28da6c9d256377e85e2a6283890692d3.pdf

Media

Part of Obce wyznania w Widzach i Brasławiu / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1998 t.52 z.1

extracted text
„Obce" wyznania w Widzach
i Brasławiu
Krystyna Gieryszewska

z wiary na wiarę. Gdzieś jest powiedziane: W każdej wierze
Witebszczyznę, w porównaniu z innymi rejonami Białorusi,
sprawiedliwy jest miły Bogu - w ruskiej, polskiej, w niemiec­
można uznać za teren tradycyjnego układu wyznaniowego. Przy­
kiej, w żydowskiej, w cygańskiej, w tatarskiej - wszystkim tym
rost gmin nowych wyznań nie przekroczył liczby parafii kato­
narodom Bóg dał wyznanie i język i pismo własne. A subotlickich, jak to się stało w pozostałych obwodach (poza Grodzieńnikom i baptystom Bóg nie dał języka. A diabeł głupi, on wy­
szczyzną, gdzie katolicyzm dominuje nawet nad prawosławiem).
myślił im tylko wyznanie. Amen." (Pawluczuk, 1972:227)
Prawosławni i katolicy nadal stanowią większos'ć na tych tere­
nach. Wśród wyznań, które ostatnio pozyskały dużą liczbę wy­
„Baptyści i wszystkie inne sekty, znaleźliście sobie wyzna­
znawców, szczególnie interesujący jest rozwój nowych odłamów
nie, a językiem naszym mówicie. Więc piszcie i mówcie po bapprotestantyzmu.
tysku, wtedy powiem, iż wiara wasza jest od Boga, a tak od dia­
bła" (Pawluczuk, 1972:227).
Protestantyzm na terenach powiatu brasławskiego pojawił się
W wielowyznaniowej społeczności Widz znamię obcego
już w połowie XVI wieku (Hedemann, 1930:57, wspomina
przypisane zostało osobom, które należą do nowych grup wyzna­
0 zborach helweckich w Ikaźni i Widzach), ale pamięć o tych in­
niowych. W rozmowach na temat „baptystów", „jegowitów",
nowiercach nie przetrwała w świadomości mieszkańców Bra„ewangelików" odradzają się - tradycyjnie przypisywane „ob­
sławszczyzny. Od XVII wieku nastąpił wpływ ruchu pietystyczcym" - opowieści o demonicznym, zbrodniczym charakterze
nego na rozwój protestantyzmu; jego działacze przeciwstawiali
nieznanej religii. Wymieniane cechy religii „na opak" potwier­
się sformalizowaniu religijności, podkreślali rolę wewnętrznej,
dzają charakterystykę zawartą w Megalomanii narodowej Jana S.
indywidualnej pobożności, opowiadali się za rygoryzmem mo­
Bystronia. Mieszkańców - muzułmanów, prawosławnych, staroralnym oraz rozbudowali tendencje misjonarskie. Uznawali, że
wierów i katolików - łączyła formuła Boh adzin, tolko wiermnoobowiązkiem każdego chrześcijanina jest nie tylko czytanie, ale
ha. Jakie miejsce przysługuje baptystom, opisał widzki nastaw­
1 głoszenie Biblii. Grupy, które powstały w wyniku tych prze­
nik: Eta my adabrajem wsje wiery ispowiedanije, lubyje kakije,
mian, zwracały się przeciw Kościołom protestanckim, zarzuca­
kto by co nie diełał - kromje baptistow [tłum. „Pochwalamy
jąc im połowiczność, niekonsekwencję i kompromis ze „świa­
wszystkie wiary wspomniane (tj. starowierów, katolików, prawo­
tem". Dziś także można to uznać za główne idee nowych wyznań
sławnych, muzułmanów - KG), jakiekolwiek, kto by co nie czy­
chrześcijańskich.
nił - poza baptystami."].
W obecnej strukturze wyznaniowej Białorusi odgrywają rolę
Obraz mityczny tworzą nie tylko tradycyjne wątki związane
głównie trzy grupy religijne powstałe z tego nurtu: Kościół bap­
z wizją kultu „na opak", ale także - z wizją cech idealnych, przy­
tystów, zielonoświątkowców (piacidiesiatnikow) oraz świadko­
pisywanych wspólnotom „rajskim", takich jak: braterstwo, po­
wie Jehowy (uważani za jedno z najaktywniejszych ugrupowań).
sługiwanie się czystym językiem, znajomość Księgi, pięknych
W kulturze tradycyjnej swoi przeciwstawiani są obcym na
modlitw, uzdrawianie, wielka pobożność, przestrzeganie suro­
płaszczyźnie mitycznej, dualizm zachowany w wierzeniach słu­
wych zasad etycznych; podkreślana jest młodzieńczość, uducho­
ży do interpretacji i klasyfikacji zachowań. Powiązane jest to
wienie członków wspólnot. Z opinii na temat sekt można wyczy­
także z poglądem, że nacja to znaczy wiara i język (Pawluczuk,
tać zarówno obawy mieszkańców Widz w stosunku do członków
1972:226-227; Engelking, 1996). Dlatego w zanotowanych
nowych wyznań, jak i wskazówki, co do siły, która ich do tych
wątkach wierzeniowych powstanie nowej religii oznacza po­
nowych grup przyciąga. Ten inny, pozytywny obraz obcego i je­
wstanie nowego języka i nowego narodu.
go religii w tradycyjnych wierzeniach - pominięty przez Bystro­
[Od czasów wieży Babel ludzie] „porobili się niemcami,
nia - dotychczas w polskiej etnologii analizowali: Z. Benedyktotalianami, polakami, francuzami, turkami, żydami, jak komu
wicz (1987), L. Stomma (1986), A. Cała (1987).
z mowy wypadło. Byli między nimi tacy, co zupełnie gadać nie
Do stałych wątków opisujących religię „na opak" należą wie­
mogli - i ci niegadający poszli na niedowiarków, są tak do tego
rzenia związane ze zbrodniczymi działaniami przypisywanymi
czasu" (Kolberg, 1962:8-9). No i zmieszał Pan Bóg języki i tyle
teraz religiów. I Litwiny, i Polaki, i Francuzy, i te rozmaite (sta­ ogólnie wszystkim „baptystom" i „jegowitom":
Te ludzie oni mogą nawet zabić swego dziecka, jeśli im cokol­
roobrzędowiec, 1. 90, rej. wileński, Litwa).
wiek przemyśli się, dla dziecka krew przelać oni nie dadzą, rai
Brak własnego języka, „ponadnarodowość" wyznania jest
Pan Bóg dał temu dziecku śmierć - niech on umiera. Oni nit
przyczyną, dla której nowe wyznania postrzegane są jako religie
chcą w ogóle żadnego leczenia - raz dziecko zachorowało, on
diabla, a brak „mowy" oznacza brak wiary w Boga (por. Zowmusi umrzeć, bo tak Bóg chce. (...)
czak, 1994:75-107; szczególnie str. 81-83, tam odniesienie do
- Czy u nich przy zmarłych też są płaczki ?
źródeł; Engelking, 1996:177-183; Życzyńska-Ciołek,
- U nich płakać nie wolno - raz Pan Bóg zabrał to on tak
1996:203-207). Tak ocenił to jeden z „teologów" sekty grzychciał, trzeba zgodzić się woli Bożej. Mówią, że nawet mogą za­
bowskiej na Białostocczyźnie:
bić swoje dziecko czy matkę, czy coś czy jakiś sen, czy oni coł
„I tak bracia i siostry, jak u gospodarza są różne zwierzęta,
przemyślą i oni nie żałują, nic.
tak u Boga - różne wyznania i języki zmieszane jeszcze w Babi­
„Przelanie krwi" wspomniane w tej rozmowie odnosi się do
lonie. U gospodarza dużo różnych zwierząt, ale żeby on chciał
przestrzeganego przez świadków Jehowy zakazu transfuzji. Ale
zrobić owcę z kozy - nie może. Tak nie może człowiek przejść
1

