ce80547ea9050a64410d99f25ee8015f.pdf

Media

Part of Tradycja ludowa w myśli humanistycznej i idei narodu XIX w. / ETNOGRAFIA POLSKA 1982 t.26 z.2

extracted text
„Etnografia Polska", t. X X V I , z. 2
P L I S S N 0071-1861

WANDA

PAPROCKA

TRADYCJA LUDOWA W MYŚLI HUMANISTYCZNEJ
I I D E I NARODU X I X W I E K U
Powszechne jest twierdzenie o szerokości zakresu problematyki zwią­
zanej z zagadnieniem tradycji, o niebezpieczeństwie kryjącym się już
w samej etymologii tego wyrazu lub wynikającym, jak stwierdza Geor­
ge Boas, z emanującego z niego metafizycznego patosu . Do problema­
t y k i tradycji można zastosować twierdzenie Freda Eggana, że ostatnią
rzeczą, do odkrycia w każdej nauce, jest to, czym ta nauka jest .
Posłużenie się t y m zdaniem usprawiedliwia fakt, że poniżej przedstawio­
ne rozważania są kolejną próbą przybliżenia i zrozumienia pojęcia trady­
cji. Stanowią więc przyczynek na drodze prowadzącej do sformułowania
ogólnej jej teorii zadania, którego nie dokonała dotąd żadna z dyscyplin
humanistycznych.
Artykuł jest częścią pracy poświęconej roli i znaczeniu tradycji l u ­
dowej w procesie krystalizacji tożsamości społecznej i kulturowej war­
stwy chłopskiej. Przedmiotem analizy jest kształtowanie się poglądów
na tradycję ludową w wieku X I X , w którym w specyficznych warun­
kach polskiej rzeczywistości formowało się pojęcie narodu jako jedności
wszystkich jego warstw społecznych. Jedności, u której historycznych
źródeł odkrywano wartości społeczne i kulturowe tworzone przez lud
oraz zachowane w tej warstwie do X I X w.
W ostatnio ukazujących się pracach etnograficznych mamy do czy­
nienia z szeregiem interesujących rozważań teoretycznych na temat
kształtowania się tradycji w warunkach wiejskiej społeczności lokalnej.
Przedmiotem analizy jest w nich tradycja w sensie podmiotowym okre­
ślana jako postawa wobec przeszłości, jako główny czynnik konstytu­
ujący i konserwujący system wartości danej grupy oraz zasadniczy
składnik jej więzi społecznej, utrzymujący równowagę określonej stru1

2

1

G. B o a s , La tradition, „Diogene", nr 31: 1960, s. 76.
F . E g g a n, Social Anthropology and the Method of Controled
[w:] Cultural and Social Anthropology, New York 1964, s. 480.
г

Comparison,

32

WANDA

PAPROCKA

3

k t u r y k u l t u r o w e j . Ten rodzaj analizy płodny poznawczo prowadzący
do wyjaśnienia niewątpliwie jednej z najistotniejszych kwestii — me­
chanizmu tworzenia się i funkcjonowania tradycji — pozwala określić
pewną modelową wersję tradycji integralnej występującej w warunkach
względnie izolowanej społeczności wiejskiej. Równocześnie jednak świa­
domość umowności pojęcia izolacji kulturowej wsi każe zwrócić uwagę
na wyraźnie zaznaczający się, jak można stwierdzić na podstawie źró­
deł bezpośrednich, w p ł y w poglądów na znaczenie i wartość treści k u l ­
turowych i społecznych zawartych w tradycji ludowej ukształtowanych
poza środowiskiem wiejskim w różnych okresach i silnie na wieś oddzia­
łujących już od końca X I X w.
Przyjęcie tradycji ludowej za przedmiot analizy jest konsekwencją
sformułowanego w pracy podstawowego pytania badawczego, dotyczą­
cego kształtowania się postaw wartościujących w stosunku do treści za­
wartych w kulturze ludowej, pytania o kryteria wyboru z całości dziedzi­
ctwa kulturowego tych elementów i zjawisk, które selekcjonowane
i wartościowane złożyły się na pojęcie tradycji. W obecnym opracowa­
niu skoncentrowano się na zagadrieniu wartościowania dziedzictwa k u l ­
turowego społeczności chłopskiej dokonywanego nie przez nią samą
na podstawie obowiązującego w grupie systemu wartości, ale niejako po­
za nią. Zewnętrzność ta nie jest jednak równoznaczna z pewnym pater­
nalizmem kulturowym charakterystycznym dla stosunku do kultury l u ­
dowej w późniejszych okresach . Jest ona w t y m przypadku pozorna
wobec powszechnego uznania (szczególnie w I poł. X I X w.) kultury ludo­
wej za integralną część kultury narodowej, a nawet za podstawowy
jej rdzeń. Uprawomocniało to proces wartościowania dziedzictwa k u l ­
turowego warstwy chłopskiej jako dziedzictwa ogólnonarodowego.
Przyjmuje się powszechnie, że stosunek do własnej kultury, do wła­
snego dziedzictwa kulturowego, próby jego wartościowania kształtują
się równolegle z rozwojem świadomości społecznej danej g r u p y . Sto4

5

3

R. T o m i c k i , Tradycja i jej znaczenie w kulturze chłopskiej,
„Etnografia
Polska", t. 17: 1973, z. 2, s. 41-58; J . B u r s z t a , Kultura ludowa — kultura na­
rodowa, Warszawa 1974, s. 341-346; B. K o p c z y ń s k a - J a w o r s k a ,
Przedmiot
i zakres opracowania dotyczącego
kultury wsi Polski środkowej,
Prace i Mate­
riały Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi, nr 19, Łódź 1976,
s. 17-37; B. J a n u s z k i e w i c z , Tradycja jako kategoria etnograficzna, [w:] Tra­
dycja i przemiany, Poznań 1978, s. 57-71; E . P i e t r a s z e k , Tradycja a dziedzictwo
kulturowe,
[w:] Přeměny
ludových
tradycíí
v Súčasnosti,
Bratislava 1978, t. 2,
s. 59-69; Cz. R o b o t y c k i , Tradycja i obyczaj w środowisku
wiejskim,
Wrocław
1980; R. T o m i c k i , Kultura — dziedzictwo — tradycja, [w:] Etnografia
Polski.
Przemiany kultury ludowej, t. 2, Wrocław 1981, s. 349-365.
Por. Wieś w tradycji
i współczesności
literackiej,
stenogram sympozjum,
Warszawa 1980, s. 27-93.
N. A s s o r o d o b r a j , Żywa
historia. Świadomość
historyczna:
symptomy
i propozycje badawcze, „Studia Socjologiczne", nr 2: 1963, s. 5.
4

6

T R A D Y C J A L U D O W A W MYŠLI

HUMANISTYCZNEJ

33

sunek do kultury ludowej rodził się i rozwijał wraz ze wzrostem poczu­
cia odrębności społecznej i kulturowej chłopów. Na jego charakter
w p ł y w miał zarówno obowiązujący w społeczności wiejskiej system
wartości determinujący ocenę i selekcję elementów kulturowych, jak
również będące w społecznym obiegu opinie i oceny dotyczące wartości
kulturowych wsi, formułowane w innych pozawiejskich kręgach k u l t u ­
rowych. Skutki zderzenia się tych dwóch postaw — jednej wynikającej
ze stale realizowanej potrzeby samoidentyfikacji i samooceny społeczności
chłopskich w opozycji do układów zewnętrznych i drugiej powstającej
poza systemem kulturowym grup lokalnych, niejednokrotnie jednak
uwierzytelnionej udziałem w jej kreowaniu ludzi pochodzących ze śro­
dowiska wiejskiego — dają się zaobserwować szczególnie wyraźnie w I I
poŁ X I X w. Są one ogromnie ważne dla zrozumienia procesu formowa­
nia się stosunku do tradycji ludowej także w okresach następnych aż do
współczesności.
Zwrócenie uwagi na proces wartościowania dziedzictwa kulturowego
poza środowiskiem wiejskim, jego złożoność i wpływ na treść pojęcia
tradycji ludowej wywołało potrzebę rozpatrywania tego zjawiska nie
tylko w układzie synchronicznym, ale także w diachronii, szukania ge­
nezy pewnych postaw i poglądów w okresach wcześniejszych, w okresie
Oświecenia i Romantyzmu.
Trudno bowiem podjąć próbę wyjaśnienia poglądów na kulturę l u ­
dową, na zagadnienie tradycji ludowej przedstawionych m.in. w słowie
'wstępnym w tomie I „Ludu" z 1895 r. w myśl idei pozytywistycznej
czy formułowanych na Walnym Zgromadzeniu PTL w 1908 r. bez po­
znania roli, jaką w kształtowaniu się głoszonych poglądów na kulturo­
twórczą rolę chłopów wniosło do myśli humanistycznej polskie Oświe­
cenie.
Tak jak niemożliwe jest wyjaśnienie poglądów twórcy stylu zakopiań­
skiego Stanisława Witkiewicza na „plemienność" czy „rodzimość" sztu­
k i podhalańskiej w kategoriach racjonalizmu Hipolita Taine'a, do którego
w swoich teoriach nawiązywał, jeżeli nie dostrzega się w tym również
związku z romantyczną koncepcją „ducha narodu", „ducha ludu" czy
X I X w. poglądami słowianofilów.
Również trudno, analizując tak ważne dla formowania się stosunku
do tradycji ludowej poglądy ideologa regionalizmu polskiego Władysła­
wa Orkana, nie dostrzec w jego realistycznej ocenie sytuacji chłopa —•
ostrości widzenia tych spraw przez twórców Kuźnicy Kołłątajowskiej,
ale i równocześnie norwidowskiej wiary w potrzebę „podnoszenia ludo­
wego do ludzkości".
Nie można pominąć także faktu, że w tak charakterystycznej dla
polskiej myśli humanistycznej końca X I X w. konfrontacji dwu wzorów
kultury tradycyjnego, ziemiańsko-wiejskiego i mieszczańsko-urbanistycznego, zawarte są nie tylko reminiscencje myśli Jean Jacquea Rou3 — E t n o g r a f i a P o l s k a , t.

26/2

34

WANDA

PAPROCKA

sseau, ale również poglądów Zoriana Dołęgi-Chodakowskiego i Kazimie­
rza Brodzińskiego, w których przeciwstawiano kosmopolityzmowi k u l t u ­
r y szlacheckiej i mieszczańskiej tradycyjną kulturą wiejską nie skażoną
wpływami obcymi.
Uświadomienie sobie tych związków wymagało przy podjętej próbie
określenia stosunku do tradycji ludowej uwzględnienia dorobku polskiej
myśli humanistycznej i badań ludoznawczych całego X I X w. Do nich
bowiem nawiązywano i z nich czerpano w okresach późniejszych aż do
współczesności, formułując poglądy na kulturę i tradycję ludową.
TRADYCJA„LUDOWA W POGLĄDACH
" I POŁOWY X I X W I E K U

BADACZY

Powszechnie przyjmowana teza, że w okresach przełomowych, w k t ó ­
rych dokonują się podstawowe zmiany polityczne, społeczne czy k u l t u ­
rowe, szczególną rolę w kształtowaniu się nowych postaw światopoglą­
dowych odgrywa tradycja, znajduje potwierdzenie w okresie porozbiorowym. Nie można jednak uważać rozbiorów za jedyny czynnik stymu­
lujący wzrost zainteresowań historią i dziedzictwem przeszłości. W myśli
społecznej końca X V I I I i początku X I X w. niemal we wszystkich krajach
europejskich uświadomienie sobie przełomowego charakteru tej epoki
(którą otworzyła Rewolucja Francuska) znajduje wyraz w uznaniu do­
niosłej roli historii w kształtowaniu się świadomości społecznej.
Może się wydać swoistym paradoksem, że w okresie formowania się
nowego układu społecznego w opozycji do przeszłości właśnie historia
jako proces tworzenia się ludzkiego świata stawała się niezbędna w świa­
domości społecznej i po raz pierwszy w takiej skali była przedmiotem
powszechnego działania i potocznego myślenia ludzi. Ten zwrot ku h i ­
storii określany mianem historyzmu zrewolucjonizował stosunek do prze­
szłości. Zaczęto tworzyć nowe kryteria oceny i wartościowania prze­
szłości zarówno w odniesieniu do wielkiej historiozofii, jak przede wszy­
stkim w stosunku do odkrywanych indywidualności narodowych.
Historycyzm przybierał rozmaite formy, związany był z różnymi
ideologiami i systemami wartości, odmienne wersje historyzmu pełniły
odmienne funkcje społeczne w zależności od aktualnej rzeczywistości
danego państwa czy narodu.
Będąc w zgodności z ogólnym kierunkiem europejskich prądów umy­
słowych i społecznych w Polsce, ze względu na określone warunki przy­
pisano historii znacznie szerszą rolę wychowawczo-narodową niż w i n ­
nych krajach. Powszechnie przyjmuje się, że pełen afirmacji stosunek
do przeszłości, dążenie do poznania konkretnych szczegółów i swoistego
charakteru epok, szukanie sposobów określenia indywidualności narodo­
wych „ducha narodowego" miało szczególne warunki rozwoju w kraju
pozbawionym bytu państwowego, walczącego o wyzwolenie narodowe.

T R A D Y C J A L U D O W A W MYŚLI

HUMANISTYCZNEJ

35

Racjonalistyczna myśl oświeceniowa, mimo że zdolna wzbogacić za­
sadnicze idee moralno-polityczne ze względu na swój uniwersalizm,
w płaszczyźnie emocjonalnej nie stanowiła tak podatnego gruntu dla
rozwoju idei narodowej, idei budzenia się narodowości, jak ideologia
Romantyzmu.
Rozważania o przeszłości, która miała dostarczyć argumentów dla
aktualnie przeżywanej historyczności i dla przyszłości, musiały w y w o ­
ływać znacznie większe zaangażowanie niż pozwalała na to posiadająca
uniwersalistyczny charakter oświeceniowa idea narodu. „Pojmowanie
ojczyzny jest pamiętanie przeszłości" — stwierdza jeden z historyków
i publicystów okresu Romantyzmu; „Jak religia z niebem, tak historia
jest przymierzem człowieka z ziemią; kto pierwszy dom zbudował, n i ­
wę uprawił, sad zasadził i kości swe tam, gdzie mieszkał złożył, ten
w dzieci swoje wyobrażenie ojczyzny zaszczepił..."
Dla rozważań nad stosunkiem do tradycji szczególnie istotny wyda­
je się nurt historyzmu, w którym, jak pisze Szacki, historia występuje
jako „podstawowa koncepcja postępu społecznego" . Treścią pojęcia na­
rodowość jest w t y m nurcie całokształt kul-tury narodowej w jej we­
wnętrznej spoistości i w jej historycznej zmienności, a co ważniejsze
„integralnie związanej z historyczną treścią życia społeczno-politycznego
narodu" . Takie podejście kierowało uwagę ku stosunkom społecznym
i wydarzeniom angażującym cały naród. Kształtując pojęcie o narodo­
wości, o tradycji, o więzach wewnętrznych łączących społeczności naro­
dowe poza instytucją państwa pozwalało skutecznie przeciwstawiać się
rzeczywistości, przeciwstawiać się fatalnemu w warunkach polskich
utożsamianiu narodu z państwem. W tak pojmowanym stosunku do h i ­
storii — tradycji przypisywano szczególne znaczenie. Miała być tworzy­
wem do budowania teraźniejszości, do formowania się kultury narodo­
wej w obronie narodu i jego najcenniejszych wartości duchowych. A m ­
bicjom odnalezienia metryki własnego narodu musiało towarzyszyć za­
interesowanie ludem jako podstawowym jego składnikiem. Hasło zacho­
wania tradycji, badanie jej pierwocin jako odruchu samoobrony narodo­
wej obejmowało więc nie tylko kulturę szlachecką, ale także ludową,
odkrywając uniwersalne wartości w świecie autentycznej twórczości tej
warstwy traktowanej jako rdzeń kultury narodowej i jako baza dla
rekonstrukcji najdalszej historii naszych ziem.
6

