fb189cb221512609ef85d5084c9402e1.pdf

Media

Part of Wystawa etnograficzna w Pradze / Lud, 1896, t. 2

extracted text
— зо —
D y zab im abu, b itra j zizi,
C h at g ad iu , c h a t g ad iu .
W e u s u H a k u d isc h B o r d i hi w e sz u ch at le m alch
m usnes,
D y s z o c h a t leszojchat.

ha-

O statn im m ścicielem w h e b ra jsk ie m je s t „B ó g te n N a jśw ię t­
s z y “, k tó ry k a rz e n a w e t a n io ła śm ierci za to, że u śm ie rc ił rzeźn ik a. L ecz w iele m iałam tru d n o ści, zanim doszłam , że te k s t n ie ­
m ieck i ca łk ie m się ró ż n i od h e b ra jsk ie g o , g d y ż zap ew n io n o m ię
z p o czątk u , że to je s t do sło w n y p rz e k ła d ; w ięc tru d n o b y ło
zo ry e n to w a ć się, co m oże b y ć o ry g in a łe m . L ecz p rz y p a tru ją c się
ię p ie j u k ła d o w i h e b ra jsk ie m u , przyszłam do p rz e k o n a n ia , że nie
różni się p ra w ie od p o lsk ieg o , b o w id o czn em je st, że n. p. „w eusu
sziu ru , w y o ch lu le g a d iu “, znaczy : p rz y sz e d ł w ilk *), zjadł nam b a ­
ra n k a , bo „ g a d iu “ jest b a ra n e k , a łegadiu baranice. T a k sam o szinru
k o t, a fesziuru k o te.
C iek aw em jest, k tó ry z te k stó w je s t o ry g in a ln y m , k ied y
i w ja k i sposób p rzeło żo n o g o i przeisto czo n o w e d łu g ró żn y ch
p ojęć sw o ich i przekonań. P o z o sta w ia ją c to in n y m do ro z s trz y ­
g n ięcia , ja zad o w o ln iłam się tem , że zw ró ciłam u w a g ę b a d a c z y
p ie ś n i lu d o w y ch n a te n sto su n e k , ja k i p o m ięd zy ty m i tek sta m i
zachodzi.
д а т

W ystawa etnograficzna w Pradze.
W chw ili, g d y piszę te sło w a, g d y o n e d o s ta n ą się do rą k
cz y te ln ik a , w y sta w a etn o g ra ficzn a w P ra d z e n a le ż y już do p rz e ­
szłości. K r á l o v s k á o b o r a , te n p a r k o lb rzy m i i p ięk n y , k tó ry
w le tn ic h m iesiąca ch u b ie g łe g o ro k u z a p e łn ia ły ty sią c e , d ziesią tk i
ty s ię c y go ści w y staw o w y ch , opustoszał. S to i w sp a n ia ły sw ym
o g ro m em n á r o d o p i s n ý p a 1 а с , c e n tru m w y staw y , ale w n ętrze
je g o p u ste, nie m a już w n iem a n i je d n e g o z se te k ty s ię c y p rz e d ­
m io tó w w y staw o w y ch . S ta re j P r a g i już niem a, we. w si w y s ta w o ­
wej, k tó r a stan o w ić b ęd zie p rześliczn ą, trw a łą p a m ią tk ę zeszłorocz­
nej w y staw y , sto ją c h a ty o p u sto szałe, opuszczone p rzez sw y ch
m ieszkańców . W y s ta w a , ja k o ta k a , n a le ż y już do h isto ry i.
A le s k u tk i jej, s k u tk i nadzw yczaj w ażn e dla k ra ju i n au k i,
już dziś są w idoczne. N ie m ów iąc o tem , że w y s ta w a ożyw iła
w zn aczn y m s to p n iu ru c h n a p o lu b a d a ń lu d o zn aw czy ch , w y sta r‘) W niem ieckiem : kot.

-

31.

