03c647c2c38dd61a0231a05e563d4c67.pdf

Media

Part of O kulturze "polskiej nacji", kulturze narodowej i możliwościach ich transmisji (na przykładzie Polaków na Białorusi). Uwagi wstępne / ETNOGRAFIA POLSKA 1996 t.40

extracted text
„Etnografia Polska", t. XL: 1996, z. 1-2
PL ISSN 0071-1861

I W O N A KABZIŃSKA
Instytut Archeologii i Etnologii P A N , Warszawa

O KULTURZE „POLSKIEJ NACJI", KULTURZE NARODOWEJ
I MOŻLIWOŚCIACH ICH TRANSMISJI
(NA PRZYKŁADZIE POLAKÓW Z BIAŁORUSI). UWAGI WSTĘPNE*

K U L T U R A „POLSKIEJ N A C J I " I K U L T U R A N A R O D O W A

Opisanie kultury Polaków z Białorusi w jej obecnym kształcie i w prze­
szłości, podobnie jak opisanie kultury samych Białorusinów, określenie cech
charakterystycznych, wyróżniających ją spośród innych kultur, a także uka­
zanie zachodzących w tej sferze przeobrażeń, stanowi dziś - moim zdaniem
- jeden z ciekawszych problemów dla badaczy Białorusi. Wobec zauwa­
żalnych efektów długotrwałej rusyfikacji, a w okresie międzywojennym
- polonizacji części Białorusi, wobec widocznych skutków polityki unifikacji
i asymilacji kulturowej, sporządzenie pełnego opisu monograficznego
wspomnianych kultur, ze wskazaniem ich cech swoistych, nie jest sprawą
łatwą. Konieczne jest też przeprowadzenie systematycznych badań etno-historycznych i uzupełnienie poważnych niedostatków źródłowych.
Rozważania o współczesnej kulturze określonej grupy często w naturalny
sposób prowadzą do pytań o kwestie narodowe, o podstawy narodowej
tożsamości. Trudno zarazem określić tożsamość narodową członków danej
społeczności bez odwoływania się do ich znajomości własnego dziedzictwa
kulturowego oraz określenia mechanizmu jego transmisji wewnątrz grupy
odniesienia i poza nią. Związki między sposobem postrzegania kultury
własnej grapy a kwestią tożsamości (etnicznej, narodowej, kulturowej)
były również przedmiotem mojej uwagi podczas badań nad wyznacznikami
tożsamości, jakie w latach 1992-1995 prowadziłam wśród ludności polskiej
mieszkającej w zachodnich rejonach Białorusi (o dotychczasowych wynikach
badań patrz: Kabzińska-Stawarz 1992/93, 1995). W trakcie tych badań
próbowałam m.in. odpowiedzieć na pytanie, jakie cechy uważane są za
* Niektóre zagadnienia omawiane w tym artykule referowałam podczas międzynarodowej
konferencji pn. „Przemiany tożsamości kulturowej społeczności pogranicza", która odbyła się
w Cieszynie w grudniu 1995; teksty referatów są obecnie w druku.

210

IWONA KABZIŃSKA

charakterystyczne dla polskiej kultury, w jaki sposób postrzegana jest przez
Polaków z Białorusi kultura ich własnej grupy odniesienia (określana przez
badanych jako „kultura polska", „kultura polskiej nacji") a także jaki jest
zakres wiedzy osób reprezentujących badaną grupę o tej kulturze. Wstępne
wnioski z tej części badań formułuję w prezentowanym tu artykule. Koncen­
truję się na wskazaniu tych cech polskiej kultury, które były najczęściej
(spontanicznie lub w odpowiedzi na bezpośrednie pytanie) wymieniane przez
informatorów. Część tekstu poświęciłam mechanizmowi przekazu tradycji
kulturowych wśród Polaków z Białorusi w określonych warunkach history­
cznych. Funkcjonowanie tego przekazu ma bowiem podstawowe znaczenie
dla aktualnego stanu wiedzy poszczególnych osób o kulturze własnej grupy,
a także o kulturze innych grup, jak też dla kształtowania się ich tożsamości.
Z przeprowadzonych badań wynika, że większość informatorów (ponad
200 osób) identyfikowała polską kulturę wyłącznie z religią katolicką, ze
świętami kościelnymi i towarzyszącą im obrzędowością, utożsamiając wyzna­
nie z kulturą, a także z narodowością . Kultura polska („polskiej nacji")
była więc tożsama z kulturą katolicką, kultura „ruska" („nacji ruskiej")
- z prawosławną.
Zjawisko identyfikacji kultury polskiej z katolicyzmem występowało w na­
szych dziejach od dawna . W dobie powstań narodowych XIX w. пр., jak pisze
E. Jabłońska-Deptula, „w powszechnym przekonaniu kultura polska [...] była
związana z katolicyzmem i przepojona duchem religijnym, była czymś «samoswoim»" (Jabłońska-Deptuła 1990, s. 86). Autorka zwraca również uwagę na
silne związki religijności z obrzędowością: „Swojski obyczaj wycisnął piętno na
polskiej kulturze religijnej przez to właśnie, że religijność była organicznie
zespolona z obyczajem. Tak charakterystyczne na Zachodzie kontrowersje
teoretyczno-teologiczne u nas były nikłe i nie doprowadziły do wojen religij­
nych. Jeśli w okresie kontrreformacji odcinano się w Polsce od «schizmatyków»
i «lutrów», to przede wszystkim dlatego, że nie zachowywali oni swoistego,
własnego, uznanego za rdzennie polski, obyczaju religijnego. Co więcej,
zjawiskom tym towarzyszyło poczucie misji narodowej, swoisty polski mesjanizm «przedmurza chrześcijaństwa)) i w tym właśnie ów «swojski obyczaj» miał
i pewien aspekt uniwersalny, ogólnochrześcijański" (tamże, s. 87).
1

2

1

Terminowi „narodowość" bardzo często odpowiada termin „nacja", używany przez
moich rozmówców także w znaczeniu wyznania, osób jednej wiary; szerzej na temat rozumie­
nia obu terminów pisze D . Życzynska-Ciołek w bieżącym numerze „Etnografii Polskiej"; patrz
też Enkelging 1996.
Na związki religii katolickiej z tradycją narodową i kulturową Polaków zwracało uwagę
wielu badaczy, patrz m.in.: Czarnowski (1958); Jabłońska-Deptuła (1981, 1990); Olszewski
(1986); Tazbir (1978, 1986); Żamowski (1978) i in. Warto też sięgnąć do pracy magisterskiej
K . Waszczyńskiej, pt. Współczesny obraz szlachcica na pograniczu
litewsko-białoruskim,
w której jest m.in. mowa o stereotypie Polak = szlachcic = katolik (mpis, archiwum Katedry
Etnologii i Antropologii Kulturowej UW, Warszawa, 1994), fragmenty tej pracy drukowane są
w bieżącym Zeszycie „Etnografii Polskiej".
2

