22efc6693d810e1399a9c8287ee76a98.pdf
Media
Part of Status języka w świadomości magicznej / ETNOGRAFIA POLSKA 1986 t.30 z.1
- extracted text
-
„ E t n o g r a f i a P o l s k a " , t. X X X : 1986, z. 1
P L I S S N 0071-1861
MICHAŁ BUCHOWSKI, WOJCIECH
BURSZTA
(Instytut Etnologii U A M w Poznaniu)
STATUS J Ę Z Y K A W ŚWIADOMOŚCI
MAGICZNEJ
*
I.
CHARAKTERYSTYKA KULTURY TYPU
MAGICZNEGO
Zasadniczym celem naszego a r t y k u ł u jest o k r e ś l e n i e statusu ( m i e j
sca, f u n k c j i ) j ę z y k a w s p o ł e c z n o ś c i a c h p o d z i e l a j ą c y c h t y p ś w i a d o m o ś c i
o k r e ś l o n e j przez nas m i a n e m magicznej. P r z y j m i j m y w s t ę p n i e , że j ę z y k
r o z u m i e m y t u t a j jako zespół n o r m i d y r e k t y w r e g u l u j ą c y c h odpowiedni
rodzaj p r a k t y k i s p o ł e c z n e j — j ę z y k o w e j w ł a ś n i e , a t a k ż e s a m ą t ę p r a k
t y k ę . W y d a j e się, że przytoczone t u s f o r m u ł o w a n i a w y m a g a j ą swej eksp l i k a c j i , jeśli m a j ą b y ć one trafnie zrozumiane, a w k o n s e k w e n c j i r ó w
nież, jeśli trafnie ma b y ć t a k ż e zinterpretowana idea c a ł e g o tego szkicu.
P o j ę c i e „ k u l t u r y magicznej" b y ł o j u ż — m n i e j l u b bardziej k o m p l e k
sowo — rozwijane w l i t e r a t u r z e p r z e d m i o t u , niemniej ze w z g l ę d u na
s p ó j n o ś ć i k o m u n i k a t y w n o ś ć t e k s t u p r z y b l i ż m y najistotniejsze cechy tej
c h a r a k t e r y s t y k i . Jej p u n k t e m w y j ś c i o w y m jest z a ł o ż e n i e o i s t n i e n i u
w k u l t u r z e n o w o ż y t n o e u r o p e j s k i e j i r o z r ó ż n i a n i u przez j e j p o d m i o t y
trzech zasadniczych sfer d z i a ł a n i a i m y ś l e n i a ( p r a k t y k i f o r m ś w i a d o
m o ś c i ) : t e c h n i c z n o - u ż y t k o w e j , s y m b o l i c z n o - k o m u n i k a c y j n e j i symboliczn o - ś w i a t o p o g l ą d o w e j . Podejmując poszczególne czynności
uczestnicy
1
2
3
1
Por.
ryzmu,
w
tym
względzie:
Warszawa—Poznań
ra, P o z n a ń
który kształtował
nauki
Przedhistoryczne
Buchowski,
nowożytnoeuropejską
s i ę stopniowo w
głównymi
symptomami
jako o d r ę b n e j
formy
testanckiej" (Weberowskie
łalności
Pałubicka,
postaci
Magia:
jej
funkcje
i
należy
taki rodzaj
histostruktu
1985.
* Przez kulturę
nesansu;
A.
1984; M .
empirycznie,
tej
kultury
drugie
„odczarowanie
wyłącznie
(lub
a pochodzącymi
przekonań,
c y w i l i z a c j i Z a c h o d u od c z a s ó w
są
chociażby:
praktyki i świadomości,
techniczno-użytkowej
uchwytnymi
rozumieć
k r ę g u tzw.
ukonstytuowanie
kształtowanie
się „etyki
świata"), posługiwanie
prawie
ze s f e r y
wyłącznie)
się w
Re
się
pro
dzia
przesłankami
potocznego d o ś w i a d c z e n i a
spo
łecznego i nauki.
8
Patrz bliżej:
wydaje
się w
tym
J.
Kmita,
O kulturze
miejscu powtarzanie
symbolicznej,
Warszawa
d a l s z y c h . z a s a d teorii, k t ó r e j
1982.
Zbędne
efektem
jest
32
MICHAŁ BUCHOWSKI, WOJCIECH
BURSZTA
k u l t u r y n o w o ż y t n o e u r o p e j s k i e j — jej p o d m i o t y — p o t r a f i ą d o s t r z e g a ć
o d m i e n n o ś ć t r y b u i c h funkcjonowania. P o s z c z e g ó l n e t y p y p r a k t y k i dzie
dziny k u l t u r y a u t o n o m i z u j ą się i m o ż n a je z naukowego p u n k t u w i d z e
nia w s p o s ó b a n a l i t y c z n y w y d z i e l i ć . Z a u w a ż m y jednak, iż rzeczona auto
nomia jest j e d y n i e w z g l ę d n a . Z jednej b o w i e m s t r o n y kolejne t y p y p r a k
t y k i f o r m ś w i a d o m o ś c i są odpowiednio u p o r z ą d k o w a n e i t w o r z ą h i e r a r
c h i c z n ą s t r u k t u r ę f u n k c j o n a l n ą ; z d r u g i e j z a ś p o ł ą c z o n e są one ze s o b ą
szeregiem wieloznacznych i n i e z b ę d n y c h , z d e t e r m i n o w a n y c h o b i e k t y w n i e
z w i ą z k ó w . O b e c n o ś ć k t ó r e j k o l w i e k ze sfer okazuje się p r z y t y m n i e z b ę d
na dla funkcjonowania c a ł o k s z t a ł t u p r a k t y k i s p o ł e c z n e j . Istotne, w k o n
t e k ś c i e p r o w a d z o n y c h t u r o z w a ż a ń , jest t a k ż e s p o s t r z e ż e n i e , że z a n a l i
tycznego ( n o w o ż y t n o e u r o p e j s k i e g o ) p u n k t u widzenia — magia i j ę z y k
n a l e ż ą do d w ó c h o d r ę b n y c h sfer: odpowiednio do ś w i a t o p o g l ą d o w e j i k o
m u n i k a c y j n e j sfery k u l t u r y symbolicznej (co wcale nie oznacza, iż j ę z y k
nie „ i n g e r u j e " w ś w i a t o p o g l ą d ) . Ł ą c z y je natomiast cecha bardzo i s t o t
na — zaistnienie r e z u l t a t u c z y n n o ś c i podejmowanej w ramach k t ó r e j
k o l w i e k z t y c h d w u p r a k t y k w y m a g a a k t u i n t e r p r e t a c j i k u l t u r o w e j (np.
gdy cokolwiek m ó w i m y , m u s i k t o ś to u s ł y s z e ć , r o z u m i e ć i z i n t e r p r e t o w a ć ,
jeśli o c z y w i ś c i e z a m i e r z o n y m efektem naszej w y p o w i e d z i jest z a k o m u
n i k o w a n i e j a k i e g o ś stanu rzeczy, w y d a n i e polecenia itp.).
