6af1ed1a50406a394cbdfc023cc02565.pdf
Media
Part of Tradycja i jej znaczenie w kulturze chłopskiej / ETNOGRAFIA POLSKA 1973 t.17 z.2
- extracted text
-
„Etnografia Polska", t. X V I I , z. 2
RYSZARD TOMICKI
T R A D Y C J A I JEJ Z N A C Z E N I E W K U L T U R Z E C H Ł O P S K I E J
W polskiej literaturze etnograficznej p o j ę c i e tradycja i pochodne od n i e
go p r z y m i o t n i k i u ż y w a n e s ą bardzo często, n a w e t p r z y d e f i n i o w a n i u i n
n y c h p o j ę ć (na p r z y k ł a d — k u l t u r a ludowa). W y n i k a to z r o l i , j a k ą o d
g r y w a ono w badaniach k u l t u r y bez w z g l ę d u na jej czasoprzestrzenne
usytuowanie. Bardzo rzadko j e d n a k spotyka się w y r a ź n e o k r e ś l e n i e zna
czenia, w j a k i m p o j ę c i e to jest stosowane, co powoduje, że nie posiada
ono, ani definicje konstruowane p r z y jego pomocy, zbyt w i e l k i e j mocy
wyjaśniającej.
1
Jak dotychczas j e d y n i e Jerzy S z a c k i d o k o n a ł p r z e g l ą d u bogatej p r o
b l e m a t y k i t r a d y c j i , ale praca jego — ś l e d z ą c a losy pojęcia z a r ó w n o w m y
śli naukowej, j a k i s p o ł e c z n o - p o l i t y c z n e j — z z a ł o ż e n i a nie pretenduje
do zaproponowania d e f i n i c j i , a t y m bardziej do s f o r m u ł o w a n i a t e o r i i
t r a d y c j i . B r a k takiej t e o r i i u t r u d n i a badanie nie t y l k o p r o b l e m ó w z w i ą
zanych z d a w n ą k u l t u r ą c h ł o p s k ą , lecz t a k ż e ś l e d z e n i e zmian z a c h o d z ą
cych w n i e j w X I X i X X
wieku.
Racje te z a d e c y d o w a ł y o poruszeniu p r o b l e m u t r a d y c j i , c h o c i a ż b y
w bardzo w ą s k i m zakresie. A r t y k u ł niniejszy jest j e d y n i e p r ó b ą ustale
nia pewnego sposobu rozumienia p o j ę c i a t r a d y c j a i scharakteryzowania
znaczenia zjawisk n i m o k r e ś l a n y c h w k u l t u r z e c h ł o p s k i e j . P r z y p o m n i j
my, że b y ł a t o k u l t u r a społeczności, k t ó r e jeszcze w p o c z ą t k a c h X X w i e
k u c e c h o w a ł znaczny s t o p i e ń analfabetyzmu, co p o w o d o w a ł o nie t y l k o
b r a k w ł a s n e j l i t e r a t u r y pisanej, ale r ó w n i e ż n i e m o ż n o ś ć b e z p o ś r e d n i e g o
do niej d o s t ę p u . I n n y m i cechami w a ż n y m i z p u n k t u widzenia problema
t y k i t r a d y c j i s ą : stosunkowo m a ł a r u c h l i w o ś ć pionowa oraz istnienie ś c i s
ł y c h w i ę z ó w s p o ł e c z n y c h w o b r ę b i e g r u p y lokalnej.
W etnografii polskiej j e d y n i e Kazimierz D o b r o w o l s k i p o ś w i ę c i ł w i ę
cej miejsca t r a d y c j i jako osobnemu zagadnieniu. Jego prace z a w i e r a j ą
t a k ż e wiele t r a f n y c h s p o s t r z e ż e ń , nie zawsze b e z p o ś r e d n i o w i ą z a n y c h
przez autora z p r o b l e m a t y k ą t r a d y c j i , ale n i e w ą t p l i w i e w z w i ą z k u z n i ą
1
J. S z a c k i ,
Tradycja.
Przegląd
problematyki,
Warszawa
1971.
42
RYSZARD
TOMICKI
p o z o s t a j ą c y c h . Dlatego t e ż w i e l o k r o t n i e wspominane t u b ę d z i e nazwisko
tego uczonego. O d jego definicji, j a k o j e d y n e j explicite
sformułowanej
w e w s p ó ł c z e s n e j e t n o g r a f i i polskiej, p r a g n i e m y r o z p o c z ą ć nasze r o z w a
żania.
K . D o b r o w o l s k i o k r e ś l a t r a d y c j ę w s p o s ó b bardzo szeroki. Pisze m i a
n o w i c i e : „ P r z e z t r a d y c j ę r o z u m i e m y w zasadzie w s z e l k ą s p u ś c i z n ę , k t ó r ą
u s t ę p u j ą c e generacje p r z e k a z u j ą pokoleniom w c h o d z ą c y m w ż y c i e " .
Przekaz o d b y w a się b e z p o ś r e d n i o , c z y l i poprzez t r a n s m i s j ę u s t n ą i po
kaz, co powoduje — w e d ł u g cytowanego autora — ograniczenie m o ż l i
w o ś c i przenoszenia k u l t u r y w czasie, a t a k ż e t r w a ł o ś c i i d o k ł a d n o ś c i prze
kazu. O c z y w i s t y m w a r u n k i e m uznania t r e ś c i k u l t u r o w y c h za dziedzictwo
jest i c h o b i e k t y w i z a c j a .
2
3
O k r e ś l a j ą c t r a d y c j ę j a k o całe dziedzictwo s p o ł e c z n e , stwarza się w r a
ż e n i e , j a k o b y całość ta przekazywana b y ł a i p r z y j m o w a n a przez c z ł o n k ó w
s p o ł e c z n o ś c i w j e d n a k o w y s p o s ó b . W y d a j e się, że definicja t a k a uprasz
cza nieco obraz r z e c z y w i s t o ś c i i powoduje m a ł ą o p e r a t y w n o ś ć p o j ę c i a
t r a d y c j a j a k o n a r z ę d z i a badawczego. Definicja K . Dobrowolskiego, oparta
o t e o r i ę p o d ł o ż a historycznego, n i e zdaje r ó w n i e ż s p r a w y z r ó ż n i c y istnie
j ą c e j m i ę d z y t r e ś c i a m i k u l t u r o w y m i p r z e k a z y w a n y m i m n i e j l u b bardziej
ś w i a d o m i e a t r e ś c i a m i t r w a j ą c y m i bez w o l i c z ł o n k ó w społeczności, j a k t o
m a miejsce w p r z y p a d k u w i e l u e l e m e n t ó w t a k zwanego p o d ł o ż a histo
rycznego. R o z r ó ż n i e n i e t o p r z y j m u j e m y za p u n k t w y j ś c i a dla dalszych
rozważań.
PRZEKAZ
Dziedzictwo s p o ł e c z n e przekazywane jest z pokolenia na pokolenie
w t r o j a k i s p o s ó b . Po pierwsze — przez wpojenie w procesie w y c h o w a
nia (socjalizacji) j ę z y k a i o k r e ś l o n y c h dyspozycji psychicznych w ł a ś c i
w y c h dla danej g r u p y s p o ł e c z n e j , w a r u n k u j ą c y c h s t r u k t u r ę u m y s ł o w ą
4
5
2
K . D o b r o w o l s k i , Chłopska
kultura tradycyjna. (Próba zarysu na pod
stawie materiałów
źródłowych
XIX i XX w. z południowej
Małopolski),
[w:] t e n ż e, Studia nad życiem
społecznym
i kulturą.
Wrocław-Warszawa-Kraków 1966,
s. 35.
D o b r o w o l s k i , Chłopska kultura..., s. 81-82.
Por. z cytowanym przez J . Szackiego podziałem dziedzictwa społecznego we
dług J . Goody'ego i I . Watta, którzy wyróżniają: 1 — wyposażenie materialne
i zasoby naturalne, 2 — standaryzowane sposoby działania przekazywane tylko
częściowo słownie, 3 — światopogląd (Weltanschauung) przekazywany całkowicie
ustnie; S z a c k i , op. cit., s. 105, przypis 23.
Por. stanowisko Ossowskiego, który uważał kulturę za zespół „dyspozycji psy
chicznych przekazywanych w łonie danej zbiorowości przez kontakt społeczny i uza
leżniony od całego systemu stosunków międzyludzkich"; S. O s s o w s k i , Z zaa
4
5
TRADYCJA I J E J ZNACZENIE
43
j e d n o s t k i oraz podstawowych w z o r ó w z a c h o w a ń p r z e j a w i a j ą c y c h s i ę na
s t ę p n i e jako n a w y k i nie p o t r z e b u j ą c e uzasadnienia. Po drugie — przez
przekazanie ś w i a d o m i e i celowo d r o g ą t r a n s m i s j i ustnej i pokazu ca
ł e g o z e s p o ł u t r e ś c i k u l t u r o w y c h , t a k i c h j a k n o r m y i w z o r y d z i a ł a ń , spo
soby gospodarowania, podania, m i t y , wierzenia i o b r z ę d y i t d . Po trzecie —
n a s t ę p u j ą c e pokolenie przejmuje c a ł y b a g a ż m a t e r i a l n y w postaci n a r z ę
dzi, z a b u d o w a ń , p r z e d m i o t ó w u ż y t k u codziennego i t d .
I n t e r e s o w a ć nas b ę d ą przede w s z y s t k i m d w a pierwsze sposoby prze
k a z y w a n i a dziedzictwa, g d y ż w y p o s a ż e n i e materialne przejmowane b y w a
zazwyczaj bez u d z i a ł u w o l i c z ł o n k ó w pokolenia w c h o d z ą c e g o w ż y c i e
(często po prostu t r w a ) .
Pierwszy i d r u g i s p o s ó b przekazu s ą w r z e c z y w i s t o ś c i nierozdzielne
l u b t r u d n o rozdzielne, z t y m że w p o c z ą t k o w e j fazie ż y c i a j e d n o s t k i do
m i n u j e przekaz t y p u pierwszego. Przekaz ten m a charakter p o z a ś w i a d o m y i w z w i ą z k u z t y m t r e ś c i b ę d ą c e jego przedmiotem n i e s ą dostrze
gane przez c z ł o n k ó w s p o ł e c z n o ś c i jako dziedzictwo. A b s t r a h u j e m y w t y m
miejscu od r o l i ciągłości p e w n y c h e l e m e n t ó w neurofizjologicznych w m e
chanizmie dziedziczenia k u l t u r y ze w z g l ę d u na b r a k k o m p e t e n c j i w tej
dziedzinie, c h o c i a ż n i e w ą t p l i w i e c z y n n i k i te p o s i a d a j ą d u ż e znaczenie
w i n t e r e s u j ą c y m nas zagadnieniu i w y m a g a j ą u w z g l ę d n i e n i a w znacz
nie w i ę k s z y m stopniu.
