664be836f86af7c3f2ddb782ee93ff20.pdf

Media

Part of Stan badań nad grafiką, malarstwem i rzeźbą/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1964 t.18 z.4

extracted text
4 4

Np. J. Burszta, Od osady słowiańskiej
do wsi
współczesnej,
„ B i b l i o t e k a Popularna P T L " , t. I , Wroc­
ł a w 1958.
4 5

D z i a ł a l n o ś ć tego O ś r o d k a o m ó w i o n a została
w y ż e j , p o n i e w a ż f u n k c j o n o w a ł on przy Katedrze P l a ­
nowania i A r c h i t e k t u r y Wsi P o ł i t e c h n . Warsz.
46 p r ó c z prac wymienionych j u ż uprzednio należy
t u jeszcze p o d a ć : A . Dobrowolska, Ludowe
budow­
nictwo mieszkalne Pomorza Zachodniego,
„Ochrona
Z a b y t k ó w " , 1952, nr 4, s. 229—239; K . Wolski, Domy
podcieniowe w Pruchniku, t a m ż e , 1953, n r 4, s. 206—210;
F. K o t u l a , Słupowe
chałupy w Rzeszowskiem, t a m ż e ,
1953, nr 4, s. 211—217; I . Tłoczek, Z a b y t k i architek­
t u r y ludowej, t a m ż e , 1955, nr 2, s. 77—88; A . D o b r o ­
wolska, Dom podcieniowy na Pomorzu
Zachodnim,
t a m ż e , 1957, nr 1, s. 34—42; J. iMatuszczak, Uwagi
o budownictwie drewnianym w powiecie
pszczyńskim,
t a m ż e , 1957, nr 1, s. 43—47; I . Tłoczek, W sprawie ba­
dań nad architekturą
ludową, t a m ż e , 1958, nr 1—2,
s. 19—34; F. K o t u l a , Typy wiejskich drewnianych bu­
dynków
na Podgórzu
w województwie
rzeszowskim,
t a m ż e , 1958, nr 1—2, is. 35—57; M . Benko, Uwagi o za­
bytkach budownictwa drewnianego na Mazowszu po­
łudniowo-wschodnim,
t a m ż e , 1958, nr 1—2, s. 69—94;
F. K o t u l a , Chłopskie
warownie z XVII
w. w
Hyżnym i Kasinie, t a m ż e , 1959, nr 2, s. 101—112; J. Stan­
kiewicz, Zagroda w Samlinie, t a m ż e , 1959, nr 3—4,
s. 232—248.
" Informacje o tych badaniach publikowano w
„Kroniice" „ O c h r o n y Z a b y t k ó w " . P r ó c z tego istnieje
szeroka l i t e r a t u r a , d o t y c z ą c a m u z e ó w skansenow­
skich, z k t ó r e j w y m i e n i a m : K . Piwocki, Muzea w
plenerze, Katedra A r c h i t e k t u r y i Planowania Wsi
P o ł i t e c h n . Warsz., maszynopis powiel.; K . Zawistowicz-Adamska, Park etnograficzny — muzeum pod
otwartym niebem, „ Ł ó d z k i e Studia Etnograficzne",
I , 1959, s. 7—9; tejże, Łódzki - park
etnograficzny,
t a m ż e , VII, 1964, s. 35—52 oraz N . Czechowiczowa,

Z dziejów
skansenu w Polsce, „ M u z e a l n i c t w o " , 1957,
nr 6, s. 10—24, k t ó r a podaje stan b a d a ń do 1957 r.
48 w Muzeum t y m zebrano m a t e r i a ł y do 5 000
o b i e k t ó w . Wg danych O ś r o d k a Informacyjnego do
spraw Inwentaryzacji A r c h i t e k t u r y L u d o w e j w 1958 r.
Muzeum to w y k o n a ł o o k o ł o 100 p o m i a r ó w częścio­
w y c h i p e ł n y c h o b i e k t ó w b u d o w n i c t w a ludowego.
M . i n . w y m i e n i ć t u m o ż n a prace: J. O p t o ł o w i c z ,
Budownictwo
wiejskie
w pow.
lubelskim,
„Studia
i M a t e r i a ł y Lubelskie", Muzeum w L u b l i n i e , E t n o ­
grafia I , L u b l i n 1962; W. Jostowa, Prace
Muzeum
Tatrzańskiego
w Zakopanem
nad
inwentaryzacją
podhalańskiego
budownictwa, „ P o l s k a Sztuka L u d o ­
wa", 1960, nr 2, s. 124; M . Fryczowa, Tradycyjne
bu­
downictwo ludowe Kujaw, M u z e u m Etnograficzne,
T o r u ń 1961.
Poza p r a c ą F. A . Klonowskiego o P a r k u E t n o ­
graficznym w Olsztynku i F. K o t u l i o M u z e u m w
Rzeszowie opublikowano t a k ż e liczne popularyzacyjne
a r t y k u ł y w czasopismach k u l t u r a l n y c h i literackich,
k t ó r e t u pomijam.
J. Zachwatowicz, Architektura
polska do po­
łowy XIX wieku, Warszawa 1956 (recenzje R. Reinfussa u k a z a ł y się w „Polskiej Sztuce Ludowej", 1953,
nr 3, s. 187^189 i 1957, n r 1, s. 63^64); J. A . M i ł o będzki, Zarys dziejów
architektury w Polsce, W a r ­
szawa 1953; R. Reinfuss, J. Swiderski, Sztuka ludowa
w Polsce, K r a k ó w 1960 (recenzja K . Piwockiego
u k a z a ł a się w „ P o l s k i e j Sztuce L u d o w e j , 1962, nr 3,
s. 185—186) i i n .
O. Ć z e r n e r , Chałupa
w Domaslawicach,
wyd.
cyt., J. Stankiewicz, Zagroda w Samlinie, w y d . cyt.
Przede wszystkim n a l e ż y t u w y m i e n i ć cytowa­
ne już prace J. Burszty, T. L a l i k a i W. Krassowskiego.
W. K a l i n o w s k i , Problemy ochrony i konser­
wacji budownictwa drewnianego w Polsce, „ O c h r o n a
Z a b y t k ó w " , 1964, nr 3.
K . P i w o c k i , O historycznej
genezie
polskiej
sztuki ludowej, „ S t u d i a z H i s t o r i i Sztuki Polskiej",
PIS, t. I , W r o c ł a w 1953.
4 9