O t ó ż , p r z e c h o d z ą c j u ż do zasadniczego w ą t k u tej części r o z w a ż a ń ,
istnieje w i e l e w s k a z ó w e k p r z e m a w i a j ą c y c h za h i p o t e z ą , że w s p o ł e c z e ń
stwach p i e r w o t n y c h wszystkie w y r ó ż n i o n e t u t a j sfery ś w i a d o m o ś c i i p r a k
t y k i t w o r z y ł y j e d n ą , z u n i f i k o w a n ą całość. Oznacza to, iż nie doszło w n i c h
do dysocjacji p o s z c z e g ó l n y c h sfer. I n n y m i s ł o w y : p r a k t y k a b y ł a jednosektorowa, a ś w i a d o m o ś ć s y n k r e t y c z n a ( s y n t e t y c z n a ) . Dla uczestnika
p i e r w o t n e j i klasycznej ( „ c z y s t e j " ) ś w i a d o m o ś c i magicznej w y k o n a n i e
danego k o m p l e k s u c z y n n o ś c i b y ł o zarazem a k t e m technicznym, k o m u n i
k a c y j n y m i ś w i a t o p o g l ą d o w y m . D z i a ł a n i a praktyczne, j a k np. d r ą ż e n i e
pnia p r z y budowie łodzi, p o s i a d a ł y r ó w n o r z ę d n y status z d z i a ł a n i a m i
o charakterze s y m b o l i c z n y m . C z ł o w i e k „ w i e r z ą c y " w m a g i ę nie w y p ł y
nie c z ó ł n e m z b u d o w a n y m bez t o w a r z y s z ą c y c h c y k l o w i p r o d u k c y j n e m u
4
m.
in.
Teoria
wprowadzone rozróżnienie
na
ta o k r e ś l a n a b y w a n a j c z ę ś c i e j
poszczególne
typy
praktyki
i sfery
mianem socjopragmatycznej. Sami
nie
przybliżaliśmy
jej
fragmenty,
również
M.
Buchowski,
W.
Burszta,
Kultura
na
łamach
„Etnografii
symboliczna
w
kultury.
wielokrot
Polskiej":
ujęciu
Por.
etnologicznym,
„ E t n o g r a f i a P o l s k a " , t. X X I X : 1985, z. 1, s. 33-40.
4
T e r m i n u „ s y n k r e t y c z n a " u ż y w a m y t u w sensie n a d a w a n y m m u g ł ó w n i e w
c a c h p s y c h o l o g i c z n y c h , nie
pewnych rzeczy
z a ś r e l i g i o z n a w c z y c h . O z n a c z a ono
całościowo,
bez
wyodrębniania
z d o l n o ś c i do a n a l i z y i syntezy. T e r m i n e m t y m
E . Renan,
p r z e j ą ł go
szwajcarski
ich
części,
spowodowane
p o s ł u g i w a ł się w
psycholog C l a p a r é d e ; w
tym
brakiem
znaczeniu
o d n i e s i e n i u do
porównywania
myślenia
podmiotów
kultury
magicznej
w n a s z e j k u l t u r z e , j a k c z y n i l i to np. e w o l u c j o n i ś c i k l a s y c z n i .
do
już
psycholo
gii d z i e c k a s t o s o w a ł J . P i a g e t . S t o s o w a n i e t e r m i n u „ s y n k r e t y z m " nie i m p l i k u j e
nak
pra
t y l e , co spostrzeganie
myślenia
jed
dzieci
STATUS JĘZYKA W ŚWIADOMOŚCI
33
MAGICZNEJ
z a b i e g ó w i z a k l ę ć magicznych, tak j a k n i k t z nas nie p o p ł y n i e ł ó d k ą
p o z b a w i o n ą dna ( z a k ł a d a j ą c o c z y w i ś c i e , że nie chce się p o p e ł n i ć celowego
s a m o b ó j s t w a ) . C z y n n o ś c i t e c h n i c z n o - u ż y t k o w e i symboliczne t w o r z ą w i ę c
nierozdzielną „jednię".
Rodzi się natychmiastowe p y t a n i e n a t u r y zasadniczej: j a k i e f a k t y
p r z e m a w i a j ą za p o w y ż s z ą t e z ą ? M o ż n a b y ł o b y w y m i e n i ć i c h oraz sko
m e n t o w a ć w i e l e — w i e l o f u n k c y j n o ś ć „ u r z ę d u " czarownika (pełnił on
j e d n o c z e ś n i e funkcje nauczyciela, k a p ł a n a , lekarza, uczonego, a r t y s t y ) ,
a co za t y m idzie — w i e l o f u n k c y j n o ś ć m a g i i j a k o p r a k t y k i s p o ł e c z n e j :
ł ą c z e n i e w r y t u a ł a c h magicznych p i e r w i a s t k ó w z r ó ż n y c h sfer k u l t u r y
(np. o b e c n o ś ć e l e m e n t ó w m a g i i ł o w i e c k i e j czy p ł o d n o ś c i w r y t u a ł a c h
inicjacyjnych). P o ś r e d n i m dowodem m o ż e b y ć t a k ż e nadbudowo-bazowa koncepcja s t o s u n k ó w r o d o w y c h M a u r i c a G o d e l i e r a , k t ó r a daje się
s p r o w a d z i ć do konstatacji, iż w stosunkach p o k r e w i e ń s t w a p o d m i o t ó w
ś w i a d o m o ś c i magicznej zawarte są zarazem stosunki ekonomiczne i „ i d e o
logiczne".
5
F a k t y p o w y ż s z e b y ł y j u ż niejednokrotnie stwierdzane na gruncie
etnologicznych d o c i e k a ń nad z j a w i s k a m i k u l t u r y p i e r w o t n e j . W e r b a l i z o
wano je n a j c z ę ś c i e j w postaci s t w i e r d z e ń o przepojeniu ż y c i a s p o ł e c z e ń s t w
p i e r w o t n y c h m a g i ą czy t e ż r e l i g i ą . B y ł y to jednak zazwyczaj i n t e r p r e t a
cje adaptacyjne, i m p u t u j ą c e p o d m i o t o m ś w i a d o m o ś c i magicznej cechy
w ł a ś c i w e k u l t u r z e , w k t ó r e j f u n k c j o n u j e badacz. N i e z w y k l e istotne w t y m
w z g l ę d z i e jest t a k ż e s t r u k t u r a l i s t y c z n e stwierdzenie o zachodzeniu
w l u d z k i m m y ś l e n i u (zwłaszcza p i e r w o t n y m ) bezustannych t r a n s f o r m a c j i
metaforyczno-metonimicznych. W odniesieniu do k u l t u r y magicznej m ó
w i ć jednak n a l e ż y raczej o koegzystencji t y c h z w i ą z k ó w (coś w rodzaju
palimpsestu Edmunda L e a c h a ) .
6
T w i e r d z e n i e o o d m i e n n o ś c i m y ś l e n i a magicznego w stosunku do n o w o ż y t n o e u r o p e j s k i e g o nie oznacza b y n a j m n i e j j a k i e j k o l w i e k deprecjacji
pierwszego z nich. Potencjalne z d o l n o ś c i m y ś l o w e przedstawicieli o b y d w u
t y p ó w k u l t u r są identyczne. Analogiczne są r ó w n i e ż zasadnicze cechy
m e c h a n i z m ó w m y ś l o w y c h , j a k c h o ć b y wspomniane j u ż p r z e k s z t a ł c e n i a
metaforyczno-metonimiczne, operowanie a n a l o g i ą i i n . F. Boas u j ą ł to
syntetycznie:
„ P o n i e w a ż p o d s t a w a l u d z k i e g o m y ś l e n i a l e ż y w p r z e d o s t a w a n i u s i ę do ś w i a
d o m o ś c i k a t e g o r i i , w k t ó r y c h s k l a s y f i k o w a n e jest nasze d o ś w i a d c z e n i e , g ł ó w n a r ó ż
nica m i ę d z y mentalnymi procesami p r y m i t y w ó w a naszymi l e ż y w fakcie, że m y
o s i ą g n ę l i ś m y poprzez r o z u m o w a n i e z s u r o w y c h , a u t o m a t y c z n i e r o z w i j a n y c h k a t e
gorii lepszy s y s t e m c a ł e g o pola w i e d z y — tego k r o k u p r y m i t y w n i nie u c z y n i l i " .