K U L T U R A „POLSKIEJ NACJI" I K U L T U R A NARODOWA

211

O sile związku między kulturą polską i katolicyzmem, czy szerzej - chrze­
ścijaństwem, świadczy obecność w niej (także współcześnie) inspiracji religij­
nych. Podkreślał to m.in. M . Kurzyna we „Wstępie" do książki pt. Trwałe
wartości kultury polskiej (1978). W pracy tej zgromadzono wypowiedzi
50 osób reprezentujących różne środowiska społeczne i zawodowe (artystów,
dziennikarzy, naukowców i in.) będące odpowiedzią na ankietę ogłoszoną
przez „Słowo Powszechne" w 1976 r. Kurzyna cytuje też znamienne słowa
S. Żeromskiego z Nawracania Judasza: „Olbrzymią siłę ma w męczeńskim
życiu narodu ta polska wiara. Co o tym mówić! Kto tego nie rozumie, ten
nic nie rozumie. Polska i ta wiara zrośnięte są jak Lelum i Polelum w trage­
dii" (Trwałe wartości ... 1978, s. 6). Do takich wniosków prowadzą również
rozmowy z wieloma Polakami z Białorusi, zwłaszcza tymi, którzy są silnie
związani z Kościołem. Należą oni najczęściej do starszego pokolenia ludno­
ści i reprezentują różne środowiska, zarówno wiejskie, jak i miejskie.
Warto, jak sądzę, przypomnieć tę książkę, także dlatego, by wskazać na
różnice między potocznym i elitarnym sposobem rozumienia kultury pol­
skiej. Jak wiemy, pod pojęciem „kultura polska" ( = kultura narodowa)
kryją się różnorodne treści, nie jest ono ograniczone, jak w rozumieniu
potocznym (m.in. badanych społeczności), do sfery religijno-obrzędowej.
Pojęcie to obejmuje właściwie całokształt dorobku kulturalnego Polaków od
początku powstania Państwa Polskiego do współczesności. W tym znaczeniu
jest też najczęściej używane przez różnych badaczy (por. np. Goldscheider
1916; Lehr-Spławiński 1961; Suchodolski 1986; Tazbir 1986 i in.).
Wróćmy jednak do kwestii rozumienia pojęcia „kultura polska" przez
osoby reprezentujące grupę Polaków z Białorusi. Moją uwagę zwrócił przede
wszystkim fakt, iż w wypowiedziach badanych często powtarzało się twierdze­
nie o wyższości polskiej kultury w stosunku do innych kultur . Informatorzy
starali się niekiedy uzasadniać swoje przekonanie, na ogół jednak trudno im
było znaleźć wytłumaczenie. „Wyższą kulturę" utożsamiano często z kulturą
szlachecką ( = polską = katolicką). Taka identyfikacja występowała zarówno
w wypowiedziach rozmówców wywodzących się ze szlachty, jak też osób
pochodzenia chłopskiego . Za „wyższą" uważano zwłaszcza kulturę współczes­
nych Polaków mieszkających w Polsce. Dla kreacji jej obrazu ważne znaczenie
miały bezpośrednie kontakty z Polską oraz wynikające z nich obserwacje
i wrażenia. Podkreślano przede wszystkim dobre zaopatrzenie i czystość
polskich sklepów, eleganq'e ubioru przechodniów, grzeczne zachowanie pasaże­
rów w środkach transportu miejskiego itp. Ten wizerunek polskiej rzeczywisto­
ści, w której - jak często mówiono - „wszystko pachnie", konstruowany byl na
zasadzie kontrastu z obrazem własnego miejsca zamieszkania. Niekiedy
pozytywnej ocenie warunków życia w Polsce towarzyszyło przekonanie: „u nas
3

4

3

Przekonanie to powtarzało się też w listach nadsyłanych do Redakcji „Głosu znad
Niemna", np. w odpowiedzi na ankietę „Czym jest dla mnie Polska?" (lata 1993-1994).
Por. również wyniki badań K . Waszczyńskiej (patrz przyp. 2).
4

212

IWONA KABZIŃSKA

tego nigdy nie będzie." Niektórzy, jak np. 57-letnia kobieta z Bieniakoń,
przyrównywali nawet Polskę do raju: „na początku to myśleliśmy, że w raju
jesteśmy". Łatwo zauważyć, że obraz ten nie jest wolny od stereotypowych
uogólnień i idealizacji polskiej rzeczywistości, wynikających przede wszystkim
z bardzo powierzchownej znajomości naszych realiów życia. W wielu przypad­
kach (dotyczyło to przede wszystkim osób starszego pokolenia) obraz Polski
kształtował się pod wpływem nostalgii i emocji. One to były źródłem często
spotykanych idealizacji i mitologizacji polskiej rzeczywistości, zarówno w od­
niesieniu do przeszłości, jak i współczesności.
Terminem „polski" określali ponadto moi rozmówcy obiekty pochodzące
z okresu międzywojennego, a więc z czasów, gdy część obszarów dzisiejszej
Białorusi znajdowała się w granicach I I Rzeczypospolitej. Użycie określenia
„polski" wskazywało na historyczno-terytorialne pochodzenie przedmiotu,
o którym mówił informator (np. domowego pieca, mostu w miasteczku,
miejscowego młyna i in.), jak też na fakt uznania danego obiektu lub
instytucji, (np. polskiej szkoły) za coś wyjątkowo dobrego, cennego.
Z wypowiedzi badanych, głównie osób pochodzenia szlacheckiego i/lub
reprezentujących środowisko inteligenckie, wynikało, że o wyższości polskiej
kultury decyduje wyróżniający korzystnie Polaków (także tych mieszkają­
cych na Białorusi) sposób zachowania, ich stosunek do drugiego człowieka,
a więc grzeczność, uprzejmość, używanie słowa „przepraszam" itp. Stawiane
przeze mnie pytania dowodziły, że informatorzy nigdy nie zastanawiali się
nad stereotypowością takiego generalizującego spojrzenia i brakiem jego
potwierdzenia w rzeczywistości. O tym, że ktoś jest Polakiem, reprezentan­
tem „wyższej kultury", często świadczy też - zdaniem informatorów - jego
imię i nazwisko, wygląd zewnętrzny (schludne ubranie, sympatyczny wyraz
twarzy) oraz pewne cechy fizyczno-antropologiczne. Moi rozmówcy nie
umieli jednak najczęściej precyzyjnie określić owych cech twierdząc, że Pola­
ka można po prostu poznać. Wyróżnia go uroda, rysy twarzy... Pozytywny
najczęściej stereotyp Polaka można także odtworzyć na podstawie listów do
Redakcji „Głosu znad Niemna". Dla przykładu odwołam się tu do listu
jednego z czytelników (zam. w rejonie stołpeckim), który wśród cech Pola­
ków wymienił m.in.: grzeczność, gościnność, ofiarność, miłosierdzie, patrio­
tyzm, szacunek dla krewnych i rodaków, religijność, odwagę („rycerski duch
w czasie wojny") . Autorka innego listu wymieniła również: prawdo­
mówność, pracowitość, miłość bliźniego, ofiarność, dodając, że cechy te
straciły swoje znaczenie w wyniku wyniszczenia całej warstwy prawdziwej
polskiej inteligencji . Inna czytelniczka, studiująca w Polsce, wskazała nato­
miast szereg różnic między środowiskiem studenckim w obydwu krajach. Jej
zdaniem, w Polsce student ma swobodę wyboru wykładowców i organizo­
wania sobie zajęć, studenci są aktywni, nie boją się mówić i bronić swych
5

6

5

6

„Głos znad Niemna", nr 28 z dn. 3-9 maja 1993 r.
„Głos znad Niemna", nr 21, z dn. 24-30 maja 1993 r.

