7e5af3a2a6968f766466289e76fa1364.pdf
Media
Part of Chłopi - budowniczymi kościołów drewnianych / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1973 t.27 z.2
- extracted text
-
I I . 1. Kościół drewniany w Trzemeśni, pow. Myślenice. Elewacja północna.
Roman Reinfuss
CHŁOPI - BUDOWNICZYMI KOŚCIOŁÓW DREWNIANYCH
Niejednokrotnie wysuwane są wątpliwości czy wiejskie
kościoły drewniane m o ż n a u w a ż a ć za dzieła budownictwa
ludowego skoro z a r ó w n o w ogólnym k s z t a ł t o w a n i u b r y ł y
j a k i w sposobie traktowania detalu architektonicznego
w y k a z u j ą one daleko idące związki z budownictwem sty
lowych, kościołów murowanych. K i m b y l i budowniczowie
wiejskich drewnianych kościołów ? Czy b y l i to sprowadzani
z miast mistrzowie cechowi, czy cieślo wiejscy, ci sami,
k t ó r z y stawiali c h a ł u p y dla chłopów ?
Za pierwszymi p r z e m a w i a ł a b y „znajomość reguł po
dyktowanych przez organizacje cechowe i wymogi kościel
ne",
za drugimi pewna dowolność polegająca głównie
na mniej rygorystycznym traktowaniu
zaczerpniętego
z wzorów stylowych detalu architektonicznego.
Nie ulega wątpliwości, że umiejętność stawiania drew
nianych budowli sakralnych n a w i ą z u j ą c y c h w swym kształ
cie i dekoracji do stylów historycznych, wywodzi się gene
tycznie z miejskiego rzemiosła cechowego. Podobnie jednak
j a k t o miało miejsce w wielu innych dziedzinach sztuki
ludowej, zdolniejsze jednostki spośród rzemieślników wiej
skich p r z e c h w y t y w a ł y umiejętności i wzory prezentowane
przez rzemiosło cechowe i u p r a w i a ł y je j u ż w sposób samo
dzielny p r z e k a z u j ą c nabyte doświadczenie swym n a s t ę p c o m
r e k r u t u j ą c y m się z własnego wiejskiego środowiska. W ton
sposób wzbogacało się o nowe artystyczne treści wiejskie
rzemiosło stolarskie, garncarskie, czy kowalskie i w ten sam
sposób doskonalili się wiejscy cieśle, k t ó r z y w y k a z u j ą c
często bardzo wysoki poziom s p r a w n o ś c i zawodowej z łat
wością przyswajali sobie wzory czerpane z architektury
stylowej. Świadczą o t y m różne elementy w y s t ę p u j ą c e
w budownictwie l u d o w y m j a k np. gotyckie n a d p r o ż a
w kształcie „oślego grzbietu" w y s t ę p u j ą c e niekiedy w spich
1
lerzach wiejskich, ale w y w o d z ą c e się z budownictwa renesan
sowego, ozdobne oddrzwia zwieńczono ł u k i e m , spotykane
często w Polsce p o ł u d n i o w e j , czy nadokienniki w c h a ł u p a c h
orawskich n a ś l a d u j ą c e w formie szczytowe zakończenia
barokowych o ł t a r z y .
Mistrzostwo z j a k i m cieśle wiejscy r a d z ą sobie z t r u d
n y m i a często n o w y m i dla nich problemami b u d o w l a n y m i
pozwala p r z y p u s z c z a ć , że i w przeszłości nie cofali się o n i
przed przyjmowaniem z a m ó w i e ń w y k r a c z a j ą c y c h poza
codzienną p r a k t y k ę wiejskiego rzemieślnika. Nie ulega
wątpliwości, że znaczna część (jeśli nie większość) zacho
wanych do dziś wiejskich drewnianych kościołów jest ich
dziełem, zwłaszcza, że przecież bardziej uzdolnione jednostki
spośród wiejskich budarzy m o g ł y wręcz specjalizować się w
drewnianym budownictwie sakralnynj.
