7c38ae1e8e23e54bb9d8bddd0b580ce4.pdf
Media
Part of Siwaki z Białej Podlaskiej / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1954 t.8 z.5
- extracted text
-
Ryc.
1. Kazimierz
Rogowski,
garncarz
z Białej
Podlaskiej.
SIWAKI
Z BIAŁEJ
PODLASKIEJ
ZOFIA
Naczynia
gliniane o srebrz/stoszarym
albo
czarnym
o rzadko
CIEŚLA
spotykanej
REINFUSSOWA
doskonałości
wypału
i
pięknie
kolorze czerepu, czyli t z w . p o p u l a r n i e „siwaki", wystę
w y g ł a d z o n e j p o w i e r z c h n i . S i w a k i zbliżone p o d w z g l ę
powały na terenach
dem
ziem
p o l s k i c h już
czasach starożytnych. W i d z i m y
ramiki
kultury
łużyckiej
której występują
również
w
odległych
to n a przykładzie
(1300 —
naczynia
500 r.p.n.e.),
czarno
ce
wśród
wypalane
1
techniki
ludowych
wykonania
znajdujemy
w
d o współczesnych
ceramice
wyrobów
celtyckiej,
która
p o j a w i a się u n a s w I I I w . p.n.e.' , o r a z w późniejszych
2
od n i e j w y r o b a c h g l i n i a n y c h z t z w . o k r e s u
rzymskiego
273
Rye.
Z. B r a c i a
Rogowscy:
Kazimierz
(z
lewej)
i Ludwik.
(0-400 n.e.), k i e d y s t o s o w a n o
naczyń, a l e r ó w n i e ż
nie tylko ciemny
i zdobienie
ornamentem
wypał
gładzo
n y m , w y k o n y w a n y m w sposób i d e n t y c z n y j a k n a n a
czyniach
współczesnych.
historycznych,
w
zabytków i nielicznych
ubiegłych
wiekach
wy
r a b i a n e były s i w a k i n a t e r e n i e całej P o l s k i . Z c z a s e m
jednak
—
głównie
produkcja
zaś
w
ciągu
i malowane .
efektowne
Obecnie
3
wschodnich
skie), o w i e l e
ubiegłego
zachodnich
ośrodki g a r n a r s k i e
wyrabiające
się g ł ó w n i e w
(białostockie,
rzadziej
zachodnich
Na
bardziej
wschodniej
wojewódz
lubelskie,
spotykamy
(Lubień,
rzeszow
je na terenie
do
niedawna
mleka.
Handlarze
Polski
chętnie
nabywała
strawy i
przecho
trudniący
się
t a m d o 30. P r z e d p i e r w s z ą
n y m 8. Spośród g a r n c a r z y ,
niej,
garnków
to
mało, a d w i e
polewanych
informatorzy:
Siedlakowskich
(2),
Balickich
Serafinowiczów
(2),
Rogowskich
(3),
Czeczelewskich
i
wymieniają
Suszczyńskiego. Z e
dłużej
starej
czarnych
za
dużo"!
Rogowski,
na
naczynia
Wzrastająca
glazurowane
pod
niechęć
zmieniać
wpływem
mody
do n a b y w a n i a s i
w a k ó w p o w o d u j e , że i t u c o r a z t o n o w e ośrodki g a r n
carskie
ogranic-zają
przechodząc
lub
całkowicie
porzucają
ich
produkcję,
(np. Pawłów,
pow.
chełmski)
(Kaznów,
rób c z e r w o n y c h
się c o r a z
czy
częściowo
pow.
lubartowski) na
naczyń g l a z u r o w a n y c h . W
bardziej
wy
kurczącej
liczbie ośrodków wyrabiających
dziś s i w a k i w y b i j a się n a czoło Biała P o d l a s k a ,
c e n t r u m g a r n c a r s k i e , którego w y r o b y
stają
do
stare
Dawniej, gdy garncarzy
wała
nazwę
rozrzucone
w
—
były w
było
pożaru
zaczęto
na peryferie.
odległych,
o
czym
w
przenosić
W
obrębie
kopania
ulic Nowej
i Grabanowskiej
G a r n c a r z e z Białej P o d l a s k i e j
cechowej,
lecz
d o ksiąg c e c h o w y c h
twórnię
fajansów,
garncarze .
1
W
pomagali
materiałach
po b i a l s k i e j f a r f u r n i
czan z a t r u d n i o n y c h w
jednak nie pokrywa
garncarzy
się
z
cechu
garncar
się n a m a j s t r ó w
s w y c h uczniów
i
i
Między
zapisywali
czeladników.
Jeszcze z p o c z ą t k i e m bieżącego s t u l e c i a g a r n c a r s t w o
o k o l i c y Białej P o d l a s k i e j
zawodem wcale i n
w y p a l a l i wówczas po 1 piecu n a
a r y n e k b y ł t a k chłonny, że „ i l e b y
zapotrzebowaniu,
połowie
również
fachow
zorganizować
tym
w warsztacie,
zwykle
cała
pozostałych
Żadne
nazwiskami
wy
miesz
z
nich
dzisiejszych
bądź t y c h , k t ó r y c h z n a m y już t y l k o z t r a
majątku,
ponadto
g a r n c a r z dorobił się
jak np. wspomniany
infor
uciułał
sobie niemałą fortunkę, u m o ż l i w i a j ą c ą
m u kupno kil
k u n a s t u morgów z i e m i i dwóch domów
Począwszy
od pierwszej
wojny
czynszowych.
światowej,
nastąpił
w z a w o d z i e g a r n c a r s k i m pogłębiający
się
rok
się p o p y t
spadek
naczynia
koniunktury.
nymi
zajęciami
Wśród
młodych
nowie
Zmniejszył
gliniane, garncarstwo
zjawiskiem
z roku na
porównaniu
mniej
na
z in
opłacalne.
stała
się
o d g a r n c a r s t w a , b r a k ł o uczniów, n a w e t
sy
powszechnym
m i s t r z ó w n i e c h c i e l i się uczyć z a w o d u
d o i n n y c h zajęć, zdarzały
ki
w
stawało się c o r a z
ojców. W i e l u w y s z k o l o n y c h
S. K r u k o w s k i , J . K o s t r z e w s k i , R. J a k i m o w i c z : P r e
h i s t o r i a z i e m p o l s k i c h . K r a k ó w 1948, s t r . 260.
pracowała
przez
ucieczka
dycji.
rodzina
często zaś z a t r u d n i a n o jeszcze
m a t o r ó w Suszczyński, k t ó r y pracą p r z y k r ę g u
miejscowi
parę n a z w i s k
manufakturze.
do
fakt,
historycznych
występuje
ponoć
świadczy
pierwszej
w
należący
i c h n i e z r o b i l i , w s z y s t k o b y ł o za m a ł o " . A ż e b y nadążyć
d o Białej z z a g r a n i
mu
zbiegu
nie
brano
mającego
u
garncarski, w y
n i e m i e l i własnej o r
należeli
wówczas
c y majstra-specjalistę,
natrafiono
s k i e g o w o d l e g ł y m o dwadzieścia k i l k a k m
rzecu, gdzie w y z w a l a l i
daw
niekiedy
sięgają
miejscowych
c ó w . G d y w r . 1738 s p r o w a d z o n o
się
Balickiego.
ganizacji
garn
ślady
a
pod
miejsca
wykorzystania
miasta
pełniony w y p a l o n y m i s i w a k a m i ,
wątpliwie
wyborze
niebezpie
do z m a r ł e g o p r z e d l a t y g a r n c a r z a
c z e l a d n i k ó w i uczniów. N i e j e d e n
przy
zacho
warsztaty
pracownie
n a piec
Nie
możność
dużo, z a
i t a k n p . w r . 1925,
fundamentów,
X V I I I w . j e d n a z najstarszych w Polsce f a r f u m i .
uwagę
tylko
nych pracowni garncarskich odkrywa
czyń t y g o d n i o w o ,
czasów
Białej
W m i a r ę r o z w o j u m i a s t a , ze w z g l ę d u n a
t r a t n y m . Garncarze
wątpliwie
w
i n n y c h częściach m i a s t a l u b s k u
było w
że t u w ł a ś n i e założona została
—
Garncarskiej. Nieliczne
ne w a l o r y
g a r n c a r s k i e Białej P o d l a s k i e j
czasie
piały się n a p o b l i s k i e j W o l i
się o s t a t
artystyczne.
naj
w
z m a r ł y w r . 1954, w w i e k u l a t 74.
n i o s z e r o k o w P o l s c e z n a n e ze w z g l ę d u n a s w e w y b i t
Tradycje
zmarły
zastrzelony
podczas
odbiorców.
Pawłowskiego
garncarzy
i A n t o n i Czeczelewski
w związku z r o b o t a m i z i e m n y m i ,
gusty
—
1. 72
1944 p r z e z h i t l e r o w c ó w ,
terenie województw
zaczęły się
(4),
generacji
p r z e t r w a l i : Suszczyński
okupacji, Stefan
r.
(2),
W ciągu o s t a t n i c h p a r u d z i e s i ą t k ó w l a t r ó w n i e ż i n a
wschodnich
Białej
(2),
pośredni
sto f u r
którzy p o s i a d a l i w
Dymitruków
carskie
„że
światową
międzywojen
swe p r a c o w n i e p r z e d pierwszą wojną światową i póź
wet
twierdząc,
poważny
czynnych
wojną
było i c h jeszcze o k o ł o 20, a w o k r e s i e
czeństwo
„siwy"
stanowiła
kilkadziesiąt
pracowni. Pod koniec u b . stulecia liczba garncarzy do
c t w e m w sprzedaży w y r o b ó w g a r n c a r s k i c h w o l e l i n a
towar
liczący
m i e s z k i w a l i o n i oddzielną ulicę, która d o dziś
terenach
s i w a k i i używała j e do g o t o w a n i a
wywania
Pol
wojewódz
p o w . włocławski).
konserwatywnych
ludność
wy
glazurowane
s k i ś r o d k o w e j , a już zupełnie w y j ą t k o w o w
twach
—
naczynia
c e r a m i k ę siwą koncentrują
twach
wieku
i c h zaginęła, n a t e r e n a c h
p a r t a przez bardziej
garncarski,
chodziła
Jak w y n i k a z zachowanych
wzmianek
W X I X s t u l e c i u Biała P o d l a s k a
ośrodek
garncarzy
swoich
przerzucało się
się też w ś r ó d n i c h
wypad
emigracji.
1
=
j w . , s t r . 290.
R.
pis).
3
Reinfuss:
Według t r a d y c j i , w Białej P o d l a s k i e j
podstawą p r o
d u k c j i g a r n c a r s k i e j były zawsze s i w a k i . Zupełnie n i e
Polskie
garncarstwo
ludowe
(ręko
Z. P r z y r e m b e l : F a r f u r n i e p o l s k i e d a w n e i d z i s i e j
sze. L w ó w 1936, s t r . 32.
istotną część w y t w ó r c z o ś c i s t a n o w i ł y w y r a b i a n e w n i e
wielkiej
ilości n a c z y n i a
glazurowane, zdobione
wypalane
n a czerwono,
nie
c z a s e m n a brzuścu d w o m a l u b
4
t r z e m a r ó w n o l e g ł y m i p a s k a m i pobiałki.
