-
extracted text
-
Lech Sokół * E D G A R , D U K E O F N E V E R M O R E I B U N G O . BRONISŁAW M A L I N O W S K I J A K O POSTAĆ ...
B
ronisław M a l i n o w s k i (1884-1942), w y b i t n y an
tropolog,
był bodaj
najbliższym przyjacielem
LECH
Stanisława Ignacego W i t k i e w i c z a (1885-1939)
SOKÓŁ
poczynając o d i c h zakopiańskiego dzieciństwa. W i t k a
cy utrzymywał burzliwe stosunki przyjaźni z M a l i n o w
s k i m w gruncie rzeczy do końca życia; i c h słynne ze
Edgar, Duke
of Nevermore i Bungo
Bronisław Malinowski
jako postać w twórczości
Stanisława Ignacego
Witkiewicza
rwanie, j a k k o l w i e k głębokie i dramatyczne, nie było
wszakże całkowite i ostateczne. Jest ważnym zagadnie
n i e m biografii o b u , jak dalece ta przyjaźń, oparta na
podobieństwach i różnicach, ukształtowała i c h . Sym
b o l e m opozycji jest przeciwstawienie: nauka i sztuka,
nauka to oczywiście M a l i n o w s k i , sztuka, wraz z litera
turą, estetyką i filozofią to W i t k a c y . A l e przecież M a
l i n o w s k i był uczonym w y c h y l o n y m k u sztuce, zaś W i t
kacy artystą w y c h y l o n y m k u nauce.
M a l i n o w s k i zajmuje ważne miejsce w życiu W i t k a
cego, ale - jak w i a d o m o - wszedł także do jego twór
czości: pojawił się w jego powieści 622 upadki
czyli Demoniczna
Bunga,
kobieta (1910-1911) jako Edgar, D u
ke o f N e v e r m o r e , był przywoływany przez postacie
dramatów, k r y t y k o w a n y jako antropolog w tekstach
Witkacego
poświęconych jego k o n c e p c j o m
sztuki
młodego Bronia i niepokoił się o wpływ na syna. Doce
i kultury.
niał jego niezwykłą inteligencję i niezależność myśle
Wedle wszelkiego prawdopodobieństwa M a l i n o w
nia, która graniczyła jednak z cynizmem. Ojciec W i t
ski pojawił się w korespondencji W i t k a c e g o z ojcem
kiewicza postrzegał Malinowskiego jako absolutnego
jako L o r d Douglas w liście z 31 lipca 1900.
egoistę, zaangażowanego w rozwój «teorii antyspolecz-
Piszę:
prawdopodobnie, gdyż W i t k i e w i c z o w i e ojciec i syn
nych», w których nie było miejsca na uczucia i d u c h o
rozwinęli w swojej korespondencji grę słowną, którą
w o ś ć " . O b a w y te znajdują odbicie w powieści, w któ
obaj l u b i l i i w którą się głęboko zaangażowali: nadawa
rej to m a t k a (w rękopisie: ojciec) m a r t w i się o wpływ
li o n i rzeczywistym l u d z i o m przezwiska i pseudonimy,
księcia Edgara na Bunga. W a r t o mieć w pamięci te są
niekiedy niemożliwe już do rozszyfrowania. Ta gra
dy, rozważając powieść Witkacego 622 upadki
słów, swego rodzaju „ludolingwistyka", która miała
a zwłaszcza jej bohaterów Edgara księcia N e v e r m o r e
2
Bunga,
wielkie znaczenie dla twórczości przyszłego W i t k a c e -
i Bunga. Pod postacią Bunga W i t k a c y wprowadza na
go-pisarza,
dzieciństwie
karty powieści samego siebie, a raczej t e n obraz siebie,
i wczesnej młodości w grach prowadzonych z ojcem.
j a k i miał w latach 1910-1911, gdy pisał powieść. Z ko
rozwinęła się już w jego
Jej p r z e d m i o t e m były także cytaty i aluzje literackie.
lei widzenie siebie nie zostało mechanicznie wprowa
N i e l i c z n o n y c h przykładów dostarczają szczęśliwie oca
dzone do powieści, ale dostosowane do jej kompozycji
lałe i wydane listy Stanisława W i t k i e w i c z a do syna.
i relacji postaci między sobą; żywy autor widzący siebie
1
w określony sposób stał się postacią literacką.
Nadanie M a l i n o w s k i e m u pseudonimu Lord Douglas
ma duże znaczenie dla m o i c h rozważań, jest to b o w i e m
Nazwisko i imię Edgara jest oczywiście aluzją do
aluzja do osławionego przyjaciela Oskara W i l d e ' a ,
Edgara A l l a n a Рое i jego poematu Kruk
uważanego za złego ducha nieszczęsnego poety. Ten
1844), dobrze znanego i wysoko cenionego w Polsce
pseudonim wyraża niepokój Witkiewicza-ojca związa
i Europie schyłku X I X . w i e k u , z jego sławnym refre
ny ze złym wpływem, j a k i Bronisław M a l i n o w s k i , zwa
n e m „Never m o r e " - „Nigdy już". Wedle A n n y Miciń-
ny zwykle „Bronio", miał jakoby wywierać na Stanisła
skiej owo „never m o r e " jest reakcją W i t k a c e g o na do
wa Ignacego.
Jak
słusznie zauważył Peter Skalnik
w swoim artykule Science versus Art in the
(The
Raven,
świadczenie stosunku homoseksualnego, który odbył
Conceptuali
o n z M a l i n o w s k i m , i którego powtórzenie wykluczał.
„Wydaje się, że już w w i e k u młodzień
N a t o m i a s t imię Bungo D a n i e l G e r o u l d w relacji M i -
czym M a l i n o w s k i wykazywał cechy charakteru, które
cińskiej wyprowadził „z angielskiego bung - czop, za-
zation of Culture:
przeciwstawiały go W i t k i e w i c z o w i [ . . . ] , co prowadziło
tyczka do beczki, w który, w rozważaniach H a m l e t a ,
do konfliktów. Estreicher, którego ojciec znał dobrze
obrócił się d u c h A l e k s a n d r a W i e l k i e g o («Why may
młodego Malinowskiego, scharakteryzował Bronia ja
n o t i m a g i n a t i o n trace the noble drust of Aleksander
k o chłopca pracowitego, c h o ć pozbawionego wyobraź
t i l l he f i n d i t stopping a bung-hole?», (Hamlet,
n i , który szybko się uczy, lecz powściągliwość w wyraża
[...] Koresponduje z t y m zresztą slangowe użycie wyra
n i u myśli może u niego nagle przemieniać się w działa
zu bung - bujda, kłamstwo, nieprawda; w o b u znacze
nia stanowcze, c h o ć pozbawione odpowiedzialności.
n i a c h imię W i t k i e w i c z o w s k i e g o bohatera - na równi
Ojciec W i t k i e w i c z a jeszcze surowiej oceniał charakter
ze sposobem, w j a k i autor traktuje go na k a r t a c h po-
29
V, 1 ) .
Lech SoM
• E D G A R , D U K E O F N E V E R M O R E I B U N C O . BRONISŁAW M A L I N O W S K I J A K O POSTAĆ ...
wieści - podważa totalnie wiarę w autentyczność jego
odwołując się do i n n y c h postaci tylko wtedy, gdy to
działań, porywów, wzlotów". Trwające o d dzieciństwa
konieczne.
3
zainteresowanie W i t k a c e g o Szekspirem wspiera o d
Pierwsze pojawienie się Edgara o f N e v e r m o r e jest
czytanie G e r o u l d a .
późniejsze niż Bunga oraz starannie przygotowane.
