99e24581f1c8203e3f8d328a1f88b88c.pdf

Media

Part of Z badań nad zwyczajami dorocznymi w społeczności wiejskiej / ETNOGRAFIA POLSKA 1965 t.9

extracted text
S

T

U

K R Y S T Y N A

D

I

A

I

M

A

T

E

R

I

A

Ł

Y

KWAŚNIEWICZ

Z BADAN NAD ZWYCZAJAMI
DOROCZNYMI
W SPOŁECZNOŚCI W I E J S K I E J
I.

WSTĘP

1. P r z e d m i o t

i cel p r a c y

Artykuł niniejszy powstał w o p a r c i u o większą pracę stanowiącą
monografię zwyczajów dorocznych w e w s i Dzierążnia, p o w . K a z i m i e r z a
W i e l k a , w w o j . k i e l e c k i m . Była to m o j a praca magisterska zatytuło­
w a n a Zwyczaje
i wierzenia
doroczne
we wsi Dzierążnia w pow. Kazi­
mierza Wielka w XX w., pisana w r o k u a k a d e m i c k i m 1957/1958 w K a ­
tedrze E t n o g r a f i i Słowian U J . Pracę tę konsultowała doc. d r J . K l i m a ­
szewska, która była zarazem j e j recenzentem wspólnie z prof, d r K . D o ­
browolskim.
Celem tej m o n o g r a f i i było przede w s z y s t k i m ustalenie aktualnego
obrazu całokształtu zwyczajów dorocznych oraz próba r e k o n s t r u k c j i
zwyczajów w i c h dawnej f o r m i e (z przełomu X I X / X X w . ) .
W związku z realizacją tego p o s t u l a t u główny nacisk położony był
w p r a c y na:
a) możliwie pełny opis zwyczajów o d s t r o n y „zewnętrznej", to jest
uchwycenie f o r m y , w j a k i e j dany zwyczaj się przejawia;
b) próbę i n t e r p r e t a c j i zwyczajów z p u n k t u widzenia r o l i , jaką o d - ,
grywają w świadomości badanej zbiorowości w i e j s k i e j
(uzasadnienia
stosowania zwyczajów, m o t y w y skłaniające do i c h przestrzegania, oceny
skuteczności i t p . ) , to jest uchwycenia t r e ś c i społecznych zwyczaju.
c) próbę ustalenia stopnia ż y w o t n o ś c i zwyczajów przez o k r e ­
ślenie, co i dlaczego w d a n y m zwyczaju (ewentualnie, które zwyczaje)
jest a k t u a l n i e żywe, co p r a k t y k o w a n o d a w n i e j , a obecnie zarzucono, co
znane jest już wyłącznie z t r a d y c j i u s t n e j ;
d) analizę procesu ewerftualnego
przenikania
n y c h zwyczajów n o w y c h pierwiastków.

do

tradycyj­

Z

BADAS

NAD

ZWYCZAJAMI

DOROCZNYMI

63

Te właśnie w y t y c z n e posłużyły w c y t o w a n e j pracy za rodzaj m o d e l u
opisu zwyczajów. Trzeba jednakże z góry zastrzec, że m o d e l t e n n i e
zawsze mógł być k o n s e k w e n t n i e stosowany. P r z y c z y n y leżą w t r u d n o ­
ściach związanych z właściwą interpretacją b a d a n y c h zjawisk, z któ­
r y c h w i e l e c h a r a k t e r y z u j e dziś znaczna płynność, niektóre zaś są już
t y l k o odbiciem, nierzadko zniekształconym, swej p i e r w o t n e j postaci.
W a r t y k u l e n i n i e j s z y m pominięta została, ze względu n a jego ogra­
niczone r o z m i a r y , część opisowa m o n o g r a f i i (134 ss. maszynopisu) *.
Zachowana natomiast została druga część pracy, n a którą składają się
rozważania n a t u r y ogólnej idotyczące przede w s z y s t k i m problemów
f u n k c j o n o w a n i a oraz zmienności zwyczajów dorocznych. Ilustrację t y c h
rozważań stanowią w y b r a n e opisy bardziej c h a r a k t e r y s t y c z n y c h zja­
wisk.
Jeśli chodzi o
zakres
t e r y t o r i a l n y p r a c y w zasadzie
ogranicza się o n d o t e r e n u samej w s i Dzierążnia. T y m n i e m n i e j
w świetle zebranych materiałów t e r e n o w y c h można wyrazić pogląd,
że procesy p r z e m i a n zarejestrowane w obrębie t e j w s i są reprezenta­
t y w n e dla całej najbliższej o k o l i c y . W związku z t y m zawarte w a r t y ­
k u l e w n i o s k i teoretyczne odnoszą się do stosunkowo niewielkiego r e g i o ­
n u . Jednakże w zestawieniu z analogicznymi w n i o s k a m i z i n n y c h r e g i o ­
nów P o l s k i można b y uzyskać podstawy do sformułowania ogólniejszej
t e o r i i p r z e m i a n k u l t u r y społecznej n a o d c i n k u zwyczajów dorocznych.
N i n i e j s z y artykuł może być wkładem do takiego przedsięwzięcia
badawczego.
Zakres
chronologiczny
p r a c y obejmuje ostatnią ćwierć
X I X w . oraz m i n i o n e lata w i e k u X X . Rzecz zrozumiała, że obraz d o t y ­
czący końca w i e k u X I X jest niepełny, z p o w o d u niedostatecznej p o d ­
s t a w y źródłowej.
2. C h a r a k t e r y s t y k a źródeł
Praca, na podstawie której powstał niniejszy artykuł, napisana zo­
stała głównie w o p a r c i u o źródła uzyskane na drodze badań t e r e n o w y c h
przeprowadzonych w 1957 i 1958 r . Źródła te były uzyskane:

1

roku
i
od

Zawarte

wierzenia,
M.

B.

Palmowej,
lonych

tej

części

łączące

w

się

do

M.

Świętych

ludwe.

z
do

do

B.

opisy

zostały

uporządkowane

wszystkie zarejestrowane

poszczególnymi
Środy

Zielnej,

końca

wielkimi wpływami

dniami

Popielcowej,

okresie Wielkie jnocy,

Świątek

niewątpliwie

opracowania

Obejmują

Gromnicznej

Wszystkich
czaje

w

obrzędowego.

od

od W i e l k i e j n o c y
od

M.

adwentu.

B.

Bożego

Popielcowej

do

Wszystkich
układ

został

liturgicznego

na

tzw.

zwyczaje

Narodzenia,
do

do Z i e l o n y c h Świątek,

rodzaju

roku

według

trakcie badań

okresie

Środy

Zielnej

Tego

kościelnego

w:

w

Niedzieli
od

Zie­

Świętych,

od

podyktowany
doroczne

zwy­

KRYSTYNA

64

KWAŚNIEWICZ

a) przez bezpośredni k o n t a k t z badaną zbiorowością na drodze j a w ­
n y c h wywiadów etnograficznych;
b) na drodze u k r y t e j obserwacji stosunków m i e j s c o w y c h ;
c) za pośrednictwem a n k i e t y dotyczącej w y b r a n y c h zagadnień, p r z e ­
prowadzonej wśród uczniów V — V I I k l a s szkoły podstawowej w Dzierążni.
Materiały terenowe znajdują się w A r c h i w u m Zakładu E t n o g r a f i i
Słowian U J , gdzie zostały wciągnięte p o d n r i n w . 144—147, 149—160.
Złożyły się n a nie w y p o w i e d z i 25 rozmówców obojga płci (w t y m 7 osób
liczyło ponad 75 l a t , 2 ponad 80 i jedna ponad 90 l a t ) . Równolegle
z j a w n y m w y w i a d e m e t n o g r a f i c z n y m szła obserwacja
przeprowadza­
na zarówno w t r a k c i e o d b y w a n i a rozmów, j a k i niezależnie od n i c h
w związku z uczestnictwem w życiu w s i . Obserwacja była również
j e d n y m ze środków służących do w e r y f i k o w a n i a materiałów. T u t a j też
pomocna okazała się wspomniana uprzednio a n k i e t a przeprowadzona
wśród dzieci szkolnych.
Ponadto w y k o r z y s t a n e zostały niektóre źródła a r c h i w a l n e . W y m i e ­
nić t u należy m . in..materiały spisu rolnego z czerwca 1957 r . dotyczące
podziału własności z i e m i między poszczególne gospodarstwa (udostęp­
nione przez G R N , a w y k o r z y s t a n e przy o m a w i a n i u współczesnej s t r u k ­
t u r y społeczno-gospodarczej w s i ) . Poza t y m uwzględniono literaturę
etnograficzną i historyczną dotyczącą omawianego r e g i o n u .
3. Krótka c h a r a k t e r y s t y k a badanej w s i
Dzierążnia jest wsią o bardzo odległej t r a d y c j i historycznej. W Liber
Beneficiorum
znajduje się w z m i a n k a o n i e j jako o w s i b i s k u p i e j . Zało­
żenie w s i sięga zapewne czasów znacznie dawniejszych niż czasy Długo­
sza, choć b r a k n a t e n temat ścisłych danych źródłowych. Jeden z p r o ­
boszczów dzierążskich, k s . L . Kotarbiński, podaje (nie przytaczając
źródeł), że założenie Dzierążni sięga schyłku X l u b początków X I w .
oraz że początkowo była ona wsią dziedziczną panów świeckich i przez
tychże ok. r o k u 1271 została darowana ówczesnemu b i s k u p o w i k r a k o w ­
s k i e m u . O. K o l b e r g w s p o m i n a o Dzierążni jako o „wsi starożytnej" .
2

3

Dzierążnia leży w t z w . Niecce Nidziańskiej, którą to nazwą określa
się obniżenie p o w i e r z c h n i t e r e n u pomiędzy Górami Świętokrzyskimi
a Wyżyną Krakowsko-Częstochowską. Pod względem urodzajności zie­
m i jest zaliczana do t z w . r e g i o n u skalbmiersko-kazimierskiego, uznanego

2

Ks. L. K o t a r b i ń s k i ,

Pamiętnik

religijno-moralny,

„ R o k " , R . 1 3 : 1 8 5 3 n r 8,

s. 1 1 0 — 1 1 1 .
3

O.

K o l b e r g ,

L u d , Kieleckie,

cz. I, K r a k ó w

1 8 8 5 , s . 16.

Z

BADAŃ

NAD

ZWYCZAJAMI

DOROCZNYMI

65

za jeden z najlepszych w Polsce. Dominują w o m a w i a n e j w s i t r z y za­
sadnicze g a t u n k i gleby: m a d y średnie, czamoziemne lessy próchnicze
oraz lessy całkowite. Dźierążnia n i e 'posiada własnych lasów. P r o b l e m
w o d y p i t n e j i na użytek domowy rozwiązuje rzeczka Jakubówka. Jeśli
chodzi o przynależność regionalną, wieś u s y t u o w a n a była n a p o g r a n i ­
czu z i e m i k r a k o w s k i e j i sandomierskiej, przynależąc do w o j . k r a k o w ­
skiego. W pojęciu mieszkańców przynależność regionalna utożsamiana
jest obecnie z administracyjną. Przed I wojną Dźierążnia należąca do
okręgu skalbmierskiego, p o w . miechowskiego g u b e r n i r a d o m s k i e j , była
pod zaborem r o s y j s k i m . W okresie międzywojennym zaliczała się do
pow. pińczowśkiego, o d 1955 r . wcho:dzi w skład pow. K a z i m i e r z a W i e l ­
ka i jest siedzibą G R N .
W i e l k a własność ziemska w Dzierążni o d bardzo d a w n a należała do
kapituły k r a k o w s k i e j , o d której została w r o k u 1865 przejęta przez
skarb cesarstwa rosyjskiego. F a k t t e n uprzedziło uwłaszczenie chłopów
w 1864 r . T r a d y c j e pańszczyźniane zatarły się już zupełnie w pamięci
mieszkańców w s i . N i e bez wpływu na to jest prawdopodobnie f a k t , że
dwór w Dzierążni już w l a t a c h dziewięćdziesiątych X I X w . przestał
istnieć, a g r u n t y dworskie rozparcelowane zostały odpłatnie pomiędzy
gospodarstwa chłopskie.
Obecnie wieś c h a r a k t e r y z u j e gospodarka r o l n i c z o - h o d o w l a n a. D a w n i e j większe zyski płynęły z h o d o w l i , zwłaszcza nierogacizny.
P r o d u k c j a r o l n a n i e była nastawiona na specjalizację; starano się u p r a ­
wiać po trosze wszystkie rośliny potrzebne do k o n s u m p c j i l u b p r z e t w o ­
rzenia w gospodarstwie. Rzemiosło było słabo rozwinięte.
E m i g r a c j e zarobkowe w Dzierążni rozpoczęły się w latach osiemdzie­
siątych X I X w . Wśród nich były: emigracje stałe do Zagłębia Dąbrow­
skiego, emigracje sezonowe „na S a k s y " do Niemiec, przed 1914 r . e m i ­
gracje zamorskie do Stanów Zjednoczonych pomyślane w zasadzie j a k o
p o w r o t n e (choć w p r a k t y c e częstokroć przeradzały się w stałe) i po
1918 r . emigracje do F r a n c j i podobnie t r a k t o w a n e j a k zamorskie.
W l a t a c h 1936—1939 przeprowadzano prace miernicze mające n a
c e l u komasację gruntów. Spory dotyczące rozdziału ziemi zakończyła
w o j n a , gdyż władze n i e m i e c k i e nakazały p r z y m u s o w e obejmowanie
p r z y d z i e l o n y c h parcel. W czasie w o j n y Dźierążnia n i e poniosła s t r a t
m a t e r i a l n y c h . Reforma r o l n a w 1945 r . n i e miała dla w s i żadnych k o n ­
sekwencji, gdyż już o d d a w n a nie istniała w i e l k a własność ziemska.
N i e m n i e j po 1945 r . dokonały się w Dzierążni poważne przeobrażenia
wynikłe z działania k i l k u czynników. P i e r w s z y m z n i c h była emigracja.
Kierowała się ona n i e t y l e k u Z i e m i o m Z a c h o d n i m (dokąd wyjechało
t y l k o o k . 8 r o d z i n ) , i l e do Zagłębia Dąbrowskiego i na Górny Śląsk.
Wykorzystując
licznych przedwojennych
dzierążskich
emigrantów
5 -

E t n o g r a f i a P o l s k a , t. DC

66

KRYSTYNA

KWAŚNIEWICZ

przenosiła się t a m młodzież i młode małżeństwa. Z 'biegiem l a t p r z y ­
bysze w r a s t a l i w nowe środowisko, przyjeżdżając do r o d z i n n e j w s i j e ­
d y n i e w okresie i n t e n s y w n y c h prac p o l n y c h (a i to nie zawsze). Spora
część młodzieży kończyła szkoły zawodowe w Zagłębiu l u b n a Śląsku,
podejmując t a m p o t e m pracę. Po 1950 r. p e w n a część młodzieży dzierążskiej (ok. 10 osób) zgłosiła się do pracy w N o w e j Hucie, dojeżdżając
do domów t y l k o n a niedzielę.
W rezultacie z j a w i s k i e m powszechnie podkreślanym w r o z m o w a c h
stał się b r a k dostatecznej ilości rąk do p r a c y w e w s i . Naturalną k o n ­
sekwencją tego s t a n u rzeczy był w z r o s t mechanizacji miejscowego r o l ­
n i c t w a . Ulepszone narzędzia i m a s z y n y rolnicze sprowadzano p i e r w o t n i e
z Z i e m Zachodnich. Później zaczęto zaopatrywać się w n i e za pośred­
n i c t w e m h a n d l u uspołecznionego.
Postęp techniczny pociągnął za sobą niewątpliwie podniesienie się
p o z i o m u intelektualnego mieszkańców w s i . Z j a w i s k u t e m u sprzyjały
również liczne k o n t a k t y z k r e w n y m i i z n a j o m y m i w miastach. N i e spo­
t y k a się n i e m a l r o d z i n , których członkowie p r z y n a j m n i e j k i l k a razy
do r o k u n i e jeździliby do m i a s t . Wszystkie większe z a k u p y w zakresie
garderoby, m e b l i i t p . d o k o n u j e się p r z y okazji t a k i c h wyjazdów.
W związku z t y m ciągle wzrasta atrakcyjność miasta w oczach w s i ,
mając dalsze rozliczne konsekwencje. Jedną z n i c h był — zahamowany
może trochę w o s t a t n i m okresie — upadek przeświadczenia o znaczeniu
p r a c y na r o l i . D l a większości młodych l u d z i ideałem stała się 8-godzinna praca w fabryce l u b urzędzie i w o l n y czas poświęcany na r o z r y w k i .
P r z e m i a n y w życiu społecznym Dzierążni łączą się nie t y l k o ze
w s p o m n i a n y m i c z y n n i k a m i , ale i z wewnętrznymi przeobrażeniami o m a ­
w i a n e j społeczności w i e j s k i e j .
W grę wchodzi t u n i e t y l k o 'podniesienie r a n g i społecznej w s i przez
u t w o r z e n i e w niej zrazu g m i n n e j , a później gromadzkiej r a d y narodo­
wej, j a k też przez rozbudowę miejscowej m l e c z a r n i przemysłowej, ale
i przez w p r o w a d z e n i e szeregu i s t o t n y c h ułatwień życia codziennego.
Wymienić wśród n i c h można: u r u c h o m i e n i e agencji pocztowej, r a d i o fonizację w s i , a wreszcie j e j elektryfikację.
Współczesna Dzierążnia w y k a z u j e bardzo silne dążenia do m o d e r n i ­
zacji życia; wyraża się ono w ubiorze, mieszkaniu, pożywieniu, a także
w s t y l u życia rodzinnego, w sposobie w y c h o w y w a n i a dzieci, w ideałach
życiowych. Procesem t y m Objęte są wszystkie kategorie społeczne l u d ­
ności w s i .
S t r u k t u r a Wsi według p o w i e r z c h n i gospodarstw r o l n y c h przedsta­
wiała się w okresie p r o w a d z o n y c h badań następująco:

Z

BADAŃ

NAD

ZWYCZAJAMI

Wielkość
gospodarstwa

DOROCZNYMI

Ilość w

0—

2 ha

37,6

2—

3 ha

21,0

3—

5 ha

25,6

5—

7 ha

11,0

7—10

ha

4,0

10—14 h a

0,8

67

%

Jak widać z powyższych danych, w e w s i przeważają gospodarstwa
małorolne. Jednak i one objęte są procesem m o d e r n i z a c j i życia. N a w i a ­
sem można dodać, że według o p i n i i mieszkańców niektórych okolicz­
n y c h wniosek Dzierążnię uważa się za wieś zamożną, aczkolwiek nie
w t a k i m stopniu, j a k n p . sąsiednie K u j a w k i l u b niedaleką Topolę.
II.

