bbf7dded5f4e0ba8c58142228b941033.pdf

Media

Part of Badania O.Kolberga w dorzeczu średniego Sanu/ LUD 1955 t.42 cz.1

extracted text
295

KRZYSZTOF

WOLSKI

BADANIA O. KOLBERGA W DORZECZU ŚREDNIEGO SANU
W chwili obecnej, gdy z pełnym krytycyzmem

podchodzimy do
naszego dotychczasowego dorobku historycznego, nie można pominąć bogatej twórczości O. K o l b e r g a. Nasuwa się zwłaszcza
konieczność omówienia jego monumentalnej
pracy pt. "Lud".
Dzieło to niejednokrotnie wymaga poprawek czy uzupełnień, których dokonać można po dokładnej analizie metod jak również
podawanych materiałów i skonfrontowaniu ich z danymi, przekazanymi z zakresu etnografii lub pokrewnej dziedziny wiedzy
przez innych autorów. Zauważyć jednak trzeba, że pojedynczy
badacz współczesny mógłby przystąpić do krytycznego omówienia
całokształtu dzieła chyba tylko po latach dociekliwych studiów
w terenie. Dlatego też słusznym mi się wydaje podać tu jedynie
kilka uwag nasuwających się przy analizie tomu K o l b e r g a
pt. Przemyskie,
tomu dotyczącego terenu, z którego istniejące
współcześnie materiały są mi znane.
Praca przy reedycjach dzieł K o l b e r g a, jeśli chodzi o niektóre rejony, nie powinna napotkać większych przeszkód; wydawca nieliczne lub też tylko pozorne sprzeczności będzie mógł
bez trudu sprostować czy wytłumaczyć. Inaczej jednak jest z ziemiami, które zostały opisane w pracy K o l b e r g a Przemyskie.
Przemyskie bowiem to teren, na którym wskutek wypadków wojennych zaszły tak poważne przemieszczenia ludności, że możliwość sprawdzenia materiałów podanych przez K o l b e r g a często
jest problematyczna.
Co więcej, ocena twórczości K o l b e r g a na podstawie serii
Przemyskie
jest zadaniem wyjątkowo niewdzięcznym. Tom ten,
wydany staraniem Muzeum im. Dzieduszyckich we Lwowie przez
1. K o p e r n i c k i e g o z pośmiertnych materiałów, nie korygo-

wanych przez autora z wyjątkiem dwu arkuszy, i to nie wiadomo
których. a drukowanych w Krakowie w 1891 r., a więc w rok po
śmierci K o l b e r g a (3 VI 1890), jest jednym z naj szczuplejszych
i najmniej dokładnych pośród monograficznych opracowań naszego
wielkiego etnografa. Omawia teren etnicznie niejednolity, o zróżnicowanych warunkach
antropogeograficznych
i społecznych,
a różnych typach o:::adnictwa i własności. W Przemyskiem każda
bez mała z badanych przez K o l b e r g a miejscowości posiada
inną glebę, stosuje inny sposób uprawy, inny ma typ budownictwa;
toteż w rozdziale zatytułowanym Lud J, poświęconym zagadnieniom demograficznym i kulturze materialnej, było niepodobieństwem dać w dwudziestu siedmiu wierszach choćby przybliżony
obraz rzeczywistości.
Gdy z tekstu, w którym mowa np. o budownictwie, wyjaśniamy
przykładowo trzy zdania 2, to spojrzawszy na nie krytycznie zauważamy, iż poszczególne odcinki zdań są reprezent.atywne dla dwu
różnych miejscowości, w danym wypadku albo dla Wyszatyc, albo
dla Iskani. Wyszatyce mają, a raczej miały przeważnie konstrukcję słupową budynków, z pokryciem słomą i prawie niewidoczną
podmurówką pod podwaliną (mały rozmiar podmurówki spowodowany brakiem kamienia w najbliższej okolicy), natomiast Iskail
miała budynki o konstrukcji zrębowej (stodoły także), z bardzo
grubą, a często i wysoką podmurówką kamienną na zaprawie glinianej (kamień na miejscu), kryte przeważnie gontami. Również
i stopień zamożności mieszkań'ców był inny w równinnych Wyszatycach, na żyznych glebach lessowych i nadsańskich madach,
a inny w górzystej Iskani o ubogich glinkach karpackich. Dwu wymienionych miejscowości nie można więc objąć jedną ogólną charakterystyką, pomimo że w linii powietrznej oddalone są od siebie
tylko 31 km.
" O, K O l b e r g, Przemyskie,
Zarys etnograJ'iczny,
1891, s, ID,
- Tam;'e
'k' szeJ CZęSCI
. , l'ICh e, drewnIane,
'
.~, s . ID'." B u d yn k'I po vnę
słomą
kryte.
Chatv. ml'e'sz kl'a ne na WSI me
. zawsze bywaj a stawiane regularnie
'.
I me są bvn'
'.. Je d na k'owego kształtu
.