622 upadki Bunga to powieść z kluczem, ale także
U w a g i poświęcone Edgarowi przez narratora są bardzo
E n t w i c k l u n g r o m a n i Bildungsroman, podobnie jak
charakterystyczne: jest o n określany jako „wielki zdo
K u n s t l e r r o m a n (powieść o artystach). Najpełniejsze
bywca życia". Wpływa na o b u przyjaciół w sprawach
dotychczas rozwiązanie pseudonimów rzeczywistych
„samej t e c h n i k i życia: kwestii masek i wytwarzania
postaci wprowadzonych na karty powieści przynosi ar
w o l i w k i e r u n k u opanowywania zawiłych s y t u a c j i " .
6
tykuł A n n y Micińskiej zatytułowany identycznie jak
Jak widać, wpływ księcia N e v e r m o r e dotyczy „tech
powieść W i t k a c e g o , ogłoszony w „Miesięczniku L i t e
n i k i życia", czyli sztuki życia, uprawiania i k o m p o n o
r a c k i m " (1967, n r 8 ) , ale odwołanie d o i n n y c h posta
wania życia, podporządkowywania tej kompozycji w o
c i niż Edgar N e v e r m o r e i i c h rzeczywistych pierwo
l i i n d y w i d u a l n e j , ma natomiast niewiele, jeśli w ogóle
wzorów wykracza poza cele, jakie sobie stawiam. Po
c o k o l w i e k wspólnego ze sztuką jako taką. Jeśli tak jest,
dobnie bliższe rozważanie cech powieści rozwojowej
Bungo, w swoim dążeniu do sformułowania własnej
na przykładzie W i t k a c e g o rozmija się z m o i m i zamia
metafizyki i sztuki opierającej się na niej jako na f u n
r a m i . Najważniejsze jest określenie gatunkowe Bunga
damencie, znajduje się na biegunie przeciwnym do po
jako powieści o artystach, na co wskazała Bożena D a
glądów Edgara. Istnieje wszelako między n i m i pewna
nek-Wojnowska, a później D a n i e l G e r o u l d w swojej
w o l n a przestrzeń, która dopuszcza dyskusje, a może
książce o W i t k a c y m . Powieść o artystach rozwijała się
n a w e t k o m p r o m i s ; dyskusja czy k o m p r o m i s są jednak
zwłaszcza w latach 1890-1918, w Polsce uprawiał ją
możliwe głównie z p o w o d u wahań Bunga i n i e d o m y
Przybyszewski. Szczytowe osiągnięcie g a t u n k u to Por
ślenia do końca jego teorii, także wahań „praktycz
Joyce'a, o p u b l i k o w a n y
n y c h " : kuszony przez życie, głównie seksualne, stawia
w 1916, ale napisany k i l k a lat wcześniej, n i e m a l rowie -
sobie pytanie, czy jest możliwy wybór zarazem sztuki
śny powieści W i t k a c e g o .
metafizycznej i czystej, nie mającej związków z życiem,
tret artysty
z czasów
młodości
4
i życia oraz użycia. Bungo chce zatem jednoczesnego
Powieść o artystach przedstawia zwykle „zmagania
wyboru o p c j i przeciwstawnych, natomiast Edgar ob
młodego artysty z k o n w e n c j a m i i systemem wartości
staje niewzruszenie przy s w o i m ostatecznym wyborze
nie rozumiejącej go rodziny i wrogiego społeczeństwa
mieszczańskiego",
natomiast u Witkacego
sztuki życia pojętej jako radykalnie przeciwna sztuce
„temat
tout court. Dyskusji na temat opozycji bądź związków
sztuki i seksu rozwija się właściwie z wyłączeniem
życia i sztuki, zagadnienia sztuki życia i sztuki po pro
wszelkich i n n y c h tematów, niejako w próżni. Wszelkie
stu bądź sztuki czystej poświęcono wiele miejsca w po
k o n f l i k t y mają charakter wewnętrzny, estetyczny l u b
wieści.
egzystencjalny i zachodzą między różnym p o j m o w a
n i e m sztuki i jej stosunku do rzeczywistości: albo jako
Pierwsze pojawienie się Edgara, jak pierwsze wejście
samoistnego absolutu, albo jako narzędzia służącego
na scenę postaci w teatrze, jest istotne; zgodnie z trady
i n n y m c e l o m . Bohater nie jest osamotniony, ale jest
cyjnym sposobem prezentowania bohaterów powieścio
członkiem grupy p o k r e w n y c h dusz. O w i młodzi ludzie
wych W i t k a c y opisuje i c h wygląd zewnętrzny, zwykle
walczą z bezdennie głupim światem filistrów, nie mają
w szczegółach, sugeruje określone cechy i c h charakte
kłopotów finansowych, i c h przygody erotyczne nie są
r u , podaje ogólne informacje o n i c h wychodzące poza
protestem przeciwko mieszczańskim obyczajom a n i też
to, co możemy zobaczyć czy odgadnąć, kiedy je już po
nie spotykają się z potępieniem społecznym. Religia
znajemy.
oraz t l o społeczne, polityczne i narodowe -
kolejne
Wejściu Edgara do powieści warto poświęcić trochę
dwa m o t y w y grające tak wielką rolę w portrecie Stefa
na Dedala - nie występują w powieści W i t k a c e g o " .
miejsca: „Tu dały się słyszeć szybkie k r o k i w b e t o n o w y m
korytarzu i bez pukania wszedł pewnym, zimnym k r o
5
k i e m książę Nevermore, ubrany w tyrolski kapelusik,
N i c dziwnego zatem, że główne postacie powieści są
niosąc na ramieniu prześliczny magazynowy karabin.
arystokratami: majątek, pozycja społeczna, kosmopo
lityczne
niezakorzenienie
ułatwia
im
żeglowanie
Efekt był straszliwy.
w próżni społecznej. N e v e r m o r e jest księciem, B r u m -
Tymbeusz i B r u m m e l odskoczyli o d siebie jak para
m e l de Buffadero-Bluff baronem, zaś Bungo, nie uży
kochanków złapana na gorącym uczynku. Bungo, bę
wający żadnego tytułu, ma także m o c n o błękitną krew
dąc j e d y n y m przyjacielem niedostępnego księcia, aż
w żyłach: jego m a t k a , z d o m u Fitz-Patrick, należy do
wyciągnął się w rozkosznym dreszczu [ . . . ] .
rodziny książęcej. N i e będąc zakorzenionymi i nie m a
jąc trosk życiowych, bohaterowie 622 upadków
- G o o d evening - rzekł książę stłumionym, lecz
Bunga
t w a r d y m jak stal głosem. - Przerwałem, jak widzę, roz
uprawiają bez przeszkód medytację o sztuce, nauce i f i
mowę niezwykle interesującą [ . . . ] . A l e proszę was, nie
lozofii i rozmyślają n a d naturą i c h i n d y w i d u a l n y c h po
przerażajcie się zbytecznie: a u t o m o b i l czeka na m n i e
wołań. W m o i c h dalszych rozważaniach, zgodnie z i c h
w alei. W r a c a m znad Białki. Zabiliśmy ze starym H o -
tytułem, skupiam się na księciu N e v e r m o r e i B u n g u ,
henlohe parę ładnych niedźwiedzi. Jestem wściekle
30
Lech Sokół • E D G A R , D U K E O F N E V E R M O R E I B U N G O . BRONISŁAW M A L I N O W S K I J A K O POSTAĆ ..
zmem d o wytwarzania siły życiowej, j a k i m był pożerany
przez siedem chronicznych chorób N e v e r m o r e . [...]
- Zegnam panów - rzeki nagle [książę], biorąc dwie
książki, które podawał m u B r u m m e l . - Czekam cię j u
t r o o piątej po południu, drogi Bungusiu. Mogę wysłać
a u t o m o b i l - i wyszedł gwiżdżąc arabską piosenkę i zo
stawiając osłupiałego B r u m m e l a na środku p o k o j u . [...]
