9212ea4785c1f48d553db140dee18976.pdf
Media
Part of Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1970 t.24 z.3-4
- extracted text
-
o dopasowywaniu w y r o b ó w ludowych
do wulgarnych
u p o d o b a ń bogatych t u r y s t ó w .
Stosunkowo niezbyt liczna grupa d z i a ł a c z y z dziedzi
ny sztuki ludowej ma w Meksyku ogromne osiągnięcia
w zakresie zapewniania w ł a ś c i w y c h w a r u n k ó w rozwoju
autentycznej ludowej twórczości we wszystkich niemal
regionach k r a j u .
Konsekwentnie organizowane formy w s p ó ł p r a c y m i ę
dzy muzeami sztuki ludowej a terenem to nie tylko
atrakcyjne z a m ó w i e n i a , ale t a k ż e pomoc w zdobywaniu
w ł a ś c i w y c h s u r o w c ó w i n a r z ę d z i , m ą d r z e zorganizowana
s p r z e d a ż na specjalnych
targach,
z okazji wystaw,
w sklepach prowadzonych przy muzeach. D u ż ą rolę od
g r y w a j ą r ó w n i e ż r ó ż n o r o d n e f o r m y propagandy, a prze
de wszystkim u m i e j ę t n y i n s t r u k t a ż i słowa zachęty. Oto
proste sposoby pobudzania plastycznej twórczości wsi
w dzisiejszym Meksyku. Chodzi t u nie tylko o turystycz
ną a t r a k c y j n o ś ć k r a j u i eksport inwencji plastycznej. To
t a k ż e konsekwentne dążenie do zapewnienia w koegzy
stencji k u l t u r należytego miejsca dla k u l t u r y Meksyku.
To r ó w n i e ż czynne przeciwstawienie się kosmopolityzacji, k t ó r a z a g r a ż a ludzkości zubożeniem, prsez l i k w i d a c j ę
p r z e j a w ó w p i ę k n a r ó ż n o r o d n y c h regionów.
Nasz k r a j bogaty jest w plastyczne talenty, często
nie ujawnione, d r z e m i ą c e w zapomnieniu. R ó ż n o r o d n e
mamy d o ś w i a d c z e n i a plastyczne i warsztatowe. Istnieje
możliwość rozmaitych f o r m w ł ą c z a n i a tych niezmierzo
nych p o t e n c j a ł ó w t w ó r c z y c h w całokształt naszej k u l
tury.
Obok autentycznej sztuki ludowej są możliwości kon
tynuowania chłopskich
doświadczeń w różnorodnych
dyscyplinach r ę k o d z i e ł a artystycznego. We
wzornictwie
p r z e m y s ł o w y m p o w s t a j ą t a k ż e nowe szanse w ł ą c z a n i a
do fabrycznej produkcji plastycznej inwencji nie tylko
chłopskiej, ale i robotniczej — z a r ó w n o ludzi dorosłych,
jak młodzieży i dzieci.
Możliwości są ogromne, ale ich należyte s p o ż y t k o w a
nie w sensie społecznym, a t a k ż e i gospodarczym, jest
uwarunkowane s t a ł y m doskonaleniem organizacji i t w o
rzeniem elastycznych form w s p ó ł d z i a ł a n i a , r ó w n i e ż szyb
k i m dostosowaniem a k t ó w normatywnych do wciąż no
wych sytuacji i potrzeb.
Najpilniejszą jednak s p r a w ą jest problem kadr ludzi
specjalistycznie w y k s z t a ł c o n y c h i w ł a ś c i w i e wychowa
nych. Ich zadanie to podejmowanie — ze społeczną
p a s j ą — d z i a ł a ń w zakresie u a k t y w n i a n i a i opieki nad
plastyczną twórczością r ó ż n y c h środowisk.
Dla dalszego rozwoju plastycznej inwencji t w ó r c ó w
ludowych, t a k ż e utalentowanych a m a t o r ó w , potrzebne są
dziś zastępy ludzi o głębokiej kulturze plastycznej, umie
jących p r a c o w a ć zespołowo, z n a j ą c y c h metody maieutycznego o d d z i a ł y w a n i a na osoby z n i m i w s p ó ł p r a c u j ą c e . Kto,
gdzie i j a k ma ich szkolić? Na bazie j a k i c h dyscyplin
podstawowych oparte być winno ich k s z t a ł c e n i e ? Oto są
pytania bardzo istotne przy dyskusji o zapewnianiu dal
szego rozwoju plastycznej twórczości ludowej.
