70538ce676ccda22dbc84a6d7bef427d.pdf

Media

Part of Historia i etnologia / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1997 t.51 z.1-2

extracted text
Historia i etnologia
Wprowadzenie
Dawny to czas. kiedy w akademickim obiegu pojawiał się
i z różną intensywnością odżywał stereotyp, wedle którego
historię i etnologię więcej dzieliło niż łączyło. Historyk, miał
jakoby zajmować się lym, co nasze i cywilizowane, etnolog
tym, co dzikie i obce. Historia miała odnotowywać nade
wszystko zmienność, etnologia rejestrować trwanie. Historyk
- ta różnica mocno rzucała się w oczy - analizował w swej
pracy źródła pisane, etnolog opiera! się na świadectwach
przekazywanych ustnie. Historia miała mieć do czynienia ze
społeczeństwami „gorącymi", etnologia ze społecznościami
„zimnymi", te pierwsze, jak powiadano, były uwikłane w his­
torię, te drugie, ochrzczono mianem „ludów bez historii".
W badaniach historycznych głównym bohaterem miał być
Czas, w poszukiwaniach etnologicznych Przestrzeń.
Z perspektywy dzisiejszej, ten sposób myślenia o dwóch
bliskich przecież sobie (nie tylko z instytucjonalnych wzglę­
dów) dyscyplinach humanistycznych jest już wyraźnie démo­
dé - może mieć co najwyżej wymiar anegdotyczny. Po
osiągnięciach szkoły „Annales", po śmiałym metodologicznie
przeformułowaniu kwestionariusza badawczego a zwłaszcza
po zwrocie w stronę historii mentalności, czego wyraźnym
sygnałem było opublikowanie w połowic lat siedemdziesią­
tych pomnikowego trzytomowego dzieła Faire de l'histoire
pod redakcją Jacqucs'aLe Goffa i Pierre'aNora, utrzymywa­
nie tezy o poważnych różnicach dzielących etnologię i histo­
rię, mówienie o radykalnej rozbieżności interesów poznaw­
czych obydwu dyscyplin, może być już tylko albo owocem
ignorancji albo kiepskim żartem. Nie dziwi zatem, że w pub­
likowanych kilkanaście lat temu na lamach „Polskiej Sztuki
Ludowej" materiałach do słownika clnologicznego, mających
w zamierzeniu jego autorów określić inspiracje metodologicz­
ne tzw. nowej polskiej etnologii, obok haseł, które pojawić się
lam z natury rzeczy musiały, tj Jan Stanisław Bystroń,
Władymir Propp czy Marcel Mauss, znalazło się również
miejsce dla krótkiej, encyklopedycznej informacji o „Nouvellc Histoire" autorstwa Ludwika Stommy. Postulowana tam, za
Le Goffem, fuzja antropologii i historii, propozycja stworze­
nia nowej jakości: antropologii historycznej, stawała się
faktem. Na półce polskiego etnologa, obok bibliograficznego
kanonu - Antropologii strukturalnej czy Argonautów Zachod­
niego Pacyfiku - pojawiły się przekłady studiów historycz­
nych jak i prace polskich autorów, które w praktyce realizowa­
ły postulat zbliżenia obydwu nauk. Strach w kulturze Zachodu
J. Delumeau, Montaillou, wioska heretyków E.Le Roy Laduric. Bitwa pod Bouvines G.Duby, Ser i robaki C.Ginzburga,
Problemy średniowiecznej kultu/y ludowej A.Guriewicza,
Podanie o Piaście i Popielu J.Banaszkiewicza, Wzloty i upadki
królów Francji L.Stommy, by pozostać przy kilku ważniej­
szych pozycjach, stały się nie mniej istotne dla edukacji
antropologicznej niż dzieła szacownych klasyków naszej
dyscypliny. Etnolodzy oswoili się z obecnością antropologii