ISTOTA

ZWYCZAJÓW

D O R O C Z N Y C H

I

PRÓBA

I C H

1. W y b r a n e przykłady prób definiowania zwyczajów

K L A S Y F I K A C J I

dorocznych

Zapoznanie się z literaturą p r z e d m i o t u pozwala na wysunięcie t w i e r ­
dzenia, że pojęcie zwyczajów w ogóle, a zwyczajów dorocznych w szcze­
gólności, nie jest do t e j p o r y jednoznacznie zdefiniowane. J a k w m o w i e
potocznej, t a k i w l i t e r a t u r z e n a u k o w e j spotyka się wyrażenia „ z w y ­
czaj", „obyczaj", „obrzęd" powtarzane raz w f o r m i e synonimów jednego
i tego samego pojęcia, raz w p r o s t przeciwnie — t r a k t o w a n e jako poję­
cia odrębne.
K i l k a przytoczonych niżej cytatów z i l u s t r u j e tendencje panujące
w l i t e r a t u r z e n a u k o w e j w związku z próbami precyzowania treści t y c h
pojęć. Wybór t e n , rzecz jasna, nie p r e t e n d u j e do przedstawienia w s z y s t ­
k i c h kierunków występujących w nauce w zakresie sposobu u j m o w a n i a
pojęć „zwyczaj", „obyczaj" i t p . , w y k a z u j e j e d y n i e stopień i c h zróżni­
cowania, p u n k t y styczne i różnice.
W y k o r z y s t a n i e l i t e r a t u r y obcej nasuwa znaczne trudności, ze w z g l ę ­
d u na płynność i nieścisłość t e r m i n o l o g i i . T a k n p . słowniki nasze tłu­
maczą jednakowo jako „zwyczaj", „obyczaj" n i e m i e c k i e wyrażenie
„Brauch" i „Sitte", francuskie „usage" i „cotume" czy angielskie , , c u ­
s t o m " i „fołkway". Dlatego też proponowane niżej tłumaczenia t y c h
terminów są na pewno kwestią dyskusyjną.
Przegląd d e f i n i c j i rozpocząć można o d przytoczenia znanego w y d a w ­
n i c t w a Handworterbuch
des Deutschen
Aberglaubens,
w którym z n a j ­
duje się następujące sformułowanie: „Istotny zwyczaj l u d o w y [ V o l k s brauch] t k w i s w y m i k o r z e n i a m i przede w s z y s t k i m w r e l i g i i (w szero­
k i m tego słowa znaczeniu) albo w c h o d z i z nią — prędzej czy później —

KRYSTYNA

68

KWAŚNIEWICZ

w ścisłe powiązania. Z w y c z a j , j a k mówią niektórzy, to »kult codziennego
życia«. Z tego p o w o d u może stać się o n siłą zmuszającą człowieka do
tego stopnia, że wszelkie uchylanie się jest t r a k t o w a n e jako g r z e c h " .
„... U podstaw w i e l u zwyczajów leżą oczywiście reakcje zewnętrzne n a
silne bodźce uczuciowe. Skoro jednak dochodzi do głosu refleksja, w y ­
łączają się magiczno-uczuciowe powody, których celem jest bądź obrona
przed złymi siłami, bądź sprowadzenie płodności i powodzenia, nadto,
jeśli występuje w i a r a w demony i bożki, zdobycie i c h poparcia l u b
u c h y l e n i e wrogości. Rzecz znamienna, że wszystkie przełomowe c h w i l e
w życiu l u d z k i m , w p r a c y w poszczególnych porach r o k u są z w y k l e
p r z y b r a n e w formę religijno-magiczną. U j a w n i a się p r z y t y m silnie
Skłonność do nagromadzania czarodziejskich środków. W i e l k a jest r ó w ­
nież siła t r w a n i a t y c h zwyczajów, które oparły się w s z e l k i m p r z e o b r a ­
żeniom w i a r y r e l i g i j n e j , m i m o że nadano i m (zwyczajom) inne zna­
czenie" .
W tomie I I I tejże encyklopedii znajduje się następująca definicja
obrzędu (Ritus): „Przez obrzęd r o z u m i e m y określony zwyczaj n a g r u n ­
cie r e l i g i i i m a g i i , u r e g u l o w a n y i ustalony w sposób, w j a k i m a być
przedsięwzięte działanie k u l t o w e l u b magiczne" . I dalej „...całość obrzę­
dów rnożemy określić na terenie r e l i g i i jako k u l t , na terenie m a g i i
jako z w y c z a j " .
Rozróżnienie między pojęciami „zwyczaj" i „obyczaj" p r z e p r o w a ­
dził R i c h a r d B e i t l , formułując je następująco: „Między pojęciami
»zwyczaj« [Brauch] i »obyczaj« [Sitte] można wyróżnić z teoretycznego
p u n k t u widzenia p e w n e różnice. W p e w n y c h czasach i w p e w n y c h
w a r u n k a c h »obyczaj-« oznacza coś ściślejszego, narzucającego się w p r z y ­
m u s o w y spoisób. Jednak z praktycznego p u n k t u w i d z e n i a nie ustala
się dokładnego wyróżnienia o b u t y c h pojęć. Jako zwyczaj można t r a k t o ­
wać powtarzające się działania, które stały się pewną regułą... Z poję­
ciem zwyczaju łączy się wyobrażenie jakiegoś często powtarzalnego,
czasami zobowiązującego działania społeczności, rodziny, szczepu, w s i
l u b szerszej zbiorowości. Zwyczaj ucieleśnia w sobie p r a w o społeczności,
poglądy n a to, co słuszne i właściwe. N a w e t w nowoczesnym p r a w o ­
d a w s t w i e zwyczaj s t a n o w i jeden z czynników w y m i a r u s p r a w i e d l i ­
wości. Zaś o t y m , j a k i e znaczenie w w i e l k i c h miastach m a moda i k o n ­
wenanse — rodzaje zwyczaju — nie potrzeba dodawać. W i a r a , prawa,
4

5

6

7

4

Handwoerterbuch

des

Deutschen

Aberglaubens,

s. 1 5 1 1 .



5

O p . c i t , 1512.

8

Op.

cit.,

t. 3, B e r l i n — L e i p z i g

7

Op.

cit.,

s. 740.

1935, s. 739.

\. 1,

B e r l i n — L e i p z i g 1928,

Z

BADAN

NAD

ZWYCZAJAMI

69

DOROCZNYMI

Ubiór, sztuka, ipoezja, pieśni i tańce l u d o w e odnajdują swe powiązania
w zwyczajach związanych z życiem l u d z k i m i biegiem r o k u " .
F o l k l o r y s t a f r a n c u s k i P. Saintives zwyczaje t r a k t u j e jako spuścizną
przeszłości, która w i n n a być z p i e t y z m e m przechowywana z pokolenia
na pokolenie. „Podobieństwo życia ludowego z jednego w i e k u na d r u ­
gi, tysięczne przeżytki, ciągłość obrzędów [usage] i zwyczajów [cotume]
przywiązują człowieka dó z i e m i i całej przeszłości jego r a s y " . W za­
sadzie z p o d o b n y c h założeń wychodził S. P o n i a t o w s k i , formułując swój
pogląd n a doroczne zwyczaje ludowe. Określił j e b o w i e m jako „szcząt­
k i d a w n y c h obrzędów k u l t o w y c h , mających na celu sprowadzenie i d l a
ogółu, i d l a j e d n o s t k i pomyślności w gospodarce, z d r o w i u , życiu r o ­
d z i n n y m i społecznym"
8

9

W pracach i n n y c h autorów p o l s k i c h b r a k jest prób d e f i n i o w a n i a
zwyczajów czy obrzędów, j a k k o l w i e k używa się o b y d w u w y m i e n i o n y c h
t e r m i n ó w " . We Wstępie do ludoznawstwa
polskiego
J . S. Bystroń
m o t y w u j e j e d y n i e przynależność zwyczajów dorocznych do „kultury
społecznej". Pisze: „Pod nazwą k u l t u r y społecznej r o z u m i e m y te f o r m y
k u l t u r a l n e , które się tworzą do celów współżycia l u d z i pomiędzy sobą,
t u więc należy organizacja życia społecznego, towarzyskiego, prawnego,
gospodarczego, religijnego. T u t a j również należy k u l t u r a obrzędowa
jako o b j a w organizacyjny g r u p y . Wśród zwyczajów obrzędowych w y ­
różniamy rodzinne, p o t e m doroczne (kalendarz obrzędowy), potem zwią­
zane z r o l n i c t w e m czy pasterstwem, wreszcie d o m o w e " .
Z próbami określenia terminów „zwyczaj", „obyczaj" i t p . spotkać
się można również na terenie i n n y c h nauk. T a k n p . w w y d a w n i c t w i e
Encyklopaedia
of the Social Sciences zawarta jest następująca definicja
obyczaju (custom): „Termin obyczaj używany jest n a oznaczenie p e w ­
nej całości wzorów zachowania się, które są uświęcone przez t r a d y c j e
i umiejscowione w g r u p i e jako w z o r y przeciwstawne p r z y p a d k o w y m
działaniom j e d n o s t k i " . H . P. F a i r c h i l d to samo pojęcie formułuje n a ­
stępująco: „Obyczaj to społecznie określony sposób zachowania się,
uświęcony przez tradycje i u m a c n i a n y naganą społeczną w razie prze11

1 2

1S

R. B e i U ,

8

Glaube

und

Volk.

Deutsche

Volkskunde.

Von

Sage,

S a i n t i v e s ,

Manuel

Von

Wort

und

de

folklore,

Siedlung,

Lied

des

Haus

und

deutschen

Ackerkultur.

Volkes,

Von

B e r l i n 1933,

s. 102.
P.

9

1 0

wa

S. P o n i a t o w s k i ,

b.d.,
1 1

1 2

13

Paris

Polski,

1936, s. 12.

[w:]

Wiedza

o

Polsce,

w

Polsce,

Kraków

polskiego,

wyd.

t.

3,

Warsza­

1916;

tenże,

s. 299.

J . S.

Etnografia

B y s t r o ń ,
Polski,

J . S.

Poznań

Etnografia
Zwyczaje

żniwiarskie

1947, b . m .

B y s t r o ń ,

Wstęp

do

ludoznawstwa

II,

1939, s. 196.

Encyklopaedia

of

Social

Sciences,

t . 4, N e w

York

1 9 3 1 . s. 658.

Warszawa—

KRYSTYNA

70

KWAŚNIEWICZ

kroczenia g o " . S. H . B r i t t zwyczaje (folkways!) d e f i n i u j e następująco:
„Zwyczaje to są »właściwe« sposoby postępowania, jednakże n i e d l a ­
tego, że są one życiowo niezbędnymi sposobami zachowania się, lecz
dlatego, że w szerokim zakresie są t r a d y c y j n e " .
Społeczny i zarazem u t y l i t a r n y c h a r a k t e r szczególnie jasno przebija
z d e f i n i c j i nakazów (mores) przytoczonej za S. H . B r i t t e m przez
W . G. S u m n e r a : „Nakazy są to sposoby postępowania, które występują
w społeczeństwie (i służą) do zaspokajania l u d z k i c h potrzeb i pragnień
łącznie z w i e r z e n i a m i , pojęciami, kodeksami i w z o r a m i 'poprawnego
życia, które tkwią w t y c h sposobach mając z n i m i genetyczny zwią­
zek" .
W przytoczonych wyżej w y p o w i e d z i a c h poszczególnych autorów
można uchwycić rozbieżności i p u n k t y styczne. J e d n i a u t o r z y zwyczaj
traktują przede w s z y s t k i m jako spuściznę przeszłości, umacniającą więź
społeczną, i n n i jako w y z n a c z n i k i ludzkiego zachowania. N a ogół j e d n a k
w definicjach zwyczajów główny nacisk położony jest na:
1. powtarzalność j e d n y c h i t y c h samych wzorów wymogów zacho­
w a n i a się ludzkiego w p e w n y c h okolicznościach;
2. istnienie g r u p y społecznej, w której kręgu może wytworzyć się
t e n obowiązujący system p o w t a r z a n y c h wzorów;
3. istnienie sankcji k a r n y c h , które ściąga na siebie jednostka u c h y ­
lająca się o d stosowania t y c h wzorów.
14

1 5

16

2.

Propozycja

d e f i n i c j i zwyczajów

dorocznych

A n a l i z a przytoczonych wyżej poglądów i i c h k o n f r o n t a c j a z e m p i ­
r y c z n y m materiałem t e r e n o w y m z e b r a n y m w badanej w s i posłużyła
za podstawę do sformułowania następującej p r o p o z y c j i 'definicyjnej:
zwyczaj stanowią strzeżone przez tradycję, panujące w d a n y m środo­
w i s k u społecznym w y m o g i i w z o r y w zakresie zachowania się, p o w t a ­
rzane bądź i n d y w i d u a l n i e , bądź zbiorowo w określonych sytuacjach
w sposób celowy. Rozważając przydatność tego sformułowania w o d n i e ­
sieniu do zwyczajów dorocznych, ze szczególnym uwzględnieniem 'po­
t r z e b niniejszej pracy, można ująć j e następująco: są to strzeżone przez
tradycję, panujące w d a n y m środowisku społecznym w y m o g i i w z o r y
w zakresie zachowania się, 'powtarzane r o k r o c z n i e w sposób c e l o w y
bądź i n d y w i d u a l n i e , bądź zbiorowo, w związku z określonymi d n i a m i ,
świętami l u b o k r e s a m i świątecznymi, p o r a m i r o k u , w związku z r o z -

1 4

H . P.

F a ii ir с h ii 1 d , Dictionary

1 5

S. H .

B r i t t ,

1 8

W.

S u m n e r ,

G.

Social

Psychology
Folkways,

of

Sociology,
in

Boston

Modern

New

York

Life,

New

1944, s. 84.
York

1 9 4 6 , s . 28 ( c y t . z a

1 9 4 5 , s.

B r i t t ,

op.

63—64.
cit.).

Z

BADAN

NAD

ZWYCZAJAMI

DOROCZNYMI

71

poczynaniem i kończeniem p e w n y c h co r o k w y k o n y w a n y c h czynności
gospodarczych, z zachodzącymi po raz p i e r w s z y w r o k u w przyrodzie
f a k t a m i , po r a z p i e r w s z y c z y n i o n y m i spostrzeżeniami i t p . Zasób t y c h
wymogów i wzorów zachowania się 'uzależniony jest o d s p l o t u r o z m a i ­
t y c h czynników, składających się n a obraz rzeczywistości, w j a k i e j żyje
dana społeczność w i e j s k a . Wobec tego uzależniony jest również o d c h a ­
r a k t e r u potrzeb, których zaspokajaniu mają służyć zwyczaje doroczne.
Obecny w y b i t n i e r e l i k t o w y c h a r a k t e r t y c h ostatnich spowodowany jest
właśnie zmianą układu warunków wprowadzających n o w y s t y l życia,
a w r a z z n i m zmieniony charakter potrzeb, oraz możność r e a l i z o w a n i a
i c h na i n n e j drodze, niż w odniesieniu do (poprzednich pokoleń w i e j ­
skich.
Zwyczaje doroczne muszą być t r a k t o w a n e łącznie z odnośnymi w i e ­
r z e n i a m i , n a które składają się poglądy, wyobrażenia, oraz r o z m a i t e
p r o g n o s t y k i , towarzyszące określonym, rokrocznie powtarzającym się
s y t u a c j o m i zdarzeniom (analogicznie do zwyczajów dorocznych).
Zwyczaje i w i e r z e n i a t r a k t o w a n e łącznie 'pozwalają na analizę za­
równo zewnętrznych, a więc f o r m a l n y c h przejawów obrzędowej dzia­
łalności l u d o w e j , j a k również i c h treści ideologicznych. T a k też będą
t r a k t o w a n e w dalszym ciągu t e j pracy. Zgodne jest to z obiektywną
rzeczywistością, w której zwyczaje doroczne i współwystępujące z n i m i
wierzenia łączą się w sposób bardzo ścisły i uzupełniają nawzajem.
Wierzenia j a k o takie często zawierają w sobie p e w n e n a k a z y i zakazy
działania. Wypełnianie i c h leży zatem u p r o g u (powstawania zwycza­
jów l u b jest i c h ideologicznym uzasadnieniem. Naturalną przyczyną
p o w s t a w a n i a zwyczajów był również w y t w o r z o n y przez w i e r z e n i a
świat wyobrażeń przenoszonych na realne życie. Można n a w e t posunąć
się do t w i e r d z e n i a , że w i e r z e n i a warunkują (szczególnie zaś w a r u n ­
kowały p i e r w o t n i e ) istnienie zwyczajów dorocznych. Podobnie m a się
rzecz z c e l a m i , j a k i e miały być osiągnięte n a drodze p r a k t y k o w a n i a
zwyczajów. Cele i c h m i a n o w i c i e są określane (a w każdym razie może
były p i e r w o t n i e ) przez wierzenia i wyobrażenia.
U 'podstaw powstawania wierzeń leży z k o l e i potrzeba możności o d ­
działywania, chociażby fikcyjnego, na realnie istniejącą rzeczywistość,
w c e l u zapewnienia o p t y m a l n y c h warunków egzystencji oraz u c h y l e n i a
czynników mogących t e j egzystencji zagrażać. Potrzeba ta r e a l i z u j e
się na drodze (praktykowania zwyczajów, którym p r z y p i s u j e się rzeczy­
wistą skuteczność, a to w związku z kolosalną rolą, jaką w nich o d g r y ­
w a r e l i g i a l u b magia, częstokroć zaś o b y d w a te zjawiska równocześnie.
W i e l k i -prestiż r e l i g i i , a pośrednio przez nią i m a g i i jest powodem, dla
którego zwyczaje t r a k t o w a n e są j a k o n o r m y obowiązujące, których
świadomie n i e łamie się. W y k r o c z e n i a b o w i e m mogłyby odwrócić k o -

72

KRYSTYNA

KWAŚNIEWICZ

rzyści, a nawet spowodować szkody i pociągnąć za sobą sankcje spo­
łeczne, stany f r u s t r a c y j n e i t p .
W y d a j e się, że p i e r w o t n y cel zwyczajów 'był w y b i t n i e u t y l i t a r n y .
Dlatego też zwyczaje doroczne r o z p a t r y w a n e n a gruncie p r o b l e m a t y k i
społecznej są przede w s z y s t k i m j e d n y m ze środków służących do za­
spokajania i s t o t n y c h potrzeb człowieka, a k t u a l n y c h w danych w a r u n ­
kach. Sama f o r m a wypełniania t e j r o l i przez zwyczaje doroczne może
być różna i 'kształtuje się w zależności o d c h a r a k t e r u panującej id e ologii.
Ponieważ zmiany w ideologii pozostają w t y l e za z m i a n a m i w sposobie
życia i pracy, p i e r w o t n y c h a r a k t e r i cele zwyczajów dzisiaj niejedno­
k r o t n i e są już t r u d n e do odczytania.
N a koniec zaznaczyć wypada, że z u w a g i na wielostronne powiązania
zwyczajów dorocznych z różnymi d z i e d z i n a m i życia (społeczna, gospo­
darcza, r o d z i n n a itp.) proponowana definicja n i e p o w i n n a być t r a k t o ­
wana r y g o r y s t y c z n i e . Zadaniem j e j jest określenie ogólnych r a m , któ­
r y c h granice w miarę potrzeby mogłyby się rozszerzać w r o z m a i t y c h
k i e r u n k a c h . Możność dostosowania sformułowania ogólnego do specy­
f i k i poszczególnych przypadków p o w i n n a stanowić właśnie sprawdzian
j e j poprawności.

3. Podstawowe t y p y zwyczajów

i wierzeń

dorocznych

K l a s y f i k a c j a z j a w i s k n i e jest głównym celem badawczym, jest j e d ­
n a k niezbędnym środkiem do wyodrębniania poszczególnych typów
zjawisk i i c h .poprawnej i n t e r p r e t a c j i . W odniesieniu do zwyczajów
i wierzeń dorocznych jest t o zadanie s k o m p l i k o w a n e . N i e z w y k l e zło­
żony i różnorodny i c h charakter, częsta wielorakość środków, które
mają spełniać te same funkcje, oraz różnorodność f u n k c j i poszczegól­
n y c h zwyczajów sprawiają, że klasyfikacja, która spełniałaby wszelkie
w y m o g i n a t u r y logicznej, jest p r a w i e wykluczona. Należy p r z y t y m
zauważyć, że zbyt szczegółowy podział rozbijałby całość zagadnienia
na t y l e faktów i n d y w i d u a l n y c h , że mogłyby zatracić się cechy wspól­
ne. Z d r u g i e j s t r o n y k l a s y f i k a c j a zbyt ogólna też n i e spełniłaby w spo­
sób zadowalający swego zadania, gdyż w n i o s k i budowane n a j e j p o d ­
stawie byłyby mało k o n k r e t n e . W t e j s y t u a c j i decydującego znaczenia
nabiera dobór słusznych kryteriów, które pozwoliłyby zarówno uniknąć
z b y t n i e j drobiazgowości, j a k i ogólnikowości.
Kryteriów t y c h jest wiele, w zależności o d przyjętego w d a n y m
m o m e n c i e p u n k t u widzenia. N i e może być zatem m o w y o jednej p o d ­
stawowej k l a s y f i k a c j i . W p o l s k i e j l i t e r a t u r z e etnograficznej n a j b a r ­
dziej do t e j p o r y rozpowszechniony był podział zwyczajów dorocznych
według k o l e j n y c h chronologicznych okresów (nip. zwyczaje okresu B o -

Z

BADAN

NAD

ZWYCZAJAMI

73

DOROCZNYMI

żego Narodzenia) l u b d n i (nip. obrzędowość świętojańska) . Nie k w e ­
stionując przydatności t a k i e j k l a s y f i k a c j i do celów opisowych można
zwrócić uwagę, że względy teoretyczne przemawiają i za i n n y m i ' k r y t e ­
r i a m i . T a k n p . możliwa jest próba k l a s y f i k a c j i n a podstawie k r y t e r i u m
s y s t e m u i d e o l o g i c z n e g o , na którym opierają się poszczególne
t y p y zwyczajów. Biorąc to p o d uwagę można wyróżnić w świetle ana­
l i z y materiałów t e r e n o w y c h z Dzierążni następujące t y p y : A — z w y ­
czaje, których wypełnianie wiąże się z w y m o g a m i k u l t u r e l i g i j n e g o ;
В — zwyczaje, które realizują się n a g r u n c i e systemu myślenia m a ­
gicznego .
Jeżeli chodzi o zwyczaje, w których wyraża się podporządkowanie
w y m o g o m k u l t u religijnego ( t y p A ) , można stwierdzić, że posiadają
one c h a r a k t e r n a j m n i e j złożony. Zaliczyć t u należy wszelkie zwyczajo­
we zachowania się, których zadaniem jest wywiązanie się z tego, co
kościół i n s t y t u c j o n a l n i e ustanawia, nakazuje i sankcjonuje. I c h cel
jest jednoznaczny i wszędzie w ostatecznej k o n k l u z j i t e n sam. Należą
t u m . i n . m o d l i t w y codzienne, uczestniczenie w mszach i nabożeństwach,
przystępowanie do sakramentów, udział w procesjach i p i e l g r z y m ­
kach i t p .
17

18

Natomiast p r o b l e m zwyczajów, dokonujących się w działaniu m a ­
g i c z n y m ( t y p B), jest bardziej s k o m p l i k o w a n y , ponieważ pośrednio n i e ­
m a l wszystkie te p r a k t y k i łączą się z religią (np. czas w y k o n y w a n i a
t y c h p r a k t y k jest zsynchronizowany z k o n k r e t n y m i d a t a m i r o k u k o ­
ścielnego; sposób w y k o n y w a n i a p r a k t y k opiera się ma przedmiotach
poświęconych w kościele i t p . ) .
Jednakże zwyczaje typów A i В nie wyczerpują całego bogactwa
zjawisk. Co więcej, narzuca się stwierdzenie, że najliczniejszą grupę
stanowią zwyczaje t y p u p o ś r e d n i e g o . Weźmy przykładowo z w y ­
czaj święcenia wianków z i e l n y c h .