7
5
M. G o d e l i e r ,
Horizon,
r z e j o t y c h k w e s t i a c h pisze
'C.
Culture
L é v i - S t r a u s s ,
and
Anthropology
7
Communication,
trajets
The Mind
3 — E t n o g r a f i a P o l . 3X1
op.
en anthrapologie,
Paris
1973. S z e
cit.
A n t r o p o l o g i a s t r u k t u r a l n a , W a r s z a w a 1970; E . L e а с h,
Cambridge
77, P e n g u i n B o o k s 1978;
P. B o a s ,
marxistes
Buchowski,
of Primitive
1976;
C.
L é v i - S t r a u s s ,
P a ł u b i с к а , op.
cit.
Man, N e w Y o r k 1948, s. 220.
Structural
34
MICHAŁ BUCHOWSKI, WOJCIECH BURSZTA
Istotne w t y m w z g l ę d z i e jest w i ę c j e d y n i e rozpoznanie o d r ę b n o ś c i
o b y d w u w i z j i ś w i a t a , postrzegania r z e c z y w i s t o ś c i , podzielania o d p o w i e d
n i c h w s p ó ł c z y n n i k ó w h u m a n i s t y c z n y c h (z w s z y s t k i m i teoriopoznawczym i konsekwencjami, j a k i e niesie ze sobą to ostatnie pojęcie).
II.
NOWOŻYTNA TEORIA JĘZYKA A K U L T U R A
PIERWOTNA
Z a s t a n ó w m y się obecnie nad k w e s t i ą n a s t ę p u j ą c ą : jeśli p r z y j m i e m y
w y ł o ż o n ą p o w y ż e j h i p o t e z ę , powstaje p y t a n i e o charakter j ę z y k a , j a k i m
p o s ł u g i w a l i się c z ł o n k o w i e o w y c h s p o ł e c z n o ś c i . P r o w a d z i nas to do na
s t ę p n e g o pytania: czy aparatura p o j ę c i o w a w s p ó ł c z e s n e j l i n g w i s t y k i jest
w stanie z d a ć s p r a w ę z i s t o t y j ę z y k a s p o ł e c z e ń s t w o s y n k r e t y c z n y m
typie świadomości?
Generalnie rzecz b i o r ą c okazuje się, że definicje j ę z y k a p r z e p r o w a
dzane w t e r m i n a c h n o w o ż y t n o e u r o p e j s k i c h (dotyczy to k a ż d e j z w e r s j i
j ę z y k o z n a w s t w a w s p ó ł c z e s n e g o ) nie o d p o w i a d a j ą k o n t e k s t o w i k u l t u r y
magicznej. Istnieje b o w i e m swego rodzaju n i e w s p ó ł m i e r n o ś ć semantycz
na d e f i n i o w a n y c h w ramach p o s z c z e g ó l n y c h o r i e n t a c j i l i n g w i s t y c z n y c h
p o j ę ć a i c h z a k ł a d a n y m — często w s p o s ó b u n i w e r s a l i s t y c z n y — odnie
sieniem p r z e d m i o t o w y m . U j m u j ą c rzecz inaczej p o w i e d z i e ć m o ż n a , ż e
dotychczasowe j ę z y k o z n a w c z e definicje j ę z y k a nie z n a j d u j ą swego o d
niesienia przedmiotowego w s p o ł e c z e ń s t w a c h b ę d ą c y c h p o d m i o t a m i ś w i a
d o m o ś c i t y p u magicznego. P r z y c z y n y tego stanu rzeczy m a j ą charakter
g ł ó w n i e epistemiczny. Z jednej strony, w zdecydowanej w i ę k s z o ś c i p r z y
p a d k ó w , p o m i m o n a j w y ż s z e g o teoretycznego zaawansowania l i n g w i s t y k i
p o ś r ó d n a u k h u m a n i s t y c z n y c h (nauk o k u l t u r z e ) , teorie n o w o ż y t n e r e
j e s t r u j ą l u b co n a j w y ż e j k o d y f i k u j ą „ n a s z e " d o ś w i a d c z e n i e k u l t u r o w e ,
w szczególności z a ś j ę z y k o w e . Badacze w s p ó ł c z e ś n i są w i ę c w y r a z i c i e
l a m i w s p ó ł c z y n n i k ó w h u m a n i s t y c z n y c h , k t ó r y c h sami są p o d m i o t a m i .
W k o n s e k w e n c j i oznacza to — po drugie — iż w y p r a c o w a n e na podsta
w i e tego d o ś w i a d c z e n i a kategorie, a w i ę c p o j ę c i a
odzwierciedlające
i adekwatnie o p i s u j ą c e j ę z y k w k u l t u r z e n o w o ż y t n o e u r o p e j s k i e j , w j a
k i e j funkcjonuje i k t ó r ą rejestruje badacz, przenoszone są bez o d p o w i e d
n i c h m o d y f i k a c j i na zjawiska o d l e g ł y c h czasowo i przestrzennie k u l t u r .
T a k ą t r u d n o ś ć z a u w a ż a ł w y r a ź n i e B . M a l i n o w s k i . M ó w i ą c o badaniu
j ę z y k a i ś w i a t o p o g l ą d u k u l t u r p i e r w o t n y c h p o d k r e ś l a ł , iż jest r z e c z ą
n i e z w y k l e t r u d n ą , nawet n i e m o ż l i w ą , d o k ł a d n e odtworzenie tej p r a g m a
tycznej — j a k sądził — w i z j i ś w i a t a l u d ó w p i e r w o t n y c h . Jeszcze t r u d
niejsze w y d a w a ł o m u się wykazanie k o r e l a c j i m i ę d z y p r y m i t y w n y m
ś w i a t o p o g l ą d e m a g r a m a t y k ą j ę z y k a . T y m s a m y m — w oczach M a l i
nowskiego — w s p ó ł c z e s n a , w y s u b l i m o w a n a wiedza o j ę z y k u staje się
wręcz przeszkodą, „warstwą strukturalną", która przesłania pierwotny
charakter i obraz j ę z y k a . Nieuchronnie zatem zachodzi proces o b i e k t y 8
8
Por. B .
[w:] Magic,
Malinowski,
Science
and
Religion
The
Problem
and
Other
of
Meaning
Essays,
in
Glencoe
Primitive
Languages,
1948, s. 265 n.
STATUS JĘZYKA W ŚWIADOMOŚCI
35
MAGICZNEJ
w i z a c j i w ł a s n e g o d o ś w i a d c z e n i a k u l t u r o w e g o . Rzeczona o b i e k t y w i z a c j a
ma charakter p o d w ó j n y : (1) w ł a s n e przekonania k u l t u r o w e w y r o s ł e
w k o n t e k ś c i e p r a k t y k i s p o ł e c z n e j , w j a k i e j p a r t y c y p u j e badacz, uznaje
się za o b i e k t y w n e i (2) p r z y j m u j ą c p k t . 1 pozbawia się k u l t u r ę b a d a n ą
charakterystycznego dla niej w s p ó ł c z y n n i k a humanistycznego uznanego
za „ f a ł s z y w y obraz" r z e c z y w i s t o ś c i , a w i ę c pozbawia się j ą c h a r a k t e r u
podmiotowego, c z y l i — c h o ć m o ż e w s p o s ó b bardziej zawoalowany —
niejako w t ó r n i e się j ą o b i e k t y w i z u j e .
