ac1f5f9839409c472e32667157f358e3.pdf

Media

Part of Rozwój badań antropologicznych a 500 lat odkrywania Ameryki / ETNOGRAFIA POLSKA 1992 t.36 z.2

extracted text
A

R

T

Y

K

U

Ł

Y

„Etnografia Polska", t. XXXVI: 1992, z. 2
PL ISSN 0071-1861

CZĘŚĆ

I

ALEKSANDER POSERN-ZIELIŃSKI
(Instytut Archeologii i Etnologii P A N , Poznań)

Rozwój badań antropologicznych a 500 lat odkrywania Ameryki
Pierwsze etnograficzne opisy Nowego Świata znajdujemy w dziennikach
Krzysztofa Kolumba. Od tego czasu w niemal wszystkich relacjach odkryw­
ców, żeglarzy, konkwistadorów, misjonarzy i osadników obszerne fragmenty
„dedykowane" były tubylczej ludności amerykańskiego kontynentu. Opisy­
wano ich fizyczny wygląd, odmienne od europejskich obyczaje oraz świat ich
stosunków społecznych i wyobrażeń religijnych. Tą drogą Europa poznawać
zaczęła Indian, których „egzotyczny" obraz tworzony był ze stereotypów
„obcego", elementów teorii „dzikości", podróżniczych fantazji przemiesza­
nych z rzetelnymi obserwacjami. Takie właśnie heterogeniczne konstrukcje
tworzyły zręby „wiedzy źródłowej" o specyfice kulturowej pozaeuropejskich
krajów. Wzbogacały one stopniowo ogólną wiedzę społeczną okresu Rene­
sansu i Oświecenia, walnie przyczyniając się do ukształtowania samodzielnej
dyscypliny naukowej - nazywanej raz etnografią, to znów etnologią,
a w końcu antropologią kulturową.
Od początku rozwoju tej dyscypliny (myślę tu o nurcie tzw. „Vólkerkunde", wynikającym z tradycji badań kultur egzotycznych) studia nad kulturą
mieszkańców Ameryki odgrywały bardzo istotną rolę, a jej przejawem stał
się pewnego rodzaju „izomorfizm" między przekształceniami samej antropo­
logii, a miejscem zajmowanym przez badania nad społeczeństwami Nowego
Świata. Te wzajemne relacje obserwować można na różnych płaszczyznach
i w wielu odmiennych aspektach. W niniejszym szkicu chciałbym jedynie
zasygnalizować te wątki, które dość wyraźnie ukazują, jak duże znaczenie
w dziejach antropologii miały materiały i studia amerykanistyczne. Znacze­
nie to uwidacznia się w co najmniej czterech aspektach: po pierwsze przez
„wzbogacenie" korpusu wiedzy na temat odmienności i różnorodności kul­
turowej mieszkańców Nowego Świata, który to proces zapoczątkowany

8

ALEKSANDER POSERN-ZIELIŃSKI

został pierwszymi podróżniczymi relacjami, a kontynuowany jest nadal na
drodze odkrywania i poznawania coraz to nowych światów „etnograficz­
nych" - począwszy od izolowanych w głębi amazońskiej dżungli grup tubyl­
czych, nie mających dotąd prawie żadnego kontaktu z „zachodnią cywiliza­
cją", a skończywszy na etnicznych, rasowych czy młodzieżowych subkul­
turach współtworzących rzeczywistość dzisiejszych krajów Anglosaskiej i Ła­
cińskiej Ameryki.
Po drugie, znaczenie to widoczne jest przez szczególną inspirację wynika­
jącą z amerykanistycznych studiów, a przede wszystkim ze specyfiki (od­
mienności) jej przedmiotu badań. Inspiracja ta tkwić mogła w „odkrywa­
nych" przez antropologów instytucjach (np. potlacz), w analizowanych i śle­
dzonych na gorąco procesach (np. akulturacji), czy wreszcie w możliwoś­
ciach stosowania szerokich i ambitnych badań porównawczych, śledzących
zbieżności i rozbieżności kulturowego rozwoju w Nowym i Starym Świecie.
Po trzecie, znaczenie to zauważalne jest w formie traktowania „amery­
kańskiej przestrzeni etnograficznej" jako dogodnego poligonu antropologi­
cznego, na którym badacz - niekoniecznie profesjonalny amerykanista - mo­
że przeprowadzać swoje ambitne zamierzenia, testując w konkretnych spo­
łecznościach swe hipotetyczne założenia, by na podstawie tych case studies
wzbogacać ogólną wiedzę antropologiczną.
Wreszcie, po czwarte, znaczenie to widoczne być może przez konkretny
wkład badaczy amerykańskiej rzeczywistości kulturowej w ogólną antropo­
logię drogą dostarczania tej ostatniej nowych propozycji, konstrukcji teore­
tycznych czy narzędzi interpretacyjnych, czego przykładem może być kon­
cepcja areałów kulturowych, idea mikroewolucyjnego rozwoju, czy też nie­
które dyrektywy badań etnohistorycznych.
W praktyce badawczej wszystkie cztery, wydzielone tu aspekty wy­
stępowały często łącznie, raz dając prymat studiom o charakterze idiograficznym, partykularnym (konkretno-kulturowym), to znów ustępując
miejsca dociekaniom bardziej ogólnym, o wyższych ambicjach teoretycz­
nych. W ten sposób zacieśniała się szczególnie mocno więź między amerykanistycznymi zainteresowaniami kulturą Nowego Świata a rozwojem
studiów antropologicznych. Antropologia odkryła tę rzeczywistość, pozna­
ła jej różnorodne kształty, konstruowała z tego tworzywa swoje wizje
„egzotycznych" kultur i wprowadzała je w obręb nauk społecznych. Z dru­
giej zaś strony, wzbogacana tymi inspiracjami antropologia ulegała roz­
wojowi i modernizacji dostarczając amerykanistom nowych pomysłów i na­
rzędzi, dzięki którym jeszcze lepiej mogli oni interpretować przeszłość
i współczesność Nowego Świata.
Ten drugi - niewątpliwie bardzo ważny aspekt omawianego tu sprzęże­
nia, stanowi istotną część dziejów studiów amerykanistycznych. Stąd też
w tym szkicu zostanie pominięty, nasza uwaga bowiem skoncentrowana
zostanie na ukazaniu miejsca i roli badań nad kulturami zachodniej hemisfery w dziejach antropologii. Obok historii kształtowania się instytucji

500 LAT ODKRYWANIA A M E R Y K I

9

badawczych, formowania poszczególnych kierunków i podejść teoretycz­
nych, działalności wybitnych naukowców i osiągnięć w poszczególnych subdyscyplinach i specjalnościach ważna jest także refleksja nad uwarunkowa­
niami i kontekstami rozwoju antropologii. Uwagi na temat znaczenia tema­
tów amerykanistycznych w procesie dojrzewania nauki o człowieku i jego
kulturze są właśnie częścią tego rodzaju rozważań.
Jest rzeczą oczywistą, że antropologia kulturowa (społeczna) powstała
jako nauka zajmująca się „innymi", „odległymi" i „egzotycznymi" kul­
turami, które znajdowano poza obszarem Europy, na przysłowiowych „kre­
sach cywilizacji" czy tzw. „antypodach". Stąd też do niedawna jej zakres
terytorialnych zainteresowań ograniczał się głównie do tubylczych rejo­
nów tzw. trzeciego świata i tych nowoczesnych krajów pozaeuropejskich,
w których obrębie powstały enklawy zamieszkiwane przez ludność auto­
chtoniczną. Czy jest zatem zabiegiem uzasadnionym, by w tej sytuacji przy­
pisywać jakieś szczególne znaczenie tematom amerykanistycznym jeśli
wszystkie „zamorskie" terytoria cieszyły się dużym zainteresowaniem ant­
ropologów? Sądzę, iż na pytanie to odpowiedzieć można twierdząco od­
wołując się zarówno do ilości, jak i do jakości prac powstałych na podstawie
materiałów amerykańskich, a także do szczególnej roli amerykańskiego kon­
tynentu w dziejach kultury i nauki.
Po pierwsze zauważmy, iż kontynent amerykański, choć odkryty stosun­
kowo późno, stał się bardzo szybko terenem europejskiej penetracji i osad­
nictwa, a co za tym idzie - także przedmiotem zainteresowań badaczy
kultury. Praktycznie rzecz biorąc - już od pierwszych lat hiszpańskiej konkwisty docierać zaczęły do Starego Świata raporty, listy, opisy podbijanych
ziem i przebiegu podróży, zawierające bogaty materiał etnograficzny, uka­
zujący odmienność kulturową autochtonicznych mieszkańców. Proces ten
nigdy nie został wyhamowany i z nieustającą siłą oddziaływał na nauki
społeczne aż do połowy X X w. Na tym tle nieco odmiennie wyglądało
zainteresowanie innymi kontynentami. Azja - choć zawsze fascynowała
Europejczyków swą odmienną cywilizacją i romantyczną tajemniczością
- była trudniej dostępna zarówno ze względów politycznych (niezbyt łatwa
i powolna ekspansja kolonializmu) i religijnych (niewielkie sukcesy misyjne),
jak i badawczych - wymagających gruntownego przygotowania orientalistycznego. Stąd też zapewne zdecydowany prymat profesjonalnej orientalistyki nad studiami antropologicznymi w obszarze studiów azjanistycznych.
Lepszym wzięciem u antropologów cieszyła się Afryka, szczególnie ta jej
część, którą określano mianem „czarnej", co wiązało się wyraźnie z kolonial­
ną ekspansją brytyjską i rolą, jaką przypisywano antropologii społecznej
w dziele moderowania konfliktów i usprawniania kolonialnej dominacji.
Dlatego też można powiedzieć, iż afrykanistyczne zainteresowania miały
wielki wpływ na formowanie się brytyjskiej antropologii, a poprzez nią także
na rozwój całej antropologii - w niektórych okresach porównywalny z udzia­
łem badań prowadzonych na amerykańskim kontynencie (Penniman 1974,

