c8edc3f03901bea1a073e2d00621fd3a.pdf

Media

Part of Lech czy Lęch / Lud, 1904, t. 10

extracted text
LECH CZY LĘCH?
Napisał

Szymon Matusiak.
Jak Piastowie łączą się z Popielami, poprzednikami
swymi na tronie polskim, wskazaliśmy już na tern miejscu
w artvkule »0 Piaście«1).
Popiel, podobnie jak Piast, nie jest bynajmniej zmyśle­
niem Takie nie nazwisko, lecz imię, istniało niegdyś rzeczy­
wiście, jak tego dowodzą nie tylko liczne nazwiska rodowepodziśdzień istniejące (szlacheckie i nieszlacheckie), ale i liczne
nazwy miejscowości, od tego imienia pochodzące, jak Po pie­
jo w o w Poznańskiem, Popiele wieże na Litwie, Popie e
w Galicyi; na Szląsku Popielów Stary i Nowy, na Mora­
wach Popelov i Popelín, u dawnych Połabian w hanowerskiem Popelowo.
...
Każdego z Piastów umieją kronikarze nazwać po imieniu,
orzy Popielach zaś uciekają się do liczb: Popiel I, Popiel II,
Popiel III. Ponieważ w onych odległych czasach me znano
u nas takiego sposobu nazywania monarchów (dowodem przed
historyczni Piastowie), a nawet w historycznych juz czasach
me mamy nigdy bezpośrednio po sobie ani Mieczysławów, ani
Bolesławów, ani Kazimierzów: znaczy to więc, że dzieje zapa­
miętały z rodziny Popielów tylko tego, który, jak Piast, dał
nazwę dynastyi.
Przed Popielami zaś panują u nas podług kronikarzy
Lechowie.
i) Zob. Lud 1902. T. VIII. 394.
Lud. Rocznik X.

9

130

SZYMON MATUSIAK

Imię Lech lub zdrobniałe Leszko, Leszek nie jest także
zmyśleniem. Pochodzi ono od używanego jeszcze podziśdzień
w wielu rodzinach imienia Lesław, które w skróceniu brzmi
także Lestko, Leścik, a powstało z Lestsław, to znowu
z Leścisław, podobnie jak Czesław z Czestsław, a to
z Cześcisław. Jak zaś Czech z Czesław; Stach, Stasz k o,
Staszek ze Stanisław; Miech, Mieszko, Mieszek z Mie­
czysław; Święch ze Świętosław: tak Lech, Leszko, Le­
szek uformowało się z Lesław. Całe mnóstwo naszych Le­
chów współczesnych (nazwisk rodowych) jest właśnie tego po­
chodzenia. Tego samego pochodzenia jest także imię Leszka,
syna Ziemowita, a wnuka Piastowego, gdyż rękopisy Galla
zowią go to Lestik, to Lestko; Lestkiem chrzci Krzy­
wousty syna swego;1) Lestkami byli niezawodnie tak Leszek
(-{-1186), syn Bolesława Kędzierzawego, jak Leszek Biały
(-{-1227) i Leszek Czarny (-¡-1288), gdyż forinacya Olech
z Aleksander, a z tego skrócenie Leszek jest dziełem później­
szych czasów i Aleksandrów wśród Piastów do XIV w. niema.
Imię Lech, Leszko, Leszek nie jest więc zmyśleniem,
ale czy jakiś Lech był naprawdę praojcem naszego narodu
i czy my kiedyś rzeczywiście nazywaliśmy się skutkiem tego
Lechami albo Lech i ta mi, jak to chcą kronikarze nasi, to
znowu inne pytanie. Chcąc na to odpowiedzieć, zbadajmy naj­
pierw, skąd kronikarze nasi przyszli do Lecha i Lechitów.
I.
Gallus (początek w. XII) nie mówi nic o Lechu, ani o Lechitach, z czego nie wynika bynajmniej, że o tych rzeczach
nie wiedział, gdyż można coś wiedzieć, a przecież o tern nie
mówić, jeżeli się nie widzi potrzeby. Gallus zresztą wyraźnie
zaznacza, że musi być powściągliwy w słowie, bo jego zamia­
rem pisać o Bolesławie Krzywoustym, więc z rzeczy dawniej­
szych i ubocznych może wspomnieć tylko o tern, co najnie­
zbędniejsze. O Lechitach, przez co rozumie Polaków, mówi
pierwszy dopiero Mistrz Wincenty t. z. Kadłubek (początek w.
XIII), ale od Lecha nas nie wywodzi, choć niezawodnie ma
to na myśli, gdyż pisze bezpośrednio o dwu Leszkach i imię
*) Balzer Genealogia Piastów. 143.

LECH CZY LĘCH ?

131

to doskonale rozumie, przedstawiając ich jako ludzi przebie­
głych i podstępnych, a imię to, jak wiadomo, pozostaje w ety­
mologicznym związku z używanym podziśdzień wyrazem lsciw y. to znaczy przebiegły, podstępny. Skoro wie, ze Lech, Le­
szek, Lestek to imię, a nawet, co już zbytek, imię to rozumie,
toć oczywiście wie, że Lechitami dlatego się nazywamy ze
oochodzimy od Lecha, inaczej nie byłby on kronikarzem śre­
dniowiecznym, nie byłby Kadłubkiem, który Kraka .Kra■ ów z całą pewnością siebie wywodzi od Gracchow^ Taksamo
ma się rzecz ze starszą kroniką szląską z końca w. XIII, której
autor czerpał prawie wyłącznie z Kadłubka1). Tutaj czytamy,
że Polacy dlatego nazwani są Lechami, że wojowali więcej
podstępem, aniżeli orężem. O Lechu jako praojcu narodu mó­
wią wyraźnie dopiero Kronika Wielkopolska (z drugiej połowy
IV w.) i Kronika książąt polskich (z końca w. X ).
u or
¡ej ostatniej podaje przytem bardzo ważną dla nas wiadomość,
te mianowicie, że o braciach Lechu i Czechu dowiedział się
, z pewnej kroniki czeskiej2). Prof. Małecki wykazał*), że tą
Kroniką czeską była Kronika Pulkawy, a dla mego źródłem
był Dalimil (1314), ściślej i ostrożniej mówiąc, te kronikarskie
zapiski czeskie, z których czerpał wiadomości o Lechu i Cze­
chu tak Dalimil, jak i inni Czesi (których pisma zaginęły),
a z nich kronikarze polscy, od Dalimila wcześniejsi. Bądzcobądź, mamy niezawodne wskazówki, że kronikarze nasi dowie­
dzieli się o Lechu i Lechitach ze źródeł czeskich, a takiem
źródłem czeskiem, o tern mówiącem, z zachowanych najsta
szem, jest Kronika Dalimila. Dotyczący ustęp z tej kromki ry­
mowanej mówi o pochodzeniu narodu czeskiego i brzmi, jak
następuje.

y srbskóm jazyku jest zenie,
Jież to Charvaty jest jmg;
V tej zemi bieśe Lech,
Jemużto jme biese Cech.

Kronika Dalimila pochodzi z początku XI\ w., ale wia
domość podana w tym ustępie, sięga wieku X., ja
g
wódz, z cal, pewności, wyobrażeni, geogr,Oczne z n„ śję
wiążące; o tern wie każdy, ktokolwiek miał w ręku z te„o
') Potkański. Lachowie. 28.
>) Mon. Pol. Hist. II. 430. Potkański 1. c. 27.
s) Lechici. 61.