1 7

Рог.

rzeniach

пр.:
i

innych

Z a w i s t o w i с z , Dzień

К.

obrzędach,

„Wiedza

wcześniejszych

autorów,

w

Polsce,

W.

T e t m a j e r ,

Gody

w

Krakowskiem,

„Materiały

t.

3:

nr

19; 1913, i
1 8

Nowy

[w:]

1898; F .

Trzeci

in. Zob.
system

(naukowych),

nich

okresach

grupa

godnie

sadnienia

tych

uwagi

rozdz.

C z e c h ,

święta,

także

przyp.

znaczy

czy innych

czyli

tj.

Świąt

w

O

w

wie­

postępowało

Boskiej

wielu

zwyczajach

wielkanocnych

okres

Kraków

świąt

Bożego

Archeologiczne
Zielonych,

i

1858;

Narodzenia
Etnograficzne",

„Kronika

Powszechna",

1.
oparty

właściwie
i

Matki

1933. P o d o b n i e

astronomiczno-gospodarczy,

folkloru

myślenia,

I I I , 2.

jak

J .

6:

Antropologiczne,

n i e istniał
Nie

nr

Z

rozwojowych

zwyczajów.
w

i

Wniebowzięcia

Życie",

Kalendarz

G a w e ł e k ,

nych

i

na
w

związku

to, a b y

zwyczajów

przesłankach

badanej
z

tym

nie

nie występowały
ii w i e r z e ń

empiryczno-racjonal­

społeczności,

w

jej

poprzed­

odpowiadała

mu

odrębna

próby

magicznych.

racjonalnego
W

tej

kwestii

uza­
zob.

KRYSTYNA

Zwyczaj
mu

święcenia

się

wane

duże

wiankowi.

cał

w

cji,

gdzie

dów

pól,

Przed

kościele

4

do

je w

przez

dzisiaj

to

wiara

krańcach

wsi.

Bożego

Ciała

do

ze w s i położonych
im

śie

(herba
cyani),

(podobne

n a polach,

rhoedos),

percok

dźiduo

(roślina

podobna

go

niewiędnących

się

do

wianków

gietki,

goździki,

noszą

n a ogół
np.

I

dzania

krowom

tym

służący

stosuje

się

Wianki

celu

po

koło

drzwi

strychu

za

trochę

ziół

chmury

i oddalił

układa

się

kompresów

i

blaszaną

ją wokoło,

Gdy

pokrywkę

też

zabezpieczenia

oczy.

żołądka.
jako

Wywar

ochronę

zwozi

maku

dzisiaj)

w

się

je

na

kruszy

się

dym

stodoły

rozpędził

pierwsze

chronić

ten ma

szkodnikami,
zastosowanie

podpaliwszy

okadza

się

n i e miała

do n i e j

dobrze

Wiankiem

okadza

się

na

przed
myszy

związku

z

ciele­

na

blachę

trzykrotnie

obcho­

przystępu.

wpłynąć

Okadzanie

puchliznę

również

krowy

w

nie

weźmie,

bo

to

poduszki

pod

głowę

zmarłym

do

wielu

starszych

kobiet

za

pomocą

wianka

nie ulega

tak

to

robili,

skuteczność
my

kwestii:
tes.

prócz

wymienia

mleka

Dla

zbo­
wian­

jak

z wianka

krowę,

z

zbiory

takimi

w

zioła

przed
też

Zabieg
przed

się

dziady

(do

pije

pioruna.

poszczególne zioła

znajduje

ma

je

się

miętę

polnego

uderzeniem

zakłada

do

oka­

sporządza

ewentualnie

kruszy

Nase

z

się

do

Dziurawiec,

przed

się z p o l a

zopola.
oraz

również

dobre.

na

chore

sroczek

górę

wkładano

bardzo

Ze

idący

dociec).

dokonywanych

ocieleniu.

aby

trudno

z


lecz­

się

blacřiom,

wianka

Zioła

właściwości

poi

carovnica

celu

się r o z m a i t e

i 'macierzanki używa

się o c i e l i ,

t z w . zouf.

nosić

chmura,

czarami

na­

Kobiety

jednak

burzowa

przed
że

można

duża

wtedy

wierząc,

piwonie,

(nadchodzi

czarownica

dłu­

dokłada

kwitną.

Gdy

wianek

o

Obecnie

celu

Gdy

mirka-

łąkowa

róże,

domu,

kol­
polne

grochu),

zawiesza

aby

czyli

Piątek,

do

albo
maki

samym

rogach

i

z

czyli

srocki
zidenty­

kogutki

tym

pożarem

krowa

się

W

grad.

czterech

sivaki,

kościoła

pali

Wreszcie

krów.

ocieleniu,

i

po

chorobach

dachu.

burzę i

w

dząc

praktyk

wianku

przypisuje

wymion

z

serphylli),
udało

akurat

he(herba

roślina

jaśmin,

się

(herba

albi),

łyżek).

bidne

wplata

pary.

wianka

wejściowych.

pioruna

lub

kościelne,

kwiaty

do

się

do

jak

jakie

kładzie się p o d s n o p k a m i ,

robactwo.
się

przy

podobnie

(ozdohna

ogrodowe,

jednym

stosuje

iz w i a n k a

uderzeniem

po

uyski

stare,

trifolli

zbożu),

tego,

po

do

w

nie

głów­

déiuraviec

paszczek), panienki,

zbliżonych

nie

przyniesieniu

krokwie

że, t o w i a n e k

czy

rosnące

oraz

od

spuchniętych

domem

niem

5, b y l e

których

zbożu, k w i t n i e

kwiaty

zależności
święcenia

wywar,

piołunek

ka

życie,

rumianku,

z poświęconego

s i ę n a boleści.
W

w

t a k ikopytnłka, s r o c z e k , r o z c h o d n i k a

ponadto
i

do

rosnące

(herba

za­
Po­

pośrednictwem

ziele

(flores

koniczyny

wchodzi

ziele

acre),

maćieżanke

białej

kształtem

również
w

(sedum

i

oktawy.

wianków

jaskuuce

obcho­

przynosić

oktawę

nie za

Do

ponadto

roshodńik

w

całą

nosom

monki).

asari),

mięty)

listkach

3 lub

Roślinom
nicze.

do

się w

viankami

troskę

absinthii),

(rośnie

przez

mogą

skład w i a n k ó w

(pset

poświę­

monstran­

procesjonalnych

Kobiety

w

abo

na

'Ostatnim d n i u

zaopatrują

podobne do l w i c h

(flores

je

Ponieważ

kwiat
do

czasie

ksiądz

w

folii),

kwiatki,

przypisy­

Ciała

się

(herba

mille

przypisuje

odbywa

lasem

jajko

(flores

ślepia

więcej,

to

pieunek

(niebieskofdołkowe

i

pod

za

(herba

czyli bławatki

(rosną

domów.

kopytńika

ilości

krvavnik

fikować),

od

w

i

własności,

zawieszał

Potem,

i

ebki

następnie

gospodynie z Dzierążni

daje

Bożego

oktawę.

kobiet

perforatum),

a

dniu

czterech

począwszy

się

w

powszechny

niezwykłe

w

kobity
lidoni),

wianuszki,

kościele. P o ś w i ę c e n i e

ziele,

największe

światową

bardzo
w

całą

je

poświęcenia

wianki zabiera

n i e lasove

do

I wojną

zakopywał

wieszać

jest

Tłumaczy

maleńkie

wisiały

wianki
tem

wianków

znaczenie.

KWASNIEWICZ

Wielki

šfientoblivosé.
i
To

(w

jakim

niezbędność
jest

vazné,

Z

BADAŃ

NAD

ZWYCZAJAMI

DOROCZNYMI

75

S a m f a k t poświęcania z i e l n y c h wianków jest praktyką kultową,
usankcjonowaną przez kościół. Natomiast zabiegi, j a k i e w y k o n y w a n e są
później p r z y użyciu poświęconego w i a n k a , mają c h a r a k t e r m a g i c z n y
w pełnym tego słowa znaczeniu. Podobnie m a się rzecz n p . z procesją
w d n i u Bożego Ciała i p r z y s t r a j a n i e m na nią ołtarzy.
Jak

zakończono

ostatniej
jone

związane

z

Bożym

Ciałem

tego

święta,

ludzie

ołtarze

i

wtykali

je

na

polach

z a s i a n y c h kapustą,

Niektórzy

do

tego

celu

używali

z a t y k a n o też

pod

s t r z e c h y , co miało

n i e jadły.
gałęzie

z

skutkami

ołtarzy

zabierali

i

oktawę

były

Niekiedy

kościelne

w

(gąsienice)
przed

obchody

procesji

było

gałęzie,
aby

jedynie

już

jakimi

gośionki

jej

gałęzi

po
ma­

lipowych.

chronić

chaty

burzy.

B u d o w a n i e i m a j e n i e ołtarzy jest w y r a z e m k u l t u religijnego. Lecz
ustawianie gałęzi z t y c h ołtarzy n a polach, aby zapobiec niszczeniu
i c h przez s z k o d n i k i , należy uznać za typową magię. Podobnych p r z y ­
kładów można b y przytoczyć znacznie więcej.
Magicznego c h a r a k t e r u nabierają też całe dnie, czy n a w e t okresy,
uznane przez kościół za największe święta w r o k u , a więc W i l i a i okres
Bożego Narodzenia, W i e l k i Piątek i Sobota oraz o k t a w a Bożego Ciała.
N a j z w y k l e j s z e zdarzenia następujące w t e d y mogą nabrać niezwykłego
c h a r a k t e r u . . Ponadto w i e r z y się, że w y k o n y w a n i e p e w n y c h czynności
w określonej i n t e n c j i może spowodować j e j spełnienie, w y k o n y w a n i e
zaś i n n y c h może wyrządzić szkody. W k o n s e k w e n c j i wykształcił się
cały szereg wróżb oraz nakazów i zakazów, stanowiących w y t y c z n e
zachowania się i działania. Przytoczenie k i l k u k o n k r e t n y c h przykładów
n a j l e p i e j z i l u s t r u j e i c h charakter.
T a k n p . w r ó ż b y czynione w t e d y dotyczą p r z e p o w i e d n i pogody,
urodzajów, pomyślności gospodarskiej czy zamążpójścia. Dużą rolę o d ­
g r y w a w n i c h obserwacja warunków atmosferycznych.
Do

dzisiaj

dosyć

Narodzenie
wiada
w

od

według

danym

pierwszy
dzie
cy

swej

z

jest

uważa

kolejności

dniu, taka

będzie

obserwowanych

l u t y itd.).
padał

powszechny

Trzech Króli

styczeń,
Jeśli

żono

dworze

wychodziły

przed

wołały:

uo

dzieci,

bowiem

wróżba,

będą
że

się

dobrze

krowy

będą

masła

i

sera.

dawało

to

cauy

że

jeśli

niosły.
siię

to

rok

dom kobiety
tys

że

(psotna),

szron,

co

w

powód
pienisto.

do

na

zaś

doiły,

wigilijny

niebo
w

roku.

było

związku

jest

jaki

drugi,

pogodny,

będzie

ładna,

rano

zauwa­

Wilię

gdyż

wierzono,

Jeśli

było

jojek

jest

czym

bę­
no­

w

w

obiedzie

zasnute

taki
a

miesiąca

po

będzie
niebo

jest

był

Jeśli

Jaka

odpo­
jest

dzień

niebo.

Boże

dzień
pogoda

radości,

z

dzielące

(czyli jaki

Wieczorem
niebie,

dni

miesiącu

połowa

odwrót.

i obserwowały

wieczór

Jeśli

pierwsza
1 na

gviozdek

dobrze

w

mu

noce.

brzydka
je

miesiącowi

będzie

przepowiadano,

1,2

pogoda. Każdy

również

deszcz,

sedźielisto,

przez

dni, taki

a

na

jaka

odpowiadającym

pogodna,
Wiljo

że
jest

jednemu

w

Obserwowano

druga

zwyczaj,
się,

że

jak

wigilijnym,
wygwieżdżone,

bediie.

Istniała

wygwieżdżone,

kury

c h m u r a m i , oznaczało
będzie

obfitość

to,

mleka,

KRYSTYNA

7G

KWAŚNIEWICZ

Równolegle występowały p e w n e n a k a z y , często posiadające c h a ­
r a k t e r wróżebny. N p . w d n i u w i g i l i j n y m należy zachowywać się p o d
każdym względem wzorowo, gdyż było to t r a k t o w a n e jako p r o g n o s t y k
na cały r o k .
Starsi

przestrzegali,

rządnie
żano

pacierz,

bowiem,

się

przez

latać

po

w

dniu

tym

czysto

się

umyć,

ubrać

tak,

jak

ktoś

że

cały

rok. W

f s i , ńie

zachowanie

aby

się

isię

związku

łclońć,

dorośli,

ńie

wstawać
i

wcześnie

spokojnie

zachowuje

z

tym

kuućić

śie,

przestrzegano

w

Wilię,

przestrzegano,
ńie

rano,

zabrać

bijać.

zmówić

do

będzie

aby

w

po­

pracy.

Uwa­

zachowywał

tym

Kontrolowali

dniu

więc

ńie

swoje

dzieci.

A b y zapewnić sobie bogactwo, uważano, że należy myjąc się w Wilię
rano wrzucić do m i e d n i c y pieniądze.
Rano,
nicy
się

w

dniu

z wodą
w

tej

kowało
celu

wigilijnym,

przed

do

mied­

dopiero następnie

cała

rodzina

po k o l e i

myła

pińiondze

tšymauy

śie

cauy

rok

ii ż e b y

nigdy

Niektórzy

twierdzą,

że

najlepiej

pieniądze

(bilon),

aby'

wodzie,

ich w

domu.

pieniądze

myciem,

a

otrzymywane

w

dniu

ojciec

lub

na

ślubu

matka

wrzucali

nadawały

sceńśćie,

nie

bra­

do

tego-

się

gdyż

Ъуиу

takie

wazńiejse.

~

W okresie Bożego Ciała należy szczególnie t r o s k l i w i e pilnować krów,,
aby czarownice 'nie Odebrały l u b n i e spaprauy
mleka.
W

oktoby

czarownice

krów,

aby

ludzie,

aby odebrać

i

coś

im

jakoby

mleka

iz niego

krowom

porwać,

wychodziło

wy

krzyż,

u

progu

na

chlewa

i

ciągnąc

Carouńice

zvionzku

musom

jtedy

Aby

uniknąć

krów,

miaua

że

cegłę

mleko

w

albo

piecu,

lub w

psyleći.

Aby

krzywy,

a

Odrabianiem

aby

wykryć,

Wtedy

za

porwanym

też o d e b r a ć
powróz

Wtedy

mleko

wymię

kro­

smycz

u

stiragarza

albo

i m leciało

do

podstawionego

lub

mleko
mleko

w

w

kopnych

to

i tak

oktoby,

kropili

vžiena

rozmów­

rozpaloną

było

lać

mleko

zaczarowanej

krowy

lać

na

progu

lać

wodę

n a siekierę i

bić

czarów

czarom

zapobiec,

wejścia,

przybijano

czary,

trudnili

pilnowano
podkowę

radzono.

chfast

jej

się

specjalnie

też

chlewów

¡i

nieparzystą

po n i e j

spaprane

też

wyrwać

na

z

dla

zdaniem

krwią

jadua,

sfojego

pomieszczenia

z

krowa

trzeba

do

(drabiniastych

mleko.

było na ogół —

czaruje,

bo

drabinach

śfienćili,

ludzie

kreśląc

wraz

odwrócić

gdy

chliva

suomy.

zuość,

kto

starsi

źdżiebeuko

Odrobić, czyli naprawić, czary
ców — t r u d n o .
Mówiono,

strzec

do

masuo

czarów,

ale j a k caroimica

było

się

odbierajom

zavieéč

pilnie

J a k ©powiadają
zakraść

Mogła

z a niego.

i trzeba

spaprauy.
musiała

wieszając

najbardziej

naczynia.
wozach).

mleko.

nie

czarownica

nawet

następnie

najbardziej

lub

mleko,

choćby

przedmiotem
kredą

czarowały

zabrany

nie

miotłą,

mléko
gembý

na

podkowę
to

cedzić

i

całą

t z w . guśloże

albo

i

palić

carouńica
przez

po­

n i m obetrzeć.
ofcoże.

ich

progach,

po

prawej

ilością

gwoździ,

najlepiej

Aby

stronie
siedmio-

Z

ma.

Przez

s t ą d , że
razy
i

taką

w

BADAN

dziennie,

gdy

przed

zbierały

rosę
do

do

ZWYCZAJAMI

carovnica

podkqwe

okresie,

użytkowały

NAD

zboża

skopków.

czarów.

Do

w

Czarownice

kościele,

kouo

i

Moc

zielone,

przed

77

czarownic

wychodziły

zachodem

jakoby

na

łąki

oraz

w

południe

trzy

Uzbieraną

rosę

sobie

tylko

wiadomy

sposób

potrzebowały

także

wianków

świę­

Pana

w

słońca

płynęła

one

czarowania

to j e d n a k w i a n k i t a k i e , j a k ś w i ę c i ł y

uvionzujom

bowiem

grobu

pšesua.

jeszcze

wschodem

c o n y c h n a Boże Ciało. N i e były
kobiety.

ńie



DOROCZNYMI

w

Jezusa,

do

ziele

zabe

drugiego

i ostaviajom

zwyczajne
ten

vionek

cfartku.

Należy też wspomnieć, że w p e w n y c h okresach kościelnych obo­
wiązywało wiele z a k a z ó w . T a k więc w d n i u W i l i i nie spożywa się
ziemniaków, obawiając się, że mogłoby to spowodować robienie się
wrzodów (fto ve vilijo je źiemńioki, pšes cauy rok mo boloki). W W i e l ­
k i Piątek n i e w y w o z i się gnoju, nie rżnie sieczki i nie orze, bo będzie
gadzina schua. W W i e l k i Piątek i Sobotę nie wolno pożyczać z d o m u
przyrządów związanych z pieczeniem chleba, 'a więc poćioskuf, ożoguf,
uopat do chleba i pomietek.
P r z e d m i o t y te 'bowiem specjalnie j a k o b y
pożyczały czarownice, aby za i c h pośrednictwem odbierać k r o w o m m l e ­
k o . Przed św. J a n e m (24 V I ) nie w o l n o się kąpać w wodzie bieżącej,
bo może ukonśić jakiś robok l u b diabeu utopić, ponieważ woda jest
jeszcze nie okscona, i t p .
Magia i r e l i g i a równolegle dochodzą też do głosu w niektórych
wierzeniach. N p . w d n i u zadusaným nakazane przez kościół m o d l i t w y
za umarłych łączą się z w i e r z e n i a m i o p r z e b y w a n i u w t e d y dusz w do­
m a c h i kościołach i z p r z y g o t o w a n i a m i n a i c h przyjęcie.
Gdy

w

dniu

Wszystkich

kościół,

zostawia

mówi

że

Z

się,

obawy

się

wieczorem

przed

•nie w y c h o d z ą

czasem

chodzą

do

niej
i

też

stole

zawsze

wieczorem

wedle
się

i

w

dzieli

wierzeń,
je

tym

palono

powtórnie

do
na

idące

wszystkie

dusze

do

które

nawet

czasie

kościoła
modlitwy

modlić.

na
i

dniu

modlą
w

z

zaświatów
na

i

na

ludzie

dusze

Dlatego

na

noc

robiono
z żywymi,

.kościele.

ziemię,

i

smutnych
zmarłych

zostawia

Podobno

bielono

zmarłych
a

się

tacy,

im

daw­
ściany

przychodzą,

wieczorem


roz­
przy­

informatorów

pranie,

dusze

gdyż
mszę.

modlitwie

pewnych

opuszczają
stułę,

odprawiają

że

dusz
wraz

czarną

wierzą,

zadusznym

się

pustym

i

kościoła

Zdaniem

przyjęcie
W

ludzie

mszał

do

spędzają

modlitwy.