c"
a]mme]
co zależnvm
znów jest od nierowności "runtu ,częs t o t u napo t ykaneJ..' Pod walmy
.'
na podmurówce
ka•

.

b

mIenneJ są dość znacznej grubości; na nich leżą poziomo na sobie okraglaki
lworzac. e zrą b d omu rozneJ
".
.
,
wysokości".

297

296
Pomimo usterek zarys etnograficzny Przemyskie posiada olbrzymią wartość jako zapisany i przechowany materiał z badań etnograficznych w dorzeczu średniego Sanu. Inne bowiem materiały,
zawarte przeważnie w rękopisach, albo zupełnie przepadły w zawierusze dwu wojen światowych, albo miejsce ich przechowania
jest nieznane. Zresztą los takich materiałów może być podobny
do losu notatek etnograficznych S t ę c z y ń s k i e g o, zebranych
także w drugiej połowie XIX w. w okolicy Dubiecka, we wsi Bachów, o których już w 1874 r. wspomina S c h n e i d e r jako
o trudnych do odszukania ~l.

iń scy

Nieścisłości zachodzące w materiale podawanym przez K o 1b e r g a mogą być różnego pochodzenia. Informacje błędne lub
wręcz tendencyjne mogły być dostarczane badaczowi przez interlokutorów, których klasowe czy też po prostu psychiczne nastawienie wpływało często na wypaczanie prawdy i wykrzywianie
obiektywnego obrazu rzeczywistości. Kim byli informatorzy K o 1b e r g a? Przeważnie byli to, poza jednostkami z ludu, oficjaliści dworscy, proboszczowie wiejscy, czasem urzędnicy powiatowi,
bardzo rzadko nauczyciele wiejscy, a często dziedzice folwarków.
Wiadomo wszakże, że K o l b e r g w swych badaniach w dorzeczu
Sanu opierał się przeważnie na relacjach właścicieli dworów
spokrewnionych z rodziną K o n o p k ó w, jak np. Z a ł ę s c y
w Iskani, Ksawerowie K o n o p k o w i e w Zaleszanach, K r a-

w Wyszatycach i Edmundowie Kra i ń s c Y w Leszczowatem 4, lub u ich znajomych. Biorąc to wszystko pod uwagę nie
trudno będzie wyjaśnić, dlaczego w materiałach zgromadzonych
przez K o l b e r g a nie widać przejawów walki klasowej na wsi:
przecież chłop czy kobieta wiejska zwerbowani do badań przez
dziedzica nie chcieli, nie mogli lub obawiali się zaśpiewać antyfeudalną pieśń uważając, że lepiej nie narażać się swemu
"panu" 5.
Nieścisłość informacji niekoniecznie zresztą musiała wypływać
z świadomej czy podświadomej nawet tendencyjności; błędy
powstawały często wskutek braku wiedzy fachowej lub ogólnej
informatorów. Nasuwa się pytanie, czy K a l b e r g mógł prostować błędne informacje? Otóż niewątpliwie byłoby to możliwe,
gdyby miał możność i czas na konfrontowanie zdobytych materiałów z innymi źródłami; że zaś starał się szukać analogii i porównań w piśmiennictwie facho\\rym, można stwierdzić w adnotacjach umieszczanych niejednokrotnie przy zdobytych materiałach ".
Niemniej jednak trafiają się w materiale podawanym przez
K o l b e r g a nieścisłości dowodzące, że autor w niektórych wypadkach nie docierał do sedna zagadnienia. I tak w rozdziale pt.
"Pokarmy i napoje" 7 podaje z Iskani nazwę lebiody jako szabaga,
gdy tymczasem lebiodę (Chenopodium album) zwą tam laboda,