10

ALEKSANDER POSERN-ZIELIŃSKI

s. 370). Na dwie rzeczy trzeba tu jeszcze zwrócić uwagę, a mianowicie na fakt
dość późnych penetracji etnograficznych Afryki w porównaniu z Nowym
Światem, oraz na ich niefortunne uwikłania kolonialne, które w 2 poł. X X w.
wywołały falę krytyki pod adresem antropologii jako nauki wspierającej
imperialistyczną ekspansję - co w efekcie stało się poważną przeszkodą
w dalszym rozwoju afrykanistycznych badań (Kuper 1987, s. 130-158).
Australia i Oceania były tą częścią świata, która pod względem etno­
graficznym penetrowana była stosunkowo późno. To sprawiło, iż nie licząc
badań nad totemizmem i manaizmem oraz pionierskich studiów B. Mali­
nowskiego na Wyspach Trobrianda, główna fala antropologicznych zainte­
resowań tym obszarem przypadła na lata po I I wojnie światowej, tj. na
okres, w którym jeszcze we wnętrzu Nowej Gwinei można było natrafić na
społeczności dotąd izolowane od zewnętrznego świata (zob. Cranstone 1961;
Butinov 1968 oraz obszerna bibliografia). Na tym tle pozycja Ameryki jako
przedmiotu badań antropologicznych, zarówno w sensie tradycyjnym - ogra­
niczającym się do ludności tubylczej, jak i w znaczeniu rozszerzonym
- uwzględniającym studia nad grupami imigracyjnego pochodzenia i nowo
ukształtowanymi społecznościami narodowymi, wydaje się być nadal eks­
ponowana.
Drugim ważnym czynnikiem mającym duże znaczenie w procesie wyboru
problematyki amerykanistycznej jest to, iż od czasów F. Boasa północno­
amerykańska antropologia kulturowa stała się dyscypliną szczególnie silną,
wpływową, a ponadto grupującą bardzo dużą liczbę profesjonalnych an­
tropologów akademickich. Nic zatem dziwnego, iż wielu z nich nie wyrusza­
jąc zbyt daleko, podejmowało się studiów nad rodzimymi Indianami lub
wyprawiało się chętnie nieco dalej na południe odwiedzając kraje Ameryki
Łacińskiej (Averkeva 1979, s. 68-119; Harris 1968, s. 290-318). Proces ten
uległ nieco przyhamowaniu w 2 poł. X X w. na skutek zmniejszenia się
„atrakcyjności" rezerwatowych Indian, przeobrażających się stopniowo
w wiejski lumpenproletariat, niechęci tubylczej ludności wobec antropolo­
gów, oraz wzrostu antyamerykańskich nastrojów w wielu rejonach Ameryki
Łacińskiej.
Z drugiej strony nie można także pomijać milczeniem rozwoju badań
antropologicznych jaki nastąpił w X X w. w niektórych krajach latynoame­
rykańskich, szczególnie w Meksyku, Wenezueli, Brazylii, Peru i Argentynie.
Pracujący tam badacze - w liczbie nieporównywalnie większej niż w Afryce
czy Azji - potrafili zbudować mocne fundamenty swych narodowych od­
mian antropologii umiejętnie łącząc doświadczenia rodzime z inspiracjami
północnoamerykańskimi i zachodnioeuropejskimi, a także zainteresowania
ogólno-poznawcze i teoretyczne z zadaniami o charakterze praktycznym,
ułatwiającym rozwiązywanie skomplikowanych problemów etnicznych i mo­
dernizacyjnych. Dzisiaj antropologowie z północy, jak i z południa amery­
kańskiego kontynentu wnoszą stale cenny wkład w ogólny rozwój naszej
dyscypliny, nadal sięgając do materiałów o charakterze amerykanistycznym.

500 LAT ODKRYWANIA A M E R Y K I

11

Trzecim czynnikiem sprzyjającym wyborom tematów amerykanistycz­
nych jest szczególna użyteczność materiału badawczego w studiach komparatystycznych, ze względu na fakt bezspornej izolacji Nowego Świata
w epoce prekolumbijskiej od reszty ludzkiej ekumeny. Dlatego też tak
atrakcyjne wydają się wszelkiego rodzaju analizy procesów rozwojowych,
adaptacyjnych czy kształtowania się pierwocin cywilizacji, gdyż przy udziale
materiałów zaczerpniętych z Ameryki mogą one wyraziściej wskazać na
uniwersalne regularności a w ich ramach zaznaczyć regionalną specyfikę
tych zjawisk.
Wreszcie ostatnim przywołanym tu aspektem faworyzującym atrakcyj­
ność zainteresowań amerykanistycznych w obrębie antropologii jest wyjąt­
kowa możliwość śledzenia w długiej perspektywie historycznej przebiegu
i skutków wielkiego zderzenia czy spotkania kultur w wyniku włączenia
Nowego Świata w obręb europejskiej cywilizacji. Proces ten, którego efek­
tami są takie zjawiska jak: akulturacja, synkretyzm, metysaż kulturowy,
postępujący etnocyd, kształtowanie się nowych kultur, tradycji i całych
narodów, przyciąga szczególną uwagę badaczy. Wnikliwa obserwacja tych
przeobrażeń nie tylko ułatwia zrozumienie konkretnych dziejów kultury
badanych obszarów, ale także rozwija narzędzia antropologicznej analizy
i wzbogaca arsenał teoretycznych koncepcji na temat funkcjonowania kul­
tury i dynamiki jej zmian.
Po tych ogólnych rozważaniach na temat związków łączących antro­
pologię ze studiami amerykanistycznymi, przypatrzmy się bliżej charak­
terowi tych relacji w poszczególnych fazach rozwoju nauk antropolo­
gicznych, zaczynając od etapu wielkich odkryć geograficznych i zamorskich
podbojów kolonialnych, w którym renesansowa filozofia społeczna wespół
z nadal silną średniowieczną siatką pojęciową splatać się zaczęła z typowym
dla tych czasów dziejopisarstwem geograficznym (Mühlmann 1968, s. 29-44;
Voisé 1962).
Szczególny rozwój tego dziejopisarstwa przypadł na X V I i X V I I stulecie.
Objął on swym zasięgiem przede wszystkim hiszpańskich zdobywców Nowe­
go Świata, którzy swe obserwacje z odkrywanych i kolonizowanych krajów
przelewali na papier słusznie uważając, iż są świadkami i obserwatorami
wydarzeń o szczególnym historycznym znaczeniu. Te kronikarskie zapisy
wychodziły spod piór żeglarzy i konkwistadorów, misjonarzy i kolonialnych
urzędników, a także wyedukowanych Indian i Metysów. Zawierały one
różnorakie informacje, poczynając od szczegółowych relacji z przebiegu
militarnych operacji przeciwko tubylczym wojskom, przez rejestracje tubyl­
czej tradycji historycznej i mitologicznej, a skończywszy na niezwykle cen­
nych opisach indiańskiej kultury, życia społecznego i wyobrażeń religij­
nych. Te właśnie źródła, będące bez wątpienia jednym z najlepszych świa­
dectw rodzącej się w okresie renesansu nauki antropologicznej, przyswajały
myśli europejskiej nową amerykańską rzeczywistość, ukazując całkowicie
odmienny świat form kulturowych i społecznych norm (Rowe 1965, s. 1-20).

12

ALEKSANDER POSERN-ZIELIŃSKI

Warte podkreślenia jest także i to, że wiele z tych „opisów" daleko wykra­
czało poza tak typowe dla X I X w. przywiązanie do „nagich" faktów
etnograficznych. Ich prekursorski charakter polegał często na łączeniu
obserwacji, niejednokrotnie bardzo wnikliwej, z prawdziwie etnologicznymi
komentarzami poruszającymi kwestie ewidentnie komparatystyczne, na
pierwszych próbach budowy teoretycznych koncepcji kulturowego roz­
woju, wreszcie na dużym szacunku do materiałów uzyskiwanych od tu­
bylczych informatorów, które włączano niejednokrotnie in extenso we wła­
ściwe relacje.
Nie wszystkie te kroniki weszły od razu do społecznego obiegu, część
z nich spoczęła w bibliotekach i archiwach i „odkryta" została dopiero
w X I X i X X w. przyczyniając się wydatnie do rozwoju interpretacji etnohistorycznej. Dzięki tym źródłom - mimo wszystkich ich niedoskonałości
- można dziś rekonstruować obraz kultur indiańskich doby podboju,
analizować tubylcze systemy społeczne, a nawet odtwarzać poglądy filozo­
ficzne, idee religijne czy autochtoniczne kategorie poznawcze. Ameryka
Indiańska - jakiej już nie ma - wyłania się współcześnie z etnohistorycznych opracowań wzbogacając nie tylko naszą wizję przeszłości Nowego
Świata, ale inspirując także antropologiczne dociekania ogólniejszej natury
i weryfikując w sposób zasadniczy wcześniejsze, zbyt pochopnie skon­
struowane teorie na temat kształtowania się i funkcjonowania cywilizacji
w prekolumbijskiej Ameryce.
Poza tym spóźnionym o kilkaset lat oddziaływaniem renesansowej amerykanistyki na współczesną antropologię historyczną zauważyć należy także
jej wpływ na umysły ówczesnej Europy. Etnograficzne opisy ludów zza
Atlantyku powoli torowały drogę stopniowo pojawiającej się „nauce o zwy­
czajach ludów obcych", będącej integralną częścią „historii naturalnej".
Ułatwiały one także kształtowanie się refleksyjnego podejścia porównaw­
czego, które w przyszłości miało się stać głównym narzędziem antropologicz­
nej analizy. Jednym z celów tej renesansowej kompararystyki międzykul­
turowej było poszukiwanie podobieństw w kulturach Starego i Nowego
Świata, które mogłyby świadczyć na rzecz istniejących niegdyś powiązań
między obydwoma kontynentami. Takie zaś podejście uznać można za po­
czątek dyfuzjonizmu, który do dziś w kwestii źródeł prekolumbijskich cywi­
lizacji opowiada się za transoceanicznymi kontaktami kulturowymi (vide:
Heyerdahl 1983; Pino Diaz 1982, s. 327-362; Comas 1975).
Innym celem rodzących się badań porównawczych było ukazywanie
faktycznych lub domniemanych różnic dzielących „swojski" świat europejski
1

1

Najlepszym przykładem tego rodzaju praktyk może być działalność pisarska i kronikars­
ka B. de Sahaguna (1500-1590), którego wielotomowe dzieło Historia general de los cosas de
Nueva España zawiera tego typu relacje; zob. Aztek Anonim (1959) oraz León-Portilla (1967),
ponadto — antologię złożoną z fragmentów relacji: Kronikarze kultur prekolumbijskich, opr.
M . Sten, 1988.

500 LAT ODKRYWANIA A M E R Y K I

13

od „obcego" nowo odkrytego kontynentu. Tą drogą kształtowała się
nowożytna koncepcja „dzikiego" - jako antytezy człowieka cywilizowanego.
Świat indiańskich społeczności, z jakim stykano się na atlantyckich wy­
brzeżach Brazylii, wyspach Morza Karaibskiego czy na Meksykańskim
Wyżu doskonale nadawał się do tworzenia tego rodzaju konstrukcji, tym
bardziej, iż postrzegano go często przez pryzmat europejskich - a wywodzą­
cych się jeszcze ze starożytności i średniowiecza - idei istot „obcych"
łączących stereotypowe obrazy odległych ludów z mitologicznymi wyob­
rażeniami tajemniczych, częściowo człekokształtnych postaci przypominają­
cych jednak jakieś potworne „monstra" {Indians... 1987; Mythen... 1982).
Ten typ literatury z upodobaniem upowszechniał informacje o kanibalizmie,
krwawych ludzkich ofiarach, okrutnych obyczajach, niemoralnych trady­
cjach, bezwstydnym obnażaniu ciała, braku religii i wielu jeszcze innych tego
rodzaju cechach, bulwersujących Europejczyków. W ten sposób w myśli
europejskiej formował się negatywny obraz „ludów pierwotnych", który
u schyłku Renesansu wszedł w obręb tzw. „filozofii dzikości", będącej
mocnym ogniwem teoretycznych dysput doby Oświecenia. Ta „filozofia
dzikości" splotła się z koncepcją „ludzi natury", tworząc jakby antytezę dla
kreowanego w tym czasie mitu szczęśliwego bon sauvage (Lutyński 1956,
s. 19-80).
Odkrycie Ameryki i stopniowe poznawanie tego „obcego" pod każdym
względem obszaru było dla Europejczyków poważnym wyzwaniem intelek­
tualnym. Obcy świat nie tylko należało zdobyć i wykorzystać, trzeba go
jeszcze było wmontować we własny system poznawczy, objaśnić za pomocą
znanych sobie kategorii i tak zinterpretować, by nowo odkryte fakty nie
przeczyły obowiązującym sądom i poglądom. Szczególnym przykładem ta­
kich prób likwidacji możliwych kontrowersji były liczne wysiłki interpreta­
cyjne, zmierzające do znalezienia w Biblii elementów świadczących o związ­
kach ludności indiańskiej z sakralnymi dziejami Starego Świata. Na kanwie
tych rozważań powstała koncepcja wywodząca Indian od zaginionych ple­
mion Izraela po wojnie z Asyrią, koncepcja wywodząca Indian od Sema czy
też od króla Salomona, przeciwstawiająca się tym poglądom, które uważały
tubylczych mieszkańców Nowego Świata za odrębny gatunek ludzi, po­
chodzący od „innego Adama". Te pozornie tylko akademickie spory miały
znaczny wpływ na sposób traktowania Indian. Były one także począt­
kiem wielkiej dyskusji antropologicznej wokół problemu monogenetycznego
czy też poligenetycznego pochodzenia ludzkości (Vitoria 1954; Żywczyński
1956, s. 7-100).
Lista zasłużonych kronikarzy przedstawiających niezwykle plastycznie
rzeczywistość kulturową Nowego Świata jest bardzo długa i nie miejsce
tu by ją szczegółowo omawiać. Trzeba jednak wymienić przykładowo choć­
by kilka nazwisk, szczególnie tych renesansowych „etnografów", których
dzieła wywarły znaczący wpływ na kształtowanie się wyobrażeń o naturze
„egzotycznych" ludów. Prym wśród nich wiodą misjonarze - szczególnie