W wypadku niedoboru działaczy terenowych, u m i e j ą
cych p o b u d z a ć twórczość p l a s t y c z n ą wsi, k u r c z y ć się
zacznie działalność objęta terminem „ s z t u k a ludowa".
Rzeczą p i l n ą wydaje się więc p o w a ż n a dyskusja na
temat modelu przyszłej k u l t u r y
z
wyakcentowaniem
w n i m miejsca dla spraw plastyki.
Dążenie do jej integracji z życiem społeczeństwa —
choć jest oczywiste — natrafia nieraz na milczący opór,
zwłaszcza ludzi zafascynowanych obcymi wzorcami k u l
t u r o w y m i i to często z lat minionych. Dla takich osób
sprawa planowego zapewniania rozwoju kadr dla reali
zacji nowych, społecznie w a ż n y c h zadań jest maio zro
zumiała.
Natomiast dla działalności Cepelii, dla wzornictwa
p r z e m y s ł o w e g o , dla upowszechniania plastycznej kultury
w naszym k r a j u — stała się s p r a w ą szczególnie istotną.
MARCIN CZERWIŃSKI
P o z w o l ę sobie zwrócić u w a g ę , że system, który pani
Telakowska proponuje, będzie się opierał na szkoleniu.
Te analfabetki, ma k t ó r y c h opiera się obecna praktyka,
u s t ą p i ą w k o ń c u miejsca ludziom,
którzy będą mieli
szkołę średnią. Za lat 15 czy 10 wszyscy j a k ą ś szkołę
ś r e d n i ą b ę d ą kończyć.
P o w s t a n ą , już p o w s t a j ą kolektywy szkolone w e d ł u g
i n s t r u k t a ż u p r o b l e m ó w plastycznych. J u ż choćby dla
tego nie będzie to autentyczna, tradycyjna sztuka ludo
wa, ta k t ó r ą s t w o r z y ł sam z siebie lud wiejski dla ludu
bez p o ś r e d n i c t w a szkoły, zapisu, programu itp. S k ą d i n ą d
w dziełach tych m o g ą żyć inspiracje i wzory z folklo
ru. Gdy Cepelii czy i n n y m instytucjom p o w o ł a n y m do
tego, żeby t y m rodzajem twórczości się opiekować, zale
ca się, aby szukały kadr dla owej uczonej kontynuacji
w z o r ó w sztuki ludowej, należy powiedzieć
wyraźnie,
że twórczość taka jest oderwana od tego czym ludowość
b y ł a i nie ma powodu szukania jej koniecznie na przed
m i e ś c i u lub na wsi, może się owe kadry znajdzie w k l u
bie filatelistów.
ANTONI KRO.H
P o j ę c i a : „sztuka ludowa", „współczesna sztuka ludo
wa", „ t w ó r c a ludowy", „ s z t u k a jarmarczna" są bardzo
r ó ż n i e pojmowane. N ą w s t ę p i e określę więc,
w jakim
sensie b ę d ę ich u ż y w a ć w niniejszej wypowiedzi.
Pod pojęciem „sztuka ludowa" b ę d ę r o z u m i a ł przed
mioty sztuki plastycznej, utrzymane w konwencji pow
szechnie uznanej w k o n k r e t n y m regionie etnograficznym
mniej więcej na p r z e ł o m i e X I X i X X w.
Pod pojęciem „współczesna sztuka ludowa" będę ro
z u m i a ł przedmioty sztuki plastycznej, n a w i ą z u j ą c e bez
p o ś r e d n i o w swej formie do sztuki ludowej. P o n i e w a ż
gusty i upodobania ludności wiejskiej zmieniły się w cią
gu ostatniego półwiecza zasadniczo, współczesna sztuka
ludowa (poza nielicznymi w y j ą t k a m i ) nie zaspokaja gu
s t ó w ś r o d o w i s k a wiejskiego.