świeczki.

idą

Niektórzy

t a m się

do

niesporach

katafalku,

przybywają

a czas

płaczą.

aby

książkę

zauobnych

po

na

z domów,

domów,

chleb

Świętych

n i m trumnę

duszami,

wtedy

myślaniach,
na

w

schodzą

którzy

wi­

kościoła.

Te różnorodne zwyczaje o charakterze p r a k t y k magicznych
można
podzielić również ze względu na k r y t e r i u m oczekiwanego a k u t k u . W y ­
różnić wówczas w y p a d a :
1 9

1 9

ny

Tutaj

przez

Kraków

K.

należy

zwrócić

uwagę

M o s z y ń s k i e g o

1934. s.

267—268.

w

na

podział

jego

zabiegów

Kulturze

ludowej

magicznych,
Słowian,

wprowadzo­
cz.

I I , z.

1,

KRYSTYNA

78

KWAŚNIEWICZ

1. P r a k t y k i sprowadzające, zapewniające .pożądane s k u t k i , j a k
n p . urodzaj, bogactwo, powodzenie, zdrowie i t p . Są to n a ogół p r a k t y k i
zlokalizowane czasowo, co sprawia, że w y k o n y w a n i e i c h jest związane
z określonymi d n i a m i , a często n a w e t p o r a m i d n i a . Oto k i l k a p r z y ­
kładów:
W

Nowy

słomy,

Rok

po

zatykane

obiedzie

sprowadzić

urodzaj

wymłóconej

słomy,

kano
dzi

je

ramy,

Roku.
na

polu,

były
nieco

n a krzyż

lub

idźta

wigilijny

Po

do

aby

sadu,

w

owocowych.
z

obraz.

każdy

Zaty­

górnej

krawę­

Zazwyczaj
do

je i wynoszono

n a pole.

Rozrzucając

pole,

ńie

bo

ma

Praktyka

się z e b r a ć

ńie

w

kop

Nowego

stodole

t a miała

tyle

jak

mogły,

albo

spowodować

zboża, i l e

słomek

Bedzies

rodzina

pńioku.

Krzyczeli

od

do

drzewka

obwiązywały
pierwsze

rodzina?



Beeedzies

Beeedzies

tego

roku,

'bo

po

prostu:

też



miua
jak

nie

Ponieważ

wiązanie

odbywało

wieczorem

po

całej

w

nasym

sadzie,

су

u

sama

z

nie

opadła.

cie

f cas.

przy

sadziua

Zapytywano

rodziua,

to

rodziua?

Ñie

bede.

się

wszystkich

bedzieą

Bedzies

równocześnie,

nich

Jaaa

Sliiifki

wołały

wszystkich

c h a r a k t e r y s t y c z n y sposób



drzewka

vionzaniu

o

do

w

itp.

słoma

się

przeciągając

Bede,

cy

mówi

idniesieniu

drzewka

sprowadzić
natychmiast

każdego

więcej

guośńi,

w

aby

dzieci

Do

poszczególnych w i e r s z y :
pas

Powszechnie

postępowano

chodząc

owocowe,

wigilijnym

słomy.

V

zuoooty

drzewka

obiedzie

dżefka.

sposób

Dzieci

żytniej



dopóki

kierunku.

obrazami

słomą

vionzač

by

kto

żytniej

za

stodole.

skończonym

analogiczny

povrusuami

głośniej,

z

na

kopie

zostawały

spodziewał

obwiązywano

owoce.

chociaż

drzewek

miało-

rano

do

w

jednym

polu

stosunku

na

w

Wigilię

wiązanki

po

w

jednej

kopy

w

czyli

kop

zwrócone

Kopy

bedźie

kopy,

pole

pochyło

zdejmowano

a zboże

na

Rozrzucenie

polu.

na

wychodziły

po

gospodarz,

mówił:

pole,

Wilię.

wykonywano

lub

to po obiedzie

na

Kopy

kłosy

dwie

na

wynosił
w

której

wykonywał

wieczór

urodzaj

je

żyto.

n a żyto, a g o s p o d a r z

rozrzucił

ślij,

świętych

poziomo

gospodarz

kopy

urodzaj

W

po


Wtedy

idźta

na

za obrazy

czynność

gospodarz

za obrazy

we

w s i rozlegały
somśiada.

tym

Ooopase
też

ći

cie

drzewka:

uep

utne

Muf,



bo

zetnę.

domach

mniej

Darli

się w o ł a n i a .

Drzewka

naj­
syla­

stały

śie,

powiązane

2. P r a k t y k i odwracające nieuchronność jakiegoś zdarzenia e w e n ­
t u a l n i e zabezpieczające przed czymś (np. przed b u r z a m i g r a d o w y m i ,
c h o r o b a m i , p i o r u n a m i , miszczeniem plonów przez szkodniki itpj), w któ­
r y c h z k o l e i można wyróżnić:
A . P r a k t y k i o charakterze zapobiegawczym. T u t a j zaliczyć można
np. procesjonalne obchody pól przed żniwami, aby burze nie zniszczyły
plonów.
Przed
w

żniwami,

zawsze

p o l a c h , l e c z jest już

pól, z w a n y

śfiyncyniem

po

Bożym

gotowe
pul.

Wieś

szczęśliwych

zbiorów.

Ponadto

jajka,

zbierają

do

W

które

określonym

ludzie

udaję

dniu

się

z

do

ksiądz

gdy

opuaca

ubrany

wszystko

kśiendza

mieszkańcy

koszyka

krzyżem

Ciele,

skoszenia, o d b y w a
na

dziewczęta,
w

się

zboże

i zakupuje

w

mszę

w

jeszcze
obchód
intencji

pośviyncyńie

składają

po

a

odnoszą

księdzu.

następnie

szaty liturgiczne oraz

i chorągwiami

stoi

procesjonalny

kierunku

odświętnie

granic

pól,

dwa

ubrani

śpiewając

Z

nabożne
strony
to

pieśni.

zboże.

vrucili

gami

poprzez

szki

z

NAD

ZWYCZAJAMI

M i n i s t r a n c i niosą

Dawniej

dopiro

buteleczki

BADAŃ

pouudnie,

pola.

Na

a

czterech

z ewangeliami,

monstracji

święconą

obchodzono

- na

a

daleko.

kśionc

nie

ino

set,
pól

79

ksiądz

bardzo

krańcach

w

wodę,

pola

Jaře

kropi

na

ludzie

wyśli

jechau

wiejskich

w

środku

v

czasie

oktawy

Bożego

zwiniętymi

poświęcone

DOROCZNYMI

obydwie
rano,,

furmankom,

zakopywał

ruuecki,

i

dro­
maleńkie

malutkie

wianu­

Ciała.

I n n y m przykładem jest łykanie baziek z p a l m święconych w N i e ­
dzielę Palmową, aby zapobiec bólom gardła, l u b z a t y k a n i e tychże p a l m
za k r o k w i e dachu, aby uchronić domostwo przed uderzeniem p i o r u n a .
Dawniej,

po

(baziocek,

pouka,

przyniesieniu

Teraz

na

ogół

dzieci,

j a k to b y ł o

palma)
nie

robi
do

palmy

jako
się

z

zabieg
już

kościoła,

każdy

profilaktyczny,

tego,

a

w

połykał
żeby

każdym

jedną

baźkę

nie

bolauo.

garduo

razie nie p r z y m u s z a

się

niedawna.

Można też wspomnieć o n a c i e r a n i u sobie t w a r z y p i e r w s z y m śnie­
g i e m m a r c o w y m , zeby couviek Ъуи mocny, tfardy, bo mażec je najgroźniejsy, to jak śie cuoviek obetse, to śie go choroba ńie chyći.
B. P r a k t y k i stosowane doraźnie w razie zaistnienia potrzeby, która
jest t u z reguły równoznawczna z niebezpieczeństwem. Przykładem
jest n p . rzucanie chleba św. A g a t y w pożar.
W

dniu

św.

Agaty

kieliska

i chleba

mach

wierząc,

św.

Agaty

(5 I I ) p r z y n o s i l i l u d z i e

kromecke,

n a ranną

które

ksiądz

poświęcał.

że g d y w y b u c h n i e

gdzieś

pożar,

odvraca

puomieníe

liczne

opowiadania,

rzeniu

się

pożaru

oddala

pożaru.

i

przeciwdziała

jak

chleb

i

sól,

Uważa

się

też,

że

dym

i

ogień

na

rzucone
obraz

drugom

płomienie,
Agaty
na

się

je

puu

po

do­

chleba

i

soli

ognia.

Krążą

ogień

rozszerzaniu
w

soli

d o kościoła

rzucenie w

św.

stronę,

mszę

Przechowywano

zapobiegały

wywieszony

w

sze­
czasie

pole.

T u t a j też można wymienić palenie gromie l u b ziół z poświęconego ,
w i a n k a w czasie b u r z y celem rozpędzenia c h m u r y l u b spożywanie j a ­
błek poświęconych w d n i u św. Błażeja w razie bólu gardła i t p .
W

dniu

kilka
się,

św.

Błażeja

jabłek,

aby

żeby

garduo

(3

II) przynosiły

ksiądz
ńie

bolauo

je

kobiety

do

poświęcił.

Następnie

wierząc,

po

że

kościoła

w

jabłkami

izjedzeniu ból

koszyczkach
tymi

po

częstowano

ustąpi.

Podczas gdy p r a k t y k i zapobiegawcze stosuje się p r o f i l a k t y c z n i e ce­
l e m uniknięcia e w e n t u a l n y c h szkód m a t e r i a l n y c h i osobistych, p r a k t y ­
k o m stosowanym doraźnie p r z y p i s u j e się właściwość przezwyciężenia
aktualnego s t a n u rzeczy. Dlatego też przestrzeganie t y c h zwyczajów
zależne jest o d zbiegu okoliczności i n i e można umiejscowić go w czasie.
N i e k i e d y te same zabiegi stosuje się i p r o f i l a k t y c z n i e i doraźnie. N p .
jabłka, święcone w d n i u św. Błażeja, chowa się n a w y p a d e k bólu gardła
oraz spożywa zaraz ipo poświęceniu, aby zapobiec e w e n t u a l n y m bólom.

KRYSTYNA

80

KWASNIEWICZ

3. Magiczne sposoby p r z e w i d y w a n i a zjawisk z różnych dziedzin.
D o t y c z y to n p . urodzajów, o których wnioskowano w czasie obiadu
wigilijnego.
Pod
do

miski
dna,

z potrawami

podkładano

nie, w n i o s k o w a n o

o

miski

;z k l u s k a m i , m i a ł a

obrodzić

się

do

to

k a p u s t a , dtd. D a w n i e j

ogół

opłatki.

ozy

nie wierzy,

wierzono

jakkolwiek

Z

urodzajach
w

zwyczaj

tego,
na

c z y opłatek

przyszły

p s z e n i c a , jeśli

do

rok.

przykleił

Jeśli

miski

z kapustą



się

na

te przepowiednie,

teraz

przestrzegany

j e s z c z e dość

jest

już

się

przykleił
w

to

powszech­

nie.

Obok tego istnieją sposoby 'przewidywania pogody, n p . na podstawie
obserwacji d n i o d W i l i i do Trzech Króli l u b na podstawie k i e r u n k u
wiatru.
Wschodni

wiatr,

wiejący

św.

Łucji

wiatr

południowy

złej,

a

wschodni

w

Rosy

(ot

Nowy
był

je)

Rok,

zapowiadał

zapowiedzią

wróżył

zimne

dobrej

Wigilię w i e c z o r e m

w

którą

stronę

nom

na wydaniu

zjadł,

należało

pSyjdźie
płotu.

Do

cienki,

to

z
i

jak

kołka

kołek
miał

w

był

być

w

dziewczęta

na wodę
spodziewać

należy

z obiadu,

obserwować,
też

płocie

aby

f

dziewczyna
to

mąż

mydlane
się

dniu

oczy

i

podeszła,
miał

być

zamążpójśeia

bańki

i

kawalera.

wyniosły

řcturom

dziewczętom

krzywy,

W

zachodni

sprawie

tej

też r e s z t k i

poszczuć
Zasłaniano

jakiego
mąż

bo

dawano

go

kawaler.

powiadano;

puszczały

popłyną,

zimę.
wiatr

lato.

Wspomnieć też trzeba o p r o g n o s t y k a c h
dziewcząt.
W

twardą
pogody,

je

stronę

patrzyły,
Dziewczy­

psu. G d y

poleci,

pies
s

ty

kazano

podchodzić

do

takiego

męża

jej

koślawy,

jak

kołek

bo

prze­
był

chudy, itd.

Wróżono wreszcie płeć przychówku bydlęcego.
Np.

zjawienie

się

po

ocieleniu

się

na,

spodziewano

w

Wilię

będzie

rano

miała

się, że w

kobiety

w

jakimś

jałóweczkę,

a

gdy

następnym

roku

domu

wróżyło,

pierwszy

przyszedł

przychodzić

będą

na

że

krowa

mężczyz­

świat

byczki.

Należy podkreślić z k o l e i , że z k r y t e r i u m f u n k c j i może łączyć się
i n n y jeszcze podział, a m i a n o w i c i e ze względu na dziedzinę życia, n a
którą dany zwyczaj r z u t u j e . A więc zwyczaje związane z uprawą r o l i ,
hodowlą, ochroną z d r o w i a i życia, rnienia, życiem r o d z i n n y m , t o w a r z y ­
s k i m i t d . Jest to d r u g i t y p k l a s y f i k a c j i , występujący w opisowych p r a ­
cach etnograficznych, poświęconych zwyczajom
dorocznym .
20

2 0

ludu

Por.

np.

polskiego,

s t r o n i a,

pracę

K.

„Wiedza

dotyczące

Z a w i s t o w i с z

i Życie",

Zwyczajów

n r 7:

poświęconą

1934, a

żniwiarskich...

zwłaszcza
(zob.

Obrzędom
obszerne

przyp.

27).

żniwiarskim
studium В

y-

Z

BADAŃ

NAD

ZWYCZAJAMI

DOROCZNYMI

81

D a l s z y m możliwym i uzasadnionym k r y t e r i u m jest sposób r e a l i ­
zowania zwyczajów dorocznych ze względu na liczbę uczestników.
W związku z t y m można wyodrębnić:
a) zwyczaje, które w y k o n u j e się i n d y w i d u a l n i e ;
b) zwyczaje, których realizacja w y m a g a uczestniczenia określonego
zespołu osób;
a) zwyczaje, polegające n a m a s o w y m uczestnictwie.
Do g r u p y zwyczajów w y k o n y w a n y c h i n d y w i d u a l n i e zaliczyć można
n p . okadzanie k r o w y zielem z poświęconego w i a n k a . Występuje t u j e ­
den uczestnik, który o b y w a się bez pomocy i n n y c h osób.
Jeśli chodzi o następną grupę zwyczajów (b), to realizacja i c h o p a r ­
ta jest na m n i e j s z y m l u b 'większym zespole osób, mającym m n i e j l u b
bardziej określone role. Przykładem takiego zwyczaju jest n p . chodzenie
po kolędzie.
Kolędnicy
Eoskiej
lub

chodzili

kilkanaście

torium

bójek.

z

(co

w s i , lecz

pomiędzy
Istnieją

kuapacem,

wsi

i

z Herodem.

i są

niem

muzykantów.

powiedniej

Liczby
oraz

określane

zadanie.

chodzili

po

że

z

ekipa

(dawniej

Szczepana

kolendńiki).
całej

(26

Chodziło

Nie

okolicy.

Matki
kilka

ograniczali
Na

się

t y m tle

chodzili

kolędnicy

z

sopkom,

jeździli

częścią ( W y s t ę p ó w
lub

po

turoniem,

często

musiała

więc

czyli

młodych

chłopców),

z

których

się
czyli

końmi,

kawaleruf,

tery­

dochodziło
chodzili

kolędników

występie,

do

rozwijała

nawet

kolędników

kilkunastoletnich

XII)

imierzadko

przed
z

do

i c h zwykle

grupami,
ze

Integralną

Każda

św.

Ostatków.

dawniej

śpiewane

osób

ożenkiem,

to

niedźwiedziem,

śpifki,

były

od
do

patseć,

relacje,

kozom,

gviozdom

nawet

poszczególnymi

z

domu

począwszy

(2II) lub

grup

własnej

rywalizacja
do

po

Gromnicznej

z

w

każdym

towarzysze­

składać

się

mężczyzn

każda

miała

z

od­

przed
swoje

Stosunkowo jasno podzielone role miał też zespół młodych chłop­
ców l u b dziewcząt, którzy w Ostatki,
c z y l i w niedzielę, poniedziałek
i w t o r e k poprzedzające środę popielcową, przebierali się za
dziaduj
i bapki.
Wykorzystywano
biety)

smarowano
Z

stare,

przebierały

i

w

podarte
w

ubiory

dziady

sadzami,

koszykami

jeszcze

się

rękach

ubrania,

przy

męskie,

doprawiały

rozpoczynano

czym

dziewczęta

mężczyźni
sobie

wąsy,

grupowe

(czasem

zaś

w

aby

nie dać

obchody

kobiece.
po

się

wsi,

ii k o ­
Twarze
poznać.

popularne

dzisiaj.

N a t o m i a s t t a k i zwyczaj r e a l i z o w a n y zespołowo, j a k nip., chodzenie
po sceńściu, polegał już całkowicie na i m p r o w i z o w a n y m działaniu jego
uczestników.
Późnym

wieczorem

wigilijnym

vypustki,

czyli

lerowie,

chodzili

sceńściu

grupach

po kilku.

i

wykradali

po

sprzęt

6 — Etnografia Polska,

w

gospodarski.

t. I X

Jeśli

ich na

swawolni

chłopcy

Zakradali

się

oraz
na

t y m nie przyłapano,

kawa­

podwórza

uważali,

że

KRYSTYNA

82
cały

przez
no,

r o k będzie

wierzyli,

dopisywać

że szczęście

rywali

furtki

mowali

drzwi

w

im

i

kołki
z

KWAŚNIEWICZ

się

szczęście.

od n i c h

z płotów,

zawiasów

i

A

odwróci.

zatapiając

ukrywali,

je

w

miejscach,

nierzadko

zawieszali

wynosili

kilkanaście

wozów

zatapiali

sterczały

do

góry, a

właściciele

należy.

Kilkakrotnie

zdarzyło

kawałku

wynieśli

na

dach

kalenicy

dyszlem

do

który

teraz

porywano

na

żarnowe.

Do

pochowane

i

ogół

się

nie mogli
się

W

opinii

rozwinął

drobniejszy

dzisiaj

i

ludzie

że

tam

części

i

wyj­

chowali

że

złożyli

v

tylko

który

wóz

rendyszle

do

kogo

porozbieraii

na

części,

po

na

ustawiając

na

jest

powrót,

to

z

wigilijny

wozy

tak

rozpoznać,

po­

przymarzły,

rzece,

zwyczaj

dawnymi

gospodarski,

wieczór

rozpędzo­

zagrody

Czasami

wóz

porównaniu

i

do

drzewach.

w

miejscowej

w

sprzęt

w

je

się

aby

na

na

rano

nawet,

stodoły

góry.

znacznie

i

stawie,

rozbierali

rozmaitych

kach

gdy i c h złapano

(Zakradłszy

bardzo

stary,

czasami,

kiedy

najczęściej

pilnują,

zaś

aby

kamienie

wszystko

było

zamknięte.

Podobnie zespołowo i bez określenia ról był r e a l i z o w a n y i n n y z w y ­
czaj, t j . malowanie
dziaduj.
Było

o n o ii j e s t

nadal

dopośćiem,

czyli

zagród, w

których

ciem słomy
i

olejem,

najpopularniejsze

środkową


środą

panny

umaczanym

w

pospiesznie

karykaturalne,

prymitywne

walera

jadącego

dziaduj.

Jeszcze

na

gdzie

postacie

wojną,

gospodarza

tak trwała,
ścian

że

nie

Substancja,
da

malowidło

się

jej

występuje

że

pilnowano,

aby

kawalerowie

domów

zakradano

się

w

świętami

ścianach

wielkanocną

wanego

domu.

Obecnie

malowanie

tylko

kawalerowie,

cy

w

wieku

ny,

a poniekąd

żurovńioka.
nym

szkolnym.

jaki

do

służył

malowania

względem

którego

podstawie

opowiadań

i

w

środopośćiu

zatykali

do

garnek

z

mieszkańców
starszych
despetni

zdarzało

dziaduj.

