9300da80b4bb16c636a72670a090016c.pdf

Media

Part of Przemiany urządzenia wnetrza współczesnej izby wiejskiej/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1967 t.21 z.3

extracted text
Olga

Mulkiewicz-Goldbergowa

PRZEMIANY U R Z Ą D Z E N I A W N Ę T R Z A W S P Ó Ł C Z E S N E J IZBY WIEJSKIEJ
Współczesne w n ę t r z e wiejskiej
izby
mieszkalnej
przedstawia obraz z r ó ż n i c o w a n y , i to n i e t y l k o w aspek­
cie regionalnym — j a k z w y k ł o s i ę u w a ż a ć powszechnie
— ale zróżnicowanie w zakresie u r z ą d z e n i a izby dostrze­
gamy również w pobliskich, l e ż ą c y c h nawet w o b r ę b i e
jednej gromady wsiach. Jest ono bowiem często u w a ­
runkowane różną d r o g ą rozwoju kulturowego poszczegól­
nych, nieraz s ą s i a d u j ą c y c h ze sobą m i e j s c o w o ś c i .
Przedstawiając problem u z a l e ż n i e n i a u r z ą d z e n i a izby
wiejskiej od c z y n n i k ó w w p ł y w a j ą c y c h na c a ł o k s z t a ł t roz­
woju kulturowego w s i , jako teren b a d a ń o b r a l i ś m y
obszar o niejednolitej k u l t u r z e tradycyjnej i b r a k u
archaicznych treści k u l t u r o w y c h z a r ó w n o w zakresie
kultury materialnej, j a k i s p o ł e c z n e j i duchowej. Tere­
nem badań b y ł a grupa w s i p o ł o ż o n y c h na p o ł u d n i e od
miasteczka B e ł c h a t ó w . Obszar t e n nie m o ż e b y ć zaliczo­
ny do żadnego konkretnego regionu etnograficznego, jest
to bowiem teren pograniczny, n a k t ó r y m k r z y ż u j ą s i ę
cechy charakterystyczne dla w i e l k i c h
kompleksów
kulturowych. Oddziela on s t r e f ę w p ł y w ó w zachodnich
od północno-wschodniej oraz ś l ą s k i zespół k u l t u r o w y
od zespołów wielkopolskiego i s i e r a d z k i e g o N a sto­
sunkowo niewielkim obszarze d a j ą s i ę z a u w a ż y ć zasad­
nicze różnice w c a ł o k s z t a ł c i e k u l t u r y w s p ó ł c z e s n e j s ą s i a ­
dujących ze sobą w s i . A n a l i z u j ą c w i a d o m o ś c i z zakresu
historii osadnictwa badanych w s i oraz uzyskane d r o g ą
badań etnograficznych, przeprowadzono p o d z i a ł t y c h
wsi na dwie kategorie: wsie o k r e ś l o n e j a k o tradycyjnie
rolnicze oraz wsie „ s p r o l e t a r y z o w a n e " .
Wsie tradycyjnie rolnicze to w większości w y p a d k ó w
wsie stare, o zwartej strukturze s p o ł e c z n e j , gdzie proces
przemian k u l t u r o w y c h p r z e b i e g a ł zgodnie z p o s t ę p u j ą c y m
rozwojem w poszczególnych dziedzinach życia wiejskiego.
Natomiast wsie o k r e ś l o n e jako „ s p r o l e t a r y z o w a n e " prze­
ważnie p o w s t a w a ł y w X I X w i e k u d r o g ą osiedlania s i ę

najczęściej bardzo ubogiej l u d n o ś c i z r ó ż n y c h stron
na pustkowiach l u b ziemiach n a l e ż ą c y c h do wielkiej
w ł a s n o ś c i . N a l e ż y p o d k r e ś l i ć , że t e r m i n „ s p r o l e t a r y z o ­
wane" nie oznacza w t y m w y p a d k u jedynie stosunku do
ś r o d k ó w produkcji, ale przede wszystkim o k r e ś l o n y
stan k u l t u r o w y wsi. Wsie zaliczane przez nas do grupy
nazwanej s p r o l e t a r y z o w a n ą s ą najczęściej wsiami bied­
niejszymi, i s t o t n y m jednak dla k s z t a ł t o w a n i a s i ę ich
k u l t u r y i j e j w s p ó ł c z e s n e g o obrazu nie jest i c h p o ł o ż e ­
nie ekonomiczne, ale to, ż e s k u t k i e m innych w a r u n k ó w
bytowych m i e s z k a ń c y t y c h w s i zmuszeni b y l i s z u k a ć
dodatkowego ź r ó d ł a zarobku. Spotykamy w i ę c t a m j u ż
w okresie m i ę d z y w o j e n n y m r o z w i n i ę t ą e m i g r a c j ę sezo­
n o w ą (wyjeżdżano z a r ó w n o na tereny pobliskie, j a k i za
granicę), intensywnie t a k ż e
uprawiano
chałupnicze
tkactwo . R ó w n i e ż i w ostatnich latach m i e s z k a ń c y tych
w s i m i m o m o ż l i w o ś c i intensyfikacji produkcji rolnej
w p o w i ę k s z o n y c h gospodarstwach p r z e j a w i a j ą w i ę k s z ą
r u c h l i w o ś ć w podejmowaniu pracy poza w ł a s n ą w s i ą
niż m i e s z k a ń c y w s i o k r e ś l o n y c h przez nas jako t r a d y ­
cyjnie rolnicze.
2

3

P o ł o ż e n i e w s i , s t a n o w i ą c y c h przedmiot naszych roz­
w a ż a ń , na n i e w i e l k i m stosunkowo obszarze sprawia, że
leżały one w strefie t y c h samych o ś r o d k ó w r z e m i e ś l n i ­
czych i handlowych, a w i ę c m i e s z k a ń c y i c h m i e l i m o ż l i ­
w o ś ć zaopatrywania się w meble u tych samych w y t w ó r ­
ców, jednak c a ł o k s z t a ł t i c h rozwoju kulturowego s p r a w i ł ,
że spotykamy t a m dość istotne r ó ż n i c e z a r ó w n o w u r z ą ­
dzeniu izby wiejskiej, j a k i j e j zdobnictwie.
P i e r w s z ą i najbardziej r z u c a j ą c ą s i ę w oczy różnicą
między wsiami rolniczymi a tymi, w których przeważa
l u d n o ś ć s p r o l e t a r y z o w a n ą , jest z u p e ł n y brak izb z w y ­
p o s a ż e n i e m t r a d y c y j n y m w tych ostatnich. Zjawisko to
nie znajduje uzasadnienia w r ó ż n e j kolejności pojawia­
nia s i ę m e b l i nowoczesnych pochodzenia m a ł o m i a s t e c z k o -

ь

II.

