830e9881493c3b20f2cf0539339b66c6.pdf

Media

Part of Komunikaty / LUD 1976 t.60

extracted text
1IJ.

K

o

M

u

N

I

K

A

T

y

Lud, t. 60, 19'76

REX ANDERSEN

KLASYFIKOWANIE SYSTEMEM EDP
W MUZEUM FISKERI- OG S0F ARTSMUSEET 1

\1uzeum Fiskeri- og S0fartsmuseet działa jako centrum informacji
duńskiego przemysłu rybMkiego i jednocześnie stanowi centrum organizacyjne wszystkich poczynań związanych z gospodarką morską na Morzu
Północnym. Instytucja ta musi szybko i skutecznie udzielać dokładnych
informacji na żądany temat. Pytania i żądania dotyczyć mogą konkretny{h przedmiotów, fotografii, negatywów, filmów, taśm magnetofonowych, zapisów, nagrań archiwalnych, broszur, literatury itp.
Podczas gdy wiele placówek muzealnych jest skrępowanych starym
systemem inwentaryzacji, który jest pracochłonny i wymaga dużego nakładu pracy - Fiskeri- og S0fartsmuseet, będące w porównaniu z innym: młodą placówką, mogło pozwolić sobie bez ograniczeń na wprowadzenit nowości.
W czasie gdy w Fiskeri- og S0fartsmuseet zaczęto wprowadzać system
ElEdronic Data Processing, zbiory muzeum były jeszcze niewielkie, ale
wkrótce poważnie wzrosły i zastosowanie systemu elektronicznego EDP
stało się sprawą konieczną. Sam zbiór ilustracji i negatywów pojedynczych liczy obecnie około 25 000 jednostek.
Muzeum jest jeszcze ciągle w stadium rozbudowy i jak długo prace
nad całkowitym wprowadzeniem systemu EDP oraz wszelka praca nad
klasyfikacją nie zostanie ukończona - nie będzie mogło ono osiągnąć
stuprocentowej skuteczności swych działań.
Po raz pierwszy pomysł klasyfikowania przy pomocy systemu EDP
został podniesiony podczas konferencji w Lakolk w 1968 r. Autorem
i głównym realizatorem koncepcji był dyrektor, Rex Andersen; on także
opracował zarys systemu klasyfikacji potrzebnej dla muzeum. System
ten zaakceptował zarząd muzeum. W roku 1969 zakupiona została ma: Tłumaczenie artykułu
w: "Sjaek'len"

reg,',>trerillg,
~'t:-e:":~'
H,

opublikowanego
pt. Fiskeriog Sofartsmuseet
EDB
1974, nr 2-3, s. 17-25. Z tegoż żródła przedruk
ilu-

218

REX ANDERSEN

szyna kodująca, która oprócz zapisu taśmy, łatwej do odczytania, może
także być używana do automatycznie prowadzonej korespondencji. Szczegółowa klasyfikacja czekała jednak na opracowanie aż do 1973 roku, gdy
podjęto prace nad jej rozwiązaniem.
Najwięcej trudności w czasie przygotowań do pracy opartej na systemie elektronicznym sprawiało zastosowanie metod przeprowadzania
inwentaryzacji najbardziej poprawnych i sprawdzających się w praktyce.
Nowy system wymagał opracowania konstrukcji opartej na podstawie
starych wzorów klasyfikacyjnych i połączonej z zasadami systemu EDP.
Praca nad wydzieleniem poddziałów klasyfikacji, za co odpowiedzialny
jest Andreas M011er i A. Hjorth Rasmussen, nie jest jeszcze zakończona.
Mimo, że regionalne muzea opracowują swe materiały i zbiory wedłu~
tzw. "The Green Registrant", okazało się, że klasyfikacja ta nie byłaby
przydatna w przypadku Fiskeri- og S0fartsmuseet. Hasła zawarte w "The
Green Registrant", np. "ry'bołówstwo" czy "okręty", nie mają poddziałów, podhaseł, są zbyt ogólne.
Za punkt wyjścia dla muzealnego systemu klasyfikacyjnego wybrany
został międzynarodowy system klasyfikacyjny, tzw. "Outline of Cultural
Materials", który pod tytułem "Oversikt over kultur-inventariet"
wydany zosłał w 1973 r. w Szwecji i stosowany jest przez Nordisika Museet 2. Podział ten zawiera 631 różnych haseł, ale Fiskeri- og S0fartsmuseet dołączyło do tego własne, potrzebne hasła. Zatem klasyfikację
według "Outline of Cultural Materials" w wersji muzeum powiększono
trzykrotnie, co mówi samo za siebie, tym bardziej, że klasyfikacja "Outline", według duńskich specjalistów, nie wydaje się być funkcjonalną
i logicznie skonstruowaną. Ponieważ jednak żadna inna klasyfikacja nie
okazała się przydatniejsza, zaakceptowano istniejącą, dodając do niej
własne hasła. Wydaje się, że te uzupełnienia powinny być uaktualnione
i akceptowane w skali międzynarodowej.
Podczas naszej pracy nad systemem klasyfikacji stwierdziliśmy, że
nie jest możliwe ustalenie w pełni logicznego i konsekwentnego systemu.
Nie do uniknięcia jest stosowanie różnego rodzaju kryteriów; jednakże
powinny istnieć generalnie ustalone zasady, zbudowane w oparciu o typowe przykłady.
Problem klasyfikacji typów S'tatków nie sprawia większych trudności,
ale już np. tryb życia i aktywność nie mogą być doskonale konsekwentnie rozbite na hasła. Tak więc w pracy nad systemami klasyfikacji musi
się iść niekiedy na !kompromis.
2 Od
tłumacza:
Omówienie
systemu
OeM znajdzie
czytelnik
B. Kopczyńskiej-Jaworskiej,
Human
Relations
Area
Files (HRAF).
t. 58, s. 270-274.

