osioł
Synopsis

Zrozumcie, k i m jest Bazyleus, nazwany tak po raz
pierwszy przez Platona: królem większym niż wszystko,
który jest wszystkim i wszystko dzięki niemu istnieje.

i

- D l a tego, k i m rządzi namiętność, jest rzeczą ko­
nieczną czerpać dla siebie z umiłowanego jak najwięcej
rozkoszy. Temu, kto jest chory, wszystko jest przyjem­
ne, co nie stawia oporu; to natomiast, co jest silniejsze
lub równie silne, jest m u nienawistne. K t o miłuje, nie
znosi chętnie umiłowanego ani gdy ten jest silniejszy
od niego, ani gdy m u dorównuje, lecz ciągle usiłuje
uczynić go lichszym i pośledniejszym.

Kim jest ów Bazyleus?
Przyczyną, mózgiem i źródłem początku, najwyższym
twórcą, najwyższym zbawicielem.
Ale twórcą twotzącym bez wysiłku, zbawicielem zba­
wiającym bez trudu. K i m jest ów Bazyleus, którego
czczę? Nawet gdyby zapytał sam prokonsul, k i m jest
mój Bóg, nie odpowiem.
[Fragment Apologii Apulejusza]
2. Pieśń LYTANEO
SIGATO
- najwcześniej¬
szy hymn chrześcijański, jeszcze w zapisie staro-greckim, wzorce melodyczne orientalne-syryjskie. Papirus z O x y r h y n c h u s , I I w i e k n.e.
[...] Ü - T Ä - N E - Ö SlGÄTÖ, MED' ASTRA PHAESPHÓRA LAMPESTHÖN, APOLEIPÓNTON RHIPAI
PNOIÖN, PEGAI POTAMÖN RHOTHIÖN PÄSAI.
HUMNOÜNTÖN D'HEMÖN PATERÄ K ' H U I O N
K'HÄGION PNEÜMA, PÄSAI DYNÄMEIS APIPHÖNOÜNTÖN AMEN, A M E N
KRÄTOS, AlNOS AEI K A I DÓKSA THEÖI DÖTERI
MONÖI PÄNTÖN AGATHÖN: AMEN, AMEN.
[Tłumaczenie (fragment):
Niech nastąpi cisza, niech wszystkie gwiazdy Zgasną,
niech zamilkną rwące rzeki i wiatry.]
Dialog filozofów - fragmenty Fajdrosa Platona (ada­
ptacja)
- Czy należy darzyć przyjaźnią tego, kto miłuje, czy
tego, kto nie miłuje? Gdy mowa o miłości, to jaka ona
mianowicie jest? Jaką ona ma moc? Czy ona niesie po­
żytek, czy szkodę?
- Każdemu wiadomo, że miłość jest pewnego rodza­
ju pożądaniem. A l e wiemy również, że ci, którzy nie
miłują, pożądają rzeczy pięknych. Co przeto odróżnia
miłującego od nie miłującego?
- Przekonanie, które wiedzie k u najlepszemu i nazy­
wa się opanowaniem od pożądania, które bezrozumnie
wyrywa się k u rozkoszy i zwie się namiętnością.
- Namiętność ma wiele imion; wiele odgałęzień
i odmian.