1. Modele

urządzenia

wnętrza

izby

wiejskiej:

a. izba

tradycyjna,

b. izba

współczesna.

127

II.

2. Kąt

kuchenny

w tradycyjnej

izbie.

Łuszczanowice,

wego, ale t ł u m a c z y się i n n ą d r o g ą r o z w o j o w ą gospo­
darstw we wsiach sproletaryzowanych. We wsiach tych
nie spotykamy t r a d y c j i dawnych bogatych izb w i e j s k i c h
ozdobionych d u ż ą ilością obrazów, z p r z e w a g ą t r a d y c y j ­
nych mebli, solidnych, ś w i a d c z ą c y c h o zamożności go­
spodarza, gdyż izb tTikich w ogóle tam nigdy nie było.
W okresie, w k t ó r y m wsie rolnicze w y t w o r z y ł y bogate
tradycyjne w n ę t r z e , wsie bardzo ubogie nie m i a ł y na
to n i e z b ę d n y c h ś r o d k ó w i izby swe z a p e ł n i a ł y t y l k o
s p r z ę t a m i najbardziej potrzebnymi, w y k o n a n y m i n a j ­
częściej w ramach w ł a s n e g o gospodarstwa. Przecież t y l k o
we wsiach sproletaryzowanych istnieje na t y m terenie
tradycja ziemianki mieszkalnej, k t ó r e j w y p o s a ż e n i e m u ­
siało być skrajnie ubogie. R ó w n i e ż t y l k o w tych wsiach
istnieje tradycja prostych w y r e k do spania, s k ł a d a j ą c y c h
się z desek umieszczonych na czterech k o ł k a c h w b i t y c h
w ziemię, a s t a n o w i ą c y c h nogi tego p r y m i t y w n e g o
sprzętu, w z g l ę d n i e innych najprostszych mebli, w y k o ­
nanych sposobem domowym. Nie spotykamy tam r ó w n i e ż
r z e m i e ś l n i k ó w , k t ó r z y pracowaliby na potrzeby w ł a s n e j
wsi, gdyż na p r a c ę ich nie było zapotrzebowania.
Istotnym r ó w n i e ż jest to, że wsie, o k t ó r y c h mowa,
bardzo często s k ł a d a ł y s i ę z l u d n o ś c i p r z y b y ł e j z r ó ż n y c h
okolic, a w i ę c i o r ó ż n y c h tradycjach w zakresie u r z ą ­
dzenia izby. Ciężkie w a r u n k i bytowe nie pozwoliły na
wytworzenie się nowej t r a d y c j i czy też lokalnej mody,
a tylko u n i c e s t w i ł y przywiezione w a r t o ś c i . Wiemy, że
proces t a k i znany jest i w innych dziedzinach życia
społecznego.
I n n a też b y ł a droga rozwoju w n ę t r z a izby w omawia­
nych d w ó c h kategoriach wsi. We wsiach rolniczych
przeszło ono wszystkie szczeble rozwoju, p o l e g a j ą c e na
określonej kolejności pojawiania się
poszczególnych
s p r z ę t ó w . Na p r z y k ł a d w z o r z y ś c i e malowana skrzynia
na ubranie j u ż z p o c z ą t k i e m bieżącego stulecia z a s t ą p i o ­
na została przez n i e m a l o w a n ą , a n a s t ę p n i e kufer, n a j ­
częściej zielony, u s t ę p u j ą c y pod koniec okresu m i ę d z y ­
wojennego miejsca p r y m i t y w n e j
szafie, k t ó r ą z n ó w
w ostatnich latach okresu m i ę d z y w o j e n n e g o w z g l ę d n i e
dopiero po ostatniej wojnie z a s t ą p i ł a d u ż a trzydrzwiowa
szafa z kompletu sypialnego.

128

pow.

Bełchatów.

Ił. 3. Izba

tradycyjna.

Łuszczanowice.

P r a w i d ł o w o ś c i te d a d z ą się prześledzić, a znalezione
podczas b a d a ń terenowych poszczególne meble z łatwoś­
cią m o ż n a d a t o w a ć oraz d o s z u k a ć się ich proweniencji.
We wsiach sproletaryzowanych problem ten wygląda
nieco inaczej i nie tak prosto. Nie spotykamy się tam
w i ę c z t r a d y c j ą o m ó w i o n e j w y ż e j skrzyni malowanej
albo też tradycja ta jest bardzo odległa i występuje
w postaci l u ź n y c h w i a d o m o ś c i . Ten podstawowy w
X I X w . s p r z ę t w posagu k a ż d e j córki gospodarskiej był
prawdopodobnie za drogi i nie kupowano go wcale albo
też pozwolić sobie n a ń mogli t y l k o nieliczni. Za to szafa
pojawia się o p a r ę lat w c z e ś n i e j niż we wsiach rolni­
czych, zwłaszcza że w okresie m i ę d z y w o j e n n y m nikły
wprawdzie, ale jednak s t a ł y d o p ł y w g o t ó w k i z dodatko­
w y c h zajęć pozarolniczych i częsty kontakt z miastem
u m o ż l i w i a ł tego rodzaju zakupy. Dlatego też trudno usta­
lić c h r o n o l o g i ę p o s z c z e g ó l n y c h m e b l i w omawianej
kategorii w s i .
R ó w n i e ż i w zdobnictwie w n ę t r z a izby wiejskiej do­
strzegamy zasadnicze r ó ż n i c e m i ę d z y wsiami tradycyjnie
r o l n i c z y m i a w y o d r ę b n i o n y m i przeze mnie sproletaryzow a n y m i . Mianowicie
we wsiach sproletaryzowanych
dostrzegamy w t r a d y c j i znacznie m n i e j s z ą ilość elemen­
t ó w zdobniczych. Zajęcia dodatkowe zabierały cały
n i e m a l że w o l n y czas kobietom i m ł o d y m dziewczętom,
k t ó r e nie m i a ł y go j u ż na przystrojenie izby, w odróżnie­
n i u od swych s ą s i a d e k ze wsi rolniczych. Zjawisko to
oczywiście nie jest r e g u ł ą , gdyż jednostki o silnie roz­
w i n i ę t y m poczuciu p i ę k n a s t a r a ł y się zawsze, w każdych
w a r u n k a c h uczynić swe mieszkanie jak najładniejszym,
jednak z zebranego m a t e r i a ł u terenowego można wy­
s n u ć w y p o w i e d z i a n ą tezę o charakterze ogólnym.
B i o r ą c jako p o d s t a w ę p o r ó w n a ń obecny stan wnętrza
na badanym terenie, r ó w n i e ż dostrzegamy pewne różnice
m i ę d z y w s p o m n i a n y m i w y ż e j kategoriami wsi. We
wsiach sproletaryzowanych w i d a ć znacznie mniejszą
ilość s p r z ę t ó w tradycyjnych, zwłaszcza rzemieślniczej
roboty, g d y ż nigdy ich tam wiele nie było. Natomiast
więcej znacznie jest s p r z ę t ó w zakupionych lub wymie­
nionych za p r a c ę czy płody rolne w okolicznych mia­
steczkach, g d y ż k o n t a k t tych wsi z najbliższym ośrod-