-

czy, jeżeli w sk ażę n a w sp an ia łe m uzeum etn o g raficzn e, nie
o tw a rte jeszcze w praw dzie, n ieu p o rz ąd k o w a n e, ale obejm ujące już
dziś zb io ry o lbrzym ie, bo p rzew ażn ą część n a g ro m a d z o n y c h n a
zeszłorocznej w y staw ie okazów , u lo k o w an ą w p ałac u , k tó ry hr.
S ilv a ~ T a ro u c c a w sp an iało m y śln ie n a pom ieszczenie m uzeum
ofiarow ał.
Je ż e lib y k ie d y k o lw ie k pojaw ić się m o g ły w ątpliw ości co do
teg o , czy w y sta w a etn o g ra ficzn a je s t w sta n ie p rz y c z y n ić się do
sp o p u lary z o w an ia lu d o zn aw stw a, do o p a rc ia b a d a ń lu d o zn aw czy ch
n a szerokiej i silnej p o d staw ie p o p a rty c h przez całe sp o łeczeń stw o ,
w y s ta rc z y p rz y to c z y ć ja k o dow ód k lasy cz n y zeszłoroczną w y staw ę
p ra zk ą. C ały k ra j, ca ły n aró d czeski g ro m ad z ił się w P rad z e,
w sz y stk ie bez w y ją tk u w a rstw y sp o łecz eń stw a z b ierały się n a
w y staw ie ch cąc poznać sieb ie sam ego, poznać o d rę b n o ści różn iące
p o szczeg ó ln e etn o g raficzn e p ro w in c y e Czech, o drębności złączone
w spólnym w ęzłem cech c h a ra k te ry sty c z n y c h , w sp ó ln y ch całem u
n aro d o w i. Z d um ą sp o g ląd ało całe sp ołeczeństw o czeskie na w y ­
staw ę sw oją, ja k o n a dzieło sw oje, dzieło ca łe g o naro d u , dzieło
d ające dow ód, że n aró d ten p o jął aż do n ajn iższ y ch w a rstw sw o ­
ich rzu co n e przez P alack ie g 'o h a sło : N ie m ieczem w ręk u , lecz
s iłą k u ltu ry zw y ciężym y!
D ziw n e je s t i p o d ziw ien ia g-odne, ja k ry c h ło i ła tw o p rz y ją ł
się w n aro d zie czeskim p ro je k t u rząd zen ia w y staw y . T ę p ra cę, k tó ra
zw ykle sp a d a n a b a rk i m ałeg o g ro n a zaw odow ych p ra c o w n ik ó w ,
p rz y ją ł n a sieb ie c a ły naród. P o m y sł urządzenia w y staw y , której
p o d n ie tą i celem , p o d staw o w ą m yślą, b y ło : p o zn an ie ca ło śc i życia
lu d u czesk ieg o i zach o w an ie jej obrazu, nie p o w sta ł bez p o p rz e ­
dniej u p ra w y g le b y , n a k tó rą został rzu co n y ; p rz y g o to w y w a n o tę
g le b ę od d aw n a, u p ra w ian o żm udnie i troskliw ie, zanim rzucono
w n ią ziarn o , k tó re się rozw inęło ta k p o tężn ie i w sp an iale. C hcąc
d ać o b raz u siło w ań n a polu lu d o zn aw stw a p o p rz ed za ją cy ch o d zie­
sią tk i la t zeszło ro czn ą w ystaw ę, m u sielib y śm y n a p isa ć o bszerne
dzieło, a n a to a n i m iejsce tu, an i sposobność, rzu cam y w ięc
ty lk o szkic o g ó ln y , zaledw ie o g ó ln e za ry sy p o d ając y *)
Zajęcie się lite ra tu rą lu d o w ą n a p o cz ątk u b ieżąceg o stulecia,
o raz o g łasza n ie zbiorów p ieśn i „g m in n y c h “ u in n y c h plem ion
sło w iań sk ich , sp ra w iło , że i Czesi szu k ać zaczęli ty c h p ło d ó w

’) O dsyłam czytelnika do w yczerpującej pracy D ra Je rz eg o P o liv k i:
P o łk lo ry sty k a czeska, um ieszczonej w I I . tom ie w arszaw skiej „ W is ły ‘‘
i do w y czerpujących przeglądów bibliograficznych p. T. P á te k a , um ieszczo­
n y ch w każdym roczniku czasop. „ č e s k ý lid “.