K U L T U R A „POLSKIEJ NACJI" I K U L T U R A NARODOWA

213

poglądów, są w niemal przyjacielskich stosunkach z wykładowcami, znają
też ich stopnie naukowe i używają ich w rozmowach zamiast, powszechnego
w krajach WNP, imienia i otcziestwa. Autorka listu konkluduje: „Tu chce
się żyć, coś osiągnąć, coś ciągle popycha cię do przodu, tu nie można
maszerować w miejscu" . Część czytelników wspomnianego pisma wskazy­
wała jednak również na negatywne zjawiska występujące w Polsce i cechy
charakteru Polaków. Najczęściej powtarza się tu chamstwo (mówili o nim
także niektórzy spośród moich informatorów); do niekorzystnych zjawisk
charakterystycznych dla naszego kraju zaliczono natomiast brak silnego
rządu i posłuszeństwa wobec władz, amerykanizację polskiej kultury i in.
Wyniki badań ankietowych przeprowadzonych na próbie 100 studentów
z Brześcia (wśród nich byli Białorusini, Rosjanie, Ukraińcy i 1 Polak)
wykazały, że do cech Polaków zaliczano najczęściej gościnność, kulturę,
przyjaźń, godność, dobroć, przywiązanie do religii, gospodarność, pracowi­
tość, uprzejmość. Podkreślano ponadto, że Polacy wyróżniają się relatywnie
wyższym poziomem życia, interesują się swoją historią i rozmawiają po
polsku. Do cech negatywnych ankietowani zaliczyli chciwość, skłonność do
handlu i zuchwalstwo (Lukiewicz 1995, s. 181).
Ze spektakularnym przykładem różnicowania kultur, na podstawie ze­
wnętrznego oglądu różnych zachowań i klasyfikowania ich jako elemen­
ty kultury „wyższej i „niższej", zetknęłam się wśród mieszkańców wiosek
leżących na terenie Puszczy Nalibockiej . Moi rozmówcy twierdzili np. że
wprawdzie żyjący „za Niemnem" prawosławni („Ruscy") byli bogatsi od
Polaków i katolików mieszkających w wioskach puszczańskich - gospodaro­
wali bowiem na bardziej urodzajnych ziemiach - poziom ich kultury był
jednak niższy niż Polaków-katolików. Podawane przez informatorów przy­
kłady, które miały świadczyć o takim zróżnicowaniu, dotyczyły głównie
sfery życia codziennego. Tak więc, jak mówiono, prawosławni nie używali
talerzy ani widelców, jadali rękoma, najczęściej wspólnie z jednej miski, nie
mieli szklanek ani kieliszków. Ich jadłospis był uboższy (jedną z wymienia­
nych potraw była cebula ze śmietaną), nie umieli poza tym czysto i smacznie
przyrządzać mięsa i wędlin („ich mięso śmierdziało"). Nie istniały nato­
miast, według badanych, zasadnicze różnice między Polakami i „Ruskimi"
np. w stroju lub typie budownictwa. Moi rozmówcy podkreślali jednak, że
domy polskie były czyste, jaśniejsze, bardziej przestronne.
W zauważalnym dziś w myśleniu badanych Polaków przekonaniu o wyż­
szości polskiej kultury można, jak sądzę, dostrzec nieświadomą kontynuację
wartościującego myślenia o kulturze własnej grupy odniesienia i stosunku do
kultury białoruskiej, jakie reprezentowała część społeczeństwa polskiego
chociażby w XLX w. Z drugiej strony, w dobie popowstaniowej - jak pisze
J. Jurkiewicz - „powszechnie oceniano, że lud białoruski, choć przywiązany
7

8

7

8

„Głos znad Niemna", nr 13, z dn. 29 marca - 4 kwietnia 1993 r.
Były to m.in. wioski: Naliboki, Terebejno, Derewna, Prudy i Kleciszcze.

214

IWONA KABZIŃSKA

do mowy rodzinnej, uważają za «prosta», poślednią w stosunku do języków
«kulturalnych» - polskiego i rosyjskiego. Białorusinom-katolikom przypisy­
wano szczególną estymę dla polszczyzny, podczas gdy prawosławnych po­
strzegano zwykle jako podatnych na językowo-kulturalne wpływy rosyjskie."
Uważano również, że „sami Białorusini nie wiążą szans na swą emancypację
kulturalną z ojczystym językiem" (Jurkiewicz 1995, s. 63). Jurkiewicz przytacza
słowa M . Wańkowicza, który pisał (w Szczenięcych latach), iż „chłop prawo­
sławny z szacunkiem odnosi się do utożsamianego z polskością katoli­
cyzmu, widząc w nim «panska wiarę», własne wyznanie uznając za «chłopskie»" (Jurkiewicz 1995, s. 65; patrz też: Koszelew 1995).
Jeszcze dziś, np. w wypowiedziach niektórych osób pochodzenia szla­
checkiego, daje się zauważyć lekceważący sposób wyrażania się o chłopach
(muzykach): „cham to jest cham"; „w zaścianek cham nie pójdzie guljat";
„s diczki sołodkich jabłek nie sarwiosz" (cytaty pochodzą z Derewna i jego
okolic). Jedna z mieszkanek Derewna przytoczyła wierszyk funkcjonujący
tam przed wojną jako forma przezwiska używanego przez szlachtę zaścian­
kową w stosunku do chłopów: „Muzyk - cham, přijdi к' nam, dam karoboczku gawna, nie zje si, prada si, a mnie groszy otda si." (Muzyku
- chamie, przyjdź do nas, dam ci pudełeczko g... Nie zjesz, to je sprze­
dasz, a mnie oddasz pieniądze). Pojedynczy informatorzy wsporninali, że od
dziecka uczono ich dumy z przynależności do narodu polskiego, niektórzy
wzrastali też w przekonaniu, że Polacy są lepsi od innych nacji.
Dziś decydującym wyróżnikiem, na podstawie którego miejscowe spo­
łeczności dzielą się na Polaków i Rosjan, jest wyznanie. Z podziału według
kryterium wyznaniowego wynika kolejny podział na kulturę polską i ruską,
katolicką i prawosławną. Żaden spośród moich informatorów nie po­
trafił jednak wyjaśnić, na czym polegają zasadnicze różnice doktrynalno-teologiczne między wyznaniem katolickim i prawosławnym. Nieliczni wska­
zywali na odmienność języka liturgii lub - ogólnie - na różnicę rytuałów.
Mówiono też np. o większej rozmaitości nabożeństw w Kościele (wymie­
niano tu tzw. nabożeństwa majowe i różańcowe jako charakterystyczne
dla Kościoła Rzymskokatolickiego i dla polskiej kultury ). O innych róż­
nicach dostrzeżonych przez informatorów świadczą następujące wypowiedzi:
„U nas to wiadomo, co śpiewają, jest dużo pieśni, a w cerkwi ciągle to samo,
nie wiadomo co i nie można nic zrozumieć"; „Polska to inna kultura, księża
9

9

Trzeba przypomnieć, że różne formy modlitwy różańcowej praktykowane są od wieków
w Kościołach Wschodnich, nabożeństwo majowe zaś, uważane przez moich informatorów za
typowe dla „polskiego kościoła", przybyło - jak pisze Jabłońska-Deptuła (1990, s. 133) - na ziemie
polskie z Francji około połowy X I X w. Autorka podaje też, że „w nieco mniejszym zakresie
spopularyzowało się i spolonizowało nabożeństwo do Serca Jezusowego, zakazane w zaborze
rosyjskim i uważane za politycznie nieprawomyślne" (tamże). Według Jabłońskiej-Deptuły,
„zdolność szybkiego asymilowania i wtapiania w rodzimą religijność nowych form nabożeństw
i kultów, które do tego stopnia zdobywały prawo obywatelstwa, że prawie natychmiast zapom­
niano o ich cudzoziemskiej metryce", była charakterystyczną cechą polskiej religijności (tamże).

K U L T U R A „POLSKIEJ NACJI" I K U L T U R A NARODOWA

215

nie piją, a batiuszka pije..." (cytaty pochodzą z wywiadów przeprowadzo­
nych w Nalibokach, pozostawiam je bez komentarza).
Na wspomnianą już ograniczoną znajomość innego wyznania (a także
„kultury prawosławnej") przez badanych w jakimś stopniu wpłynął zapewne
fakt, iż byli oni członkami społeczności tworzących specyficzne enklawy
ludności polskiej (katolickiej), do czasów I I wojny światowej wyraźnie od­
dzielone przestrzennie od ludności wyznającej prawosławie. Zapewne inny
stopień znajomości poszczególnych wyznań, zwłaszcza ich warstwy obrzędowej,
reprezentują mieszkańcy miejscowości, w których czynny jest kościół i cerkiew,
a katolicy od dziesięcioleci sąsiadują z prawosławnymi rzeczywiście prakty­
kującymi religijnie, a nie tylko - jak to się często zdarza - określanymi tym
mianem na zasadzie stereotypowego przypisania do „nacji" innej niż polska.
W takich miejscowościach katolików i prawosławnych łączą najczęściej bliskie
więzy rodzinne, towarzyskie, zawodowe i in. Odpowiedź na pytanie, w jakim
stopniu wpływają one na stan wiedzy o wierze i kulturze sąsiedniej grupy
wymaga jednak szczegółowych badań. Z informacji podanych przez B. Czech,
która w latach 1994-1995 prowadziła badania nad chłopską obrzędowością
rodzinną w rejonie Oszmiany, wynika, że jej rozmówcy, reprezentujący grupę
Polaków, twierdzili, iż wiedzą, jakie są różnice w uroczystościach Polaków
i Białorusinów ; do „starych polskich zwyczajów" została np. zaliczona
obrzędowa praktyka, polegająca na trzykrotnym obsypywaniu trumny zbożem
podczas pogrzebu . Badaczka nie weryfikowała jednak rzeczywistej wiedzy
swoich informatorów o zwyczajach białoruskich, koncentrując się - zgodnie
z przyjętymi celami - na opisie obrzędów rodzinych na podstawie zgromadzo­
nych relacji i próbie wyjaśnienia symboliki obrzędowych rekwizytów. Zwróciła
natomiast uwagę na zjawisko przejmowania - najczęściej nieświadomego
- niektórych elementów prawosławnych obrzędów (chrzcin, wesel i pogrzebów)
przez uczestniczących w nich katolików. Jak można sądzić, proces ten przebiega
również w odwrotnym kierunku. Dodam tu, że informatorzy B. Czech byli
przekonani o wyższości polskich obrzędów, a więc także przypuszczalnie
- o wyższości kultury polskiej.
Rozmowy, jakie przeprowadziłam dotychczas wśród badanej grupy Po­
laków świadczą m.in. o powierzchowności cechującej ich wiedzę o kulturze
Białorusinów ( = prawosławnych = „Ruskich"). Ograniczona była jednak
również wiedza starszego pokolenia rozmówców o kulturze Żydów, którzy
do czasów wojny stanowili znaczny odsetek mieszkańców badanych miejs­
cowości - m.in. Bieniakoń, Nalibok, Derewna (przed wojną miały one status
miasteczek). Najczęściej wspominano generalnie o różnicach wyznaniowych,
10