artykule
"Lud" 1974,

w

Klasyjilwwanic

systemem EDP

Muzeum przechowuje i zbiera pewien zasób informacji. Dostęp do
tego typu źródeł wiedzy umożliwia układ kart inwentarzowych, nagrat'l
i ludzka pamięć.
Założenie rozwoju duńskiego muzeum nasuwa pytanie o to, w jaki
sposób może ono zdobywać, nieustannie gromadzić i poprawnie zużytkować olbrzymi zasób wiedzy w postaci przedmiotów, fotografii, rysunków,
taśm, notatek, wycinków, literatury itp. Klasyfikacja systemem EDP
w Fiskeri- og S0fartsmuseet jest takim modelem klasyfikacji, która dostarczając dane na pierwszy plan wysuwa prawdziwE ich źródło. Muzeum
nastawione jest na zmianę dotychczasowych metod klasyfikacji uważając
je za bardzo pracochłonne i zdając sobie sprawę z tego, że w przyszłości metody te będą niewystarczające.
W tradycyjnym systemie przepisywanie i dublowanie kart inwentarzowych sprawiało, że praca przy opracowywaniu materiałów wymagała wiele wysiłku i czasu, praktycznie uniemożliwiając inne prace
muzeum.
Poza muzealnictwem system klasyfikacji opracowywany przez muzeum może dostarczać informacji na temat klasyfikowania w ogóle,
układu haseł i stosunku do źródeł.
Hasła klasyfikacji są w większości przypadków jednoznacznie wyoorębnione i umieszczone pod osobnymi numerami działów. Gdy chodzi

Rys. 1. Fotografie mogą być zwykle klasyfikowane
w różnych działach.
To zdjęcie np. może być klasyfikowane
pod hasłami: "mycie", "naczynie",
••patelnie i naczynia kuchenne", "kuchcik", "kołowroty", "wałki do nawijania sieci' itp.

320

REX ANDERSEN

E.DB.
afdełing

MICRO
afdełing
Rys. 2. Taśma kodowa. Procesy działu EDP, lista błędów, mikrofiszka,

dział

jednak o inwentaryzację ikonografii, mogą pojawIc się trudności. W bardzo niewielu przypadkach treść ilustracji da się umieścić pod jedną pozycją. Znaczna ilość detali może okazać się równie ważna, zatem dane
o treści ilustracji należałoby umieścić w różnych działach.
Podobne kwestie dotyczyć mogą zapisów i nagrań archiwalnych.
Od początku swego istnienia Fiskeri- og S0fartsmuseet posługiwało
się druczkami inwentarzowymi z numerem i detalami dla oznaczenia każ-

Rys. 3. Odczytywanie danych z mikrofiszki.
Jedna mikrofiszka zawiera informacje odpowiadające
208 stronom papieru
o wymliarach A4

Klasy/ilwwanie

systemem EDP

321

Rys. 4. Odczytanie informacji z arkusza kodowego za pomocą maszyny typu
Dura Mach, typu przestarzałego
według opinii muzeum, ale nie zawsze dostępnego 7 czysto materialnych
względów, informacje odczytywane są z arkusza kodowego

dego nowego nabytku, a od 1965 r. wprowadzono spis i zwyczajowo przyjęte karty inwentarzowe.
Opisanie przedmiotów w spisie i karcie inwentarzowej ma drugorzędne, jak się okazuje, znaczenie i jest bardzo pracochłonne. Uwagi te
mają znaczenie istotne. W ich kontekście rozpatrywana jest kwestia
współczesnych zapisów inwentarzowych. By zachować jeden ciąg pracy
stare druki zastąpiono w ten sposób, że "pierwszorzędne" dane wpisywane są bezpośrednio na zakodowane arkusze. Z nich informacje przenoszone są na papierową taśmę kodową drogą zapisu maszynowego lub
kodowego z zachowaniem takiego samego porządku, jak na arkuszu.
Poprawny rozdział danych podanych przez zapis na taśmie kodowej
zapewnia tak zwana "kontrolna taśma" w odczytującej części maszyny.
W systemie klasyfikacji EDP fotografie, klisze itd. oznaczane są czytelnie i dają orientację co do sposobu ich zinwentaryzowania. Kompletna
taśma kodowa, z danymi zaklasyfikowanymi różnymi systemami znaków
i ich kombinacjami, jest następnie odsyłana do centrum danych (Vestjydsk Data Bureau w Esbjergu), gdzie przeprowadzane są wszystkie prace
związane z programowaniem. Centrum przygotowuje materiały w takim
układzie, jaki przewidziało muzeum i posyła taśmę magnetyczną de
TK-Data w Hellerup. Tu informacje przenoszone są na mikrofiszki i odsyłane do muzeum. Mikrofiszka jest kartą danych, na którą informacje
przeniesione zostały z taśmy magnetycznej poprzez naświetlanie kodo-

222

REX ANDERSEN

~
~'iskeri·og S0fartsmusePI
"Saltvandsakvarit't
. ~:~bjt'l'g"

Rys. 5. Arkusz kodowy: działy l, 2, 3, numery klasyfikacyjne
4, dodatki (odsyłacze) 5, hasła 5, nazwisko (oznaczenie) przedmiot, 5 F (słodka woda) lub
S i(słona) 6, lokalne nazwy 7, data i czas 8, ostatnie miejsce przechowywa:-,;2 9, główne miejsce ID, numery topograficzne
11, materiały
12, fotograf
(c;ulor), tytuł (producent) nagrywający
13, informator (ofiarodawca) wydawca
(miejsce i czas) 14, ostatni u.i:ytkownik lub użycie 15

we. Każda mikrofiszka zawiera informacje z 208 arkuszy wymiaru A4.
Zapobiega to radykalnie zwiększającym się liczbom kartotek. których
tomy tworzyły góry papieru, grożąc możliwością nieopanowania tego
materiału. Dane na mikrofiszkach zajmują tak mało miejsca, że - nawet
z drobnymi informacjami o wszystkich muzeach w Danii zajmą
szufladę.
Mikrofiszki, przesłane pocztą w zwykłych kopertach, używane mogą
być przez inne muzea czy centra dokumentacji, jeśli tylko te dysponują
urządzeniami do odczytywania.
System EDP i mikrofiszki stwarzają, według specjalistów, wielkie
możliwości nawet dla regionalnych, małych muzeów.
Do praktycznego zastosowania mikrofiszek jak wspomniano konieczne są urządzenia odczytujące. Urządzenie takie może także kopiować informacje. Jest to szczególnie wygodne w przypadku, gdy oryginalne materiały, potrzebne muzeum, wzięte są z odległych placówek
archiwistycznych (archiwów fotografii, rysunków, kart czy zbiorów).
Podstawą dla całego procesu EDP jest informa{:ja zawarta w bardzo