9*

132

SZYMON MATUSIAK

czasu choćby tylko dzieło Konstantyna Porfirogennety 0 za­
rządzie państwa1).2 Podług tego pisarza południowi Chrobatowie i Serbowie, już wtedy chrześcianie, pochodzą od pół­
nocnych, niechrzczonych jeszcze Chrobatów i Serbów. Chrobatowie północni mieszkają »z tamtej strony Turkii« tj. Węgier
na Podkarpaciu i sąsiadują na zachodzie z północnymi Ser­
bami, którzy »graniczą z Frankami« tj. Niemcami3). Nie trzeba
wszakże mniemać, żeby Serbowie lub Chrobatowie stanowili
jakąś jednolitą narodową lub państwową całość. Są to nazwa­
nia dawne, ogólne, prawie jak nazwa Słowianin, dla tego po­
jawiające się tak w północnej, jak i południowej Słowiańszczyźnie. Wiemy na podstawce innych źródeł z całą pewnością, że
pod nazwą Chrobatów i Serbów północnych kryje się mnó­
stwo różnych większych i mniejszych ludów i ich odłamów
znanych, jak np. Łużyczanie, Slęzanie lub Wiślanie, oddawna,
bo juz od IX w. pod swemi własnemi, osobnemi nazwiskami.
Potem objaśnieniu przytoczony ustęp z Dalimila będzie
już zrozumialszy. Dalimil powiada, że »tam, kędy serbskim
czyli słowiańskim mówią językiem, jest ziemia, której Chrobacya jest imię; w tej to ziemi żył Lech, któremu na imię było
Czech«. Wynika z tej notatki, że w podkarpackiej Chrobacyi,
która, jak już zaznaczyliśmy, jest nazwą ogólną, siedzieli Le­
chowie i z tej to krainy przybył Lech tj. Lechita imieniem
Czech tj. Czesław i stał się praojcem narodu czeskiego. Taką
to starodawną wiadomość mieli Czesi o swem pochodzeniu,
wiadomość, którą następnie zużytkowali kronikarze polscy, i tak
tę wiadomość rozumiano od czasów najdawniejszych aż do po­
czątków XIX wieku. Wtedy to dopiero znaleźli się fantaści,
którzy tej wiadomości inne zupełnie nadali znaczenie. Oto
z Dalimilowego Lecha zrobili lecha tj. imię pospolite w zna­
czeniu rycerz, szlachcic. A więc z Chrobacyi przybył szlachcic
Czech — i kwita: o Lechach niema tu co mówić. Poparli
jeszcze rzecz »lechami i władykami« z Rękopisu królodwors.kiego, który sami sfabrykowali i zdawało się, że pra­
wda pogrzebana na wieki. Ale prawda ma to do siebie, że
wychodzi na wierzch; więc też swoim obyczajem wyszła na
*) O praojcu Czechu rozpowiada zresztą już Kosmas, a więc i inne
źródła wykazują, że wiadomość ta sięga tych czasów.
2) Mon. Pol. Hist. I. 23, 24, 26, 29, 30.

LECH OZY LĘCH ?

133

wierzch i teraz. Wykazano nareszcie, że Rękopis królo­
ci w orski jest fałszerstwem, a w lecha rycerza, czy szlachcica
noże dzisiaj wierzyć tylko ktoś bardzo naiwny, tylko ktoś taki,
•o nie wie, że w językach słowiańskich takiego imienia pospo­
litego (cóż dopiero w tern znaczeniu!) nigdy nie było i niema.
Nie pozostaje tedy nic innego, jak wrócić do dawnych L ehów.
.
— Jak chcesz, to wróć — powiedzą na to najnowsi hyoerkrytycy historyczni — ale ci się to na nic nie przyda, bo
»prócz kronikarzy czeskich i naszych, którzy idą za tamtymi,
nikt nas nie nazywał Lechami i nie ma żadnego dowodu, żebyśmy sami nadawali sobie to nazwisko, a jeżeli tak, to Lechy
te są jakiemś kronikarskiem zmyśleniem, bez wszelkiej histo­
rycznej podstawy, a więc i bez wszelkiego znaczenia dla historyi!
Otóż rzeczywiście faktem jest, że ani my sami me nazy­
waliśmy się Lechami, ani nikt z sąsiadów prócz Czechów tak
nas nie nazywał, ale mimo to w wiadomości, podanej przez
Dalimila, kryje się wielka i doniosła dla nas prawda dziejowa.
Nie wina tej prawdy, jeżeli kronikarze nasi nieumiejętnie po
nią sięgali!
Kronikarze nasi wyobrażali sobie, że jeżeli w czeszczyżnie jest Lech, to i po polsku będzie Lech, skoro wyrazy cze­
skie, jak kuna, kulka, odryvek, kvas, odstavka i t. d. brzmią po
polsku taksamo. W tym wypadku mogli się łudzić tern bar­
dziej, że Lech, Leśek, Lestek, Leslav, uformowane z Lestislav
(=pol. Leścisław) brzmi po czesku i po polsku jednakowo.
A przecież prawdziwe jest, jakkolwiek nieco rubaszne słowo,
że nie każdemu psu Kruczek.
Polskie wyrazy: pięć, dziewięć, dziesięć, włos, głos nie
będą po czesku brzmiały taksamo, lecz: pét, devet, deset. vías,
hlas i odwrotnie nikt nie powie po polsku: pet, devet deset,
vías, hlas, lecz pięć, dziewięć, dziesięć, włos, głos. lak samo
ma się rzecz z imionami. Po czesku jest Vladislav,
a ímir,
Vilem, a po polsku Włodzisław, Włodzimierz, Wilhelm; po
rusku mamy Swiatopołk, Swiatosław, a po polsku brzmią te
imiona Świętosław, Świętopełk. Jednem słowem: Dalim.lowy
Lech może brzmieć po polsku niekoniecznie Lech, gdyż za­
miast czeskiego e możemy mieć w polskim języku także e, jak
nas pouczają wyrazy: pćt, devet, deset i t. d. po polsku piec,

134

SZYMON MATUSIAK

dziewięć, dziesięć. Dalimilowy Lech może tedy brzmieć po pol­
sku nie tylko Lech, ale także Lech. Kronikarzom naszym na­
wet się o tem nie śniło, jak się nie śniło i nam wszystkim
zastanawiać się nad stosunkiem dźwięków czeskich do pol­
skich, gdyśmy kiedyś zaczęli z czeska mówić Władysław za­
miast Włodzisław lub Wacław zamiast Więcław.
Jeżeli więc pod czeską nazwą Lech może się ukrywać
polska Lech i Lech, to trzeba między niemi wybrać. Wiemy
już, że forma Lech jest bez znaczenia, pozostaje zatem forma
Lech, a ta odrazu stawia przed naszemi oczyma doniosły fakt
dziejowy, bo, jak się niebawem przekonamy, nie tylko sami
nazywaliśmy się Lechami, ale i wszystkie inne, okalające nas
narody, to właśnie imię z dawiendawna nam nadawały.
II.
Có ma znaczyć ten Lech?
Kto choć cokolwiek zajmował się nazwami staropolskiemi,
ten zaraz po wierzchu widzi, że to imię osoby skrócone, —
skrócone taksamo, jak Święch ze Ś w i ę t o sł a w; jak Miech,
z Mieczysław, skąd Miechów; jak Czech z Czesław; jak Stach
ze Stanisław; jak Wach z Wacław, potem z Wawrzyniec; jak
Mach z Macisław, potem Mateusz; jak Bach z Bartłomiej;
jak Grzech z Grzegorz; Zych z Zygmunt; jak Moch z Mo­
skal i t. d. Więc chodzić może tylko o to, jak ono brzmiało
w całości. Tego o ile nam wiadomo, nie zachowało żadne źró­
dło polskie, gdyż starsze jest, aniżeli imię Piast, i już w XII.
wieku może uchodzić za przebrzmiałe. Tylko na podstawie
nazw miejscowości da się stwierdzić, że było niegdyś w Polsce
używane i wykazać, jak brzmiało.
Otóż w Prusach Zachodnich mamy miejscowość Lędziechowo1). Podstawą tej nazwy, jak to każdemu wiadomo, jest
imię osobowe: jest to Lędziecha miasto, siedlisko, pole lub
coś podobnego. Zupełnie tak samo rozumieć należy nazwy miej­
scowości, w tymsamym kraju położone, jak Witkowo, Daszkowo,
Gostkowo, Boguszewo, Wilkowo, Mirowo, Jakubowo2). Podo*) Dr. W. Kętrzyński. Nazwy miejscowe polskie. 1879.
2) Dr. W. Kętrzyński. O narodowości polskiej w Prusach zachodnich
etc. Pamiętnik Akad. Umiej, w Krakowie 1874. T. I.

135

LECH CZY LĘCH?

bnie Lwów, Kraków z domyślnem gród oznacza gród Lwa
, Kraka; podobnie Częstochowa albo Kolbuszowa z domys nem wieś, posiadłość, oznacza wieś, posiadłość Częstocha
Kolbusza1). Właścicielem i założycielem Lędziechowa by
więc Lędziech.

.

.

,

.