2

3

4

5

64

gi wnosjat, podatki u nich wysokie. (...) Szto oni tam diełajut, eto
motyw poświęcenia - ofiary złożonej z własnych dzieci - powtabyło siekrietno. (...) W Daugapijs tam straszno rieligii, mnoga.
rzasię także w innych wypowiedziach. W rozmowie pojawia się
Tam ja instytut konczał, tam po tri dnja nie wychodili z etoj moobraz rzezi niewiniątek, a rozmówczyni jest przekonana, że
lieny. Szto oni diełajet - ciort ich znajetj...) Eto niegodna wiera.
krwawe ofiary są skutkiem rytuałów, które doprowadzają człon­
Eto nieprawilno, gasudarstwo zaprieszczjło.
ków sekt do szaleństwa; stają się od nich nienormalni.
Ljudi sumasszedstwymi, nienormalnymi stanowiatsja, ot mo- Z: Tot i Ijudiej mało znajet potomu szto eto zaprieszczono.
lieby, ot etich - nienormalny. Oni prinosjat żertwu - swoich rod- M: Eto skrytno, nikowo nie dopuskajet.
stwiennikow, swoich dietej, szto etu za religju, wot eto słuszala. Ż: I ljudi nie goworjat. Potomu szto bojatsja siebja raskazat.
Eto było zaprieszczieno i sudili. Eto zaprieszczieno gosudar-Oni nie priznajut szto oni baptisty.
stwiem, w Rosji to było (...). Baptisty żertwu prinosili - to dieM: Oni nikowo nie dopuskajiet, poka nie wojdiosz w obszczitionki malienkich cztoby unicztożit... [tłum. Ludzi obłąkanymi, nu.
nienormalnymi czynią, od modlitwy, od tych - nienormalny. Oni
[tłum. M: No baptysta no on tak nic, no ale sześćdziesiatniki
przynoszą ofiarę - swoich krewnych, swoje dzieci, że to za reli­
...Czytałem w gazecie, że to zostało przez państwo zakazane.
gię, ot tak słyszałam. To było zakazane i ich sądzili. To było za­
W Mińsku to było. Dochodzi do szaleństwa. Do samobójstwa
kazane przez państwo, w Rosji to było. Baptyści przynosili ofia­
doprowadzali poprzez modlitwę. Tu na Białorusi. To jest działal­
rę-dzieci maleńkie chcieli zniszczyć.]
ność podziemna, wpłacają ogromne pieniądze, podatki są u nich
Nastrój zagrożenia nowymi wyznaniami wzmacnia przekowysokie. To, co oni tam robią, jest sekretne. W Daugavpils tam
lie, że na czele sekty stoi dyktator, którego wszyscy ślepo słu­
strasznie dużo religii. Ja tam kończyłem instytut, tam po trzy dni
chają:
nie wychodzą z tej świątyni. Co oni robią - czort ich wie. To nie­
godna wiara. To jest nieprawne, państwo zakazało. Ż: To i ludzie
-Au nich we wspólnocie kto jest najważniejszy, co robi dla
mało znają dlatego, że zakazane. M: To skrycie, nikogo nie do­
nich?
M: Samyj starszij diktujet kak diktator! Szto nada diełat, szto puszczają. Ż: I ludzie nie mówią. Dlatego, że oni boją się o tym
nada priniesti. [tłum. Najstarszy (tj. najważniejszy) kieruje jak rozmawiać. Oni nie przyznają się, że są baptystami. M: Oni ni­
kogo nie dopuszczają, dopóki nie wejdziesz do wspólnoty.]
dyktator. Co należy robić, co należy przynieść].
Rozmówcy starają się podnieść rangę swoich opinii przez
W rozmowie na temat nowych sekt pojawia się także postać
odwoływanie się do mediów: prasy, radia, telewizji.
prezydenta - obrońcy starych religii i sędziego bluźnierców:
Wśród cech pozytywnych' składających się na obraz mitycz­
WZaslawiu jest stancja, oni dojezżajut z Mińska, kak oni wy­
mazali, wypoćkali, obrazy porwali. Eto było kolo Mińska w Za- ny nowych sekt, podkreślane jest szczególnie braterstwo, więź
slawiu, baptyści zdziełali, eto po radju gawarili. Cerkow obwa­ łącząca ich członków. Ta cecha w połączeniu z wizerunkiem oso­
rowali, obłamali, wymazali balotom, łojem. Priezydent nakazał by młodej, mówiącej modlitwy pięknym językiem, znającej
ich najci i ukarać srogo. Oni gowarjut, wy wiericie Marii, wy Księgę, potrafiącej uzdrawiać - nadaje członkom sekt cechy
wiericie w bumagi. Oni zabiwajet. (połowiczna: prawosławno- świętych.
katoliczka). [tłum. - W Zasławiu jest ich siedziba, oni dojeżdża­
U ich siostry, bracja. Oni znajetie, kakije drużnyje, ot, priją z Mińska; jak oni wymazali, wypaćkali, obrazy porwali. To
