46586d64ae3c9e5d948f4fc78339518f.pdf
Media
Part of Metoda kartograficzna w prehistorji / Lud, 1927, t. 26
- extracted text
-
LECN KOZŁOWSKI.
METODA KARTOGRAFICZNA W PREHISTORJÎ %
(LA MÉTHODE CARTOGRAPHIQUE DANS LA PREHISTOIRE)
TRESC : Teza ewolucyjnego rozwoju s. 25. — Analiza kartograficzna s. 28- —
Doktryna etnologiczna w prehistorji s. 29. — Określenie zespołu
kulturowego s, 34. — Synteza kartograficzna s. 38. —.Kartograficzne
•
ujęcie nawarstwień etnicznych s. 39. — Cykle kulturowe s. 42.
i
'
■
Teza ewolucyjnego rozwoju.
Badania prehistoryczne w drugiej połowie zeszłego stulecia
miały prawie wyiącznie na uwadze ustalenie kolejnego następstwa
okresów, które starano s:ę wiązać ze sobą w szereg rozwojowy,
wykazujący powolny rozwój ludzkości, od stanu zwierzęcego do
stanu kultury historycznej. Przy tym celu badawczym dokładne
ustalenie wieku względnego, a vsedle możności wieku absolut
nego znalezisk, było naczelnym postulatem badań. Na ‘funda
mencie ustalonej względnej chronologji, opartej na obowiązującym
do dziś podziale trzech epok, budowano rozwój czasów przed
historycznych, który 'wyobrażano sobie jako obow ązujący dla
całej ludzkości. Pozostawało już tylko opracować szczegóły, wy
kazując przebieg tego rozwoju dla poszczególnych krajów, przez
wykazanie wszystkich ogniw, pośrednich od pierwszego pojawienial
l) Artykuł niniejszy ma na celu wyjaśnienie stosowanych przezomnie
metod w prehistorii. Prace moje wywołały w Polsce dość rozległą i specjalnie
zabarwioną dyskusję, której przyczyna tkwi w niezrozumieniu stosowanych
przezemr.ie metod. Nie chcąc dalej tracić czasu i zapełniać miejsca w pismach
fachowych moją osobą i bezpłodną polemiką, zredagowałem niniejszy artykuł,
który wskazuje na istotę różnicy mego stanowiska naukowego, a stanowiska
moich przeciwników. Wskazując na tę różnicę w metodzie pracy, mam na
celu przerzucenie dyskusji z torów osobistych na tory sporu o metody pracy.
27
się. człowieka na danym obszarze, ąż do czasów historycznych.
Rzecz prosta üczono sie zawsze z możliwością, różnic, lokalnych
i lokalnych wykształceń. Stosowano jednak jeden schemat ogólny,
stanowiący ogólnie obowiązujące ramy rozwoju, a w jego obrębie
wykazywano dopiero różnicę i odrębności lokalne badanegokraju. Przy tej okazj:' D.rzeprowadz,ano ząwsze możliw i s szczegó
łowy podział czasów przedhistorycznych badanego obszaru na
okresy i pedokresy.
Pas tępstwem tych prac obok podziału czasów przedhisto
rycznych na epoki : paleolitu, neolitu, bronzu i. żelaza, oraz
dalszego ich rozczłonkowania na okresy, a nawet p odokresy,
są merogredje ujmujące całość czasów przedhistorycznych pew
nych krajów. Taką dobrze zamkniętą naprzykład pracą w sto
sunku do Polski jest książ.ca Prof. J. Kostrzewskiego: Wiel
kopolska w czasach przedhistorycznych, Wyd. I, 19 i 4, Wyd. II
znacznie rozszerzone, 1923. Autor przeprowadza możliwie szcze
gółowy podział czasów przedhistorycznych tej dzielnicy na okresy,
określa możliwie dokładnie wiek względny i przybliżony wiek
absolutny zabytków, siara, się wreszcie wykazać powolny rozwój
kultury przeddziejowej, uwzględniając wpływy obce, jakie na
kształtować ■ 5 się tego rozwoju, oddziałały. Rozpoczyna on od
pierwszej ludności, jaka dc Wielkopolski przybyła do epoce
lodowej i kończy na dzisiejszych jej mieszkańcach.
Ten typ monografji jest znany także dla innych krajowa
Niema dziś pravêe kraju, któryby analogicznej pracy bardziej lub
mniej szczegółowo przeprowadzonej nie posiadał. Klasyczną monografją tego typu, jedną z pierwszych, jest książka, M o n 161 i u s a
Om lifvet i Sverige under vikingatiden 1873, posiadająca liczne
wydania i tłumaczenia na język francuski, angielski i n emiecki,
w której autor przy ścisłem przestrzeganiu chronologii znale
zisk, zs szczególnym naciskiem przeprowadza zasadę powolnego
ewoluçvjnego rozwoju, przj* oddziaływaniu jedynie wpływów ob
cych, wywołanych głównie stosunkami handlowemi.
Prace te. niewiele, troszczyły się o mapę. Co najwyżej,
używały jej w celu wykazania większej lub mniejszej gęstości
zaludnienia pewnych obszarów w różnych okresach, zaznaczając
jedynie ubocznie pewne współcześnie istniejące różnice między,
poszczególnemi częściami badanego tepytormm ołównem ich
-28
zadaniem było ustalenie chronologii relatywnej i przybliżonego
wieku absolutnego wykopalisk, o“az wykaza: .e ogniw łączących
poszczególne okresy, w jeden łańcuch ewolucyjnego rozwoju.
Analiza kartograficzna.
Najbardziej nawet zdecydowani ewolucjon iści, rozpatrując}
czasy przedhistoryczne jako wynik powolnych przemian, pojętych
ściśle linearnie nie mogli pominąć obcych wpływów, które na
kształtowanie się tych przemian w różnych krajach oddziaływały.
Widziano w tych wpływach najczęściej rezultat stosunków han
dlowych. Niemniej zjawiało s'ę zagadnienie dróg, któremi wpływy
te przenikały. Gdpow:edź na tc pytanie mogła dać jedynie mana.
To też coraz częściej widzimy prace zestawiające znaleziska wy
robów pewnych typów, oraz mapy, na których zna'eziska te
umiejscowiano. Powstawać zaczęły mapy rozmieszczenia pewnych
typów, a na ich podstawie wnioskowano o stosunkach handlo
wych i wpływach kulturalnych, które rozmieszczenia te tłuma
czyły. Raz wytkniętą drogą poszły dalsze badania. Obok typów
wyrobów przemysłowych, jak naprzykład wyroby metalowe, za
częto tworzyć mapy dla typów ceramicznych, niewątp] iw'e miej
scowego pochodzenia, oraz mapy poszczególnych typów grobów.
