90ca7ba8420f369d87c9b65a12c728ef.pdf

Media

Part of Sztuka ludowa i narodowa / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1951 t.5 z.3

extracted text
SZTUKA

L U D O W A

I

NARODOWA)

1{SA WER 1 PIWO CHI

Ujmowanie sztuki ludowej w jej historycz­
nym rozwoju napotykało i парь łyka na znacz­
ne trudności. Wypływają one z dwóch zasad­
niczych przyczyn, nad którymi na wstępie pra­
gnę się zatrzymać.
Każdemu badaczowi sztuki ludowej rzuca się
przede wszystkim w oczy jej konserwatyzm,
przywiązanie do form i procederów technicz­
nych, przechodzących tradycyjnie z pokolenia
w pokolenie. Wszyscy uczeni, aż do ostatnich
czasów, wysuwali na czoło swych rozważań
właśnie zachowawczość tej sztuki, uważając ją
za najważniejszą jej cechę. Już od zarania zaję­
cia się przez uczonych folklorem pojawiła się w
nauce tendencja, by przy pomocy niezmiennych

Лус. / .

Radecznica

— pjw.

zamojski,

woj.

jakoby i niejako wiecznotrwałych cech sztuki
ludowej rekonstruować zaginione ogniwa naszej
przeszłości artystycznej. Spośród niezliczonej
ilości podobnych wypowiedzi przypomnę tu je­
dynie charakterystyczne zdanie Lucjana Siemieńskiego z г. 1847 ) o kościołach modrzewio­
wych ,,które wydała lesista Polska, a które sta­
wiał cieśla wiejski, opierając się na tradycjach
zaczerpniętych jeszcze w starożytności pogań­
skiej". I mimo iż późniejsze, bardziej szczegóło­
we badania rozwiewały raz po raz złudzenia,
co do dawności wielu elementów sztuki ludo­
wej — chęć wyszukania w naszej kulturze l u ­
dowej czcigodnych reliktów z zamierzchłych
czasów jest jedną z decydujących podniet

lubelskie.

nardyńskiego

2

Kapliczka

w wirgdarzu

klasztoru

pob^r-

Rye.

2.

Miedzierza,

row.

konecki

woj.
w

Ryc. 3. Przyrów
prezbiterium.

— pow.

częstochowski

woj.

łódzkie.

roku

kieleckie

Kościół

drewniany,

zbudowany

1621.

Kościół

św.

Mikołaja

widok

ogólny
Fot.

od
J.

strony
Bułhak.

Rgc.

5.

Bąlhowo

— powiat

ciechanowski

woj.

warszawskie.

Spichrz.

Repr.

z fol.

Bogackiego

Ąyc

6

Warka

- u oj.

u aristvil.ie.

lóinita

dteuriar.a.

w podejmowaniu badań nad sztuką ludową.
Jest oczywiście rzeczą niezaprzeczalną, że tegc
rodzaju relikty istnieją, jednakże skierowanie
uwagi badaczy na tradycyjność sztuki ludo­
wej, przesłoniło nam niewątpliwie zrozumie­
nie faktu, że — jak wszystko inne w zjawi­
skach społecznych — rozwija się ona, zmienia,
usycha w niektórych swoich gałęziach, że po
prostu jest ona kategorią historyczną i przede
wszystkim historyczną.
Dla zilustrowania zmian szybko następu­
jących np. w budownictwie wiejskim wspom­
nę już na wstępie o faktach podanych
w pracy Moszyńskiego o budownictwie ludo­
wym Zamojszczyzny ), albo o znanych po­
wszechnie dziejach powstania i rozwoju wyci­
nanki łowickiej lub malowanek w Zalipiu.
Pozorna wiec w gruncie rzeczy niezmien­
ność form sztuki ludowej, jej rzekoma ahistoryczność, kusiła nas do formułowania ogólnych
prawideł twórczości ludowej i — co za tym
idzie — do zacieśniania zagadnienia tej twór­
czości do zjawisk najuporczywiej trwałych,
prymitywnych i reliktowych ) . Tendencje te­
go rodzaju eliminują z zakresu badań ogrom­
ne działy polskiej przeszłości artystycznej,
których związek z życiem ludu był najbardziej
3

4

I

нт.сгггс — pclichrcmia

na

żaglu

kopuły.