Postawione na wstępie zagadnienie: k i m b y l i budow
niczowie wiejskich kościołów drewnianych nie jest ł a t w e
do rozstrzygnięcia, ponieważ m a t e r i a ł y źródłowe d o t y c z ą c e
budowy interesujących nas t u wiejskich kościołów są nad
wyraz ubogie. Czasem zdarza się wprawdzie znaleźć w nich
imię czy nazwisko budowniczego, p r z e w a ż n i e jednak bez
bliższych danych k t ó r e b y pozwoliły ustalić czy b y ł to
miejski majster cechowy, czy prosty cieśla wiejski. Z t y c h
właśnie względów s ł u s z n y m wydaje się publikowanie
wszelkich m a t e r i a ł ó w , k t ó r e m ó w i ł y b y coś więcej na temat
społecznej przynależności budowniczych wiejskich
ko
ściołów drewnianych oraz w a r u n k ó w w jakich p o w s t a w a ł y
ich dzieła.
W I I tomie wydanej przed p a r u l a t y „Monografii
powiatu m y ś l e n i c k i e g o " pisze M . Kornecki o przebudowie
X V T - t o wiecznego kościoła drewnianego w Skomielnej
Białej. W e d ł u g m a t e r i a ł ó w źródłowych dokonali jej w 1773 r.
67
II» 2. Kościół drewniany w Zakliczynie, pow. Myślenice. I I . 3. R z u t y poziome kościołów: a) w Zakliczynie b) w T r z e m e ś n i ,
wg szkiców v. archiwum Konserwatora Wojewódzkiego w Krakowie.
cieśle: J ó z e f P a ś i Stanisław Kiszka, p r a c u j ą c y pod kie
runkiem miejscowego majstra Antoniego Wacławika. N a
podstawie dostrzeżonych analogii formalnych autor przy
puszcza, że ten sam zespół ciesielski działał również przy
remontach i u z u p e ł n i e n i a c h kościołów w Rabce i w Cha
bówce na górze Obidowej. Mielibyśmy t u więc p r z y k ł a d
wiejskiej ekipy wykonującej remonty kościołów drewnia
nych, ale czy t y l k o r e m o n t ó w ? Odpowiedź na to pytanie
daje u ż y c z o n y m i przez ludowego rzeźbiarza i gawędziarza
W ł a d y s ł a w a G ó r k ę odpis zaginionego już dokumentu
dokonany przez jego brata-historyka z a k t ó w parafialnych
Kościoła w Trzemeśni (pow. Myślenice).
Odpis ten, k t ó r e g o oryginał podobno zaginął, zasługuje
na to, aby go na t y m miejscu o p u b l i k o w a ć w całości;
2
„Między Wielmożną I m c i ą P a n i ą H o n o r a t ą Wielowieyską Starościną B ł ę d o w s k ą D ó b r wsi Trzemeszny Dzie
dziczką z jedney, a Pracowitym A n t o n i m W a c ł a w i k i e m
ze wsi Skomielny Klucza Rabskiego I . W . I m c . P. Wiełopolskiey S t a r o ś c i n y L a n c k o r o ń s k i o y z drugiey Strony
Staie K o n t r a k t o postawienie Kościoła w Trzemeszny
w nizey opisany Sposób takowy.
Iz pomicniony A n t o n i W a c ł a w i k podeymuje się Kościół
w Trzemeszny z Drzwiami, Chorem, Z a k r y s t y ą , S y g n a t u r k ą ,
Dachem, podłogą ł a w k a m i podsiebitką у Obiciem z wierzchu
w koło tarcicami, Swoiemi ludźmi bez Zadney Dworskiey
pomocy postawić у w y b u d o w a ć .