Badania coraz dokładniejsze zespołów znalezisk przedhistorycz
nych, dążąc do zobrazowania całokształtu kultury, wyróżniać
wreszcie zaczęły równocześnie w różnych krajach rozwijające
się kultury, których wzajemny stosunek najłatwiej uwidocznić
mogły mapy zabytków.
W ten sposób mapa stała się jednym z ważnych elementów
pracy badawczej. Służyła jednak prawie wyłącznie jako środek
analizy, przedstawiając rozmieszczen.e geograficzne poszczegól
nych typów wyrobów lub rodzai zabytków. Mimo tej koncesji
na rzecz wyróżi dania współcześnie istniejących, kultur śledzenie
zmienności form i dedukowanie na tej podstawie ewolucji kul
tury ludzkiej od epoki eolitów do czasów historycznych było
naczelnem zagadnieniem naukowego badania w prehistorji. Ba
dacze dokładali wszelkich wysiłków, aby wykazać możliwie dro
biazgowo wszelkie formy pośrednie i ogniwa łączące łańcuch
tego rozwoju dla każdego kraju i każdej prowincji. Dziś, gdy
*
29
ten sposób ujmowania zjawisk można zaliczyć już w prehistorji
do przeszłości, stwierdzić należy, ze dał on prehistorji funda
ment, bez którego nie mogłaby się stać nauką, dał jej chrono
logiczny podział zabytków, ustalając wiek relatywny i przybliżony
wiek absolutny znalez;sk. Mimo, że praca nad relatywnym i przy
bliżonym absolutnym wiekiem znalezisk przedhistorycznych nie
jest jeszcze zakończona, mimo dość znacznych różnic w dato
waniu bezwzględnem, a nawet sporów o wiek relatywny różnych
zabytków, a niekiedy i całych zespołów kulturowych, można
dziś stwierdzić, że ramy chronologji relatywnej i przybliżonej
chronologii absolutnej są już dziś załatwione. Wysunęły się jednak
nowe problematy i nowe zadania przed prehistorją, idą one nie
v/ kierunku wyszukiwania ogniw, łączących okresy w jeden łań
cuch rozwojowy, lecz w kierunku jasnego wydobycia współcześnie
istniejących okręgów kulturowych i następujących po sobie na
danym obszarze nawarstwień etnicznych. Ten kierunek w pol
skiej prehistorji reprezentują moje prace, a w głębokiej różnicy
między temi dwoma kierunkami badań, tkwiącej w sposobie
traktowania malterjału leży różnica, zaznaczająca się w Polsce
coraz istotniej między moim kierunkiem w nauce, a kierunkiem
reprezentowanym przez prof. Kostrzewskiego. Dałem tu
przykład z naszego terenu pracy, zaznacza się on również bardzo
silnie i w innych krajach. Kierunek bowiem ewolucjonistyczny
bynajmniej nie jest jeszcze zlikwidowany. Typ monteliusowskiej
monog-afji syntetyzujące; rozwój czasów przedhistorycznych kraju
czy też jego prowincji, stale jeszcze się utrzymuje, a wypierany
coraz silniej z pubükacy, ściśle naukowych, w wydawnictwach
popularyzatorskich posiada jeszcze bardzo licznych przedstawi
cieli. Tam to ciągle jeszcze jest wykazywany nieprzerwalny rozwój
kultury od czasów najdawniejszych aż do pierwszych źródeł
historycznych.
Doktryna etnologiczna w prehistorji.
Zazwyczaj już w czasie największego rozkwitu pewnego
kierunku sadań i największych triumfów święconych przez dok
trynę, której ten kierunek służy, zaczynają się podnosić głosy
i pojawiają koncepcje, które przechodzą w pierwszej chwili nie-
30
spostrzeżenie i bez echa, a później dopiero zdobywają dla siebie
prawo obywatelstwa i rozpoczynają swój pochód triumfu. Kla
sycznym przykładem 'est współczesny Darwinowi — Mendel,
którego prawa musiały być po latach trzybz’èstu po raz wtóry
odkryte, by stać się kamieniem węgielnym dzisiejszych badań
biologicznych. Rzecz podobna ma miejsce w prehistoiji. Już
w okresie niepodzielnego panowania doktryny ewolucyjnej po
jawia się kierunek, który nazwać możemy etnologicznym. Kie
runek ten nie szuka ewolucyjnych powiązań między kolejnemi
okresami czasów przedhistorycznych, lecz rozpatrywać zaczyna
współcześnie istniejące różnice kulturalnie, idąc w kierunku ge
ograficznego wyróżniania zespołów kulturalnych. W początkowej
fazie kierunek ten nie jest jeszcze określoną metodą naukowego
badania, lecz ma na celu jedynie nawiązanie prehistorji do badań
historycznych. Traktując prehistorję jako naukę pomocniczą historji, badacze starają się dać odpowiedź na dzieje przeohistoryczne ludów historycznych i odszukać dla tych ludów odpo
wiedniki w wyróżnionych zespołach kulturowych.
Pierwszym, który wysunął w prehistorji problem etniczny
i starał się w stosunku do Czech nawiązać poszczególne zespoły
kulturowe z ludami znanemi był P i ć, który pracę swego życia
zamknął w monumentalnem dziele Starožitnosti země české
(1899—1909). Pić wychodzi z założenia, że zespół zabytków
charakteryzujących całokształt kultury jest od powiednikiem grupy
etnicznej. Wychodząc z tej tezy Pic przypisuje kulturę łużycką
Słowianom, '-wyodrębnia w przedhistorycznych Czechach Celtów
i Germanów. Oczywiście dla rozważań tych punktem wyjścia
musiała być mapa. Wykreśla też mapy przedhistoryczne, wyzna
czając na nich zabytki o charakterze miejscowym, w pierwszym
rzędzie mapy różnych typów ceramicznych, oraz mapy grobów
różnego typu. Metoda pracy Pica, mimo bardzo licznych błędów
przezeń popełnionych, głównie z powodu błędnej chronologji
relatywnej i absolutnej, nie pozostała bez echa. Wycisnęła ona
zwłaszcza piętno ńa prehistorji czeskiej, W której bardzo wcześnie
mapa stala się pedstawowym sposobem analizy materjału, a na
miejsce modnej doktryny ewolucyjnej uczeni czescy wysuwają
problem nawarstwień etnicznych. Nad rozwiązaniem tego za
gadnienia pracują Buchtela, Niederle, a na Morawach
Červinka.