1
Określona struktura umysłowa uwarunkowana społecznie i k u l t u
r o w o determinuje w j a k i m ś stopniu ś w i a d o m o ś ć j e d n o s t k i i j e j osobo
w o ś ć . N a bazie tej s t r u k t u r y przejmowane s ą t r e ś c i przekazywane d r o g ą
t r a n s m i s j i ustnej, komplementarne w z g l ę d e m niej i s t a n o w i ą c e j e d n o
c z e ś n i e j e j t r e ś ć . Modelowanie ś w i a d o m o ś c i poprzez przejmowanie dys
pozycji psychicznych i systemu j ę z y k o w e g o d o k o n y w a ł o się w d a w n y c h
s p o ł e c z n o ś c i a c h c h ł o p s k i c h w k r ę g u r o d z i n y i g r u p y lokalnej. Powodowa
ł o to m i ę d z y i n n y m i powstawanie e f e k t ó w takich, j a k i e z a u w a ż y ł K a z i
m i e r z M o s z y ń s k i w trakcie b a d a ń nad d e m o n o l o g i ą l u d o w ą . P i s a ł o n :
6
Schemat, przeżywany odtwórczo, nieskończenie przeważa nad nowymi wątkami.
Jest on zresztą zwykle tak przemożny, że przeżycia jednostek spośród ludu w ro-
gadnień psychologii społecznej,
[w:] Dzieła, t. I I I , Warszawa 1967, s. 163. Definicję
t ę u w a ż a m y za zbyt psychologizującą.
Por. rozważania Anisimowa na temat procesu kształtowania się umysłowości;
A. F . A n i s i m o w , Istoriczeskije
osobiennosti pierwobytnogo myszlenija, Lenin
grad 1971, s. 131. Uczeni radzieccy stoją na stanowisku rozróżnienia dwóch pod
stawowych struktur: struktury myślenia iluzorycznego i struktury myślenia racjo
nalnego. Podział ten ma na celu oddzielenie racjonalnego stosunku do rzeczywi
stości (postrzeganie rzeczywistych faktów i relacji) od nieracjonalnego będącego
funkcją religii. Wydaje się jednak, że nie można traktować tej dychotomii jako
dyrektywy badawczej bez jej krytycznej analizy.
6
44
RYSZARD
TOMICKI
dzaju iluzji, halucynacji itp. z miejsca wykoleja podporządkowując je sobie. Dość
często możemy słyszeć po wsiach o rozlicznych indywidualnych przygodach w i e ś
niaków, polegających na spotkaniu się jakoby z demonem, widzeniu demona itp.;
ale opowiadające nam o nich i święcie nieraz wierzące w nie jednostki, ulegając
sugestii tradycji, oddają je najczęściej w formach odwiecznych, schematycznych,
co najwyżej uzupełniając jakimiś nieistotnymi szczegółami" .
7
Z j a w i s k o opisane przez K . M o s z y ń s k i e g o nie jest w a r u n k o w a n e j e d y
nie dziedziczeniem o k r e ś l o n e j s t r u k t u r y u m y s ł o w e j , lecz t a k ż e s p e c y f i k ą
przekazu t r e ś c i k u l t u r o w y c h d r o g ą t r a n s m i s j i ustnej. T a część k u l t u r y
postrzegana jest przez s p o ł e c z n o ś ć j a k o dziedzictwo. Istnieje ś w i a d o m o ś ć
nie t y l k o przejmowania, ale r ó w n i e ż pochodzenia t r e ś c i od poprzednich
p o k o l e ń . Jak j u ż w s p o m n i e l i ś m y , dziedziczenie s t r u k t u r y u m y s ł o w e j do
konuje się w p e w n y m okresie ż y c i a r ó w n o c z e ś n i e ze ś w i a d o m y m p r z e j
m o w a n i e m t r e ś c i k u l t u r o w y c h ( d r o g ą przekazu ustnego). Dokonuje się
to d z i ę k i t r a n s m i s j i p o d s y s t e m ó w k u l t u r y w postaci m o d e l i m y ś l o w y c h
o charakterze s y m b o l i c z n y m . O c z y w i ś c i e modele te nie s ą przekazywane
j a k o o p o w i e ś c i o k u l t u r z e , lecz k s z t a ł t u j ą się w w y n i k u przyswajania
przez j e d n o s t k i kolejnych, f a k t ó w k u l t u r o w y c h czy i c h mniejszych zespo
ł ó w ( w i e r z e ń , p i e ś n i , p o d a ń ) w postaci s t r u k t u r a l n e j . U t r w a l a j ą c się na
formalnej s t r u k t u r z e u m y s ł o w o ś c i , nabytej j u ż w c z e ś n i e j , k s z t a ł t u j ą osta
tecznie ś w i a d o m o ś ć i p o w o d u j ą w p e w n y m momencie c y k l u ż y c i o w e g o
z i n t e m a l i z o w a n i e zasad k u l t u r y i t y m s a m y m uczynienie z j e d n o s t k i p e ł
noprawnego c z ł o n k a s p o ł e c z n o ś c i i nosiciela k u l t u r y . Modele podsyste
m ó w k u l t u r y p r z e j ę t e przez n a s t ę p u j ą c e pokolenie s ą realizowane w o k r e
ś l o n y c h w a r u n k a c h egzystencjalnych i j e d n o c z e ś n i e przekazywane p o k o
leniu n a s t ę p n e m u .
T e n t r y b dziedziczenia k u l t u r y p r z e j a w i a ł się w p r a k t y c e w operowa
n i u „ p e w n y m i schematami". Z a p r z y k ł a d m o ż n a p o d a ć b u d o w n i c t w o ,
formy współdziałania, rzemiosło, obrzędy i t d . K . Dobrowolski słusznie
z a u w a ż y ł , w jednej ze s w y c h prac, że u t r w a l o n e schematy, k t ó r e n a z y w a
r ó w n i e ż w z o r a m i , „ s t a j ą się j a k b y f u n d a m e n t a m i k u l t u r y " . T o spostrze
ż e n i e staje się j a ś n i e j s z e w k o n t e k ś c i e o m ó w i o n y c h s p o s o b ó w dziedzicze
n i a k u l t u r y . W y d a j e się, że f a k t ten stanowi i s t o t n ą c e c h ę k u l t u r y spo
łeczności c h ł o p s k i c h .
8
P r z y j ę c i e proponowanego sposobu rozumienia przekazu k u l t u r y w y
j a ś n i a t e ż k w e s t i ę o b i e k t y w i z a c j i t r e ś c i k u l t u r o w y c h , k t ó r a u w a ż a n a jest
za w a r u n e k t r a k t o w a n i a f a k t u j a k o elementu danej k u l t u r y . Polega ona
(obiektywizacja) na w ł ą c z e n i u f a k t u czy z e s p o ł u f a k t ó w w system (pod7
K . M o s z y ń s k i , Kultura
ludowa Słowian,
t. I I , cz. 1, Warszawa
1967,
s. 600-601.
K . D o b r o w o l s k i , Trzy studia z teorii kultury ludowej, [w:]
tenże,
Studia nad życiem społecznym
i kulturą, s. 132.
8
TRADYCJA I ZNACZENIE
45
system), k t ó r e g o m o d e l istnieje w ś w i a d o m o ś c i s p o ł e c z n e j i podlega trans
misji międzypokoleniowej.
P o w y ż s z e ustalenia p o z w a l a j ą r ó w n i e ż na postawienie w
nowym
ś w i e t l e szeregu i n n y c h p r o b l e m ó w , j a k na p r z y k ł a d powstawanie w a r i a n
t ó w t r e ś c i k u l t u r o w y c h , przenikanie obcych w p ł y w ó w i t p . W r ó c i m y do
n i c h nieco p ó ź n i e j po ustaleniu p o d s t a w o w y c h cech p r z y n a l e ż n y c h des y g n a t o w i p o j ę c i a tradycja.
S T O S U N E K G R U P Y SPOŁECZNEJ DO P R Z E K A Z Y W A N Y C H TREŚCI
Postawy c z ł o n k ó w s p o ł e c z n o ś c i wobec t r e ś c i p r z e k a z y w a n y c h z poko
lenia na pokolenie nie s ą u z a l e ż n i o n e j e d y n i e od ś w i a d o m e g o b ą d ź n i e
ś w i a d o m e g o sposobu i c h przejmowania. W grupie t r e ś c i
kulturowych
t r a n s m i t o w a n y c h ustnie daje się w y d z i e l i ć część, k t ó r a nie b u d z i w o d
biorcach i nosicielach dziedzictwa reakcji emocjonalnego p r z y w i ą z a n i a .
D o t a k i c h n a l e ż ą na p r z y k ł a d b a j k i , facecje, h u m o r e s k i itp., a w i ę c znacz
na część tak zwanej l i t e r a t u r y ludowej. D r u g ą część stanowi grupa t r e ś
ci, do k t ó r y c h p r z y w i ą z a n i e s p o ł e c z n o ś c i jest tak d u ż e , że K . D o b r o w o l
ski u p a t r y w a ł w n i m i s t o t n ą p r z y c z y n ę o p o r ó w g r u p y lokalnej przeciw
k o i c h u s u w a n i u . P r z y w i ą z a n i e emocjonalne do p e w n y c h t r e ś c i m o t y
w o w a n e jest n a j c z ę ś c i e j i c h d a w n y m pochodzeniem (starością). Jest to
zjawisko t y p o w e nie t y l k o dla s p o ł e c z n o ś c i c h ł o p s k i c h ; c z ę s t o w t y c h
przypadkach badacze m ó w i ą o t r a k t o w a n i u t r e ś c i k u l t u r o w y c h jako sa
crum .
9
10
Pochodzenie z przeszłości jako c z y n n i k d e c y d u j ą c y o a f i r m a c j i o k r e ś
lonych t r e ś c i z a s ł u g u j e na b a c z n ą u w a g ę , c h o c i a ż b y ze w z g l ę d u na to,
że n i e k t ó r z y badacze u w a ż a j ą je za w y s t a r c z a j ą c e w y t ł u m a c z e n i e p r z y
w i ą z a n i a s p o ł e c z n o ś c i do odziedziczonych w y t w o r ó w k u l t u r o w y c h .
