5a9e8f729ea18b9b7aaf421fe63e2b92.pdf

Media

Part of Zaburzenia jedzenia jako fenomen kulturowy / Barbarzyńca 2008 nr 2 (12)

extracted text
Katarzyna
Kubat
B

Doktorantka W y d z i a ł u Historycznego Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie ukończyła
gender studies oraz etnologię i antropologię kulturową. Absolwentka s t u d i ó w
podyplomowych z zakresu zarządzania projektami i funduszami UE. Obecnie zajmuje
się pozyskiwaniem ś r o d k ó w ma działalność organizacji p o z a r z ą d o w y c h .

Zaburzenia jedzenia jako
fenomen kulturowy
nformacje o śmierci nikomu wcześniej nie­
znanej urugwajskiej modelki Luisel Ramos
obiegły świat, wywołując konsternację i obu­
rzenie. W sierpniu straciła przytomność podczas
pokazu, lekarze nie zdołali uratować jej życia.
Aby utrzymać linię, żywiła się wyłącznie liśćmi
sałaty - takie dane podaje internetowa encyklo­
pedia . Kolejna tragedia wydarzyła się w listo­
padzie w szpitalu w Sao Paulo, gdzie zmarła
21-letnia Ana Carolina Reston. Karierę modelki
rozpoczęła w trzynastym roku życia, nowe kre­
acje prezentowała w Japonii, Turcji i Meksyku,
a przez ostatnie miesiące życia jadła jedynie po­
midory i jabłka. W chwili śmierci przy wzroście
174 cm ważyła zaledwie 40 kg. Temat podjęli
nie tylko publicyści, sprawą zajęli się również
1

1

2

http://pl.wikipedia.org/wiki/Luisel_Ramos.
B M I (ang. Body Mass Index) jest to wskaźnik będący

ilorazem masy ciała liczonej w kilogramach i kwadratu

poważni urzędnicy państwowi, którzy domagają
się, aby dziewczęta o „rozmiarze zero" przestały
się pojawiać na wybiegach. Władze Madrytu za­
kazały miejscowym kreatorom zatrudniania na
wybiegu kobiet bez właściwego zaświadczenia
lekarskiego oraz z BMP wskazującym na znacz­
ną niedowagę . Kolejne doniesienia o niebez­
piecznej chorobie, która szaleje w świecie mody,
systematycznie potęgowały nastrój grozy. Do
krucjaty włączyły się gwiazdy srebrnego ekranu
- jedna z aktorek przyznała, że czasopisma ze
zdjęciami chorobliwie chudych dziewcząt ukry­
wa przed sześcioletnią córką.
Tajemnicza przypadłość dotyka kolejne oso­
by. Problem dostrzeżono w szkołach, pedago­
dzy robią wszystko, aby mu zapobiegać . Jeden
3

4

3

4

http://wiadomosci.onetpl/1384102,2678,kioskart.html.
„Gazeta Olsztyńska", 2A0.2007, http://wiadomosci.

wp.pl/kat,31314,wid,8665437,prasaWiadomosc.html.

wzrostu podanego w metrach (przyp. red.).

BARBARZYŃCA

PDQ8

Zaburzenia jedzenia jako fenomen kulturowy
z poradników dla kobiet w rubryce „gorący
temat" alarmuje, że wśród uczennic szkół ponadgimnazjalnych zapanowała dziwna moda
na grupowe odchudzanie. Kilka nastolatek po­
stanawia zgubić „dodatkowe" kilogramy, infor­
mują o swoim pomyśle koleżanki - te następnie
dołączają do zespołu. Po kilku tygodniach poja­
wiają się rywalki - na początku w klasie, później
w sąsiedniej szkole. Dziewczęta, dopingowane
do osiągania coraz lepszych wyników, rywalizują
i prześcigają się w wymyślaniu własnych diet.
Wspólnie się ważą, po czym porównują rezulta­
ty. I chociaż chudną, to uważają, że ciągle zbyt
mało . Podobny problem mają kobiety, które pra­
cując na odpowiedzialnych stanowiskach i wy­
chowując dzieci, muszą nieustannie dbać o swój
wygląd. Należą do pokolenia wychowanego na
supermenki i wydają się mieć idealnie ułożone
życie. Doskonale radzą sobie w trudnych sytu­
acjach, lecz w chwilach słabości, kiedy nikt nie
widzi, objadają się tylko po to, aby za moment
móc wszystko zwrócić. W ten sposób funkcjo­
nują przez lata, nie budząc żadnych podejrzeń
wśród najbliższych .
Autorstwo terminu anoreksja przypisuje się
dwóm osobom, które niemal równocześnie opi­
sały podobny zespół fizycznych objawów. Jed­
nym z badaczy jest William Guli, angielski
lekarz, drugim - francuski neurolog Charles
Lasegue. Bulimia od samego początku kojarzo­
na była raczej z moralnym, a nie medycznym
wymiarem żarłoczności. Wczesne przypadki
głodzenia wyrażały pogardę i wstręt do ciała oraz
5

6

5

„Tina", 16-18.04.2007, s. 20.

6

J. Podgórska, „Polityka", 7.10.2006, s. 106.

7

Por. S. Kurowski, Od ascezy do obżarstwa,

7

8

9

10

11

12

9

[w:] Oczywisty

Przyjaciół Polonistyki Wrocławskiej, Wrocław 1998, s. 52.
R. Przybylski, Pustelnicy i demony, Znak, Kraków 1994,

s. 77.