a A. S c h n e i d er,' Encyklopedya
do kr·ajoznawstwa
Galicyi ... , t. II,
s. 224, Lwów 1874. "Stęczyński materiały swoje przesłał Ludwikowi Zielińskiemu, redaktorowi »Lwowianina«. Ze wschodnich terenów dorzecza średniego Sanu wydał materiały etnograficzne ·L. Ł o z i ń s k i pt. Ruskoje wesile opysanoje
czerez L. Łozińskoho
w Peremyszły, w Typografii
Wladycznoj gr. kat., 1835 (stron 153). Są to materiały zebrane we wsi Radochońce ad Husaków - wyczerpujący opis zwyczajów weselnych wraz ze
słowaJ;rli licznych pieśni; ma tę wadę, iż nie podano melodii, czego w swych
pracach nigdy nie omieszkał uczynić Kolberg. - Materiał ten jest wyłącznie
ruski, mimo że ludność Radochoniec składała się w 59% z Polaków, a tylko
w 41°/u z Rusinów (dane wg Szematyzmu hreko-kat.
z r. 1928). Wieś ta miała
parafialną
cerkiew i parafialny
kościół rzym.-kat. (Schemaiismus ... rit.
lat. PremisLiensis
A. D. 1893, s. 166; oraz Szematyzm hreko-kat.
duchowenstwa, 1928. s. 224).

4 Rps PAU
I 197 - O. Kolberg do Szumlańskiego (krewnego Kraińskich) w liście z Modlnicy L dnia 29 IX 1883 r. wspomina
o bytności
w Leszczowatern przed sześcioma tygodniami.
:; POI'. materiały zgromadzone podczas badań w tych okolicach w latacb
po II wojnie światowej, prowadzonych pod kierownictwem mgr M. Sobieskiego, a znajdujące się w Państwowym Instytucie Sztuki Oddz. Poznań.
"O. K o l b e r g, Przemyskie,
s. 18, 32; J. H o ł o wac k i, Narodnyje
pieSlli
Galickoj
i Ugorskoj
Rusi, Moskwa
1878, cz. V, s. 40, 41, 42;
A. Wan k e, Halahiwki
we wsi Gorczyce pod Sieniawą, "Zbiór wiadomości do
antropologii krajowej", t. XIII, s. 53; T e n ż e, Zwyczaje w Żolyni, "Zbiór
wiadomości do antropologii krajowej", t. XIII, s. 26; K o s t o m a r o w a,
"Nar. Dniewnik", Trudy etn.-stat. eksped .. t. III, s. 25; P. Ż e g o t a, P. 1.
1'. II. 33.
, O. K o l b erg. Przemyskie, s. 12.

298
a szabagq nazywa się polewka sporządzana na liściach lebiody
w okresach głodnych przednówków. Na terenach tamtejszych
często mianowicie zachodzi niezgodność pomiędzy nazwą ziemiopłodu a potrawy z niego przyrządzanej; tak np. polewka z jabłek.
powszechnie znana jabłczanka, zwie się tam chamuła.
Już od razu we wstępnej, historyczno-ogólnej części dzieła
znajdują się wiadomości, których nieścisłość można było stwierdzić choćby na podstawie wydanego w tym okresie Słownika geograficznego. O takim np. Jarosławiu pisze K o l b e l' g ~: "w r. 1756,
8 VIII, koronował Wacław S i e l' a k o w s k i, biskup przemyski,
cudowny obraz Matki Bm,kicj w kościele Jezuitów św. Jana". Fak.tycznie zaś nie obraz, ale statua, jeszcze gotycka, znajdowała się
w kościele N. M. P."w
polu" 9, kościele dawniej jezuickim,
a obecnie dominikańskim. O dominikanach wspomina, że mieli
też cudowny obraz N. M. P., podczas gdy chodzi znowu o wyżej
wymieniony posąg, który wraz z kościołem po kasacie zakonu
jezuitów objęli dominikanie przeniesieni tu w 1777 r. z Bochni l0.
W związku z Jarosławiem znajdujemy u K o l b e l' g a jeszcze inną
notatkę, mianowicie: "Zbór ewangelicki (po dawnym kościele Reformatów)", podczas gdy w rzeczywistości zbór ewangelicki mieścił się w poszpitalnym kościółku św. Ducha 11, z którym reformaci.
jarosławscy nie mieli niczego wspólnego, gdyż od chwili przybycia do Jarosławia w roku 1700 12 nie opuścili swego klasztoru
i kościoła. Sprostowanie wszystkich tych wiadomości można było
znaleźć w Słowniku
geograficznym,
którego tom zawierający
literę "J" wyszedł w 1882 1'.13 K o l b e l' g widocznie tych materiałów nie porównywał (i wskutek tego nie mógł uniknąć pomya Tamże, s. 185.
" K. G o t t f I' i e d, Jezuici w Jarosławiu,
Jaroslaw
1938, s. 33.
lO S.
B a I' ą C z, Archiwum
00.
Dominikanów
w J<lrosławiu,
Lwów·
1884, s. !'9.
II Por.
M. Or ł a w i c z, Jarosław,
jego przeszłość i zabytki,
LwówWarszawa 1921.
12 K. G o t t f r i e d, Kości6[
i i<lasztor 00.
Reformatów
w Jarosławiu,
Jarosław 1934, s. 7.
1'1 Slownik
geogra.ficzl'y,
t III. Warszawa
1882 (Jarosław,
s. 454--457).