P o s t a w m y i n t e r e s u j ą c ą nas k w e s t i ę wprost: czy w k u l t u r z e magicz
nej i s t n i a ł j ę z y k w sensie s t r u k t u r a l i s t y c z n e j ,,la langue"?
Jak powszechnie wiadomo, u podstaw w s p ó ł c z e s n e g o j ę z y k o z n a w s t w a
legło Saussureowskie r o z r ó ż n i e n i e c a ł o k s z t a ł t u zjawisk m o w y (langage)
na p o n a d i n d y w i d u a l n y system j ę z y k o w y (la langue) oraz k a ż d o r a z o w e
i i n d y w i d u a l n e realizacje w z o r ó w systemu j ę z y k o w e g o — c z y l i „ p a r o l e " .
M o ż n a w i ę c p r z y j ą ć , iż aby m o ż l i w e b y ł o w ogóle m ó w i e n i e , n i e z b ę d n i e
i s t n i e ć m u s i p o p r z e d z a j ą c y je s p o ł e c z n y k o n t e k s t systemu j ę z y k o w e g o —
m ó w i e n i e jest „ c z e r p a n i e m " z jego r e g u ł , zawsze n i e d o s k o n a ł y m i z m i e n
n y m (oczywiście w ramach, na j a k i e sam system pozwala). W podobny
s p o s ó b m o ż n a b y ł o b y z i n t e r p r e t o w a ć z a s a d n i c z ą i d e ę g e n e r a t y w i s t ó w spod
z n a k u Chomsky'ego; i c h „ k o m p e t e n c j a " poprzedza i u m o ż l i w i a „ w y k o
nanie", to, co obserwujemy na „ p o w i e r z c h n i " w y p o w i e d z i , jest r e a l i z a c j ą
g ł ę b s z y c h p o z i o m ó w j ę z y k a . Z a u w a ż y ć wypada, że s t r u k t u r a l i s t y c z n e teo
rie l i n g w i s t y c z n e w y r a ź n i e p r e f e r u j ą analizy syntaktyczne (relacje s y n tagmatyczne i paradygmatyczne m i ę d z y j e d n o s t k a m i j ę z y k o w y m i ) , m n i e j
u w a g i p o ś w i ę c a j ą c n i e z w y k l e i s t o t n e m u k o m p o n e n t o w i systemu j ę z y k o
wego — semantyce. M o ż n a w r ę c z p o w i e d z i e ć , że p r o b l e m a t y k a seman
tyczna jest redukowana do s k ł a d n i o w e j w p e w i e n specyficzny s p o s ó b .
O t ó ż wspomniane w y ż e j relacje paradygmatyczne (ekwiwalencji) i s y n tagmatyczne (przyległości) m a j ą w analogiczny s p o s ó b z a c h o d z i ć w sferze
swoich o d n i e s i e ń p r z e d m i o t o w y c h . W ramach swej o g ó l n e j s e m a n t y k i
A . J. Greimas s t a r a ł się o d k r y ć e l e m e n t a r n ą j e d n o s t k ę z n a c z e n i o w ą , k t ó
ra b y ł a b y analogiczna do j e d n o s t k i elementarnej „ p l a n u w y r a ż a n i a " (fory ) j ę z y k ó w n a t u r a l n y c h , t z n . do opozycji fonologicznej. C a ł y w i ę c w y
siłek sprowadza się do p r z e k o d o w y w a n i a s t r u k t u r y jednostek j ę z y k o
w y c h na s t r u k t u r ę i c h o d n i e s i e ń p r z e d m i o t o w y c h . „ O d n o s z e n i e z n a k ó w
do rzeczy nie wnosi w i ę c e j do p r ó b y i c h w y j a ś n i e n i a n i ż p r ó b a prze
k ł a d u — s k ą d i n ą d n i e w y k o n a l n a — znaczenia j ę z y k o w e g o na n i e j ę z y k o w e " — powiada Greimas . W a r t o z a u w a ż y ć , że u samego Chomsky'ego
k o m p o n e n t semantyczny jest n a j s ł a b i e j r o z w i n i ę t ą s t r o n ą g r a m a t y k transformacyjno-generatywnych.
m
9
Mówiliśmy
9
cyt.
poprzednio
A. J .
Greimas,
za: K .
Rosner,
k ó w 1981, s. 152.
o synkretycznym typie świadomości
Sémantique
Semiotyka
structurale,
strukturalna
Paris
w
społe-
1966, cz. I I I , r. I , pkt. I V ,
badaniach
nad
literaturą,
Kra
36
MICHAŁ BUCHOWSKI, WOJCIECH BURSZTA
l e c z e ń s t w t y p u magicznego. W y d a j e się, że ó w s y n k r e t y z m m o ż n a obser
w o w a ć przede w s z y s t k i m w sferze j ę z y k a ( m o ż e t r a f n i e j b y ł o b y m ó w i ć
w t y m k o n t e k ś c i e nie t y l e o „ j ę z y k u " , ile raczej „ m o w i e " ) . M o w a m a
giczna z a r ó w n o symbolizuje to, do czego się semantycznie odnosi, j a k
j e d n o c z e ś n i e pozostaje do symbolizowanego stanu rzeczy w stosunku
p r z e d m i o t o w o - m e t o n i m i c z n y m — w p ł y w a n a ń p r z y c z y n o w o l u b jest jego
częścią (w sensie fizycznym). T a k w i ę c p o d m i o t w y p o w i a d a j ą c o k r e ś l o n e
s ł o w o nie t y l k o u ś w i a d a m i a sobie dany obiekt l u b zjawisko ( „ u o b e c n i a "
je niejako), ale r ó w n o c z e ś n i e i dodatkowo stara się n a ń o d d z i a ł y
w a ć . C z ę s t o p r z y j m u j e to f o r m ę b e z p o ś r e d n i e g o p r z y w o ł y w a n i a dane
go o b i e k t u l u b zjawiska albo o d w r o t n i e — zabezpieczania się przed
„ o b e c n o ś c i ą " czegoś n i e p o ż ą d a n e g o . Etnologia z a n o t o w a ł a t y s i ą c e p r z y
k ł a d ó w tego t y p u , k t ó r e u d o w a d n i a j ą , że u podstaw m a g i i j ę z y k o w e j
l e ż y i d e n t y f i k a c j a w y r a z u z n a z y w a n ą p r z e z e ń r z e c z ą , z czego w y p ł y w a
przekonanie o realnej sile sprawczej s ł o w a . Z j a w i s k a takie w y s t ę p u j ą
t y m częściej, i m bardziej s p o ł e c z e ń s t w o jest przesycone m y ś l e n i e m m a
gicznym .