31
W Niemczech tezę etnologiczną wysunął Kossinna1). Wy
chodź; on również z założenia, ie dobrze określony zesDÓł kul
turowy, obejmujący określone terytorjurn, jest odpowiednikiem
pewnej grupy etnicznej. Jako przedmiot swych dociekań obrał
on $obie Germanów, oraz problemat pochodzenia indoeuropejczyków. Swoje rozumowania opiera po raz pierwszy na scisłej
metodzie geograficzne], przez wyodrębnienie grup kulturowych
i wykazanie ich rozprzestrzenienia na mapie. Korzysta przytem
w całej rozciągłości z klasyfikacji chronologicznej zabytków i sam
tę chronologię doskonali. Jednocześnie, niezwykle rozległe opa
nowanie materjału nadaje wielką precyzję jego sądem. Wyod
rębnia on po raz pierwszy zwarte okręgi kultur przedhistorycznych
i wykreśla ich zasiągi na mapach. Swoją metodę Kossinna
przeprowadził konsekwentnie tylko w odniesieniu do kultur,
które określił jako germańskie, wyznaczając zasiąg Germanów
w poszczególnych okresach czasć w przedhistorycznych. Usiłuje
on nadto tą samą metodą rozwiązać problemat pochodzenia
indoeuropejczyków.- Kossinna stoi na stanowisku, że ojczyzna
indoeuropejczykćw leży w krajach skandynawskich, a drogą
ekspansji z północy w epoce neolitu rozchodzą się oni szeroko
po Europie i przenikają do Azji. Należy tu podkreślić, że K o ss i n n a nie przeprowadził • swej analizy w stosunku do wszysłkich
ludów indoeuropejskich, a ograniczył się wyłącznie do Ger
manów. Przez teorję zaś o pochodzeniu indoeuropejczyków chciał
jedynie rzucić podstawę dla dociekań nad pochodzeniem innych
ludów ndoeuropejskich. Tezy Kossinny i jego metoda, pedkopujące fundament dawnych poglądów ewolucjom?:tycznych
spotkały się z licznemi bardzo sprzeciwami. Zaczęto podważać
przedewszystkiem tezę Kossinny, że zwarty zespół kulturalny
na danem terytorjurn jest odpowiednikiem gruoy etnicznej.
Rozległa dyskusja przeprowadzona na ten temat oddała
jednaK słusznosć Kossinnie i zakończyła Się triumfem Szkoły
') Po raz pierwszy w r 1895 w odczycie „Oie Herkunft der Germanen“
(Zeitschr. d. Ver. £ Volksk. 6, 1895), późnie] w szeregu prac i artykułów,
z których najważniejszemi są : „Die indogermanische. Frage archäologisch be
antwortet“ (Zeitschr f. Ethn. 1902). «Der Ursprung der Urfinnen und UrindoS-rmancn und Ihre Ausbreitung nach dem Osten“ (Mannus 1909—1910). „Die
Herkunft der Germanen“ 1912 (2 wyd.) 1920 „Die deutsche Vorgeschichte als
hervorragend nationale Wissenschaft“ 1912, (2 wyd.) 1914.
32
etnologicznej. Dyskusję tę podjęli nietylko sam Kossinna
lecz cała liczna jego szkoła. Uczniowie Kossinny prowadzą
dziś swe prace metodami etnologicznemi. Przyłączyli się do nich
niektórzy starsi badacze jak np. Schumacher i inni. Poza
Niemcami szkoła etnologiczna zyskała sobie również licznych
zwolenników i dziś do wyjątków należą uczeni, negujący tezę*
etnologiczną w badaniach prehistorycznych. Dawny ewolucyjny
kierunek stoi dziś raczej na stanowisku autochtonizmu ludów
obecnie na danym obszarze żyjących, niż na stanowisku nego
wania doktryny etnologicznej. Zaczęto jednak z kolei podważać
wnioski etnologiczne Kossinny. Zwłaszcza sprzeciwiono się
tezie o rozejściu się indoeuropejczyków ze Skandynawji. Wy
bitnie nacjonalistyczne zabarwienie wywodów Kossinny, której
to tendencji autor wcale nie ukrywa, co zna'azto nawet dobitny
wyraz w tytule jednej z książek Kossinny „Die deutsche Vor
geschichte als hervorragend nationale Wissenschaft“ musiało obu
dzić zastrzeżenia. Wiele też wywodów Kossinny, zwłaszcza
w odniesieniu do problematu rozchodzenia się indoeuropejczyków, późniejsze badania bardzo znacznie podważyły. Protesty
zaś ze strony językoznawców przeciwko północnej ojczyźnie
indoeuropejczyków oraz sprawa stanowiska wśród języków
.ndoeuropejskich języków germańskich również podkopywały
mocne wywody Kossinny
Wskazuję na tę dyskusję jedynie, aby podkreślić, że należy
odróżniać te czy inne nawiązania etriczne Kossinny i jego
szkoły, od wyróżnionych przez tę szkołę, metodą geograficzną,
okręgów kulturowych. Celem Kossinny, pedebnie jak Pica,
było niewątpliwie uczynienie z prehistorii nauki historycznej ;
w tym celu stworzono metodę, która pozostaje trwałą nieza
leżnie cd tego, czy wysunięte nawiązania etniczne okażą sięsłuszne czy fałszywe.
Niezależnie więc od tego jak tocząca się polemika dla teorji
Kossinny wypadnie, jedno można stwierdzić stanowczo jako
fakt bezsporny: Kos sin na dał prehistorji nową metodę. Jest
nią metoda kartograficzna wyznaczania okręgów kulturowych
i operowania temi okręgami, jako jednostkami geograficznemi.
Jest to pozytywny fakt, niezależny od tego, czy takie lub inne
powiązanie danego okręgu kulturowego z tym lub innym ludem
okaże się słusznem czy fałszywem. Metoda też Kossinny staje
33'
się dziś w Dreh'storji podstawowym środkiem badawczym, a głów
nym problemem badań jest dziś określenie zespołu kulturalnego,
wyznaczenie jego zasiągu na mapie oraz poznanie stosunków
wzajemnych współcześnie istniejących kultui
Jesteśmy świadkami, jak dziś znaczna większość badaczy
porzuca dawny sposób ujmowania materjału, jako rezultatu roz
woju ewolucyjnego, a zwraca się ku dociekaniom wyjaśniającym
ruchy etniczne, r.a podstawie zmian zasiągu kultur w kolejno
następujących okresach. Niemniej pamiętać musimy, że stara
doktryna nie została zarzuconą i niejednokrotnie mamy jeszcze
próby odtwarzania rozwoju czasów przedhistorycznych, a różni
lokalni badacze w swej rodzimej prowincji widzą jescze ciągle
w czasach przedhistorycznych ieden łańcuch rozwoju, co naj
wyżej zamącony przez chwilowe i przemijające zabory, dokony
wane przez kultury ościenne, roDiąc w ten sposób koncesję na
rzecz nowych kierunków badania, lecz czyniąc mimo to wysiłki
pogodzenia ich ze starą koncepcją.