Po samem zakończeniu poznać odrazu, ze Lędziech to
imię osobowe, bo takie zakończenie jest właściwością imion
osobowych, jakto ponad wszelką wątpliwość stwierdzają chocby
tylko następujące przykłady: Bolech (1136) skąd Bolechow
Dobiech, skąd imię kobiece Dobiechna (1206); Zdziecb. (129J,
skąd Zdziechów i nazwisko Zdziechowski; Radziech, skąd Radziechów i t. d. Do tej samej kategoryi ^orow J^zykowyc
należą i takie, jak Gościch, skąd Gośc.chowo (1234); R^dzich,
skąd Radzichów (1209); Dobroch, skąd Dobrochowo (124.), Zy
roch (1136), Miłoch (1136) i t. d.
A cóż to są za imiona?
Są to wszystko, jak wiadomo, skrócenia: Bolech
Bole­
sław; Dobiech z Dobiesław (1193); Zdziecb z Zdziesław; Dobrzech z Dobrzesław, Dobrzemir (1015)
24^’
Gościch z Gościsław (1251); Radziech z Radzisław (114.i, D
broch z Dobrosław; Żyroch z Zyrosław (1120); Mi oc z i o
Imię Lędziech musiało tedy brzmieć w całej rozciągło­
ści Lędziesław, co znaczy sławny lędem albo lędzią, podo­
bnie jak Z i e m i sł a w (1251, 1253, 1261, 1280) sławny ziemią.
Dzisiejszy wyraz ląd-lądu jest przejęty z języka niemieckiego,
„¡JckU* Land odpowiada! « Slow.an «,» I ,dbrzmiący po polsku ląd-lędu, a może i lędz-lędzi ), jak
świadczy w rodzinnej mej wsi (Stale, pow.a Tarnobrzcs„)
nazwa Palędż, która oznacza suchą ziemię, otaczającą ba
ska, Siedliskiem zwane, a więc niby skraj lądu, ni y po ą

W Wielkopolsce napotykamy też (1387) wieś a ę zie, s ą
pochodzi starodawna rodzina Pal ęd z kich, wspominana juz
w najstarszych źródłach poznańskich»). Znają ten wyraz
y
stkie języki słowiańskie, zacząwszy od starosłowienskiego, lecz
już w znaczeniu zmienionem, w znaczeniu ziemi, ezącej
^wisko rodowe Kolbusz napotyka się w Galicy! niejednokrotnie
i dziś jeszcze.
2) Mamy przecież lód i ledź (gololedz).
3) Potkański 1. c,

136

SZYMON MATUS1AK

giem, w znaczeniu ugoru lub pustaciny, ale zawsze lądu.
U Starosłowieńców mamy lędina, u Serbów ledina, u Cze­
chów lado, u Rusinów lada, ladina, ladica. Nazwy miej­
scowości u nas, jak Lęda, Lędy, Lędziny1) świadczą, źe
znaliśmy ten wyraz także w postaci lęda, lędzina. U Bia­
łorusinów nowina po wyniszczonym lesie zowie się podług
Gwagnina ladą. Tenże Gwagnin rozpowiada w swej Sarmacyi, jak zapomocą ognia lasy niszczono i takie lady stwarzano.
Lecz jak Włościsław skracano na Włost (1155), skąd
Włostowo (1155) i Włosiowa (1354), Mirosław na Mir (1244),
skąd Mirowo; Mścisław na Miest, skąd Mstów (1193); Sędzi­
mir na Sąd, skąd Sądowa Wisznia; Gniewomir na Gniew,
skąd Gniewowo (1242); w ruszczyznie Rostisław na Rost,
skąd tyle razy przez Nestora wspominany gród Rostów; tak
od Lędziesław oczekujemy skrócenia Ląd. I rzeczywiście
mamy w ziemi radomskiej miejscowość Ląd, skąd pisała się
rodzina Lędzkich h. Janina2), a w Prusach Zachodnich miej­
scowość Lędowo3). Miejscowość Ląd należy tak rozumieć,
jak miejscowości: Piast, Radosz, Odrowąż, Mikołaj, Sawa, a Lę­
dowo tak samo, jak Wilkowo, Gostkowo, Mirowo, Jakubowo,
to znaczy, że założycielami miejscowości Ląd i Lędowo byli
ludzie, których imię brzmiało Ląd. Imię to w żeńskim rodzaju
brzmiało Lęda (podobnie jak Stacha od Stach, Włada od Wła­
dysław, Sobą (1136) od Sobiesław). Otóż jak się mówi siostrzyn
dom, tak się mówiło i Lędzin dwór lub gród i stąd miejsco­
wość tego nazwania na Szląsku pruskim. Jak Wolisław skra­
cano na Wolan, skąd nazwiska rodowe tego brzmienia; jak
Wojsław na Wojan (1136), Bojesław na Bojan (1222), tak Lę­
dziesław skracano także na Lędzian, skąd na Szląsku pru­
skim Lędzienice i w powiecie Wileńskim Lendzieniszki,
które tak samo uformowano z Lędziana, jak Janiszki w tych
samych stronach z Jana.
Nie może tedy ulegać żadnej wątpliwości, że mieliśmy
niegdyś imię osobowe Lędziesław, które skracano na Ląd,
Lęda, Lędziech, Lędzian, a skoro mamy Miech z Mie­
czysław, Stach ze Stanisław, Czech z Czesław, Święch ze Świę*) Kętrzyński. Nazwy. Ulanowski. O założeniu klasztoru w Staniętkaoh. Potkański 1. c.
2) Potkański 1. c.
3) Kętrzyński. Nazwy.

LECH CZY LECH ?

137

i osław, to i Lęch z Lędziesław nikogo nie może zadziwiać. Jak
od Miech, Stach są zdrobnienia Mieszko, Staszko, dziś Staszek,
Mieszek, tak oczywiście moglibyśmy mieć i Lęszko.
Ale czy nazwy miejscowości nas nie zawodzą?
Nie. Nie zawodzą nas bynajmniej, gdyż imienia Lędzie­
sław lub L ę d z i sł a w (bo to na jedno wychodzi, jedna forma
obok drugiej być może, jak jest Radzisław i Radziesław, Zdzi­
sław i Zdziesław i t. d.), używali i nasi najbliżsi sąsiedzi. Ru­
mi i Czesi.
. .
Gdzie w naszym języku jest ę miękkie, tam Rusim mają
¡¡)a np.: miękki po rusku miahkyj, święty — światyj, więzy
wiązy. Jak więc nasz Świętosław brzmi po rusku Swiatosław,
tak nasz Lech, Lęszko musi brzmieć po rusku Lach, Laszko,
Otóż imienia Lach, Laszko Rusini rzeczywiście używali gdyż
niejaki Laszko należy podług Nestora do zabójców bł. Bo­
rysa R a nazwisko rodowe Lachowicz wywodzi się od imie­
nia Lach tak samo, jak np. S z y m o n o w i czmdUmieniai Szy­
mon albo Czechowicz od imienia Czech (_ Czesław). La­
chowicz to syn Lacha, a Szymonowicz Szymona Miejscowość
Lacho wieże, wsławiona bitwą, opisaną przez Paska, stąd
wzięła nazwę, że tam osiedli Lach o wieże tj. synowie, po­
tomkowie Lacha, po naszemu Lęcha.
pi

U Czechów zamiast naszego ę miękkiego (bo Czesi, po­
dobnie jak Rusini samogłosek nosowych w języku swym me
mają) różne znajdujemy dźwięki. W dyalekcie słowackim
i wschodnio morawskim mamy z reguły, jak w ruszczyzme
(i)a: klęknąć, lęgnąć, dzięka, jęk, lęk, przęśhca, jęczmień, miękki
brzmi tutaj: klaknut’, lahnut’, diaka, jak, lak, praslica, jaćmen,
miakky2). Otóż imię Lędziesław, Lędzisław, w skróceniu Ląd
Lęda, Lędek, Lęch, Lęszek musi brzmieć w tych dyalektach
Ladislav, Ladeslav, Lad, Lada, Lądek, Lach, Łase . imion
takie u Czechów rzeczywiście istniały«). Miejscowość Ladm na
Morawach jest tą samą nazwą, co polska Lędzin a
™°c
kanoników ołomumeckich Lach (1130) . Lasek (1232B są temi
samemi imionami, co polskie Lęch, Lęszek. Formy Lach, Lasek
mógłby kto uważać za skrócenia zniemczonej formy Ladislav,
>) Mon. Pol. Hist. I. 682. Potkaiiski 1. c.
2) Jan Gebauer. Hist, mluvnice. I. 104.
3) Archiv pro Lexikografii a diolektologii 1. 1896.
4) Potkanski 1. c.