14

ALEKSANDER POSERN-ZIELIŃSKI

franciszkanie i dominikanie, częściowo także jezuici, łączący dużą docie­
kliwość obserwacyjną ze świadomym gromadzeniem informacji „etnograficz­
nych" i pogłębioną refleksją kulturowo-filozoficzną.
Bartolomé de las Casas - autor Krótkiej relacji o wyniszczeniu Indian oraz
Historia de las Indias - jako twórca tzw. „czarnej legendy" (negatywnego
obrazu konkwisty) wywarł znaczny wpływ na współczesną sobie politykę
tubylczą (przeciwnik niewolnictwa Indian), oddziaływał swoimi poglądami
na myśl oświeceniową, a i dzisiaj nawiązuje się nierzadko do pewnych jego
idei (zob. Las Casas 1951, 1956, 1966; Hanke 1951; Juderías 1920).
Jednym z najbardziej znanych kronikarzy renesansowych był José de
Acosta i jego Historia natural y moral de las Indias, w której znaleźć można
interesujące dywagacje porównawcze oraz prekursorską koncepcję „ewolucji
społecznej". Dlatego też do jego dzieła nawiązywali chętnie myśliciele okresu
oświeceniowego - w tym G.B. Vico i J. Locke (del Pino 1979a, 1979b,
s. 13—43; Acosta 1968).
Bez wątpienia szczególnie eksponowaną pozycję w dziejach wczesnych
dociekań etnograficznych zajął Bernardo de Sahagun, który pozostawił po
sobie monumentalne 12-tomowe dzieło Historia general de las cosas de Nueva
España, będące w istocie heterogenicznym zbiorem własnych obserwacji,
komentarzy, tekstów wywiadów przeprowadzonych w języku náhuatl, hieroglificznych i ikonograficznych źródeł azteckich, a także mniejszych raportów
i opisów pióra jego tubylczych pomocników i informatorów. Dzięki jego
dziełu możliwe jest dziś dogłębne poznanie kultury starożytnego Meksyku,
a zastosowana przez niego metoda pozyskiwania danych zdumiewa nadal
swą nowoczesnością. Dzieło Sahaguna, choć powstałe w poł. X V I w., weszło
do naukowego obiegu dopiero w latach 1829-1830 i od tego czasu każde
pokolenie etnohistoryków zajmujących się Nowym Światem odkrywa w nim
nowe pokłady inspiracji i bezcennych źródeł (zob. D'Olwer 1952; Sahagún
1975; Sten 1980, s. 91-97).
Podobny los spotkał inne wybitne dzieło kronikarskie - Relación de las
cosas de Yucatán pióra Diego de Landa, będące obecnie podstawowym
źródłem wiedzy o dawnej kulturze Majów. Pisane w poł. X V I w. przez
człowieka, który zaciekle walczył z przejawami „pogaństwa" paląc nawet
bezcenne kodeksy indiańskie, wydane zostało dopiero w 1864 r. i wówczas
dopiero rozpoczęło swą faktyczną światową karierę unikatowego tekstu
wprowadzającego w dzieje, zwyczaje, wierzenia, wizje świata, systemy kalen­
darzowe i hieroglificzne dawnych mieszkańców Jukatanu (Knorozov 1955,
s. 1-96; de Landa 1941).
W tym miejscu wspomnieć także należy Gonzalo Fernandeza de Oviedo
obranego nie przypadkiem za patrona hiszpańskich etnohistoryków - amerykanistów, Pedro de Cieza de León - nazywanego często „Księciem kro­
nikarzy", Pablo José de Arriaga - znawcę dawnych wierzeń andyjskich,
Cristobala de Molina z Cuzco - autora etnograficznej monografii poświę­
conej inkaskim tradycjom czy Bernabé Cobo, który do swego dzieła wyko-

500 LAT ODKRYWANIA A M E R Y K I

15

rzystał własne obserwacje, kolonialne dokumenty i wcześniejsze kroniki, do
których miał dostęp.
Obok etnograficznych relacji hiszpańskich czy portugalskich powstawały
także kronikarskie zapisy wykształconych w europejskiej kulturze Indian
i Metysów. Dostarczały one wizji historii i tubylczej kultury ukształtowanej
z odmiennej perspektywy. Dziś w dobie poszukiwań najlepszych sposobów
badania odległych kultur przy uwzględnieniu ich własnych kategorii po­
jęciowych, ten typ wczesnych relacji etnograficznych cieszy się szczególnym
powodzeniem (zob. uwagi na ten temat R. Tomickiego 1990, s. 8-10; oraz
Dzieje Inków... 1989). W tym właśnie miejscu należy wspomnieć o Filipe
Guarnan Poma de Avala - Indianinie z arystokratycznego rodu andyjskiego,
który w słabej hiszpańszczyżnie, z licznymi wtrętami w keczua, stworzył
unikatowe dzieło El primer Nueva Coronica y Buen Gobierno ukazujące
dzieje Tawantinsuyu i kulturę mieszkańców tego kraju, do tego ilustrowane
456 rycinami, z których większość posiada wyjątkową wartość dokumen­
talną. Praca ta, pisana pod koniec X V I w., do 1908 r. była całkowicie
nieznana, nie mogła więc oddziaływać na rozwój wczesnej refleksji amerykanistycznej czy etnograficznej. Za to w XX-wiecznej etnologii zdobyła
sobie miejsce szczególne - jako dzieło dostarczające cennych informacji
0 funkcjonowaniu inkaskiej cywilizacji (Poma de Ayala 1936, także póź­
niejsze wydania krytyczne).
W przeciwieństwie do Poma de Ayala odkrytego stosunkowo nie tak
dawno, utwory pisarskiego talentu Garcilaso de la Vega - cuzkeńskiego
Metysa żyjącego i piszącego w Hiszpanii, bardzo szybko stały się szeroko
znane dzięki XVII-wiecznym tłumaczeniom jego „Komentarzy prawdzi­
wych" na język angielski, francuski i niderlandzki. Tą właśnie drogą jego
wizja imperium Tawantinsuyu apoteozująca kulturę Inków przeniknęła
do oświeceniowej literatury i nauki społecznej, zapoczątkowując trwającą
od trzech stuleci debatę na temat charakteru tego indiańskiego państwa
1 inspirując wielu pisarzy do kreowania socjalistycznych utopii w rodzaju
„państwa słońca".
Kroniki, o których tu mowa, powstały nie tylko z potrzeby zaspokojenia
„głodu" informacji i przekonania o wartości dokumentowanego świata,
2

3

4

2

G . Femando de Oviedo, Sumaria de la natural historia de las Indias (1526), t e n ż e
Historia general y natural de las Indias occidentales (1535) oraz na temat tego kronikarza zob.:
America y la España del siglo XVI... 1982; Pedro de Cieza de Léon, La crónica del Perú
(1550-1560), różne wydania; Pablo J . de Arriaga, La extirpación de la idolatría en el Perú
(1621), różne wydania; Cristobal de Molina, El Cuzceno, Relación de las fábulas y ritos de los
Incas (1579), różne wydania; Bernabé de Cobo, Historia del Nuevo Mundo (1653), różne
wydania. Na temat wartości tych kronik zob.: A. Wedin, El concepto de lo incaico y las fuentes,
"Studia Histórica Gothoburguesia", t. 7:1966, Goteborg.
Na temat wartości etnograficznych tej kroniki zob.: Frankowska 1967.
Zob. wydanie polskie, E l Inca Garcilaso de la Vega, 1991 i tamże: J. Szemiński,
„O autorze i jego dziełach", s. 13-43.
3

4

16

ALEKSANDER POSERN-ZIELIŃSKI

który odchodził w przeszłość. Często chodziło ich autorom także o inne
cele, takie jak ukazanie przebiegu podboju, udokumentowanie procesu
chrystianizacji, dostarczenie następnym duchownym materiałów instruk­
tażowych, wykazanie własnych praw do podbitych terytoriów, czy udo­
wodnienie, iż hiszpańscy zdobywcy postępowali sprawiedliwie tylko „wy­
zwalając" Indian z niewoli ich rodzimych gnębicieli. Po latach na czoło
wysunęły się jednak zdecydowanie ich walory historyczno-etnograficzne,
a nie doraźne, i one właśnie zadecydowały o dużym zainteresowaniu
tym pisarstwem w formatywnych fazach kształtowania się antropologii.
Obraz Ameryki, jaki z tych kart kronikarskich wyłaniał się był w części
europejskim „odkryciem" Nowego Świata, w części zaś europejską „in­
wencją" egzotycznego kontynentu. Dlatego dziś dostarcza nam on wiedzy
zarówno o dawnej Ameryce i jej mieszkańcach, wzbogacając etnohistoryczny
dorobek, jak i wyimaginowanym świecie zamorskiej egzotyki funkcjonującym w renesansowych wyobrażeniach, co oczywiście jest już wkładem
w tzw. „etno-antropologię" zajmującą się dekonstrukcją tworzonych przez
badaczy tzw. „naukowych fikcji etnograficznych" (Mason 1990, s. 6-8).
Wielka szkoda, że ta znaczna rola hiszpańskiego renesansowego dziejo­
pisarstwa etnograficznego nie została szerzej dostrzeżona poza kręgiem
specjalistycznych opracowań amerykanistycznych, o czym świadczą bardzo
skromne wzmianki lub całkowite milczenie o tym dorobku w liczących
się podręcznikach z zakresu dziejów antropologii. Choć od czasów od­
krywających te sprawy klasycznych już dziś artykułów J.H. Rowe'go
mija już blisko 30 lat, to nadal postęp w tym względzie jest niewielki,
świadcząc jak ciężko jest weryfikować utarte schematy antropologicznego
rozwoju (Rowe 1964, 1965).
5

Okres Oświecenia to lata kształtowania się pierwszych teoretycznych
zrębów przyszłej antropologii, która nie wyodrębniona jeszcze w samodziel­
nej dyscyplinie, stanowiła część ówczesnej ogólnej nauki społecznej. Jej celem
były studia nad historią naturalną ludzkości, mającą odkryć łańcuch zmian
od form prostych do złożonych i wyjaśnić pochodzenie faktów kulturowych
i społecznych instytucji. Teoretycznym zapleczem tych poszukiwań była
teoria rozumu (racjonalizmu) i postępu (progresywizmu) a ulubioną metodą
badawczą - swobodna komparatystyka, mająca ujawniać podobieństwa i re­
gularności międzykulturowe. Nadal miejsce przyszłych terenowych etnogra­
fów zajmowali misjonarze, żeglarze i podróżnicy, którzy bezpośrednio styka­
jąc się z „innym" światem opisywali go tak jak umieli i postrzegali odmienne
kultury - dostarczając w ten sposób Europie nowych obrazów zamorskich
ludów i krajów (Waligórski 1973, s. 91-130).
s

Zob. np. Mühlmann 1968, Harris 1968, Penniman 1974, Voget 1975. Autor ten poświęca
nieco uwagi tym problemom jako jeden z nielicznych. Por. także Brozi 1992. Autor omawia
wprawdzie ogólnie rolę okresu wielkich odkryć geograficznych, ale poprzestaje na ogólniko­
wych charakterystykach pomijając milczeniem znacznie ważniejszych kronikarzy - etnologów.

