96022d4c0d0bf186722031262d35a891.pdf
Media
Part of Na marginesie badań sztuki ludowej Białostocczyzny / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1961 t.15 z.3
- extracted text
-
Roman
Reinfuss
NA M A R G I N E S I E
BADAN
S Z T U K I
L U D O W E J
B I A Ł O S T O C C Z Y Z N Y
W miarę, jak posuwają się badania nad trady
cyjną kulturą ludu polskiego, jak z etapu gromadze
nia materiałów terenowych przechodzimy w stadium
opracowywania ujęć o charakterze bardziej synte
tycznym, coraz wyraźniej staje przed nami koniecz
ność wiązania tych badań w większe całości, nieza
leżnie od granic administracyjnych czy politycznych.
Kultura ludu polskiego rozwijająca się w zmiennych
warunkach historycznych, w bezpośrednich czy po
średnich kontaktach z różnymi — bliższymi i dal
szymi —• sąsiadami, stanowi dziś. szczególnie dla ba
dań o charakterze genetycznym, splot zagadnień by
najmniej niełatwych do prawidłowego rozwikłania.
Szczególne trudności nasuwają w tym względzie
tereny pograniczne, gdzie skutkiem wzajemnego prze
nikania się różnych prądów osadniczych i następu
jących w związiku z tym procesów asymilacji i mie
szania się treści kulturowych sąsiadujących ze sobą
grup różnojęzycznych, obraz kształtowania się miej
scowej kultury ludowej jest z natury rzeczy o wiele
więcej zmącony niż na terenach położonych bardziej
centralnie, gdzie wpływy obce dochodziły w znacznie
mniejszym nasileniu.
Województwo białostockie, któremu Redakcja „Pol
skiej Sztuki Ludowej" poświęca znaczną część ni
niejszego zeszytu, stanowi pod tym względem dosko
nałą ilustrację. Obejmując północno-wschodnie kresy
naszego terytorium państwowego —• z punktu widze
nia tradycyjnej kultury ludowej daje ono obraz bar
dzo urozmaicony i skomplikowany, co w dużej mie
rze jest wynikiem krzyżowania się na tych terenach
różnych elementów osadniczych.
W średniowieczu północną część dzisiejszego woj.
białostockiego zamieszkiwali bałtyjscy Jaćwingowie,
których siedziby sięgały po rzeki Łęg i Biebrzę, w po
łudniowej natomiast jego części między Bugiem
a Narwią spotykały się i przenikały nawzajem —
ciągnący z Mazowsza prąd osadnictwa polskiego
z idącą od poludnio-wschodu, wzdłuż Bugu, lalą osad
nictwa ukraińskiego '. Po rozgromieniu i wyniszczeniu
Jaćwingów, co nastąpiło w końcu X I I I w., tereny
przez nich poprzednio zamieszkałe stały się dostępne
dla sąsiadów; skorzystali z tego przede wszystkim
niesłychanie prężni Mazowszanie, których osiedla
chłopskie i drobnoszłacheckie rozprzestrzeniają się
teraz w głąb Suwalszczyzny i na tereny położone mię
1
A. Kamiński, Jaćwierz, terytorium, ludność, sto
sunki gospodarcze i społeczne, Łódź 1953, s. 39—50.
T. Milewski, Zarys językoznawstwa
ogólnego,
Lublin 1947, Cz. I I , s. 299.
Niekiedy całą ludność ruską zamieszkującą woj.
białostockie traktuje się jako „białoruską". Z uprosz
czeniem takim spotkaliśmy się również na zorgani
zowanej w Krakowie w 1960 r. „Wystawie sztuki lu
2
3
li. 1. Fragment dekoracji
benka, pow. Biała Podl.
stolarskiej .czworaka". Lu-
dzy Narwią i Biebrzą, jak również Litwini kolonizują
cy północną Suwalszczyznę oraz Białorusini, którzy w
swej, niezbyt zresztą dynamicznej, ekspansji przekro
czyli ku zachodowi swą dawną granicę ciągnącą się
wzdłuż Swisłoczy oraz Niemna i zajęli tereny na pół
noc od Narwi w kierunku górnej Biebrzy i Supraśli.