Może najcięższy cios tezie ewolucjonizmu zadał H. B r e u i 1
swą pracą „Subdivision du paléolithique supérieur“ (Genewa 1912),
w której wykazuje, że już w paleolicie nie mamy do czynienia
z linearnym rozwojem, jak to dawniej sądzono powszechnie, lecz
z szeregiem nawarstwień oraz okręgów kulturowych. W stosunku
do neolitu i epok późniejszych konieczność rozpatrywania tych
epok jako szeregu nawarstwień etnicznych zdobywa sobie coraz
większe prawo obywatelstwa. Dawne zaś pojęcie rozwoju kul
tury ludzkiej zastępujemy dziś pojęciem cyklów rozwojowych.
W stosunku zaś do epok metali wyłania się nadto sprawa po
wiązania ustalonych geograficznie i czasowo cyklów z grupami
językowemi i wczesnodziejowemi świadectwami historycznemu
Podnieść tu muszę, że szkoła etnologiczna, wysuwając pro
blem etniczny w prehistorji, jedynie pośrednio przeciwstawiła się
szkole ewolucjonistycznej. Zagadnienie nomenklatury etnologicz
nej jest dla niej zwykle tak istotne, że tylko wyjątkowo spoty
kamy prace, które zagadnienie okręgów kulturowych traktują
niezależnie od takiego lub innego ich historycznego powiązania.
To powiązanie staje się często dla badacza rzeczą najistotniejszą..
Dlatego szereg autochtonistów będących w istocie najczystszej
wody ewolucjonistami uważa siebie za przedstawicieli szkoły
etnologicznej, tylko z tej przyczyny, że badacze ci nie operują
Lud. XXVI.
3
34
pojęciami ściśle kulturalnemi, lecz sprzęgają te pojęcia i udowad
niają na starą modłę powolny rozwój autochtonów od pierwszej
ludności, jaka z etnicznemi określeniami ludów na dany teren
przybyła aż do dzisiejszych jej mieszkańcówJ). Jest to oczywiście
nieporozumienie. DJa metody kartograficznej w prehistorji sprawą
główną jest zagadnienie okręgu kulturowego, sprawa zaś jego
etnicznego określenia jest rzeczą dalszą. To określenie ma i mieć
musi zawsze charakter bardziej lub mniej prawdopodobnej hi
potezy; może stać się nawet teorją, niemniej upadek hipotezy
o etnicznej przynależności badanego okręgu kulturowego w niczem nie zmienia jeszcze faktu, jakim jest wyróżnienie takiego
okręgu. Podobnie też jak zasługą doktryny ewolucjonistycznej
było stworzenie chronologji, która pozostała mimo odmiennych
doktryn łączących ze sobą rozpatrywane fakca, tak samo szkoła
etnologiczna niezależnie od prawdziwej lub błędnej etnologicznej
interpretacji, dała nam jasno wyodrębnione okręgi kulturowe.
Określenie zespołu kulturowego.
Podobnie jak dla ustalenia chronologji znalezisk poza da
nemi uzyskanemi na podstawie stratygrafji, doniosłą rolę ode
grały znaleziska zamknięte, tak samo decydującą rolę posiadają
one dla określenia zespołu kulturalnego. Fundamentem badania
jest więc ustalona chronologja znalezisk. Zespół kulturowy jest
zespołem jednoczesnych zabytków, to znaczy należących do jed
nego okresu. Bez ustalonej chronologji wszelkie rozumowania
etnologiczne i wszelkie wyodrębnianie zespołów kulturowych
jest bezprzedmiotowe. Wykopaliska odsłaniają nam kulturę materjalną. Całokształt tej kultury musi się złożyć na pojęcie ze
społu kulturowego. Zespół ten charakteryzują groby, osady,
znaleziska luźne, skarby, sposób życia, wreszcie cały zespół na
rzędzi i wyrobów, jaki się nam dochował. Znaleziskami zamkniętemi są groby i skarby. Osady charakteru znalezisk zamknię
tych nie posiadają i tylko z zastrzeżeniami mogą służyć dla okre
ślenia zespołu kulturowego. Niemniej dobrze zbadane, nowoczesnemi metodami, osady mogą odsłonić pozostałości wprawdzie
J) Por. Ko surze w ski: Wielkopolska w czasach przedhistorycznych.
Wyd. 2, 192.*.
ej?',
fj -
35
zawsze niejediioezesne, lecz mimo to należące do jednego tylko
okresu, nie zamieszane z inneini okresami i te mogą służyć za
podstawą dla naszych rozważań. Osady obok wyrobów użytko
wych odsłaniają nam nadto sposób życia badanego ludu, typ
domu mieszkalnego oraz warunki fizjograficzne, w których za
kładano osady. Zwykle powiązanie tych wszystkich różnorod
nych rodzai znalezisk w jeden zespól, który charakteryzuje cało
kształt kultury nie nastręcza większych trudności, dzięki powta
rzającym się typom wyrobów w grobach, osadach, skarbach
znaleziskach raźnych. Często jednaK odczuwamy przy okre
ślaniu zespołu kulturowego dotkliwe luki wynikłe z niedosta
tecznych badań, tak np. dla znanych nam osad nie umiemy
wskazać grobów, lub naodwrót dla znanych grobów brak nam
osad. Może wreszcie zajść wypadek "błędu, że nienależące do
siebie zabytki połączymy razem, a więc groby jednej kultury
połączymy w jeden zespół z osadami innej, lub dwie różne
grupy kulturowe złączymy razem. Błędy te jednak możemy
łatwo rozpoznać posługując SLę mapą. Dobrze określony zespół
kulturowy obejmować musi zwarte terytorjum. Zasiąg grobów
pokrywać się musi z zasiągiem osad i naodwrót, a w dobrze
zamkniętym zespole kulturowym zabytki zamknięte powtarzać
będą taki sam zespół form. Cdy prowizorycznie wyróżniony ze
spół wykaże na pewnej części swego obszaru formy nieznane
na pozostałej jego części, mamy podstawę do wyróżniania od
rębnych grup kulturalnych.