11

1 0

B. Czech, Chłopskie obrzędy rodzinne na Oszmiańszczyźnie. Symbolika rekwizytów, praca
magisterska, mpis, archiwum Katedry Etnologii i Antropologii Kulturowej UW, Warszawa,
s. 7. Na podstawie tej pracy został przygotowany artykuł zamieszczony w bieżącym Zeszycie
„Etnografii Polskiej".
Czech, Chłopskie obrzędy..., mpis, s. 47. Warto odnotować, że ten zabieg magiczny
praktykowany jest podczas ceremonii kościelnej.
1 1

216

IWONA KABZIŃSKA

czasem mówiono o odmienności stroju czy też ogólnie - wyglądu zewnętrz­
nego Żydów. Prośby o podanie bardziej szczegółowych różnic lub opisanie
owego wyglądu pozostawały na ogół bez odpowiedzi. Często natomiast
zwracano uwagę na specyficzny sposób zachowania się Żydów podczas
modlitwy („kiwanie się"). Wielu informatorów twierdziło jednak, że właś­
ciwie poza wyznaniem nie ma większych różnic kulturowych między Polaka­
mi i Żydami. Podkreślano natomiast, że Żydzi - w obronie czystości wiary
- nie zawierali małżeństw z osobami innych wyznań.
Jak zauważył M . Pokropek, „obiektywnie istniejące zróżnicowanie kulturo­
we na jakimś terenie często nie jest w pełni uświadomione wśród miejscowej
ludności. Oczywiście, istnieje pewna ilość elementów kultury, które w opinii
jakiejś grupy ludności uważane są za różnicujące tę grupę od grup sąsiednich,
Z reguły są to elementy kultury raczej drugorzędne, nie zawsze najbardziej
istotne. [...] Stopień uświadomienia zróżnicowania kulturowego jest u poszcze­
gólnych jednostek dość różnorodny i uzależniony od wielu czynników. Niekie­
dy owo uświadomienie oparte jest na kilku prostych obserwacjach - stwierdze­
niach bądź na większej ilości takich stwierdzeń z tym, że każde z nich ma inną
wartość poznawczą. Najczęściej wymieniane są te cechy różnicujące, które są
najłatwiej dostrzegalne i mają odpowiedniki we własnej kulturze (Pokropek
1979, s. 152-153; wśród owych cech różnicujących autor wymienił np. elementy
stroju i środki transportu). Rodzi się jednak generalne pytanie, które można
odnieść również do wspomnianej sytuacji słabej znajomości kultury Biało­
rusinów i Żydów przez Polaków: w jakim stopniu prezentowany przez
informatorów powierzchowny, fragmentaryczny zasób wiedzy o innej kulturze
wynika z ich rzeczywistej niewiedzy lub z niechęci do mówienia o różnicach
kulturowych, w jakim zaś jest to efekt braku zainteresowania lub/i nieumiejęt­
ności wyciągania wniosków z obserwacji, jak też pewnego zamknięcia się każdej
z sąsiadujących ze sobą grup na kulturę „innych" oraz powierzchowności
kontaktów między nimi, wynikającej np. z ograniczonego dostępu „innych" do
przestrzeni domowej i sakralnej? Aby jednak odpowiedzieć na to pytanie
należałoby wskazać wyróżniki poszczególnych grup i ich kultur (także w bada­
nych miejscowościach) .
12

13

1 2

N a strój jako jeden z pdstawowych wyznaczników, stałych elementów wizerunku obcej
grupy, wkazywał też J . Obrębski (1936, s. 4).
Na niektóre różnice w stroju chłopskim i szlacheckim w okresie międzywojennym
zwracał uwagę T. Łopalewski, który pisał: „Szlachcica zagrodowego w Oszmiańskiem czy
Nowogródzkiem poznasz odrazu po spłowiałej maciejówce, gdy chłop... woli dziś między­
narodową czapkę tzw. sportową. Reszta ubioru, przeważnie pochodzenia miejskiego, z wyjąt­
kiem siwej kurty samodziałowej, u szlachty i chłopów jednakowa. Przy pracy w polu [nato­
miast] niczem się nie różnią prawie, zgrzebne koszule i łapcie własnego wyrobu to najpospo­
litsza na codzień część stroju. Chociaż ze szlachetki oszmiańskiego pokpiwają, że chodzi
w jednym łapciu, w drugim bucie — zawsze on w butach do miasta idzie, a do kościoła jadąc,
czerwone lejce przypina w zaprzęgu, gdy znów szlachcianka nowogródzka do powożenia
rękawiczki niciane nakłada. Co kraj, to obyczaj, co gmina, to inny świat, inne charaktery,
upodobania, tradycje i nałogi [...]" (Łopalewski 1990, s. 69; ortografia zgodna z oryginałem).
1 3

K U L T U R A „POLSKIEJ NACJI" I K U L T U R A NARODOWA

217

Jak już wspomniałam, według większości moich rozmówców, nie istniały
różnice między strojem Polaków i Białorusinów, trudno było im także
sprecyzować, na czym polegały różnice między ubiorem Polaków i Żydów,
jeśli były one postrzegane (pytania dotyczyły okresu międzywojennego).
Spontanicznie wskazywano natomiast na różnice między strojem chłopskim
i szlacheckim, a także np. - między ubiorem współczesnych mieszkańców
Polski i Białorusi. Informatorzy ograniczali się jednak przede wszystkim do
wskazania różnic jakościowych: strój szlachecki był więc lepszy, bogatszy od
chłopskiego, ubiór współczesnego mieszkańca Polski uważano za lepszy,
bardziej elegancki niż ubranie mieszkańca Białorusi itp. Odmienność stroju
i wyróżnianie się ubiorem bywały czasem postrzegane negatywnie, a nawet
rodziły wrogie postawy. Ilustruje to przypadek, jaki przydarzył się w latach
pięćdziesiątych jednemu z rozmówców, mieszkającemu obecnie w Mińsku.
Mężczyzna ten przyjechał do stolicy Białorusi z Iwieńca w wieku 14 lat.
Pewnego dnia wyszedł na ulicę ubrany w spodnie do kolan, getry, kurtkę
i berecik ze sterczącym po środku czubkiem. Gdy stał na chodniku, podszedł
do niego Rosjanin i zapytał, pokazując na ów czubek: „co to u ciebie
takiego?", po czym zabrał mu beret, odgryzł czubek i wypluł go na ziemię,
a beret oddał chłopcu i poszedł dalej. Chłopiec popłakał się .
Poszukiwanie odpowiedzi na pytanie o zakres wiedzy mieszkańców Biało­
rusi o kulturze różnych grup etnicznych i narodowych występujących na tych
terenach wydaje się niezmiernie interesujące. Nie mniej ciekawe i ważne jest
związane z nim bezpośrednio pytanie o znajomość własnego dziedzictwa kultu­
rowego przez członków poszczególnych grup. Łączy się ono z problematyką
tożsamości kulturowej i narodowej. W tym miejscu należy wyraźnie podkreślić,
iż w przypadku większości moich rozmówców należących do starszego poko­
lenia znajomość polskiej kultury (wyłączywszy obszar religii) ograniczała się
najczęściej do kilku zapamiętanych z dzieciństwa - ze szkoły lub z przekazów
członków rodziny - wierszy i piosenek, które chętnie wykonywano w obecności
badacza, do wyliczenia paru tytułów książek i nazwisk pisarzy (H. Sienkiewicz,
A. Mickiewicz, E. Orzeszkowa). Fragmentaryczna i często błędna była zazwy­
czaj znajomość narodowej historii, a niekiedy również dziejów lokalnych
społeczności. W wielu przypadkach regułą było mylenie dat, niezrozumienie
szerszego kontekstu wojennych wydarzeń, jak np. okoliczności powstania
partyzantki i oddziałów A K na terenie Puszczy Nalibockiej czy też przyczyn
znanych informatorom przypadków obecności Litwinów, Łotyszów lub Śląza­
ków w wojsku niemieckim. Taki stan rzeczy jest przede wszystkim wynikiem
niskiego poziomu wykształcenia respondentów (większość z nich nie ukończyła
7-letniej szkoły podstawowej przed wojną). Oczywiście, w każdej z badanych
miejscowości można spotkać pojedyncze osoby wyróżniające się lepszą znajo­
mością historii Polski i polskiej kultury narodowej. Są to jednak wyjątki.
14