W dalszym rozwoju stosunków narodowościowych
zwyciężył na terenie dzisiejszego woj. białostockiego
żywioł polski, który asymilując dużą część ludności
ukraińskiej, białoruskiej
i litewskiej spowodował
znaczne skurczenie się zajmowanych przez nie tery
toriów. Dziś, w wyniku wspomnianych wyżej proce
sów osadniczych i asymilacyjnych, pozostał wąski
skrawek ciągnący się wzdłuż wschodniej granicy wo
jewództwa, gdzie między Bugiem a Narwią spotyka
się ludność ukraińską , dalej zaś w kierunku północ
nym — białoruską. Ludność litewska zamieszkuje za2
3
dowej zamieszkałych w Polsce Białorusinów, Litwi
nów, Rosjan, Słowaków, Ukraińców i Żydów", jak
też w wydanym w związku z tą wystawą katalogu,
gdzie całą ruską ludność woj. białostockiego zaliczono
do grupy Białorusinów, podczas gdy okolice Kleszczel, skąd pochodziła eksponowana ceramika, czy
Hajnówki, skąd pochodziły pokazane na wystawie
tkaniny, według oceny językoznawców nie należą do
terytorium białoruskiego, lecz do ukraińskiego.
131
-mm
ledwie kilka wiosek nadgranicznych w północnej czę
ści pow. suwalskiego (Puńsk, Szlynokieme, Oszkinie,
Trakiszki i kilka innych).
Wspomniane tu momenty z historii osadnictwa nie
pozostały bez wpływu na kształtowanie się kultury
ludowej w woj. białostockim. Być może świadectwem
tego są związki łączące pewne typy architektury
ludowej z okolic Hajnówki i Bielska Podlaskiego
z budownictwem Polesia, czy też zbieżność, jaka za
chodzi między zasięgiem dawnego terytorium bałtyjskiej Jaćwieży i zasięgiem szpilkowej techniki zdobie
nia pisanek, która w tak interesujący sposób łączy
północną część województwa z terenami litewskimi.
Zgodnie z podziałem na cztery wspomniane wyżej .
grupy osadnicze, kształtowały się w przeszłości typy
ubiorów ludowych.
Wynikiem sąsiedzkich raczej kontaktów są pewne
analogie zachodzące między Białostocczyzną a tere
nem Mazur —• w zakresie architektury ludowej, meb
larstwa (malowane sprzęty na Kurpiach) czy tkactwa.
W dziedzinie architektury wybija się jednak w woj.
białostockim na plan pierwszy ekspansja tzw. troja
ków i czworaków (il. 1, 2), tj. domów o zwartym
rozplanowaniu, w których dookoła centralnie umiesz
czonych urządzeń ogniowych znajdują się: szczytowa
sień, izba i odcięta od niej równolegle do kalenicy
komora względnie alkierz (trojak). Najczęściej jednak
sień, która w tym typie budownictwa nie jest prze
lotowa, bywa poprzecznie przedzielona, co daje do
datkowe pomieszczenie, wykorzystywane jako komora
względnie — w nowszych czasach — kuchnia (czwo
rak). Ten rodzaj budownictwa, odznaczający się sze
regiem zalet (m. in. najekonomiczniejszym wykorzy
staniem urządzeń ogniowych), znalazł swój najwspa
nialszy wyraz w architekturze kurpiowskiej i stąd
już jako forma w pełni wykształcona rozpoczął swój
zwycięski pochód na pozostałe tereny woj. białostoc
kiego, jak i ku południowi na zachodnie Podlasie
i Lubelszczyznę.
We współczesnym budownictwie
Białostocczyzny czworaki względnie trojaki stanowią
element dominujący, który wypiera starsze formy
232
architektoniczne, czy to posiadające charakter ogólno
polski — jak np. chałupa o rozplanowaniu symetrycz
nym z sienią w środku, czy też lokalny — jak zagrody
wydłużone w południowo-wschodniej części woje
wództwa. Z punktu widzenia sztuki ludowej budow
nictwo to wyróżnia się bogatym zdobnictwem, i to
zarówno na terenie woj. białostockiego jak i na obsza
rach późniejszej jego ekspansji (il. 1).
Jak wspomniano, istnieją pewne analogie w dzie
dzinie urządzenia wnętrza na terenach północnozachodnich województwa białostockiego oraz terenach
mazurskich; obszary wschodnie natomiast pozosta
wały pod silnym wpływem ośrodków stolarskich
z okolic Wilna i Grodna, czego dowodem są spoty
kane w okolicach Sokółki {i tam wykonywane) kufry
zdobione drobnym roślinnym wzorem stempelkowym —' analogiczne do tych, które opisał W. Dynowski z terenów leżących na wschód od obecnej naszej
granicy państwowej .