mierno, jeśli umierła ichnia... no... baptistka... Oni zawut jejo
było koło Mińska, w Zasławiu, baptyści to zrobili, to w radiu
„sjestra nasza". A jeśli muższina umierl, tak eto „brat". I oni tak
mówili. Cerkiew otoczyli, zrujnowali, wymazali błotem, tłu­
swaczone, wsjo, drug drugu pamagajet tagda. (...) Maładyje, let
szczem. Prezydent nakazał ich znaleźć i ukarać srogo. Oni
po pietnadcat, po szesnadcat, wot oni uże takije gramotnyje...
mówią, wy wierzycie w Marię, wy wierzycie w papiery. Oni za­
Wsjo u ich krasiwo, oczeń krasiwo molutsja. Wot u ich nie to szto
bijają.]
pa słowiański tam i szto, a tak o... prosto czistyjjizyk i wsjo, ipajutpieśni... (starowierka). [tłum. U nich siostry, bracia... Oni, wie­
„Mityczny" charakter przybiera wiedza na temat związków
cie, tak zaprzyjaźnieni, że ot, na przykład, jeśli umarła ich... no
pomiędzy poszczególnymi grupami religijnymi oraz ich liczeb­
baptystka... Oni ją nazywają „siostra nasza". A jeśli mężczyzna,
ności:
Jegowy to są baptysty - ale ich jest coś piąć rodzajów. Jego- to on jest „brat". I oni tak spowinowaceni, przyjaciel przyjacielo­
wity to ja nie wiem, czy to nie same najgorsze. Jewangeliści to do wi pomaga zawsze. Młodzi, lat może po piętnaście, po szesnaście,
protestantów są podobne, ja tak liczę. To są Jewangelisty, ale ich a oni już tacy wykształceni...Wszystko u nich piękne, przepięknie
się modlą. Ot tak u nich nie ma, że po słowiańsku tam i że, ale tak
jest coś pięć rodzajów. (Muraże). Ksiądz Nowak mówił o tych
o... całkiem czysty język, i wszystko, i śpiewają pieśni...]
sektach w kazaniu, że ich tu miliony są na Białorusi.
Rozmówcy opisują rytuał przejścia na nowe wyznanie zgo­
Potwierdzeniem przynależności do wspólnoty jest udział we
dnie z wyobrażeniami religii „obcej", której wyznawcy wyśmie­
wspólnych obrzędach, świętach, życiu religijnym, do którego wają i niszczą przedmioty kultu.
w przypadku katolika - należy przyjmowanie sakramentów. Mo­
To córka tej kobietki, zdjęła obrazy i podeptała nogami,
jej rozmówczyni - katoliczce - przez 40 lat nie udzielano roz­
mówi, że to bałwany, ale może to plotka, to ludzie mówią, a lu­ grzeszenia. Jak sama powiedziała, czuła się przez to obca, „ciudzie to różnie mówią. (...).
żaja". Przeczytawszy plakat ewangelików w Brasławiu, postano­
W Widzach nie zanotowano takiej opinii w odniesieniu do
wiła pójść na spotkanie do klubu. W społeczności wielowyzna„miejscowych" wiar, choć sądy takie funkcjonują wśród mie­
niowej dość często praktykuje się uczestnictwo w obrzędach in­
szkańców pobliskich wsi:
nego wyznania. Jej kontakt z ewangelikami trwał około roku. Po
Jak się przechodzi z polskiej wiary na starowierską, to trzeba rozmowie z księdzem, spowiedzi i rozgrzeszeniu powróciła do
Kościoła rzymskokatolickiego. Poniższe fragmenty pochodzą
różaniec swój rozerwać i pod nogi poszargać i tak przejść po
z rozmowy, którą przeprowadziłam z nią w Brasławiu.
nim. Swojej wiary się wyrzec. (Nowa Wieś).
Sektę określa przede wszystkim sekretne działanie jej człon­
- Ja uwidzieła plakat. „ Wozwraszczenije Bohu " [Powrót do
ków oraz ich izolacja od ogółu - tak można podsumować charak­
Boga]. Takaja krasiwaja rekliama. A mienia w kościół nie priniterystykę podaną przez mieszkańców Widz.
majet, w spowiedzi. Ja takaja lisznaja [gorsza]. „Wozwraszcze­
M: No baptist no ni szto, no wot eti sziestdiesjatniki... Ja czi- nije Bogu". Ja nadała chodzit. Ja chodziła tak pot goda. Tam
tał po gazietu, eto gosudarstwo zaprieszczieno. Eto w Mińskie. ocień charaszo, tam protiw Boga niciewo nie była. Nu prawilno
Do sumassziestwa dochodit. Do smiertiubijstwo dowodili pri oni nie kriszczitsia, oni się nie żegnają, noszą krzyż, ale się nie
molienie. Tut w Białorusi. Eto podpolno dielajut, i bolszyje dien- żegnają (1. 60, Brasław).
65