Pod pojęciem „ t w ó r c a ludowy" b ę d ę rozumiał w y
twórcę, p r o d u k u j ą c e g o na z a m ó w i e n i e Cepelii lub innej
tego typu instytucji przedmioty współczesnej sztuki l u
dowej. W y t w ó r c a wiejski p r o d u k u j ą c y w dawnej kon
wencji plastycznej dla swego ś r o d o w i s k a jest t a k ą rzad
kością, że m o ż n a go tu p o m i n ą ć bez obawy popełnienia
większego b ł ę d u .
O k r e ś l e n i e , co rozumiem pod pojęciem „sztuka jar
marczna", zastąpię w t y m miejscu wyliczeniem. S z t u k ą
j a r m a r c z n ą b ę d ą w i ę c : m a k a t k i , gipsowe f i g u r k i zwie
rząt; serwetki, Obrazy (jelenie, łabędzie itp.), niektóre
fotografie (zwłaszcza portrety), odznaki z celuloidu, obra
zy zdobiące strzelnice jarmarczne czy karuzele itd. Sztu
ka jarmarczna — m ó w i ą c ogólnie — zaspokaja gusty
plastyczne ś r o d o w i s k a chłopskiego i robotniczego.
Wyroby współczesnej sztuki ludowej są natomiast od
zwierciedleniem g u s t ó w inteligencji. To określa ich cha
rakter. Muszą m i e ć — choćby pozorną, to nikomu nie
szkodzi — w a r t o ś ć etnograficzną, a jednocześnie m a j ą
161
162
26
27
28
Metaloplastyka
i kowalstwo
artystyczne.
11. 21. Zabytkowa
spinka góralska,
wł. Muz. Tatrzańskie,
Zakopane. II. 22.
Spinki mosiężne,
wyk. 1958 r. Franciszek
Bednarz-Gąsienica,
Zakopane. II. 23. Spinki sprzedawane obecnie na ba
zarach. U. 24. Autentyczna
„kotwiczka"
w oknie szopy, pow. Pińczów i adaptacje współczesne.
II. 25, 28 adaptacje
współczesne
„kotwiczki":
podstawka
do książek,
wyk. Stanisław
Pitek, Trzebunia,
pow. Myślenice,
Świecznik
7-ramienny, wyk. 1966 r. Stanisław
Kawecki
z Kielc na konkurs kowalstwa artystycznego.
II. 26. Tradycyjna
„wykładka" do drzwi, wyk. Jan Krawczyk
z Łagowa, pow. Opatów. Ił. 27. Adaptacja
motywu kogutka na popielniczce,
wyk.
Bronisław
Pietrak,
Gutanów,
pow.
Puławy.
163
być tak bardzo ludowe w formie, że są często „o wiele
bardziej ludowe"
od swych X I X - w i e c z n y c h w z o r ó w .
P r z y k ł a d e m rzeźby Henryka Zegadły.
Ta moda, te wymagania odbiorców w s p ó ł c z e s n e j sztu
k i ludowej, zakreślają od razu ramy działalności t w ó r
cy ludowego. P o w o ł u j e go do życia nie związek z trady
cjami plastyki wiejskiej, lecz moda w ś r o d o w i s k u i n t e l i
genckim. Często zdarza się — rzecz chyba bez preceden
su w historii sztuki ludowej — że wyroby nie odpowia
dają gustom w y t w ó r c y . Dlatego też inicjatywa ze stro
n y t w ó r c y ludowego ma dla niego na ogół złe skutki.
T w ó r c a ludowy wymaga stałej opieki artystycznej i etno
graficznej. Etnograf t ł u m a c z y mu, co jest ludowe a co
nie; plastyk go poucza, co jest ł a d n e a co nie.
C e p e l i i więc nie tylko opiekuje się współczesną sztu
ką ludową, ale jest p o d s t a w ą jej istnienia. Wykorzysta
nie w ten sposób resztek tradycyjnej wiejskiej k u l t u r y
plastycznej jest rzeczą g o d n ą najwyższej p o c h w a ł y , choć
by z tego względu, że Cepelia przysparza dewiz, tak po
trzebnych naszemu p a ń s t w u . Natomiast przekonanie,, że
działalność Cepelii spowoduje r e a n i m a c j ę dawnych gu
stów wiejskich na wsi współczesnej
—
jest utopijne
i śmieszne.