-

32 -

tw ó rc zo ści ludow ej, z b ierać je i og łaszać. W czaso p ism ach
ó w czesn y ch zn ajd u jem y p rz e k ła d y p ie śn i lu d o w y ch in n y ch p le ­
m ion sło w iań sk ich . H a n k a w r. 1817 w y d aje swój p rz e k ła d
k ilk u p ieśn i lu d o w y ch s e rb sk ic h z p o m n ik o w eg o zb io ru W u k a
K a rad źic za, D o b r o v s k ý w sw ym „ S lá v im e “ o g ła sz a a r ty k u ły
etn o g raficzn e, a m iędzy n im i i w ezw anie H e rd e ra , a b y z a p isy w ać
o b y czaje, p ieśn i i opow ieści ludow e, w celu ich z e b ra n ia i przestu d y o w an ia. S z a f a r z y k i K o l l a r z b ierają p ieśn i ludow e, C z e l a k o w s k ý . w y d aje w r. 1822. p ierw szy , w r. 1825 drugi,
a w r. 1827 trze ci z e sz y t zb io ru : S l o v a n s k é n á r o d n í p i s n ě ,
zło żo n y ze śp iew ó w czeskich, m o raw sk ic h , w a ła sk ic h i sło w ac k ic h
a w d alszy m ciągm i z p o lsk ic h , ru sk ich , serb sk ic h , d alm ack ich
i t. d. J a n z R i t t e r s b e r g a z b iera i w y d aje w r. 1825 Č e s k é
n á r o d n í p í s n ě , zb ió r z a w iera ją cy 300 p ieśn i lu d o w y ch czeskich,
50 n iem ieck ich i 50 tań có w ludow ych. P o m ijając J ó z e f a K a ­
in a r y t a , k tó ry w y d a ł w r. 1831: Č e s k é n á r o d n í d u c h o v n í
p í s n ě , w sp o m n ieć m uszę o p o m n ik o w y ch p ra c a c h E r b e n a i Sus z i l a . K a ro l J a ro m ir E r b e n w y d a ł w r. 1842 i 1843 p ierw szy
s ta ra n n ie sp o rząd zo ny z b ió r: P i s n ě n á r o d n í v C e c h á c h , z a ­
w ierający n a 436 stro n ac h p ie ś n i lu d o w e ro zm aity ch stro n Czech
ze w szy stk im i ich w a ry a n ta m i i z p o ró w n a w cz y m i o d s y ła ­
czam i do p ie śn i in n y ch ludów sło w ia ń sk ic h ; w r. 1862 w yszedł
E rb e n a zb ió r : N á p ě v y p r o s t o n íir o d n i c h p í s n i č e s k ý c h ,
. a w r. 1864 u k az ało się trz e c ie w y d a n ie ż e b ra n y c h przez E rb e n a
p ie śn i p o d ty t. P r o s t o n á r o d n í č e s k é p i s n ě a ř í k a d i a
(str. 543). P rz e d ru k trz e c ie g o w y d a n ia w y d a n o w P ra d z e w l a ­
ta c h 1887 i 8. Z biór E rb e n a , zd aw ało się, iż w y czerp u je zup ełn ie
m a te ry a ł i za w ie ra w szy stk ie istn ie ją ce w C zechach p ie śn i lu ­
dow e. Z aniechano n a w e t przez czas dłuższy sy ste m a ty c z n y c h p o ­
szu k iw ań w ty m k ie ru n k u . P o ja w ia ły się w p ra w d zie od czasu do
czasu d ro b n e zb io rk i, ale n a pieśń lu d o w ą a raczej n a jej m elod y e p rz e sta n o zw raca ć uw agę, o g ra n ic z a ją c się n a z e b ra n y już
m a te ry a ł. D o p ie ro w y s ta w a zeszło ro czn a a raczej p r z y g o t o w a n i a
do niej w y w o ła ły n o w y ru c h w ty m k ie ru n k u i ja k z o b a czy m y
później, w y d a ły p lo n obfity i to n ad sp o d z ie w a n ie obfity. S u s z i l
z b ie ra ł w y łąc zn ie p ie śn i m o raw sk ie i w r. 1835 o g ło s ił: M o r a v ­
s k é n á r o d n i p i s n ě , w r. 1840 n o w y zbiór, z a w iera ją cy 288
m elodyj, w reszcie w r. 1859 w sp a n ia ły z b ió r: M o r a v s k é n á ­
r o d n i p í s n ě s n á p ě v y о 8оо stro n ac h . Ten. o s ta tn i zb ió r Suszila d o p e łn ił F ra n c is z e k B a r t o s z , n aw iaso w o w sp o m in ając czło­
n e k k o re s p o n d e n t n asz eg o T o w a rz y stw a , w y d a n ie m w r. 1882
zb io ru : N o \ r é n á r o d n í p í s n ě m o r a v s k é s n á p ě v y , w r.