5 0

5 1

5 2

5 3

5 4

55

Ksawery Piwocki

STAN

BADAŃ

NAD

G R A F I K Ą,

Gdy Mickiewicz uczył się — s ł u c h a j ą c b i a ł o r u s k i c h
pieśni i ballad — romantycznego „czucia" i r o m a n ­
tycznej „ w i a r y " , gdy m ł o d z i u t k i Chopin chłonął tony
mazurskich skrzypiec — akademickie n a w y k i ó w ­
czesnej estetyki nie p o z w a l a ł y nawet r o m a n t y k o m
dostrzec p i ę k n a ludowej sztuki. Gdy Kraszewski f o r ­
m u ł o w a ł program b a d a ń s ł o w i a ń s k i e j sztuki, m y ś l a ł
przede wszystkim o r e l i k t a c h s t a r o ż y t n o ś c i , choć już
d e c y d o w a ł się, podobnie j a k nieco w c z e ś n i e j K i e l e siński, na zbieranie „ b o h o m a z ó w " i „ p o k r a c z n y c h " f i ­
gur, r z e ź b i o n y c h n i e u c z o n ą r ę k ą . Ale jeszcze przecież
Kolberg, Gloger, jeszcze nawet Witkiewicz przecho­
d z i l i o b o j ę t n i e obok dzieł malarstwa, r z e ź b y czy gra­
f i k i ludowej. Z a c z ę t o się już i n t e r e s o w a ć budownic­
twem, s n y c e r k ą ,
ornamentyką
pisanek i h a f t ó w ,
b a r w n o ś c i ą stroju i przedmiotami o b r z ę d o w y m i , k t ó r e
w s p ó ł g r a ł y z folklorem, a z d a w a ł y się o d k r y w a ć p r a ­
stare złoża rodzimej k u l t u r y . Trzeba było wielkiego
antyakademickiego i anitynaturalistycznego p r z e ł o m u
lat 90-ych ub. w i e k u , by oko artysty czy m i ł o ś n i k a
sztuki zobaczyło u r o d ę drzeworytu, obrazka czy p r z y -

MALARSTWEM

I

RZEŹBĄ

d r o ż n e j rzeźby. Jeszcze w 1910 r. Kazimierz Lubecki,
pisząc w księdze p a m i ą t k o w e j k u czci Maurycego
Straszewskiego o Estetyce ludowej,
niedwuznacznie
u r ą g a jej dziwacznym
pojęciom
piękna,
jeszcze
Erazm M a j e w s k i , d o n o s z ą c w „ W i ś l e " z 1900 r. o od­
k r y c i u k l o c k ó w drzeworytniczych w P ł a z o w i e , nie i n ­
teresuje się ich a r t y s t y c z n ą w y m o w ą .
Dopiero nieoceniony „ojciec" polskiej historii sztu­
k i , M a r i a n S o k o ł o w s k i , rozpatruje Drzeworyty
ludo­
we n i e u l ę k ł y m i nieuprzedzonym okiem, trafnie do­
s t r z e g a j ą c w nich walory podobne do tych, jakie ma­
ją i n k u n a b u ł y ksylograficzne X V w . M n i e m a m ,
że j e m u w ł a ś n i e , a dopiero w d r u g i m niejako rzucie
odkryciom, jakie d o p r o w a d z i ł y w r o k u 1921 do w y ­
dania T e k i Zygmunta Ł a z a r s k i e g o i Jerzego Kieszkowskiego jej Zwięzłego
katalogu,
zawdzięcza Sko­
czylas swoje zachwyty nad drzeworytem l u d o w y m ,
a grafika polska swój n i e b y w a ł y r o z k w i t w X X w .
Malarstwo ludowe zobaczono p ó ź n i e j , p ó ź n i e j nawet
niż w y c i n a n k ę . N a j p i e r w zaczęto g r o m a d z i ć obrazy
na szkle na P o d h a l u , bohomazy na p ł ó t n i e i papie1

2

3

4

5

6

201

rze odkryto dopiero właściwie w latach dwudziestych.
Mokłowski i Matlakowski interesowali się głównie
snycerskim zdobnictwem, rzeźbie figuralnej poświę­
cano jedynie drobne wzmianki. Tak więc sztuką l u ­
dową „przedstawiającą" zajęto się właściwie na do­
bre w okresie międzywojennym, ale za to start był
z miejsca imponujący.
Rozpoczyna go krótka, ale gruntowna rozprawka
Jana Sit. Bystronia Polskie drzeworyty ludowe. Jest
to pierwsza praca omawiająca ludową sztukę przed­
stawiającą „dla niej samej" — Sokołowski uważał
swój artykuł jedynie za wstęp do książki o historii
polskiego drzeworytu. Jakkolwiek materiał, na któ­
rym Bystroń oparł swoje wywody, był jeszcze bardzo
szczupły — zarysował trafnie historię tej gałęzi sztuki
ludowej, jej powiązania społeczne i jej tajniki tech­
niczne. Dzięki odszukaniu w zbiorach lwowskich
Pawlikowskich dużej grupy dzieł ksylograficznych,
mógł Władysław Skoczylas we wstępie do swego
albumu Drzeworyt ludowy w Polsce" oprzeć swoje
sądy o wartościach artystycznych i złożoności tech­
niki ludowego drzeworytu na znacznie obszerniejszej
znajomości zabytków. Spora monografia podpisane­
go, dając przegląd blisko 500 zachowanych drzewo­
rytów z X V I I , X V I I I i X I X w. zgrupowała rozproszo­
ne dotąd wiadomości o warsztatach ksylograficznych,
o autorach i ich pochodzeniu i próbowała określić
wartości artystyczne grafiki ludowej.
Również dział malarstwa doczekał się wówczas
podstawowych opracowań: mam tu na myśli oczy­
wiście kapitalne prace Tadeusza Seweryna. Jeszcze
wcześniej rozszerzył on naszą wiedzę o malowidłach
na odwrociu szkła przez opublikowanie Kaszubskich
obrazów na szkle.
W pracach tych rozwiał on bała­
mutne dotąd mniemania o stronie technicznej tego
malarstwa, wskazał na główne ogniska tej sztuki,
podał sporo Wiadomości o artystach i podkreślił nie­
które walory artystyczne obrazów. Ważne przyczynki
do rozszerzenia materiału badawczego dał Józef Gra­
bowski.
Zarysowano w ten sposób obraz obu
wspomnianych gałęzi sztuki przedstawiającej pol­
skiego ludu, ustalono chronologię ich rozkwitu, ogni­
ska ich występowania i powiązania ze sztuką „ofi­
cjalną". Wszelkie dalsze prace w tym zakresie uzys­
kały trwałą bazę podstawowych ustaleń.
7