M a j ą c na w z g l ę d z i e p o w y ż s z e dane z a u w a ż m y teraz, że w k o n t e k ś c i e
m o w y magicznej semantyka j ę z y k o z n a w s t w a w s p ó ł c z e s n e g o nie bardzo
daje się z a s t o s o w a ć . Semantyka ta — generalnie — zajmuje się b o w i e m
t y l k o z w i ą z k a m i symbolizowania p o m i ę d z y s y m b o l e m j ę z y k o w y m a jego
semantycznym odniesieniem p r z e d m i o t o w y m . M y ś l o w e r e g u ł y s y m b o l i
zowania w s p ó ł t w o r z ą w i ę c s e m a n t y k ę k a ż d e g o j ę z y k a n o w o ż y t n e g o . Z z u
p e ł n i e o d m i e n n ą s y t u a c j ą m a m y do czynienia w p r z y p a d k u m o w y m a
gicznej. Z w i ą z k i odniesieniowe takiej m o w y s k ł a d a j ą się z jednoczesnych
k o m p o n e n t ó w symboliczno-semantycznych i p r z e d m i o t o w o - m e t o n i m i c z n y c h . Tak rzecz ma się z analitycznego p u n k t u widzenia, n i e m o ż l i w e
jednak wydaje się o k r e ś l e n i e i s t o t y operacji, k t ó r a „ s k ł a d a " te d w a
k o m p o n e n t y w j e d n ą synkretyczna całość. N i e m o ż l i w e w i ę c jest —
w k o n s e k w e n c j i — opisanie magicznego sposobu porozumiewania się
( k t ó r e b y ł o r ó w n o c z e s n y m d z i a ł a n i e m ) . M o ż n a jedynie p r z y j ą ć , że m ó
wienie magiczne nie p o s i a d a ł o o k r e ś l o n e j s e m a n t y k i , b y ł o m ó w i e n i e m
poza k o n t e k s t e m „ l a n g u e " — nie b y ł o w i ę c jeszcze j ę z y k i e m we w ł a ś c i
w y m ( n o w o ż y t n o - e u r o p e j s k i m ) tego s ł o w a znaczeniu.
1 0
III.
PROBLEM KOMUNIKOWANIA W KULTURZE
MAGICZNEJ
U w a g i poczynione w część I I m o g ł y — j a k s ą d z i m y — d o p r o w a d z i ć
do p e w n y c h n i e p o r o z u m i e ń . Hipoteza, że w s p o ł e c z n o ś c i a c h magicznych
nie i s t n i a ł a „la langue" m o ż e s u g e r o w a ć n i e m o ż n o ś ć efektywnego k o m u 10 P r z y k ł a d y
kowa,
zykowe
znajdują
się choćby
„ N u r t " , n r 12: 1983; M .
dawniej
i dziś,
„Poradnik
p r a c y etnologicznej s p o t y k a m y
w
artykułach:
B.
Walczak,
S z e w c o w - S z e w c z y k ,
Językowy",
się z wieloma
Tabu
Magia
i eufemizmy
1974. W k a ż d e j w ł a ś c i w i e
dowodami
na p o w y ż s z e
języ
ję
klasycznej
stwierdzenia.
STATUS JĘZYKA W ŚWIADOMOŚCI
MAGICZNEJ
37
n i k o w a n i a się w t y c h k u l t u r a c h . B y ł a b y to, rzecz jasna, teza absurdalna.
Oczywiste, że c z ł o n k o w i e hipotetycznie rekonstruowanej k u l t u r y magicz
nej p o s ł u g i w a l i się m o w ą u m o ż l i w i a j ą c ą i m porozumienie, k o n t a k t i k o
m u n i k o w a n i e . Proces symbolizacji, k t ó r e g o j ę z y k jest n a j d o b i t n i e j s z y m
p r z y k ł a d e m , b y ł z p e w n o ś c i ą n i e o d z o w n y m w a r u n k i e m narodzin l u d z
kiej k u l t u r y , nie znaleziono t e ż j a k i e j k o l w i e k g r u p y l u d z k i e j , k t ó r a nie
p o s ł u g i w a ł a b y s i ę j ę z y k i e m j a k o ś r o d k i e m porozumiewania się. Chodzi
jednak o to, że dopiero od pewnego m o m e n t u r o z w o j u historycznego
m o ż e m y m ó w i ć o usamodzielnieniu się symboliczno-semantycznej f u n k c j i
języka, tzn. o możliwości myślowego „ p r z y w o ł y w a n i a " symbolizowanych
semantycznie s t a n ó w rzeczy. I n n y m i s ł o w y z a p y t a ć m o ż n a , k i e d y j ę z y k - m y ś l e n i e z a u t o n o m i z o w a ł s i ę i oddzielił od j ę z y k a - d z i a ł a n i a (od k o m p o
n e n t u przedmiotowo-metonimicznego). Wydaje s i ę , że i n s t r u k t y w n e b ę
dzie w t y m momencie o d w o ł a n i e się do p e w n y c h konstatacji B . M a l i
nowskiego, k t ó r y u s i ł o w a ł ze swej p e r s p e k t y w y u s t o s u n k o w a ć s i ę do
podobnych k w e s t i i .
A u t o r Coral Gardens p r z y j ą ł , iż w n a j w c z e ś n i e j s z y c h etapach r o z w o j u
ludzkości każde wyrażenie językowe było zwykłą reakcją dźwiękową
ściśle s k o r e l o w a n ą z s y t u a c j ą , k t ó r a nie w y m a g a ł a ż a d n e g o a k t u m y ś l o
wego. Nie ma w ó w c z a s jeszcze m o w y a r t y k u ł o w a n e j (reakcja d ź w i ę k o w a
nie jest jeszcze symbolem, a sytuacja jego odniesieniem p r z e d m i o t o w y m ) ,
nie ma z a c z ą t k ó w s e m a n t y k i . Stopniowe oddzielanie s i ę odpowiednika
p o z a j ę z y k o w e g o od s y t u a c j i stanowi z a c z ą t e k m o w y a r t y k u ł o w a n e j , ale
ciągle jeszcze m a m y do czynienia z r z e c z y w i s t ą k o r e l a c j ą m i ę d z y d ź w i ę
k i e m a jego odniesieniem p r z e d m i o t o w y m , g d y ż d ź w i ę k nie jest jeszcze
r z e c z y w i s t y m s y m b o l e m i nie m o ż e b y ć u ż y w a n y w o d e r w a n i u od tego,
co oznacza. To s t a d i u m przechodzi w kolejne, w k t ó r y m jednorodne
p i e r w o t n i e zastosowanie j ę z y k a rozdziela się na t r z y : czynne, n a r r a c y j n e
i r y t u a l n e . M o w a czynna p r z y p o m i n a najbardziej poprzedni etap, g d y ż
jednostka p o s ł u g u j ą c s i ę r z e c z y w i s t y m s y m b o l e m , aby o d n i e ś ć go bez
p o ś r e d n i o do odpowiednika p o z a j ę z y k o w e g o , w y w o ł u j e w t e n s p o s ó b p o
ż ą d a n ą przez siebie r e a k c j ę .
Inaczej ma s i ę rzecz w p r z y p a d k u j ę z y k a m a g i i r y t u a l n e j ; t u w m i
stycznie z a k ł a d a n ą r e l a c j ę p o m i ę d z y s y m b o l e m a jego odniesieniem
p r z e d m i o t o w y m wkracza zespół d z i a ł a ń r y t u a l n y c h , „ w i ą ż ą c y c h " m y ś l o
w o i p o ś r e d n i c z ą c y c h m i ę d z y j ę z y k i e m a oznaczanymi p r z e z e ń stanami
rzeczy — „ s ł o w o działa na rzecz i rzecz w y z w a l a s ł o w o w l u d z k i m u m y
ś l e " . B y ł b y to w i ę c — w naszej t e r m i n o l o g i i — ó w p r z e d m i o t o w o - m e t o n i m i c z n y komponent j ę z y k a .
n
1 2
M o w a narracyjna znamionuje j u ż ostatni etap k o n s t y t u o w a n i a s i ę
s e m a n t y k i j ę z y k a — u n i e z a l e ż n i a n i e s i ę k o m p o n e n t u symboliczno-seman" M a l i n o w s k i ,
1 1
Ibidem,
s. 259.
op. cit., s. 261.