500 L A T ODKRYWANIA A M E R Y K I

17

Jeśli okres Renesansu zdominowany był pod interesującym nas względem
przez Hiszpanów, to Oświecenia należało już do Francuzów, Anglików,
a w końcowej fazie i Niemców. Ich relacje podróżnicze cieszyły się dużą
popularnością i niemal zawsze od razu wchodziły w duży krąg społecznego
odbioru, wzbogacając filozoficzno-socjologiczne traktaty. Kryzys hiszpań­
skiego imperium zakończony wojnami wyzwoleńczymi nowych latynoame­
rykańskich społeczności nie sprzyjał podróżom po południowej części Nowe­
go Świata. Dlatego też niewiele mamy w tym okresie liczących się dzieł
traktujących o sprawach amerykanistycznych. Jedno jednak z nich odegrało
szczególną rolę, a data jego wydania (1724) uznana nawet została za cezurę
otwierającą epokę nowożytnej antropologii i zapoczątkowującą typ wyjaś­
nień „rozwojowych" (developmentalism) zorientowanych na rekonstrukcję
procesów ewolucyjnych zmian ludzkiego świata (Voget 1975, s. 42-90). Dzie­
łem tym była relacja Josepha Lafitau - jezuickiego misjonarza pt. Moeurs
des sauvages amerricains comparee aun moeurs des premier temps, będąca
z jednej strony etnograficznym opisem kultury i społeczeństwa Irokezów,
opartym na własnych kilkuletnich badaniach i wypełnionych materiałem
innego misjonarza przebywającego wśród tej grupy Indian przeszło pół
wieku, z drugiej zaś strony - porównawczym traktatem poszukującym
wspólnych elementów w kulturach Nowego i Starego Świata. Rozprawa
Lafitau uzyskała znaczny rozgłos, a zawarte w niej spostrzeżenie często
wykorzystywane były przez oświeceniowych filozofów społecznych
(J.J. Rousseau, Volter). Do szczególnych jej walorów zaliczyć można staran­
ność etnograficznych rekonstrukcji oraz zacięcie teoretyczne i komparatystyczne. To właśnie Lafitau sto lat przed L.H. Morganem i jego słynną Ligą
Irokezów odkrył matriarchalny system pokrewieństwa, w swych docieka­
niach doceniał walory przeżytków kulturowych, a co najważniejsze przed­
stawiał „dzikich" Indian - nie jako reprezentantów „dziwacznej rasy", lecz
jako ludzi „innych" mających jednak z Europejczykami (szczególnie staro­
żytnymi) wiele wspólnego (Cocchiara 1971, s. 111-119). Żałować należy, iż
mimo sławy jaką dzieło to słusznie uzyskało, ten nurt prekursorskiej etno­
grafii łączącej terenowe penetracje z dywagacjami porównawczymi nie zna­
lazł wielu naśladowców aż do pocz. X X w. ustępując podróżniczym relacjom
z wypraw „dookoła świata" (J. Cook, La Perouse, L.A. Gougainville), a na­
stępnie typowym „antropologom fotelowym" doby pozytywizmu. Ze wzglę­
du na poruszaną w tym szkicu tematykę, warto w tym miejscu wymienić
podróżnika, który choć etnografem nie był, to jednak wywarł ogromny
wpływ na wzrost europejskich zainteresowań światem przyrody i kultury
Ameryki Południowej. Człowiekiem tym był oczywiście Alexander von
Humboldt (1842), który w pocz. X I X w. spędził prawie pięć lat na wędrów­
kach po bezdrożach południowoamerykańskiego kontynentu, zapoczątko­
wując wielką falę podróżnictwa do wnętrza krajów, które dotychczas dla
ludzi spoza Hiszpanii były całkowicie niedostępne. Tą drogą docierać zaczęły
do Europy pierwsze rzeczowe informacje o tubylczych plemionach wnętrza

18

ALEKSANDER POSERN-ZIELIŃSKI

Gujany i Amazonii, wzbogacając bank danych etnograficznych wyko­
rzystywanych przez ewolucjonistów. Czerpano je od takich autorów jak
Maximilian Prinz zu Wied (1820-1821, 1838-1841), Robert i Richard
Schomburkgowie (1847-1848, 1841) czy A. Dessalines d'Orbigny (1839).
Około połowy X I X w. zaczęły kształtować się instytuq'onalne podstawy
nauk antropologicznych (etnologicznych), których dominującym paradyg­
matem stała się koncepcja ewolucyjnego rozwoju społeczeństwa i kultury
zbudowana na wierze w jedność psychiki ludzkiej, w uniwersalne zasady
postępu, w stadialną względność form kulturowych przechodzących od niż­
szych ku wyższym stopniom złożoności, wreszcie na przekonaniu o doniosłej
roli przeżytków jako „żywych skamienielin" umożliwiających rekonstrukcję
minionych faz dziejów. Klasyczny ewolucjonizm - dążący do antropologicz­
nych syntez i studiów nad pierwocinami poszczególnych „dziedzin" kultury
(np. rodziny, religii, państwa) nie dawał większej zachęty do podejmowania
systematycznych badań terenowych konkretnych terytoriów czy ludów, gdyż
większym zaufaniem darzył te metody, które pozwoliły zestawiać ze sobą
maksymalną liczbę różnorodnych faktów pochodzących z najodleglejszych
regionów świata (metoda porównawcza, analiza podobieństw kulturowych
i wykorzystywania analogii) nie przejmując się zbytnio ich kontekstualnością
(a raczej jej brakiem) i weryfikacją.
Do nielicznych badaczy podejmujących się w tych czasach badań tereno­
wych należał obok A.C. Haddona, zajmującego się rdzennymi Australij­
czykami, L.H. Morgan - jeden z głównych twórców ewolucjonizmu kulturo­
wego. Badacz ten już od lat dziecięcych przebywał w okolicach zamiesz­
kałych przez Irokezów (przede wszystkim znał dobrze grupę Seneca) i te
pierwsze kontakty przekształciły się później w intensywne zainteresowanie
badawcze, których efektem stała się głośna praca Liga Irokezów (1851), gdzie
na nowo (po Lafitau) zwrócił uwagę na matriarchalne elementy społecznego
systemu. Idąc dalej tym tropem zajął się Morgan bardziej intensywnie sys­
temami pokrewieństwa obficie wykorzystując w swym dziele Systems of
Consangunity ond Affinity of the Human Family (1870) nie tylko material
irokezki, ale także dane z własnych badań terenowych przeprowadzonych
wśród Indian wnętrza Stanów Zjednoczonych, wreszcie u schyłku życia
opublikował mniej znaną monografię Houses and House life of American
Aborigénes (1881) wykorzystującą po społu materiały etnograficzne i archeo­
logiczne. Głęboką znajomość kultury Irokezów wykorzystał Morgan nie
tylko w wymienionych wyżej monografiach, ale swą wiedzę na ten temat
wprowadził do najsłynniejszej pracy Społeczeństwo pierwotne (1877) będącej
systematycznym wykładem ewolucyjnej wizji kultury (Resell 1964; Terray
1972; White 1951).
W tym ogólnym obrazie „pierwotnego społeczeństwa", jak i w teoretycz­
nych konstrukcjach L.H Morgana spory udział mają jego indiańskie bada­
nia, materiały i doświadczenia. Rzec można, iż tak jak dla wielu późniejszych
badaczy terenowych poczynając od B. Malinowskiego, także i dla Morgana

500 LAT ODKRYWANIA A M E R Y K I

19

- świat pozaeuropejskich kultur objawił mu się przede wszystkim przez
pryzmat jego osobistego oglądu życia Irokezów. Mimo późniejszej silnej
krytyki teoretycznych konstrukcji Morgana był on badaczem, który „od­
krył" Irokezów i „wprowadził" ich w obręb światowej antropologii jako
swego rodzaju „archetyp" pierwotnego społeczeństwa, który umożliwił mu
opracowanie koncepcji rodu macierzyńskiego, rozbudowę klasyfikaq'i syste­
mów pokrewieństwa czy pogłębienie wiedzy na temat narodzin społeczeństw
ustratyfikowanych (Ter-Akopjan 1983, s. 277-298). Obok L.H.Morgana
wypada także wspomnieć w tym miejscu innego amerykańskiego badacza,
który w czasach dominacji „fotelowej antropologii" nie stronił od badań
terenowych. Badaczem tym był H.R. Schoolcraft - niestrudzony zbieracz
indiańskiego folkloru oraz wybitny znawca tubylczych dziejów, szczególnie
zaś kontaktów interetnicznych. Jego kolekcjonerska pasja obejmująca za­
równo indiańską tradycję, historyczne dokumenty, dane statystyczne i ocenę
sytuacji współczesnej uczyniła z niego prekursora późniejszych profesjonal­
nych studiów etnohistorycznych, tak dobrze rozwijających się w Stanach
Zjednoczonych po I I wojnie światowej (Schoolcraft 1851-1857).
Zbliżoną rolę odegrał także inny amerykański znawca indiańskich kultur,
a mianowicie J. Mooney, który w 1896 r opublikował klasyczną i do dziś
wydawaną książkę The Ghost Dance Religion and the Sioux Out reak of1890.
Była ona w ówczesnej etnografii dziełem całkowicie wyjątkowym. Po pierw­
sze chwytała niemal na gorąco wydarzenia związane z kryzysową sytuacją,
w jakiej znaleźli się Indianie Sioux po umieszczeniu ich w rezerwatach,
odchodząc od konwencji śledzenia tradycji i przeżytków. Po drugie - była
pierwszą poważną monografią nowej natywistycznej religii otwierając tym
samym oryginalny nurt studiów nad religijnymi przeobrażeniami wśród
tubylczych ludów trzech kontynentów. Po trzecie - ukazywała jak można
harmonijnie łączyć studia terenowe z poszukiwaniami etnohistorycznymi
wykorzystującymi najróżnorodniejszego typu materiały archiwalne (zob.
Posern-Zielińska 1972, s. 136-144).
Obok indywidualnych badaczy, których naukowa działalność zaważyła
w sposób istotny na dziejach antropologii i amerykanistyki, wskazać także
trzeba na jedną szczególnego rodzaju instytuq'c, a mianowicie na powołane
w Waszyngtonie w 1879 r. Bureau of American Ethnology będące rządową
placówką w ramach słynnego „Smithsonian Institution". Jej organizator
i pierwszy dyrektor - J.W. Powell uczynił z tego Biura prawdziwe centrum
intensywnych badań nad zanikającymi na skutek osadzenia w rezerwatach
tradyq'ami i zwyczajami indiańskich plemion. Choć na czoło zadań tej
placówki wysunęły się akcenty „ratunkowe" i dokumentacyjne, to jednak
także w jej ramach formowały się pierwsze projekty antropologii stosowanej,
a wydawane regularnie i znane na całym świecie serie publikaq'i stworzyły
6

6

Dzido Mooney a wydane zostało przez zasłużone w działaniach wydawniczych Bureau of
American Ethnology (Annual Report 1892-1893, t. 2, Washington 1896).