Przekonanie o s t a r o ś c i jest n i e w ą t p l i w i e w a ż n y m c z y n n i k i e m k s z t a ł
t o w a n i a się postawy emocjonalnej w stosunku do pewnej g r u p y w y t w o
r ó w , ale nie j e d y n y m i co w a ż n i e j s z e dopiero w p o w i ą z a n i u z i n n y m i
c z y n n i k a m i f a k t ten uzyskuje p e ł n e znaczenie. K . D o b r o w o l s k i o m a w i a
j ą c p r o b l e m t r w a n i a p e w n y c h e l e m e n t ó w k u l t u r y , p i s a ł : „ U z n a n i e auto
r y t e t u [ w y t w o r ó w k u l t u r o w y c h — p r z y p . R. Т.] b y ł o uznaniem o k r e ś l o
nego w y t w o r u pozbawione w zasadzie k r y t y c z n e j analizy, p o ł ą c z o n e na
tomiast z s i l n ą w i a r ą w jego w a r t o ś ć , a n i e k i e d y w p r o s t z p r z e j a w a m i
9
K.
Dobrowolski,
Teoria podłoża
historycznego, [w:] t e n ż e ,
Studia
Z pogranicza historii i socjologii, Wrocław-Warszawa-Kraków 1967, s. 40.
Na przykład B. M a l i n o w s k i (Szkice z teorii kultury, Warszawa 1958,
s. 414) pisze o uważaniu tradycji za „rzecz świętą"; por. też E . S h i l s ,
Tradition
and Liberty: Antinomy and Interdependence,
„Ethics", vol. X V I I I : 1958 nr 3,
s. 155, podaję za: S z a c k i , op. cit., s. 154.
1 0
46
RYSZARD TOMICKI
u
czci [...]" . N i e w d a j ą c się na razie w dyskusje nad s ł u s z n o ś c i ą s t w i e r
dzenia b r a k u k r y t y c z n e j analizy, z a u w a ż m y , że w g r ę w c h o d z i dodatko
wo przekonanie o w a r t o ś c i w y t w o r ó w k u l t u r o w y c h .
K o l e j n y m c z y n n i k i e m , w p ł y w a j ą c y m w y r a ź n i e na istnienie przeko
nania o t r w a ł o ś c i czy w r ę c z o d w i e c z n o ś c i t r e ś c i k u l t u r o w y c h , b y ł auto
r y t e t l u d z i starych, „ k t ó r z y p r z e c h o w u j ą t r o s k l i w i e dziedzictwo poprzed
n i c h p o k o l e ń " '. Na z a l e ż n o ś ć t ę z w r ó c i ł u w a g ę K . D o b r o w o l s k i p i s z ą c :
„ w n a j ś c i ś l e j s z y m z w i ą z k u z a u t o r y t e t e m u r z ą d z e ń k s z t a ł t o w a ł się
autorytet
l u d z i " . Samo ustalenie tej z a l e ż n o ś c i nie w y j a ś n i a
istoty z w i ą z k u t y c h e l e m e n t ó w . Powstaje b o w i e m pytanie, na j a k i c h p o d
stawach u k s z t a ł t o w a ł się a u t o r y t e t l u d z i starych. O d p o w i e d ź nasuwa się
w momencie, gdy u ś w i a d o m i m y sobie, że p o s t a w ą o b o w i ą z u j ą c ą wobec
przeszłości i dziedziczonych t r e ś c i b y ł a w i a r a . Przekonanie o d a w n y m
pochodzeniu i p r a w d z i w o ś c i w sytuacji b r a k u pisma i n a u k i m o g ł o
i s t n i e ć w y ł ą c z n i e w oparciu o w i a r ę . W t y c h w a r u n k a c h ludzie starzy p e ł
n i l i nie t y l k o r o l ę przekazicieli dziedzictwa, ale r ó w n i e ż — a m o ż e prze
de w s z y s t k i m — b y l i g w a r a n t a m i a u t e n t y c z n o ś c i t r e ś c i k u l t u r o w y c h . P o d
s t a w ą i c h a u t o r y t e t u b y ł fakt, że t y l k o o n i b y l i ś w i a d k a m i u ż y t k o w a n i a
w z o r ó w w przeszłości i i c h s k u t e c z n o ś c i . T a k i m sposobem n a s t ę p o w a ł o
Avzmocnienie a u t o r y t e t u w y t w o r ó w d z i ę k i przekonaniu o i c h d a w n o ś c i .
K a ż d a b o w i e m akceptacja na zasadzie w i a r y m u s i p o s i a d a ć oparcie
w autorytecie, k t ó r e g o ś w i a d e c t w o nie m u s i b y ć i najczęściej nie jest
w e r y f i k o w a n e . Wydaje się, że w ł a ś n i e ta funkcja s p o ł e c z n a d e c y d o w a ł a
o p o w a ż a n i u , j a k i m cieszyli się w s p o ł e c z n o ś c i a c h c h ł o p s k i c h ludzie starzy.
Pozostaje jeszcze do o m ó w i e n i a przekonanie o w a r t o ś c i w y t w o r ó w
k u l t u r o w y c h . W t y m celu do z b i o r u c z y n n i k ó w d e c y d u j ą c y c h naszym
zdaniem o i s t n i e n i u przekonania o n i e z m i e n n o ś c i t r e ś c i n a l e ż y d o d a ć p o d
niesione j u ż przez K . Dobrowolskiego, niestety marginesowo, p r z e ś w i a d
czenie o sankcjach „ m i s t y c z n y c h " g r o ż ą c y c h za naruszenie u ś w i ę c o n y c h
w z o r ó w d z i a ł a n i a . W s p o m n i a n y autor ogranicza te sankcje do e w e n t u
a l n y c h i n t e r w e n c j i d u c h ó w p r z o d k ó w , podczas gdy w r z e c z y w i s t o ś c i m a j ą
one znacznie szerszy zakres. Często m o t y w o w a n i e z a c h o w a ń sankcjami
„ n a d p r z y r o d z o n y m i " jest przez badaczy pomijane l u b o k r e ś l a n e j a k o „ i r r a
cjonalne p r z y w i ą z a n i e " i t p . P r z y t o c z m y k i l k a p r z y k ł a d ó w , b y w y k a z a ć
b e z z a s a d n o ś ć takiego stanowiska. O g ó l n i e wiadomo, że n a j w i ę k s z ą t r o s k ą
otaczane b y ł y wierzenia i o b r z ę d y magiczno-religijne, n a j c z ę ś c i e j z w i ą z a n e
12
1 3
u
1 5
11
D o b r o w o l s k i , Chłopska kultura..., s. 89.
J . S. В у s t r o ń, Etnografia Polski, Warszawa 1947, s. 7.
D o b r o w o l s k i , Chłopska kultura..., s. 89.
Por. interesujące studium К. P o m i a n a, Przeszłość
jako przedmiot
Historia i filozofia w myśli średniowiecza,
Warszawa 1968.
D o b r o w o l s k i , Trzy studia..., s. 157.
1 2
1 3
14
1 5
wiary.
47
TRADYCJA I J E J ZNACZENIE
z gospodarką, życiem rodzinnym itp. Takie w y t w o r y kulturowe, j a k for
m u ł y magiczne, p i e ś n i o b r z ę d o w e i i m podobne t e k s t y sakralne t r a n s m i
towane b y ł y z w y r a ź n y m przekonaniem o n i e m o ż n o ś c i i c h z m i a n y (przy
czym nie chodzi nawet o i c h z a s t ą p i e n i e i n n y m i , lecz o z m i a n y w tekście),
n a w e t w ó w c z a s gdy uczestnicy o b r z ę d u n i e z n a l i i c h p e ł n e g o znaczenia
czy f u n k c j i . P r z y c z y n ą takiej postawy b y ł o przekonanie, że zmiana t e k s t u
s p o w o d o w a ł a b y b r a k zamierzonego efektu, a n a w e t sankcje sił n a d p r z y r o
dzonych . Nieraz u w a ż a s i ę podobny fakt za p r z e ż y t e k m y ś l e n i a magicz
nego. W y d a j e się jednak, iż m o ż n a w s k a z a ć r ó w n i e ż i n n y , racjonalny aspekt
omawianego zagadnienia.
1 6
Za p r z y k ł a d w e ź m y jeden z e l e m e n t ó w o b r z ę d o w o ś c i wiosennej ( w i e l
kanocnej), a m i a n o w i c i e zwyczaj „ p i s a n i a " j a j . Jeszcze w k o ń c u X I X w i e
k u zanotowano w p e w n y c h okolicach P o l s k i w y r a ź n ą i s e n s o w n ą m o t y
w a c j ę t r w a n i a tego zwyczaju. M a l o w a n i e jej b y ł o w a r u n k i e m t r w a n i a
świata
T a z pozoru nic nie z n a c z ą c a w y p o w i e d ź nabiera sensu w k o n
t e k ś c i e s y m b o l i k i j a j a b ę d ą c e g o w wierzeniach l u d o w y c h symbolem c i ą
g ł e g o o d r o d z e n i a . C a ł a o b r z ę d o w o ś ć wiosenna tego okresu ma
na celu odrodzenie ż y c i a na w s z y s t k i c h p ł a s z c z y z n a c h r z e c z y w i s t o ś c i , po
c z ą w s z y od antropologicznej a s k o ń c z y w s z y na kosmicznej. Ś w i a t o p o g l ą d
c h ł o p s k i p r z y p i s y w a ł c z ł o w i e k o w i w t a k i c h k r y z y s o w y c h momentach
s z c z e g ó l n ą r o l ę . M i a ł on, w y k o n u j ą c szereg c z y n n o ś c i o charakterze s y m
bolicznym, s t a ć się t w ó r c ą nowego odcinka czasu. T a k i jest o g ó l n y sens
wszelkich k o m p l e k s ó w o b r z ę d o w o ś c i p r z y p a d a j ą c y c h w p r z e ł o m o w y c h
momentach c y k l u rocznego. K r e a c y j n a f u n k c j a c z ł o w i e k a p o l e g a ł a w i ę c
w y ł ą c z n i e na p o w t a r z a n i u w z o r ó w d z i a ł a ń odziedziczonych po m i n i o n y c h
pokoleniach. Z r o z u m i a ł a staje się troska o n i e z m i e n n o ś ć t r e ś c i k u l t u r o
w y c h m a j ą c y c h o l b r z y m i e znaczenie egzystencjalne. Samowola m o g ł a spo
w o d o w a ć t y l k o n i e s z c z ę ś c i e — w p r z y p a d k u f o r m u ł i c z y n n o ś c i magicz
n y c h na p r z y k ł a d ś m i e r ć pacjenta, w p r z y p a d k u zaniechania m a l o w a n i a
jaj — koniec ś w i a t a .
P r z y k ł a d y tego t y p u m o ż n a b y m n o ż y ć . W a r t o p r z y t o c z y ć jeszcze j e
den. Chodzi n a m o k o l ę d y gospodarcze ( w o d r ó ż n i e n i u od k o l ę d c h r z e ś c i
j a ń s k i c h czy p o w s t a ł y c h z inspiracji i na m o t y w a c h r e l i g i i c h r z e ś c i j a ń
skiej), k t ó r e z a c h o w a ł y archaiczny charakter d z i ę k i temu, że p e ł n i ł y
w k u l t u r z e c h ł o p s k i e j funkcje t e k s t ó w sakralnych . Ś p i e w a n e w czasie
1 8
1 S
Por. D o b r o w o l s k i ,
Chłopska
kultura..., s. 91-92, oraz B y s t r o ń , op.
s, 72.
