5fe099f4c3c55236c9e0eb33800e2c47.pdf

Media

Part of Dama z Elche / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2002 t.56 z.1-2

extracted text
Tomasz Grygiel • ZWYCIĘSTWO SZTUKI N A D CZASEM?

S. Ossowski, U podstaw estetyki. W y d . E Warszawa 1933. Wyd.

1 8

1 9

2 1

• D A M A Z ELCHE

Szerszego przeglądu spornych dziś stanowisk wobec istoty czasu

11, Warszawa 1958, za którym cyt. s. 267 n n . , 271-279: życie

dostarczają: - R Coveney, R. Highfield, Strzałka czasu. Jak roz­

chwilą. Pojęcie to wiązało się z ujmowaniem czasu przez autora

wiązać największą

niekiedy w aspekcie świadomości „wiecznego teraz": B. Wójcik -

Poznań 1997, s. 72 n n . , 261 n n ; R Davies, Czas,

-Kartowicz, Czas w ujęciu Stanisława Ossowskiego [w:] Czas...,

rewołucja Einsteina. Przekład L. Kallas, Warszawa 2002, s. 219 n n .

s. 95-96

W odniesieniu do mechaniki kwantowej i jej mikroświata pod­

Ibidem, s. 272-273. Myślenie przyszłościowe trafnie również

nosi się nawet dyskusyjną tezę o zatrzymywaniu czasu „gdy cią­

tajemnicę nauki. Przekład P. Amsterdamski,
niedokończona

charakteryzuje, ujmujący fenomenologicznie zjawisko czasu

gle obserwujemy dany układ kwantowy": W. Itano, D. Heinzen,

R. Ingraden, dostrzegający wszakże możność przeciwstawiania

J. Bollinger, Quantum Zeno effect, „Physical Review", vol. A 4 1 ,

się sile jego upływu nie w konsumpcji sztuki, a nawet w jej

1990, nr 5, s. 2295-2300. Zob. też relacje między czasem i en­

tworzeniu, jako surogacie nieprzemijalności, lecz we wzro­

tropią w świetle adogmatycznie wyjaśnianej I I zasady termody­

ście podmiotowości jednosrki pielęgnującej w sobie „ślady by­

namiki: H . Korpikiewicz, Koncepcja wzrostu entropii a rozwój

tu niepodległego czasowi - przemijaniu": tenże,

Książeczka

świata. U A M Poznań. „Filozofia i Logika", nr 79, Poznań 1999,

i czas, s. 62-64,

s. 31-40, czy rotacyjny model kosmologiczny K. F. Gódla, do­

67. Filozoficzne treści problematyki czasu omawia w szerokim

puszczający przez reinterpretację równań polowych Einsteina,

o człowieku,

2 0

Teresa Grzybkowska

Kraków 1998, rozdz. Człowiek

ujęciu: P. J. Zwart, About Time. A Philosophical Inquiry into the

potencjalną możność podróży w przeszłość: K. F. Godeł, A n

Origin and Nature of Time, Amsderdam 1976, Por. też G . J.

example of new type of cosmological solutions of Einstein's field equ­

Whitrow, o.c.

ations of gravitation [w:] Collected Works. Edited by S. Feferman.

Zob. też: В. Dziemidok, Teoria..., s. 75-78, gdzie też o reakcjach

Vol. I I , New York-Oxford 1990, s. 190-198; S. W. Hawking In­

na koncepcję Ossowskiego.

troductory note... (Cosmic rotation and „objective" time) [w:] ibi­

Ilość miar tych jest zaś we wszechświecie nieskończona: J. Czer­

dem. Vol. I l l , New York-Oxford 1995, s. 262-264. Aspekt przy­
szłościowy zagadnienia w oparciu o przesłanki współczesnej ko­

ny, W. Zipper, Podstaury filozofii fizyki. „Prace Naukowe Uniwer­
sytetu Śląskiego w Katowicach", nr 1716, Katowice 1998, s. 15

smologii: I . Nowikow, Rzeka czasu. Czarne dziury, białe dziury

n . Zob. też: E. Klein, Czas. Przekład M . Jarosiewicz, Katowice

i podróże

w czasie, Warszawa 1998, s. 238-265. Zob. też:

P. Davies, o.c. s. 263-281

1999, s. 35, 40 n . i aneks: Elastyczna czas teorii względności, s.
109-112

Każda rzecz ma więc dla mnie podwójne trwanie
i w czasie i kiedy czasu już nie będzie
Czesław Miłosz

M

TERESA

uzeum A r c h e o l o g i c z n e - M u s e o A r q u e o l o g i -

Dama z Elche

co N a c i o n a l , położone blisko Plaża de C o l o n ,
pomieszczone

zostało

w wielkim

GRZYBKOWSKA

budynku

w z n i e s i o n y m w l a t a c h 1866-1892 z f u n d a c j i królowej
Izabelli I I . D o m u z e u m przylega równie o g r o m n a B i ­

niezbyt wyraziste k o n t u r y zwierząt nabierają cielesności

b l i o t e k a N a r o d o w a . Zgodnie z ówczesnymi g u s t a m i

dzięki barwnej ochrze i czerwieni ( i l . 1). M i m o świado­

obie b u d o w l e m a j ą c h a r a k t e r świątynny i już samym
zestawieniem przypominają ateński A k r o p o l

mości, że nie znajdujemy się w leśnym d z i k i m ostępie,

łączący

naturalnym

galerię obrazów z biblioteką.

miejscu

prawdziwej groty,

wspaniałej majestatycznej

lecz c e n t r u m

stolicy ogromnego

niegdyś

Jednak z a n i m znajdziemy się we wnętrzu m u z e u m ,

i m p e r i u m , m r o k t u panujący daje głębokie poczucie ob­

wstąpimy do podziemnej groty A l t a m i r a , wiernej k o p i i

cowania z jedną z tajemnic archaicznego k u l t u płodno­

tej,

jaka znajduje się w odległych górach k a n t a b r y j -

ści i życia. Łania d o m i n u j e w tej przestrzeni, symbolizu­

skich. I t u o d razu czeka nas tajemnica, jaka łączy się za­

j ą c pierwiastek żeński w świecie przyrody.

wsze z w i e l k i m i dziełami sztuki. Okazuje się, że człowiek

Jaskinię

sprzed tysięcy lat, którego nazywamy p i e r w o t n y m p o ­
trafił osiągnąć w malarstwie finezję, ekspresję, syntezę.
Jaskinia

w

Altamirze

liczy

18

metrów

odkryła

p r z y p a d k o w o mała dziewczynka

M a r i a de Sautuola w r o k u 1879. D z i e c k o , bawiąc się,
nagle wpadło do g r o t y blisko S a n t i l l a n a d e l M a r , na

długości

Wybrzeżu K a n t a b r y j s k i m . Początkowo malowidła w y ­

i 9 metrów szerokości, przy wysokości około 2 metrów.

dawały się t a k niezwykłe, że zastanawiano się n a d i c h

Ponieważ malowidła bizonów i k o n i znajdują się na jej
sklepieniu, została rozstawiona j a k o Kaplica S^kstyńska
Prehistorii.

Malowidło powstało 12-10

tysięcy lat przed

naszą erą. Jego bohaterką jest prawie 12-metrowa łania,

* Tekst t e n jest f r a g m e n t e m przygotowanej przez autorkę

p o d nią kłębi się tłum bizonów skaczących lub leżących.

książki o jej podróży d o H i s z p a n i i , A z j i Mniejszej i n a Sycy­

Kiedy z bliska oglądamy te prehistoryczne gody, czarne,

lię. Książka ta nosi tytuł Podróże tajemne.