-

33 -

1887: N á r o d n í p í s n ě m o r a v s k é v n o v ě n a s b í r a n é . D o ­
p e łn ie n ie m zb io ró w S uszila i B a rto sz a są E d. P e c k a : V a l a š ­
s k é n á r o d n í p í s n ě , w y d a n e w r. 1884. W sp o m n ie ć w reszcie
należ.y o w y d an y m w r. 1887 przez sto w arzy szen ie lite ra c k ie
w P ra d z e : S l a v i a , z b io rz e: N á r o d n í p í s n ě .
N a pow ieść lu dow ą p ierw szy zw ró cił u w a g ę J a k ó b M a l ý
i ze b raw sz y sp o rą w iązan k ę p o d a ń i b aśn i, w y d a ł ją w ro k u 1838
po ra z p ierw szy p o d ty t. N á r o d n í p o h á d k y ; d alsze w y d a n ia
coraz to pom nożone u k a z a ły się w i a t a c h : 1845, 1865 i 1876. B o ­
ż e n n a N i e m c o w a w y d a ła : N á r o d n í b a c h o r k y a p o v ěs t i po ra z p ierw szy w r. 1842. A le najlepsze zb io ry w y d a ło s to ­
w arzy szen ie S l a v i a w r. 1873-4, 1878 i 1883. P ie rw sz y zb ió r p o ­
d ań m o ra w sk ic h w y d a ł w r. 1843-45 M. M i k s z i c z e k p o d ty t.
S b í r k a p o v ě s t i m o r a v s k ý c h a s l e z s k ý c h oraz w r. 1845
p o d ty t. N á r o d n í b á c h o r k y . L e p sz y o w iele je s t zbiór K u 1 d y,
P o h á d k y a p o v ě s t i n á r o d a m o r a v s k é h o , w y d a n y w r.
1854. D a lsz y c h zb iorów czesk ich i m o raw sk ic h w y m ien iać nie
m ożem y, bo n a to n am n iestać m iejsca.
Z w yczaje i o b yczaje czeskie zb ieran o od d aw n a, w y starczy ,
jeżeli w y m ien im y n az w isk a N i e m c o w e j (1845), M a c h a ł a , zn a­
ko m ite, n iezró w n an e p ra c e B a r t o s z a ltd. itd. B a r t o s z , H e r ­
b e n , Z i b r t , oto n az w isk a n ajbardziej zasłu żo n y ch b a d a c z y n a
p o lu zw yczajów i obyczajów lu d u czeskieg'o. Ci b ad a c z e i k ilk u
in n y c h je s z c z e , g ro m ad z ić zaczęli około siebie
coraz
to
w iększe k o ło p raco w n ik ó w ,
ro zszerzając za k res poszukiw ań
lu d o znaw czy ch p o za z b ie ra n ie p ieśni, p o d ań i zw yczajów na
k w e sty e n ow e ja k studyum b u d o w n ic tw a i p rz em y słu ludoweg'o, dem ografii, an tro lo p o g ii i socyologii. B y li to po w iększej
części a rty śc i i lite ra c i czescy z b ierając y się w p ra sk ie m
k o le
lite ra c k ie m “, w sto w arzy szen iu U m ě l e c k á B e s e d a . Ö m b a ­
d ać zaczęli w y ro b y p rz em y słu ludow ego, je g o stro je, je g o b u d o ­
w n ictw o , znachodzili piękno tam , g d zie go n ik t d o tąd ' nie szukał,
stu d y o w ali p ło d y tw ó rczo ści ludow ej sy stem aty cz n ie , zrozum ieli
ich zn aczen ie i zaczęli czerpać z n ich m o ty w y do arty sty cz n ej
tw órczości. P ierw szy m , k tó ry zrozum iał, zn aczen ie p ło d ó w tw ó r­
czości ludow ej dla tw órczości arty sty c z n e j, b y ł Jó ze f M a n e s. O n
p ierw szy zw rócił się do m otyw ów ludow ych. A le to jest d ru g o rzęd n ą
d o p iero je g o zasłu gą. W p ierw szym rzędzie zasłu ży ł on się ludozn aw stw u czeskiem u tem , że p rz y k ła d e m sw ym zach ęc ił' in n y ch
do n a śla d o w n ic tw a i w zbudził zam iło w an ie do rzeczy lu d o w y ch
w szerszy ch k o ła c h sp o łeczeń stw a. J e g o z a słu g ą jest, że a rty śc i
z e b rą n i w m o raw sk iem to w. U m ě l e c k á B e s e d a , zajęli się
3 :



U

-

b a d a n itm ludu, a p óźniejsza ich p ra c a w y d a ła nadzw yczaj d o d a ­
tn ie rezu ltaty .
W C zech ach ; w P ra d z e o b o k w sp o m n ian eg o już k o ła g ro ­
m ad ząceg o się około to w arzy stw a U m ě l e c k á B e s e d a , u tw o rzy ło
się d ru g ie g ro n o niem niej g o rliw y c h p ra c o w n ik ó w około n iezm ier­
n ie zasłużonej ro d z in y N a p r s t k ó w . V o j t a N á p r s t e k , to
tw ó rc a w sp an iałeg o , niew iele ró w n y c h m ając eg o m uzeum , k tó re
w łasn y m kosztem , w ła sn ą p ra c ą stw o rz y ł i o d d ał n aro d o w i cze­
skiem u. ') W m uzeum tem od r. 1877 g ro m ad zić zaczęto w y tw o ry
lu d u czesk ieg o . O ba te k o ła w spólnem i siłam i d o p ro w ad ziły do
sk u tk u w r. 1879 w y sta w ę strojów lu d u czesk ieg o i m o raw sk ieg o ,
zaś w r. 1880 ro zp o częły a k c y ę k u o ch ro n ie b u d o w n ictw a ludo­
w e g o . O b a te p rz ed sięw z ię cia nie o s ię g ły p o żą d an y ch re zu ltató w .
W id o c z n ie czas jeszcze w ów czas n ie n ad szed ł. A le n iep o w o d z en ie
n ie o d strasz y ło g o rliw y c h p ra co w n ik ó w , k tó rz y cicho, bez ro z g ło su
coraz to w ięk szą znajdow ali liczbę po m o cn ik ó w .
T y m czasem n a M o ra w ach p ra c o w a ł założony w r. 1883 v l a ­
s t e n e c k ý m u s e j n í s p o l e k w O łom uńcu. W r. 1884 w y d aw ać
zaczęto czasopism o, w k tó re m szczeg ó ln ą w a g ę k ład zio n o n a ludozn aw stw o , w r. 1885 urządzono w O ło m u ń cu p ierw szą w y staw ę
h aftó w lu d o w y ch m o raw sk ic h . Ja k k o lw ie k i n a M o ra w ach p ie r­
w sze p ró b y ro z b u d zen ia ru ch u n a po lu lu d o zn aw stw a s p o tk a ły się
z n ieu fn o śc ią sp o łecz eń stw a, przecież w y sta w a o ło m u n ie ck a w r.
1885 u d a ła się n ad sp o d z ie w an e i z a siliła sz e re g i b a d a c z y lu d u
n o w y m i p ra co w n ik am i. C h a ra k te ry sty c z n ą ce ch ą d ziałaln o ści m o­
ra w s k ic h p ra c o w n ik ó w je st to, że g łó w n ą u w a g ę zw rócili n a h a fty
i o rn a m e n ty k ę lu d o w ą.
W o g ó le zajęcie się o rn a m e n ty k ą lu d o w ą b y ło p ra w ie zaw sze
p ierw szy m k ro k ie m ku zajęciu się b a d a n ia m i lud o zn aw czem u
W P ra d z e p o w s ta ł k o m ite t, m ający n a celu ro zp o w szech n ien ie
h aftó w lu d o w y ch i za je g o sta ra n ie m w p ro w ad zo n o W szk o łach
p ra s k ic h do n a u k i h aftó w w zo ry z o rn a m e n ty k i ludow ej. N a j­
w iększą z a słu g ę ok oło rozw oju p ra c te g o k o m ite tu m a p a n i R en a t a T y r s z o w a.
C oraz szersze k o ła sp o łe c z e ń stw a czesk ieg o z a c z ę ły zajm o­
w ać się ludem . W P ra d z e po w y staw ie arty sty cz n o -p rz em y sło w ej
w R u d o lfin u m , u rządzonej w r. 1886, a obesłanej im ponującym

