-
extracted text
-
Adam Bartosz
DESTO - CYGAŃSKA LASKA
B r o n i ą k o c z u j ą c y c h C y g a n ó w w Polsce była najczęściej
palka w y c i ę t a z twardego drewna, zwana desto. Desto z n a j d o w a ł o
się na p o d o r o ę d z i u w k a ż d y m c y g a ń s k i m wozie. W zależności
od u p o d o b a ń właściciela, desto było mniej lub bardziej starannie
obrobiono; czasom palka m i a ł a r z e m i e ń o b e j m u j ą c y rękę, chro
niący desto przed wyrwaniem przez przeciwnika. Niekiedy wyko
rzystywano naturalne zgrubienia konara, aby pałce n a d a ć formę
buła. wy.
Warto przy t y m w y j a ś n i ć , żo c y g a ń s k i e prawo zabrania
w bójce z Cyganem u ż y c i a żelaza (noża, siekiery itp.); w t y m
k o n t e k ś c i e powszechne użycie drewnianej palki obronnej staje s i ę
bardziej z r o z u m i a ł e .
1
Desto z n a j d u j ą c e s i ę w zbiorach Muzeum O k r ę g o w e g o
w Tarnowie w y r z e ź b i ł Z d z i s ł a w Fedorowicz, Cygan z a m i e s z k a ł y
obecnie w Olsztynie, n a l e ż ą c y do grupy Polska Borna. L&ska
nie jost jego pierwszym d z i e ł e m , j e d n a k ż e rzeźbi on tylko spo
radycznie, kiedy m a o c h o t ę ozdobie jakiś przedmiot d( mowego
u ż y t k u . Desto wyrzeźbił Federowicz z twardego drewna n a prośbę
swego krewniaka, Zbigniewa Bilickiego, propagatora kultury
c y g a ń s k i e j w społeczności g a d z i ó w . Bilicki ofiarował desto do
z b i o r ó w Muzeum wraz z innymi przedmiotami.
Desto m a 124 cm w y s o k o ś c i . Jest to rozszerzająca, się k u
górze, prosta laska, z a k o ń c z o n a rzeźbioną g ł o w ą w ą s a t e g o m ę ż
czyzny. L a s k a jest opalona nad ogniom w celu nada.nia jej pozoru
staiogo autentyku.
Choć jest to przedmiot w swym kształcie nietypowy (rzeźbio
ne desto bardzo rzadko s p o t y k a ł o się u C y g a n ó w ) interesująco
wydaje się opublikowanie notatki n a ten temat zo w z g l ę d u na
fa.kt wielkiego u b ó s t w a sztuk plastycznych w ś r ó d C y g a n ó w .
1
J e r z y Ficowski, Cyganie
1965, s. 157 i n .
na polskich
drogach,
Kraków
Fot. autor
Adam Bartosz
GRÓB FRYDERYKA ANDRASZA
N a cmentarzu Nowym w Tarnowio znajduje się, b u d z ą c y
drzwiczki, a w n ę t r z e grobowca służy za rodzaj kaplicy. Na, kracie
p o w s z e c h n ą ciekawość grobowiec znany jako „ c y g a ń s k i " . Jest
drzwiczek umieszczono napis R O M A (Cyganie). T i u m n a znajduje
on z tego w z g l ę d u jednym z p u n k t ó w orientacyjnych w plątaninie
się po lewej stronie, jest szczelnie obmurowana. N a utworzonym
ścieżek cmentarnych.
w ten s p o s ó b podeście ustawiono z a s z k l o n ą klepsydrę z nazwiskiem
W grobowcu tym spoczywa, z m a r ł y w 1974 r. F r y d e r y k
z m a r ł e g o , w o k ó ł niej u k ł a d a się kwiaty i świece. W e w n ą t r z , na
Andrasz, Cygan z grupy C y g a n ó w Karpackich. B y l on znanym
p o d ł o d z e znajduje się stolik, a na nim drewniana figurka Chrystu
w mieście d z i a ł a c z e m s p o ł e c z n y m , pełnił też przez kilka
sa Frasobliwego, figurki a n i o ł k ó w , oraz kwiaty.
lat
funkcję prezesa Cygańskiego Stowarzyszenia K u l t u r a l n o - o ś w i a
towego, działającego w Tarnowie od 1963 r.
Grobowiec
ufundowała
ż o n a zmarłego. Nie różni się on
Grób jost bardzo zadbany, zawsze s p o t k a ć m o ż n a świeżo
kwiaty
i zapaloną wewnątrz
lampkę
naftową
lub
świeczkę.
zewnętrznie od innych, z k t ó r y m i sąsiaduje. O d m i e n n o ś ć „ c y
Jest to jedyny tego typu grób na tym cmentarzu, choć leży
g a ń s k i e g o " grobu polega na t y m , że w miejsce p ł y t y , zakrywającej
tu więcej z m a r ł y c h C y g a n ó w . Pochowani s ą jednak w standar
w innych grobach szczelnie ich w n ę t r z a , wstawione s ą a ż u r o w e
towych grobach, niczym się nie w y r ó ż n i a j ą c y c h .