jego biologicznych funkcji. Ciało jako byt niedo­
skonały stanowiło siedlisko zła oraz przeszkodę
w wyzwoleniu dla duszy, zasługiwało zatem
na agresję. Asceza miała w sposób symboliczny
wyobrażać walkę z Szatanem i być potępieniem
grzesznego świata . Zjawisko umartwiania ciała
obecne było na początku chrześcijaństwa i w ca­
łym średniowieczu. Anachoreci, dążąc do zba­
wienia, poddawali się rozlicznym torturom, mię­
dzy innymi głodowali: „Niektórzy jadali bowiem
co drugi dzień, chociaż byli i tacy, którzy przyj­
mowali pokarm co piąty" . Osiemnastowieczni
medycy podobne praktyki będące demonstracją
pobożności i wyrzeczeniem się potrzeb zmysło­
wych określali mianem anorexia mirabilis .
R. Bell w swojej książce Święta anoreksja
przedstawia kronikę przypadków osób, które
świadomie rezygnowały z jedzenia i narzucały
sobie długotrwałe posty. Przypuszcza się, że na
anoreksję i bulimię chorowała między innymi
Joanna d'Arc. Święta Katarzyna z Sieny tortu­
rowała ciało, aby ujarzmić niższą część swojej
natury - przepasana łańcuchem nabitym gwoź­
dziami spała godzinę co dwa dni . Żywiła się
jedynie łyżką ziół dziennie, a kiedy zmuszana
była do spożycia czegoś więcej, wkładała patyk
do gardła i wymiotowała . Prawdopodobnie
chciała się w ten sposób zbuntować przeciwko
rodzinie, która zmuszała ją do małżeństwa.
Odmawiała jedzenia córka węgierskiego króla Małgorzata. Podobnie jak w historii Katarzyny,
głodówka miała być wyrazem sprzeciwu wobec
postanowienia ojca o wydaniu jej za m ą ż .

10

BARBARZYŃCA

Gdańskie

J.N. Vuarnet, Ekstazy kobiece, słowo/obraz terytoria,

Gdańsk 2003, s. 63.
11

J.R. Bemporad, Cultural and Historical Aspects of

Eating

Disorders, [w:] Eating Disorders, New York 1995, s. 407.
12

nu

M . M . Jablow, Anoreksja, bulimia, otyłość,

Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2001, s. 30-31.

urok biesiadowania, red. P. Kowalski, Towarzystwo
8

61

Ibid., s. 406.

62

Katarzyna Kubat

O d m o w ę jedzenia u t o ż s a m i a n o
z wielką siłą woli, głodujące osoby
adorowano i podziwiano. Niektóre,
jak Katarzyna czy Małgorzata, uzna­
ne zostały za uosobienie pobożności
i wyniesione do godności świętych.
Wierzono, że rezygnacja z cielesnych
przyjemności i umartwianie stano­
wią jedyną słuszną drogę godnego,
religijnego życia oraz prowadzą do
nieśmiertelności i przynoszą wieczną
chwałę. Dzięki wynalazkowi druku
rozpowszechniło się w Europie wiele
legend o „cudownych pannach" żyją­
cych bez jedzenia. Podobne przypadki
zostały odnotowane również po dru­
giej stronie Atlantyku, gdzie purytanie natknęli się na sprawę czarownic
z Massachusetts - donoszono, że su­
rowe głodówki sprawiały tym kobie­
tom „dziwną przyjemność" . Między
X V I a X V I I I wiekiem barwne historie
o pierwszych anorektyczkach zostały
wchłonięte przez kulturę ludową.
Niektórzy lekarze, podobnie jak du­
chowni, poddawali poszczące dziew­
częta wnikliwej obserwacji, chcąc do­
ciec, czy one rzeczywiście nie jedzą.
Znany jest przypadek jednej z „cu­
downych panien", którą przyłapano
na potajemnym jedzeniu, a następ­
nie stracono . Anoreksja przybierała
postać coraz bardziej jarmarczną FOT. HUBERT FRANCUZ
wygłodzone niewiasty prezentowano
na dworach i odpustach, składano im
wizyty i obsypywano podarkami. Sensacyjne towały wychudzone ciała swoich córek i sióstr
informacje o głodujących kobietach rozbudzały za odpowiednią opłatą. Jednym z takich przy­
ogromną ciekawość, dlatego rodziny prezen- padków była Sara Jacob, dziecko angielskiego
13

14

13

M . M . Jablow, op.cit., s. 32.

1 4

A. Gromkowska, Kobiecość

w kulturze globalnej.

Rekonstrukcje i reprezentacje, Wydawnictwo Wolumin,
Poznań 2002, s. 180.

BARBARZYŃCA E(1E|

Zaburzenia jedzenia jako fenomen kulturowy
farmera - rodzice czerpali zyski z pokazywania
córki gapiom dopóty, dopóki dziewczyna nie
umarła z wycieńczenia . W X I X wieku termin
„poszczące dziewczęta" wszedł do powszechne­
go obiegu oraz zadomowił się na dobre w euro­
pejskich czy amerykańskich słownikach i leksy­
konach. Poszczące panny ciągle były obiektem
zainteresowania i podziwu, a opisy ich sylwetek
przedstawiano w prasie. Wielka popularność
„niejadków" inspirowała coraz więcej kobiet
i stymulowała do naśladowania podobnych za­
chowań .
Epoka wiktoriańska jest momentem, kiedy
wśród elit pojawia się nowy ideał kobiecego
piękna i stylu życia. Idealna dama, zamknięta
w czterech ścianach bawialni, miała ucieleśniać
delikatność, słabość i podległość. Dziwne zacho­
wania przypominające zaburzenia jedzenia tłu­
maczono wyjątkową podatnością na załamania
nerwowe. Typowym problemem była sitofobia
- chorzy odmawiali przyjmowania pożywienia,
które rzekomo było zatrute. Kolejna jednostka
chorobowa to chlorosis (blednica), odznaczająca
się brakiem apetytu, ogólnym zmęczeniem oraz
anemią - w potocznej świadomości kojarzyła
się z niezaspokojeniem płciowym i miała wy­
stępować u ludzi zamożnych . Kwestią, która
wydaje się szczególnie interesująca, jest stosunek
objawów do obowiązującego wówczas pojęcia
kobiecości oraz ideału urody. Symptomy chlorozy odbijały się w modelu kobiecego piękna
utożsamianego z „mdlejącym urokiem", bla­
dością i kruchością. Popularnym schorzeniem,
które pod wieloma względami mogło przypomi­
nać dzisiejszą anoreksję, była przede wszystkim
histeria .
15