1 4

Informację tę zanotowałam w Mińsku, podczas rozmowy z członkami Związku Polaków
na Białorusi (październik 1995 г.).

218

IWONA KABZIŃSKA

Można przypuszczać, że zakres znajomości polskiej kultury narodowej
i historii Polski jest znacznie szerszy w grupie dzieci i młodzieży, która uczy
się języka polskiego i różnych przedmiotów w tym języku, korzystając
najczęściej z przysyłanych z Polski, i rozprowadzanych np. przez ZPB,
podręczników i różnego typu literatury. Odbudowywanie podstaw polskiego
szkolnictwa na Białorusi rozpoczęto dopiero przed kilkoma laty. Przez całe
dziesięciolecia proces transmisji polskiego dziedzictwa kulturowego, zarów­
no treści wchodzących w skład kultury narodowej, jak i lokalnych tradycji,
odbywał się głównie w obrębie rodziny (a ściślej: wąskiego kręgu rodzin).
Podstawowe znaczenie miał tu przekaz ustny. W tym przypadku stan wiedzy
starszego pokolenia Polaków o kulturze własnej grupy odniesienia miał
podstawowe znaczenie nie tylko dla procesu transmisji dziedzictwa kulturo­
wego, lecz także dla formowaniu się tożsamości osób należących do grupy
określającej się jako Polacy.

O O G R A N I C Z E N I A C H W P R O C E S I E TRANSMISJI K U L T U R Y P O L S K I E J

Obecny stan wiedzy badanych o polskim dziedzictwie kulturowym jest
w znacznym stopniu efektem wieloletniej izolacji Polaków z Białorusi od
zdobyczy kulturalnych narodu. Przyczyniła się do tego polityka rusyfikacji,
mająca na celu ukształtowanie społeczeństwa o jednolitym typie tożsamości
i kultury, zmierzająca do zatarcia różnic etnicznych, asymilacji i unifikacji
kulturowej poszczególnych grup (nie tylko tzw. mniejszościowych, lecz rów­
nież samych Białorusinów).
Z drugiej strony, w ZSRR, podobnie jak w wielu innych krajach, kultura
masowa i masowa produkcja stopniowo niwelowały różnice np. w stroju,
wyposażeniu domów, jadłospisie, obrzędowości. Do ograniczania znajomoś­
ci polskiej kultury, przerwania przekazu dziedzictwa kulturowego w wielu
polskich rodzinach i zanikania polskich tradycji w znacznym stopniu przy­
czyniła się jednak wspomniana polityka rusyfikacji, w tym - obowiązek
nauki w języku rosyjskim, któremu władze nadały status języka państwowe­
go. Ogromne znaczenie miało też wyniszczenie polskiej inteligencji, zamknię­
cie kościołów i represjonowanie duchowieństwa oraz zastraszenie dużej częś­
ci społeczeństwa. Tylko dzięki postawie osób najbardziej przywiązanych do
polskich korzeni i religii katolickiej, która - przypomnę - utożsamiana jest
najczęściej z kulturą polską, udało się częściowo ocalić wiarę, a więc także
jeden z ważniejszych elementów kultury narodowej, w tym zwłaszcza modli­
twy, pieśni religijne, znajomość niektórych obrzędów. Oznaczało to jedno­
cześnie ocalenie tego zakresu języka polskiego, który jest związany z religią.
Jak wiadomo, władze carskie, a następnie radzieckie, zwalczały religię
katolicką, uważając ją za podstawę więzi narodowej Polaków i element
niepożądanych wpływów Zachodu. W czasach ZSRR wydano także walkę
innym wyznaniom, uważając je m.in. za czynnik utrudniający budowę no-

K U L T U R A „POLSKIEJ NACJI" I K U L T U R A NARODOWA

219

wego społeczeństwa. Demonstrowanie oznak przynależności do określonego
wyznania albo mniejszości etnicznej lub narodowej bywało karane. Od
czasów carskich, dzielono też wyznania na lepsze i gorsze, te które mają
prawo funkcjonowania w państwie i te, które uważane są za obce, a więc
zbędne. Do tej grupy wyznań najczęściej zaliczano katolicyzm (na ten temat
patrz: Andrusiewicz 1995; Kumor 1991; Wróbel 1991 i in.) .
Wobec likwidacji polskiego szkolnictwa i znacznego ograniczenia działal­
ności Kościoła, określanego przez niektórych informatorów jako symbol
Polski, polskości, uniemożliwiono lub osłabiano przekaz polskiego dziedzi­
ctwa kulturowego za pośrednictwem tych instytucji. Po 1945 r. znacznie
ograniczono też, zwłaszcza na wsiach i w małych miasteczkach, dostęp do
polskich książek. Z trudem docierały na Wschód audycje polskiego radia,
a następnie telewizji (na obszarach bardziej oddalonych od granic Polski ich
odbiór nie był w ogóle możliwy). W czasach ZSRR dość dobrze funk­
cjonowała natomiast prenumerata niektórych polskich gazet i czasopism.
W Republice Białorusi jednak ceny tego typu usług znacznie wzrosły. Wiele
osób musiało więc zrezygnować z prasy jako źródła polskiego słowa i bieżą­
cych wiadomości z Polski i o Polsce.
W tej sytuacji, jak już wspomniałam, szczególną rolę w zachowaniu
polskiej kultury, nawet w ograniczonym wymiarze, odegrała rodzina, zwła­
szcza starsze kobiety (babcie). One to przede wszystkim uczyły dzieci mod­
litw, pieśni religijnych, znaku krzyża, odmawiania różańca, potajemnie
woziły wnuki do kościoła, by je ochrzcić, zmuszały też często dorosłe dzieci
do zawarcia ślubu w kościele. Według moich rozmówców, zachowanie pol­
skich tradycji w dużej mierze zależało od siły charakteru poszczególnych
osób, ich odwagi, determinacji, patriotyzmu. Łatwiej było o taką postawę
w środowiskach wiejskich, zwłaszcza tam, gdzie ludność polska stanowiła
większość, tworząc zwarte skupiska. Trudniej w miastach, gdzie też znacznie
bardziej ryzykowano, np. utratą pracy. W opinii jednej z Polek mieszkają­
cych w Mińsku, „na wsi człowiek nie miał niczego do stracenia, najwyżej
drogę do kołchozu".
Znacznie trudniej było też zachować język polski i polskie tradycje
Polakom mieszkającym we wschodnich rejonach Białorusi, gdzie po I wojnie
światowej utworzono Białoruską Socjalistyczną Republikę Radziecką. Tak
zwana Białoruś Zachodnia została wówczas włączona do I I Rzeczypo­
spolitej, znalazła się więc w kręgu innych wpływów politycznych i kulturo­
wych. Do 1945 r. w BSRR zlikwidowano przede wszystkim dawne struktury
Kościoła Rzymskokatolickiego, w związku z czym życie religijne uległo
znacznemu osłabieniu. Nie mogła temu zapobiec - często tajna - działalność
15

1 5

Por. wypowiedź gen. A. Lebiedzia, wedle którego „zagraniczne Kościoły i sekty religijne «są
bezpośrednim zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego Rosji i jej duchowego odrodzenia»".
Zdaniem generała, w Rosji mogą działać jedynie religie uznane przez państwo, a więc: prawosła­
wie, islam i buddyzm; Sekciarska Rosja, „Gazeta Wyborcza" z dn. 29-30 czerwca 1996 r.