7

8

W ostatnich latach miały miejsce pewne próby łączenia faktu sięga6

H . S i e n k i e w i c z , Przedmowa do skarbca historii polskiej, [w:] Historycy
o historii, pod red. M. H . Serejskiego, t. 1, Warszawa 1839, s. 91-95.
J . S z a c k i , Ojczyzna, naród, rewolucja — problematyka narodowa
polskiej
myśli szlacheckorewolucyjnej,
Warszawa 1962, s. 121.
N. A s s o r o d o b r a j , Kształtowanie
się założeń teoretycznych
historiografii
J . Lelewela, [w:] Z dziejów
polskiej myśli filozoficznej i społecznej,
t. 3, Warsza­
wa 1957, s. 182.
7

8

36

WANDA

PAPROCKA

nia w daleką przeszłość słowiańską nie tylko w poszukiwaniu narodowej
genealogii, ale także dla obrony przed czasem historycznym, opozycji
wobec myślenia historycznego , każącej sięgać ku innym miarom czasu,
odwoływać się do symboliki narodzin, do źródeł sacrum, do „wiecznego
teraz m i t u " . Zwrócenie się ku przeszłości, ku tradycji, jest jednak
przede wszystkim w programach badawczych tego okresu wynikiem roz­
wijającej się świadomości przynależności do wspólnoty językowo-etnicznej, na której tle wytwarza się więź narodowa jako kategoria ideologicz­
na. Wydobycie z dziejów indywidualności narodu to jedno z zadań,
jakie stawiał sobie jeden z czołowych historyków tej epoki: Joachim Le­
lewel. Jego wizja przeszłości odniesiona do pierwotnej Słowiańszczyzny
nie pomijała rzesz chłopskich, ukazując jako trzon kształtującego się
narodu, żyjący w warunkach wolności lud rolniczy. We wstępie do Uwag
v.ad dziejami Polski i ludu jej pisał: „Chybia powołaniu swemu dziejarz
wszechstronnie dzieje państwa i narodu przepatrywać obowiązany, kie­
dy lud jego z oka traci i zaniedbuje..."
9

10

1 1

W podejściu do przeszłości tkwiło przekonanie o swoistych właści­
wościach odróżniających naród Polski od innych narodów i było w y r a ­
zem postawy indywidualizującej w stosunku do zjawisk historycznych,
w szczególności do dziejów narodu. Pisze o t y m Lelewel: „Rozważając
sprawy i rzeczy Polski, usiłowałem rozpoznać różnicę onych od spraw
innych ludów, aby wydobyć własny narodowy żywioł odróżniający go
od cudzoziemskiego" . I tak, jak Stanisław Staszic, swego programu
„uobywatelnienia" nieszlacheckich części narodu •— mieszczaństwa
i chłopstwa — nie uważał za zaprzeczenie tradycji, ale za kontynuację
tej, od której odstąpiono.
Lelewelowska idea gminowładztwa słowiańskiego realizowała zasady
wolności, równości, ludowładztwa, które będąc źródłem siły i wielkości
narodu polskiego w jego rozwoju dziejowym miały stać się oparciem dla
teraźniejszości i podstawą dla przyszłości. Ten ideał społeczny przedsta­
wiony przez Lelewela ma motywację historyczną w duchu romantyczne­
go historyzmu, mimo że naród rozpatrywany był w dalszym ciągu zgod­
nie z myślą oświeceniową w „postępie powszechnym ludów i mocarstw
europejskich".
Przeszłość odgrywa jednak zasadniczą rolę w każdych koncepcjach h i ­
storycznych tego okresu zarówno powstałych z negacji .teraźniejszości
12

' A . W i t k o w s k a , Romantyczny naród: klęska i triumf, [w:] Problemy pol­
skiego romantyzmu, Wrocław 1971; t e n ż e , Słowianie,
my lubim sielanki, War­
szawa 1972.
M. Ż m i g r o d z k a , Mit, podanie, historia, [w:] Problemy polskiego roman­
tyzmu, Wrocław 1971.
Cyt. za M. H . S e r e j s к i, Przeszłość
a teraźniejszość.
Szkice i studia historiograficzne, Warszawa 1965, s. 96.
J . L e l e w e l , Dzieła, t. 1, Warszawa 1957, s. 51.
10

11

1 2

TRADYCJA LUDOWA W MYSLI

37

HUMANISTYCZNEJ

i przeciwstawienia jej wartości czerpanych z historii, w której życie
historyczne ludu, jak stwierdzał to Maurycy Mochnacki, jest ciągłym
nigdy nie przerwanym procesem „uobecniania się samego siebie", a świa­
domość narodu jest danym raz na zawsze „duchem narodu", którego
najpełniejszym siedliskiem jest przeszłość — tradycja narodowa , czy
rozwijających się w myśl pojęcia postępu włączających do tych wzorów
przeszłości — współczesność jako ogniwo procesu dziejowego. Ten stosu­
nek do przeszłości zamyka się niejako w stwierdzeniu jednego z histo­
ryków epoki Romantyzmu: „duch narodów odpowiada najlepiej na za­
pytanie nasze z odległości jak echo. Dlatego najwyraźniej przemawia
przeszłość" .
13

u

Rozwój myśli historycznej prowadził do podejmowania
opraco­
w a ń s y n t e t y c z n y c h i z a r y s ó w h i s t o r y c z n y c h , do któ­
rych włączono wnioski wysuwane z analizy materiałów archaicznych za­
chowanych w kulturze ludowej. Równocześnie mamy do czynienia (w I poł.
X I X w.) z tendencjami gromadzenia własnych źródeł etnograficznych na
podstawie zakrojonych na szeroką skalę programów badań szczegółowych
obejmujących tereny uznane za ważne ze względu na zachowane tradycje
kulturowe. Na gruncie rozwijającego się w dobie porozbiorowej nurtu ko­
lekcjonerstwa i zbieractwa starożytności oraz wszelkiego rodzaju pamią­
tek czasów dawnych, poddawanych wraz z rozwojem myśli historycznej
i historycznego programu badań naukowej ocenie i popularyzacji, w y ­
rosła idea Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Ono koncentruje badaczy, któ­
rych programy i założenia badawcze wyznaczają kierunek, w jakim będą
rozwijały się zainteresowania ludoznawcze. W t y m okresie mamy już do
czynienia z postawami w a r t o ś c i u j ą c y m i
kulturę
ludową.
Negatywna niejednokrotnie z pozycji oświeceniowych ocena jej poziomu
i potrzeba jej podniesienia nie zmieniają jednak wspomnianego już fak­
tu traktowania kultury ludowej jako pełnowartościowego źródła histo­
rycznego do odtwarzania kultury narodowej. Zgodna jest opinia badaczy,
że te szeroko zakrojone poszukiwania rodzimej historii, próba określenia
narodowego charakteru wiodąca do ludu w dużej mierze inspirowana by­
ła podobnymi działaniami w innych krajach europejskich. Począwszy od
preromantycznych stwierdzeń Jean Jacquea Rousseau o „duchu dawnych
urządzeń" jako najtrwalszej spójni narodowej do romantycznego, ideali­
zowanego, ale zgodnego z potrzebą chwili widzenia ludu słowiańskiego
przez Johanna G. Herdera przedstawionego w jego Myśli o filozofii dzie­
jów, splatają się potrzeby zachowania narodowej tradycji — świadka
przeszłości w warunkach niewoli z ogólnymi prądami „uobecniania się"
bytów narodowych w społeczeństwach europejskich.
1 3

J . S z a c k i , Maurycy Mochnacki, Rewolucja i tradycja, [w:] Filozofia pol­
ska, Warszawa 1967, s. 199.
M. G r a b o w s k i , Literatura
romansu w Polsce, [w:] Literatura г kryty­
ka, t. 1, Wilno 1840, s. 39.
1 4

38

WANDA

PAPROCKA

Projekty i instrukcje gromadzenia materiałów wychodzące ze środo­
wisk nie tylko naukowych w pierwszych latach X I X w. z najbardziej
znanym listem Hugo Kołłątaja do księgarza J. Maja posiadają bogatą
ilość opracowań. Pozwala to odwołać się do literatury przedmiotu zaj­
mując się jedynie szerzej t y m i badaczami, których postawy wobec dzie­
dzictwa przeszłości i tradycji są najbardziej charakterystyczne dla tej
epoki .
Należy podkreślić, że kształtowanie się poglądów na znaczenie i rolę
tradycji ludowej w procesie formowania się kultury narodowej następu­
je równolegle ze wzrostem zainteresowań ludem (w jego dalszej lub
bliższej perspektywie historycznej), a zatem niejako u źródeł powstania
etnografii i folklorystyki. Rozszerzenie programu badań na wszystkie
klasy i instytucje społeczne, gospodarcze i kulturalne obejmujące cało­
kształt życia .narodowego, „kryzys" ustroju pańszczyźnianego, nawiązu­
jące do ideałów Oświecenia walki o pozycję chłopa w nowym państwie,
wywoływały konieczność uwzględnienia we wszystkich rozważaniach
dotyczących dziedzictwa narodowego tradycji warstwy chłopskiej i jej
dorobku społecznego i kulturalnego.
Jakich elementów poszukiwano w kulturze ludowej, jak kształtował
się stosunek do tradycji ludowej i co za taką uważano, zależne było
w swoim zasadniczym kierunku od kształtujących poglądy umysłowe tej
epoki prądów oświeceniowego czy romantycznego, od różnych tak cha­
rakterystycznych dla tego okresu funkcji społecznych pracy historycznej
oraz indywidualności naukowej i osobowości badacza.
W ideologii
oświeceniowej
sprawa chłopska zajmowała
poważną pozycję, a programy społeczne i polityczne kształtowały stosu­
nek do kultury tej warstwy. Było to w znacznym stopniu konsekwencją
faktu, że refleksje nad ojczyzną, rozwijające się w Polsce w odmiennych
warunkach dziejowych niż w innych krajach europejskich, skupiały uwa­
gę na dziejach narodu, a nie historycznej przeszłości państwa. Opierając
się na klasycznej doktrynie fizjokratów dotyczącej praw naturalnych
człowieka, szczególnie silnie broniono praw chłopów.
Rozwijając tezę o nadwartości, jaką zapewnia ziemia, gospodarstwo
rolne, Kołłątaj do wartości naturalnej ziemi dołączył wartość pracy
chłopów, o których Konstytucja Majowa w ślad za autorem Listów Ano­
nima stwierdzała, „iż spod ich ręki płynie najobfitsze bogactw krajowych
źródło" . Postulując w swoim słynnym liście do księgarza Maja potrzebę
1S

16

1 5

Por. Dzieje folklorystyki polskiej 1800-1863 pod red. H . Kapełuś i J . K r z y ­
żanowskiego, Wrocław 1970; Historia etnografii polskiej pod red. M. Terleckiej,
Wrocław 1973; A. K u t r z e b a - P o j n a r o w a , Kultura ludowa w
dotychczaso­
wych pracach etnograficznych,
[w:] Etnografia Polski. Przemiany kultury
ludoviej, t. 1. Wroclaw 1976, s. 19-58.
H. K o ł ł ą t a j , Oddajmy chłopu wolność. Wyjątek
z listów Anonima, cz. 2,
list drugi z 11 października 1788, [w:] Kuźnica
Kołłątajowska,
w y b ó r źródeł opr.
В. Leśnodorski, Warszawa 1949; t e n ż e , Wybór pism politycznych, opr. В. L e ś n o dorski, W r o c ł a w 1951, s. L I
1 6

TRADYCJA LUDOWA W MYSLI

HUMANISTYCZNEJ

39

dzieła De Moribus Polonorum był konsekwentny głoszonym poglądom
0 roli ludu w dziejach kultury narodowej, nawiązując równocześnie do
wywodów Franciszka S. Jezierskiego, który już w 1791 r. pisał:
„... Część największą ludzi ubogich i pracowitych zowiemy pospólstwem,
u Francuzów pospólstwo jest trzecim stanem, w e d ł u g mnie pospólstwo powinnoby
s i ę nazywać pierwszym stanem narodu. Bogactwo i moc p a ń s t w pospólstwo składa
1 pospólstwo utrzymuje charakter narodów. Szlachta w całej Europie po wszyst­
kich narodach jest podobna do siebie... P o s p ó l s t w o zaś rozróżnia narody i utrzy­
muje rodowitość języka ojczystego, zachowuje zwyczaje i trzyma się jednostaj­
nego sposobu życia. Wieśniak nie w y m y ś l i ł mody ani odzieży, ani w sprzętach,
ani w wyrazach mowy" .
17

Równolegle z wysuwanymi żądaniami upełnoprawnienia obywatel­
skiego ludności chłopskiej stawiane są postulaty oświaty dla ludu, co
w praktyce nie ograniczało się do szerzenia jej wśród ludności wiejskiej,
ale również obejmowało gromadzenie i weryfikowanie tego, co stanowiło
p o w s z e c h n ą w i e d z ę g m i n u . Szeroko pojęte procesy edukacji
narodowej nie mogły pominąć tych treści kulturowych, które przekazy­
wane w procesie wychowawczym z pokolenia na pokolenie drogą prze­
kazu ustnego i naśladownictwa były sumą wiedzy i doświadczeń tak du­
żej części społeczeństwa. Nie zawsze mogła jednak ta część wiedzy
i wierzeń ludu wejść do dziedzictwa kulturowego narodu. Poddawana
krytyce z pozycji oświeceniowych nie przeszła niejednokrotnie próby na­
ukowego uwierzytelnienia, i to było w wielu przypadkach powodem, że
znaczny trud badawczy interesujących się tą dziedziną ludzi nie znalazł
właściwej oceny. Natomiast budzi się zainteresowanie w stosunku do
twórczości artystycznej ludu przede wszystkim poezji i pieśni i mimo, że
okres całkowitej apoteozy i kultu folkloru nastąpił dopiero w dobie
romantycznej, już w tym czasie zaczęto stawiać pytania badawcze doty­
czące wartości tej dziedziny twórczości artystycznej jako nosiciela tra­
dycji pierwotnych. Przede- wszystkim dotyczyło to p i e ś n i , które jako
gatunek twórczości ludowej znany i akceptowany powszechnie w innych
kulturach, odznaczających się bogactwem rodzajów, powszechnością i naj­
ważniejszą zaletą —.dawnością, miał szanse nobilitacji jako źródło prze­
kazu tradycji narodowych .
18

O ile pierwsze próby gromadzenia tego typu źródeł do upowszechnie­
nia i utrwalenia tradycji narodu przypisuje się Janowi Woroniczowi i je­
go projektowi Pieśnioksięgu,
to za sprawą Bogumiła Lindego i Słownika
polskiego zostaje podniesiona sprawa rodzimości języka, którym mówi
lud, jakkolwiek idea potrzeby szukania narodowej tradycji w narodowym
1 7

F . S. J e z i e r s k i , Niektóre
wyrazy porządkiem
abecadła
zebrane i stoso­
wanymi do rzeczy uwagami objaśnione,
[w:] Kuźnica
Kołłątajowska,
wybór źró­
deł opr. В. Leśnodorski, Warszawa 1949, s. 20.
А. К r a u s h a r, Towarzystwo
Warszawskie
Przyjaciół
Nauki 1800-1832,
t. 1 (Myśli ks. Albertrandiego z roku 1805 o sposobach wydoskonalenia i zbogacenia ojczystego języka), Warszawa 1902, s. 365-374.
1 8