ona uwidzieła, szto ja chożu w kościół, ona nie zachodzit mienia,
Udział mojej rozmówczyni w praktykach religijnych nowego
nie goworit mienia. Ja ciużaja.
ruchu nie został zakceptowany przez tradycyjnie myślącą część
Mieszkańcy Widz opisywali jako harmonijne i zgodne
mieszkańców. Oni dzielą świat według zasady, o której już
współistnienie w ich mieście wielu wyznań. Te deklaracje często
wspomniałam: przedstawiciele nowych wyznań przynależą do
łączyły się z opinią, że najważniejsze, jakim ktoś jest człowie­
„obcych".
kiem - niezależnie od wyznania. W czasie prześladowań religij­
- Co pani sąsiedzi mówili jak pani zaczęła chodzić do ewan­
nych i propagowania ateizmu kontakty związane z przynależno­
gelików?
ścią do wspólnoty wyznaniowej zostały zachwiane, grupy reli­
- No widzicie sąsiedzi - oni takije liudzie - tak naprimier są­
gijne doświadczyły represji, dążono do podważenia autorytetu
siadka - ona so mnoj nie rozgawarywała. Ja jej sprasziwaju
duchownych. W Widzach dotknęło to szczególnie katolików
„Pociemu ty so mnoj nie rozgawarywajesz?". A ona skazała:
„A za wiem, potomu szto ty do ewangelistów chodzisz, ja w ko­ i muzułmanów - zostały zniszczone ich świątynie. Społeczność
ściół-nu kak". Ja ciustwuju siebia ciuzoj. Do spowiedzi nie pri- katolików zachowała w pamięci przejawy nielojalności, donosinimat - wsie łiudzi chodziat, mnie chociat izbit swojej duszu - cielstwa, dewastacji kościoła przez osoby z rodzin katolickich.
a tut wozwraszczenije ot Boga. A tut mole mienia ponimat i tak Te wydarzenia przyczyniły się do odejścia kolejnej, młodszej
rozmówczyni ze wspólnoty katolickiej i przyjęcia przez nią no­
ja sjuda kinułas.
wego wyznania).
Rozmówczyni po raz pierwszy spotkała się z kultem,
- Czy są tu [we wsi niedaleko Widz] jeszcze jakieś inne wia­
w którym nacisk jest tak mocno położony na indywidualne prze­
ry?
życie i kontakt z Bogiem. Niezwykła jest także dla niej strona
- Jest tylko jeszcze jedna wiara, których przedstawicielem je­
widowiskowa obrzędów, w których uczestniczy:
U nich takij bołszij kriż, oni goworiat, produmajcie wsie swo­ stem ja - świadek Jehowy - Swidziciełi Jegowy po polsku. To ja
już znam ta religię, ja porzuciłam swoją katolicką religię.
je griechi, eto spowiedź. Napiszicie wsie kakije griechi, napiszi- Dlaczego pani tę religię porzuciła?
cie na bumażkie. A tiepier pribiwajcie ich k kriżu. Wziali moło- Dlaczego ja porzuciła ta religia, w której ja była, religia ka­
tok, bołki i etije bumaźki, swoje griechi pribiwałi. Kakaja u nich
tolicka nie odpowiadała temu, co musiało być w połuczenii Jezu­
spowiedź - wy znajecie ja tak płakała tam, tak nada produmac.
sa Chrystusa i po Biblii świętej. Ja dawno już, mnie 47 lat
Największe rozbieżności pomiędzy nowymi a tradycyjnymi
(...).Nas odbiwali od religii, nas uczyli w szkole, że Boga nie ma,
wiarami istnieją w stosunku do świętych wizerunków i symbolu
nic nie ma. Wszystko to jak mówiło się, no nam dzieciom... my ta­
krzyża. Dyskusja wokół wizerunków ujawnia, jak silnie zakorze­
kie byli roz... w szkole jedno w domu jedno, a jak my widziml
niona jest tradycyjna interpretacja tych symboli religijnych. Roz­
Ja dawno zamyślała się nad tym wszystkim - to samo katolimówczyni, choć unikała komentarzy na temat świętości samego
ki... jawiem, że w szkole bardzo..., mamusia zaprowadziła nas do
wizerunku i jego kultu, podkreśliła aspekt emocjonalny związa­
kościoła, raz w roku było tak, i to tajkiem, do spowiedzi. I te sa­
ny z wyobrażeniem istoty świętej.
Ja zachodziła do sąsiedki ewangeliczki, patom ona mienia. me sąsiadki, te same katoliczki... do nauczycielki mówi, że mama
Ona skazała: u ciebia obrazy. Ja jejo skazała: charaszo ty zna- zaprowadziła do spowiedzi nas wszystkich czworo. Jeżeli wy kajesz, u ciebia fotografija twojej mamy. Ty jej porwiosz, iii szto toliki, jeżeli wy chrześcijaniny - to jak wy możecie tak robić.