- Książę miał piękne wejście — rzekł nagle Tymbeusz" (B, 24-26).
Jak widać z powyższego c y t a t u , prezentuje o n księ
cia, ale mówi też wiele o stosunkach w grupie przyja
ciół wprowadzonych na karty powieści. Pozwala także
zaobserwować istotne cechy relacji Edgar - Bungo.
O d samego początku Edgar zachowuje się jak praw
dziwy arystokrata, ale także dekadent (w sensie zarów
n o dekadencji przysługującej omalże z natury starym
arystokratycznym r o d o m — a dzieje rodziny Edgara
obejmują 36 pokoleń! - jak, przynajmniej d o pewnego
stopnia, dekadencji artystycznej; odrzucający sztukę na
rzecz n a u k i książę nie jest n a powaby sztuki całkowicie
u o d p o r n i o n y ) . Jak przystało arystokracie, jest pewny
Stanisław I . W i t k i e w i c z . Portret Bronisława M a l i n o w s k i e g o ,
siebie i arogancki (wchodzi bez p u k a n i a ) , t a k dalece
o k . 1912, węgiel
opanowany i zimny, że wchodzi - jak napisał W i t k a c y
zmęczony, aber das Barenproblem existiert fur m i c h
- „zimnym k r o k i e m " . C o k o l w i e k t o określenie miałoby
m i c h t mehr. - Rzucił się na sofę obok Tymbeusza, ob
znaczyć, podkreśla chłód Edgara, księcia i uczonego.
serwującego sytuację z miną jakiegoś ptaka z podbie
Jego strój i broń myśliwego A D 1910 wskazują na
g u n o w y c h okolic, i n u c ą c aragońską «jotę» obcinał o l
oddawanie się tradycyjnemu zajęciu arystokracji, ja
brzymie cygaro niemieckiego księcia.
k i m o d wieków były łowy. Jest zaprzyjaźniony z księ
Wejście księcia w t a k już zaawansowane w rozmo
c i e m H o h e n l o h e , co wskazuje n a międzynarodowe k o
wie towarzystwo zrobiło wrażenie, jakby ktoś na grze
neksje arystokracji i jej równie międzynarodową soli
jące się n a p o w i e r z c h n i bagna r o p u c h y nalał stężone
darność. Staranność stroju Edgara, podobnie j a k nie
które jego cechy już tutaj zarysowane, na przykład nie
go kwasu azotowego.
N e v e r m o r e zapaliwszy cygaro rozglądał się p o p o k o
wzruszona pewność siebie, i n s t r u m e n t a l n e t r a k t o w a
j u . Głowę miał ostrzyżoną krótko maszynką; twierdził,
nie ludzi i życie oddane przyjemnościom (erotyka, na
że z tą fryzurą największe robił wrażenie n a kobiety,
uka, polowania, podróże, co jest wyrażone wprost bądź
szczególnie w krajach południowych. Jego zielone,
sugerowane w o m a w i a n y m cytacie) wskazują n a jego
zimne j a k u gada oczy, przeszywające szkła siedemna-
przynależność d o kategorii dandysów. Należą d o niej
s t o d i o p t r i o w y c h b i n o k l i stanowiły niepokojący k o n
zresztą i i n n e główne postacie powieści, co n a j m n i e j
trast z d z i e c i n n y m uśmiechem o g r o m n y c h , czerwo
w pewnym stopniu.
7
n y c h , prześlicznie narysowanych warg. K o s t i u m przy
Opis wyglądu Edgara, zwłaszcza jego twarzy, przypo
pominał przedziwną dezynwolturą sławnego ze smako-
m i n a liczne portrety Malinowskiego wykonane przez
szostwa i luksusowych polowań kniazia Stiwę O b ł o n -
Witkacego, grafiki i fotografie. N i e brak także i n n y c h
skawo z A n n y Kareniny
Tołstoja. Miał na sobie jasno-
szczegółów odnoszących się d o życia jego przyjaciela:
kakowe ubranie, sztylpy swego nie żyjącego już dziad
sugerowane w cytacie podróże Edgara są przekształco
ka, pożyczoną o d H o h e n l o h e g o torbę d o ładunków
n y m i literacko podróżami Malinowskiego, odbywany
i również pożyczony tyrolski kapelusz. [...]
m i dla poratowania zdrowia. Słabego zdrowia jest tak
że książę, jego dolegliwości odpowiadają dolegliwo
- Będę u ciebie w t y c h d n i a c h , Edgarze - rzekł d o
ściom jego realnego pierwowzoru bądź są i c h grotesko
księcia Bungo - otrzymałem znowu list z o c h r o n k i .
- Dyskrecja przede wszystkim - przerwał m u książę.
w y m przekształceniem. W y l i c z m y je dla przypomnie
Z i m n y jego dotychczas wzrok zamącił się jakimś dziw
nia: Edgar jest krótkowidzem w stopniu niesłychanym,
n y m pomieszaniem, a usta skrzywiły się boleśnie.
cierpi n a „siedem chronicznych chorób", na rupturę
B r u m m e l , który założył już binokle i widział wszyst
(zasłania antyrupturycznym paskiem „kolosalną ranę
ko dokładnie, zmartwiał w oczekiwaniu. Spostrzegł, że
z prawej strony brzucha", B, 35) i co r o k u odbywa k u
Bungo oprócz tego, że miał m o n o p o l na wyprowadza
rację na nerwy (B, 3 6 ) .
nie księcia z równowagi przy pomocy naprędce insceni
Całokształt stosunków łączących Edgara i Bunga
zowanych przeżyć artystycznych, znalazł wreszcie spo
określa w bardzo dużym stopniu niekończąca się dys
sób istotnego zachwiania t y m przedziwnym m e c h a n i
kusja o życiu, sztuce i i c h wzajemnym powiązaniu bądź
31
Lech Sokół • E D G A R , D U K E O F N E V E R M O R E I B U N G O . BRONISŁAW M A L I N O W S K I J A K O POSTAĆ ...
b r a k u powiązania oraz o relacji między sztuką i nauką;
być. A r t y s t a p o w i n i e n całkowicie poświęcić się swojej
powstaje także pytanie o t o , czy sztuka jest wyższa
sztuce, żyć w ścisłej ascezie. Według Bunga sztuka po
w h i e r a r c h i i zatrudnień i n t e l e k t u a l n y c h i możliwości
wstaje w życiowej pustce, osiągniętej w w y n i k u długiej
poznawczych człowieka, czy nauka. S t o s u n k i między
i t r u d n e j p r a k t y k i ascezy, w t o k u której życie zostaje
przyjaciółmi rozgrywają się na dwóch p l a n a c h : „teore
w i r t u a l n i e zniszczone. Edgar pragnie zatem życie opa
tycznym",
nować i zwyciężyć, Bungo chce je przezwyciężyć i ob
obejmującym
wspomniane
dyskusje,
i „praktycznym", życiowym, odnoszącym się d o rzeczy
rócić na rzecz sztuki takiej, jak j ą p o j m u j e .
wistego życia jako przeciwstawionego sztuce, nauce
Poglądy Edgara i Bunga zdają się całkowicie prze
i wszelkiej „teorii". W sferze życia rzeczywistego p o d
ciwstawne, istnieje wszakże, jak już pisałem, pewna
stawowe znaczenie m a doświadczenie homoseksualne
przestrzeń, która jest i m wspólna: Edgara kusi sztuka,
Bunga z Edgarem i tego ostatniego atak szaleństwa.
co najmniej sztuka życia, Bunga kusi nauka, co naj
Jak
już wspomniałem,
mniej n a u k i humanistyczne i ta wielce specyficzna ak
Edgar jest przedstawiany
w powieści jako mistrz „techniki życia" i „wielki zdo
tywność i n t e l e k t u a l n a człowieka, jaką jest filozofia.
bywca życia". Ta jego zdolność jest w istocie przede
Bungo jest zatem uwrażliwiony na naukę, zaś Edgar
wszystkim wyrazem jego skrajnego egotyzmu: k o n c e n
o t w a r t y na sztukę. Tomasz Bocheński nazwał go traf
truje się o n n a swoich sprawach d o tego stopnia, że
nie „artystą bez sztuki" w sensie zbliżonym d o tego,
reszta świata znika, jeśli wychodzi poza krąg jego zain
0 j a k i m i idzie.