Eyć może, dla „miłośników swojszczyzny" zdania po
wyższa nie b ę d ą zbyt miłe. Panuje bowiem przekonanie,
ż s w a r t o ś ć a r t y s t y c z n ą ma tylko sztuka ludowa. W prze
ciwieństwie do tego sztukę j a r m a r c z n ą określa inteligen
cja epitetami w rodzaju „kicz", „ s z m i r a " itp. A tymcza
sem p r a w d z i w ą k o n t y n u a c j ą sztuki ludowej jest w ł a ś n i e
sztuka jarmarczna.
Sztuka jarmarczna
— jak przez całe dzieje Polski
gust ludu — jest u „ w a r s t w w y ż s z y c h " w pogardzie.
Sztuka ludowa m i a ł a swych e n t u z j a s t ó w — ale zawsze
w c h w i l i zaniku, nigdy w momencie szczytowego roz
woju danej konwencji. Tak samo jest i teraz. Inteligenci
ozdabiają swe mieszkania
przedmiotami współczesnej
sztuki ludowej, ale nie słyszałem jeszcze, aby ktoś z „eli
ty" manifestując swe uznanie dla wiejskiej estetyki, po
wiesił w swym pokoju łabędzia czy jelenia, i był prze
konany, że to dzieło sztuki m u się podoba.
Dopóki między robotnikami i c h ł o p a m i a inteligencją
będą istnieć zasadnicze różnice kulturowe, dopóty nie
może być mowy o adaptowaniu aktualnych gustów jeddnej grupy przez drugą, jako że poglądy estetyczne są
m. in. manifestcją przynależności do danego środowiska.
STANISŁAW BŁASZCZYK
Głosy d w ó c h moich p r z e d m ó w c ó w , dra C z e r w i ń s k i e
go i red. Małachowskiego, p o r u s z a ł y problemy, k t ó r e
były tematem ogólnopolskiej sesji naukowej w Pozna
niu w czerwcu 1969 r. W zasadniczym referacie, w y g ł o
szonym na owej sesji, stwierdza prof. Burszta, że szero
kie upowszechnienie się z a i n t e r e s o w a ń a r t y s t y c z n ą k u l
t u r ą ludową, szczególnie folklorem, niesie ze sobą roz
maite iformy ich zaspokajania. Najczęściej są to impre
zy i widowiska o charakterze masowym, inscenizacje l u
dowych obrzędów i zwyczajów z recytacjami i ś p i e w a
m i czy pokazy regionalnych t a ń c ó w w efektownych ko
stiumach ludowych. Problemy, k t ó r e w y p ł y w a j ą z tych
zjawisk na odcinku folkloru taneczno-muzycznego i na
polu plastyki ludowej, omawiano w d w u dalszych re
feratach. Starano się w nich — podobnie jak w refe
racie zasadniczym — w y k a z a ć , że rozliczne formy przed
stawiania bogactwa folkloru polskiego na użytek w s p ó ł
czesnego widza czy też rozbudzania w t ó r n e j działalności
artystycznej w duchu ludowym i uprawiania ludowej
twórczości plastycznej na s p r z e d a ż do miasta różnią się
f u n k c j ą i w znacznej mierze też f o r m ą od tradycyjnego
f o l k l o r u czy tradycyjnej plastyki ludowej. Proponowa
no ów p r ą d s p o ł e c z n o - k u l t u r a l n y , k t ó r y przynosi nowe
zjawiska z dziedziny k u l t u r y ludowej, określić mianem
folkloryzmu, celem o d r ó ż n i e n i a go od dawnego f o l k l o r u
żywego.
Otóż r ó w n i e ż dr C z e r w i ń s k i posłużył się w swej w y
powiedzi terminem folkloryzm na o k r e ś l e n i e nowych zja
wisk w świecie współczesnej ludowej twórczości pla
stycznej, k t ó r e nie p o z w a l a j ą u t o ż s a m i a ć jej z tradycyj
ną plastyką ludową.