W zakresie umeblowania wnętrza mieszkalnego
występują na terenie Białostocczyzny dość znaczne
różnice. Inaczej bowiem przedstawia się wnętrze
izby w wioskach drobnej szlachty zagrodowej, gdzie
wśród mebli spotykamy rozmaite przykłady sprymitywizowanych i uludowionych mebli stylowych, inaczej
zaś w zacofanych do niedawna wioskach pobrzeża
Puszczy Białowieskiej, gdzie do końca okresu mię
dzywojennego nie dotarły jeszcze kufry czy skrzynie
malowane. Tą właśnie wyraźną różnicą w tempie
rozwoju kulturalnego poszczególnych części woj. bia
łostockiego — tłumaczyć można pozorny anachronizm,
którym jest powstanie w Hajnówce nowego ośrodka
produkcji mebli ludowych (kufrów malowanych w
kwiaty), wówczas gdy na innych terenach wojewódz
twa podobne ośrodki bądź zanikły, bądź też wyraźnie
w tym kierunku zmierzają.
W zdobnictwie wnętrza prócz tkanin, o czym bę
dziemy mówili później, na plan pierwszy wysuwają
4
4
W. Dynowski, Barwne kufry chłopskie
Wileńszczyzny
i Polesia, Wilno 1934.
z okolic
się wycinanki, których najbardziej dojrzałe plastycz
nie formy znajdujemy na obszarze Kurpiowszczyzny.
Jednak i na innych terenach województwa żywa
jest jeszcze 'tradycja wycinanek, z tą jednak różnicą,
że jako element zdobnictwa wnętrza wyszły już one
z użycia, utrzymały się natomiast po dzień dzisiejszy
jako dekoracja gwiazd kolędniczych. Jednym z ostat
nich mistrzów wsehodniopodlaskiej wycinanki był
niedawno zmarły Czerniakiewiez, którego twórczość
zanalizowała przed paru laty M. Przeździecka .
W wioskach prawosławnych, ciągnących się przy
wschodniej granicy województwa, typową dekoracją
wnętrza są wycinane z papieru i malowane w kwia
towe Wzory — zasłony na ikony. Produkcją ich i do
mokrążną sprzedażą zajmują się kobiety z Makówki
koło Narwi. Obrazy treści religijnej, które spotyka
się w chałupach wiejskich, to przeważnie nie posia
dające wartości artystycznej oleodruki. Zdarza się
jednak czasem, że wśród takiej galerii fabrycznych
obrazków można zobaczyć niespodziewanie drzeworyt
czy obraz na szkle .
Natomiast w kościołach katolickich spotyka się
czasem — szczególnie w feretronach — interesujące
obrazy ludowe malowane na papierze rozrzedzoną
farbą olejną, barwne, płaskie, silnie okonturowane,
o dekoracyjnie traktowanych szatach i tle. Obrazy
te, mające swe odpowiedniki na innych terenach
Polski, szczególnie zaś Mazowsza i północnej Mało
polski, są — jak można wnosić z badań M. Przeździedkiej — śladem dawnych wędrówek domokrąż
nych óbraźników, którzy w ub. w. z odległego Skulska
(k. Kruszwicy) docierali w te strony ze swym towarem .
W zdobnictwie wnętrza izby wiejskiej na terenie
Białostocczyzny poważną rolę gra tkanina. W kultu
rze ludowej tego terenu jeszcze pod koniec ub. wieku
ozdobne tkaniny samodziałowe znajdowały zastoso
wanie jako materiały odzieżowe i do dekoracji wnę
trza. Obecnie, w związku z powszechnym zanikiem
tradycyjnych ubiorów ludowych, służą one prawie
wyłącznie do celów dekoracyjnych.
Zagadnienie ludowego tkactwa artystycznego Bia
łostocczyzny zasługuje na szczególną wagę, teren ten
jest bowiem pod tym względem niewątpliwie naj
5
6
7
bogatszy i spotykamy tu najszerszy wachlarz arty
stycznych wyrobów tkackich. Prócz szeroko w Polsce
rozpowszechnionych pasiaków czy kraciaków, w woj.
białostockim występują zróżnicowane tkaniny prze
tykane w postaci sejpaków, czy tzw. tkanin „wileń
skich" czyli „radziuszek", słynnych już na całą Polskę
dywanów dwuosnowowych i mniej znanych tkanin
ażurowych. Z terenów Białostocczyzny tkaniny prze
tykane (tzw. wileńskie) przenikają na sąsiednie te
reny zachodniej Kurpiowszczyzny i Podlasia, czy pół
nocnej Lubelszczyzny. Zagadnienie genezy ludowych
tkanin dekoracyjnych występujących w woj. biało
stockim i na terenach przyległych — nie zostało do
tychczas wyjaśnione, a droga do rozwiązania tego
problemu prowadzi przez żmudne poszukiwania „ro
dowodów" dla każdej grupy tkanin oddzielnie.