20

ALEKSANDER POSERN-ZIELIŃSKI

solidne źródłowe podstawy przyszłej XX-wiecznej amerykańskiej antropo­
logii kulturowej (Berkhofer 1979, s. 54; Hultkranz 1966, s. 54).
Orientacja dyfuzjonistyczna, która wyrosła z opozycji do klasycznego
ewolucjonizmu, rozwijała się przede wszystkim w Europie, a jeśli podej­
mowała badania terenowe na zamorskich terytoriach to bardziej intereso­
wała się Afryką, Azją i Oceanią, aniżeli amerykańskim kontynentem, co
oczywiście związane było z kolonialnymi planami europejskich mocarstw.
Wyjątkiem w tej mierze była słynna wiedeńska szkoła kręgów kulturowych
założona przez P.W. Schmidta i rozwijana przez jego werbistowskich współ­
pracowników. Wszyscy oni nie tylko wzbogacali nowymi pomysłami metodę
kulturowo-historyczną, ale próbowali zastosować ją do studiów nad geneza
i rozwojem wierzeń, których osią była koncepcja monoteizmu pierwot­
nego konstruowana przez Schmidta w jego głośnym wielotomowym dziele
Der Ursprung der Gotesidee (1912-1955). Dla poparcia tej kontrowersyjnej
tezy, odwracającej przyjęty dotychczas porządek ewolucji religii, uczniowie
Schmidta rozpoczęli serie intensywnych badań terenowych wśród ludów,
które uznawano wówczas za najpierwotniejsze, zamierzając w ten sposób
zebrać nowy materiał empiryczny wykazujący ostatecznie powszechność
i pierwotność wiary w Istotę Najwyższą. Jednym z tych badaczy był
M . Gusinde, który w latach 1918-1924 czterokrotnie wyprawiał się do In­
dian Ziemi Ognistej opracowując drobiazgową monografię zamieszkałych
tam tubylców w przededniu ich niemal całkowitej zagłady. Praca Die Feuerland-Indianer, choć dość często krytykowana ze względu na przyjmowane
przez Gusindego założenia, szybko stała się dziełem bardzo znanym z uwagi
na zawarty w nim wszechstronny i uzyskany bezpośrednio od Indian obraz
życia społeczności reprezentującej rzeczywiście pod względem organizacji
społecznej i materialnego wyposażenia najprostsze znane dotychczas formy.
W ten sposób antropologia „odkryła" dla siebie Indian Ziemi Ognistej,
podobnie jak wcześniej uczynili to z Irokezami J.F. Lafitau i L.H. Morgan
(Gusinde 1951; Koppers 1924).
Na nowo tematy amerykanistyczne pojawiły się w schyłkowych nurtach
wielkiej dyfuzjonistycznej orientacji i to pod postacią różnych koncepcji
migracjonistycznych starających się wykazać transoceaniczne powiązania
kulturowe łączące w okresie prekolumbijskim Stary Świat z Ameryką.
Posługując się zbieżnościami kulturowymi i wątpliwej jakości analogiami
próbowano łączyć w jedną całość dzieje starożytnych cywilizacji wszystkich
kontynentów (np. koncepcja kultur megalitycznych) i udowodnić, iż ośrodki
indiańskich cywilizacji w Mezoameryce i w Andach powstały w wyniku
oddziaływań zewnętrznych impulsów. Do wybitnych badaczy tej grupy na­
leżeli ojciec francuskiej amerykanistyki P. Rivet, argentyński antropolog
J. Imbelloni, najbardziej bezpośrednio związany ze szkołą wiedeńską
- R. Heine-Geldern, jego amerykański partner G.F. Ekholm, oraz znany
skandynawski etnolog E. Nordenskjóld. Listę tę w najnowszych już czasach
uzupełnił bez wątpienia Th. Heyerdahl, który swoimi koncepcjami trans-

500 LAT ODKRYWANIA A M E R Y K I

21

atlantyckich i transpacyficznych migracji potrafił zainteresować nie tylko
kręgi specjalistów, ale i szeroką opinię publiczną. Geograficzna izolacja
amerykańskiego kontynentu przyciągała uwagę wielu badaczy słusznie rozu­
mujących, iż fakt ten stanowi wyjątkowo sprzyjającą okoliczność dla wszel­
kiego rodzaju rozważań na temat dróg niezależnego rozwoju, podobnych
relacji adaptacyjnych czy jak w przypadku dyfuzjonistów siły oddziaływań
cywilizacyjnych centrów pokonujących nawet morskie bariery (Harris 1968,
s. 373-392; Voget 1975, s. 339-359).
Nowa i jak dotąd największa fala naukowych zainteresowań ludnością
indiańską ogarnęła amerykańską antropologię w związku z formowaniem się jej
nowoczesnego kształtu za sprawą F. Boasa. Już w dobie I wojny światowej Boas
i jego uczniowie w sposób zdecydowany dominowali na antropologicznej arenie
Stanów Zjednoczonych. To właśnie oni przystąpili do unaukowienia kulturowej
antropologii i wyposażenia jej w koncepqe i metody, które uczynić z niej miały
dyscyplinę prawdziwie społeczną i rzeczywiście objaśniającą ludzką kondyq'e
w jej partykularnych (etnicznych), jak i uniwersalnych formach egzystencji. Ich
reformatorskie pomysły rodziły się w środowisku akademickim, ale testowano
je, ulepszano i rozwijano w trakcie badań terenowych prowadzonych w większo­
ści wśród rodzimych społeczności indiańskich. To właśnie w trakcie tych badań
i bezpośrednich kontaktów antropologów i tubylczych respondentów powsta­
wały główne zręby współczesnej antropologii, w tym koncepcje kulturowego
pluralizmu oraz idea relatywizmu kulturowego, a także postulat badania
konkretnych kultur etnicznych w maksymalnie dogłębny sposób - niejako „od
środka", tak aby antropolog mógł uchwycić ich unikatową specyfikę (charakter,
wzory, konfiguracje). Każdy z ówczesnych badaczy wyspecjalizował się zatem
w kulturach jednego obszaru, traktując je jednak jednocześnie jako swego
rodzaju case studies umożliwiające lepsze poznanie praw rządzących całą
kulturą, a także jako szczególnego rodzaju kulturowe całości rozpoznawalne
przez kontekst i wzajemne relacje jej składowych elementów. I tak F. Boas
prowadził swe terenowe penetracje wśród Indian Północno-Zachodniego
Wybrzeża, C. Wissler i R. Lowie studiowali głównie plemiona Wielkich Rów­
nin, A. Kroeber poświęcił się badaniom Indian kalifornijskich, a P. Radin
zainteresował się grupą Winnebago ze Środkowego Zachodu (Blackwood 1974,
s. 321-360).
Twórcy amerykańskiej etnolingwistyki z kręgu E. Sapira, w tym przede
wszystkim B. Whorf, przenieśli doświadczenia językoznawstwa europejskie­
go na badania języków indiańskich Stanów Zjednoczonych i Mezoameryki.
Nie tylko analizowali oni ich wewnętrzną strukturę i dokonywali nowych
klasyfikacji, ale co ważniejsze ten właśnie indiański materiał pozwolił im na
wypracowanie nowego podejścia na temat relacji wiążących język i kulturę,
znanego jako teza relatywizmu językowego, która otwierała drogę przyszłym
studiom o charakterze kognitywnym (Burszta 1986, s. 35-58).
Na intensywnych badaniach wśród Indian opierali swoje teoretyczne
konstrukcje także amerykańscy etnopsychologowie i to zarówno ci, którzy

22

ALEKSANDER POSERN-ZIELIŃSKI

odwoływali się do Freuda i Junga (orientacja psychoanalityczna), jak i ci,
którzy byli zwolennikami nurtu „kulturalistycznego" nazywanego inaczej
„szkołą kultury i osobowości". Rezultatem inspiracji neofreudowskiej w an­
tropologii kulturowej było ukształtowanie się specyficznego podejścia ant­
ropologicznego polegającego na rekonstruowaniu życiorysów zwykłych In­
dian lub też wybitnych jednostek z tego grona, np. wodzów, szamanów, by
na tej podstawie analizować kulturowe uwarunkowanie struktury osobowo­
ści i wyrokować o typie etnicznej kultury poszczególnych grup plemiennych.
Ten rodzaj studiów zapoczątkowany przez A. Kroebera w 1908 г., kon­
tynuowany był później przez badaczy związanych z antropologicznymi oś­
rodkami Uniwersytetu Columbia i Yale, a do najsłynniejszych opracowań
tego typu należały biografie Indianina z plemienia Winnebago P. Radina
(1926), Indianina Navajo W. Dyke (1938), Kwakiutla pióra CS. Forda
(1941) i znane także w Polsce dzieło L.W. Simonsa (1964) przedstawiające
Indianina Hopi. Warto tu zaznaczyć, iż metoda ta wzmocniona także eks­
perymentem podobnego nieco typu zastosowanym przez socjologów (vide
Znaniecki i Thomas) rozpowszechniła się bardzo silnie w naukach społecz­
nych szczególnie po I I wojnie światowej. Na gruncie amerykańskiej an­
tropologii kontynuowana była głównie przez O. Lewisa, który spisując losy
rodzin indiańskich, metyskich, czy portorykańskich formułował swe głośne
i dyskusyjne tezy na temat tzw. „kultury nędzy" (Lewis 1964, 1970, 1976;
zob. też: The Culture of Poverty..., 1971).
Wśród ludności tubylczej pracowali także wybitni przedstawiciele orien­
tacji konfiguracjonistycznej, a w ich liczbie R. Benedict poszukująca we
wzorach kultury odpowiedzi na pytanie na temat logiki budowy konkret­
nych kultur etnicznych. Jej analizy społeczeństwa Zuni i Kwakiutlów, pro­
wadzące do ich interpretacji w kategoriach zapożyczonych od Nietzchego,
uznane zostały wkrótce za klasyczne opracowania antropologiczne uwypuk­
lające znaczenie postawy relatywistycznej w studiach porównawczych, międzykulturowych (Benedict 1966).
Z kolei dociekliwe badania nad związkami dominacji cech kulturowych
poszczególnych plemion a charakterystyką środowiska przyrodniczego kon­
kretnych obszarów geograficznych obu Ameryk umożliwiły amerykańskiej
antropologii (C. Wissler, A. Kroeber, H.E. Driver, J.H. Steward) wypraco­
wanie teorii areałów kulturowych, tak użytecznej dla klasyfikacji kultur. To
po części antropogeograficzne podejście doprowadziło w rezultacie do wy­
kształcenia się nurtu ekologii kulturowej, czerpiącej także soki z tradycji
neoewolucjonistycznych rozważań oraz prób kwantytatywnych analiz komparatystycznych zestawiających cechy kulturowe ważniejszych grup etnicz­
nych całego świata (G.P. Murdock); (zob. Gierszewski 1987, s. 347-348).
Obserwacja życia Indian w obrębie rezerwatów, postępującej tam gwał­
townej zmiany kulturowej wywołanej przez kontakt z obcą cywilizacją do­
prowadziła do powstania teorii akulturacji, która szybko okazała się nie­
zwykle przydatnym instrumentem interpretacji procesów przeobrażeń za-