8
teresowań. Oglądana z tego p u n k t u widzenia, jego
T r u d n a już w p u n k c i e wyjściowym przyjaźń Edgara
przyjaźń jest po części oszustwem. I n n i ludzie nie dają
1 Bunga m a pewien aspekt szczególny: jest t o związek
się wszakże całkiem usunąć poza krąg jego zaintereso
dwóch młodych ludzi poszukujących dojrzałości, pró
wań k u nicości. Stwarzają o n i możliwość obserwacji
bujących zbudować własny system wartości, wykazują
i
c y c h głęboką empatię we wzajemnych stosunkach,
eksperymentów,
stają
się źródłem
przyjemności
w szerokim sensie słowa, przyjemności i n t e l e k t u a l n e j
umiejących się zrozumieć, a nawet pomagać sobie. I c h
i seksualnej, są wreszcie potrzebni d o spełnienia f u n k
przyjaźń, ze względu na zasadniczo o d m i e n n e p u n k t y
cji, o d której zaczyna się wszelkie myślenie i filozofo
widzenia na kwestie zasadnicze, nosiła w sobie o d p o
wanie: d o stworzenia relacji ja - nie-ja. Filozofię życia
czątku element sprzeczności, która musiała doprowa
Edgara można ująć najkrócej w następujący sposób:
dzić d o rozsadzenia jej i zniszczenia. Jest t o także wska
celem życia jest osiągnięcie władzy i szczęścia, d o cze
zówka dotycząca przyjaźni rzeczywistych pierwowzo
go dojść można wyłącznie poprzez doskonałą technikę
rów o b u postaci l i t e r a c k i c h . A n a l i z a Bunga i Edgara
życia czy sztukę życia. Pomaga ona w przezwyciężeniu
przez W i t k a c e g o jest jednocześnie dokonaną przez
trudności n a drodze d o władzy i szczęścia, umożliwia
niego analizą siebie samego i Bronisława M a l i n o w s k i e
całkowite podporządkowanie sobie życia, a poprzez
go, 622 upadki Bunga są przecież powieścią z kluczem.
uzyskanie władzy n a d życiem i ludźmi osiągnięcie moż
A zatem już z perspektywy lat 1910-1911 W i t k a c y po
liwie głębokiej, całkowitej przyjemności. Jak już wska
kazuje nieuchronność zerwania przyjaźni z M a l i n o w
zywałem, nawet zainteresowanie Edgara nauką jest
skim, zerwania m i m o fascynacji, obopólnej fascynacji.
w znacznym stopniu pogonią za przyjemnością. Uści
Ta fascynacja sprawiła, że i c h stosunki w szczątkowej
ślając ostatnie sformułowanie, chciałbym dodać, że
formie przetrwały słynne zerwanie z r o k u 1914, ale na
nie oznacza to, iż jego zainteresowanie nauką jest nie
wet gdyby M a l i n o w s k i wrócił po wojnie d o Polski, na
autentyczne; jest o n o wszakże silnie zabarwione przy
leży przypuszczać, że i c h przyjaźń nie zostałaby o d b u
jemnością: jeśli określimy cel n a u k i jako poszukiwanie
dowana. Może tylko stosunki byłyby częstsze.
prawdy, u Edgara jest o n ściśle związany z przyjemno
Stosunek Edgara d o życia i n a u k i jest żarłoczny;
ścią, także seksualną. Poszukiwanie prawdy, co brzmi
pragnie je opanować, podporządkować sobie, by osią
patetycznie, znajduje nieoczekiwanie swoje uzupełnie
gnąć satysfakcję. Jest t y t a n e m i jego ogromne apetyty
nie czy drugą stronę w hedonizmie.
nie są łatwe do zaspokojenia. Zycie i nauka t o dwie
domeny jego działalności, ściśle ze sobą powiązane:
Bungo jest po stronie sztuki, wszelkiej sztuki, jest
artystą na początku swojej drogi, ale kusi go także lite
Edgar nie przeciwstawia życia i n a u k i j a k Bungo, któ
ratura. Już w pierwszym rozdziale powieści pisze i czy
ry radykalnie oddziela życie i sztukę. W bezkompromi
ta B r u m m e l o w i swój utwór prozatorski; jego celem
sowym dążeniu d o osiągnięcia przyjemności nie prze
jest stworzenie sztuki metafizycznej i jej teoretycznej
szkadza
k o n c e p c j i ową metafizyczność
uzasadniającej. Jego
wszystkie, czy może prawie wszystkie, drogi wiodące
m u wcale jego słabe zdrowie. A k c e p t u j e
zdaniem istotą sztuki nie jest odtwarzanie rzeczywisto
do przyjemności, poczynając o d przyjemności p r y m i
ści, ale wyrażanie jej metafizycznej esencji czy zawar
t y w n y c h aż p o najbardziej wyrafinowane. W dziedzi
tości. Odrzucając m i m e t y z m sztuki, artysta w i n i e n
nie życia seksualnego Edgar uznaje relacje zarówno
także odrzucić życie rzeczywiste, włączając seksualne,
hetero- j a k homoseksualne, co całkiem logiczne w je
co jest p r o b l e m e m dla Bunga i jego przyjaciół, w c h o
go bezkompromisowej p o g o n i za przyjemnością, a p o
dzących dopiero w życie p o d t y m względem, m i m o ja
n a d t o homoseksualizm jest pociągający także dlatego,
kiegoś doświadczenia erotycznego, które zdążyli zdo
że wówczas zakazany i ścigany przez prawo (vide przy-
32
Lech Sokół • E D G A R , D U K E O F N E V E R M O R E I B U N G O . BRONISŁAW M A L I N O W S K I J A K O POSTAĆ ...
padek Oskara W i l d e ' a ) . O b j a w i a o n zatem d o d a t k o w y
cego. Wyjaśni się wówczas sprawa Złotej Gałęzi
walor: wyzwania rzuconego społeczeństwu.