ścisły, a którymi nie zajęia się także oficjal­
na historia sztuki, piętnując je mianem sztu­
ki prowincjonalnej lub właśnie ludowej.
Jeszcze ważniejszą trudnością w traktowa­
niu sztuki ludowej w aspekcie historycznym jest
brak materiału zabytkowego sięgającego głę­
biej niż w wiek X V I I . Dotyczy to oczywiście
twórczolci ludowej pojętej jako sztuka chłop­
ska lub bezpośrednio z chłopem związana.
Przyczyn tego stanu rzeczy można wymienić
kilka: przede wszystkim brak poszukiwań sy­
stematycznych zarówno typu archeologiczne­
go, jak Bawet ikonograficznego w tym zakresie.
Drugą ważką przyczyną jest prawdopodobnie
nietrwałość materiałów, w których pracowali
artyści ludowi i ich łatwa zniszczalność. Sądzę
jednak, że istotny powód braku zabytków sztu­
k i ludowej t k w i w czym innym: w ustroju fe­
udalnym i pańszczyźnianym, który praktycznie
utrudniał masom chłopskim wypowiadanie się
w bardziej trwałych formach sztuki plastycz­
nej. Przy rosnącym w sposób zastraszający,
przynajmniej od końca X V w., wykorzystywa­
niu pracy pańszczyźnianej, kiedy chłop tylko
ukradkiem, często jedynie w niedzielę, mógł
pracować na własnym, wydzielonym sobie
skrawku gruntu, kiedy ręce chłopskie i ich trud

71

йус.

7.

Żebro

sklepienne

z

I pol.

fot.

Ewa

XVII

wieku.

Piotrków.

Dominikanie.

Kozłowska

były całkowicie oddane we władanie pana —
jedynie, chyba pastuchy (którzy zresztą w sztu­
ce ludowej odgrywają rzeczywiście poważną
rolę) mieli czas i chęć zająć się jakąś swobod­
niejszą twórczością. Dlatego też — zdaje mi
się — łiistorycy literatury ludowej są o tyle
w lepszym od nas położeniu; pieśń i poezja nie
były zależne od trudu rąk, pracujących dla pa­
na, a nawet silnie się z nim splatały, wyrastały
zeń — to też dawnych pieśni ludowych zacho­
wało się więcej. Podobne zjawisko zaniku twór­
czości plastycznej można chyba także obserwo­
wać wśród narastających mas proletariatu w w.
X I X , szczególnie w okresie wielogodzinnych
dni pracy. Chłop był ubogi, nędznie odziany,
jak to widzimy na nielicznych jego wizerun­
kach od X I V w. poprzez X V , X V I i X V I I ) .
Żadnych ozdób, wyszywań — o ile wiem — nie
można na nich zauważyć, kurne, drewniane
chaty lub lepianki nie nęciły też do wykształ­
cenia bardziej wyraźnych form zdobniczych.
Nawet jeśli znalazł się wśród ludu ktoś zamoż­
niejszy to wolał ukrywać się z tym z obawy
przed okiem łapczywego pana ). W tych wa­
runkach o żadnym rozkwicie plastyki chłop­
skiej nie mogło być chyba mowy. Żyło na wsi,
częściowo zresztą również na usługach dworu,
tkactwo, zapewne pisankarstwo, prymitywna
wiedza ciesielska z najprostszą, tradycyjną or­
namentyką w drzewie, garncarstwo było chyba
wyjątkowo uprawiane przez jednostki.

rowość ludzka, w której by sztuka zamarła. I w
epoce więc feudalnej sztuka — nawet ludowa
w znaczeniu sztuki wiejskiej — istniała, nale­
ży jej szukać jednak nie tylko wśród chłopów
uprawiających pańszczyznę. Jest rzeczą jasną,
że sam ustrój pańszczyźniany, zatrudniający
jednostronnie większość ogromną społeczeństwa
w przymusowej pracy rolniczej — musiał dla
swych własnych potrzeb i dla obsługi samego
rolnictwa wprowadzić specjalizację w pracy,
ażeby przez fachową pracę jednostek odciążyć
od niej ręce wielu. Każdy dwór posiadał mniej­
szą lub większą ekipę własnych rzemieślników:
kowali, ślusarzy, młynarzy, wśród których czę­
sto spotykamy cieśli itd. ). Większe latyfundia
zatrudniają już całe rzesze pracowników coraz
wyżej kwalifikowanych aż po nadwornych ar­
chitektów i malarzy. Konieczność obsługi rze­
mieślniczej dla potrzeb gospodarki skłaniała
często niektórych dziedziców do zamienienia
jednej ze swych wsi na miasteczko, nęcące rze­
mieślników niektórymi przywilejami samorzą­
du. Osiedla te z reguły zachowały charakter na
poły wiejski, tym bardziej, że ubóstwo kliente­
li nie pozwalało osiadłym tam stolarzom, szew­
com, krawcom, cieślom czy garncarzom utrzy­
mywać się jedynie ze swego rzemiosła. Stąd tak
typowy dla naszego pejzażu charakter tych
miasteczek, nie wiele różniących się od wsi,
jak np. Czarny Dunajec, zwany aż po dziś dzień
miastem gazdów ) .