8

10

11

11

O wiele skromniejszy był plon badawczy w dzie­
dzinie rzeźby. Poza, siłą rzeczy, bardzo lakonicznie
ujętymi ustępami w syntetycznych opracowaniach
sztuki ludowej Eugeniusza Frankowskiego i ama­
torską raczej książką Karola Iwanickiego — jedy­
nie praca Tadeusza Dobrowolskiego Śląska
rzeźba
ludowa
na szczupłym materiale eksponatów Mu­
zeum Śląskiego w Katowicach usiłowała ukazać war­
tości artystyczne ludowej rzeźby. Jej walory zabłysły
natomiast w całej krasie na wielkiej wystawie pol­
skiej sztuki ludowej w Instytucie Propagandy Sztuki,
w Warszawie w 1935 r.
Jak widzimy, badania „czystej" sztuki ludowej
zapoczątkowali i w dużej mierze prowadzili dalej
przeważnie historycy sztuki, być może powołani w
pierwszym rzędzie do określenia jej urody i znacze­
nia. Próbowano też na marginesie tych badań wy­
13

14

15

202

pracować pewne zarysy ich metody. Pisał o tym
Ksawery Piwocki
oraz prowadzono dyskusję na
temat istotnych wartości ludowej plastyki. Tadeusz
Dobrowolski podkreślał nieuświadomione i instynk­
towne popędy oraz brak wiedzy technicznej i błędy
obserwacji, które sumują się w określeniu formy
stylowej rzeźby ludowej, natomiast Ksawery Piwoc­
ki — podobnie, jak w swej książce o drzeworycie
ludowym i — kładł nacisk nie na błędy i prymitywizm
obserwacji rzeczywistości, ale na odrębną u artystów
ludowych postawę twórczą, albo używając terminu
Leona Chwistka: inną i odrębną rzeczywistość, w ja­
kiej oni tworzą i żyją.
Znaczenie poszczególnych dziedzin sztuki ludowej,
takich jak malarstwo, rzeźba, grafika i ich bezpo­
średnie pochodne, a więc te, które w sztuce oficjal­
nej nazywano ongiś „sztuką czystą", jest także po
dzień dzisiejszy w moim przekonaniu specjalnie wiel­
kie. Dla uzasadnienia tej tezy można przytoczyć co
najmniej kilka argumentów:
Po pierwsze — są to oczywiście gałęzie sztuki
ludowej, które nie tylko można, ale należy oceniać
przede wszystkim pod kątem ich artystycznych war­
tości. Innymi słowy, należą do sztuki bez żadnych
marginesów i dodatkowych omówień czy uzasadnień.
Po drugie — dzieła malarstwa, grafiki i rzeźby
podlegały i podlegają jak najwyraźniej kontaktom
ze sztuką niełludową. Dotyczy to Zarówno ich sche­
matów ikonograficznych, jak i formalnych, użytych
technik i materiałów. Pozwala to na śledzenie dzie­
jów tych gałęzi sztuki na dłuższych odcinkach cza­
su, w oparciu o analogie „nieludowe", na interesują­
ce z punktu widzenia „estetyki" ludowej badania odskoku formy ludowej od nieludowych wzorów i
wreszcie — na frapujące, pod względem psychologii
twórczości i jej socjologii, szukanie odpowiedzi na
pytanie, dlaczego to w swej genezie „najmniej ludo­
we" gałęzie sztuki ludowej należą do najbardziej od­
pornych na zmiany — spośród innych, bardziej i —
zdawałoby się *— tradycyjnych jej działów.
16

17

18

Po trzecie — łączy się z tym niezmiernie doniosłe
społecznie zagadnienie sztuki amatorskiej i współ­
czesnych prymitywów, wzajemnych powiązań i za­
leżności. Tematu tego jednak nie będę omawiał w
tym sprawozdaniu.
Po czwarte — nigdzie tak wyraźnie, jak w tych
działach „sztuki czystej" nie występuje problem in­
dywiduum twórczego, długi przecież czas nie docenia­
ny w badaniach ludowej sztuki. Stąd znaczenie prac
biograficznych i dokumentacyjnych, dających rów­
nocześnie możliwość ewentualnego śledzenia indywi­
dualnego rozwoju sztuki poszczególnych artystów.
Trzeba jednak chyba od razu powiedzieć, że nie
wszystkie zarysowane tutaj problemy znalazły swoje
odbicie w naszej nauce w dobie współczesnej, i w
bardzo nierównomiernym stopniu. Prawdopodobnie
dlatego, że tak niewielu teoretyków sztuki i estetyków
interesuje się sztuką ludową. W przeciwieństwie bo­
wiem do okresu międzywojennego udział procentowy
(gdy nie będziemy liczyć „starej gwardii") badaczy
etnografów wzrósł ogromnie, a spadł — historyków
sztuki. Pociągnęło to za sobą pewne zmiany w kie-

r u n k a c h z a i n t e r e s o w a ń , położenie silniejszego nacisku
na sprawy dokumentacyjne niż interpretacyjne, na
zagadnienia z w i ą z k ó w społecznych sztuki ze ś r o d o ­
wiskiem, s p o w o d o w a ł o częste pomijanie b a d a ń nad
s a m ą t w ó r c z o ś c i ą , jej psychologią czy wreszcie f o r m ą
dzieła — na rzecz jego a s p e k t ó w technicznych i ge­
netyki funkcjonalnej.
T y m niemniej wydaje m i się rzeczą r o z s ą d n ą roz­
począć r e l a c j ę o o s i ą g n i ę c i a c h b a d a ń sztuki ludowej
ostatniego, powojennego dwudziestolecia od t y c h za­
g a d n i e ń o g ó l n y c h i — j a k m y ś l ę szczególnie w a ż ­
nych. Do najszerzej dyskutowanych należy sprawa de­
f i n i c j i sztuki ludowej, jej o d r ę b n o ś c i i genezy jej
formy. Działy „ p r z e d s t a w i a j ą c e " sztuki ludowej na­
dają ,się szczególnie do tego rodzaju r o z w a ż a ń , ponie­
w a ż w malarstwie, grafice i rzeźbie, w k t ó r y c h te­
matyka religijna i t y m samym „ o f i c j a l n e " wzorce
najbardziej r z u c a j ą się w oozy — m o ż n a n a j ł a t w i e j
i
najjaśniej
przeprowadzić
analizę
formalnych,
warsztatowych i ideowych różnic, dzielących ludowe
od nieludowego. Z a r y s o w a ł y się t u dwa skrajne sta­
nowiska oraz k i l k a p o ś r e d n i c h . Od strony przede
wszystkim f o r m y (stylu) p r ó b o w a l i znaleźć o d p o w i e d ź
na te zagadnienia Józef G r a b o w s k i
i podpisany.
P r ó b o w a ł e m t a k ż e w n a s t ę p n y c h latach w r a c a ć do
bardziej ścisłego definiowania p o j ę ć : Próba
definicji
kilku p o j ę ć , A la limite de l'art populaire et non-populaire
oraz Folk Artists and their
Inspiration.
Grabowski u s i ł o w a ł znaleźć f o r m u ł y o k r e ś l a j ą c e f o r ­
m ę dzieł ludowych, niezależnie od ich z e s t a w i e ń ze
s z t u k ą n i e l u d o w ą . P i w o c k i bazuje w ł a ś n i e na p r ó b a c h
z e s t a w i e ń ze s z t u k ą n i e l u d o w ą , poprzez a n a l i z ę r ó ż n i c
stara się u c h w y c i ć f o r m u ł ę ludowej sztuki, o p i s a ć jej
s t r u k t u r ę i p s y c h o l o g i c z n ą p o d s t a w ę jej powstawania.
Od strony f u n k c j i s z u k a ł definicji i podstawy w a r ­
t o ś c i o w a n i a Tadeusz S e w e r y n . K ł a d z i e o n o c z y w i ś ­
cie nacisk na d z i a ł y „ n i e p r z e d s t a w i a j ą c e " t w ó r c z o ś c i
ludowej. Z l e k t u r y jego dzieł p o ś w i ę c o n y c h t y m dzia­
ł o m w y n i k a , że nie m o ż e on jednak u n i k n ą ć p o r ó w ­
n a ń z wzorcami nieludowyimi. Podstawowy dla roz­
graniczenia sztuki ludowej od naiwnej i amatorskiej
a r t y k u ł ogłosił Aleksander J a c k o w s k i . W a ż n e ele­
menty do dyskusji wnieśli m. i n . W i t o l d D y n o W s k i
oraz Aleksander W o j c i e c h o w s k i .
19