275
Ь о w y p a l a n i a naczyń g a r n c a r z e b i a l s c y u ż y w a l i p i e
ców p o d o b n y c h d o d z i s i e j s z y c h ,
t o z n a c z y podłużnych,
j ą c y c h dziś g a r n c a r z y ,
A n t o n i , który
p o d z i e l o n y c h n a d w i e części p o z i o m y m r u s z t e m , z z a
gruncie,
sklepioną komorą o g n i o w ą . P o n i e w a ż p i e c e d o
padł n a g a r n c a r s t w o , rokujące w t e d y
lania
siwaków
część p i e c a
muszą być w y j ą t k o w o
wypa
szczelne, d o l n a
- m n i e j w i ę c e j po r u s z t — b y w a ł a z r e
guły w k o p a n a , górna zaś o b s y p a n a
ziemią. G d y p r o
j a k o syn mato-'
r o l n e g o chłopa n i e mając możności g o s p o d a r o w a n i a
postanowił
uczyć
się rzemiosła. W y b ó r
jeszcze
widoki. Do terminu
przyjął
go n i e z n a n y
z nazwiska
mający
pracownię
majster,
Garncarskiej.
Po
ukończeniu
nauki
niezłe
nam
dziś
przy
Antoni
na
jego
ulicy
Rogowski
ces w y p a l a n i a naczyń m a s:e już k u końcowi, g a r n c a r z
otworzył własny w a r s z t a t , w którym pracował
wypełnia
palenisko
zasypuje
intensywnie.
szczelnie
ziemią
powietrze
zamożności n i e doszedł, gdyż umarł młodo, mając l a t
drzewem,
wszelkie
a następnie
otwory,
którymi
może dostać się d o w n ę t r z a p i e c a . D a l s z y
mienia"
naczyń
chemicznych.
jest
Na
wynikiem
proces „dy
zachodzących
s k u t e k zamknięcia
reakcji
dopływu
po
Wiodło
m u się d o b r z e ,
40. Z a w ó d p o n i m o d z i e d z i c z y l i
(który
do śmierci, która
spotkała
okupanta. Wbrew
zwyczajom
wytwarza
się czad,
czyli
tlenek
węgla,
synowie: A n t o n i
i
wyemigrował
go w
72 r. życia o d
g a r n c a r s k i c h , żona S t e f a n a , odnosząca się
warty
do z a w o d u
g l i n i e trójtlenek
glinę n a c z e r w o n o ) ,
żelaza
(barwiący
o d b i e r a m u d w a a t o m y t l e n u i za
m i e n i a n a t l e n e k żelaza, nadający
glinianym
owo
Podobnie
wypaloną
ciemnoszare
jak w
innych
właśnie
l u b czarne
ośrodkach
naczyniom
zabarwienie.
produkujących
ceramikę siwą, t a k i w Białej P o d l a s k i e j
powierzchnię
naczyń z d o b i się o r n a m e n t e m g ł a d z o n y m .
Używa
się
f i l a , która
umiała
czynia na kole. W y r o b y
ców d u ż y m
przeschnię
Stefan
interesów,
ornament,
złożony
z wygładzonych
płaszczyzn
i li-
n i j . Błyszcząca p o w i e r z c h n i a w y g ł a d z o n y c h p a r t i i o d
c i n a się o d m a t o w e g o tła r e s z t y c z e r e p u , dając
efekty
ośrodek
przed
garncarski, j a k i m
kilkudziesięciu
laty,
była
przedmieściach B i a ł e j , w y r a b i a j ą
Kazimierz
sytuacji
wdrażał
Rodzina
Rogowskich
pochodzi
Pierwszym
garncarzem
tego n a z w i s k a b y l dziadek
z Białej
3. Forma
do pieczenia
babek
w pracowni
Rogowskich.
prze
Sielczyka.
niemały
ziemi
zmysł
i piekarnię,
Mimo
którą
korzystnej
s w e , a zwłaszcza
Rogowski
do
znacznego m a
do z a w o d u
synów,
garncar
duże
zdolności
zdobnicze,
po
w p r a c o w n i p r z y d e k o r a c j i naczyń.
Najstarszy
z
trzech
synów
Stefana
Rogowskiego,
Kazimierz
( r y e . 1), u r o d z o n y w r. 1906, już w d w u n a
stym
życia
roku
musiał p o d k i e r u n k i e m o j c a
rozpo
cząć żmudną naukę t o c z e n i a naczyń n a k o l e . T r a g e d i ą
Podlaskiej.
wykonana
odbior
s k i e g o . N i e ominęło t o r ó w n i e ż córek, z których j e d n a ,
na
do
nie tylko
sama n a
się dosyć
z pracownią.
m a t e r i a l n e j , dzieci
młodości
Janina, wykazywała
i L u d w i k R o g o w s c y , d r u g a zaś należy
widać
12 m o r g ó w
magając
bracia
—
toczyła
j e j cieszyły się wśród
mając
równolegle
dziś
niósł się z Białej d o o d l e g ł e g o o 3 k m
:>76
prowadził
Pod
swe naczynia
po g a r n c a r z u
p o t r a f i ! dorobić
Biała
J a k u b a C z e c z e l e w s k i e g o , który p r z e d k i i k u l a t y
Ryc.
Rogowski,
reprezentują
d w i e p r a c o w n i e . W j e d n e j z n i c h , mieszczącej się
warszta
powodzeniem.
jątku. Z a k u p i ł
od
dekoracyjne.
Duży
laska
ciekawe
jako wdowa
pięknie zdobić, a l e r ó w n i e ż
wypaleniem
k r z e m i e n i a , którym
pogardliwie
się j e g o
m u natomiast wraz z dwoma czeladnikami matka, Teo
na
tego kawałka
męża, n i e interesowała
t e m i w żadnych p r a c a c h udziału n i e brała. P o m a g a ł a
t y m c z e r e p i e n a c z y n i a w y k o n u j e się p r z e d
do
kuli
panującym w r o d z i n a c h
który — mając s i l n e własności r e d u k c y j n e — a t a k u j e z a
w
bardzo
większej
do A m e r y k i ) i S t e f a n . T e n o s t a t n i w y t r w a ł w z a w o d z i e
ku
—
dwaj
w r. 1914 porzucił g a r n c a r s t w o
w i e t r z a , p r z y s p a l a n i u się d r z e w a — z a m i a s t d w u t l e n
węgla
ale d o
ży-
chłopca b y ł o t o , że n i e miał w k i e r u n k u
garncarstwa
a b s o l u t n i e żadnych zainteresowań. N a u k a , j a k z całą
Ryc.
4.
Doniczka
w pracowni
„zwyczajna"
Rogowskich.
wykonana
Ryc.
szczerością
opowiada
tępo", n i e mógł
glinę ciągnie
5. Ładyszka
Kazimierz
bowiem
wykonana
Rogowski.
„szła
w pracowni
miejscowy.
mu
kiedy
dobrze
„ani
r u s z pojąć,
j a k się t o
dobrym
do góry". Ojciec
co p r a w d a
Dokazywał
leko
m u , j a k sio t o c z y , a l e d o n a u k i cierpliwości n i e miał
i
tego
Rogowskich
Kazimierzowi
n i e szła
robota,
wyrywał
mu
na
Stefan
Rogowski,
garncarzem,
gorzej
od
Kazimierz
z
rynek
jednak
który
b y l co
na wypale
prawda
znał się d a
Czeczelewskiego.
kolei
uczył
toczenia
naczyń
swych
młodszych b r a c i , L u d w i k a i M a r i a n a . Zastosował j e d
z ręki glinę, a chłopaka przeganiał k i j e m . Po n i e u d a -
nak
i y c h próbach, kończących się d l a K a z i m i e r z a
boleśnie,
ojciec.
chłopak zniechęcony uciekał o d koła, a „jak rzucił g l i
wiec,
nę, t o go o j c i e c
a p o t e m zostawiał i c h s a m n a s a m z materiałem, dając
za
warsztat
c z a s e m i p r z e z pół r o k u
n i c mógł
zagnać".
W
rzemieniem
takich warunkach
metodę
inną
Pokazał
o d t e j , którą
wobec niego
przyjął
b r a c i o m , j a k się p r z y g o t o w u j e
suro
następnie —- j a k się „ p r o w a d z i g l i n ę n a k o l e " ,
uczniom
całkowitą
swobodę
w
czasie p r a c y . L u d w i k
zawód g a r n c a r s k i obrzydł K a z i m i e r z o w i d o r e s z t y . G d y
okazał się b a r d z o z d o l n y m g a r n c a r z e m i s z y b k o
miał 15 l a t . murzył o t y m , a b y zostać ślusarzem.
„Tu
arkana
swego
była f a b r y k a samolotów, j a się chciał uczyć, żeby s a
Niemcy
zarządzili,
m o l o t y naprawiać, ale o j c i e c do r o b o t y zaganiał, a o j c u
t r z y l i się w k a r t y rzemieślnicze, L u d w i k w y j e c h a ł
nie
L u b l i n a i zdał e g z a m i n , uzyskując tytuł m i s t r z a g a r n
można
się było
sprzeciwić."
Nauka
toczenia
po
rzemiosła.
aby
W
wsi:yscy
rzemieślnicy
zaopa
suwała się w o l n o i długo trwała. D o p i e r o p o 7 l a t a c h
carskiego,
K a z i m i e r z , mając l a t niespełna 20, nauczył
W Białej n i e było w ó w c z a s d r u g i e g o g a r n c a r z a
wać
na kole
wszystkie
formy
naczyń.
się w y k o n y
Gdy
zaś p o
dającego
uprawniający
go
pojął
czasie o k u p a c j i , k i e d y
do w y z w a l a n i a
do
uczniów.
posia
d y p l o m m i s t r z o w s k i . N i e d ł u g o później, w
r.
siadł tę sztukę, r o b o t a w y d a ł a m u się ł a t w ą i t r u d n o
1942, L u d w i k w y z w o l i ł s w e g o b r a t a , K a z i m i e r z a , i J a
m u było pojąć, , . j a k j a m ó g ł t e g o n i e u m i e ć " . W y p a l a
kuba
nia
naczyń
Czeczelewski,
nauczył
Kazimierza
Rogowskiego A n t o n i
Czeczelewskiego
Kazimierz Rogowski
na
czeladników
garncarskich.
jest więc w tej c h w i l i
czelad
uchodzący w ó w c z a s za n a j l e p s z e g o
tech
n i k i e m , uprawiającym
n o l o g a wśród b i a l s k i c h g a r n c a r z y . C z e c z e l e w s k i
poka
s t a w i e k a r t y rzemieślniczej. O u z y s k a n i e d y p l o m u m i
zał K a z i m i e r z o w i , j a k się „ o g i e ń p r o w a d z i " , j a k
drzewo
dobiera
żeby g a r n k i
na
wypał,
osiągnęły
jak
należytą
się
barwę
piec
się
uszczelnia,
itd. Nie
umiał
strzowskiego
okupacji
nigdy
rzemiosło g a r n c a r s k i e n a p o d
się
nie
starał,
stał m u n a p r z e s z k o d z i e
ły p o d s t a w o w e j ,
obecnie
gdyż
za
b r a k 7 klas
czasów
szko
zaś, g d y w a r u n e k t e n został
277
zwężającymi
dobne
się l e k k o k u p o d s t a w i e ( t a b l . I , 8) i p o
do n i c h
w
kształcie d z b a n k i z a o p a t r z o n e
na
k r a w ę d z i w y l e w u w n i e w i e l k i dzióbek ( t a b l . I , 9, 10),
( t a b l . I , 11), u ż y w a n e
do
p r z e c h o w y w a n i a o l e j u l u b w o d y (stąd d r u g a n a z w a
b a n i a s t e flasze,
t z w . buńki
—
wodziaki), miski
I,
( t a b l . I , 3), m a k u t r y , d o n i c z k i ( t a b l .