F . K r č e k , Pisanki w Galicji. Zestawienie materiału
zebranego w r. 1897
staraniem Towarz. Ludoznawczego,
„Lud", t. I V : 1898, s. 219. Co ciekawe, za drugi
warunek trwania świata u w a ż a n e są kolędy („koladka"), o których piszemy niżej.
Por. J . W i e r u s z - K o w a l s k i , Semantyczne i pozasemantyczne
funkcje
jązyka
sakralnego, [w:] Studia z historii semiotyki, Wrocław-Warszawa-Kraków
1971, s. 157-180.
cit.,
1 7
18
48
RYSZARD
TOMICKI
„ Ś w i ą t G o d o w y c h " m i a ł y nie t y l k o r e p r e z e n t o w a ć
pewną inną
r z e c z y w i s t o ś ć , lecz t a k ż e k o n s t y t u o w a ć j ą . W p r z y p a d k u k o l ę d
r z e c z y w i s t o ś c i ą t ą b y ł a m i t y c z n a k r a i n a bogactwa i szczęśliwości u s y
tuowana nieraz w ś r o d k u ś w i a t a . S t ą d t e ż w y s t ę p u j ą c e w n i c h m n i e j l u b
bardziej w y r a ź n e opisy c e n t r u m ś w i a t a oraz u ż y w a n i e . f o r m y dokonanej
i czasu t e r a ź n i e j s z e g o .
O c z y w i ś c i e , podobnie j a k w p r z y p a d k u m a l o w a n i a j a j , k o l ę d y b y ł y
t y l k o j e d n y m z w i e l u e l e m e n t ó w obrzędowości zimowej, będącej w ogól
n o ś c i — j a k s i ę w y d a j e — s y m b o l i c z n ą k r e a c j ą nowego c y k l u rocznego.
Przekonanie o w a r t o ś c i t r e ś c i k u l t u r o w y c h tego t y p u w y n i k a ł o w i ę c prze
de w s z y s t k i m z a k t u a l n e j
ważności
społecznej
funkcji
przez nie p e ł n i o n y c h . W y n i k a z tego, że z m i a n y z a c h o d z ą c e w X I X
w i e k u i p r o w a d z ą c e nieuchronnie do dezorganizacji k u l t u r y c h ł o p s k i e j
nie s p o w o d o w a ł y jeszcze z m i a n w sferze ś w i a d o m o ś c i . D z i ę k i t e m u d a w
ne w a r t o ś c i b y ł y nadal cenione i p e ł n i ł y swe funkcje.
1 9
A f i r m a c j a i emocjonalne p r z y w i ą z a n i e oparte na ś w i a d o m y m prze
konaniu o efektywności dawnych w z o r ó w o d g r y w a ł y również dużą rolę
w n i e c h ę c i do z m i a n m e t o d gospodarowania, u p r a w y r o l i i t p . , co z r e s z t ą
b u d z i ł o n a j w i ę k s z e zdziwienie badaczy. J. S. B y s t r o ń p i s a ł n a marginesie
r o z w a ż a ń o a u t o r y t e t a c h : „[...] l u d odrzuca c z ę s t o najbardziej rozumowo
uzasadnione innowacje, a u p o r c z y w i e p o d t r z y m u j e stare p r a k t y k i , po p r o
stu t y l k o dlatego, że s ą stare" . Postawa ta nie w y n i k a ł a j e d n a k z i r r a
cjonalnego stosunku do' w y t w o r ó w k u l t u r o w y c h , b r a k u „ k r y t y c z n e j ana
l i z y " czy — j a k c h c i a ł L . K r z y w i c k i — b r a k u racjonalnego uzasadnienia
d z i a ł a ń . N i e m o ż n a t e ż w p e ł n i zgodzić s i ę ze stanowiskiem J. Szackiego,
k t ó r y twierdzi: „ W niezróżnicowanych społecznościach przedpiśmiennych
m o ż l i w a jest sytuacja, w k t ó r e j ludzie p r z e c i w s t a w i a j ą s i ę zmianie, k i e
r o w a n i j e d y n i e p o d ś w i a d o m y m czy p ó ł ś w i a d o m y m odczuciem, że n a r u
sza ona ustalony z dawna p o r z ą d e k ż y c i a " . P o w o ł y w a n i e s i ę na dawne
pochodzenie w z o r ó w d z i a ł a ń zawiera b o w i e m implicite w y r a ż o n e t w i e r
dzenie o i c h s k u t e c z n o ś c i , gwarantowanej dodatkowo ś w i a d e c t w e m l u d z i
starych . Rozumowanie takie jest, w b r e w pozorom, oparte na p r z e s ł a n
kach racjonalnych.
2 0
2 1
2 2
2 3
19
Por. stanowisko Blocha, który podkreślał konieczność podawania „racji trwa
nia" tradycji, czego niestety nie czyni się zazwyczaj w przeciwieństwie do racji
zmian; M. B l o c h , Pochwala historii czyli o zawodzie historyka, Warszawa 1960,
s. 57. Por. także: C. L é v i - S t r a u s s ,
Antropologia
strukturalna,
Warszawa
1970, s. 344.
B y s t r o ń , op. cit., s. 7.
L . K r z y w i c k i , Studia socjologiczne, Warszawa 1951, s. 134.
S z а с к i, op. cit., s. 167.
Stanowisko takie jest wyrazem koncepcji wyjaśniającej trwanie pewnych
treści kulturowych w kategoriach marksistowskich, będącej w jakimś stopniu alter20
21
2 2
23
TRADYCJA I J E J ZNACZENIE
49
O m a w i a j ą c p r o b l e m negatywnego stosunku do zmian, n i e m o ż n a po
m i n ą ć i i n n y c h c z y n n i k ó w d e c y d u j ą c y c h o n i m , j a k na p r z y k ł a d obrona
przed pogarszaniem się sytuacji ż y c i o w e j w p e w n y c h okresach historycz
n y c h na skutek r ó ż n o r o d n y c h ingerencji z e w n ę t r z n y c h . Wydaje się j e d
nak, że sytuacje takie n i e m i a ł y w i ę k s z e g o znaczenia w i n t e r e s u j ą c e j nas
kwestii.
M o ż n a w t y m miejscu, k o r z y s t a j ą c z poprzednich u s t a l e ń , d o k o n a ć
p r ó b y zdefiniowania p o j ę c i a tradycja. T r a d y c j ą danej g r u p y s p o ł e c z n e j
jest ta część dziedzictwa przekazywanego d r o g ą t r a n s m i s j i ustnej i po
kazu, k t ó r e j p r z e j m o w a n i u towarzyszy ś w i a d o m o ś ć pochodzenia
jej
z przeszłości, k t ó r a jest przez g r u p ę a f i r m o w a n a i s t a n o w i o b i e k t emo
cjonalnego p r z y w i ą z a n i a w y r a ż a j ą c e g o się w przekonaniu o j e j w a r t o ś c i
i n i e m o ż n o ś c i zmiany bez i s t o t n y c h konsekwencji n e g a t y w n y c h dla g r u
p y b ą d ź jednostek.
T a k rozumiana t r a d y c j a pozwala na ostrzejsze n i ż dotychczas sprecy
zowanie p o j ę c i a k u l t u r a t r a d y c y j n a i i n n y c h u ż y w a n y c h z b y t dowolnie.
N a z w ą t r a d y c y j n a k u l t u r a c h ł o p s k a o k r e ś l a ł o b y się k u l t u r ę s p o ł e c z n o ś c i
chłopskich, w k t ó r y c h tradycja była czynnikiem s t e r u j ą c y m w większo
ści dziedzin ż y c i a s p o ł e c z e ń s t w a i za t a k i b y ł a u w a ż a n a . D o k o n u j e m y
o c z y w i ś c i e w t e n s p o s ó b skonstruowania pewnego modelu, ale nie jest on,
naszym zdaniem, z b y t d a l e k i od r z e c z y w i s t o ś c i k u l t u r o w e j i s t n i e j ą c e j na
w s i jeszcze w X I X w i e k u . U ż y w a j ą c t a k rozumianego p o j ę c i a „ t r a d y c y j
na k u l t u r a c h ł o p s k a " , m o ż n a w y e l i m i n o w a ć bardzo n i e p r e c y z y j n y t e r m i n
„ k u l t u r a ludowa".
P o w r ó ć m y jeszcze do p r o b l e m ó w z w i ą z a n y c h ze znaczeniem t r a d y c j i
w s p o ł e c z n o ś c i a c h c h ł o p s k i c h . Przekonanie o n i e z m i e n n o ś c i
tradycji
i powtarzaniu jedynie dawnych w z o r ó w i treści miało r ó w n i e ż swój sku
t e k psychologiczny. N i e z m i e n n o ś ć r y t m u kosmicznego,
niezmienność
o b r z ę d ó w dorocznych, w y k o n y w a n i e w s z y s t k i c h c z y n n o ś c i w e d ł u g odzie
dziczonych r e g u ł , p r a k t y k o w a n y c h przez wszystkie m i n i o n e pokolenia
p o w o d o w a ł y odczucie c i ą g ł e g o o d t w a r z a n i a
wzorów zaistniałych
„ongiś". Przeszłość b y ł a — jak to określił Bronisław Malinowski — „ p s y
c h o l o g i c z n ą r z e c z y w i s t o ś c i ą dnia dzisiejszego" . Z j a w i s k o t o zaobserwo
wane j u ż d a w n o w s p o ł e c z n o ś c i a c h p l e m i e n n y c h w y s t ę p u j e r ó w n i e ż
w s p o ł e c z n o ś c i a c h c h ł o p s k i c h . Stefan Czarnowski p i s z ą c „ o b y c z a j jest
w r o z u m i e n i u c h ł o p s k i m poza czasem"
d o s t r z e g ł ten specyficzny t y p
2 4
2 5
natywą wobec koncepcji neurofizjologicznych, por.: J . K m i t a , Z metodologicz
nych problemów
interpretacji humanistycznej, Warszawa 1971, s. 159.
M a l i n o w s k i , op. cit., s. 146.
S . C z a r n o w s k i , Podłoże ruchu chłopskiego,
[w:] Dzieło, t. I I , Warszawa
1956, s. 168.