Należy
ra, książki czytanej i dyskutowanej już nie przez fikcyj
Fraze
także do procedur dandyzmu: w dążeniu do osiągnię
n y c h przyjaciół w powieści, ale przez rzeczywistych
cia satysfakcji dandys nie cofnie się w razie potrzeby
w Z a k o p a n e m . W i t k a c y znał zapewne pierwszą d w u t o
nie t y l k o przed niedozwoloną formą aktywności seksu
mową wersję dzieła Frazera, ogłoszoną w 1890 г., być
alnej, ale nawet przed zbrodnią, nie popełni jedynie
może inną jego książkę wydaną po polsku jako
podłości.
rownik,
kapłan,
Cza
król (Warszawa 1911). Jest wątpliwe,
by czytał nadal Frazera po powrocie do Polski, w cza
W dziedzinie seksualizmu relacje Edgar-Bungo były
szczególnie bliskie, poczynając o d i c h razem spędzone
sie gdy rozpoczął swoją dojrzałą twórczość. N i e ulega
go dzieciństwa. Wspólnie przeżywali „perwersje" wła
jednak wątpliwości, że te dramaty i fragmenty powie
ściwe w i e k o w i dziecięcemu, jak je nazywają bohatero
ści, które dzieją się - mówiąc ogólnikowo - w t r o p i
wie, a później i c h specyficzna, na poły seksualna b l i
kach, zawierają nie tylko relację z doświadczeń autora,
skość trwała. S k u t k i e m tej otwartości
ale problematykę antropologiczną, którą w a r t o prze
połączonej
z młodzieńczym ekshibicjonizmem pojawiła się w i c h
śledzić także p o d kątem literatury n a u k o w e j , w t y m
stosunkach silna skłonność do zwierzeń: bez więk
głównie Jamesa Frazera.
szych oporów opowiadali ze szczegółami o swoich
Przypadek homoseksualizmu przedstawiony w po
„perwersyjnych" doświadczeniach obejmujących star
wieści jest zatem dla Bunga elementem rozwoju jego
sze i młodsze panie, nie wyłączając n i e l e t n i c h . O w a
seksualności, i n c y d e n t e m w r a m a c h zasadniczo hete
„perwersyjność" jest zarówno n a t u r a l n y m procederem
roseksualnych zachowań. Jeśli idzie o o b u powieścio
poszukiwania silnych wrażeń erotycznych na podłożu
w y c h przyjaciół, był to, nawet w przypadku Edgara, i n
młodzieńczego nienasycenia, j a k t r y b u t e m płaconym
cydent w sensie nieoczekiwaności oraz gwałtownej
kulturze epoki. Rola doświadczenia erotycznego, hete
i spontanicznej reakcji na określoną sytuację silnego
roseksualnego i homoseksualnego, jest zresztą u W i t
stresu. Szerszy kontekst tej sceny (rozdział: Bal w pała
kacego wielka, co dobrze w i a d o m o ; o złożoności mate
cu Bimam i jego skutki)
r i i erotycznej w jego twórczości w ogóle wiele by trze
zdenerwowanego i roztrzęsionego (określenia autora)
ba
Edgara
Edgara, uwikłanego w bliżej nie określoną aferę miło
i Bunga, czy - raczej - homoseksualny i n c y d e n t , zosta
sną z księżniczką Keskeszydze, umęczonego namiętno
pisać.
Doświadczenie
homoseksualne
ukazuje udręczonego, wściekle
ło zatem przygotowane i ułatwione przez t e n właśnie
ścią do Fenixany (por. B, 112), zaplątanego w przygo
aspekt i c h przyjaźni. D l a Bunga był to zdecydowanie
dę erotyczną
akt jednorazowy, dla Edgara początek albo k o n t y n u
w e m b r i o n a l n y m stanie" (В, 114). Bungo doznaje rów
acja postawy biseksualnej. W zakończeniu powieści
nież niecodziennych, niełatwych d o określenia uczuć,
W i t k a c y pisze o Edgarze następująco: „Książę za jakieś
które przetwarza na sztukę, tyle że... pornograficzną:
z panną
Saphir, nazwaną
„sadystką
niesłychane zbrodnie, których dopuszczał się po zauł
„Bungo, w o l n y o d wszelkich pożądań realnych, błąkał
k a c h W h i t e c h a p e l u z paroma l o r d a m i , skazany na de
się jak cień za księciem, obserwując zwyrodniałe twa
portację na Nową Gwineę, napisał tamże będąc dzie
rze swoich przyjaciół i uwieczniając je w swoich k o m
ło [ t u przypis: „The Golden
Edgar
pozycjach, które w przeciwieństwie d o jego życiowej
D u k e o f N e v e r m o r e ; Cambridge U n i v e r s i t y Press"]
i m p o t e n c j i wkraczały coraz bardziej w sferę perwersyj
tak genialne o perwersjach t y c h pozornie d z i k i c h l u
nej p o r n o g r a f i i " (B, 114).
Bough of Pleasure,
dzi, których z pogardą Papuasami nazywają, że wrócił
Uogólniając sytuację Edgara i Bunga można powie
po paru latach do A n g l i i j a k o M e m b e r o f B r i t i s h A s
dzieć, że stanowią o n i typowy obraz młodych męż
sociation for A d v a n c e m e n t o f Science i Fellow [ o f
czyzn udręczonych przez potrzeby seksualne, których
the] Royal Society" (B, 4 6 6 - 4 6 7 ) .
nie umieją a n i zaspokoić, a n i stłumić czy wysublimo
N i e ma d o w o d u wprost w c y t o w a n y m fragmencie,
wać. S t o r t u r o w a n i przez pożądanie, traktują zachowa
że doświadczenia Edgara i lordów miały także charak
nie homoseksualne jako ucieczkę i - pewnie tymcza
ter homoseksualny, ale stereotyp upodobań seksual
sowe - rozwiązanie trudności. Uważna l e k t u r a tekstu
n y c h literackiego lorda i surowość kary (deportacja na
prowadzi najpierw do w n i o s k u dość oczywistego: t o
Nową Gwineę) wyraźnie na to wskazują.
nie ciekawość popchnęła Bunga do akceptacji przyja
ciela jako kochanka. Został o n łatwo (zbyt łatwo?)
Te oczywiste aluzje do działalności i dzieł M a l i n o w
skiego weszły d o powieści w trakcie jej poprawiania
„uwiedziony" przez Edgara, j a k t o określił Tomasz Bo
i przygotowywania do publikacji, do której - j a k wia
c h e ń s k i ; „uwiedzenie" Bunga interpretuję zresztą ina
d o m o - za życia W i t k a c e g o nie doszło.
9
Zakończenie
czej niż o n . Edgar bezwiednie obudził w B u n g u prze
najprawdopodobniej powstało w r o k u 1919, podobnie
śladujące go nieraz natręctwo zrobienia czegoś nagan
j a k Przedmowa.
Zabawna aluzja do dzieła Frazera
nego, czego w istocie zrobić nie chce, a b o i się, że zro
wskazuje na kwestię, która nie należy d o t e m a t u tego
b i : „Miewał o n czasami chwile pokus w k i e r u n k u czy
artykułu, a jest wielkiej wagi. Konieczne jest dokładne
nów przeciwnych jego najgłębszej istocie, a nawet
prześledzenie nie tylko relacji M a l i n o w s k i - W i t k a c y ,
zgubnych. Jadąc pociągiem na przykład musiał się czę
ale także r o l i antropologii w dziele i myśleniu W i t k a
sto trzymać, aby nie sięgnąć d o kieszeni i nie wyrzucić
33
Lech Sokół * E D G A R , D U K E O F N E V E R M O R E I B U N G O . BRONISŁAW M A L I N O W S K I J A K O POSTAĆ ...
za o k n o pieniędzy i koniecznych dokumentów lub że
planuje wykorzystanie swojego doświadczenia seksual
by w towarzystwie zacnych m a t r o n i poważnych star
nego: „Ciekawy jestem, co powie na to B r u m m e l [ . . . ] .
ców nie wymówić nagle jakiegoś d o b i t n i e świńskiego
Bądź co bądź było t o przeżycie" (B, 119). Jednakże
wyrazu. Miewał też i n n e , groźniejsze, dotyczące naj
Bungo powie ostatecznie „nie" homoseksualizmowi,
ważniejszych kwestii jego życia. W
tej c h w i l i , p o d
a zdecydowanie „tak" doświadczeniom heteroseksual
wpływem wzroku księcia, poczuł pokusę zupełnie tego
n y m : zasada „never m o r e " — „nigdy więcej" obowiązu
samego g a t u n k u . A l e była ona tak potężna, tak pocią
je. Znaczy to także, że d e f i n i t y w n i e zamyka t e n późny
gająco zbrodnicza, że jednocześnie pojął niemożność
rozdział dojrzewania, w którym wybór zachowań sek
wszelkiego o p o r u i że coś, co może m u zwichnąć całe
sualnych może się jeszcze dokonać w sposób względnie
życie, co decyduje może o całym jego losie, stać się
w o l n y i łatwy.
m u s i " (B, 116).
