8b9ac72e901b9caa4ae1c5c909a2563d.pdf

Media

Part of Udział Polaków w poznawaniu Syberii w XVII wieku na tle staropolskich wiadomości o ludach Rosji / ETNOGRAFIA POLSKA 1979 t.23 z.1

extracted text
„Etnografia P o l s k a " , t. X X I I I z. 1
I S S N 0071-1861

ANTONI

KUCZYŃSKI

UDZIAŁ POLAKÓW W P O Z N A W A N I U SYBERII W X V I I W I E K U
N A T L E S T A R O P O L S K I C H WIADOMOŚCI O L U D A C H ROSJI
miło j e s t o b c o w a ć z społeczeń­
s t w e m p r z o d k ó w , uprzytomniać w p a ­
mięci d a w n y c h m ę ż ó w c z y n y i m o w y ,
i zastanawiać się z u w a g ą n a d w i e l ­
k i m i dzieły"

„Wiadomo, że znajomość

dziejów

dawnych

i spraw

tak domowych

Jan

Długosz

jako

i po­

s t r o n n y c h , u mędrców p o c z y t a n a

z a matkę cnoty i mistrzynię życia, n i e m n i e j s z e

jak

przynosi

filozofia

szlachetne

rodzajowi

serca

ludzkiemu

zapala

żądzą

sławy

korzyści [...]

nieśmiertelnej;

O n a ludzkie, a

miło

jest

z społeczeństwem przodków, uprzytomniać w pamięci d a w n y c h

zwłaszcza

bowiem

obcować

mężów c z y n y i m o ­

w y i zastanawiać się z u w a g ą n a d w i e l k i m i dzieły".

W t e n sposób przed 500 l a t y J a n Długosz w swych, z n a k o m i t y c h
Dziejach
polskich podkreślił społeczne znaczenie h i s t o r i i w świadomości
narodowej. Minęło o d tego m o m e n t u parę stuleci, w których różnie
kształtowały się dzieje Polski, aż do ponad stuletniej u t r a t y państwo­
wości. W t y m właśnie czasie wiedza historyczna odegrała rzeczywiście
skuteczną przeciwwagę d l a wynaradawiającej p o l i t y k i zaborców . A l e
h i s t o r i a n a r o d u to n i e t y l k o s p r a w y kształtowania się państwowości oraz
społecznych i gospodarczych przemian. Jest nią również sprawa k u l t u ­
rotwórczej r o l i danego n a r o d u i jego wkładu do k u l t u r y ogólnoludzkiej.
O i l e pierwsza z t y c h spraw t k w i w świadomości współczesnego społe­
czeństwa z b y t mocno, o t y l e d r u g a przedstawia się znacznie słabiej. M ó ­
w i o n o i pisano o t y m szeroko w R o k u N a u k i Polskiej (1973), podkreśla­
jąc że jego obchody
1

„[...]

obok

przynieść w
roli

nauki

tradycji

oddania

efekcie

i uczonych

naukowej

hołdu

wielkim

umocnienie
w

w

w

rocznicom

świadomości

historii narodu

dziejach

narodu

[...]
ma

i

wybitnym

narodowej

uświadomienie
wielkie

uczonym

przekonania
historycznej

znaczenie

dla

powinny
o

ważnej
ciągłości

kształtowania

świadomości i m o t y w a c j i młodego p o k o l e n i a " .
2

'S.

K i e n i e w i c z ,

Nauki

historyczne

i świadomość

narodowa

— wczoraj,

dziś

i j u t r o , „Kultura", 5 l i s t o p a d 1975, s. 4.
2

R. J e z i e r s k i ,

1973, s. 68.

Partyjne

zadania

w Roku

Nauki

Polskiej,

„Nowe Drogi", 2:

120

ANTONI

KUCZYŃSKI

Mówiąc o t e j ciągłości t r a d y c j i n a u k o w e j należy podkreślić, j a k waż­
n y m elementem był rozwój n a u k i polskiej w epoce zaborów i j a k w i e l e
w y b i t n y c h Polaków pracując n a n i w i e n a u k i przynosiło korzyści t y m
społeczeństwom, wśród których wypadało i m żyć. Jest to zjawisko spe­
cyficzne i t r u d n o o podobny przykład w dziejach całej n a u k i światowej.
Pomijając inne obszary świata podkreślić należy, że t e n rodzaj działal­
ności n a u k o w e j Polaków zaznaczył się wyraźnie w dziejach Rosji. W epo­
ce zaborów w i e l u b o w i e m Polaków pracowało t a m n a p o l u geografii,
geologii, archeologii i etnografii. Nazwiska t a k i c h badaczy, j a k B e n e d y k t
D y b o w s k i , Aleksander Czekanowski, J a n Czerski, Józef K o w a l e w s k i , E d ­
w a r d P i e k a r s k i czy Wacław Sieroszewski związane są n a stałe z historią
badań S y b e r i i . Poważny rozdział t e j p r a c y n a u k o w e j przypada n a b a ­
dania etnograficzne wśród B u r i a t o w, Ewenków, Itelmenów, Jakutów i i n ­
n y c h ludów Rosji. Powszechnie cenione przez współczesną naukę r a ­
dziecką w y n i k i t y c h badań poprzedzane są l i c z n y m i r e l a c j a m i etnogra­
f i c z n y m i pochodzącymi o d Polaków, którzy w X V I I i X V I I I s t u l e c i u
znaleźli się w Rosji. D o d n i a dzisiejszego n i e dokonano j e d n a k oceny
rozmiarów zainteresowań „etnograficznych", j a k i e były udziałem p e w n e ­
go kręgu społeczeństwa polskiego względem mieszkańców E u r o p y wschod­
niej i A z j i . Te p i e r w o c i n y e t n o g r a f i i polskiej łączą się z p r z e n i k a n i e m
do nas rezultatów w i e l k i c h odkryć geograficznych, które następnie prze­
twarzane w k r a j u utrwalały w o p i n i i staropolskiej obraz zamorskich
„ d z i w ó w " . K o m p i l a c j e z tego zakresu dominowały w naszej l i t e r a t u r z e
X V I stulecia, chociaż i m y posiadamy t a k i e relacje podróżnicze zawie­
rające materiał etnograficzny, które powstały j a k o r e z u l t a t bezpośrednich
obserwacji, często n a w e t wywiadów. N i e b r a l i w p r a w d z i e Polacy udziału
w w i e l k i c h o d k r y c i a c h geograficznych, n i e m n i e j jednak dosyć wcześnie
rozpoczęły się dzieje p o l s k i c h kontaktów z l u d a m i wschodniej E u r o p y
oraz obszarami a z j a t y c k i m i . Przekazy historyczne z tego zakresu pozostają
w ścisłym związku ze stosunkami społeczno-politycznymi, które w róż­
n y c h okresach przybierały rozmaite f o r m y . Przełomowym m o m e n t e m
w t y c h stosunkach był r o k 1241, k i e d y ziemie nasze najechali przybysze
ze wschodnich stepów mongolskich. W i e l u mieszkańców dawnej P o l s k i
s

Znalazło to m . i n . w y r a z w p r a c y B e n e d y k t a J o a c h i m a

3

g o,

Nowe

wiele

Ateny

albo

Akademia

fantastycznych informacji

talnej",

„Androgyni

obywatele

wszelkiej
w

rodzaju:

olim

sciencyji

pełna,

C h m i e l o w s k i

„Astemi l u d z i e bez u s t w

afrykańscy

obojej

e-

w której znaleźć można

płci

razem

Inyi

Orien­

męskiej

łogłowskiej, p i e r s i p r a w ą m i e l i męską, a l e w ą białogłowską", c z y w r e s z c i e :

i bia„Tonem

P h o s e b y l i l u d z i e z a króla wenerujący" — t. I V , L w ó w 1756, s. 124, 126, 163. Z o b a c z
także:

J. Tazbir,

1973;

A.

modzielnej

Rzeczpospolita

dyscypliny

naukowej

s z l a c h e c k a w o b e c w i e l k i c h odkryć,
Kształtowanie

Posern-Zieliński,
do

1939 г., [w:]

się

etnografii

Historia

red. M. Terleckiej, Wrocław—Warszawa—Kraków—Gdańsk
n a u,

Materiały

etnograficzne

P o l s k a " , t. 6: 1962, s. 291-301.

w polskich

czasopismach

polskiej

Warszawa
jako

sa­

polskiej,

pod

1973, s. 29-113; I .

Tur­

etnografii
XVIII

wieku,

„Etnografia

UDZIAŁ

POLAKÓW

W

POZNAWANIU

121

SYBERII

dostało się zapewne wówczas w j a s y r i powędrowało do państwa W i e l ­
kiego Chana. H o r d y mongolskie zniszczyły w i e l e ówczesnych grodów, aż
po śląskie rubieże. W b i t w i e p o d Legnicą (1241) poległ H e n r y k Pobożny,
książę Śląska i K r a k o w a . Nawała mongolska n a s k u t e k napotkanego opo­
r u zaniechała dalszego pochodu n a zachód E u r o p y . Odpłynęła stąd przez
K a r p a t y do głównych swoich sił n a Węgry, a p o t e m dalej n a wschód.
I n i c j o w a n e przez papiestwo próby zorganizowania w y p r a w y krzyżowej
p r z e c i w najeźdźcom n i e przyniosły spodziewanych rezultatów. W t e d y za­
biegający o bezpieczeństwo chrześcijańskiego kościoła, w y b r a n y w 1243 r.
energiczny papież I n o c e n t y I V postanowił wysłać poselstwo do władcy
Mongołów. W r o k u 1245 przyjął o n n a a u d i e n c j i pożegnalnej w L i o n i e
b r a t a zakonu francuszkańskiego Jana de Piano Carpiniego, który wkrót­
ce w t o w a r z y s t w i e innego m n i c h a , zwanego Stefanem z Czech, przybył
do Wrocławia. T a m dołączył do poselstwa t r z e c i towarzysz reguły za­
k o n n e j , B e n e d y k t z w a n y Polakiem, który miał służyć za tłumacza, dzieląc
pracę i t r u d y m i s j i . M n i c h Stefan z Czech zawrócił wkrótce z d r o g i ,
natomiast B e n e d y k t Polak dotarł z poselstwem w głąb A z j i .
Z a d a n i e m m i s j i było zgromadzenie w s z e l k i c h możliwych wiadomości
0 państwie m o n g o l s k i m , a także uczynienie próby nawrócenia władcy
mongolskiego n a chrześcijaństwo. Podróż do stolicy i m p e r i u m m o n g o l ­
skiego zajęła poselstwu d w a lata. Szlak jego wędrówki prowadził przez
obszary Złotej O r d y , gdzie w k w a t e r z e n a d Wołgą przyjął mnichów wład­
ca m o n g o l s k i B a t u . Po przejechaniu k r a i n stepowych, wędrowali p o ­
słowie t e r e n a m i górskimi, leżącymi wzdłuż północnych stoków gór T i e n -szan i Ałatau a następnie przez t z w . Bramę Dżungarską i D ż u n g a r i ę
d o t a r l i do M o n g o l i i i z a t r z y m a l i się w l e t n i e j r e z y d e n c j i W i e l k i e g o Cha­
n a n a d Orchonem. Goszcząc t a m około 4 miesiące, w g r u d n i u 1246 r .
poselstwo udało się w drogę powrotną. Z a 6 miesięcy dotarło do K i j o ­
w a , natomiast jesienią 1247 r. przybyło do L i o n u , przywożąc papieżowi
odpowiedź Wielkiego Chana n a jego l i s t oraz szczegółowe sprawozdanie
z podróży. Zawierało ono szereg interesujących wiadomości o zwyczajach
;

4

1 obyczajach mongolskich, o k r a j a c h i l u d z i a c h zupełnie n i e znanych
ówczesnej Europie, a także o u z b r o j e n i u Mongołów, i c h w o j s k u i t a k t y c e
prowadzenia w o j e n . W tej r e l a c j i przekazali posłowie n i e t y l k o opis geo­
g r a f i c z n y k r a i n , przez które przejeżdżali, lecz również obszarów i m p r z y ­
ległych. Są więc t a m wiadomości o ziemiach należących do Rosjan, M o r d winów, Baszkirów; są wiadomości o l u d z i a c h k a u k a s k i c h i k r y m s k i c h ,
4

N a t e r e n i e R u s i H a l i c k i e j doszło do s p o t k a n i a p o s e l s t w a z j e j władcami D a ­

n i e l e m i W a s y l k i e m , którzy o k a z a l i m u w i e l e uprzejmości. S p o t k a n i e to miało n a
c e l u przyciągnięcie R u s i do Kościoła r z y m s k i e g o . N a t e m a t kontaktów p o l s k o - r u s k i c h
zobacz też:

S. M.

Kuczyński,

w a 1965; B . W ł o d a r s k i ,
Kontakty

polsko-ruskie

Polska

w świetle

O r i e n t a l i a " , t. 1: 1974, s. 51-77.

Studia

z dziejów

Europy

i Ruś 1194-1340, W a r s z a w a
źródeł XVIII

wieku,

Wschodniej,
1966; F .

Warsza­
S i e l i c k i ,

„Studia P o l o n o — S l a v i c a —

122

ANTONI

KUCZYŃSKI

t a k i c h j a k A l a n o w i e , Czerkiesi, G r u z i n i , O r m i a n i e , Kachetyńcy, T u r c y
i Chazarowie. Opis t e n krążył w X I I I w . w p a r u odpisach, p o t e m docze­
kał się w i e l u wydań i przekładów n a różne języki e u r o p e j s k i e . J a k i
był rzeczywisty wkład B e n e d y k t a Polaka w relację z podróży przedło­
żoną przez Carpine'a, t r u d n o jest obecnie ustalić i nagromadziło się
wokół tego w i e l e o p i n i i . W każdym razie n a podstawie o d k r y t e g o ostat­
n i o w Stanach Zjednoczonych obszernego t e k s t u przypisywanego Bene­
d y k t o w i P o l a k o w i , r o l a jego udziału w podróży znacznie wzrosła. Tekst
t e n zawiera szczegółowe i n f o r m a c j e o h i s t o r i i , pochodzeniu i e t n o g r a f i i
Mongołów i dorównuje późniejszym opisom R u b r u k a i Marco P o l o .
Wiadomości te o dużej randze poznawczej sprawiły, że w y p r a w a t a s t a ­
n o w i w dziejach poznawania A z j i przez Europejczyków początek „nau­
k o w e g o " penetrowania j e j wnętrza. D l a nas natomiast postać wrocław­
skiego m n i c h a B e n e d y k t a Polaka jest ważna, b o w i e m był o n p i e r w s z y m
podróżnikiem p o l s k i m .
5

8

7

O d tego czasu datuje się też działalność m i s j o n a r z y k a t o l i c k i c h wśród
Tatarów k r y m s k i c h z południowo-wschodnich wybrzeży M o r z a Czarnego.
P r z e b y w a l i t a m również zakonnicy polscy, którzy z n a l i język tubylców.
Były to b o w i e m czasy, k i e d y w klasztorach dominikańskich uczono już
wówczas języków wschodnich. Według niektórych źródeł przebywał t a m
n i e j a k i Ladislaus (Władysław). Był o n przełożonym m i s j i franciszkań­
skiej n a K r y m i e w 1287 r . i sądząc z i m i e n i a pochodził prawdopodobnie
z Polski. O d okresu azjatyckiej podróży B e n e d y k t a Polaka upłynęło p o ­
n a d 300 l a t , z a n i m następni mieszkańcy z i e m p o l s k i c h p o j a w i l i się na
n o w o na wschodzie, żaden j e d n a k z n i c h n i e pozostawił pisemnego p r z e ­
kazu. Jednak przyłączenie R u s i Czerwonej do Polski, a następnie zawar­
cie u n i i z Litwą, spowodowało, że p o d koniec X V stulecia m o n a r c h i a
jagiellońska stała się bezpośrednim sąsiadem Złotej O r d y . Bliskość T a ­
tarów i częste z n i m i k o n t a k t y — raz w w a r u n k a c h p o k o j o w y c h , k i e d y
indziej z n o w u n a p o l u w a l k i — spowodowały, że zaczęto się w Polsce
interesować i c h kulturą. W w i e k u X V I odnotować należy pojawienie się
k i l k u naprawdę „...doskonałych opisów Tatarszczyzny, które w t y c h cza­
sach n i e miały sobie równych n a zachodzie E u r o p y " , a ponadto stano­
wiły one interesujące źródło w i e d z y o „Moskowii".
8

5

Tłumaczenia t a k i e istnieją w

języku włoskim, f r a n c u s k i m , h o l e n d e r s k i m , a n ­

g i e l s k i m , r o s y j s k i m i p o l s k i m . Tłumaczenie p o l s k i e p o s i a d a
P o r a z p i e r w s z y opublikował j e M .

W i s z n i e w s k i ,

t.

2, W a r s z a w a

1840, s. 208-233. P o t e m

w

książce Sybir.

Pamiętniki

6

O

sprawach

tych

i odkrywcy,

B.

Relation,

błędów.

je

D a n i e l e w s k i ,

na Sybirze,
dokładnie

I.

polskiej,

Chełmno 1864.

Wacław

Słabczyński

G . D. P a i n t e r ,

The

Winland

Map

N e v H a v e n — L o n d o n 1965.

B a r a n o w s k i ,

Łódź 1950, s. 24.

wiele

literatury

W a r s z a w a 1973, s. 10-29.