Kla.sy!ikowanie

sy~temem EDP

223

pr(;stym systemie klasyfikowania, zapisana na arkuszu kodowym. W przypadj.;~ Fiskeri- og S0fartsmuseet klasyfikacja zawiera:
]. Działy, np. NE (negatywy), FN (kolorowe negatywy), DP (diapozytywy). GE (przedmioty), OP (noty), MO (przeglądy muzeów), KT (rysunki konstrukcyjne), HE (odsyłacze).
Litery oznaczające dział stanowią część oznaczenia inwentarzowego.
2. Numery klasyfikujące - podlegające działom, np. GE 948 1973,
NE 820 36, NE 387, FO 387. Numery NE 387 i FO 387 nie występują
jalw podwójna rejestracja tego samego obiektu, ponieważ fotografie, których :1egatywy są w posiadaniu muzeum, rejestruje się wyłącznie poprzez negatywy, a nie odbitki. Odbitki gromadzone są w tym samym
ciągu co negatywy. Daje to łatwość ustalenia, 'Czy muzeum dysponuje
odbitkami danych negatywów. Dla rejestracyjnych i orientacyjnych celów
\V zbiorze negatywów używa się kopii stykowych.
3. Dodatki (przynależności) w obrazach i negatywach ten sam
przedmiot może być często umieszczany kilka razy, lub stanowi część
jakiejś większej całości. Rejestracja NE 820 12 8-14 będzie więc stwierdzała. że jest to negatyw z kliszy 820, obraz 12, który stanowi część serii
zdjęć oznaczonych nr 8-14.
4. Hasła - wg systemu "Outline" z własnymi podhasłami muzeum
odpc"wiadającymi zakresowi badań.
:=;. ::'\azwisko (oznaczenie), przedmiot zależą od odpowiedniego
działu.
ti. Oznaczenia - F (słodka woda) i S (słona).
~. Lokalne oznaczenia: potoczne nazwy w dialektach, przydomki.
8. Data i czas _._
.. tzn. czas produkcji (dla działu OP - noty lub FB techniczne książki), czas, w którym zrobiono fotografię (dla NE) i czas
odn<"szącysię do przedmiotu.
H. Ostatnie miejsce przechowywania w przypadku większej niż
jedna liczba miejsc dane umieszczane są w dziale HE. Dzieje się tak
dlateg':: że poszukiwanie musi być możliwe przez zajrzenie do (umiejscowieJ,;" topograficznego) 10, a także 11 i 9 pozycji.
J O. Główne miejsce - w tym przypadku używany jest "Herreds",
tj. (rejonowe) ponumerowanie według Topograficznej Rejestracji wydanej przez Główny Zarząd Muzeów Regionalnych. Miasta, które nie są
za;}czone do ponumerowanych parafii okręgu zachowują numer okręgu .
.T n1r.:\,c·ześnickażde miasto ma oddzielny numer w dziale 11.
] 1. :'\Turnerytopograficzne - dział ten jest w porównaniu z poprzednim .s-krotnie większy, a to ze względu na fakt, że spośród 2488 miast
wydzielono jeszcze mniejsze jednostki, np. 2488 a Ilska. Możliwe byłoby
zast(,sowanie wojskowego systemu numeracji, ale Elając na uwadze obl•

REX ANDERSEN

szar badań muzeum, jest to możliwe, gdy dane mają dotyczyć suchc:go
lądu. Gdy dotyczą morza i ląd nie jest widoczny, wtedy w dziale fotografii i w kolumnach
10 i 11 umieszcza się informacje
na temat portu
macierzystego,
dane o statku (łącznie z jego właścicielem).
W przypadku gdy ląd jest widoczny topografię ustala się bardzo podobnie. Loka.lizacja ustalona może być także przez podanie szerokości i długości gc'ograficznej.
Informacje
takie zawiera
kolumna
15. W topograficzn.ym
sensie ścisłe dane nie są możliwe do podania w tej kolumnie, ale w pr::vpadkach informacji
o uratowanych
statkach, czy wrakach, tylko kolucnny 10 i 11 nie dostarczą wszystkich
danych. RejeS'tracja odnalezion::ch
na morzu obiektów może być prowadzona
przez łączenie danych w Nymienionych
kolumnach.
Natomiast
pytania o drogi wodne, ich lokalizację, odnoszone mogą być do danych z kolumny 9, np. Zatoka Hellgolandu, Skagerrak itp.
12. Materiały te, które mają być określone w dziale GE.
13. Fotograf (autor), tytuł (producent), nagrywający
- dla działu ~-JE
(negatywy)
-- nazwisko fotografa,
dla FE (książki techniczne) tytuł
i autor, dla GE nazwisko wytwórcy,
a dla OP nazwisko nagrywającego.
14. Informator
(ofiaro.dawca - wydawca) miejsce i czas - dla dzi.ału OP (noty) nazwisko informatora
i data wywiadu, dla EG (przedmioty) - ofiarodawca
lub sprzedający
i data nabycia dla FB (książki techniczne) - nazwisko wydawcy i rok wydania. Dla NE (negatywy) - dane
o osobie z fotografii jeśli ma to znaczenie drugorzędne,
jeśli pierwszorzędne -- osoba ta zaznaczona jest w kolumnie 5.
15. Ostatni użytkownik
lub użycie; gdy stosujemy
system ldasyflkacji trzeba pamiętać, że nie może dostarczać on żadnych innych danych
oprócz tych, które pytający
chce uzyskać. Z drugiej strony, to rozwarstwienie danych i możliwość ich kombinacji
sprawia, że można uzyskać
taką ilość danych o istotnym
znaczeniu,
że znacznie przewyższą
nne
możliwość ludzkiej pamięci. Na przykład
muzealna
klasyfikacja
EDP
umożliwia podanie zwięzłych odpowiedzi na złożone pytania tego typu,
co: "Wszystkie
rybackie
obiekty
z południa
wyspy
Funen
używane
w rybołówstwie
słodkowodnym,
które zostały wyprodukowane
w okresie 1914-1918"; albo: "Cały zbiór materiałów
muzeum dotyczących a"'tOplanów i hydroplanów
z okresu 1914-1918", czy: "Linia brzegowa rejonu
Limfjords" itp.
System klasyfikacji
nie musi być od razu pełen. W miarę upływu
czasu i przypływu
informacji,
system ten może być stosowany do '_L'':yskiwania odpowiedzi na coraz bardziej skomplikowane
pytania. Wyższość
systemu EDP polega na tym, że możliwości jego zastosowania
wzras~dją