»
Przykładem błędnie zamkniętego zespołu kulturowego może
być hipoteza prof. Antoniewicza1) o przynależności osad
z kulturą małopolską*2) do grobów z kulturą ceramiki sznurowej
typu złockiego.
5 Wł. Antoniewicz: Eneolityczne groby szkieletowe we wsi Złota
w pow. sandomierskim. Wiać. ArcheoL, IX, 1925; tenże: Eneolityczne groby
szkieletowe . ziemianki mieszkalne w Nowym Darominie pow. sandomierski.
Niederluv Sborník, str. 243—274 (1925).
2) Prof. Antoniewicz w miejsce mego określenia: kultura małopolcka
używa Lerminu kultura nordyjska. Uważam to za niewłaściwe. Kultura nordyjska (Die Nordische Kultur, Das Nordische Kulturgeb'èt) posiada inne,
o wiele obszerniejsze znaczenie. Do tego okręgu kulturalnego należą bardzo
różne kultury i. grupy kulturalne. Kultura nordyjska w Polsce jest również re
prezentowana przez różne, samodzielnie rozwijające się kultury — megalityczną,
3*
36
Celem stwierdzenia bledności tej hipotezy wystarczy rzucić
znaleziska ceramiki sznurowej typu złockicgo i znaleziska kultury
małopolskiej na mapę. (Por, Kozłowski: Młodsza epoka ka
mienna, 1924, mapa I, II i 111). Z map tych okazuje się, że kultura
małopolska występuje wyłącznie na loessach. Z wydm znany
jeden fragment naczynia workowego z Janiny pow. stopnicki.
Ceramika zaś złocka zajmuje wprawdzie również obszar loessów
sandomierskich, występuje jednak na znacznym stosunkowo ob
szarze wydmowym, z którego brak znalezisk kultury małopol
skiej. To rozejście się na mapie osad i grobów rzekomo tej
samej kultury uwidacznia najlepiej błąd, a tern samem zmusza
do odrzucenia wyciągniętych z tej hipotezy dalczycn wniosków
zwłaszcza chronologicznych. Kultura małopolska jest, jak to
wykazałem, rezultatem skrzyżowania wpływów morawskich
i śląskich z. rodzimą kulturą ceramiki promienistej. Na Mo
rawach i na Śląsku kultura ta jest starszą od sznurowej, co
stwierdzonem zostało stratygraficzrie. W Polsce w znaleziskach
zamkniętych obie te kultury nigdy nie występują razem.
Każda posiada odrębny tryb życia. Kultura małopolska jest
osiadłą i rolniczą, nie zna o ile sądzić można, łuku i konia.
Kultura ceramiki sznurowej jest koczowniczo - pasterską, zna
łuk i konia.
To przeciwstawienie się kulturalne znajduje swój wyraz na
mapie. Jeszcze jaskrawiej różnica ta wystąpi, gdy zestawimy
zasiąg grupy ceramiki sznurowej złockiej, miechowskiej, maszwick'ej i turyńskiej z zasiągmm grup kulturowych, stojących
w związku z naszą grupą kultury małopolskiej.
Proste rozumowanie, wychodzące z założenia, że człowiek
niezależnie od czasu i charakteru kultury grzebał swych zmar-* i
wielkopolską i t. d. Kultura małopolska nawet w zestawieniu z grupami śląską
i morawską, obu należącemi do kultury nordyjskiej, reprezentuje szereg cech
odrębnych. Odrębność tej grupy winna być podkreślona w terminie i z tej^
przyczyny wprowadziłem też termin : kultura małopolska. Prof. Antonie
wicz w kilku wypadkach poczynił analogiczne zatarcia istotnych bardzo
różnic lokalnych np. nie podtrzymał mego wyróżnienia dwóch grup ceramiki
sznurowej na wyżynie małopolskiej: miechowskiej i złockiej, mimo że różnice
między temi dwoma grupami są bardzo widoczne i jasno przezemnie uwi
docznione.
37
łych w niewielkiem oddaleniu od osàd i że jest wykluczonem,
aby osady występowały na innym geograficznie obszarze jak
groby, pozwala wykazać objektywnie błąd rozumowania i jest
świadectwem, że metoda kartograficzna w prehistorji jest narzę
dziem objektyw rej kontro;: wniosków i wysuwanych hipotez.
Analogiczny błąd do błędu prof. Antoniewicza po
pełnił R e i n e r t h x). Wysunął on hipotezę, że osady typu „ Aichbiihl“ są osadami kultury ceramiki sznurowej. Błąd ten możemy
stwierdzić na mapie Reinertha (tab. XXXV). Osady typu
„Aichbühl“ występują prawie wyłącznie w porzeczu Dunaju,
groby zaś z ceramiką sznurową znów prawie wyłącznie w po
rzeczu Renu, ten fakt najwymowniej stwierdza bezzasadność
wysuniętej przez Reinertha hipotezy.
Metoda kartograficzna pozwala nam, jak to z powyższych
przykładów widzimy, nietylko przedstawić zasiąg pewnych ze
społów kulturowych, lecz jest również kontrolą dla popełnionych
błędów, w razie fałszywego powiązania ze sobą różnych rodzai
znalezisk. W wypadkach tak prostych, jak wyżej podane dwa
przykłady, dalsze precyzowanie metody jest zbyteczne. W wy
padkach bardziej skomplikowanych, gdzie pow.ązanie ze sobą
znalezisk w jeden zespół przy powyżej podanej metodzie budzi
wątpliwość:, należy zastosować metodę bardziej precyzyjną. Wy
kreślamy wówczas mapy dla wszystkich rodzajów- zabytków
i typów, wchodzących w rachubę, a następnie metodą diagnozy
różniczkowej, podaną przez prof. Czekanowskiego*2) i za
stosowaną przezeń do etnologji, badamy stopień różnicy, zacho
dzący pomiędzy zasiągami, jakie poszczególne rodzaje zabytków
między sobą wykazują. Metoda ta ma tę zaletę, że jest ściśle
objektyvvną i mechanicznie porządkuje zjawiska.
Powyżej omówiona metoda pozwala nam wyodrębnić na
podstawie rozporządzałnych znalezisk zespoły kulturalne. Po wy
konaniu tej pracy przejść możemy do następnego zadania, do
syntezy kartograficznej.