38
MICHAŁ BUCHOWSKI, WOJCIECH
BURSZTA
tycznego m o w y l u d z k i e j . P o d m i o t jest w stanie z d a ć sobie s p r a w ę z k o n
wencjonalnego c h a r a k t e r u j ę z y k a , intencjonalnie m ó w i ć o obiektach
i zjawiskach. Rozumienie znaczenia nie p o w s t a ł o jednak w ś r ó d l u d ó w
p i e r w o t n y c h na drodze k o n t e m p l a c j i rzeczy l u b analizy zjawisk, ale po
przez p r a k t y c z n ą i c z y n n ą z n a j o m o ś ć i s t o t n y c h s y t u a c j i , w p r a k t y c e u ż y
wania w y r a z ó w w o k r e ś l o n y c h sytuacjach.
Z przytoczonych powyżej uwag t w ó r c y funkcjonalizmu
wynikałoby,
że d o p u s z c z a ł on j u ż w k u l t u r a c h przesyconych m y ś l e n i e m m a g i c z n y m
t r z y r ó ż n e funkcje j ę z y k a : jako sposobu d z i a ł a n i a , r y t u a l n ą (co kores
ponduje z m o w ą m a g i c z n ą ) oraz n a r r a c y j n ą . Badania na wyspach T r i o brianda, gdzie przekonania t y p u magicznego b y ł y w y r a ź n e , d o s t a r c z y ł y
M a l i n o w s k i e m u m a t e r i a ł u do twierdzenia, iż b ł ę d n e jest t r a k t o w a n i e j ę
z y k ó w p r y m i t y w n y c h jako „ e k w i w a l e n t ó w m y ś l i " — są one sposobami
praktycznego d z i a ł a n i a s k o r e l o w a n y m i z sytuacjami. T w i e r d z i ł , że badadanie k a ż d e j f o r m y m o w y z n a j d u j ą c e j zastosowanie w p o w i ą z a n i u z r ó ż
n y m i d z i a ł a n i a m i k u l t u r o w y m i u j a w n i a takie same jej w ł a ś c i w o ś c i l e k s y
kalne i gramatyczne oraz z a l e ż n o ś ć s t r u k t u r y k a ż d e g o w y r a ż e n i a od sy
t u a c j i w t y m momencie, gdy w y r a ż e n i e jest w y p o w i a d a n e . W ś r ó d l u d ó w
p r y m i t y w n y c h n i g d y nie u ż y w a się m o w y j a k o odzwierciedlenia m y ś l i ,
zawsze jest ona o g n i w e m ł ą c z ą c y m z g o d n ą l u d z k ą d z i a ł a l n o ś ć . M o w a
jest „ s p o s o b e m d z i a ł a n i a , a nie i n s t r u m e n t e m r e f l e k s j i " .
Stwierdzenia Malinowskiego są z w i e l u w z g l ę d ó w bardzo i n t e r e s u j ą c e .
Sugeruje on przede w s z y s t k i m coś w rodzaju ograniczonej s e m a n t y k i
j ę z y k a p r y m i t y w n e g o , fakt, iż jest on z r o z u m i a ł y j e d y n i e p r z y j e d n o
czesnym u w z g l ę d n i e n i u „ k o n t e k s t u s y t u a c j i " . Jednostki p o d z i e l a j ą w s p ó l
ne z a ł o ż e n i a s e m a n t y k i ( w s p ó l n e s ą d y ) , m u s z ą je z r e s z t ą p o d z i e l a ć , b y
m ó c e f e k t y w n i e d z i a ł a ć , ale t y c h z a ł o ż e ń nie da się w y a b s t r a h o w a ć , g d y ż
„ f u n k c j o n u j ą " one t y l k o w p o w i ą z a n i u z z e w n ę t r z n y m i s y t u a c j a m i . Nie
jest to w i ę c semantyka j ę z y k a , tak j a k chcieliby j ą w i d z i e ć szczególnie
l i n g w i ś c i t y p u Hjelmsleva. W i z j a ś w i a t a , jego obraz z a k ł a d a n y przez t u
b y l c ó w , są czysto pragmatyczne, m ó w i e n i e jest r ó w n o c z e s n y m d z i a ł a
n i e m b ą d ź odnosi się do d z i a ł a n i a w s p o s ó b p o ś r e d n i (jak w p r z y p a d k u
m o w y n a r r a c y j n e j ) . M ó w i e n i e - d z i a ł a n i e ma na celu k o m u n i k o w a
n i e o k r e ś l o n y c h s t a n ó w rzeczy. Czy j e d n a k aspekt k o m u n i k a c y j n y w y
czerpuje zastosowanie j ę z y k a ? Jak ma się rzecz p r z y r y t u a l n y m u ż y c i u
j ę z y k a ? W r ó ć m y z n ó w do hipotetycznej k u l t u r y t y p u magicznego.
P r z y j ę l i ś m y , że w m a g i c z n y m t y p i e k u l t u r y c z y n n o ś c i i w y t w o r y
k u l t u r o w e b y ł y wielofunkcyjne — p e ł n i ł y f u n k c j ę t e c h n i c z n o - u ż y t k o w ą ,
k o m u n i k a c y j n ą i ś w i a t o p o g l ą d o w ą (waloryzacji ś w i a t o p o g l ą d o w e j ) . Po
dobnie n i e j e d n o r o d n y charakter p o s i a d a ł a mowa. K o m p o n e n t y s y m b o liczno-semantyczne i p r z e d m i o t o w o - m e t o n i m i c z n e p r z e p l a t a ł y się c i ą g l e :
w p r a k t y c e p r o d u k c y j n e j m u s i a ł d o m i n o w a ć aspekt symboliczny, p r z y
ł 3
1 8
W.
Ibidem,
Burszta,
s.
246.
Język
Bliżej
na
a kultura
temat
oryginalnej
w myśli
etnologicznej
koncepcji
(w
Malinowskiego
druku).
zob.:
STATUS JĘZYKA W ŚWIADOMOŚCI
MAGICZNEJ
39
c z y m k a ż d a zrealizowana c z y n n o ś ć j ę z y k o w a ( o k r e ś l o n y k o m u n i k a t ) t r a k
towana b y ł a j e d n o c z e ś n i e j a k o c z y n n o ś ć t e c h n i c z n o - u ż y t k o w a . T y m sa
m y m t r u d n o jeszcze m ó w i ć o o d r ę b n y c h , j ę z y k o w y c h sensach k o m u n i k a
c y j n y c h . M o w a w s p o ł e c z n o ś c i a c h magicznych m u s i a ł a j e d n a k ż e posia
dać taką charakterystykę fonetyczno-gramatyczną, która umożliwiała
j e d n o s t k o m o d r ó ż n i a ć i r o z p o z n a w a ć , czy w d a n y m p r z y p a d k u chodzi
0 j a k i ś stan rzeczy, obiekt (lub jego cechę), d z i a ł a n i e , czy t e ż relacje
ł ą c z ą c e stan rzeczy, o b i e k t y i t d . T a k w i ę c p e w i e n korpus z w i ą z k ó w o d
niesienia jest n i e z b ę d n y dla p r a w i d ł o w e g o p a r t y c y p o w a n i a w k u l t u r z e ;
w k o n t e k ś c i e k u l t u r y magicznej n a l e ż a ł o b y p o w i e d z i e ć — do p r z e ż y c i a .