Ale nie tylko donosicielstwo sąsiadek katoliczek stało się
sdziełasz, to mama twoja. Anaż mama, Matka Boska, kak ja moprzyczyną odejścia ze wspólnoty. Według rozmówczyni Kościół
gu jej fotografiju pocierać."
ukrywa, że w życiu pośmiertnym nie będzie już męki, a dla
Rozmówczyni nie godzi się na podpowiadaną jej interpreta­
wszystkich, którzy żyją zgodnie z Księgą, przeznaczony jest raj.
cję Krzyża Chrystusa jedynie jako narzędzia zbrodni.
Mnie pytali ewangeliki pociemu ja ciełuju krit Jeśli waszie- Stąd tak ważna jest znajomość i posiadanie Biblii. Według tej ne- j
ofitki pośrednictwo księdza powoduje, że nie można mieć pełne­
wo syna ubijut z pistołieta, to wy budziecie ciełowac pistoliet?
go dostępu do wiedzy, która jest w Piśmie Świętym. Wydaje się,
Niet, to pociemu wy cielujecie kriź? - oni pytali. No ja skazała,
że opinia ta nakłada się na tradycyjne wierzenia związane z te­
szto jeśli oni by pribili do kriźa, ja budu ciełowac kriż, jeśli
w ziemli budziet pochoronien, ja budu ziemliu ciełowac. No oni kstami pisanymi, a szczególnie z wierzeniami o czarnoksiężni­
kach, którzy mieli możliwość oddziaływania na rzeczywistość
tak pocitajet kriż - oni nie całowali.
poprzez umiejętność czytania w czarnych książkach pisanych
Udział w praktykach religijnych u ewangelików nie był jed­
białymi literami.
nak odczuwany przez rozmówczynię jako „prawdziwy", odpo­
A po drugie życie pokazało, że wiara, może ja myślała, no ja I
wiadający jej potrzebom. Wewnętrznie nadal trwała w przekona­
nie wiedziała jak to wszystko. Mój syn student kultury, sztuki
niu często powtarzanym przez mieszkańców Widz, że wiary nie
w Mińsku [z dumą - KG]. On przeczytał tylko jedną książkę, za­
należy zmieniać. Dopiero spowiedź w kościele, w którym zosta­
czął szukać, jak to wszystkie dzieci... On przyjeżdża do mm I
ła wychowana, dała jej poczucie realności sakramentu.
Ja chodziła ewangelistom, no mnie ponrawiłas, ja z cistoj du- i mówi: - Mama, mama, a nasza wiara nieprawa. - Dzietka ca I
ty! Dzietka jak to może być?! nasi rodzice,... nasze wszystko!k I
szoj chodziłam, ja griechy swoje produmała, no wsio, no ja ciepomyśliła, mnie takie pytanie zadają, takie... Biblię kupił, jedną
mu to nie mogła spac, ja płakała, dumała. (...) Nu ja muciłas,
muciłas, płakała i poszła z wnuczkoj do księdza Stefana, ja ska­ drugą mnie zostawił, skazał: Mama, ot czytaj Święte Pismo, tam I
zała, szto mnie nie prinimajet do spowiedzi potomu szto ja biez to co innego napisane, co katoliki nas uczą - dla propaganda
sliuba, 40 Het ja nie była u spowiedzi. (,..)Nuwy znajecie, ja sci- nas tak uczą. (...)
Biblia o tym nie mówi, że jest tam bezśmiertna dusz i Że jest
tała siebie, szto ja nikomu nie nużna. Ja ocień błogodarno pro­
boszczowi, on na wtoroj dzień mnie wyspowiadał, no za sorok coś tam takiego. A w Biblii jest o tym, od początku jak zaczyna I
się życie - nie wiem jak to jest na polskim - jest ta pierwsza hi(- I
liet.
ga w Biblii i ten koniec, otkalenije, ona pisze o tym, jak ten raj t
Rozmówczyni po powrocie do Kościoła rzymskokatolickiego
na ziemi był stracony naszymi pierwszymi ludźmi i jak po tym ta I
utraciła kontakt z osobami z Kościoła ewangelików, ale z jej wy­
raj Bóg postanowi, że ten raj na ziemi będzie, że my mamy I
powiedzi można sądzić, że nie w pełni czuje się również związa­
nadzieję na życie wieczne.
na ze społecznością, do której powróciła, nadal ma poczucie ob­
Rozmówczyni uważa, że w przeciwieństwie do katolików
cości, pomimo możliwości pełnego udziału w życiu religijnym.
i innych chrześcijan świadkowie Jehowy realizują w pełni to, co I
No tiepier ja nikakoj swiazi z nimi [ewangelikami], nikakoj
swiazi nie imiejut. No moja sasiedka, z kotoroj ja chodziła, kak nakazane zostało w Biblii.
6