2 4
2 5
4 — Etnograťia Polska, XVII'2
50
R Y S Z A R D TOMICKI
r e a k c j i na f a k t t r w a n i a w czasie, r e a k c j i m a j ą c e j na celu d e h i s t o r y z a c j ę
c z a s u . S t a n i s ł a w Ossowski u w a ż a ł , że d ą ż e n i e do „ p r z e o b r a ż e n i a czasu
w w i e c z n o ś ć p o z b a w i o n ą h i s t o r i i " , p r z e j a w i a j ą c e się zazwyczaj w p r a g
n i e n i u j e d n o s t a j n o ś c i przemian na w z ó r c y k l u kosmicznego, jest c e c h ą
n a t u r y l u d z k i e j . W w i e l u s p o ł e c z n o ś c i a c h s t a ł a s i ę ona c e c h ą k u l t u r o w ą .
W k u l t u r z e c h ł o p s k i e j uwidocznia się r ó w n i e ż w p o j m o w a n i u prze
szłości jako w i z j i s y n c h r o n i c z n e j ,
skonstruowanej w e d ł u g zasad
n i e w i e l e m a j ą c y c h w s p ó l n e g o z r z e c z y w i s t o ś c i ą . T r u i z m e m jest t w i e r
dzenie, że s p o ł e c z n o ś c i c h ł o p s k i e d o s t r z e g a ł y t r w a n i e w czasie. Poszcze
g ó l n e pokolenia r e j e s t r o w a ł y przebieg w y d a r z e ń w czasie historycz
n y m — l i n e a r n y m . J e d n a k ż e chronologia z a c i e r a ł a się w ś w i a d o m o ś c i
dość s z y b k o , u s t ę p u j ą c miejsca zobiektywizowanej, a w i ę c dziedziczo
nej s p o ł e c z n i e w i z j i nie o k r e ś l o n e g o bliżej „ d a w n i e j " , gdzie m i e s z a ł y s i ę
w y p a d k i rzeczywiste i urojone. J. S. B y s t r o ń , o k r e ś l a j ą c podania j a k o
„ w e r s j e d o t y c z ą c e o k r e ś l o n y c h miejsc czy t e ż l u d z i " , p i s a ł dalej: „ W y
p a d k i te p o m y ś l a n e s ą jako faktycznie dokonane w przeszłości. Jest t o
w i ę c j a k g d y b y wiedza historyczna l u d u " . W istocie, podania s ą zare
j e s t r o w a n ą i z o b i e k t y w i z o w a n ą h i s t o r i ą społeczności, h i s t o r i ą l o k a l n ą
i najczęściej ściśle o k r e ś l o n ą topograficznie. Jest t o historia zawarta
w przestrzeni. Topografia sprzyja u t r z y m y w a n i u p a m i ę c i przez j e j o g n i
skowanie i u z m y s ł a w i a n i e w y d a r z e ń , b ę d ą c j e d n o c z e ś n i e
dowodem
zaistnienia p o d a n i o w y c h f a k t ó w . Wiedza historyczna przekazywana b y
ł a z pokolenia na pokolenie jako c z ę ś ć t r a d y c j i (z w y r a ź n y m p o d k r e ś l e
n i e m p r a w d z i w o ś c i o p i s y w a n y c h w y p a d k ó w ) . T a k w i ę c n i c z y m nie jest
uzasadnione twierdzenie o b r a k u zainteresowania p r z e s z ł o ś c i ą w s p o ł e c z
n o ś c i a c h c h ł o p s k i c h , j a k t o — m i m o przytoczonych w c z e ś n i e j spostrze
ż e ń — p i s a ł B y s t r o ń . W i e l u badaczy m ó w i ą c y c h o ahistoryzmie l u d
n o ś c i c h ł o p s k i e j w y p r o w a d z i ł a „ w pole" o w a specyficzna reakcja na
t r w a n i e w czasie, j a k r ó w n i e ż swoisty s p o s ó b rejestracji w y d a r z e ń m i
n i o n y c h nie m a j ą c y nic w s p ó l n e g o z w s p ó ł c z e s n y m dziejopisarstwem,
ale w p e ł n i z r o z u m i a ł y w sytuacji b r a k u l i t e r a t u r y pisanej. Czas l i n e a r
n y — chronologiczny bieg w y p a d k ó w — nie b y ł dla społeczności c h ł o p
skich n a j w a ż n i e j s z y . P r z e s z ł o ś ć pojmowana jako m i t y c z n y n i e m a l s t a n
2e
2 7
28
2 9
3 0
3 1
2 0
Por.: C. L é v i - S t r a u s s , Myśl nieoswojona, Warszawa 1969, s. 352.
- O s s o w s k i , op. cit., s. 65.
Por.: S. F 1 i z a k, Materiały
etnograficzne z okolic Mszany Dolnej, Prace
i Materiały Etnograficzne, t. V I I , 1948/11949, s. 387.
B y s t r o ń , op. cit., s. 93-94.
O roli d o w o d ó w w społeczeństwach nie posiadających pisma patrz: L é v i - S t r a u s s , Myśl nieoswojona, Warszawa 1969, oraz M. E l i a de, Traktat o hi
storii religii, Warszawa 1966, s. 423-424.
B y s t r o ń , op. cit., s. 93.
7
2 8
2 9
130
31
TRADYCJA I J E J ZNACZENIE
51
p o p r z e d n i , o w o „ d a w n i e j " , b y ł a stanem w z o r c o w y m . W ż y c i u spo
ł e c z n y m i gospodarczym o b o w i ą z y w a ł a koncepcja czasu cyklicznego ( c y k l
roczny) skorelowanego z r y t m e m k o s m i c z n y m u j a w n i a n y m przez c y k l
k s i ę ż y c o w y . K a ż d y c y k l czasu (rok) b y ł w zasadzie o d t w o r z e n i e m
c y k l u w z o r c o w e g o z a i s t n i a ł e g o w z a m i e r z c h ł e j przeszłości. Ś c i
słe t r z y m a n i e się w z o r c o w y c h d z i a ł a ń g w a r a n t o w a ł o n a s t ą p i e n i e nowego
c y k l u , a t y m s a m y m t r w a n i e ś w i a t a i czasu.
Tak w i ę c zespół t r e ś c i k u l t u r o w y c h o k r e ś l o n y przez nas j a k o t r a d y
cja b y ł s y m b o l i c z n y m zapisem w ś w i a d o m o ś c i s p o ł e c z n e j w i e l o w i e k o w e
go d o ś w i a d c z e n i a s p o ł e c z n e g o . Stosunek s p o ł e c z e ń s t w a do t r a d y c j i
u j a w n i a n a m j e d n o c z e ś n i e istotne cechy k u l t u r y c h ł o p s k i e j s t a n o w i ą c e
integralne elementy systemu k u l t u r o w e g o i p o z o s t a j ą c e w w i d o c z n y c h
z w i ą z k a c h z t a k i m i z j a w i s k a m i k u l t u r o w y m i , j a k koncepcja czasu i sto
sunek do t r w a n i a w czasie.
P o w y ż s z e r o z w a ż a n i a p o ś w i ę c o n e b y ł y przede w s z y s t k i m odczuciom
t o w a r z y s z ą c y m t r a d y c j i w s p o ł e c z n o ś c i a c h c h ł o p s k i c h . Przekonanie o n i e
z m i e n n o ś c i t r a d y c j i nie znaczy, że b y ł a ona r z e c z y w i ś c i e niezmienna.
3 2
STABILNOŚĆ I Z M I A N A
S. Czarnowski p i s a ł swego czasu o tradycjonalizmie c h ł o p s k i m : ,,[...]
nie na t y m o n polega, b y wszystko, co jest w k u l t u r z e ludowej, odzie
dziczone z o s t a ł o od p r a w i e k ó w , ale na t y m , że wszystkie elementy tej
k u l t u r y [...] p r e z e n t u j ą się w jednej p ł a s z c z y ź n i e jako to, co » z a w s z e b y ło«, jako to, »co s i ę zawsze r o b i ł o « , j a k o dobro przekazane, rzekomo o d
wieczne" .
3 3
R o z r ó ż n i e n i e m i ę d z y przekonaniem nosicieli k u l t u r y o jej n i e z m i e n
n o ś c i a r z e c z y w i s t y m stopniem t r w a ł o ś c i ( b r a k u zmian) jest w a ż n y m
p r o b l e m e m metodologicznym. J a k k o l w i e k oba te zjawiska p o w i n n y s t a ć
się p r z e d m i o t e m b a d a ń , t o jednak uznanie stanowiska reprezentowanego
przez S. Czarnowskiego często w y d a j e się z w a l n i a ć badaczy od zajmowa
n i a się p r o b l e m e m rzeczywistej t r w a ł o ś c i p o d s y s t e m ó w k u l t u r y . B y ć m o
że z a w a ż y ł a na t y m reakcja na rozpowszechnione, z w ł a s z c z a w p o c z ą t k o
w e j fazie istnienia etnografii,
przekonanie o „ p o g a ń s k o ś c i "
kultury
c h ł o p s k i e j . Reakcja ta u w i d o c z n i ł a się w b y s t r o n i o w s k i m m o d e l u k u l -
,32
Warto w tym miejscu przypomnieć s ł o w a Lenina, który pisał: „[...] praktyka
ludzka, dzięki miliardom powtórzeń, utrwala się w świadomości ludzkiej w postaci
figur logicznych. Figury owe mają trwałość przesądów, charakter aksjomatyczny
w ł a ś n i e (i tylko) z racji tych miliardów powtórzeń", W. I. L e n i n, Zeszyty filo
zoficzne, Warszawa 1956, s. 189. Por.: K m i t a , op. cit., s. 159.
C z a r n o w s k i , op. cit., s. 168.
a !
52
RYSZARD
TOMICKI
t u r y ludowej, u k t ó r e g o podstaw l e ż y teza o c i ą g ł e j z m i e n n o ś c i elemen
t ó w u k ł a d u . K ł a d z e n i e silnego nacisku na p r o b l e m a t y k ę zmian w y n i k a
t e ż , j a k się wydaje, z arbitralnego stosowania w y j a ś n i e ń t y p u genetyczno-przyczynowego, o czym z a d e c y d o w a ł y w d u ż y m stopniu tradycje n a u
k o w e (ewolucjonizm i s z k o ł a k u l t u r o w o - h i s t o r y c z n a ) oraz w u l g a r n e p o j
m o w a n i e metodologii marksistowskiej. W p r z y p a d k u e t n o g r a f i i j a k o n a u
k i o k u l t u r z e takie stawianie s p r a w y ogranicza niezmiernie zakres b a d a ń
i p r o w a d z i do opacznego t r a k t o w a n i a etnografii jako n a u k i historycznej.