20

2 1

2 2

23

24

25

28

27

J u ż w m i ę d z y w o j e n n e j dyskusji m i ę d z y Tadeuszem
D o b r o w o l s k i m i K s a w e r y m P i w o o k i m zastanawiano
się nad psychologią ludowego t w ó r c y . Obecnie zajął
się t y m problemem Tadeusz S e w e r y n .
Omawiając
m a l o w i d ł a na pewnej szafie z Orawy, p r ó b u j e on
s c h a r a k t e r y z o w a ć w y o b r a ź n i ę ich t w ó r c y poprzez ana­
lizę artystycznej jakości i ikonograficznej t r e ś c i t y c h
p r z e d s t a w i e ń . Polemizuje z n i m g o r ą c o P i w o c k i w
m a j ą c e j się w k r ó t c e u k a z a ć k s i ę d z e p a m i ą t k o w e j k u
czci prof. M i c h a ł a Walickiego. Ten sam temat pasjo­
nuje Seweryna w jego monografii J ę d r z e j a W a w r y .
28

2 8

Pewne aspekty historyczne sztuki ludowej p o r u ­
szył w swej książce O historycznej oenezie polskiej
sztuki ludowej
podpisany. W y w o ł a ł a ona g w a ł t o w n ą
d y s k u s j ę w o k ó ł pojęcia sztuki ludowej, l u d o w o ś c i tej
sztuki i jej z w i ą z k ó w ze s z t u k ą p r a p o l s k ą . Z o s t a ł a ona
na ogół źle p r z y j ę t a z a r ó w n o przez h i s t o r y k ó w sztu­
k i , jak i e t n o g r a f ó w czy a r c h e o l o g ó w . Wydaje m i
3 0

się jednak, że k r y t y k a p o s z ł a nieco w bok od istot­
nych moich tez. Chodziło bowiem g ł ó w n i e o s t w i e r ­
dzenie, że sztuka l u d o w a w d z i a ł a c h p r z e d s t a w i a j ą ­
cych splata się b e z w z g l ę d n i e z rozwojem w a r s z t a t ó w
cechowych i i c h upadkiem w miastach, że w o m a w i a ­
nych d z i a ł a c h jest p r a w ą s p a d k o b i e r c z y n i ą t r a d y c j i
ś r e d n i o w i e c z a , jego w i e l k i e j sztuki i jego solidnej
wiedzy technicznej. Seweryn, w o j u j ą c y n a m i ę t n i e o
p e ł n ą ^ s a m o d z i e l n o ś ć " l u d o w e j sztuki — o k a z a ł się
jednak zwolennikiem szukania jej ź r ó d e ł i t r e ś c i w
sztuce m i e s z c z a ń s k i e j O d r o d z e n i a , a w k s i ą ż c e Sta­
ropolska grafika ludowa
nie t y l k o zaliczył do sztuki
ludowej p o k a ź n ą ilość k l o c k ó w drzeworytniczych k r a ­
kowskich oficyn d r u k a r s k i c h X V I w., ale w ł a ś n i e te
prace u z n a ł za „ b a r d z i e j l u d o w e " od r y c i n drzewo­
rytniczych X V I I , X V I I I i X I X w . o tematyce k o ś c i e l ­
nej, u w a ż a n y c h d o t ą d za typowe dla l u d o w e j t w ó r ­
czości. S t a ł o s i ę to m o ż l i w e dzięki w y s u n i ę c i u na p l a n
pierwszy n i e w ł a ś c i w y c h o k r e ś l e ń w ą s k o p o j ę t y c h za­
g a d n i e ń tematycznych: t r e ś c i ś w i e c k i e — ludowe,
kościelne — narzucone z z e w n ą t r z . Pomija przy t y m
w a ż n e zagadnienie o d b i o r c ó w tej produkcji, k t ó r y c h
n a l e ż a ł o b y s z u k a ć na pewno pora w s i ą i miastecz­
kiem.
31

32

I n t e r e s u j ą c y proces przechodzenia malarzy
cer
k i e w n y c h Rzeszowszczyziny od f o r m t r a d y c y j n e j i k o ­
ny do o b r a ź n i c t w a coraz w y r a ź n i e j ludowego prze­
śledziła Janina Nowacka w pracy o „ s z k o l e " w R y botyczach, M a r i a P r z e ź d z i e c k a (zwłaszcza w oddanej
do d r u k u k s i ą ż c e o malarzach cerkiewnych Ł e m kowszczyzny w X I X w.) oraz Jerzy P i e t r u s i ń s k i . **
Jest to zagadnienie kapitalne i w a ż n e w ogóle dla
historii l u d o w e j sztuki p r z e d s t a w i a j ą c e j . W m a ł o p o l ­
skim ś r o d o w i s k u c e r k i e w n y m b o w i e m d o k o n y w a ł się
ten proces bardzo stosunkowo niedawno i dzięki te­
m u jest jeszcze do uchwycenia w badaniach — j a k o ż e
z X V I I I i X I X w . d o c h o w a ł o się nieco d o k u m e n t ó w
archiwalnych i po prostu w s p o m n i e ń , m o ż l i w y c h do
zrekonstruowania. Badania te p o t w i e r d z a j ą — j a k
m y ś l ę — zasadnicze tezy mojej pracy o genezie tych
gałęzi sztuki ludowej, poprzez w y r a ź n e analogie do
procesu, k t ó r y na i n n y c h terenach o d b y ł się co naj­
mniej o w i e k w c z e ś n i e j .
;