Zaś W i e l m o ż n a I M c Pani Starościna Błędowska Drze
wa, g o n t ó w , gwoździ podług potrzeby wielkości i ilości
z L a s s ó w swoich Trzemeskich d o d a ć у na płac Kościelny
dostawić przyobiecuie.
Za k t ó r ą to r o b o t ę podług ugody z t y m ż e W a c ł a w i k i e m
uczyniono Złotych Polskich D w a t y s i ą c e Trzysta, W ó d k i
ordynaryiney garcy trzydzieści, ż y t a Dobczyckiey m i a r y
Korey pięć, Piwa Beczek pięć, W i e l m o ż n a I M c Pani Staro-
I I . 4. WK мх kościoła w Trzemeśni, pow. Myślenice
ścina wypłacić у d a ć deklaruie, a I M C X Pleban Trzemeski
Słoniny połciow dwa dla Magistra у podmagistrzego co
dziennie przy robocie p o r c y ą wódki у Obiad dla t y c h ż e
d a ć przyrzeka.
A pomieniony Magister A n t o n i W a c ł a w i k roboty
nieustannie pilnować iak naydokladniey Drzewa wszystkie
O b r a b i a ć у z a k ł a d a ć , a to podług F o r m y i Abryssu Kościoła
Zakliczyńskiego dobrze у fondamentalnie postawić obowiązuie się.
W niedotrzymaniu zaś tego k o n t r a k t u , lub gdyby co
przez niedopilnowanie Magistra źle było zrobiono, albo
zepsute, szkody k t ó r a b y b y ł a w Drzewie n a d g r o d z i ć у po
dług woli Dworskiey p o p r a w i ć , pod d o b r o w o l n ą k a r ą pięciu
set grzywien do Kościoła Trzemeskiego wzmiankowany
A n t o n i Wacławik przyrzeka. Co wszystko Strony Obydwie
z s t r z y m a ć у zysścić p r z y o b i e c u i ą у na to r ę k a m i w ł a s n e m i
p o d p i s u j ą się.
Działo się w Trzemeszny Dnia 6 Maja 1780 R o k u "
Przytoczony tekst umowy potwierdza nasze poprzednie
d o m y s ł y . W y s t ę p u j e w niej chłop p a ń s z c z y ź n i a n y , miesz
kaniec górskiej wioski, k t ó r y przy pomocy „swoich ł u d z i "
czyli pomocników, bez jakiejkolwiek pomocy dworu (z w y
j ą t k i e m dostarczenia m a t e r i a ł ó w budowlanych) podej
muje się za u m ó w i o n y m wynagrodzeniem w y b u d o w a ć
kościół według wskazanego m u wzoru.
Obydwa kościoły zachowały się do dnia dzisiejszego.
M o ż e m y więc p o r ó w n a ć je ze sobą. i osądzić w j a k i sposób
wiejski cieśla b ę d ą c y równocześnie przedsiębiorcą budowla
n y m wywiązał się z powierzonego zadania..
Zacznijmy od p o r ó w n a n i a „ a b r y s ó w " (Ił. 3). N a
pierwszy rzut oka uderza nas icli zasadnicze p o d o b i e ń s t w o .
Obydwa kościoły są orientowane, m a j ą prezbiteria w y d ł u
żono, z a m k n i ę t e wiełobocznie z w y b u d o w a n ą przy ścianie
północnej z a k r y s t i ą . N a w y są szersze od prezbiterium,
jedna — kwadratowa (Trzemośnia) druga — zbliżona do
kwadratu (Zakliczyn) z k r u c h t ą przy ścianie południowej
i wieżą od strony zachodniej. Kościoły są więc w swych
rzutach poziomych zbliżone z t y m , że w kościele z Trze
meśni wyróżnia się swymi d u ż y m i rozmiarami zarys k r u c h t y ,
k t ó r a jesti jednak nowsza i została prawdopodobnie wznie
siona na miejscu dawnej w czasie przebudowy kościoła
przeprowadzonej w X I X w. W y m i a r y r z u t u j a k w i d a ć
z poniższego zestawienia nie są jednakowe:
3
Nawa
długość
szerokość
Zakliczyn
Trzemeśnia
12.40
10.00
11.43
10.00
Prezbiterium
długość
szerokość
9.55
8.00
8.50
6.00
W y n i k a z tego, że kościół w Trzemeśni jest w swych pod
stawowych elementach (nawa. prezbiterium) mniejszy,
szczególnie zwraca t u u w a g ę znaczne zwężenie prezbiterium
przy jednoczesnym zachowaniu jego długości prawie takiej
samej jak w kościele z Zakliczyna.