Pomijam tu sprawę pasiaków czy kraciaków, któ
rych „autochtonizim" na ziemiach Polski potwierdzają
wykopaliska archeologiczne, szczególną uwagę nato
miast należy zwrócić na tkaniny przetykane i dwuos nowo we.
„Dywany" przetykane typu tzw. tkanin wileńskich
czyli „radziuszek" posiadają odpowiedniki na szero
kich obszaradh Europy zachodniej (Niemcy) i północ
nej (Skandynawia) , jak również na mniej odleg
łych terenach Litwy, Białorusi czy północno-wschod
niej Ukrainy (Polesie). Produkcja tego rodzaju tkanin
pod względem technicznym nie jest nadmiernie
skomplikowana, charakter zaś wzoru, podyktowany
względami technicznymi, jest ogólnie biorąc dość po
dobny, można by więc oczywiście występowanie ich
na różnych terenach wyjaśniać na zasadzie konwer
gencji, wydaje się jednak, że stosunkowo zwarty i lo
gicznie ukształtowany zasięg geograficzny wspomnia8
5
M. Przeździecka, Szymon Czerniakiewiez —
podlaski wycinankarz ludowy, „Polska Sztuka Ludo
wa", 1957, nr 1, s. 33.
M. Przeździecka, Zabytki plastyki ludowej na
Podlasiu Wschodnim, „Pol. Szt. Lud.", 1956, nr 4—5,
s. 219—228.
M. Przeździecka, Na tropach skulskich
ochweśników, „Pol. Szt. Lud.", 1957, nr 4, s. 252.
E. Walterstrof, Svenska vavnodstehniker och
mónstertyper, Sztockholim 1940, s. 161.
6
7
8
II. 3. Siwak. Chrzanów, pow. Sokołów Podl. II. 4. Ładyszka siwak. Kleszczele, pow. Bielsk Podl. II. 5. Dzieżka
(wypał szary). Studziany Las, .pow. Suwałki.
4
U. 6'. Tkanina. Kamionne, okolice Rokitna. Repr. z: Materiali z Etnografii ta Mistectvoznavstva, Zeszyt II,
Kijów 1956, s. 52. II. 7. Tkanina, wzór w „krokwie". Wyk. przed 1939 r. Maria Busko, Wyryki, pow. Włodawa.
nych tkanin uzasadnia raczej przypuszczenie, że ma
my tu do czynienia z przerzutem pewnych umiejęt
ności tkackich, które z zachodniej Europy przenie
sione zostały w kierunku północnym i wschodnim.
Ciekawym przyczynkiem wskazującym drogę, którą
interesująca nas tu technika i wzory mogły przedostać
się do ludu, jest drukowana w tym numerze praca
M. Matusek. Wysunięte przez autorkę przypuszczenie
co do rzemieślniczego pochodzenia ludowych „dywa
nów przetykanych" jest tym bardziej prawdopodob
ne, że podobną drogą przyszła, a następnie rozpo
wszechniła się w tych stronach np. technika batikowych druków na płótnie, która do kultury ludowej
omawianych tu terenów wniesiona została przez rzemieśHników-farbiarzy, w zachodnioeuropejskim opraco
waniu technologicznym i z tamtejszym przeważnie ze
społem motywów zdobniczych — wypierając starsze,
prymitywne sposoby farbowania wzorzystego .