*) H. Reinerth: Chronologie der jüngeren Steinzeit im Süddeutsch
land, 1924.
2) Jan Czekanowski: Objektive Kriterien in der Ethnologie. Korres
pondenz-Blatt für Antr. Ethn. u. Urgesch. 1911..
38
Synteza kartograficzna.
Dotychczasowe badania szły najczęściej jedynie w kierunku
badania pewnych tylko kultur, które opracowywa'no monogra
ficznie. Możemy jednak iść o krok dalej i poznać rozmieszczenie
różnych współcześnie istniejących kultur na danym cbszarze.
Dla tego rodzaju badań nie wystarcza obszar jednej prowincji,
np. Wielkopolski lub Małopolski. Musimy brać pod rozwagę
większe jednostki geograficzne, jak kraje skandynawskie, Niemcy,
colska, półwysep Bałkański i t. d. Na takich bowiem dopiero
obszarach stosunek wzajemny poszczególnych, współczesnych
sobie kułtur może wystąpić wyraźnie. Synteza kartograficzna
zakłada, że poszczególne zespoły kulturowe zostały wyodrębnione
i skartowane, a ich współczesność udowodnioną. Przy tych do
piero warunkach mamy prawo wykreślić mapę, przedstawiającą
zasiąg różnych współcześnie współżyjących kultur. Mapa taka
obok wzajemnego stosunku kultur, odsłania nam zachodzenie
jednego okręgu na drugi, to jest zazębianie się jednego okręgu
z drugim, oraz pustki graniczne, oddzielające jeden okręg kul
turalny od drugiego. Jest znanym z etnologii faktem, że poszcze
gólne ludy pierwotne oddzielone są od siebie obszarami bardzo
słabo, lub wcale niezaludnionemi. Poszczególne okręgi, gdy
badania są dość daleko posunięte, przedstawiają zazwyczaj jeden
lub kilka ośrodków gęściej zaludnionych i obszary rzadziej lub
wcale niezamieszkane. Posiadając takie skupienia, możemy teraz
sączić o centrach ekspansji i rozumiemy, dlaczego pewne obszary
wykazują dla niektórych okresów tak zastanawiającą często pustkę
w zaludnieniu. Niejednokrotnie mapa tegc rodzaju pustkę objaśnia
nam w sposób naturalny, stwierdzając, że brak zabytków na
pewnym obszarze jest spowodowany tem, że w danym czasie
obszar ten był obszarem granicznym dwóch różnych ludów.
O ile rozporządzamy dużą ilością znalezisk systematycznie
poznanych i jednolicie przeprowadzonemi badaniami na całym
obszarze, to wówczas synteza kartograficzna wykonana dobrą
metodą jest pracą mechaniczną. Gdy jednak badania są ułam
kowe, jedne tereny lepiej, inne gorzej zbadane, a jeszcze inne
prawie nietknięte, jak np. w Polsce, gdzie owa nierównomierność badań bardzo ostro występuje, wówczas do syntezy karto
graficznej, jaką np. p-zeprowadziłem dla naszego neolitu, należy
39
•
jeszcze sąd syntetyczny a priori. Sąd ten musi być stosowany
w tem wyższym stopniu, im niekompletniejszym rozporządzamy
materjałem. Sądem tym wypełniamy luki, wynikłe z materjału
i- dajemy obraz pełny w miejsce luźnego zbioru niezwiązanych
ze sobą faktów. Każdy sąd syntetyczny musi w większym lub
mniejszym stopniu posiadać cech}? sądu syntetycznego a priori.
Tkwi w takim sądzie zarodek możliwego błędu, jest on jednak
kanwą d;a dalszej pracy, która potwierdza, zaprzecza, lub uzu
pełnia w szczegółach daną syntezę. Jako przeciwstawienie mojej
mapy neolitycznej uważać można mapę prof. Kostrzewskiego
znalezisk II i III okresu bronzu, która jest zbiorem punktów nie
związanych żadnym sądem syntetycznym, a tem samem repre
zentuje tylko zbiór materjału, który dopiero należy kartogra
ficznie przepracować. Synteza kartograficzna jest podstawą dla
wniosków etnologicznych.
Kartograficzne ujęcie nawarstwień etnicznych.
Szczegółowo przeprowadzony podział chronologiczny za
bytków oraz synteza kartograficzna każdego z okresów badanej
epoki daje w rezultacie mapy, przedstawiające zasiąg kultur w ko
lejno po sobie następujących okresach. Zjawiska prehistoryczne
dokcnywują się w czasie i przestrzeni. Są więc zjawiskami czasowo-przestrzennemi i muszą być badane w zależności od czasu
i przestrzeni. Chronologja daje nam podział w zależności od
rzędnej czasu, mapa daje obraz w przestrzeni. Pozostaje nam
teraz odczytać ruch dokonywujący się na skutek zmian w czasie
i przestrzeni. Przez odczytanie zmian, jakie w zasiągach różnych
kultur w kolejno następujących okresach na mapach naszych
się uwidoczniają, otrzymujemy świadectwo nawarstwień etnicz
nych. Do analizy kartograficznej dołączyć się musi poznanie tych
wpływów, jakie złożyły s ę na wytworzenie danych kultur. Ana
liza ta, odsłaniając nam genezę badanego zespołu, uwidocznia
jednocześnie kierunek działających wpływów. Kierunek ten mo
żemy zaznaczyć strzałką na mapie. Strzałka uwidocznia jedno
cześnie różnice chronologiczne między znaleziskami r.aicżącemi
do jednej grupy. Każdy zespół kulturalny może być ąlbo rezulta
tem rozwoju form okresu ubiegłego, albo rezultatem krzyżówki
40
dwóch lub kilku zespołów kulturowych. W stosunku do ba
danego obszaru może być albo rodzimym, albo jest nawar
stwieniem etnicznem. Posiadając mapy, przedstawiające syntezą
kartograficzną rozległych obszarów możemy teraz łatwo od
czytać, czy dana kultura na danym terenie jest rodzimą, czy
reprezentuje nawarstwienie etniczne. Uwidocznia to mapa danej
kultury, Dla przykładu powołam sic; na mapy kultury łużyckiej
wyk-eśione przezemnie1). Wykazują one w rzeczywisty sposób
kierunki ekspansji ludności łużyckiej w różriych okresach, oraz
przesuwanie się względem siebie poszczególnych gruo tej kul
tury. Z map tych odczytać możemy obszary, na które kultura
■łużycka wchodzi w pewnych okresach, jako etniczne nawar
stwienie, obszary, które opuszcza, oraz obszary, na których '
dokonywa się powolny ewolucyjny rozwój kultury łużyckiej od
jednego do drugiego okresu, nie zamącony ruchami etnicznemi.