4

4

П. 4. Pod oknem nowy sprzęt
— maszyna
do szycia.
Stawek, pow, Bełchatów.
stół umieszczony pod oknem. Stawek. II. 6. Tradycyjna
izba.
Łuszczanowice.

kiem miejskim b y ł zawsze silniejszy. Ponadto l u d n o ś ć
sproletaryzowanych w s i w pierwszych latach po ostatniej wojnie dość licznie o p u s z c z a ł a rodzinne strony,
aby jednak po paru latach do nich wrócić, i s t ą d spotykamy w domach wiele s p r z ę t ó w „z zachodu". W y j e ż d ż a n o
nie tylko całymi rodzinami, ale przede w s z y s t k i m pojedynczo; fala powojennej emigracji zarobkowej zaopatrzyła więc wsie w s p r z ę t y poniemieckie. Na marginesie
tego zjawiska w a r t o z a u w a ż y ć jeszcze j e d n ą p r a w i d ł o wość p o t w i e r d z a j ą c ą tezę o stosunkowo mniejszym p r z y wiązaniu do pracy na r o l i m i e s z k a ń c ó w w s i sproletaryzowanych. Mianowicie analogiczna fala emigracji na

II. 5. Nowy

element

wnętrza



ziemie zachodnie, a n a s t ę p n i e p o w r o t u do w s i rodzinnych
i s t n i a ł a na terenie Polski p o ł u d n i o w e j , t a m jednak
„z zachodu" p r z y w o ż o n o przede wszystkim maszyny r o l nicze, np. mechaniczne sieczkarnie, m ł y n k i do mielenia
kaszy itp., podczas gdy w B e ł c h a t o w s k i e m nie z e t k n ę ł a m
się z tego rodzaju p o s t ę p o w a n i e m .
We wsiach sproletaryzowanych do lepszego zaopa­
trzenia w przedmioty zakupione w mieście przyczynia
się r ó w n i e ż proporcjonalnie liczniejsza aniżeli we wsiach
rolniczych w s p ó ł c z e s n a emigracja zarobkowa, zwłaszcza
na Ś l ą s k . Stosunkowo wysokie zarobki w p r z e m y ś l e
w ę g l o w y m i b u d o w l a n y m d o s t a r c z a j ą gotówki. Poza t y m

129

nowocześnie, tzn. k o m p l e t a m i mebli kupionych u stola­
rzy w pobliskim miasteczku.
Przeprowadzone p o w y ż e j p o r ó w n a n i a m i ę d z y w n ę ­
trzem mieszkalnym we wsiach rolniczych i sproletary­
zowanych dotyczą t y l k o zmian m o ż n a by powiedzieć
formalnych, j a k i e s p e ł n i a mieszkanie b ę d ą c e o ś r o d k i e m
produkcji, rekreacji i k u l t u uprawianego przez zamiesz­
k u j ą c ą je r o d z i n ę . Z a w ę ż e n i e tematu do zjawisk wyżej
opisanych n a s t ą p i ł o celowo, gdyż j a k z dotychczasowych
b a d a ń w y n i k a , jedynie w zakresie w y ż e j u w z g l ę d n i o n y m
uchwytne są obecnie r ó ż n i c e w w y o d r ę b n i o n y c h kate­
goriach wsi. Natomiast w zakresie f u n k c j i mieszkalnych
czy rekreacyjnych nie dostrzegamy tak w y r a ź n e g o zróż­
nicowania, być m o ż e n a s t ą p i ono w dalszym procesie
rozwojowym, jednak obecnie nie m o ż n a jeszcze wypo­
w i a d a ć się na ten temat.
R o z p a t r u j ą c charakter w n ę t r z a izby wiejskiej na ba­
danym terenie, n a l e ż y s k o n c e n t r o w a ć u w a g ę nie tyle na
meblach, co na sposobie ich ustawienia, g d y ż to jest
istotnym argumentem w naszym rozumowaniu. Zresztą
j a k się przekonamy w t o k u dalszych r o z w a ż a ń , te dwa
w ę z ł o w e zagadnienia o d n o s z ą c e się do b a d a ń
nad
w n ę t r z e m izby wiejskiej są ze sobą ściśle związane,
a w w y p a d k u badanego przez nas terenu zgodność ta
znajduje p e ł n e potwierdzenie. Tradycyjne rozplanowanie
w n ę t r z a izby p o k r y w a się z planem powszechnie w y s t ę ­
p u j ą c y m na okolicznych t e r e n a c h ( i l . 1).
5