W zakończeniu ustępu omawiającego osiągnięcia
ostatniego dwudziestolecia w badaniu o g ó l n y c h z a ł o ­
żeń ludowej rzeźby, d r z e w o r y t u i m a l a r s t w a — nie
m o ż n a p o m i n ą ć Seweryna w s t ę p u do katalogu w y s t a ­
w y polskiej sztuki ludowej w K r a k o w i e w 1948 r .
Z e s t a w i a j ą c w a r t o ś c i artystyczne sztuki ludowej z
o s i ą g n i ę c i a m i i zdobyczami sztuki k o ń c a X I X i
X X w. — d a ł on w l a p i d a r n y m k s z t a ł c i e i w nie­
zwykle jasnych i p r z e k o n y w a j ą c y c h o k r e ś l e n i a c h naj­
lepszą d o t ą d w naszej literaturze p r ó b ę o k r e ś l e n i a
t y c h w a r t o ś c i . W a r t o też z a n o t o w a ć tutaj ciekawe w y ­
powiedzi a r t y s t ó w : Eugeniusza Eibischa, Jerzego Fedkowicza, Kacpra Pochwalskiego, Zbigniewa Pronasz­
k i i C z e s ł a w a R z e p i ń s k i e g o — na temat t e j ż e w y s t a ­
w y na ł a m a c h „ P o l s k i e j Sztuki L u d o w e j " w roczniku
1948.
W k s i ą ż k a c h , o m a w i a j ą c y c h syntetycznie p o l s k ą
s z t u k ę l u d o w ą we wszystkich jej aspektach — oma­
w i a n y m jej d z i a ł o m p o ś w i ę c o n o sporo miejsca. M a m
3 4

203

35

tu na myśli opracowanie Ireny Czarneckiej i Ro­
mana Reinf ussa. Na szerszym niż Seweryn w okre­
sie międzywojennym materiale omawia ten ostatni
Malarstwo ludowe.
Ten szerszy materiał mamy do zawdzięczenia oczy­
wiście działalności Pracowni Badania Sztuki Ludo­
wej, stanowiącej dzisiaj oddział Instytutu Sztuki
Polskiej Akademii Nauk. Systematyczne „zdjęcie" te­
renu całej niemal Polski, dokonane w ostatnim dwu­
dziestoleciu pod kierownictwem Romana Reinf ussa, ze
względów zrozumiałych nie dotyczyło jedynie intere­
sujących nas tutaj gałęzi tej sztuki. Tym niemniej
przyniosło ono sporo nowego materiału, wychwytało
wiele nowych nazwisk artystów żyjących, rozszerzyło
badania na tereny dotąd nie znane. Plon tych badań
wyraził się w istnej powodzi artykułów, dokumentu­
jących odkrycia i mnożących naszą wiedzę o ludowej
sztuce. Zanim je ogólnie scharakteryzuję w ustępach
poświęconych badaniom regionów i monografiom
artystów — zatrzymam się jeszcze przy tak modnych
dziś w historii sztuki badaniach ikonograficznych.
Najbardziej pasjonował badaczy „Chrystus Fra­
sobliwy" i jego ludowe interpretacje. Jeszcze w
1926 r. pisał o nim Tadeusz Seweryn, a w 1933 r.
Karol Iwanicki w omawianej już książce. Do te­
matu tego wraca Michał Walicki, wskazując na
możliwość „świeckiej" jego genezy. Zajęła się nim
później Anna Kunczyńska, w oparciu o szerokie
studia na ten temat w sztuce europejskiej Zygmunta
Kruszeiniokiego. O pewnej grupie tych przedstawień
pisała Halina Olędzka. Tematyka świecka janosikowych obrazów przyciągała też uwagę badaczy ta­
kich jak: Grabowski i Reinf uss, przy czym wska­
zali oni na słowackie źródła graficzne tego przedsta­
wienia. Świeckiej — tak rzadkiej w twórczości ludo­
wej tematyce — poświęcili też swą uwagę René
Saulnier i Henri Van der Z é e oraz Piwocki. Cho­
dzi tu zarówno o wykrycie tematów wędrownych w
grafke europejskiej, jak przede wszystkim o polską
i ludową ich interpretację. Te ikonograficzne przy­
czynki uzupełniają artykuły: Stefami Krzysztofowicz
i Ewy Snieżyńskiej, Józefa Grabowskiego i Jana
Piotra Dekowsklego. Nie mamy dotąd opracowania
tak licznych przedstawień Madonny Skępskiej, a na­
wet upadającego Chrystusa czy Madonny Częstochow­
skiej. Warto by zwrócić też uwagę na Obrazy wotyw­
ne i przedstawienia cudów, która to tematyka inte­
resuje ostatnio bardzo szeroko badaczy sztuki ludowej
niemieckiej, szwajcarskiej i austriackiej.
36

37

38

39

40

41

43

43

44

45

47

46

48

49

Dzięki wspomnianym, w szerokim zakresie przez
Instytut prowadzonym, badaniom zespołowym naj­
liczniejsze są prace typu dokumentacyjnego i biogra­
ficznego. Marginesem tej działalności są dane do
analizy twórczości indywidualnej artystów ludowych
oraz do socjologii ich artystycznej działalności. Tym
niemniej zebrany w ten sposób materiał nie tylko
uzmysłowił wagę tego rodzaju dociekań, ale umożli­
wił na przyszłość bardziej dogłębne rozważania,
oparte już nie na intuicji i interpretacji k i l k u wy­
branych dzieł, ale na pokaźnej dokumentacji. Dość
wspomnieć, że głównie na łamach „Polskiej Sztuki
Ludowej" można znaleźć informacje o rzeźbiarzach:
204