40

WANDA

PAPROCKA

języku, wspaniałym świadku najdawniejszej przeszłości, była już od
dawna powszechnie akceptowana .
Gromadzone materiały, niezależnie od ich bardziej lub mniej krytycz­
nej oceny ze strony współczesnych, miały spełniać — jak już mówiono
poprzednio — źródłową rolę dla rekonstrukcji stanu „sprzed
procesu
zmiany" oraz odkryć w kulturze ludowej istotne i trwałe treści kultury
narodu. Fakt, że niejako za pośrednictwem kultury ludowej dokonywano
tak ważnego, szczególnie dla tego momentu historycznego, dzieła odtwo­
rzenia najstarszych dziejów narodowych miało ogromny wpływ na po­
zytywną ocenę społeczeństwa wiejskiego — nosiciela tych treści.
Różnorodność wpływów i kierunków, jakie kształtowały postawy ba­
daczy tej epoki, zarówno oddziałujących z zewnątrz, jak i mająjących swoje źródło w sytuacji wewnętrznej kraju, musiały znaleźć w y ­
raz w różnym podejściu do kultury ludowej i interesującej nas kwestii
tradycji. Nagromadzony z biegiem lat materiał źródłowy dotyczący pew­
nych zagadnień związanych ze sprawami światopoglądowymi, kategory­
zacją postaw i zachowań czy systemami wartości pozwala dokonywać
znacznych uogólnień i wyciągać wnioski oceniające dany okres bardziej
całościowo. Również i w stosunku do I poł. X I X w. istniejąca ilość opra­
cowań daje nam znakomity obraz podsumowujący i oceniający tę epokę.
Jeśli jednak zastanowić się pragniemy nad pewnymi bardziej szczegóło­
w y m i kwestiami, ponownie powrócić musimy do opracowań źródłowych.
Wydaje się słuszne — przyjmując poprzednie stwierdzenia o przeło­
mowym charakterze pierwszych lat X I X w., okresu, w k t ó r y m myśl ba­
dawcza nie wyszła spod wpływu idei oświeceniowej równocześnie nie
ulegając jeszcze całkowicie prądom romantycznym — zwrócić uwagę na
jedną z bardziej reprezentatywnych dla tej epoki postaci: Wawrzyńca
Surowieckiego, historyka, słowianoznawcy, ekonomisty. Słusznie zwraca
się obecnie uwagę na prekursorski charakter jego działalności w zakresie
etnografii i archeologii, która zbiega się w czasie z wystąpieniem Kołłą­
taja z jego słynnym programem badań ludoznawczych. Szeroki zakres
zainteresowań oparty na racjonalistycznym światopoglądzie każe mu za­
jąć się sprawami najbardziej istotnymi dla aktualnej rzeczywistości.
Szukając, zgodnie z duchem epoki i swoimi zainteresowaniami histo­
rycznymi, genealogii słowiańskiej nie tracił z oczu współczesnej sytuacji
ekonomicznej kraju. W swoich rozważaniach ekonomicznych zajmuje się
zarówno sprawą chłopską (Uwagi względem poddanych i projekt do ich
uwolnienia, Warszawa 1807), jak i zagadnieniem rozwoju
przemysłu
i miast (O upadku przemysłu i miast w dawnej Polsce, Warszawa 1810).
Surowiecki pierwszy wystąpił z projektem zniesienia poddaństwa i stwo­
rzenia warunków prawnie zabezpieczających proces stopniowego uwła19

Kutrzeba-Pojnarowa,

op. cit., s. 25.

TRADYCJA LUDOWA W MYSLI

41

HUMANISTYCZNEJ

szczenią chłopów (w 1807 r.) jeszcze przed ogłoszeniem Konstytucji
Księstwa Warszawskiego.
Historyk nawołujący do podejmowania badań historycznych, archeolo­
gicznych i etnograficznych, twórca tezy głoszącej rodzimość kultury sło­
wiańskiej, pochłonięty odszukiwaniem zamierzchłej przeszłości Słowian,
badał równolegle z całą energią współczesne procesy gospodarcze, prawa
i zasady oraz przeszkody i hamulce rozwoju ekonomicznego kraju .
W interesujących nas pracach historycznych starał się realizować no­
we metody badań, roszerzając zakres źródeł pisanych, z których do­
tychczas korzystano, na wszelkie ślady kultury materialnej, relikty po­
gańskiej przeszłości zachowane w obyczajowości i zabobonach, przesą­
dach i podaniach ludu, gdzie można odnaleźć „niejeden szacowny szczą­
tek, który mu ukazuje dawny zwyczaj i mniemanie narodu" .
Należy sądzić, że dla Surowieckiego program odnowy kraju, niewąt­
pliwie leżący u podstaw jego działalności naukowej, miał zgodnie z ra­
cjonalistycznym światopoglądem obejmować w sposób integralny w mia­
rę możliwości wszystkie dziedziny życia narodu, nie wyłączając proble­
mów wychowawczych.
Postulując rozszerzenie warsztatu badawczego o nowe metody po­
znawcze, do których zaliczał przede wszystkim bezpośredni kontakt z ba­
danym ludem, poznanie z autopsji jego życia duchowego, społecznego
i materialnego, był prekursorem niejako późniejszych koncepcji i dzia­
łań Zoriana Dołęgi-Chodakowskiego. Również dla Surowieckiego, jak
i późniejszych badaczy, jedną z dróg prowadzących do rekonstrukcji naj­
dawniejszej historii Słowian było poznanie kultury ludowej, szukając
„wśród zabobonów i baśni grubego ludu" tradycji kulturowej narodu.
Program badań historycznych zawierał więc w sobie badania etnograficz­
ne. W swoim szerokim programie odnowy narodowej zwracał również
uwagę na gwarę ludową i dialekty słowiańskie jako na obfite źródło ro­
dzimości języka.
Jakkolwiek przyjmujemy niejednokrotnie, że zajęcie się słowiańską
przeszłością było ucieczką przed współczesnością, czy nawet, jak stwier­
dzają niektórzy badacze inspirowani koncepcjami Mircea Eliadego, uciecz­
ką od czasu historycznego do czasu świętego, do źródeł sacrum — w przy­
padku Surowieckiego to przypuszczenie nie wydaje się uzasadnione.
W całej jego działalności naukowej możemy dostrzec wspólną koncepcję
badawczą, niezależnie od faktu stosowania przez niego w pracach metody
historycznej, która pozwoliła mu wykryć historyczne uwarunkowania i n ­
stytucji i stosunków ludzkich. Łączyła te prace o różnej problematyce
wspólna cecha — były one projekcją przyszłości opartą na analizie prze­
szłości i to zbliżało je do problemu tradycji. Wydaje się, że znalazłoby
20

21

2 0

2 1

s. 511.

A. G e 11 a, W awrzyniec Surowiecki, Warszawa 1956.
Dzieła Wawrzyńca
Surowieckiego,
wyd. K . J . Turowskiego, K r a k ó w 1861,

42

WANDA

PAPROCKA

tu zastosowanie znakomite stwierdzenie Thomasa S. Eliota, że tradycji
odziedziczyć po prostu nie można, jeśli zaś chce się ją posiąść, można
to zrobić tylko z dużym wysiłkiem. Warunkiem jej jest zmysł historycz­
ny, który wymaga rozumienia przeszłości istniejącej nie tylko w prze­
szłości, lecz i teraźniejszości . Zarówno w odniesieniu do zagadnień społeczno-ekonomicznych dotyczących kwestii chłopskiej, rozwoju
miast
i przemysłu czy historii Słowiańszczyzny, dokonywana przez Surowieckiego analiza historyczna była próbą włączenia przeszłości do aktualnej
świadomości społecznej. Niezależnie czy zawierała ona krytyczne spoj­
rzenie na istniejące w przeszłości systemy, czy dokonywała pewnej mitologizacji przeszłości, była gromadzeniem wiedzy „o sobie", czy „wyobra­
żeń o sobie" w procesie samookreślenia się narodowego. Stosunek do
przeszłości, zgoda na dziedziczenie lub protest przeciwko niemu, opatry­
wanie takich lub innych elmentów dziedzictwa określonymi wartościami
ujawniały podmiotowe pojmowanie tradycji, która w t y m ujęciu miała
spełniać również bardzo istotną rolę wychowawczą.
22

Z analizy działalności naukowej Surowieckiego wynika jeszcze jedno
bardzo ważne zagadnienie, któremu poświęcono w -literaturze dość dużo
miejsca — o p o z y c j i m i ę d z y t r a d y c j ą
a h i s t o r i ą . Po­
wszechnie przyjmuje się tę antynomię jako opozycję przeszłości „prze­
ż y w a n e j " przez członków społeczeństwa i przeszłości
rekonstruowanej
przez specjalistów, a więc to, co Bohdan Suchodolski określa jako prze­
ciwieństwo między zjawiskiem „żyć czymś" a „widzieć i pamiętać
0 czymś", między tradycją żywą a światem wartości pamiętanych lub
dzięki rekonstrukcji przypomnianych. Zadaniem historyzmu, jaki był
udziałem badaczy tego przełomowego okresu, było niewątpliwie znale­
zienie i przywrócenie ciągłości kulturalnej i utrzymanie tradycji, a więc
zlikwidowanie przepaści dzielącej te dwa pojęcia. Wprawdzie niektórzy
badacze widzą w historyzmie, w jego tendencjach do wywyższania pa­
mięciowych form ostawania się przeszłości, w pozbawieniu jej hierarchii
1 selekcji, niebezpieczeństwo dla tradycji, do istoty której należy pojęcie
wartości i zobowiązania do życiowej realizacji. Wydaje się jednak, że
nie odnosi się to do analizowanych prac Surowieckiego.
Uzasadnić to można następującymi faktami. Rekonstrukcja historycz­
na służyła Surowieckiemu pogłębieniu s a m o w i e d z y
narodo­
w e j , dostarczając zespołu faktów i wyobrażeń, które pozwalały znaleźć
miejsce w świecie narodowi pozbawionemu państwa, a więc odnosiła się
2 3

2 2

T. S. E l i o t , Tradycja i talent indywidualny, [w:] Szkice literackie, W a r ­
szawa 1963, s. 2.
B. S u c h o d o l s k i , Uspołecznienie
kultury, Warszawa 1947; B. L e ś n o d o r s к i, Historia i współczesność,
Warszawa 1967; N. A s s o r o d o b r a j ,
Żywa
historia. Świadomość
historyczna:
symptomy i propozycje
badawcze, „Studia So­
cjologiczne", nr 2; 1963, s. 5-47; J . S z a c k i , Tradycja.
Przegląd
problematyki,
Warszawa 1971.
,
2 3

TRADYCJA LUDOWA W MYSLI

HUMANISTYCZNEJ

43

<do współczesności. Równocześnie czyniąc masy narodu (jako jeden z pier­
wszych w historiografii polskiej) przedmiotem swoich badań, co by­
ło konsekwencją zainteresowania problemami społeczno-gospodarczymi,
ustrojowymi i kulturalnymi, przyjmował naród za pojęcie historyczno-etniczne, znajdując t y m samym wspólny mianownik dla swoich rozwa­
żań o przeszłości i przyszłości. Szukając, zgodnie ze swoim warsztatem
badawczym, śladów pierwotnej kultury słowiańskiej, m. i n . w warstwie
chłopskiej, nawiązywał w rekonstrukcji przeszłości do tradycji żywej,
do tego, czym żyła jeszcze warstwa chłopska.
Tradycja w ujęciu Surowieckiego nie nobilituje całej
przeszłości
i wszystkiego, co w niej dokonano. Przeszłość negatywna czy pozytywna
w analizie Surowieckiego aktualizuje się w teraźniejszości, nie pozostając
martwym faktem historycznym. Jeżeli nawet następuje idealizacja prze­
szłości, np. w ocenach gminowładztwa, nie służy to jej gloryfikacji, ale
zrozumieniu teraźniejszości oraz stworzeniu ewentualnych wzorów dla
przyszłości.
Niejednokrotnie łączy się osobę Surowieckiego, jego koncepcje i po­
glądy z działalnością Dołęgi-Chodakowskiego i traktuje jako inspiratora
jego poczynań, co wynika m. in. z faktu dokonania przez Surowieckiego
pierwszej k r y t y k i pracy Dołęgi-Chodakowskiego O
Słowiańszczyźnie
przedchrześcijańskiej
oraz istnienia pewnych zbieżności w ocenie kultury
prasłowiańskiej, a zwłaszcza zagadnień wpływu chrześcijaństwa na tę
kulturę. O ile jednak Surowiecki obraz Słowiańszczyzny dostosował do
oświeconego ideału cywilizacyjnego, aby w nim odszukać się mogli współ­
cześni Polacy i utwierdzić dzięki niej poczucie swej tożsamości narodo­
wej, dla Dołęgi-Chodakowskiego kultura Słowian samoistna i samowy­
starczalna, doskonała i pełna, była całkowicie odmienna i odzyskanie
dzięki niej tożsamości narodowej mogło dokonać się tylko przez o c z y ­
s z c z e n i e ze s k a ż e ń h i s t o r i i , przez powrót do stanu daw­
nego .
Takie podejście do badanej przeszłości określa stanowisko Chodakow­
skiego wobec tradycji. W przeciwieństwie do swoich poprzedników zwią­
zanych jeszcze w mniejszym lub większym stopniu z ideologią Oświece­
nia, nie dążył on do ustalenia ciągu zależności między przeszłością a przy­
szłością, nie interesowało go włączanie przeszłości, do teraźniejszości.
W swoich pracach nad Słowiańszczyzną przyjął wyłączność perspektywy
żyjącego poza historią słowiańskiego ludu. Rozważania te bliższe były
filozoficznej analizie i poszukiwaniu „ducha narodu", niż problemom w y ­
chowania narodowego. Wynikało to z tak charakterystycznej dla postawy
Dołęgi-Chodakowskiego s a k r a l i z a c j i S ł o w i a ń s z c z y z n y
nie
pozwalającej łączyć kultury słowiańskiej z aktualną rzeczywistością.
Przyjęte już powszechnie przekonanie o wartości tradycji ludowej
24

2 4

Żmigrodzka,

op. cit., s. 315.