STANIEWSKI

- Knuje, aby umiłowany był m u całkowicie oddany
i całkowicie uzależniony od niego; dlatego, że taki był­
by najmilszy dla niego, choć najbardziej zgubny dla sie­
bie samego? Człowiek przeto opętany miłością nie jest
w żadnej mietze pożytecznym opiekunem i towarzy­
szem w sprawach umysłu?
- T o jest oczywiste i nie ma się co w to zagłębiać,
lecz poprzestając na pobieżnej wzmiance przejść do
czego innego.
- Nieprawdziwe jest twierdzenie, iż należy okazywać
przychylność temu raczej, kto nie miłuje dlatego wła­
śnie, że kto miłuje jest niespełna rozumu, a tamten zaś
jest ptzy zdrowych zmysłach. Gdyby to bowiem było
oczywiste, że odchodzenie od zmysłów jest całkowicie
złe - to by to było może i dobrze powiedziane - ale wła­
śnie największe z dóbr dostają się nam dzięki stanom
odurzenia, jeżeli są one jednak dane jako dat bogów.
- I to dlatego godzi się przypomnieć, że i ci spośród
starożytnych, którzy nadawali nazwy, sądzili że szaleń­
stwo nie jest ani czymś wstydliwym ani hańbiącym?
- Tak, starożytni za piękniejszy uznawali szał niż
stan trzeźwości, jako ten pierwszy pochodzący od bo­
gów, ten drugi od ludzi. Zdarzały się szaleństwa przepo­
wiadające wyzwolenie, o ile uciekną się do modlitw
i wtajemniczeń boskich. Stąd to właśnie sięganie do
oczyszczeń i wtajemniczeń boskich czyni tego, kto ich
dostąpił, ozdrowieńcem teraz i na przyszłość, znajdując
dla naprawdę szalonego i nawiedzonego wyzwolenie od
obecnych bied.

455

- Jest nawiedzenie przez muzy i szał ogarniający
dusze wrażliwe i czyste, porywający w natchnienie,
któte wyraża się w pieśniach?
- K t o by bez natchnienia dobijał się do btam pieśniarstwa w przekonaniu mianowicie, że do tego, aby

Włodzimierz Staniewski * METAMORFOZY ALBO ZŁOTY OSIOŁ

być pieśniarzem, wystarczy rzemiosło, przekona się, że
on sam jest pozbawiony iskry bożej i że pieśniarstwo
człowieka trzeźwego nie dorównuje pieśniarstwu czło­
wieka natchnionego... Tyle więc, a nawet więcej
mam do powiedzenia o pięknych dziełach natchnie­
nia. Bogowie dla dobra zsyłają wielbicielowi i umiło­
wanemu Erosa!
- Tobie, przychylny nam Erosie, oddajemy tę oto
pieśń przebłagalną i pochwalną.
- O ile to było w naszej mocy!
-Najpiękniejszą i najlepszą...
- Zresztą zmuszeni też byliśmy posługiwać się pew­
nymi zwrotami górnolotnymi!

w nastroju łaski dła usłużnych muzyków
Bachusa
i wzmocnij władzę Rzymian wiecznie trwającą mocą tak,
by zwycięsko kwitła.]
5. Pieśń ASKLEPIONz Epidauros.

I I I w . n . e. Inskrypcja

ASKLEPION AEISOMEN
6. Pieśń O BACCHOUAteneusz, I I w . p.n.e.
Inskrypcja na ścianie skarbca w Delfach, frag.
menty I i I I H y m n u Delfickiego.

- Nie umniejszaj nam w gniewie...
- Umiejętności miłowania
- I spraw, iżbym się cieszył wśród pięknych ludzi
- Jeszcze większym niż dotychczas uznaniem
- J e ż e l i coś powiedzieliśmy, coś niemiłego

HODE TEKHNlTÓN PRÓPAS HESMÓS ATTHIDA
LAKHÓN AGLAIZEI KLUTÓN PAIDA MEGALOU
DIÓS: SOI EPOR' AKRONIPHETÓNDE PAGON, AM¬
BROTH* H O U PASI T H N A T O I S PROPHAINE1S LO­
GIA [...]

-

Spraw, abyśmy zaprzestali tego rodzaju mów
I zwrócili się k u umiłowaniu mądrości
I w pełni oddali się w życiu miłości
Zgodnie z zasadami filozofii - Erosie!!!

7. Pieśń ALU Ó PHOIBE
- Limeniusz, I I w.
p.n.e. Drugi H y m n D e l f i c k i - fragment.

3. Pieśń HOSONZESPieśń ze steli Seikilosa
z A i d i n , I I I w i e k przed naszą erą.

8. Fragment zapisu z papirusu z Oxyrhynchus
w tłumaczeniu n a angielski: COME
CHILD...
WHO ARE YOU SAYING
THIS TOl
WITH
ME;
DAETH...