Dymitrze
Bilińskim, Feliksie Błaszczyku, Józefie
Brychcym, Władysławie Chajecu, Wincentym Flaku,
Marcinie Gąsiorze, Janie Gładyszu, Janie Golisie,
Teofilu Kożuchowskim, Ignacym Kamińiskim, Andrze­
j u Majchrzaku, Józefie Markowskim, Janie Lamęckim, Janie Rudawskim, Wincentym Stępniu, Antonim
Twardowskim, Józefie Zagórskim, Wincentym Murawickim i in. oraz zabaWkarzaeh-rzeźbiarzach: Józefie
Minorze i Wincentym Jaskrze. Ponadto wiele naz­
wisk rozsypanych jest wśród sprawozdań z bieżących
wystaw sztuki ludowej. Z malarzy doczekali się
opracowań — Jan Jachimiak i Karol Oskwarek. W
publikacjach tych należy wyróżnić prace bardziej
wszechstronne, nie tylko informujące, ale formułu­
jące zarysy prawdziwych monografii biograficznych.
Mam tu na myśli przede wszystkim piękną rozprawę
Tadeusza Seweryna, Anny Kuinczyńskiej, Anny
Kowaiskiej-Lewickiej
i Edyty Starek. Jeśli tę
listę uzupełnimy artykułami, ogłoszonymi jeszcze
przed wojną: Tadeusza Seweryna, Rajnolda Cygan­
k a i Jana Sunderlanda — to otrzymamy pokaźny
zestaw wiadomości o autentycznych twórcach ludo­
wych żyjących i nieżyjących. Te dane o ludowych
malarzach i rzeźbiarzach, o ich tak różnorodnej
twórczości, dziwnych niekiedy losach ich życia, inte­
resujących czasem wypowiedziach na temat sztuki —
przełamują przestarzały pogląd na sztukę ludową,
jako anonimową. Według obowiązującej definicji sztu­
ki ludowej, anonimowość jest jej charakterystycznym
atrybutem, różniącym ją od sztuki nieludowej. Po­
gląd ten jest szczególnie silnie zakorzeniony wśród
uczonych niemiedkich — powtarza go np. ostatnio tak
znakomity uczony, jak Arnold Hauser we wstępie
do V rozdziału swej książki Philosophie der Kunst­
geschichte.
Polskie badania, prowadzone w kraju,
gdzie autentyczna twórczość ludowa jeszcze żyje, do­
wodzą, że każda sztuka jest dziełem twórczego indy­
widuum, inny jest tylko stopień uwarunkowania for­
my przez tradycję w rozmaitych czasach i środowi­
skach społecznych. Każdy artysta tworzy w określo­
nych warunkach czasowych i społecznych, tak jak
każdy uczony buduje swoje teorie w oparciu o po­
przedników, a nie o bezpośrednią obserwację fak­
tów, jak twierdzi Karl R. Popper. W określonych
tradycją i środowiskiem czy czasem schematach for­
malnych obracają się wszyscy artyści, różni ich typ
tych schematów i ich względna trwałość. Rozwój
twórczości jest historią przełamywania zastanych
schematów, a proces ten możemy śledzić równie dob­
rze w produkcji warsztatów średniowiecznych i l u ­
dowych, jak w atelier Cezanne'a czy Bonnarda.
50

51

52

53

54

55

58

57

58

Może dalej zaawansowane w procesie badawczym
są prace obejmujące pewne większe zespoły zjawisk,
jak np. rozprawa Józefa Grabowskiego, omawiająca
wielką wystawę rzeźby, malarstwa i grafiki ludowej
w Krakowie, która zawiera przekazaną w zwartej
formie charakterystykę tych gałęzi sztuki ludowej.
Wydaje mi się konieczne podkreślenie niezwykłego
znaczenia takich rozpraw, jak Stanisława Błaszczy­
k a i Janusza Świeżego, które nie tylko odsłoniły
przed nami spory szmat dziejów rzeźby regionalnej,
ale udowodniły, że sumienny badacz potrafi zmusić
58

6 0

61

do m ó w i e n i a anonimowe pozornie zabytki, .potrafi za­
r y s o w a ć sylwety dawno z m a r ł y c h t w ó r c ó w i u j a w n i ć
mechanizm i c h pracy, a niekiedy i z s u m o w a ć jej w a ­
l o r y artystyczne. Podobne znaczenie m a
artykuł
J ó z e f a Grabowskiego „Szkoła krośnieńska"
w
rzeźbie
ludowej
i tegoż Sztuka ludowa Mazur i Warmii, 63
M a r i i Z n a m i e r o w s k i e j - P r u f f e r o w e j Rzeźbiarze
ludowi
na Kujawach,
Józefa Grabowskiego Obrazy na
szkle z Jeleśni,
H i e r o n i m a Skurpskiego
Warmińska
plastyka ludowa," a r t y k u ł S t a n i s ł a w a B ł a s z c z y k a w
Kulturze ludowej Wielkopolski,"
tegoż Wielkopolskie
obrazki na szkle,
Kazimierza Pietkiewicza Malarstwo
ludowe na Podlasiu,
Romana Reinfussa Rzeźba
figu­
ralna Łemków, "
J ó z e f a Grabowskiego Lubelskie
obrazy ludowe na szkle malowane.
Podobnie j a k
a r t y k u ł y monograficzno-foiograficzne — prace te p r z y ­
noszą moc w i a d o m o ś c i o artystach licznych r e g i o n ó w ,
k t ó r y c h d o t ą d n i k t nie b a d a ł , z a r y s o w u j ą obraz r e ­
gionalnych r ó ż n i c f o r m y i w a r u n k ó w twórczości, specyficzne^związki ze s z t u k ą n i e l u d o w ą . Wszystko to s ą
bezcenne m a t e r i a ł y dla syntetycznej pracy o polskiej
sztuce ludowej, o m a w i a j ą c e j malarstwo, g r a f i k ę i
r z e ź b ę f i g u r a l n ą , pracy k t ó r e j n i k t jeszcze nie na­
pisał.
82

64

es

6

68

69

1

71

Osobno c h c i a ł b y m zwrócić u w a g ę na dwie rozpra­
w y o szczególnej m o i m zdaniem w a r t o ś c i . P r a w d z i w ą
e n c y k l o p e d i ą w s p ó ł c z e s n e j s z t u k i ludowej jest A l e k ­
sandra Jackowskiego W s p ó ł c z e s n a rzeźba
ludowa,™
a a r t y k u ł Franciszka K o t u l i „Dywany"
— współczes­
ne malarstwo ludowe wsi rzeszowskich
ukazuje
chwycone i n statu nascendi rodzenie się nowego tylpu
malowanek l u d o w y c h , r o z p r z e s t r z e n i a j ą c y c h się po
całej Polsce. Ukazuje o n i c h „ u r o k i i k l ę s k i " , ujawnia
ź r ó d ł a i mechanizm i c h powstawania. Rzecz jest t y m
ciekawsza, że „ d y w a n y " te (obrazy dekoracyjne na
p ł ó t n i e często z figurami) p o w s t a w a ł y i p o w s t a j ą poza
w s z e l k ą i n g e r e n c j ą p a ń s t w o w e g o czy muzealnego m e ­
cenatu, niejako spontanicznie, i d o w o d z ą , że ź r ó d ł a
ludowej sztuki, tworzonej dla l u d u , jeszcze u nas nie
w y s c h ł y . M o ż n a ł a m a ć r ę c e nad rozpaczliwym nie­
kiedy poziomem artystycznym tych „dzieł", choć w
dobie P o p - A r t czynić tego j u ż chyba nie wypada,
73