500 LAT ODKRYWANIA A M E R Y K I

23

chodzących w społeczeństwach „tradycyjnych" na skutek oddziaływań ob­
cych i dominujących systemów kulturowych. Koncepcja ta miała nie tylko
ułatwić zrozumienie żywiołowych procesów zmian, ale także umożliwić sku­
teczne nimi sterowanie, co zaowocowało nową specjalizacją antropologiczną
w postaci antropologii stosowanej. Do klasycznych autorów amerykańskich
zajmujących się kwestią akulturacji - głównie na przykładzie tubylczych grup
Stanów Zjednoczonych - należą R. Redfield, R. Linton i M.J. Herskovits
(1936) - twórcy głośnego memorandum z 1935 г., które stało się punktem
wyjścia światowej dyskusji na temat definicji akulturacji.
Listę północnoamerykańskich kierunków, orientacji i podejść badaw­
czych, które wypracowane zostały dzięki zaangażowaniu się antropologów
kulturowych ze Stanów Zjednoczonych w terenowe badania społeczności
indiańskich z rodzimych rezerwatów, wspólnot chłopskich Wyżu Andyj­
skiego i Mezoameryki czy rozproszonych w amazońskiej dżungli osad można
by było jeszcze rozbudować. Nie zmieniłoby to jednak ogólnej wymowy
faktów wskazujących na to, iż w pierwszej poł. X X w. Indianin stał się
ulubionym, a może najwygodniejszym „partnerem" amerykańskiego antro­
pologa, który poznając jego życie starał się jednocześnie doskonalić własny
warsztat badawczy i wypowiadać na temat ogólnych reguł budowy i funk­
cjonowania kultury. Podobną rolę w brytyjskiej antropologii społecznej
odegrał afrykański Murzyn, a w etnografii rosyjskiej (radzieckiej) syberyjski
tubylec. Tak silnie uwarunkowane preferencje miały swoje dobre i złe strony.
Ta swoista kulturowo-geograficzna specjalizacja pogłębiała znajomość kon­
kretnych kultur, ale sprzyjała także pewnej jednorodności i jednostronności
wynikającej z braku szerszych perspektyw komparatystycznych. Sytuacja
zaczęła się zmieniać zdecydowanie dopiero po I I wojnie światowej (w od­
niesieniu do Stanów Zjednoczonych), kiedy to antropologowie amerykańscy
coraz chętniej wyruszali na wyspy Pacyfiku, do Czarnej Afryki i do krajów
azjatyckich. Ta nowa strategia badań terenowych podyktowana została nie
tylko potrzebą znalezienia „świeżych", dotąd jeszcze nie badanych społecz­
ności, ale także naukową ekspansją Stanów Zjednoczonych wspartą znacz­
nymi środkami finansowymi. Nie bez znaczenia były także pewne trudności
na arenie lokalnej odstręczające od kontynuowania „tradycyjnych" kierun­
ków badań terenowych.
Wiązały się one przede wszystkim ze wzrastającą niechęcią społeczności
indiańskich w USA względem antropologów, których intensywne penetracje
rezerwatów nie tylko stały się uciążliwe - czego anegdotycznym wyrazem jest
znana dykteryjka opowiadająca o składzie typowej indiańskiej rodziny zło­
żonej z tubylczych rodziców, grupki dzieci i jednego antropologa, ale także
coraz częściej oceniano je jako nieprzydatne dla samych Indian. Ich ostre
słowa krytyki pod adresem antropologów zawierały przede wszys­
tkim zarzuty o to, iż mimo wielu dziesięcioleci badań studia te w niczym
istotnym nie poprawiły losu Indian, a ich jedynym efektem stał się rozwój
samej antropologii kulturowej jako nauki Białego człowieka oraz często

24

ALEKSANDER POSERN-ZIELIŃSKI

błyskotliwe kariery wielu badaczy tubylczych kultur. W tej sytuacji narastała
niezbyt sprzyjająca atmosfera w rezerwatach, a antropologa coraz częściej
zastępował historyk. Ten bowiem - dzięki znajomości i umiejętności interp­
retacji starych dokumentów stawał się często rzecznikiem i ekspertem strony
tubylczej w jej roszczeniach rewindykacyjnych względem administracji sta­
nowej czy federalnej (Posern-Zieliński 1977).
W tym samym czasie stopniowo, acz systematycznie ulegała zmianie
atmosfera w krajach Ameryki Łacińskiej, które opanowywała fala antyamerykańskich nastrojów żywiąca się zarówno uzasadnionymi obawami
przed hegemonią północnego mocarstwa, jak i nacjonalistyczno-populistyczno-rewolucyjną demagogią. Amerykański badacz terenowy stawał się
w tej sytuacji człowiekiem często niezbyt mile widzianym a nawet czasami
podejrzewanym o agenturalne powiązania. Nic więc dziwnego, że zaczęto
szukać nowych przestrzeni badawczych na innych kontynentach, jak i na
nowych obszarach antropologicznych zainteresowań (studia nad imigran­
tami, grupami subkulturowymi, mniejszościami religijnymi, czy wreszcie
nad różnymi aspektami współczesnej amerykańskiej cywilizacji). Domi­
nujący niegdyś w antropologii kulturowej motyw indiański schodził de­
finitywnie na plan dalszy, zajmując miejsce mniej więcej dostosowane
do znaczenia i roli ludności tubylczej w dzisiejszym życiu Stanów Zjedno­
czonych. Antropolog amerykański przestał być przysłowiowym członkiem
rodziny indiańskiej, a stawać się zaczął uważnym obserwatorem współ­
czesnego świata i dzisiejszej Ameryki.
Odkrywanie Ameryki w obrębie studiów antropologicznych, choć od­
bywało się głównie w ramach zainteresowań badaczy ze Stanów Zjednoczo­
nych, to jednak bardzo wyraźnie zaznaczyło swą obecność w Europie, i to
przede wszystkim za sprawą głośnych studiów francuskiego etnologa
C. Lévi-Straussa. Pomijam tu badania specjalistyczne ukierunkowane na
poznawanie Ameryki Indiańskiej, które tworzyły odrębny nurt zaintereso­
wań w ramach europejskich studiów antropologicznych (etnologicznych).
Wypracowana przez tego wybitnego badacza teoria i metoda strukturalna
wykorzystywała jako etnologiczne tworzywo przede wszystkim dane po­
chodzące z kultur indiańskich. Ich dobra znajomość inspirowała i rozbudza­
ła antropologiczną refleksję C. Lévi-Straussa, z drugiej zaś strony nowe
strukturalistyczne podejście, rewolucjonizujące w pewnym sensie warsztat
etnologiczny, prezentowane było na różnych stadiach swego rozwoju niemal
wyłącznie na przykładach zaczerpniętych ze sztuki, mitologii czy organiza­
cji społecznej rdzennych mieszkańców Nowego Świata. Ta amerykań­
ska przygoda C. Lévi-Straussa zaczęła się w latach 1935-1939 kiedy to
francuski etnolog wykładał na uniwersytecie w Sao Paulo, wyprawiając się
w tym czasie w głąb Brazylii celem poznania stanu zachowania tubylczych
kultur i oceny kondycji tzw. „ludów pierwotnych" będących dotąd głównym
przedmiotem zainteresowań antropologii. Literacko-naukowym rezultatem
tych podróży stała się słynna książka Smutek tropików, w której znaleźć

500 LAT ODKRYWANIA A M E R Y K I

25

można wiele uwag i refleksji zapowiadających późniejsze propozycje teoretyczno-metodologiczne C. Levi Straussa (1964).
Odwiedzani przez niego Indianie Bororo, Kaduewo, Nambikwara i Tupi-Kawahib stali się dla późniejszego twórcy strukturalizmu reprezentantami
świata, po którym peregrynując można zanurzyć się w przeszłość, obcować
z nieskażonym cywilizacją „stanem pierwotnym", rozpoznawać nieuświadamiane reguły rządzące-kulturą i społeczeństwem, odkrywać „egzotykę" in­
nych kulturowych kręgów, a oswajając się z tą obcością postrzegać w nowym
świetle własną europejską cywilizację, wreszcie zastanawiać się nad rolą
etnologa w procesie poznawania odległych kultur i nad ograniczeniami jego
instrumentów badawczych.
Po powrocie do Europy C. Lévi-Strauss zaniechał dalszych osobistych
penetracji „etnograficznych krańców świata" koncentrując się całkowicie na
rozwijaniu i udoskonalaniu swej antropologii strukturalnej. W tym jednak
dziele z podziwu godną konsekwencją wykorzystywał obficie materiały ame­
rykańskie zebrane przez minione i współczesne mu generacje badaczy. W ten
sposób każdy czytelnik Antropologii strukturalnej czy Myśli nieoswojonej
zgłębiając meandry strukturalnych propozycji interpretacyjnych poznawał
także po części świat indiańskich kultur, który na kartach książek C. Lévi-Straussa przywoływany był jako egzemplifikacja prostych, logicznych
i ukrytych pod powierzchnią obserwowalnych zjawisk uniwersalnych reguł
budowy i funkcjonowania kultury (Lévi-Strauss 1969, 1970).
Najbardziej ulubionym poligonem strukturalnych analiz C. Lévi-Straussa
był obszar południowo-amerykańskiej mitologii, której znajomość była u te­
go badacza wręcz zdumiewająca. Czterotomowy zespół analitycznych w treś­
ci dzieł składających się na cykl „Mitologiques" {Le cru et le cuit, 1964, Du
miel aux cendres, 1967, L'origine des manieres de table, 1968 i L'homme nu,
1971) znany w edycjach anglojęzycznych jako Introduction to a Science of
Mythology jest nie tylko próbą wykazania reguł transformacji mitów, a więc
i myślenia mitycznego, ale stanowi także wielki „corpus" mitów indiańskich
od Matto Grosso do Północno-Zachodniego Wybrzeża, które ukazując we­
wnętrzną różnorodność wątków i konkretno-kulturowych kontekstów służyć
miały w istocie udowodnieniu tezy o ich wewnętrznej zbieżności logicznej
świadczącej o uniwersalności form działania umysłu ludzkiego (Paluch 1990).
Świat indiańskich wyobrażeń był dla C. Lévi-Straussa nie tyle rzeczywistoś­
cią mentalną przedstawicieli konkretnych kultur, co wygodną przestrzenią
umożliwiającą docieranie do głęboko skrytych w nieświadomości tajników
ludzkiego myślenia.
W jednej ze swych ostatnich prac Drogi masek (1985) poświęconej ana­
lizie korespondencji zachodzącej między sferą mitów, sakralnych obiek­
tów i obrzędów C. Lévi-Strauss jeszcze raz sięgnął do bogato udokumen­
towanego etnograficznymi materiałami obszaru Północno-Zachodniego Wy­
brzeża, którego rdzenna kultura fascynowała wielu badaczy poczynając
od F. Boasa. Przeprowadzając swe misterne strukturalne analizy francuski