HÓSON DZÉS PHAÍNOU, MEDÉN HÓLÓS SÜ LUPOÚ, PROS OLÍGON ESTI TÓ DZÉN, T Ó TÉLOS H O
KHRÓNOS APAITEÍ.
[Tłumaczenie:
Raduj się człowieku, lśnij
Ciesz się życiem
Życie dane jest nam na krótko
Czas zażąda jego zwrotu.]
4. Pieśń ALU Ó PHOIBELimeniusz, I I w i e k
p.n.e. Pieśń procesyjna. Pean. Drugi H y m n D e l ­
ficki - fragment.
ALL' Ó PHOIBE, SÓIZE THEÓKTISTON PALLA­
DOS ÁSTU K A I L A O N KLEINÓN, SÚN TE T H E A
TÓKSON DESPÓTI KRESÍÓN KUNÓN T'ÁRTEMIS
EDÉ L A T O KÜDÍSTA; K A I NAÉTÁS DELPHÓN TEMELElTH' HÁMA TÉKNOIS, BÍOISI, DÓMASIN APTAÍSTOUS, BÁKKHOU T H ' HlERONiKAISIN EUMENElS MÓLETE PROPÓLOISI, T A N TE DORÍSTEPTON
KÁRTEÍ RHOMAÍÓN A R K H A N AÚKSET' AGERÁT O I THÁLLOUSAN PHERENlKAN.
[Tłumaczenie:
O Febusie, chroń boskość Pałłas - silnego miasta
i sławnych łudzi. I Ciebie również, bogini Artemido, Pani
kreteńskich łuczników i łowczych ogarów, i strzeż miesz­
kańców Delf, ich domy, rodziny i dobytek. Przybądź

9. Pieśń MET EMOISI
- Modlę się, z Ińgenii
wAulidzie Eurypidesa, V w . p.n.e.
MET' EMOI MET' EMOlSI TEKNON TEKNOIS ELPIS HADE POT' ELTHOI, H O I A N H A I POLUKHRUSOI
[•••]

'TIS A R A M ' EUPLOKAMOU KÓMAS RHUMA DAKRUÓEN TANUSAS GAS PATRIAS OLOMENAS
APOLOTIEl?
10. Pieśni AEIDE
MOUSA
- autor nieznany
i KALLIOPEIA
- Mesomedes, I I w . p.n.e. Inwo­
kacje do Muz, do Kaliope i do Apollina.
AElDE MOUSA M O I PHILE, MÓLPES D'EMES KAT A R K H O U ; AURE DE SÓN AP' ALSEON EMAS
PHREAS DONEITO.
KALLIOPEIA, SOPHA MOUSÓN PROKATHAGETI
TERPNÓN, K A I SOPHE MUSTODÓTA, LATOUS GO­
NE, DELIE PAIAN, EUMENElS PARESTE M O I .
11. Pieśń M E L I P N O O N - Limeniusz, I I w.
p.n.e. Drugi H y m n D e l f i c k i - fragment.
MELIPNON DE LIBUS A U D A N KHEON LOTOS
ANEMELPEN H A D E I A N ÓPA MEIGNUMENOS AIÓ-

456

I

VMotfcmuCTj Sumiewski * METAMORFOZY ALBO ZŁOTY OSIOŁ

LOIS KITHARJOS MELESIN, H A M A D' ÍAKHEN PETROKATOÍKETOS ÁKHO PAIAN, HE PAIAN.
[Tłumaczenie:
Sącząc miodem tchnący głos, fujarka libijska śpiewa
słodko, współbrzmiąc z migotliwymi tonami kitary, a Echo,
które mieszka pomiędzy skalami, przyłącza się do tej świę­
tej pieśni.]
12. Pieśń A T T H I S M E G A L O P O L I S - pean
Ateneusza, I I w. p.n.e. Pierwszy H y m n Delficki fragment
EN KŁUTA MEGALOPOLIS ATHTHÍS EUKHAIEÍSI, PHERÓPLOIO NAÍOUSA TRITÓÓNÍDOS DÁPEDON ÁTHRAUSTON! HAGÍOIS DÉ BÓMOIOISIN
HÁPHA1STOS A I E Í T H E I NÉON TAÚRON.
[Tłumaczenie:
O wielka Attyko, święte, niezdobyte ziemie bogini Ate­
ny, u twych świętych ołtarzy Hefajstos pali udźce młodych
byków.]
13. Histeria Psyche.
14. Pieśń PARNASIAN

Limeniusz, I I w. p.n.e.