Klasyfikowanie

systemem

EDP

wprost proporcjonalnie do liczby informacji zawartych w systemie. Zatem każda nowa informacja podwyższa wartość klasyfikacji.
'Dla ułatwienia praktycznego, codziennego użytkowania powinna być
zestawiona seria mikrofiszekzawierających:
1) informacje na temat budowy klasyfikacji;
2) tytuły działów określonych numerami w klasyfikacji;
3) zestawienie alfabetyczne informatorów, autorów, tytułów. wytwórców, miejsca i roku;
4) zestawienie fotografów, tytułów, producentów i nagrywających;
5) omówienie precyzujące zakres działów i system oznakowań numerycznych.
Jeżeli zakłada się, że maszyna kodująca ma być także przeznaczona
do zaspokajania indywidualnych potrzeb każdego, kto korzysta z klasyfikacji i zapisuje czy wydaje zapisane już taśmy, to dla pokrycia kosztów
manipulacyjnych powinna być pobierana opłata w wysokości 25 gre za
każdorazowe uzyskanie informacji, czy skorzystanie z mikrofiszki.
Fiskeri- og S0fartsmuseet jest pierwszym muzeum w Danii, które
przeszło na system klasyfikacji EDP. W Skandynawii podobnego systemu używa tylko Nordiska Museet w Sztokhołmie. A. Hjorth Rasmussen
reprezentuje Fiskeri- og Sl'Jfartsmuseet w czteroosobowej grupie badawczej NORDREG, która z poparciem Nordish Rad powołana została do
opracowania całościowego systemu klasyfikacji Nordic EDP dla zbiorów
muzealnych, obrazów, materiałów itd.
Tłum. Katarzyna

15 -

Lud, tom LX

Klopotowska

Lud, t. 60, 197&

WAL;mIAN SOBISIAK

MUZEA NA WOLNYM POWIETRZU
W REPUBLICE FEDERALNEJ NIEMIEC 1

Problematyka muzeów na wolnym powietrzu cieszy się u nas dość
znacznym zainteresowaniem. Świadczą o tym chociażby prace zbiorowe
wydane ostatnio przez muzea w Sanoku i Szreniawie, nadto liczne wystąpienia w różnych czasopismach takich znawców przedmiotu jak:
N. Czechowiczowej, A. Kisielewskiego, K. Piwockiego, L. Malickiego
i H. Skurpskiego. Lektura tych wypowiedzi, dotyczących różnych problemów związanych ze skansenologią, a zwłaszcza brak w nich wiadomości o skansenologii niemieckiej, była dla autora impulsem do zabrania
głosu. Często i całkiem słusznie powołują się ci autorzy na powszechnie
znane skanseny w Sztokholmie, Kopenhadze, Bukareszcie, Bokrijk czy
Bygdóy, nie wymieniają oni jednak skansenów niemieckich. Dzieje się
tak dlatego, że te ostatnie nie należą ani do najstarszych, ani do największych w Europie. Po wtóre dlatego, że są mało znane i nie często
odwiedzane przez naszych specjalistów. Stąd prawdopodobnie nie znajdowały dotąd uwzględnienia w literaturze. Lukę tę stara się w pewnym
tylko sensie wypełnić niniejsze omówienie. W RFN znajduje się kilkanaście muzeów na wolnym powietrzu, zwanych Freilichtmuseen, z których
co najmniej kilka zasługuje na bliższe poznanie.
W literaturze przedmiotu wyróżnia się muzea na wolnym powietrzu
w zależności od zasięgu przestrzennego, z którego pochodzą eksponowane
zabytki. Mogą to być zatem muzea centralne o zasięgu ogólnopaństwowym (takiego brak w RFN), regionalne, obejmujące (jkreśloną krainę,
bądź regiony etnograficzne oraz muzea lokalne. Nadto wyróżnia się muzea
w zależności od rodzaju ekspozycji. W tym przypadku mamy do czynienia
l Niech
mi będzie wolno w tym miejscu podziękować L. Hansenowi,
A. Kurczew>kiemu i G. Wiegelmannowi
za okazaną
pomoc w poznaniu
niemieckich
skansenów.

228

WALERIAN

SOBISIAK

z muzeami zawierającymi obiekty wyjęte z terenu i przeniesione do
skansenu. Tego typu skupiska nazywane są często "sztucznymi bądź martwymi wsiami lub zagrodami". Obok nich istnieją muzea powstałe w celu
zabezpieczenia danego lub danych obiektów w ich naturalnym środowisku, tzn. in situ.
Spośród muzeów na wolnym powietrzu istniejących w RFN prezentuję poniżej placówki najbardziej charakterystyczne. Nie ma w tym kraju centralnego skansenu, takiego, jaki np. dla Rumunii mieści się pod
Bukaresztem, 'Czy dla Szwecji w Sztakholmie. Na razie też nie planuje
się jego zorganizowania. I chyba słusznie. Tworzenie "sztucznych wiosek"
skupiających typowe obiekty reprezentujące wszystkie regiony w kraju
o dużym zróżnicowaniu form budownictwa wiejskiego oraz wielkim bogactwie krajobrazów przesądza zasadność takiego kroku. Właściwszymi
są w takim przypadku istniejące liczne muzea regionalne, łatwiej w nich
bowiem "zmieścić" - w zbliżonym do naturalnego krajobrazu - najciekawsze obiekty, łatwiej utrzymać bliższy kontakt ze środowiskiem,
z którego one pochodzą i wreszcie - występuje większa możliwość oddziaływania na nie celem skłonienia tych placówek do zabezpieczenia tego
wszystkiego, co dotąd jest jeszcze w terenie, a nie zostało zinwentaryzowane.
Zgromadzone w niemieckich muzeach regionalnych obiekty architektury wiejskiej są zazwyczaj odpowiednio dobrane pod względem: historycznego rozwoju konstrukcji i techniki budowlanej, istniejących różnic
społecznych 'znajdujących wyraz w obiekcie, stopnia rozwoju budownictwa fachówkowego oraz różnych form zagospodarowania przestrzennego.
Poniżej omawiam jedno muzeum z okresu międzywojennego oraz dwa
powstałe w latach sześćdziesiątych; przedstawiają one pod względem ekspozycji koncepcję zamkniętej wsi, bądź prezentację kilku regionów etnograficznych. Kolejne przykłady, to muzea-zagrody: jedna znajdująca się
in si.tu, druga przeniesiona w inne środowisko.
Najstarsze i do lat pięćdziesiątych największe na terenie RFN muzeum na wolnym powietrzu mieściło się w Kloppenburgu (Freilichtmuseum, Museumsdorf in Cloppenburg) 2. Założył je H. Ottenjan w 1934r.,
na obszarze 15 ha. W założeniach przewidywano zainstalowanie 70 obiektów, do tej pory przeniesiono z terenu 35. Zgromadzone eksponaty reprezentują wiejską architekturę (zagrody i zabudowania rzemieślnicze)
typową dla dolnoniemieckiego i wschodniofryzyjskiego obszaru. Najstarsze obiekty pochodzą z XVI, najmłodsze z XIX w. Zlokalizowano tu dwa
typy pomieszczeń: pierwszy - to dom mieszkalny tzw. dolnoniemiecki
2

Por.