Do

wymalować

wieczorem

ku

rozpaczy

nie

czyli

żywiono

ludzi

w

Je
i

o

drzwi

przyjaznych
rozmówcy

zakradali

się

lub

starym

lub

glinia­
Po

ścianę

uczuć.

woj­

żuru

za­

domu,

Jedynie

wspominali,
na

nie

chłop­

ostatniej

t z w . żurovńioku.

w

tych

idących

Malują
do

po­

poszkodo­

rozbijania

zwykle

dziaduj,

pobielonych

dziewczynki

zwyczaj

rozbijano

mieszkańców

kawalerowie

uciesze

praktykowany

domu,

ponownym

mieszkańców

oraz

rozrabiano

własnym

świeżo

powszechne.

dziaduj,

żuru,

sadzami

i na

dziady
ku

jego

malo­

niekiedy

natomiast

kiszenia

przychodzili

Dlatego

bardzo

dziaduj

ka­

nazwę

po

mężczyźni

malowania

noszą

do m a l o w a n i a

nadal

już

przedstawiające

malowidła

niawet

żonaci

malowaniem

naftą

się

jest

z

z

gospodarczych

często

młodzi

Zginął

związany

Sadzę

garnku,

i

wiech­

używa

n i e zdołali

a

do

i

w

wierzch.

Sobotę

kościoła,

sceny,

śro-

zmieszane

budynków

te

ze
dnia

z rodziną
a

wymalowywano
do

dziaduj
lecz

kończeniu

niej

Wielką

na

tego

kawalerowie

kawalerowie

jakiej
zmyć,

się

się s a d z e

lub

gdy

związanych

Wieczorem

lub

Właśnie

ostatnią

i m n i e przeszkadzał.

niedzielę

ludzkie

panny.

Zamykali

jest

w

domów

przed

aby

przed

znajdują

ścianach

do

zwyczajów

postu.

zakradają

częstokroć

dziady,

się,

na

kozie

wać

bieleniu

na wydaniu,

garnku,

mażą

wśród

wielkiego

dachy

że

na

daw­
domów

kominy.

Jeżeli chodzi o zwyczaje polegające na m a s o w y m w n i c h uczestni­
c t w i e mieszkańców całej w s i , to wymienić należy wszelkiego r o d z a j u
procesje, odpusty, p i e l g r z y m k i , c z y l i kompańije, i t p .

Z

BADAN

NAD

ZWYCZAJAMI

DOROCZNYMI

83

Kończąc przegląd różnych k l a s y f i k a c j i zwyczajów, można jeszcze
zwrócić uwagą na to, że k r y t e r i u m może stanowić płeć uczestników
danego zachowania sią zwyczajowego. Były więc zwyczaje związane
wyłącznie z mężczyznami bądź k o b i e t a m i . N i e k i e d y k r y t e r i u m to n a ­
leży skrzyżować z pozycją społeczną mężczyzn czy też k o b i e t . N p . p e w ­
ne zabiegi były w y k o n y w a n e t y l k o przez gospodarza jako głowę r o d z i ­
n y (np. zwyczaj wynoszenia w N o w y Rok kop na pole), inne uchodziły
t y l k o k a w a l e r o m (np. chodzenie po sceńściu), w i n n y c h zaś brały udział
j e d y n i e zamężne k o b i e t y .
Przykładu
o

dostarcza

przechowana

tradycyjnych zabawach

pielcową.
dofsku

Już

za

wśród

starszych

zamężnych,

jakie

od r a n a , zaraz po

mszy, jedna

z kobiet

po

domach

vygariiaua

Gdy

j u ż t a m się

zebrały,

jadły

postne

potrawy,

nopie.

Pijatyka i

zabawa

trwała

przez

cały

lonych

kobiet

Wieczorem

Ъаркв

i

chodząc

nierzadko

dochodziło

zostawali

wyraźne

z a k a z y wesołego spędzania

byuo,

do

uważano
bo

ony

wyhodźiuo

z

za

wszyscy,
rzecz

róbmy
jeićh

aby

zupełnie
kouo

rank.

lnu,

A

baviuy

pić

i

odbywały
wsyskie

piły

sprzeczek,
bawić

czasu w

się

wsi
w

do

po

Choć

kouo

bo

kunopi,
śie

ku-

podchmie­

a

nawet

bijatyk.

kobity



w

rzeczy­

Chociaż

istniały

rana.
to

po­
dźia-

катету.

t a n i e c na

czym wśród

kłótni,
do

się p o

kobity

tańczyły

pamięć

środę

w i e l k i m poście, z a b a w y

dopuszczalną.
śie, aby

i

niby



się

przebierała

dzień, p r z y

p r z y c h o d z i l i do k a r c z m y mężczyźni

wistości
pie

mieszkańców

kobiet

byu

post,

to

jest

kobieca

dażyu

len

i

na

kuno-

volno

im

robota,

to

kunopie.

Kończąc n a t y m rozważania dotyczące kryteriów k l a s y f i k a c y j n y c h
w odniesieniu do zwyczajów i wierzeń dorocznych należy zaznaczyć,
że znajdują one zastosowanie w poruszonej dalej p r o b l e m a t y c e f u n k ­
cjonowania i zmienności z w y c z a j o w y c h zachowań się w l o k a l n e j spo­
łeczności w i e j s k i e j .
III.

FUNKCJONOWANIE

I

ZMIENNOŚĆ

ZWYCZAJÓW

D O R O C Z N Y C H

1. U w a g i wstępne
Wszechstronne
wyczerpanie
p r o b l e m a t y k i badawczej,
dotyczącej
zwyczajów dorocznych, możliwe jest wyłącznie w o p a r c i u o metodę
integralną, traktującą poszczególne p r z e j a w y życia społecznego z p u n k ­
t u w i d z e n i a i c h w z a j e m n y c h uwarunkowań i różnorodnych powiązań.
Zadaniem badacza jest w równej mierze określenie, c o s t a n o w i dane
treści k u l t u r o w e , j a k i d l a c z e g o jest właśnie t a k , a nie inaczej.
Obecna gwałtowna d y n a m i k a p r z e m i a n p o w o d u j e stałą potrzebę badań,
n i e zezwalając równocześnie n a ścisłe sprecyzowanie i c h zakresu, który
p r a k t y c z n i e rzecz biorąc jest n i e w y c z e r p a l n y .
Regresja zwyczajów dorocznych jako cecha dominująca oraz ogólny
asynchronizm i c h zanikania nie pozwalają w t y m m i e j s c u n a stworze-

KRYSTYNA

84

KWAŚNIEWICZ

n i e syntetycznego m o d e l u opisu ilustrującego f u n k c j o n o w a n i e zwycza­
jów. Najogólniej można wydzielić t r z y zasadnicze elementy tego f u n k ­
cjonowania, a m i a n o w i c i e :
1. M o t y w , c z y l i p o b u d k ę skłaniającą do stosowania zwycza­
jów, a uwarunkowaną zespołem własnych i cudzych poglądów na nie.
2. Samo d z i a ł a n i e , przez które zwyczaj faktycznie się urzeczy­
wistnia.
3. Zamierzony e f e k t , c z y l i cel zwyczaju, który może realizować
się bądź równocześnie z w y k o n y w a n i e m zwyczaju, przez co się z n i m
utożsamia, bądź m a się zrealizować w [przyszłości jako następstwo
uprzedniego działania, mające się uwidocznić w o d p o w i e d n i m czasie
(dotyczy to głównie „sprowadzających" oraz „zapobiegających" p r a k ­
t y k magicznych).
Ograniczone z różnych p r z y c z y n możliwości badawcze nakazują p o ­
śród w i e l u zagadnień, wiążących się bezpośrednio l u b pośrednio z p r o ­
blematyką f u n k c j o n o w a n i a zwyczajów dorocznych, poruszyć p r o b l e m y
węzłowe, charakterystyczne d l a k o n k r e t n e j rzeczywistości, która s t w o ­
rzyła o d p o w i e d n i k l i m a t do powstania i k o n t y n u o w a n i a zwyczajów,
a następnie z biegiem czasu wiele z n i c h uczyniła niezrozumiałymi
i w zasadzie z b y t e c z n y m i . Jako takie wymienić należy: a) zagadnienie
f u n k c j o n o w a n i a zwyczajów; bi) zagadnienia zmienności
zwyczajów,
a więc i c h u t r z y m y w a n i a się oraz zanikania.
2. F u n k c j o n o w a n i e

zwyczajów

dorocznych

F u n k c j o n o w a n i e r o z m a i t y c h zwyczajów dorocznych zależy w sposób
bezpośredni o d tego, z j a k i m i dziedzinami życia są one powiązane. Z r o ­
zumienie tego zagiadnienia w i n n y m świetle stawia f a k t , że porównując
różne zwyczaje doroczne w d w u l u b k i l k u k o n k r e t n y c h okresach cza­
sowych obserwować można stałą żywotność j e d n y c h , g d y tymczasem
i n n e zatracają część swoich elementów składowych, ma i c h miejsce
przyjmując n o w e l u b nie, jeszcze i n n e zanikają zupełnie i t p .
W świetle analizy materiałów t e r e n o w y c h większą żywotność w y ­
kazują zwyczaje doroczne wiążące się z r e l i g i ą , w przeciwieństwie
do t y c h , które tego związku nie wykazują. Większość z n i c h nawiązuje
do świąt r o k u kościelnego zupełnie wyraźnie. Poszczególne d n i r o k u
kościelnego stanowią podstawę orientowania się w porach r o k u . Utarło
się n p . o d l a t , że w związku z d n i a m i poszczególnych świętych p r z y 21

2 1

Na

ten

fakt

s k a

w

artykule

1958.

s.

227—229.

zwracało
pt.

uwagę

Siołkowickie

wielu

autorów.

obrzędy

doroczne,

Ostatnio

J .

„Etnografia

K l i m a s z e w ­
Polska",

t . 1:

Z

BADAN

NAD

ZWYCZAJAMI

DOROCZNYMI

85

stępuje się do prac w p o l u , w y g a n i a bydło wiosną na pastwiska, sadzi
z i e m n i a k i , sprząta zboże z pól i t p . Cały poczet świętych i świąt kościel­
n y c h idący w parze z obserwacjami warunków atmosferycznych i z j a ­
w i s k p r z y r o d y wyznacza też niepisany kalendarz pogody na przeciąg
całego r o k u , okreśia poszczególne fazy w z r o s t u zbóż, ustala wskazówki
odnoszące się do gospodarki hodowlanej, k o m u n i k u j e o zmianach za­
chodzących w przyrodzie w związku z upływem pór r o k u i t p . Ściśle
ustalony i u t r w a l o n y o d wieków porządek kościelny, w którym wszyst­
ko f u n k c j o n u j e stale n i e m a l t a k samo, wywierał przemożny wpływ n a
kształtowanie się ideologii mieszkańców w s i . Nic zatem dziwnego, że
jeśli istnieje k o n t y n u a c j a p r a k t y k r e l i g i j n y c h , trwają niezmienne sche­
m a t y święcenia poszczególnych świąt kościelnych oraz w i a r a w koniecz­
ność u t r z y m y w a n i a tego s t a n u rzeczy — najtrwalsze, najbardziej k o n ­
s e r w a t y w n e , najoporniej poddające się z m i a n o m są zwyczaje łączące
się bezpośrednio i pośrednio z religią. N a w e t wtedy, g d y zwyczaj z a t r a ­
ca już swój p i e r w o t n y sens, k i e d y praktykujący nie potrafią wytłu­
maczyć czemu postępują t a k , a n i e inaczej, częstokroć t r w a jako n i e ­
zrozumiały, czysto f o r m a l n y zespół czynności. T a k rzecz się ma n p .
z m a j e n i e m zielenią domów na Zielone Świątki.
W

związku

wórzy
tj.

z

t y m świętem

zielenią.

trzcinę

A

rosnącą

prowadzącymi
czarnego

wdęc

z

na

tureckiego

łęzie

stoją

i

bzu

w

izbie,

do

dzisiaj

oboże,

do i z b y
świerka.

W

nie

izbach

ludzie

my,

i

z

szli

zapalone

mijanych

na

pasterkę, chłopcy

rzucali

zagród.

na

mijane

Nazywało

n a ożogi,

też

wiązki

słomy

nia

ognia

w

piecu

chlebowym,

w

celu

oświetlenia

biono
czy

tego

noc była

ciemna

ozy

się

Nad

drzwiami

kasztanów

obrazy

świętych

wkłada

gałęzie
się

stawia

je

się

pod­
suvar,

koło

i lip,

się

ga­

łóżek.

Ga­

wyrzuca.

w drodze p o w r o t n e j z p a s t e r k i :
brali

ze sobą

pola.

Gdy

to

poleńiem

podpalano

jasna.

lelije.

i

wtedy

gałęzie

potem

tj. zaostrzone
sobie

i

domów

się

kwitnące

za

zielone

Podobnie jest z paleniem sobutek
Gdy

się

majenia

rozsypuje

kačence

łąkach,

uschną,

zwyczaj

podwórzu,

zatyka

(ogrodowego),
póki

panuje

czyli

podmokłych

dworu

bzu, dębu

łązki

po

drogi,

Obecnie

koviorki,

i m słomy
sobutek.

n a końcu

kije

i niesiono
gdyż

zwyczaj

snopki

sło­

porywali



Niekiedy
służące

jako

palono

czyli

zabrakło,

je

do

zakładano
rozgarnia­

pochodnie.
bez

występuje

względu

już

tylko

Nie

ro­

n a to,
spora­

dycznie.

Na ogół jednak zwyczaje nawiązujące do d n i r o k u kościelnego za­
chowują w znacznej mierze swoją treść do dzisiaj. Dlatego nadal spędza
się te święta w t r a d y c y j n y sposób, dlatego nosi się do poświęcenia
w i a n k i , wiązanki ziół, palmy, gromnice, chleb i sól, owies, kredę, jabłka
i t p . Dlatego zabiera się do domów poświęconą wodę oraz ciernie pozo-

KRYSTYNA

86

KWAŚNIEWICZ

stałe ze święcenia ognia w Wielką Sobotę. Dlatego wreszcie w s z y s t k i m
t y m p r z e d m i o t o m p r z y p i s u j e się n a d n a t u r a l n e właściwości: chroniące,
zapobiegające, odwracające, sprowadzające, powodujące coś i t d . w za­
leżności o d zaistniałych potrzeb. Skala żywotności zwyczajów związa­
n y c h z poszczególnymi świętami n i e przedstawia się jednakże j e d n a ­
k o w o i n i e k i e d y t r u d n o uchwycić k r y t e r i a specyficznej selekcji, które
nakazują k o n t y n u o w a n i e j e d n y c h , a poniechanie i n n y c h zwyczajów.
N p . w odniesieniu do najbardziej obfitującego w zwyczaje dnia r o k u ,
j a k i m jest W i g i l i a Bożego Narodzenia, nadal utrzymują się takie z w y ­
czaje, j a k chodzenie po scyńśćiu
l u b z a t yk a nie kop za obrazy „
Całkiem n i e d a w n o zaprzestano rozścielania słomy n a podłodze p r z e d
wieczerzą:
23

22

Do

słomy, j a k a

rzucano

w

stfie,

w

sopie

było

wolno

grzech.
dyni

i

dlatego

ruszać

z

że

W

pamiontke,

w

nie można

w

izbie

dniu

św.

jej

wyrzucać
co

ta

dawniej



słomę

wynosiła

pozbędzie

się z d o m u

ny

II

wojny

światowej,



starzy

ludzie.

kop, dokładano
Pan

i

i

Jezus

sprzątanie
(26

śie
za

X I I ) . Robiła

słomę

wynoszono

pod

no

konie

Jezus

lezou.

Istnieje

gospodyni

na

drogę

wierząc,

występuje

nie

wielki

to

gospo­

w

innych

albo

pot

obor-

też


sporadycznie

ubu-

pole,

tradycja,

w

ten

r o z r z u c a n i a słomy po izbie był

obecnie

roz­

tej

uważano

wyrzucano

i
v

Słomy

Pon

pcheł. Z w y c z a j

więcej

uroźiu

nabaruozone.

Szczepana

domach

suoma,

psećie

i
ze

byuo

Zamiatanie

jednych

to

gdzie

te

podłogi.

bo

do

na

t&a, zęby

dopiero

dziewczęta.

gviazdy

po z r o b i e n i u

n a podłodze

Zamiatano

lub

uważano,
ńik,

zostawała

izbie

w

że

sposób

powszech­

tych

domach,

Niedawno też zaniecheno obwiązywania słomą p n i drzewek owoco­
w y c h po w i e c z e r z y . O d dawna zaś poniechano przywiązywania do
ławek przed wieczerzą jeży w i g i l i j n y c h .
24

Zwyczaj

przywiązywania

przed

Wilią

użycia.

Jedynie

ławek

snopki

jiży,

całkowicie

niej

przywiązywano

wzdłuż

celu

to

podzielone.

w

robiono,



czasie obiadu

wigilijnymi,
no

wyszedł

na

ziemi

a

wigilijnego,

domownicy

strych,
i

a

przed

podpalano,

przeznaczone

z

do

a

: i n n i , . że

następnie

siewu.

Miało

ławek
starzy

na

jeżach

się, u s i a d ł s z y

prosa
na

celu

jeży

lub

że

daw­

na

jakim

żyta.

Opinie,

w

tych

ławach

siedziano

stawiano

miski

z

wokół.

Wilii

jeże

zdejmowano

przesypywano
to

że

czyli

opowiadają,

snopków,

ludzie

wymłóconego

J e d n i twierdzą,

posilali

siewem

do

je

Po

stamtąd,

kilkakrotnie

zapobieganie

przez

tworzeniu

potrawami
zanoszo­

układano
ogień
się

na

proso

śniedzi.

Zdecydowana obecnie przewaga zwyczajów wiążących się w jakiś
sposób z religią katolicką nie świadczy jednak b y n a j m n i e j , że musiało

2 2

P o r . opis.

w

rozdz.

I I , 3.

2 3

Por.

opis

w

rozdz.

I I , 3.

2 4

Por.

opis

w

rozdz.

I I , 3.

Z

BADAN

NAD

ZWYCZAJAMI

87

DOROCZNYMI

być t a k zawsze/ W świetle badań genetycznych znany jest fakt, że t r a ­
dycje l i c z n y c h zwyczajów dorocznych, łączących sią obecnie ze świata­
m i r o k u kościelnego, sięgają czasów przedchrześcijańskich i mają swe
źródła w zwyczajach prasłowiańskich, a n i e k i e d y nawiązują w sposób
całkiem j a w n y do t r a d y c j i a n t y c z n y c h g r e c k o - r z y m s k i c h . Kościół n i e
będąc w stanie i c h unicestwić,, a pragnąc zachować swój a u t o r y t e t , m u ­
siał godzić się na dalsze istnienie d a w n y c h świąt i zwyczajów, p r z y s t o ­
sowując j e j e d y n i e do swego porządku i nadając s t a r y m f o r m o m nową
treść .
Według wszelkiego prawdopodobieństwa obecna intensywność z w y ­
czajów dorocznych związanych z życiem r e l i g i j n y m (której m i e r n i k i e m
jest wielkość kręgu l u d z i respektujących dane zwyczaje) jest m n i e j ­
sza w porównaniu z tą, jaka występowała w okresie przed 1939, a zwła­
szcza przed 1914 r . Pozostaje to w związku z zaznaczającym się
w świetle w y p o w i e d z i rozmówców spadkiem napięcia życia religijnego
wśród ludności w i e j s k i e j . Obecnie zarysowująca sią przewaga zwycza­
jów dorocznych związanych z religią jest więc r e l a t y w n a w stosunku
do s y t u a c j i , j a k a istniała w bliższej l u b dalszej przeszłości.
25

2e

Pozornie niezrozumiały może wydać się f a k t , że najsłabsze odbicie
w całokształcie zwyczajów dorocznych zajmują te, które łączą się bez­
pośrednio z produkcją rolną. Dzisiaj są one n i e m a l już n i e u c h w y t n e .
J a k k o l w i e k można wymienić jeszcze sporo p r a k t y k zwyczajowych,
mających na c e l u bądź przepowiednie urodzajów, bądź spowodowanie
bogatych zbiorów, jest t o n a t u r a l n e , gdyż p r a k t y k i te określają n a j ­
żywotniejsze, stale a k t u a l n e p r a g n i e n i a r o l n i k a uzyskania o b f i t y c h p l o ­
nów. U w i d a c z n i a się natomiast b r a k zwyczajów odnoszących się do
samego w y k o n y w a n i a prac w p o l u oraz zajęć gospodarskich, j a k k o l w i e k
one to właśnie w sposób bezpośredni warunkują powodzenie i dostatek.
Skąpe p r a k t y k i zwyczajowe stosowane z pobudek r e l i g i j n y c h dotyczą
wyłącznie n i e z m i e n n y c h s y t u a c j i , które muszą zaistnieć w każdych w a ­
r u n k a c h . Chodzi t u o: 1) zwyczaje związane z rozpoczynaniem prac w p o ­
l u , a więc: k r o p i e n i e wodą święconą ziarna przed p i e r w s z y m siewem, za­
przęgu wyjeżdżającego p i e r w s z y raz w pole, pierwszej f u r y w y w o ż o ­
nego gnoju, (kreślenie n a d końmi wyjeżdżającymi do p r a c y w p o l u z n a -

2 5

wość
s.