1) i p o k r y w k i ,
bez których
dawniej
nikt
nie k u
piłby g a r n k a .
Specjalnie
niskie,
d l a ludności ż y d o w s k i e j
pękate
garnki
dwuuszne,
wyrabiane
tzw.
były
szabasówki.
służące d o g o t o w a n i a i p r z e c h o w y w a n i a s o b o t n i e j s t r a
w y , oraz r y n i e n k i , używane do przyrządzania r y b . Z a
czasów o j c a R o g o w s k i c h
w y r a b i a n o też s p e c j a l n e
g i e l k i d o smażenia słoniny, w p o s t a c i m i s e c z k i
ty-
zaopa
t r z o n e j w 4 nóżki o r a z t u l e j k o w a t ą rączkę d o c h w y t a
nia.
Sezonowy
czenia
babek
c h a r a k t e r miał
oraz
doniczek,
ilości n a wiosnę i w
Tradycyjne
formy
wyrób
form
do
kupowanych w
pie
wielkiej
jesieni.
naczyń, p o w t a r z a n e
dawniej
we
wszystkich bialskich pracowniach garncarskich, utrzy
mały się d o dziś z w y j ą t k i e m r y n i e n e k d o p r z y r z ą d z a
n i a r y b , t y g i e l k ó w n a słoninę i p o k r y w e k , k t ó r y c h w y
rób o d d a w n a
już zaginął. W
z w i ą z k u ze z m i a n a m i ,
j a k i e w ciągu o s t a t n i c h dziesiątków l a t zaszły w życiu
gospodarczym
w s i , niektóre n a c z y n i a użytkowe, zwła
szcza t y p u z a s o b o w e g o , w y r a b i a n e są o b e c n i e w
szych
wymiarach. Nie
ma
bowiem
mniej
zapotrzebowania
n a duże, dochodzące d o 10 l i t r ó w pojemności,
d w u u s z n e czy
garnki
ładyszki
Zasób e l e m e n t ó w z d o b n i c z y c h , o d z i e d z i c z o n y c h
Ryc.
6. Ładyszka
wykonana
na rynek
w pracowni
miejscowy.
Rogowskich
Rogowskich
Do
po d z i a d k u i ojcu, n i e był
najstarszych, stosowanych
należą
linia
różnej
łamana
szerokości
ciągła
pasy
jeszcze
zbyt
przez
gładzone
( t a b l . I I , 7, 8),
przez
obfity.
dziadka,
( t a b l . I I , 6),
lub przerywana
( t a b l . I I , 5) o r a z w y c i ą g n i ę t a s p i r a l a ( t a b l . I I , 10, 12).
zniesiony
rań
dla ludzi
starszych,
n i e czyni, wychodząc
strzowski
również
żadnych
z założenia, że
jest m u niepotrzebny, gdyż
sta
tytuł m i
„ i t a k już n i
Rogowski
Rogowskiemu
przypisują
synowie
skompo
literę „ W " ( t a b l . I I ,
17) c z y złożonej z ł u k ó w ( t a b l . I I , 9) o r a z
wyciągnię
t e j r ó w n o m i e r n i e s p i r a l i ( t a b l . I I , 11).
kogo wyzwalać n i e będzie".
Ludwik
Stefanowi
n o w a n i e z d o b i n y przypominającej
prowadził
samodzielny
Z a czasów d z i a d k a i o j c a R o g o w s k i c h
warsztat
zarówno
gu
s t a m i odbiorców, j a k i o b a w ą p r z e g r a n e j w w a l c e
kon
maga
kurencyjnej.
d o r . 1942, k i e d y t o przerzucił
bratu
dorywczo
w
pracowni garncarskiej.
Trzeci z synów Stefana Rogowskiego,
toczyć
garnki,
ale zawodu
nieuleczalnie chory
się n a p a r ę
Marian, umie
nie wykonuje,
i pozostaje
gdyż
na utrzymaniu
jest
rodzi
czyń
było
koniecznością,
Garncarz
podyktowaną
zdobienie n a
l a t do h a n d l u . Obecnie, p o z l i k w i d o w a n i u sklepu, p o
zaledwie
zdobił
swe w y r o b y ,
siał", g d y ż „ n i k t n i e kupiłby o d n i e g o
garnka". Stefan Rogowski,
„stać
było
n a porządne
„bo m u
niezdobionego
k t ó r e g o w e d ł u g słów s y n a
zdobienie",
traktował
deko
rację j a k o zło k o n i e c z n e . Z d o b i e n i a n i e lubił, u w a ż a ł
ny.
Rogowskich
j e za stratę czasu i w m i a r ę możności z b y w a ł
(„robił
dadzą się w y r ó ż n i ć d w a zespoły. J e d e n z n i c h stanowią
t y l k o a b y prędko, a b y p r ę d k o " ) . W p r a c o w n i
zdobie
W dzisiejszej
wyroby
produkcji
użytkowe,
pracowni braci
przeznaczone
na
rynek
lokalny,
d r u g i zaś t o t a k z w a n a p r z e z n i c h „ c e r a m i k a a r t y s t y
czna", w y k o n y w a n a n a z b y t do m i a s t a .
Stare
W zespole p i e r w s z y m p r z e w a ż a j ą z a r ó w n o w kształ
cie w y r o b ó w , j a k i w
w
zdobnictwie formy
d r u g i m zaś, p r z e z n a c z o n y m
elementy
tradycyjne
ulegają
występują
obok
elementów
z zewnątrz, przez
odbiorców.
d o użytku
brzuścach,
z
n a matkę i
jedną
wzory
i sposoby
zdobienia,
d z i a d k u i ojcu, stosowane
odziedziczone
są w p r a c o w n i
do
dziś
przy
t u raczej
dekorowaniu wyrobów
po
Rogowskich
n a r y n e k l o k a l n y . Zespół e l e m e n t ó w z d o b n i c z y c h
zaszczepionych
maksymalnym
najchętniej
m i a s t a •—
przeznaczonych
jest
ubogi. N a p l a n p i e r w s z y wysuwają
się w y
ciągnięta s p i r a l a ( t a b l . I I , 10, 12) o r a z l i n i a
zygzako
wata
D o f o r m t r a d y c y j n y c h należą g a r n k i o słabo
lowanych
przerzucał
tradycyjne,
pewnej transformacji,
nowych,
n i e naczyń
z córek.
( t a b l . I I , 5, 7, 8),
a
przede
wszystkim
pasy
profi
gładzone ( t a b l . I I , 6). O r n a m e n t zapełnia ściśle
po
wychyleniem
wierzchnię naczynia, którego brzusiec podzielony
jest
p o w y ż e j p o ł o w y wysokości, m n i e j s z e , z j e d n y m u c h e m
zwykle
części linią rytą, podkreślającą
naj
( t a b l . I , 7), u ż y w a n e d o g o t o w a n i a , i w i ę k s z e , d w u u s z -
większą w y p u k ł o ś ć brzuśca. Dolną część zdobią
bieg
n e ( t a b l . I , 6) l u b w o g ó l e p o z b a w i o n e u s z u ( t a b l . I , 4),
nące p i o n o w o p a s y , złożone z l i n i i z y g z a k o w a t e j
lub
służące d o k i s z e n i a o g ó r k ó w , ładyszki — n a k w a s l u b
s i l n i e gładzone, m i ę d z y k t ó r y m i p o l a n a zmianę
wy
mleko, o szerokich szyjkach i w y l e w a c h
pełnione są g ę s t y m skośnym k r e s k o w a n i e m i w y c i ą g -
278
z
brzuścami
na dwie
2
p — ^ >
О
1
6
10
niętą spiralą
( r y c . 6). Górną
gładzenie w
p o s t a c i krótkich k r e s e k p o z i o m y c h
część brzuśca
I I , 5) l u b ł u k ó w ( t a b l . I I , 9), s z y j k i zaś w
i
ładyszkach
obiega
najczęściej
motyw
pokrywa
(tabl.
dzbankach
wyciągniętej
s p i r a l i ( t a b l . I I , 10, 44, 45) ( r y c . 6).
Różnorodność
motywów,
ną
zajmują
się
nie Kazimierz
sposo
i
Ludwik
Rogowscy,
naczynia
użytkowe,
t y l k o i c h żony.
Jak
wynika
sprzedawane
z
powyższego,
na rynku
równo t r a d y c y j n e
i c h k o m b i n a c j i czy
J
Z
zagadnieniem
miejscowym,
kontynuują
kształty, j a k i f o r m y
za
dekoracyjne.
p r o d u k c j i „artystycznej",
przezna
bów k o m p o z y c j i jest t u m i n i m a l n a . P r a w i e
wszystkie
czonej n a u ż y t e k m i a s t a , zetknęli się R o g o w s c y w 1946
naczynia przeznaczone
jednakowo
г., k i e d y
na t a r g zdobione
są
( r y c . 5). W y g ł a d z a n i e n a zupełnie w y s c h n i ę t y m
czere
Wanda
to po
raz pierwszy
Kromkowska, dawna
wyroby
pie p o w o d u j e , że w z ó r leży n i e j a k o n a p o w i e r z c h n i n a
czącego się p r z e d w o j n ą w W a r s z a w i e ,
czynia, n i e tworząc t y c h r e l i e f o w y c h
warzystwa
charakteryzują
„artystyczne"
zagłębień, j a k i e
wyroby
Z d o b i e n i e m naczyń p r z e z n a c z o n y c h
Rogowskich.
n a sprzedaż l o k a l
12
15
14
17
18
19
T a b l . I.