FrieLichtmuseum

die "Burg"

Arkenstede.

CWppenburg.

Fiihrer

Wyd. 10, Oldenburg

durch

1974.

das

Museumsdorf

und

Muzea na wolnym

229

powiet,·zu w RFN

dom halowy (niederdeutscher Hallenhaus), w terenie występujący od Holandii przez całe północne Niemcy aż do Pomorza; drugi - to tzw.
wschodniofryzyjski dom zbiorów (ostfriesischer Gulfhaus), a właściwie
zabudowanie mieszkalno-oborowo-stodołowo-spichlerzowe. Oba typy reprezentują zabudowanie, w którym pod jednym dachem znajdują się
wszystkie pomieszczenia gospodarcze wraz z obszernym klepiskiem i częścią mieszkalną. Mają też podobną bryłę, dach naczółkowy pokryty trzciną. Dom halowy jest zbudowany w fachówkę, a Gulfhaus w cegłę i to
je różni między sobą. Z obu typów znajduje się w muzeum - w otoczeniu ogródków - po kilka obiektów, wewnątrz odpowiednio wyposażonych w oryginalne urządzenia i sprzęty pochodzące z tego samego okresu,
co domy. Obok nich, jak to na wsi bywa, eksponuje się: luźno stojące
stodoły, stodoło-ohary, wozownie, spichlerze, świniarnie, owczarnie, rodzaj brogu do młócenia (Dreschturm); z wiejskiego rzemiosła: wiatrakikoźlak, holender (z 1764 r.) i tzw. Kolzer, chałupę młynarską, olejarnię,
browar, chatę do bielenia płótna, chałupę foczkarza, żuraw, drewutnię,
karczmę, szkołę i kaplicę. Osobne miejsce zajmuje w muzeum tzw. pański
dom (Burg Arkenstende) o powierzchni 100 m2 (datowany 1628) z pełnym
wyposażeniem i dodatkową ekspozycją. "Martwotę wioskową" ożywia
jedynie czynna karczma (niektóre jej części z przełomu XVIII/XIX w.),
częściowo wyposażona w oryginalne urządzenia, w tym w czynny 'kominek. W niej serwuje się oryginalne potrawy; specjalnością karczmy jest
herbata (ostfriesischer Tee).
Inny przykład muzeum regionalnego (luźna ekspozycja kilku regionów) reprezentuje nadreńskie muzeum na wolnym powietrzu w Kommern (Rheinisches Freilichtmuseum Kommern Eifel) 3. Ekspozycja architektury została tutaj ożywiona wprowadzeniem do pomieszczeń gospodarczych oraz do kopIi i na łąki inwentarza żywego (krów, koni, owiec, ptach~'a domowego), a także została wzbogacona kilkumorgowymi uprawami
zbóż, roślin przemysłowych i okopowych, warzywnikami, małymi sadami
i ogródkami kwietnymi, co różni poważnie to muzeum od wspomnianego
wyżej przykładu. Nadreńskie muzeum powstało w 1958 r. Ulokowano je
u podnóża gór Eifel na obszarze 80 ha. Muzeum obejmuje swym zasięgiem terytorialnym cztery regiony: 1) Dolną Nadrenię, 2) Eifel i Kolońsko-Bońską Dolinę, 3) Górski Kraj (Bergisches Land) między Wuppertal
a 8iegburg oraz 4) Westerwald i Środkową Nadrenię. Do chwili obecnej
(IX 1974) zainstalowano 71 obiektów na 80 projektowanych. Przykłady
architektury każdego z regionów zostały tak wyeksponowane i wkomponowane w teren muzeum, aby swoim wyglądem zewnętrznym przypo:; Zob. A. Zippelius,
Bonn 1974.

Kurzfiihrer.

Rheinisches

Freźlichtmuseum

Kommern

Eifel,

230

WALERIAN

SOBISIAK

minały do złudzenia miejsca, z których pochodzą. Wszystkie zabudowar,ia
mieszkalno-gospodarcze reprezentują konstrukcję fachówkową. Budynki
z Dolnej Nadrenii mają powiązania architektoniczne z dolnoniemieckim
domem halowym, są jednak od niego nieco dłuższe. Wystawione obiekty,
to: kurne damy halowe, stodoła (I połowa XVIII w.), wiatraki (koźlak
i holender) oraz przydrożny krzyż (datowany 1790). Region Eifel reprezentują dwie zagrody, każda o czterostronnej zabudowie. Ponadto -.vyeksponowano pojedyncze domy mieszkalne, stodoły i stajnie, młyn wodny
i wiejską kaplicę. Z Westerwaldu zgromadzono również dwie zagrody
j kilka pojedynczych domów oraz zabytkową szkołę wiejską z pełnym
wyposażeniem, szopę z ulami i pszczołami, krzyż przydrożny (Prozessionskreuz) oraz kilka nagrobków cmentarnych. Rozmieszczenie przestrzenne
poszczególnych grup obiektów bardzo przypomina układ muzeum w Bokrijk (Belgia) 4. Poza obrębem parku etnograficznego znajdują się nowoczesne zabudowania: wspaniała hala wystawowa, dom administracyjny
z magazynami, oszklony pawilon z modelem skansenu oraz wejściowy
z kasą, nadto super nowoczesna restauracja z pokojami gościnnymi. Warto dodać, że muzeum znajduje się nie opodal miasta, w terenie górzystym
ze starym drzewostanem i nowoczesnymi drogami dojazdowymi.
Na podobnej zasadzie co w Kommern buduje się od paru lat jeszcze
większy obszarowo skansen na przedmieśdu Kilonii. Będzie on reprezentował wiejskie budownictwo nadmorskie. W chwili obecnej (X 1974)
w obr~bie skansenu znajduje się kilkanaście obiektów, w tym kilka domów rybaków morsikich i śródlądowych, olbrzymia stodoła i karczma-zajazd, kuźnia oraz leśniczówka, a przy niej klatki z różnymi ptakami.
Fantastyczny widok przedstawiają eksponowane obiekty nocą, kiedy są
iluminowane (oświetlenie to wykonano z okazji letniej Olimpiady
w 1972 r.). W muzeum jest czynna karczma przyciągająca swymi potrawami wielu turystów.
Muzea lokalne in situ reprezentuje tzw. zagroda w Curslack położonym w delcie Łaby (VierUinder Frielichtsmuseum Rieck-Haus in Curslack) 5. Obiekt znajduje się pod kuratelą Altońskiego muzeum w Hamburgu. Uruchomiono tę placówkę w 1954 r. W obrębie zabytkowej zagrody znajdują się: dolnoniemiecki szerokofrontowy i bezkominowy dom
halowy (datowany 1570), 45 m długi, o konstrukcji fachówkowej, z czterospadowym dachem naczółkowym i pazdurami, kryty trzciną, 2 stodoły
(przeniesione z okolicznych wsi), bróg, żuraw oraz wiatrak do odwadniania pól, 9-metrowej długości łódź do przewożenia warzyw. Wyjątkowo
4 Jednym
z tamtejszych
przewodników
jest Polak z pochodzenia.
Poznanie
skansenu w Bodrijk było możliwe dzięki uprzejmości Jos Petersa z Meer-sen.
5 Zob.
G. Kaufmann,
Vierliinder
Freilichtmuseum
Rieck-Haus
in Curslack.
Wyd. 2, Hamburg 1971.