Por. m.
ludowa

86—90;

in. P o n i a t o w s k i ,
Bożego

tenże,

Narodzenia,
Doroczne

op.

jej
święta

c i t . , s. 2 9 9 — 3 0 0 ; W .

początek
ludowe

г

znaczenie

Obrzędo­

K l i n g e r ,

pierwotne,

P o z n a ń 1926,

a

tradycje

grecko-rzymskie,

przez

Kościół

dnia

zadusznego

zmarłych.

Por.

na

Kraków

1931.
2 6

Odnosi

dawnych

się to n p . d o

pogańskich

P o n i a t o w s k i e g o ,
we...,

ustanowienia

uroczystości

s. 55—56. 59—63.

op.

cit,

s.

ku

czci

301, o r a z

K l i n g e r a ,

ten

Doroczne

w.miejsce

temat

uwagi

święta

ludo­

KRYSTYNA

88

KWAŚNIEWICZ

k u krzyża b i c z y s k i e m i t p . ; 2) zwyczaje, których celem jest zapewnie­
nie szczęśliwego ukończenia prac w p o l u i zebrania plonów (o c h a r a k ­
terze uprzedzających działanie p r a k t y k magicznych). Ponieważ zawsze
zachodzi m o m e n t rozpoczynania prac w p o l u oraz okres, k i e d y zboża
stoją w snopkach gotowe do sprzętu, zawsze też pragnie się zapewnić
t y m s y t u a c j o m o p t y m a l n y przebieg i w związku z t y m stosuje w y m i e ­
nione p r a k t y k i zwyczajowe.
Ponadto można wyróżnić zwyczaje nawiązujące w sposób pośredni
do a g r a r n y c h . Zaliczyć t u wypada zabiegi magiczne o charakterze za­
pobiegawczym l u b sprowadzającym takie, j a k zakopywanie kości pozo­
stałych ze święconego w k r e t o w i n y , aby k r e t y n i e ryły ziemi, w t y k a n i e
gałęzi z ołtarzy po Bożym Ciele w kapustę, aby nie niszczyły j e j szkod­
n i k i , obwiązywanie po W i l i i słomą drzewek o w o c o w y c h , aby zapewnić
ich płodność, i t p . N i e m a natomiast zupełnie zwyczajów dorocznych
związanych z techniką w y k o n y w a n i a pracy n a r o l i , c z y l i mówiących
0 z w y c z a j o w y m sposobie rozpoczynania i kończenia o r k i , siewów, żniw,
nawożenia i t p . Tymczasem w dawniejszych pracach znajdują się opisy
świadczące o t y m , że istniała niegdyś bogata obrzędowość nawiązująca
do t e j s t r o n y życia chłopskiego . Przypomnieć należy, że obecnie n a ­
w e t zwyczaje dożynkowe, czyli według g w a r y miejscowej t z w . vyżynek, które — j a k b y się mogło wydawać — ze względu na swój żywy
1 b a r w n y charakter p o w i n n y zachować się, w t r a d y c j i są zupełnie n i e ­
znane. Co więcej, negatywne w y p o w i e d z i informatorów na ten temat
nasuwają przypuszczenie, że na terenie Dzierążni w gospodarstwach
chłopskich dożynek n i e urządzano w ogóle l u b zwyczaj t e n zarzucono
już bardzo d a w n o . Zwyczaje dożynkowe 'uprawiano natomiast j e d y n i e
w związku z pracą najemną na polach d w o r s k i c h okolicznych w s i . P r z y 27

2 7

Np.

(Zwyczaje

B y s t i o ń

pińczowskiego

następujące

w

żniwa

czasie żniw:

żeństwo

(s.

32—33).

dobnie

rzecz

się

odnoszące

.rozpoczynane

zawsze

Rozpoczynaniu

żniw

miała

47, 58), o r a i z

żniwiarskie...)

dane,

z

zakończeniem,

w

do

sobotę

z

terenu

pow.

praktykowanych

poprzedzało

uroczyste

towarzyszyły

kiedy

dawnego

zwyczajów

ścinano

specjalne
ostatnie

nabo­

ceremonie.

kłosy,

zwane

Po­
kozą

ostatni

snop,

się

zebraniem

dziaduj

uroczystości

wyżynkowe

parobcy

przynosili kogutki,

stanowiące

według

autora

prawdopodobnie

zwierzęcą

inkarnację

rakter

posiadało

(s.

(s. 8 8 ) . N a

też

opis

uprzątano

wplatanie

zwyczajów

z

podaje
się

pola

jaj

i orzechów

zniwiarskich

u

zboża.

w

K o l b e r g a ,

wymienione

przez

E. F r a n k o w s k i e g o ,

skiego,

Warszawa

b.d.,

s.

s к i e g o,

Materiały

mości

antropologii

bony

do

rolnicze",

żynku,

podaje

w

do

etnograjii
krajowej,

którym

prognostyki

3,

81—82).

cit., oraz

okolic

Pińczowa.

z

cha­

(s. 8 3 — 8 4 ) .

Por.

żniwiar­

obrzędowy

por.

ks.

zatytułowany
się

Obrzędowy
zwyczaje

prac

'dotyczące

wiążące

wieńce

Kalendarz

polskiego
rozdział

zwyczaje

legendy,

op,

dawniejszych

ludu
t.

opisuje
i

'Z

(s.

wyżynkowe

skie,

52—56.

co z w a ł o

uprawy,

ludu

W.

Zbiór

„Zwyczaje
-siewu,

rolnictwem.

pol­

S i a r k o w wiado­
i

zabo­

żniw,

wy-

Z

BADAN

NAD

ZWYCZAJAMI

DOROCZNYMI

89

puszczenie to w odniesieniu do dawnego pińczowskiego zdaje sią p o ­
dzielać również J . S. Bystroń .
A b y wytłumaczyć znikomą ilość występujących obecnie zwyczajów
dorocznych nawiązujących do p r o d u k c j i r o l n e j oraz poślednią rolę,
jaką odgrywają w l o k a l n y m r o k u obrzędowym, należy porównać je ze
zwyczajami nawiązującymi do r e l i g i i . O ile na straży t y c h ostatnich
stoi i n s t y t u c j a Kościoła zainteresowanego bezpośrednio l u b pośrednio
w i c h k o n t y n u o w a n i u , o t y l e zwyczaje związane z p r o d u k c y j n o - t e c h ­
niczną stroną życia w s i nie mogą mieć za sobą i n s t y t u c j i patrona, gdyż
obecnie jest to dziedzina życia, do której wszelkie z m i a n y docierają
najszybciej i przyjmują sią stosunkowo najłatwiej, torując drogę p o ­
stępowi. Efektywność z m i a n wypróbowana e k s p e rym e nt a lnie jest t u
n i e z a w o d n y m bodźcem, który każe stosować nowe narzędzia, nowe
t e c h n i k i u p r a w y , nowe zasady płodozrnianu, wprowadzać nowe g a t u n ­
k i roślin u p r a w n y c h zarzucając uprawę roślin n i e r e n t o w n y c h i t p . Obec­
nie, gdy wieś dosłownie z r o k u na r o k zmienia swoje oblicze zatraca­
jąc d a w n y charakter, a dysproporcja pomiędzy produkcyjno-techniczną
stroną życia w s i a j e j i n n y m i dziedzinami stale wzrasta, zagadnienie
to staje się szczególnie a k t u a l n e .
Niepodobieństwem oczywiście jest, a b y zmiany w dziedzinie p r o ­
d u k c y j n e j nie odbijały się na całokształcie życia, w t y m także i na p o ­
stawach ideologicznych. Oddziaływanie postępu n a j s i l n i e j zaznacza się
w dążeniu do podniesienia stopy życiowej, co odzwierciedla się w z m i a ­
nach wyglądu zagród, wnętrz m i e s z k a l n y c h , ubiorów i t p . M a ono na
celu realizacją pewnego awansu k u l t u r o w e g o oraz podniesienie r a n g i
społecznej poszczególnych jednostek l u b r o d z i n we własnych oczach
i w o p i n i i otoczenia. Z d r u g i e j s t r o n y postęp przejawia się w posze­
r z e n i u horyzontów myślowych, w s w o i s t y m p r z e g r u p o w a n i u s k a l i ocen,
które siłą f a k t u p r o w a d z i do zachwiania d a w n y c h autorytetów, n i e w y ­
łączając i a u t o r y t e t u Kościoła. To z k o l e i m u s i odbić się u j e m n i e na
życiu i f u n k c j o n o w a n i u t r a d y c y j n y c h zwyczajów w ogóle.
P e w n e j a f i r m a c j i zwyczajów można dopatrywać się natomiast w zja­
w i s k u , że ogólny proces p r z e m i a n związanych z kulturą życia codzien­
nego częstokroć m a jeszcze charakter raczej reprezentacyjny, zewnętrz­
n y , nie odzwierciedla zaś i s t o t n y c h na o b e c n y m etapie r o z w o j o w y m
28

2 8

„Z

wymienić
pow.

okolic,

w

których

przede

pińczowski),

dożynki

wszystkim
wedle

słów



przywiązane

Kieleckie,
mego

gdzie

informatora,

wyłącznie

(jak

np.

dożynek

u

b y ł o . Z w r ó c i ć n a l e ż y u w a g ę , że m a m y

d o c z y n i e n i a z okolicą, w

cja

do

ludności

włościańskiej

stopnia. Podobnie
czowskim

do d w o r u

powiecie"

dochodzi

ograniczone

(Bystroń,

Zwyczaje

najwyższego


dożynki

w

dla

do
w

włościan
której

stosunków

Rosiejowie,

żniwiarskie....

dworu,

s.

103).

należy

Dalechoiwicach,
nigdy

nie

proletaryaaKrólestwa

również

w

piń-

•90

KRYSTYNA

KWASNIEWICZ

p o t r z e b k u l t u r a l n y c h . J a k k o l w i e k sprawa k o n s u m p c j i napływających
na wieś dóbr m a t e r i a l n y c h związanych z kulturą codziennego życia
i pracy jest c z y n n i k i e m niesłychanie i s t o t n y m i p o z y t y w n y m z p u n k t u
widzenia ogólnego r o z w o j u w s i (spontaniczny stosunek do e l e k t r y f i ­
k a c j i , który a u t o r k a miała okazją obserwować osobiście, chętne w p r o ­
wadzanie do p r o d u k c j i r o l n e j n o w y c h narzędzi oraz nowoczesnych t e c h ­
n i k u p r a w ) , n i e zmienia to f a k t u , że nierzadko m a ona na razie c h a r a k ­
t e r połowiczny (np. spanie w k u c h n i w e wspólnych łóżkach, podczas
gdy jest pokój urządzony n a wzór m i e j s k i z tapczanami i t p . S y m p t o ­
m a t y c z n y będzie t u przykład gospodarza, który mieszkając w jednoiz­
b o w e j chacie o g l i n i a n e j podłodze nabył o g r o m n y ,
wielolampowy
r a d i o o d b i o r n i k i t r z y m a go zamknięty w szafie, aby się n i e zniszczył).
Ukształtowany o d wieków n a w y k do oszczędzania, który był dawniej
formą p r z y m u s u ekonomicznego, oraz obecny stopień p r z y g o t o w a n i a
do k o n s u m p c j i dóbr k u l t u r a l n y c h sprawiają, że w istocie nie jest ona
aż t a k w i e l k a , j a k świadczą o t y m przeobrażenia zewnętrzne.
N a zakończenie rozważań o f u n k c j o n o w a n i u zwyczajów dorocznych
nieco u w a g i należy poświęcić p r a k t y k o m m a g i c z n y m . Badając mecha­
n i z m f u n k c j o n o w a n i a zwyczajów należy zwrócić uwagę na i c h w i e l o płaszczyznowość oraz na s p o t y k a n y niekiedy f a k t dążenia do osiągnięcia
pewnego c e l u za pośrednictwem różnych środków
(zwyczajowych)
i p r o w o k o w a n i e różnych s y t u a c j i w t e n s a m sposób. M a to miejsce
właśnie przede w s z y s t k i m w odniesieniu do p r a k t y k magicznych.
"Wielość środków magicznych mających na celu sprowadzenie j e d n y c h
i t y c h samych skutków odnosi się zwłaszcza do p o d s t a w o w y c h dla
mieszkańców w s i spraw, a m i a n o w i c i e : do o c h r o n y życia i m i e n i a przed
uderzeniem p i o r u n a i b u r z a m i g r a d o w y m i oraz do zapewnienia sobie
urodzajów i szczęśliwego przechowania plonów.
U j a w n i o n e w czasie badań t e r e n o w y c h duże nasilenie
zwyczajo­
w y c h p r a k t y k magicznych, mających na celu ochronę przed p i o r u n a m i
i b u r z a m i g r a d o w y m i , pozwala wysunąć przypuszczenie, że w t y c h w y ­
padkach, gdzie zamierzonych skutków n i e można osiągnąć przez o d ­
działywanie racjonalne, człowiek, aby nie czuć się całkiem b e z b r o n n y m ,
t y m większe znaczenie p r z y p i s u j e m o d l i t w i e i działaniu i r r a c j o n a l n e m u ,
traktując j e jako j e d y n e osiągalne sposoby zaradzenia grożącym n i e ­
szczęściom. Urodzaje oraz ochrona plonów zależą w p e w n e j , dość n a ­
w e t znacznej mierze o d starań, wkładu p r a c y i zasobu w i e d z y fachowej
chłopa — burza zaś jest czymś, na co w jego pojęciu człowiek wpłynąć
nie może (co p r z y dzisiejszym stanie t e c h n i k i jest zresztą słuszne). Za
ochronę p r z e d uderzeniem p i o r u n a i burzą gradową służą zatem: zapa­
lone gromnice stawiane w oknach domostwa, poświęcane w i a n k i p r z y ­
bijane nad d r z w i a m i prowadzącymi z d w o r u do sieni, p a l m y zatykane

Z

BADAN

NAD

ZWYCZAJAMI

DOROCZNYMI

91

n a s t r y c h u za k r o k w i e dachu, gałęzie, którymi ustrojone 'były ołtarze
n a Boże Ciało, zatykane za strzechy i t p .
A b y zapewnić sobie urodzaje święci się owies w d n i u św. Szczepana
(26 X I I ) dosypując go do ziarna siewnego, podobnie j a k ziarno z kło­
sów poświęconych w d n i u 15 V I I I w Ociepce,
c z y l i wiązance ziół. Po­
nadto w y k o n u j e się specjalne p r a k t y k i w celu sprowadzenia urodzajów
n a poszczególne rośliny u p r a w n e (żyto, proso, z i e m n i a k i , kapusta, ce­
b u l a , drzewa owocowe). A b y zabezpieczyć p l o n y , kładzie się pod snopki
w stodole w i a n k i święcone w czasie o k t a w y Bożego Ciała, w spichrzu
wiesza się w w o r e c z k u poświęcony owies, procesjonalnie obchodzi się
pola przed żniwami, i t p .
W w y m i e n i o n y c h przypadkach f u n k c j a
zwyczajów
jest łatwo
u c h w y t n a , co wiąże się zapewne z wagą i stałą aktualnością celu z w y ­
czaju. N i e w e w s z y s t k i c h jednak w y p a d k a c h f u n k c j a t a zarysowuje
się jednoznacznie. Ogólnie n p . t w i e r d z i się, że jabłek poświęconych
w d n i u św. Błażeja używa się p r z e c i w k o bólowi gardła. Można również
spotkać się z w y p o w i e d z i a m i , że używa się i c h p r z e c i w k o bólowi zęba,
l u b też po p r o s t u święci się je po to, aby spowodować urodzaj, n a jabłka.
W dwóch o s t a t n i c h p r z y p a d k a c h zapomniano zapewne o p i e r w o t n y m
charakterze zwyczaju, ponieważ jednak stosowania samego z w y c z a j u
i n f o r m a t o r z y n i e zaprzestali, starają się go n a swój sposób jakoś uza­
sadnić. To samo można powiedzieć o zwyczaju święcenia owsa i obsy­
p y w a n i a się n i m w 'dniu św. Szczepana. Według j e d n y c h r o b i się to
na pamiątkę u k a m i e n o w a n i a świętego, według i n n y c h owies t e n dosy­
p u j e się do ziarna siewnego, aby w t e n sposób zapewnić urodzaj, jesz­
cze i n n i twierdzą, że poświęcany owies daje się jeść k o n i o m , aby się
dobrze chowały. Częstokroć zresztą jedno tłumaczenie n i e w y k l u c z a
drugiego. Za i n n y przykład z m i a n y zasadniczej f u n k c j i zwyczaju może
służyć zwyczaj chodzenia' po scyńśćiu: d a w n i e j p o r y w a n o u k r a d k i e m
jakąś drobną rzecz ze sprzętu gospodarskiego, aby w t e n magiczny
sposób zapewnić sobie szczęście na cały r o k . P o r y w a n i e było raczej
symboliczne — obecnie stanowi cel samo w sobie jako zabawna psota
wyrządzana sąsiadom, a zakres p o r y w a n i a rozszerzył się od u k r y w a ­
n y c h d a w n i e j kołków z płota l u b k a m i e n i żarnowych — na cały sprzęt
d o m o w y i gospodarski, nie wyłączając d r z w i domów, całych wozów i t p .
S y m p t o m a t y c z n y m zagadnieniem jest sprawa racjonalnego uzasad­
nienia zwyczajowych p r a k t y k m a g i c z n y c h . W szczególności nasuwa się
w t y m m i e j s c u k w e s t i a , czy j e d n o s t k i stosujące j e w p r a k t y c e dążą
same do wyrozumowanego uzasadnienia, czy nie. W w y p a d k a c h n a j ­
bardziej drastycznych k r y t y c y z m dochodzi do głosu — t a k n p . istniał
zwyczaj, że g d y usłyszano na wiosnę p i e r w s z y grzmot, należało n a ­
t y c h m i a s t upaść n a gołą ziemię i tarzać się po n i e j n a grzbiecie, aby

KRYSTYNA

92

KW.ASNIEWICZ

zapobiec bólowi krzyża w czasie żniw. Bardzo w i e l u spośród przedsta­
w i c i e l i obecnego starszego pokolenia n a rozkaz rodziców tarzało się
w młodości po z i e m i n a odgłos pierwszego g r z m o t u . Dziś nawet ci sami
ludzie odnoszą się do tego z w y c z a j u sceptycznie l u b wręcz z h u m o r e m ,
a n i k t go już nie p r a k t y k u j e . Ogólnie j e d n a k rzecz biorąc sprawa prób
racjonalnej i n t e r p r e t a c j i z w y c z a j o w y c h zabiegów magicznych p r z e d ­
stawia się bardzo rozmaicie i kształtuje o d m i e n n i e w zależności o d g r u p
w i e k u i płci oraz r a n g i społecznej informatorów, o d s k a l i i c h kontaktów
z szerszym światem, o d r o d z a j u i c h umysłowości oraz o d całego s p l o t u
r o z m a i t y c h czynników składających się n a rzeczywistość społeczną,
w j a k i e j żyją. Zagadnienie to jest t a k szerokie i wielostronne, że m o ­
głoby posłużyć za p r z e d m i o t osobnej pracy. Na t y m miejscu ogólniko­
wo j e d y n i e można zaznaczyć, że potrzebę rozumowego k o n t r o l o w a n i a
p r a k t y k zwyczajowych s i l n i e j odczuwają mężczyźni niż k o b i e t y oraz
że tendencje racjonalistyczne o wiele jaśniej i k o n s e k w e n t n i e j wystę­
pują u l u d z i młodych (obojga płci) niż u s t a r y c h .
Wracając j e d n a k bliżej do t e m a t u należy stwierdzić, że niemożność
rozumowego uzasadnienia zwyczajowych p r a k t y k magicznych n i e p o d ­
waża na ogół i c h a u t o r y t e t u w oczach t y c h , którzy je uprawiają. Za*
biegów m a g i c z n y c h b o w i e m dokonuje się najczęściej albo za pośred­
n i c t w e m przedmiotów, w jakiś (choćby pozorny) sposób związanych
z k u l t e m r e l i g i j n y m , albo też w święta l u b w i g i l i e znaczniejszych świąt
kościelnych. W świadomości kultywujących je osób f a k t y te w d o ­
stateczny sposób uzasadniają (a p r z y n a j m n i e j t a k było do n i e ­
dawna) sam zwyczaj jako t a k i . P i e r w i a s t e k w i a r y e l i m i n u j e t u potrzebę
w e r y f i k a c j i tego, w co się w i e r z y .
N a osobne podkreślenie zasługuje f a k t , że zróżnicowanie klasowe,
a co za t y m idzie, ekonomiczne, w s i nie w y w i e r a bezpośredniego wpływu
na sposób f u n k c j o n o w a n i a zwyczajów dorocznych w ogóle. Obecnie
p r z y n a j m n i e j sytuacja przedstawia się w t e n właśnie sposób. K i l k a d z i e ­
siąt l a t t e m u występowały pewne różnice przejawiające się w t y m , ż e
29

Zdarzają

2 9

dadzą

się

siewnego

się

przez

w

zbożu, z w y c z a j
kożyń,

tym

właściwościach
sytuacjom

akurat
tu

w

fakt,

wigilię

widzenia

św.

na

ich

uboczne,

powodujące

kiedy

zabiegi

takich

np.

należy

przesypywanie

ziarna

ma

zapobiec

powstawaniu

śniedzi

wigilijnego,

cebuli

czasie

Do

w

wigilię

rozmaitych

leczniczych

litp.