Formy
naczyń
wyrabianych
w pracowni
„odkryła"
w i k a R o g o w s k i e g o , k t ó r y posiadał s k l e p w Białej
Pod
Kazimierza
o n a n a sprzedaż
Ludowego.
To
Lud
zakupiła
Przemysłu
miesz
na Tamce,
U
laskiej,
Popierania
ich
współpracownica
w
Warszawie
20
i Ludwika
Rogowskich
se-
21
w
Białej
Podlaskiej.
279
7. Szabasówka
Ryc.
rię
siwaków
towar
Kazimierza
okazał
Rogowskiego,
się „ c h o d l i w y " ,
k i zacząły się zacieśniać
Wanda
Kromkowska
odbiorcą,
szą
ale
i
twórczość
„artystyczna"
nabierać c e c h
trwałości.
poważnym
nie tylko
wpływającym
Kazimierza
I n s p i r a c j a t a przybierała różne f o r m y
wskazówek, a b y w y r o b y
stycznie",
wień
aż
do
w
Rogowskiego.
„arty
nowych
zamó
kształtów,
się z a s a d n i c z y
nie
p r o d u k c j i Rogowskiego.
W okresie współpracy z Wandą K r o m k o w s k a
tował
dal
— o d ogólnych
szczegółowych
wzorów
dawnej
na
s w o j e zdobił b a r d z i e j
zupełnie
•— z p o d a n i e m
występujących
stosun
się
inspiratorem
artystyczną
ponieważ
raz nawiązane
i
stała
a
wykonana
profil
„artystyczny"
kształ
ceramiki
Kazimierza Rogowskiego, znanej n a m z w i t r y n
sklepo
wych
i licznych
Wchodzi
weń
szereg f o r m
wystaw
sztuki
ludowej.
t r a d y c y j n y c h , j a k ładyszki
10), szabasówki ( r y c . 12, 7), g a r n k i d w u u s z n e
15),
buńki
zachowują
(ryc.
13), które
dawny
kształt,
zmniejszeniu
i poważnej
cji.
naczyń
Zamiast
w
nowym
ale
w
o pojemności
w y r a b i a się n a sprzedaż
(ryc.
pewnemu
zakresie
paru
8,
zastosowaniu
ulegają
zmianie
( r y c . 11,
dekora
litrów,
które
targową, p r o d u k o w a n e
teraz
naczyńka o pojemności 1 — 2 l i t r ó w kalkulują się l e
piej w transporcie i jako drobiazgi dekoracyjne
dują ł a t w i e j n a b y w c ó w w ś r ó d m i e j s k i e j
W
związku
zimierz
wzory
z wzrastającym
Rogowski
dostarcza
su z Warszawy
leżą f l a k o n y
wiającą
16,
wykonuje
klienteli.
zapotrzebowaniem
i inne
m u przyjeżdżająca
znaj
formy,
Ka
których
o d czasu d o c z a
podpatrzonych
przez
w zbiorach starej c e a r m i k i egipskiej
18), t u l e j k o w a t e
podstawy
talerze
zama
(tabl. I ,
pod
miski
( r y c . 23),
nich
roślin o
Rogowskich.
( r y c . 19), w a z y
kształt t a l e r z a
ska
n i e dawał
kompozycji
Prócz
opisanych
wyżej
naczyń
zaczął R o g o w s k i
rozwinięcia
wyrabiać
wienie
W. K r o m k o w s k i e j )
tradycyjnych
(również
i no
n a zamó
różne d r o b i a z g i , dające
określić o g ó l n y m m i a n e m g a l a n t e r i i c e r a m i c z n e j .
leżały t u m i s e c z k i
podstawki
pod
o średnicy k i l k u
flakony,
kowo
wyrób
i
czarki
t y c h drobiazgów
się
Na
cm, popielniczki,
maleńkie,
w e j wysokości f l a k o n i k i
parocentymetro(ryc.
sprawiał
21).
Począt
Rogowskiemu
z n a c z n e trudności, dziś, g d y się już p r z y z w y c z a i ł , w o l i
je
toczyć
z
tym
niż
naczynia
duże,
fakt
większej
opłacalności.
zwłaszcza
że
łączy
„Bardzo
się
lubię
robić te małe r z e c z y , b o to nieciężka p r a c a , a s z y b k a ,
p r ę d k o można
t e g o dużo zrobić, a n i e namęczyć
ani przy mieszaniu gliny, ani przy
Naczynia
sposobem
Rogowskich
wszystkim
Naczynia
się
toczeniu."
p r z e z n a c z o n e n a z b y t w mieście różnią się
dekoracji
zmianie
od tych,
które
sprzedawane
na miejscowym
uległa
„artystyczne"
sama
Rogowski
rynku.
są
Przede
technika
zdobnicza.
zdobi
krzemie
n i e m o kształcie o w a l n y m , k t ó r y d a j e
nie
kreskę szeroką
i płytką, a l e b e l e m n i t e m , p r z y p o m i n a j ą c y m f o r m ą o ł ó
wek.
Poza
t y m wzór
rysuje
n a c z y n i u , s k u t k i e m czego
na lekko
przeschniętym
b e l e m n i t równocześnie
gła
d z i i r y j e zdobioną p o w i e r z c h n i ę , t w o r z ą c w z ó r o c h a
reliefowym.
wyżej
rozszerzających się k u d o ł o w i ( t a b l . I , 14) ( r y c . 24, 25),
lazkiem
Kazimierza
280
pełnego
swoje
Kromkow
( t a b l . I , 2).
wych,
opisana
w
„po
przez Wandę
m u możliwości
dekoracyjnej
rakterze
trzymanie
inne
bez z m i a n ,
rozwiązał bardziej
m u " , gdyż wzór dostarczony
zwisają
ułatwiać
( r y c . 20, 22) i
r
Zamówione f o r m y wykonywał Rogowski
jedynie
d z b a n k i o brzuścach
mające
c y c h łodygach ( t a b l . I , 18—21),
dw uuszne
( r y c . 26).
przez
Wanda K r o m k o w s k a . Do tej grupy n a
o kształtach
w pracowni
Trudno
jest
rozstrzygnąć,
t e c h n i k a gładzenia j e s t i s t o t n i e
Rogowskiego,
czy
też
czy
wyna
wynikiem
Ryc.
10 i 11. Ładyszki
„artystyczne"
wykonane
w pracowni
Rogowskich.
AAA
c
3
2
4
8
12
13
14
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
^
A- A-
та
30
32
Ł
Ł
Ł
lilii
1
33
<k
34
36
ijijil
40
56
/^/^/\/^/^/^/<v^/^/^•^•
,
"jJLUMJL
/ v w w w w v
U
J
U
ПТГШШ1
45
43
Tabl. Л.
282
Elementy
i motywy
zdobnicze
występujące
na garnkach
z pracowni
Rogowskich
w Białej
Podlaskiej.
Kazimierza
i
Ludwika
czyjejś
inspiracji.
Faktem
monopol pracowni
Stosowane
jest,
że
dziś
stanowi
ona
Rogowskich.
przez
Rogowskich
równoległymi
biegnie
nia zygzakowata
w
wyrobach
„arty
część
brzuśca,
niekiedy
dodatkowo
podzielona
jest
zespołami
komponowane
niż
głych k r e s e k p i o n o w y c h l u b j e d n o l i c i e
na „ z w y k ł y c h " n a c z y n i a c h ( r y c . 5), s p r z e d a w a n y c h
na
paskami
na k i l k a
kratka,
pionowy
stycznych"
wzory
są n i e c o
t a r g u . N i e wypełniają
wierzchni
naczynia,
one b o w i e m
na skutek
większe p a r t i e wolnego
cinają
W
się
szczegóły
rysunku
prócz
c z y c h występują
2b), l i n i a
t a k szczelnie p o
czego
widoczne
są
tła, n a k t ó r y m t y m l e p i e j o d
gładzonych
znanych
dekoracji
(ryc.
n a m elementów
9).
zdobni
i nowe, j a k np. linia falista (tabl. I I ,
zygzakowata
2c), p i o n o w y
inaczej
wężyk
z k r o p k a m i l u b bez ( t a b l . I I ,
( t a b l . I I , 3) ( r y c .
18),
meander
jeszcze l i
( t a b l . I I , 2c). D o l n a , z w y k l e
pól z d o b n i c z y c h ,
wężyk
większa
równole
wygładzonymi
które
wypełniają:
( r y c . 5), rozciągnięta
spirala,
k i l k a ślimacznic, ułożonych j e d n a n a d drugą ( r y c . 26),
w i ą z k i ukośnych k r e s e k . T e o s t a t n i e , a w i ę c
ślimacz
nice
niekiedy
czy
wiązki
kresek,
oddzielone
bywają
od siebie linią z y g z a k o w a t ą ( t a b l . I I , 20 — 27) ( r y c . 3).
Górna, m n i e j s z a
czaj
część
brzuśca
zdobiona
jest
zazwy
kilkoma wachlarzykowatymi palmetkami,
na krawędzi
usta
wionymi
podstawami
paska,
dzielącego
33, 35, 38,
( t a b l . I I , 4) czy r o d z a j w a c h l a r z y k o w a t e j p a l m e t k t z g a
brzusiec
n a d w i e części ( t a b l . I I , 15, 3 1 ,
41,
(ryc.
łązkami w y c h o d z ą c y m i z j e d n e g o p u n k t u ( t a b l . I I , 15).
spotyka
Z d o b i n y t e (których d a r m o szukalibyśmy n a r ó w n o l e g l e
( t a b l . I I , 32, 34). O d d z i e l n i e
p r o d u k o w a n e j ceramice użytkowej) w r a z z e l e m e n t a m i
ka
tradycyjnymi
b i o n a p i o n o w y m i p o l a m i w y g ł a d z o n y m i l u b złożonymi
układane są w
różne zespoły,
których
różnorodność i l u s t r u j e t a b ' i c a I I (18 — 43).
Kompozycja
naczynia
rytych
w z o r u polega
na dwie
linii
na podziale
równoległych,
przecinających
na
dwóch
naczynie
się p r z e w a ż n i e
m a k s y m a l n y m w y c h y l e n i u brzuśca. M i ę d z y
Ryc.
12. Szabasówka
16).
Czasem
się linię spiralną
(np. w
tymi
„artystyczna"
watą
albo
zamiast
w
zakolach
potraktowana bywa
d z b a n k a c h , ładyszkach
wężykowatą
wachlarzyków
z kropkami
z k i l k u kresek rozdzielonych
powierzchni
n i e r ó w n e części za pomocą
h o r y z o n t a l n i e ( r y c . 16), a znajdujących
42)
czy buńkach)
od siebie
( t a b l . I I , 38 —
linią
szyj
zdo
zygzako
43) ( r y c . 22).
W dzbankach ponadto na krawędzi w y l e w u (tzw. „ran
tu"
górnego) znajduje
której
zagięciach
się z a z w y c z a j
często
umieszczone
l i n i a łamana,
są
jedno-
w
lub
d w u s t r o n n i e k r o p k i ( t a b l . I I , 41 — 43) ( r y c . 24).
wykonana
w pracowni.