Co w i ę c e j , nie odpowiada to r z e c z y w i s t y m tendencjom p a n u j ą c y m w tej
nauce. M ó w i ą c b o w i e m o h i s t o r i i ( w k o n t e k ś c i e etnografii) n a l e ż y pa
m i ę t a ć o r o z r ó ż n i e n i u h i s t o r i i — biegu w y p a d k ó w w czasie, oraz h i
storii — n a u k i o przeszłości. Etnografia, z a j m u j ą c się m i ę d z y i n n y m i
k u l t u r a m i s p o ł e c z e ń s t w j u ż dziś nie i s t n i e j ą c y c h b ą d ź k u l t u r a m i o d u
ż y m stopniu s t a b i l n o ś c i , d ą ż y przede w s z y s t k i m do w y j a ś n i a n i a s t r u k t u
r y u k ł a d u k u l t u r o w e g o i jego funkcjonowania. N i e oznacza t o b y n a j
m n i e j rezygnacji z historycznego u j m o w a n i a zjawisk k u l t u r o w y c h . N a
l e ż y jednak p a m i ę t a ć , że n a u k a ta nie jest r ó w n o c z e ś n i e h i s t o r i ą k u l t u r y .
T r w a n i e k u l t u r y w czasie nie zawsze p r o w a d z i do z m i a n systemu. B a
danie s t a b i l n o ś c i jest nie m n i e j i n t e r e s u j ą c e i konieczne n i ż zajmowanie
się procesami przemian, lecz aby j ą w y j a ś n i ć n a l e ż y b a d a ć przede w s z y
s t k i m cechy s t r u k t u r a l n e u k ł a d u , a nie o d w o ł y w a ć się do c z y n n i k ó w ze
w n ę t r z n y c h . F a k t istnienia tak z w a n y c h s t r u k t u r o d ł u g i m t r w a n i u , p o d
noszony w i e l o k r o t n i e przez h i s t o r y k ó w , nie zawsze b r a n y jest pod u w a
g ę przez samych e t n o g r a f ó w .
U w a g i nasze nie z m i e r z a j ą do stwierdzenia, że k u l t u r a c h ł o p s k a b y ł a
na przestrzeni w i e k ó w u k ł a d e m n i e z m i e n n y m . Nie ulega j e d n a k w ą t p l i
w o ś c i , że nie wszystkie podsystemy k u l t u r y w j e d n a k o w y m s t o p n i u p o d
l e g a ł y zmianom. Niestety, obecny stan b a d a ń nie pozwala na d o k ł a d n i e j
sze ustalenie zakresu i s t o t n y c h zmian, jakie n a s t ę p o w a ł y od k o ń c a ś r e d
niowiecza (chodzi o c z y w i ś c i e o z m i a n y systemu k u l t u r o w e g o a nie t y l k o
zmiany u k ł a d ó w rolnych, t y p ó w w s i i t p . b ę d ą c y c h d o m e n ą h i s t o r i i go
spodarczej). C z ę s t o w r ó ż n y c h publikacjach etnograficznych s p o t k a ć m o ż
na sugestie, że pewne elementy czy dziedziny k u l t u r y w y k a z u j ą d u ż ą
z a c h o w a w c z o ś ć . Odnosi się to zazwyczaj do systemu religijno-magicznego
i ś w i a t o p o g l ą d o w e g o , k t ó r e — nawiasem m ó w i ą c — nie z o s t a ł y jeszcze
dostatecznie nawet zbadane. Przedstawione w c z e ś n i e j p r z y k ł a d y , j a k
i analiza w i e r z e ń i o b r z ę d ó w z w i ą z a n y c h ze ś m i e r c i ą dokonana przez
a u t o r a w y d a j ą się p o t w i e r d z a ć te przypuszczenia. T r w a ł o ś ć w y m i e n i o
nych p o d s y s t e m ó w k u l t u r y znajdowałaby w y t ł u m a c z e n i e w ich olbrzy3 4
3 i
ności
R. T o m i с к i, Wierzenia i obrzędy związane
ze śmiercią w tradycji
społecz
wiejskich, praca magisterska napisana w 1972 r. w Katedrze Etnografii UW.
53
TRADYCJA I J E J ZNACZENIE
m i m znaczeniu egzystencjalnym. W i a d o m o r ó w n i e ż , iż sfera ś w i a d o m o
ś c i o w a ulega znacznie w o l n i e j s z y m z m i a n o m n i ż sfera s p o ł e c z n o - g o s p o darcza.
W s p o ł e c z n o ś c i a c h c h ł o p s k i c h w X I X w i e k u i s t n i a ł system r e l i g i j n y
p o w s t a ł y w w y n i k u procesu s y n k r e t y z a c j i r e l i g i i c h r z e ś c i j a ń s k i e j . N a
s t ą p i ł a ona z a r ó w n o na skutek p r o c e s ó w o b i e k t y w n y c h , j a k r ó w n i e ż
w znacznym s t o p n i u w w y n i k u ś w i a d o m y c h i n i e ś w i a d o m y c h d z i a ł a ń
adaptacyjnych ze strony k l e r u oraz pewnej o d p o w i e d n i o ś c i systemu
c h r z e ś c i j a ń s k i e g o i „ p o g a ń s k i e g o " . Synkretyzacja s p r z y j a ł a p r z e t r w a n i u
do w i e k u co n a j m n i e j X I X w i e l u archaicznych t r e ś c i k u l t u r o w y c h . M a
m y tego p r z y k ł a d y p o ś w i a d c z o n e ź r ó d ł a m i h i s t o r y c z n y m i , j a k n p . bez
skutecznie w y k o r z e n i a n y o b r z ę d topienia M a r z a n n y . T r w a n i u archaicz
n y c h t r e ś c i s p r z y j a ł o r ó w n i e ż istnienie i c h w stanie „ u t a j o n y m " d z i ę k i
p r z e j ę c i u pewnego z e s p o ł u cech c h r z e ś c i j a ń s k i c h p o s i a d a j ą c y c h drugo
r z ę d n e znaczenie dla s t r u k t u r y elementu k u l t u r o w e g o . C z ę s t o spotykane
w czasie b a d a ń n a ł o ż e n i e s i ę na dany f a k t obcej jego istocie i n t e r p r e t a c j i
jest t a k ż e c z y n n i k i e m u m o ż l i w i a j ą c y m m u t r w a n i e i n i e p o w o d u j ą c y m
zmiany s t r u k t u r y a n i autentycznego sensu w y t w o r u . D o s k o n a ł y m p r z y
k ł a d e m tego t y p u s y n k r e t y z a c j i jest zanotowana w X I X w i e k u i n t e r p r e
tacja zwyczaju m a l o w a n i a j a j . W e d ł u g ó w c z e s n e g o i n f o r m a t o r a m a l o w a
nie jaj o d b y w a ł o s i ę na t ę p a m i ą t k ę , że Chrystus z m a r t w y c h w s t a ł t a k
j a k k u r c z ę z j a j a . M a m y w t y m p r z y p a d k u do czynienia z n a ł o ż e n i e m
się na siebie d w ó c h f a k t ó w o t y m s a m y m znaczeniu, p o n i e w a ż z a r ó w n o
jajo, j a k i Chrystus s ą s y m b o l a m i wiecznego odrodzenia.
3 5
3 6
C h r z e ś c i j a ń s t w o p o s i a d a ł o jeszcze inne cechy u ł a t w i a j ą c e przetrwanie
archaicznych s ł o w i a ń s k i c h t r e ś c i k u l t u r o w y c h . B y ł a t o r e l i g i a u n i w e r s a listyczna, a w i ę c pozbawiona e l e m e n t ó w m o g ą c y c h z a s t ą p i ć dawne w i e
rzenia i o b r z ę d y z w i ą z a n e z g o s p o d a r k ą czy ż y c i e m s p o ł e c z n y m . D o
p r o w a d z i ł o t o m i ę d z y i n n y m i do r o z w o j u k u l t u ś w i ę t y c h , ale j e d n o c z e ś
nie s p r z y j a ł o t r w a n i u d a w n y c h t r e ś c i . K a m u f l a ż c h r z e ś c i j a ń s k i w i d o c z n y
jest w y r a ź n i e w m i t a c h kosmogonicznyeh i k o s m o l o g i c z n y c h .
3 7
38
nia,
Te l u ź n e s p o s t r z e ż e n i a w y m a g a j ą o c z y w i ś c i e kompleksowego bada
k t ó r e m o ż e p r z y n i e ś ć nieoczekiwane r e z u l t a t y . R o z w a ż a j ą c m o ż l i -
3 5
Por.: J . S o b i e s к a, Wielkopolski obrzęd topienia „Smiercichy",
„Etnografia
Polska", t. V I I I : 1964, s. 215-250.
F . K r č e k , op. cit., s. 218.
Por. uwagi poczynione na ten temat przez S. P i e k a r c z y k a , O
społeczeń
stwie i religii w Skandynawii
VII1-XI
w., Warszawa 1963, s. 241, a także: B y
s t r o ń , op. cit, s. 11-12.
Niestety nie doczekały się one dotychczas całościowej analizy. W literaturze
polskiej zestawienia wierzeń i wiedzy o świecie dokonał K . M o s z y ń s k i w pracy
Kultura budowa Słowian, tom I I , cz. 1.
3 6
3 7
3 8
54
RYSZARD
TOMICKI
w o ś c i t r w a n i a w stanie zasadniczo n i e z m i e n i o n y m t r e ś c i k u l t u r o w y c h ,
n a l e ż y z w r ó c i ć u w a g ę na w y n i k i b a d a ń polskich f o l k l o r y s t ó w uporczy
w i e p o s z u k u j ą c y c h w k u l t u r z e c h ł o p s k i e j z a p o ż y c z e ń i w p ł y w ó w . Nie
ulega w ą t p l i w o ś c i , że społeczności c h ł o p s k i e p r z e j m o w a ł y w y t w o r y k u l
t u r o w e od klas w y ż s z y c h , czemu d a ł w y r a z K . D o b r o w o l s k i f o r m u ł u j ą c
t e o r i ę opadania w y t w o r ó w k u l t u r o w y c h . Istota p r o b l e m u polega j e d n a k
na c z y m i n n y m . Chodzi b o w i e m o ustalenie, jakiego t y p u w y t w o r y b y ł y
przejmowane, a jakie nie i z j a k i c h przyczyn. Przedmiot z a i n t e r e s o w a ń
f o l k l o r y s t ó w stanowi s p e c y f i c z n ą s f e r ę k u l t u r y . W y t w o r y s k ł a d a j ą c e się
na n i ą p e ł n i ł y w k u l t u r z e c h ł o p s k i e j funkcje rekreacyjno-ludyczne. M i
mo tego, że b y ł y one przekazywane z pokolenia na pokolenie, nie stano
w i ł y , w e d ł u g p r z y j ę t e j d e f i n i c j i t r a d y c j i , jej części. T ą d z i e d z i n ą k u l t u r y
r z ą d z i przede w s z y s t k i m moda. S t ą d t e ż jej dość d u ż a z m i e n n o ś ć , c h o c i a ż
i t u , w ą t k i p r z y j ę t e za p o ś r e d n i c t w e m d w o r u czy kościoła b y ł y prze
k s z t a ł c a n e i dopasowywane do „ s t y l u k u l t u r y " . W y t w o r y p e ł n i ą c e
funkcje rekreacyjno-ludyczne s t a n o w i ł y p e r y f e r y c z n ą s f e r ę k u l t u r y , n a j
bardziej p o d a t n ą na zmiany, k t ó r y c h s z y b k o ś ć z a l e ż a ł a przede w s z y s t k i m
o d ilości i c h a r a k t e r u k o n t a k t ó w społeczności ze ś w i a t e m z e w n ę t r z n y m .