Jeszcze bardziej tajemniczo przedstawia się spra
wa wspomnianych wyżej ludowych tkanin dwuosno
wowych. Na ich genezę istnieje kilka poglądów (oma
wia je A. Wojciechowski ) , z których jedne przy
pisują im pochodzenie skandynawskie (Konrad Hahm),
inne starają się je powiązać z wspominanymi w
X V I w. „tapetia Masovitica" (kobierce mazowieckie),
względnie z produkcją manufaktur dworskich (T. Mań
kowski), do czego przybywa obecnie nowa hipoteza
A. Nahlilka o wschodnim — ruskim pochodzeniu tka
nin dwuosnowowych. Dziś przedwcześnie byłoby prze
sądzać słuszność któregokolwiek z wspomnianych wy
żej poglądów. Wydaje się jednak, że przerzucanie po
czątków produkcji podlaskich dywanów dwuosnowo
wych zbyt daleko w głąb czasów historycznych nie
da się utrzymać, skoro prowadzone w ostatnich cza
9
ln
u
134
sach na terenie Białostocczyzny i przyległych obszarów
woj. białostockiego badania ludowego tkactwa dwuosnowowego coraz wyraźniej stwierdzają jego względ
ną młodość i wskazują na związek z pracowniami
zawodowych tkaczy, którzy na tych terenach w ub.
wieku wyrabiali dywany dwuosnowowe .
Należy
przypuszczać, że sprawę genezy i rozwoju tkanin
dwuosnowowych na terenie Białostocczyzny i obsza
rach przyległych wyjaśni raczej skrupulatna analiza
wzorów występujących w tej grupie tkanin ludowych,
podjęta na możliwie szerokim tle porównawczym.
O ile tkactwo ludowe (pomijając niekorzystne
zmiany, jakie zachodzą tu w zakresie wzornictwa)
posiada w kulturze ludowej woj. białostockiego po
zycję dosyć jeszcze mocną i nie wykazującą zbyt
wyraźnych tendencji do regresji, o tyle garncarstwo
tamtejsze — podobnie jak i na innych terenach
Polski — wyraźnie kurczy się i zamiera. Dotyczy to
nie tylko liczebności ośrodków garncarskich
czy
przypadającej na poszczególny ośrodek ilości kół garn
carskich, ale i rodzaju produkcji, która ubożeje za
równo w zakresie różnorodności wykonywanych form
(np. zanik dwojaków), jak i stosowanych technik,
szczególnie zaś zdobniczych. Zaniechano np. tzw.
12
13
9
R. Reinfuss, Polskie ludowe druki na płótnie,
Warszawa 1953, s. 17.
R. Reinfuss, Przyczynki do badań nad ludowym
farbiarstwem i drukarstwem tkanin w woj. biało
stockim, „Pol. Szt. Lud.", 1954, nr 5, s. 315.
A. Wojciechowski, Dwuosnowowe tkaniny bia
łostockie, „Pol. Szt. Lud.", 1950, nr 7—12, s. 107 i nast.
Z. Cieśla-Reinfussowa, Brańskie dywany dwu
osnowowe, „Pol. Szt. Lud.", 1957, nr 2, s. 107.
Z. Głowa, Materiały do mapy ośrodków garn
carskich w Polsce, „Pol. Szt. Lud.", 1956, nr 2, s. 115.
10
11
12
13
MMMMMM
II. 8. Zagroda wydłużona. Dołhobrody,
pow.
Włodawa. II. 9. Haft przewlekany na rękawie
koszuli. Zaliszcze, pow. Włodawa. II. 10. Perebory tkane na krosnach (fragm.). Zeszczynka,
pow. Włodawa.
czy woj. białostockie z sąsiednim woj. lubelskim,
które w swej części północnej ma również silne po
wiązania z terenami położonymi na wschód od Bugu.
Dla przykładu wspomnieć tu można o niektórych ty
pach budynków występujących we wschodniej części
pow. włodawskiego (il. 8). czy o „peretykach" i „pereborach" (il. 9) sięgających od wschodu niemal po
Parczew; te właśnie, choć ostatnio wykonywane były
na warsztacie tkackim (il. 10), genetycznie wiążą się
najprawdopodobniej z ręcznymi
„nawołokanjami"
spotykanymi po drugiej stronie granicy, w okolicy
Kobrynia i Drohiczyna poleskiego (il. 11) .
Droga z biegiem Bugu, którą osadnictwo ruskie
posuwało się w średniowieczu na tereny pograniczne
między dzisiejszymi woj. białostockim i lubelskim,
znalazła swoje odbicie również w pewnych powiąza
niach kulturowych tych obszarów z terenami ukraiń
skimi wysuniętymi bardziej w kierunku południowym,
a mianowicie z Wołyniem i Podolem. Wpływy z tych
terenów, które na interesujące nas obszary południo
wej Białostocczyzny i przyległej Lubelszczyzny do
cierały już tylko słabym echem, wyraźniej manife
stowały się w kulturze ludności ukraińskiej zamiesz
kującej południowo-wschodnią część woj. lubelskiego
i wschodnie połacie woj. rzeszowskiego. W ten spo
sób jedno z podstawowych zagadnień etnograficznych
woj. białostockiego, którym jest problem kształto
wania się kultury ludowej wzdłuż pogranicza polskoruskiego, jest problemem wspólnym dla wszystkich
trzech wschodnich województw.