Muzea na wolnym

powietrzu

w RFN

bogato wyposażono tu wnętrze mieszkalne, wypełniając je XVIII-wiecznymi meblami: szafą, zegarem, skrzynią, piecem, fliskami, łóżkami szafowymi i innymi sprzętami. Wokół ogniska kuchennego zgromadzono interesujące sprzęty i naczynia używane w kuchni. Muzeum tworzy hannonijną całość z resztą wsi.
Kolejny przykład muzeum lokalnego, to tzw. zagroda młynarska
w Munster (Der Muhlenhof in Munster) 6. Obiekt powstał w 1965 r. z inicjatywy tamtejszych mieszczan, skupionych w towarzystwie przyjaciół
wiatraków, dla upamiętnienia 23 wiatraków istniejących w tym mieście
do 1944 r. Muzeum zostało usytuowane w pobliżu parku i stadionu miejskiego oraz przepływającej tam rzeki, w miejscu, w którym stały właśnie
wspomniane wiatraki. Skansen składa się z 15 zabudowań: wiatraka, chałupy młynarskiej, szopy, wozowni, spichlerza, pieca do pieczenia chleba,
studni z kołowrotkiem, chaty do apretury płótna, młynka końskiego,
stajni, szopy z ulami, dzwonnicy, bramy wjazdowej typu szamborzy i kapliczki. Całość tworzy miniaturową wieś, przypominającą zewnętrznym
wyglądem skanseny na Wyspie Gotland. Chałupa młynarska, to halowy
dom kurny z 1619 r.; przeniesiono ją z wyspy Fresenburg. Wchodząc do
niej na klepisko po prawej stronie znajduje się stajnia, ohara, chlew dla
cieląt, a po lewej rzezalnia, świniarnia i kórnik. Na przeciwko bramy,
w tylnej części klepiska, znajduje się część mieszkalna (izby: tkacka,
mieszkalna, sypialna). W każdym pomieszczeniu znajdujemy różnego rodzaju archaiczne sprzęty i urządzenia domowe oraz gospodarskie. Główny
obiekt - wiatrak koźlak - pochodzi z pobliskiej wsi i nosi datę: 1748 r.;
mierzy on 24 m wysokości i - co najważniejsze - jest czynny, mieląc
od czasu do czasu zboże na cele charytatywne.
Zwiedzając te oraz im podobne muzea niemieckie dało się wszędzie
zauważyć dalszą ich rozbudowę. W 'każdym z nich wznoszono jakieś nowe, z terenu przeniesione obiekty. W każdym urządza się, poza stałą
ekspozycją, mniejsze lub większe wystawy, wydaje się bardzo udane
foldery i bogato ilustrowane przewodniki. Wprowadza się do obejść inwentarz żywy; brakuje tylko mieszkańców i wytworów ich działalności
gospodarczej.
fi

T. Broider, ncr Muhlenhoj

in Munster.

Wyd. 2, Dortmund

1969.

Lud,

t. 60, 1976

KRZYSZTOF WOLSKI

MUZEUM ETNOGRAFICZNE W ANKARZE
(ETNOGRAFYA

MtJZESI)

Wśród licznych muzeów regionalnych i specjalistycznych we współczesnej Turcji, zawierających mniejsze lub większe kolekcje etnograficzne, ankarskie muzeum należy do najciekawszych i naj bogatszych. Muzeum Etnograficzne w Ankarze zostało powołane do życia w roku 1925
rozkazem twórcy współczesnej Turcji i ówczesnego dyktatora, Mustafy
Kemala Atatllrka. W roku 1975 obchodziło więc swoje pięćdziesięciolecie.
Muzeum było tworzone w ramach ogólnej rozbudowy Ankary, która
z rnałej i zaniedbanej prowincjonalnej mieściny 13 października 1923 r.
awansowała do roli stolicy unowocześniającej się Turcji. Myślą Atatllrka
byle zgromadzenie i pokazanie bogatego zestawu przedmiotów związanych z ludem tureckim, a nawet ludami tureckimi, na przestrzeni ich
dziejów, ich wędrówek, podboju Małej Azji a także przedmiotów związanych z ludową (i nieludową) kulturą różnych ludów tureckich poza terenem obecnej Turcji osiadłych. Z takim założeniem zebrane kolekcje ukazują obecnie wyraźnie, jakim wpływom ulegali Turcy i co i gdzie przejmowali od innych ludów (głównie Persów) na 'trasie swych wędrówek.
Dla badacza interesującego się kulturami ludowymi i nieludowymi Azji
Przedniej jest tu wspaniałe pole do badań i pracy. Zdziwi go wprawdzie
zapewne przemieszanie i sposób zakwalifikowania przedmiotów, bowiem
znajdzie, że szereg rzeczy nadaje się właściwie raczej do kolekcji ukazywanych zazwyczaj w .muzeach historycznych, a nie etnograficznych, tym
niemniej zdoła ocenić i ołbrzymi wkład pracy twórców tej placówki muzealnej, jak i wysoką rangę wartości zebranych przedmiotów.
Reprezentacyjny, choć niewielki gmach muzealny, położony na wzgórzu, na terenie dawnego cmentarza muzułmańskiej starej Ankary, wzniósł
w latach 1925-1930 architekt turecki, Hikmet Ismet. Do budowy użyto
białego i żółtawego marmuru,
w którym pięknie wyglądają intarsie