W bryle kościoła zakliczyńskiego elementem dominu
j ą c y m jest nawa n a k r y t a dwuspadowym dachem gontowym
z b a r o k o w ą s y g n a t u r k ą na kalenicy ( I I . 2). Nieco niższy jest
dach osłaniający prezbiterium. Mniej więcej poziomu jego
kalenicy sięga szczyt wieży o ścianach nachylonych posia
dającej nadwieszoną izbicę z niskim czterospadowym da
chem o podstawie kwadratowej. K r u c h t a i zakrystia na
k r y t e są osobnymi daszkami dwuspadowymi z okapom
przy ścianie szczytowej.
W kościele w Trzemeśni wicloboczno prezbiterium jest
również niższe od nawy (11. 1) co powoduje że układ kalenic
obydwu dachów jest dwupoziomowy podobnie jak w Zakli
czynie. Elementom d o m i n u j ą c y m nad całością b u d y n k u
jest w Trzemeśni wieża o ścianach nachylonych, z p o z o r n ą
69
1
izbicą n a k r y t ą niskim daszkiem p r z e c h o d z ą c y m w sześcioboczny kopulasty helm z l a t a r n i ą z a k o ń c z o n ą s m u k ł ą
k o p u ł k ą ( I I . 4). W elewacjach bocznych b u d y n k u od po
ł u d n i a w y b i j a się p o t ę ż n y masyw piętrowej k r u c h t y z ka
p l i c ą : od północy zaś, przy ścianie prezbiterium — również
p i ę t r o w a zakrystia p o s i a d a j ą c a na p i ę t e r k u skarbczyk
względnie lożę k o l a t o r s k ą , na co w s k a z y w a ł y b y arkada
w ścianie prezbiterium.
Jak w i d a ć z powyższego kościoły w Zakliczynie i w Trze
m e ś n i s ą bardzo do siebie podobne, jeśli chodzi o ,,abrys"
czyli rzut poziomy, różnią się natomiast szczegółami ele
wacji bocznych i k s z t a ł t a m i wież. Chodzi t u głównie o pię
trowo p r z y b u d ó w k i , któro w y s t ę p u j ą w kościele w Trze
m e ś n i , a k t ó r y c h w tej postaci nie ma w Zakliczynie. Wspom
niano już poprzednio, żo kruchta przy południowej ścianie
kościoła w T r z e m e ś n i jest wynikiem XIX-wiecznej przebu
dowy. Nio wiadomo jednak czy i poprzednia kruchta, choć
zapewne mniejsza w swym rzucie poziomym, nie b y ł a
również p i ę t r o w a skoro p i ę t e r k o nad z a k r y s t i ą budowane
b y ł o współcześnie z prezbiterium i n a w ą . N a l e ż y podkreślić,
że piętrowe zakrystie w wiejskich kościołach drewnianych
nie należą do rzadkości. Spotykamy je również w kościele
w niezbyt odległych Raciechowicach
przebudowanym
w 1720 r . , w Spytkowicach wzniesionym w 1758 r. czy
w Wiśniowej p o c h o d z ą c y m z 1730 r.