16

17

18

63
Sposoby przejawiania się zaburzeń jedzenia
oraz ich rozumienie są historycznie zmienne
- wszelkie interpretacje odzwierciedlają głów­
ne poglądy i wierzenia obowiązujące w danej
epoce. Problem został ostatecznie opisany w ka­
tegoriach medycznych i zdiagnozowany jako
choroba psychosomatyczna. Oznaki pobożno­
ści zaczęto postrzegać jako objawy chorobowe.
Głodówki przeniesiono ze sfery religijnej do
świeckiej, następnie poddano medycznej obrób­
ce. „Właściwa" anoreksja rozpowszechniła się
wraz ze zmianą standardów urody w latach trzy­
dziestych X X wieku, kiedy pojawiły się mody na
rozmaite diety będące nową formą manifestacji
określonego stylu życia .
Bulimia nie doczekała się tak barwnego
i szczegółowego opisu jak anoreksja, chociaż
jej obecność została odnotowana j u ż w I I w. n.e.
przez Galena, który użył słowa bulimis do opisu
jednostki chorobowej objawiającej się nienatu­
ralnie dużym apetytem. Na przestrzeni dziejów
termin bulimia sporadycznie pojawia się w pi­
śmiennictwie medycznym, mimo iż indukowa­
ne wymioty były przez wieki znane jako druga,
obok upuszczania krwi, technika odtruwająca
organizm .
Problem został jednoznacznie zdefiniowany.
Poza oficjalną wiedzą medyczną funkcjonuje
„drugi nurt" - pełna niespójności i ąuasi-teoretycznych uproszczeń wiedza potoczna. Kultura
popularna jest głównym źródłem danych na
temat obydwu chorób, zwykle są to informacje
pobieżne i fragmentaryczne, stanowią kompila­
cję obiegowych opinii, plotek, dawnych wierzeń
i wątków medycznych. Mamy tutaj także do czy­
nienia z pewnym przetworzeniem naukowych
19

20

15

J.R. Bemporad, op.cit., s. 403.

18

A. Gromkowska, op.cit., s. 180-182.

16

M . M . Jablow, op.cit., s. 32.

19

A. Giddens, Nowoczesności

17

M . Pilecki, Historia zaburzeń

odżywiania

się, [w:] Ano­

reksja i bulimia psychiczna, red. B. Józefik, Wydawnictwo
Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 1996, s. 17.

{]{){]) P D 0 8

BARBARZYŃCA

2002, s. 145.
20

M . Pilecki, op.cit., s. 18.

tożsamość,

P W N , Warszawa

Katarzyna Kubat

64

sądów, które umożliwia racjonalizację fenomenu jak gwiazdy filmowe. Najpierw zaczynają
Uczyć
na poziomie „zdroworozsądkowego myślenia" kalorie. Potem szukają diet. W końcu zaczynają się
i zredukowanie jego złożoności. W takiej formie głodzić i chorują . Dzieje się tak dlatego, że w na­
wyobrażenie o anoreksji i bulimii jest powszech­ szej kulturze atrakcyjność fizyczna jest większym
nie przyswajalne, a zjawisko staje się czymś oczy­ atrybutem kobiet niż mężczyzn.
Przedstawiane
wistym. Za przykład mogą posłużyć fragmenty przez media sylwetki chudych kobiet są dla wielu
tekstu zamieszczonego w pewnym portalu in­ nastolatek synonimem urody i atrakcyjności
sek­
ternetowym: Anoreksja [...] jest jedną z nowych sualnej ^. Dziewczęta
chcą za wszelką cenę zyskać
chorób cywilizacyjnych [...] Osoby
wykazujące figurę top modelki (• • - j . A wszystko zaczyna się
zaburzenia łaknienia zwykle charakteryzują
się tak niewinnie. Kilka nastolatek zauroczonych fi­
takimi cechami osobowości,
ja\ perfekcjonizm, gurą znanych z telewizji modelekpostanawia się
wysoki poziom aspiracji i ambicji [...] Uważa się, odchudzić. Cóż w tym
złego?
że anoreksja może być objawem schizofrenii lub
Przedstawione poglądy odzwierciedlają kul­
choroby afektywnej. [...] Bulimia (bulimia ne­
turowy mechanizm - zagadkowe i niepokoją­
rvosa) to odwrotność
anoreksji [...] Waga chorych ce zjawisko zostaje wytłumaczone i przez to
waha się. Od wyniszczenia stosunkowo szybko do­
oswojone. Mamy tutaj do czynienia z czymś, co
chodzi do patologicznej otyłości. [...] Chorzy na
Peter L . Berger i Thomas Luckmann określili
bulimię są głodni zaraz po zjedzeniu. [...] Często
mianem „terapii" - zastosowaniem takich me­
objadają się w nocy. [...] To dążenie do idealnego chanizmów pojęciowych, które umożliwiają za­
wyglądu jest naturalne dla naszego gatunku. Od chowanie aktualnych czy potencjalnych dewian­
tysięcy lat stawiano wyżej walory fizyczne nad
tów w obrębie ustalonej definicji rzeczywistości.
umysłowymi.
Mężczyźni
zawsze oglądali się za
Dewiacja zostaje zracjonalizowana przez „nie­
pięknymi kobietami [...] W ten sposób rodzi się fachowców" w ramach obowiązującej potocznej
fobia. Kobiety posiadają bardziej złożoną
psychikę wiedzy o świecie i włączona do symbolicznego
niż mężczyźni [.. J .
uniwersum, co gwarantuje jego trwanie. Na
Komunikaty preparowane przez kulturę ma­ „poziomie ekspertów" stworzona zostaje teoria
sową przedstawiają zaburzenia jedzenia jako dewiacji, aparat diagnostyczny i system lecze­
zjawisko dziwne i niezrozumiałe. Przyczyna nia . Ponadto potwierdza się tutaj przekonanie
Susan Sontag o tym, że choroby najbardziej ta­
chorób - w dalszym ciągu nie do końca j asna dla
profesjonalistów - w odniesieniu do najprost­ jemnicze, czyli uważane na gruncie medycznym
szych skojarzeń znajduje poręczne wyjaśnienie. za wieloprzyczynowe, niosą w sobie ogromny
Nadmierna koncentracja na wyglądzie, ciągłe potencjał jako metafory zła moralnego czy spo­
odchudzanie oraz zapatrzenie na celebrytów łecznego .
popkultury to podstawowe składniki zdrowo­
Z jednej strony choroby przedstawione są
rozsądkowej etiopatologii: Marzą, by
wyglądać jako bardzo niebezpieczne, z drugiej otacza się
22