138

SZYMON MATUSIAK

powstałej z Vladislav, ale w takim razie musiałby dowieść,
że imię Vladislav i powstałe z niego Ladislav ulegało rzeczy­
wiście takiemu skróceniu; musiałby tego dowieść, gdyż na ca­
łym obszarze języka polskiego nie skrócono nigdy ani dawniej­
szego Włodzisław na Włoch, ani późniejszego czeskiego Wła­
dysław na Włach, a z czeskiego języka, jak i z innych języ­
ków słowiańskich także nam takie przykłady nieznane. Co
innego teoretyczna możliwość, a co innego fakta. Podobnie też,
jak w polszczyźnie nie skrócono nigdy ani Włodzisław na
Włod, ani Władysław na W ład, tak i w czeszczyźnie nie
napotykamy z Vladislaw skrócenia Vlad, z którego po odtrą­
ceniu V mogłoby powstać Lad.
W czeszczyźnie środkowo-zachodniej, z której wyrósł lite­
racki język czeski, widzimy to prawo zasadnicze, że przed
spółgłoskami miękkiemi zamiast naszego ę miękkiego pojawia
się e (także e, /), a przed twardemi (i)a; mówi się więc wzo­
rowo po czesku: svötiti (święcić), ale svaty (święty); teti (cię­
cie), ale taty (cięty); tfeseś, tfes.e (trzęsiesz, trzęsie), ale trasu
(trzęsę); na hiede (na grzędzie), ale hfada (grzęda) i t. d. Wy­
jątek stanowią tylko spółgłoski fe, ch, przed któremi, choć są
twarde, niema z zasady (7)a, zupełnie tak samo, jak w pol­
skim języku. Jak tedy w polszczyźnie nie mówi się jachać,
piachota, lacha, lak, wiak, wiako (choć mamy miara, wiara,
siano, ciasno, siadam), lecz jechać, piechota, lecha, lek, wiek,
wieko: tak i w czeszczyźnie literackiej z powodu tej samej
zasady językowej skrócenie z imienia Śt’astn^ (Szczęsny) brzmi
Śtech nie Śfach, z imienia Jan nie Jach, tylko Jech, Jecha,
Jicha1), a nasze lęknąć, jęk, dzięka, miękki, klęknąć brzmi leknüti, jek, dieka (dika), mekky-, kleknüti*). Zamiast naszego Ląd,
Lęda, Lędek będziemy więc mieli i tutaj, jak w dyalekcie słowacko-morawskim Lad, Lada, Lądek, ale zamiast naszego
Lędzisław', Lędziesław, Lech, LęSek, będzie we wzorowej da­
wnej czeszczyźnie Ledislav, Ledeslav, Lech, Leśek, a nie Ladi­
slav, Ladeslav, Lach, Laśek, jak w dyalekcie słowacko-morawskim. Ladeslav i Ledislav, Lach i Lech tak sobie wzajemnie
odpowiadają, jak Vaceslav i Veceslav (polskie Więcesław,
Więcław) i ich skrócenia Vach i Vech3). Toć nic dziwnego, że
*) V. Kebrle. Prijmeni ceskä.
*) Jan Gebauer. Hist, mluvnice 1. 104.
8) Jan Gebauer. Hist, mluv. I. 111. V. Kebrle. Prijmeni ceska.

LECH CZY I.ĘCH?

139

„bok nazw miejscowości takich, jak L«chov, Lachovice La.hov mamy u Czechów i takie, jak Lech, Lechovice Lechotice,
--e są i nazwiska rodowe, jak Leśek, Leska, LeśAk Czeskie
Lech Leśek może w czeszczyźnie powstać także jak w pol­
szczenie z Leslav, więc nie można dzisiaj hyc zawsze
pewnym, które ich Lech, Leśek odpowiada naszemu Lech,
Leszek, powstałemu z Lędzisław, ale w tej chwili o to me
chodzi w tej chwili wystarcza nam fakt, że imię Lędzies aw
Lędzisław, znali i Czesi i że to imię stosownie do praw ich
mowy może brzmieć w całości Ledeslav i L«deslav, a w skró­
ceniu Lech i Lach, co najzupełniej odpowiada formom Veceslav
, V«ceslav, Vech i V«ch; podczas gdy skrócenia Lad, Lada,
Lądek brzmią na całym obszarze języka czeskiego jednako,
możnaby tylko przypuścić dyalektyczme wzdłużenie Lad, a po­
tem analogicznie Lada i Lddek, co też faktycznie zachodzi )■

III.
Poznaliśmy imię Lęch, jako imię osobowe, rozważmy
je teraz jako imię naszego narodu.
Rusini, jak wiadomo, nazywali nas od wieków i nazy ją
podziśdzień Lachami, a wskazaliśmy już wyżej, żei polskie
L ęch i ruskie Lach to jedno i to samo. Czy naprawdę jedno
i to samo? Jedno i to samo z pewnością, gdyż Przy™iotn
od tej nazwy, napotykany u Nestora i w innych źródłach ru­
skich brzmi 1 ad ’sky j2), co równa się najzupełniej polshe
iędzki (gdzie po polsku mamy ę miękkie, tam u Rus,no
jest W, a wiemy, że Lęch pochodzi od pierwiastka lęd- ^Lędziesław), po rusku lad.
Lech i Lach są zatem nazwami identycznemu.
U Litwinów Polak zowie się Lenkas. Ponieważ obce cli
zastępują oni przez k, przeto w ustach narodu, od ktorego nazwę
te wzięli, brzmiała ona Lęch. Tak zaś brzmieć ™og a tylko
w ustach samych Polaków, gdyż z ruskiego Lach bybby
twini zrobili Lakas nie Lenkas. Litewska nazwa Lenkas
’) Archiv 1. c.
2) Używany u nas przymiotnik lacki (np. lacka ziemia) powstał
z formy ladski i pochodzi z ruszczyzny.

140

SZYMON MATUSIAK

jest tedy zarazem dowodem, żeśmy się i sami nazywali Lęchami. Są wprawdzie i tacy, którzy przypuszczają, że nazwę
Len kas przejęli Litwini od Rusinów, ale przypuszczenie to
dopóty nie może mieć żadnego znaczenia, dopóki autorowie
jego nie dowiodą, że ruszczyzna w czasach historycznych czy
przedhistorycznych samogłoski nosowe posiadała, tego zaś dla
braku wszelkich podstaw nigdy dowieść nie potrafią. Już w ję­
zyku prasłowiańskim, kiedy Słowianie tworzyli jeszcze jeden
naród i jednym mówili językiem, mogło zajść to,, co widzimy
dzisiaj w zakresie języka polskiego, tj. mogły powstać gwary,
które utraciły samogłoski nosowe — i właśnie z takich to gwar
mógł się wyłonić język ruski. Nie może zresztą przypuszczenie
znaczyć więcej, aniżeli fakta, a fakta są następujące: a) Rusini
nie mają i, odkąd tylko język ich znamy, nie mieli samogłosek
nosowych, nie mogli zatem nazwy Len kas Litwinom prze­
kazać; nie potrzebowali zresztą Litwini pośrednictwa ruskiego,
gdyż na znacznej przestrzeni bezpośrednio z nami sąsiadowali
i nie potrzebowali Rusinów zapytywać, jak się nazywamy.
b) Polacy nie tylko samogłoski nosowe od wieków mieli i mają,
ale i imię, o które chodzi znali i tak je wymawiali, jak je ze
względu na samogłoskę nosową Litwini wymawiają; od nich
więc nazwę tę Litwini przejęli, bo zresztą w tej formie od
nikogo innego przejąć jej nie mogli.
U Węgrów zowiemy się od wieków Lendjel (Lengytl).
Nazwa mówi sama za siebie, że etymologicznie jest identyczną
z polską Lęch (= Lędziesław), z litewską Len kas i ruską
Lach. Nazwy tej nie mogli Węgrzy przejąć od Czechów, gdyż
w czeskim języku, podobnie jak w ruskim, niema samogłosek
nosowych. Przejąć ją mogli Węgrzy tylko od Słowian pannońskich, których kraj zajęli i z których języka, posiadającego sa­
mogłoski nosowe, takie mnóstwo innych wyrazów przejęli. Dość
będzie dla przykładu wymienić choć takie, jak rend (rzęd), gerenda (grzęda), póntek (piątek), szent (święty), szellemen (sie­
mię), korong (krąg), gomba (gęba), konkoly (konkol), donga
(dęga), ontora (wątor), ontok (wąsek), draga (drogi), garmada
(gromada), puszta (w jęz. Słowian pannońskich puszta, w na­
szym puszcza), pest (w jęz. Słów. pann. peszt’, po poi. piec),
mesgye (w jęz. Słów. pann. meźda, po poi. miedza) i t. d.x).
*) Fr. Miklosich. Die slavischen Elemente im Magyarischen.

LECH CZY LĘCH ?