W domu j e d n o w n ę t r z o w y m akcentem d o m i n u j ą c y m
w izbie jest duży piec z p i e k a r n i k i e m oraz ogrzewaczem
i k a p t u r e m umieszczonym nad p o l e p ą (il. 2), na której
gotowano jeszcze w okresie o b j ę t y m p a m i ę c i ą naszych
i n f o r m a t o r ó w . Polepa ta z czasem została zamieniona
na palenisko k r y t e p ł y t ą do g o t o w a n i a . Przy piecu
znajduje się k ą t przeznaczony do przygotowywania posił­
k ó w , na u r z ą d z e n i e k t ó r e g o s k ł a d a j ą się ł a w k i okalające
p i e k a r n i k , ł a w a s t o j ą c a przy ścianie, p e ł n i ą c a we wcześ­
niejszym okresie f u n k c j ę stołu, oraz p r y m i t y w n a szafka
na naczynia. Szafka tak, tzw. p ó ł k a , w najprymityw­
niejszej formie, otwarta, s k ł a d a j ą c a się z p a r u półeczek,
najczęściej umieszczona b y ł a po stronie d r z w i przeciw­
nej aniżeli piec. Na tej samej ś c i a n i e koło półki stały
zazwyczaj statki na czystą w o d ę , umieszczone na ziemi
l u b czasem na niskich s t o ł e c z k a c h . Pozostałe statki
gospodarskie, nie m i e s z c z ą c e się w szafce czy na ławach
w o k ó ł pieca, najczęściej zawieszane b y ł y w pobliżu
na ś c i a n a c h w z g l ę d n i e trzymane w sieni. Obok kąta,
w k t ó r y m przygotowywano p o k a r m y i s p e ł n i a n o naj­
bardziej podstawowe czynności gospodarskie, wydzielić
m o ż n a drugi, b ę d ą c y miejscem k u l t o w y m i służący do
odpoczynku (il. 3, 6). T w o r z ą go umieszczone po stronie
przeciwnej w stosunku do pieca: ł ó ż k a , wiszące nad nimi
obrazy oraz czasem stolik p e ł n i ą c y f u n k c j ę ołtarzyka
domowego. Ł ó ż k a te, tak zwane często wyrka, o ile
w y s t ę p u j ą w bardziej p r y m i t y w n e j formie, stoją zawsze
w z d ł u ż ś c i a n y szczytowej domu, p r z y l e g a j ą c do niej
bokiem; przedziela je skrzynka na ubranie względnie
kufer, najczęściej malowany na zielono i pełniący
r ó w n i e ż f u n k c j ę schowka na odzież, lub też stół, na
k t ó r y m umieszczone są ś w i ę t e f i g u r k i i obrazy. Jeżeli
stół ten nie stoi m i ę d z y ł ó ż k a m i , umieszczony jest koło
jednego z nich przy z a g ł ó w k u . Pod ś c i a n a m i bocznymi
izby, łącząc niejako obydwa k ą t y , umieszczone są za­
zwyczaj d ł u g i e ł a w y . N a l e ż y p o d k r e ś l i ć , że izba trady­
cyjna jest w n i e w i e l k i m stopniu, proporcjonalnie do
swej powierzchni, z a p e ł n i o n a s p r z ę t a m i . Dlatego też
robi w r a ż e n i e przestronnej i raczej pustej.
e

II. 7. Fragment
Bełchatów.

izby

tradycyjnej.

Łuszczanowice,

pow.

d ł u g o t r w a ł e mieszkanie w hotelach robotniczych, k t ó r e
na Ś l ą s k u m a j ą najczęściej bardzo w y s o k i standart
umeblowania, powoduje p r z e j ę c i e pewnych n a w y k ó w ,
s k ł a n i a j ą c y c h n a s t ę p n i e robotnika do zakupu do swego
domu s p r z ę t ó w podobnych do tych, z k t ó r y c h k o r z y s t a ł
w mieście. W pierwszej fazie są to t y l k o drobne przed­
mioty zaadaptowane przez m i e s z k a ń c a hotelu r o b o t n i ­
czego, j a k półeczka, często ozdobiona, na w ł a s n e p r z y ­
bory do mycia i golenia, n a s t ę p n i e szafka na przecho­
w y w a n i e rzeczy osobistych i jedzenia, a wreszcie aparat
radiowy. Z czasem kupowane są w i ę k s z e i droższe
meble .
4

Na badanym terenie najwidoczniejsze i najbardziej
w y r a ź n e jest to w zdobnictwie m i e s z k a ń . We wsiach
sproletaryzowanych spotyka się powszechnie drobne
przedmioty pochodzenia fabrycznego, zakupione przez
p r a c u j ą c y c h w p r z e m y ś l e ojców czy braci i przywiezione
do domu celem ozdobienia izby. We wsiach rolniczych
izb ozdobionych w ten sposób jest znacznie m n i e j i w ł a ś ­
nie one najczęściej w y r ó ż n i a j ą d o m od s ą s i e d n i c h
i świadczą, że k t o ś z tego domu zatrudniony jest
w mieście.
W i ę k s z a ilość s p r z ę t ó w pochodzenia m a ł o m i a s t e c z k o ­
wego czy też fabrycznego w mieszkaniach w s i sprole­
taryzowanych nadaje t y m mieszkaniom specyficzny cha­
rakter przez istnienie izb o bardzo z r ó ż n i c o w a n y m iloś­
ciowo i jakościowo stanie mebli, podczas gdy we wsiach
rolniczych spotykamy na ogół t y l k o dwie m o ż l i w o ś c i :
albo izby u r z ą d z o n e są tradycyjnie, albo też całkowicie