zwłaszcza że p o s i a d a j ą wiele swoistej urody. Nie 'da
się jednak zaprzeczyć, że na naszych oczach powstaje
nowa odmiana sztuki ludowej, r o d z ą się nowe j e j
schematy i nowe tradycje, p o w i ą z a n e j u ż nie z w z o r ­
cami prowincjonalnej sztuki k o ś c i e l n e j , ale z gustami
miejskiej sztuki masowej. O rezultatach artystycz­
nych — j a k zawsze — decyduje nie schemat i c h o ć b y
najobskuirniejszy „wzorzec", ale m o ż l i w o ś c i samego
artysty. A te i na dzisiejszej w s i s ą nadal nieogra­
niczone.
Z d a j ę sobie s p r a w ę , że talka sucha, w y l i c z a j ą c a
bibliografia nie m o ż e d a ć jasnego obrazu
badań
w s p ó ł c z e s n y c h . T r u d n o jednak nie p o d a w a ć t y t u ­
ł ó w i a u t o r ó w i nie e n u m e r o w a ć , choćby sumarycznie,
z a g a d n i e ń w nich poruszanych. R ó w n o c z e ś n i e jednak
s t a r a ł e m się zwrócić u w a g ę na rzeczy — m o i m zda­
niem — najciekawsze i n a j w a r t o ś c i o w s z e . W s p ó l n y m
w y s i ł k i e m dużego j u ż dziś zespołu badaczy przeora­
no ogromny m a t e r i a ł , leżący d o t ą d ugorem. Wszystkie
w i ę c w z m i a n k i p o s i a d a j ą n i e o c e n i o n ą w a r t o ś ć . Dla
podtpiEanego, k t ó r y „ p r z e d s t a w i a j ą c ą " s z t u k ą l u d o w ą
interesuje s i ę niemal od zarania drugiej Rzeczypospo­
l i t e j , a w i ę c od lat blisko 40, odkrycia lat ostatnich i
m a t e r i a ł y nagromadzone — szczególnie na kartach
„Polskiej Sztuki L u d o w e j " — n a s u w a j ą k o n i e c z n o ś ć
p o r ó w n a n i a z okresem m i ę d z y w o j e n n y m , kiedy to
nieliczni badacze s t ą p a l i niemal ipo omacku, opierali
swe s ą d y na nielicznych faktach i p e ł n y m l u k m a ­
teriale. Dziś m o ż n a j u ż i należy p r z y s t ą p i ć do f o r m u ­
ł o w a n i a s ą d ó w syntetycznych, daleko bardziej uzasad­
nionych i udokumentowanych, m o ż n a s i ę też p o k u s i ć
o o d p o w i e d ź na pytania i problemy zarysowane w
moich uwagach w s t ę p n y c h . W a g ę takich p r z e d s i ę w z i ę ć
badawczych m o ż n a sobie u z m y s ł o w i ć , gdy skonsta­
tujemy ile — często bez w i d o m y c h s u k c e s ó w — w y ­
s i ł k ó w kosztuje wprowadzenie do powszechnej, o g ó l ­
n o ś w i a t o w e j skarbnicy s z t u k i nawet najlepszych, n a j ­
w i ę k s z y c h naszych a r t y s t ó w . A w M u s é e Imaginaire
A n d r é M a l r a u x f i g u r u j ą przecież obok Rembrandt ó w i M i c h a ł ó w A n i o ł ó w w ł a ś n i e skromne ś w i ą t k i z
p r z y d r o ż n y c h kapliczek Podhala czy Mazowsza.

PRZYPISY
1

K . Lubecki, Estetyka ludowa, w : Szkice filozo­
ficzne, K r a k ó w 1910, s. 121—128.
E. Majewski, Drzeworyty z Płazowa,
„Wisła",
R. 14, 1900, s. 437—438.
M . S o k o ł o w s k i , Drzeworytnictwo
u nas, Cz. I ,
Drzeworyty ludowe, „ S p r a w o z d . K o m i s j i do Bad. Hast.
Szt. w Polsce", 1902, t . 7, z. 3.
Z. Ł a z a r s k i , Teka drzeworytów
ludowych daw­
nych, Warszawa 1921.
J. Kieszkowski, Zwięzły
katalog wystawy daw­
nych drzeworytów
ludowych zebranych i wydanych
przez Zygmunta Łazarskiego,
Warszawa 1921.
K . Stecki, Obrazy ludowe na szkle z okolic pod­
tatrzańskich,
„Rocznik P o d h a l a ń s k i " , 1921, nr 1;
L . Lepszy, Obrazy ludowe na szkle malowane, „ P r z e ­
m y s ł i R z e m i o s ł o " , R. 1, 1921, s. 23—35.
J. St. B y s t r o ń , Polskie drzeworyty
ludowe,
„Sztuki P i ę k n e " , R. 5, 1929, s. 1—27.
Wł. Skoczylas, Drzeworyt
ludowy w
Polsce,
Warszawa 1933.
2

3

4

5

6

7

8

,

8

K . Piwocki, Drzeworyt ludowy w Polsce, W a r ­
szawa 1934.
T. Seweryn, Technika
malowania
ludowych
obrazów
na szkle, „ L u d " , R. 30, 1931, s. 145—186;
t e n ż e , Polskie malarstwo ludowe, K r a k ó w 1937.
T e n ż e , Kaszubskie obrazy na szkle, „ I l u s t r o w a ­
ny K u r y e r Codzienny", 1929, n r 149.
J. Grabowski, Malarstwo
ludowe na szkle w
Polsce środkowej,
„ A r k a d y " , R. 4, 1938, s. 323—328;
t e n ż e , „Huculskie"
malarstwo ludowe na szkle, t a m ­
że, s. 55—63.
E. F r a n k o w s k i , Sztuka ludu polskiego, Warsza­
wa 1928; t e n ż e , Sztuka ludowa w : Wiedza o Polsce,
Warszawa 1932, t. 3, s. 345—416.
K . I w a n i c k i , Figura Chrystusa
Frasobliwego,
Warszawa 1933.
T. Dobrowolski, Śląska rzeźba ludowa w drze­
wie w świetle zbiorów Muzeum Śląskiego
w Katowi­
cach, Katowice 1930.
10