‘j M uzeum N a p r s tk a . w P ra d z e posiada n ajp ięk n iejsz y i n ajliczn iejszy
zbiór rzeczy ludow ych ru sk ic h ja k i egzystuje. P rz ed m io ty w ty m zbiorze
z a w arte zeb rał p. F ra n cisz ek Kehor, praco w n ik cichy, ale n iestru d zo n y .

Przy pisele autora.

-

35 —

zbiorem h aftó w p rzez m uzeum O łom unieckie, n a stą p iła w r. 1887
p ierw sza; a w r. 1890 d ru g a w y sta w a w y szy w ań lu dow ych w m u ­
zeum N a p rstk ó w u rz ąd zo n a przez „k o m itet k u ro zpow szechnieniu
h aftó w lu d o w y ch ". N a rozm aity ch p ro w in c y o n a ln y c h w y sta w a c h
p o jaw iać się zaczęły p rz ed m io ty z za k resu tw ó rczo ści ludow ej.
P o w sta w a ć zaczęły ich zb io ry p ry w a tn e , p o m ięd zy k tó ry m i p ie r­
w sze m iejsce zajm uje m uzeum N a p rstk ó w .
O ło m u n ieck ie to w arzy stw o m uzealne nie o g ran iczy ło się n a
sam e ty lk o h afty , ale rzuciło hasło dalej idące, w ażniejsze : N iety lk o zach o w ać p a m ią tk i tw ó rczo ści przem ysłow ej i a rty sty c z n e j
ludu, ale zach o w ać jeg'o zw yczaje i obyczaje idt., słow em , obraz
je g o ży cia um y sło w ego, ro d zin n eg o i ekonom icznego.
W ty m celu rozpoczęto w ęd ró w k i po ziem iach m o raw sk ich ,
urząd zan o o d cz y ty po m ia sta c h i m iasteczkach , w siach i w ioskach;
ży w ą a g ita c y ą sta ra n o się w śró d ludu obudzić zam iło w an ie do
sta ry c h p a m ią te k i obyczajów . W znow iono daw n e tań ce i obrzędy,
w esela i d o ży n k i w e d łu g s ta ry c h przy k ład ó w .
T a k p rz e d s ta w ia ł się sta n rzeczy p rz ed r. 1891., ro k iem w y ­
sta w y jubileuszow ej w P ra d z e .
S zczu p łe g ro n o etnografów ' i zb ieracz y rzeczy ludow ych, że
w ym ienim y ty lk o : D r a C e n ě k a Z i b r t a , D r a L u b o r a N i e ­
d e r l e g o, p r o f . K o u l ę , sław n e g o p o w ieścio p isarza A l e k s a n ­
d r a J i r a s k a , p a n ią N a p r s t k o w ą i R e n a t ę T y r s z o w ą
itd. itd., p o w zięło m y śl w y b u d o w a n ia n a p la c u w y staw y ju b ile u ­
szow ej c h a ty czeskiej i w y sta w ie n ia w tej chacie w y tw o ró w lu d o ­
w ych. W ś ró d zielo n y ch drzew , po praw ej s tro n ie od w ejścia n a
w y s ta w ę zeszłoroczną, u k ry w a ła się w k ą c ie sk ro m n a, cich a c h a ta ,
k tó ra po d czas wj^stawy jubileuszow ej w r. 1891 k ry ła w sobie cały
d ział etn o g raficzn y . W ted y , p rz ed pięciu laty , zw iedzali ją w szy ­
scy go ście w y staw o w i, zeszłego roku, zaled w ie d ro b n a ich część
z a g lą d a ła do cich eg o z a k ątk a. A je d n a k č e s k á c h a l u p a w y ­
sta w y r. 1891, ta n iep o k aź n a c h a tk a , je s t dla h is to ry i z e sz ło ­
rocznej w y staw y , d la h isto ry i lu d o zn aw stw a czeskiego w ogóle
p o m n ik iem w ielk ieg o znaczenia. W niej p o w stała, zro d ziła się
m yśl stw o rz en ia d zieła n o w ego, w sp a n ia łe g o i p otężnego; ci, k tó rzy
stw o rzy li ch atę czeską na w y staw ie jubileuszow ej — w idząc n ie ­
zw y k łe zain tereso w an ie się w y staw io n em i w niej rzeczam i ludow em i — pow zięli m yśl u rząd zen ia w y sta w y w yłączn ie e tn o g ra ­
ficznej.
A le jeśli w znacznej m ierze c h a ta czesk a p rz y c z y n iła się do
sp o p u lary z o w an ia w p ew n y c h w a rstw a c h sp o łe c z e ń stw a czeskiego
celów i z a k re su b a d a ń ludoznaw czych, o w iele w ięk sze zn aczen ie