N i e wydaje się zatem całkiem słuszne mówienie
A zatem zgoda Bunga, podobnie jak oferta Edgara
o prostym „uwiedzeniu" Bunga przez Edgara: z chwilą
były przygotowane przez wcześniejsze doznania i d o
kiedy u r u c h o m i o n y przez niego mechanizm zaczął
świadczenia o b u . Bungo w p e w n y m momencie odkrył,
w Bungu działać, zrobił o n wiele, by uwiedzenie doko
że dziwny i przerażający m e c h a n i z m w n i m zaczął dzia
nało się; by tak rzec: dogonił i przegonił przyjaciela. Je
łać. W s k u t e k przebudzenia się wewnętrznej dominują
śli incydent Edgar - Bungo uznamy za jeden z 622
cej n a d n i m siły zaakceptował ofertę seksualną przyja
upadków tego ostatniego, postarał się o n sam, by upaść.
ciela prawie natychmiast. Wystarczyło, że zobaczył na
W i t k a c y powraca w swojej późniejszej twórczości kilka
gie ciało Edgara i odkrył, że jest o n seksualnie p o b u
krotnie do kwestii homoseksualizmu, wystarczająco
dzony. Odpowiedział na podniecenie przyjaciela na
często, by wskazać, iż jest to temat wart podjęcia.
tychmiast, bez żadnej presji a n i nawet prośby z jego
A t a k szaleństwa Edgara został poniekąd zapowie
strony. Edgar zbliżył się do niego z „wyrazem zbrodni
dziany wcześniej w powieści przez informację, że co ro
czej żądzy, niemego błagania i jakiegoś wstrętnego
k u odbywał kurację na nerwy; poniekąd: nie każda
s m u t k u . Bungo patrzył na niego przez jakąś część se
nerwica może doprowadzić do tak znacznego pogor
k u n d y z artystycznym zadowoleniem. Twarz ta, prawie
szenia zdrowia psychicznego. N i c dziwnego zatem, że
obca m u w tej c h w i l i , podobna była do demonicznych
wiadomość o ataku szaleństwa została przyjęta przez
postaci, które rysował". Uświadomiwszy sobie, o co
przyjaciół księcia j a k g r o m z jasnego nieba. Edgar wła
naprawdę idzie Edgarowi, „nagle zdrętwiał z przeraże
śnie wrócił do Polski z A n g l i i po okresie dzikiego w y
nia", a jednak to o n wyraził zgodę: „Chcesz? - spytał
uzdania, przyjmującego prawie k r y m i n a l n e rozmiary.
głosem, którego prawie nie poznał. Książę l e k k o skinął
Początkowo zachowywał się n o r m a l n i e , był tylko t r o
głową" (wszystkie cytaty B, 116).
chę nerwowy, aż t u nagle, po „ataku" na ulicy został
wzięty d o szpitala dla obłąkanych. Wstępna diagnoza
Jedyna trudność, jaką Bungo musi przezwyciężyć, to
ograniczone uczucie obrzydzenia. Kiedy zdecydował
nie jest pewna: „ostra paranoja; a może postępowy pa
się, działa na zimno, w y m i e n i a k i l k a słów z Edgarem
raliż" (B, 3 6 3 ) . Paraliż postępowy jest w y n i k i e m syfili
„jakby się targował w sklepie" (B, 117). W i t k a c y , jak
su, co kieruje naszą uwagę k u angielskim wyczynom
się zdaje, z dużą precyzją opisał t e n przełomowy p u n k t
erotycznym Edgara. Tomasz Bocheński wskazuje ana
wszelkiego uwodzenia, w którym nagle zapada decyzja.
logie między chorobą księcia a obłędem Nietzschego:
W a r t podkreślenia jest akcentowany w opisie nadmiar
obaj przeżyli pierwszy atak choroby na ulicy; Edgar po
świadomości, która pozwala na chłodną analizę do
daje jako przyczynę swego stanu „konieczność w y m y
znań, dostarczającą
dodatkowej,
ślenia ostatniej maski, dzięki której można by opano
ponadzmysłowej,
wać samo d n o zbrodni [ . . . ] . Psychiatryczna diagnoza
czyli i n t e l e k t u a l n e j , przyjemności.
choroby księcia ma znaczenie drugorzędne, ponieważ
T e n stosunek seksualny przyjaciół jest także jakby
cierpi o n na dolegliwość filozoficzną: tak jak N i e t z -
na pół uświadomioną kontynuacją i c h „dziecięcych
schemu «udało» m u się przezwyciężyć sprzeczności ist
perwersji", może m n i e j n i e w i n n y c h , niż się t o mogło
nienia za c e n ę schizofrenii. Można więc użyć metafo
wydawać. Być może jest to powtórzenie i rozszerzenie
wcześniejszego doświadczenia, a nie
ry w stylu Heideggera: N e v e r m o r e zamieszkał w ist
doświadczenie
n i e n i u , które jest niemożliwe do zamieszkania".
całkowicie nowe, zwłaszcza że, ściśle rzecz biorąc, nie
10
jest to pełny akt homoseksualny (por. B, 117). Ran
G d y Bungo w towarzystwie dwójki przyjaciół o d
k i e m Bungo żałuje n o c n y c h przeżyć i jest to raczej re
wiedził księcia w szpitalu, doznał głębokiego wstrząsu:
akcja na seksualną represję panującą w społeczeń
Edgar, król życia, został całkowicie złamany przez cho
stwie, a nie poczucie w i n y w sensie religijnym czy
robę: siedział w k u c k i na łóżku w szpitalnej separatce,
choćby m o r a l n y m . Zal Bunga jest dwuznaczny także
wypowiadając absurdalne bądź niezrozumiałe słowa;
dlatego, że podszyty znowu satysfakcją płynącą z n a d
B u n g o w i zdawało się, że mówi do żywego trupa. K i e
świadomości i radością z nowego doświadczenia oraz
dy, niespodziewanie, Edgar rozpoznał go, powiedział
s k u t k i e m włączenia swojego przeżycia do gęstej siatki
k i l k a czułych słów i pocałował go w usta. Potem nagle
zwierzeń, niedyskrecji i gier u p r a w i a n y c h w powieści
skoczył z łóżka na środek p o k o j u i zaczął wykonywać
przez przyjaciół. Biorąc p o r a n n y prysznic, Bungo już
jak a u t o m a t przerażający w swym mechanizmie taniec
34
Uch Sokół • E D G A R , D U K E O F N E V E R M O R E I B U N G O . BRONISŁAW M A L I N O W S K I J A K O POSTAĆ ...
i śpiewać absurdalną piosenkę francuską: „Les plus be
z obłędu, Edgar odszedł do świata niedostępnego B u n -
au des mirliflores, c'est le due de N e v e r m o r e " . Byl to
gowi. W t y m świecie wygtał; czy w ogólności wygrał
początek nowego ataku choroby, w trakcie którego
jako twórca k o n c e p c j i o p a n o w y w a n i a życia? Jeżeli tak,
Edgar krzyczał rozpaczliwie, wzywając pomocy m a t k i .
za jaką cenę? Czy tzeczywiście całkowicie wyzwolił się
z obłędu? N a te pytania nie m a łatwej odpowiedzi.