Przy nawarstwieniu etnicznem dawna ludność może być przez
przybyszów wypartą całkowicie, częściowo, lub może pozostać
na miejscu jako warstwa podbita. Dobrze narysowana mapa
i dokładna analiza zespołu kulturowego, oparta na wynikach
uzyskanych z analizy mapy, musi dać nam na powyższe pytania
wyczerpującą i niedwuznaczną odpowiedź. Gdy Z pewnego ob
szaru dawna ludność wskutek inwazji obcej została wypartą, to
wówczas mapa winna nam wskazać kierunek, w którym wy
parta ludność się udała. Jednocześnie na danym obszarze w nowej
kulturze nie znajdziemy żadnych śladów kultury ubiegłego okresu.
Wypadek ten jednak zachodzi rzadko. Zwykle ludność dawna
tylko częściowo zostaje wypartą. Wówczas mapa tak samo jak
w Wypadku poprzednim wskaże nam kierunek emigracji. Reszta
zaś ludności pozostała na miejscu wyciska w silniejszym lub
słabszym stopniu wpływ na kulturę przybyszów. Jako przykłady
tego wypadku mogę podać z Polski emigrację w neolicie kul
tury małopolskiej na wschód pod náporem kultury ceramiki
sznurowej. Emigrację tą uchwycić możemy w znaleziskach kul
tury małopolskiej na wschód od Wisły, a w tej liczbie w grupie
nałęczowskiej chronologiczne młodszej od grupy małopolskiej.
v7 grupie tej bowiem w znaleziskach zamkniętych stwierdzamy
kultury małopolskiej obok form kultury grobów*)skrzyn*) Kwartalnik historyczny 1926.
41
kowych megalitycznych. Jednocześnie jednak przeżytki kultury
małopolskiej odnajdujemy w kulturze ceramiki sznurowej typu
złockiego, co stwierdza, że część ludności z kulturą małopol
ską pozostała na miejscu i została wchłonięta przez przybyszów.
Innym przykładem jest inwazja grobów skrzynkowych epoki
wczesnego żelaza na Pomorze i do północnej Wielkopolski.
Inwazja ta jest powodem emigracji znacznej części ludności łu
życkiej na południowy wschód, czego dowodem są znaleziska
łużyckie tego czasu w porzeczu Bugu. Część jednak ludności
pozostała na miejscu i ona to jest ważnym czynnikiem oddzia
ływującym na kształtowanie się kultury grobów skrzynkowych.
W trzecim wypadku, gdy dawna ludność nie została wy
partą, emigracji oczywiście stwierdzić nie możemy, a jedynie
oczekiwać możemy dwóch możliwych wypadków wzajemnego
ustosunkowania się starej ludności do przybyszów: 1) następuje
skrzyżowanie się obu ludów i powstaje zespół mieszany, 2) następuje nawarstwienie jednego ludu na drugi, jako dwóch warstw
społecznych górnej -j dolnej.
Ponieważ inwazja tylko wyjątkowo jest przyczyną całko
witego wyparcia dawnego ludu, a stąd w nowej kulturze prawie
zawsze znajdziemy przeżytki ubiegłego okresu, reprezentowanego
przez dawną ludność, dlatego zwolennicy tezy ewolucyjnej zawsze
prawie znaleść mogą dowody, potwierdzające ich tezę ciągłości
rozwoju.
Stosowanie metody etnologicznej w prehistorji doprowa
dzić nas nieraz musi do rewizji pewnych oznaczeń chronolo
gicznych, oraz tłumaczy pewne sprzeczności pozorne, które się
pojawiają, jeżeli operujemy jedynie chronologją. zbudowaną na
typologii bez uwzględnienia ruchów etnicznych. Oznaczenia bo
wiem chronologiczne, służące dla jednego obszaru, nie zawsze
muszą obowiązywać dla innego obszaru. Jako przykład przyto
czę czasze o kobiierzu lejowatym kultury małopolskiej, które na
loessach miechowskich i sandomierskich występują w .1 okresie
neolitu, a wędrówkę swą ku wschodowi odbywają poo naci
skiem ludności ceramiki sznurowej i w Lubelszczyźnie, oraz na
Wołyniu (Równe) należą już do IV okresu neolitu. Liczyć się
też musimy z faktem, że na pewnych obszarach dawna ludność
może bez zmian większych przetrwać przez długie wieki. Przy
kładem takiego przeżywania s-ę dawnej ludności jest rp. prze
42
trwanie w Czechach kultury unietyckiej aż do środkowej epoki
bronzu. Z takiem przeżywaniem się jako regułą liczyć się mu
simy odnośnie do każdej niemal kultury. Nowe nawarstwienie
nigdy nie usuwa dawnej ludności doszczętnie, a na obszarach,
do których nowe prądy etniczne czy kulturalne docierały słabo,
lub ze znacznem opóźnieniem, liczyć się zawsze musimy z prze
trwaniem dawnej kultury w okresie, gdy powszechnie Danować
zaczęły już ncwe ludy, lub nowa kultura. Liczne przykłady ta
kich reliktów znamy ze współczesnej etnografji. Dokładne też
poznanie ruchów .etnicznych ułatwia nam wyodrębnienie i roz
poznanie takich reliktów minionych okresów. Dopiero wprowa
dzenie tych poprawek powoduje, że odtwarzany obraz czasów
zamierzchłych upodobni się do ob~azu, jaki osiągamy, badając
współczesne zjawiska etnologiczne i uczyni z prehistorji etno
logię prehistoryczną.
Cykle kulturowe.
«
r
Ujęcie czasów przedhistorycznych pod kątem widzenia współ
cześnie istniejących różnic, a nie powolnej zmienności form pro
wadzić nas musi do nowych wyników. Założenie martwoty formy
w przeciwieństwie do jej zmienności, które wysuwają na plan
pierwszy ewolucjoniści, jest źródłem dwóch różnych światopo
glądów społecznych, przebijających się bardzo dobitnie w życiu
współczesnem. Te dwa różne założenia w efekcie praktycznym
dają dwa różne światopoglądy konserwatywny i radykalno libe
ralny. Konflikt tych dwóch światopoglądów praktycznych ma
swe teoretyczne uzasadnienie w nauce i spór tych dwóch spo
sobów ujmowania zjawisk stwierdzić możemy dziś we wszyst
kich naukach społecznych. Jako reprezentant jednej z nauk
socjologicznych dałem szereg metodologicznych uwag w artyku
łach: „Problem etniczny w preiistorji“ (Lud XXI) i „Problemat
rozwoju formy w prehistorji“ (Lud XXIV). W obecnym artykule
dałem dalsze uzasadnienie sposobu ujmowania zjawisk przy za
łożeniu trwałości formy. Pozostaje mi jeszcze zastanowić się nad
mechanizmem rozwoju przy zachowaniu tej zasady. Teza ewolucjonistyczna, wychodząc z założenia zmienności form, tego za
gadnienia nie zna. Pojawia się ono, gdy staniemy na stanowisku
martwoty i trwałości formy. Przy rozważaniu nad zmiennością.