73

Teresa Grjybkowska

• DAMA Z ELCHE

autentycznością. O d tego czasu badania uczonych D e chelette, M a t c e l l i n o de Santuola, markiza de C a r r a l ba, wreszcie księdza Breuil, uczyniły z tej małej groty
pierwsze dzieło dające początek dziejom sztuki wyła­
niającej się z otchłani czasu. D o dziś jednak nie znale­
ziono odpowiedzi na pytania dotyczące powodów po­
wstania tego artystycznego czynu; obyczajów, k u l t u ,
magii ludzi, któtzy je stworzyli.
Zdumiewa talent obsetwacyjny twórców A l t a m i r y .
Artyści ci potrafili uchwycić rozpęd skaczącego byka
i ukazać w pełnym r u c h u , rozciągnięte w biegu ciało
zwierzęcia. Malowidła w A l t a m i t z e można porównać
z t y m i , jakie w t y m czasie powstawały w A f r y c e i we
Francji w grocie Lascaux.
Chłód wnęttza groty kontrastuje z gorącym powie­
trzem upalnego dnia, ale te patę kroków dzielących
Altamirę o d m o n u m e n t a l n y c h schodów zdobionych
żeliwnymi sfinksami ( i l . 2) wprowadzającymi do m u ­
zeum to prawdziwy szok spowodowany wejściem do
swoistej kapsuły czasu, przenoszącej k i l k a tysięcy lat
bliżej naszych czasów, bliżej naszej

rzeczywistości.

Oślepiająca jasność słonecznego dnia już w h a l l u sa­
mego M u z e u m ustępuje miejsca półmrokowi i chłodo­
w i przyjaznemu myślom.
M a d r y c k i e M u z e u m Archeologiczne zawiera obrazy
najwspanialszych dzieł sztuki, jakie zrodziły się na t y m
półwyspie, oddzielonym o d Europy masywem Pirene­
jów, ale o t w a r t y m na Morze Śródziemne, skąd przypły­
w a l i Fenicjanie, Kartagińczycy, Grecy, Rzymianie, W i zygoci, wreszcie M a u r o w i e — zdobywcy, kupcy, dalecy
poszukiwacze n o w y c h ziem, bogactwa i przygód. M o ­
żemy więc oglądać dzieła pochodzące z Egiptu, Grecji,
E t r u r i i , Rzymu, także średniowieczny Skarb

Guarraza,

będący zbiorem złotych w o t y w n y c h k o r o n wizygock i c h , odnaleziony blisko Toledo, ceramikę islamską o d ­
krytą w M e d i n a A z Zahata, w pałacu blisko Kotdoby.
A l e jest t u dzieło najbardziej tajemnicze i magne­
tyczne, o którym wiedziałam i dla którego zobaczenia
podjęłam hiszpańską podróż, myśl o n i m przejmowała
m n i e pewnego rodzaju trwogą, jak przed spotkaniem
z kimś bardzo ważnym, a nieznanym. W głębi m u ­
zeum, pośrodku wielkiej sali, tak że wchodząc podąża
się k u n i e m u , w osobnej gablocie oświetlonej p u n k t o ­
w y m światłem stoi wyrzeźbiony w k a m i e n i u wizerunek
kobiety nazwanej D a m ą z Elche ( i l . 3 ) .
Otacza ją szczególna aura majestatu zmuszająca
przybysza do zwolnienia k r o k u , zattzymania się, c h o ć ­
by na chwilę, by oddać jej hołd. K i m była D a m a z El­
che? Czy jest to p o r t r e t idealny, czy też wizerunek nie­
i l . 1. Malowidło na stropie w grocie w A l t a m i r z e .

znanej n a m władczyni lub kapłanki? O d pierwszej

Kopia w M u z e u m Archeologicznym w Madrycie.

c h w i l i , kiedy ją o d k r y t o , wzbudzała zachwyt nadal

12-10 tysięcy lat przed naszą erą. Strop w tej grocie

trwający. W

m a 18 metrów długości i 9 metrów szerokości

stulecie jej odnalezienia w 1997

w paryskim G r a n d Palais zorganizowano wystawę

roku
Les

Iberes. To niezwykle dzieło sztuki stało się znów p o w o ­

i l . 2. Sfinks u wejścia d o M u z e u m A r c h e o l o g i c z n e g o
w Madrycie

dem do refleksji i rozważań nad sztuką iberyjską.
Wciąż panuje niepewność co do istoty tej sztuki.

i l . 3. D a m a z Elche, wapień p o l i c h r o m o w a n y , c m wysokości.