44

WANDA

PAPROCKA

jako źródła do badania przeszłości słowiańskiej nabiera w ten sposób
akcentu tak charakterystycznego dla romantycznej idei ludowości, który
każe uznać lud za nieskażony fundament rodzimości.
W ten sposób rozwijająca się pod przemożnym wpływem herderyzmu
myśl ludoznawcza tego okresu w krajach słowiańskich, w t y m i w Pol­
sce, stawała się i d e o l o g i ą s y n k r e t y c z n ą , która w ludowej
twórczości szukała źródła do zrozumienia ludów słowiańskich, ich cech
i idei ludowo-narodowych „ducha ludu". Z tej postawy logicznie w y n i ­
kała potrzeba konkretu, poprzez który uzewnętrzniać się miał „duch
miejscowy". W t y m odkryciu kolorytu lokalnego, fizjonomii miejsc i l u ­
dzi sięgano przede wszystkim do ludu. Szukanie reliktów języka (zgod­
nie ze zdaniem Herdera traktującego rodzimą mowę jako podstawową
przesłankę społecznego i kulturalnego rozwoju społeczeństwa) i odkry­
wanie ludowej twórczości artystycznej staje się podstawowym zadaniem
ludoznawstwa w okresie rozwijającego się Romantyzmu .
2S

Jakkolwiek, co stwierdza wielu badaczy, okres Romantyzmu zahamo­
wał rozwój etnografii, formułującej się w myśl idei Oświecenia jako „nau­
k i o ludzie" to stając się okresem narodzin dominacji folklorystyki wiązał
się również silnie z tradycją ludową, w pewnym opozycyjnym stosunku
do oświeceniowego racjonalizmu.
Urastając do naczelnej wartości w dobie Romantyzmu, p o e t y c k a
t w ó r c z o ś ć l u d o w a miała odzwierciedlać nastroje ludu, jego indy­
widualność, jego cechy ludowo-narodowe, zawierające ślady dawnej prze­
szłości nie zawarte w dokumentach pisanych. Czyniąc tradycję obowiąz­
kową okres Romantyzmu przyczynił się do powstania zjawiska, które
określamy obecnie mianem folkloryzmu, a które, jak stwierdza Józef
Burszta, miało ogromny wpływ na zachowania tradycji ludowych i były
efektywnym środkiem wychowania narodowopatriotycznego .
W sensie ideologicznym takie spojrzenie na kulturę ludową miało
wywołać poczucie wspólnoty językowo-etnicznej i więzi społecznej, świa­
domości historycznej i w dalszym rozwoju myśli romantycznej poczucia
posłannictwa historycznego.
W ścisłym związku z tak pojmowaną ludowością pozostaje bardzo roz­
powszechniona w dobie Romantyzmu i d e a n a r o d o w o ś c i , w k t ó ­
rej powstaniu i rozwinięciu odegrał rolę Dołęga-Chodakowski. L u d jest
w t y m rozumieniu nosicielem t r a d y c j i
rodzimej
kultury
zachowując jej pierwiastki w obyczajach, obrzędach, języku i tych wszyst­
kich elementach przede wszystkim kultury duchowej, które przekazy­
wane są na drodze tradycji ustnej z pokolenia na pokolenie. Prowadziło
to do uznania ludu za wyłącznego nosiciela narodowości, a kultury ludo26

2 5

Por. J . B a c h ó r z , O polskim egzotyźmie
polskiego romantyzmu, Wrocław 1971. s. 263-267.
B u r s z t a , op. cit., s. 269-270.
2 6

romantycznym,

[w:]

Problemy

TRADYCJA LUDOWA W MYSLI

45

HUMANISTYCZNEJ

wej za jedynie narodową. Pierwiastek ludowy w wytworach kulturo­
wych staje się wyznacznikiem określającym ich narodowy lub nie naro­
dowych charakter. Kultura ludowa, a przede wszystkim pieśni ludowe
traktowane jako źródło narodowości, w koncepcjach romantyków spełniać
miały dwie funkcje — stać się tworzywem dla poezji lub awansować do
roli literatury narodowej jako twórczość samoistna, będąca kontynuacją
rodzimej poezji sprzed wieków, źródłem do poznania przeszłości narodu.
Bardziej odosobniony w swojej skrajnej postawie mitologizacji Sło­
wiańszczyzny łączył się Chodakowski w swych poglądach na zagadnie­
nia narodowości z całym romantycznym nurtem w historiozofii i litera­
turze tego okresu. O unarodowieniu literatury polskiej poprzez zwrot ku
t r a d y c j i l u d o w e j pisał jeden z badaczy pieśni ludowych i poeta
Krystyn Lech Szyrma:
„Jeśli nie chcemy być w naukach nadobnych tylko naśladowcami, lecz i ory­
ginalne, a do tego czysto narodowe posiadać dzieła, uratujemy te starocie, te
zabytki, na które czas coraz ostrzej nastawa i grozi zatratą. Są one szczątkami
gmachu niegdyś okazałego, który runął w zwaliskach, ale może nam jeszcze do
wzniesienia Ś w i ą t y n i Narodowej za w ę g i e l n y posłużyć kamień. Zniżmy się w i ę c
pod niskie strzechy, tam gości Sędziwa Narodowość" .
27

Wiejskie strzechy, pod którymi odgrzebuje się zagubioną przeszłość,
są bezpośrednią reminiscencją stwierdzeń Dołęgi-Chodakowskiego: „Mię­
dzy ludem cnota mieszka, między ludem poezja mieszka" . Również
Mochnacki jakkolwiek daleko wykracza w swoich rozważaniach o istocie
narodowości poza domenę literatury, a tradycję określa szeroko „jako nić
wewnętrznego przypomnienia", którą stanowi ogół zjawisk przeszłości,
z którymi człowiek jest w stanie nawiązać duchowy kontakt, za źródło
polskiej poezji romantycznej uważa tradycję rodzimą, nadając tym sa­
mym współczesny wymiar historycznej przeszłości .
Szczególnie wyraźne nawiązanie do jedności między czasem teraź­
niejszym a czasem historycznym dostrzec możemy w działalności Kazi­
mierza Brodzińskiego. Jest rzeczą wymagającą podkreślenia, że bezpo­
średni związek między pojęciem t r a d y c j i
a pojęciem n a r o d o ­
w o ś c i wynika z roli tradycji jako siły organicznej w procesie krysta­
lizacji t o ż s a m o ś c i n a r o d o w e j . „Naród bez pamięci historycz­
nej nie jest narodem i jeśli ta przestanie dla niego być świętą i on prze­
stanie zasługiwać na imię od ojców odziedziczone" . Świadomość histo28

29

30

2 7

K. L . S z y r m a ,

List do redaktoru,

„Dziennik Wileński", t. 1: 1818, s.

486-

489.
2 8

Z. D o ł ę g a - C h o d a k o w s k i , Sprawy słowiańskie
pod strzechą
wiejską
zebrane, Warszawa 1973, s. 23.
M. M o c h n a c k i , O duchu i źródłach
poezji w Polszczę,
[w:] Pisma po
raz pierwszy edycją książkową
objęte, wyd. A. Śliwiński, L w ó w 1910, s. 13.
K . B r o d z i ń s k i , Mowy i pisma patriotyczne, opr. I. Chrzanowski, „Bi­
blioteka Narodowa", nr 94: 192 . s. 07.
2 9

3 0

4

46

WANDA

PAPROCKA

rycznej zmienności form życia i wyobrażeń zmuszała do dokonywania
pewnej selekcji bagażu dziedzictwa kulturowego, równocześnie jednak
reprezentując istotę narodowości tradycja nie mogła ulec skażeniu. Ta
antynomia między potrzebą rozwijania tradycji a utrzymaniem jej w nie­
skażonej formie, między trwałością a zmianą, jest charakterystyczna dla
postawy Brodzińskiego. „Doskonalić narodowość, ale jej nie zmieniać" —
stwierdza w Listach o polskiej literaturze . Wychodząc (jak większość
badaczy tego okresu) od zainteresowania pieśniami ludowymi, widział je
nie tylko jako źródło pomocnicze do poznania dziejów i obyczajów k a ż ­
dego ludu, ale niezbędne do utrzymania charakteru i ducha narodowego.
Pojęcie narodowe znaczyło dla Brodzińskiego — ludowe. Literaturę uwa­
żał Brodziński za zjawisko historyczne, za produkt życia narodu i zara­
zem jeden z czynników to życie modelujących. Teza o literaturze jako
dokumencie życia narodowego dawała możliwości odtworzenia wpisanej
w tę literaturę s a m o w i e d z y n a r o d o w e j i zrekonstrułowania
portretu zbiorowości polskiej. Zarys dziejów literatury dawał w t y m uję­
ciu pewną ogólną koncepcję narodu odnoszącą się nie tylko do prze­
szłości, ale rzutującą także na przyszłość. Uznając s i e l a n k ę za naj­
bardziej swojski, rodzimy gatunek literacki, w którym najdoskonalej od­
biły się cechy ducha i charakteru narodowego, nawiązywał przede wszyst­
k i m do kultury ziemiańskiej. Jego pojęcie indywidualności narodowej
wywodzące się ze związków z ziemią i rolnictwem, odwoływanie się do
przeszłości, w której dominował wzór kultury rolniczej, kazało mu jed­
nak szeroko pojmować określenie ludu rolniczego i nawiązywać w idea­
łach pracy i obyczaju do współczesnego życia wiejskiego. „Rolnictwo jest
jedno zajęcie człowieka, które sam Bóg wskazał, przetrwa wszystkieprzemysły ludzkie, ocali w robotniku przyrodzony rozum i od ostatecz­
nego zepsucia lud uchowa" — pisał. W uwspółcześnieniu sielankowości
obrazu przeszłości Brodziński dążył nie tylko do literackiej nobilitacji
chłopa i tematów z życia ludu, ale również do stworzenia obrazu społe­
czeństwa, w którym idealizowane cechy narodowości polskiej będą stano­
wiły o s w o i s t o ś c i k u l t u r y
współczesnej.
31

Niezależnie od charakteru wyobrażeń o istocie narodowości, rozważa­
nia Brodzińskiego wiązały literaturę z życiem w sposób historyczny i so­
cjologiczny traktując ją za produkt życia narodu. Ucieleśniając niejako
swoją ideę zachowania tradycji, tego duchowego continuum narodu, Bro­
dziński był projektodawcą Dykcjonarza obyczajów i zwyczajów
polskich,,
którego późniejsza realizacja związana była z osobą Łukasza Gołębiow­
skiego i jego Ludem polskim.
Wydaje się, że można — powołując się na szeroko w literaturze omó­
wioną i analizowaną działalność naukową i literacką m. in. S. Witwickie8 1

s. 310.

Tenże,

Listy

o polskiej

literaturze,

„Pamiętnik Warszawski", t. 16:

1820,

TRADYCJA LUDOWA W MYSLI

47

HUMANISTYCZNEJ

go, R. Zmorskiego, K . W. Wójcickiego i J. L . Żukowskiego, Wacława
z Oleska i innych — stwierdzić, iż postawy Surowieckiego, Chodakow­
skiego, Szyrmy i Brodzińskiego były zarówno reprezentatywne dla poglą­
dów wcześniej wypowiadanych, jak i stanowiły punkt wyjścia do dalsze­
go rozwoju badań ludoznawczych. Jeśli zastanowić się nad osiągnięciami
tego okresu realizowanymi zarówno indywidualnie, jak i przez Warszaw­
skie Towarzystwo Przyjaciół Nauk to wydaje się, że większe znaczenie
od konkretnie zgromadzonych w t y m czasie materiałów miało przeła­
manie w i e l o w i e k o w e j o b o j ę t n o ś c i
na nurt tradycji żywej
zawarty w kulturze warstwy chłopskiej, tradycji, która do tego czasu
była na marginesie wszelkich rozważań, zarówno w kategoriach ideo­
wych i patriotycznych, jak i estetyczno-artystycznych. Nie w realizacji
więc programów zamierzonych na szerszą skalę niż to było możliwe do
wykonania, poczynając od programu Kołłątaja, projektów Woronicza,
akcji zbierackiej Surowieckiego, Rakowieckiego i innych do konkursów
organizowanych przez Towarzystwo Przyjaciół Nauk, ale w u g r u n t o ­
waniu
świadomości
potrzeb zainteresowania folklorem należy
widzieć wkład tych prac do badań ludoznawczych. Jest to konsekwencją
faktu, że podstawowe zadania tego okresu wiązały się z: 1) potrzebą za­
chowania przeszłości dla przyszłości, 2) obroną ciągłości tradycji jako
gwaranta przyszłego narodowego bytu, 3) apoteozą słowiańskiej przeszło­
ści i samorodnej twórczości ludowej jako nosiciela narodowych składni­
ków kultury. Jest jednak rzeczą charakterystyczną, że niezależnie od te­
go, czy rozpatrywano tradycję w myśl idei Oświecenia, czy z pozycji
Romantyków n o b i l i t o w a n o i do rangi tradycji podnoszono tę tylko
część dziedzictwa kulturowego narodu, która zgodna była z potrzebami
chwili. W poszukiwaniu wzorów działań, które w danym momencie h i ­
storycznym uchodziły za szczególnie ważne, odwoływano się więc do tra­
dycji, a nie historii. Laboratoryjnie można w t y m okresie obserwować
proces wyboru z przeszłości pewnych faktów pod kątem potrzeby ucze­
stnictwa w wartościach, które dawały możliwość zachowania p r e s t i ż u
n a r o d u w zmienionych warunkach. Odwoływanie się do tradycji, a nie
historii, wybiórcze traktowanie przeszłości otwierało możliwości fanta­
stycznej nierzadko spekulacji myślowej prowadzącej nawet do falsyfikacji historycznej. „Wszystkie narody — pisał Świętochowski — mają
mniej lub więcej podrobioną historię utkaną z prawd, legend, domnie­
mań, zmyśleń i zwyczajnych kłamstw. Jest ona jak gdyby barwnym
obrazem wykaligrafowanym przez wyobraźnię na kanwie rzeczywisto­
ści" . Przyjęcie powszechnej zasady, że kryterium wyróżniające trady­
cję pochodzi zawsze ze świata wartości, nie musi oznaczać prawdziwości
treściowej faktów i uogólnień zawartych w wymienionych wytworach
kulturowych czy wyobrażeń związanych z nimi, ale musi opierać się na
32

A.

Świętochowski,

Genealogia

rzeczywistości,

Warszawa

1936.

48

WANDA

PAPROCKA

„społecznie ważnym domniemaniu", że pochodzą z przeszłości, z którą łą­
czą się na zasadzie ciągłości i więzi i posiadają szeroki zasięg społecznego
rezonansu i społecznych emocji.
Ze zrodzonej w konkretnym momencie historycznym potrzeby rekon­
struowania wiedzy społeczeństwa o sobie samym powstał „model uświa­
damiany", należący do tej samej kategorii zjawisk, jak stwierdza Claude
Levi-Strauss, formułując to określenie, co mity i religia. Jest to szcze­
gólnie widoczne w okresie Romantyzmu. O ile bowiem w ideologii oświe­
ceniowej tradycję traktowano przede wszystkim jako p r o g r a m d z i a ­
ł a n i a , Romantycy widzieli ją jako i d e a ł d u c h o w y , mit ojczyz­
ny, spirytualizowali wyobrażenia o ciągłości dziejów opierając je na toż­
samości duchowej narodu.
Z jakich motywów zrodziła się potrzeba konstruowania „modeli uświa­
damianych" będących teorią społeczeństwa o samym sobie, można pró­
bować wyjaśnić powołując się na stwierdzenie Suchodolskiego, ,,że roz­
k w i t badań historycznych w X I X w., pietyzm wobec pamiątek przeszło­
ści dziejowej, ochrona ruin i zabytków, zwycięstwo historycznej meto­
dy myślenia w wielu dziedzinach nie są owocem szczególnego wzrostu
roli przeszłości w życiu bieżącym, ale są raczej wynikiem utraty żywej
łączności z dawnością" . Pamięciowa forma ostawania się przeszłości nie
mogła wystarczająco świadczyć o ciągłości. Szczególne warunki polskiej
rzeczywistości wymagały „dowodów z dawności" podbudowujących świa­
domość więzi kulturowej z przeszłością. Zmuszało to do poszukiwania tra­
dycji żywej i wskrzeszania „pamięci zbiorowej" jak określa ją Maurice
Halbwach, której podstawową cechą jest ciągłość i która w przeciwień­
stwie do pamięci historycznej zwraca uwagę nie na zmiany i różnice,
ale na podobieństwa, spoglądając na minione wydarzenia przez pryzmat
teraźniejszości . I ta konieczność przejścia od tradycji pamiętanej do
tradycji żywej mogła się odbyć tylko za p o ś r e d n i c t w e m l u d u ,
w którym widziano nosiciela najstarszych wybranych z całości dziedzic­
twa kulturowego narodu treści zawartych w tradycji ludowej.
33

34

Reasumując więc przedstawione powyżej postawy badaczy w stosunku
do przeszłości można wyraźnie stwierdzić, że mamy tu do czynienia
z procesem tworzenia tradycji na zasadzie świadomego
selekcjono­
w a n i a i w a r t o ś c i o w a n i a zjawisk dotyczących przeszłości. W y ­
daje się, że nie budzi też wątpliwości charakter kryteriów wyboru i war­
tościowania, czy — jak to określa Assorodobrej — charakter „aprobaty"
wyróżniającej pewne elementy przeszłości z całości dziedzictwa kulturo­
wego. Są one bowiem w t y m przypadku narzucone przede wszystkim
potrzebami chwili. Ta motywacja wyboru i wartościowania mająca pod­
stawowe znaczenie w podmiotowym rozumieniu tradycji mogła
mieć
3 3

8 4

S u c h o d o l s k i , op. cit., s. 73 n.
M. H a 1 w b а с h, Społeczne
ramy pamięci,

Warszawa 1969, s. X V I I I n.