-

06



i to zn aczenie o g ro m n e, m a ro zp o częte w r. 1891, za in ic ja ty w ą D ra G e n ě k a Z i b r t a i D r a L u b o r a N i e d e r l e g o i p o d ich
re d a k c y ą p o zo stają ce w y d a w n ic tw o c z a so p ism a : Č e s k ý l i d .
P ism o to sk o n ce n tro w ało w sobie p ra c e w szy stk ich czeskich
b a d a c z y w dziedzinie lu d o zn aw stw a, s ta ło się p u n k tem c e n tra ln y m
w sz y stk ic h u siło w ań w ty m k ie ru n k u , najsilniejszym , najlepszym
śro d k ie m do zajęcia n iem i caleg'O sp o łecz eń stw a, a p rz ed ew sz y stk iem d ało lu d o zn aw stw u k ie ru n e k nau k o w y , w p ro w ad ziło b a d a n ia
n a w łaściw e, je d y n ie do o sią g n ię c ia n au k o w eg o celu, p ro w a d ząc e
to ry . P rz y tej sp o so b n o ści w sk az ać n ależ y n a je d e n -jeszcze fa k t
zn a m ie n n y , c h a ra k te ry sty c z n y . W s z y s tk ie czasopism a i d zien n ik i
czesk ie od p o cz ątk u p o w sta n ia ru c h u n a po lu b a d a ń lu d o z n a w ­
czych p o p ie ra ły go ja k n a jg o rliw ie j, u m ieszczały ja k n a jc h ę tn ie j
w szelk ie a r ty k u ły i p ra c e z dziedziny lu d o zn aw stw a i to n ie ty lk o
czaso p ism a n a u k o w e i lite ra c k ie , ale i w szy stk ie p o lity c z n e i to
b ez ró ż n ic y p rz e k o n a ń i zapatryw ali..
K o ń c z y ć m uszę te n k ró tk i, b ard zo p o b ieżn y szkic teg-o, co
p o p rz ed za ło w y staw ę zeszło ro czn ą. Czas p rzejść do w y s ta w y s a ­
mej. A le p rzed tem rzucić m uszę jed n o p y ta n ie . D lac zeg o Czesi,
k tó rz y ró w n o c ześn ie z n a m i rozpoczęli p ra c e ludoznaw cze, k tó rz y
w czasie, g d y je rozpoczęli, sta li p o d w zg lęd em cy w ilizacy jn y m
0 ty le niżej od n as, nie m ając ta k ic h trą d y c y i c y w iliza cy jn y ch
ja k m y, dziś z d y sta n so w a li n as zu p ełn ie, w y p rz ed zili o g rp n in ie?
P rz e c ie ż u n ich nie b y ło a n i К o I b e r g - a , a n i K a r ł o w i c z a !
N a to p y ta n ie od pow iedź ty lk o je d n a : U n a s p r a c o w a ł y
1 p ra c u ją na tem polu jednostki, u nich p ra cu je cały
n a r ó d.
I.
P r a c e o k o ł o urządzenia W y sta w y .