Pod nazwą Iberowie kryją się rozmaite p l e m i o n a . Pół-

Muzeum Archeologiczne w Madrycie

74

Teresa Grzybkowska

* D A M A Z ELCHE

wysep Iberyjski był o t w a r t y na Morze Śródziemne, E u ­
ropę i Afrykę - mieszały się t u wpływy różnych kultur,
a to u t r u d n i a jednoznaczną definicję. O Ibetach za­
chowały się sprzeczne wiadomości przekazane przez
H e r o d o t a , Tukidydesa, Strabona, wynikające ze złożo­
ności i c h kultury. Dotychczas nie udało się odczytać
i c h pisma, W i l h e l m H u m b o l d t w 1821 t o k u uważał, że
Iberowie to Baskowie, a n i e m i e c k i filozof H u b n e r sta­
rał się zebrać zachowane napisy w dziele

Monumenta

Lingve de Iberica. Przez długi czas Iberia była pomijana
przez archeologów, których bardziej pociągały Grecja
i Bliski Wschód. D o p i e r o wielkie międzynarodowe w y ­
stawy w 1873 r o k u w W i e d n i u i w 1878 w Paryżu o d ­
słoniły tajemnicze piękno sztuki iberyjskiej. W Paryżu
pokazano wówczas odlewy rzeźb o d k r y t y c h w 1860 ro­
ku w miejscowości C e r r o de los Santo ( A l b a c e t e ) . A l e
ich autentyczność podważono. D o p i e r o L e o n Heuzy,
konserwator sztuki orientalnej z L u w r u , po podróży do
M a d r y t u wskazał, które z tych rzeźb były prawdziwe,
a które fałszywe. W latach 1880-1890 dwóch młodych
archeologów francuskich, członków szkoły archeolo­
gicznej w A t e n a c h Ecole

d'Athenes

-

Artur

Engel

i Pierre Paris - penetrowało Hiszpanię, badania trwa­
ły długo. D o p i e r o w 1982 r o k u wykopaliska z Cerro de
los Santos, Osuną i A l m e d i n i l l a wystawiono w m u ­
zeum a Sainr-Germain-en-Laye.
Czerpiąc z Fenicji, Kartaginy, Grecji i Etrurii, Ibero­
wie wytworzyli fascynującą sztukę. Łączyli cywilizację
preindoeuropejską z indoeuropejską, szczególnie celtyc­
ką. W A n d a l u z j i istniały kolonie greckie i fenickie. Ibe­
rowie i Celtowie byli ludem walecznym mieli, świetną
broń, wśród niej oryginalne miecze z zakrzywioną głow­
nią zwane falcata, której strasznie bali się Rzymianie.
D o kształtowania rzeźby używali kamienia, brązu, cera­
m i k i . Orientalizujący styl rzeźb powstawał zwłaszcza
w Andaluzji, wytwarzano t a m też ceramikę zwaną wła­
śnie „orientalizująca" ( i l . 4-5). Zachowane przedmioty
pochodzą od V I I I - I w. p.n.e. N a wspomnianej wystawie
paryskiej można było oglądać kamienną tzeźbę lwa ze
zbiorów prywatnych datowaną na V w. p.n.e. ( i l . 6 ) .
Z M u z e u m N a c i o n a l d ' A r t de Catalunya w Barcelonie

i l . 4. Waza ceramiczna o d e k o r a c j i orientalizującej

zaś pochodzi niewielkie terakotowe naczynie na perfu­

odnaleziona w C a r m o n a , S e w i l l i , 6 5 0 - 5 5 0 p.n.e.