299
łek), pomimo że znał tom IX Słownika geograficznego
i. z niego
czerpał wiadomości odnoszące się do Przemyśla l~. Co więcej, wolał
się oprzeć na pionierskim, lecz popularnym i bezkrytycznym
dziełku ks. W. M i c h n y, proboszcza z Zaleszan, pt. Przemyśl
i jego okolice, wydanym w Nowym Sączu 1872 r., niż na bardziej
krytycznym Słowniku geograficznym;
nie może więc dziwić nas,
że nie uniknął powtórzenia wielu nieścisłości i błędnych informacyj w dziełku tym zawartych l". Autora znał prawdopodobnie
osobiście, mógł więc z tego źródła posiadać więcej niedokładnych
danych.
Podobnie o Sieniawie (pow. jarosławski) podaje K o l b e r g
mylną wiadomość, jakoby była ona gniazdem rodu S i e n i a ws k i c h lU, podczas gdy wiemy, że w dmgiej połowie XVII
wieku chorąży koronny Mikołaj S i e n i a w s k i założył to miasteczko i twierdzę na miejscu dawnej wsi Dybków 17.
W Pruchniku też chyba K o l b e l' g nie był osobiście, skoro
pisze: "Koło Pruchnika i Chłopia leży wieś Boratyn ... " IS Boratyn natomiast leży pod Jarosławiem koło Chłopie. Przypuścić nawet
można, że K o l b e l' g nie był wcale, a w każdym razie nie przeprowadzał osobiście badań etnograficznych na terenie obecnego
powiatu jarosławskiego, pomimo że niektóre miejscowości tego
powiatu omówił pobieżnie we wstępnym rozdziale pt. Kraj i lud,
zaś teren ten uwaźał za nalezący do Przemyskiego. W dalszei części
O. K a l b e r g, Przemyskie,
s. 1.
może być notatka:
"Nowe Miasto. powstałe ze starego
sioła RybIe, gniazda niegdyś rodziny ruskich kniaziów Rybłowskich";
por. W o j c i e c h z Z a l e s z a n, Przemyśl i jego okolice, Nowy Sącz 1872,
s. 16, gdzie nie tylko dane o rodzinie, Samo nazwisko, ale nawet nazwa
wsi są błędnie podane, gdyż w rzeczywistości chodzi tu o wieś Bybło i możną
rodzinę Korczak-Bybelskich,
której
jedna z przedstawicielek,
Jarochna,
w pierwszej połowie XV w. poślubiła ks. Nieświeckiego
Iwana i przez pewien CZ,łS mieszkała wraz z mężem w sąsiedniej Przedzielnicy
(por. A. G. Z,
t. XIII, zap. 1489, 1878, 1913, 3271); stąd też zapewne wysnuto wniosek, jakoby Bybelscy używali tytułu kniaziowskiego.
10 O. K a l b e I' g, Przemyskie,
s. 5.
I; A. G. Z., t. XXI,
s. 595-596, dn. 25 V 1672.
I" O. K o l b e I' g, Przemyskie,
s. 9.
1\

I' Przykładem



301

300
lUBACIDW

o

Wis/ok

oRZESZOW
'

o

Ł.AŃCUT
Boratyn o

Pruchnik O

II

l1'ys:atn:e
Ostrów
Ci

Oubiecko

O

i(;\
\J

Clernw,vo

---;;--o

:'

o Medyka
_
.