że

snopkiem

palonym

Jana,

uzasadniać

względu
tywnymi.

w

sytuacje,

jeża

łamania

zażywanie

też

rozumowo.

płonącego

v

nych

jednak

wytłumaczyć

z

jest

Jana,

ich

n i e szła

naparu

że

dają

z

łamanie
się

rokować

charakter,

zastąpienie

aby

charakterze

magicznym

do

ziół

góry,
o

gdyby

środkami

liści

większą

się

punk­

żywotność

działały

jeszcze

nadaje

odbywa

z empirycznego
nie

lecz

faktycz­

magiczno-irracjonalnego
jeż,

które

należałoby

utylitarny

czasem

św.

dolegliwości

Charakteru

itd. Z w y c z a j o m ,

racjonalnie,

prawdziwie

co

o

zc

przyczyny

bardziej

efek­

Z

BADAN

NAD

ZWYCZAJAMI

DOROCZNYMI

93

np. w czasie świąt Bożego Narodzenia c h o i n k i były t y l k o w najzamożniejszych domach, że święcenie pokarmów w i e l k a n o c n y c h nie o d b y ­
wało się w kościele, lecz w domostwach najbogatszych gospodarzy, i t p .
Możną jednak przypuszczać, że i w t e d y zróżnicowanie majątkowe nie
znajdowało szerszego odbicia w ogólnym mechanizmie f u n k c j o n o w a ­
nia zwyczajów. T a k i stan rzeczy wypływa n a j p r a w d o p o d o b n i e j z cha­
r a k t e r u samych zwyczajów dorocznych, których przestrzeganie leży
w możliwościach i sferze zainteresowań zarówno ubogich, j a k i zamoż­
niejszych k a t e g o r i i społecznych w s i .
Poważne podstawy istnieją natomiast do tego, aby mówić o różni­
cach w f u n k c j o n o w a n i u zwyczajów dorocznych w przeszłości a obecnie.
D a w n a powszechność zwyczajów w dużej mierze wypływała z pewnego
p r z y m u s u moralnego, sankcjonwanego opinią w s i . Z m i a n y warunków
egzystencji i s t y l u życia spowodowały, że sankcja t a przestała działać,
stwarzając podłoże do szybszego z a n i k a n i a zwyczajów. O znacznych
różnicach w i c h f u n k c j o n o w a n i u świadczy fakt, że l i c z n i starzy roz­
mówcy (choćby nawet poziom i c h i n t e l i g e n c j i i e l o k w e n c j i nie pozwo­
lił i m tego k o n k r e t n i e umotywować) sami bardzo s i l n i e podkreślają
odmienność d a w n y c h i obecnych czasów. Na, podstawie t y c h w y p o w i e ­
dzi można przypuszczać, że stosunek do zwyczajów, a przeto i do całego
m e c h a n i z m u związanego z i c h f u n k c j o n o w a n i e m , musiał dawniej dale­
ko odbiegać o d dzisiejszego. Zwyczaje celebrowano z namaszczeniem,
towarzyszył i m specyficzny uroczysty nastrój, przez co w y k o n y w a n i e
p r a k t y k z w y c z a j o w y c h udzielało powagi i s a m y m w y k o n a w c o m . Starzy
l u d z i e w rozmowach częstokroć przeciwstawiają teraźniejszości prze­
szłość, mówiąc o t y m , co było d a w n i e j , z uszanowaniem i j a k g d y b y
odcieniem żalu, że czasy te minęły, j a k k o l w i e k zdają sobie sprawę
z tego, j a k bardzo zmieniły się na korzyść w a r u n k i m a t e r i a l n e , o i l e
łatwiejsze stało się dzisiaj życie n a w s i .
3 0

3. Procesy zmienności
Zwyczaje i wierzenia doroczne należą do k a t e g o r i i z j a w i s k społecz­
n o - k u l t u r o w y c h n i e z w y k l e złożonych, zmieniających się w sposób n i e ­
równomierny, częstokroć t r u d n y do zarejestrowania. •Uchwycenie t y c h
zjawisk w k o n k r e t n y c h r a m a c h czasowych natrafia zatem n a znaczne
trudności. W t y m m i e j s c u zaznaczyć wypada, że o k r e s a m i przełomo­
w y m i dla ukształtowania obecnego s t a n u zwyczajów były w o j n y
3 0

także
ły

Za

Podstawowej

zarówno
itp.

przykład

może

a n k i e t a dotycząca
co

w

posłużyć
świąt

Dzierążni.

do sposobu

tu

Bożego

oprócz

Wszystkie

spędzania

materiałów

Narodzenia

świąt,

wypowiedzi
jak

też

uzyskanych z

przeprowadzana
w

jakości

niej

w

wywiadów

kl. V I

zawarte

świątecznych



Szko­
zgodne,

pokarmów

KRYSTYNA

94

KWASNIEWICZ

światowe 1914—1918 i 1939—1945. W y n i k a to jasno z materiałów
t e r e n o w y c h . Obowiązujące w czasie t r w a n i a t y c h w o j e n zakazy
a d m i n i s t r a c y j n e , obawa p r z e d o k u p a n t e m , zaburzenia normalnego t o k u
życia wiejskiego n a skutek nieobecności w i e l u mężczyzn, trudności
gospodarczych i t p . , a później wtargnięcie do społeczności w i e j s k i e j
w i e l u n o w y c h pierwiastków k u l t u r o w y c h , p r z y n i e s i o n y c h przez żoł­
n i e r z y i ludność wywiezioną do prac p r z y m u s o w y c h , przez osoby . t r u d ­
niące się h a n d l e m z miastem, obecność ludności m i e j s k i e j wysiedlonej
przez o k u p a n t a , wszystko to w w i d o c z n y sposób wpłynęło na kształ­
towanie się obojętnej postawy wobec poszczególnych wierzeń i z w y ­
czajów dorocznych.
Czasami j e d n a k równolegle występował proces wchodzenia n o w y c h
zwyczajów do zasobu k u l t u r o w e g o w s i . T a k n p . można przypuszczać,
że pod wpływem osób, które powróciły do w s i z w o j n y 1914—1918 г.,
w p r o w a d z o n y został zwyczaj puszczania wianków na wodę w wilię
św. Jana.
3 1

Najstarsi
temat
ich

rozmówcy

dostarczyły

dzieciństwa

czano

na

(23 V I )

wianki,

nic

o

kobiety

lub

tym
w

młodości,

miejscowej

w

rzeczce

bervinku,

świeczkami. Z tego, c z y j

wianek

cząt

za

wyjdzie

pierwsza

każdym
z

mąż.

Gdy

starą

panną.

Kawalerowie

tej s t r o n y ,

trzeba

szukać

czaje

zaginęły.

na

w

tym

którą

przyszłej

razie

żony.

lub

a

Pamiętają
po

I

na

informacji

na

o n e , że

okresie

wojnie

stawach
na

wianek
ona

dziewczyny
jeśli

dniu

wróżyli

samym

zapałka

upadła,

Jeszcze

przed

pusz­

św.

która

z

Jana

się

że

zapalone
w

tego

na

zostanie

rzucając

kierunek,

się

dziew­

przechylił

1939 r.

ten

palącymi

n a lewą,

wróżono

wojną

wilię

mich

za mąż,

w

światowej,
w

wyprzedził inne, wnioskowano,

stronę, oznaczało t o , że w y j d z i e
Z

słyszeli,

umieszczonymi

prawą

zapałki.

nie

lat 40—60.

Jakubówce

z

uwite

zwyczaju

wieku

którym

typu

zwy­

Podobnie epizodycznym zdarzeniem, choć g o d n y m zanotowania, były
p e w n e wróżby wprowadzone przez jedną z r o d z i n przybyłych po I w o j ­
nie światowej do Dzierążni. Łączą się one z d n i a m i św. K a t a r z y n y
i św. A n d r z e j a .
W

noc św.

Katarzyny

dziewcząt.

Rano,

pisane

kartce, t a k

na

zwyczajem
poduszką
z

kolei

„Na

3 1

krążyło

podkładały
jedną

uważały,

świętego

Na

s z e w s k a

chłopaki
patrząc,
miała

nawet

dziewczyny".

wyciągały
pisane,

nie

podobną
(op.

mieć

sobie
i

takie

pod
w

imię
dla

rolę

wojen

obu

s. 229).

na
w

pod

jedną

imię

poduszki

„W

będzie

dziewcząt

noc

tego,

nosić

żona.

św.
z

kartki

Jakie

świętej

przed

kartki
od

poduszki

kartkę.

przyszła

nocy

zależności

Andrzeja

cit.,

sobie

powiedzenie:

Natomiast

kartkę
że

kładli

wyciągali

W

z

imionami

imię

było

związku

Katarzyny

Andrzejem

imionami

w y ­

z

tym



pod

dziewczęta

chłopców.
niej

Rano

jakie

imię

było

na

przyszły

mąż.

Stąd

powiedzenie:

wy­

nadzieja".

światowych

zwraca

także

uwagę

J .

K l i m a ­

Z

BADAN

NAD

ZWYCZAJAMI

DOROCZNYMI

95

Pojawienie
się n o w y c h zwyczajów mogło wiązać się ' niekiedy
z wpływem prasy czy r a d i a (zwłaszcza po 1945 г.). To samo d o t y c z y
niektórych wierzeń.
Przykładem
badań.

jest

pewne

Mianowicie

przedwojennym

numerze

nowili

przebrać

się

i

i

chór)

z

dużym

zdarzenie

grupka
za

zaobserwowane

miejscowych

dzieci

przez
znalazła

„Płomyka"

opis

środopościa

występujące

tam

postacie

powodzeniem

chodzili

po

na

(baba,

autorkę

w

trakcie

starym

jeszcze

Kujawach.

Posta­

w

dziad,

cygan,

koza

wsi.

W sumie j e d n a k dokładne opracowanie c h r o n o l o g i i i zmienności
poszczególnych zwyczajów w Dzierążni jest bardzo t r u d n e . W y m a g a ­
łoby długotrwałego k o n t a k t u badawczego ze w s z y s t k i m i bez wyjątku
r o d z i n a m i w e w s i . Z m i a n y b o w i e m zachodzące na t y m o d c i n k u w po­
szczególnych rodzinach nie były synchroniczne. Dlatego też należy o g r a ­
niczyć się do w y m i e n i o n y c h dwóch cezur czasowych ( I i I I w o j n y
światowe) jako o r i e n t a c y j n y c h momentów chronologicznych. W obrębie
zaś występujących 'pomiędzy n i m i okresów można ustalić p e w n e t e n ­
dencje w zakresie motywów i ocen różnorodnej n a t u r y , wpływających
na k u l t y w o w a n i e l u b ginięcie zwyczajów i i c h wartościowanie. T e j
sprawie należałoby też poświęcić nieco u w a g i .
Jest f a k t e m niezaprzeczalnym, że obecny zakres zwyczajów dorocz­
n y c h ulega u s t a w i c z n e m u k u r c z e n i u się. Zachodzi więc p y t a n i e , j a k i e
kategorie zwyczajów należą n a ogół do t y c h t r w a l s z y c h , a j a k i e pod
wpływem wciąż zmieniającej się rzeczywistości społeczno-kulturowej
szybko się zmieniają i zanikają, n i e t y l k o z życia w s i , ale i z t r a d y c j i
ustnej.
U t r z y m y w a n i e się czy też zamieranie zwyczajów' m a swoje uza­
sadnienie zarówno w działaniu czynników s u b i e k t y w n y c h , j a k i o b i e k ­
t y w n y c h . Obserwacje poczynione w b a d a n y m środowisku wykazują
ponad wszelką wątpliwość, że najsprawniejsze a k t u a l n i e f u n k c j o n o w a ­
nie zwyczajów należy wiązać z osobnikami różniącymi się w jakiś
sposób o d ogółu w s i . O n i to właśnie dążą do najbardziej skrupulatnegoprzestrzegania t y c h zwyczajów i n i e kwestionują i c h uzasadnienia.
Ze szczególnym zabarwieniem e m o c j o n a l n y m kultywują zwyczaje j e d ­
nostki poniekąd dziwaczne, zabobonne, o mentalności ukształtowanej
w specyficzny sposób, kojarzące na codzień magię z religią. W o d n i e ­
s i e n i u do n i c h można mówić o s p o n t a n i c z n y m s t o s u n k u do zwyczajów,
wypływającym z i s t o t n y c h , wewnętrznych potrzeb. Inną kategorię s t a ­
nowią j e d n o s t k i przestrzegające zwyczajów ze względu na silnie n i e ­
k i e d y zakorzeniony k u l t t r a d y c j i jako spuścizny po przeszłości. D l a
t y c h osobników .najważniejsza jest zewnętrzna f o r m a zwyczaju, którą
pragną uchronić o d zapomnienia, właściwa treść jest zaś d l a n i c h spra­
wą drugorzędną.

S6

KRYSTYNA

KWASNIEWICZ

Częstokroć m o t o r e m utrzymującym zwyczaje p r z y życiu jest p r o s t y
k o n s e r w a t y z m . Niekoniecznie w y n i k a on z jakichś głębszych p r z e m y ­
śleń, nierzadko zaś t k w i w sile przyzwyczajeń i nawyków, które o d ­
działując na podświadomość mogą powodować j a k g d y b y o d r u c h o w e
ich kultywowanie.
Stosunek do zwyczajów kształtuje się więc w zależności od i n d y - .
widualności poszczególnych osobników i w t y m należałoby upatrywać
m o m e n t s u b i e k t y w n y . Stosunek t e n jest przeważnie n i e k o n s e k w e n t n y .
Często spotkać się można z w p r o w a d z e n i e m specyficznej selekcji w oce­
nach zwyczajów, której k r y t e r i a są bardzo t r u d n e do uchwycenia. Na
ogół bardziej żywiołowo związani są ze z w y c z a j a m i ludzie starzy niż
młodzi, k o b i e t y niż mężczyźni. Jeśli chodzi o stosunek do zwyczajów
mężczyzn i k o b i e t , większą aktywność t y c h d r u g i c h łączyć należy za­
pewne m . i n . z i c h większym zaangażowaniem u c z u c i o w y m w stosunku
do t r a d y c j i , niższym na ogól poziomem i n t e l e k t u a l n y m , większą zabobonnością i pobożnością, pojmowaną w swoisty sposób.
P r o b l e m sposobu t r a k t o w a n i a zwyczajów przez różne g r u p y w i e k u
i płci nie jest jednakże zagadnieniem tak p r o s t y m , j a k mogłoby z p o ­
z o r u się wydawać. F a k t e m jest, że większość s t a r y c h l u d z i (a zwłaszcza
starych kobiet), jeśli nawet nie k u l t y w u j e już d a w n y c h zwyczajów,
to w każdym razie respektuje je, opowiada o n i c h z upodobaniem
i chętnie wspomina j a k o część składową świata s w e j młodości. Młodzi
natomiast przeważnie n i e t y l k o zarzucili i c h p r a k t y k o w a n i e , ale czę­
stokroć nie wiedzą n a w e t o i s t n i e n i u p e w n y c h zwyczajów, o których
dziadek czy babka, mieszkający p o d wspólnym dachem, wiele m i e l i b y
jeszcze do powiedzenia. Często więc z obawy przed b r a k i e m zainte­
resowania, a n a w e t wyśmianiem, stare pokolenie n i e m a k o m u prze­
kazywać t r a d y c j i .
U t r z y m y w a n i a się p o z y t y w n y c h nastawień do zwyczajów wśród
starej generacji, a n e g a t y w n y c h wśród młodzieży n i e można uważać za
jedyną tendencję. Zachodzą b o w i e m w y p a d k i , że młodzi (zarówno k o ­
b i e t y , j a k i mężczyźni), bardziej oczytani i światli, rozumieją potrzebę
chronienia dawnej t r a d y c j i , traktując zwyczaje doroczne jako j e j
część składową. Do istnienia t y c h zwyczajów ustosunkowują się zatem
życzliwie, j a k k o l w i e k najczęściej osobiście ich nie uprawiają. W t r a k c i e
badań idą n a rękę prowadzącemu w y w i a d , prosząc ludzi starszych,
aby w y z b y l i się obaw i zechcieli opowiadać. Z d r u g i e j s t r o n y nie
wszyscy starzy ludzie chcą n a te t e m a t y rozmawiać i nieraz — czy
to z podejrzliwości, czy z o b a w y przed negatywną oceną tego, co za­
p e w n e niedawno jeszcze sami p r a k t y k o w a l i i do czego przywiązywali
duże znaczenie — twierdzą, że to tylko
tak dawniej gadali, że to
gupota i t d . , a n i e k i e d y w ogóle negują istnienie zwyczajów, o których

Z

BADAN

NAD

ZWYCZAJAMI

DOROCZNYMI

97

skądinąd wiadomo, że na pewno w omawianej w s i istniały. Jednakże
i wśród t y c h o s t a t n i c h są tacy, którzy 'krytykują w sposób w y r o z u m o w a n y , a n i e wypływający z jakichś ubocznych pobudek osobistych.
Trzeba także zaznaczyć, że stosunek starszych i młodszych p r z e d ­
s t a w i c i e l i społeczności w i e j s k i e j do zwyczajów różnicuje się w zależ­
ności o d tego, o j a k i e zwyczaje chodzi. Bardziej żywiołowo i z większą
swobodą mówi się n p . o kolędnikach czy psotach urządzanych na środopośćie, ostrożniej zaś, z p e w n y m oporem, o stosowaniu z w y c z a j o w y c h
p r a k t y k m a g i c z n y c h . D l a t y c h też m . i n . powodów p r o b l e m stwierdze­
nia zakresu f a k t y c z n e j
ż y w o t n o ś c i zwyczajów jest bardzo
t r u d n y . Trudność pogłębia się w związku z 'potrzebą przełamywania
u pew n e j k a t e g o r i i rozmówców niechęci mówienia na t e m a t y związane
ze zwyczajami, j a k i e bądź uważa się za sprawy nieważne, na które
po p r o s t u szkoda czasu (to szczególnie dotyczy mężczyzn), bądź z j a ­
kichś względów kłopotliwe.
Jednakże po uwzględnieniu wszystkiego, co było powiedziane w y ­
żej, stwierdzić należy, że c z y n n i k i e m w najbardziej zasadniczy sposób
sprzyjającym z a c h o w y w a n i u się zwyczajów j e s t c i ą ż e n i e
prze­
s z ł o ś c i , którego podstawy tkwią w mocno zakorzenionym k u l c i e
przodków i autorytecie l u d z i starszych. Obecnie pozostałości tego sta­
n u rzeczy można obserwować na przykładzie najstarszego pokolenia,
wychowanego jeszcze w t y m d u c h u . Przedstawiciele jego przyjmują
na ogół b e z k r y t y c z n i e zasadę, że t o , co r o b i l i ojcovie,
jest ze wszech
m i a r godne uszanowania i naśladownictwa. Powagę a u t o r y t e t u d a w n y c h
czasów podnosi f a k t , że o p i n i a 'najstarszego pokolenia dużo wyżej w a r ­
tościuje dawną etykietę, sposób wychowania, układ w z a j e m n y c h s t o ­
sunków pomiędzy poszczególnymi członkami r o d z i n y , f o r m y współ­
życia sąsiedzkiego i t p .
Przechodząc z kolei o d czynników s u b i e k t y w n y c h do o b i e k t y w n y c h
oraz i c h r o l i w procesach zmienności zwyczajów i wierzeń dorocznych,
należy stwierdzić, co następuje. C z y n n i k i e m sprzyjającym u t r z y m y ­
w a n i u się t y c h zwyczajów jest bezpośrednio l u b pośrednio r e l i g i a jako
sfera życia n a j m n i e j 'podatna n a zmiany i wpływy zewnętrzne. N a t o ­
m i a s t c z y n n i k i e m powodującym zanikanie zwyczajów jest n o w y s t y l
ż y c i a , n a r z u c a n y przez zmieniającą się rzeczywistość społeczno-kulturową.
Na o b e c n y m etapie wszechstronnego r o z w o j u społecznego i k u l t u ­
rowego w s i zanikanie t r a d y c y j n y c h zwyczajów r y s u j e się jako proces
n i e o d w r a c a l n y i jest z j a w i s k i e m n a t u r a l n y m , a p o n o w n y i c h renesans
mógłby być wywołany t y l k o w sposób sztuczny. Dzieje się t a k n p . z i n ­
spiracji szkoły, która czasami nawiązuje do p e w n y c h t r a d y c j i . I n n y m
przykładem jest w p r o w a d z a n i e święta dożynek, zresztą w przeszłości
7 - Etnografia