45
formy wskazałem na stosunek treści do formy i wykazałem, że
gdy treść odpowiadająca danej formie zmianom nie ulega, forma
ulega przekształceniom tylko w zakresie własnych momentów
formalnych i że rozwój ten zajmyka się w cykl rozwojowy, który
określić możemy jako cykl rozwojowy elementów formalnych.
Rozpatrzmy z kolei, jak przedstawia się rozwój całego zespołu
kulturowego. Gdy zasięgi badanej kultury przedstawimy na ma
pach przez szereg po sobie następujących okresów, to wówczas
prócz obszarów, na których dana kultura jest nawarstwieniem
etnicznem, możemy jeszcze wyróżnić obszary, gdzie rozwój danej
kultury dokonywa się nieprzerwanie niezamącony ruchami etnicz
nem, przez szereg kolejnych okresów. Jako ilustracja mogą służyć
moje mapy kultury łużyckiej. Wynika z nich, że na pewnych
terenach rozwój kultuiy łużyckiej przechodził niezamącony in
wazjami etnicznem! poprzez cały czas jej trwania. Oczywiście
dla rozważań nad mechanizmem rozwoju niezamąconego na
warstwieniami tylko takie kartograficznie wykazane obszary
mogą być punktem wyjścia. Te terer.y pozwalają nam roz
poznać cykle rozwojowe poszczególnych kultur. Cykl taki wy
kazuje podobnie jak każda forma indywidualnie rozwój ele
mentów formalnych w zakresie form cechujących dany zespół,
wzbogacony jedynie i skomplikowany przez pożyczki obce, wy
nikłe ze stosunków handlowych i sąsiedzkiego oddziaływania
kulturalnego obszarów ościennych. Taki inwazją obcą niezamą
cony rozwój, trwający dłużej lub krócej, nazywamy cyklem
kulturalnym. Gdy obca inwazja z ludnością miejscową wy tworzy kulturę mieszaną, ten nowy mieszaniec rozwijać się za
czyna jako nowy cykl kulturowy, tak długo, aż nie zostanie
znowu przerwany przez nowe nawarstwienie, a nowy mieszaniec
nie rozpocznie nowego cyklu.
Rozwój cyklu kulturowego to rozwój form w zakresie ich
elementów formalr.ych wzbogacony wpływami kulturalnemi i sto
sunkami handlowemi Tak samo jak każda forma indywidualnie,,
gdy treść zmianie nie ulega, przechodzi przez cykl rozwoju ele
mentów formalnych, nowa zaś forma jest następstwem pożyczki,
względnie krzyżówki, wyjątkowo wynalazku, tak samo zespół
form tworzących kulturę, niezamącony inwazją obcą, tworzy cykl
rozwojowy. Przy inwazji albo nowem nawarstwieniu etnicznem
44
powstaje nowy zespół mifeszany, rozpoczynający nowy cykl roz
wojowy. Takie cykle rozwojowe wykazać naprzykład możemy
w kształtowaniu się kultury łużyckiej1).
Prace prehistoryczne, o ile chcą wyjść poza ramy opisu
i nie chcą być jedynie odbiciem wiary w tezę ewolucyjną, lecz
chcą pozostać w zgodzie z faktami, muszą posługiwać się me
todami kartograficznemu Położyć muszą nacisk na współcześnie
istniejące różnice i badać te różnice kartograficznie. Metoda
kartograficzna jest jednocześnie objektywnym sprawdzianem na
szych rozumowań, umožLwia syntezę naukową i przekształca
prehistorję w naukę ścisłą z możliwością obiektywnego spraw
dzania sądów.
Lwów, czerwiec 1926.
RÉSUMÉ.
L’auteur indique les buts et les méthodes de l’école évolu
tionniste dans la préhistoire et lui oppose les principes de l’école
ethnologique, en indiquant la méthode cartographique qui pré
sente les espaces de civilisation. Actuellement, à l’ancien système
qui consistait à considérer le matériel comme une résultante du
développement évolutif, or oppose l’étude des mouvements eth
niques et des couches ethniques. La méthode cartographique est
en même temps un moyen de contrôler les conclusions ethnolo
giques et elle fournit la possibilité de contrôler les groupements
des ensembles de civilisations. En ayant une chronologie
établie et des ensembles de civilisations, nous pouvons passer
à la synthèse cartographique en traçant les espaces de civilisations
existant simultanément les unes après les autres et pai ce moyen
on arrive à indiquer leurs relations réciproques et les rapports dé
mographiques dans les espaces respectifs. Au moyen des cartes
représentant la portée des civilisations dans leurs périodes suc
cessives, nous pouvons- déchiffrer : les mouvements ethniques et
différencier les civilisations indigènes des invasions ethniques, enfin,
distinguer non seulement les processus d’immigiation mais aussi
les émigrations parlant du territoire étudié. Nous arrivons, par
cette voie à ia connaissance des civilisations mixtes. Cette méthode* IV
*) Kozłowski L.: Kultura łużycka a problem pochodzenia Słowian.
IV Zjazd historyków w Poznaniu 1925.
45nous conduit enfin à la connaissance de es qui nous est parvenu
de la civilisation des anciens peuples sur les terrains déjà conquis
par les apports subséquents, ainsi qu’à la connaissance des terri
toires où les anciennes civilisations ont duré plus longtemps que
dans les pays limitrophes. L’analyse des cartes représentant la
portée des civilisations dans les périodes successives, nous permet
enfin d’indiquer les territoires sur lesquels le développement de
la civilisation d’un peuple donné s’est accompli sans être influencé,
durant des périodes successives, par la moindre infiltration étran
gère. Nous arrivons ainsi à particulariser les cycles de civilisation.
La méthode cartographique nous donne la possibilité de vérifier
objectivement les jugements et, par ce'a même, elle fa’t de la pré
histoire une science exacte.