R . A . S к e 11 o n, T h . E . M a r s t o n ,

and the Tartar
8

z pobytu

pisał ostatnio b a r d z o

w książce P o l s c y podróżnicy
7

Polaków

przedrukował

jednak

Historia

Znajomość

Wschodu

w dawnej

Polsce

do XVIII

wieku,

UDZIAŁ

POLAKÓW

W

POZNAWANIU

123

SYBERII

Zgodnie z chronologią, n a p i e r w s z y m miejscu postawić należy książkę
profesora U n i w e r s y t e t u w K r a k o w i e Macieja z Miechowa, która ukazała
się p t . Tractatus
de duabus Sarmatiss,
Asiana et Europiane
et de contentis in eis (Kraków 1517) . Stała się ona dużym w y d a r z e n i e m n a u k o ­
w y m w ówczesnej E u r o p i e wzbudzając zainteresowanie w różnych śro­
dowiskach umysłowych i kręgach społecznych. A u t o r tego dzieła n i e
zwiedził opisanych w n i m krajów. Skrzętnie natomiast zebrał dostępne
m u wiadomości i poddał j e k r y t y c z n e m u opracowaniu. T e n renesansowy
t r a k t a t s t a n o w i pierwszą polską książkę naukową, która s t a w i a autora
w rzędzie czołowych uczonych polskiego Odrodzenia. Jest ona zarazem
p i e r w s z y m w ogóle z b i o r e m i n f o r m a c j i o E u r o p i e wschodniej — a ści­
ślej — o t e r y t o r i u m obecnie t a k określanym, a które wówczas dzielone
było n a Sarmację Azjatycką i Europejską. A u t o r , uczony jeszcze śred­
niowiecznego s t y l u , prezentuje sumę w i e d z y geograficznej, historycznej,
etnograficznej o o b u Sarmacjach i zamieszkujących j e l u d a c h : Słowia­
nach, Tatarach, T u r k a c h i i n n y c h . Dostarcza sporej ilości szczegółów
etnograficznych o różnej wartości źródłowej, dotyczących k u l t u r y m a ­
t e r i a l n e j , obyczaju, organizacji społecznej i państwowej. Starał się o n
zrekonstruować w zarysie historię o p i s y w a n y c h przez siebie ludów. Oczy­
wiście te rozważania etnograficzne oparte n a złudnych podobieństwach
e t y m o l o g i c z n y c h są bardzo n a i w n e . Odzwierciedlają one j e d n a k obraz
ówczesnych poglądów historiozoficznych, dotyczących przebiegu i r o l i
najazdów m o n g o l s k i c h czy etnogenezy Słowian.
9

T r a k t a t Macieja z M i e c h o w a był w początkach X V I w . głównym
źródłem w i e d z y o „Moskowii" i cieszył się dużą poczytnością. Ukazywał
on b o w i e m geografię i kulturę krajów leżących n a wschodzie E u r o p y ,
t a k mało wówczas znanych. Praca M i e c h o w i t y była wielowątkowa i prze­
jawiły się w n i e j wiadomości historyczne, geograficzne, demograficzne,
ekonomiczne, etnograficzne i przyrodnicze. Spójrzmy zatem n a p e w i e n
f r a g m e n t t e j p r a c y charakteryzujący W i e l k i e Księstwo Moskiewskie,
0 którym a u t o r pisał, że jest t a m
„[...] w i e l e p u s z c z , lasów, w ó d i r z e k , r y b i zwierząt, t y l e s a m o co n a L i t w i e ,
t y l k o że z i e m i a t a j e s t b a r d z i e j z i m n a i b a r d z i e j północna od L i t w y . Dlatego
1 trzoda jest t u niewielkiego wzrostu i pozbawione

bydło

rogów z p o w o d u ciągle panują­

cego z i m n a , a l u d z i e są p o s t a w y w y s o k i e j i s i l n e j , piją wodę, napój z m i o d u i k w a secz,

czyli

sfermentowane

soki.

Orzą

drewnianymi

l e m i e s z a m i bez użycia

a bronują z a s i e w y gałęziami z d r z e w a ciągnionymi p r z e z k o n i e . [...]

żelaza,

Z a Księstwem

M o s k i e w s k i m są k r a i n y i l u d y między północą i w s c h o d e m n a krańcu A z j i Północ­
nej, c z y l i S c y t i i , podległe księciu m o s k i e w s k i e m u i podbite
Perm, Baszkiria, Czeremizja, Jugra, Karelia. Nazwa
tego nazwę tej z i e m i w y m a w i a się d w u s y l a b o w o
9

p r z e z księcia I w a n a

P e r m jest jednosylabowa,

— p e r m s k a . B y ł to k r a j pogański,

N a j n o w s z e p o l s k i e o p r a c o w a n i e k r y t y c z n e ukazało się w 1972 r. Zob.

z

M i e c h o w a ,

z

języka łacińskiego

Opis

Sarmacji

przełożył

s z a w a — K r a k ó w — G d a ń s k 1972.

Azjatyckiej



dla­

i

Europejskiej;

T . Bieńkowski, posłowie W .

wstęp

Voise,

Maciej

H. Barycz,

Wrocław—War­

124

ANTONI

który

około

20 l a t t e m u

obrządku r u s k i e g o ,

Książę

Moskiewski

c z y l i greckiego.

którego barbarzyńcy

KUCZYŃSKI

po odejściu

chrztu

według

I dał władykę, c z y l i b i s k u p a , i m i e n i e m

zmusił

Stefan,

księcia o b d a r l i

do przyjęcia

żywcem ze skóry i

zamordowali.

Książę powrócił, ukarał i c h i z n o w u ustanowił nowego b i s k u p a , p o d którego z w i e r z ­
chnictwem

żyją

odtąd j a k o

I n n e zaś w y m i e n i o n e

chrześcijanie

poprzednio

wyznający

s c h i z m a t y c k i obrządek

ruski,

k r a i n y pozostają n a d a l w pogaństwie. Czczą słoń­

ce, księżyc, g w i a z d y , zwierzęta leśne i w s z y s t k o co napotkają n a drodze, mają
s n e języki i d i a l e k t y "

M

wła­

.

Chronologicznie b l i s k a dziełu M i e c h o w i t y jest praca drugiego Polaka
z X V I w . M a r c i n a Bielskiego, t z w . Kronika
wszystkiego
świata ,
za­
wierająca pierwsze w języku p o l s k i m obszerne omówienie dotychcza­
s o w y c h wyników w i e l k i c h odkryć geograficznych,
uzupełniane przez
autora w następnych w y d a n i a c h (1554, 1564). B i e l s k i czerpał swe w i a d o ­
mości z różnych dzieł obcych — czeskich, n i e m i e c k i c h i włoskich — i n ­
formując n a wstępie dzieła, że „sam z siebie n i e pisze, t y l k o co w łaciń­
s k i m napisano". I chociaż jest t o k o m p i l a c j a niedokładna, odpowiadała
ona j e d n a k dobrze przeciętnemu c z y t e l n i k o w i w o w y c h czasach. O d b i ­
ciem t e j wdzięczności czytelników j e s t w i e r s z y k A n d r z e j a Z b y l i t o w s k i e go , w którym napisał o n :
u

12

A t e r a z każdy w s z y s t k o , siedząc w d o m u

swoim

może wiedzieć, c n y B i e l s k i z a s t a r a n i e m t w o i m
C o się dzieje w A z y i i w k r a j a c h północnych,
W E u r o p i e , A f r y c e i u Persów m o c n y c h . . .

Istotnie, Kronika
wszystkiego
świata zawierała wiadomości n a t e m a t
podróży o d k r y w c z y c h K r z y s z t o f a K o l u m b a , M a r t i n a Alonso
Pinzona,
A m e r i g o Vespucciego oraz i n n y c h żeglarzy. Można było dowiedzieć się
z niej o k r a j a c h zamorskich, Tatarach i w i e l k i e j „Moskowii". W opisie
Księstwa Moskiewskiego zawierającym szczegóły etnograficzne o różnej
wartości czytamy między i n n y m i :
„Permska z i e m i a albo k r a i n a w i e l k a , leży między w s c h o d e m
od M o s k w y pół t r z e c i a s t a m i l a . P e r m a
10

Tamże, s. 75-77.

11

Kronika

Zygmunta
w

oryginalnej

swyata,
у

wszystkiego

Augusta,

na

s proroctwu
pyeskye

XVI-wiecznej

ssesc

z rozmaitemi

świata

a wydana

wieków

królów

kich,

perskich^

xiążąt

yako

tureckich,

pisze

1551 są napisane.

innych

brzmi

jak

następuje:

cztery

rozdzielona

pisana,

węgyerskich,

przełożonych

W

czeskich

Wischorate ,
1 S

króla

polskiego

1551 r. J e j tytuł,

Kronika

wszytkyego,

Kosmographią
у

nową

krześciańskyemi,

też żywoty

egipskich,

у innych
swyata

w

yako

którey

asyryskich,

od początku
któremi

s

zydowskyemi,

s figurami.

z ich krolestwy:

Mijędzy

podobno z i n i c j a t y w y
Krakowie

pisowni

słońca a północy,

je, leży n a d rzeką

w

tak pogańskimi,

ich, po polsku

y thych

powstała

po r a z p i e r w s z y

monarchie

krolestwy

miasto

cesarskye,

pa-

żydowskich,

rozmaitych,

aż do thego

thak
roku,

też nasza

Polska

na ostatku

pismo

Joachima

Bielskiego,

grec­
krolow,

który

zasobna

sie
yest

wypisana.
12

A.

Z b y l i t o w s k i ,

Laudes

na

do Dziejów L i t e r a t u r y i Oświaty w P o l s c e " , t. 10: 1904, s. 27.
18

Wiszera.

„Archiwum

UDZIAŁ

POLAKÓW

W

POZNAWANIU

126

SYBERII

która w p a d a w Kaimę, a K a m a w W o l n e . Chleba w n i e j n i e w i e l e d l a mofcrośei.
K u n y i i n n e skórki księdzu w i e l k i e m u dają z a t r y b u t . Język swój osobny mają,
w i a r y i p i s m a nauczył i c h j e d e n b i s k u p S t e f a n , którego święci Ruś. G d y z i m i e n a
n a r t a c h się wożą po lodzie a l b o po śniegu prędko aż z w i e r z ugoni. N a r t y są boty
d r e w n i a n e , n o s y w n i c h j a k o u s a n e k długie i wstoczone, p o p y c h a się n a n i c h k i j e i n
z n a k o w a n y m . M a j ą też w tej k r a i n i e p s y w i e l k i e , co j e zaprzęgają do s a n e k . Kończy
się t a k r a i n a aż do g r a n i c t a t a r s k i c h " .
u

ш

1 6

P e w n e wątki tematyczne w opisie Księstwa Moskiewskiego oraz p r a ­
w i e t a k a sama i c h kolejność wskazują bezsprzecznie n a to, że znane było
a u t o r o w i Kroniki
wszystkiego
świata dzieło Macieja z M i e c h o w a i inne
ówczesne dzieła geograficzne. I chociaż książka t a zdaniem I . C h r z a n o w ­
skiego jest „[...] niedokładna, łatwowierna, w metodzie n i e j e d n o l i t a ,
w r o z m i a r a c h poszczególnych części nierównomierna, w w y b o r z e m a ­
teriału n i c wspólnego z nauką n i e mająca, n i e rozróżniająca a n i w y p a d ­
ków ważnych o d nieważnych, a n i p r a w d y o d baśni, ani'rzeczy c i e k a w y c h
od ciekawostek", m i m o t o j e j znaczenie w „historii c y w i l i z a c j i polskiej
jest jeszcze donioślejsze niż w h i s t o r i i l i t e r a t u r y , bo — co t u długo
mówić? — któraż i n n a książka polska X V I w . przyczyniła się w t a k i m
s t o p n i u w p r a w d z i e n i e do pogłębienia, ale do rozszerzenia widnokręgu
umysłowego społeczeństwa" .
Śledząc p i e r w o c i n y zainteresowań kulturą ludową ziem r o s y j s k i c h
w l i t e r a t u r z e staropolskiej o d n a j d u j e m y j e również w twórczości Jana
Lasickiego, którego badania n a d tą problematyką stawiają go „ w rzędzie
n a u k o w y c h przodków naszej e t n o g r a f i i " . Z n a n y jest o n j a k o autor p r a ­
cy p t . De Russorum,
Moscovitarum
et Tartarorum
religione,
sacrificiis,
junerum
ritu"
(Spirae 1582), w której zawarte są staropolskie relacje
dotyczące wierzeń i zwyczajów występujących u sąsiadujących z P o l a ­
k a m i g r u p etnicznych — Małorusów, Wielkorusów, Litwinów, P r u ­
sów i Tatarów. W p o l s k i m piśmiennictwie omawianego okresu jest to
praca odzwierciedlająca zainteresowania problematyką religioznawczą
i kształtowanie się postawy badawczej zdeterminowanej świadomością, że
postępująca chrystianizacja z i e m p o l s k i c h i ościennych w y w i e r a w p ł y w
na z a n i k s t a r y c h wierzeń i obyczajów .
Dorobek X V I stulecia w zakresie m o n o g r a f i i historyczno-geograficzn y c h z a m y k a Kronika
Sarmacji
Europejskiej
Aleksandra Gwagnina,
17

18

19

20

1 4

Wołga.

1 6

W i e l k i e m u Księciu M o s k i e w s k i e m u .

«

Kronika

" I .

s. 123.

Chrzanowski,

Marcin

Bielski.

Studium

Literackie,

Warszawa

1906,

s. 46.
1 8

Łasicki Jan, [w:] Słownik

H. K a p e ł u ś ,

folkloru

polskiego,

W a r s z a w a 1965,

s. 212.
M

P o s e r n - Z i e l i ń s k i ,

2 0

W r o k u 1578 A .

Sarmatiae

Europeae

op. cit., s. 35.

G w a g n i n

descriptio...,

ogłosił, cieszące się dużym p o w o d z e n i e m ,
kilkakrotnie wydawane

i

tłumaczone

dzieło

n a języki

126

ANTONI

KUCZYŃSKI

z pochodzenia Włocha pozostającego w służbie królewskiej. Podobnie j a k
poprzednie prace, n i e było to dzieło oparte n a własnych podróżach i ob­
serwacjach. Opracowując j e korzystał autor z dostępnej m u l i t e r a t u r y ,
stąd też w i e l e w Kronice
bałamutnych opisów powtórzonych za wcześ­
n i e j s z y m i a u t o r a m i . Pisząc o Tatarach przytacza a u t o r d z i w n i e dzisiaj
brzmiące opisy o. i c h pochodzeniu, mieszając często prawdę z fantazją.
Bardzo chaotyczne są też opisy h o r d y szejbenidzkiej, tiumeńskiej i k a zackiej. W opisie h o r d y kazackiej, słusznie natomiast podkreślił G w a g n i n ,
że t a m t e j s i T a t a r z y w znacznej mierze p o r z u c i l i koczowniczy t r y b życia
i z a j m o w a l i się r o l n i c t w e m , o g r o d n i c t w e m oraz h a n d l e m .
21

Cieszące się dużą poczytnością dzieło G w a g n i n a zawierało w i e l e treści
etnograficznych, które czerpane „z d r u g i e j ręki" przybierały nieraz
w wyobraźni autora fantastyczne f o r m y . Przepojona t y m i e l e m e n t a m i
Kronika
była j e d n y m z najpoczytniejszych w Polsce opisów ziem ościen­
n y c h i z niej oraz z prac w s p o m n i a n y c h wyżej autorów urabiał sobie
X V I - w i e c z n y c z y t e l n i k pogląd o d a l e k i c h obszarach Księstwa M o s k i e w ­
skiego i d z i k i e j „Tatarii", skąd o d czasu do czasu dochodziły do P o l s k i
różne wiadomości. W i e k X V I zaznacza się b o w i e m w dziejach p o l i t y k i
M o s k w y aktywnością polityczną skierowaną w d w u różnych k i e r u n ­
k a c h — na północ k u Bałtykowi i n a południowy zachód — k u obszarom
nadwołżańskim i M o r z u K a s p i j s k i e m u . W końcowym okresie tego s t u l e ­
cia ekspansja przekroczy szczyty U r a l u i s k i e r u j e się k u S y b e r i i . N a
j e d n y m z kierunków t y c h w a l k występowali Polacy, którzy w 1535 r.
w s p a r l i Litwinów w t z w . w o j n i e m o s k i e w s k o - l i t e w s k i e j (1534-1537).
Ostatecznie w o j n a zakończyła się r o z e j m e m n a k i l k a la t . Miała ona j e d n a k
poważne reperkusje d l a Rosji, gdyż w t y m czasie zaktywizowały się
antyrosyjskie wystąpienia w chanatach nadwołżańskich i n a K r y m i e . Po
z m i e n n y c h kolejach losu n a t y m froncie, a r m i a moskiewska zdobyła K a ­
zań (1552) a w 7 l a t później podporządkowała sobie całkowicie chanat
kazański. Nieco wcześniej (1556) w o j s k a I w a n a I V zajęły Astrachań,
w rezultacie czego rozległe obszary n a d środkowym i d o l n y m biegiem
Wołgi weszły w skład państwa moskiewskiego. W następstwie tego swą
zależność od M o s k w y u z n a l i Baszkirzy (1557) oraz orda nogajska (1557).
Ponadto po zdobyciu Kazania z w i e r z c h n i c t w o M o s k w y uznał także chan
s y b e r y j s k i , a szlaki h a n d l o w e wiodące n a wschód stanęły p r z e d Rosją
o t w o r e m . Z a panowania I w a n a Groźnego państwo moskiewskie przeła­
mało długotrwałą izolację i zaczęło wreszcie odgrywać znaczną rolę
w Europie. Centralistyczne koncepcje w p o l i t y c e wewnętrznej wytyczyły
c z e s k i , n i e m i e c k i , r o s y j s k i i włoski; przekład p o l s k i M . P a s z k o w s k i e g o
w

Krakowie w

1611 r. pod tytułem: Kronika

zamyka

Królestwo

tudzież

też Wielkie

skiewskie

у część

2 1

Polskie

ze wszystkiemi

Xiestwo

Lithew:

Sarmacyey

Państwy,
Ruskie,

Tatarów.

В a r a n o w s к i, op. cit., s. 30-31.

Europskiey,

Xiestwy,

Pruskie,

ukazał

się

w którey

sie

y Prowincyami

Żmudzkie,

Inflanckie,

swemi:
Mo­

UDZIAŁ

POLAKÓW

W

POZNAWANIU

127

SYBERII

j e j k i e r u n e k n a następne stulecia, w których Rosja poszła własną drogą,
wzmacniając samowładstwo carskie i b i u r o k r a t y c z n y system a d m i n i ­
s t r a c y j n y oraz likwidując istniejące zalążki i n s t y t u c j i demokratycznej.
Państwo moskiewskie wkroczyło na długotrwałą drogę nadrabiania za­
cofania gospodarczego i cywilizacyjnego, które dalekie było o d postępu
zarysowującego się wówczas w środkowej i zachodniej Europie. T e n stan
rzeczy wynikał oczywiście z długoletniego uzależnienia Rosji od M o n ­
gołów, rozciągającego się bez mała n a 250 l a t , a ceną jaką Ruś za t o
zapłaciła była między i n n y m i izolacja o d reszty c y w i l i z o w a n e j wówczas
E u r o p y . W p r a w d z i e jeszcze za panowania I w a n a Groźnego O r d a d o p o m i ­
nała się zbrojnie o Astrachań i Kazań, podchodząc aż p o d Moskwę, były
to j e d n a k d l a Rosji mało znaczące najazdy. Chociaż o d niegroźnego w prze­
biegu, lecz znamiennego w s k u t k a c h b o j u R u s i z T a t a r a m i n a d Urgą
(1480) i wyplątania się z j a r z m a n i e w o l i upłynęło zaledwie pół w i e k u ,
państwo moskiewskie wzrastało j e d n a k w siłę. Zapoczątkowana przez
I w a n a I V ekspansja zewnętrzna była k o n t y n u o w a n a przez jego następców,
a wybrzeża Bałtyku i dzika Syberia stały się o b i e k t a m i p o l i t y k i zagra­
nicznej. Obszary t e związały się też w p e w n y m s t o p n i u z historią P o l s k i
na długie lata, a rozległa k r a i n a za U r a l e m c y w i l i z o w a n a była także
przez element p o l s k i ' .
22

Echa t y c h sukcesów Rosji śledzone były w Polsce z uwagą, zwłaszcza
że c h w i l o w o zażegnany k o n f l i k t m o s k i e w s k o - l i t e w s k i groził p o n o w n y m
w y b u c h e m . Wszystko t o czyniło niezmiernie interesującymi wszelkie
dzieła traktujące o sąsiedzie ze wschodu. T y m też należy tłumaczyć
poczytność Kroniki
Gwagnina, który opisując p r o w i n c j e „Wielkiego Księ­
stwa Moskiewskiego i państw do niego należących" podał w i e l e różno­
r o d n y c h wiadomości dotyczących d w o r u , mieszczan, gospodarki wszyst­
k i c h stanów, zwracając dużą uwagę n a odrębności k u l t u r o w e sąsiada ze
wschodu. Charakteryzując te ziemie podał пр.:
„Permia W i e l k a

i s z e r o k a k r a i n a , od M o s k w y dwieście i pięćdziesiąt m i l leży.