66

-No, do kościoła my nie chodzim, bo my widzim, że kościół wyznania. Ta jednak nie zgodziła się na zerwanie więzi łączą­
bierze coś, co mu się podoba ze Świętego Pisma, co im podcho­ cych ją z grupą.
dzi A my rzeczywiście pełno, wszystko to, co mówi Pismo, to my Moja córeczka tak samo. Ja jej chciała, żeby ona poznała, sy­
stematyczno, mnie też nie od razu przyszło... ja jej wzięła na ze­
przyjmujemy.
brania do Brasławia. No ona za to, że młoda, że koledzy, że wszy­
Wstąpienie do świadków Jehowy spowodowało konflikt ze
stko, że trzeba jak to się mówi, opowiedzieć się, no ona nie za­
społecznością. Rozmówczyni przypisywano negatywne mitycz­
chciała. Ale nie można, jak to powiedzieć, zabraniać iii siłą pro­
ne cechy, które wcześniej wymieniałam w odniesieniu do człon­
wadzić do swojej wiary. My musimy swoimi postępkami, swoim
ków sekt. Ona sama próbowała przekonać otoczenie do swojej
życiem (...).
wiary, ale przywiązanie do tradycji okazało się silniejsze. Roz­
Rozmówczyni zdecydowała się na zerwanie kontaktów z gru­
mówczyni określa to jako kompromisy chrześcijan, którzy nawet
pą sąsiadów, doświadcza ostracyzmu społecznego. Pozostała
święta Narodzenia Pana Jezusa nie czczą dobrze, ponieważ do­
część rodziny, choć wydaje się akceptować jej pogląd, nie łamie
stosowali swój kalendarz do kalendarza pogańskiego:
No pewnie dla nas, dla naszej rodziny, dla mnie była bardzo niepisanego prawa, które głosi, że należy pozostać w tej wierze,
wiele takich nieprzyjemności, że patrzyli, że ja to wszystko prze­ w której się człowiek urodził.
Mąż mój... on widzi, że on sam rzeczywiście, że katolicka wia­
szła, i teraz to samo jest, no już jakoś przywykli, że ja nie tak jak
oni. Że ja nie uczestniczę w nijakich kolędach. Oni przyznają, że ra, że oni chrześcijanie Jezusa Chrystusa..., on to też widzi, że nie
tego w Świętym Piśmie nie ma, te kolędy przyszli, i to wszystko wszystko odpowiada katolikom, on to też widzi, on sgłasza. Ale
Z pogańskich narodów, to tam prosto te ostetnicze chrześcijanie, on nie chce przemienić.
Przyczyny zmiany wyznania w społeczności tradycyjnej by­
oni jak to powiedzieć, żeby więcej ludzi było w katolickiej wiary,
oni poszli na kompromisy takie, daże Jezus Chrystus po Świętym ły dotąd interpretowane jako odtworzenie w społeczności zde­
Piśmie nie ukazał daty narodzenia. A 25 grudnia te pogańskie zintegrowanej wartości „świętych" (Pawluczuk, 1972:231). Ce­
narody takie święto Zimne Słońca Stojanije - dla nich słońce to chami stanu idealnego są: „spontaniczność, stosunki bezpośre­
dnie, egalitaryzm i homogeniczność (brak zróżnicowania). Poja­
było jak Bóg.
wiają się w niej takie cechy, jak skromność, pokora i generalnie
W rodzinie rozmówczyni na nowe wyznanie przeszedł także
związek ze świętością" (Wasilewski, 1989:119). W społeczności
jej syn, pozostałe osoby pozostały przy katolicyzmie. W czasie
o kulturze tradycyjnej przjczyny wstępowania do nowych ru­
wigilii odwiedza ich dom ksiądz, który przybywa z kolędą do za­
chów religijnych mogą być interpretowane za pomocą tego mo­
mieszkującej z rozmówczynią teściowej Jest to dla tej odrzuco­
delu. Dla cytowanych rozmówczyń poszukiwanie świętych war­
nej przez społeczność osoby dowód jej większej tolerancji.
tości wiąże się z próbą odtworzenia wspólnoty idealnej. Dla jed­
- A jak to w domu - mąż chce wigilię - a Pani co?
nej z nich jest to wspólnota rytuału, dla drugiej - wspólnota war­
- Ja nie urządzam nic. Babcia tylko jedna urządza. Babcia
sama sobie, my nie przeszkadzamy. Ot i w stronę pojedzie do tości. Z drugiej strony otoczenie neofitów, pomimo tradycyjnej
widzkich ksiądz po kolędzie, on zawsze do jej zajeżdża. To nie na Brasławszczyźnie wielości wyznań, odnosi się do członków
nowych sekt bez zwykłej tolerancji, przypisując im cechy mi­
znaczy, że ja świadek Jehowy muszę zabronić - nie. To nie.
tyczne zgodne ze stereotypem obcego.
Neofitka próbowała przekonać także swoją córkę do nowego
PRZYPISY
1