Wiemy jednak z historii wszystkich społe­
czeństw, że nie może praktycznie istnieć zbio­

Jest rzeczą zrozumiałą, że w opisanych wa­
runkach twórczość —• także artystyczna —

5

6

7

8

tych rzemieślników posiada charakter wyraź­
nie ludowy i ona to zastępowała społeczności
wiejskiej jej własną sztukę. Co więcej — póź­
ny feudalizm rzeczypospolitej szlacheckiej w
jego walce ekonomicznej z mieszczaństwem
doprowadza już w X V I I w. do upadku nawet
miast królewskich, z których mniejsze rychło
upodabniają się do miasteczek prywatnych.
Wystarczy wspomnieć wśród dziesiątków przy­
kładów taki Żarnów, ongiś kasztelański, albo
nawet Kazimierz nad Wisłą. Liczne przyczyny
zmuszały rzemieślników i artystów osiadłych w
dużych nawet miastach do liczenia się z klien­
telą szerokich mas ludowych i wyjścia naprze­
ciw ich potrzebom i gustom. Niezdatna już dla
celów propagandy dworskiej i wielkiej polity­
k i kościelnej sztuka cechowa we wszystkich
gałęziach zaczyna od X V I w. służyć potrzebom
coraz niższych warstw społecznych i coraz w y ­
raźniej przekształca się na sztukę ludową. Roz­
wojowi temu poświęcić należałoby jednak osob­
ne studium.
Wspomnę jeszcze i jednym ważkim czynni­
ku, który umożliwiał sztuce miejskiej i nawet
szlacheckiej t j . służącej dziedzicowi jednowioskowemu — wyrażanie poniekąd potrzeb, a cza­
sem nawet nastrojów masy ludowej. Mieszcza­
nin, żyjący z pracy rąk własnych, bardzo czę­
sto parający się także rolnictwem, był z wsi.?
związany nie tylko wspólnymi interesami, ale
także kulturą, tradycją obyczajową i wierzenia­
mi, szczególnie od czasu zupełnei polonizacii
miast. Szlachcic wychowywany przez niańki
chłopskie, siedzący całe lata zdała od więk­
szych ośrodków na zapadłych wioskach, DO
krótkim okresie studiów no konwiktach lub
przecierania sie w młodości no dworach mag­
nackich — często chłopiał obyczaiowo i kultu­
ralnie. Łączność drobnei schłopiałei szlachtv 7
ludem D o s i a d a i e s z c z e ° w o i e tradvcie średnio­
wieczne, tradvcie e n o k i iednorodnej niemal
analfabetycznej kulturv p ł a c h t y i chłopstwa —
wspólne w wielu rvsach obu erunom snoleovnvm. T o samo. w jeszcze wiekszvm m o ż e s + o ^ dotyczyło niższego k W u . rubiacepo się PO
drobnych parafach i prebendach.
Widzimy więc, że ogromne połacie naszej
spuścizny artystycznej dawnych wieków mo­
żemy uważać za nurt ludowy w sztuce polskiej.
Czy można go jednak nazwać narodowym?
Wedle klasycznego sformułowania Lenina w
każdym społeczeństwie klasowym płyną dwa
równoległe nurty kultury, jeden służący inte­
resom klas posiadających, drugi wyrażający
potrzeby mas ludowych. P r ą d y te w ciągu dzie­

jów niejednokrotnie się ze sobą splatają i krzy­
żują, gdyż niezorganizowana, ale żywiołowa si­
ła tych mas odgrywa w życiu każdego społe­
czeństwa decydującą rolę. Odnosi się to także
oczywiście do zjawisk artystycznych. Stąd pier­
wiastki ludowe przenikają z reguły do najbar­
dziej nawet zdawałoby się ekskluzywnej sztu­
ki, służącej potrzebom najwyższej elity społe­
czeństwa klasowego ). Tak należy — jak są­
dzę — rozumieć dialektyczną jedność kultury—
mimo istnienia w niej dwóch antagonistycznych
nurtów. Wspólnota kultury jest przecież obok
języka, terytorium, życia ekonomicznego i ukła­
du psychicznego — jedną z cech narodu w ro­
zumieniu znanej definicji Stalina. Wspólnota
układu psychicznego i kultury objawiają się w
sztuce plastycznej poprzez narodową formę
sztuki, mającej w stosunku do szybko zmienia­
jących się jej treści ideologicznych, służących
każdorazowej nadbudowie — charakter bar­
dziej statyczny, wyrażający się w pewnych tra­
dycyjnych nawykach przedstawiania rzeczy­
wistości, jej widzenia i odbijania. W t y m sen­
sie nurt ludowy sztuki polskiej, którego cechą
jest przecież kształtowanie obrazu plastyczne­
go w oparciu o tradycyjną formę, jest równo9

Ryc.