Rogowskich.
283
Rye.
'Xl
13. Buńka
na olej
„artystyczna"
wykonana
w pracowni
Rogowskich.
Ryc.
16. Ładyszka
„artystyczna"
wykonana
w pracowni
Rogowskich.
Ryc.
17. Dzieżka
„artystyczna"
wykonana
w pracowni
Rogowskich.
Ryc.
Osobno
należy
18. Skarbona
omówić
wyko-пи па на wystawę.
dekorację
misek
i
talerzy.
Wys. 33 ст. Wyk.
Kazimierz
Rogowski.
n y c h w p r a c o w n i R o g o w s k i c h , zmuszają d o z a s t a n o w i e
Z d o b i o n e są o n e j e d y n i e p o s t r o n i e w e w n ę t r z n e j , p r z y
n i a się n a d genezą z d o b i n i d e k o r a c y j n y c h
układów,
czym w m i s k a c h zazwyczaj
które t a k n a g l e całą serią, i t o o d r a z u w
doskonałej
c o n a ślimacznica, dająca
rowanej
gładkiej
d n o p o k r y w a silnie skrę
w efekcie
powierzchni
wrażenie
( r y c . 14), zaś
r z a c h s p o t y k a się częściej j e d n o l u b k i l k a
wypole
p o s t a c i , z j a w i ł y się z chwilą, g d y p r o w i n c j o n a l n y w a r
w
s z t a t g a r c a r s k i zaczął s w e w y r o b y w y s y ł a ć d o s t o l i c y .
tale
koncentry
c z n i e ułożonych kół, m i ę d z y k t ó r y m i b i e g n i e l i n i a z y g
zakowata
lub kropki
i talerzy zdobione
metkami
( r y c . 19).
Ściany
l u b pękami p r o s t y c h kresek,
się promieniście o d d n a k u k r a w ę d z i
Wyroby
i wybrakowywane
rannie. Usterki formy l u b wady
czy
misek
rozchodzących
szabasówka
„do
świa
są b a r d z i e j
sta
wypału powodują,
zostaje
przez
że
wytwórców
k w a l i f i k o w a n a n a r y n e k m i e j s c o w y l u b w ogóle u z n a
na
za
n i e nadającą
ceramiki
się d o
sprzedaży.
„ a r t y s t y c z n e j " zajmują
ko sami bracia Rogowscy, przy
Zdobnictwem
się n i e k o b i e t y ,
tyl
czym prace
Kazimie
r z a i L u d w i k a są d o t e g o s t o p n i a d o s i e b i e
podobne,
że prócz n i c h s a m y c h
poznać
286
roz
wykonawcy.
Różnice
nych"
— n i k t n i e jest w stanie
zachodzące
o to K a z i m i e r z
z d o b i n y czy f o r m y
dekoracji
( r y c . 4) i „ a r t y s t y c z n y c h "
naczyń
„zwyczaj
( r y c . 17), w y t w a r z a
opowiada,
dekoracyjnych
„ w y m y ś l i ł s a m z własnej g ł o w y " , a j e d y n i e
szeregu
lat w
dekoracji
meandro
c e r a m i k i „artystycznej"
żadne z m i a n y ,
nagły
i jednorazowy
pływ" inwencji artystycznej u Kazimierza
go n i e w y d a j e
czasie w y w i a d u , d l a c z e g o o b e c n i e
wych
wzorów, K a z i m i e r z
nie
„przy
Rogowskie
się zupełnie zrozumiały.
Zapytany
w
nie komponuje no
Rogowski
odpowiada
dosyć
w y m i j a j ą c o . Wyjaśnia, że w y m y ś l a n i e n o w y c h
wzorów
to rzecz b a r d z o t r u d n a i t r z e b a n a to „dobrej
głowy".
Jak w y n i k a z rozmowy,
Rogowski
zasób s t o s o w a n y c h
w
niczych
posłużyłby
i
chętnie
swej
chciałby
rozszerzyć
pracowni motywów
się
jakimiś
w z o r a m i , ale i c h niestety
n i e posiada.
Z
m u naczynia
siwe
oglądał p o k a z a n e
Józefa
Głuszka
z
zdob
gotowymi
waniem
łowa i plastycznie zdobione
w
Rogowski
rozwiązań
w a ł y w ę ż y k ( t a b l . I I , 4) p r z y p i s u j e b r a t u . P o n i e w a ż o d
zachodzą
naczynia.
t z w . „artystyczne", przeznaczone
ta", wykonywane
ładyszka
zaś
są z w y k l e w a c h l a r z y k o w a t y m i p a l -
Interpelowany
że n o w e
zaintereso
z
Paw
dzbanki, wykonane
przez
Chałupek.
Ornament
plastyczny
zrobił n a n i m w i e l k i e w r a ż e n i e — w y r a ż a ł się o n i m
Ryc.
Ryc.
19. Talerz.
20. Naczynie
Forma
Forma
z dużym u z n a n i e m . O s t a t n i o K a z i m i e r z
brał
się
na Wystawę
łem — p o w i a d a
inspirowana.
dwuszne.
Rolniczą
do
Rogowski
Lublina.
— zobaczyć n o w e f a s o n y ,
wprowadzić, bo trzeba
odmiany;
Wykonany
inspirowana.
i n n y c h na Wystawie."
Lublinie,
s k u t k i e m złego
przewodnika,
w y w i a d u — lubię s w o j e g a r n k i i d o śmierci j e robić
b ę d ę . " W o k r e s i e , k i e d y zaczynał zdobić swą „ a r t y s t y
aby je t u
Rogowski
Będąc d w a d n i
w
grupy
przez
nie widział
wystawy
sztuki
szczególnie
go
ludowej,
n i e widział
też
ceramiki
z Lubelszczyzny.
interesującej
Wrócił d o Białej
Rogowskich.
wy
chciałem się czegoś
oprowadzania
Rogowskich.
w pracowni
„Chcia
nauczyć o d i n n y c h i zobaczyć, j a k m o j e g a r n k i w y g l ą
dają p r z y
w pracowni
Wykonane
rozcza
c z n ą " ceramikę, napotykał
techniczne:
znaczne
„Krzemień
trudności, m . i n .
n i e chciał
chodzić,
chciał, t y l k o chodził, j a k o n chciał". O b e c n i e
t e n m a już w
dekorowaniu
nowym
j a k ja
garncarz
sposobem
wielką
w p r a w ę i w y k o n u j e tę pracę z dużą łatwością. W c h w i
li, gdy bierze
naczynie
d o ręki, już z g ó r y
wie, jak
j e m a ozdobić. „Ja czuję, j a k t o m a być, i z a r a z z d o
bię,
bez n a m y s ł u . " R o z m i e s z c z e n i e d e k o r a c j i n a
bry
r o w a n y : „ C o t o za w y s t a w a , g d z i e ż a d n e g o g a r n k a l u
l e i r y s u n e k poszczególnych z d o b i n w y k o n u j e bez n a j
dowego nie było".
mniejszych
Nie
przesądzając
mierze
dekoracja
nym
ale
jego
odpowiedzi
ceramiki
pomysłem,
a w
na pytanie,
„artystycznej"
jakiej
dyskretnie przemilczanego
jakiej
Od
włas
kowską
wynikiem
instruktażu —
dzić należy, że i n t e n s y w n a p r a c a
d z o n a p o r o k u 1946 w y w o ł a ł a
w
jest
artystyczna
w psychice
u s t e r e k l u b śladów
czasu,
gdy
wyroby
w
stwier
nimi
prowa
a w ślad za n i m i
Po
Warszawie,
organizatorzy
raz pierwszy
Rogowskiego poważne z m i a n y . G a r n c a r z ten, p i e r w o t
stawione
n i e niechętnie u s t o s u n k o w a n y d o s w e g o z a w o d u ,
wystawie
dziś
w
sprowadzone
w
roku
przez
Wandę
z pracowni Rogowskich
dobrego,
Kazimierza
sprzedaży
przypadkowości.
zaczęli
różnych
wyroby
1951 w
sztuki ludowej,
interesować
wystaw
C P L i A oraz
sztuki
Rogowskich
L u b l i n i e , na
i od
zostały
t e g o czasu
my
j e s t ze s w o j e j
od
rzeczą charakterystyczną, że d o e k s p o z y c j i
p r a c y . J a k k o l w i e k toczenie
dawna
wszystkich
ludowej,
większych
spotyka
wystawach.
Jest
muzealnej
nie sprawia
m u już trudności, w o l i żmudne, a l e d a
i
wystawowej
jące w i ę c e j
satysfakcji
naczyń. „ L u b i ę p a
łu
produkcji
— wyznaje
f o r m y , a l e odmienną, „ u d o s k o n a l o n ą " już szatę
trzeć n a ładnie z d o b i o n y
zdobienie
garnek
w czasie
u ż y w a n e są w y ł ą c z n i e
„artystycznej",
wy
wojewódzkiej
zadowolony
na
się
się
Dessa.
o d n o s i się d o n i e g o z u z n a n i e m i w pełni
je
Krom-
znalazły
wyroby
posiadające
z
dzia
tradycyjne
deko-
287
21, 22 ? 2.3. Wazo?), naczynie
Ryc.
dwuuszne
i miska
na podstawce.
w pracowni
racyjną,
nie interesowano
robami
„zwyczajnymi",
n y m Rogowskich
się n a t o m i a s t zupełnie w y
które
w
dorobku
artystycz
p o w i n n y być t r a k t o w a n e r ó w n o r z ę d
W związku z w a r u n k a m i ekspozycji
na w y s t a w a c h
rozmiarach.
w muzeach
— z w r ó c o n o się d o R o g o w s k i c h
d a n i e m , aby w y r o b y
swoje
Kazimierz
wykonywali w
Rogowski,
który
micznych,
traktuje
niechętnie
takie
czy
z żą
większych
przyzwyczaił
się już d o w y r a b i a n i a d r o b n y c h p r z e d m i o t ó w
cera
propozycje,
„bo
t o m o z o l n a p r a c a " , a p o w t ó r e duże n a c z y n i a n i e p o
dobają m u się. W y k o n u j e j e t y l k o n a s p e c j a l n e
wienie,
j a k np. na
Wystawę
(1954 г.), n a którą k a z a n o
Rolniczą
zamó
w
Lublinie
m u zrobić s z e r e g
naczyń
w e d ł u g p o d a n y c h r ó w n o c z e ś n i e t y p ó w i w y m i a r ó w (40
i p o n a d 40 c m w y s o k o ś c i ) . R o g o w s k i
co p r a w d a z r e a l i
zował to zamówienie, ale w y t o c z o n e n a c z y n i a w c a l e m u
n i e p r z y p a d ł y d o g u s t u , a n a w e t b y ł y m u jakieś obce.