141

Od tychże Słowian pannońskich, nazwanych przez Mikiosicha
Starosłowieńcami, musieli wiedzieć o tem naszem dawnem
imieniu i Serbowie, skoro ich pieśni ludowe i średniowieczne
źródła historyczne nazywają Polaka niejednokrotnie Ledjan i n, a kraj nasz krajem Ledjan1). Ponieważ w języku serb­
skim, podobnie jak w ruskim i czeskim, niema samogłosek no­
sowych i wszędzie tam, gdzie jest starosłowieńskie e lub pol­
skie e miękkie, mamy w serbszczyznie e: przeto serbskie Le­
djan in jest żywcem tosamo, co nasze Lędzianin i pozostaje
w najściślejszem związku etymologicznym z naszem imieniem
Lędziesław, Lędziech, Lędzian, Lęch, z litewskiem
Lenkas, z węgierskiem Lendjel i z ruskiem Lach, La­
szko, lad’skyj (— lędzki).
Co się tyczy Czechów, to już wiemy, że nasze Lęch
brzmi u nich dwojako: w literackim języku Lech, a w dyalekcie słowacko-morawskim Lach. Wiemy już także, że kroniki
czeskie nazywały nas Lechami, co znaczy Lęch am i; że
kronikarze nasi przyjęli tę nazwę od Czechów, ale przejęli
żywcem i zamiast prawdziwej Lęch wprowadzili do pierwo­
tnych dziejów naszych błędną, czeską Lech; błędną, bo my
sami nazywaliśmy się Lechami i wszystkie dokoła narody tem
imieniem nas nazywały i pod tem imieniem nas od wieków
znały, a nie pod imieniem Lech. Jeżeli nawet kronikarze nasi,
co jest rzeczą bardzo prawdopodobną, rodzimą nazwę Lech
znali z żywej tradycyi narodowej, to musieli ją uważać za błę­
dną tak wobec powagi źródeł czeskich, jak i wobec tego, że
imię Lędziesław, którego Lech jest skróceniem, zaginęło, a od
używanego imienia Lesław poprawną formą było Lech nie Lech.
Literacka forma czeska Lech jest już dzisiaj zamarłą, ale lu­
dowa słowacko-morawska Lach żyje jeszcze, a raczej wegietuje
podziśdzień na Podkarpaciu, we wschodnich Morawach i na
Szląsku.
O Lachów morawskich i szląskich pierwszy zahaczył Śembera2), ale najlepiej określił znaczenie tej nazwy etnograf czeski
Bartoś8). Podług niego lud sam siebie nigdzie nie nazywa La­
chami, sądzi tylko, że są nimi inni, tam dalej, ku stronom pol*) Małecki. Lechici. 24.
2) Dialekt. 50.
s) Kapitola 31.

142

SZYMON MATUSIAK

skitn. »Tak v Kozlocich pravili mi: my sme su v Kozlovicic
Vałaśi, v Rychaltic uż neni su Vałaśi, su Łasi, ać v Rychalticich prave tak se mluvi jako v Kozlovicich. Ale v Rychalticich tak tez se ku Lachum neznali, nybrż odkazovali me ku
Brusperku, odtud zase ke Frydku, aż sem se dostał mezi polske Slezany v Tesinku, kde vsak tolikeż Lachu nebylo, nybrż
»Ślązacy« nebo »Polacy«. Zupełnie taksamo ma się rzecz na
Podkarpaciu. Zapytać się Górala, gdzie są Lachy i czem się
lóżnią od Górali, odpowie, że »w dolinach siedzą«, tam ku
Krakowu, a »coby Lach miał portki sukienne i serdak, toby
był Góral« *).
Myślą niektórzy, że ten Lach dostał się do naszych Górali
od Rusinów. Otóż w takim razie trzebaby się dziwić najpierw
temu, że ten wpływ ruski dotarł aż do wschodnich Moraw i w oko­
lice Cieszyna, a potem temu, że etnograficzna granica polskoruska wije się na ogromnej przestrzeni od Karpat ku Litwie,
a nigdzie, przenigdzie nie przejął lud polski w taki sposób
Lacha i nie nazywa swych braci Polaków, dalej mieszkających,
Lachami. Czyżby tylko Rusini karpaccy zdolni byli wywrzeć
taki wpływ przemożny na lud polski?
Lach na etnograficznej granicy polsko-ruskiej to synonim
Polaka, a że ma przytem w sobie pewien podkład niechęci,
więc jeszcze silniej wyraża to, co Rusin rozumie przez Polaka,
aniżeli nazwa Polak. Jak Rusin wie tutaj doskonale, kogo Po­
lak rozumie przez Rusina, tak Polak nie jest ani na chwilę
w wątpliwości, kogo Rusin nazywa Lachem. Jeżeli Rusin niższy
kulturą od Polaka nie zapomniał nigdzie, że jest Rusinem i nie
mówi: ja nie Rusin, tylko tamten mój sąsiad Rusin, tam dalej
na wschód; to jakże pomyśleć, że Polak zapomniał, kogo Rusin
przez Lacha-Polaka rozumie, zidentyfikował się z Rusinem i po­
wiada: ja nie Lach-Polak, Lachy-Polaki tam dalej ! To właśnie
tylko taki Polak, który się nigdy z Rusinami nie stykał, może
nie wiedzieć, jakie znaczenie u Rusinów ma ta nazwa i nada­
wać ją sąsiadom Polakom, a to najlepsza wskazówka, że Lach,
o którym mowa, nie od Rusinów pochodzi, że zatem źródło
jego gdzieindziej.
I rzeczywiście znać na naszych braciach na Morawach,
na Szląsku i na Podkarpaciu bardzo a bardzo silny wpływ nie
*) Potkański 1. c. 73—74.

LECH CZY LECH?

143

od strony ruskiej, ale od etnograficznej granicy czeskiej. Znać
ten wpływ w stroju, obyczaju i w języku (u górali np. wymanie y jak i, ćh jak h, wielka ilość wyrażeń). Lach, który przejął
od Słowaka lub Morawca strój, język, przestał być Lachem,
więc gdy go Słowak lub Morawiec po dawnemu klepał La­
chem, on słusznie mówił: ja nie Lach, Lachy tam dalej! len
dalej mieszkający wiedział, że jego sąsiad Polak, od strony Morawców lub Słowaków, to taki sam, jak on, mówi niby po
czesku, ale i on to potrafi, więc czemuż on go nazywa La­
chem? Niezawodnie dlatego, że się ubiera z czeska, a on je­
szcze jak Lach. Gdy i on przejął strój tamtych, to i on prze­
czył, żeby był Lachem, gdy go tak sąsiad po dawnemu nazy­
wał, i mówił — a identyfikować się z tamtymi było honorem! :
ja nie Lach, Lachy tam dalej. I tak szło dalej i dalej - tak
daleko, jak daleko sięgnął wpływ słowacko-morawski. Nazwa
Lach na etnograficznej granicy polsko-czeskiej me jest ruską,
ale czeską; jest to zabytek dawnej przeszłości; pamiątka da­
wnych stosunków. I tutaj, jak na etnograficznej granicy polskoruskiej, zwał się niegdyś Polak Lachem, ale kiedy na etnogra­
ficznej granicy polsko-ruskiej nazwa Lach pozostała podzisdzien
aktualną, na etnograficznej granicy polsko-czeskiej aktualną na­
zwą stał się z czasem Polak, a Lach jako nazwa narodu prze­
stała istnieć, zamarła; przywiązała się tylko jeszcze do stroju
i błąka się jeszcze po miejscach, na których niegdyś żyła pełnem życiem, błąka się niby upiór, co »na świecie« jeszcze, ale
już »nie dla świata«.
U Czechów nazywaliśmy się więc Lechami i Lachami;
obiedwie nazwy są czeskie, a różnica między niemi tylko ta,
że Lech to forma literacka, a Lach dyalektyczna, słowackomorawska. Rzecz ciekawa, że Czesi, podobnie jak Rusini, po­
siadali także przymiotnik, od tego imienia uformowany.
Jak już wiemy, ruski przymiotnik lad’skyj odpowiada
polskiemu lęd’ski. Ponieważ zaś ds zlało się później w c,
więc mamy dzisiaj w ruszczyznie lackyj, z czego polskie,
z ruszczyzny przejęte, lacki, np. lacka ziemia, lacka krew.
Jak poucza przymiotnik ludzki (= lud’ski), powinniśmy wła­
ściwie pisać po polsku ladzki i stąd to we wschodniej Galicyi Ladzkie szlacheckie i Lad z kie ad Uście; utarła się
jednakże forma lacki, której wszyscy używamy, i którą także
w nazwach miejscowości napotykamy. We wschodniej Galicyi