R y t u a l n e zastosowanie m o w y — t a k ż e w u j ę c i u M a l i n o w s k i e g o — stano
w i z k o l e i klasyczny p r z y k ł a d koegzystencji z w i ą z k ó w odniesieniowych
z o d p o w i e d n i m i o b i e k t a m i czy z j a w i s k a m i .
Wszystkie poczynione d o t ą d u w a g i p r o w a d z ą do k o n k l u z j i , iż m o w a
w s y n k r e t y c z n y c h s p o ł e c z n o ś c i a c h magicznych m o ż l i w a jest do w y a b
strahowania jako oddzielna, autonomiczna dziedzina k u l t u r y t y l k o w per
s p e k t y w i e teoretycznej, natomiast w s w y m o r y g i n a l n y m k o n t e k ś c i e „ s p o
j o n a " jest ona z i n n y m i dziedzinami k u l t u r y , i to w s p o s ó b n i e p o r ó w n y
w a l n y ze z w i ą z k a m i j ę z y k a z i n n y m i sferami w k u l t u r z e w s p ó ł c z e s n e j .
W k o n s e k w e n c j i m o ż n a rzec, że t r u d n o jest w ó w c z a s m ó w i ć o j ę z y k u
j a k o o d r ę b n e j sferze ś w i a d o m o ś c i j ę z y k o w e j i o d r ę b n e j p r a k t y c e j ę z y k o
w e j , k t ó r e j celem n a d r z ę d n y m b y ł o b y k o m u n i k o w a n i e symboliczne. Jest
to f a k t dość t r u d n y sobie do w y o b r a ż e n i a , s z c z e g ó l n i e z naszej, n o w o ż y t no-analitycznej p e r s p e k t y w y , w ramach k t ó r e j bez t r u d u rozpoznajemy
z e s p ó ł zjawisk bez wahania o k r e ś l a n y c h jako j ę z y k o w e . P r z y j ę ł o się za
liczać j ę z y k do k o m u n i k a c y j n o - s y m b o l i c z n e j sfery k u l t u r y , obok s z t u k i
1 obyczaju. W ramach k u l t u r y magicznej, gdzie „ w s z y s t k o b y ł o wszyst
k i m " , tego t y p u p o d z i a ł i w y o d r ę b n i a n i e dziedzin k u l t u r y jest c a ł k o w i
cie m y l ą c e .
M o ż n a j e d n a k ż e p r z y j ą ć , iż j u ż w ó w c z a s m o w a s p e ł n i a ł a — zawsze
charakteryzującą język — funkcję integrująco-różnicującą społecznie.
K o m u n i k o w a n i e za p o m o c ą m o w y — j a k k o l w i e k b y ono nie w y g l ą d a
ło —• m i a ł o t a k i efekt, że b y ł o z n a k i e m p r z y n a l e ż n o ś c i do danej g r u p y .
Przekazy f u n k c j o n o w a ł y o b i e k t y w n i e w ten s p o s ó b , że i n t e g r o w a ł y s u
b i e k t y w n i e c z ł o n k ó w danych g r u p s p o ł e c z n y c h ( w z m a c n i a j ą c poczucie
przynależności grupowej), przeciwstawiając ich członkom grup o od
miennej „ m o w i e " . Owe o d m i e n n o ś c i j ę z y k o w o - k o m u n i k a c y j n e b y ł y j e d
n a k ż e zawsze stopione z o d m i e n n o ś c i ą w a r t o ś c i o b o w i ą z u j ą c y c h w danej
g r u p i e i trzeba je r ó w n i e ż r o z p a t r y w a ć w r a m a c h tej całości.
IV.
1
MAGIA
A
JĘZYK
W tej części c h c i e l i b y ś m y p o c z y n i ć nieco u w a g na temat p o w i ą z a ń p o
m i ę d z y j ę z y k i e m ( m o w ą ) m a g i c z n y m a m a g i c z n y m sposobem p e r c y p o w a n i a r z e c z y w i s t o ś c i . E ę d z i e to j e d n o c z e ś n i e swego rodzaju podsumo-
40
MICHAŁ BUCHOWSKI, WOJCIECH
BURSZTA
wanie dotychczasowych r o z w a ż a ń . Rzecz jasna, że n i e m o ż l i w e jest w t y m
miejscu o d w o ł a n i e się do j a k i c h k o l w i e k m a t e r i a ł ó w , k t ó r e d o t y c z y ł y b y
k u l t u r y magicznej charakteryzowanej w s p o s ó b prezentowany w n i n i e j
szym szkicu, pozostaje w i ę c ewidencja etnologiczna. „ Z a ś w i a d c z a " ona
i p r z y b l i ż a te p r o b l e m y w s p o s ó b jedynie p o ś r e d n i .
P r z y j r z y j m y się wobec tego istocie f o r m y i znaczeniu magicznych
a k t ó w r y t u a l n y c h . Okazuje się, iż t a k i akt s k ł a d a się ze w s p ó ł w y s t ę p u j ą c y c h i d z i a ł a j ą c y c h na siebie wzajemnie a k t ó w m o w y
(w f o r m i e
w y p o w i e d z i i zaklęć) oraz d z i a ł a ń
(manipulowanie p r z e d m i o t a m i ) .
Ta całość s k ł a d a się na specyficzny a k t p e r f o r m a t y w n y (w sensie, w j a
k i m u ż y w a ł tego pojęcia J. A u s t i n ) , d z i ę k i k t ó r e m u dochodzi do przeno
szenia o k r e ś l o n y c h w ł a ś c i w o ś c i na p r z e d m i o t y l u b osoby, na k t ó r e chce
się o d d z i a ł y w a ć . Jak z a u w a ż a S. J. T a m b i a h — logika k o n s t r u k c j i ta
kiego „ p r z e n o s z e n i a " opiera się na: (1) metaforyczno-analogicznym prze
niesieniu przez w y r a ż e n i e p o ś r e d n i c z ą c e l u b na r z e c z y w i s t y m kontakcie
z p r z e d m i o t e m u ż y w a n y m jako „ p r z e n o ś n i k " oraz (2) s ł o w n y m przeno
szeniu energii z „ c z ę ś c i " na „ c a ł o ś ć " ( m e t o n i m i a ) . M a m y t u w i ę c k l a
s y c z n ą k o e g z y s t e n c j ę k o m p o n e n t ó w symboliczno-semantycznych (oczy
w i ś c i e nie w f o r m i e s e m a n t y k i sensu stricto)
i przedmiotowo-metonim i c z n y c h ( k t ó r e m a j ą znaczenie d e c y d u j ą c e ) . C h o c i a ż m o ż n a z n a l e ź ć w y
j ą t k o w e p r z y k ł a d y a k t ó w r y t u a l n y c h i magicznych o b y w a j ą c y c h się bez
u d z i a ł u werbalnego, j e d n a k zdecydowana i c h w i ę k s z o ś ć jest k o n g l o m e
r a t e m d z i a ł a ń fizycznych i a k t ó w m o w y . Z a u w a ż m y p r z y t y m , że sama
m o w a magiczna jest j u ż — zgodnie z n a s z y m i w c z e ś n i e j s z y m i ustale
n i a m i — r ó w n o c z e s n y m d z i a ł a n i e m (komponent m e t o n i m i c z n o - p r z e d m i o t o w y ) , co dodatkowo wzmacnia t e z ę o p e r f o r m a t y w n y m charakterze
aktów rytualnych.