J e s t w n i e j m i a s t o od tegoż n a z w i s k a n a d rzeką Wischorą

23

leżące: t a r z e k a z d z i e ­

sięć m i l stamtąd obieżawszy, w rzekę K a m ę w p a d a , a o b y w a t e l e tej k r a i n y ,

ledwie

kiedy

s a r n a m i i i n n y m i zwierzęty żywią się. Język swój

własny

i l i t e r y z R u s k i m p i s m e m mało się niezgadzające mają, które S t e f a n B i s k u p

(który

i c h rebelizujących

do w i a r y

potem

w

świętych j e s t w p i s a n y .

chleba

Rusi w

zyżywają,

regestr

chrystusowej

przywiódł)

wynalazł: T e n B i s k u p

A

t y m Stefanem

przede

niektórego B i ­

s k u p a c i P e r m i a n i , g d y i c h n a w i a r ę chrześcijańską nawracać usiłował, z skóry o b ł u pili. J e s t j e s z c z e n i e mało między n i m i bałwochwalców,

którzy po w i e l k i e j

części

w l e s i e c h mieszkają: z i m i e p r z e z śnieg kłodzianymi d r o g i albo ścieszki torują: które
kłodziny

albo

psi, albo

zwierzęta

jakie

białe, nakształt

j e l e n i , które

reniferami

zowią, zaprzężeni ciągnąć z w y k l i [...] P i e s z y zaś n a n a r t a c h ( j a k o n a w i e l u m i e j s c a c h
w R u s k i c h k r a i n a c h t e n się z w y c z a j z a c h o w u j e )

2 2

Iwan

Z.

Wójcik,

IV Groźny,
2 3

Wiszera.

Dzieje

Rosji

W r o c ł a w 1977.

1533-1801,

b a r d z o r z a d k o po w i e r z c h u śniegu

Warszawa

1971; W.

A.

S e г с z у к,

128

ANTONI

KUCZYŃSKI

biegają. A te n a r t y są d r z e w i a n e , przydłuższe, żelazem podłożone od spodu, n a d w a
a l b o t r z y łokcie wzdłuż, które n a nogi m i a s t o t r e p e k włożywszy, k o s t u r k a m i się p r z e dłuższemi n a końcach z a o s t r z o n y m i podpierając, b a r d z o s z y b k o wciąż

bieżą" .
24

Zbieżność t y c h wydarzeń h i s t o r y c z n y c h — w o j n y z Moskwą o I n ­
flanty oraz powstania dzieł M i e c h o w i t y , Bielskiego i G w a g n i n a — spra­
wiła, że określone w a r s t w y społeczeństwa polskiego w X V I s t u l e c i u
uważnie śledziły tę literaturę. Charakteryzowała ona między i n n y m i sto­
s u n k i społeczno-polityczne i k u l t u r a l n e państwa rosyjskiego, które p o ­
trafiło już wówczas uporać się z zawsze groźną w Polsce potęgą tatarską.
W y p a d a nadto odnotować, że oprócz w s p o m n i a n y c h powyżej dzieł za­
wierających opisy „Moskowii" nieco wiadomości o t y c h ziemiach przede
w s z y s t k i m zaś o D z i k i c h Polach zawiera opis Michała L i t w i n a
oraz
dość ciekawie spisana relacja A n d r z e j a T a r a n o w s k i e g o , posła do T u r c j i
z czasów panowania Z y g m u n t a A u g u s t a . Ponadto pewne wiadomości
o l u d a c h mieszkających w okolicach M o r z a Kaspijskiego, w t y m także
o Czerkiesach znajdują się w sprawozdaniu z d w u k r o t n e j podróży n a
K r y m M a r c i n a B r o n i e w s k i e g o . Najwięcej j e d n a k w n i m wiadomości
2 5

26

27

0 T a t a r a c h i i c h s t r a t e g i i w o j e n n e j . Z okresu w o j e n Stefana Batorego
pochodzi Diariusz wyprawy wojennej,
Łukasza Działyńskiego i Dzien­
nik wyprawy Stefana Batorego pod Psków Jana Piotrowskiego . W o b u
w y p a d k a c h pamiętniki n i e zawierają materiałów etnograficznych i prze­
waża w n i c h sceneria w o j e n n a : b i t e w n y zgiełk, t r u d n e obozowe życie,
ciężkie przemarsze, sypanie szańców i rozbijanie obozów, zwycięstwa
1 klęski.
Duże znaczenie d l a r o z w o j u zainteresowań etnograficznych w X V I I
28

29

24

Kronika

25

Mićhalonis

Sarmacyey...,
Litvani

s. 491-492.
de moribus

Thąrtarorum,

Litvanorum

et Moschorum,

Ba-

z y l e a 1615. Dzieło to n i e dotrwało w całości do n a s z y c h czasów.
24

Krótkie

chania

zamku

Przy

tym

k'temu
P.
JKM

jako

polskie

wojsko

loniae
Pogrom
Przy

na wschód

które jeździło

komornika

Króla

Wydał

drukiem

będąc, w y p i s a n o .

legati

Tatarów
B.

a stamtąd zaś do

słońca

ku granicom

pod Astraćhań

wojska

w
JM,

w roku

ciągnieniu.

To

który

wszędy

tam

J. I. Kraszewski,

Astraperskim.

1569 zginało,

wszystko

przez

zjeździł,

podróże

od

i

posel­

primi

Po-

K r a k ó w 1860.

Broniovii

de

Biezdzfedes

Tartariae

descriptio,

przez

tym ordynek
opinii

tureckie,

do Konstantynopola
leży

Taranowskiego,
do Turcji,

regis

który

i tatarskiego

Martini

27

z Polski

tureckiego

posłany

stwa

drogi

moskiewskiego,

sprawa

Jędrzeja

W

wypisanie

Wielmożnego

wyprawy

jest

Tartariam

hetmana

tatarskiej

Baranowskiego

in

nomine

Stephani

K o l o n i a 1595. Późniejszy p o l s k i przekład pt.

to

Koronnego

na wojnę
tekst

Stanisława Żółkiewskiego.

Marcina

Broniewskiego,

b.m. 1620.

niepełny

( B a r a n o w s k i ,

op. cit.,

wojennej,

[w:] Antologia

s. 31).
2 8

Ł.

polskich

Działyński,
XVI

wieku,

Diariusz

wyprawy

pamiętników

p o d r e d . R . P o l l a k a , W r o c ł a w — W a r s z a w a — K r a k ó w 1966, s. 2 6 5 -

279.
2 9

J. P i o t r o w s k i ,

Antologia

pamiętników

Dziennik

polskich

wyprawy

s. 280-351.

Stefana

Batorego

pod

Psków,

[w:]

UDZIAŁ

POLAKÓW

W POZNAWANIU

129

SYBERII

s t u l e c i u posiada pojawienie się w t y m czasie w Polsce znacznej ilości
l i t e r a t u r y podróżniczej pochodzącej o d m i s j o n a r z y j e z u i c k i c h , kupców
holenderskich i żołnierzy biorących udział w podbojach n o w y c h lądów
i mórz. Dużo t e j l i t e r a t u r y docierało wówczas n a Śląsk, skąd rozprze­
strzeniała się ona po Polsce. W większości była to j e d n a k l i t e r a t u r a
0 A m e r y c e , B r a z y l i i , a n a w e t J a p o n i i , m n i e j natomiast książek zawie­
rało wiadomości o l u d a c h europejskiej i azjatyckiej części Rosji. Siedząc
j e d n a k p i e r w o c i n y zainteresowań kulturą ludową w Polsce możemy p o ­
wiedzieć, że właśnie w w i e k u X V I I pojawiły się w naszej l i t e r a t u r z e
geograficzno-etnograficzne opisy obejmujące zarówno p r o b l e m y z dzie­
d z i n y geografii regionalnej, t j . opisującej ziemie polskie, j a k też i geo­
g r a f i i powszechnej, umożliwiające c z y t e l n i k o w i poznanie c i e k a w y c h n o w o o d k r y t y c h lądów, ludów i mórz. Zasadniczymi m o t y w a m i r o z w o j u
tego piśmiennictwa była rozbudzona w i e l k i m i o d k r y c i a m i geograficznymi
ciekawość poznania nie t y l k o własnego k r a j u , ale i państw ościennych
oraz d a l e k i c h nieznanych ludów i krajów zamorskich. Zainteresowanie
się ościennymi z i e m i a m i , n p . m o s k i e w s k i m i , wynikało w ówczesnej P o l ­
sce z s y t u a c j i zaangażowania się j e j w sprawę objęcia t r o n u m o s k i e w ­
skiego przez Samozwańców, c z y l i t z w . głośnej w h i s t o r i i Rosji „ D y m i t r i a d y " . Przebywający z t e j o k a z j i w Rosji Polacy s p i s y w a l i swe obser­
wacje związane z geografią k r a j u , etnografią, organizacją społeczno-po­
lityczną, ekonomiką i cechami m o r a l n y m i n a r o d u . Zapisy te, często
interesujące, zagubiły się n a ogół w n i e o p u b l i k o w a n y c h pamiętnikach,
diariuszach i t p . i t y l k o nieliczne zostały o p u b l i k o w a n e . Stąd też t r u d n o
jest współcześnie ustalić r o z m i a r y zainteresowań określonych kręgów
społeczeństwa polskiego etnografią l i c z n y c h narodowości państwa r o s y j ­
skiego .
3 0

31

Z tego okresu pochodzi n p . Historia
Moschovitica
(1641) Sebastiana
Petrycego, który w r o k u 1606 udał się na uroczystości zaślubin M a r y n y
Mniszehówny do M o s k w y , gdzie został uwięziony, przebywając w n i e ­
w o l i do jesieni 1607 r. Materiał prezentowany przez Petrycego był
oszczędnym streszczeniem n i e w o l i i mało w n i m przewijało się wątków
ważnych d l a rozpatrywanego t u t e m a t u . W podobnych okolicznościach
znalazł się także w Rosji Stanisław N i e m o j e w s k i wysłany do M o s k w y
(1606) przez królewnę Annę do sprzedania klejnotów c a r o w i D y m i t r o w i .
Podczas powstania p r z e c i w k o Samozwańcowi został o n uwięziony przez
W . Szujskiego i wysłany początkowo do Rostowa, p o t e m do Białozierska,
który wówczas był małą osadą rybacką n a d Jeziorem Białym. T a „marna
1 uboga miejscowość, w której izbach czarnych postawieniśmy b y l i " , sta3 0

wieku,
31

M.

M i g o ń,

Recepcja

książki orientalistycznej

W r o c ł a w 1969; T a z b i r ,
H. B a r y c z ,

Barok

[w:] Historia

t. 2, W r o c ł a w — W a r s z a w a — K r a k ó w
s.

36.

9 — Etnogralia Polska

XXIII

na Śląsku

do końca

XVIII

op. cit., s. 22.
nauki

polskiej,

pod r e d . B . Suchodolskiego,

1970, s. 139; P o s e r n - Z i e l i ń s k i ,

op. cit.,

ANTONI

130

KUCZYŃSKI

nowiła miejsce p o b y t u Niemojewskiego i towarzyszących m u Polaków
do końca w y g n a n i a . Po powrocie do k r a j u (1609) uporządkował o n n o ­
t a t k i , które spisywał tuż po przekroczeniu granicy państwa rosyjskiego,
t j . 18 k w i e t n i a 1606 г., notując p r a w i e dzień po d n i u ważniejsze w y d a ­
rzenia. Później już n a w y g n a n i u uzupełnił te n o t a t k i n o w y m i szczegółami
dotyczącymi n p . wydatków i dochodów s k a r b u carskiego, u z b r o j e n i a i o r ­
ganizacji wojska, f u n k c j o n o w a n i a poczty, wreszcie zwyczajów panują­
cych n a dworze c a r s k i m . W y d a n y w 1899 r. przez A l e k s a n d r a H i r s c h berga Pamiętnik Stanisława Niemojewskiego
(1606—1608) pozbawiony jest
niestety szerszych r e l a c j i etnograficznych, podobnie j a k wspomnienia
i n n y c h współczesnych N i e m o j e w s k i e m u autorów, którzy powrócili z n i e ­
w o l i i b y l i zamieszani w sprawy Samozwańców. L u d z i e c i cieszyli się
p e w n y m u z n a n i e m n a dworze królewskim, j a k n p . w s p o m n i a n y już Pet r y c y czy pisarz p o l i t y c z n y , pamiętnikarz i podróżnik Paweł Palczowski.
A u t o r z y c i , przebywając przez k i l k a l a t w n i e w o l i rosyjskiej, n i e w y ­
nieśli stamtąd p r z y j a z n y c h uczuć wobec Rosji. Często też uczucia te
p r z e t r a n s p o n o w y w a l i na naród r o s y j s k i popularyzując różne jego p r z y ­
w a r y . Stąd też w pismach swoich b y l i „najbardziej c z y n n y m i propagato­
r a m i w o j n y zaborczej i k r z e w i c i e l a m i w społeczeństwie p o l s k i m uczuć
nienawiści i pogardy w stosunku do Rosji i R o s j a n " . W s p o m n i a n y już
autor Pamiętnika N i e m o j e w s k i w s w y c h pomysłach eksploratorskich w o ­
bec Rosji szedł t a k daleko, że wyrażał przekonanie, a b y chłopów r o s y j ­
skich zamieniać w poddanych szlachty polskiej i nie szczędził p r z y t y m
p r z y k r y c h określeń wobec n a r o d u rosyjskiego. Także P e t r y c y w w i e r ­
szowanych u t w o r a c h , pisanych częściowo w n i e w o l i , a o p u b l i k o w a n y c h
w 1609 г., starał się roztoczyć przed szlachtą polską obraz Rosji p o d p a ­
n o w a n i e m Polski, oddziaływał swą twórczością n a j e j doznania emocjo­
nalne i dążył do tego, a b y „zohydzić Rosjan i wzbudzić do n i c h n i e n a ­
wiść" . Było to uderzanie w te same tony, które p o d koniec X V I stulecia
brzmiały w p r a c y Polska niżna albo osada polska (1596), proboszcza z P a r n a w y w I n f l a n t a c h , P i o t r a Grabowskiego. W z y w a ł o n b o w i e m szlachtę
do w y p r a w y za Wołgę celem skolonizowania rozciągających się t a m żyz­
n y c h ziem, a realizację tego widział w zakładaniu osad w o j s k o w o - r o l n i czych, bo ziem „na których b y się sadowić m o g l i [...] aż do I n d i i moc w i e l ­
k a " . Podobne poglądy głosili również Szymon S t a r o w o l s k i , K r z y s z t o f W a r szewicki i b e r n a r d y n Paweł Łęczycki. „Żądni bogactwa i sławy — pisze
Janusz T a z b i r — polscy k o n k w i s t a d o r z y w i d z i e l i również i w M o s k w i e
swe «Indie». W ówczesnych pisemkach publicystyczno-propagandowych
Wschód jest u k a z y w a n y j a k o k r a i n a n i c z y m n i e ograniczonych możli­
wości, pełna o g r o m n y c h a źle strzeżonych bogactw, które Rosjanie u k r y ­
wają przed o b c y m i " . Przykład I n d i i Wschodnich i Zachodnich, „które
32

s

33

34

3 2

33

8 4

J. M a c i s z e w s k i ,
Tamże, s. 171.
Tazbir,

Polska

op. cit., s. 135.

a Moskwa

1603-1618,

Warszawa

1968, s. 153.