„ T e duże r z e c z y t o d o b r e g o
w y m i a r u (proporcji?)
mają, n a j l e p s z e są małe, t e mają f o r m ę
nie
i n a n i c h można
dać ładny o r n a m e n t i d o b r z e go rozmieścić. R o b i ę t e d u
że p r z e d m i o t y , b o każą i płacą, a l e żeby t o ładne było,
to w c a l e
nie" —
stwierdza
zrobić d l a Dessy
Rogowski,
do Warszawy
który
p o 10
obecnie
analogicz
n y c h naczyń, j a k i e dał n a w y s t a w ę , i jakoś n i e może
się d o n i c h zabrać. P o w o d e m niechęci d o
wykonywa
n i a dużych g a r n k ó w j e s t m . i n . t r u d n y w y p a ł t y c h n a
czyń. M a ł e p r z e d m i o t y w s t a w i o n e w w i ę k s z e
się
inspirowane.
ty, K a z i m i e r z Rogowski
nie
wstając
o d koła
równomiernie,
osiągając
piękną,
wypalają
gładką
po
wierzchnię, p o d c z a s g d y p r z y dużych n i e u n i k n i o n e są
różne s t y k i i p l a m y , s p o w o d o w a n e p r z e z l o k a l n y d o p ł y w
p o w i e t r z a w czasie w y p a i u r e d u k c y j n e g o .
Od
paru
ostatnich lat, kiedy
„artystyczne"
wyroby
Wykonane
d o s ł o w n i e p r a c u j e dzień i noc,
garncarskiego.
t y l k o trochę n a siedząco
związane z w y r o b e m
nie.
ma
Formy
Rogowskich.
cają
uwagę
jest
od wyrobów
na rynek
przez
„Przedrzemię
nich
miejscowy.
wyraźnie
odwra
„zwyczajnych",
T e n dział
lekceważony.
czyną t e g o p o z a niższą ceną t y c h naczyń j e s t i t o , że
— j a k twierdzi Kazimierz Rogowski — miejscowa
ność n i e u m i e poznać
się n a „ a r t y s t y c z n e j
„Dla
nie
tutejszych
ludzi
warto* dobrze
lud
robocie".
zdobić,
W
rozmowie
przyznaje
j e d n a k , że
„zwyczajnymi"
g a r n k a m i znajdą
wane
„artystyczne",
wyroby
rozkupią.
dawał
Gdyby
na tani
jednak
rynek
takie
jak tylko
się jakieś
między
wybrako
natychmiast je
ludzie
pracochłonne
wyroby
miejscowy,
„to
chleba
by
„ c o szybsze i tańsze".
Poglądy
nych
Rogowskiego na temat
gustów
słuszne.
miejscowych
Wprost
przeciwnie
n i e dość
odbiorców
—
Białej, j a k i o k o l i c z n y c h w i o s e k
wyrobio
n i e są
zarówno
jednak
mieszkańcy
znakomicie
orientują
się w t e c h n i c z n e j i a r t y s t y c z n e j wartości k u p o w a n y c h
i
dlatego,
garncarza",
siwaków
podają
być
—
z braci Rogowskich,
Czeczelewskiego,
by
może,
zapytani
rzecz c i e k a w a
mimo
który
w
ich wykonanie
o
ale J a k u b a
swoje
wkłada
i dekorację,
„dobrego
n i e któregoś
że i c h znają,
przygotowując
wyłącznie na r y n e k miejscowy,
kliwości
—
że
n e ze „ z w y c z a j n y m i " n a c z y n i a m i z p r a c o w n i
s k i c h wybijają
Jakub
się s w y m w y g l ą d e m n a p l a n
Czeczelewski
s k i w Białej p o o j c u ,
odziedziczył
Adamie.
wyro
tyle tros
zestawio
Rogow
pierwszy.
warsztat
garncar
Początkowo
pracował
przeniósł
stały się z n a n e
i pokupne, pro
w mieście, a d o odległego o 3 k m S i e l c z y k a
idzie
się d o p i e r o w 1934 r „ w z w i ą z k u z m a ł ż e ń s t w e m .
zaspo
kojenie potrzeb klienteli miejskiej. Głównymi
odbior
cami
są w
co p e w i e n
chwili
czas przysyłają
mówienia. N i e k i e d y
28X
obecnej
zdarza
CPLiA
oraz
Dessa,
które
dość duże i t e r m i n o w e z a
się, że mając
pilne
robo
nie
najadł", m u s i więc d o sprzedaży l o k a l n e j p r o d u k o w a ć ,
znacznej
na
bo
Biała w y ś m i e w a się z m o i c h g a r n k ó w , że t o c z e r u p a . "
dukcja
mierze
pro
Przy
pracowni Rogowskich
warsztatu w
się
znów dalej robię." P r a c e
c e r a m i k i „artystycznej"
Rogowskich
przeznaczonych
dukcji
i
Czeczelewski
pochodzi
z
rodziny
garncarskiej,
za
mieszkałej o d d a w n a w B i a ł e j . „ M y jeszcze R a d z i w i ł lowscy
mieszkańcy" — p o w i a d a
o swej
rodzinie. O j
ciec J a k u b a , A d a m , o r a z d z i a d e k , I g n a c y — b y l i g a r n -
carzami.
Czy
pradziadek
pracował
w
tym
t e g o już J a k u b n i e w i e . Oprócz A d a m a
Ignacy
Czeczelewski
zawodzie,
miał
jeszcze
trzech synów: A n t o n i e g o , S t a n i
sława i P i o t r a , z k t ó r y c h k a ż d y umiał w y r a b i a ć g a r n
ki, jednak zawodowymi
g a r n c a r z a m i d o końca
swego
życia z o s t a l i t y l k o A d a m i A n t o n i . Stanisław przeniósł
się około 1905 r . d o W a r s z a w y ,
g d z i e o t r z y m a ł posadę
n a k o l e i , zaś P i o t r , żyjący d o d n i a dzisiejszego,
odszedł
d a w n o o d z a w o d u g a r n c a r s k i e g o , d o k t ó r e g o n i e miał
nigdy
zamiłowania. Obecnie
kowo trudni
Jakub
pracuje na r o l i i dodat
się s t o l a r s t w e m .
Czeczelewski,
urodzony
w
1907 r „
zaczął
uczyć się t o c z e n i a g a r n k ó w , mając l a t 14, w
warsztacie
s w e g o o j c a . N a u k a szła m u dość d o b r z e .
Po
blisko
wszystkie
formy,
I r z e c h l a t a c h umiał
już w y k o n y w a ć
s t o s o w a n e w p r a c o w n i ojca, i zdobić j e . D o w y p a l a n i a
garnków
ojciec
n i e dopuszczał
syna, n i e
dowierzając
m u , że d o b r z e „ o g i e ń p o p r o w a d z i " . J a k u b nauczył się
w y p a l a ć g a r n k i d a l e k o później, d o p i e r o w czasie c h o
r o b y s w e g o o j c a , w 1932 r . E g z a m i n n a c z e l a d n i k a zdał
w
1942 г., k i e d y
Niemcy
zażądali, a b y w s z y s c y
pra
cujący rzemieślnicy b y l i w y k w a l i f i k o w a n y m i f a c h o w
cami. J a k wiemy,
ladnika
Ludwik
Czeczelewski
Czeczelewskiego wyzwalał
n a cze
Rogowski.
pracuje
w
sw3'm
zawodzie
d o dziś,
łącząc go z u p r a w ą r o l i , s k u t k i e m czego g a r n c a r s t w u
n i e m o ż e poświęcić
kiedy
—
wypalania
jesieni
całego
zdaniem jego —
garnków.
O d wczesnej
pracuje przy
roli. Zimową
porą
przygotowanie
czasu, zwłaszcza
są n a j l e p s z e
wiosny
kole
dorywczo,
można
wprawdzie
„pieca"
jest
wtedy
w
lecie,
warunki
do
zajęty
do
późnej
pracą n a
wypalać,
ale
utrudnione,
gdyż
Ryc.
24. Dzbanek
Wykonany
„szerszy u dołu".
w pracowni
Forma
inspirowana.
Rogowskich.
Ryc.
25. Dzbanek
„szerszy u dołu".
Wykonany
w pracowni
Forma
inspirowana.
Rogowskich.
t o c z e n i e i suszenie g a r n k ó w t r w a d a l e k o dłużej. Cały
w a r s z t a t C z e c z e l e w s k i e g o z n a j d u j e się w k u c h n i , g d z i e
oprócz koła i półek
i
do suszenia
glinę, którą t r z y m a w
k u c h e n n y m . Podobnie
k u b Czeczelewski
naczyń
głębokiej
ma
również
jamie pod
piecem
j a k bracia Rogowscy, t a k i J a
w y k o n u j e przede
wszystkim siwaki.
N a c z y n i a z d o b i o r n a m e n t e m g ł a d z o n y m , uważając, a b y
c z e r e p n i e był z b y t p r z e s u s z o n y , g d y ż w t e d y
„brzydkc
się n a n i m p i s z e " . D e k o r a c j ę w y k o n u j e za pomocą k r z e
mienia
kształtu
Czeczelewski
aby
były
owalnego.
bardzo dba o wygląd swych
dobrze
wypalone
wyrobów,
i ładnie o z d o b i o n e ,
mimo
że — j a k t w i e r d z i — kupujący n i e umieją t e g o ocenić
i
t a k samo
i
za m n i e j s t a r a n n i e w y k o n a n e . „ M i ł o spojrzeć,
płacą za n a c z y n i a
pięknie o z d o b i o n e , j a k
jak
n a c z y n i e j e s t d o b r z e w y p a l o n e i ładnie o z d o b i o n e ,
ale
mało j e s t . k t o b y się n a t y m znał." L u b i zdobić i z d o b i
dla
swojej
przyjemności,
bo: „Mnie
się m o j a
praca
p o d o b a i z a w s z e podobała, a j a k m : się t o w a r u d a , t o
człowiek jest bardzo z a d o w o l o n y ! "
Nigdy
n i e pragnął
p r a c o w a ć w i n n y m z a w o d z i e , j a k n p . b r a t j e g o , Józef,
który „ n i e miał ż a d n e g o pociągu d o g a r n c a r s t w a , w o
lał zostać na r o l i " . „ T o c z e n i e t o ciężka r o b o t a , w i ę c d o
lego t r z e b a mieć z a m i ł o w a n i e ; każdy j e d e n , j a k n i e m a
zamiłowania, t p n i c z tego n i e w y j d z i e . " W p r a c y p o
magają m u żona, Z o f i a , i s y n , I g n a c y , mający
obecnie
17 l a t , którzy zdobią g a r n k i . T r o s k ę J a k u b a C z e c z e l e w
s k i e g o s t a n o w i f a k t . że s y n , umiejący
naczynia,
nie ma
garncarstwa. „Przy
właśnie
owego
toczyć i zdobić
„zamiłowania"
chać z t o w a r e m i t a r g o w a ć — t o l u b i , a l e n i e
lepić."
