0994192c64f765e236d246aea261d285.pdf
Media
Part of Z lecznictwa ludowego w Łowickiem / Lud, 1934-1935, t. 33
- extracted text
-
80
ANIELA CHMIELIŃSKA.
Z LECZNICTWA LUDOWEGO W ŁOWICKIEM
(LA MÉDECINE POPULAIRE DANS LE DISTRICT DE ŁOWICZ.)
W pojęciu ludu łowickiego, zwłaszcza starszego pokolenia, choroby
powstają z przyczyn następujących: z namorzenia, z naprzykrzenia,
z napatrzenia, z poderwania, z podźwigania, z zaziębienia, z dobra woli
z urzeczenia. Czoło nazywają łysina. Tył głowy — tełek. Organa we
wnętrzne — wątpia. Płuca — letkie. Łydki — prosiaki, albo ryby.
Stopy — łapy.
W gabinecie lekarza:1) „Moja żona była substelna, że
nie mogła wejść we drzwi, a teraz znikczemniała.
Kiedy miałam swoje czasy, poszłam z przędzionami we wodę i za
ziębiłam się. A może ta choroba przyszła z nadmorzenia, bo ciężko zległam na małe; od obtrząjśnięcia macicy teraz jest rozjankorzona, no bo
wiadomo, że jak sie macica poruszy, to wszędzie wlezie, nawet w każdy
palec, jakby igłą kłuł. Boli me na spodku. Wdołku gwestuje. Wątroba
gnije.
Czy mam sie rozebrać do piękna, przecie pan sie tam wstydzić nie
bandzie“.
Mężczyźni mówią: „ojcowizna boli, macica mi sie obsunęła, macica
mi się wystawiła do gardła“. Lekarz: „gdyby mężczyzna miał macicą,
to rodziłby“. Na to „kwardy“, stary Księżak: „Jeno, pewno tak“. Ale
w głębi duszy myśli jak dotychczas.
Przyszli do lekarza z chłopcem: „Konfesji dostał (konwulsji), za
łysinę oczy zapłynęły. Jadówki go obsiadły (wTzodzianki). Końskiego
roku miał osypkę (liszaje), a teraz ośpice (duże krosty), róże (ropiejące
wyrzuty). Morduje go dychawica (kaszel), a i suchy ból, co to niewiada
jak przyjdzie i jak odejdzie“.
W aptece. Wstydzi się powiedzieć głośno: proszku od pcheł,
pas rupturowy, świerzba. Ciążę panny trzymając w sekrecie, mówią:
szła przez wodę, zaziębiła sie, reguł sie zatrzymał. Zległa kobieta na maie.
Chodzi nie sama. Zepsuła sie. Nie mają zaufania do lekarstw, pitych
łyżką, raczej woleliby wypić całą butelkę, bo to już prędzej nada; rów
nież zaufania nie mają do proszków, pigułek, wierzą w plastry, maści
nadewszystko w smarowanie.
Notatki żądań w aptece p. Tylmana w Łowiczu styczeń r. 1933.
Arcyposada
arcyposada
Badziaga, badiaga
gąbka rzeczna
Borsucze sadło
żądają
Bobkowa maść
maść aromatyczna ung.
Aromaticum
środek ściągający i go
jący.
od artretyzmu i reu
matyzmu
od chorób płucnych
i ran.
maść rozgrzewająca.
1) Podaję bardziej charakterystyczne, gwarowe wyrażenia.
81
Czarcie łajno
assafetyda
Helios
Aloes
^Krople maciczne białe
Krople na ściski
Krople od namorzynia
Krople Ś-go Wojciecha
Krople Zduńskie (od
wsi Zduny)
Kamień od ciągów
Korzeń galgana
Krople śmiertelne z tru
pią głową
spirytus aromatyczny
krople Inoziemcowa
walerjana cmp.
chinoidini
krople kióla Duńskiego
od kaszlu.
Lapis Haematidis
radix galange
■od wysiłku fizycznego,
na macicę dla kobiety.
kreozot
od bólu zębów.