UDZIAŁ POLAKÓW

W POZNAWANIU

SYBERII

131

okręty pełne drogich k a m i e n i , pereł, złota, srebra, korzenia, j a k o b y w n a ­
grodę c n o t y dają t y m , których przewagą, męstwem i dzielnością są n a ­
b y t e " , miał w o p i n i i Palczowskiego zachęcić do zdobywania bogatych
majątków przez szlachtę polską n a wschodzie. W s w y c h d w u broszurach:
Kolęda moskiewska, to jest wojny moskiewskiej
przyczyny
słuszne (1609),
oraz Wyprawa wojenna króla jego mości do Moskwy da Pan Bóg szczęśli­
wa Rzeczypospolitej
naszej pożyteczna (1609) starał się o n trafić do m e n ­
talności przeciętnego szlachcica polskiego i przekonać go o korzyściach
przede w s z y s t k i m m a t e r i a l n y c h , j a k i e t e n może odnieść w w y n i k u p o d ­
bicia Rosji. M o t y w a c y j n e m u oddziaływaniu na szlachtę miały służyć
w zamyśle Palczowskiego opisy ziem moskiewskich, które sam widział.
Pisał więc o znajdujących się t a m miastach, charakteryzował tę ziemię
„ w granice szeroką, w żywność obfitą, w s k a r b y i wszelkie insze d o s t a t k i
bogatą".
Początek w i e k u X V I I , t a k o b f i t y w k o n t a k t y polsko-rosyjskie spowo­
dowane t z w . „Dymitriadą", rozszerzył społeczne oczekiwania n a opisy
ziem moskiewskich. Z tego okresu pochodzi właśnie opis państwa m o ­
skiewskiego, pióra gdańszczanina Salomona Neugebauera p t . Moscovis
hoc est de origine, situ, regionibus,
moribus, religione ас república
Moscoviae, w y d a n y w 1613 r. w Gdańsku. Dzieło to n i e poparte własną obser­
wacją ziem moskiewskich, s t a n o w i kompilację dokonaną n a podstawie
opisów wcześniejszych autorów, przede w s z y s t k i m Macieja z Miechowa,
A . A b e r d o r n a , Z. Herbersteina i R. H e i d e n s t e i n a . Książka zaopatrzona
w mapę omawianego obszaru jest mieszaniną spraw geograficznych, p o l i ­
t y c z n y c h , społecznych i r e l i g i j n y c h . Patrząc n a nią współcześnie, można
określić ją j a k o mały zarys monograficzny omawianego t e r y t o r i u m ,
w którym występują j e d n a k właściwe d l a epoki poszukiwania osobliwości
mających uatrakcyjnić tekst. W n i c z y m j e d n a k n i e p r z y p o m i n a ona
w s p o m n i a n y c h już a g i t a c y j n y c h tekstów Palczowskiego i i n n y c h .
3S

O d m i e n n y w a l o r reprezentuje cienka książeczka kasztelana k a m i e ­
nieckiego Pawła Potockiego, będąca r e z u l t a t e m 13-letniej n i e w o l i m o ­
s k i e w s k i e j . A u t o r Moschovia
sive brevis narratio...,
(1670) dostał się do
n i e w o l i rosyjskiej w czasie w a l k na U k r a i n i e w r o k u 1655 i powrócił do
k r a j u po t r a k t a c i e andruszowskim. Książeczka jego dotyczy głównie spraw
polityczno-społecznych, ekonomicznych i geograficznych, które ogólnie
orientowały c z y t e l n i k a o państwie r o s y j s k i m , jego mieszkańcach i t e r y ­
t o r i u m . Zamieszczone w n i e j i n f o r m a c j e oparte są w dużej mierze n a
autopsji, autor b o w i e m przebywając w n i e w o l i zdobył zaufanie cara
Aleksego i miał możliwość swobodnego poruszania się.
Z i n n y c h przykładów poświadczających, że w staropolskiej l i t e r a t u r z e
przewijał się m o t y w ziem moskiewskich, a n a w e t „daleki S y b i o r z sobo­
l a m i " , w y n i k a , iż były t o wieści rozszerzające geograficzną wiedzę czy3 5

В а гу

с z, op. cit., s. 139.

132

ANTONI

KUCZYŃSKI

t e l n i k a o nowe szczegóły — n a z w y miasta, gór, jezior, k r a i n i t p . Stan
tej wiedzy oprócz i n n y c h w s p o m n i a n y c h już dzieł i utworów k o d y f i k u j e
n p . autor Wojny Chocimskiej
opisujący wyprawę p o l s k i c h wojowników
w głąb ziem moskiewskich, informując że:
M i n ą w s z y Moskwę, poszli w głąb, t a m t e n świat porąc:
Już i m białe j e z i o r o w t y l e i S y b i o r y ,
Już minęli r y f e j s k i e śniegiem k r y t e góry
I I n g r a i P e r m i a , gdzie n a smukłej łyży
Człowiek l a t a po śniegu od sokoła chyżej,
G d z i e już wojnę n i e z ludźmi, bo c i i c h p o s t u r y
N i e znieśli, l e c z z niedźwiedzimi i s r o g i m i t u r y ,
Z p o t w o r a m i m o r s k i m i , bez soboli, bez c h l e b a ,
O więdłej t y l k o r y b i e wieść było potrzeba.
A ż się p i e r s i a m i o lód północy o p a r l i .

O zainteresowaniu się t y m t e m a t e m świadczy również utwór z a t y t u ­
łowany Triumf
po zwycięstwie pod Czudnowem,
Wespazjana K o c h o w skiego, w którym figurują:
G r u b a M o s k w a , Kałmucy s a j d a c z n i ,
D z i c y L a p p o n o w i e , C z e r m i s s y , Kazańcy
I S i e d m t r y j o n u zmrożeni mieszkańcy.

Rzadkie w p r a w d z i e to były u t w o r y , za i c h przyczyną j e d n a k o zie­
m i a c h „Moskowii" i j e j mieszkańcach coś w Polsce było wiadomo, chociaż
nieraz wieści te były n i e t y l k o bałamutne, ale wręcz fantastyczne. Oso­
b i s t a styczność z mieszkańcami t y c h z i e m była W Polsce możliwa p o ­
cząwszy o d w o j e n polsko-moskiewskich za Stefana Batorego i czasami,
rzadziej w p r a w d z i e od dozgonnej n i e w o l i , powracał ktoś z w o j a c z k i i opo­
wiadał różne d z i w y o t y c h odległych stronach. N a t u r a l n i e wśród opowia­
dających sporo było t a k i c h , którzy n i g d y n a Syberię n i e d o t a r l i , o c z y m
pisze w Poczcie herbów Wacław Potocki, stwierdzając, że:
Siłaż i c h dziś p o w i a d a , że b y l i z a Wołgą,
A l e w i a r y n i e mają u nikogo, bo ,łgą;
Przedłużywszy d w i e l e c i e wojnę, w j e d n e j z i m i e
L e d w i e że o Smoleńsku słyszał i o K r y m i e .

J a k więc w i d z i m y , znajomość wschodniego sąsiada u mieszkańców
Rzeczypospolitej mających dostęp do l i t e r a t u r y p r z y n a j m n i e j w począt­
k o w y c h l a t a c h X V I I stulecia opierała się w większości n a dziełach X V I - w i e c z n y c h autorów, natomiast i c h uzupełnieniem była różnego rodzaju
twórczość, w t y m l u d z i związanych z „Dymitriadą" oraz w o j n a m i polsko- m o s k i e w s k i m i . Z d r u g i e j s t r o n y można domniemywać, że szerokie rzesze
uczestników t y c h w o j e n orientowały się, j a k i m k r a j e m była Rosja, t r u d n o
j e d n a k o ocenę rozmiarów t e j wiedzy, zwłaszcza w aspekcie etnograficz­
n y m , t y m bardziej że stan badań tego n i e ułatwia. W większości geneza
tej w i e d z y stała p o d z n a k i e m p r o w a d z o n y c h wówczas w o j e n z Moskwą.

UDZIAŁ POLAKÓW W POZNAWANIU

133

SYBERII

K o n t a k t y te n i e pozostawiły też wyraźnych śladów w piśmiennictwie p o l ­
s k i m , nie o w s z y s t k i c h dochowała się pamięć. W i a d o m o jednak, że o d
samego początku t y c h w o j e n poważna ilość jeńców zsyłana była w głąb
państwa moskiewskiego, a następnie posuwała się w r a z z kolonizacją
rosyjską n a wschód, b y p o d koniec X V I stulecia przekroczyć szczyty
U r a l u . O d tego m o m e n t u można już mówić o trwającej ponad t r z y w i e k i
Wędrówce Polaków n a Syberię, aż po najdalsze j e j rubieże. Mając n a
uwadze początki kontaktów p o l s k i c h z z i e m i a m i s y b e r y j s k i m i wspomnieć
należy, że w r o k u 1587 car Fiodor, s y n I w a n a Groźnego, chcąc zawrzeć
z Polską sojusz obiecał w z a m i a n „kupcom p o l s k i m i l i t e w s k i m wolną
drogę n a wschód, a m i a n o w i c i e na Syberię i dalej do wielkiego państwa
chińskiego, w którym w i e l e jest d r o g i c h k a m i e n i i złota" .
Wkrótce po tej p r o p o z y c j i poznali Polacy dobrze Syberię, początkowo
j a k o jeńcy w o j e n n i , a następnie zesłańcy caratu. W i e m y dzisiaj, z n i k l e
sączących się śladów źródłowych, że Polacy pełnili szereg różnych sta­
n o w i s k a d m i n i s t r a c y j n y c h i w o j s k o w y c h n a terenie S y b e r i i , dokąd za­
wędrowali j a k o jeńcy w o j e n n i . K u p i e c k a rodzina Strogonowów, która
zapisała się w dziejach opanowywania ziem syberyjskich, dysponowała
n p . grupą jeńców p o l s k o - l i t e w s k i c h , którzy służyli w straży przybocznej
chroniącej przed napadem tubylców — zwłaszcza Mansów i p l e m i o n t a ­
t a r s k i c h . B r a l i o n i też udział w p i e r w s z y c h w y p r a w a c h h a n d l o w y c h , o r ­
ganizowanych przez Strogonowów w r e j o n y dolnego biegu O b u . Po­
nadto zwycięska drużyna Jermaka, który pierwszy zbudował rosyjską
twierdzę n a d rzeką Tobol, składała się n i e t y l k o z dońskich kozaków, lecz
również z Tatarów, Litwinów i Niemców. W o l n o zatem przypuszczać, że
o w i L i t w i n i b y l i jeńcami p o j m a n y m i w niewolę rosyjską w okresie w o j e n
polsko-moskiewskich za czasów Stefana B a t o r e g o . Ponadto w r a p o r t a c h
nuncjuszów papieskich w Polsce A . Bolognettiego i Possevina z końca
X V I w . są w z m i a n k i o r e p a t r i a c j i jeńców p o l s k i c h z S y b e r i i . Z t r a d y c j i
l i t e r a c k i e j w y n i k a , że władca chanatu syberyjskiego K u c z u m n a dworze
s w y m posiadał sekretarza Polaka. N i e wykluczone, j a k przypuszcza
Michał J a n i k *°, że Polak ów uciekł z n i e w o l i rosyjskiej n a Syberię i po
ostatecznej klęsce K u c z u m a (1598), dostał się ponownie do n i e w o l i r o ­
syjskiej i przebywając w M o s k w i e p o d koniec X V I stulecia napisał ano­
nimową Kroniką Polską, opublikowaną w 1874 r. w książce zbiorowej p t .
Moskowja
iii izwiestja iz
Moskowji.
36

3 7

1

3S

3 9

W i e k X V I I dopełnia liczby Polaków n a S y b e r i i . K o n t y n u o w a n a przez
Wazów i i n n y c h o b i e r a l n y c h królów p o l s k i c h wschodnia p o l i t y k a J a g i e l 3 8

A . N.

Pypin,

Istorija

3 7

N. K .

W i t s e n,

Noord

3 8

M. J a n i k ,

Dzieje

39

Monumenta

Poloniae

russkoj
en

Polaków

Janík,

op. cit., s. 36.

Tartaryen,

na Syberii,

Vaticana,

c zу ń s к i , op. cit., s. 413, p r z y p i s 32.
4 0

etnografii,

Oost

t. 4, P e t e r s b u r g
Amsterdam

1892, s. 197.

1705, s. 826.

K r a k ó w 1928, s. 35.

t. V I , s. 431, 459, 482. C y t o w a n e

za:

Słab-

134

ANTONI

KUCZYŃSKI

lonów spowodowała, że n a d a l trwały w o j n y między Polską a j e j sąsia­
dem. Po każdej z t a k i c h w o j e n pozostawała w rękach r o s y j s k i c h p e w n a
g r u p a jeńców. Prowadzone współcześnie w Związku Radzieckim badania
archiwaliów dotyczących tego p r o b l e m u wykazują, że p i e r w s i jeńcy z P o l ­
s k i dostali się n a Syberię już w końcu X V I w . oraz że o d początku zaczęli
o n i uczestniczyć w o d k r y c i a c h geograficznych n a wschodzie. W X V I I w .
liczba Polaków mieszkających w T o b o l s k u i i n n y c h miastach S y b e r i i n i e ­
p r z e r w a n i e rosła. Już w połowie X V I I w . pracowało na S y b e r i i n a rzą­
d o w y c h posadach k i l k u s e t Polaków, a ogólna i c h liczba dochodziła do
k i l k u tysięcy o s ó b . W l i t e r a t u r z e syberyjskiej dotyczącej X V w . raz
po raz spotyka się nazwiska o b r z m i e n i u p o l s k i m . Bardzo często z jeńców
t y c h tworzono specjalne oddziały, które obok kozackich sotni wysyłano
na podbój n o w y c h ziem i do pobierania od tubylców p o d a t k u , t z w . jasaku,
a stare k r o n i k i syberyjskie rejestrują już w r o k u 1584 t z w . „litewskich
l u d z i " , którzy k o l o n i z o w a l i brzegi Tobola i O m y . W i a d o m o również, że
w okresie różnych w o j e n polsko-moskiewskich zapuszczali się Polacy
w odległe r e j o n y Rosji. Podczas jednego z t a k i c h wypadów waleczni l i s o w czycy zawędrowali aż do Solwyczegodzka. W K o s t r o m i e natomiast jacyś
Polacy w 1612 r. p o s z u k i w a l i Michała Teodorowicza Romanowa, p r o t o ­
plasty panującego p o t e m r o d u . P o b y t Polaków w t y c h okolicach upamięt­
nił także w K i n e s z m i e n a d Kostromą p o m n i k k u czci mieszczan, którzy
zginęli t a m w okresie najazdów p o l s k o - l i t e w s k i c h w epoce Samozwań­
c ó w . W źródłach r o s y j s k i c h zachowała się także wiadomość, że w r o k u
1612 przebywał w T u l e oddział złożony z 118 „cudzoziemskich Polaków
i Litwinów", którymi dowodził r o t m i s t r z J a k u b Rogonowski. W t y m sa­
m y m czasie p o d rozkazami innego r o t m i s t r z a , niejakiego Kremskiego, słu­
żyło t a m także 120 Polaków i N i e m c ó w . Ponadto wychodźcą z P o l s k i
był A l e k s y Ciechanowiecki, który 'dostąpił zaszczytu sprawowania urzędu
w o j e w o d y mezeńskiego. Zajmował się o n wówczas zesłanym w te r e j o n y
staroobrzędowcem protopopem A w w a k u m e m , a żona w o j e w o d y Eudoksja
otaczała A w w a k u m a szczególną opieką. O n natomiast, doświadczając w i e l e
dobrego ze s t r o n y t y c h dwojga l u d z i , określał Ciechanowieckiego m i a n e m
„pana", zaś jego żonę „panią" . Co się t y c z y samego Ciechanowieckiego,
41

42

43

44

45

4 1

Syberii

B . P.

chiwalnych,
fii.

Polacy

Polewoj,

od XVII

do początków

[w:] Historia

Streszczenia

historii

II

odkryć

w. Przegląd

rosyjsko-polskich

referatów.

19 V I 1972, W a r s z a w a

w
XVIII

geograficznych
ostatnio

kontaktów

Polsko-Radzieckie

w dziedzinie

Sympozjum.

we

ujawnionych

Wschodniej
źródeł

geologii

i

Leningrad

ar­

geogra­
12 V I —

1972, s. 136.

1 2

Z. L i b r o w i с z, Polacy

4 3

Janik,

4,1

S . M . S o } o w i o w,

w Syberii,

K r a k ó w 1884, s. 32-33.

op. cit., s. 48.
Istorija

Rossiji

s driewniejszych

Awwakuma

przez

niego

wriemion,

t. 5, M o s k w a

1960-1963, s. 281.
45

pism.

Żywot

prototypa

Przełożył

1972, s. 242-247.

oraz

wstępem

i komentarzem

samego

nakreślony

opatrzył

W.

i wybór

Jakubowski,

innych
Wrocław

UDZIAŁ POLAKÓW

W POZNAWANIU

135

SYBERII

to na w s z y s t k i c h d o k u m e n t a c h podpisywał się o n po p o l s k u : „ A l e x y Cie­
chanowiecki .
Inną wiadomością związaną z p i e r w s z y m i P o l a k a m i n a S y b e r i i jest
n o t a t k a z diariusza Wacława Dyamentowskiego, który p o d datą 11 maja
1608 r. umieścił wzmiankę o zesłaniu za U r a l Polaków: „Bata, Węgrzyna,
Berezyńskiego" . Widocznie już w o w y m czasie istniały na S y b e r i i
większe skupiska Polaków, skoro k a r t o g r a f holenderski Isaac Massa
w swojej p r a c y poświęconej kolonizacji S y b e r i i w y d a n e j w A m s t e r d a m i e
w 1612 r. pisał, że „posyłali t a m t a k dużo l u d z i , że w niektórych rejonach
były całe miasta zamieszkane przez różne narodowości, n p . Polaków, T a ­
tarów i R o s j a n " . Z tego okresu pochodzi również wiadomość, że w 1614 r .
na rozkaz cara Michała Fiodorowicza zesłano trzech stronników Samo­
zwańca I I — Pawła Chmielowskiego, Jana Chmielowskiego i J a k u b a
Przytockiego — do W i e r c h o t u r j a n a S y b e r i i , miasta, które później
N. K . W i t s e n scharakteryzował j a k o rosyjsko-polskie ze względu na jego
mieszkańców . Po dalekiej Bueharze natomiast w r o k u 1616 odbywał
podróż jakiś i n n y jeniec z P o l s k i .
46

47

48

4 9

50

51

W p r a w d z i e w l i t e r a t u r z e naszej nie zachowały się j a k i e k o l w i e k opisy
S y b e r i i pochodzące o d zesłańców z p i e r w s z y c h l a t X V I I stulecia, w i e m y
j e d n a k ze źródeł rosyjskich, że b y l i o n i w c i e l a n i do drużyn n a podbój
t y c h ziem i należeli do pierwszych kolonizatorów za U r a l e m . Już w d w u ­
dziestych latach X V I I stulecia organizowano w y p r a w y odkrywcze z J e nisejska, w których b r a l i udział Polacy. Zachowała się n p . wiadomość
o t y m , że właśnie wówczas w o j e w o d a jenisejski J . I . C h r i p u n o w „odpra­
wił w górne r e j o n y J e n i s e j u " oddział liczący 300 osób, dowodzony przez
Polaka A n d r z e j a Dubieńskiego. Dzięki t e j w y p r a w i e o t r z y m a l i Rosjanie
pierwsze dokładne informacje na temat t y c h rejonów. D o w i e d z i e l i się, że
zamieszkują j e tubylcze p l e m i o n a Ketów i koczujących Ewenków, że
ziemie te są górzyste, p o k r y t e dużymi bagnami i tajgą. Niektóre g r u p y
tej ludności już wówczas zostały uzależnione od n o w y c h przybyszów,
złożyły d a n i n y w postaci skór f u t e r k o w y c h i przyjęły rosyjskie p a n o w a ­
nie. Penetrując te ziemie założył Dubieński w r o k u 1628 warowną osadę

48

Bliższych

szczegółów

związanych

z osobą

Ciechanowieckiego

n i e udało

się

[Dyamentowski

W a c ł a w ] : Diariusz

1605-1609,

[w:] Polska

a Moskwa

w

pierw­

polowie

XVII.

stosunków

polsko-rosyjskich

za

ustalić.
4 7

szej

Zygmunta
4 8

Zbiór

materiałów

do

III, w y d a ł A . H i r s c h b e r g , L w ó w 1901, s. 131.
Beschryvihghe

J. Massa,

sterdam
przez

wieku

1612. C y t o w a n e

M . P.

innostrannych

Vander

Samoyeden

za krytycznym opracowaniem

Aleks iewa

w

pracy

putieszestwiennikow

Sibir'

w

i pisatielej,

Landt

in

Tartaren...,

dzieła M a s s a

izwiestijach

zapado-jewropiejskich

I r k u t s k 1941, s. 243-249.

w z m i a n k a o P o l a k a c h pochodzi ze s t r o n y 262 dzieła M a s s a .
43

A . ť a r o w s к i, Szkice

5 0

Witsen,

51

Librowicz,

historyczne,

op. cit, s. 262.
op. cit., s. 32.

t. 2, P e t e r s b u r g

Am­

opracowanym

1895, s. 118.