Fot. autor
CYGANIE W MIEŚCIE - OBRAZ ZBYSŁAWA BIELECKIEGO
W zbiorach Muzeum Okręgowego w Tarnowie znajduje się
obraz z a t y t u ł o w a n y Cyganie w mieście,
Mając
wysokie
umiejętności
muzyczne
został
zaangażowany
malowany przez Cygana
jako instruktor m u z y k i . Całe jego późniejsze ż y c i e , aż do 1972 г.,
z grupy Polska R o m a . Autor obrazu, Z b y s ł a w Bielecki urodził
kiedy to ze w z g l ę d u na. stan zdrowia (serca) pi zeszedł na rentę
się w Zaldikowie (woj. tarnobrzeskie) w 1933 r. T a m jego rodzina
inwalidzką, związane było z działalnością
miała stale mieszkanie zimowe.
w domach kultury w Tarnowie, a od 1967 r. w D ę b i c y . Przez
Z wędrownym
ż y c i e m taboru z w i ą z a n y
b y ł do wybuchu
kułturowo-oświatową
jakiś czas p r a c o w a ł w kinie. J a k o „ k a o w i e c " z a j m o w a ł się naj
wojny. Zaraz na p o c z ą t k u wojny rodzina ( s i a d ł a na stałe w Z a
różniejszymi
klikowie. T a m , m i ę d z y ż y c z l i w y m i Cyganom l u d ź m i ,
starano
z e s p o ł y muzyczno i dramatyczne. P r ó b o w a ł t e ż m a l o w a ć . N a
pracami, m.in. w y k o n y w a ł
dekoracje,
prowadził
się przetrwać j a k najdłużej niemieckie, prześladowania.
Udało
m a l o w a ł olejno i temperami kilkanaście obrazów, któro trafiły
się to przez 3 lata. W 1942 r. Niemcy wywlekli C y g a n ó w z d o m ó w
do r ó ż n y c h rąk prywatnych. Od kilku łat przestał jednak w ogólo
i postawili przed lufami karabinów. Przód e g z e k u c j ą uratowało
malować.
się tylko kilka o s ó b , któro wcześniej z d o ł a ł y się. ukryć. Bielecki
Obraz Bieleckiego malowany jost olejno n a dosco formatu
wraz z kilkoma Cyga.nami udał się do Tarnowa, gdzie m i e s z k a ł a
6 9 , 5 x 1 0 0 cm. P o w s t a ł około roku 1960, podczas
część rodziny, dobrze przed Niemcami zakonspirowana. Biało,
P"o,o wr.ł w T;.:••:(-wie w Domu K u l t u r y .
cera, jasne w ł o s y ,
go
mało
podejrzanym
autor
„rasowo".
Obraz s k ł a d a się w y r a ź n i e z dwu części. Mniej więcej przez
D o c z e k a ł wyzwolenia. Po wojnie nio w i ó c i ł już do koczowniczego
środek obrazu horyzontalnie biegnie żelazna barierka, j a k gdyby
ż y c i a . R o z p o c z ą ł pracę w jednym z tarnowskich d o m ó w kultury.
dzieląca ś w i a t miasta od dolnego ś w i a t a natury. P o w y ż e j barierki
154
czyniły
gdy
schematycznie zaznaczono spiętrzone b r y ł y m u r ó w , k o m i n ó w ,
s c h o d ó w . J a k twierdzi autor, z a c z e r p n ą ł ten wzór z jrkiejś re
produkcji radzieckiego malarstwa z lat p< wojennych.
ЛУ opozycji, j a k ż e w y r a ź n e j , pozostaje dolna scena. R y s u n e k
lokki, duża dbałość o s z c z e g ó ł y stroju, r y s ó w twarzy, zróżnico
wanie g e s t ó w — wszystko to wskazuje na wielkie emocjonalne
z a a n g a ż o w a n i e autora, n a osobisty z w i ą z e k z p r z e d s t a w i o n ą tu
Fragment dolny obrazu, to malowana poprawnie w proporc
jach i rysunku scena taborowa. Są tu dwie grupy C y g a n ó w .
Z prawej w r a c a j ą c e z miasta kobiety z dziećmi. Z h woj — w ó z
z końmi i Cyganka przy ognisku. Nad n i ą stoi Cygan zo skrzypoami.
O g l ą d a j ą c e m u obraz w y r a ź n i e rzuca się w oczy dysproporcja
sytuacją.
Obraz sprawia wrażenie n i e d o k o ń c z o n e g o , malowany mato
wo, z d o m i n a c j ą czerwieni i szarości. Inno kolory p o j a w i a j ą się
jedynie w dolnej części, w scenie c y g a ń s k i e j .
K i e d y obraz z n a l a z ł się na wystawie, przyniesiony do Mu
zeum przez wuja Bieleckiego, w autorze o d ż y ł y dawne t ę s k n o t y
w traktowaniu obu części. Miasto dominuje nad grupkami Cy
do malowania. P o s t a n o w i ł s p r ó b o w a ć
g a n ó w , p r z y t ł a c z a ich b i y ł ą i k o l c e m . Jest przy tym potiakto-
że od dawna nosił się z zamiarom utrwalenia n i e k t ó r y c h , zapami"-
wane j a k n i e z r o z u m i a ł a masa figur geometrycznych,
tanyeh z młodości scen taborowych. Czy te pragnienia z o s t a n ą
nych w szczególe.ch; jest to ś w i a t
nieczytel
zupełnie obcy malarzowi.
zrealizowano, przekonamy się.
Fot. W. Dudziak
jeszcze raz, t w i e r d z ą c ,