Kalafiorek
kali chloricum
Latawiec
amonjaik lotny
Maść pryncypałowa pti,
pti
maść rtęciowa biała
maść łysiutka
maść rtęciowa żółta
Olejek mięlusowy
tran
Olejek lulkowy
poddelak
■olejek szalejowy
opodeldok
tOcel siedmiu złodziei
Ocet siedmiu braci
śpiących
ocet aromatyczny
Srebrnik
ty siącznik
Sól gorzka
sól gorzka, glauberska
Woda żółta na oczy
Collyrium
franowa
Woda uklejona, klejo
na woda
Woda uśmierzająca
Zliorniak
Zajęczy skroni
Maść
a ustrojenie
?ojok, sysok, cycek
woda
sza
kadzą bydło od uroku
środek przeczyszcza
jący.
od poruszenia macicy,
od boleści,
na niemoc,
od febry
od bólu gardła, od za
ziębienia,
od reumatyzmu,
od ognipióru, wyrzu
tów.
na oczy w stanie za
palnym i od wyrzu
tów.
leczą oczy w stanie za
palnym i ropnym,
leczą przeziębienia,
leczą reumatyzm,
przeciw gorączce, bó
lom głowy .
od chorób żołądka,
na przeczyszczenie dla
ludzi.
od zapalenia oczu.
woda utleniona
środek dezynfekujący,
woda kamforowa
kwas borny
żądają
pomadka do ust czer
wona
smoczek
od bólu głowy.
od wrzodów.
Na wsi. „Od pięćdziesięciu lat zaczęło ustawać, ale szli przed
słońca wschodem do bieżącej wody i obmywali się, to miało być sku
teczne od chorób. Jak człowiek miał zimno, to nad chorym garnek tłukli,
tu się zląkł, krew miała się w nim poruszyć i miało ustać.
I Od ścisku, to już wyszło z mody, ale było, było, — obcierali koszulą.
Jak dzieci rodziły się ze znakami, to obcierali koszulą po umarłym“.
Czasy obecne wśród starszych : „Jak sie macica rozigra, to mogłaby
a T. XXXIII.
6
82
zadusić, bo idzie zupełnie pod gardło; na uspokojenie macicy najpewniej
szy sposób: skórkę chleba razowego rozmoczyć, trzy świecuszki malutkiej
wioskowe wsadza sie w te skórkę chleba, zapala sie, kładzie sie na brzu
chu, na samym pępku, zapala sie świecuszki, nakrywia sie szklanką
grubą, świeczki zgasną a szklanka wciśnie się w brzuch i będzie stać
póki sama nie odpadnie, nie odrywać, bo z macicą zrobi sie niedobrze,
a jak sama odpadnie, to macica wróci na swoje miejsce, to obciągnie
sie, bo jej sie należy być koło pępka, to jest w swojej porze, jak jest gdzie
indziej, dokucza człowiekowi“. „Jak urok ściśnie“, mówi inna, „to trzeba
umierać, bo urok to nie do wytrzymania! Ja w to wierze, bo to jest
prawda, to od starych ludzi. Ja zaraz uroku zbywam, bo jestem sama
przekonana, że to prawda. Jak urokie zbyć: jak ma owijke w bucie,]
owijke sie zdyma, przeżegna sie chorego i po twarzy obciera na dój po
trzeci raz i pfu na psa urok sie mówi. To jest prawdziwe słowo, to jest
prawda, ale księdzu sie nie mówi, nie mamy tego za grzech, bo sie cho
rego uzdrowi, uroku sie zbędzie.
Czarownice, to chyba nie prawda, dawniej tak glinćziwały ludzie,
ale to chyba nie prawda. W gusła nijakie nie wierze, ale som takie, co
wierzą, dyć prawda, że wierzą“.
O śmierci mówią z całym spokojem.
Mąż kupić ma żonie ciężko chorej lekarstwo, ale dowiedziawszy się,
że ma drogo kosztować, nie kupuje, „a niech ta zamrze, na nic sie zda“.
Wychodzą z apteki bez słowa protestu z jej strony.
Wychodzą od rejenta, akt oddania dzieciom gruntu zakończono,
ojcu przyznano alimenty, ojciec chce kupić sobie buty, „tatulu“, mówi
córka, „kupta sobie gromnice, bo przecie niedługo zamrzeta!“. „Bogao
prawda, jene pewno tak“ i kupuje gromnicę.
Łowicz.