2

24

25

2 1

26

27

21

22

23

http://prace.sciaga.pl/50481.html.
„Rzeczpospolita", 14.04.2006.
http://www.słowo.com.pł/?dod=3&id=5881.

24

„Zdrowie", 3/2007, s. 54.

25

„Tina", op.cit., s. 20.

2 6

P.L. Berger, T. Luckmann, Społeczne

rzeczywistości,
2 7

tworzenie

PIW, Warszawa 1983, s. 179-183.

S. Sontag, Choroba ja\o metafora. AIDS

i jego metafory,

PIW, Warszawa 1999, s. 65.

BARBARZYŃCA

EDD8

Zaburzenia jedzenia jako fenomen kulturowy
je aurą sensacji. Podobnie jak kiedyś „cudowne
panny", tak dzisiaj kobiety z oznakami anoreksji,
zwłaszcza gdy należą do „wyższych sfer", wzbu­
dzają niezdrowe zainteresowanie połączone
z fascynacją: Zapadnięte policzki, wystające
żebra
i łopatki- Tak dziś wygląda jedna z sióstr Olsen,
Mary-Kate. W dorosłość weszła ze 150 milionami
dołarów na koncie, była szczęśliwie
zakochana
[...] W prasie zaczęły się pojawiać
pierwsze ko­
mentarze dotyczące problemów,
jatye Mary-Kate
ma z jedzeniem. Reporter jednej z gazet tak
'
cjonowal kolację jednej z sióstr Olsen w modnej
restauracji: „Zamówiła
pomidora. Pokroiła go
na sześć części i bardzo powoli, kawałek po ka­
wałku, starała się go zjeść. Widać było, że sprawia
jej to trudność. W końcu jedna\ńc udało. To było
wszystko, co zjadła tego wieczoru" . Anoreksja
jest jednym z najmroczniejszych sekretów
świata
mody. Teraz jej ofiarą może paść wielki koncern
projektancki. To, o czym do tej pory
plotkowało
się w sieci, teraz podano w formie oficjalnej infor­
macji: Allegra Versace, 20-letma cóĄa Donatelli
i spadkobierczyni imperium Versace, jest chora na
anoreksję Opisy prezentujące zjawisko bulimii wywo­
łują raczej negatywne skojarzenia. Sama nazwa
„wilczy apetyt", wskazując obecność niepoha­
mowanych impulsów, w sposób jednoznaczny
odwołuje się do wyobrażeń o zwierzęcej naturze
człowieka. Choroba poprzez metaforyczne „odczłowieczenie" postrzegana jest jako bardziej
złowroga . Jedna z młodych gwiazdek show-businessu, Lindsay Lohan, wyznała, że była do
tego stopnia chora i obolała, że nie miała siły się
u m y ć . Znajomy cierpiącej od 16. roku życia na
r e l a

29

29

30

31

28

http://katalog.bizz.pl/index.

php?engine=tekst&nid=5892&cid=118.
29

http://zyciegwiazd.onet.pl/1409398,l,allegra_krolewna_

anoreksji,artykul.html.
30

S. Sontag, op.cit., s. 125.

nu

BARBARZYŃCA

65
bulimię Britney Spears opowiada, jak objadała
się chipsami, lodami, słodyczami i colą, po czym
z poczuciem winy zmuszała się do wymiotów .
Z wyniszczającą chorobą zmagała się Jane Fon¬
da: Byłam bułimiczką
prawie trzydzieści
łat.
Zwracałam
niemał każdy posiłek, k y
zjadłam.
Kiedy to się zaczęło, nie było jeszcze nazwy na
tę chorobę. A ja przez wszystkie te łata nie po­
wiedziałam
o tym nikomu. Ta\ strasznie się tego
wstydziłam.
Uważałam,
że jestem obrzydliwa.
Wiem też, że ze względu na chorobę rozpadały się
moje związki .
Sam sposób, w jaki mówi się o znanych ko­
bietach dotkniętych chorobą, wywołuje ambiwa­
lentne odczucia. Zwłaszcza anoreksja przestaje
być traktowana jako coś złego - w otoczeniu
dworów, fleszy i czerwonych dywanów nabiera
atrakcyjności, zaczyna być postrzegana jako eks­
kluzywna forma kreacji, model tożsamości wyra­
stającej ponad przeciętność. Co istotne, choroby
przedstawia się obok wiadomości o środkach
odchudzających i dietach oraz zdjęć wychudzo­
nych modelek. To wprowadza dziwne napięcie
i dodatkowo neutralizuje negatywne skojarze­
nia związane z anomalią. Kontekst, w jakim
podaje się informacje o chorobach - nacisk
na modelowanie ciała połączony z prezentacją
arsenału narzędzi koniecznych do osiągnięcia
idealnego wizerunku, komunikaty utożsamiają­
ce powodzenie ze szczupłą sylwetką - sprawia,
że zaburzenia jedzenia mogą zostać uznane za
środek umożliwiający stworzenie pożądanego
image. Media, przedstawiając groźne zjawisko przy równoczesnym lansowaniu patologicznego
piękna oraz nacisku na autokreację - dostarczają
32

tór

33

31

http://wwwAinomaniak.pl/ploAi/ploAi/ploAa.

php?p=3992.
32

http://muzyka.onet.pI/l

33

„Twój Styl", 12/2006, s. 47.