Zgadzam się z p o g l ą d e m dra Czerwińskiego, że sztu
ka ludowa była w y k ł a d n i k i e m określonej kultury, w isto
cie swej autonomicznej. Obumieranie owej autonomicz
nej k u l t u r y ludowej w warunkach współczesnego życia
polityczno-społecznego z d e z a k t u a l i z o w a ł o jej w y k ł a d n i k
— s z t u k ę l u d o w ą . Powstaje tedy zasadnicze pytanie,
czy współczesne w y t w o r y artystyczne, k t ó r e są przed
miotem działalności propagandowej i handlowej Ce
pelii, m o g ą nadal być zaliczane do sztuki ludowej, sko
ro — jak m ó w i dr C z e r w i ń s k i — współczesne zjawiska
tak zwanej ludowej twórczości plastycznej m a j ą się tak
do tradycyjnej sztuki ludowej,
j a k imprezy folklorys
tyczne do oryginalnego, żywego folkloru. Sądzę, że na
leżałoby z tego stwierdzenia w y c i ą g n ą ć praktyczne wnio
ski.
J e s t e ś m y — co już p o d k r e ś l o n o — ś w i a d k a m i po
wszechnego zainteresowania s z t u k ą l u d o w ą . W Polsce
zostało ono szczególnie silnie rozbudzone. N i e m a ł a w t y m
zasługa Cepelii. Przede wszystkim jednak jest to sku
tek wspomnianego p r ą d u społeczno-kultural.iego, który
nazwany został na sesji p o z n a ń s k i e j folkloryzmem. Ter
m i n u tego użył po raz pierwszy
Hans Moser,
znany
w Niemczech etnograf i działacz na polu folklorystyki.
N a z w a ł on tak wszystkie zjawiska z w i ą z a n e z wykorzy
stywaniem zasobów dawnego, w zasadzie już o b u m a r ł e
go f o l k l o r u dla potrzeb współczesnego, masowego odbior
cy. W folkloryzmie m a m y tedy do czynienia nie z ży
w y m folklorem, tylko z imprezami o charakterze wido
wiskowym, w k t ó r y c h z u ż y t k o w u j e się wybrane dzie
dziny dawnego f o l k l o r u dla celów nie m a j ą c y c h związku
z jego b y ł ą „ n a t u r a l n ą " egzystencją. Wskrzeszony w ten
sposób folklor, jego druga, współczesna egzystencja, jest
więc zjawiskiem w t ó r n y m .
W dziedzinie twórczości plastycznej sprawy przed
s t a w i a j ą się podobnie. Artystyczny dorobek l u d u z okre
su, kiedy jego k u l t u r a w y k a z y w a ł a najwięcej cech auto
nomicznych, znalazł się p r z e w a ż n i e w muzeach. Produk
cja na w ł a s n e potrzeby wsi ustała, bo z a b r a k ł o na nią
odbiorcy we w ł a s n y m ś r o d o w i s k u . A l e pojawił się nowy
odbiorca i to odbiorca bardzo złakniony. Jest n i m miasto.
1 dlatego zapotrzebowanie na s z t u k ę l u d o w ą stale roś
nie — w m i a r ę coraz powszechniejszego uwielbiania jej
w a l o r ó w przez ś r o d o w i s k o miejskie, czy po prostu w mia
r ę szerzenia się mody na s z t u k ę l u d o w ą . D o s t a w c ą po
szukiwanych w y t w o r ó w jest głównie
Cepelia, dążąca
wraz z i n n y m i p o w o ł a n y m i do tego instytucjami do pod
trzymania z a n i k a j ą c e j , oryginalnej twórczości w środo
wiskach, w k t ó r y c h sztuka ludowa była do ostatnich dni
ż y w o t n a . Tam zaś gdzie sztuka ludowa j u ż z a m a r ł a , usi
łuje się j ą p r z y w o ł a ć na nowo do życia. W w y n i k u tych
p o c z y n a ń idących naprzeciw
potrzebom rozbudzonym
przez folkloryzm — t w ó r c y są albo kontynuatorami ży
wych do niedawna tradycji artystycznych, często jednak
działającymi już pod w p ł y w e m inspiracji, albo nawet
ś w i a d o m y m i n a ś l a d o w c a m i stylu ludowego, w twórczości
figuralnej u p r a w i a j ą c y m i tak z w a n ą t e m a t y k ę ludową.