T R A D Y C J A L U D O W A W MYŠLI

HUMANISTYCZNEJ

49

u podstaw swoich k o n f l i k t (o roli którego mówi w swoich rozwa­
żaniach o tradycji Roman Zimand ) , który nie tylko stanowił punkt w y j ­
ścia do rozważań nad zagadnieniem tradycji, ale odgrywał znaczną rolę
w procesie wyboru treści kulturowej. W tym przypadku sytuacja kon­
fliktowa wynika zarówno z warunków politycznych kraju, jak i zmie­
niającego się wewnętrznego układu sił społecznych, przede wszystkim
zwiększającego się znaczenia warstwy chłopskiej.
Przyjęcie konfliktu jako bodźca wywołującego zainteresowanie tra­
dycją nie stoi w sprzeczności z uznaniem istnienia
świadomej
a p r o b a t y w wyborze elementów kultury, które w t y m okresie histo­
rycznym zostały zaaprobowane i uznane za wartości. Taka motywacja
wyboru pewnych treści czy zjawisk kulturowych pochodzących z prze­
szłości i podnoszenie ich do rangi tradycji w szczególnie wyraźny sposób
wyraża istotną dla pojęcia tradycji, podkreślaną przez wszystkich ba­
daczy sprawę jej z w i ą z k u z t e r a ź n i e j s z o ś c i ą , związku, k t ó ­
ry tak znakomicie określa Stefan Czarnowski: „Albowiem dawność trwa
wyłącznie jako teraźniejszość. Teraźniejszość zaś jest przekształconą, zak­
tualizowaną dawnością oraz rodzącą się przyszłością" .
Zasada spojrzenia na przeszłość oczyma teraźniejszości była ideą prze­
wodnią w całej historiografii tego okresu, była więc także punktem od­
niesienia dla rozważań nad kulturą ludową stanowiącą integralną i nie­
jako dowodową część najstarszej historii narodu. Dawność rodowodu k u l ­
tury ludowej, elementu tak ważnego dla pojęcia tradycji, gwarantował
natomiast wywodzący się w t y m czasie z założeń historyzmu kierunek
badań ludoznawczych.
3 5

36

TRADYCJA LUDOWA W IDEOLOGII POZYTYWIZMU
I NEOROMANTYZMU

Zmiana w poglądach na zagadnienie kultury ludowej, powszechnie
owiązana z osobą Ryszarda Wincentego Berwińskiego i jego krytyką ro­
mantycznej, szeroko rozpowszechnionej teorii o starożytności kultury l u ­
dowej, musiała znaleźć odbicie w podejściu do zagadnienia tradycji ludo­
wej i ocenie zawartych w tym pojęciu treści. Zanim jednak Berwiński
przeszedł do krytycznej oceny dotychczasowych sądów w sprawie litera­
tury ludowej jako bezpośredniego źródła historycznego, które przedsta­
wił w dwóch wydanych w 1854 r. tomach Studiów o literaturze ludowej...
niejednokrotnie podkreślał rolę ludu — chłopstwa w t r a d y c j i
kul­
turalnej
narodu.
W swoich rozważaniach o narodowości pisał
w „Przyjacielu Ludu": „Narodowość zaś nie może być reprezentowana
3 5

R. Z i m a n d , Problem tradycji, [w:] Proces
historyczny
w
literaturze
i sztuce, Warszawa 1967, s. 360-378.
S. C z a r n o w s k i , Dawność
a teraźniejszość
w kulturze, [w:] Dzieła, t. 1,
Warszawa 1956, s. 121.
3 6

4 — E t n o g r a f i a P o l s k a , t. 26/2

50

WANDA

PAPROCKA

przez jedną klasę wyłącznie, ale przez ogół, masę. Chcąc poznać narodo­
wość, trzeba poznać ten ogół, w którym się ona objawia, trzeba zatem
poznać i l u d ' " . W Powieściach wielkopolskich wydanych w 1840 r. w y ­
raża pogląd,
że nadszedł czas, gdzie rozdwojone siły moralne narodu
złączyć się mają, gdzie nić myśli rodzimej snuć trzeba z rodzimego włók­
na — gdzie nasza literatura ustna przejść powinna w literaturę piśmien­
ną...", a twórczość ludową „zmienić w krew i życie całego narodu".
Zrodzona pod wpływem wypadków politycznych i społecznych niepo­
koi poł. X I X w. myśl krytyczna w stosunku do genezy kultury chłop­
skiej, rozpoczyna okres krytyczno-naukowy w dziejach badań ludoznaw­
czych. Należy jednak podkreślić, że zmiana poglądów nie dokonała się
nagle, a krystalizowanie się nowego spojrzenia na kulturę ludową n a w i ą ­
zującego do utylitaryzmu doby Oświecenia następowało stopniowo —
pełną aprobatę znajdując dopiero w okresie rozwoju Pozytywizmu.
O odwrocie od pewnego irracjonalnego zapatrzenia w przeszłość, ro­
mantycznego „chłopomaństwa" może świadczyć formułowany przez W i n ­
centego Pola pogląd: „Kto nie chce postępu, nieprzyjacielem jest trady­
cji narodowej, kto nie chce tradycji, nieprzyjacielem jest p o s t ę p u " .
Narastające krytyczne oceny dotychczasowego stosunku do kultury
ludowej wychodziły nie tylko z kręgów jej badaczy, ale również history­
ków i literatów. Charakterystyczna jest dla tego okresu m. i n . postawa
Ignacego Kraszewskiego, który widząc tak jak i inni rolę twórczości l u ­
dowej w kreowaniu prawdziwie narodowej literatury, postulował ko­
nieczność ścisłości i dokładności zapisu folklorystycznego, potrzebę gro­
madzenia i wydawania w pierwszym rzędzie autentycznych, a nie prze­
tworzonych literacko materiałów, potrzebę odróżnienia elementów swoj­
skich i obcych .
37

38

39

Powoli więc formułują się n o w e s t a n o w i s k a
badawcze,
które każą widzieć w tradycji ludowej jedno ze źródeł narodowej k u l ­
tury, nie identyfikując jej jednak z całością tej kultury.
Rewizji poglądów na wartości historyczne treści zawartych w k u l ­
turze ludowej (głównie w folklorze) sprzyjały podejmowane w t y m cza­
sie studia porównawcze m. in. nad pieśniami słowiańskimi. Dały one pod­
stawę wielu badaczom, jak np. Wacławowi Maciejowskiemu, do stwier­
dzeń, że wątek historyczny poezji gminnej, który zawsze ulegał prze­
istoczeniu, „oprócz narodowych uczuć nie miewa w sobie nic dawnego".
Stąd poezja gminna dla dziejów nie może „dostarczyć zasobów pewnych,
a przynajmniej takich, które za pomnik historyczny uważać można bez3 7

R. W,. В e r w i ń s к i, Listy z narodowej
pielgrzymki, „Przyjaciel Ludu",
R. 5: 1838, s. 148-149.
Cyt. za: K . Z a w i s t o w i c z - A d a m s k ą , Wincenty Pol — badacz kul­
tury ludowej, Warszawa 1966, s. 96.
J . C h a ł a s i ń s k i , Z zagadnień
historii kultury polskiej pierwszej
polo­
wy XIX w. „Nauka Polska", R. 2: 1954, nr 1, s. 119-121.
3 8

3 9

TRADYCJA LUDOWA W MYSLI

51

HUMANISTYCZNEJ

40

piecznie" . Zbliżone do poglądów Maciejowskiego byly sądy Edwarda
Dembowskiego czy Jana Majorkiewicza, których entuzjazm dla twórczo­
ści ludu nie przysłaniał krytycznego stosunku do folkloru jako najstar­
szego zabytku narodowej kultury.
Jakkolwiek powszechnie łączy się okresy przełomowe, jakie zachodzą
w dziejach każdej dyscypliny naukowej z konkretnymi osobami, nie mo­
że jednak pozostać nie doceniana suma wysiłków indywidualnych i kolek­
tywnych wszystkich poprzednich badaczy. Przygotowują oni
bowiem
grunt pod nowe szersze spojrzenie na badaną rzeczywistość, stwarzając
potrzebę nowych jakościowo rodzajów badań. Tę nową jakość wyników
badań, postępującą równolegle z 'rozwojem warsztatu naukowego, wiąże
się powszechnie z Oskarem Kolbergiem. Nie można jednak nie widzieć
już w pierwszych jego pracach poświęconych pieśni ludu polskiego na­
wiązania do tez swoich poprzedników o cechach zmienności, tkwiących
immanentnie w badanych przez nich dziedzinach kultury ludowej . Sze­
rokość kontekstu widzianych zjawisk, jaka coraz wyraźniej zaznacza się
w warsztacie naukowym Kolberga, jest więc nie tyle przez swoje nowa­
torstwo tak istotna dla rozwoju polskiego ludoznawstwa, ale przez szero­
k i z a k r e s r e a l i z a c j i , który doprowadził do powstania tak monu­
mentalnego dzieła. Sposób widzenia faktów kulturowych w ich pełnym
kontekście uwzględniającym konieczność genetycznego i historycznego
interpretowania zjawisk oraz ich zmienności w czasie i przestrzeni ma
podstawowe znaczenie dla kształtowania się nowego z a k r e s u p o j ę ­
cia
tradycji
ludowej.
Charakter dokumentacyjny gromadzo­
nej wiedzy o faktach etnograficznych miał służyć utrwaleniu wobec do­
strzegalnych zmian kulturowych tych wartości, które do kultury naro­
dowej wnosiła wieś nie tylko przez folklor, ale całokształt swego życia
społecznego, materialnego i duchowego.
41

W przeciwieństwie do okresu poprzedniego zmienia się podejście do
zagadnienia tradycji ludowych jako odbicia indywidualnych cech ludu
odniesionych wyłącznie do pojęcia ducha ludu na rzecz widzenia tych
zjawisk w ścisłym powiązaniu z konkretnymi w a r u n k a m i
kultur a l n o - h i s t o r y c z n y m i . W liście do T. Lenartowicza w 1857 r.
Kolberg pisze, określając cel i charakter gromadzonych materiałów etno­
graficznych:
„Są i będą skarbnicą ciekawą dla gramatyków, lingwistów, historyków, dla
ludzi kreślić mających nie tylko duchowość narodu, nie tylko moralne lub nie­
moralne usposobienie, jego obyczajowość ale i zewnętrzną skorupę, wszystkie
przypadłości słowa i dźwięku, przez jakie przechodził... Takimi, jakimi są, zbieracz
je ma przedstawić, nie wolno mu w nich nic dodać ani ująć, jeżeli chce być
wiernym swemu zadaniu i uzyskać zaufanie" .
42

4 0

W. A. M a c i e j o w s k i , Wzgląd
historyczny na klechdy i gminne
piosenki najdawniejsze, „Orędownik Naukowy", nr 10: 1840, s. 78.
Dzieje folklorystyki polskiej..., s. 164-165.
O. K o l b e r g , Dzieła wszystkie, t. 64, Warszawa 1965, s. 70-71.
41

4 2

polskie

WANDA

PAPROCKA

W kształtowaniu się poglądów Kolberga na zagadnienie kultury ludo­
wej, które włączyły go ostatecznie w krąg myślenia pozytywistycznego,
wyraźnie zaznacza się przejście od statycznego ujmowania kultury do
prób określenia p r z e m i a n zachodzących na wsi w szerokim, na mia­
r ę jego warsztatu naukowego, kontekście zjawisk kulturowych.
Nie przestając widzieć w badaniu tradycji kulturowej ludu zadania
tak ważnego, jak wykrycie c e c h s p e c y f i c z n y c h kultury naro­
dowej, zdawał sobie sprawę z różnorodności czynników kształtujących
k u l t u r ę ludową, uwzględniając zarówno wpływ czynników z e w n ę t r z ­
n y c h — zapożyczeń, jak warunków
w e w n ę t r z n y c h — gospo­
darczych, politycznych i geograficznych.
Poza celami naukowymi, których realizacja stawiała Kolberga w rzę­
dzie najwybitniejszych badaczy kultury ludowej X I X w., niemniej waż­
ne funkcje spełniały jego dzieła w kształtowaniu poglądów na znaczenie
tradycji ludowej w procesie tworzenia się ś w i a d o ś c i
narodo­
w e j . Zwracanie uwagi na zróżnicowanie regionalne, określenie indywi­
dualnych cech poszczególnych grup etnicznych, miało budzić poczucie
świadomości środowiskowej i poprzez nią narodowej. Zdając sobie spra­
wę z tak szeroko pojętej roli tradycji, dokumentował Kolberg rozmaite
jej formy widząc w nich jednak zawsze jedynie regionalne warianty
„prajedności kulturowej" .
W swym stosunku do przeszłości, którą uważał za główny składnik
świadomości narodowej, w podkreśleniu ciągłości historycznej narodu kie­
rował się t y m i samymi celami społeczno-patriotycznymi, jakie przyświe­
cały badaczom folkloru od chwili utraty niepodległości.
Będąc na pograniczu dwóch kolejnych okresów w dziejach kultury
(romantycznego i pozytywistycznego) czerpał z pierwszego wiarę w war­
tości tkwiące w tradycji ludowej, które winny stać się składnikiem nie
tylko ogólnonarodowej kultury ale także i słowiańskiej; jako Pozytywista
starał się badać tradycje we wszystkich przejawach życia wsi w całej
jego, jak sam określał, „zewnętrznej skorupie".
Wyrazem tej postawy Kolberga wyrosłej z dwóch tak ważnych ideo­
logicznie n u r t ó w może być m. in. jego stosunek do poglądów wyraża­
nych przez Berwińskiego, o którym pisze:
43

„Zaprzeczając bowiem u m y s ł o w i naszego ludu twórczości i na bierne, naśla­
dowcze jedynie skazując go ducha stanowisko, ubliżałby on naturze ludzkiej
w ogóle, która jakkolwiek uległa być może prądom w y p a d k ó w czy to g w a ł t o w ­
nie, czy mniej nagle z zewnątrz na nią napływających, nie zrywa przecież od
razu wszystkich ogniw wiążących ją z przeszłością, nie wyrzeka się jej bezwarun­
kowo, chociaż nie zawsze czuje w a g ę i pojmuje znaczenie przechowanych w swym
łonie tradycji" .
41

4 3

rodową
s. 225.
4 4

M. T a r k o , Tradycja
ludowa jako czynnik kształtujący
świadomość
w pracach Oskara Kolberga, [w:] Tradycja i przemiana, P o z n a ń
О. К o 1 b e r g, Dzieła

wszystkie, t. 7, Warszawa 1962, s. I I I .