0172,1501975,plotki-html.

Katarzyna Kubat

66
pewnego wzorca ułatwiającego osobom o okre­
ślonych predyspozycjach ekspresję intrapsychicznych problemów
Objawy bulimiczne i anorektyczne prezen­
tuje się coraz częściej na łamach książek. Na
anoreksję cierpi, stworzona przez M . Gretkowską, Sandra K. - pracownica agencji reklamowej,
która po kolejnej kuracji odchudzającej odkrywa
w sobie dar jasnowidzenia, następnie staje się
etatową wieszczką przepowiadającą notowa­
nia giełdowe. Ważne miejsce zajmuje literatura
dydaktyczna dla nastolatek, która z założenia
powinna zniechęcać i odstraszać - opisy kon­
kretnych przypadków, oprócz funkcji ilustracyj­
nej, mają stanowić potwierdzenie teorii o przyczynowo-skutkowym związku kultu szczupłej
sylwetki i autodestrukcyjnych zachowań. Jed­
ną z bardziej popularnych pozycji jest książka
W Lachowicz Przeklinam cię, ciało. Jak można
się domyślić, jest to tekst o nastolatce, u której
burza dojrzewania wyzwala patologiczne skłon­
ności - bohaterka głodzi się, potem sięga po
narkotyki, zapada na anoreksję, później bulimię.
Kolejnym przykładem jest książka H . Hassemuller W sidłach anoreksji. Tutaj znowu młoda
i delikatna dziewczyna przeżywa kryzys zwią­
zany ze zmianami zachodzącymi w jej ciele.
Postanawia je kontrolować, pragnie schudnąć,
w efekcie doprowadza się do anoreksji.
Anorektyczki zostają ikonami masowej wy­
obraźni - przykładem mogą tu być słynne bliź­
niaczki Samanhta i Michaela - „współczesne
święte anoreksji". Siostry obiecały sobie, że tak
długo będą się odchudzać, dopóki jedna z nich
nie umrze. Ich przerażające zdjęcia obiegły cały

34

Por. M.F. Rogers, Barbie ja\o i\ona kultury,

Wydawnictwo Literackie Muza, Warszawa 2003, s. 139.
35

3 6

34

36

- człowiek

maszyna, red. A. Celińska, K. Fidler

Stowarzyszenie Antropologiczne „Archipelagi Kultury",
Kraków 2005, s. 201.

http://porcelanowe.lap.pl/site/pro.php.
Por. K. Moskwa, www.obsesje.kompulsje.manipulacje.com,

Anoreksja i bulimia w sieci, [w:] Człowiek

świat. Podobne znaczenie przypisuje się postaci
Karen Carpenter, zmarłej na anoreksję w 1983
roku wokalistki The Carpenters, popularnego
duetu z lat 70. Kontrowersyjny reżyser Todd
Haynes nakręcił fdm krótkometrażowy Super¬
star: The Karen Carpenter Story, opowiadający
0 umieraniu piosenkarki. Niezwykłość projektu
polegała na tym, że w fdmie zagrały lalki Barbie
- reżyser zestawił chorobę z lansowanym pato­
logicznym ideałem piękna .
Prawdziwą „kopalnią" - nietrwałych wpraw­
dzie, ale atrakcyjnych z punktu widzenia an­
tropologa - tekstów są internetowe pamiętniki
anorektyczek i bulimiczek oraz strony „pro-ana"
propagujące alternatywny sposób odżywiania:
Pro-ana to styl życia, dążenie do
doskonałości,
perfekcji, panowanie nad sobą i nad własnym
ciałem*. Błogi są relacjami z prywatnych wojen
toczonych codziennie z własną cielesnością,
autorki informują o wykonanych ćwiczeniach
1 składzie przyjętego pokarmu. Czytając swoje
dzienniki, dziewczyny kontrolują się i dopingują
nawzajem, śledzą sukcesy i porażki towarzyszek,
wymyślają nowe strategie w walce ze wspólnym
wrogiem. Ujawniając publicznie wstydliwe se­
krety, świadomie narażają się na krytykę i ka­
rzące spojrzenia, co ma zwiększać motywację
do kolejnych zmagań oraz skuteczność wykorzy­
stywanych technik. Dziewczynom przyświeca
ten sam cel : musze być chuda musze po prostu
musze;] a z waszą pomocą i moją motywacją
na
pewno się to uda;) nie mogę zawieść siebie dość
użałania się;) czas zacząć prawdziwą
wałkf o to
co kocham ... kości... chudość... :) do zobaczenia
moje
siostrzyczki:*:*:™

37

http://chuda-bede.blog.onet.pl/.

zwierzę

BARBARZYŃCA

EDD8

Zaburzenia jedzenia jako fenomen kulturowy

Fora internetowe pełnią funkcję centrów
informacyjno-doradczych, gdzie każdy może
zgłosić problem lub zwrócić się z zapytaniem,
a poruszona kwestia jest poddawana dyskusji.
Najczęściej konsultuje się sprawy diet, środków
odchudzających oraz innych wypróbowanych
metod redukowania wagi. Bywalczynie forów czy
blogów tworzą w sposób spontaniczny zwarte gro­
no i afirmują patologiczny sposób bycia - niektóre

38

E. Goffman, Piętno.

nU

Rozważania

o zranionej tożsamości,

BARBARZYŃCA

67

rzeczywiście są chore, niektóre do tego aspirują.
Posługują się slangiem, konstruują własne stereo­
typowe wzorce zachowań, mają silne poczucie
przynależności do grupy i są przekonane o jej
elitarnym charakterze. Odwołując się do Goffmanowskiej klasyfikacji dewiantów, podobne subspołeczności można by określić mianem sekciarskich
- ze względu na kolektywne i demonstracyjne
zaprzeczanie społecznemu porządkowi . Warto
38

Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk2005, s. 186-188.