Jakie relacje wzajemne m o ż n a w y z n a c z y ć p o m i ę d z y w y p o w i e d z i ą
( m o w ą ) m a g i c z n ą a d z i a ł a n i e m magicznym? Przede w s z y s t k i m o p i e r a j ą
się one na t o ż s a m e j zasadzie m y ś l e n i a — na m y ś l e n i u analogicznym;
poza t y m z a r ó w n o w y p o w i e d z i s ł o w n e , j a k i d z i a ł a n i a m a j ą c h a r a k t e r
r y t u a l n y , a a k t y r y t u a l n e z k o l e i są a k t a m i p e r f o r m a t y w n y m i .
Każda
w y p o w i e d ź jest j e d n o c z e s n ą p r ó b ą w p ł y w a n i a przyczynowego, k a ż d e
d z i a ł a n i e fizyczne z k o l e i zawsze jest o k r e ś l o n y m k o m u n i k a t e m ( k o m u n i
kuje, że oto w ł a ś n i e d o k o n u j ę t a k i c h to a t a k i c h z a b i e g ó w fizycznych,
b y o s i ą g n ą ć o k r e ś l o n y stan rzeczy l u b b y u n i k n ą ć stanu rzeczy niepo
ż ą d a n e g o i niebezpiecznego). Całość a k t u r y t u a l n e g o jest k o m p l e k s e m
c z y n n o ś c i n a s t a w i o n y c h na i n t e r p r e t a c j ę , a i c h sens realizuje się t y l k o
14
1 4
of
Por.
View,
1979,
S. J .
[w:]
Tambiah,
Reader
in
The
Comparative
Form
and
Religion,
Meaning
A
Point
L . Vogt, E . V o g t (eds), N e w
of
Magical
Acts:
York
s. 354. N i e c o i n n e a s p e k t y tego p r o b l e m u poruszone s ą w a r t y k u l e tego a u t o
r a : The
Magical
Power
of
Words,
„ M a n " , vol.
3: 1968,
n r 2, s. 175-208. O b a
k u ł y n a w i ą z u j ą do d o r o b k u B . M a l i n o w s k i e g o w dziedzinie b a d a ń j ę z y k a
go i o g ó l n e j teorii m a g i i .
arty
magiczne
STATUS JĘZYKA W ŚWIADOMOŚCI
41
MAGICZNEJ
w t e d y , gdy p r a w i d ł o w o zostanie odczytany kontekst m y ś l o w o - d z i a ł a niowy.
Niech nie m y l i nas jednak s z c z e g ó l n e p o d k r e ś l a n i e k o m u n i k a c y j n e j
sfery j ę z y k a i d z i a ł a ń magicznych. Sprowadzenie i c h l i t y l k o do k o
m u n i k a c j i jest z w i e l u w z g l ę d ó w f a ł s z y w e . Jak j u ż wykazano gdzie
i n d z i e j , redukcja magii (a r ó w n i e ż j ę z y k a ) do tej sfery jest niedo
puszczalna. O p o w i e ś ć m i t y c z n a np. jest j e d n y m t y l k o , j ę z y k o w y m a k u
rat, p r z e j a w e m m y ś l e n i a magicznego, w ogromnej dziedzinie i n n y c h jego
p r z e j a w ó w . Z kolei k a ż d y j ę z y k o p r ó c z r e g u ł ściśle systemowych za
k ł a d a zawsze j a k i ś p o g l ą d na ś w i a t ( w p r z y p a d k u m o w y magicznej jest
to owa kontaminacja k o m p o n e n t ó w s y m b o l i c z n y c h i m e t o n i m i c z n y c h )
i badanie go pod t y m k ą t e m w p r o w a d z a j u ż nas w ś w i a t o p o g l ą d o w ą s f e r ę
k u l t u r y symbolicznej. Na niewiele z d a j ą się w i ę c p r ó b y t r a k t o w a n i a
m a g i i jako analogicznej do j ę z y k a ( w sensie f u n d a m e n t a l n y c h p r a w
i „strukturalnej budowy").
1 S
W r a c a j ą c do a k t ó w magicznych: obok swej f u n k c j i p e r f o r m a t y w n e j
dostarcza on (podobnie j a k w y p o w i e d ź werbalna) i n f o r m a c j i (aspekt l o k u c y j n y w t e r m i n o l o g i i A u s t i n a ) oraz posiada charakter p e r l o k u c y j n y
Cintencjonalne i nieintencjonalne konsekwencje a k t u magiczego). T a k i e
rozdzielenie jest j u ż jednak zabiegiem czysto a n a l i t y c z n y m , g d y ż dla pod
m i o t ó w ś w i a d o m o ś c i magicznej stanowi n i e p o d z i e l n ą całość.
I uwaga ostatnia. Z a r ó w n o m y ś l e n i e t y p u magicznego, j a k i m o w a
magiczna p o d z i e l a j ą j e d n ą g e n e r a l n ą c e c h ę (nie w c h o d z i m y t u w ogóle
w p r o b l e m y z w i ą z k ó w j ę z y k a z m y ś l e n i e m i wzajemnej d e t e r m i n a c j i
p o m i ę d z y n i m i ) : nie p o s i a d a j ą one c h a r a k t e r u
myślowo-refleksyjnego,
ale raczej u o b e c n i a j ą zjawiska i są j e d n o c z e s n ą w n i c h p a r t y c y p a c j ą .
W a r t o ś c i realizowane w ramach m o w y i d z i a ł a n i a magicznego n a l e ż ą
przede w s z y s t k i m do p o r z ą d k u metonimiczno-przedmiotowego i — j a k o
takie — p o d d a j ą się l u d z k i e m u o d d z i a ł y w a n i u .
Michał Buchowski, Wojciech Burszta
THE STATUS OF T H E L A N G U A G E IN MAGICAL W A Y OF THINKING
S u m m a r y
T h e s u b j e c t of the paper a r e the m u t u a l connections
of
magical
syncretic
1 8
type
a n d the
attitudes.
The
Np. B u c h o w s k i ,
runkowania
znakowy
kultury,
a magia
(w
magical
speech
syncretism
of
op.
cit.;
W.
used
the
by
thought
Burszta,
b e t w e e n the w o r l d outlook
societies
has
Z problemów
„ L u d " , t. 67: 1983; M . B u c h o w s k i ,
druku).
its
sharing
this
evidence
in
językowego
Komunikacyjny
kind
of
magical
uwa
system
42
MICHAŁ BUCHOWSKI, WOJCIECH
BUHSZTA
speech (in the sense of de S a u s s u r e ' s "parole") — the m i n g l i n g of the v a l u e s of
p r a c t i c a l , c o m m u n i c a t i o n a l a n d w o r l d outlook c h a r a c t e r finds its r e f l e c t i o n i n the
speech. I t m a k e s a coegsistence of s y m b o l i c - s e m a n t i c a n d
objective-metonimic
c o m p o n e n t s . I n this sense the language of that time w a s not the c l a s s i c a l "la l a n
gue'' n e i t h e r h a d its s e m a n t i c s i n the m o d e r n E u r o p e a n sense.
T h e a n a l y s i s p e r f o r m e d i n this p a p e r s h o w s close analogies b e t w e e n magic
a n d m a g i c a l s p e e c h r e v e a l i n g e s p e c i a l l y i n r i t u a l m a g i c a l acts of p e r f o r m a t i v e
character.
Translated
by Anna
Kuczyńska-Skrzypek