1 1

1 2

1 3

1 4

15

205

18

K. Piwocki, Zagadnienie metody w badaniach
nad sztuką ludową, Lwów 1931.
T. Dobrowolski, Kilka uwag o rzeźbie ludowej.
Na marginesie twórczości śląskiego rzeźbiarza Jana
Kulisza, „Zaranie Śląskie", t. 11, 1935, s. 239—245;
tenże, Popęd twórczy i technika artystyczna jako pod­
stawy ludowej sztuki, „Przegląd Współczesny", t. 60,
1937, nr 3.
K. Piwocki, Z badań nad powstawaniem stylu
ludowego, „Przegląd Współczesny", t. 58, 1936, nr 7.
ludowego,
J. Grabowski, Zagadnienie stylu
PSL, 1947, nr 1—2; 1948, nr 2, 3—10.
K. Piwocki, Pojęcie sztuki ludowej, PSL, 1947,
nr 1—2.
K. Piwocki, Próba definicji kilku pojęć, PSL,
1953, nr 6.
Tenże, A la limite de l'art populaire et non-populaire, „Zeszyty Etnograf. Muz. Kult. i Szt. Lud.
w Warszawie", t. 1, 1960.
Tenże, Folk Artists and their Inspiration, „The
British Journal of Aesthetics", T. 3, 1963, nr 2.
T. Seweryn, Zakres przedmiotowy sztuki ludo­
wej, PSL, 1954, nr 5.
A l . Jackowski, Z problematyki
współczesnej
amatorskiej twórczości plastycznej, PSL, 1955, nr 5.
W. Dynowski, Historycyzm w sztuce ludowej,
PSL, 1948, nr 9—10, 11—12, 1949, nr 1—2, 3—4, 5, 7—8.
A l . Wojciechowski, Z dyskusji nad pojęciami
„sztuka ludowa" i „ludowość w sztuce", PSL, 1953,
nr 2.
T. Seweryn, Orawski Orbis Pictus, PSL, 1960,
nr 2.
powsinoga, Kraków
T. Seweryn, Swiątkarz
1963.
K. Piwocki, O historycznej genezie polskiej
sztuki ludowej, Wrocław 1953.
T. Seweryn, Kultura ludowa Odrodzenia, PSL,
1954, nr 4.
Tenże, Staropolska grafika ludowa, Warszawa
1956.
J. Nowacka, Malarski warsztat ikonowy w Rybotyczach, PSL, 1962, nr 1; J. Pietrusiński, Małopol­
skie bohomazy, PSL, 1960, nr 3.
T. Seweryn, Sztuka ludowa w Polsce. Malar­
stwo, rzeźba, grafika. Katalog wystawy w Tow. Przy­
jaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, Kraków 1948.
I . Czarnecka, Polska sztuka ludowa, Warszawa
1958.
R. Reinfuss, J. Swiderski, Sztuka ludowa w
Polsce, Kraków 1960.
R. Reinfuss, Malarstwo ludowe, Kraków 1962.
T. Seweryn, O Chrystusie Frasobliwym.
Figur­
ki, legendy, świątkar^e, Kraków 1926.
K. Iwanidki, op. cit. (ipor. przyp. 14).
M. Walicki, O nową interpretację
pojęcia
„Chrystusa Frasobliwego", PSL, 1954, nr 2.
A. Kunczyńska, Chrystus Frasobliwy w polskiej
rzeźbie ludowej, PSL, 1960, nr 4.
H. Olędzka, L'ancienne
sculpture du Christ
Affligé des districts de Jasło, Krosno et Sanok dans
les collections du Musée des Traditions et des Arts
Populaires à Varsovie, „Zeszyty Etnograf. Muz Kult.
i Szt. Lud. w Warszawie", t. 1, 1960.
J. Grabowski, Obrazy zbójnickie na szkle, PSL,
1947, nr 1—2.
17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

2 7

28

29

30

31

32

33

34

3 5

38

37

38

39

40

4 1

42

43

44

R. Reinfuss, Przyczynek do ikonografii obrazów
Janosikowych na szkle malowanych, PSL, 1949, nr 5.
R. Saulnier, H. Van der Zée, La mort de Crédit.
Image populaire, ses sources politiques et économiques, „Dawna Sztuka", t. 2, 1939, s. 195—218.
K . Piwocki, Sługa Wierny, „Biuletyn Historii
Sztuki", 1953, nr 3—4.
S. Krzysztofowicz, E. Snieżyńska,
Ikonografia
ludowych obrazów Matki Boskiej Saletyńskiej,
PSL,
1964, nr 1.
wyobrażeniem
J. Grabowski, Zespoły rzeźb z
Bożego Grobu, PSL, 1948, nr 2.
J. P. Dekowski, Rzeźby demonologiczne Igna­
cego Kamińskiego, „Studia Etnograficzne", t. 2, Łódź
1960.
T. Seweryn, Żywot i dzieło powsinogi beskidz­
kiego Jędrzeja Wawry, PSL, 1956, nr 3; tenże (por.
przyp. 29).
A. Kunczyńska, Rzeźby Jana
Centkowskiego,
PSL, 1956, nr 1.
A. Kowalska-Lewkka, Józef Janos, rzeźbiarz
ludowy z Dębna, PSL, 1954, nr 3.
Roj-Kozłowskiej,
E. Starek, Twórczość Heleny
PSL, 1952, nr 1.
T. Seweryn, Twórczość chłopa
pańszczyźniane­
go, „Przegląd Socjologiczny", 1938.
R. Cyganek, Ludwik Pyka, snycerz ligocki,
„Orli Lot", t. 12, 1931, s. 130—131.
J. Sunderland, Świątki bukowińskie, „Arkady",
t. 3, 1937, s. 274—275.
A. Hauser, Philosophie
der
Kunstgeschichte,
Miinchen 1958.
R. Popper, Conjectures and Réfutations, London
1963 (cyt. za fragmentami drukowanymi w „Znaku"
1963, nr 7—8).
J. Grabowski, Wystawa krakowska rzeźby, ma­
larstwa i grafiki ludowej, PSL, 1948, nr 6—8.
St. Błaszczyk, Rzeźbiarze ludowi
południowej
Wielkopolski, PSL, 1958, nr 1.
J. Świeży, Swiątkarze
biłgorajscy, PSL, 1947,
nr 1—2.
J. Grabowski, „Szkoła krośnieńska" w rzeźbie
ludowej, PSL, 1948, nr 3.
J. Grabowski, Sztuka ludowa Mazur i Warmii,
PSL, 1948, nr 4—5.
M . Znamierowska-Prufferowa, Rzeźbiarze ludo­
wi na Kujawach, PSL, 1949, nr 11—12.
J. Grabowski, Obrazy na szkle z Jeleśni, PSL,
1948, nr 9—10.
H. Skurpski, Warmińska
plastyka
ludowa,
„Prace i Materiały Etnograficzne", t. 19, 1960, s.
139—154.
St. Błaszczyk, Plastyka
w: Kultura
ludowa
Wielkopolski, Poznań 1960.
Tenże, Wielkopolskie obrazki na szkle, „Zie­
mia", 1958, nr 5.
K. Pietkiewicz, Malarstwo ludowe na Podlasiu,
„Lud", 1952.
R. Reinfuss, Rzeźba figuralna Łemków,
PSL,
1963, nr 3—4.
J. Grabowski, Lubelskie obrazy ludowe na
szkle malowane, „Zdrój", 1945, nr 2.
A l . Jackowski, Współczesna
rzeźba
ludowa,
PSL, 1964, nr 1.
F. Kotula, „Dywany" — współczesne malarstwo
ludowe wsi rzeszowskich, PSL, 1963, nr 3—4.
45

48

47

48

49

50

51

52

53

5 4

55

58

57

58

59

80

8 1

62

83

84

85

66

87

68

69

70

71

72

73

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.