Katarzyna Kubat

68
jednak zwrócić uwagę, że chociaż negują niektó­
re tradycyjne wartości - takie jak życie i zdrowie,
przez co muszą ukrywać swoją działalność - to
jednak doprowadzają do skrajności ideały akcep­
towane w kulturze dominującej, takie jak orien­
tacja na sukces, szczupła sylwetka.
Istotny jest sposób, w jaki chore postrzegają
siebie i swoje zaburzenia. Anorektyczki są z sie­
bie zadowolone - w ich własnym mniemaniu
anoreksja jest manifestacją skrajnego perfekcjonizmu i siły charakteru: ty NIE
POTRZEBU­
JESZ jedzenia [...] głodowanie
jest
przykładem
siłnej wołi [...] medowaga odpowiada perfek­
cyjnemu ciału . Wychudzone ciało i sterczące
kości symbolizują triumf nad popędami i wy­
mykającą się spod kontroli cielesnością oraz
apetytem, tym samym gwarantują sukces i dobre
samopoczucie: będziesz mogła zobaczyć
swoje
piękne, piękne kości [...] kości są czyste i gładkie/
wyraźne. Tłuszcz jest brudny i wisi na tobie jak
spadochron . Masz kości „na wierzchu", a to jest
piękne".
Bulimiczki uważają swoje praktyki za dys­
funkcjonalne i wstydliwe, czują wstręt do sie­
bie. Żyją z poczuciem porażki: Ja wałczę z tym
ścierwem juz kupę czasu ciągłe powtarzam sobie
ze to ostatni raz ałe zawsze wychodzi inaczej :(
nie potrafię sobie z tym poradzić jest to bardzo
uciążłiwe
[...] mam przez to baaaardzo niska
samoocenę
popadam w stan monotonni i małej
depresji nic mnie nie cieszy tak jak kiedyś bo nie
czuje się ładna atrakcyjna tylko jak hipopotam
z opuchniętym
gardłem" .
Anoreksja postrzegana jest w tym kontek­
ście jako najlepsza metoda pozwalająca osią­
i9

40

2

39

40

gnąć wymarzoną sylwetkę - nie tylko szczupłą,
ale wręcz chudą: ja chce schudnąć!
nienawidzę
swojego odbicia w lustrze, przy wzroście 164
mam 67 kg masakra ...każdego dnia czuje się jak
ohydna świnia!!! przez ostatnie kilka
byłam
na głodówce,
ale niestety miałam napad-a raczej
kiłka-me
mogę juz tak żyć....ja chce mieć anę,
marze o tym codziennie i nic nie wychodzi... ,
ja na prawdę chcę schudnąć!!!!!
pomóżcie
mi. co
mam zrobić?? ja też chcę być taka jak wy -Ano­
rektyczki- chudość jest piękna a me takie zwały
tłuszczu jak ja mam. przy wzroście 170 ważę 61
kg jestem grubą
Świnią .
Niewłaściwe zachowania żywieniowe mogą
być w odczuciu osób chorych źródłem rzeko­
mych korzyści, co sprawia, że trwanie przy nich
staje się wygodne . Przede wszystkim zarówno
anoreksja, jak i bulimia stanowią znakomity
sposób na sterowanie otoczeniem i unikanie
sytuacji trudnych. Należy tutaj powtórzyć za
Goffmanem, nawiązując do jego teorii piętna,
że możliwość usprawiedliwiania swoich niepo­
wodzeń stanowi wprawdzie drugorzędną, ale
jednak konkretną korzyść dla nosiciela skazy.
Dodatkowo doświadczenie męki, w kontekście
powszechnych przekonań o związku cierpienia
z życiową mądrością, ewokować może wyobra­
żenia ukrytego błogosławieństwa . Manipulacje
jedzeniem zasadniczo wypełniać mają emocjo­
nalną pustkę, ucieczka w jedzenie lub „niejedzenie" pozwala odizolować się od problemów
i otaczającego świata. Wypowiedzi zaburzonych
internautek odzwierciedlają jednak jeszcze inne,
szersze zjawisko, które dotyczy całej kultury
ponowoczesnej, a mianowicie problem z okred

m

43

44

45

46

http://www.umierajaca-dusza.blog.pl/.

44

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.

Ibid.

html?f=11181&w

= 42128842.

41

http://porcelanowe.lap.pl/site/dlaczego.php.

45

42

http://users.nethit.pl/forum/read/necrosa/4096116/.

[TA PRACA N I E BYŁA CYTOWANA], s. 104.

43

http://Ąsiegi.emix.net.pl/wyswietl.php?user=bulimia.

4 6

S. Abraham, D . LIeveIlyn-Jones, Anoreksja

...op.cit.

E. Goffman, op.cit., s. 41-42.

BARBARZYŃCA

PD08

Zaburzenia jedzenia jako fenomen kulturowy
śleniem własnej tożsamości i nieustanny trud jej
konstruowania .
Materiały zamieszczone w sieci jednoznacz­
nie wskazują, że patologię można potraktować
jako jedną z wielu ofert dostępnych na szerokim
rynku image ow . Wszelkie niekonwencjonalne
zachowania żywieniowe, dając poczucie nie­
powtarzalności i kontroli, stają się tym samym
elementem kreacji i pozwalają skonstruować
atrakcyjny dla niektórych osób wizerunek .
Charakterystyczny wygląd czy sposób bycia po­
zwala wyróżnić się spośród innych, daje złudze­
nie bycia oryginalnym i przekonanie o wyjąt­
kowości własnej osoby. Jednocześnie znajduje
potwierdzenie i uzasadnienie w systemie obo­
wiązujących w grupie norm i wartości. Przej­
mując aprobowane i stypizowane wzorce za­
chowań, identyfikując się z resztą „plemienia",
jednostka realizuje gotowy projekt tożsamości
- nieustające manipulacje jedzeniem oraz cia­
łem są elementem rozpaczliwej walki o to, aby
tę tożsamość utrzymać.
Rozpatrując zjawisko z a b u r z e ń jedzenia,
należy przede wszystkim przywołać koncepcje
reakcji społecznej. W przeciwieństwie do teorii
etiologicznych nie koncentrują się one na przy­
czynach patologii, kładą za to nacisk na procesy,
podczas których dochodzi do uznania konkret­
nych jednostek za dewiantów . Wedle założeń
interakcjonizmu symbolicznego, gdzie zwykle
wykorzystuje się metaforykę zaczerpniętą z te­
atru, rzeczywistość społeczna utożsamiona jest
47