144

SZYMON MATUSIAK

jest np. Lacka Wola, Lackie Wielkie, Lackie Małe i La­
cko. Kto się trochę gramatyki uczył, ten wie, że formy La­
ckie i Lacko przedstawiają, dwie odrębne ,fazy w odmianie
słowiańskich przymiotników. Lackie (rozumie się sioło) to
forma przymiotnika na rodzaj nijaki dzisiejsza: lacki-lackalackie; a Lacko (rozumie się także sioło) to forma przymio­
tnika na rodzaj nijaki dawniejsza. Zamiast dzisiejszego:
lacki-lacka-lackie, mówiło się niegdyś: lacek (= lack = lad’sk),
lacka-lacko, jak się mówiło: pewien - pewna-pewno; da­
wien - dawna-dawno; miłowan- miłowana-miłowano; dan-danadano; mąder-mądra-mądro J). Nazwisko rodowre Lacek, po­
jawiające się na Rusi, a wsławione przed paru laty procesem
we Lwowie, jest właśnie tego pochodzenia: Lacek (rozumiało
się człowiek, przybysz lub coś podobnego) to tyle, co dzisiejsze
lacki.
Otóż takie samo nazwisko rodowe Lacek napotyka­
my i w Czechach2), a ono dowodzi, że przymiotnik lacky
(= lad’sky), co równa się ruskiemu lad’skyj i polskiemu
1 ę d z k i Czesi posiadali i stwierdza fakt, już nam skądinąd znany,
że czeskie nazwy Lech, Lach i polska Lęch są imionami iden­
tycznemu
Niektórzy uczeni czescy tłómaczą sobie nazwisko Lacek
nieco inaczej. Mniemają, że jak z Vaceslav powstało Vacslav,
z tego zaś Vaclav i skrócenie Vacek, tak z Ladislav mogło
powstać Ladslav, a z tego Laclav i Lacek. Tak samo w polszczyźnie z Więcesław powstało Więcsław, a z tego Więcław
i Więcek. Na to trzeba powiedzieć, że Wacek i Więcek to są
formy doskonałe, ale Lacek tak powstać nie mógł, jak o tem
wie każdy, kto z imionami słowiańskiemi dłużej obcował. Włodzisław np. skracało się na Włocław (= Włodsław), skąd na­
zwa miasta Włocław, a przecież zdrobnienie brzmi Włodek
nie Włocek; tak samo Radzisław skracało się na Racław (= Radsław), skąd Racławice, a przecież zdrobnienie brzmi Radek,
nie Racek. Więc i z Ladislav może być skrócenie Laclav
(= Ladslav), ale zdrobnienie może brzmieć tylko Lądek, jak
*) Forma mą der podziśdzień używana. Zob. moją rozprawę p. t.
Gwara lasowska, str. 9. Odbicie z Rozpraw Akad. Umiej. Wydz. filolog,
t. VIII.
’) Archiv 1. c. Kebrle 1. c.

LECH CZY

I.ĘCTI ?

145

■zeczywiście brzmi, ale nigdy Lacek. A dlaczegóż jest Wacek
Więcek? Dlatego, że c jest już w rdzeniu pierwszej części
kładowej tych imion. Ponieważ jest Wacesław, Więcesław,
zięć jest Wacek i Więcek; ponieważ zaś jest Włodzisław, Ra­
dzisław, Ladislav, więc jest Włodek, Radek, Lądek, a nie Wło­
dek, Racek, Lacek. Ruskie Lacek i czeskie Lacek to jedno i to
■amo, to po dzisiejszemu w ruszczyznie lackyj, w czeszczyznie,
■acky, a po polsku lędzki. Czeskie nazwisko rodowe Palacky =
iol. Palędzki.
Pokazujesię zatem, że i sami nazywaliśmy się
niegdyś Lęchami i że wszystkie, sąsiadujące z na­
mi narody, tak nas zdawiendawna nazywały, a nie­
które i dziś jeszcze nazywają.
IV.
Zapytajmy się teraz, jak też daleko w przeszłość sięga
nazwa.
Nazwa Polak ustala się zwolna dopiero od czasu, jak
wielkopolscy Polanie wraz z Piastami zaczynają się wysuwać
na widownię dziejową, a Lęchami nazywają nas wszyscy sąsiedzi od niepamiętnych czasów. Z pisarzy stale Polakami na­
zywa nas pierwszy Ditmar merseburski, rówieśnik Bolesława
Chrobrego; nieco starszy od niego Widukind rozpowiada o na­
szym Mieszku I. pod r. 963 jeszcze jako o królu (rex) Słowian,
którzy się zowią Licicaviki, a nie Polacy (cuius potestatis
erant Slavi, qui dicuntur Licicaviki), choć już wtedy nazwa
Polak niezawodnie była w użyciu, a tylko się jeszcze nie
ustaliła.
Posuwając się wstecz, spotykamy się już tylko z Lęchami.
Węgrzy, przybywszy do Pannonii (Morawy i dzisiejszą
Słowaczyznę zajmują koło 907) i), słyszą tylko o Lędjanach
i stwarzają z tego swoje Lendjel (Lengyel). W wieku IX.
jest tak samo, jak tego dowodzą współczesne źródła historyryczne i późniejsze.
Do późniejszych należy Nestor. O dwóch plemionach
lęchickich, które się znalazły na dalekim wschodzie wśród ple­
mion ruskich tak on rozpowiada na jednem miejscu: »Polanie

ia

0 Potkański 1. c.
Lud. Rocznik X.

10

146

SZYMON MATUSIAK

żyńcy z osobna, jakośmy rzekli, byli rodu słowiańskiego, a imię
ich było Polanie; a Drewlanie szli także od Słowian, a imię
ich było Drewlanie; zaś Radymicze i Wiatycze od La­
chów. Było bowiem dwóch braci w Lasiech, jeden Radym,
a drugi Wiatko i przyszedłszy, osiedli: Radym nad Sożą, od
niego przezwali się Radymiczami, a Wiatko osiadł z rodem
swoim nad Oką i od niego przezw'ali się Wiatyczami. I żyli
w zgodzie Polanie i Drewlanie, Siewierzanie i Radymicze
i Wiatycze i Chorwatowie« 1). Słusznie zauważył prof. Potkański, że ta Nestorowa wiadomość, nie może podlegać żadnej
wątpliwości. »Jest ona starem podaniem, opartem snąć na bar­
dzo żywej i wiarogodnej tradycyi. Takich szczegółów np. jak
te, że Radym i Wiatko to dwaj bracia i że obaj prowadzą
swoje plemiona, nie można wymyśleć. Popierają Nestora zre­
sztą i sarnę nazwy, istotnie patronimiczne i pochodzące od
kogoś, który się Radym i Wiatko nazywał« 2). I pisze dalej prof.
Potkański na podstawie tegoż Nestora: »Roku 884 poddają się
Radymicze Olegowi, 907 bierze ich już Oleg na wyprawę do
Carogrodu, ale się jeszcze burzą za Włodzimierza W. 984 r.;
pokonał ich wtedy książęcy wojewoda Wilczy Chwost. Wia­
tycze dłużej zachowali swą niezawisłość plemienną. Roku 964
wyprawia się na nich Świętosław, a Włodzimierz musiał ich
powtórnie upokorzyć 982 roku. Najwcześniejszą datą jest tutaj
rok 884, z czego wynika, że w IX. wieku byli już oni w swych
nowych wschodnich siedzibach«. A skoro w IX wieku są już
w tych nowych siedzibach, wnioskuje dalej prof. Potkański, to
z ojczyzny swojej wyjść musieli »najpóźniej, ale to najpóźniej
w VIII wieku«, a nazwę narodową Lęch już ze sobą przyno­
szą: w wieku VIII zwaliśmy się już niezawodnie Lęchami.
Z nazwą Lęch wkraczamy tym sposobem w wiek VIII.
Dopieroco podane wiadomości Nestorowe niepodlegają ża­
dnej wątpliwości, oparte są niezawodnie na źródłach najlepszych,
ale źródeł tych on nie cytuje, a sam źyje bądźcobądź dopiero
w wieku XII. Więc czy niema jeszcze jakich innych źródeł,
któreby podane przez niego wiadomości stwierdzały? Są, ale
pod tym względem nikt ich jeszcze dotąd należycie nie wy­
zyskał.
») Mon. Pol. Hist. I. 558.
2) Potkański 1. c.

LECH CZY LECH ?

147

Źródłem lakiem jest najpierw dzieło cesarza bizantyjskiego
Konstantyna Porfirogennety (905—959) o Zarządzie pant w a.
.
Podług Nestora mamy w IX wieku nad środkowym i gorym Dniestrem takie ludy: Po stronie zachodniej Dniepru
d Kijowa wzdłuż Prypeci ku dolnemu Moryniowi siedzą Drelanie; pomiędzy Prypeęią a Berezyną ku Kijowowi Polaie; pomiędzy Berezyną a Górnym Dnieprem ku Choropcowi
.rywiczanie ze stolicą Smoleńskiem. Po wschodniej zaś
Ironie Dniepru w sąsiedztwie Krywiczan między górnym
Dnieprem a rzeką Sożą, ku źródłom Desny i dalej w stronę
■.Iożajska mieszkają Radymiczanie, którzy gdzieś w okoli­
cach Kaługi i Tuły stykają się z pobratymczymi W i aty c z a, a m i. Siedziby tych ostatnich rozciągają się aż do Oki, potem
»nad nią przez Wołgę ku Wiatce, która niezawodnie od
Dch wzięła imię. Od Dniepru poniżej Soży przez Desnę ku
.'.dłoni Oki i Wiatyczanom mieszkają Siewierzanie.
Nad górnym Dnieprem aż do jego wierzchowin mamy
; dy na wskazanych wyżej miejscach od strony wschodniej
.adymiczan, od zachodniej Krywiczan.
' Wszystkie te ludy stały się z czasem dannikami skandy­
nawskich Warego-Rusów; Kry wieża nie już 859 r., a Ra­
dymiczanie, podobnie jak Siewierzanie, Polanie i Drewlanie r. 8841).
Otóż u Konstantyna Porfirogennety, żyjącego, jak juz wy­
żej zaznaczono, od 905 do 959 r. czytamy o ludach mieszka­
jących u wierzchowin Dnieprowych, co następuje: »Słowianie
zaś, onych (Rusów) dannicy, którzy się zowią Krywiczame
i Asvi>yjwi i reszta Słowian na górach swoich ścinają zimową
porą te czółna i sporządziwszy je, wpuszczają do poblizkich
jezior w porze folgującej, kiedy lód staje. A gdy je potem spu
szcza na rzekę Dniepr, wtedy i sami ztamtąd tąż rzeką jacą
do Kijowa i wyciągają czółna na wystawę r sprzedają je Ru­
som« *).
.
Zupełnie na pewno wiemy, że w tym czasie u wierzcho­
win Dnieprowych mamy Krywiczan i Radymiczan. Krywiczan
mamy i u Porfirogennety, ale zamiast Radymiczan są u niego
0 Mon. Pol. Hist. I. 564, 564, 568.
2) Mon. Pol. Hist. I. 16.