:

III

t/Jisv1(J

O

MoscIska

PRl E M'y'-SL
:,.:-0 Niiankowice
·
O
BIrcza

oSonaClany

ODBRDM(L 0

L/;,swowole (

!

IV
O
Chy/ów

O Miasteczka

/skań- opisy obrlędów

.

,

VI 0
t~SA"80R
st1',;ll

~r

o Miasta

O Wsie
.•.••. Granica po/istwa

{jRokawa

o
L'

10
20
30
-O
-'!~_--'!
--'-,
__ -'-'
_---"50 km
I, 11,111 - okręgi pochodzenia materiałów

__

Opracawal K. Walski

Ryc. L Mapa miejscowości

badanych przez O. Kolberga
niego Sanu.

w dorzeczu

śred-

swego dzieła nie podał zresztą żadnych materiałów pochodzących
z obszaru dzisiejszego powiatu jarosławskiego.
Kiedy K o l b e r g był w Przemyskiem? Wydawca tomu,!. K op e r n i c k i, podaje, że w latach 1883-1885 K o l b e r g zwiedzał
trzykrotnie Sanockie i Przemyskie dla uzupełnienia swych daw-

niej szych badań z 1865 r.19; na innym miejscu nadmienia o badaniach w Sanockiem w latach 1863-1865. Podawane przez K op e r n i c k i e g o fakty nie zawsze są ścisłe, o czym wspomina
już M. T u r c z y n o w i c z o w a 20, niemniej jako znajomy i współczesny K o l b e r g o w i musiał posiadać dokładniejsze dane dotyczące badań K o l b e r g a, być może pochodzące od samego autora.
Dla tomu Przemyskie pierwszorzędne znaczenie posiada wzmianka,
że K o l b e r g w Przemyskiem nie bawił dłużej niż sześć do
ośmiu tygodni 21. Fakt ten dostateeznie tłumaczy skromny zakres
i szczupłość podanych materiałów. Zauważyć jednak trzeba, że
materiał zebrany pochodzi aż z dziewiętnastu miejscowości, z tego
obfitszy zaledwie z siedmiu, a wzmiankowany zaledwie z pięciu.
Nie od rzeczy będzie zauważyć tu, że materiały zebrane w Sanockiem, to jest na terenie dawnej ziemi sanockiej (Iskań), znalazły się w tomie Przemyskie, gdyż liczne miejscowości w okolicy
Dubieck2, które dawniej wchodziły w obręb ziemi sanockiej,
w czasie badań K o l b e r g a należały administracyjnie do okręgu
przemyskiego .
Możemy rozróżnić sześć takich okręgów, z których pochodzą
materiały do Przemyskiego, a mianowicie: 1. naj obficiej eksploatowaną Iskań nad Sanem (okolice Dubiecka) wraz z materiałem
z Babic, Nienadowej, Tarnawki, Sielnicy, Dylągowej, Krasiczyna
i Birczy; 2. Wyszatyce (położone na północny wschód od Przemyśla); 3. okolice Mościsk (Mościska, Czerniawa); 4. okolice Dobromila; 5. okolice na wschód i północny wschód od Chyrowa; 6. okolice Sambora. Zajmiemy się pierwszymi dwoma okręgami jako
położonymi w obrębie obecnego powiatu przemyskiego, a zarazem
granic Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, choć zaznaczyć wypada,
że w okręgach czwartym i piątym zebrał K o l b e r g również
sporo materialu.
Zwiedzając i badając Sanockie w latach 1863-1865 K o l b e r g
przebywał w 1863 I'. w Iskani nad Sanem i w roku tym był praw" Tamże, s. XI.
co IV!. T u r c z y n o w i c z o w a, Bogumił
Kolberga,
"Lud", t. XXXVIII, s. 30l.
21 O. K o l b e r g, Przemyskie,
s. XVII.