48

49

50

4 7

Por. J. Barański, Socjotechnika, między

magią

a

analogią,

69
z nieustannym działaniem, którego istotą jest
ciągła definicja sytuacji. I co szczególnie ważne
w kontekście tych rozważań, elementem central­
nym interakcji jest wyobrażanie sobie tego, jak
jest się widzianym z perspektywy drugiej osoby.
W konsekwencji stabilizuje się lub modyfikuje
własną rolę, wykorzystując zestawy gotowych
identyfikatorów, i dostosowuje ją do oczekiwań
grupy^ .
Odwołując się do powyższych ustaleń, moż­
na przyjąć, ze teksty kultury definiują rolę,
dostarczają środek, za pomocą którego osoby
0 pewnych predyspozycjach mogą demonstro­
wać wewnętrzny problem, równocześnie redu­
kując rzeczywistość do granic własnej słabości .
Wypreparowany wzorzec - ściśle powiązany
z systemem znaków i symboli, określając i na­
rzucając społecznie aprobowane ramy ekspresji,
powoduje, ze patologia przejawia się w taki, a nie
inny sposób. Tworzy powszechnie zrozumiałą
1 czytelną fasadę szaleństwa, stereotypowe wy­
obrażenie choroby umożliwiające klasyfikację.
Jest składnikiem zarówno subiektywnego, jak
i obiektywnego świata. Mechanizm ten został
opisany przez Bergera i Luckmanna: Opętanie
mieszkańca
haitańskiej
wioski, który zinternalizujepsychologię
voodoo, zaczyna się od momentu
odkrycia pewnych dobrze zdefiniowanych oznakPodobnie nerwica nowojorskiego intelektualisty,
który zinternalizuje psychologię
freudowską,
za­
czyna się od stwierdzenia pewnych dobrze znanych
symptomów .
1

52

53

Wydawnictwo Fundacji Humaniora, Poznań 2000,

Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków

s. 78-81.

2001, s. 136-137.

50

48

Ibid.

49

Por. I . Wojciechowska, Kiedy ciało ma decydujący

1993, s. 261-262.

w sprawie wartości
tożsamości

człowieka

- drogi prowadzące

glos
do

anorektycznej, [w:] A. Suchańska, Podmiotowe

ispoleczno-kulturowe uwarunkowania anoreksji,

W)

A. Siemaszko, Granice tolerancji, PWN, Warszawa

PD08

BARBARZYŃCA

51

Ibid., s. 268-269.

52

R. Bastide, Socjologia chorób

psychicznych, PWN,

Warszawa 1972, s. 368.
53

P.L. Berger, T. Luckmann, op.cit., s. 270.

Katarzyna Kubat

70
Choroba jest społecznie wytwarzana, powsta­
je w procesie komunikacji, oddziaływań pomię­
dzy jednostką a otoczeniem w odniesieniu do
zbiorowych wyobrażeń i obowiązującej wiedzy.
Objawy przekształcają się w przekazy, chory
odgrywa swoją rolę według przygotowanego
scenariusza, który będąc częścią symbolicznego
uniwersum, odzwierciedla powszechne wartości
i niepokoje . Kultura popularna, dostarczając
informacje na temat obydwu chorób, nie tyl­
ko proponuje gotowy sposób na demonstrację
wewnętrznego konfliktu, ale daje gwarancję,
że zostanie on poprawnie odczytany, ponadto
umożliwia racjonalizację zjawiska. Włączenie
go w system wiedzy potocznej sprawia, że de­
wiacja przestaje zagrażać spójnemu obrazowi
świata i tym samym umożliwia jego trwanie.
Komunikaty o zaburzeniach jedzenia z jednej
strony odzwierciedlają niespójności i kulturo­
we ambiwalencje, z drugiej poddają dewiację
kontroli .
Warto zwrócić uwagę, że problem przeraża
i budzi strach, ale również fascynuje. Element
chaosu, irracjonalność kojarzona z patologią od
wieków wywołują pewną ekscytację. Tym, co przy­
ciąga, jest ciemna strona psychiki, element tajem­
nicy związany z obcością. Dewiacja, należąc do
innego porządku, wieloznaczna i przepełniona
symboliczną głębią, pociąga i odpycha jedno­
cześnie. Wyzwala emocje będące połączeniem
podziwu i trwogi, zaciekawienia i niechęci. Ta
ambiwalencja jest odzwierciedleniem nie tylko
stosunku do obcości . Przede wszystkim przy­
pomina postawę wywołaną obecnością sacrum .
54

55

56

57

54

R. Bastide, op.cit., s. 366-367.

55

K. Moskwa, Zaburzenia jedzenia w

ujęciu

antropologicznym, [w:] Problemy psychologii i kultury,
„ALBO albo", 4/2004, s. 51.
56

Por. Z. Benedyktowicz, Portrety „obcego".