KRZYSZTOF

WOLSKI

Front gmachu. Muzeum Etnograficznego

w Ankarze

z marmurów barwnych. Architekt zaplanował duży, przestronny hó,ll.
a po jego hokach po cztery spore sale, przestronne i wysokie, jak przystało na reprezentacyjny, choć parterowy budynek. W dalszych partiach
gmachu usytuowane zostały pomieszczenia mniejsze, obecnie częściow'J
wykorzystane na ekspozycję, a głównie przeznaczone dla celów magazynowych i administracyjnych. Przed głównym wejściem został wzniesiony gustowny portyk, wsparty na kolumnach. W pobliżu zbudowano
w tym samym czasie podobny gmach dla biblioteki publicznej. Wkrótce,
na niewielkim placyku przed budynkiem muzeum, stanął konny pomnik Atahirka.
Otwarcie dla publiczności zbiorów Muzeum Etnograficznego w Ank3rze nastąpiło w roku 1930, a dokonał go osobiście M. K. Atattirk, który
zresztą w niedługim czasie, bo w roku 1938, spoczął na 15 lat w r.dltu
tego gmachu, zanim w r. 1953 przeniesiono jego ciało do obecnego mauzoleum, Anitkabir, górującego nad Ankarą na szczycie jednego ze \'v"lgórzy nowego miasta. Połączenie to Muzeum Etnograficznego z osobą twórcy nowoczesnej Turcji, dało mu pewną rangę, lecz z drugiej strony.
zrobiło z gmachu muzealnego jedno z miejsc pamiątek po Atatiirku. 20
znowu wpływa hamująco na projekty rozbudowy lub przebudowy tej
placówki.

Muzeum Etnograficzne

w Ankarze

Pierwszym dyrektorem Muzeum Etnograficznego w Ankarze został
mianowany dr Hamit Ziibeyr Ko~;ay,który sprawował tę funkcję do roku
1943. W latach 1943-1949 dyrektorem był Remzi Oguz Ari'k, zaś w latach
1950-1963 objął tę funkcję ponownie dr Hamit Ziibeyr Ko~ay, a od roku
1963 kieruje placówką obecny dyrektor pani Enise Yener. Personel muzealny składa się z 25 osób, w tym 5 pracowników naukowych kierujących poszczególnymi działami. Pracownicy konserwatorscy (3 osoby) nie
posiadają własnej pracowni, lecz potrzebne zabiegi wykonują w pomieszczeniach magazynowych. Biblioteka liczy około 5000 tomów i mieści się
w jednej sali, zaś książki przechowywane są w szafach w sali konferencyjnej i w biurze. Niewielka pracownia fotograficzna zajmuje jedną
salkę. W sumie 6 pomieszczeń przeznaczono dla administracji, zaś magazyny zajmują 6 pokoi.
Zbiory muzealne liczą około 30 000 eksponatów. Podzielono je na dwie
sekcje: sztuki i etnograficzną, stosując raczej podział umowny niż faktyczny. W obrębie sekcji etnograficznej pokazano następujące sale wystawowe, które zarazem są odpowiednikami działów:
1. Sala ubiorów. Na manekinach, umieszczonych przeważnie parami
w poszczególnych, wolnostojących gablotach - przegląd tureckich strojów regionalnych. Można podziwiać odświętne stroje, lecz nie widzi się
ubiorów codziennych ani roboczych. Nie pokazano zależności ubioru od
przynależności do grup zawodowych, od grup wieku, a także nie przeprowadzono podziału na strój wiejski, strój miejski (w obrębie danego
regionu). Stroje reprezentują głównie wiek XIX i początki XX. Później
strój ludowy i tradycyjny uległ szybkim przeobrażeniom w związku z nakazami Ata tUrka.
2. Sala tkactwa - ukazuje tureckie warsztaty ludowe, na których
tka się dywany i kilimy, a także prymitywne warsztaty poziome, używane przez koczowniczki do tkania prostych, pasiastych kilimów, przeznaczonych na wory transportowe.
3. Sala tkanin to nie tylko przegląd wełnianych, bawełnianych i jedwabnych tkanin tureckich, obok teftików, tkanych z wełny (sierści) kóz
angorskich, ale też duży zestaw z różnych regionów przerozmaitych okazów haftów (w tym hafty nićmi metalowymi) i aplikacji. Zebrano tu
i pokazano sporo chust i chustek wyszywanych lub tkanych wzorzyście
Bardzo piękne są tu hafty na tiulu i muślinie.
4. Sala wyrobów z metalu sprawia zwiedzającemu wyraźny zawód.
Oczekiwałoby się tutaj wspaniałej kolekcji słynnych tureckich wyrobów
pobielanych z miedzi, o subtelnym zdobieniu wybijanym lub repusowanym, tymczasem widzi się zestaw przedmiotów o bardzo różnej wartości
artystycznej, nie mówiąc już o ich stanie zachowania. Uwagi te odnoszą
się tak do pobielanych wyrobów miedzianych (tace, czajniki, imbryki,