Cytowana

136

ANTONI

KUCZYŃSKI

n a d Jenisejem, która dała początek późniejszemu K r a s n o j a r s k o w i . W n i m
koncentrowała się p o t e m administracyjna, d u c h o w n a i w o j s k o w a władza
obejmująca zasięgiem o l b r z y m i e obszary dolnego b i e g u Jeniseju, które od
tego m o m e n t u a k t y w n i e j kolonizowane były przez R o s j a n .
Dopełniając i n f o r m a c j i o t y c h , którzy znaleźli się w X V I I w . n a S y ­
b e r i i — a ówczesne źródła wyraźnie podają, że b y l i P o l a k a m i — w s p o m ­
nieć należy o P a w l e C h m i e l e w s k i m , w o j e w o d z i e Jenisejska od 1622 r .
Zapisał się on między i n n y m i w dziejach S y b e r i i j a k o doskonały i n s p i r a ­
t o r l i c z n y c h w y p r a w „ludzi służebnych" n a podbój n o w y c h ziem. Losy
jego są dzisiaj stosunkowo dobrze znane dzięki specjalnej m o n o g r a f i i , p o ­
święconej m u przez w y b i t n e g o radzieckiego h i s t o r y k a , znawcę dziejów
S y b e r i i S. W. Bachruszina . W Jenisejsku mieszkał także „utalentowany
Polak — Stankiewicz, którego można nazwać p i e r w s z y m k r o n i k a r z e m
wschodniej S y b e r i i " . Tekstem t e j k r o n i k i posługiwał się w X V I I I w .
r o s y j s k i h i s t o r y k W. N . Tatiszczew, wysoko oceniając zawarte w niej
wiadomości. Współczesny znawca dziejów S y b e r i i •— A . I . A n d r i e j e w ,
komentując ocenę Tatiszczewa dodał, że Historia
Syberii
Stankiewicza,
mieszkającego w Jenisejsku, autora napisanej w 1626 r. k r o n i k i , p r z e d ­
stawia się • j a k o wartościowa praca o p i e r w s z y c h l a t a c h o p a n o w y w a n i a
S y b e r i i w X V I i początkach X V I I w . Jest t o źródło t e j m i a r y , co bardzo
dobrze znane syberyjskie „letopisy" — Jesipowski, Strogonowski, R e m i e zowski i inne k r o n i k i o początkach rosyjskiego władztwa n a S y b e r i i .
Polaków s p o t y k a m y też w 1628 r. w Tobolsku, skąd o d p r a w i o n y zo­
stał, dowodzony przez naszego rodaka, oddział w r e j o n y D o l n e j T u n g u s k i ,
w „celu zaprowadzenia porządku wśród t u b y l c z y c h p l e m i o n " . Był n i m
Samson N a w a c k i , były l i s o w c z y k wzięty do n i e w o l i w 1621 r . wraz z żoną
i pięcioma ludźmi ze służby. Zamierzano początkowo osiedlić go w T o m sku, j e d n a k biorąc p o d uwagę doświadczenie wyniesione przez N a w a c kiego ze służby w k a w a l e r i i polskiej zorganizowanej przez A . J . L i s o w ­
skiego, postanowiono zatrzymać go w Tobolsku, gdzie w r o k u 1628 p o ­
wierzono m u dowództwo n a d oddziałem k o z a c k i m i wysłano n a wschód,
aby skolonizował okolice r z e k i Niżnej T u n g u s k i : „ w Niżnej T u n g u s k i e
52

53

54

5 5

W.

5 2

kraj),

Polewoj,

Polskije

russkich
skije

Moskwa

w oblasti

XVII

otkrytij

nauk

1955, s.

163-175;

i drugich

lic wojewodskogo

А . Р.

Sibiři

polskości A .

w. o Sibiři

w siewiernoj

o ziemie,

XVII-naczala

XVIII

w.

Dubieńskiego

p i s z e В.

P.

i roi Polaków w istorii

i wostocznoj

Azii,

ranních
Russko-pol-

[w:]

M o s k w a 1975, s. 14.

S . W. В а с h r u s z i n, Paweł

Moskwa

nasielenie

1964, s. 39. O

soczinienija

geografíczeskich

swjazi
5 S

Russkoje

A. A l e k s a n d r ó w ,

(Jenisiejskij

В

Chmielewski],

[w:] Naucznyje

a r s u k o w,

Spiski

uprawlenija

Moskowskogo

trudy,

gorodowych

gosudarstwa

t. 3, cz. I ,
wojewodów

XVII

stoletija,

S.

priedislo-

P e t e r s b u r g 1902, s. 72.
5 4

Polewoj,

B S

W.

wijem

N.

Polskije

soczinienija...,

Tatiszczew,

i komientariami

Izbrannyje

A. I. Andrzejewa,

s. 14.
trudy

po

gieografii

Moskwa—Leningrad

Rossi.

1950, s. 75.

UDZIAŁ POLAKÓW W POZNAWANIU

137

SYBERII

r i e k i e p r o m y s z l e n n y c h l i u d i e j o t inoziemcow obieriegieti i tiech i n o z i e m c o w p r o w o d i t i p o d gosudariewu c a r s k u j u w y s o k u j u r u k u i s m i r i a t i
w s j a k i m r a t n y m obyszaiem, smotrja po tamoszniemu d i e ł u " .
W s i e r p n i u 1628 r . oddział Nawackiego zatrzymał się w Jenisejsku.
Tutejszy w o j e w o d a n i e udzielił j a k i e j k o l w i e k pomocy d l a potrzebujących
j e j kozaków błąkających się długie miesiące po d z i k i e j tajdze, ostrzegł
natomiast przed n i m i swoich podwładnych. Uznał b o w i e m , że w y p r a w a
s t a n o w i konkurencję dla jego wpływów w t y m rejonie. Po krótkim p o ­
bycie udało się Nawackiemu' uzupełnić zapasy żywności, zdobyć łodzie
i n o w y c h l u d z i . Dotarł z n i m i do Turuchańska, gdzie zatrzymał się n a
zimę. W g r u p i e pozyskanych do oddziału był A n t o n i Dobryński, Polak
zesłany do Tobolska w 1620 r. Posuwając się na łodziach w górę Niżnej
T u n g u s k i , dowiedziano się od tubylców o dużej rzece położonej bardziej
na wschód, n a d którą m i e s z k a l i J a k u c i . Wydzielono więc z oddziału grupę
30-osobową, n a czele z Dobryńskim i M . W a s i l j e w e m , która przedzierając
się przez nieznane obszary zbierała jasak o d n a p o t k a n y c h tubylców i d o ­
tarła do r z e k i Czony — dopływu Niżnej T u n g u s k i j stąd do r z e k i W i l u j
i dalej tą rzeką do L e n y . N a d Leną — w miejscu, którego dokładnie do
dzisiaj n i e ustalono — zatrzymano się w celu przezimowania. T u t a j 9 l i ­
stopada 1630 r . n o w y c h przybyszów zaatakowali J a k u c i i po przeszło
półrocznym oblężeniu oddział przedarł się z okrążenia i o połowę z m n i e j ­
szony dotarł do Turuchańska. Po złożeniu j a s a k u w sobolach i sprawo­
zdania „o ziemiach n a d Leną leżących", przebywającemu t u wojewodzie
magazejskiemu A . F. P o l i c y n o w i , oddział przybył w czerwcu 1632 r. do
Tobolska, gdzie przebywał już N a w a c k i , główny dowódca i i n s p i r a t o r
tej podróży w n i e z n a n e .
Również w i n n y c h w y p r a w a c h r o s y j s k i c h na wschodnie obszary S y ­
b e r i i s p o t y k a m y Polaków. W znanej w y p r a w i e atamana D . E. Kopyłowa,
która wyruszyła z Tomska w r e j o n y r z e k i Ałdan, uczestniczył „niejaki
Polak M a j k o w s k i " . Tenże Kopyłow wiosną 1639 r. wysłał z t z w . B u t a l skiej t w i e r d z y , położonej w górnym biegu Ałdanu, oddział Kozaków p o d
dowództwem I w a n a M o s k w i t i n a , który pierwszy w h i s t o r i i odkryć geo­
g r a f i c z n y c h n a wschodzie dotarł do wybrzeży Morza Ochockiego. Po po­
w r o c i e z w y p r a w y do t w i e r d z y n a d Ałdanem zastał w niej M o s k w i t i n
„polaka Ostafija Michalewskogo, k o t o r y j wozgławił etot ostróg posle
uchoda D . E. Kopyłowa n a zapad" . Nazwisko tego Polaka związane jest
5e

57

58

59

5 6

nienie

S . W. B a c h r u s z i n , Otkrytije

Jakutii

russikimi

ее к Rosii

wiekie,

pod r e d . S . W . B a c h t u s z i n a i S . A .

[w:] Jakutija

w XVII

w XVII

wieke

i

prisoedi-

T o k a r i e w a , J a k u t s k 1953, s. 15.
S. W. B a c h r u s z i n ,

6 7

t. 3, cz. I , M o s k w a
Polewoj,

5 8

В.

5 9

okiean.
skie

P.

Polskije

Polewoj,

„Rosprosnyje

28 sentiabria

Russkoje

prodwiżenije

1955, s. 155; A l e k s a n d r ó w ,
soczinienija...,
Nowyj

rieczi"

[w:] Nauczynje

op. cit,

trudy,

s. 21-23.

s. 14.

dokumient

I. J. Moskwitina

1645 д., „Trudy

za Ural,

o pierwom

russkom

i D. E. Kopyłowa,

Krajewiedczeskogo

Muzieja",

pochodie

na

Tichyj

w

Tom­

zapisanyje
t. 4: 1963.

138

ANTONI

KUCZYŃSKI

w dziejach poznawania S y b e r i i z nieudaną wyprawą A . Z. Małomonka,
która w 1641 r. Ałdanem zamierzała dotrzeć w okolice A m u r u . Uczestnicy
w y p r a w y zostali w p r o w a d z e n i w błąd przez ludność tubylczą, z którą n i e
p o t r a f i l i nawiązać p r z y j a z n y c h kontaktów. Błądzili więc miesiącami po
tajdze i w y p r a w a zakończyła się n i e p o w o d z e n i e m .
Z i n n y c h rozrzuconych po różnych źródłach r o s y j s k i c h u w a g w i a ­
domo, że w latach sześćdziesiątych X V I I stulecia „służyło w I l l i m s k u parę
dziesiątek p o l s k o - l i t e w s k i c h jeńców, wziętych do n i e w o l i podczas w o j n y
Polski z Ukrainą w latach 1654—1667. Jeńcy c i składali się z różnych
w a r s t w społecznych: szlachty, rzemieślników i mieszczan.
Najbardziej
wyróżniający się p i a s t o w a l i różne godności a d m i n i s t r a c y j n e i wojskowe,
pozostali natomiast w c h o d z i l i w skład oddziałów kozackich j a k o prości
żołnierze" . W i e l u jeńców wysłanych wówczas z M o s k w y n i e dojechało
do I l l i m s k a i zmarło podczas ciężkiej drogi. I n n i natomiast już w M o s k w i e
przyjęli propozycję służenia dozgonnie n a S y b e r i i i o t r z y m a l i tytuły b o ­
jarów, j a k n p . J a n Świrski, któremu wypłacano za służbę tę żołd w r u ­
blach, chlebie, owsie i soli. Po podpisaniu t r a k t a t u
andruszowskiego
z I l l i m s k a odjechało do P o l s k i 17 osób; wśród n i c h K a z i m i e r z A b r a m o ­
wicz, Aleksander J a t k o w s k i , Stefan Boguszewicz, Wojciech Kołpanowski,
P i o t r O s t r o w s k i — w większości „litowskie l i u d i c z e l a d n i k i " . Pozostali
Polacy t a m osiadli „ostalis dobrowolno w stronie wieliczestwa i p o c h o t i e l i
służit w i e l i k o m u gosudarju w Sibiři w I l l i m s k o m " .
Następną postacią, którą w o j n y Rzeczypospolitej z Moskwą rzuciły na
rozłogi syberyjskie, był Nicefor Czernichowski, s y n Romana, pochodzą­
cego prawdopodobnie z Żytomierszczyzny, zesłany ukazem c a r s k i m
w 1632 r . w r a z z grupą jeńców do Jenisejska, a p o t e m do I l l i m s k a . W o b u
miastach służył o n w oddziałach kozackich, a p o t e m j a k o dozorca działu
wodnego między r z e k a m i Leną a Niżna Tunguską, przez który przecią­
gano łodzie z jednej r z e k i na drugą. O d r o k u 1652 Czernichowski k i e ­
rował warzelnią soli w Usť-Kutsku n a d górną Leną. Po wejściu w k o n ­
f l i k t z p r a w e m (zabójstwo wysokiego przedstawiciela władzy terenowej —
w o j e w o d y i l l i m s k i e g o Wawrzyńca Obuchowa, w o d w e t za zniewolenie
siostry), wyruszył ze swoją drużyną n a d A m u r . Wędrował więc zwykłą
naonczas drogą k u południowi oddział Czernichowskiego, jednając sobie
łagodnym t r a k t o w a n i e m l u d y tubylcze. Płynąc r z e k a m i oraz przeciągając
łodzie przez międzyrzecza oddział dotarł do A m u r u , a następnie zatrzymał
się w okolicy, w której znajdował się zniszczony przez Chińczyków gród
60

61

62

e s

6 0

В.

P.

Pierwootkrywatieli

Polewoj,

s. 23; B . O. D o ł g i c h ,

Rodowoj

i plemiennej

Sachalina,
sostaw

Jużno

narodów

Sachalińsk 1959,

Sibirii

w XVII

wie-

kie, M o s k w a 1960, s. 579.
61

F . G . S a iг o n o w,

Ssylka

1967, s. 84.
op cit, s. 84.

6 2

S a f r o n o w,

6 3

S a f r o n o w , op. cit, s. 84.

w

wostocznuju

Sibir'

w

XVII

wiekie,

Jakutsk

UDZIAŁ POLAKÓW W POZNAWANIU

139

SYBERII

w a r o w n y Ałbazin. Pod osłoną odbudowanej przez Czernichowskiego
t w i e r d z y rozpoczęła się szybka kolonizacja obszarów n a d a m u r s k i c h . O n
sarn natomiast zdając sobie sprawę z tego, że t r u d n o m u będzie bez p o ­
parcia władz r o s y j s k i c h utrzymać się n a d A m u r e m , zaczął w 1669 r. w y ­
syłać podatek do Nerczyńska. Przedsięwzięcie okazało się t r a f n e . Władze
carskie przebaczyły m u popełnione w y k r o c z e n i e i mianowały go zastępcą
komendanta t w i e r d z y . W r o k u 1674 t w i e r d z a przekazana została w ręce
rosyjskie, a losy Czernichowskiego n i e są bliżej znane. Wiadomości o t y c h
w y d a r z e n i a c h zachowały się w źródłach rosyjskich, a badacz dziejów S y ­
b e r i i S. Maksimów poświęcił m u sporo miejsca w swej p r a c y pisząc
między i n n y m i , że jeśli:
„można wierzyć świadectwu k r o n i k a r s k i e m u o p o c h o d z e n i u p o l s k i m tego czło­
wieka,

noszącego n a z w i s k o

n i e p o l s k i e i imię r o s y j s k i e , C z e r n i c h o w s k i j e s t

postacią przedstawiającą P o l a k a w
syberyjskiej.
się łączy

o w e zamierzchłe i mało z b a d a n e

Postać t a zresztą c h a r a k t e r y s t y c z n a j e s t p o d t y m względem, że z nią

h i s t o r i a z a l u d n i e n i a s t r o n n a d a m u r s k i c h . Jeżeli w

typ bohatera

jedyną

czasy historii

polskiego

bieskiego, to w

z owych

sławnych

n i m się n i e

odbijał

r y c e r s k i c h czasów P o l s k i , z a J a n a S o ­

każdym r a z i e uwydatnił się o n j a k o j e d e n z t y c h śmiałych i s t a ­

n o w c z y c h zaborców, których dużo posiadała S y b e r i a podczas ostatecznego j e j p r z e ­
c h o d z e n i a pod p a n o w a n i e

carów m o s k i e w s k i c h . Imię C z e r n i c h o w s k i e g o stanęło n a

równi ż i m i o n a m i C h a b a r o w a ,

Atłasowa, P o j a r k o w a

i innych"

8 4

.

Z osobą Czernichowskiego łączy się interesująca w z m i a n k a N . K . W i t sena, uczestnika holenderskiego poselstwa J . Borelja, przebywającego
w M o s k w i e pod koniec l a t sześćdziesiątych X V I I w . W y n i k a z n i e j , j a ­
k o b y gromadząc t a m materiały do swojej książki p t . Noord en Oost Tartarye... ( A m s t e r d a m 1692, pierwsze w y d a n i e ) korzystał W i t s e n z rękopisu
opisującego podróż po S y b e r i i , pochodzącego o d polskiego zesłańca N i k i pera (Nicephorus). P a r o k r o t n i e powołuje się on na c y t a t y z tego ręko­
pisu, informując пр., że „według pisemnej r e l a c j i Polaka N i k i p e r a , długo
znajdującego się w t y c h stronach w charakterze jeńca [chodzi o r e j o n y
rozsiedlenia Mansów — A . K . ] , Ostiacy rzadko prowadzą w o j n y porusza­
jąc się pieszo l u b wi e r z c h e m , zawsze do tego celu posługują się łodziami,
dlatego że ziemia t a m , oprócz n i e l i c z n y c h d o l i n , w większości p o k r y t a
jest l a s e m " . Ponadto i n f o r m u j e on, że w opisie N i k i p e r a podkreślona jest
ważna rola, jaką pełnili „Tunguzi i B u r i a c i w r o s y j s k i m transporcie n a
J e n i s e j u " i określa, że według niego odległość z Tobolska do J a k u c k a
w y n o s i „pół r o k u drogi, n i e z p o w o d u odległości, lecz ze względu n a b r a k
dogodnych dróg". Z i n n y c h wiadomości t a m z a w a r t y c h podać należy
wzmiankę o szerokości Bajkału, liczącego według n i e j 12 m i l , oraz s k r o m ­
ne wiadomości o Chińczykach .
6S

8 4

S.