w historii i historii w antropologii. Nie dziwi już ani Clifford
Geertz (Works and Lives) dający przypis do książki Lc Roy
Ladurie ani Carlo Ginzburg {Sabat czarownic - w tym
numerze) powołujący się na prace Eliadego i Proppa...
Najwyższa więc już chyba pora na dokładniejsze przyj­
rzenie się wzajemnym związkom pomiędzy historią i ant­
ropologią, zdyskontowanie obecnego „stanu posiadania".
Właśnie bliższemu rozpoznaniu i opisaniu podobieństw i róż­
nic, pokrewieństw, ale i swoistości obydwu dyscyplin, wska­
zaniu problemów, przed którymi stoją etnolog i historyk,
poświęcamy tym razem ten, kolejny już, po numerach
etnograficznych („litewski" i „ukraiński") i interdyscyplinar­
nych („eliadowski", ..Eco-logiczny" i „ekologiczny", „teat­
ralny", „filmowy", „literacki"), monograficzny tom naszego
kwartalnika.
Ktoś złośliwy, albo - co na jedno wychodzi - spostrzegaw­
czy, mógłby zwrócić uwagę, że wziąwszy pod uwagę wspo­
mniane wcześniej przełomowe daty, istotne dla zbliżenia
historii i etnologii, spóźniliśmy się z wydaniem tego numeru
o dobre kilkanaście lat. W zdaniu tym byłoby wiele racji, pod
jednym wszakże warunkiem: że nauka stoi w miejscu.
W ciągu tego czasu powstało jednak wiele prac rzucających
nowe światło na naturę poznania historycznego i antropologi­
cznego, wskazujących na konieczność rewizji funkcjonują­
cych wcześniej w akademickim obiegu poglądów. Tak jak
etnologia nic skończyła się na Lévi-Straussie (co wciąż
u niektórych budzi niedowierzanie), tak wspomniane studia
autorów wywodzących się z ..Nouvelle Histoire", jak i tych,
którzy pozostawali w kręgu jej inspiracji, nie są przecież
ostatnim słowem historiografii. Pojawiły się nowe problemy
a wraz z nimi nowe pytania, nowe wątpliwości. W miarę
możliwości staraliśmy się ten fakt uwzględnić. Zależało nam
przy tym, aby kwestie wzajemnych związków i uwikłań
etnologii i historii, jak i problemy wynikające z ich uprawia­
nia oświetlić z obydwu stron, toteż obok etnologów piszących
0 historii (w obydwu znaczeniach pojęcia - hi.sluiiogralii
1 dziejów), dajemy sporą dawkę tekstów pisanych przez
historyków i historyków sztuki, w których odnaleźć można
liczne nawiązania - wprost lub pośrednio - do pytań przez
etnologów stawianych.
W charakterze krótkiego anonsu, chciałbym wskazać wy­
woławczo na kilka istotnych dla etnologii i historii tematów,
które wyłaniają się w trakcie lektury pomieszczonych w tym
numerze artykułów.
Wspomniane już wcześniej zjawisko antropologizacji his­
torii, ukierunkowanie badań historycznych na sferę mentalno­
ści (mentalité, choć jest pojęciem semantycznie nieostrym,
wciąż pozostaje użyteczną kategorią poznawczą), zwrot ku
nawykom myślowym, wyobrażeniom zbiorowym, mental­
nym przyzwyczajeniom, owej psychologii zbiorowej, której
nieuświadamianc struktury bada antropologia, rekonstruują
3