220

IWONA KABZIŃSKA

Z polską książką. Nauczycielka jęz. polskiego, pani Romualda Zalewska.
Fot. Iwona Kabzińska, Mińsk 1995

nielicznych księży i zakonnic, ani też przekaz podstawowych zasad wiary,
pieśni, modlitw w obrębie rodzin. Likwidacja struktur kościelnych, podobnie
jak polskiego szkolnictwa, przyczyniła się więc do osłabienia polskości na tych
terenach (szerzej o sytuacji Kościoła Rzymskokatolickiego w ZSRR i na
Białorusi patrz np.: Dunn 1977; Hlebowicz 1993; Polacy w kościele katolickim
w ZSRR 1991; Odrodzenie kościoła katolickiego w byłym ZSRR 1993; na temat
likwidacji szkolnictwa narodowego patrz: Winnicki 1995, s. 48-62).

K U L T U R A „POLSKIEJ NACJI" I K U L T U R A NARODOWA

221

Moi informatorzy mieli świadomość odmienności losów polskiej ludności
mieszkającej dziś na zachodzie i wschodzie Białorusi, a w okresie między­
wojennym żyjącej w innych układach państwowo-politycznych. Podczas roz­
mów z Polakami z Mińska , który po I wojnie znalazł się w granicach
BSRR, odniosłam wrażenie, iż zazdroszczą oni rodakom, którzy żyli na
Kresach I I Rzeczypospolitej dwudziestu lat bezpośredniego kontaktu z Pol­
ską, możliwości nauki w polskiej szkole, uczestnictwa w życiu religijnym.
Mają jednocześnie lekkie poczucie wyższości. Trudniej im było przecież - jak
mówią - zachować polską kulturę i „polską wiarę", zwłaszcza w sytuacji,
gdy nawet nie znali Polski, którą uważali za swoją ojczyznę. Jedna z moich
informátorek zapytała: „Jeżeli umrze matka, pozostawiając troje dzieci
w wieku 12, 6 i 2 lata, to które z tych dzieci będzie ją najlepiej pamiętało?"
W ten obrazowy sposób wyraziła właśnie wspomnianą różnicę losów Pola­
ków z zachodniej i wschodniej Białorusi, wskazując zwłaszcza na rodzaj
i możliwości ich kontaktów z Polską.
Żywa pamięć represji wobec ludności polskiej (wywózki na Syberię zimą
1940 г., okres stalinowski, często przymusowe wyjazdy do Polski w ramach tzw.
repatriacji, szykanowanie osób, które sprzeciwiły się zakładaniu kołchozów lub
stawały w obronie religii i kościoła, strach przed prześladowaniami za wiarę, za
mówienie po polsku) spowodowała, że wiele osób mieszkających w BSRR
odżegnało się od polskości, zmieniło narodowość, zarzuciło praktyki religijne,
naukę rodzimego języka. Pokolenia urodzone po wojnie nie znają już najczęściej
języka przodków, mówią po rosyjsku lub mieszaniną rosyjskiego z białoruskim,
językiem polskim posługują się tylko ludzie starsi i to nieliczni. Duża część
ludności mówi gwarą, określaną jako „mowa prosta". Nie trzeba wyjaśniać,
jakie są skutki utraty rodzimego języka. Jest to pierwszy krok do asymilacji
z kulturą grupy dominującej (na ten temat patrz: Werenicz 1991, s. 207; autor
pisze, że „zmiana tradycji językowych prowadzi do reorientacji przynależności
narodowej u młodzieży i dzieci. Procesowi temu sprzyja tradycyjna dwujęzyczność, a nawet trójjęzyczność Polaków na Białorusi i właściwy dla większości
z nich przejściowy stan świadomości narodowej"; o sytuacji językowej na
Białorusi por. też Gustavsson 1995).
Strach przed prześladowaniami, poczucie krzywdy, niepewność losu,
sprawiły, że powstało wiele tematów-tabu, o których nie rozmawiało się
w domach, ukrywając pewne prawdy zwłaszcza przed młodym pokoleniem.
Przyczyniła się do tego także cenzura polityczna, obowiązująca właściwie
do czasów tzw. pieriestrojki i głasnosti. Do tematów-tabu należały m.in.
dramaty wojenne - udział członków lokalnej społeczności („swoich", „tutej­
szych") w bratobójczych walkach oraz kolaboracja z okupantami, ponadto
- współpraca z władzą po 1945 r. (osoby uważane za kolaborantów okre­
ślane są często mianem „Judasz"). Niektórzy informatorzy twierdzili też, że
po raz pierwszy wspominają komuś obcemu (w tym przypadku badaczowi
16

Było to ok. 20 osób, z których większość należała do Związku Polaków na Białorusi.

222

IWONA KABZIŃSKA

z Polski) o tragicznych losach osób wywiezionych na roboty do Niemiec,
które wracały po wojnie do nie istniejących domów, o przeżyciach związa­
nych z wprowadzeniem kolektywizacji, o szykanowaniu rodzin, które nie
zgodziły się na pracę w kołchozie, o utracie własności, która miała dla nich
nie tylko znaczenie materialne, ale też symboliczne, duchowe, była częścią
rodzinnych korzeni, radosnej, spokojnej przeszłości. Do tematów-tabu
należał też przez długie lata problem opieki nad mogiłami uczestników
powstań narodowych, jak też nad grobami, w których zostały pochowane
ofiary wojny 1939-1941 r. lub osoby zamordowane po 1945 r. Istnienie
tematów-tabu powodowało powstawanie „białych plam" w przekazie trady­
cji rodzinnych i lokalnych. Puste miejsca wypełniały nowe treści, często obce
dla polskiej kultury.
Jak stwierdziła jedna z czytelniczek „Głosu znad Niemna", „kultura
polska została wyehminowana z życia polskiej mniejszości narodowej [...]
giną tradycje, zabytki są zburzone, odebrane cmentarze - dewastowane,
nawet folklor jest obcy młodzieży. Główna przyczyna - brak warunków do
kultywowania tradycji polskich, folkloru, brak teatru polskiego, brak inte­
ligencji, barbarzyńskie metody stosowane w niszczeniu kultury polskiej,
przemilczanie dużych osiągnięć Polaków (w tym z Białorusi) w nauce i kul­
turze światowej. A przecież w ubiegłych stuleciach kultura polska istniała
razem z białoruską, ma te same korzenie i często jednych twórców" .
Mimo warunków nie sprzyjających przekazywaniu dziedzictwa kulturowego
w obrębie pokoleń należących do poszczególnych mniejszości, zachowaniu
wiary i obrzędów religijnych, jak też tradycji narodowych, przez powojenne lata
w wielu rodzinach starano się przynajmniej kontynuować niektóre zwyczaje
świąteczne, przede wszystkim związane z obchodami ważniejszych świąt
kościelnych (Boże Narodzenie, Wielkanoc) oraz z obrzędami rodzinnymi
(chrzest, wesele, pogrzeb). Zagadnienie to zasługuje na odrębne omówienie,
z braku miejsca ograniczę się jednak wyłącznie do jego zasygnalizowania .
Warto, jak sądzę, zastanowić się nad możliwościami dostępu Polaków
z Białorusi do polskiego dziedzictwa kulturowego i rozwoju tradycji regio­
nalnych w obecnych warunkach. Przemiany końca lat osiemdziesiątych i po­
czątku dziewięćdziesiątych w byłym ZSRR, a następnie w Republice Biało­
ruś, przyniosły ożywienie działalności różnych środowisk, mającej na celu
reaktywowanie polskiego szkolnictwa i ułatwienie dostępu do polskiej kul­
tury wszystkim zainteresowanym. Ważną rolę odegrał w tym procesie Zwią­
zek Polaków na Białorusi (szerzej na temat działalności ZPB patrz: Winnicki
1995, s. 31-48). Obecnie przekaz informacji o dorobku kulturalnym Pola­
ków i dziejach Polski odbywa się przede wszystkim za pośrednictwem wy­
specjalizowanych instytucji (szkoła, kluby), w których prowadzone są lekcje
języka polskiego i historii Polski. W klubach organizuje się też np. spotkania
17

18

„Glos znad Niemna", nr 21 z dn. 24-30 maja 1993 r.
Na ten temat piszę szerzej w artykule złożonym do druku w Redakcji „Etlmologii Polony".