ALLÁ KHRESMOIDÓN HÓS ÉKHEIS TRÍPODA,
BAÍNT EPÍ THEOSTIBÉA T A N DE PARNÁSÍAN DEIRADA PHILÉNTHEON.
15. Pieśń YOU ARE BROKEN
- słowa H o ­
ward Brenton, muzyka - Maciej Rychły.

Do granicy śmierci doszedłem i progów Prozerpiny
dotknąłem. A wróciłem przez bezdnie wszystkich ży­
wiołów. W głębokiej nocy widziałem słońce Ślepiącym
blaskiem jaśniejące, patrzyłem w oczy potęgom piekiel­
nym i niebieskim potęgom i do stóp ich czołem uderzy­
łem. Usłyszałeś tedy ale, chocieś usłyszał, trzeba, żebyś
nie rozumiał.
O Ty, święta i wieczna rodzaju człowieczego opie­
kunko. Ty, co swą szczodrą opieką śmiertelnych za­
wsze otaczasz i słodkie matki współczucie masz dla
niedoli nieszczęśliwych! Nie masz dnia ani nocy, ani
chwili nawet najdrobniejszej, która by T w y c h dobro­
dziejstw była próżna.
Ty ludzi na lądach i morzach osłaniasz, burze ich
życia zażegnywasz, dłoń i m zbawczą podajesz, tę dłoń,
którą rozplątujesz wątki przez los nierozwikłane - zda­
wałoby się - poplątane, która uciszasz huragany, jakie
naszczuwa dola i która unieszkodliwiasz gwiazd zgub­
ne obroty.
Za przyziemny jest duch mój, bym Cię wychwalić
zdolił - za nędzna ma ojcowizna, bym Cię uczcić mógł
ofiarami, jakie C i należne, ani m i starczy słów, bym
opowiedział, co przed T w y m majestatem odczuwam,
ani by mi nie starczyło na to tysiąc ust i tyleż języków
i niekończąca się, niewyczerpana struga wymowy.
A przeto m i ino troską będzie to, co jedynie człowie­
kowi pobożnemu, lecz ubogiemu być może; abym
wiecznie zachował w serca tajnikach najgłębszych bo­
skie Twe oblicza i majestat największy, i aby wiecznie
mi one były przytomne.
Powiedziałbym, gdyby powiedzieć się godziło, dowie­
działbyś się, gdyby Tobie było wolno.
[Fragmenty Metamorfoz, Księgi X I , Apulejusza]

THE LONG LINE OF MY LIFE
T H A T WAS TANGLED W I T H I N
THE CHROMOSOME CODE OF BEING
YOU ARE BROKEN
A T LAST BREATH OF MY LIFE
FROM THE CHRYSALIS CORPSE
SPREAD THE WINGS OF A M O T H
DEATH HAS WOKEN

17. Pieśń CHRYSEA
Pindara, V w . p.n.e.

PHORMINKS,

Hymn

KHRUSEA PHORMINKS, APÓLLONOS K A I IOPLOKAMON SUNDIKON MOISAN KTEANON TAS
AKOUEI MEN BASIS, AGLAIAS A R K H A [...]

16. Inkantacja EU O BAKHA1
k u czci Dioni­
zosa. Notacja ćwiczeń na instrument zachowana
w Anonymus Beltermani, I I w . p.n.e.

[Tłumaczenie:
Złota Formingo Apollona o włosach ciemnych jak fiolek,
własność należna muzom. Tobie posłuszne rytm, świętość,
początek, piękno.]

457

Cytat

Staniewski, Włodzimierz, “Metamorfozy albo Złoty Osioł / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2001 t.55 z.1-4,” Cyfrowa Etnografia, Dostęp 1 lipca 2022, https://cyfrowaetnografia.pl/items/show/11392.

Formaty wyjściowe