16
II. 11. Haft czerwony na fartuszku. Okolice
Drohiczyna na Polesiu. Repr. z: H. Schrammówna „Sztuka ludowa...", Wilno 1939, ryc. 39.
„białej roboty", tj. produkowanej kiedyś w Sejnach
ceramiki o barwnie malowanym wzorze na białej
polewie. Zamierają ośrodki garncarskie posługujące
się prymitywnymi metodami produkcji , niektóre
zaś ośrodki, obok kurczącego się z roku na rok wy
robu siwaków zdobionych pięknie ornamentem gła
dzonym, zaczynają wykonywać ubogą pod względem
artystycznym czerwoną ceramikę glazurowaną. Cera
mika siwa, która na terenie Polski wyraźnie cofa się
W kierunku wschodnim, utrzymując się przede wszyst
kim na terenie trzech województw nadgranicznych:
białostockiego, lubelskiego i rzeszowskiego, szczególnie
w zakresie form wykazuje niejednokrotnie znaczne
odchylenia od tych, które pospolicie spotykamy w
polskim garncarstwie ludowym (ii. 3—5). Być może
genezy tych różnic szukać należy w oddziaływaniu
wpływów przenikających z terenów wschodnich —
białoruskich czy ukraińskich, gdzie dłużej utrzymały
się prymitywne sposoby produkcji garncarskiej ,
bardziej sprzyjające tworzeniu się indywidualnych
odmian W kształtowaniu formy niż przy toczeniu na
czyń na szybkoobrotowym kręgu garncarskim, t j .
sposobie, który prowadzi do ujednolicenia kształtów.
Z przedstawionych tu w sposób przykładowy kilku
zagadnień zaczerpniętych z różnych dziedzin trady
cyjnej kultury ludowej Białostocczyzny — widać,
jak bardzo tereny te związane są pod względem
problematyki etnograficznej z obszarami położonymi
na północ i wschód od naszej granicy państwowej,
w szczególności zaś z Białorusią i Polesiem (II. 6, 7).
Cały szereg zagadnień z różnych dziedzin kultury
ludowej (architektura, tkactwo, ceramika i inne) łą
14
15
Opracowanie tego tak ważnego z punktu widzenia
polskiej etnografii zagadnienia wymaga skoncentro
wanego wysiłku badawczego, zmierzającego ku moż
liwie pełnej rejestracji zjawisk kultury ludowej
wzdłuż pogranicza wschodniego od północnej Suwal
szczyzny po Karpaty, przy równoczesnej konfrontacji
zgromadzonych materiałów z tym, co przynoszą ba
dania etnograficzne podejmowane na innych terenach
Polski (szczególnie Małopolski i Mazowsza), jak rów
nież na Litwie, Białorusi i Ukrainie. Ten ostatni po
stulat wymaga nawiązania względnie zacieśnienia
współpracy z etnografią radziecką, która w ciągu
ostatnich lat prowadziła intensywne badania tere
nowe zarówno na obszarze należących do Związku
Radzieckiego krajów bałtyckich, jak również w sąsia
dujących z Polską od wschodu rejonach Białorusi
i Polesia czy zachodniej Ukrainy. Wyniki tych badań,
publikowane w wydawnictwach radzieckich, dostar
czają sporo cennych materiałów porównawczych,
które będą miały duże znaczenie przy rekonstrukcji
i interpretacji procesów kulturowych zachodzących
na naszych terenach pogranicznych.
u E Fryś, Ośrodek garncarski w Studzianym Le
sie, „Pol. Szt. Lud.", 1959, nr 4, s. 246.
W. Hołubowicz, Garncarstwo wiejskie zachod
nich terenów Białorusi, Toruń 1950, s. 189—196.
J. Orynżyna, Przemysł ludowy w Polsce, War
szawa 1938, s. 81.
15
16
Fot.: Stefan Deptuszewski — il. 4, Jan Swiderski
il. 1—3, 5—11.