D n ia 7 lip c a 1891 r. — jeszcze,, p o d c z a s w y s ta w y ju b ile u ­
szowej — ro z e s ła ł p. F r. A d. S z u b e r t , d y re k to r p ra z k ie g o t e ­
a tru n aro d o w eg o , odezw ę, w k tó rej rz u cił m y śl u rządzenia w y ­
staw y , w y łączn ie pośw ięconej ludow i czeskiem u, dającej jak n ajd o k ład n iejszy o b raz je g o ży cia i tw ó rc zo ści um ysłow ej.
J a k o m o ty w a u rz ą d z e n ia w y sta w y p rz y ta c z a d y r. S z u b e rt
fa k t, iż w y s ta w a etn o g ra ficzn a p rz y n io s ła b y w ielk ie k o rzy ści c a ­
łem u rozw ojow i ży cia n a ro d o w e g o w C zechach, w z b o g aciłab y
zb ió r n a u k o w y c h w iad o m o ści z dziedziny lu d o zn aw stw a, p rz y c z y ­
n iła b y się do ro z p o w szec h n ien ia p ra w d z iw y c h z a p a try w a ń na
c h a ra k te ry s ty c z n e w łaściw o ści n a ro d u czeskieg-o i do p o zn a n ia
ich, s ta ła b y się o żyw czym czy n n ik iem w rozw oju n aro d o w e g o

-

37 -

p rzem y słu , narodow ej lite ra tu ry , m u zy k i i sztu k i p lasty czn ej,
a w reszcie zw ró ciłab y u w a g ę sp o łecz eń stw a n a te stro n y życia
ludu, k tó re są najm niej zn an e i zbadane. P o m ijając d alsze a r g u ­
m en ta p rz y to c zo n e w odezw ie, zw racam u w a g ę n a to, że p . S z u ­
b e rt o znacza w niej ja k o term in u rz ąd ze n ia w y sta w y w ro k u 1893
i przech o d zę do p o d a n ia p ro g ra m u i z a k resu w y staw y , n a sz k ic o ­
w a n eg o w odezw ie.
Z ak res w y staw y p rz e d sta w ia dyr. S z u b e rt następ u jąco : C a­
łość dzieli n a trz y części : I. C złow iek ; II. S iedziby, życie i p ra c a ;
III. U d z ia ł ludu w życiu publicznem .
D z ia ł p ie rw sz y : C z ł o w i e k — obejm uje n a s tę p n e p rz e d m io ty :
1) A n t r o p o l o g í a : O dnośne p ra c e n aukow e, p rz ed staw ien ie
p lasty cz n e i opisow e jak n ajw ięk szej ilości jed n o stek , — szczególnie
ty p o w y c h — n aro d o w o ści czesko - sło w iań sk iej, według- k rajó w
i o k rę g ó w ze szczególnem u w z g lęd n ien iem k ra n io lo g ii (budow y
czaszek). P la s ty c z n e podobizny, p re p a ra ty , ry su n k i i fotografie,
ta k jed n o stek , ja k i g ru p c a ły c h dzieci, m łodzieży, m ężczyzn
i k o b iet, m ło d y ch i stary c h . 2) J ę z y k : N au k o w e b a d a n ia z z a ­
k re su lin g w is ty k i czesko-słów iańskiej. Z b io ry m atery aló w , a w ięc
n az w y lu dow e czesk o -sło w iań sk ie, rodzim ego pochodzenia, dalej
zap o życzone od ludów p o łu d n io w o -sło w iań sk ich , z niem ieck ieg o ,
rom ańskieg-o i w ę g ie rsk ieg o , nazw y m iejscow ości, gór, p ag ó rk ó w ,
p o to k ó w , rzek, pól, łą k itd. itd. m a te ry a ły d y alek to lo g iczn e. 3) P s y ­
c h o l o g - i a l u d u : N au k o w e p ra ce z dziedziny c h a ra k te ry s ty k i
um y sło w ej i u m y sło w eg o życia ludu czesko-słowdańskieg-o ; c h a ­
ra k te ry s ty c z n e cechy p sy ch iczn e ludu w teraźniejszości i p rz e ­
szłości ; rozwój u m y sło w y ludu z u w z g lę d n ie n iem rozw oju sam o ­
istn eg o i w p ły w ó w o b cy c h ; p o g lą d y re lig ijn e , w iara, cz esk ie
se k ty ch rześciań sk ie, filozofia ludow a, p rz y sło w ia i t. d.
D ział II. S i e d z i b y , ż y c i e i p r a c a , m iał m ieć za k res n a ­
s tę p n y : 1) Z i e m i e i k r a j e z a j ę t e p r z e z l u d c z e s k o - s ł o w i a ń s k i ; g eo g rafia fizyczna, klim atolgda, m eteo ro lo g ia, s ta ty ­
sty k a n ajb ard ziej szczeg ó ło w a w k aż d y m k ie ru n k u z u w z g lę d n ie ­
niem C zechów zam ieszkałych poza g-ranicam i k ra ju , w p ły w y m iej­
sco w e n a c h a ra k te r i żjm ie ludu. 2) M i e s z k a n i a : P la n y , m o­
dele, ry su n k i, a o ile m ożności całe b u d y n k i m ieszkalne i g o sp o ­
d arsk ie , m ły n y , ta rta k i, szałasy , g o sp o d y , dom y m ieszczańskie,
k o ścio ły itd. w raz z ich w ew n ętrzn em urządzeniem , n arzęd zia d o ­
m ow e g o sp o d a rsk ie i przem ysłow e, in stru m e n ta m uzyczne, p o ż y ­
w ien ie, sposób ży w ien ia się, życie dom ow e, p la n y w si i osad,
p ra c e n au k o w e o b u d o w n ictw ie ludow em i życiu codziennem .
3) U b i o r y : w y ró b ubiorów ludow ych, h isto ry czn e p rzed staw ię-