223

K U L T U R A „POLSKIEJ NACJI" I K U L T U R A NARODOWA

z twórcami, można tam poczytać prasę, posłuchać nagrań z polską muzyką,
audycji radiowych. Zasadniczą rolę w procesie budzenia zainteresowań pol­
ską kulturą odgrywa natomiast rodzina. To przecież rodzice i dziadkowie,
choć sami najczęściej nie mówią po polsku, decydują o posłaniu dzieci na
lekcje języka polskiego, zapisują je do tzw. „polskich klas", w których część
przedmiotów wykłada się w tym języku, prowadzą do kościoła, na religię, to
oni mówią o polskich przodkach i tradycjach rodzinnych, nawet jeśli znają
je fragmentarycznie, kultywują dawne obrzędy, zwłaszcza świąteczne, kształ­
tują klimat polskiego domu .
Młode pokolenie poznaje dziś głównie elementy literatury narodowej
i polskiej historii korzystając z podręczników i książek wydawanych
w Polsce i przeznaczonych specjalnie dla rodaków mieszkających na Wscho­
dzie. Pomoc ta jest wysoko oceniana przez wielu Polaków z Białorusi
(świadczą o tym zarówno przeprowadzone przeze mnie rozmowy, jak
też np. listy do Redakcji „Głosu znad Niemna"). Wiele osób uważa przy
tym, że pomoc rodaków z Polski w procesie odrodzenia kulturalnego
Polaków z Białorusi jest ich obowiązkiem. Nadsyłane książki nie uwzględ­
niają jednak najczęściej specyfiki lokalnych tradycji kulturowych. Istnieje
więc problem ocalenia pozostałości tej cząstki tradycji i jej przekazu ko­
lejnym pokoleniom. Otwierają się tu możliwości dla badaczy, jak też dla
członków ZPB, działaczy kulturalnych, twórców zespołów folklorystycznych
itp. Jest to chyba ostatni moment, by zarejestrować istniejące jeszcze
lokalne zwyczaje, obrzędy, pieśni, by poznać przeszłość, sięgnowszy do
pamięci starszego pokolenia współczesnych mieszkańców Białorusi . Inną
sprawą jest zainteresowanie dzieci i młodzieży polską kulturą, zarówno
w wymiarze lokalnym, regionalnym, jak i narodowym oraz ukształtowanie
postawy szacunku do niej. Wobec zachodzących dziś przemian, ochronę
dziedzictwa kulturowego poszczególnych grup etnicznych i narodowych
oraz wspieranie rozwoju ich kultury należy uznać za zadanie szczególnie
ważne. Dotyczy to nie tylko Białorusi, ale też innych krajów otwierających
się szeroko na zagraniczne wzory i mody.
19

20

21

*
1 9

*

*

Więcej o roli rodziny w procesach transmisji dziedzictwa kulturowego na przykładzie
Polaków z Białorusi mówiłam podczas międzynarodowej konferencji pn. „Rodzina wobec
wyzwań edukacji międzykulturowej", Białystok, 28-30 maja 1996 r. Referat pt." Rola rodziny
w kształtowaniu tożsamości i w edukacji międzykulturowej w warunkach transformacji ustro­
jowych. Przykład Białorusi" jest obecnie w druku.
W tym miejscu pomijam kwestię dostępu do kultury masowej za pośrednictwem polskiej
telewizji i polskiego radia, zwłaszcza w rejonach przygranicznych, jak też kwestię korzystania
- bez pośrednictwa wspomnianych mediów - z polskiej kinematografii, twórczości muzycznej,
teatralnej itp.
Ważne znaczenie mają tu badania prowadzone od kilku lat przez pracowników i studen­
tów Katedry Etnologii i Antropologii Kulturowej UW w Warszawie.
2 0

2 1

224

IWONA KABZIŃSKA

29 czerwca 1996 r. ukazała się w polskiej prasie krótka notatka infor­
mująca, że na Białorusi trafiły na przemiał podręczniki szkolne wydrukowa­
ne po uzyskaniu niepodległości przez to państwo. Zostały one uznane przez
władze za nacjonalistyczne. W grupie tego typu książek znalazł się m.in.
elementarz białoruski i Historia Białorusi . Zapowiada to kolejny zwrot
także w sferze przekazu dziedzictwa kulturowego poszczególnych mniej­
szości etnicznych i narodowych.
22

LITERATURA
A n d r u s i e w i c z A.
1995
Rosyjski mesjanizm religijny w XIX wieku, [w:] Filozofia i religia w kulturze narodów
słowiańskich, T . Chrobak, Z. Stachowski (red.), Rzeszów, s. 189-208.
C z a r n o w s k i S.
1958
Kultura, Warszawa.
D u n n D. J.
1973
The Catholic Church and the Soviet Government 1939-1949, New York.
E n g e l k i n g A.
1996
Nacje, to znaczy grupy religijne. O wynikach etnograficznych badań terenowych na
grodzieńszczyźnie, „Kultura i Społeczeństwo", nr 1, s. 109-139.
Goldscheider E.
1916
Wege und Ziele der polnischen Kultur, Wien.
G u s t a v s s o n S.
1995
Belarus: A Multilingual State in Eastern Europe, [w:] Language, Minority, Mig­
ration, S. Gustavsson, H . Runblom (red.), Uppsala Multiethnic Papers 34, Uppsa­
la, pp. 39-74.
H l e b o w i c z A.
1993
Kościół odrodzony, Gdańsk.
Jabłońska-Deptuła E.
1981
W dobie Wiosny Ludów i Powstania Styczniowego, [w:] Chrześcijaństwo w Polsce.
Zarys przemian 966-1945, J . Kłoczowski (red.), Lublin, s. 219-242.
1990
Religijność i patriotyzm doby powstań, [w:] Uniwersalizm i swoistość kultury polskiej,
J . Kłoczowski (red.), Lublin, t. 2, s. 85-135.
Jurkiewicz J.
1995
Nasze widzenie Białorusinów w XX w. (do 1939 г.), „Dzieje Najnowsze", nr 2, s. 59-79.
K a b z i ń s k a - S t a w a r z I.
1992/93 Polacy na Białorusi. Relacja z badań etnologicznych nad współczesnym procesem
kształtowania
świadomości etnicznej, „Przegląd Wschodni", vol. 2, nr 3(7),
s. 681-695.
1995
Polacy na Białorusi — informacja o badaniach prowadzonych przez pracowników
Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Warszawie, „Etnografia Polska", t. 39,
z. 1-2, s. 33-^ł9.
Koszelew M.
1995
Polacy w oczach Białorusinów: ewolucja poglądów, „Dzieje Najnowsze", nr 2, s. 81-94.
K u m o r B.
1991
Polityka władz carskich wobec Kościoła katolickiego na ziemiach polskich do 1914 т.,
[w:] Polacy w Kościele katolickim w ZSRR, E . Walewander (red.), Lublin, s. 11-25.

Na Białorusi mielą, „Gazeta Wyborcza" z dn. 29-30 czerwca 1996 r.