д.

Biecz
Kromera,

— pow.
wnętrze,

gorlicki

woj. rzeszowskie

dekoracja

XVI

wiek.

Dom

j's'.ic. 'J. Hończa

pow.

krasnostawski
ciele

и о / , lubelskie
św.

cześnie nurtem narodowym. Stąd waga badań
nad sztuką ludową dzisiaj, gdy mamy praktycz­
nie budować nową, bezklasową jednolitą k u l ­
turę, narodową w formie, o nowej socjalistycz­
nej treści.
Niestety badania te nie są właściwie nawet
jeszcze rozpoczęte. Uczeni zajmujący się sztuką
ludową ograniczyli się w praktyce niemal wy­
łącznie do twórczości X I X w., z rzadka cofając
się w wiek poprzedni. Historycy sztuki usiłują­
cy dotąd dać przede wszystkim ,.iluzję indywi­
dualistycznego pojmowania dziejów sztuki" w
Polsce ) windowali mozolnie odnalezione w
aktach indywidualności artystyczne (najczęściej
twórców importowanych) i ich dzieła na piede­
stał ,,europejskiej sztuki". Ideałem przyświe­
cającym tym badaniom było stwierdzenie, że
10

Dzwonnica

przy.

koś­

Stanisława

nasza kultura była łacińska, a sztukę naszą po­
równywano do bukietu kwiatów zrywanych na
cudzych łąkach. Ekletyczny wybór miał właś­
nie charakteryzować naszą przeszłość arty­
styczną.
Wartościowanie sztuki oparte o obce wzor­
ce nie pozwoliło naszym uczonym na zwrócenie
uwagi na niezmierne bogactwo polskiej tzw
„prowincjonalnej" sztuki oraz na jej cechy wy­
różniające ją od współczesnych dzieł na zacho­
dzie Europy. Pozorna zresztą bezimienność tej
sztuki, decydującej przecież o pejzażu zabytko­
wym naszego kraju, odstręczała badaczy, a jej
odrębne od wzorców, swoiste formy piętnowa­
ne były nazwą barbaryzmów. Dlatego też, roz­
poczynając prace w tym kierunku, zmuszony
byłem onrzeć się na bardzo nielicznych prze-

Rye. 10.

Krzemienicą

woj.

Warszewskie.

kazach drukowanych, a z ogromu materiału,
zupełnie nieopracowanego, wybrać przykłado­
wo i nieco chaotycznie zabytki, które wydają

PRZYPISY
1)

Wstęp

referatu

sztuce p o l s k i e j " ,

dnia

14.V 1951 r. w

pt.

Lud.

„Nurt

wygłoszonego

ludowo-narodowy
na

konferencji

1947.

2)

Lucjan

7) J e r z y

Jadwisinie.

3)
w

4)

5)

Ksawery
nr

O

sztuce

chrześcijańskiej.

8)

Moszyński.

Budownictwo.

Zamościa.

Zamość

1920.

Piwocki.

Pojęcie

sztuki

ludowe

9)

Warszawa

ludowej.

PSL

i

etnograficzna.

w

diekusji.
10)

Seweryn.

Ikonografia

s.

staropolska.

1948.

s.

zabytków.

Józef

Zeszyt

narodowe

1950

r. n r

Realizm

w

specjalny

Dutkiewicz.

Polsce. B H S K .

1937.

O
s. 8.

Powiat

16.

Cechy

Arch'tektura
zbiorowa.

167.

Inwentarz

Adamczewska.

Praca

.Encyklopedia

3 —

polskiego
4. s.

1950.

96.

narodowych

d y c j a c h p o l s k i e j u r b a n i s t y k i etc. M a t e r i a ł y do

1/2.

Tadeusz

H.

Szabłowski.

miasteczka.

Kazimierz

okolicach

1947.

Siemieński.

Brueekner
167.

6) A l . B r u e c k n c r . 1. c.

PIS

1847.

Al.

162 —

żywiecki.
Kraków

przydrożna

mi się na obecnym etapie poszukiwań mniej
lub więcej typowe dla poszczególnych stadiów
rozwoju w ludowym nurcie naszej sztuki.

Т. I , s.
w

Kapliczka

s.

metodę

tra­

studiów

6'7.
badań

historii

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.