P o l s k a , t. I X

KRYSTYNA

98

KWASNIEWICZ

t u t a j nie z n a n e g o . Rozwój techniczny i i n t e l e k t u a l n y w s i , częste
k o n t a k t y z m i a s t e m bądź drogą bezpośrednią, bądź pośrednio poprzez
młodzież wysyłaną do szkół l u b do p r a c y w mieście, ulepszenia k o m u ­
nikacyjne, poczta, e l e k t r y f i k a c j a , radiofonizacja- i t p . sprawiły, że w p o ­
równaniu z przeszłością dzisiejsze życie na w s i stało się ruehliwsze i b a r ­
dziej a t r a k c y j n e . Otworzyły się n o w e p e r s p e k t y w y , do t e j p o r y niedo­
stępne l u b nawet mieuświadamiane. Na szczególne podkreślenie zasłu­
gują w związku z t y m z m i a n y w umysłowości chłopskiej, wzrost k r y ­
t y c y z m u oraz dążność do wyrównywania dystansu między kulturą w s i
i miasta (na t y m o d c i n k u wkraczają nowe zwyczaje, n p . towarzyskie).
32

T y m też tłumaczyć należy f a k t , że treści zwyczajów i towarzyszące
i m ceremonie przestają spełniać swoją — nie najważniejszą co p r a w d a ,
n i e m n i e j jednak istotną — rolę w zaspokajaniu potrzeb k u l t u r a l n y c h
wsi. Trzeba b o w i e m zdawać sobie sprawę z tego, że d a w n i e j święcenie
r o z m a i t y c h uroczystości i (poddawanie się obowiązującym n o r m o m z w y ­
czajowym stanowiło pożądaną odmianę codzienności, wprowadzało spe­
cyficzny nastrój, a poniekąd zaspokajało też potrzebę doznań n a t u r y
estetycznej. Ponadto w przypadkach p r a k t y k w y k o n y w a n y c h zbiorowo
udział w n i c h umacniał świadomość przynależności do jakiegoś większe­
go wspólnego organizmu, podbudowując więź społeczną, w w y p a d k a c h
zaś p r a k t y k magicznych dawał poczucie własnej ważności, przetranspo­
nowane poniekąd z o b i e k t u p r a k t y k i n a j e j wykonawcę. Zwyczaje
wpływały też pobudzającą na wyobraźnię ludzką, tworząc wokół p o ­
szczególnych d n i czy okresów r o k u rozmaite podania i legendy, pełne
strachów, duchów, demonów i czarownic, a stanowiące swoistą treść
l i t e r a t u r y l u d o w e j . Słuchano j e j z w i e l k i m lękiem, lecz i z n i e m n i e j ­
szą ciekawością .
33

Zależnie o d okoliczności o z a n i k a n i u l u b p o w s t a w a n i u zwyczajów
decydować też mogą względy n a t u r y gospodarczej. Za przykład mogą
służyć f a k t y towarzyszące i s t n i e n i u , a następnie z l i k w i d o w a n i u w e w s i
wspólnych p a s t w i s k w i e j s k i c h . I c h istnienie sprzyjało w y t w o r z e n i u
się swoistych zwyczajów i zabaw pastuchów, k u l t y w o w a n y c h z r o k u
na r o k . G d y na skutek komasacji gruntów pastwiska stały się własno­
ścią różnych gospodarzy, którzy p r z e m i e n i l i j e w g r u n t y u p r a w n e ,
a bydło z poszczególnych gospodarstw zaczęto wypasać i n d y w i d u a l n i e ,
zwyczaje te, pozbawione s w o j e j bazy, zanikły w s z y b k i m tempie.
Podobnie można interpretować z a n i k popularnego niegdyś zwyczaju
schodzenia się w k a r c z m i e w środę popielcową k o b i e t zamężnych celem
3 2

Por.

uwagi

3 3

Por.

rozdział

nej"
grafia

w

rozprawie
Polska",

t.

w

rozdz.
„Rola

I I I , 2.
magii

i

religii

w

K.

D o b r o w o l s k i e g o ,

1:

1958. e.

33—35.

utrzymywaniu
Chłopska

kultura

się

leultury

tradycyj­

tradycyjna,

„Etno­

Z

BADAŃ

NAD

ZWYCZAJAMI

DOROCZNYMI

99

picia na kunopie .
G d y w związku z r o z w o j e m włókienniczego p r z e ­
mysłu fabrycznego zaczęły napływać na wieś tanie materiały, z a r z u ­
cono uprawę l n u i k o n o p i j a k o nierentowną. O d t e j p o r y zaczął się też,
j a k w y n i k a z w y p o w i e d z i rozmówców, zanik wzmiankowanego z w y ­
czaju. Proces t e n nie jest j e d n a k j e d n o k i e r u n k o w y , może b o w i e m r ó w ­
nież przyczynić się do powstawania n o w y c h zwyczajów. T a k n p . zało­
żenie w e w s i w 1926 r . ochotniczej straży pożarnej spowodowało, że
r o k rocznie w d n i u św.' F l o r i a n a strażacy zakupują mszę, na którą
udają się w pełnym u m u n d u r o w a n i u , po południu zaś o d b y w a się t r a ­
d y c y j n a już zabawa taneczna. Drugorzędna w t y m w y p a d k u jest s p r a ­
wa, że sposób święcenia dnia św. F l o r i a n a przez strażaków dzierążskich został przejęty z ośrodków, gdzie straże już dawniej istniały.
34

Przykłady powyższe pozwalają jeszcze r a z podkreślić postulat, że
badając chronologię zwyczajów trzeba ustalić, co dla danego z w y c z a j u
jest albo było podłożem. Bliższe b o w i e m przeanalizowanie tego podłoża
wyjaśnić może p r o b l e m permanentności (oczywiście względnej), e w e n ­
t u a l n i e r e g r e s j i danego zwyczaju. W zależności od c h a r a k t e r u tegoż
można mówić o 'podłożu gospodarczym, k u l t u r a l n y m , i d e o l o g i c z n y m
itp.
Obecnie zwłaszcza podłoże ideologiczne nabiera szczególnej w a g i
w związku z dorastaniem na w s i młodego pokolenia. Obowiązek ukoń­
czenia szkoły podstawowej, nowe środki w y c h o w a w c z e ( f i l m y oświa­
towe, w y c i e c z k i do miast itp.), wpływ r a d i a , wzrost a m b i c j i rodziców,
przejawiającej się zwiększoną troską o dziecko (korzystanie z o p i e k i
lekarskiej, większa dbałość o ubiór i racjonalne wyżywienie itp.), które
należy uznać za c z y n n i k i nadzwyczaj p o z y t y w n e z p u n k t u w i d z e n i a
wszechstronnego r o z w o j u społeczno^kulturowego w s i — będą miały
w odniesieniu do k u l t y w o w a n i a d a w n y c h zwyczajów, jakże często n a ­
i w n y c h i racjonalnie nieuzasadnionych, bardzo daleko posunięte k o n ­
sekwencje.
3 5

IV.

U W A G I

KOŃCOWE

Podsumowując dotychczasowe rozważania, łączące się z p r o b l e m e m
f u n k c j o n o w a n i a i zmienności zwyczajów i wierzeń dorocznych na p o d ­
stawie materiałów t e r e n o w y c h ze w s i Dzierążnia, stwierdzić należy
co następuje:
Najżywotniejsze są zwyczaje mające oparcie w k o n s e r w a t y w n y c h
siłach w s i . Najszybciej zanikają te, które dotyczą dziedzin życia n a j ­
bardziej r u c h l i w y c h i d y n a m i c z n y c h . D l a znacznej części zwyczajów
3 4

Por.

3 5

W

jeszcze

opis

okresie
znana.

w

rozdz.

I I , 3.

prowadzenia

badań

terenowych

telewizja

nie

była

we

wsi

юс

K R Y S T Y N A

K W A S N I E W I C Z

•dorocznych takie podłoże k o n s e r w a t y w n e s t a n o w i kościół. Najpowszechniej w związku z t y m przestrzegane są zwyczaje łączące się bezpośred­
nio z u p r a w i a n i e m k u l t u religijnego, a więc wszelkiego r o d z a j u uroczy­
stości zbiorowe, procesje, p i e l g r z y m k i , odpusty, poświęcenia, nabożeń­
stwa i t p . Znaczną żywotność wykazują też zwyczaje łączące się po­
średnio z k u l t e m r e l i g i j n y m . Odnoszą się one do 'przedmiotów poświę­
conych w kościele, za pośrednictwem których dokonuje się następnie
w określonym c e l u zabiegów magicznych. W dalszej kolejności w y ­
mienić należy zwyczaje w y t w o r z o n e w związku ze świętami i o k r e s a m i
r o k u kościelnego, lecz związane z n i m i luźno. Zwyczaje te stanowią
cel same w sobie i nie pociągają za sobą dalszych k o n s e k w e n c j i ( t r a ­
d y c y j n y sposób spędzania d n i świątecznych, t r a d y c y j n y sposób p r z y ­
strajania wnętrz przed poszczególnymi świętami itp.).
Względną trwałość w badanej w s i wykazują zwyczaje okolicznościo­
w e o charakterze w i d o w i s k o w y m i żartobliwym, k o n t y n u o w a n e obecnie
przede w s z y s t k i m przez dzieci w w i e k u s z k o l n y m (zmienność p r z e j a ­
w i a się tutaj w przesunięciu się w dół granicy w i e k u , jaką w p r z e ­
szłości objęci b y l i uczestnicy tego zwyczaju: k a w a l e r o w i e , nieraz mło­
dzi małżonkowie).
Znaczną trwałość, a nawet tendencje r o z w o j o w e wykazują z w y ­
czaje łączące się z p o r a m i r o k u , o charakterze d w u - l u b w i e l o s t r o n ­
n y c h umów gospodarczych, dotyczące wspólnego w y k o n y w a n i a p e w ­
n y c h prac, j a k darcie pierza czy w y k o p k i ziemniaków.
Najszybciej zaginęły doroczne zwyczaje wiążące się bezpośrednio
z produkcją rolną jako związane z najbardziej dynamiczną dzisiaj
stroną życia i działalności chłopa.
Abstrahując o d stopnia żywotności p o d a n y c h ogólnie g r u p zwycza­
jów, poszczególnych z n i c h częstokroć przestrzega się l u b nie, w za­
leżności o d tego, czy jest a k t u a l n i e jakaś p i l n a praca do w y k o n a n i a ,
czy też m a się w o l r t y czas do dyspozycji oraz czy w stosownej c h w i l i
pamięta się o d a n y m zwyczaju, czy n i e . W parze z t a k i m t r a k towan i e m zwyczajów dorocznych idzie zanik t r a d y c j i : k t o (określenie płci,
w i e k u , pozycji społecznej), w j a k i e j porze i w j a k i c h okolicznościach,
a często nawet w j a k i m celu p o w i n i e n p r a k t y c z n i e kontynuować d a n y
zwyczaj.
Wszystko to s t a n o w i zespół zagadnień, w stosunku do których n a ­
leży wysunąć p o s t u l a t i n t e n s y w n y c h badań t e r e n o w y c h . Jak najszyb­
szy okres realizacji t y c h badań w szerszej s k a l i przestrzennej jest
sprawą pierwszej w a g i , gdyż r e k o n s t r u k c j a zwyczajów
dorocznych
dokonuje się przede w s z y s t k i m dzięki pamięci d a w n y c h t r a d y c j i , prze­
c h o w y w a n y c h przez wymierającą generację starej społeczności w i e j ­
skiej.

Z

Krystyna

BADAN

NAD

101

ZWYCZAJAMI

DOROCZNYMI

ÜBER

JÁHRLICHEN

Kwaśmdewicz

AUS

D E N

FORSCHUNGEN
IM

D I E

L A N D L I C H E N

B R A U C H E

GEMEINWESEN

Z u s a m m e n f a s s u n g

Den

Gegenstand

vorwiegend

der

Arbeit

Probléme

über

Braucher

beziehen.

aiuf

keit

jahrlicher

das

Gemeinweisen

also

in

das

Ende

einer

W'unsche
Theorie

Dorfee

landlichen
ihre

Arbeit

Wandlungen

Ausgamgspunkt

die

Die

iin

moge

der

als

Beitrag

gesellschaftlichen

bildet

ein Versuch,

solcher

Begriffe

ausgehend,

Verfasserin

ihren

eigenen

Deflnitionsenitwiurf

sie

als

Umwelt

derungen,

von Jahr

oder

die sich

kollektiv

imaginarer

in

durch
in

mit

die

stehen,

sowohl

d e r áusseren, námlich

auch

der

deim

Verfasserin
sind

und

angewandt

sie

keine

Teilungsversuch

durch.

die

Rede

In • Verbindung
Anforderungen

sich

auf

Grund

eines

erschopfen

jedoch

nicht

die

Worte

Gruppe
bezug

auf

Kriteriiums

über

des
eine

umkehrbaren
c)

entsprechende

in

der Arbeit

sich

Voraussicht

besprochen:

gesellschaftlicher

gegebene

Brauch

Beispiele

illustriert,

projiziert.

geschopft

wurden.

die

s e i es

Anfor-

individuell

Berüctosichtigung
im

Zusammeneine

Analyse

Dorfbewohner,

bei

denen

der

diese

einer

Arbeit

an

das

Unter

b)

wird

akut

Formen

von

Verrichtung

Diese

und

ihre

mittelbaren

und

Magie

parallel

weitere

Teilung

durchgeführt.

Dieses

Praktiken,

angewandte

anderen

b)

gliedern),

Kriterien

werden

Geschlecht,

Brauchen
in

die

Formen

eine

der Lebensbereich,

den ' Untersuchungen

-Stelle
System

Brauche,

Brauche

Funkítóon, A n z a h l ,

sowie

universalen
erster

Erscheinungen
die

Effekt

und

verschiedenen

deren

ist,

die

worden

ideologische

herbeifiihrenden

vorbeugende
magischen.

den

van

Religion

erwartetein

fühirt

angewandt

vollziehen.

Praktiken
a)

behandelt,

Brauche,

der

Kriterium

Alie

a)

dass

den

in

bringt

jahrlichen
betreffenden

von

verbunden

Feststellung,

der Teilnehmer,
aus

sie:

über

Reichhaltigkeit

magische

der

das

Rang

sie i n Ihrer

zwischen:

sukzessiv

der

der

an, die

dass

Kriteriums

bilden,

Unterscheidung
(die

Brauche

Denksystems

der

zahlreichste
In

der

Religionskultes

zu

Die

Eine

Tátigkeit

Abhángigkeit

fühirt

des

ganze

Zeremonie,

Betrachtungen,

Teilungskriterien

magischen
die

Versuchen

Sitte,

Brauchen

rituellen

unterscheidet

zwingt

bezeichnen.

wiederholen,

hervorhebt,

kommen.

Grund

gestattet

Analyse

zu

herrschende

in

eines

Sektor.

in

konnen,

Grund

der

diesem

gehütete,

Tatsache

damit

den

eingehendere

von

dem

vorzunehmen.

s e m konne,

auf

mit

formalen

umfassan

Verhalten

der

heisst

enthaltenen

Situationen.

Verlauf

über

das

Formulierung

Vorschlag.

jahrlichen

Klassifikation

Arten

werden

Wáhrend

Klassifikation

die

deren

den

Inhalte

der

Tradition

bestimmten

der

in

sich

w a r von

als solche

Brauch,

zweckmassig

mit

zuir

Gegenstand
wie

auf

weiteren

ideotogischen

verschiedene

Aspekten.
einen

im

Abschnitt,

die

bezug

Verbindung

Vorstellungen,
gestattet

diesen

zu Jahr

hange

In

Wiellka
Rahmen

in

die B r a u c h e

Definition

bezeichnet

über

Kultur

die

Veranderlich-

Untersuchungen

chronologischen

Literatur

gesellschaftllchen

und

Kazimierza

Kreis

der

Brauche

auf

dienten

im

Art,

die

dienen

zur

zu

Grundlage

Dzierążnia
Gegend).

und

geleitelt,

einigen

Typs

Als

allgemeiner

Funkťionieren

der Verfasserin

Von

als

Betrachtungen

Wesen,

d e s 19. J h . u n d d a s 20. J h . D a s V o r h a b e n
über

Den

des

balden
das

Alter

auf den der

werden

landlichen

durch
Gebieten

KRYSTYNA

102
Der

weitere

Funktionieren
um

das

Teil
und

der
die

Funktionieren

Betrachtungen

handelt,

und

zwar:

selbst,

3)

den

beabsichtigten'

dass

das

und

ihres

dem

verláuft,

der

Weise

suohungen

die

der

soindern

die

mit

Tatsache

der

den

zuirüekreiichen).

orientaren,

A m

hange

stehen

bunden

sind.

die
von

und

mit

Eine

verhaltnismassig

den

Schuitz

von

Gesundheit,
Im

Prozess

die

objektiven

Faktoren,

wie

der Produktionssphare

den

veranderten

warem

Merkmale
naie

Am

eine

lehnung>

tribt

landlicher

oder

die

wurden.

u.

von
die

zahlreiche

u.

der
des

bis

dagegen

Brauche,

die

die

mit

ZusammenZeit

magische
eine

ver­

Brauche,

Gewahrleistung

Ziele

von

Brauchen

haben.
haben

beide

Z u r Zeit ist dieser Prozess v o r allem

durch

von

Bildung,

ungestiime

Wandlungen

gesellsohaftlichen

Beziehungen,

Unter

den

Gewohnheiten,

subjektiven

lindiviiduelle

Faktoren
¡psychische

Formen

ihrer

Geistesrichtung,

emotio-

Geschlecht

und

Alter

werden.

mit dem
indem

sie

Postulat
von

fiir

der

jahrlichen

Brauche,

Uberlieferungen

alteren

landlichen

sich

bestimmt

eine

intensive

Voraussetzumg

der

friiheren

im

heutigen

zeigen

in

varchristliche

zum

also

durch

angeführten

Brauche,

in

dgl.

dgl. bedingt.

hervor,

Erinneruńg

jahrliche

werden,

Beibehaltung

friiheren

die Verfasserin
Gebiete

Generation

Unter-

Ungewitterfolgen,

Entwicklung

Individúen,

dgl.,

Rekonstruktion
an

aussterbenden
bewahrt

u.

die

u n d die sie begleltenden

Wirkung

einzelnen

Schluss

suchung
dass

der

Einstellung,

Brauchen,
genetische

Bestándigkeit

Wohlstand

Lebensstandard

anzufiihren:

von

der

Nachlassens

von

(obwohl

sind

Bereichen

vo¡r

des

Prozess

Abhángigkeit

triebkraftigsten

Gut

dleser

Arbeit

Gegend

W e l t k r i e g e eine k r i t i s c h e R o l l e gespielt.
in

in

landlichen

Fruchtbarkeit,
des

wobei

der

und

bedingenden
Prozess

Lebenskraft

verschwinden

bedeutende

Leben

sie

der

daes

Lebensweise

den

betont,

Beibehaltung

in

verbunden

schnellsten

den

Viele

Handlung

Tatsache

s t a m d i g e

verschiedenartig,

sich

die

ihrer

von

der

das

es

grundsátzliche

2)

die

Erschelnumg,

verbunden

Kirchenfesten

produktions-technischen

ist

gestaltet.

grosster

Religion

Tatsache

mit

sich

Brauche

drei

Probléme

über

Soweit

Motiv,

wird

Abhángigkeit

symptomaitische

einzelnen

illustrieren

irgendeiner
gegęnwartig

eine

die

betrachtet,

Probléme

Verfasserin

bewegende

ais

unmittelbarer

auf

Brauche.

Nachdriicklich

Brauche,

Allgemein

gegęnwartig

einheitlich

Beispiele

in

die

Handlung

Effekt.

sich

jahilicher

unterscheidet

zur

der

stehen.

Charakter

Zeiten

das

Funktionieren

Nachlassens
nicht

1)

Nachlassens

bezieht

Veránderlichkeit

Elemente

Lebensbereichen

KWAŚNIEWICZ

vor

allem

in

vollzieht,

Gemeinvesens

Unter-ausgeht,

elner

A n -

die v o n

der

i m " Gedachtnis

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.