Bardziej istotne różnice, zmieniające sylwety p o r ó w n y
wanych b u d y n k ó w stanowią, wieże. W i e m y jednak, że
wieża kościoła z Zakliczyna pochodzi dopiero z X I X w . ' n i e
m o g ł a więc b y ć wzorem dla W a c ł a w i k a . Nasuwa się natomiast
pytanie czy wieża kościoła w Trzemeśni ( I I . 4) budowana
b y ł a równocześnie z r e s z t ą b u d y n k u . Wydaje się że nie.
W przytoczonym powyżej tekście u m o w y wymieniono
zostało szczegółowo co ma wejść w skład r o b ó t przy bu
dowie kościoła. Jest t a m więc mowa o drzwiach, chórze,
zakrystii, sygnaturce, podłodze, ławkach,
podsiebitce,
obiciu ścian po wierzchu tarcicami, t y l k o o wieży nie ma
ani słowa. Trudno p r z y p u ś c i ć , aby przy t a k d o k ł a d n y m
wyliczeniu, zapomniano o t a k istotnym i reprezentacyjnym
elemencie j a k i m w b u d y n k u kościelnym jest wieża. Kaczej
należy sądzić, że inwestorka nic p r z e w i d y w a ł a wieży,
zwłaszcza, że nie p o s i a d a ł jej wówczas kościół w Zakliczynie.
W y n i k a ł o b y z tego, żo wieża kościoła w Trzemeśni jest
dobudowana później w czasie przebudowy kościoła, k t ó r a
b y ć m o ż e o d b y ł a się pod koniec pierwszej ćwierci X I X w.,
skoro w e d ł u g Słownika Geograficznego w 1824 r. o d b y ł a się,
konsekracja tego kościoła.
4
5
7
G d y b y ś m y wyłączyli z naszych rozważali wioże, k t ó r e
w obydwu kościołach nie s ą współczesne z r e s z t ą b u d y n k ó w
i przyjęli, że p i ę t r o w a kruchta w kościele z T r z e m e ś n i jest
t e ż w y n i k i e m późniejszej przebudowy okazałoby się, żo
W a c ł a w i k dość wiernie choć nie rygorystycznie t r z y m a ł się
wzoru wskazanego w umowie. P o m i n ą w s z y zwężenie prez
biterium, j e d y n ą i s t o t n ą różnicą b y ł o b y p i ę t e r k o nad za
k r y s t i ą w kościele w T r z e m e ś n i . Element ten mógł budow
niczy zapożyczyć z i n n y c h wcześniej j u ż istniejących
kościołów (Raciechowice, Wiśniowa, Spytkowice) z t3'm
t y l k o , że pomieszczenie służące t a m jako skarbczyk tutaj
wykorzystane zostało jako loża k o l a t o r s k ą .
M o ż n a b y z a s t a n a w i a ć się jeszcze dlaczego jako wzór
mającego się b u d o w a ć kościoła w y b r a ł a s t a r o ś c i n a Wielowieyska właśnie kościół w Zaldiczynie skoro w okolicy
było więcej kościołów drewnianych i to nawet o ciekawszej
architekturze. Kościół w Zakliczynie b}'ł bardziej oddalony
od T r z e m e ś n i niż inne do dziś zachowane w okolicy kościoły
drewniane, nie leżał w obrębie d ó b r należących do Wielowieyskich, nie wyróżniał się bogactwem swej architektury.