Hoff

i jego

stoSHnek

do Oskara

302

303
dopodobnie na weselu wiejskim, gdyż pierwszy opis wesela nosi
datę "Iskań, 1863" 22. W Iskani badacz zatrzymał się we dworze
u G. Z a ł ę s k i e g a (żona G. Z a ł ę s k i e g o, Julia, była siostrą
żony J. K a n a p k i, u którego K a l b e r g mieszkał w Modlnicy) ~:J, a mógł mieć kontakty
z plebanią greckokatolicką.
z ks. M. H a j n a c k i m 2J. Nie trudno w takim razie będzie przypuścić, że niektóre materiały i opisy podane przez K a l b e r g a
mogły być zebrane przez Z a ł ę s k i c h (nie zawsze dokładnie
i precyzyjnie) i przekazane K a l b e r g o w i do Modlnicy za pośrednictwem J. K o n o p k i lub też przesłane autorowi bezpośrednio. Czy K o l b e r g mógł czynić poprawki, nie znając osobiście terenu i zjawisk, wydaje się rzeczą wątpliwą, a w każdym
razie nasuwającą poważne i niełatwo usuwalne trudności. Od
Z a ł ę s k i c h mógł K o l b e r g za następnym pobytem otrzymać
materiały dotyczące 122 pozycji wraz z opisem pogrzebu i rysunkami ówczesnego tamtejszego ubioru. Z Iskani nie trudno było
się wyprawić do pobliskich Babic 2;:; (skąd pochodzą podane pieśni
dziadowskie) czy do Nienadowej, bo w Birczy zapewne K o l b e r g
wcale nie był, jeżeli sądzić z jego notatki we wprowadzającej części dzieła: "Bircza ... ma kościół rz.-katol., drewniany, i we wsi
Stara Bircza cerkiew" 26, gdyż nie podobna przypuścić, by będąc
w miasteczku zauważył drewniany kościół, a wcale nie widział
pięknej, starej, modrzewiowej cerkwi 2;, stojącej w pobliżu rynku.
Ć" Tamże, s. 54.
"" Informacje od mgr Marii Turczynowiczowej,
Hel'ba7';; polski, t. XI, s. 100.
,. Schernatismus
tmive7'si clel'i orientaLis
Pl'emisliensi~ pro Anno Dómi,ni 1861, s, Ill.

Por. także: B o n i e c k i,

7'itUS catholicorum

Dioceseos

"-, W Babicach nad Sanem ludność miasteczka posługiwała się w mowie
ięzykiem polskim, zaś gwarowego
języka ukraińskiego
używała ludność
przedmieścia.
Obecnie jeszcze mieszkańcy
miasteczka
pamiętają
dobrze
różne pieśni dziadowskie polskie i ruskie, które bywały śpiewane
przez
dziadów podczas odpustów zarówno przy kościołach po rusku, jak i przy
cerkwiach w języku polskim. (Z badań tereno'ł/ych autora).
"; O. K o l b e l' g, Przemyskie,
s. 9.
c, Cerkiew ta, pochodząca 7. 1680 lub 1729 r., została rozebrana w rok'..l
1952 z powodu zupełnego zniszczenia, Cerkiew w Birczy Starej, z 1690 r..
zn3n3 h:lfła z odpustów na św. Sawę .