K U L T U R A „POLSKIEJ NACJI" I K U L T U R A NARODOWA

225

L e h r - S p ł a w i ń s k i T.
1961
Od piętnastu wieków. Szkice z pradziejów i dziejów kultury polskiej 966-1966.
Warszawa.
L u k i e w i c z U.
1995
Stosunki etniczne na białorusko-polskim pograniczu w świadomości młodzieży, [w:]
Wschodnie pogranicze w perspektywie socjologicznej, A. Sadowski (red.), Białystok,
s. 179-182.
Ł o p a l e w s k i T.
1990
Między Niemnem a Dźwiną. Ziemia Wileńska i Nowogródzka, Warszawa-Kraków,
reprint wydania z 1938 r.
O b r ę b s k i J.
1936
Problem etniczny Polesia, „Sprawy Narodowościowe", nr 1-2, s. 1-21
Odrodzenie
1993
Odrodzenie Kościoła katolickiego w byłym ZSRR, E . Walewander (red.), Lublin.
Olszewski D.
1986
Szkice z dziejów kultury religijnej, Katowice.
Pokropek M.
1979
Zróżnicowanie kulturowe na pograniczu etniczno-językowym i jego odbicie w świa­
domości mieszkańców. Na przykładzie pogranicza
pobko-litewsko-białoruskiego
w północno-wschodniej Polsce, „Etnografia Polska", t. 23, z. 2, s. 127-156.
Polacy
1991
Polacy w Kościele katolickim w ZSRR, E . Walewander (red.), Lublin.
S u c h o d o l s k i B.
1986
Studia z dziejów kultury polskiej, Warszawa.
T a z b i r J.
1978
Kultura szlachecka w Polsce, Warszawa.
1986
Szlaki kultury polskiej, Warszawa.
Trwałe wartości
1978
Trwałe wartości kultury polskiej, M . Kurzyna (opr.), Warszawa.
W e r e n i c z W.
1991
Historyczne i kulturalne podstawy świadomości narodowej Polaków w Związku Ra­
dzieckim (na przykładzie Republiki Białoruś), [w:] Polacy w Kościele katolickim
w ZSRR, E . Walewander (red.), Lublin, s. 197-212.
W i n n i c k i Z. J .
1995
Szkice kresowe, Wrocław.
W r ó b e l J.
1991
Polityka ZSRR wobec Kościoła katolickiego w latach 1917-1939, [w:] Polacy w Koś­
ciele katolickim w ZSRR, E . Walewander (red.), Lublin, s. 85-109.
Ż a r n o w s k i J.
1978
„Ojczyzną był język i mowa...", Warszawa.

IWONA KABZIŃSKA
O N T H E C U L T U R E O F "POLISH NATSIA".
N A T I O N A L C U L T U R E A N D T H E POSSIBILITIES O F I T S T R A N S M I S S I O N
Summary
One of the most interesting problems of ethnological studies on Byelorussia concerns
the culture of particular ethnic and national groups, the Poles and the Byelorussians among
them, making up the Byelorussian society. It is not simple due to the effects of their

226

IWONA KABZIŃSKA

previous long-lasting Russianization, cultural unification and assimilation. It should be
kept in mind that the national culture of the Byelorussians had been considered by some
ethnographers a particular variant of either Polish or Russian one. Similiar opinions were
expressed about the national distinctness of the Byelorussians who were regareded as "the
branch of Polish nation" or "a part of the Russian tribe" (see for example: Jurkiewicz 1995;
Koszelev 1995).
In the years 1992-1995 the author of the article was carrying out field researches among
the Polish minority living in the Western part of Byelorussia (districts Grodno and Minsk). She
aimed at finding the essential markers of their national and cultural identity and at reconstruct­
ing the process of its formation.
The most important role in the formation of cultural identity of a minority group is played
by the knowledge of its national culture and the historical tradition of the national state they
refer to. The author wanted to know how Polish culture was perceived by the Poles living in
Byelorussia, what, in their opinion were the most distinctive features of the culture defined by
them "the culture of Polish natsia". Another of her problems was the degree of knowledge
about Polish culture possessed by the people who identify themselves as Polish.
She interviewed mainly people of older generation born before the World War II.
The results of the research show that most of the respondents (over 200 persons) identify
Polish culture with Roman Catholicism, Catholic church rituals and folk rituals connected
with them. Religion was identified by them both with the notion of "culture" and of "nation­
ality". "Polish culture" ("of Polish natsia") in their view means "Roman Catholic culture"
whereas "Russian culture" and "Russian nation" is meant as the same as "Russian Orthodox
religion". These distinctions and identifications have been common in Polish history for a long
time (see for example E . Jabiońska-Deptuła 1980, her data concern the 19th century). The
author's study of the 1990ties confirms the continuation of this tendency.
The author's respondents usually considered Polish culture superior since it was also
identified with the "noble class culture" (due to particular former socio-ethnic structure in the
Eastern part of old Poland). The culture of the Poles living within the boundaries of the Polish
present state was considerd superior as well. The latter opinion was based upon the experiences
of higher living standard in Poland compared to that in Byelorussia (tidy, shops full of goods,
well-dressed people, good manners of the passengers in public transport etc.) together with
other informations which have contributed to the formation of the stereotype. The stereotype
of a culturally superior Poles from Poland, but also from the Polish minority in Byelorussia
points at his more civil behaviour, politeness. The respondents usually maintained that Poles
can be also distinguished by their appearance - tidy clothes, good-looking faces. The origin of
these stereotypical images can be traced back to the common opinion on the Polish and
Byelorussian culture of the 19th century.
Roman Catholic denomination was usually considered by the author's respondents the
essential element of Polish cultural identity. Language was rarely mentioned. All non-Roman
Catholics were defined as "the Russkies". When asked about the essential differences between
Roman Catholic and Russian orthodox faith and Polish and Russian culture the respondents gave
vague and stereotypical answers. Some of them mentioned the differences in churchrituals.They
also compared the culture of the Roman Catholic communities in the region of the Naliboki Forest
with that of the Russian orthodox population from the other side of the river Niemen. The
differences mentioned concerned the general standard and habits of everyday life, first of all table
manners. The "Russians" were said not to use cutery and crockery, to eat with hands together
from one common bowl etc., to have very poor choice of dishes (chopped onions with cream as an
example of primitive food). The Poles also maintained that the "Russians" didn't know how to
prepare good meat dishes and sausages, that they don't cook cleanly. On the other hand they never
pointed out any differences in clothes and in village architecture. Thus some other ethnographers'
(Obrębski, Pokropek) statements about the meaning of clothes as markers of cultural identity have
not been confirmed.

K U L T U R A „POLSKIEJ NACJI" I K U L T U R A NARODOWA

227

The author's study proved that the Polish peasants living in Byelorussia had poor knowl­
edge of other cultures, those of their former and present neighbours, i.e. the Byelorussians and
the Jews. Neither did they know much about Polish national culture. From their young years
they could remember single songs and poems, they were able to mention the most popular
names of novelists (H. Sienkiewicz, E . Orzeszkowa) and poets (A. Mickiewicz) from the 19th
century. They also showed fragmentary and usually erroneus historical knowledge, both of
Poland and of the past of their local communities. That lack of historical knowledge and
cultural and linguistic competence is, to a considerable extent, the result of the Russianization
policy of the Soviet regime, as well as the decrease of Polish middle and upper classes on that
area after 1945. Under the Soviet system the influence of the Roman Catholic church had been
seriously limited, the same had happened to the network of Polish schools. Ethnic cultural
transmission could take place only within families and was limited mainly to the sphere of
religion, i.e. to rituals, prayers, songs etc. National and historical tradition was vanishing.
Many topics became "taboo" - forbidden not only by official censorship but also in the
discourse at home. The following topics were avoided: the problems of the Polish-Soviet
relationships during the World War I I , and after it, collaboration of some Poles and Jews with
Soviet occupants, collectivisation of agriculture, Polish traitors involved in the fratricidal riots
during the war and in the struggle against Church, but also Polish resistance and national
movements - past and present, Soviet hostility towards Polish local gentry and intellectuals etc.
All that contributed to the formation of a limited national consciousness.
Under M . Gorbatschov ethnic and religious revival in the USSR began. Churches were
being rebuilt and religious tradition restored. Schools with national languages were opened
again. For the Polish minority in Byelorussia the possibilities of developing its national culture
have always depended upon the government's minority policy. The same should be taken into
account nowadays.
Translated by Anna

Kuczyńska-Skrzypek

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.