na­
1978,

TRADYCJA

L U D O W A W MYŠLI

53

HUMANISTYCZNEJ

Jakkolwiek stosunek do tradycji, formułowany przez orędownika Po­
zytywizmu Aleksandra Świętochowskiego, cechowała tak charaktery­
styczna dla każdego okresu tworzenia się nowych idei filozoficznych
i społecznych kategoryczność ocen, p r z e c i w s t a w i a j ą c a
tra­
dycję
postępowi,
to w rozumieniu treści tego pojęcia nie był
on dostatecznie konsekwentny. Przyjęcie twierdzenia, że z tradycją ma­
my do czynienia wtedy i tylko wtedy, gdy teraźniejszość jest przykrojona na miarę przeszłości lub przynajmniej nosi na sobie ślady prze­
szłości, wiązało się z negacją jej wartości. Świętochowski tradycję trak­
towaną jako bezwzględną zasadę życia określa jako „polip toczący ludz­
kie mózgi". Tradycja jako „duch", jako „mgła", „ m a r a " jest dla niego
pustym dźwiękiem, pojęciem bez treści, zasadą bez stosowania. Tradycja
natomiast pojęta w znaczeniu dziejów jest przygotowawczą szkołą życia,
jest podstawą działania. W stosunku do postępu, który jest procesem
wytwarzającym, tradycja w tym ostatnim znaczeniu jest stosunkiem sił
wzajemnie się w s p i e r a j ą c y c h . W powszechnym jednak odczuciu spo­
łecznym, jak stwierdza Świętochowski, „pojęcie tradycji jest dla wielu
pojęciem niewyraźnym, nie oznaczonym ściślej, raczej błędnym ognikiem
latającym po głowie, aniżeli prawdą realną, odnalezioną w faktach" .
4S

46

Niezależnie od zawartych w t y m stwierdzeniu racji, ideologia Pozy­
tywizmu (w przeciwieństwie do okresu poprzedniego) zmienia podejście
do zagadnienia tradycji ludowych jako odbicia indywidualnych cech ludu
odniesionych wyłącznie do pojęcia „ducha ludu" analizowanego niezależ­
nie od określonego kontekstu historycznego, na rzecz widzenia tych zja­
wisk w ścisłym powiązaniu ż k o n k r e t n y m i w a r u n k a m i к u 1turowo-historycznymi.
Ten punkt widzenia reprezentowany
m. in. przez Ludwika Krzywickiego był charakterystyczny dla postaw
badaczy tego okresu, którzy łączyli postępowość poglądów naukowych
z pewnym radykalizmem społecznym.
Ideologia Pozytywizmu wnosząca zasadnicze przewartościowanie
w ocenie ludu i jego kultury przyczynia się równocześnie do w z r o s t u
z a i n t e r e s o w a ń kulturą ludową w ramach usamodzielniających się
w tych warunkach etnografii i folklorystyki. Mimo że dominowało w na­
ukach tych podejście idiograficzne, a konkretne badania obejmowały
przede wszystkim poszczególne dziedziny kultury lub określone regiony,
istniała świadomość potrzeby syntetycznych ujęć w skali całej Polski.
Etnografia będąc w płaszczyźnie teoretycznej związana ściśle z kierun­
kiem ewolucyjnym, w praktycznym opisowym działaniu zwłaszcza doty­
czącym badań regionalnych, miała ważny aspekt narodowy. Gromadzony
materiał dotyczący kultury ludowej był stwierdzeniem polskości terenów

4 5

A. Ś w i ę t o c h o w s k i ,
godniowy", nr 19: 1872.
« Tamże.

Tradycja

i historia

wobec postępu,

„Przegląd

Ty­

54

WANDA

PAPROCKA

szczególnie poddanych akcjom wynaradawiania w świetle funkcjonują­
cych w dalszym ciągu powszechnych idei przyjmujących l u d za n o s i ­
ciela i przekaziciela
czystych treści narodowych. Przekona­
nie to było, jak stwierdza Burszta, „podstawą powstania w ciągu X I X
wieku ruchu społeczno-kulturalnego o charakterze regionalnym, mają­
cego na celu pielęgnowanie polskości poprzez wydobywanie i utrwalanie
tradycji kulturalnych, w t y m zwłaszcza właśnie ludowych danego re­
gionu" .
Druga połowa X I X w. jest niewątpliwie okresem, kiedy zaintereso­
wanie k u l t u r ą ludową — jako ważną częścią dziedzictwa kulturowego na­
rodu — uzyskuje wysoką w społeczeństwie rangę osiągając pewne formy
zinstytucjonalizowane. W procesie usamodzielniania się etnografii dużą
rolę odegrały tworzące się i n s t y t u c j e i o r g a n i z a c j e
nau­
k o w e . Reprezentowane przez nie założenia teoretyczne i kierunki dzia­
łania stawały się programem badawczym obowiązującym ludoznawców
skupionych w ich kręgu. Założone w 1895 roku Towarzystwo Ludoznaw­
cze przedstawiło następujące swoje zadania w słowie wstępnym zamie­
szczonym w pierwszym numerze czasopisma „Lud":
1 1

„U nas jest to pierwsze Towarzystwo, które się jęło pracy na niwie m a ł o
dotychczas uprawianej liczącej na poparcie życzliwych i chętnych, którzy rozu­
mieją znaczenie takiej pracy. Dziś, kiedy powszechnym jest hasło lud, oświata
jego, polepszenie jego bytu materialnego p o w i n n i ś m y zacząć od fundamentów,
a tym jest poznanie tego ludu, jego życia i charakteru. Jeśli tego nie zrobimy,
nasza praca dla ludu będzie bezskuteczna. T e n w z g l ą d praktyczny nie jest jedy­
nym, który powinien zwrócić uwagę. Ważniejszym o wiele jest to, co stanowi nie­
spożytą siłę ludu i zarazem tak ważny czynnik w życiu każdego narodu. To jest
owa rodzimość i odporność ludu, z których pierwsza jest źródłem o ż y w i a j ą c y m
ducha narodowego i u t r z y m u j ą c y m go w jego czystości i nieskazitelności, druga
twierdzą i stróżem jego życia i tradycji. Historia poucza nas, że naród nie zginie,
jak długo lud jego żyje, który zdolen jest ożywić obumarłe członki życia narodo­
wego i w l a ć nowe życie w dzieła jego u m y s ł o w e j pracy, kiedy kosmopolityczne
prawdy biją w tę twierdzę narodowości, niech będzie ś w i ę t e m staraniem każdego
otoczyć opieką t ę twierdzę i wzmocnić ją".

Program ten zawiera sformułowania, w których znajdują odbicia za­
równo echa i d e i p o z y t y w i s t y c z n y c h „pracy dla ludu" i „nad
ludem", jak i oddziaływanie p o s t a w r o m a n t y c z n y c h odradza­
jących się w neoromantycznym_ ruchu Młodej Polski. Ruch, w k t ó r y m
„idea narodu", „idea ducha" wiązała się z wysoką oceną roli ludu w k u l ­
turze narodowej, wysokim wartościowaniem kultury ludowej, a nawet
wręcz odkryciem jej nowych dotąd nie zauważonych dziedzin.
Podnoszenie kultury ludowej do rangi w s p ó ł t w ó r c y
kultury
narodowej,
wyraźnie zaznaczające się w myśli społecznej i poli­
tycznej w literaturze i sztuce w I I poł. X I X w., w ostatnich latach tego
stulecia znajduje wyraz w bardziej s p e k t a k u l a r n y c h f o r m a c h .
"Burszta,

op. cit., s. 273-274.

TRADYCJA LUDOWA W MYSLI

HUMANISTYCZNEJ

55

Były to m. in. coraz powszechniej organizowane wystawy. Ich zasługą
było zaznajomienie szerszego grona społeczeństwa z osiągnięciami sztuki
i wytwórczości ludowej i odnajdywaniem w nich wartości artystycznych.
Organizowane w Polsce dość wcześnie, bo już w 1821 г., wystawy przemysłowo-rolnicze początkowo w Warszawie, następnie i w innych mia­
stach Królestwa Kongresowego, prezentowały m. in. wiele dziedzin arty­
stycznej i rzemieślniczej wytwórczości ludowej. Dopiero jednak w I I po­
łowie X I X w. w związku z określonymi tendencjami w podejściu do
kwestii chłopskiej, ranga prezentowanego dorobku produkcyjnego i arty­
stycznego wsi staje się bardzo wysoka. Temu kierunkowi działania sprzy­
ja powstawanie muzeów przemysłu i rolnictwa w Krakowie (1868), L w o ­
wie (1875) i Warszawie (1875), w których są stałe ekspozycje etnogra­
ficzne. Znajduje on też oparcie i wzory w innych krajach. Zorganizowa­
na w 1895 r. wystawa etnograficzna w Pradze była manifestacją stosun­
ków do wartości i znaczenia, jakie reprezentowała dla narodu warstwa
chłopska. Wystawa poświęcona wyłącznie zobrazowaniu życia wsi cze­
skiej w trzech działach: I . Człowiek, I I . Siedziby, życie i praca, I I I . Udział
ludu w życiu publicznym, znalazła szeroki odbiór i oddźwięk w społe­
czeństwie czeskim, unaoczniając znaczenie dla kultury narodowej dorob­
ku kulturowego ludności wiejskiej i potrzebę zachowania go dla przy­
szłości. W Polsce za jedną z pierwszych wystaw poświęconych wyłącz­
nie wsi należy uważać zorganizowaną w 1880 r. w Kołomyi wystawę
sztuki ludowej. Poza określonymi celami gospodarczymi stała się ona w i ­
domym świadectwem regionalnego zróżnicowania kraju, bogactwa jego
treści i formy. Tego typu akcje popularyzujące znaczenie i rolę wsi w ży­
ciu narodowym stwarzały sprzyjający klimat dla działalności szeregu po­
wstających w t y m czasie instytucji ludoznawczych lub mających w swo­
i m programie badania poszczególnych dziedzin życia wiejskiego oraz roz­
wijającego się bardzo szeroko ruchu regionalnego.
Działalność instytucjonalna w zakresie kultury ludowej inspirowana
była różnymi celami i zadaniami, jakie stawały przed t y m i instytucjami.
Można jednak określić generalnie, że szły one d w o m a
kierunkam i . Jeden kierunek związany był z działalnością gospodarczą, której
przedmiotem zainteresowań była twórczość ludowa i jej rozwój jako czyn­
nik ekonomicznego podniesienia wsi przy równoczesnym wykorzystaniu
wartości artystycznych i pewnego potencjału twórczego
drzemiącego
w warstwach ludowych. Drugi kierunek, w mniejszym stopniu niż po­
przedni oparty na działaniu praktycznym, związany był z prądami umy­
słowymi i społeczno-politycznymi końca X I X i pocz. X X w. Były to
z jednej strony tendencje o charakterze społeczno-gospodarczym, wyraź­
nie dążące do oparcia całej struktury gospodarczej na rolnictwie i ogra­
niczeniu wzrostu przemysłu krajowego. Wiązało się to z w y s o k ą p o ­
zycją
c h ł o p a i reprezentowanej przez niego tradycyjnej kultury.
W propagowaniu „swojskości" i „rodzimości" jako przeciwstawienia ko-

56

WANDA

PAPROCKA

smopolityzmowi, nawiązywano do dawnych koncepcji o niezmienności
i starożytności kultury ludowej, w której przetrwały wartości narodowe
i która była ich przekazicielem. Ten awans kultury ludowej, jak stwier­
dza J. Krzyżanowski, był niewątpliwie związany z awansem społecznym
i politycznym chłopa polskiego we wszystkich trzech zaborach i stanowił
rezultat pozytywistycznej pracy u podstaw . Znalazło to odbicie w roz­
wijającej się p r a s i e i l i t e r a t u r z e c h ł o p s k i e j . Do tego na­
wiązywał rozwijający się kierunek neoromantyczny, w k t ó r y m kultura
ludowa wystąpiła w postaci bardzo bogatej i niemal przysłoniła kultury
mnych klas. O t y m pisał Kasprowicz w wierszu Oni i my: „Jest w l u ­
dzie siła niespożyta, zbawienie leży pod siermięgą".
Te tendencje ludomańskie, jakie obserwuje się w szerokich kręgach
społecznych w Polsce w t y m okresie, wiążą się niewątpliwie z falą ogól­
nych przeobrażeń, które dokonują się w strukturach społecznych w wielu
krajach Europy. W Polsce znajdują odbicie poglądy zarówno szeroko ko­
mentowanego w czasopiśmiennictwie społeczno-kulturalnym tego okresu
Johna Ruskina i Williama Morrisa, jak i poglądy Lwa Tołstoja, wystąpie­
nia narodników usiłujących przeciwstawić cywilizacji kapitalistycznej —
pierwiastki kultury ludowej. Przewidywana i postulowana przebudowa
struktury społecznej, wzmagająca zainteresowanie wsią i jej kulturą,
musiała wiązać się z potrzebą postawienia sobie pytania o t r w a ł o ś ć
tradycji,
o j e j w a r t o ś ć i ź r ó d ł a . Charakterystyczna dla
warunków polskich potrzeba szukania rozwiązań między koniecznością
utrzymania poczucia narodowego (w warunkach zaborów) a koniecznością
przebudowy kultury narodowej, pomiędzy potrzebą potwierdzenia naszej
trwałości i ciągłości kulturalnej a potrzebą zmian w związku z określo­
nymi układami społecznymi i gospodarczymi, nadawała określony kie­
runek zainteresowaniom ludoznawczym.
Poza więc propagowaniem sztuki ludowej ze względu na jej funkcje
ekonomiczne z pola widzenia wielu badaczy nie znika jej walor arty­
styczny, związany z jej swojskością i rodzimością, na której zbudować
można by nowy s t y l n a r o d o w y . Poszukiwanie stylu narodowego,
a właściwie kreowanie go na podstawie dawnych wzorów, jest jednym
z głównych zadań artystycznej działalności prawie we wszystkich dzie­
dzinach twórczości. Podobnie jak w okresie Romantyzmu, kiedy folklor
stał się źródłem i tworzywem dla działalności poetyckiej, tak obecnie
na przełomie X I X i X X w. w okresie N e o r o m a n t y z m u zaintere­
sowanie sztuką ludową wiązało się ściśle z całą problematyką tworzenia
narodowej sztuki, z dążeniem do stworzenia narodowego polskiego stylu.
Ideologiem tego kierunku .był przede wszystkim Stanisław Witkiewicz,
który na podstawie sztuki ludowej i za jej pośrednictwem dążył do stwo­
rzenia ponadklasowej syntezy artystycznej obejmującej wszystkie war­
stwy narodu.
48

4 8

J. K r z y ż a n o w s k i ,

Szkice

folklorystyczne,

t. 1, Warszawa 1980, s. 322.