23ti

KRZYSZTOF

WOLSKI

misy i miseczki, flasze itp.), jak i do mniej licznych wyrobów mOSlęznych. Przedmioty srebrne należą tutaj do rzadko reprezentowanych
i drobnych. Wydaje się, że jeszcze obecnie możnaby ten dział uzupełnić
o prawie współczesne wyroby małomiasteczkowych kotlarzy i ślusarzy.
5. Izba turecka pokazuje kompletne wyposażenie tradycyjnej izby-świetlicy anatolijskiego zamożnego domu z Ankary lub jej okolic, z drugiej połowy XIX wieku. Zebrano tutaj same oryginalne eksponaty, a całe
urządzenie, łącznie z wystrojem drewnianym, jest przeniesione ze starego domu. Po oglądnięciu tej izby odczuwać się daje brak jakiejkolwiek
izdebki warsztatowej.
Wybitnie brak choć małej sali - działu kultury materialnej, w 'którym by pokazano choć część wielkiego bogactwa narzędzi zbierackich,
rybackich, pasterskich czy rolniczych. Jest przecież co pokazać w tym
kraju, o tak zróżnicowanych regionach geograficznych i tak zdecydowanie wyspecjalizowanych grupach gospodarczych.
W ramach sekcji sztuki pokazano:
1. Seldżucką rzeźbę w drewnie, ukazując szereg przedmiotów związanych ze sztuką sakralną islamu, a zebranych ze starych wiejskich
i małomiasteczkowych meczetów środkowej Anatolii oraz z medres a nawet ttirbesi (grobowców). Przedmioty te żywo przypominają wytwory
sztuki perskiej. Eksponaty są rzeczywiście imponujące i unikalne. Doskonałe zachowanie drewnianych okazów płaskorzeźby i rzeźby seldżuckiejbudzi pewne wątpliwości, czy rzeczywiście zabytki te pochodzą z tak
odległych czasów (sprzed XIV w.), czy też aby nie zostały wykonane
znacznie później, lecz w manierze czasów wcześniejszych, co na głę'bdkiej
prowincji mogło się snadnie zdarzyć. Z drugiej strony suchy klimat wyżyny anatolijskiej mógł pozwolić na zachowanie się rzeczy bardzo starych we względnie dobrym stanie;
2. Ottomańską rzeźbę w drewnie, nawiązując do ekspozycji w poprzedniej sali. Wystawiono tu przedmioty późniejsze, już nie tylko pochodzące i zebrane z obiektów sakralnych, lecz także z urządzenia i wy··
posażenia domów mieszkalnych. Eksponaty tu również ciekawe, często
z wyraźnymi wpływami manier europejskich, głównie baroku, który przenikał do sztuki tureckiej w XVII a głównie w XVIII wieku;
3. Kaligrafię i miniaturę graficzną, dając bogaty przegląd raczej nieludowej sztuki, choć przepisywanie koranu leżało w naj szczytniejszych
obowiązkach każdego muzułmanina (o ile oczywiście umiał pisać). Na
miniaturach widać, jak wszędzie, wyraźny wpływ sztuki perskiej. Wśród
okazów koranu sporo egzemplarzy pisanych jeszcze manierą kuficką, co
być może długo pozostawało w modzie na prowincji. Wiele tu też jest
rzeczy późniejszych, dających tym samym przegląd sztuki kaligraficznej

Muzeum

Etnograficzne

w Anka"ze

i malarsko-miniaturowej. Jest tu też kilka ciekawych miniatur o wyraźnym charakterze sztuki ludowej;
4. Obiektom religijnym, a raczej kultowym, pOSWlęconoosobną salę.
Głównie wystawiono przedmioty zebrane w okresie po reformach Ataturka, a pochodzące z mienia zniesionych bractw religijnych. Stąd też
sporo tu ta wiz (szkaplerze-amulety), tesbi (różańce) a nawet lasek, ubiorów, kołpaków czy dyscyplin używanych przez bractwa derwiszy. Ekspozycja to niezmiernie ciekawa, choć bardzo specjalistyczna;
5. Kolekcja darów mieści się w sali, w której pokazano różne przedmioty, jakie napłynęły do zbiorów muzeum od kolekcjonerów i sympatyków. Trafiła tutaj nawet piękna, wykonana z emaliowanego srebra,
gotowalnia jakiejś bogatej uZ'be~kiej damy. Sporo tu jednak znalazło się
rzeczy niezbyt ściśle związanych z kulturą ludową Turcji i ludów tureckich.
W ekspozycjach obu sekcji można więc zobaczyć niezmiernie cenne
i ciekawe eksponaty obok przedmiotów trzeciorzędnych, a przeładowanie
wystaw powoduje, że zwiedzający musi się czuć zagubiony wśród niezmiernego mnóstwa różności. Znawca zapewne od razu wyławia perły,
a tych tu sporo, podziwia i zachwyca się; lecz mniej obznajomiony z kulturą turecką, czy przednioazjatycką, podziwia z pewnością oszałamiającą
wielość.
Ekspozycja Muzeum Etnograficznego w Ankarze nie jest nowoczesna.
Tak technika ekspozycyjna, jak i wyposażenie w gabloty, są starego typu.
Przeładowanie ekspozycji powodują dwa czynniki: brak magazynów i niezmierne 'bogactwo ek"ponatów. Na każdym kroku widzi się tu i odczuwa
pragnienie zarządu instytucji udostępnienia zwiedzającym jak najwięcej
z zasobów muzealnych. Niektóre przedmioty, jak olbrzymi seldżucki mihrab (wnęka wymoszczona rzeźbionym drewnem), lub późniejszy mimber
(drewniana kazalnica) kunsztownie wyrzeźbiony w drewnie, zajmują prawie całą salę. Bardzo ciekawą, choć z natury rzeczy chaotycznie urządzoną, jest sala mieszcząca kolekcję darów. Pokazywanie nabytków, pochodzących od różnych ofiarodawcó\;I;', mobilizuje społeczeństwo do współpracy z muzeum i powoduje stały napływ darów. Obecnie Muzeum Etnograficzne w Ankarze prowadzi rejestrację prywatnych kolekcji etnograficznych, które nie mogą 'być wywiezione za granicę. Przy takiej
pewnej zależności od muzeum, prywatne kolekcje stają się jakby oddziałami muzeum, do których można zawsze skierować zainteresowanych.
Kolekcje pozostają pod kontrolą muzeum, lecz nie są przez muzeum,
ani państw'o, subwencjonowane. Muzeum współpracuje ze szkołami artystycznymi, między innymi z żeńską szkołą odzieżową i kieruje tam pracowniami, wytwórniami strojów ludowych (na użytek zespołów i na eks-

KRZYSZTOF

WOLSKI

port). W ramach akcji oświatowej prowadzone są prelekcje dla szkół
w gmachu muzealnym, urządza się konkursy i kursokonferencje. Pokazuje się małe wystawy okolicznościowe i wyświetla filmy etnograficzne.
Wydaje się katalogi i przewodniki w języku tureckim.
W roku 1974 frekwencja
zwiedzających muzeum wyniosła około
80 000 osób. Muzealna ekspozycja jest otwarta we wszystkie dni tygodnia
z wyjątkiem poniedziałku (niedziela w Turcji jest dniem odpoczynku).
Wstępy obecnie są płatne w wysokości 4 T.L. od osoby, a w święta 2 '1'1,.
Pobiera się także opłatę za zezwolenie na fotografowanie eksponatów,
wynoszącą 8,- 'I'L. Budżet muzealny jest zmienny, uzależniony od potrzeb w danym roku. Muzeum, jako własność państwa, jest finansowane
z funduszy niedawno powstałego ministerstwa kultury i sztuki.
Jak na razie muzeum nie wykazuje tendencji rozwojowych, lecz być
może w niedalekiej przyszłości, gdy rozwój turystyki w Turcji da poważniejszy napływ dewiz i zwiększenie dochodu państwowego, nastąpi rozbudowa tej instytucji.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.