Maksimów,

Syberya

i ciężkie roboty.

1900, s. 6-7.
6 5

Witsen,

op. cit, 638, 657, 682, 802.

Sybir

i katorga,

t. 3, W a r s z a w a

I

140

ANTONI

KUCZYŃSKI

Niestety, j a k do t e j p o r y n i e udało się ustalić, czy istotnie ów „ N i c e p h o r u s " t o Czernichowski, n i e w y k l u c z o n e jednak, j a k stwierdza Pole­
w o j , że pod t y m i m i e n i e m k r y j e się właśnie t e n odważny p o l s k i p o d ­
różnik p o S y b e r i i , który przebywał przecież w okolicach O b u , Jeniseju,
Bajkału, w J a k u c k u , n a d A m u r e m i w północnej Mandżurii —( r e j o n
r z e k i Gan. Przebywał o n również w M o s k w i e i być może wiadomości t e
spisane zostały p o d d y k t a n d o Czernichowskiego, przez któregoś z urzęd­
ników rosyjskich, i w t e n sposób powstała o w a k r o n i k a ? Jeśli nawet n i e
był o n w i t s e n o w s k i m „Nikiperem", t o i t a k dalsze poszukiwania źródłowe
rozpoczęte przez Polewoja w a r t e są szczegółowego zainteresowania. Waż­
ne także byłoby zajęcie się badaniem w s z y s t k i c h i n f o r m a c j i o S y b e r i i
z a w a r t y c h w dziele holenderskiego autora.
Według M . J a n i k a o polskości Czernichowskiego „świadczą n i e t y l k o
zapiski i t r a d y c j a syberyjska, ale także nazwa osady, a n i e m n i e j d o b i t n i e
f a k t osobliwy, że g d y w 11 l a t po złożeniu władzy przez Czernichow­
skiego, Chińczycy wysłali jeńców czy też d o b r o w o l n y c h wychodźców
z Jaksy, b y c i skłonili towarzyszy do poddania się P e k i n o w i , w e z w a n i e
swoje w y s t o s o w a l i w językach chińskim i p o l s k i m , co n i e było chyba
rzeczą p r z y p a d k u . Czy polscy towarzysze Czernichowskiego wrócili choć­
b y w części do ojczyzny, czy zostali S y b i r a k a m i — nic o t y m , j a k i d a l ­
szych losach i c h energicznego przywódcy n i e w i a d o m o " . Wiadomo n a ­
tomiast z ostatnio u j a w n i o n y c h źródeł, w których "Jest m o w a o jeńcach
p o l s k i c h powracających z S y b e r i i po t r a k t a c i e a n d r u s z o w s k i m , że pozo­
s t a l i t a m w służbie carskiej t r z e j synowie Czernichowskiego . Był więc
C z e r n i c h o w s k i synem jeńca polskiego, skoro objęły go ustalenia tego
t r a k t a t u , śmiało więc można go włączyć w poczet p o l s k i c h podróżników
po S y b e r i i , chociaż bliższe szczegóły jego b i o g r a f i i są do dzisiaj n i e znane.
Rosyjska t r a d y c j a syberyjska zachowała jeszcze w i e l e n a z w i s k polskich
związanych z poznawaniem S y b e r i i w X V I I stuleciu. W r o k u 1642 znalazł
się n p . w K e t s k u „z p o l i t y c z n y c h m o t y w ó w " Polak — Maciej Sosnowski.
Stąd wysłał o n w 1644 r. n a ręce cara prośbę o u w o l n i e n i e pisząc, że „już
d w a l a t a męczy się w więziennej p i w n i c y " . Odpowiedzią była canska
„gramota o ssyłkie M . Sosnowskiego" n a d Lenę do służby w o j s k o w e j .
Postać t a p o j a w i a się później w X V I I - w i e c z n y c h a k t a c h dotyczących J a ­
kutu. W y n i k a z n i c h , że w r o k u 1649 złożył Sosnowski skargę do w o j e ­
w o d y j a k u c k i e g o n a kupców i i c h pomocników, którzy dopuszczali się
fałszerstw w księgach p o d a t k o w y c h czerpiąc z tego poważne zyski. Źródła
te wspominają również, że przebywając w J a k u c k u cieszył się o n dużym
zaufaniem miejscowego w o j e w o d y i był prawdopodobnie jego „tajnym
agentem". N a zaufanie t o wskazywałoby powierzenie m u specjalnych
ee

67

e8

6 6

Polewoj,

6 7

Janik,

6S

Polskije

soczinienija...,

op. cit., s. 8.

' S a f г o n o w , op. cit., s. 84.

s. 11-12.

UDZIAŁ POLAKÓW

W POZNAWANIU

141

SYBERII

dokumentów, które miał dostarczyć z J a k u c k a do M o s k w y , dokąd udał
się w ' 1 6 5 1 r. Służbę tę pełnił Sosnowski aż do śmierci i był w i e r n y m
p o d d a n y m , za co dosłużył się odpowiedniego żołdu. Zmarł p o d koniec
l a t siedemdziesiątych X V I I s t u l e c i a . W J a k u c j i p r z e b y w a l i wówczas
jeszcze i n n i Polacy. W r o k u 1656 dotarło n p . t u t a j zawiadomienie z M o ­
s k w y informujące o o d p r a w i e n i u 10 „polsko-litewskich w j a z n i e j " . N a ­
kazywano w n i m włączyć i c h do służby „z w y n a g r o d z e n i e m 10 r u b l i ,
8 .-metrów żyta i tyleż samo owsa oraz t r z y p u d y [ p u d = 16,38 k g —
A . K.] soli w r o k u " . S i e d m i u z n i c h (przybyło do J a k u c k a w 1660 г.,
natomiast t r z e j pozostali — t j . K r z y s z t o f T e t r o w s k i , Franciszek Krzyża­
n o w s k i i A l e k s a n d e r Chlewiński — n i e p o j a w i l i się t a m jeszcze w r o k u
1662. Z r e l a c j i S a f r o n o w a
analizującego stare a k t a j a k u c k i e w y n i k a
też, że w r o k u 1660 przybył do J a k u c k a jeniec, ksiądz R. Tyszkiewicz,
któremu należało przygotować wyżywienie „za d w a a l t y n a d z i e n n i e " ( a l t y n , d a w n a rosyjska moneta miedziana = 3 k o p i e j k o m ) , a t r z y l a t a później
przybyła t a m n o w a g r u p a 35 l u d z i , wśród których b y l i Polacy, Rosjanie
i Tatarzy. A k t a j a k u c k i e wymieniają p o d datą 1668 nazwiska następnych
Polaków — Włodzimierza Borowskiego i Michała S a n a c k i e g o
oraz
Wojciecha Grudzkiego. T e n ostatni k i l k a k r o t n i e uciekał z zesłania, a uję­
t y w M o s k w i e , wysłany został do J a k u c k a , dokąd przybył w 1670 г., p o ­
dobnie j a k G a b r i e l K o t k o w s k i , zesłany t a m „na stałe osiedlenie z żoną
i dziećmi" . Zanotować wreszcie należy jeszcze jedną postać związaną
z d z i e j a m i wkładu Polaków w kolonizowanie t y c h ziem. Jest nią J a n
Krzyżanowski, który do n i e w o l i rosyjskiej był „wzjat n a b o j u w B o r i s o w i e " (1655) i w 1662 r . został „sosłan w J a k u t s k " razem z i n n y m i Pola­
k a m i . Przebywając w Jenisejsku ożenił się Krzyżanowski z córką r o ­
syjskiego osadnika, a g d y podpisano między Rosją a Polską t r a k t a t a n d ruszowski, n i e skorzystał z możliwości p o w r o t u do k r a j u . Wcześniej
b o w i e m zdecydował się rozpocząć służbę w oddziałach kolonizujących
Syberię. Przez w i e l e l a t pełnił Krzyżanowski funkcję „jasacznago sborszc z y k a " cieszył się zaufaniem władz. Jego dzieci otrzymały tytuły b o j a r ­
skie, o n s a m natomiast posiadał rozległe dzierżawy .
(

69

70

71

72

73

7 i

Polaków s p o t y k a m y również w następnych l a t a c h w J a k u c k u , gdzie
pełnili o n i różne f u n k c j e w tamtejszej a d m i n i s t r a c j i . W c h o d z i l i w skład
oddziałów kozackich wyruszających n a podbój n o w y c h ziem, z a j m o w a l i
6 8

B a c h r u s z i n , Otkrytije

7 0

S a f r o n o w , op. cit, s. 84.

7 1

Safronow,

я

Otkrytije

wiero-wostokie

314; S a f r o n o w ,

op. cit., <s. 75.

op. cit, s. 84.

ziemleprodcew
Azii.

Jakutii...,

Sborník

i

polarnych

dokumientow

moriechodow
sostawlen

XVII

wieka

N. S. Orłowoj,

na'

Sle-

M o s k w a 1951,

s. 472-473.
я

7 4

Safronow,

op. cit, s. 84.

L i b г o w i с z,

op.

Safronow,

cit,

op. cit, s. 84.

s. 28; B a c h r u s z i n ,

Otkrytije

Jakutii...,

s. 314;

142

ANTONI

KUCZYŃSKI

się zbieraniem p o d a t k u wśród tubylców i słynęli ze swej przedsiębior­
czości. W a r t o n p . wspomnieć, że wojewoda j a k u c k i w latach 1678-1681
podzielił miasto n a cztery części. W jednej z nich, położonej między
twierdzą a klasztorem mieszkali Polacy i i n n i j e ń c y . O d g r y w a l i o n i
dużą rolę w kształtowaniu się n o w y c h warunków życia w mieście, u p o ­
wszechniali rodzime wzorce k u l t u r o w e , a k t y w n i e uczestniczyli w pracach
o d k r y w c z y c h i bez n i c h z całą pewnością działalność t a byłaby znacznie
ograniczona.
7S

W dziejach naszych kontaktów z t e r e n e m S y b e r i i występuje nazwisko
A n d r z e j a Kawieczyńskiego (Kawęczyńskiego — Kawaczyńskiego?), h e r b u
Ostoja, który dostał się do n i e w o l i w Nowogródku (1655), podczas „na­
j a z d u w o j s k Aleksego Michałowicza n a L i t w ę " . Wkrótce znalazł się
w Moskwie, gdzie rozwinął działalność na p o l u w y z n a n i o w y m stając się
p o p u l a r y z a t o r e m k a t o l i c y z m u . Po j e j u j a w n i e n i u zesłany został 11 g r u d ­
n i a 1660 г., j a k w i e l u jego poprzedników, za U r a l . W dotychczasowych
opracowaniach podawano zawsze, że n i e znane było miejsce p o b y t u K a ­
wieczyńskiego n a S y b e r i i . Ostatnio natomiast dzięki s t u d i o m P o l e w o j a ,
który odnalazł w C e n t r a l n y m Państwowym A r c h i w u m A k t D a w n y c h
w M o s k w i e d o k u m e n t y z tego zakresu, wiadomo, że przebywał o n w T o b o l s k u i N a r y m i e . N a zesłaniu pozbawiono go możliwości k o n t a k t o w a n i a
się z i n n y m i P o l a k a m i . Pracował t a m w kamieniołomach, a okoliczna l u d ­
ność, wśród której wypadło m u żyć „oddawała cześć diabłom i d r z e w o m
oraz praktykowała n a g m i n n e czary". Dzięki staraniom „posłów króla p o l ­
s k i e g o " odesłano go do P o l s k i (1664). W l a t a c h 1665-1667 przebywał
w Nieświeżu będąc zarządcą majątków kolegiackich, gdzie zmarł w 1667 r.
Według t r a d y c j i l i t e r a c k i e j Kawieczyński pozostawił pamiętnik, w któ­
r y m opisał p o b y t w n i e w o l i . Był t o jeden z p i e r w s z y c h naszych opisów
S y b e r i i i niewątpliwie posłużył o n a u t o r o w i n e k r o l o g u wysłanego do
R z y m u po śmierci Kawieczyńskiego do skreślenia epizodu jego s y b e r y j ­
skiej b i o g r a f i i
76

7 7

Do poznania ludów europejskiej i azjatyckiej części Rosji p r z y c z y n i a
się Dyaryusz
więzienia moskiewskiego...
A d a m a Kamieńskiego-Dłużyka,
który dostał się do n i e w o l i rosyjskiej w r o k u 1660, g d y „z k n i a z i e m
J u r g i m Dołhorukim p o d Basią między Uchłami była potrzeba". Pamięt­
n i k Kamieńskiego zawiera w i e l e wiadomości etnograficznych i jest p i e r w ­
szym z zachowanych do naszych d n i p o l s k i m opisem S y b e r i i . Przedstawił
75

Istorija

76

Polewoj,

7 7

J. K r z y s z k o w s k i ,

wieczyński,

Jakutskoj

został

t. 2, M o s k w a 1957, s. 228.

soczinienija...,

s. 11.

Pierwszy

polski

„Nasze Wiadomości" (Chicago),

n i e został odnaleziony.
tykańskim.

ASSR,

Polskije

Według

przekazany

na Sybirze

O. Jędrzej

O s t a t n i o poszukiwał go J . K r z y s z k o w s k i w A r c h i w u m

przypuszczeń
do

jezuita

Archiwum

Ka­

t. 1 5 : 1955, s. 3-5. D o d z i s i a j pamiętnik

B . Natońskiego
Prowincji

po

śmierci

Litewskiej

•{feuiSez a r a d ^ s B U в 'этицм М-

A.

Towarzystwa

Bz-raiuirze^

Wa­

Kawieczyńskiego
Jezusowego
s p p s o i j Aziu

143

UDZIAŁ POLAKÓW W POZNAWANIU S Y B E K I I

w n i m a u t o r szlak swojej wędrówki p o t y c h ziemiach, opisał szereg g r u p
etnicznych i i c h k a t a l o g k u l t u r o w y . Z a w a r t y w n i m materiał f a k t o g r a ­
f i c z n y stawia go w rzędzie najwartościowszych przekazów o e t n o g r a f i i
S y b e r i i i jest c i e k a w y m źródłem do dziejów Polaków za U r a l e m i i c h
wkładu w poznanie t y c h rozległych obszarów .
78

W o d k r y c i a c h geograficznych w e wschodniej S y b e r i i i n a D a l e k i m
Wschodzie doniosłą rolę odegrał Stefan Polaków, s y n polskiego zesłańca.
Uczestniczył o n w l a t a c h 1650-1652 w w y p r a w i e J . P. Chabarowa n a d
A m u r , będąc dowódcą a r t y l e r i i . W s i e r p n i u 1652 r. Polaków opuścił
z grupą kozaków oddział Chabarowa i udał się w r e j o n y dolnego A m u r u .
T u t a j zebrał szereg interesujących wiadomości geograficznych i wykonał
pierwsze szkicowe m a p y t y c h obszarów. Jako „badacz" południowej czę­
ści Dalekiego Wschodu zgromadził najwcześniejsze w Rosji informacje
0 narodzie określanym przez tubylców n a d a m u r s k i c h cziżem — t j . o J a ­
pończykach, którzy w o w y m czasie zamieszkiwali już południowe r e j o n y
H o k k a i d o . P o t e m pełnił o n różne f u n k c j e a d m i n i s t r a c y j n e na S y b e r i i .
Mieszkał w Tobolsku, gdzie miejscowe k r o n i k i wspominają o n i m j a k o
urzędniku, następnie w s t o p n i u k a p i t a n a dowodził oddziałem dragonów
1 był naczelnikiem („naczalnym czełowiekom") w a r o w n e j osady Isetsk
na Syberii .
T r u d n o t u t a j o odtworzenie szczegółowej m o t y w a c j i pobudek, które
kierowały o w y m i jeńcami p o l s k i m i penetrującymi rozległe obszary Rosji.
Bez wątpienia była n i m i służba w oddziałach w o j s k o w y c h , które „zdo­
b y w a ł y " nowe ziemie. A że spora g r u p a t y c h jeńców rekrutowała się ze
szlachty i posiadała ważną j a k n a owe czasy umiejętność czytania i p i ­
sania, często też nabytą w w o j s k u znajomość t o p o g r a f i i i zdolność dowo­
dzenia, dlatego chętnie włączano t y c h l u d z i do „ekspedycji" poznawczych,
powierzano i m stanowiska w a d m i n i s t r a c j i i h a n d l u . Zwłaszcza w h a n d l u
i jego organizacji na S y b e r i i położyli Polacy duże zasługi. Pisał o t y m
w s p o m n i a n y już h o l e n d e r s k i dziejopis S y b e r i i W i t s e n , informując, że
w i e l u z naszych rodaków mieszkało w Mangazei — w i e l k i e j f a k t o r i i n a d
d o l n y m Tazem, w której koncentrował się h a n d e l f u t r a m i — i s p r a w n i e
organizowało h a n d e l skórami sobolowymi. Z t e k s t u t z w . Penżyńskiej
kroniki, odnalezionej w a r c h i w a c h radzieckich dopiero w 1969 r . w y n i k a
także, że jakiś „pan l i t e w s k i " dotarł również do t e j f a k t o r i i .
79

80

8 1

U w a g i historyków, piszących o udziale Polaków w dalekich w y p r a ­
w a c h s y b e r y j s k i c h i i c h r o l i w r o z w o j u t e j k r a i n y nie może ujść postać
1 8

A.

Kuczyński,

Pierwsza

polska

relacja

o

ludach

Syberii,

„Etnografia

P o l s k a " , t. 1 2 : 1968.
70

kow

P o l owoj.

Pierwootkrywatieli..,,

o

(1652-1653

naucznoj

Japońcach
siessii

Instituía

gg.),

Etnografii

80

W i t s e n, op. cit., s. 762.

8 1

Polewoj,

Polskije

s. 36; t e n ż e ,
[w:]
AN

soczinienija...,

Kratkoje
SSSR,
s. 13.

Pierwyje

sodierżanie

izwiestija

dokladow

kazagodicznoj

1970 д., L e n i n g r a d 1971, s. 55-57.