Nadal trudno o pełne zestawienie liczebności członków poszczegól­
nych grup wyznaniowych na terenie Białorusi, stąd ilość zarejestrowa­
nych gmin jest jedną z nielicznych wskazówek; por. Agiejewa, 1994; Babosow, 1993; Klimienko, 1994; Szaucon, 1996; Shumsky, 1995; gdzie
brak danych liczbowych.
Dane z 1995 r. z artykułu z białoruskiego „Forum" /Szaucou, 1996/,
pisma wspieranego przez Fundację Sorosa. Skróty: PR - prawosławni,
K - katolicy, PT - protestanci; o. - obwód.
Ilość gmin wyznaniowych w 1995 r., dla porównania w nawiasach
dane z 1970 roku:
o. witebski: PR - 135 (43), K - 60 (11), PT - 48 (6); o. grodzieński:
PR - 148 (76), K - 155 (71), PT - 47 (24), o. miński z Mińskiem:
PR - 181(49), K - 13 (68), PT - 144 (25); o. brzeski PR - 281 (148),
K - 47 (12), PT - 178 (72); o. homelski: PR - 108 (44), K - 15 (0), PT
- 59 (10), o. mohylewski - PR 49 (22), K - 7 (0), PT 44 (16), ogółem:
PR - 902 (382), K 352 (107), PT - 625 (153).
2

3

Na Białorusi pierwsze wspólnoty baptystów pojawiły się w końcu
lat 70. X I X w. Na początku X X w. liczba baptystów wynosiła zaledwie
kilkadziesiąt osób. Zielonoświątkowcy („chrześcijanie wiary ewange­
licznej") pojawili się w okresie pierwszej wojny światowej. W latach 30.
do wspólnot baptystycznych na terenie Białorusi - podobnie jak w tym
samym okresie na terenie płn.-wsch. Polski - przystępowali głównie by­
l i prawosławni 79,1%, a tylko 4,5% - katolicy (Pawluczuk, 1972:178190;Babosow, 1993:113- 116).
Por. Zowczak, 1994:83: „(...) zarówno w tym tekście, jak i współ­
czesnych, ,język" i „wiara" są splecione tak mocno, że funkcjonują wy­
miennie".
Brak dodatkowych informacji po cytacie oznacza, że autorem wy­
powiedzi jest Polak, katolik, zamieszkały w Widzach, w wieku 60-80 lat.
Rozmowa została przeprowadzona przez Katarzynę Waszczyńską,
KEiAK, w styczniu 1996 roku.
4

5

6

LITERATURA:
Agiejewa, L .
1994 Tendencje w zmianach świadomości
społeczeństwa
Republiki
Białoruś w okresie postkomunistycznym, „Nomos", nr 7-8:85-88.
Apokryfy
1986 Apokryfy Nowego Testamentu. Pod red. Ks. M . Starowieyskiego,
Lublin.
Babosow, E.
1993 Socjodynamika religijności w postkomunistycznej Białorusi, [w:]
Religie i kościoły w społeczeństwach postkomunistycznych, pod
red. I . Borowik i A. Szyjewskiego, Kraków.
1994 Stosunki międzywyznaniowe
a konflikty społeczne na współcze­
snej Białorusi, „Nomos", 260-266.

Benedyktowicz, Z.
1987 „Gość w dom, Bóg w dom" i obcy jako bogowie, „Polska Sztu­
ka Ludowa", nr 1-4:184-195.
Boh adzin
1996 Boh adzin, wier mnoha. Z badań etnograficznych na Grodzieńszczyźnie. „Polska Sztuka Ludowa Ludowa - Konteksty", nr 3-4:177-220.
Briusowa, W.G.
1984 Russkaja żywopis 17 wieka, Moskwa.
Bułgakow, S.
1992 Prawosławie. Zarys nauki Kościoła prawosławnego,
BiałystokWarszawa.