Wydaje się, że j e d y n ą racją, k t ó r a mogła o jego wyborze
z a d e c y d o w a ć b y ł fakt, że b y ł now}', g d y ż zbudowany został
6 względnie 7 l a t wcześniej niż zawarta została umowa
m i ę d z y starościną a Waclawikiem. M a ł a różnica czasu
zachodząca m i ę d z y datami budowy o b y d w u kościołów,
niezbyt jasne m o t y w y w y b o r u kościoła w Zakliczynie jako
wzoru n a s u w a j ą pytanie, k t ó r e g o przy obecnym stanie
źródeł nie j e s t e ś m y w stanie r o z s t r z y g n ą ć , czy przypadkiem
i kościoła w Zakliczynie również nie b u d o w a ł A n t o n i
W a c ł a w i k . Gdyby tak było istotnie, sprawa powołania się
w kontrakcie budowy na wcześniejszą realizację tego samego
budowniczego z n a l a z ł a b y pełne uzasadnienie. Prawdopodo
b i e ń s t w o takiego wyjaśnienia jest t y m większe, że kościół
w Zakliczynie fundował miejscowy proboszcz wraz z para
f i a n a m i a więc inwestorzy o skromnych możliwościach
finansowych, t y m chętniej k o r z y s t a j ą c y z tańszego od
cechowego — rzemieślnika wiejskiego.
8
P o r z u ć m y jednak przypuszczenia i d o m y s ł y . N a j w a ż
niejszym dla nas jest fakt, że dzięki publikowanemu t u
odpisowi u m o w y i możliwości p o r ó w n a n i a d w u zachowa
nych do dziś z a b y t k ó w mogliśmy nieco dokładniej wejrzeć
w to, j a k o d b y w a ł a się budowa kościołów drewnianych
wykonywana przez wiejskich cieśli i j a k i b y ł ich stosunek
do wzorów wskazywanych i m przoz inwestorów. Zoba
czyliśmy zespół, w pewnym sensie wyspecjalizowany w ro
botach kościelnych złożony z chłopów, działających pod
kierunkiem swego bardziej widać uzdolnionego i życiowo
wyrobionego kolegi, w y s t ę p u j ą c e g o równocześnie w r o l i
przedsiębiorcy budowlanego. Przypadek zrządził, że właśnie
p o s t a ć Antoniego W a c ł a w i k a i jego działalność nieco w y
raźniej zarysowuje się w świetle istniejących źródeł histo
rycznych. Podobnych „ W a c ł a w i k ó w " , k t ó r z y budowali
wiejskie kościoły było więcej i przede wszystkim oni działali
na wsi, ich dziełem s ą drewniane, kościoły, cerkwie i kaplice,
k t ó r e do dziś s t a n o w i ą istotny element naszego wiejskiego
krajobrazu, s ą przedmiotem troskliwej opieki konserwa
torskiej i źródłem zainteresowania z a r ó w n o etnografów
j a k i h i s t o r y k ó w sztuki.
PRZYPISY
1
M . Kornecki, Zabytki sztuki. W praoy zbiorowej
„Monografia powiatu m y ś l e n i c k i e g o " , K r a k ó w 1970, t . I I ,
s.295.
2 J.w.,s.299.
5 „ K a t a l o g Z a b y t k ó w Sztuki w Polsce", t . I . Woje
wództwo krakowskie, z.9. K . K u t r z e b i a n k a : Powiat
myśle
nicki, Warszawa 1951,s.29.
M . Kornecki, op. cit., s.302.
5 T a m ż e , s.300.
« K . Kutrzebianka, op. cit., s.29.
i „Słownik Geograficzny K r ó l e s t w a Polskiego i I n n y c h
K r a j ó w Słowiańskich". Pod red. B . Chlebowskiego, War
szawa 1892, t . X I I , s.566.
W „ K a t a l o g u z a b y t k ó w powiatu m y ś l e n i c k i e g o "
(s.29), jak również w pracy M . Korneckiego (op. cit., s.301)
podana jest jako data budowy kościoła w Zakliczynie —
r. 1773, natomiast w „Słowniku Geograficznym" ( t . X I V ,
s.296) czytamy, że „teraźniejszy kościół drewniany (w Zak
liczynie R R ) z b u d o w a ł w r. 1774 proboszcz Wojciech
Brandysiewicz przy pomocy parafian".
4
8
Fot. M. Kornecki — il. 1, 4; J . Kubienia — il. 2. R y s . autor.
70