144

ANTONI

KUCZYŃSKI

w o j e w o d y i l l i m s k i e g o Tichona A n d r e j o w i c z a Wyndomskiego — zdaniem
Polewoja
również Polaka, o którym Kamieński-Dłużyk w s p o m i n a
(w Dyaryuszu,
że przysłał o n do n i c h podczas p o b y t u w t y m mieście
„Polaka, niejakiego Brzozowskiego, który t a m już dawno mieszkał, że­
byśmy się m i e l i w e w s z y s t k i m dobrze" . O okolicznościach, w j a k i c h
j W y n d o m s k i zawędrował na Syberię, nic j a k do t e j p o r y n i e w i e m y .
J e d y n i e w L e n i g r a d z k i m A r c h i w u m H i s t o r y c z n y m zachowała się t z w .
„nakaznaja p a m j a t " z 1659 г., którą otrzymał o n obejmując urząd w o ­
j e w o d y I l l i m s k a , oraz opis miasta sporządzony w 1662 r. z o k a z j i zda­
w a n i a tego stanowiska. Ponadto jedna z wyniosłych skał n a A n g a r z e do
dzisiaj n a z y w a się „Filarem W y n d o m s k i e g o " upamiętniając jego p o b y t
na S y b e r i i . Równie fragmentaryczne wiadomości odnoszą się do i n n y c h
postaci, które Polewoj
uważa za Polaków, opierając się n a s t a r y c h
a r c h i w a l i a c h syberyjskich. Należy do n i c h B o r y s Onochowski, który
w l a t a c h sześćdziesiątych X V I I stulecia zarządzał twierdzą w Ochocku.
I o ' n i m dokładnie n i e wiadomo, gdzie i k i e d y się urodził oraz w j a k i
sposób dotarł aż na rubieżne obszary A z j i . Podobną rolę w a d m i n i s t r o ­
w a n i u t z w . Leńskim K r a j e m pełnili Polacy, a wśród n i c h A . Chlewiński,
S. K r u p i e c k i oraz ojciec i s y n Czernyszewscy. Młodszy z Czernyszewskich
był k o m e n d a n t e m t w i e r d z y w A n a d y r s k u i zgromadził pierwsze w i a d o ­
mości o alaskańskich Eskimosach, o czym poinformował w M o s k w i e zdo­
b y w c a K a m c z a t k i W. Atłasów, gdzie spisana została jego relacja w 1701 r .
Odnośnie do s p r a w y staropolskich wiadomości o l u d a c h Rosji n a t l e
udziału Polaków w p o z n a w a n i u S y b e r i i w X V I I i X V I I I s t u l e c i u w y p a d a
zauważyć, że koncepcja zasiedlenia i zbadania j e j rozległych obszarów
zrodziła szereg przedsięwzięć k o l o n i z a c y j n y c h . Znalazły one również swo­
j e odbicie w mechanizmie deportacji za U r a l większości jeńców z w o j e n
polsko-rosyjskich w X V I I stuleciu i w i e k a c h późniejszych. Szczególnie
j a s k r a w o wystąpiło t o p o d koniec X V I I I stulecia, który w h i s t o r i i P o l s k i
łączy się z konfederacją barską, p o w s t a n i e m kościuszkowskim i rozbio­
r a m i . Dbałość Rosji o opanowanie z i e m leżących n a wschód U r a l u w y ­
zwalała podejmowanie t a k i c h przedsięwzięć a d m i n i s t r a c y j n y c h i w o j ­
skowych, które sprzyjały p o z n a w a n i u t y c h obszarów. N i c też dziwnego,
że wywodzące się z postępowych w a r s t w społeczeństwa polskiego osoby,
które znalazły się n a S y b e r i i , w s z y b k i m czasie obejmowały rozliczne
stanowiska. Najczęściej j e d n a k z a p r a w i e n i w rzemiośle w o j e n n y m szlach8 2

83

8 4

8 2

P o 1 e w o j,

88

Dyaryusz

mieńskiego,
skiemu
niego

op. cit., s. 15.

więzienia

[w:] Warta.

proboszczowi
kapłaństwa

moskiewskiego
Książka

przy

miast

zbiorowa

kościele

św. Wojciecha

w dniu

23 kwietnia

Polskije

soczinienija...,

1874 od jego

1874, s. 384.
8 4

Polewoj,

i miejsc

ofiarowana

s. 15.

spisany

przez

Adama

księdzu Franciszkowi

Ka­
Bażyń-

w Poznaniu

na Jubileusz

50-let-

przyjaciół

i wielbicieli,

Poznań

UDZIAŁ POLAKÓW

W POZNAWANIU

145

SYBERII

cice polscy w c i e l a n i b y l i do oddziałów wyruszających „na oswojenie
n o w y c h z i e m " . T a wielotysięczna fala Polaków rzucona n a o l b r z y m i e
przestrzenie zauralskie doskonale wywiązywała się z narzuconej i m r o l i
kolonizatorów zjednując sobie uznanie za wiedzę i pracę. I c h losy w p l e ­
cione są w historię t w o r z e n i a się i zagospodarowywania w i e l u miast n a
S y b e r i i , niektórzy z n i c h pośredniczyli w stosunkach h a n d l o w y c h między
t u b y l c a m i a Rosją, uczestniczyli w w y p r a w a c h geograficznych, służyli
w w o j s k u i z a j m o w a l i się a d m i n i s t r o w a n i e m t y c h ziem. S t a n badań oraz
szczupłość materiałów n i e pozwala n a przedstawienie w całości obrazu
r o l i Polaków n a ziemiach s y b i r s k i c h . Bardzo mało do dzisiaj w i e m y o r o l i
w y m i e n i o n y c h powyżej w y b i t n i e j s z y c h jednostek, o których wspominają
źródła rosyjskie. Przypuszczać j e d n a k należy, że
„temperament żołnierski P o l a k a — pisze Pobóg-Malinowski — z n a c z n i e wyższy
stopień k u l t u r y i i n t e l i g e n c j i , ułatwiał
strzelecko-kozackiej
w

epoce

szych

w

bohaterskich

kolonizatorów,

niejednemu

okresie

nieustannego

wypraw,

śmiałych

z początku

wysuwanie

podboju

napadów,

n a d brzegami

coraz

się n a czoło

to n o w y c h

p i o n i e r s k i c h wysiłków

Tobola

masy

obszarów
pierw­

i O m y , później J e n i s i e j a ,

L e n y i n a w e t A m u r u . C z y n y i c h j e d n a k w o l b r z y m i e j większości w y p a d k ó w zatarły
się w

pamięci, zamarły, zlały się l u b pomieszały g r u n t o w n i e

z elementem

kozac-

k o - s y b i r s k i m w e w s p o m n i e n i a c h , d u m a c h i pieśniach" .
85

J a k w y s o k o ceniono w M o s k w i e męstwo i odwagę Polaków w X V I I w .
dowodzi
„prykaz c a r a A l e k s e g o
na Tobolsk

hord

Michajłowicza w 1646 г.,

kałmuckich, koczujących

wtedy

który spodziewając się

ponad

górnym Tobołem,

napadu
powie­

rzył w a ż n ą część o b r o n y m i a s t a szczególnej p i e c z y h u f c a złożonego wyłącznie z j e ń ­
ców

p o l s k i c h i l i t e w s k i c h , którym

Tobolsk

[...]

Z pskowskiej

Sybir, tworzono

bitwy

hetmanił

i c h własny

za Zygmunta

wódz.

I I I wojennych

T e n hufiec

ocalił

jeńców wysyłano n a

z n i c h r o t y i pułki, które n a k r e s a c h r o s y j s k i e g o i m p e r i u m z m i e j ­

s c o w y m i n i e u j a r z m i o n y m i l u d a m i walczyły; p o t e m osiedlano n i m i n a j d a l s z e p u s t y n i e
i zamieniano i c h w kozaków" .
M

/

Udający się p o d koniec X V I I w . przez Moskwę do C h i n j e z u i c i f r a n ­
cuscy stwierdzają, że wziętych do n i e w o l i Polaków osadzali Rosjanie
„na zarosłych g r u n t a c h między Wołgą i Moskwą stolicą i^które teraz są
najlepsze w całym państwie r o s y j s k i m " . Oprócz wziętych do n i e w o l i ,
s p o t y k a m y też n a S y b e r i i d o b r o w o l n y c h p o d d a n y c h cara, którzy w y r u ­
szali razem z oddziałami r o s y j s k i m i n a podbój n o w y c h ziem. D o t a k i c h
n p . zaliczyć należy „wolontariuszów z r o k u 1679 Jakubowskiego, Jeżew­
skiego i i n n y c h " , którzy o p a r l i się aż w W i e r c h o t u r j u . G d y mówimy
o Polakach pełniących różne f u n k c j e n a S y b e r i i , t o w y p a d a wspomnieć
87

8 8

8 5

W.

P o b ó g - M a l i n o w s k i ,

Syberia,

świata, t. I , z. 3, W a r s z a w a 1939, s. 235.
8 8

L i b r o w i с z, op. cit, s. 32-33.

8 7

Pobóg-Malinowski,

8 8

Janik,

op. cit., s. 44.

10 — E t n o g r a f i a P o l s k a

XXIII

op. cit, s. 233.

[w:] Polska

i Polacy

w

cywilizacjach

146

ANTONI

KUCZYŃSKI

o t y m , żę w 2 połowie X V I I I w . przebywał t a m k a p u c y n p o l s k i z Uściługa
n . B u g i e m , z w a n y Ojcem Electusem. W r o k u 1762 t z w . Propaganda
R z y m s k a wysłała go do Nerczyńska n a d Szyłką (jedną z d w u rzek d a ­
jących początek A m u r o w i ) w celach m i s y j n y c h . T a m dowiedział się o n
0 „katolikach rozrzuconych po S y b e r i i , w o l n y c h i skazanych do kopalń
1 „na posielenie", i odwiedzał i c h . Spisywał nazwiska i w a r u n k i p ra c y,
w j a k i c h p o z o s t a w a l i . Niestety, podobnie j a k w i e l e i n n y c h materiałów
dotyczących epizodu za U r a l e m i te n o t a t k i n i e zachowały się do naszych
czasów.
Stare a r c h i w a l i a rosyjskie orientują w głównych zarysach o r o l i Po­
laków przebywających za U r a l e m i w europejskiej części Rosji. I c h
ogólnikowy c h a r a k t e r n i e pozwala n a przeprowadzenie w n i k l i w y c h r o z ­
ważań n a temat użyteczności społecznej i gospodarczej zesłańców p o l ­
s k i c h zamieszkujących t a m w X V I I i X V I I I w . Odnosi się o n również do
trudności z ustaleniem l i c z b y t y c h zesłańców oraz i c h narodowości. W i e l u
z n i c h straciło b o w i e m n a zawsze k o n t a k t z Polską, przyjęło prawosławie
i język r o s y j s k i . O n i c h d o w i a d u j e m y się z l i c z n y c h pamiętników i sybe­
r y j s k i c h k r o n i k . Zdarzały się w y p a d k i , że jeńcy c i wcale n i e o k a z y w a l i
chęci p o w r o t u do Ojczyzny, n a w e t g d y t a k i e możliwości zaistniały. B y l i
n i m i zwłaszcza prości chłopi, którzy w o l e l i niewolę sybirską niż pańsz­
czyznę w Polsce. A ponadto powrót z t a k d a l e k i c h s t r o n n i e należał do
łatwych. W i e l e b o w i e m p r z y c z y n stało n a przeszkodzie. Jedną z n i e ­
z m i e r n i e ważnych były o l b r z y m i e r o z m i a r y państwa rosyjskiego i fakt,
że w i e l u jeńców zsyłano za U r a l , aby utrudnić i m ewentualną ucieczkę.
N i e łatwo też było odszukać w s z y s t k i c h po zakończonej w o j n i e . Stąd
t r a k t a t y rozejmowe między Polską a Moskwą często t y l k o f o r m a l n i e
gwarantowały jeńcom odzyskanie wolności. N i e prowadzono wówczas
dokładnej e w i d e n c j i zesłanych. Dlatego prości żołnierze, o których n i e ­
często i m i e n n i e upominały się poselstwa Rzeczypospolitej, z a p o m n i a n i
pozostawali w n i e w o l i . Z n a m y też przykłady mówiące o u t r u d n i a n i u p o ­
w r o t u , n a w e t zasłużonym d l a k o r o n y polskiej o b y w a t e l o m , j a k chociażby
perypetie z odzyskaniem wolności, których doświadczył w s p o m n i a n y p o ­
p r z e d n i o jeniec z czasów „Dymitriady" — N i e m o j e w s k i . Właśnie z myślą
o t a k i c h zesłańcach, którzy pozostali z różnych względów n a z i e m i w y ­
gnania, udał się t a m w 1 połowie X V I I I stulecia ksiądz E. Głębocki.
Wędrując z osady do osady szukał katolików, a na posłudze t e j spędził
około 40 l a t , przechodząc „całą przestrzeń tamtego k r a j u kilkadziesiąt
r a z y " . Mając około 90 l a t zmarł w 1798 r . w Tobolsku » .
Odzyskanie wolności przez w s z y s t k i c h jeńców p o l s k i c h znajdujących
się w R o s j i gwarantował n p . t r a k t a t andruszewski (1667)
zastrzegając
89

9

9 1

8 9

S.

9 0

A.

Załęski,

Jezuici

Kuczyński,

w Polsce,

t. 5, cz. I , K r a k ó w 1906, s. 432-433.

Syberyjskie

szlaki,

andruszowski

i jego

Wrocław—Warszawa—Kraków—

Gdańsk 1972, s. 201.
9 1

Z. W ó j c i k ,

Traktat

geneza,

W a r s z a w a 1959.

UDZIAŁ POLAKÓW

W POZNAWANIU

147

SYBERII

W p u n k c i e 11 wymianę i powrót i c h z n i e w o l i określając, że „z S y b i r u
i samych dalszych s y b i r s k i c h horodów zebrani być mają do u w o l n i e n i a
w r o k u albo j a k można będzie najśpieszniej". Uzupełnieniem tego t r a k ­
t a t u , w którym znalazły się również kwestie związane z p o w r o t e m jeńców
p o l s k i c h z n i e w o l i rosyjskiej, był t z w . t r a k t a t m o s k i e w s k i z g r u d n i a
1667 г., p o p u l a r n i e z w a n y t r a k t a t e m poselskim. W p u n k c i e c z w a r t y m
tego t r a k t a t u czytamy, że zarówno szlachta j a k i w o j s k o w i , świeccy
i d u c h o w n i poddani królewscy, którzy są w n i e w o l i rosyjskiej, bez wzglę­
d u n a w y z n a n i e i płeć, a ponadto Kozacy, Żydzi i Tatarzy, którym t r a k t a t
ze stycznia 1667 r. gwarantował wolność, p o w i n n i bezzwłocznie ją o d ­
zyskać.
„Tedy, żeby się w t y m p u n k c i e n a r u s z e n i e przysięgi n i e działo, rozkaże w i e l k i
h o s u d a r J . C . W i e l i c z e s t w o p i l n o przykładać s t a r a n i e , żeby żaden z s z l a c h t y i z w o j ­
skowych wszelkiej

kondycji ludzi przymuszony

którzeby b i c i e m , m o r d e r s t w e m
lubo w o j s k o w y c h

do pozostania

n i e był i t a k o w y c h ,

i u t r a p i e n i e m przymuszając l u d z i l u b o s z l a c h e c k i c h

zatrzymywali, surowie

kazać karać. A

z s t r o n y J . Królewskiego

W i e l i c z e s t w a według tegoż u c z y n i o n o b ę d z i e " .
92

Również następny układ polsko-moskiewski z 9 k w i e t n i a 1672 r.
uwzględniał s p r a w y p o w r o t u Polaków, „którzy znajdują się obecnie gdzie­
k o l w i e k n a terenie państwa moskiewskiego, a którzy dotąd n i e zostali
wypuszczeni, mają teraz p r a w o p o w r o t u " . D o posłów Rzeczypospolitej
przybywających do M o s k w y docierały wówczas różnymi d r o g a m i w i a ­
domości od Polaków znajdujących się w n i e w o l i . Stąd też w każdych
p r o w a d z o n y c h wówczas r o k o w a n i a c h sprawa jeńców p o l s k i c h stanowiła
j e d e n z ważnych punktów, a i n t e r w e n c j e poselskie n i e pozostawały bez
echa. W i e l u też Polaków w X V I I stuleciu, zwłaszcza w okresie „walk
Samozwańców — j a k pisze L i b r o w i c z — ciągnęło d o b r o w o l n i e do M o ­
s k w y , a stamtąd n a odległe krańce państwa, szukać przygód i ... łupu.
W i e l u z t y c h przybyszów zlało swe losy z losami nowej ojczyzny, aż
do zupełnego nawet zruszczenia nazwiska, aż do zagłady rodowej t r a d y ­
c j i o s w y m pochodzeniu. Tego rodzaju przykładów mogą dostarczyć
dzieje i podania domowe w i e l u r o d z i n r u s k i c h z S y b e r i i pochodzących" .
9S

9 i

Taką n p . postacią, która zlała „swe losy z losami n o w e j ojczyzny, aż
do zupełniego nawet zruszczenia nazwiska", był J a n G r z y b o w s k i , wzięty
do n i e w o l i rosyjskiej w początkach X V I I stulecia. Przebywając z dala
od rodzinnego k r a j u zaciągnął się o n później n a służbę rosyjską. Zmienił
wówczas nazwisko i źródła rosyjskie wspominają o n i m j a k o J o a k i m i e
Gribojedowie, który dał początek sławnemu w Rosji r o d o w i , z jakiego
pochodził znany pisarz r o s y j s k i Aleksander G r i b o j e d o w . Rosjanie b a r 65

9 2

Z.

Wójcik,

polsko-rosyjskie
9 3

traktatem

andruszówskim

a wojną

turecką.

Stosunki

W ó j с i k, op. cit, s. 298.

" L i b r o w i c z ,
9 S

Między

1667-1672, W a r s z a w a 1968, s. 108.

S. F .

op. cit, s. 32.

P ł a t o n o w,

Wstęp,

[w:]

F.