305

304
Materiały zebrane przez K o l b e r g a w okolicy Iskani stosunkowo łatwo jest jeszcze obecnie sprawdzić w okolicznych wsiach
nie zniszczonych po drugiej wojnie światowej, np. w Nienadowej,
Babicach, Bachowie itp.
Bardziej zagadkowy jest materiał pochodzący ze wsi Wyszatyce, położonej nad Sanem na północny wschód od Przemyśla.
Materiał ten to przeszło dziesięć wzmianek i rysunek ubioru panny
młodej ~8. Pieśni zanotowane w gwarze przejściowej oraz '.vymieHienie jedynie cerkiewki z dworem 29 nasuwają przypuszczenie, że
infGrmatorem K o l b e r g a był tu greckokatolicki ksiądz M. Łu,kas z e w y c z, który znał dobrze okoliczne pieśni ludowe i mógł je
K ó l b e I' g o w i zaśpiewać. Przypuszczać też można, że materiał
pochodził od G. Feliksowej Z a ł ę s k i e j czy Z. Stanisławowej
K o n o p c z y n y lub ich brata M. K I' a i ń s k i e g 03°, do którego należał dwór w Wyszatycach, albo też od kogoś ze służby
Z a ł ę s k i c h czy K o n o p k ó w, pochodzącego z Wyszatyc.
Można też mieć pewne wątpliwości, czy K o l b e I' g był osobiście
w Wyszatycach, i z tego względu, że w takim razie musiałby zauważyć stary kościół 31, stojący w bezpośrednim sąsiedztwie cerkwi,
oraz usłyszeć pieśni w języku polskim od licznie we wsi tej zamieszkałych Polaków. Nie od rzeczy będzie wreszcie dodać, że
współczesne (z 1952 r.) nagrania pieśni ludowych z Wyszatyc obejmują materiał miejscowy polski.
Resumując stwierdzić trzeba, że w tomie pt. P?'zemyskie jedyny
materiał reprezentatywny
dla dorzecza średniego biegu Sanu
pochodzi z okolic Dubjecka, a dokładniej określając - z Iskani.
Materiał tam zebrany i podany w tomie Przemyskie wytrzymuje
ogólnie krytykę i nie pozwala wysuwać poważniejszych i daleko
idących zastrzeżeń, czego na przykład nie można już powiedzieć
o danych mających pochodzić z Wyszatyc. Dalej zaś podkreślić
~s O. K o l b e r g, Przem'b'skie, s. 124.
!{) Tamże,
s. 4.
'o S. U I' U s 11: i, Rodzina, t. VIII, s. 6, Warszawa 1911; B o n i e c k i, Herbarz poLski, t. XII, s. 144.
31 Parafia
rzym.-kat. ufundowana przez Jagiellę w 1419 r. (Wyszatyce były
wsi~ królewską), Schematismus ... rit. lat. Premisliensis
A. D. 1897, s. 51.

należy, że dla badań etnograficznych w dorzeczu Sanu materia.!
z Iskani, zanotowany przez K o l b e I' g a, może stanowić poważne
oparcie i powiązanie z dżiewiętnastowiecznym dorobkiem tutejszej
kultury ludowej, co wobec Ubóstwa przyczynków z tego terenu
i bra.ku zapisków etnograficznych posiada olbrzymią wartoś,ć dla
współczesnej etnografii, tym bardziej że, rzec można, są to właściv.lie jedyne prawie materi2ły z XIX w., zanotowane i. przechowane, z okolic Przemyśla.
Trudno winić K o l b e r g a o niekompletność i fragmentaryczność materialów zawartych w tomie pt. Przemyskie, a uwzględniwszy krótki okres przeprowadzania
badań, sześć do ośmi.u
tygodni 32, musi się dojść do wniosku, że dzieło z konieczności nosi
charakter przyczynkarski, zaś fakt, że sam autor tego materiału
nie wydawał, podkreślałby raczej krytyczny jego stosl'nek do
owych niekompletnych materiałów 'l;l.
K o l b e I' g należał do pionierów naszej etnografii i dzi~łami
swymi przyczynił się do położenia podwalin pod tę gałąź nauki;
wielką jego zasługą jest uratowanie od bezpowrotnego zaginięcia
całego szeregu treści i materiałów z zakresu kultury ludowej.
Niemniej jednak w okresie działalności K o l b e I' g a metody
badań nie były jeszcze należycie ugruntowane, a pewien ogólny
prąd w kierunku uczuciowego, bezkrytycznego stosunku do przeszłości bynajmniej nie przyczyniał się do rozwoju krytycznego
stanowiska badaczy. Z podanych wyżej szczegółów wynika jasno,
że bezkrytyczny bywał także niejednokrotnie stosunek autora do
osób udzielających informacji; uczony zbyt często opierał się na
wiadomościach podanych mu przez wiarygodnych jakoby infor·matorów, które w świetle autopsji byłyby się okazały fałszywe.
Z! Trzeba
by tu jeszcze dodać, że niektóre materiały z okolic Dubiecka
(Dubiecko, Nienadowa, Tarnawka) - dwie kolędy i cztery pieśni miłosne znalazły się w materiałach
etnograficznych
"Tarnów-Rzeszów",
które,
zebrane przez Kolberga, uporządkował
i wydał S. Udziela w tomie XI
.,Materiałów Antropologiczno-archeologicznych
i Etnograficznych"
(Kraków
~910), s. 142, 191, 203, 206, 228. Są to pieśni w języku polskim z pewnymi
sIadami wpływów gwarowo-ukraińskich.
3" O. K o l b e r g, Przemyskie, s. XVlI.