Już Stary Testament tłumaczy pojawienie się sza­
leństwa boską ingerencją, choroba psychiczna
greckich herosów miała być karą zesłaną przez
rozgniewanych bogów, koncepcję „boskiego sza­
leństwa" można odnaleźć w pismach Platona .
Chorobie przypisuje się więc znamiona świętości,
nieziemski - czasem boski, czasem demoniczny charakter dewiacji powoduje, że lęk i groza w jej
obliczu przeplatają się z chęcią zbliżenia. Dziw­
na, niebezpieczna i niesamowita stanowi swoisty
ekwiwalent sacrum - tym należy tłumaczyć jej
siłę oddziaływania, ciągłą obecność i niezmienne
zapotrzebowanie na szaleńców.
Przenosząc problem na poziom psychologii
kultury, można się dopatrzyć związku dewiacji
z doświadczeniem ofiary i opisać zjawisko we
właściwych mu kategoriach. Istotą tego zbioro­
wego i uniwersalnego w swym wymiarze rytuału
jest poświęcenie jednostki dla jakichś wyższych
celów - zwykle przebłagania sił nadprzyrodzo­
nych. Postać kozła, wokół której koncentruje się
cykl ofiarniczy, powinna być personifikacją ar­
chetypowego, transkulturowego pod względem
formy i treści syndromu cienia. Ofiara, której wy­
bór ma publiczny charakter, konfrontuje jednost­
ki z doświadczeniem granicznym - tematami
śmierci, cierpienia, życia czy lęku, odpowiadając
tym samym na najbardziej pierwotną ludzką
potrzebę. W figurę kozła ofiarnego wpisywać się
mają najbardziej destrukcyjne tendencje tkwiące
w kulturze. Spośród wielu następujących kolejno
sekwencji procesu szczególnie ważny wydaje się
tutaj moment demonizowania ofiary, kiedy to na
wytypowaną jednostkę przerzucane są zbiorowe
58

59

57

Ibid, s. 160.

58

W A . Brodniak, Choroba psychiczna w

społecznej,

świadomości

Oficyna Naukowa, Warszawa 2000,

s. 65-83.
Od stereotypu

do symbolu, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego,

5 9

Por. M . Sznajderman, Zaraza. Mitologia dżumy,

cholery

i AIDS, Semper, Warszawa 1994, s. 5-7.

Kraków 2000, s. 148-150.

BARBARZYŃCA

PD08

Zaburzenia jedzenia jako fenomen kulturowy
winy, lęki i nieszczęścia. Kolejnym etapem jest
unicestwienie, dzięki któremu społeczność inte­
gruje się i odradza na nowo .
Kozioł ofiarny staje się ważną figurą wy­
obraźni zbiorowej, cykl ofiarniczy odtwarza
proces stworzenia kosmosu, oczyszczenia i od­
nowy. Projekcja elementów chaosu na zidentyfi­
kowany uprzednio obiekt umożliwia zbiorowo­
ści uwolnienie i zneutralizowanie potencjalnie
dezintegrujących składników. I chociaż związki
z archetypowym jądrem uległy degradacji, to
w pozornie niewinnych zachowaniach, takich
jak plotkowanie czy publiczne poniżanie, moż­
na się dopatrzyć archaicznych śladów - podob­
ne reakcje mają wyrażać kolektywną tęsknotę
za doświadczeniem granicznym . Należy tutaj
wspomnieć również o figurze błazna, roli odgry­
wanej zwykle przez małomiasteczkowego pijaka
czy wiejskiego idiotę . Stabilizacyjną funkcję
dewiacyjnych zachowań podkreśla K.T. Erikson.
Zapotrzebowanie na aberracje wiąże się z ko­
niecznością nadawania systemowi większej spój­
ności i wyrazistości, o uznaniu pewnych postaw
za patologiczne decyduje widownia społeczna,
kierując się swoim kapryśnym i selektywnym
zainteresowaniem. Co szczególnie istotne, celem
formalnych instytucji kontroli nie jest wbrew
pozorom zwalczanie nietypowych zjawisk, ale
utrwalanie i utrzymywanie ich na stałym po­
ziomie .
Egzemplifikacją przedstawionych powyżej
teorii mogą być wydarzenia związane z włoskim
tygodniem mody, kiedy to na ulicach miast poja­
wiły się billboardy przedstawiające zdjęcia nagiej
anorektyczki - francuskiej aktorki Isabelle Caro.
Założeniem kampanii promującej jedną z firm
60

61

62

63

6 0

Z.W Dudek, A. Pankalla, Psychologia kultury, Eneteia,

Warszawa 2005, s. 272-281.
61

Ibid., s. 283-288.

W)

PD08

71
odzieżowych było, obok celów marketingowych,
uczulenie na problem zaburzeń odżywiania
wśród młodych kobiet. Zwierzenia bohaterki
projektu, która - jak podkreślano - zna pięć
języków, jest specjalistką w jeździe figurowej
na lodzie i gra na skrzypcach, zamieszczono
we włoskim wydaniu magazynu „Vanity Fair",
0 cierpieniu i trudnym dzieciństwie informo­
wała dodatkowo na swojej stronie internetowej.
Kontrowersyjna akcja wywołała falę dyskusji,
mimo że uzyskała oficjalne poparcie włoskiego
ministerstwa zdrowia. Podawano w wątpliwość
zasadność projektu, alarmowano, że jest bez­
użyteczny, a nawet szkodliwy. Napięcie wzmoc­
nił fakt, że autorem przedsięwzięcia był fotograf
1 prowokator Oliviero Toscani, który wsławił
się użyciem w kampanii reklamowej Benettonu
zdjęć skazańców czekających na wyrok śmierci
i mężczyzny umierającego na AIDS .
64

# # # #

Jak widać, antropologiczna analiza dostarcza
argumentów, które uniemożliwiają redukcję fe­
nomenu zaburzeń jedzenia jedynie do parame­
trów medycznych. Systemy znaczeń i symboli
skoncentrowanych wokół zagadnienia, a także
mechanizmy, które je generują i utrwalają, po­
zwalają ulokować zjawisko w porządku m i ­
tycznym - bardziej n i ż w lekarskim rejestrze.
Aberracje nie tylko stanowią element kultury.
Są przede wszystkim specyficznym sposobem
komunikacji i pełnią ważną funkcję społeczną.
Można więc stwierdzić, że szaleństwo - będąc
wspólnym wytworem - rozgrywa się tak samo
w psychice chorego, jak i w wyobraźni całej
zbiorowości.

62

Por. E. Goffman, op.cit., s. 184.

63

A. Siemaszko, op.cit., s. 283-292.

64

BARBARZYŃCA

http://www.tvn24.pl/'-2,1522526,wiadomosc.html.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.