G r i b o j e d o w ,

Istorija

o

cariach

148

ANTONI

KUCZYŃSKI

dzo c e n i l i wiedzę Polaków i chętnie Wciągali i c h n a swoją służbę,
zwłaszcza w odległych rejonach, którymi były przede w s z y s t k i m , nowo
Włączone w skład państwa (ziemie za U r a l e m . Pełnili o n i t a m różne
funkcje, począwszy o d w o j s k o w y c h , poprzez urzędnicze, rzemieślnicze
i k u l t u r a l n e . Dał t e m u w y r a z między i n n y m i r o s y j s k i d y p l o m a t a G r i g o r i j
Kotoszychin w swojej książce p t . O Rosji za panowania
Aleksego
Mićhajlowicza (1666 ) oraz d r u g i z dyplomatów r o s y j s k i c h w X V I I s t u ­
l e c i u Afanasij Ordin-Naszczokin. T e n ostatni w j e d n y m z memoriałów
pisanych w 1664 r. do cara, w sprawie zawarcia p o k o j u z Polską, i n f o r ­
mował, że wówczas
9e

„trzeba będzie zwrócić w s z y s t k i c h jeńców p o l s k i c h i l i t e w s k i c h , których
mnóstwo z n a j d u j e

się n a służbie w e w s z y s t k i c h k r a i n a c h W i e l k o r u s i

pożenili się tu, k o b i e t y zamąż powychodziły [...]

są t a m b a r d z o

potrzebni,

że s w o i l u d z i e , pozostający n a służbie, w s k u t e k długoletniej w o j n y
wani,

znudzeni

względu

i

niechętnie

wypełniają

n a chana krymskiego

swoje

i Kałmuków,

obowiązki,

a

takie

i n a Syberii,



dlatego

zdemoralizo­

ziemie

kresowe,

n i e mogą być p o z b a w i o n e

ze

sprawnej

służby i z d y s c y p l i n o w a n y c h l u d z i " .
97

Również na d w o r a c h możnych władców r o s y j s k i c h spotkać można było
Polaków. Kniaź B o r y s Aleksiejewicz G o l i c y n zatrudniał Polaka j a k o n a u ­
czyciela swoich dzieci. Ponadto, j a k podaje J o h a n Georg K o r b , sekretarz
poselstwa austriackiego, który gościł w r o k u 1698 n a dworze Golicyna,
znajdowała się t a m także o r k i e s t r a złożona z p o l s k i c h muzykantów.
W i a d o m o również, że w o w y m czasie Polacy b y l i nauczycielami języka
polskiego i łaciny u możnych o b y w a t e l i m o s k i e w s k i c h oraz w i n n y c h
miastach Rosji. Znał n p . język p o l s k i i łacinę Paweł, m e t r o p o l i t a k r u t i c k i . Posiadał o n swą siedzibę w M o s k w i e o d r o k u 1664, a w jego b i b l i o ­
tece były książki w języku p o l s k i m . Zapewne t o o n i m wspomniał w s w y m
Żywocie protopop A w w a k u m , pisząc, że przywódcy c e r k w i rosyjskiej
o r i e n t o w a l i się n a „prawa r z y m s k i e " i określał i c h j a k o „kostielników" —
o d polskiego słowa „kościół" . W życiu umysłowym oraz w dziedzinie
obyczajowości ówczesnej Rosji występowały duże w p ł y w y polskie. Tłu­
maczono n a język r o s y j s k i różne dzieła polskie, n p . Macieja z Miechowa,
Bielskiego i i n n y c h . B o j a r z y o r g a n i z o w a l i często swoje d w o r y n a wzór
polski, g r o m a d z i l i obrazy p o l s k i c h malarzy, u b i e r a l i się po polsku, uży­
w a l i p o l s k i c h wyrobów rzemieślniczych. W p ł y w y te dotarły również n a
dwór, a za krótkiego panowania Fiodora, który znał dobrze język polski,
98

i wielikich

kniazjach

ziemli

russkoj,

„Pamiatniki d r i e w n i e j

p i s m i e n n o s t i " , „Pietier-

b u r g t. C X X I : 1896, е. I .
9 6

T. L e h r - S p ł a w i ń s k i ,

języka rosyjskiego,
9 7

S.

Warszawa

S o ł o w i o w,

W.

Witkowski,

Istorija

Rossii

s driewniejszych

1960-1963, s. 162.
98

Żywot

protopopa

Wybór

tekstów

do

historii

t. 6,

Moskwa

1965, s. 213.

Awwakuma...,

s. 190, 308.

wriemion,

UDZIAŁ POLAKÓW W POZNAWANIU SYBERII

149
i

jego p r z y b o c z n i doradcy r o z m a w i a l i między sobą po p o l s k u " . J a k więc
w i d z i m y , t o władza państwowa wyraźnie opowiadała się w o w y m czasie
za w z o r a m i p o l s k i m i , przyjmowała do p e w n y c h d w o r s k i c h zajęć Polaków,
powierzała i m drobne urzędy i angażowała n i e j e d n o k r o t n i e w y c h o w a w ­
ców p o l s k i c h d l a s w y c h dzieci. Rzecz t o szczególnie znamienna n a t l e
trwających między Polską a Moskwą długotrwałych konfliktów p o l i t y c z ­
n y c h w X V I I stuleciu. T y m też należy zapewne tłumaczyć w p e w n y m
s t o p n i u f a k t p o w i e r z a n i a P o l a k o m n a zesłaniu p e w n y c h stanowisk w a d ­
m i n i s t r a c j i , h a n d l u czy umożliwianie i m u p r a w i a n i a rzemiosła i zajmo­
w a n i a się r o l n i c t w e m . W o p i n i i uczonego niemieckiego P. S. Pallasa,
który podróżował po S y b e r i i w 2 połowie X V I I I w., polscy wygnańcy
\ X V I I i X V I I I w . u d o s k o n a l i l i używane t a m narzędzia rolnicze oraz
przesunęli n a północny wschód granicę u p r a w y roślin n a d rzekę Lenę
i Jenisej ° . O wpływie p o l s k i c h zesłańców n a syberyjskie r o l n i c t w o
świadczy również f a k t występowania w dalekiej J a k u c j i t a k i c h nazw,
j a k „polskja pasznja" i „polskaja p o l j a n a " . W i e l u j e d n a k p o l s k i c h ze­
słańców posuwało się w k i e r u n k u północno-wschodniej A z j i — do J a ­
k u c j i , n a Półwysep C z u k o c k i i Kamczatkę. T y m zapewne trzeba tłuma­
czyć obecność Polaków l u b l u d z i polskiego pochodzenia w f a k t o r i a c h n a
Alasce i n a wybrzeżu K a l i f o r n i i , które powstały t a m p o d koniec X V I I I w .
p o d p a t r o n a t e m K o m p a n i i Rosyjskowschodniej. W l a t a c h 1790-1818 p r z e d ­
siębiorczy kupiec r o s y j s k i A l e k s a n d e r Baranów stworzył t a m coś w r o ­
dzaju własnej k o l o n i i , która obejmowała obszar 3000 k m . Należało do
niego około 10 000 I n d i a n , których traktował bardzo surowo i zmuszał
do różnych posług. Znajdujący się t a m Polacy o r g a n i z o w a l i handel, z a j ­
m o w a l i się rybołówstwem i ł o w i e c t w e m .
Oprócz w y m i e n i o n y c h t u t a j postaci i n n e posiadają daleko mniejsze
znaczenie d l a t e m a t u pracy. A nagromadziło się i c h wiele. W i e k X V I I
i X V I I I , t a k o b f i t y w w o j n y polsko-rosyjskie i ingerencje państwa carów
w losy naszej ojczyzny, dostarczył S y b e r i i w i e l u zesłańców. Wzięci w b i t ­
wach, p o r w a n i z posiadłości szlacheckich l u b aresztowani za działalność
patriotyczną, z a l u d n i a l i o n i różne gubernie Rosji. Zarówno w rosyjskich,
j a k i p o l s k i c h źródłach zachowało się w i e l e l a k o n i c z n y c h wiadomości
o t y m . Chociaż n i e pozostawili o n i żadnych r e l a c j i etnograficznych i n i e
b r a l i udziału w w y p r a w a c h o d k r y w c z y c h , odegrali j e d n a k poważną rolę
w kolonizacji S y b e r i i , pełnili różne urzędy i służyli w w o j s k u c a r s k i m .
Wzbogacając t e m a t n o w y m i r e a l i a m i wspomnieć należy, że również uczest1 0

2

101

102

n

1 0 0

L . В a zу 1 o w ,

[w:] Polacy
1 0 1

Historia

W. S i e r o s z e w s k i ,
M.

na Syberji.

Szkic

Poniatowski,

Rosji,

Wrocław—Warszawa—Kraków

Od pierwszych
historyczny,
Histoire

światowej

pod r e d . W . C z u m y , W a r s z a w a

1928, s. 11.

la

Russie,

polskości

1969, s. 158.

do wojny

de

śladów

d'Amérique

et

de

l'Alaska,

„Biblioteka

War­

P a r i s 1958, s. X - X I I .
1 0 2

W.

D z w o n k ó w ski,

s z a w s k a " , t. I : 1913, s. 87-124.

Polacy

w

armii

Katarzyny

U,

150

ANTONI

KUCZYŃSKI

n i k powstania kościuszkowskiego zesłany n a Kamczatkę J . Kopeć wędru­
jąc n a zesłanie spotykał d a w n y c h mieszkańców P o l s k i n a różnych eta­
pach swego marszu. Widział
„niektórych P o l a k ó w c y w i l n y c h i w o j s k o w y c h ,
ora rakowskiego

j a k o t o : Księdza Bułhaka, p r z e ­

X X . Dominikanów, Horodeńskiego pułkownika p o w s t a n i a z Mińska,

Z i e n k o w i c z a J a n a pułkownika p o w s t a n i a . Dwóch ze s z l a c h t y ubogiej O s z m i a n , b a ­
wiących

się

z a jedność

nazwiska

z dwoma

n a s z y m i m a g n a t a m i w Smoleńsku będącymi, których u w o l n i o n o ,

uprawą

roli, najniewinniej

a ci jako

u b o d z y cierpieć z a n i c h m u s i e l i "

1 0 S

wziętych,

bo

tylko

.

W s p o m n i a n y już t u t a j Kamieński-Dłużyk również spotykał n a swej
drodze osiadłych w Rosji rodaków., W Solwyczegodsku n p . pisał: „mnó­
stwo naszych niewolników, ale się z n i m i widzieć n i e w o l n o " . P r a c o w a l i
o n i w w a r z e l n i a c h soli kupców Strogonowych l u b wypełniali i n n e p o ­
winności n a rzecz s w y c h „panów". Podobnie w Tarze pisał o n : „naszych
t a m jest gwałt, ale się zawsze bić muszą z Kałmukami białymi i wielką
biedę cierpią", a T a t a r z y według jego i n f o r m a c j i osiadli w okolicach
Tobolska „na popis co miesiąc muszą być g o t o w i , a t o d l a buntów n a ­
szych". Jego Dyaryusz jest bardzo ważnym źródłem do poznania dziejów
Polaków n a S y b e r i i . Razem z Kamieńskim wędrowało n a zesłanie 400
jego rodaków, których w Tobolsku rozdzielono n a k i l k a g r u p i s k i e r o ­
wano do różnych miejscowości — do Tomska, N a r y m u , S u r g u t u i leżącego
n a północy Berezowa. Wymieniając t y l k o niektórych ze s w y c h towarzyszy
w s p o m i n a autor w Dyaryuszu,
że ciężka była droga, podczas której n p .
pod Żygańskiem zginęło „naszych l u d z i 35, różnych i znaczniejszych, j a k o
t o : p a n Horoszko, p a n Tomasz Stołkowski, p a n K r y s z t o f Sołtan, p a n M a n i e w s k i etc." I n n i z Polaków osiadłych na S y b e r i i wspomina Kamieński:
„brali służbę carską i c h r z c i l i się" — tzą, p r z y j m o w a l i prawosławie, czę­
sto b o w i e m różnymi sposobami starano się i c h nakłonić do dobrowolnej
służby carowi, „bo t o m a za wielką przysługę wojewoda carowi, k i e d y
kogo ochrzci, albo n a służbę carską p r z y n i e w o l i " . B y l i też i tacy, a wśród
n i c h i a u t o r Dyaryusza,
którzy w o l e l i poczekać nadarzającej się „do
Moskwy okazji".
Dopełniając obrazu p i e r w s z y c h p e n e t r a c j i p o l s k i c h n a S y b e r i i , podać
należy, że według p e w n y c h o p i n i i syberyjscy d u c h o w n i prawosławni —
I . K u l c z y c k i , F. Leszczyński i P. M a l i n o w s k i , którzy w. X V I I I s t u l e c i u
p r z e k a z y w a l i k r a j o w c o m słowa ewangelii, w y w o d z i l i się z p o l s k i c h r o ­
d z i n osiadłych n a wschodzie Rzeczypospolitej . Oprócz tego t r a d y c j a
syberyjska w y m i e n i a w i e l e nazwisk o p o l s k i m b r z m i e n i u , w odniesieniu
do których n i e jesteśmy w stanie ustalić pochodzenia noszących j e l u d z i .
Z całą pewnością w i e l e z n i c h było pochodzenia polskiego, ale b r a k p e w ­
n y c h i n f o r m a c j i n i e pozwala n a jednoznaczne stwierdzenie, w j a k i m stop104

103

Dziennik

1 0 4

L i b r o w i с z, op. cit,

Józefa Kopcia...,

s. 89.
s. 30-31;

S i e r o s z e w s k i ,

op. cit,

s. 8.

UDZIAŁ POLAKÓW W POZNAWANIU

SYBERII

161

n i u l u d z i e c i b y l i świadomi swojego pochodzenia. Często w źródłach r o ­
syjskich b r a k jest określenia narodowości zesłanych. Stąd też z koniecz­
ności w w y p a d k u b r a k u dokładnych d a n y c h biograficznych, za podsta­
w o w e k r y t e r i u m pozwalające domniemywać o p o l s k i m pochodzeniu danej
postaci uznawano opinię badaczy rosyjskich, b r z m i e n i e i m i e n i a i n a z w i ­
ska l u b okoliczności zesłania — n p . „ w p i e r i o d t a k nazywaiemogo s m u t nogo „wriemieni", który . odnosi się do czasów „Dymitriady", l u b inne
określenia w rodzaju: „plennyj od B o r y s o w a " , „pojman p o d Izbórskom",
„plennyj inoziemiec", „litowskije l i u d i " i t p . . pozwalające domniemywać
0 p o l s k i m pochodzeniu danej osoby.
Liczba Polaków, którzy znaleźli się na S y b e r i i w początkowym o k r e ­
sie j e j poznawania przez Rosjan, j a k również i później, po u t r a c i e n i e ­
podległości przez Rzeczypospolitą, sięga w i e l u tysięcy. M i m o t o t y l k o
n i e l i c z n i z t e j p l e j a d y p r z y m u s o w y c h wędrowców pozostawili opisy zie­
m i w y g n a n i a . Rodowód polskiego pamiętnikarstwa syberyjskiego w y ­
w o d z i się bezpośrednio z tego, co zwykło się określać zespołem zjawisk
życia społeczno-politycznego n a r o d u , t j . w o j n y , powstania, p o r w a n i a
z g r a n i c z n y c h strażnic, działalności p a t r i o t y c z n e j i t p . Dodajmy, że p o d ­
czas g d y inne n a r o d y europejskie szczycą się opisami l i c z n y c h podróży
1 odkryć na lądach i morzach świata n a przestrzeni X V I I i X V I I I stulecia,
w Polsce poważny rozdział tego rodzaju twórczości przypada n a opis
szlaków zauralskich i odkryć geograficznych n a S y b e r i i . J a k w wyraź­
n y m zwierciadle odbija się w t e j twórczości obraz epoki w r a z ze wszyst­
k i m i c i e k a w y m i przeżyciami n a zesłaniu, obraz odmienności k u l t u r o w e j
S y b e r i i t a m t y c h czasów.
Wśród jeńców w o j e n n y c h i p o l i t y c z n y c h wygnańców, którzy uczest­
n i c z y l i w p o z n a w a n i u S y b e r i i , znaleźli się tacy, którzy opisali miejsce
swego p o b y t u , co przyniosło duże korzyści nauce. Z biegiem l a t , z grona
zesłańców s y b e r y j s k i c h wyodrębniła się g r u p a l u d z i , których osiągnięcia
w zakresie poznawania k u l t u r y tubylców oraz k r a j u przymusowego p o ­
b y t u , postawiły i c h w rzędzie zasłużonych pionierów w i e d z y o S y b e r i i .
Odnosi się to szczególnie do 2 połowy X I X i początków X X stulecia.
Pamiętniki z syberyjskiej tułaczki, zwłaszcza te najstarsze, zawierają
w i e l e cennego materiału etnograficznego, który p r z y współczesnym roz­
w o j u badań n a d kulturą ludów zamieszkujących wówczas Syberię nabiera
znaczenia n i c z y m n i e dającego się zastąpić źródła historycznego. T r u d y
i n i e w y g o d y syberyjskiego zesłania nie sprzyjały sporządzaniu notatek
oraz pełnieniu systematycznych i w n i k l i w y c h obserwacji życia g r u p et­
n i c z n y c h s p o t y k a n y c h na zesłańczym szlaku, zatem to t y l k o , co zachowało
się w pamięci, znalazło w y r a z w spisanych po l a t a c h wspomnieniach.
Ponadto autorzy t y c h wspomnień to ludzie n i e p r z y g o t o w a n i do badań
n a u k o w y c h . Z a p i s y w a l i o n i przede w s z y s t k i m f a k t y rzucające się w oczy
l u b zasłyszane opowieści o zwyczajach, wierzeniach, strojach i i n n y c h
osobliwościach. O d czasu powstania t y c h r e l a c j i życie mieszkańców S y -

162

ANTONI

KUCZYŃSKI

b e r i i uległo g r u n t o w n y m przemianom, zatem pamiętać należy, że ukazany
w n i c h obraz dotyczy faktów z okresu o d połowy X V I I do końca X V I I I w .
Zdarza się także, że zaobserwowane zjawiska oceniono w n i c h przez
p r y z m a t własnej k u l t u r y w s i i dworów szlacheckich, wyśmiewając n p .
tubylcze zwyczaje i obrzędy. W s p o m n i j m y jednak, że błędu tego n i e
ustrzegło się także w i e l u późniejszych wykształconych podróżników bada­
jących kulturę egzotycznych p l e m i o n odległych kontynentów. W sumie,
pamiętniki syberyjskie t o wartościowy zasób źródeł do poznania życia
gospodarczego i obyczajowego poszczególnych g r u p etnicznych. Sporo
jest j e d n a k jeszcze nazwisk, które do d n i a dzisiejszego n i e zostały o d k r y ­
te d l a h i s t o r i i e t n o g r a f i i S y b e r i i . J e j początki rozpoczynają się przecież
nie t y l k o skrótowymi r a p o r t a m i w y p r a w kozackich i podróżników r o s y j ­
skich, lecz także r e l a c j a m i p o l s k i c h zesłańców z epoki caratu.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.