my, w kształcie głowy. Istniały też tego typu naczynia

49 x 75 c m . M a i r i e de C a r m o n a

wykonane z btązu, jak te z końca V I w. p.n.e. wykopa­

i l . 5. C e r a m i c z n a waza z m o t y w e m ptaków, odnaleziona

ne w Albacete. Rzeźbiona głowa pięknego wojownika

w C a r r a l de Saus, M a g e n t e ,Valencia, I I I - I I w. p.n.e.,

z pierwszej połowy V w. p.n.e. z M u s e u m w Jaen ( i l . 7)

12 x 13,4 c m , M u s e u m Prehistoryczne, D o m i n g o F l e t c h e r

nosi wyraźne znamiona orientalne. W tymże muzeum

w Walencji

znajduje się fragment innej tzeźby - w o j o w n i k w zbroi
prowadzi konia za uzdę ( i l . 8 ) . Fragment innego reliefu

i l . 6. Lew, A n d a l u z j a , 5 0 0 - 4 3 0 p.n.e., piaskowiec,

z I w. p.n.e. z M u z e u m Archeologicznego w Madrycie

75 x 132 c m , k o l e k c j a p r y w a t n a

ukazuje młodzieńca dmącego w róg (ił. 9). Wszystko to

i l . 10. Fragmenty d i a d e m u z V I I - V I w. p.n.e. znalezione

są ułomki d a w n y c h c a ł o ś c i , jednak i c h wysoka klasa ar­

w Sanlucar de Barrameda, Evora,16,3 x 7,7 c m . M u z e u m

tystyczna i zawarty w tych głowach i torsach niebywały

A r c h e o l o g i c z n e w S e v i l l i oraz k o l c z y k i znalezione w La

wdzięk, elegancja każą myśleć o tajemniczych arty­

C o n d o m i n a V i l l e n o A l c a n t e V I - V w. p.n.e. średnica 3,8 c m ,

stach, których nazwisk i losów nigdy nie poznamy. A l e

M u s e u m A r c h e o l o g i c z n e Jose M a r i a Soler w V i l l e n a . D r u g i
kolczyk znaleziony w Castillarejo de Penarroja, V i l l a r d e l

popiersie kobiety zwanej D a m ą z Elche przewyższa

A r z o b i s p o , W a l e n c j a , V I I - V I w. p.n.e., złoto, 4,5 c m

wszystko swoją urodą, majestatem i nie ma żadnych o d -

V w. p.n.e., M u z e u m Prehistoryczne w W a l e n c j i

75

Teresa Grzybkowska

* DAMA Z ELCHE

niesień. O d k r y t a została w końcu X X wieku i prawie

stycznych k u l . Wzdłuż policzków zwisają sznury za­

natychmiast wywieziona do Paryża, stolicy ówczesnego

kończone m o t y w e m przypominającym n i to amfory, n i

świata.

pazury lwa. D a m ę okrywa szeroki płaszcz, silnie roz­
chylony na piersi. Pod płaszczem głęboko wycięta p o d

11 sierpnia 1897 r o k u na święto Wniebowzięcia do
przybył Pierre

szyją t u n i k a . Szyję zdobią trzy rzędy grubych, plastycz­

Paris, by zobaczyć rzeźbę niezwykłej piękności, tydzień

nie wyrzeźbionych łańcuchów d e k o r o w a n y c h zwisają­

wcześniej odkrytą w wiosce A l c u i d a (blisko Elche)

c y m i małymi a m f o r k a m i . K l e j n o t y te, przypominające

w posiadłości d o k t o r a C a m p e l l o , na terenach dawnej

nieco złote ozdoby z V I - V w . p.n.e. z muzeów archeolo­

k o l o n i i rzymskiej. Hiszpanie nazwali j ą Królową M a u ­

gicznych w Sewilli i W a l e n c j i (ił. 10), stanowią opra­

retańską. Egzotyczność stroju i dekoracji głowy zdu­

wę dla wspaniałej, ponadczasowej twarzy o m o c n o za­

miała archeologa. Tego samego wieczoru 11 sierpnia

znaczonych

oczach l e k k o

skośnych,

Paris wysłał fotografię do L u w r u . Z pomocą bankierów

zgrabnym w y d a t n y m nosie, ustach nieco

niesyme­

Salomona i N o e l Bardac zakupiono rzeźbę do tego

trycznych, jakby nagle zatrzymanych w poruszeniu,

m u z e u m za sumę 4 tysięcy franków. Operacja ta prze­

w trakcie wypowiadania życzenia lub zaklęcia.