Ogromnie
..bylejakie"
do
k o l e o n n i e chce siedzieć, t a k j e
garnki
n i e r a z się g n i e w a n a s y n a za j e g o
zdobienie.
„Nie
chce
m u się zdobić,
bo
m ó w i , że t o n i e p o t r z e b n e , a j a k t a k i b r z y d k o z d o b i o n y
289
Ryc.
garnek
20. Naczynie
wygląda! W s t y d
na kwialy.
Forma
mnie taki garnek
inspirowana.
komuś p o
kazać czy dać n a r y n e k . N i e m o g ę patrzeć n a taką r o
b o t ę . " S a m t a k s t a r a się zdobić, a b y „całość jakoś w y
Wykonane
w pracowni
Rogowskich.
z b i e r a n i a j a g ó d i duże n a c z y n i a d w u u s z n e d o k i s z e n i a
o g ó r k ó w ( t a b l . I I I ) ( r y c . 27 i 29).
Naczynia
wyrabiane
w
warsztacie
Czeczelewskiego
glądała", a b y p o w y p a l e n i u w z ó r „ n i e z m a t o w i a ł " , t y l
są r a c z e j
k o srebrzyście odcinał się o d c z a r n e g o tła.
4 l i t r y , a g a r n k i d w u u s z n e dochodzą d o 10 l i t r ó w p o
Czeczelewski r o b i g a r n k i jedynie
Naczynia
swe wozi
ale n a j w i ę c e j
na rynek
n a t a r g i d o Piszcząca,
do Białej. N a c z y n i a
lokalny.
Terespola,
j e g o są b a r d z o
po-
duże, n p . ładyszki i d z b a n k i mierzą
jemności. M a ł y c h
właściwie
garnków,
nie robi,
chyba
poniżej
litrów,
zamówienie.
J a k widać z powyższego, p r o d u k c j a Czeczelewskiego
k u p n e i n i e m o ż e nadążyć z i c h w y r o b e m . „ W zeszłym
charakterem s w y m odpowiada
t y g o d n i u t y l e było p r a c y ( n a t u r a l n i e garncarskiej),
wykonywanym
że
dwóch
na specjalne
ponad
przez
ojca
m n i e j więcej
Rogowskich,
wyrobom
Stefana.
Jest
dostosowana
do
m i aż p a l c e o m d g l a ł y (sic!) o d r o b o t y . " S i w a k i u w a ż a
przeznaczona
n e są p r z e z ludność z o k o l i c Białej za g o r s z e i b r z y d
j e g o w y m a g a ń i t r a d y c y j n a , bez o b c e j i n s p i r a c j i i l i
dla odbiorcy
wiejskiego,
sze o d g l a z u r o w a n y c h . „ T o t a k i e s m o t r u c h y i ciekną."
czenia
się z g u s t e m
Nic
wyroby
C z e c z e l e w s k i e g o stanowią
więc dziwnego,
że C z e c z e l e w s k i , chcąc
zadowolić
miejskiej
kupujących, zrobił w t y m r o k u z wiosną d w a „ p i e c e "
przykład f o r m
garnków
skich garncarzy.
Niestety
potrzebowania
dziś
wypalanych
na czerwono
( G a r n k i t a k i e widział w
Białej w
i
glazurowanych.
okresie
międzywo
j e n n y m , przywożone t u na t a r g przez garncarzy z Sie
wszystkich
miatycz.)
wykonywanych
rodzajów
k l i e n t e l i . Współczesne
dzięki t e m u
bial
w z w i ą z k u ze zmianą
za
ten nie wyrabia
naczyń. N i e w y k o n u j e
R e z u l t a t miał c a ł k i e m niezły. G a r n k i
dobrze
szabasówek, b u n i e k n a o l e j , p o k r y w e k ,
się w y p a l i ł y , a ludność m o m e n t a l n i e w s z y s t k i e
rozku-
słoniny
piła. O k a z a ł y się o n e j e d n a k d a l e k o
ków, g d y ż
glejta,
wyrób
dlatego
icfi ogromnie
Czeczelewski
droższe o d s i w a
podrażała
chwilowo
kosztowna
zaniechał i c h
produkcji.
Z
wyrabia
dziś
Jakub
Czeczelewski,
są różnej wielkości d o n i c z k i n a k w i a t y ,
m i s k i , m a k u t r y , ładyszki n a m l e k o i k w a s , d z b a n k i d o
290
stosunkowo
okresie
form
do
przyrządzania
dużo s p r z e d a j e
garnków,
już
więc
już
rynienek
do
ryb,
natomiast
ładyszek, a
w
l e t n i m i dzbanków.
F o r m y g a r n k ó w j e d n o - l u b d w u u s z n y c h są d o s i e b i e
zbliżone. Mają
form, jakie
najczęstszymi
czy
dobry
przez
garncarz
od dawna
o n e dość w y d a t n e
m a l n y m w y c h y l e n i u przypadającym
brzuśce, o
maksy
m n i e j więcej n a
3'5 wysokości. Górna część brzuśca, p o w y ż e j
najwięk
szej wydętości, s k l e p i o n a j e s t półkuliście, p o d c z a s g d y
d o l n a , o łagodnie w y g i ę t y m p r o f i l u , z w ę ż a się k u p o d
stawie
z wyraźnie
zaznaczoną stopką, c z y l i
.jak ją n a z y w a C z e c z e l e w s k i .
skich
wylewach,
„rantem",
Krawędź garnków o wą
rozchylonych
p o d kątem
45'', łączy
się z j e d n y m , a w dużych n a c z y n i a c h z d w o m a
mi,
szerokości
zgrubiałych.
około 3 c m ,
Stosunek
maksymalnego
o
podstawy
wychylenia
i
ucha
tych
i
samych
z tym,
mniej
zajmuje
więcej
więcej
średnicy
d z e n i a , stosując s t a r e m o t y w y , o d z i e d z i c z o n e p o d z i a d
ma
k u i o j c u ( t a b l . I V , 3—10, 15, 16), o r a z n o w e ,
do
szyjki
się
brzusiec
zbudowany
proporcjach
co
w
garnki,
g a r n k a c h r e d u k u j e się
wydłużony
przez
za
siebie
pomocą
wprowa
(tabl. IV,
2 a b c d , 11—14). N i e k t ó r e ze s t o s o w a n y c h w z o r ó w
już ustaloną p r z e z C z e c z e l e w s k i e g o nomenklaturę, i t a k
np.
ślimacznicę,
(tabl.
IV,
która
11), n a z y w a
dawniej
była
„kółkiem",
mniej
linię
zwarta
zygzakowatą
( t a b l . I V , 2b) —
n y m o t y w roślinny ( t a b l , I V , 12) — „ d r z e w k i e m " , zaś
cio średnicy
wylewu
m a się j a k
lenia
brzuśca
wypu
kłych
brzegach.
biegnie
taśmowe
ucho
o lekko
drugą
„ząbkami", schematycznie
zdobinę,
nieco
podobną
I V , 13) —
„drabinką". Stare
przodkach
( t a b l . I V , 5—9)
do
poprzedniej
wzory,
—
traktowa
(tabl.
odziedziczone po
nazywa
„pospolitymi".
L i n i ę falistą, którą zapożyczył z książki s z k o l n e j
D z b a n k i o d ładyszek różnią się t y m , że n a k r a w ę d z i
tzw. ..winca")
uformowany
dwuuszny,
mający
obydwoma
mają
nie
go s y n a , n a z w a ł
„wężykiem
swe
e g i p s k i m " . Obecnie
nie
w y m y ś l a już n o w y c h w z o r ó w , b o „już n i e m a
głowy
k u t e m u a n i czasu, ż e b y coś n o w e g o w y k o m b i n o w a ć " .
Jedyną formą obcą, którą C z e c z e l e w s k i
jakiejś
1,
mają
Stosunek
wychy
zamówienie
gła
naczynia.
podstawy
wanych
jak twierdzi —
naczynia
wysokości
1 : 1,4. O d k r a w ę d z i w y l e w u d o m a k s y m a l n e g o
dzióbek.
swe
przewężona.
średnicy
wielki
zdobi
1/4
j e s t pośrodku
(czyli
Czeczelewski
łagodnie
Szyjka
wylewu
n e n a d „ r a n t e m " d o l n y m ( t a b l . I I I , 6).
dzone —
mają
tuż p o d
umieszczo
garnka
b r u z d y , t u o t r z y m u j e kształt
mniej
k r a w ę d z i ą górną, d r u g i e , b a r d z i e j w y d a t n e ,
zewnątrz
średnicy
że s z y j k a , która p r z y
do g ł ę b o k i e j
i
dzbanki
l e w u m a się z w y k l e j a k 1 : 2,5. P r o f i l m i s k i m a d w u
k r o t n e przewężenie: jedno, l e k k o zarysowane,
k r a j a c h od
najczęściej j a k 1 : 1,8 : 1,2.
Ładyszki
raźnie z a z n a c z o n e . Średnica p o d s t a w y d o średnicy w y
kobiety
z
ucha
kształcie pętli
w
końcami
( t a b l . I I I , 4). C i e c z t l e w s k i
Terespola,
wykonał n a
był
wazon
przymoco
do p o w i e r z c h n i
brzuśca
wykonał zamówienie, ale t a
Czeczelewski
rodzinie
jego, Ignacy,
najchętniej
stosował
Adam,
każdy
wzory
a
wła
ściwie m a t k a , A n t o n i n a , która w y d a t n i e pomagała m ę
motywy
dolne
jego
( t a b l . I V , 5, 8, 10), ojciec,
żowi
i podstawy
w
„pospolite"
za b a r d z o nieudaną, zwłaszcza raził go kształt u c h .
M i s k i i donice, z w a n e również wierzcioszkami,
że
np. dziadek
n o w a f o r m a w y r a ź n i e m u się n i e podobała, u w a ż a ł ją
dość g r u b e k r a w ę d z i e w y l e w u
opowiada,
z g a r n c a r z y „miał upodobanie do innego w z o r u " . I t a k
przy
„glansowaniu"
naczyń,
( t a b l . I V , 7, 8, 10) o r a z
lubiła
kratki
„pospolite"
( t a b l . I V , 15,
mają
16), k t ó r y m i z a k r y w a ł a w o k ó ł całą p o w i e r z c h n i ę n a c z y
wy
nia.
Stryj,
A n t o n i , zazwyczaj
zdobił
naczynia
moty-
Tabl.
292
IV.
Elementy
i motywy
zdobnicze
występujące
na garnkach
z
w Siei czy ku, pow. Biała
Podlaska.
pracowni
Jakuba
Czeczelewskiego
Ryc.
27. Garnek
dwuuszny
w a m i ślimacznic (które d a w n i e j
te,
jakie
dziś
stosuje
Jakub
o •pojemności 10 litrów.