38
n ie stro jó w lu d o w y c h z u b ie g łe g o stu lecia i p rz ejścia od nich do
stro jó w o b ec n ie u ży w an y ch , m an e k in y w o ry g in a ln y c h stro jach ,
p o d o b izn y strojów , p ra c e n au k o w e w ty m przedm iocie. 4) Z a j ę c i a
l u d u : g'ospodarstw o rolne, rzem iosła, p rz em y sł, ze szczególnem
u w z g lę d n ie n iem w łaściw o ści c h a ra k te ry s ty c z n y c h , w y ro b y p rz e ­
m y słu domoweg-o. 5) Z w y c z a j e i o b y c z a j e , w ierzen ia, le ­
cznictw o, pog‘hi.dy p ra w n e, u rząd zen ia sp o łeczn e i ro dzinne. 6)
S z t u k a : M u zy k a ludow a, p ie śń św ieck a i k o ścieln a, m u zy k a
tan ec zn a, z a g ad k i, p o d an ia i b aśn ie, ta ń c e pod w zględem p la s ty ­
cznym , tw ó rczo ść lu d o w a w p la sty c e i ry su n k u .
D z ia ł III. o b jąć m ia ł u d z i a ł l u d u w ż y c i u p u b 1 ic ; n e m , o ty le, o ile on w p ły w a n a życie codzienne, ro d zin n e
lu d u i n a życie w gm inie z p o g lą d e m n a h isto ry c z n y rozw ój socy o lo g iczn y lu d u cz esk o -sło w iań sk ieg o .
N ie w d a ją c się w k r y ty k ę i o cenę p ro g ra m u n aszkicow anego
p rz ez p. S zu b erta , k tó ry p o d ałem w ja k n ajd o k ład n iejsz em s tre ­
szczeniu, p rzech o d zę do dalszej tre ś c i odezw y. D y r. S z u b e rt
zw raca szc zeg ó ln ą u w a g ę n a p o trz e b ę u w z g lę d n ie n ia sto su n k ó w
lu d u czesk o -sło w iań sk ieg o z lu d am i in n y m i i h isto ry czn e j s tro n y
rozw oju w sz y stk ic h o b jęty ch w za k re s p ro g ra m u przedm iotów , oraz
ja k n ajd o k ład n iejsze g o ze sta w ien ia i z e b ra n ia p ra c n au k o w y ch
o g ło szo n y ch d ru k iem sam o istn ie, bądź też w cz aso p ism ach i w y ­
d a w n ic tw a c h p e ry o d y c z n y c h . C elem w y staw y m a b y ć :
i.
Z ałożenie czesk ieg o m uzeum ludoznaw czego. 2. Z ebranie
m a te ry a łu do w y d a w n ic tw a w ielk ieg o d zieła o ludzie czesko-słow iań sk im .
P ro g ra m p ro p o n o w a n y p rzez p. S z u b e rta b y ł o b szern y , t r u ­
d n y do p rz ep ro w a d zen ia i u rz ecz y w istn ien ia , tem b ard ziej, iż ja k
to z g ó ry zaznaczył, w y sta w a n ie m ia ła się og-raniczyć n a lu d
czeski zam ieszk u jący g ra n ic e Czech, ale ta k ż e i n a lu d czeski n a
M o ra w ach i n a S zląsku, oraz n a S ło w aczy zn ę w ę g ie rsk ą . Z tąd
też i n az w a w y staw y , z b y t d alek o m oże się g a ją c a ■i z b y t w iele
o b iecu jąca : „c zesk o -sło w ia iisk iej.“
O dezw ę d y r. S z u b e rta ro z e sła n ą do w szy stk ich in s ty tu c y i
i w y b itn y c h oso b istości, p o w itan o nadzw yczaj sy m p a ty c z n ie . A le
„m yśl b ez czynu, to ja k isk ra , k tó ra w y p ry ś n ie z o g n is k a i bez
ślad u z a g a s a .“ Jeż eli po m y sł, b ę d ą c y d uchow ą w łasn o śc ią p. S z u ­
b e rta , stać się m iał rzeczy w isto ścią, trz e b a b y ło kuć żelazo p ó k i
g-orące i rozpocząć p ra c ę n a ty c h m ia st, k o rz y s ta ją c z w rażenia i entu zy azm u w y w o ła n eg o im p o n u jącą w y s ta w ą ju b ileu szo w ą.

(C. cl. п.).

A. Strzelecki.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.