Z tego w z g l ę d u z jej obserwacji nie m o ż n a w y s n u w a ć w n i o s k ó w odno
s z ą c y c h się do całości k u l t u r y , b o w i e m j u ż na p r z y k ł a d p i e ś n i o b r z ę d o w e
w y k a z u j ą z a d z i w i a j ą c ą t r w a ł o ś ć i n i e z m i e n n o ś ć . Podobnie rzecz m a się
z k o l ę d a m i gospodarczymi, ż e b y p o z o s t a ć t y l k o p r z y p r z y k ł a d a c h z tzw.
t w ó r c z o ś c i ustnej.
3 9
Kazimierz. Dobrowolski
omawiając czynniki
zmian
kulturowych
stwierdza, że i c h przejawem jest m i ę d z y i n n y m i powstawanie w a r i a n
t ó w t r e ś c i k u l t u r o w y c h . F a k t istnienia w a r i a n t ó w niekoniecznie jest
ś w i a d e c t w e m z m i e n n o ś c i . Tworzenie się i c h jest z j a w i s k i e m w y n i k a j ą
c y m z samej specyfiki przekazu m i ę d z y p o k o l e n i o w e g o , w trakcie k t ó
rego — j a k p o w i e d z i e l i ś m y — t r a n s m i s j i p o d l e g a j ą modele podsyste
m ó w k u l t u r y . Modele, p r z e j ę t e przez w c h o d z ą c e w ż y c i e pokolenie, s ą
realizowane i p r z y b i e r a j ą s w ą o s t a t e c z n ą p o s t a ć w o k r e ś l o n e j czasowo
oraz przestrzennie sytuacji. Oczywiste jest tedy, że z a r ó w n o w skali d i a chronicznej, j a k i synchronicznej i s t n i e j ą i t w o r z ą się coraz t o nowe w a
r i a n t y t y c h samych t r e ś c i , p r z y c z y m nie m u s i u l e g a ć zmianie ani s t r u k
tura, ani sens w y t w o r u . P r z y k ł a d e m takiego zjawiska jest i s t n i e j ą c e po4 0
3 9
D o b r o w o l s k i , Trzy studia..., s. 132, a także: S. C z a r n o w s k i , Powsta
nie i społeczna
funkcja historii, [w:] Dzieła, t. V, Warszawa 1956, s. 102. Autorzy
ci wyraźnie podkreślali, że przejmowaniu obcych treści kulturowych towarzyszyły
zabiegi modelujące mające na celu dostosowanie wytworu do schematu danej kul
tury. Nie znaczy to jednak, iż każdy w y t w ó r mógł na tej zasadzie przeniknąć do
kultury chłopskiej.
D o b r o w o l s k i , Chłopska kultura..., s. 87-88.
4 0
55
TRADYCJA I J E J ZNACZENIE
wszechnie jeszcze w X I X w i e k u wierzenie w demony zwane w zależności
od okolic Polski b o g i n k a m i , sibielami, p ł a c z k a m i , m a r u d a m i i t d . M i m o
w y s t ę p o w a n i a i c h w opowiadaniach c h ł o p ó w w r ó ż n y c h k o n k r e t n y c h
„ ż y c i o w y c h " sytuacjach i m i m o r ó ż n y c h nazw, w s z ę d z i e p r z y p i s y w a n o
i m o k r e ś l o n y z b i ó r cech w s p ó l n y c h d e c y d u j ą c y o i c h znaczeniu w syste
mie w i e r z e ń religijno-magicznych. W s z ę d z i e t e ż relacje m i ę d z y t y m i de
m o n a m i i t a k i m i elementami kosmosu, j a k woda, ziemia czy k s i ę ż y c b y ł y
i d e n t y c z n e . Wszystkie w y o b r a ż e n i a i n d y w i d u a l n e ( w a r i a n t y ) oparte
b y ł y na takiej samej s t r u k t u r z e podstawowej, zdeterminowane w zasad
niczy s p o s ó b „ u w a r u n k o w a n i a m i k u l t u r y " .
41
4 2
C z ę s t o w podobnych sytuacjach twierdzenia o zmianie j a k i e j ś t r e ś c i
w y n i k a j ą z f a k t u , że analiza dokonywana jest na poziomie s z c z e g ó ł ó w
z e w n ę t r z n y c h a nie na poziomie s t r u k t u r y z n a c z ą c e j , co w w y p a d k u t r e
ści w c h o d z ą c y c h w zakres i n f o r m a c y j n e j sfery k u l t u r y jest niedo
puszczalne .
4 3
Twierdzenie o m a ł e j z m i e n n o ś c i k u l t u r y c h ł o p s k i e j spotyka się nieraz
z o d p o w i e d z i ą , że nie m o ż n a j e j t r a k t o w a ć tak, j a k k u l t u r y społeczności
plemiennych. Istotnie, m i m o b r a k u pisma i b e z p o ś r e d n i e g o przekazu t r a
d y c j i , istnieje m i ę d z y n i m i zasadnicza r ó ż n i c a . S p o ł e c z n o ś c i c h ł o p s k i e o d
momentu wyodrębnienia się w osobną w a r s t w ę społeczną posiadającą
s w o i s t ą k u l t u r ę p o z o s t a w a ł y w b e z p o ś r e d n i e j bliskości i n n y c h w a r s t w
s p o ł e c z n y c h i i c h k u l t u r y . Stan t a k i p o w o d o w a ł nie t y l k o m o ż l i w o ś ć o d
d z i a ł y w a n i a na społeczności c h ł o p s k i e , ale t a k ż e m o ż l i w o ś ć (chociażby
potencjalną) wyboru między akceptacją własnej tradycji i przejęciem
t r a d y c j i (bądź j e j części) g r u p y w y ż e j s t o j ą c e j w h i e r a r c h i i s p o ł e c z n e j .
W m i n i o n y c h w i e k a c h o w i e l e w i ę k s z e znaczenie w zmianach k u l t u r y
c h ł o p s k i e j m i a ł y d z i a ł a n i a z e w n ę t r z n e w y n i k a j ą c e z feudalnego stosun
k u zależności i k o n c e n t r u j ą c e się w sferze ekonomicznej i m a t e r i a l n y m
substracie k u l t u r y ( n a r z ę d z i a , s p r z ę t d o m o w y , s t r ó j , itp.) . N i e p o s i a d a ł y
4 4
4 1
Por.: T o m i c k i , op. cit, s. 72-117.
Między innymi ta determinacja powodowała „oczywistość" społecznej sytuacji
jednostki, o której piszą D. R i e s m a n , N. G l a z e r i R. D o n n é y ,
Samotny
tłum, Warszawa 1971, s. 14.
Por. uwagi Cezarii Baudouin de Courtenay o strukturze obrzędu weselnego,
które można przenieść na inne elementy kultury. Pisze ona między innymi: „Nie
wszystkie oczywiście elementy mają jednakowe znaczenie dla struktury dramatu
weselnego, gdyż jedne z nich są nieodzowne jako ogniwa akcji, inne mają zna
czenie raczej intermedialne, inne wreszcie — czysto dekoracyjne" (C. B a u d o u i n
de C o u r t e n a y E h r e n k r e u t z ,
Obrzędy
weselne ludu polskiego jako forma
dramatyczna, (Wilno 1927); I I Zjazd Słowiańskich Geografów i Etnografów
w Pol
sce 1927, Sekcja VI, (odb.), s. 2 nlb.
Wspomnieć tu trzeba mniej znane ingerencje w inne dziedziny kultury, patrz:
J . G o l d b e r g , Restrykcje władz
pruskich w końcu X V I I I w. wobec polskich
obyczajów
ludowych związanych
z pomocą
wzajemną,
„Łódzkie Studia Etnogra4 2
4 3
4 4
56
RYSZARD
TOMICKI
one jednak mocy m o g ą c e j s p o w o d o w a ć p r z e o b r a ż e n i a w c a ł y m systemie
kulturowym i transformację układu.
Teoretycznie rzecz b i o r ą c k i l k u w i e k o w a konfrontacja z k u l t u r a m i i n
n y c h w a r s t w s p o ł e c z n y c h m o g ł a p r o w a d z i ć do p r ó b zarzucenia w ł a s n e j
t r a d y c j i . T a k istotnie b y ł o , czego p r z y k ł a d e m awans c h ł o p ó w do w a r s t w
w y ż s z y c h . J e d n a k ż e zmiana statusu s p o ł e c z n e g o w i ą z a ł a s i ę najczęściej
z k o n i e c z n o ś c i ą opuszczenia rodzimego ś r o d o w i s k a . W t e n s p o s ó b jedno
s t k i a s p i r u j ą c e do c z ł o n k o s t w a innej w a r s t w y nie m i a ł y b e z p o ś r e d n i e g o
w p ł y w u na ż y c i e i t r a d y c j ę g r u p y lokalnej, z k t ó r e j s i ę w y w o d z i ł y .
Akceptacja obcych w z o r ó w bez w y p e ł n i e n i a t y c h w a r u n k ó w b y ł a p r a k
tycznie n i e m o ż l i w a ze w z g l ę d u na d z i a ł a j ą c y w społeczności system r e g u l a c y j n o - k o n t r o l n y o p e r u j ą c y r o z l i c z n y m i sankcjami s p o ł e c z n y m i i nie
d o p u s z c z a j ą c y do zachwiania homeostazy . O c z y w i ś c i e w p r z y p a d k u ak
t ó w i n t e r w e n c j i administracyjnej system t e n m ó g ł d z i a ł a ć j e d y n i e po
ś r e d n i o . P r z y k ł a d ó w dostarcza t u analizowany przez J ó z e f a C h a ł a s i ń s k i e go proces w p r o w a d z a n i a s z k ó ł na w i e ś w X I X w i e k u . S p o ł e c z n o ś c i l o
kalne, nie m o g ą c p r z e c i w d z i a ł a ć t e m u f a k t o w i b e z p o ś r e d n i o , z a s t o s o w a ł y
specyficzny zabieg obronny. Wiedza zdobyta przez m ł o d z i e ż b y ł a akcep
towana j e d y n i e j a k o i n s t r u m e n t u ł a t w i a j ą c y ż y c i e poza w ł a s n ą g r u p ą .