w swych artykułach Wojciech Wrzosek i Aron Guriewicz.
Z kolei Clifford Geertz, w błyskotliwym myślowo i stylistycz­
nie wyrafinowanym (z tego powodu redakcja składa tłuma­
czowi wyrazy współczucia, ale i podziękowania za trud
włożony w przekład) eseju, odsłania obydwie strony medalu:
odwołując się do kilku wydanych ostatnio studiów pokazuje
wzajemne przenikanie się historii i antropologii, nieodzowność tych dwóch perspektyw w badaniu ("aktów kulturowych,
zwraca uwagę na równocześnie zachodzące procesy antropologizacji historii i uhistorycznienia antropologii.
Tak wnikliwie dyskutowaną od pewnego czasu w etnologii
i powracającą przy różnych okazjach (budzącą przy tym wiele
emocji) kwestię statusu dyscypliny - czy ma ona być umiejs­
cawiana bardziej po stronie nauki (science) czy sztuki (art),
czy jest (powinna być) prostą syntezą czy raczej hybrydycznym połączeniem obydwu (Geertz), czy ma być obiektywizu­
jącym monologiem czy może współ-czującym dialogiem
- odnajdziemy w prezentowanych tu rozważaniach histo­
ryków. Dość symptomatyczne przy tym, że dochodzi w nich
nierzadko do głosu akcentowana również prze/ wielu etnolorów niechęć do DoVvtvwistvczncBo płaskiego Jednowymia­
rowego modelu humanistyki mówi sie o zagub eniu di .logi­
cznego aspektu poznania humanistyczna Tik charaktemivc/ne dla współczesne, nauki nozbvcie sié P u n k ó w i metod
Doznania nazwanych poznaniem artystycznym doprowadzi
lo do sytuacji kićdy dialogiczna. utożsamiająca refleksja
0 sztuce stała się niemożliwa. (...) Nic możemy pozwolić na to,
aby to język mówił nami, a nie my językiem, nie możemy też
pozwolić by wszelkie łączone z procesem twórczym dychoto­
mie takie jak na przykład bieguny przypadku i konieczności,
spontaniczności i kontroli, bezpośredniości i pośredniości,
improwizacji i kalkulacji, stwarzania i odkrywania, uczucio­
wości i zmysłowości łączono jedynie ze sztuką. Są to bowiem
dychotomie bliskie również opisowi sztuki (...)". (W. Okoń)
Ten głos historyka sztuki dobrze współbrzmi z postulatami
wysuwanymi w gronie antropologów i historyków.
Podobnie, w uwagach Franklina Ankersmita, jednego z rze­
czników narralywistycznej koncepcji historii, powraca (zaró­
wno w artykule i jak i w wywiadzie) ów wątek nadmiernego
unaukowicnia (czy też może: przenaukowienia) historii, pry­
matu Metody nad wyobraźnią, w związku z czym postuluje on
konieczność przywrócenia, na wzór klasyków pisarstwa histo­
rycznego, poznaniu historycznemu emocji, żywego - waż­
nego dla nas, tu i teraz - doświadczenia przeszłości, swego
rodzaju twórczego subiektywizmu: „Historia jesl pisana przez
całkowicie odczłowieczonc abstrakcyjne jednostki które
po prostu orzekają o prawdziwości Jakiegoś fragmentu nr/c
szłości. I myślą oni, że mówią nam o wfele więcej na temat
nr/cszłości niż robili lo Michelet czv Tocaucville ale w osta
cc/nvm rachunku lo zabito historie" (Pochwała
narrai

wizm)

'

Faire de Fhistoire - głosili kiedyś manifestacyjnie histo­
rycy z „Annales". Niewykluczone, że z opublikowanych
w ostatnich latach tekstów etnologów, dałoby się ułożyć sporą
antologię pt. Faire de l'ethnologie... Wyzbyci złudzeń, jedni
1 drudzy, coraz bardziej oswajają się z nietzscheańskim sloga­
nem: „fakty są głupie". W niebyt odchodzi „patos empiryzmu"
(Guriewicz), dodajmy: wąsko i naiwnie pojmowanego em­
piryzmu, zgodnie z którym wystarczy tylko zgromadzić fakty,
a już one same ułożą się w stosowny porządek, odsłaniając
4

przed czytelnikiem „jak to było naprawdę". Pomiędzy zdarze­
niem z przeszłości a historykiem leży tekst „i to w zasadniczy
sposób zmienia badawczą sytację" (Łotman). Wiemy już, że
rzeczywistość, którą znajdujemy w tekstach historyków
i etnologów jesl myślowym konstrukicm.
Poważną rolę w tym tworzeniu, „robieniu" nauki, odgrywa
język. Etnolodzy odkryli nie tak dawno (z przesadną chyba
afektacją), że mówią prozą. Dosłownie. Okazało się, że
etnologię się pisze, a jeśli tak, to z konieczności musi się ona
zmierzyć z problemami strategii pisarskich, chwytów retory­
cznych, perswazyjności tekstu, metaforyki wypowiedzi itp.
Ten „tekstualistyczny" nurt w antropologii znajduje swój
bliski odpowiednik w zwrocie „narratywistycznym" jaki
zaobserwować można od pewnego czasu w historiografii
(jeśli chodzi oczywiście o skalę zjawiska, bo prekursorska
w tej niŁitcrii ksi4żku H
hîle * ti Metahistory. The Historical
Imagination in ihe Nineteenth Century Europe i jkazała się już
w 1971 roku ale doceniona została znacznie nóźnieii Same
tytuły o tym'swiadcza- przykładowo' zbiór Writine Culture
The PoeL
and PoliL
of Fthndvranhv (I986i mógłby
zn-deźć swoic Ins.rz.ne o d b i c i e w The Wrhne nf
fi S