Wyk. Jakub
pow. Biała
Podlaska.
były m n i e j z w a r t e
Czeczelewski),
niętymi s p i r a l a m i ( t a b l . I V , 9, 10), z y g z a k o w a t y m i
skami
( t a b l . I V , 6) a l b o p r o s t y m i p a s k a m i ,
niż
rozciąg
kre
polerowa
wo,
przestrzeń
między
zygzakowata,
s i l n i e gładzcnych
( t a b l . I V , 4, 5)
—
l u b u j e się
we
dzo często s t o s u j e
czy
t y w y roślinne ( t a b l . I V , 12, 13).
które
przede
wszystkim
uwarunkowane
poziomych
nych,
na d w a pola
linii
dzielących
zdobnicze
równoległych,
garnek
pasowym,
biegnącym
za
blisko
na dwie
są
wypełnia
przybiera
linii
formę
zygzakowatej.
wyciągniętej
Rrzadko
podziału
naczynia
s p i r a l i ( r y c . 29)
n a ogół w i d z i m y t u
„ d r z e w k a " , o p a r t e g o o linię
( t a b l . I V , 29—37).
W
ładyszkach
i d z b a n k a c h j a k o trzecie pole zdobnicze występuje p o
jest
podział
wierzchnia
szyjki,
gdzie
dwóch
umieszcza
motyw
pionowych
siebie
położo
zygzakowatych
części.
ciągniętej s p i r a l i ( t a b l . I V , 38, 39). M i s k i z d o b i
nierówne
Część d o l n a , z n a c z n i e większa, m a z a w y c z a j k i l k a p a
lewski
sków j e d n a k o w e j
nątrz
szerokości, biegnących
południko-
zwykle
równoleżnikowo.
pomocą
kształtem n a c z y n i a . P o d s t a w ą k o m p o z y c j i
naczynia
J a k u b Czeczelewski
w z ó r złożony z m o t y w ó w
Z motywów tych t w o r z y J a k u b Czeczelewski k o m p o
zycje,
Część górną, d a l e k o
Złożony o n b y w a z s z e r e g u ślimacznic ( r y c . 27), częściej
jednak
traktowane mo
linia
ślimacznica
mniejszą
w s z e l k i e g o r o d z a j u k r a t k a c h ( t a b l . I V . 14 — 16). B a r
też i a b s t r a k c y j n i e
kratka,
czy
przedsta
ornamentem
pasków
wypełnia
spirala
w i a t a b l i c a I V (17—28).
spiralnych
( t a b l . I V , 9-11) i
Sielczyk,
( r y c . 28). S z e r e g k o m b i n a c j i t y c h m o t y w ó w
od poprzedniej,
ślimacznic
nimi
rozciągnięta
n y m i n a g ł a d k o ( t a b l . I V , 5). S a m i n f o r m a t o r — oprócz
linii,
Czeczelewski,
(ryc.
po stronie
cały
Czeczelewski
28), o r n a m e n t
zewnętrznej
ornament
najchętniej
pasków, skośnych
sprowadza
i
„drzewka",
linii
roz
Czecze
wewnętrznej.
Zew
się d o d w ó c h
tylko
l'93
Antoniego
Czeczelewskiego, stryja
Czeczelewski,
zmarły w
reprezentował
starsze
Jakuba.
Antoni
c z e r w c u r b . , w w i e k u l a t 74,
pokolenie
bialskich
garncarzy.
C h o r o w i t y o d l a t młodych, niechętnie i t y l k o ulegając
woli
ojca
poświecił
się g a r n c a r s t w u . U p r a w i a ł
ten
ciężki z a w ó d p r z e z l a t z górą 50. W o s t a t n i m dziesię
cioleciu
Chory
n i e był już
w
stanie i n t e n s y w n i e
n a gruźlicę, siadał p r z y k o l e w
pracować.
okresach
lep
szego s a m o p o c z u c i a . Z d a r z a ł o się, że w y p a l a ł j e d e n l u b
d w a p i e c e n a r o k , a p o d k o n i e c życia z a l e d w i e
jeden
p i e c n a d w a l a t a . D r u g a żona, którą poślubił w 1934 г.,
nie
potrafiła
cały
trud
na
nauczyć
toczenia
się z d o b n i c t w a
i
dekorowania
naczyń, t a k że
spadał
wyłącznie
niego.
Antoni
Czeczelewski
garncarza,
który
uchodził
za
niejednokrotnie
bardzo
swych
zdolnego
mniej
doś
w i a d c z o n y c h k o l e g ó w uczył t a j n i k ó w rzemiosła, z w ł a
szcza
zaś
strem
nieprześcignionym.
„prowadzenia"
wypału,
w
czym
Podobnie
rze, t a k i A n t o n i Czeczelewski
był
jak inni
maj
garnca
toczył buńki, ładyszki,
szabasówki, g a r n k i , d z b a n k i , d o n i c z k i , m a k u t r y ,
miski
i tzw. durszlaki, to jest m i s k i z d z i u r k o w a n y m dnem,
służące
do
odcedzania.
czerni,
namentem
gładzonym. F o r m y
l e w s k i przejął
Wyroby
na
Wyroby
głębokiej
jego
powierzchni
miały
zdobione
naczvii A n t o n i
o d s w e g o ojca,
bialskich,
czym
granicę
zdobi
stref
or
Czecze
Ignacego.
jego, p o d o b n i e j a k i w y r o b y
carzy
odcień
były
innych
garn
ornament dwustrefowy,
przy
stanowi
maksymalne
wychylenie
brzuśca, podkreślone p o d w ó j n ą kreską, obiegającą n a
Ryc.
28. Łady sika.
Wyk. Jakub
Czeczelewski,
pow. Binla
Podlaska.
Sielczyk,
czynie
wał
równoleżnikowo.
ułożonymi
gładzonymi
w
biegnących
w
nieznacznej
odleg
brzuśca
pokry
od
między
siebie
nimi
wy
skośnym k r e s k o w a n i e m . Górną
partię
brzuśca zakreślał l i n i a m i f a l i s t y m i l u b k i l k o m a
umie
szczonymi obok siebie
równoległych,
część
odległościach
p a s a m i , zaś przestrzeń
pełniał czasem
linii
Dolną
pewnych
dzbanków
ślimacznicami.
i ładyszek
wykonywał
Na
szyjkach
pionowe
paski lub
łości o d k r a w ę d z i g ó r n e j , m i ę d z y k t ó r y m i z n a j d u j e się
p o z i o m o biegnącą w y c i ą g n i ę t ą spiralę. O t w o r y w d n a c h
l i n i a f a l i s t a ( t a b l . I I I , 6a), w e w n ą t r z zaś częstym m o
durszlaków
rozmieszczał w t e n sposób, że
tywem bywa
dekoracyjny
motyw
s p i r a l a , wypełniająca
dno, z
wybiegają
c y m i o d n i e j n a b o k i p ę k a m i p r o s t y c h , rozchodzących
się w a c h l a r z y k o w a t o k u g ó r z e ( t a b l . I I I , 6b).
Na
specjalne
uwagę
wśród
wyrobów
s k i e g o zasługują duże d o n i c z k i n a k w i a t y , n i e r a z
cie
5, której p o w i e r z c h n i ę , podzieloną n a t r z y s t r e f y
róż
n e j szerokości, w y p e ł n i a
fali
..drzewka"
i linii
stych.
wykonującym
który j e s t z d o l n y m g a r n c a r z e m ,
swe w y r o b y
technicznym i
na nieprzeciętnym
pozio
a r t y s t y c z n y m , n i e został
dotych
czas „ o d k r y t y " p r z e z o r g a n y spełniające w
wojewódz
biorców.
Dziś
odszukać.
Porównując
pracowni
badań,
jednak
trudno
ze
wyroby,
sobą
je
już
pochodzące
kuba
z
Czeczelewskich
gowskich.
w
stolicy
woje
N i e s p o t y k a się
Widzimy
kształtowania
garnki
z
trzech
g a r n c a r s k i c h , k t ó r e są jeszcze dostępne
dostrzegamy
formy
pochodzące
te same
organizowanych
się
się wśród o d
nicza
z wystaw,
cieszyły
p o k u p e m i ł a t w o rozchodziły
t w i e l u b e l s k i m opiekę n a d l u d o w ą twórczością p ' a s t y c z żadnej
Czeczelewskiego
wielkim
ną. W y r o b y j e g o n i e b y ł y d o t y c h c z a s e k s p o n o w a n e n a
w ó d z t w a , a n i przesłane do W a r s z a w y .
naj
gwiazdy.
łatwością
wiele
n y c h . O d n o s i się t o d o w y t w ó r c z o ś c i
J a k u b Czeczelewski,
mie
Antoniego
stanowiły
komponowany
p o s t a c i ośmiopromiennej
Wyroby
Czeczelew
k a w i e zdobione, j a k n p . przedstawiona n a t a b l i c y I I I ,
wzór
częściej w
ośrodkowy,
i
—
wspól
Antoniego
i Ja
„zwyczajnej"
t u niemal
produkcji
identyczne
n p . ładyszki,
z różnych
kształty. Wspólna
do
cech
Ro
zasady
dzbanki
czy
p r a c o w n i mają
prawie
jest także t e c h n i k a
zdob
(gładzenie), j a k r ó w n i e ż
sposób
problemu dekoracji. Gdy zestawimy
rozwiązywania
sposób
s t o s o w a n y p r z e z R o g o w s k i c h ze s p o s o b e m
zdobienia
stosowanym
i c h r ó w n i e ż w s k l e p a c h C P L i A czy Dessy. T e g o r o d z a
przez o b y d w u Czeczelewskich,
w i d z i m y n i e t y l k o sze
ju
reg
zdobniczych
sytuacja
krzywdząca.
jest
dla
Czynniki
Czeczelewskiego
terenowe,
niewątpliwie
sprawujące
w
wo
identycznych
elementów
ca, w y c i ą g n i ę t a s p i r a l a , z y g z a k ,
(ślimaczni
wężyk itp.), ale i p o
j e w ó d z t w i e l u b e l s k i m opiekę n a d l u d o w ą
twórczością
dobieństwo
artystyczną,
tę
w t e n d e n c j i d o c a ł k o w i t e g o w y p e ł n i e n i a dekoracją p o
powinny
wreszcie
przełamać
jaką s t a n o w i odległość 3 k m . dzieląca Białą
od
zaporę,
Podlaską
Sielczyka.
2i)4
Białej
można pominąć działalności t r z e c i e g o
który
czynny
naczynia, zachowania
działu brzuśca, o p e r o w a n i a
Pisząc o ośrodku g a r n c a r s k i m w
nie
wierzchni
układów k o m p o z y c y j n y c h , wyrażające
t a m był do n i e d a w n a ,
a
Podlaskiej,
obok
siebie
z garncarzy,
łych
układów
mianowicie
zachodzą
dwustrefowego
kontrastem w
czy t o p o j e d y n c z y c h
poszczególnymi
po
zestawieniu
e l e m e n t ó w , czy c a
dekoracyjnych. Pewne
między
się
różnice,
warsztatami,
jakie
doty-