20 "Lud", t. XLII



306
Przyczyna niedostateczności autopsji, przypomnijmy, leżeć może
także w braku odpowiednich warunków i funduszów utrudniających badaczowi dłuższe przebywanie w terenie i osobiste dociekanie do źródeł informacji. Badacz ówczesny zazwyczaj czynił
poszukiwania na własny koszt 34; ze strony władz zaborczych spotykał się z wrogą podejrzliwością 35, a nie znajdował dostatecznego oparcia u oficjalnych czynników własnego społeczeństwa,
które mogłyby ułatwić mu pracę. Dlatego trudno zestawiać na
jednej płaszczyźnie badania K o l b e r g a z badaniami współczesnymi, prowadzonymi zespołowo, przy pomocy metod wypracowanych przez wyszkolone kadry badaczy i przy odgórnym, zorganizowanym poparciu materialnym.
3t I. K o p e r n i c k i w przedmowie
wydawcy do pośmiertnego wydania
tomu O. K o l b e r g a Przemyskie,
s. XI, podaje wyraźnie, że "Kolberg
jeszcze w latach 1883-1885 własnym kosztem zwiedzał trzykrotnie Sanockie
i Przemyskie dla uzupełnienia dawniejszych badań swoich z roku 1865".
85 Tamże,
s. X-XI,
I. K o p e r n i c k i pisze: "W owym czasie, gdy po
wsiach nakazano śledzić i chwytać enisariuszów
demokratycznych,
podobnie jak dziś socjalistów ["dziś" - to znaczy w 1891 r. - obj. K. W.l,
wędrowny etnograf z kosturem dostałby się niechybnie w pierwszej wsi
do aresztu, tak samo jak dzisiaj [r. 189!! - obj. K. W.I. Jakoż zdarzyło się
raz samemu Kolbergowi
doświadczyć
przygody
bardzo podobnej,
gdy
w roku 1841, bez kosturów nawet, wybrali się z Józefem Konopką na piechotę do Czerska".

MIECZYSŁA W GŁADYSZ

SILESIANA W TEKACH O. KOLBERGA
UWAGI WSTĘPNE

Wśród Kolbergowskiej spuścizny rękopiśmiennej, zachowanej
w zbiorach Polskiej Akademii Umiejętności, a obecnie w Archiwum Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego. znajduje się teczka
obejmująca materiały do etnograficznego opisu Śląska.
Prawdopodobnie sam K o l b e r g pod koniec życia, jak przypuszcza K o p e l' n i c k i, albo też ktoś bliski z jego otoczenia
częściowo uporządkował zawartość teczki (niezbyt zresztą obfitą).
oznaczając ją jako teka la. Szląsk. Równocześnie do teki dołączono krótkie wyjaśnienie. że w rękopisie "z własnych materiałów jest kilkanaście ciekawych bajek dosłownie 7. ust ludu spisanych, nieco pieśni z melodiami i szkice ubioru męskiego (stanie
na artykuł do "Zbioru Wiadom.") 1. Reszta luźne wypisy, wycinki,
notatki i wskazówki" 2. Tak też przedstawia się zawartość omówionej teki, oznaczonej sygnaturą I ag. l, Lp. 1170-74, T2-351.
Rękopis składający się z 88 kart różnego formatu został podzielony na 3 działy. Pierwszy zawiera oryginalne materiały terenowe
(pieśni i baśnie) oraz kilka krótkich wiadomości o języku, stanie
ekonomicznym i rozmieszczeniu ludności, odpisanych z czasopism
(łącznie 42 karty), które weszły w skład publikacji Szląsk Górny 3.
1 "Zbiór wiadomości
do antropologii krajowej" (Kraków 1877-1895), organ Komisji Antropologicznej PAU. W skład tej Komisji wchodziła również
sekcja etnograficzna.
Pierwszym jej przewodniczącym,
tj. od 1877 r., był
O. K o l b e r g (zob. "Zbiór wiadomości", t. I, Kraków 1877, s. VIII. Był
również do końca życia redaktorem
działu III, tj. "Materiałów etnologicznych", zamieszczanych w wymienionym czasopiśmie; zob. też S. L a m, Oskar
Kolberg,
Lwów 1914, s. 67.
2 Rps nr
1170, karta 42.

Z

3 O. I<;o l be. r~,
Szlqsk Górny. Materiały etnograficzne
zebrane przez ...
paplerow posmlertnych
wydał Seweryn U d z i e l a w "Materiałach
An-

20'



New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.