TRADYCJA LUDOWA W MYSLI

HUMANISTYCZNEJ

To posłannictwo sztuki realizowane za pośrednictwem s t y l u
za­
kopiańskiego
miało przeważnie charakter mistyczny. Witkiewicz
widział w nim dorobek i syntezę ducha i energii narodowej. Tak pisał
0 tym: „Wyraz styl stał się jakimś symbolem czegoś wyższego ponad bie­
żące współczesne życie, czegoś tajemniczego, nadzwyczajnego, jakiejś
świętości nad świętościami artyzmu" . Dokonywał sakralizacji tej sztuki
poprzez przypisywanie jej prapolskiego lechickiego rodowodu. W stylu
t y m widział odrodzenie kultury narodowej, rdzennego stylu polskiego
„idealne bogactwo naszego społeczeństwa". Jakkolwiek naukowe bada­
nia w rejonie Tatr wywodziły się z programu pozytywistycznego, za­
warte w nich były również koncepcje Chodakowskiego, Surowieckiego
czy Kolberga, a nawet Mickiewiczowskiego mesjanizmu.
Po okresie pewnego kryzysu kultury pod koniec X I X w. posłannictwo
sztuki tworzonej zbiorową pracą, ogólnie symbolizowanej przez styl za­
kopiański, nabrało charakteru mistycznego. Witkiewicz swój racjonalizm
nawiązujący niejednokrotnie do poglądów wybitnego teoretyka kultury
Hipolita Taine'a
znacznie rozszerza, wnosząc m. in. do stosowanego
przez siebie pojęcia rasy p i e r w i a s t e k s o c j o l o g i c z n o - k u l t u r a l n y i d u c h o w y . W ten sposób do przyjętego przez Taine'a po­
jęcia okoliczności nadrzędnych czy czynników zewnętrznych wpływa­
jących na proces dziejowy włącza Witkiewicz kulturowy dorobek, jaki
wytworzył* ,naród polski od prawieków w określonych warunkach i na
zajmowanych przez siebie obszarach, który określa jako „plemienność".
Zbliża to jego koncepcje do znanej doktryny „ducha narodu" albo „du­
cha wieku". W wyborze regionu, którego sztuka awansować by mogła
do rangi narodowej niepoślednią rolę odegrała literatura piękna, która
w kulturze regionu Podhalańskiego widziała zachowaną w pierwotnym
kształcie starodawną sztukę narodu polskiego. Pisze o t y m m. in. Kazi­
mierz Przerwa-Tetmajer: „We wsiach polskich po ciemnych chałupach
mieszkają jeszcze ludzie, co z piastowskich jeszcze czasów nie biorąc
udziału w dziejach wnieśli oni w X X stuleciu odrębne własne polskie
poczucie zdobnicze" .
49

50

51

Mitologizacja wybranych z przeszłości elementów dziedzictwa k u l t u ­
rowego, jak np. odwoływanie się do t r a d y c j i z b ó j n i c t w a , była
czynnikiem nobilitacji górali, której ukoronowaniem było porównanie ich
do herosów epopei homerowskich. W wielu czynnościach górali, tak jak
1 w ich sztuce, widział Witkiewicz s a k r a l n y
r y t u a ł , który był
pomostem łączącym ich nie tylko z kulturą plemienną, którą uważa za
zasadniczy rdzeń kultury narodowej, ale również z siłami transcenden­
tnymi. W koncepcjach Witkiewicza o znaczeniu tradycji ludowych ro4 9

S. W i t k i e w i c z , Tatry w śniegu,

[w:] W kręgu

Tatr,

t. 1, K r a k ó w 1970,

s. 351.
5 0

51

H. T a i n e, O metodzie, Warszawa 1890.
K . P r z e r w a - T e t m a j e r , Bajeczny

świat

Tatr,

Warszawa

1906.

58

WANDA

PAPROCKA

dzinnych czy plemiennych nawiązujących do idei romantycznych do­
strzec można również wpływ XIX-wiecznych poglądów słowianofilów,
którzy szukając rodowodu Słowian właśnie w architekturze widzieli
oryginalność i rodzimość kultury słowiańskiej .
Nie bez wpływu na podniesienie znaczenia tej ważnej dziedziny k u l ­
tury ludowej miało opublikowanie w 1884 r. przez J. Karłowicza Chaty
polskiej.
Wydaje się, że na takiej interpretacji odrębności kulturowej regionu
podhalańskiego jako najstarszego ogniwa w ciągu rozwojowym polskiej
sztuki ludowej zaważyły koncepcje ewolucjonistyczne. Już w roku 1886
Witkiewicz napisał znamienne zdanie: „Dziś, kiedy bardziej niż kiedy­
kolwiek chodzić by nam powinno o wydobycie i rozwinięcie wszystkich
możliwych, naturalnie dodatnich cech plemiennych, trzeba się i z t y m
zwrócić do ludu, który jeszcze przechował ślady jakichś odrębnych form
piękna" . Plemienność, którą rozumie jako rodzimość czy narodowość,
czyni Witkiewicz k r y t e r i u m
wartościowania
dziedzictwa
kulturowego narodu, widząc w tak wybranej tradycji źródło duchowe,
podnietę dla nowej twórczości. W dorobku artystycznym górali odnajduje
kulturowe znaki rodzime, które mogą doprowadzić do odrodzenia pol­
skiego stylu w kulturze ogólnej.
W myśl tych stwierdzeń sztuka podhalańska nie awansuje do sztuki
narodowej, ale powraca na należne jej miejsce jako nosicielka najstar­
szych tradycji narodowych. Również g w a r ę traktował Witkiewicz ja­
ko jeden ze znaków plemiennej kultury i duchowego życia uznając ją za
wyraz jakiejś „szczególno-magiczno-sakralnej ekspresji". Widział zawar­
tą w niej świadomość plemienną i „zbiorowy znak etniczny, w którym
skrystalizował się duży obszar duszy narodu" . Pisał o niej: „Lud pod­
halański miał jeszcze'jeden skarb, jeszcze jeden środek uzewnętrzniania
duszy, który ma również znamienne cechy starej polskiej kultury i te
same przymioty wielkiego artyzmu — to jest g w a r a " . I dalej: „Mowa
podhalańska nie przeszkadzając literaturze może być dla niej źródłem
ożywczym, kopalnią form świeżych i najczystszych plemiennych pier­
wiastków języka" .
52

53

54

55

56

Z romantycznym nurtem wiązały się jednak koncepcje Witkiewiczow­
skie przede wszystkim przez wspólny cel, jakim było szukanie sposobów
zabezpieczenia p o d s t a w o w y c h
składników
narodowego
b y t u , w tym rzeczywistych wartości kultury ludowej, zachowania bo5 2

Z. K l a r n e r ó w n a , Słowianofilstwo
Warszawa 1926, s. 37.
W i t k i e w i c z , op. cit, s. 11.
Cyt. za J . M a j d a , Góralszczyzna
W r o c ł a w 1979, s. 43, 59.
W i t k i e w i c z , op. cit., s. 91-92.
T a m ż e , s. 94.

w

literaturze

polskiej

lat 1800—1848,

Stanisława

Witkiewicza,

5 3

5 4

5 5

5 6

w

twórczości

TRADYCJA LUDOWA W MYSLI

HUMANISTYCZNEJ

59

gactwa swej rdzennej tożsamości i potwierdzenie żywotności narodu bez
państwa. Określona sytuacja polityczna wymagała wprowadzenia
do
wszystkich niemal dziedzin życia społecznego narodowych treści. Witkie­
wicz głosząc, że „trzeba przebudować kraj własny, trzeba nadać wszyst­
k i m formom życia narodowe piętno" nawoływał Polaków do jedności.
Również u podstaw jego pionierskiej działalności w zakresie tworze­
nia polskiej sztuki stosowanej tkwiło przeświadczenie, że rodzimy cha­
rakter sztuki użytkowej będzie c z y n n i k i e m s p a j a j ą c y m
spo­
ł e c z e ń s t w o , pozwoli na „wytworzenie idealnych łączników między
duszami ponad przepaściami strasznych materialnych nierówności i prze­
ciwieństw . Wydobycie więc wszystkich ludowych i rodzimych pier­
wiastków kultury, nobilitowanie ich i upowszechnienie miało służyć kon­
solidacji narodu i uodpornieniu go na wynaradawiającą politykę zabor­
ców. To powodowało, że sprawa narodowa stała się osią
regional­
nych zainteresowań.
Rozwijający się ruch regionalny na t y m
terenie był oparciem dla badań nad k u l t u r ą podhalańską, a założone
w 1873 r. Towarzystwo Tatrzańskie program swój w zakresie etnografii
realizowało w myśl idei Witkiewiczowskich. Koncepcje o narodowym cha­
rakterze stylu zakopiańskiego prowadziły niektórych badaczy do poszu­
kiwań jego śladów na innych terenach Polski przede wszystkim w ar­
chitekturze ludowej i małomiasteczkowej (m. in. В. Kondr ato wieżowa,
E. Radzikowski, K . Mokłowski, M . Brensztein).
Tradycja, której nosicielem jest lud, traktowana była jednak nie
w kontekście całokształtu jego kultury, ale jako wieczne, niezmienne pier­
wiastki, „czysta" dusza chłopa. Prowadziło to do dość swobodnego trak­
towania przede wszystkim głównego przedmiotu zainteresowań — sztuki
ludowej (głównie zdobnictwa i architektury) w procesie jej przetwarza­
nia i adaptacji do stylu narodowego.
Neoromantyzm w swojej warstwie ideologicznej i patriotycznej zna­
lazł wyraźne odbicie w kształtowaniu podstawowych celów i zadań ludo­
znawczych. Poza wspomnianym już Słowem wstępnym
zamieszczonym
w 1895 r. w pierwszym numerze „Ludu", podobne treści zawarte zostały
w referacie wygłoszonym na Walnym Zgromadzeniu Towarzystwa w dniu
30 marca 1908 r. W zajmowaniu się ludoznawstwem autor widzi misję
dziejową głosząc, że:
5 7

5 8

„...tradycja ludowa i pieśń ludowa jest cząstką tradycji i poezji narodowej,
jednym ze skarbów «narodowego pamiątek kościoła», jedną ze świętości w «arce
przymierza między dawnymi i młodszymi laty». I oto pierwsza przyczyna, dla
której zajmiemy się ludoznawstwem. Im lepiej poznamy lud nasz, tym w i ę c e j
przekonamy się, że to wszystko, co w nim jest, to kość z kości naszych, to krew
6 7

S. W i t k i e w i c z , Listy o stylu zakopiańskim
1892-1913, w s t ę p i opr. M. J a ­
giełło, K r a k ó w 1979, s. 17.
S. M a t u s i a k , Dlaczego zajmujemy się ludoznawstwem, „Lud", t. 14: 1908,
s. 1-5.
5 8

60

WANDA

PAPROCKA

z krwi naszej, że w y r o ś l i ś m y z jednego ojca i z jednej matki, że my wszyscy
jedna rodzina, że my wszyscy jedno".

W artykule Od Redakcji
tomu „Ludu" czytamy:

w dwunastą rocznicę wydania pierwszego

„Chcielibyśmy około «Ludu» skupić sporo szczerych wielbicieli rodzimej myśli
wszystkich tych, którzy w ludzie polskim widzą rękojmię naszej narodowej od­
porności i zaranie lepszej doli Ojczyzny" ... „Niech się rozpocznie mrówcza praca
po siołach w zaściankach i zapadłych kątach i niech nam wszystkim promienieje
i przyświeca hasło «Z ludu przez lud do Polski»".

Równolegle do istniejącego, omówionego powyżej, nurtu intelektual­
nego (w kręgu oddziaływania którego znalazło się także ludoznawstwo)
kształtującego określone postawy wobec tradycji, rozwijały się w t y m
okresie poglądy na kulturę ludową i zawarte w t y m pojęciu treści, u pod­
staw których leżało zrozumienie s i ł y s p o ł e c z n e j i p o l i t y c z ­
n e j , jaką reprezentowali twórcy i nosiciele tej kultury — chłopi. Wzrost
świadomości społecznej i politycznej stymulowany rozwojem oświaty
i czytelnictwa na wsi oraz rodzący się ruch ludowy znajdują odbicie
w postawach reprezentatywnych dla n a r o d o w o - p a t r i o t y c z n e ­
g o n u r t u p u b l i c y s t y c z n e g o przełomu X I X i X X w. Konfron­
tuje on fikcyjne bądź rzeczywiste wartości gwarantujące trwałość bytu
narodowego z programem przyszłej restytucji państwowości polskiej.
Obraz przyszłego odrodzenia Polski drogą adaptacji i upowszechnienia
chłopskich postaw narodowych wymagał odwoływania się do tradycji.
Już nie w walce o zachowanie narodu w warunkach niewoli, ale o włą­
czenie potencjału polityczno-społecznego i kulturowego reprezentowanego
przez chłopów do zintegrowanych dążeń niepodległościowych. Jan Mo­
lenda pisząc o kształtowaniu się nowoczesnej
świadomości narodowej
chłopów wyróżnia dwa podstawowe etapy:
„Pierwszy —. to uświadomienie sobie związków z ojczystym językiem, zwy­
czajami i obyczajami, z polską kulturą i narodem. Drugi zaś •— to uświadomienie
sobie potrzeby istnienia w warunkach niewoli czy odzyskania w ł a s n e g o państwa.
Pierwszemu etapowi odpowiada walka z uciskiem narodowym o zachowanie
i utrzymanie odrębności narodowej, drugiemu — dążenie i walka o odbudowę
niepodległego państwa polskiego. W konkretnej historycznej rzeczywistości etapy
te [zwłaszcza w drugim stadium] wzajemnie na siebie zachodzą dopełniając
się" .
E9

Znajduje to odbicie w ostatnim dwudziestoleciu X I X w. w czaso­
pismach zarówno przeznaczonych dla wsi, jak „Przyjaciel Ludu", „Zo­
rza" (wychodząca od 1866 г.), „Gazeta Świąteczna" (od 1881 г.), „Wie­
niec", „Pszczółka", „Chłopska Sprawa" i in., czy jak „Głos" lub „Kryty-

5 9

J . M o l e n d a , Chłopski
ruch polityczny cd przełomu
XIX i XX w. do
listopada 1918 г., [w:] Historia chłopów
polskich, Warszawa 1972, s. 463-567.

TRADYCJA LUDOWA W MYSLI

HUMANISTYCZNEJ

61

ka" przeznaczonych dla inteligencji, reprezentujących nurt postępowej
publicystyki, która właściwie oceniała doniosły dla rzeczywistości wiej­
skiej przełomu X I X i X X w. fakt tworzenia się ruchu ludowego. Rola
prasy w warunkach polskich była szczególnie ważna, bo — jak pisze
M. Szulczewski — poza zadaniem łącznika między ludźmi mówiącymi
i czującymi po polsku pełniła ona funkcje sprawowane normalnie przez
organa władzy, czynnie szerząc idee polskie, troszcząc się o sprawy
oświaty, literatury i kultury. Znajdowały w prasie tej wyraz założenia
ideowe i programowe powstających partii i organizacji chłopskich, jak
Związku Stronnictwa Chłopskiego, Stronnictwa Ludowego, Związku
Młodej Polski Ludowej i innych. Była ona zresztą w wielu przypadkach
przez te partie .powoływana.
60

Nie zajmując się w obecnym opracowaniu charakterem ideowym pra­
cy politycznej, której poświęcono szereg omówień (m. in. J. Molenda,
H . Brodowska, L . Tatarowski), pragnę zwrócić uwagę na znaczenie tej
publicystyki w rozwoju narodowej i społeczno-kulturowej samowiedzy
chłopów, która pozwoliła im na ustosunkowanie się do własnej kultury
i zawartych w niej wartości. Równocześnie celem tej publicystyki było
kształtowanie w świadomości innych warstw społecznych wyobrażeń o po­
siadanych przez lud wartościach, które pozwalają mu odegrać decy­
dującą rolę w strukturze nowoczesnego narodu. Jak pisze Lesław Tata­
rowski „...kojarzenie przez publicystykę inteligencką przełomu X I X
i X X w, wzorca cnót obywatelskich chłopa z ideą narodu stanowiło [też]
nieodłączny składnik ówczesnej teorii historycznej misji włościaństwa" .
Towarzyszyła temu walka z zaborcą o świadomość narodową chłopa pro­
wadzona przez towarzystwa oświatowe, pisma ludowe, politycznych dzia­
łaczy ludowych.
61

Niewątpliwie oddziaływanie ruchu młodopolskiego na publicystykę
tego okresu znajduje wyraz w wystąpieniach
gloryfikujących
w a r s t w ę c h ł o p s k ą kosztem innych warstw społecznych. Wystę­
pują też w nich reminiscencje X I X w. twierdzeń o wartościach reprezen­
towanych przez chłopa i potrzebie czerpania z tego samego źródła, z któ­
rego z początkiem X I X w. odrodziła się polska poezja. W t y m okresie nie
odnosi się to jednak wyłącznie do treści kulturowych zawartych w ich
, rodzimości", ale przede wszystkim do w a r t o ś c i
patriotyczno-obywatelskich.
;

„...wyższe klasy, podległe ustawicznym w p ł y w o m obcym, mieszające s w ą krew
z krwią obcych, każące swego ducha pierwiastkami obcej kultury, zasklepiające
się w klasowych swych interesach... posiadają najmniej tradycyjnego poczucia,
najsłabszą tradycję narodową, lud z konieczności ma jej najwięcej i w stopniu

8 9

M. S z u l c z e w s k i , Prasa i społeczeństwo,
Warszawa 1964, s. 21.
L . T a t a r o w s k i , Poglądy
na ludowość
w czasopiśmiennictwie
młodopol­
skim, Warszawa — Wrocław 1У79, s. 33.
8 1

62

WANDA

PAPROCKA

najwyższym"; i dalej: „Lud jest wyrazicielem prawdziwie narodowych
bieg życia umacnia je w nim i pogłębia" .

tradycji...