r i S t e T ^ T l A

Hilnl

ZJ* LXeL L 3 z v

™, S S L rZnSl TZrŹ, ZLlS
opolskiej

W zasadzie stosunkowo niedawno historycy bliżej zainte­
resowali się „ludem", owym „wielkim niemową" dziejów.
Z niezwykle interesującego materiałowo i inspirującego
metodologicznie tomu zbiorowego poświęconego poznaniu
kultury popularnej (ludowej) w Europie od Średniowiecza po
wiek XIX, przedrukowujemy artykuły Le Goffa i Ginzburga,
dwóch czołowych przedstawicieli ..Nouvelle Histoire". Te,
jak też inne teksty zamieszczone w tej antologii (godny uwagi
jesl zwłaszcza artykuł Rogera Chartier o Bibliothèque Bleu,
na który brakło już miejsca, a szkoda, bo dobrze dopełniałby
uwagi Janusza Tazbira) pokazują dowodnie, że relacje pomię­
dzy kultura wysoka" i niska" elitarna" i popularna" sa
bardzie, skomplikowane niż to"sie często'przyjmowało
Raczei wzajemne związki i przenikanie niż prosta zależność
i separacja Związki pomiędzy kultura uczona i popularna
rzadko saprocesem jednostronnym" - puentuje swoje wywo
Ginzburg.
Interesująco przedstawia się również w prezentowanych
tekstach złożony problem relacji między historią i mitem,
pojmowanej jeszcze niedawno w klasycznej historiografii
jako proste odwrócenie: historia miała informować o faktach
(prawdziwych, rzecz jasna), mit miał być opowieścią nie­
prawdziwą, fikcyjną, zmyśloną. Subtelniejsza analiza poka­
zuje jednak, że nie unieważniając różnic, można w obydwu
tych typach narracji o minionym odnaleźć, w różny sposób
przejawiające się, formy pamięci (K. Hastrup). Z pojęciem
mitu łączy się też kwestia zmienności i trwania. To ostatnie
przejawiać się może w dziejach, lub w modyfikowanych,
trawestowanych, „przebranych", ale zachowujących stalą
„substancję" historiach, opowieściach mitycznych (D. Czaja).
Z kolei Wiesław Juszczak kontynuując znane już po części
czytelnikom „Kontekstów", rozważania z pogranicza historii

i filozofii sztuki (por. zamieszczona w tym numerze recenzję
z Fragmentów [1995]) odnajduje w dziele Schopenhauera
Świat jako wola i przedstawienie (w nowym tłumaczeniu
J.Garewicza) bliskie swoim intuicjom poglądy o trwałej,
niezmiennej, niepodległej czasowi, istocie sztuki. W tym
kontekście uważnego namysłu wymaga, cytowana w jednym
z tekstów, refleksja Hansa Jonasa: „Może nasza nienasycona
żądza historii jest tylko wyrafinowaną grą. Może nieprawdą
jest, jakobyśmy dla zrozumienia samych siebie musieli znać
cała nasza prehistorie a do teeo ieszcze historie całei reszty
ludzkości A ie.śli to iest prawda to może nic iest nrawda że
musimy w tym sensie rozumieć siebie zebv bvc orawdziwvmi
ludźmi. Dla tego celu ważniejsza może okaże się wiedza
0 wiecznym niż rozumienie doczesnego, może istotniejsze
okaże się widzenie siebie w świetle tej pierwszej niż objaś­
nianie siebie przez to drugie."
Pozostaje jeszcze pytanie o przyszłość jaka czeka historię
1 etnologię, pozostających jak na razie w „braterskich i przyja­

cielskich stosunkach". Czy dojdzie do ich całkowitego sto­
pienia, złączenia w jakiś nowy organizm, a jeśli tak, to czy
któraś (która?) ze stron na tym ucierpi, czy którejś ze stron
przyjdzie utracić tożsamość, czy jedna dyscyplina wchłonie
drugą? Nie dysponuję żadną prognozą historyka w tej kwestii,
konkluzja etnologa jest trzeźwa i pozbawiona złudzeń:
..troska ze strony Historii (...) że frymarczenie z antropologa­
mi doprowadzi ją do utraty duszy jest (...) niedorzeczna.
Każde Dołączenie czy w formie pomieszania dyskursów czy
jako zbieżność uwagi, z konieczności będzie gulaszem
sDorzadzonym ze słonia i królika fweź iedneeo słonia
iedneeo królika') w wyniku czcuo słoń nic oowinicn nad­
miernie martwić się co do przetrwania swego smaku Jeśli
idzie o królika to 'przywykł on do
układów".
Geertz)
Jak to będzie wyglądało faktycznie? Pożiwiom, uwidim...
Dariusz Czaja

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.