26

ALEKSANDER POSERN-Z1ELIŃSKI

klasyk antropologii narzucił sobie większy rygoryzm w traktowaniu ma­
teriału nie ignorując w tym stopniu czynnika czasu, przestrzeni i kontekstu
etnicznego, jak czynił to w swoich „Mitologiques". Wręcz przeciwnie
- starał się zbudować dzieło, które połączyłoby dwa ważne pryncypia
współczesnych badań - wnosiło wkład w rozpoznanie dziejów funk­
cjonowania i przekształceń konkretnej kultury i dawało asumpt do budowy
uniwersalnych twierdzeń antropologicznych wzbogacających nie tylko
naszą wiedzę o Ameryce i jej mieszkańcach, ale ułatwiających nam zro­
zumienie kultury w ogólności.
Wydaje się, że C. Lévi-Strauss był ostatnim znaczącym etnologiem, który
sięgając do amerykanistycznych materiałów budował swe misterne konstruk­
cje strukturalistyczne wzbogacając i inspirując całą światową humanistykę.
Wprawdzie nadal wielu współczesnych czołowych antropologów uprawia
swą dyscyplinę odwołując się do przykładów z Nowego Świata, to jednak
coraz częściej problematyka stricte amerykanistyczna staje się przedmiotem
studiów wyspecjalizowanych w tym kierunku badaczy, którzy bardziej skłon­
ni są rozwijać swe zainteresowania „obszarowe" i pogłębiać znajomość
kulturowych realiów tej części świata przy wykorzystaniu najnowszych pro­
pozycji i metod antropologii, aniżeli wykorzystywać swą amerykanistyczna
kompetencję i znajomość problematyki dla tworzenia nowych dróg rozwoju
antropologii ogólnej. Zjawisko to nie jest niczym szczególnie osobliwym
i mieści się w ramach coraz bardziej popularnej tendencji podziału an­
tropologii na „specjalizacje terytorialne" umożliwiające ściślejszą współpracę
interdyscyplinarną oraz bardziej intensywne i pogłębione studia.
To właśnie tego rodzaju nowe podejście przyczyniło się w ostatnich latach
do wielkiej fali krytycznej refleksji na temat wcześniejszych rezultatów ba­
dawczych z zakresu studiów nad Ameryką Indiańską. Nurt dekonstruktywizmu - tak silny we współczesnej humanistyce - zaznaczył się także i na
tym obszarze umożliwiając powstanie prac ukazujących wiele zdawałoby się
już dobrze poznanych zagadnień z całkowicie nowej strony. Część tych
wysiłków skierowana została w stronę ukazującą jak w procesie „odkrywa­
nia" i „poznawania" Ameryki i jej rdzennych mieszkańców następowało
formowanie się specyficznego europejskiego (w sensie kulturowym) obrazu
Nowego Świata, który był bardziej konstrukcją „wymyśloną", aniżeli próbą
faktycznego odwzorowania rzeczywistości. Proces ten zapoczątkowany zo­
stał w dobie odkryć i podbojów, ale kontynuowany był przez cały okres
późniejszy nie wyłączając lat, w których pojawiały się już poważne studia
naukowe. Te „wymyślone" obrazy brane dotąd często za „obiektywny" opis
faktów i zdarzeń (jak np. kanibalizm Indian południowo-amerykańskich;
Arenš 1979, Tomicki 1983) składały się z co najmniej trzech różnych faktur
- warstwy eurocentrycznych uprzedzeń, wzorów postrzegania świata i scientocentrycznych idiosynkrazji, warstwy rzeczowych, choć nie zawsze pełnych
obserwacji i wreszcie warstwy złożonej z przeinaczeń, mimowolnych zafałszowań, błędnych interpretacji i nieporozumień będących efektem trudności

500 LAT ODKRYWANIA A M E R Y K I

27

w dialogu międzykulturowym (Buchowski 1992, s. 52-57). Współczesne „od­
krywanie" Ameryki przebiega więc jakby dwutorowo. Z jednej strony jest to
„dekonstrukcja" dotychczasowego dorobku i próba odsiania ziaren od plew,
przy jednoczesnym poznawaniu meandrów kształtowania się klasycznej wie­
dzy o Ameryce, z drugiej strony jest to próba kontynuacji badań ameryka­
nistycznych, ale dość gruntownie przeorientowanych.
Reorientacja ta jest wynikiem zarówno ogólnej sytuacji we współczesnej
antropologii jak i wewnętrznych przewartościowań zachodzących w studiach
amerykanistycznych. Po pierwsze, odchodzi się wyraźnie od dotychczaso­
wych neopozytywistycznych wzorów uprawiania nauki przeciwstawiając się
ich scientyzmowi bardziej humanistyczną interpretację starającą się nie tracić
z pola widzenia człowieka i świata jego wartości poprzez rozwijanie podejścia
typu „emic" zgodnego z postulatami kognitywistycznej orientacji. Po drugie
rośnie zainteresowanie nowymi obszarami badań - takimi jak: studia etnicz­
ne nad kontaktami interetnicznymi, etnorozwojem, etnocydem, formowa­
niem się nowych jednostek etnicznych itp., studia etnoekologiczne czy wresz­
cie etnohistoryczne. Po trzecie coraz większy nacisk kładzie się na tego
rodzaju studia, które nie tylko zaspokajałyby cele poznawcze, czy posiadały
status istotności teoretycznej, ale które mogłyby także mieć znaczenie prak­
tyczne - szczególnie dla samych rdzennych mieszkańców Nowego Świata,
pomagając im w przetrwaniu, adaptacji do nowych warunków i w przyszłym
rozwoju uwzględniającym specyfikę etnicznej kultury (Posern-Zieliński 1989,
s. 18-35). W ten sposób antropologia, która zaciągnęła tak olbrzymi dług
u Indian obu Ameryk, służących od zarania tej dyscypliny za jeden z głów­
nych obiektów studiów, chciałaby go choć w części spłacić, służąc swą
wiedzą, teoriami i koncepcjami tym, których na skutek Kolumbowego od­
krycia przed 500 laty nie tylko pozbawiono szansy dalszego, niczym nie
zakłóconego rozwoju, ale zepchnięto na margines życia amerykańskiego
kontynentu.

Literatura
A c o s t a J. de
1968
Historia natural y moral de las Indias, Madrid.
América
1982
América y la España del siglo XVI. Homenaje a Gonzalo Fernández de Oviedo.
Primer cronista de Indians, F . de Salono, F . del Pino (red.), Madrit.
A r e n š W.
1979
The Man-Eating Myth. Anthropology and Anthropophagy, Oxford-New York
A v e r k e v a J.P.
1979
Istorija teoretičeskoj mysli v amerikanskoj etnografii, Moskva.
Aztek Anonim
1959
Zdobycie Meksyku, Т. Milewski (opr.) Wrocław-Kraków
B e n e d i c t R.
1966
Wzory kultury, Warszawa.

28

ALEKSANDER POSERN-ZIELIŃSKI

B e r k h o f e r R.F., jr
1979
The White Man's Indian. Images of the American Indian from Columbus to the
Present, New York.
B l a c k w o o d B.
1974
Americanist Studies, [w:] Т.К. Penniman 1974, s. 321-360.
Broži K.
1992
Antropologia kulturowa. Wprowadzenie, t. 1, Zarys historii antropologii kulturowej,
Lublin.
Buchowski M.
1992
Racjonalność. Translacja. Interpretacja, Poznań.
B u r s z t a W.
1986
Język a kultura w myśli etnologicznej, Wrocław.
B u t i n o v N.A.
1968
Papuasy Novoj Gvinei, Moskva.
L a s C a s a s В. de
1951
Historia de las Indias, México-Buneso Aires.
1956
Krótka relacja o wyniszczeniu Indian, Warszawa.
1966
К istorii zavoevanija Ameriki, Moskva.
Cocchiara G
1971
Dzieje folklorystyki w Europie, Warszawa.
C o m a s i.
1975
Origen de las culturas precolombinas, México.
C r a n s t o n e B.A.L.
1961
Melanesia. A Short Ethnography, London
D'Olwer L.N.
1952
Fray Bernardino de Sahagún, México.
D e s s a l i n e s d ' O r b i g n y A.
1839
L'homme américain, Paris.
D y k e W.
1938
Son of Old Man Hat. A Navajo Autobiography, New York.
Dzieje
1989
Dzieje Inków przez nich samych opisane, J . Szemiński (wyb.), M . M r ó z (opr.),
Warszawa.
E l I n c a G a r c i l a s o de l a V e g a
1991
Kroniki prawdziwe, Warszawa.
Frankowska M.
1967
Podstawy gospodarki wiejskiej w Peru w ostatnim okresie panowania Inków i pier­
wszym stuleciu po konkwiście. Wiek XVI i pierwsza potowa XVII w., Poznań.
Ford CS.
1941
Smoke From their Fires. The Life of Kwakiutl Chief, New Haven.
G i e r s z e w s k i Zb.
1987
„Teoria areału kulturowego", [w:] Słownik etnologiczny. Terminy ogólne, Warszawa-Poznań, s. 347-348.
G u s i n d e M.
1951
Hombres primitivos en la Tierra del Fuego, Sevilla.
Harris M.
1968
The Rise of Anthropological Theory. A History of Theories of Culture, New York.
Hanke L.
1951
Bartholome de Las Casas. An Interpretation of His Life and Writings, The Hague.
H e y e r d a h l Th.
1983
Z kontynentu na kontynent. Początki żeglugi i migracji, Gdańsk.

500 LAT ODKRYWANIA A M E R Y K I

29

Hultkranz Л
1966
North American Indian Religion in the History of Research. A General Survey, Part
I, History of Religions, t. 6, nr 2.
H u m b o l d t A. v o n
1842
Reisen in Amerika und Asien, t. 1-4, Berlin.
Indians
1987
Indians and Europe, C . F . Feest (ed.), Aachen.
J u d e r í a s J.
1920
La leyenda negra, Madrid.
K n o r o z o v J.V.
1955
„Soobščenie o delach v Jukatane" Diego de Landa как
istoriko-étnografičeskij
istočnik, [w:] D . de Landa, Soobščenie o delach v Jukatane (1566), Moskva-Leningrad, s. 1-96
K o p p e r s W.
1924
Unter Feuerland-Indianer. Eine Forschungsreise zu den súdlichsten Bewohnern der
Ende mit M. Gusinde, Stuttgart.
Kronikarze
1988
Kronikarze kultur prekolumbijskich, M . Sten (opr.), Kraków.
K u p e r A.
1987
Między charyzmą i rutyną. Antropologia brytyjska 1922-1982, Łódź.
L a n d a D . de
1941
Relación de las cosas de Yucatan, Cambridge.
L e ó n - P o r t i l l a M.
1967
Zmierzch Azteków. Kronika zwyciężonych, Warszawa.
L é v i - S t r a u s s С.
1964
Smutek tropików, Warszawa.
1969
Myśl nieoswojona, Warszawa.
1970
Antropologia strukturalna, Warszawa.
1985
Drogi masek, Łódź.
L e w i s O.
1964
Sanchez i jego dzieci. Autobiografia rodziny meksykańskiej, Warszawa.
1970
Rodzina Martinezów. Zycie meksykańskiego chłopa, Warszawa.
1976
Nagie życie, t. 1-2, Warszawa
L u t y ń s k i J.
1956
Ewolucjonizm w etnologii anglosaskiej a etnografia radziecka, Łódź.
M a s o n P.
1990
Deconstructing America. Representations of the Other, London-New York.
M ü h l m a n n W.E.
1968
Geschichte der Anthropologic, Frankfurt a.M.-Bonn.
Mythen
1982
Mythen der Neuen Welt. Zur Entdeckungsgeschichte Lateinamerikas, U . H . Kohl
(red.), Berlin.
Paluch A.K.
1990
Mistrzowie antropologii społecznej. Rzecz o rozwoju teorii antropologicznej, War­
szawa.
P e n n i m a n Т.К.
1974
A Hundred Years of Anthropology, New York.
P i n o F . del
1979a
Contribución del Padre Acosta a la constitución de la etnologia: su evolucionismo,
„Primer Congreso de la Sociedad Española de Historia de la Ciencias", Madrid.