Elche jako reporter pisma Illustration,

łukach

brwi,

biegła szybko przy niezadowoleniu Niemców i A n g l i ­

Ta olśniewająca postać dzięki doskonałości formy

ków. W t y m czasie bogate państwa, opłacające bada­

wytwarza psychiczną więź z patrzącym. D w a tysiące

nia archeologiczne, czyhały tylko, by wyrwać dzieła

sześćset lat, które nas o d niej dzieli, wydaje się nie­

sztuki z rąk b i e d n y c h narodów, t a k i c h jak wówczas

istotne, bez znaczenia wobec f a k t u głębokiego porozu­

Hiszpanie. W t y m klimacie międzynarodowej k o n k u ­

mienia z tą kobietą symbolizującą, jak łania z groty

rencji Pierre Paris utworzył w Bordeaux Ecole des

hau-

w A l t a m i r z e , wieczną kobiecość. N i e ulega wątpliwo­

przekształconą później w presti­

ści, że stoimy przed bóstwem nieustająco żywego m i t u

żową Casa de Valaztjuez- U c z e n i t a m s k u p i e n i prowa­

ponadczasowej kobiecości, realizującym się w wiecznej

tes etudes hispaniąues,

dzili wiele wykopalisk, w y d a w a n o też fachowe p u b l i ­

teraźniejszości. Ta rzeźba opowiadająca czasy dawne

kacje. W 1914 r o k u powstała instytucja Service des an-

jest jak u t r w a l o n a w k a m i e n i u sentencja Tablicy

tiquites espagnoles. Ta służba wzbogaciła o wiele dzieł

Szmaragdowej. To co jest niżej, jest jak to, co jest

muzea Hiszpanii. N o t a b e n e w Luwrze D a m a nie zna­

a to co jest wyżej, jest jak to, co jest niżej, dla

lazła szczególnie wyeksponowanego miejsca, ginęła

cia cudów jednej rzeczy-

w natłoku i n n y c h rzeźb.

wyżej,

przeniknię­

Rzeźba ukazuje kobietę-bóstwo w c e r e m o n i a l n y m

W czasie I I w o j n y światowej, w sytuacji międzyna­

stroju. Wspaniała biżuteria, majestat jej pięknej, d u m ­

r o d o w y c h napięć, generał Petain oddał D a m ę z Elche

nej twarzy zapowiada patos i archaizm hieratycznego

generałowi Franco. Jako embłematyczną figurę tajem­

ceremoniału d w o r u toledańskiego i madryckiego kró­

niczych Iberów rzeźbę przekazazano Prado, a p o t e m

lów hiszpańskich czasów nowożytnych - Karola V i je­

przeniesiono do M u z e u m Archeologicznego w M a d r y ­

go syna Filipa I I . Spokojna twarz D a m y wyraża suro­

cie, gdzie pozostaje do dziś. Z n a m y dokładnie dzień

wość, ale też ponadczasową moc wiecznej kobiecości.