130

Zasadniczym elementem dekoracyjnym w izbie trady­
cyjnej są zawsze ś w i ę t e obrazy. Obok r o l i kultowej

stanowią one także przedmiot dumy gospodarzy i s ą
wyrazem poziomu ich stopy ż y c i o w e j . Umieszczano je
w jednym rzędzie na ścianie szczytowej ponad ł ó ż k a m i ,
a ilość ich wynosiła p r z e c i ę t n i e 6—8. Nie napotkano
w terenie na ciekawsze obrazy b ą d ź r ę c z n i e malowane,
bądź też stare drzeworyty czy litografie.
Najczęściej
spotykane są oleodruki w z g l ę d n i e plastycznie modelo­
wane połączenia oleodruku z g i p s o w o k r e d o w ą deko­
racją, stanowiące tak c h a r a k t e r y s t y c z n ą p r o d u k c j ę o ś r o d ­
ków znajdujących się w miejscach k u l t u , a szczególnie
w Częstochowie. Ramy o b r a z ó w , zawyczaj proste, d r e w ­
niane, przystrajane b y ł y k o l o r o w y m i g i r l a n d k a m i z su­
szonych kwiatów, b a r w n y m i p i ó r k a m i l u b g a ł ą z k a m i
jedliny. Rzadko spotykano p a j ą k i , ale znane są na t y m
terenie pająki kuliste oraz krystaliczne. Te ostatnie j e d ­
nak w y s t ę p o w a ł y t y l k o pojedynczo i zdają się b y ć nie
tyle pozostałością formy t r a d y c y j n e j , ile zjawiskiem
nowym, wprowadzonym wskutek
ingerencji
szkoły,
świetlicy i t p .
Istotną różnicę w stosunku do okolicznych t e r e n ó w
stanowi brak niemal że c a ł k o w i t y na badanym terenie
wycinanek z kolorowych p a p i e r ó w , m i m o że w y s t ę p u j ą
one w tradycji l u b często jako sztuka ż y w a , jeszcze
prawie na c a ł y m terenie o k a l a j ą c y m b e ł c h a t o w s k i e .
Opisana w y ż e j najprostsza forma w n ę t r z a t r a d y c y j ­
nego ulega p e w n y m zmianom, p o j a w i a j ą się nowe meble
czy też nowe rodzaje zdobin, z a n i k a j ą stare, ale wszystko
w pierwszej fazie przemian nie narusza jeszcze t r a d y ­
cyjnego planu w n ę t r z a , t y l k o powoduje zagęszczenie
sprzętów w izbie. Jako jeden z pierwszych nowych
sprzętów pojawia się w tradycyjnej izbie stół służący

do przygotowywania p o k a r m ó w oraz drugi, s p e ł n i a j ą c y
f u n k c j ę stołu p o d r ę c z n e g o , służący często, zwłaszcza
ostatnio, do odrabiania l e k c j i przez dzieci, s p o ż y w a n i a
p o k a r m ó w ( i l . 5) i t p . Obok stołu, zwłaszcza tego drugiego,
p o j a w i a j ą się k r z e s ł a z ozdobnymi oparciami, wykonane
często przez w i e j s k i c h stolarzy, ale oparte o wzory
m a ł o m i a s t e c z k o w e ( i l . 8, 9). Ponadto często już w okre­
sie m i ę d z y w o j e n n y m s p o t k a ć m o ż n a było m a s z y n ę do
szycia s t o j ą c ą pod oknem w miejscu stołu ( i l . 4).

II. 8, 9. Krzesła

na wzór

7

8

z ozdobnym

oparciem

wykonane

na wsi

Zasadnicza zmiana w u r z ą d z e n i u izby na badanym
obszarze w i ą ż e się najczęściej z pojawieniem się nowych
mebli. W okresie m i ę d z y w o j e n n y m we wsiach bogat­
szych, a masowo w latach p i ę ć d z i e s i ą t y c h na całym
terenie z a c z y n a j ą p o j a w i a ć się nowe meble kupowane
w m i e ś c i e u p r y w a t n y c h stolarzy, rzadziej w sklepach
meblarskich. Zasadniczym zestawem jest t u sypialnia
s k ł a d a j ą c a się z d w ó c h łóżek, szafy, z toalety z d u ż y m
lustrem, czasem jeszcze z j a k i e g o ś pomocnika. Taka
w ł a ś n i e sypialnia p r z y c z y n i ł a się w zasadniczej mierze
do zarzucenia tradycyjnego p l a n u w n ę t r z a ( i l . 10). W i ę k ­
szość f u n k c j i mieszkalnych s p e ł n i a j u ż w ó w c z a s oddzie­
lona od reszty mieszkania kuchnia, natomiast izba u r z ą ­
dzona nowoczesnymi m e b l a m i służy przede wszystkim
do spania, i to nie zawsze. Badania statystyczne prze­
prowadzone w jednej ze w s i położonych na i n t e r e s u j ą ­
cym nas obszarze, k t ó r ą zaliczamy do kategorii w s i
sproletaryzowanych, w y k a z a ł y , że spanie po k i l k a osób
na j e d n y m p o s ł a n i u jest powszechnym zjawiskiem, bez
w z g l ę d u na ilość posiadanych w chacie miejsc do spania.
Zdarza się często, że łóżka z kompletu sypialnego stoją
nie wykorzystane, natomiast większość członków rodziny

małomiasteczkowych.

Wiewiec,

pow.

Radomsko.

9

8

131

sypia w k u c h n i na r ó ż n e g o rodzaju kozetkach i t p . Wpro­
wadzone ostatnio na w i e ś i cieszące się popytem tapczany
r ó w n i e ż nie r o z w i ą z a ł y sytuacji, gdyż na szerokim tap­
czanie u k ł a d a się do snu k i l k o r o dzieci l u b np. b a b k ę
z m a ł y m i dziećmi.
Zasadniczym akcentem w n o w y m w n ę t r z u są dwa
łóżka złączone, umieszczone przy ś c i a n i e szczytowej
i w y c h o d z ą c e na ś r o d e k izby. W w i ę k s z o ś c i w y p a d k ó w
w n i e w i e l k i c h domach z a j m u j ą one p r z e w a ż a j ą c ą część
powierzchni izby ( i l . 10), przy ś c i a n i e umieszczone są
szafy, lustra oraz te s p r z ę t y , k t ó r e p o z o s t a ł y z trady­
cyjnego u r z ą d z e n i a izby jako n i e z b ę d n e . Do takich
należy np. kufer na ubranie, j a k i e ś ł a w k i . W nogach
łóżek, o ile miejsce na to pozwala, stoi stół, w rogu
izby toaleta z d u ż y m lustrem, najczęściej ustawiona
s k o ś n i e (jeżeli nie znajduje się koło szafy), względnie
jeszcze jedna szafa, pod o k n a m i k w i e t n i k i z doniczko­
w y m i k w i a t a m i . Charakterystyczna dla nowego w n ę t r z a
izby jest zazwyczaj t y l k o częściowa zmiana f u n k c j i stołu,
j a k w i e m y s p e ł n i a j ą c e g o dawniej rolę o ł t a r z y k a domo­
wego. Obecnie jest on najczęściej p r z y k r y t y kolorową,
t k a n ą w z o r z y ś c i e k a p ą , na k t ó r e j często położona jest
jeszcze koronkowa l u b robiona s z y d e ł k i e m
niciana
serweta. Stoi na n i m też b u k i e t sztucznych k w i a ­
t ó w w szklanym, czasem nawet k r y s z t a ł o w y m wazonie.
Często j a k o reminiscencja dawnego zdobnictwa są o ten
wazon oparte obrazki, czasem, ale rzadko, o tematyce
religijnej,
najczęściej
jednak
pocztówki
przysyłane
przez dzieci z miasta, życzenia ś w i ą t e c z n e względnie
fotografie najbliższej rodziny. Tak w i ę c stół przestaje
być akcentem o charakterze sakralnym, ale w dalszym
ciągu nie s p e ł n i a swej podstawowej r o l i . Obok tego stołu
często w izbie znajduje się jeszcze jeden b ę d ą c y nie­
m a l że b e z p o ś r e d n i ą k o n t y n u a c j ą dawnego o ł t a r z y k a do­
mowego; jest on z a p e ł n i o n y szczelnie b u k i e t a m i sztucz­
nych k w i a t ó w , p r z y b o r a m i do szycia i t p . Nie zawsze
jednak o ł t a r z y k ulega automatycznej l i k w i d a c j i wraz
ze zlikwidowaniem s t o ł u l u b przeznaczeniem go na inny
cel. Często w t a k i m w ł a ś n i e momencie f i g u r k i święte
i całe i c h przybranie przenosi się na k o m o d ę stojącą
pod ścianą, na j a k ą ś szafkę czy nawet umieszcza się
je wysoko na szafie na ubrania.