30

ALEKSANDER POSERN-ZIELIŃSKI
1979b

Los Reinos de Méjico y Cuzco en la obra del P. Acosta, [w:] J . Acina Franch,
Economía y sociedad en los Andes y Mesoamérica, „Revista de la Universidad
Complutense de Madrid", t. 28, nr 117, s. 13-43.
P i n o D i a z F . de]
1982
Culturas clasicas y americanas en la obra del Padre Acosta; [w:] F . de Solano
y F . del Pino (red.), América y la España del siglo XVI. Homenaje a Gonzalo
Fernández de Oviedo. Primer cronista de Indians, Madrid, s. 327-362.
P o m a de A y a l a F . G .
1936
Nueva Coránica y Buen Gobierno, Paris.
Posern-Zielińska M.
1972
Peyotyzm. Religia Indian Ameryki Północnej, Wrocław.
P o s e r n - Z i e l i n s k i A.
1977
Amerykańska antropologia kulturowa i jej współczesne problemy, „Lud", t. 61.
1989
Etnologiczne studia latynoamerykanistyczne. Potencjalne i pożądane kierunki roz­
woju, [w:] Kierunki badań nad problemami kulturowymi Ameryki Łacińskiej, War­
szawa, s. 18-35.
P r i n z zu W i e d M .
1820-1821 Reise nach Brasilien 1815-1817, t. 1-2, Frankfurt a.M.
1838-1841 Reise ins das innere Nordamerika in den Jahren 1832-1834, t. 1-2, Koblenz.
R a d i n P.
1926
Crashing Thunder. The Authobiography of a Winnebago Indian, New York.
R e d f i e l d R., L i n t o n R., H e r s k o v i t s M.J.
1936
A memorandum on the study of acculturation, „American Anthropologist", vol. 38,
Nr 1.
Resell C.
1964
Lewis Henry Morgan: American Scholar, Chicago.
1972
Terray E. Morgan and Contemporary Anthropology, [w:] Marxism and „Primitive
Society", New York.
Rowe J.H.
1964
Ethnography and Ethnology in the Sixteenth Century, Kroeber Anthropological
Society Papers, vol. 30, Berkeley.
1965
The Renaissance Foundation of Anthropology, "American Antrhropologist", Nr 1,
s. 1-20.
S a h a g ú n B. de
1975
Historia general de las cosas de Nueva España, México.
Schomburkg Richard
1847-1848 Reisen in British-Guiana in den Jahren 1840-1844, t. 1-3, Berlin.
Schomburkg Robert
1841
Reisen in Guiana und am Orinoko, Berlin.
S c h o o l c r a f t H.R.
1851-1857 Historical and Statistical Informations Respecting the History, Condition and
Prospects of the Indian Tribes of the United States, t. 1-6, Philadelphia.
Simmons L.W.
1964
Wódz Słońca. Autobiografia D.C. Talayeswy, Indianina z plemienia Hopi, War­
szawa.
Sten M.
1980
Malowane księgi dawnych narodów Meksyku, Kraków.
T e r - A k o p j a n N.B.
1983
Posleslove, [w:] L . H . Morgan, Liga Hodenosavni iii irokezov, Moskva, s. 277-298.
The Culture
1971
The Culture of Powerty. A Critique, E . B . Leacock (ed.), New York.

500 LAT ODKRYWANIA A M E R Y K I

31

T o m i c k i R.
1983
Kanibalizm, czyli wyobraźnia na krańcach świata, „Problemy", nr 12, s. 40-44.
1990
Ludzie i bogowie. Indianie meksykańscy wobec Hiszpanów we wczesnej fazie konkwisty, Wrocław.
V i t o r i a F . de
1954
O Indianach, przedmowa M . Żywczyński, Warszawa
Voget F.W.
1975
A History of Ethnology, New York.
V o i s é W.
1962
Początki nowożytnych nauk społecznych. Epoka renesansu, jej narodziny i schyłek,
Warszawa.
W a l i g ó r s k i A.
1973
Antropologiczna koncepcja człowieka, Warszawa.
Wedin Á
1966
El concepto de lo incaico y las fuentes, Studia Historia Gothoburgesia, vol. 7,
Goteborg.
White L A .
1951
Lewis H. Morgan's Western Field Trips, „American Anthropologist", vol. 53, nr 1.
Ż y w c z y ń s k i M.
1956
Las Casas, jego życie i działalność, [w:] В. de Las Casas, Krótka relacja o wynisz­
czeniu Indian, Warszawa, s. 7—100.

A L E K S A N D E R POSERN-ZIELIŃSKI
Development of Anthropology and 500 Years of the America's Discoveries
Summary
Anthropological (ethnological) studies of the Amerindian cultures have played an import­
ant role in the development of that branch of social sciences since its very beginning. It has
created a special kind of feedback between transformations of anthropology and significance of
researches centered upon native American cultures. That importance of the Indo-Americanistic
data, gathered in the course of the New World's anthropological "discoveries" has been
manifested in various ways: 1) by substantial "enriching" of our knowledge on cultural
diversity of the Amerindians and better understanding of the extra-European people; 2)
through creative "inspirations" leading often to new theoretical interpretations; 3) by using the
Amerindian "ethnographical reality" as an usefull area for different case studies, facilitating
the analysis and testing of new hipotheses and approaches.
Anthropology has that way discovered a new cultural reality, en-larging its knowledge on
the Amerindian tribes and nations, "contributing" to the formation of new images of "primi­
tive" and "egzotic" cultures, then introducing them into social sciences and public opinion. On
the other side anthropology has seriously influenced the development of the Amerindian studies
by creating new concepts and tools of interpretations which helped to understand much better
the New World's past and present. However, the major point of interest is limited in this article
to the first above mentioned aspect of the analysed relationship, namely to the influence and
function of the Amerindian studies in the history of main stream cultural anthropology.
The important place of the Amerindian studies within anthropology has been effect of
a few basic factors: 1) since its discovery the American continent became an area of intensive
European penetration and settlement. That process has created serious interest of many
generations of explorers in observing the Amerindian life, which resulted in wide range of

32

ALEKSANDER POSERN-ZIELIŃSKI

reports from the conquestador's chronicles to the ethnographers' modern monographs. There
is no doubt, that many of them very strongly influenced the anthropological thought; 2) the
enormous development of cultural anthropology in the U.S. at least since the Boasian time and
in smaller degree in some Latin American countries after the I I World War has strongly
oriented this discipline toward studies of indigenous cultures, which were analysed from
different points of view and interpreted according to the principles of new theoretical orien­
tations; 3) anthropological data gathered in Amerindian field have been tested as a very useful!
material in comparative studies. It has happened in those researches in the discovery of
universal cultural regularities specially in the areas isolated from each other, as the Americas
used to be in precolumbian times, or in the diffusionist studies trying to find out the
common traits in Old and New World civilizations and explaining them as a result of
ancient transoceanic influences; 4) last but not least factor is connected with the unique
possibility to conduct ethnohistorical studies on the process of great clush of cultures
resulting from the discovery, conquest and settlement of the Americas by Europeans and
covering a period of 500 years.
General preliminary remarks have been followed by the basic part of the article devoted
to the presentation of the history of relationship between the formation of anthropology and
studies of the Amerindians cultures. The first period of the history covers the Rennaissance
marked by extensive writing of Spanish, Mestizo and Indian croniclers, tkanks to whom
Europeans started to learn something about the native peoples of the New World. Their
"egzotic" image was not only composed of pieces of real observed facts and processes, but was
also formed by regular stereotypes of the "others" mixed with traveler's phantasies based
partially on ancient and medieval imaginations and resulted also from simple misunderstand­
ings of alien cultures. In spite of that mixture of European idiosyncrasies and descriptions of
the Amerindian reality many cronicles represented an unique documentary value. In majority
of them we can find authentic and detail observations supplemented by ethnographical com­
mentaries, sometimes containing even first theoretical considerations.
Travellers and missionaries reports played still very important role in the Enlightment as
a serious sources of information, but their authors did not originate from the Spanish empire
any longer, because majority of them were French, English and German. T o the most famous
and influencia] accounts of that period pertained works by J . Lafitau and A . von Humboldt.
In the 19th century dominated by positivism and evolutionism the Amerindian themes ap­
peared in writings of the first American field ethnographers (H.R Schoolcraft, J . Money) as
well as in works of theoretically oriented anthropologists (L.H. Morgan).
Representatives of classical diffusionism had no special interest in the Amerindian studies,
but some of them carried out serious fieldworks among native people of the Tierra del Fuego,
trying to find out data supporting the concept of the Supreme Being as an universal primordial
religious belief (M. Gusinde, W. Koppers). But the Amerindian studies became more attractive
for the epigonal adherents of diffusionism mostly interested in transoceanic contacts between
New and Old World centers of civilization.
The biggest impact of the Amerindian studies upon cultural anthropology took place in
the United States in the years of the domination of the Boasian school. All new developed and
leading anthropological orientations, including cultural relativism, configurationism, ethnopsychology, ethnolinguistics, studies of acculturation and culture areas approach, tested their
hipotheses and assumptions by earring out fieldworks among Native American societes. Those
research activities resulted in feedback gratiffications by creating new inspirations and impulses
to further development and omprovement of already established approaches and theories.
The American cultural anthropology has been studying the Amerindian population very
extensively in contrary to the British social anthropology specialised in fieldworks carried out
among African tribes and Asian peasant communities. However that trend in the cultural
anthropology of the United States became weaker explicitly after the I I World War. Many

33

500 LAT ODKRYWANIA A M E R Y K I

factors could be classified as responsible elements for that pfenomena but among most
important were following: 1) lowering social prestige of cultural anthropology among the
American Indians themselves and development of unfavorable atmosphere discouraging schol­
ars to visit reservations; 2) the rise of anti-American attitudes in the Latin American countries;
3) reorientation of fieldwork geography giving preferences to "new" more "attractive" and
ethnographically unexplored areas in Oceania, Black Africa, Asia and even Europe; 4)
emerging of new research problems facilitating the shift from the sudies of "primitive societes"
toward studies on modern complex societes including immigrant etnic, subcultural and religious
minorities and current transformations of the pluralistic American civilization.
The process of using Native American data for improvement of anthropology has
been also taking place in Europe, but rather in limited way. Structural studies initiated
by C . Levi-Strauss have been the best egzample of that kind of research. Almost all
data analysed by the French anthropologist were taken from the mythology, social or­
ganization and sacral art of the different Amerindian cultures. C . Lévi-Strauss could be
also treated as one of the last famous scholars who extensively utilized the Amerindian
material for the creation of original theoretical constructions, which strongly influenced
many social and humanistic disciplines. Since then Amerindian problem have not been
usually studying by theoreticians contributing to the general anthropology but rather by
regular "area specialists" trying to continue the process of New World discoveries in
benefit of better understanding the American Indian culture and history.
In the last part of the article the functions of current critical remarks on some results
of the Amerindian studies are presented. Special attention has been paid to the deconstructivistic approach enabling new interpretations of already established "objective knowl­
edge" and elimination of "scientific stereotypes" impact of which on the image of the
Indo-America "invented" by travellers, missionaries and anthropologists has been significant.
As an effect of this new approach current "discoveries" of Indian America are taking
place in two different dimensions: 1) it is a re-evaluation of all hitherto prevailing research
statements and the tendency to their reinterpretation; and 2) it is a continuation of the
original Amerindian studies on the basis of modernized methodology, theory and research
"praxis" respecting "emic" side of reality, stressing applied aspects of fieldwork results
in benefit of target societies, according to the principles of the "ethno-development" and
combining neglected areas of studies with efficient and prosperious approaches as ethnohistory,
ethnic studies or ecological anthropology.
Translated by the Author

Wódz Pawnisów; wg: Catlin 1844, vol. 2, tabl. 138

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.