Jedyny fragment wypowiedzi księcia, który ma wy
raźny sens i wpisuje się doskonale w kontekst w i e l u
Bungo poświęcił wiele czasu rozmyślaniom n a d l o
stwietdzeń jego i Bunga, dotyczy kwestii maski, bardzo
sem Edgara. W n i o s k i , do j a k i c h doszedł, lęki, jakie ży
ważnej dla zrozumienia powieści. Szaleństwo księcia
wił, podsumował zwięźle Bocheński: „Bungo o losie
opisane jest w rozdziale 1 części I I I 622 upadków
księcia myśli ze strachem, ponieważ wie już, że marze
ga noszącym tytuł W poszukiwaniu
Bun
maski; rozdział 2 tej
nie o życiowej potędze ptowadzi do obłędu; czuje za
że części, ostatni w książce, zatytułowany jest Mas/ca,
zdrość,
która spada za
książę, [...] wreszcie odczuwa radość,
późno.
gdyż pojmuje, że sam nie posiada tyle sił, co
bo czym byłaby
egzystencja bez nadziei na h a r m o n i ę " .
Kiedy Bungo nachylił się n a d Edgatem, usłyszał:
11
O w a harmo
szeptał książę.
nia, której szuka Bungo, jest możliwa d o osiągnięcia
- Tej nie mogę opanować. Patrzę w oczy w same d n o .
jeśli nie w życiu, w sztuce w Czystej Formie, oderwa
Muszę wziąć o v e r h a n d n a d wszystkim. Z b r o d n i opa
nej o d życia, dostarczającej przeżyć metafizycznych,
nować nie mogę. Muszę się nauczyć. Muszę jeszcze
ekstazy, szczęścia. Tego szczęścia Bungo już nie osią
mieć siłę. Jeszcze jestem za słaby na t o . Jeszcze tylko
gnął: jego maska, j a k głosi tytuł ostatniego rozdziału
jedna maska. Tylko jedna..." (B, 364-365).
powieści, „spada za późno".
„Jeszcze jedna maska, tylko jedna -
W groteskowym końcu życia Bunga, przedstawia
W n i o s e k z wypowiedzi Edgata jest t a k i , że nawet
w chorobie zmaga się o n z żywiołem życia, który pra
n y m w Zakończeniu,
gnie opanować, a który go łamie. B o c h e ń s k i słusznie
wymierza swojemu b o h a t e r o w i i swojemu wyobrażeniu
należy widzieć karę, jaką autor
stawia pytanie o rozumienie szaleństwa i przypomina
0 sobie z okresu młodości. Poderżnięcie sobie gardła
o romantycznej k o n c e p c j i szaleństwa jako „niepojęte
„nożem o d brzytwy G i l e t t e " było jego „ostatnim, defi
go dla zdrowych przeżycia ttanscendencji", która to
n i t y w n y m a k t e m w o l i " . Bungo umarł, Edgar wyjechał.
koncepcja powróciła u schyłku w i e k u X I X . i na po
„Zycie płynęło dalej swą tajemniczą i m ę t n ą koleją"
czątku X X . W ramach takiego idealizowanego szaleń
(B, 4 6 7 ) . Tylko o n o jest w pełni zwycięskie.
stwa wypowiedzi c h o r y c h stają się wypowiedziami mę
Edgar zniknął z kart powieści, dowiadujemy się o je
drców, proroków, jasnowidzących. W d o d a t k u Edgar
go n a u k o w y c h sukcesach, ale nie o t y m , k i m był „na-
wyzdrowiał, niejako z własnej w o l i , wprawiając w po
ptawdę". W sensie h i s t o r y c z n o l i t e t a c k i m był postacią
mieszanie psychiatrów: opuścił swój obłęd, jak opusz
utwotzoną z motywów obecnych w litetatutze i myśle
cza się miejsce czasowego p o b y t u .
n i u Młodej Polski, m o d e r n i z m u europejskiego oraz
p e w n y c h cech rzeczywistego Bronisława
Powtót Edgata do świata ludzi „notmalnych" ma
Malinow
skiego takiego, j a k i m go widział W i t k a c y w latach
pewne cechy niesamowitości. Pozostaje widoczny ślad
jego w a l k i z żywiołem życia. O t o jak opisane zostało
1910-1911 oraz w r o k u pisania Przedmowy i
w powieści niespodziewane spotkanie Bunga z Edga
nia, czyli w r o k u 1919. D l a Stanisława Ignacego W i t
r e m : „Tym samym, j a k zwykle p e w n y m , m i a r o w y m
kiewicza był pewnie najważniejszym z przyjaciół jego
Zakończe
k r o k i e m zbliżał się k u n i m książę N e v e r m o r e , ubrany
zakopiańskiej młodości, a k t y w n y m uczestnikiem dys
w ogromne f u t r o i m e l o n i k na głowie. [...] Bungo zo
kusji przyjaciół o życiu, sztuce i nauce, ptzyjacielem
baczył tylko oczy księcia, wpatrzone w dal z wyrazem
bardzo ważnym dla jego rozwoju, ponieważ fascynują
niesamowitego napięcia w o l i , po czym światło l a t a r n i
c y m , ale także t a k i m , któtemu W i t k i e w i c z ostro się
błysnęło w jego o k u l a r a c h , czyniąc go na sekundę po
ptzeciwstawiał, wreszcie przyjacielem rozumiejącym
d o b n y m do jakiegoś strasznego trupa o fosforycznie
1 w i e r n y m , który go nie opuścił w rozpaczy po samo
błyszczących oczodołach. N e v e r m o r e przeszedł koło
bójstwie narzeczonej Jadwigi Janczewskiej.
n i c h , nie widząc i c h wcale.
Dyskusja powieściowych przyjaciół była etapem na
- Edgarze! Edgarze! zatrzymaj się! — krzyczał za n i m
drodze k u dojrzałości, a jednocześnie bodźcem do jej
Bungo. A l e książę szedł dalej i w t y m nieubłaganym
osiągnięcia. Ułatwiła i m ona przejście przez okres fer
posuwaniu się dalej robił wrażenie jakiegoś pocisku
m e n t u do stadium, w którym byli w stanie podjąć w o l
ślepo pędzącego na rozbicie mogących m u stać na d r o
ną decyzje dotyczącą i c h powołania. Edgar wybrał
dze przeszkód". Bungo miał wrażenie, „że t o t t u p Ed
błyskotliwą karierę naukową oraz szczególną, własną
gara wstał z grobu i wieje o d niego jakieś zimno, już
wersję bycia „królem życia" jak Oskar W i l d e , L o r d
Douglas, książę des Esseintes z powieści Huysmansa
nie z tego świata" (B, 4 3 9 - 4 4 0 ) .
K i l k a d n i później Bungo otrzymał informację, że
Na wspak. Bardzo i s t o t n y m aspektem osobowości po
Edgar wyjechał do A n g l i i , nie szukając k o n t a k t u z żad
wieściowego M a l i n o w s k i e g o jest to, że p o d koniec
n y m z przyjaciół. O s t a t n i a informacja w powieści
swojego życia na kartach 622 upadków
o n i m była już cytowana; dotyczy ona jego londyń
wrażliwy na sztukę w sensie, w j a k i m używał tego sło
skich wyczynów i n a u k o w y c h osiągnięć. Wychodząc
wa w odniesieniu do życia, że stał się „artystą bez sztuki".
35
stał się o n
Lech Sokół • E D G A R , D U K E O F N E V E R M O R E I B U N G O . BRONISŁAW M A L I N O W S K I J A K O POSTAĆ ...