10*

148

SZYMON MATUSIAK

jacyś Aev'(av^vot, czyżby Radymiczanie opuścili swe siedziby,
a miejsce ich zajęli nowi przybysze z owym nazwiskiem? Nie.
Radymiczanie i za Konstantyna są na swojem miejscu. Kiedy
Konstantyn jest dzieckiem, bo r. 907 bierze ich Oleg na wy­
prawę do Carogrodu, a kiedy umierał, burzą się i ulegają prze­
mocy Włodzimierza W. roku 984., oczywiście na temsamem
miejscu, bo o tern, żeby zmienili siedziby, nie wiemy znikąd
nic, a zresztą w IX. wieku o zmianie siedzib tak wielkiego
ludu, oddawna tu osiadłego, ani nawet pomyśleć nie można.
Więc ci Aev£av5jvoi są może tylko jakąś pomyłką, może
przekręceniem jakiego innego nazwiska? Nie! Porfirogenneta
umie po słowiańsku, więc o przekręcenie nazwy słowiańskiej
nie można go posądzać, mówi zresztą i na innem miejscu
o nich i taksamo ich nazywa. Na tern drugiem miejscu czy­
tamy: »Półwysep Jobaiertim graniczy z danniczemi ziemiami
Rusi (Warego-Rusów): z Ultinami i Drewlanami i Aev£evivoi
i innymi Słowiany«1). Różnica więc tylko co do pisowni, nie
co do rzeczy.
Nie jest zresztą cesarz Konstantyn jedynym pisarzem,
który w tych stronach zna taki lud, bo u Geografa bawarskiego,
żyjącego między 866 a 890, a więc starszego od Porfiro gen nety,
znajdujemy między ludami słowiańskimi na Rusi lud, który
się nazywa Lendizi, lud wielki, bo według niego posiada­
jący 98 miast (Lendizi habent civitates XCVIII)2).
Nie jest to więc ani pomyłka żadna, ani zmyślenie, a co
to jest, prawie mówić nie trzeba, bo rzecz sama mówi za siebie.
Jak wojewodzie, syn wojewody; podczaszyc, syn podcza­
szego; Racławic, syn Racława; Kmicic, syn Kmity; Bogumiło­
wie, syn Bogumiła; Radymicz (zamiast polskiego c mamy
w takich formacyach po rusku cs), syn Radyma; Wiatycz, syn
Wiatki; Lutic (po połabsku i w prastarej polszczyźnie, w dzi­
siejszej polszczyźnie byłoby Lucie, jak jest Kmicic nie Kmitic),
syn Luta (Lutosława), a Racławice, Bogumiło wice, Radymicze,
Wiatycze, Lutice3), to synowie, potomkowie, drużyna tamtych:
tak Lędzic w starożytnej formie Lędic, to syn, potomek
Lęda (Lędziesława), a Lędzice, w starożytnej formie Lędice to synowie, potomkowie, drużyna Lęda.
*) Mon. Pol. Hist. I. 42.
2) Mon. Pol. Hist. I. 11. Szafarzyk-Bobkowski II. 186.
“) Forma Lutycy jest zepsuta.

i,BOH CZY LECH ?

149

Lecz pochodzenie wyraża się w imionach własnych także
apomoca końcówki ec: Dobiec (1136), to syn Doba tj. Do­
biesława; Bogumilec (1230), syn Bogumiła; Daleborzec
266), syn Dalebora; Daniec, syn Dana tj. Daniela; Janiec,
,n Jana; Jakubiec, syn Jakuba; Michalec, syn Michała.
' więc Lędziec będzie znaczyło tosamo, co Lędzic, a Lędce
osamo, co Lędzice. Skoro zaś zamiast Radymicze, Wiatycze
znaczeniu narodu mówi się także Radymiczanie, Wiatyczanie,
lo zamiast Lędce w znaczeniu narodu możemy powiedzieć
Lędczanie, w liczbie pojedynczej Lędczanin, a czy to nie Por iroo-ennety As^ompot, Aa<róot? Żywcem tosamiuteńko, tylko
i-e Porfirogennetowska liczba mnoga została uformowana od
łowiańskiej liczby pojedynczej Lędczanin, Lędczenin *).
Jeżeli więc Nestor powiada, że u wierzchowin Dmepro■ vch mieszkają Krywiczanie i Radymiczanie, dalej Wiatyczanie,
o 'dwa te ostatnie ludy są Lęchami; cesarz Konstantyn zas zna
lam Krywiczan i Lędczan, których Geograf bawarski nazywa
Lędicami, to czy jest jaka rzeczowa różnica między wiado­
mościami Nestora a wiadomościami cesarza i Geografa bawar­
skiego? Rzeczowej zgoła żadnej a żadnej, formalna zas tyl m
ta że zamiast imion szczegółowych Radymiczan i Wiatyczan,
które znajdujemy u Nestora, Konstantyn i Geograf używają
nazwy ogólnej całego wielkiego szczepu, z ktorego Radymi­
czanie i Wiatyczanie rzeczywiście pochodzili, jak nas poucza
Nestor, a co Konstantyn i Geograf przez użycie nazwy Ogólnej
najwymowniej stwierdzają.
Znają nas tedy w IX wieku pod imieniem Lęchow me
tylko najbliżsi sąsiedzi, jak Litwini, Rusini, Starosłowiency u
Czesi, ale i dalsze narody, jak Grecy w Konstantynopolu albo
Niemcy, oddzieleni od nas wtedy całą przestrzenią Moraw i Czech,
U Niektórzy uczeni łączyli nazwę Asvi>ryot z nazwą Łucka, ale tego
czynić nie można w żaden żywy sposób, bo Łuck leży na
°
ryniem na Wołyniu, Ae^ot zaś są z Krywiczanami ze 100 nul od Łucka
nad górnym Dnieprem, a są i inne względy, które przeciw emu mówią.
W wieku IX Łuck i Łuczanie wymawiało się juz tak, jak dzisiaj, n
byśmy więc Aou^ot nie Ae<«w,voi, a gdyby samogłoskę nosową przypuścić,
byłoby Łączanie, u Porfirogennety Ao^« nie As». Łuczanie me byli
zresztą nigdy jakimś osobnym narodem, a tu mowa o narodzie, me o
szkańcach miasta. Nie dałaby się także w ten sposob wytłomaczyc forma
Lendizi, którą znajdujemy u Geografa bawarskiego.