W ż a d n y m w y p a d k u nie m o g ł a b y ć stosowana do k o r y g o w a n i a n o r m ,
w a r t o ś c i i w z o r ó w w tej grupie o b o w i ą z u j ą c y c h .
4 S
4 6
Wszystkie przytoczone p r z y k ł a d y , m a j ą c e na celu wskazanie c z y n n i
k ó w u m o ż l i w i a j ą c y c h t r w a n i e p e w n y c h dziedzin k u l t u r y c h ł o p s k i e j w sta
n i e n i e z m i e n i o n y m przez znaczny okres, nie p o z w a l a j ą ze w z g l ę d u na
f r a g m e n t a r y c z n o ś ć i p r z y p a d k o w o ś ć doboru s f o r m u ł o w a ć k o n k r e t n y c h
t w i e r d z e ń o g ó l n y c h . Z d a n i e m autora uzasadniona jest taka hipoteza w o d
niesieniu do systemu religijno-magicznego i ś w i a t o p o g l ą d o w e g o s t a n o w i ą
cych z n a c z n ą część t r a d y c j i i d e c y d u j ą c y c h (szczególnie w p r z y p a d k u
ś w i a t o p o g l ą d u rozumianego jako u k ł a d o b e j m u j ą c y z b i ó r z d a ń opisowych,
n o r m a t y w n y c h i w a r t o ś c i u j ą c y c h ) o jej sile sterowniczej. Uznanie t r a d y
c j i za podstawowy a u t o r y t e t w k u l t u r z e c h ł o p s k i e j nie p r o w a d z i do za
kwestionowania d z i a ł a n i a i r o l i i n n y c h a u t o r y t e t ó w , p o s i a d a j ą c y c h m n i e j
szy l u b w i ę k s z y zasięg. W h i s t o r i i społeczności c h ł o p s k i c h t r a d y c j a n i e
j e d n o k r o t n i e w s p ó ł i s t n i a ł a ż a u t o r y t e t a m i u z u p e ł n i a j ą c y m i j ą w realizacji
ficzne", t. I V : 1962, ,s. 15-20; B. B a r a n o w s k i , Sprawy obyczajowe w
sądow
nictwie wiejskim w Polsce w wieku XVII i XVIII, bódź 1955.
Por. na przykład prace M. W i e r u s z e w s k i e j , Sankcja opinii publicznej
w polskich obrzędach
i zwyczajach ludowych, „Etnografia Polska", t. X I I I : 1969,
z. 1, s. 63-72; t e n ż e : Kontrola społeczna prokreatywnej funkcji rodziny w
świetle
badań wsi bełchatowskiej,
„Łódzkie Studia Etnograficzne", t. X I I : 1970, s. 45-55.
J . С h a ł a s i ń s к i, Rewolucja młodości.
Studia o awansie młodego
pokole
nia wsi i integracji narodu polskiego, Wanszawa 1969, s. 206.
4 5
4 6
TRADYCJA I J E J ZNACZENIE
57
k u l t u r y danej g r u p y lokalnej w k o n k r e t n y c h w a r u n k a c h historycznych.
Z ł o ż o n o ś ć systemu k u l t u r o w e g o d o p u s z c z a ł a funkcjonowanie w i e l u auto
r y t e t ó w ; na p r z y k ł a d d u c h o w i e ń s t w o b y ł o i jest — w r ó ż n y m zapewne
stopniu na r ó ż n y c h terenach i w r ó ż n y c h okresach — a u t o r y t e t e m w k w e
stiach zinstytucjonalizowanej k u l t u r y r e l i g i j n e j , ale nie b y ł o n i m w dzie
dzinie d z i a ł a ń r e l i g i j n o - m a g i c z n y c h o charakterze r o l n i c z y m . Podobnie
w y g l ą d a p r o b l e m d w o r u i t d . Wydaje się, że historia k u l t u r y społeczności
c h ł o p s k i c h b y ł a c i ą g i e m z m i e n i a j ą c y c h się u k ł a d ó w a u t o r y t e t ó w o d n o s z ą
c y c h się do r ó ż n y c h dziedzin życia, ale z d o m i n u j ą c y m miejscem t r a d y c j i .
U p r a s z c z a j ą c nieco s y t u a c j ę , okres przed u w ł a s z c z e n i e m m o ż n a u z n a ć
za okres przewagi t r a d y c j i j a k o a u t o r y t e t u o k r e ś l a j ą c e g o w i ę k s z o ś ć w z o
r ó w , n o r m i w a r t o ś c i o b o w i ą z u j ą c y c h w s p o ł e c z n o ś c i a c h c h ł o p s k i c h , za
k ł a d a j ą c o c z y w i ś c i e , że zakres p r z e d m i o t o w y t r a d y c j i m ó g ł u l e g a ć z m i a
nom. W i e k X I X przynosi s y t u a c j ę bardzo złożoną. U w ł a s z c z e n i e d o p r o w a
dza do r o z k w i t u k u l t u r y c h ł o p s k i e j , ale r ó w n o c z e ś n i e z a c z y n a j ą d z i a ł a ć
mechanizmy d e z o r g a n i z u j ą c e , k t ó r e w y n i k ł y z n o w y c h w a r u n k ó w ekonom i c z n o - s p o ł e c z n y c h . Posiadanie ziemi, poczucie s i ł y i o d r ę b n o ś c i wzmac
niane z r e s z t ą o d k o ń c a stulecia przez r o z w ó j r u c h ó w s p o ł e c z n o - p o l i t y c z
nych, t y l k o pozornie w p ł y n ę ł y p o z y t y w n i e na r o z k w i t k u l t u r y . Jest t o po
c z ą t e k p r z y b i e r a j ą c e g o z czasem na sile procesu odchodzenia od t r a d y c j i
j a k o w z o r u ż y c i a jednostkowego i s p o ł e c z n e g o . P o s t ę p u j ą c a zmiana sto
s u n k u do t r a d y c j i z w i ą z a n a jest przyczynowo z r o z w o j e m ś w i a d o m o ś c i
klasowej (przynajmniej na n i e k t ó r y c h terenach) oraz powstawaniem coraz
g ę s t s z e j sieci szkół r ó ż n e g o t y p u , u m o ż l i w i e n i e m r u c h l i w o ś c i pionowej
i t d . Z m i a n y te p r o w a d z i ł y nieuchronnie do z a w ę ż e n i a przedmiotowego
zakresu t r a d y c j i . Odchodzenie od t r a d y c j i j a k o a u t o r y t e t u k u l t u r o w e g o
p r z y b r a ł o znaczne r o z m i a r y j u ż w okresie p r z e d w o j e n n y m . Po r o k u 1945
dokonane z o s t a ł o oficjalne zanegowanie t r a d y c j i j a k o z b i o r u p r z e s ą d ó w
i z a b o b o n ó w . M i a ł o to p o w a ż n y skutek w sytuacji praktycznego odizolo
w a n i a w s i od i n n y c h w a r s t w s p o ł e c z n y c h i propagowania p e w n y c h w z o
r ó w życia, k t ó r y c h p r z y j ę c i e p o w o d o w a ł o szereg k o r z y ś c i . W z w i ą z k u
z rozwojem p r z e m y s ł u i w z m o ż o n ą urbanizacją zawód rolnika stracił
d a w n y p r e s t i ż s p o ł e c z n y . Wszystkie te c z y n n i k i s p o w o d o w a ł y , że stopnio
w o a u t o r y t e t e m w i e j s k i m s t a w a ł y się j e d n o s t k i „ ś w i a t o w e " oraz pokolenie
m ł o d s z e , w y k s z t a ł c o n e i z n a j ą c e w z o r y miejskie. O d e j ś c i e od t r a d y c j i w i e j
skiej s t a ł o się w a r u n k i e m realizacji p o ż ą d a n y c h w z o r ó w i o s i ą g n i ę c i a no
w y c h w a r t o ś c i . Do dziś jeszcze m o ż n a s p o t k a ć w t r a k c i e b a d a ń ludzi, k t ó
r z y m i m o p r z e j ę c i a w z o r ó w ż y c i a quasi-miejskich i ś w i a d o m o ś c i istnienia
a u t o r y t e t ó w pozawioskowych n o r m u j ą c y c h i c h życie, w dziedzinie w i e r z e ń
religijno-magicznych nadal k o n t y n u u j ą w z o r y t r a d y c y j n e . S ą t o j u ż sto
sunkowo nieliczne jednostki, ale istnienie i c h ś w i a d c z y o t y m , że tradycja
w o k r e ś l o n y m przez nas sensie nie z a g i n ę ł a jeszcze ostatecznie. Jest k u l -
58
RYSZARD
TOMICKI
t y w o w a n a , ale zakres jej u l e g ł bardzo znacznemu z a w ę ż e n i u i obejmuje
obecnie t y l k o te t r e ś c i , k t ó r e s ą znacznie m n i e j podatne na d z i a ł a n i a argumentacyjne i dla k t ó r y c h społeczności c h ł o p s k i e n i e o t r z y m a ł y k o n t r auto
r y t e t u . Proces odchodzenia od t r a d y c j i prowadzi, j a k s i ę wydaje, do z u
p e ł n e g o zmienienia j e j znaczenia w k u l t u r z e . Stopniowe urbanizowanie
społeczności c h ł o p s k i c h , zanik k u l t u r y t r a d y c y j n e j a j e d n o c z e ś n i e p r z e j
m o w a n i e jej n i e k t ó r y c h e l e m e n t ó w w zakres tak zwanej k u l t u r y narodo
w e j p o w o d u j ą przyswajanie przez s p o ł e c z n o ś c i c h ł o p s k i e k u l t u r y m i e j
skiej, umasowionej i w o l n e tworzenie się selektywnego m o d e l u t r a d y c j i
w s p ó l n e g o dla całego narodu. T r a d y c j a taka s k ł a d a ć s i ę b ę d z i e przede
w s z y s t k i m z f o l k l o r u muzycznego, tanecznego, sztuki ludowej i t p .
K o ń c z ą c te r o z w a ż a n i a o t r a d y c j i trzeba s t w i e r d z i ć , że istnieje koniecz
n o ś ć b a d a ń s z c z e g ó ł o w y c h nad j e j r ó ż n o r o d n ą p r o b l e m a t y k ą . Wydaje się,
że p r z y n i e ś ć one m o g ą w i e l e i n t e r e s u j ą c y c h r e z u l t a t ó w p r z y c z y n i a j ą c y c h
s i ę do zrozumienia funkcjonowania k u l t u r y z a r ó w n o w j e j z m i e n n o ś c i , j a k
i niezmienności.