II. 10. Izba współczesna
— dwa złączone
łóżka
zajmują
niemal całą powierzchnię.
Łękawa,
pow.
Bełchatów.
II. 11. Obraz i ślubne fotografie
nad łóżkiem
w izbie
współczesnej.
Stawek, pow. Bełchatów.
II. 12. Stół
przy­
kryty serwetą
w izbie współczesnej.
Łękawa.

132

Zdobnictwo nowego w n ę t r z a zmienia s i ę całkowicie
i zatraca swój t r a d y c y j n y charakter. Przede wszystkim
l i k w i d a c j i ulega r z ą d o b r a z ó w umieszczonych dawniej
nad ł ó ż k a m i . Miejsce ich zajmuje jeden d u ż y oleodruk
o tematyce sakralnej, najczęściej o zdobionych złoconych
ramach, nie ozdobiony ponadto niczym i n n y m (il. 11).
Charakterystyczny w y d ł u ż o n y k s z t a ł t obrazu sprawia, że
nieraz zajmuje on n i e m a l że całą szerokość ściany nad
obydwoma z ł ą c z o n y m i ze sobą ł ó ż k a m i . Czasem obraz
ten zawieszony jest na k i l i m i e w i s z ą c y m nad łóżkiem,
jednak p r a k t y k a zawieszania k i l i m ó w na ścianach jest
z u p e ł n i e nowa na w s i i często spotyka się nawet z kry­
t y k ą . Powszechnie u w a ż a się, że „ ł a d n i e " , tzn. wzorzyście
malowane ś c i a n y są p i ę k n i e j s z e od k i l i m ó w na nich
zawieszanych, że ś c i a n t y c h nie należy niczym zasłaniać.
Obok dużego oleodruku, z a j m u j ą c e g o centralne miejsce,
czasem jeszcze nad ł ó ż k i e m zawiesza się fotografię
ś l u b n ą gospodarzy, oczywiście w d u ż y m powiększeniu.
Często r ó w n i e ż obrazy, k t ó r e dawniej były nad łóżkami,
zostają przewieszone na boczną ś c i a n ę i umieszczone
w j a k i m ś zdobniczym u k ł a d z i e w r a z z n o w y m i obrazka­
m i przyniesionymi z j a r m a r k u , z fotografiami dzieci,
obrazkami, k t ó r e dzieci o t r z y m a ł y na p a m i ą t k ę pierwszej
k o m u n i i ( i l . 13). Na p o d k r e ś l e n i e z a s ł u g u j e również zmia­
na t e m a t y k i o b r a z ó w sakralnych wiszących w izbie.
Do t r a d y c j i n a l e ż a ł o , aby w izbie b y ł obraz Matki

Boskiej, wizerunek Chrystusa na K r z y ż u oraz p a m i ą t k a
z najbliższego miejsca odpustowego czy też pielgrzymki,
w której wzięli udział gospodarze. W bardziej t r a d y ­
cyjnych domach przestrzegano, aby izby strzegł od
pożaru św. Florian, od złodziei ś w . A n t o n i , od powodzi
św. Jan Nepomucen. Zadaniem wszystkich ś w i ę t y c h
przedstawionych na obrazach, w i s z ą c y c h w izbie, było
ochranianie obejścia przed nieszczęściem, zapewnienie
rodzinie dostatku .
9