67

Bystroń, J.S.
1935 Megalomania narodowa, Warszawa.
Cała, A.
1987
Wizerunek Żyda w polskiej kulturze ludowej, Warszawa
Ciechanskaja, K. W.
b.r.w. Osobiennosti symboliki w staroobriadczeskich ikpnach, [w:] Sku­
piska staroobrzędowców w Europie, Azji i Ameryce. Ich miejsce
i tradycje we współczesnym świecie, Warszawa.
Dal', W.
1882 Tołkomyj slavar ruskogo jazyka, Moskwa.
Dąb-Kalinowska, B.
1990 Między Bizancjum a Zachodem. Ikony rosyjskie XVII-XIX
wieku,
Warszawa.
Demski, D.
1994 Naliboki i Puszcza Nalibocka - zarys dziejów i problematyki,
„Etnografia Polska", t. 38, z.l-2:51-78.
Eberhardt, P.
b.r. [1996] Przemiany narodowościowe na Białorusi, Warszawa.
Engelking, A .
1995 Jak katolik, to Polak. Co to znaczy? Wstępne wnioski z badań te­
renowych na Białorusi, [w:] Wschodnie pogranicze w perspekty­
wie socjologicznej, Białystok.
1996 Każda nacja swoju wiem ma, „Polska Sztuka Ludowa - Konte­
ksty", nr 3-4:177-183.
Eliada, M .
1966 Traktat o historii religii, Warszawa.
Evdokimov, P.
1964 Prawosławie, Warszawa.
Federowski, M .
1897 Lud białoruski na Rusi litewskiej, t. 1, Kraków.
Florenski, P.
1997 Ikonostas i inne szkice, Białystok.
Gansiniec, R.
1957 Eucharystia w wierzeniach i praktykach ludu, „Lud", t. 44:75-117
Hałas, E.
1992 Konwersja. Perspektywa socjologiczna, Lublin.
Hedemann, O.
1930 Historja powiatu brasławskiego, Wilno.
Hemka, A.; Olędzki, J.
1990
Wrażliwość mirakularna, „Polska Sztuka Ludowa", nr. 1.
Iwaniec, E.
1977
Z dziejów staroobrzędowców na ziemiach Polskich XVII - XX w.,
Warszawa.
Jarco, J.
1993 Religijność a polityka Rosji, [w:] Religie i Kościoły w społeczeń­
stwach postkomunistycznych, ted. I . Borowik, A. Szyjewski, Kra­
ków.
Kabzińska-Stawarz, I .
1994 / p o co ta granica? „Etnografia Polska", t. 38, z. 1-2:79-105.
Karp, M . J.
1997 Białoruska ucieczka od wolności, „Gazeta Wyborcza" 26-27 lip­
ca i 28 lipca.
Karski, K.
1971
Teologia protestancka XX wieku, Warszawa.
1994 Symbolika. Zarys wiedzy o Kościołach i wspólnotach chrześci­
jańskich, Warszawa.
Klimienko, W.
1994 Tendencje rozwojowe organizacji religijnych na Białorusi po
okresie przemian, „Nomos", nr 7-8:273-276.
Kolberg, O.
1962a Krakowskie, cz.3, [w:] Dzieła wszystkie, t. 7, Wrocław.
1962b Krakowskie, c z . l , t. 5.
Kołakowski, L .
1987 Jeśli Boga niema... O Bogu, Diable, Grzechu i innych zmartwie­
niach tak zwanej filozofii religii, Londyn.
Kopeć, E.
1964 Problematyka cudu w apologetyce współczesnej, [w:] Pod tchnie­
niem Ducha Świętego, Poznań.

Łosski, W.
1989
Teologia mistyczna Kościoła Wschodniego, Warszawa.
Mróz, L .
1993 Syndrom pogranicza. Uwagi na temat badań świadomości et­
nicznej, „Polska Sztuka Ludowa - Konteksty", nr 3-4:51-57.
Otto, R.
1968 Świętość. Elementy irracjonalne w pojęciu bóstwa i ich stosunek
do elementów racjonalnych, tłum. B Kupis, Warszawa.
Otwiety
1906 Otwiety Aleksandra diakona (na Kierżence) podannyja Niżegorodskomu episkopu Pitirimu w 1719 godu, Moskwa (reprint).
Pascal, P.
1963 Awakum et les debuts du Raskol, Paris.
Pawluczuk W.
1972 Światopogląd jednostki w warunkach rozpadu społeczności tra­
dycyjnej, Warszawa.
Pomorskije
b. r. w. Pomorskije otwiety, Moskwa (reprint).
Rahner, K.; Vorgrimler, H .
1996 Mały Słownik Teologiczny, Warszawa.
Rusecki, M .
1988
Wierzcie moim dziełom, Katowice.
Shumsky, I .
1995
Współczesna
sytuacja
religijna na Białorusi,
„Nomos",
nr 9:96-99.
Śpidlik, T.
1996
Wielcy mistycy rosyjscy, Kraków.
Staroobriadczestwo
1996 Staroobriadczestwo. Lica, priedmiety, sobytija i symboły. Opyl
encyklopiediczeskogo słowaria, Moskwa.
Stomma, L . ,
1986 Antropologia kultury wsi polskiej XIX w., Warszawa.
Szaucou, J.
1996 Fenomen palieskawa neapratiestantyzmu: niekatoryja tiendencyi
razwicja, „Forum. Informacyjna-kulturny biuleten" nr 3:23-31,
wyd. Euroforum. Center Europejskich Dospedau i Kulturnych
Inicyjatywau.
Sznajderman, M .
1994 Zaraza. Mitologia dżumy, cholery i AIDS. Warszawa.
Tischner, J.
1996 Religia polityczna, „Tygodnik Powszechny", nr 50 (2475)
Uspienski, B. A.
1985

Kult świętego Mikołaja na Rusi, Lublin.

Uspienski, L .
1993
Teologia ikony, Poznań.
Wańkowicz, M .
1971 Pod wieżą Babel, [w:] Od Stołpców po Kair, Warszawa.
Wasilewski J.S.,
1989 Tabu a paradygmaty etnologii, Warszawa.
Wierusz-Kowalski J.,
1988 Protestantyzm, [w:] Zarys dziejów religii, pod red. J. Kellera,
Warszawa.
Zenkowskij, S.
1995 Ruskoje staroobriadczestwo. Duchownoje dwiienije siemnadcatowo wieka, Moskwa.
Zowczak, M .
1994 Sybilla kontra Salomon. Z symboliki mądrości w tradycji ludo­
wej, „Literatura ludowa", nr 4-6:75-107.
Życzyńska-Ciołek, D.
1996 Pomieszany świat, „Polska Sztuka Ludowa - Konteksty", nr 3-4:203-207.
Żywot
1972 Żywot protopopa Awwakuma przez niego samego własnoręczni
nakreślony i wybór innych pism, Wrocław-Warszawa-Kraków.

Fotografie w tym bloku tekstów wykonali:
Krzysztof Cibor, Zuzanna Grębecka-Ćwiek, Agnieszka Kamińska, Joanna Rak, Magdalena Zowczak
68

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.