150

SZYMON MATUSIAK

tudzież całą masą ludów słowiańskich na wielkiej przestrzeni
między Odrą a Łabą.
Jeżeli się nie mylimy, to była ta nazwa znana w Kon­
stantynopolu i w Niemczech w tym samym czasie i w innej
jeszcze postaci.
Jeżeli nazwę Lęd ziec zdrobnimy, otrzymamy L ę d czy k,
bo Stanisławiec, Bogusławiec, Stanieć (od Stanisław), Broniec
(od Bronisław), Sobiec (od Sobiesław), Józefiec, Michalec brzmią
w zdrobnieniu Stanisławczyk, Bogusławczyk, Stańczyk, Michal­
czyk. Synowie zaś lub potomkowie zwać się będą Lędczykowice,
jak synowie lub potomkowie Bogusława, Stanisława, Bojana
lub Bolecha zowią się Bogusławice, Stanisławice, Bojanice, Bolechowice. Powiedzmy teraz nazwę Lędczykowice w takim ję­
zyku lub dyalekcie sławiańskim, który samogłoski nosowe za­
tracił i zamiast e ma e, a otrzymamy Ledczikowice, co będzie
brzmiało prawie jak Lidczikowice, gdyż e powstałe z e, jak tego
dowodzą gwary ludowe polskie, a i inne narzecza słowiańskie,
wymawia się w pewnej fazie swego rozwoju prawie jak i.
Jeżeli tedy u Widukinda, rówieśnika Porllrogennety, czy­
tamy, że Mieczysław I jest »królem« Słowian, co się zowią Li­
ci kaw ik i, to chyba jasną jest rzeczą, co przez tę nazwę ro­
zumieć należy: to nic innego, tylko w jakiejś czeskiej albo łu­
życkiej, jeżeli nie w jakiejś południowo-słowiańskiej gwarze
wymówione Lędczykowice.
Ta gwarowa — że się tak wyrazimy — nazwa naszego na­
rodu nie jest może obcą i cesarzowi Konstantynowi. Czytamy
bowiem w wydaniach jego dzieła, że rzeka Wisła nazywa się
An£iz7j *), a co u niego samego brzmiało niewątpliwie AtT^izi),
gdyż tylko w ten sposób możemy sobie nazwę tę wytłomaczyć;
nie sięgamy zaś do rzeczy niemożliwych, skoro u Widukinda
nazywamy się Licicaviki, a greckie A wziąć za A (co w rę­
kopisach ciągle się powtarza) i przeczytać Ait^zt] zamiast Ałtprzecież tak łatwo! An£ó«) to Lidczica, po polsku Lędc z y c a, niby córa Lędowa, jak L ę d c z y c syn. Lęchicka to zapra­
wdę rzeka, bo od samych źródeł aż do morza krajem Lęchów
płynęła, jak płynie. Nazwa Lędczyca nasuwa nam jeszcze
iedną uwagę.
Skoro rzeka nazywa się Lędczyca, a naród Lędczyce,
x) Mon. Pol. Hist. I. 37.

LECH CZY LECH ?

151

o naród ten może nazywać się także Wiślanie, skoro rzeka ta
aazywa się także Wisłą. Jakoż Geograf bawarski (866-890)
»bok narodu Ungare wymienia naród Unislane J), a w opii e G e r m a n i i króla Alfreda (871—901) czytamy, »że na wschód
id Moraw jest Visle land, a na wschód ztamtąd Dacya, gdzie
pierwej byli Gotowie«. Na tem nie koniec, bo oto z Żywot u
, w. Metodego, napisanego za czasów cesarza Konstantyna
Porfirogennety, dowiadujemy się o »bardzo potężnym księiu Wiślan«, którego Metody bezskutecznie usiłował ochrzcić
jako prześladowcy chrześcian smutny przepowiedział koniec,
¿ też istotnie nastąpiło*2). Że nazwę Wiślanie rzeczywiście tak
ojmować należy tj. jako chwilowy równoważnik nazwy Lędzyoe, Lędczykowice czy Lęsi, najlepszym dowodem na to ta
okoliczność, że pojawia się ni ztąd ni zowąd i ginie bez śladu,
podczas gdy nazwy, mające silniejszą podstawię, jak Mora­
wianie, Ślązacy czy Lachowie przetrwały podziśdzień. Jest wpra­
wdzie Wiślica, ale z nazwą tego miasta nikt już dzisiaj na­
wy Wiślan łączyć nie będzie.
Bądźcobądź z dokumentami w ręku możemy nazwę Lęch
śledzić aż do r. 866, ale nie może ulegać żadnej wątpliwości, że
uż w VIII wieku znana była powszechnie, jak to już wskazaliśmy
wyżej. Za czasów Karola W. byliśmy więc już niezawodnie
Lęchami i z nazwą tą wchodzimy w dalszą, mroczną juz cał­
kiem przeszłość.
V.
Na pytanie: Lech czy Lęch? już teraz nie trudna od­
powiedź.
. .,
Lecha i Lechitów wprowadzili do naszych dziejowy pier­
wotnych kronikarze nasi, nieopatrznie korzystając ze źródeł
czeskich, ale poza tą myłką kryje się wielka prawda dziejowa.
Faktem jest mianowicie niezawodnym, że niegdyś i sami na­
zywaliśmy się Lęchami i że wszystkie dokoła narody pod
tem imieniem nas znały.
Imię to patronimiczne, jak Radymicze, Wiatycze, jak Czesi,
jak Wilcy i Lutycy3), gdyż pochodzi od imienia osobowego,
1) Mon. Pol. Hist. I. 11.
2) Mon. Pol. Hist. I. 107.
2) Nazwa Lutycy, raczej Lu tice, opiera się na imieniu Lut, co
jest skróceniem imienia Lutosław; Wilcy na imieniu Wilk, co jest

152

SZYMON MATUSIAK

które stało się własnością rodu, potem całego pokolenia czy
plemienia, a w końcu, gdy ten ród, to pokolenie czy plemię
wysunęło się na czoło całego narodu, własnością wszystkich.
Choćby ten proces trwał całe wieki, nie wyklucza to bynaj­
mniej działania i przewodniczenia w tym procesie dziejowym
jednego i tego samego rodu, gdyż rody, jak to mamy przykład
na Piastach, trwają czasem i działają całe wieki. Mógł więc
ród owego pierwszego Lędzisława przetrwać i działać aż do
chwili, gdy jego miejsce zajęli Popielowie. Kiedy ten pierwszy
Lęch żył, nawet w przypuszczeniu oznaczyć trudno; przed wdekiem VIII conajmniej, gdyż w VIII wieku, jak to zaznaczyliśmy
wyżej, już cały naród bezwątpienia nazywa się Lęchami, a na­
zwa ta od jego poszła imienia. W każdym razie to pewna, że
był, tak pewna, jak to, że był Radym, władca Radymiczan lub
Wiatko, władca Wiatyczan, a Czech (= Czesław), władca Cze­
chów, Lut (== Lutosław), władca Luticzan (Lutyków), Wilk
(= Wilkomir), władca Wilków Jeżeliby się tedy zgodnie z tradycyą powiedziało, że przed Popielami władają nami Lechowie,
a Lech jest z tej rodziny władcą pierwszym, to w znaczeniu,
jakieśmy temu nadali wyżej, powiedziałoby się zupełną prawdę,
a błąd popełniłoby się tylko ten, że się tego pierwszego władcę
i dynastyę od niego pochodzącą nazwało po czesku, gdyż po
polsku imię jego brzmiało Lęch, a imię dynastyi L ę ch o w i e.
Lęch ten czy jego ród dokonał wielkiej rzeczy, bo zawła­
dnąwszy całym narodem, sprawił to, źeśmy już na całe wieki
przed Chrobrym poczuwali się, choć dzielili na wiele dro­
bniejszych plemion, jako jeden naród i w poczuciu tem uży­
wali jednego, ogólnego, narodowego nazwania Lęch. Tę naszę
jednolitość i odrębność narodową widziały i uznawały wszystkie
sąsiednie narody i ogarniały nas wszystkich jako ogół jednem
wspólnem imieniem Lęch, któreśmy i sami sobie nadawali.
Jak silnie ta nasza odrębność narodowa wśród innych ludów
słowiańskich biła w oczy, dowodzi historya Radymiczan i Wia­
tyczan. Na taką jednolitość narodową, w której ogół nie ginął
skróceniem imienia Wilkomir; Czesi na imieniu Czech, co jest skró­
ceniem imienia Czesław; Radymicze na imieniu Radym; Wiatycze
na imieniu Wiatko = Wiaczko (po poi. Więcko). Jak po polsku mamy
wszytko i Mietko zamiast wszy czko i Miecz ko, tak po rusku mamy
Wiatko zamiast Wi aczk o, co jest skróceniem imienia Wiaczesław,
po polsku Więcesław, Więcław.

LECH CZY LECH?

153

wśród szczegółów, nie zdobył się żaden większy naród sło­
wiański w czasach tak dawnych. Nie zdobyli się na to Rusim,
ani żaden z zaodrzańskich ludów, ani nawet Czesi. Jak nazwa
Polak w miejsce dawnej Lęch już w naszych oczach nie bez
cudu stała się własnością całego narodu, tak niemniejszy z pe­
wnością trud około narodu podjęli ci, co w onych odległych
czasach całym zawładnęli, jednolitość stworzyli i na tej jedno­
litości znak swój, imię swoje, na wieki wycisnęli.
Należałoby teraz wskazać, jak z tern wszystkiem łączy
się historya o Kraku i W a n d z i e, ale o tern już kiedy indziej p
i) Redakcya zaznacza co do niektórych poglądów Szanownego Au­
rora (np. brak samogłosek nosowych u Słowian ruskich: teorya pannonska
Miklosicha - Wisła - Ditzike - Lędczyca), swe odrębne zapatrywanie.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.