W współczesnych izbach nie spotyka się j u ż tak
licznej galerii ś w i ę t y c h , a tematyka zawieszanych obra­
zów jest, jak chyba należy p r z y p u s z c z a ć , narzucona przez
jarmarcznych o b r a ż n i k ó w . Najczęściej p o j a w i a j ą c y się
obraz Chrystusa na łodzi nie jest z w i ą z a n y z ż a d n y m
wierzeniem ani też tematem, k t ó r y b y ł b y szczególnie
w ostatnich latach propagowany przez kościół. N i e ­
wątpliwie ś w i a d c z y to o zmianie rangi o b r a z ó w w izbie,
bardziej zwraca się bowiem u w a g ę na ich w a l o r y este­
tyczne aniżeli na funkcje sakralne. Obok ś w i ę t y c h obra­
zów p o j a w i a j ą się we w s p ó ł c z e s n y m w n ę t r z u
formy,
które uznać m o ż e m y za p o p r z e d z a j ą c e obrazy ś w i e c k i e .
Jako etap przejściowy m o ż n a chyba p o t r a k t o w a ć liczne
kartki pocztowe z ż y c z e n i a m i ś w i ą t e c z n y m i l u b w i d o ­
kówki otrzymywane najczęściej od dzieci p r z e b y w a j ą c y c h
Stale w m i e ś c i e czy też tymczasowo w w o j s k u . W i d o k ó w k i
te umieszczone są na s p r z ę t a c h i s t a n o w i ą w y r a ź n i e za­
planowany akcent zdobniczy albo też tworzy się z nich
czasem w p o ł ą c z e n i u ze z d j ę c i a m i rodziny całe k o m p o ­
zycje, k t ó r e umieszczone za s z k ł e m czy naklejone na
karton zawieszane są na ś c i a n i e . O b r a z ó w o tematyce
świeckiej spotyka się niewiele, czasem są to widoczki
wycięte z czasopism, bardzo często z „ P r z y j a c i ó ł k i " ,
która to gazeta przez j a k i ś czas u m i e s z c z a ł a na ostatniej
stronie reprodukcje z galerii m a l a r s t w a polskiego i obce­
go. Czasem są to oleodruki zakupione na j a r m a r k u ,
czasem modne — zwłaszcza ostatnio — obrazki, k t ó r y c h
wzór tworzy kombinacja mozaikowa z
kolorowych
szkiełek, szkła t ł u c z o n e g o i k a w a ł k ó w lustra. Charak­
terystyczny dla tego terenu jest brak albo znikoma
ilość tak powszechnych na i n n y c h obszarach Polski
makatek malowanych na p ł ó t n i e l u b papierze, przed­
stawiających rodzajowe scenki z życia z w i e r z ą t , czy też
romantyczne scenki w z i ę t e rzekomo z życia w s i .

1

1 0

N a s t ę p n y m n o w y m elementem w izbie wiejskiej s ą
kwiaty doniczkowe umieszczane na licznych k w i e t n i ­
kach w z g l ę d n i e parapetach okien. Wszystkie zmiany za­
równo w u r z ą d z e n i u , j a k i przystrojeniu izby tradycyjnej
idą w k i e r u n k u upodobnienia jej do m a ł o m i a s t e c z k o w e g o
pokoju. N i e w ą t p l i w i e elementem u m a c n i a j ą c y m to w r a ­
żenie są bardzo liczne serwetki s z y d e ł k o w e albo a ż u r o w e
wykonane z plastiku, k t ó r e umieszczone s ą niemal że
wszędzie. Spotyka się takie w ł a ś n i e serwetki rozłożone
na łóżkach, stole, k r z e s ł a c h , drzwiach szafy i t p . O p r ó c z
serwetek koniecznym przyozdobieniem izby są a ż u r o w e
firanki wieszane na karniszu i z a s ł a n i a j ą c e całe okno.
Ostatnio f i r a n k i te z a s t ę p o w a n e są w z o r z y ś c i e d r u k o w a ­
ną folią, k t ó r a przepuszcza ś w i a t ł o .
Do często spotykanych a t r y b u t ó w „ n o w o c z e s n o ś c i "
w izbie należy też l a l k a , k t ó r a posadzona jest na łóżku.
Lalki tej oczywiście nigdy nie o t r z y m u j ą do zabawy
dzieci, stanowi ona w y ł ą c z n i e akcent
dekoracyjny
mieszkania.
Zasadniczym zmianom ulega r ó w n i e ż kuchnia. T r u d ­
no mówić o t r a d y c y j n y m u r z ą d z e n i u k u c h n i wiejskiej
wówczas, gdy s t a n o w i ł j ą t y l k o k ą t przeznaczony do
gotowania p o s i ł k ó w dla d o m o w n i k ó w i b y d ł a . Wyposa­
żenie takiej k u c h n i s t a n o w i ł y w ó w c z a s najprostsze s p r z ę ­
ty stojące w o k ó ł pieca i przeznaczone do p r z y g o t o w y w a -

II. 13. Obrazy religijne
i świeckie
tworzą
układ zdobniczy. Dworszowice Kościelne,
pow.

rytmiczny
Pajęczno.

nia p o k a r m ó w . Jeśli nawet w t r a d y c y j n y m domu w po­
c z ą t k a c h bieżącego stulecia z n a j d o w a ł o
się osobne
pomieszczenie przeznaczone na k u c h n i ę , w ó w c z a s zawsze
obok s t a t k ó w kuchennych z n a j d o w a ł o się w n i m łóżko
i s p a ł y dzieci czy też starzy rodzice.
Jedynym akcentem zdobniczym b y ł a wisząca szafka
na naczynia, w k t ó r e j umieszczano stojące, oparte o tylną
ś c i a n k ę kolorowo malowane fajansowe talerze, wieszano
porcelanowe k u b k i i t p . Z czasem p ó ł k ę tę zastępuje
oszklona, w b r ą z o w y m kolorze szafa, aby z kolei ustąpić
miejsca b i a ł e m u kredensowi.
M o ż n a z a r y z y k o w a ć twierdzenie, że biały kredens
kuchenny jest pierwszym' n o w y m s p r z ę t e m p o j a w i a j ą c y m
się niemal w k a ż d y m domu pod koniec okresu m i ę d z y ­
wojennego w z g l ę d n i e w latach powojennych. Zmienia
on zasadniczo u k ł a d kuchni, z a j m u j ą c najczęściej u k o ś n e
miejsce w rogu naprzeciw pieca. Kredens ten nie zawsze
s p e ł n i a s w ą p o d s t a w o w ą rolę, często z n a j d u j ą się w n i m
t y l k o naczynia nie u ż y w a n e , przeznaczone na święto.
W ostatnich latach kuchnia wiejska znów zmienia
się zasadniczo. Przede wszystkim l i k w i d a c j i ulega t r a d y ­
cyjny piec, u s t ę p u j ą c miejsca przystawionej d o ń lub
b e z p o ś r e d n i o do k o m i n a żelaznej m a ł e j kuchence, a na­
s t ę p n i e nowoczesnej
tzw. szamotce. Umeblowaniem
w s p ó ł c z e s n e j k u c h n i stają się coraz p o w s z e c h n i e ¿ _ z e stawy b i a ł y c h mebli, kupowane zazwyczaj w_
uspołecznionych.
i:

Zmiana umeblowania łączy się ze z m i a n ą zdobnictwa
w n ę t r z a kuchni. Pojawia się tam szereg wyszywanych
makatek, na k t ó r y c h umieszczone s ą sentencje w r o ­
dzaju „ z i m n a woda siły doda", „żona gotuje, co m ę ż o w i
smakuje" itp. Wraz z n o w y m i s p r z ę t a m i pojawia się
wodniarka, tzn. szafka na w i a d r a z w o d ą i miednice,
a koło niej koniecznym staje się zawieszenie r ę c z n i k a
i w ten sposób powstaje n o w y k ą t s ł u ż ą c y do u t r z y m a ­
nia czystości.
T a k ż e w kuchni p o j a w i a j ą
k w i a t k i doniczkowe itp.

się f i r a n k i

w

oknach,

Siedząc przemiany zachodzące w u r z ą d z e n i u w n ę t r z a
izby chłopskiej j a k i w y s t ę p u j ą c e na t y m odcinku
zróżnicowanie w zależności od kategorii w y m i e n i o n y c h
t y p ó w wsi, dostrzegamy n a s i l a j ą c y się proces dysharmonii k u l t u r o w e j ; nie przebiega on zresztą w s z ę d z i e
jednakowo — intensywniejszy jest w e wsiach, gdzie
u r z ą d z e n i e w n ę t r z a jest bardziej tradycyjne, zaś we
wsiach sproletaryzowanych kontrasty te są mniejsze,
ale znajdujemy tam mniej e l e m e n t ó w tradycyjnych,
k t ó r e zwykle spotykamy w c h ł o p s k i c h izbach.
n

Na t y m tle r ó w n i e ż m o ż n a w y o d r ę b n i ć pewne r ó ż n i ­
ce we wzorcach estetycznych dla obu k a t e g o r i i wsi.
I d e a ł e m ich jest pokój m a ł o m i a s t e c z k o w y , w i e ś t r a d y ­
cyjna dąży do tego przez w y m i a n ę mebli w całości,
toteż albo w y s t ę p u j e tam jeszcze izba tradycyjna (bardzo
rzadko), albo u n o w o c z e ś n i o n a . Natomiast we wsiach
sproletaryzowanych m i e s z k a ń c y . u s i ł u j ą osiągnąć
ten
efekt przez dodawanie pojedynczych mebli, a nie k o m ­
pletów, oraz ozdób, co sprawia, że izba taka w y g l ą d a
inaczej. Więc w obu kategoriach wsi istnieje ten sam
wzorzec w zakresie u r z ą d z e n i a w n ę t r z a izby c h ł o p s k i e j ,
ale r ó ż n y m i sposobami dąży się do osiągnięcia tego
celu, w w y n i k u czego n a s t ę p u j ą też pewne o d r ę b n o ś c i
w osiągniętych rezultatach.

Fot.: Janisław
Baranowski
— il. 2—8, 10—12, 14; Bogumił
il. 9. Rys.: Irena
Sujkowa.

PRZYPISY
1

J. Gajek, Studia nad etnograficzną
regionalizacją
Polski.
„ L u d " , 1961, n r X L V I I , s. 210 oraz załączone
mapy.
O. Mulkiewicz-Goldbergowa, Bełchatowskie
jako
przedmiot
badań nad zróżnicowaniem
kultury
ludowej.
„Łódzkie Studia Etnograficzne", 1966, t. V I I I , s. 14—17.
O. Mulkiewicz-Goldbergowa, Wiejskie tkactwo
cha­
łupnicze
w Bełchatowskiem,
„ E t n o g r a f i a Polski", t. X ,
s. 209—211.
Analogiczne zjawisko spotyka się w
rolniczych
wsiach Ś l ą s k a ; podczas b a d a ń prowadzonych przeze
mnie we wsiach Miedzna i Grzawa w powiecie pszczyń­
skim r ó ż n i c e m i ę d z y u r z ą d z e n i e m w n ę t r z a domu boga­
tego gospodarza a m i e s z k a j ą c e g o u niego na komorze
robotnika kopalni b y ł y tak znaczne j a k r ó ż n i c e między
domem m i e s z k a ń c a dużego miasta a w s i .
Por. Z. Neymanowa, Wnętrze
chaty we
Włynicach
i okołicy, „ P r a c e i M a t e r i a ł y Muzeum Archeologicznego
i Etnograficznego w Łodzi", seria etnograficzna, 1963,
nr 7, s. 75—79; tejże, Wnętrze
chaty w Klonowej
i oko­
licy,
„ P r a c e i M a t e r i a ł y Muzeum Archeologicznego
i Etnograficznego w Łodzi", seria etnograficzna, 1960,
nr 3, s. 209.
K . K w a ś n i e w s k i , Paleniska
i piece w
dawnym
budownictwie
ludowym, W r o c ł a w 1963, s. 77, mapa nr 79;
Z. Neymanowa, W n ę t r z e chaty we Włynicach..., wyd.
cyt., s. 81.
Podczas b a d a ń terenowych t y l k o jeden raz na­
potkano izbę ozdobioną p a j ą k i e m k r y s t a l i c z n y m ; miesz­
k a n k ą jej b y ł a samotna kobieta, k t ó r e j a m b i c j ą było
posiadanie „ ł a d n e g o " mieszkania. Ozdoby, k t ó r e w y ­
k o n y w a ł a , b y ł y najczęściej wzorowane na poradach
„Przyjaciółki".
J. Grabowski, Wycinanka
ludowa, Warszawa 1955,
s. 96—100.
Zwyczaj stawiania maszyny do szycia pod oknem,
gdzie jest n a j j a ś n i e j , i usuwania s t a m t ą d stołu, jest
powszechny na terenie Polski. Por. J. Dydowiczowa,
Wnętrze
chałupy
[ W : ] „Kultura
ludowa
Wielkopolski",
P o z n a ń 1960, s. 177.
R. Reinfuss, Malarstwo
ludowe, K r a k ó w 1962, s. 22.
K . Dobrowolski, Studia
nad życiem
społecznym
i kulturą,
W r o c ł a w — Warszawa — K r a k ó w 1966,
s. 140—143.
2

3

4

5

6

7

8

9

1 0

11

Jewsiewicki

il. 13; Olga

II. 14. „Święty
Łuszczanowice.

Mulkiewicz-Goldbergowa

kąt"

w izbie

tradycyjnej.



New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.