p o w r o t u D a m y do Hiszpanii. Stało się to w niedzielę

D a m a z Elche ukrywa tajemnicę nieprzemijającej mło­

9 lutego 1941 r o k u . K a r o l Estreicher w swoich Dzien­

dości będącej a t r y b u t e m bogini. N i e można oderwać

na stronie 314 zanotował

oczu o d tej jednej z najpiękniejszych twarzy kobiecych

nikach wypadków

1939-1945

pod datą 11 listopada: „Słynna D a m a z Elche (moje

świata, jakie przekazała n a m sztuka. O b o k egipskiej

wrażenie, że jest to rzeźba jońska, a nie iberyjska) zo­

Nefretete, królowej Hatszepust, U t y z fasady katadry

stała zwrócona z L u w r u Hiszpanii i przyjechała przed­

w N a u m b u r g u , pięknych M a d o n n , M o n a Lizy i prze­

wczoraj do Prado, gdzie będzie wystawiana. N i e wia­

pięknej C e c y l i i Gałerani zwanej D a m ą z gronostajem

d o m o dlaczego ta rewindykacja ma miejsce. Czy to

z M u z e u m Czartoryskich w K r a k o w i e , stoi D a m a z El­

N i e m c y Francuzów zmusili, czy Francuzi postępują tak

che, a jednak różni się o d t y c h wszystkich z n a k o m i ­

dobrowolnie?" - pytał polski historyk sztuki, jednak

t y c h kobiet bezwzględną dumą bóstwa, jej surowa uro­

w jego w s p o m n i e n i a c h nie ma już słowa o D a m i e . N i e

da nie wykazuje najmniejszego śladu k o k i e t e r i i . Może

w i a d o m o , czy Estreicher złożył jej wizytę. Zapewne to

też brak p o l i c h r o m i i rzeźby przydaje Hiszpance maje­

uczynił, b o w i e m należał do tego rodzaju ludzi, którzy

statu. Zachowały się tylko ślady farby na ozdobach

w t r u d n y c h i niebezpiecznych m o m e n t a c h życia zwra­

i czerwieni na ustach. Ta kobieta stała się dla m n i e

cali się właśnie ku sztuce, w niej szukali wsparcia

symbolem całego tajemniczego k r a j u . Wszystko i n n e

i znajdowali radę.

łączy się z jej postacią. Wspomniane w i z e r u n k i kobiet
można bardziej lub mniej związać z jakąś szkołą arty­

K i m była ta kobieta, boginią czy i d e a l n y m wizerun­

styczną. A l e wizerunek niezwykłej D a m y z Elche po­

k i e m władczyni Posągiem k u l t o w y m czy urną f u n e r a l 7

zostanie na zawsze anonimowy, będąc esencją pełnego

ną? Piękną spokojem twarz zamknięto w ramy nieby­

spokoju bóstwa królewskiej kobiecości.

wałej złotej zapewne biżuterii, najbardziej wyraziste są
dwa koła w i e l k i c h zausznic o formie zbliżonej do amo­
nitów. Ciężką ozdobę podtrzymuje szeroka, wielowar­
stwowa przepaska na czole, zdobiona m o t y w e m pla­

76

Tcresu Grzybkowska

• DAMA Z ELCHE

Kadzielnica, Camarles, Tarragone, I V w. p.n.e. różowa g l i n k a , 16,1 c m . M u z e u m A r c h e o l o g i c z n e . Barcelona
Kadzielnica z brązu. L a Q u e j d a San Pedro, A l b a c e t e , к. V I w. p.n.e., 25,7 c m wysokości, M u z e u m w A l b a c e t e
8. Jeździec prowadzący k o n i a , C a r r i l a Blanco, Porcuna, Jaen, V w. p.n.e. wapień, 9 0 x 105 x 4 0 c m . M u z e u m w Jaen
7. G ł o w a młodego w o j o w n i k a , C a r r i l l o B l a n c o , Porcuna, Jaen. l.poł. V w. p.n.e., wapień, 37 x 20 x 24 c m , M u s e u m w Jaen
9. Młodzieniec d m ą c y w róg , O s u n ą , Sewilla, I w. p.n.e. wapień, J08 x 56 x 3 1 c m , M u z e u m A r c h e o l o g i c z n e w M a d r y c i e

77

Barbara Czarniawską

• O ZAPOTRZEBOWANIU N A SYMETRYCZNĄ

Peter B r e u g h e l starszy, Przysłowia flamandzkie, 1559,

78

ETNOLOGIĘ

B e r l i n , Deutsches M u s e u m

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.