Z p u n k t u widzenia Bunga zarówno mieszanie sztuki
i demonicznie zazdrosna. Grzech przeciwko niej, j a k
i życia, jak utrzymywanie, że sztuka jest naśladownic
grzech przeciwko D u c h o w i Świętemu, nigdy nie bę
t w e m natury, jest grzechem śmiertelnym. Bungo ostro
dzie odpuszczony.
przeciwstawia się t a k i m poglądom, przynajmniej wer
balnie. Zycie kusiło go m o c n o , mocniej niż Edgara
PS Znikając z powieści, Edgar o f N e v e r m o r e nie
sztuka.
zniknął z twórczości W i t k a c e g o . W Kurce wodnej p o
Trzeci z przyjaciół biorących udział w dyskusji o ży
jawia się postać Edgara N e v e r m o r e , ale w n i e w i e l k i m
c i u , sztuce i nauce, B r u m m e l , zaledwie przeze m n i e
s t o p n i u m o d e l e m dla niego jest M a l i n o w s k i ; bardziej
wspomniany, wybrał naukę (matematykę i logikę), nie
przypomina o n C h w i s t k a , czyli barona B r u m m e l a
wyrzekając się sztuki (sztuk pięknych i literatury) i nie
z powieści 622 upadki Bunga.
odrzucając całkiem życia. Być może wybór sztuki, na
m i n a n y przez postacie W i t k a c e g o , ale wówczas to
M a l i n o w s k i jest wspo
u k i i życia jest d o zaakceptowania, gdyż nie prowadzi
fikcyjna postać w y m i e n i a nazwisko realnej,
Mali
do katastrofy w przypadku B r u m m e l a . Wybór n a u k i
nowski
fikcji.
i życia doprowadził do odwracalnej katastrofy Edgara,
O b e c n o ś ć nazwiska, p o l e m i k a z jego poglądami jesz
ale o n - co bardzo ważne - chciał zdominować życie,
cze w Niemytych
być tryumfującym artystą życia, a to nie interesowało
k o i stałe obecny jest M a l i n o w s k i w myśleniu W i t k a
B r u m m e l a , przynajmniej nie w t a k i m stopniu. Edgar
cego, we w s p o m n i e n i a c h z dzieciństwa i młodości.
nie w c h o d z i wówczas
duszach
do domeny
( 1 9 3 6 ) , świadczy, jak głębo
s k u t k i e m swoich zamierzeń i działań prowokował ży
I c h przyjaźń została zerwana, ale - powtórzmy - moż
cie, miał pewne cechy osobowości demonicznej w po
na i trzeba powiedzieć, że m i m o dramatycznego ze
jęciu Goethego: osobnik demoniczny to t a k i , który
r w a n i a M a l i n o w s k i w p e w i e n sposób pozostał przyja
wyzywa Los i musi w walce z n i m ponieść konsekwen
cielem W i t k a c e g o , co n a j m n i e j przyjacielem lat mło
cje wyzwania, a częstokroć klęskę. U W i t k a c e g o klę
d y c h , którego o b e c n o ś ć jest często a k t u a l i z o w a n a
ska nie jest całkowita.
w jego świadomości.
Grzechu śmiertelnego według Bunga: pomieszania
życia i sztuki dopuścił się o n sam i dlatego został uka
rany. Kara przyszła w m o m e n c i e jego nawrócenia na
Przypisy
właściwą drogę, ale nie dane m u było skorzystanie
1
z etycznego i estetycznego odrodzenia. N i e był już
S. Witkiewicz, Listy do syna. Opracowały: B. Danek-Wojnowska
i A . Micińska, Warszawa 1969. List z 31 lipca 1900, wspomnia
w stanie naprawdę odrodzić się, gdyż życie, głównie
ny przeze mnie, por. s. 39
życie seksualne, któremu się oddawał, doprowadziło
2
E Skalnik, Bronisław Kasper Malinowski
and Stanisław Ignacy
Witkiewicz. Science versus Art in the Conceptualization of Culture,
do trwałego uszkodzenia jego świadomości. G d y d o
„Konteksty" 2000, nr 1-4, s. 54; cytuję wersję polską artykułu
konał w y b o r u zarówno sztuki, jak i życia seksualnego,
w przekładzie S. Sikory, tamże, s. 55. O złym wpływie Bronia na
oddał swoje ludzkie (w istocie swoje męskie!) w a r t o
Stanisława Ignacego por. S. Witkiewicz, Listy do syna, s. 281;
ści: świadomość i i n t e l e k t we władanie kobiet (kobie
warto zwrócić uwagę, że Stanisław Witkiewicz, przestrzegając
t y ) , która jest uosobieniem biologii i nieświadomości.
syna przed Bronieni, uznaje siłę ich przyjaźni, powątpiewa jedy
Jest niezmiernie charakterystyczne, że stan orgazmu
nie w jej głębszą wartość: „Jeżeli Wasza harmonia i bliskość po
Bunga jest zawsze opisywany przez narratora powieści
lega na zgodności wyższych potrzeb duszy, na wspólności dążeń
jako u t r a t a świadomości; w i e l o k r o t n i e powtarzane
umysłowych, na podobnym tonie uczuć - zawsze wyższej skali,
tym lepiej i niech ta harmonia trwa".
stwierdzenie n i e o d m i e n n i e mówi, że Bungo „stracił
'
przytomność". Początkowo B u n g o wraca do p r z y t o m
S. I . Witkiewicz, Dzieła wybrane, t. I : 622 upadki Bunga, czyli
Demoniczna kobieta. Narkotyki. Niemyte dusze, Warszawa 1985,
ności czy świadomości względnie łatwo i pozornie bez
s. 37 (Wstęp A . Micińskiej do 622
szkody dla stanu świadomości; z czasem powrót staje
4
się coraz trudniejszy, aż następuje trwałe jej uszkodze
upadków...).
Por. B. Danek-Wojnowska, Problem artysty w powieści S. I Wit
kiewicza" „622 upadki Bunga", „Pamiętnik Literacki" 1970, nr 3
nie, które można określić słowami, j a k i c h W i t k a c y
5
użył, by nazwać jeden ze swoich rysunków: „schujo-
D. G. Gerould, Stanisław Ignacy Witkiewicz jako pisarz. Przeł.
J. Sieradzki, Warszawa 1981, s. 59
wacenie mózgowia" (rysunek z r o k u 1931). M i m o po-
6
S. I . Witkiewicz, Dzieła zebrane. Wydanie krytyczne ze wstępem
padnięcia w obłęd, Edgar dał sobie radę i z życiem,
J. Brońskiego. Komitet redakcyjny: przewodniczący J. Degler
i z chorobą, ostatecznie zwyciężył, natomiast Bungo
oraz B. Michalski, A . Micińska, K. Puzyna, L. Sokół, 622 upad
ki Bunga, czyli Demoniczna kobieta. Oprać. A . Micińska, Warsza
poniósł klęskę totalną. Dlaczego? Odpowiedź, która
wa 1992, s. 14- Wszystkie cytaty z powieści wg tego wydania,
się nasuwa, jest bardzo m o c n o związana z epoką, z jej
oznaczane bezpośrednio w tekście za pomocą skrótu В z poda
poglądami estetycznymi, z estetyką W i t k a c e g o wresz
niem strony cytatu.
cie, właśnie się wówczas kształtującą. Z potęgą życia
7
można j e d n a k , przy całym niebezpieczeństwie, wał
czyć i nie przegrać całkowicie, m i m o wielkiej ceny -
8
bokiej satysfakcji i n t e l e k t u a l n e j , jak wyrafinowanej
Sztuka jest
T. Bocheński, Powieści Witkacego. Sztuka i mistyfikacja,
1994, s. 31
uratować się. N a u k a może być źródłem zarówno głę
dandysowskiej przyjemności.
Por. L. Sokół, Dandyzm u Witkacego: gra i metafizyka w: Witkacy
w Polsce i na świecie. Redakcja: R. Skwara, Szczecin 2001, s. 197-209
zaborcza
36
"
Tamże, s. 30
10
Tamże, s. 32-33
11
Tamże, s. 34
Łódź