62

Bliskie rozwiniętym w kilkanaście lat później i d e o m
agraryzm u było podkreślenie wpływu pracy fizycznej na roli, kontaktów z przy­
rodą, stosunków i związków istniejących w ramach społeczności wiejskiej,
na wysoką moralno-etyczną postawę ludności chłopskiej.
Tak jak dawniej tradycyjnych wartości narodowych szukano w du­
chowej sferze życia wiejskiego, przy czym dla zachowania „nieskażo­
nych" wartości rodzimych proces transmisji nie wymagał świadomego,
twórczego udziału ludu, tak obecnie niezbędna była ś w i a d o m a
po­
s t a w a c h ł o p a w stosunku do przypisywanych mu ról i zadań spo­
łecznych czy politycznych.
O ile p u b l i c y s t y k a
inteligencka
związana z ideologią
ludowo-narodową miała za zadanie konstruowanie pewnego modelu k u l ­
tury ludowej ze względu na doraźne działanie i potrzeby inteligencji po­
dyktowane jej racjami narodowymi, a w przypadku sztuki ludowej i am­
bicjami artystycznymi, to p r a s a c h ł o p s k a dążyła do rozwoju samowiedzy historycznej, społecznej i politycznej chłopów.
Ponieważ zainteresowania publicystyczne społeczeństwem chłopskim
koncentrowały się na zagadnieniach społecznych i politycznych, w n a w i ą ­
zaniu do tradycji tej warstwy oceniano i wartościowano te jej elementy,
które przyjęte i wprowadzone do" kultury ogólnonarodowej służyłyby
umocnieniu i wzbogaceniu tych sfer życia narodu. Nawiązywano do t r a ­
d y c j i p r a c y występującej na wsi „w formie najpierwszej, przyro­
dzonej niejako, pracy około ziemi", z w i ą z k ó w
międzyludz­
k i c h wykształconych w ramach społeczności wiejskiej znajdujących
wyraz również i we wspólnej pracy, t r a d y c j i w s p ó l n o t y w za­
kresie wiary i obyczaju uodporniających tak skutecznie na politykę w y ­
naradawiającą zaborców. Odwoływano się nawet do „kmiecej gospodar­
ności" ostatniego Piasta, po którym lud wiejski te tradycje przejął .
63

Znaczną rolę w uwierzytelnieniu apriorycznie przejmowanego faktu
dojrzewania narodowego i kulturalnego chłopa stała się pisana l i t e r a ­
t u r a l u d o w a . Pomimo że bezpośrednie uczestnictwo warstwy chłop­
skiej w życiu kulturalnym narodu było udziałem tylko jednostek, ich
autentyzm dawał im znaczną moc oddziaływania.
Do grona tych ludzi, których udział w kształtowaniu poglądów na k u l ­
turę ludową i tradycję był szczególnie znaczny, należał Władysław Or­
kan. Zarówno w swojej działalności literackiej, jak przede wszystkim
publicystycznej nawiązywał do idei Witkiewiczowskich wychodząc jednak
poza zagadnienia sztuki ludowej w szeroką sferę problematyki społecz6 2

6 3

s. 233.

J a n St., Zycie i lud, „Głos", nr 21: 1897, s. 505; nr 22: 1897, s. 529-530.
W. G o s t o m s к i, Problemat pracy polskiej, „Sfinks", t. 14: 1911, z. 5»

TRADYCJA LUDOWA W MYSLI

HUMANISTYCZNEJ

63

nej. Widział kulturotwórczą rolą ludu i w myśl zachowania reprezento­
wanych przez lud wartości rozwijał koncepcje r e g i o n a l i z m u p o d ­
h a l a ń s k i e g o . Szczególnie ważne są jego poglądy na rozbudzenie
świadomości narodowej wśród ludności góralskiej i poczucia więzi z ca­
łym narodem jako jedną wspólnotą, a także na obowiązki, jakie z tej
wspólnoty wynikały. W braku poczucia własnej wartości, która wiązała
się z odrębnością nie tylko w zakresie kultury materialnej, społecznej
czy duchowej, ale także psychicznej, w braku poczucia godności i dumy
stanowej widział Orkan przyczyny tak negatywnego zjawiska, jakim by­
ło odchodzenie inteligencji pochodzenia chłopskiego od środowiska wiej­
skiego. Przyczynę tego stanu rzeczy widział w nikłości tradycji histo­
rycznej ludu. W analogii do tradycji szlacheckiej, która wyrosła z pamięci
o przodkach, ich zasługach w życiu publicznym, w odniesieniu do t r a ­
dycji chłopskiej uznawał potrzebę skonkretyzowania pamięci ,,o jego
rodowej pradawności", o wiekowym związku z uprawianym, potem dzia­
dów, pradziadów przesiąkłym, skrawkiem ziemi". Żywy związek z prze­
szłością bytowania wiejskiego niesie dla potomnych — zdaniem Orka­
na — siłę odrodczą, pozwala i n i na poczucie „odrębnej istotności swojej
wzięta w siebie tradycja ojców" .
64

W nawiązaniu do młodopolskich koncepcji głosi o d r o d z e n i e k u l ­
tury narodowej
p r z e z l u d . Realizm spojrzenia na rzeczywi­
stość wiejską każe jednak Orkanowi przyjąć, że dopiero kultura ludowa
oczyszczona z nalotów, reprezentowana przez tych, którzy — jak sam
określa — utrzymali w sobie duszę rasową, a w niej wysokie pierwiastki
cywilizacyjnego rozwoju, może „pójść w górę, rozwinąć się w kwiat
wielkiej kultury narodowej, godnej zająć miejsce w dorobku wszechludzkim". Stwierdzenie to wyraźnie nawiązuje do myśli romantycznej.
To właśnie Cyprian Kamil Norwid w Promethidionie pisał: „Podnosze­
nie ludowych natchnień do potęgi przenikającej i ogarniającej ludzkość
całą, podnoszenie ludowego do ludzkości..."
W tych wszystkich słowach Orkana uwidacznia się tak charaktery­
styczny dla pisarzy pochodzenia chłopskiego s y n k r e t y z m ś w i a ­
t o p o g l ą d o w y kształtowany w określonej atmosferze intelektualnej,,
ale pozostający równocześnie pod silnym wpływem realiów życia wła­
snego środowiska. A Strug pisze o tym: „Ten rzadki dar łączenia poe­
tycznego światopoglądu z realizmem w przedstawianiu samej rzeczy,
nigdy nie zawodzi Orkana. Jego to dziedzictwo. Orkan niesie je w swo­
jej k r w i chłopskiej" .
To silne związanie ze środowiskiem wiejskim określa drogę Orkana
do realizacji jego idei. Staje się nią ruch regionalny. Orkanowi zawdzię­
cza Podhale utworzenie r e g i o n a l n e j i d e o l o g i i , która jednak
6 5

66

6 4

6 5

6 6

W. O r k a n , Listy ze wsi, Warszawa 1946, s. 185.
С. K . N o r w i d, Promethidion, K r a k ó w 1934, s. 522.
T. G a ł e c k i , W. Orkan: W roztokach, „Ogniwo", nr 14: 1903, s. 350.

64

WANDA

PAPROCKA

związana była silnie z przyjętą ówcześnie koncepcją narodowości jako
sumą owych wspólnych znamion fizycznych i duchowych, wyrosłych na
podstawie jedności struktur i służących im urządzeń, jedności tradycji
w mniejszym lub większym stopniu obecnej w świadomości. Suma zna­
mion wspólnych, a więc c z y n n i k ś w i a d o m o ś c i , musiał w tak
pojmowanym ruchu regionalnym odgrywać podstawową rolę.
Pierwszym krokiem w rozwoju tego ruchu było powołanie w 1904 r.
Związku Górali. Cele, jakie stawiał sobie Związek, świadczyły o pew­
nym zainteresowaniu środowiska górali własną kulturą. Wzywały one
członków nie tylko do szerzenia oświaty, ale także postulowały rozwój
stylu zakopiańskiego oraz materialnego i duchowego dorobku kultury
regionalnej. Szerszego zasięgu ruch ten nabrał w związku z organizo­
wanymi Zjazdami Podhalan, z których pierwszy odbył się w Zakopa­
nem w 1911 r. oraz ukazaniem się pierwszego numeru „Gazety Podha­
lańskiej" pod redakcją Feliksa Gwiżdżą. W Słowie wstępnym
do pierw­
szego numeru pisał Orkan:
„Jest nas górali wszystkich co się w Polsce rachujemy okolo pół miliona...
Jest nas narodu mnogo, aleśmy nieświadomi swych sił, zatraceni, jak te owce
po uboczach — i nie wiedzący gdzie, jak, ku jakiej stronie się miarkować. Nie
wiemy nawet nic o sobie, o swej niedawnej przeszłości... Ten wszystek naród
skupić, pod jednym hasłem Podhalan zjednoczyć, iżby się ocknął ze spania, iżby
się odgiął w swej dumie, wyprościł, iżby wyszedł na jaw Polsce odrębny a w s p ó ł ­
tworzący — to jest pierwszym zadaniem «Gazety»".

Dla Witkiewicza rozstrzygającym czynnikiem życia zbiorowego nie
były formy urządzeń, instytucje, „tylko stan dusz ludzkich danego spo­
łeczeństwa". Ten stan dusz ludzkich ukryty w tradycji i historii danej
zbiorowości należy, jak rozwijał tę myśl Orkan, wydobyć, jak „ten ton
odrębny przeszłości rzucić go na ekran przyszłości jako hasło..."
To pozwoliłoby jego zdaniem społeczności chłopskiej przezwyciężyć
poczucie braku udziału we współtworzeniu historii narodowej. Budzenie
a k t y w n e g o jak również s e l e k t y w n e g o i w a r t o ś c i u j ą c eg o stosunku do dziedzictwa kulturowego własnej grupy leżało u pod­
staw rozwijanego przez Orkana regionalizmu w pierwszych latach
X X w.
Kryterium wartościowania było w znacznym stopniu natury etycz­
nej. Pisał o tym: „Charakter, prawość i duma rodowa pozwala ci utrzy­
mać w sobie rasową odrębność i cnoty chłopskie: tężyznę, gospodarność
obywatelską, staranność o dobro gromadzkie, o ład i rodzimy styl
w wielkim domostwie Rzeczypospolitej" .
Ta zawarta w słowach Orkana wiara w twórcze wartości ludu wiej­
skiego bliska była ideologii rozwijającego się r u c h u l u d o w e g o ,
który dążył do wyzwolenia tych wartości odśrodkowo, siłami samej wsi.
67

6 7

Cyt. za S. P i g o n i e m ,
1939, s. 129.

Na drogach i manowcach

kultury

ludowej,

Lwów

TRADYCJA LUDOWA W MYSLI

HUMANISTYCZNEJ

65

Zapis docenionych już przejawów chłopskiej kultury znajduje się w i n ­
nych też dziełach twórców młodopolskich. Dlatego główni działacze i pu­
blicyści „Zarania", inspiratorzy programów związków młodzieży wiej­
skiej, częstokroć powoływali się na Kasprowicza, Reymonta, Żeromskie­
go, czyniąc ich patronami swych organizacji. Z dorobku dramaturgicz­
nego L . Rydla korzystały jeszcze przed odrodzeniem Polski pierwsze
koła młodzieży wiejskiej próbując w swojej pracy teatralnej nawiązać
do wątków ludowych .
Nie można pominąć również roli, jaką w kształtowaniu się stosunku
do kultury ludowej odegrały organizowane na wzór uniwersytetów l u ­
dowych typu grundtvigowskiego szkoły rolnicze. Nazwę taką przyjmuje
ze względu na sytuację polityczną kraju zorganizowana w 1900 r. przez
J. Dziubińską szkoła w Pszczelinie, w 1905 r. w Kruszynku, w 1909 r.
w Gołotczyźnie. Już w pierwszych ich programach widać wyraźnie na­
wiązywanie do i d e i n e o r o m a n t y c z n y c h w płaszczyźnie teore­
tycznej i równocześnie do p r a k t y k i s p o ł e c z n e j rozwijanej przez
ruch ludowy, w sferze obyczajowej do tradycyjnych form obrzędowych
i zwyczajowych rodziny chłopskiej, do form organizacji samorządowych
kształtujących postawy społeczne. W działaniu zawodowym dążono do
rozwoju rzemiosła i sztuki ludowej współpracując z Towarzystwem Po­
pierania Przemysłu Ludowego .
Wydaje się, że przedstawiony materiał pozwala stwierdzić, że w tym
okresie w stosunku do kultury ludowej mamy do czynienia zarówno ze
wzrostem ideowej aktywności środowisk inteligenckich, które z trady­
cji ludowej budowały m i t o l o g i ę s p o ł e c z n o - n a r o d o w ą , jak
i z przeciwnymi tym teoriom mesjanizmu chłopskiego — działaniami
radykalizujących odłamów ruchu ludowego. Obok dążeń do pełnego
uczestnictwa warstw ludowych w życiu kulturalnym narodu pojawiały
się u t o p i e r u s t y k a l n e , idealizujące wybrane tylko regiony tra­
dycji społeczności wiejskiej i twórczości folklorystycznej. Niezależnie
jednak od charakteru ideologii eksponującej chłopski potencjał politycz­
ny, społeczny i kulturowy, cechą wyróżniającą ludowość była potrzeba
znalezienia skutecznych metod i sił do reaktywowania a u t o n o m i c z ­
n e g o b y t u n a r o d o w e g o . Ta nadrzędna funkcja ludowości, z któ­
rą mamy do czynienia przez cały wiek X I X , w tym okresie realizuje się
wielopłaszczyznowo, wychodząc poza tak charakterystyczną dla I po­
łowy X I X w. sferę rozważań historyczno-literackich w sferę konkretnych
działań politycznych, społecznych i kulturalnych, wspartych szeroką
działalnością publicystyczną i rozwijającymi się studiami naukowymi.
68

69

r 8

A. L e c h , Tradycyjna kultura ludowa w programach i działalności
polskich
związków
młodzieży
wiejskiej w okresie II Rzeczypospolitej,
„Acta Universitatis
Lodziensis", nr 39: 1978, s. 45.
T. W i e c z o r e k , Zarys dziejów
szkolnictwa rolniczego w Polsce do 1939 г.,
Warszawa 1968.
6 9

S — E t n o g r a f i a P o l s k a , t.

26/2

66

WANDA

PAPROCKA

Angażując znacznie szersze kręgi społeczne zaczyna obejmować przede
wszystkim samo ś r o d o w i s k o w i e j s k i e , które z przedmiotu do­
ciekań badawczych staje się siłą dążącą do samookreślenia, które pozwo­
liłoby na świadome współuczestniczenie w procesach kulturotwórczych.
Dla kształtującego się w tym okresie stosunku do kultury ludowej
ważny jest również fakt, że koniec X I X w. stanowił w polskiej myśli
kulturowej okres szczytowy nasilenia procesu konfrontacji dwu wzorów
kultury: t r a d y c y j n e g o , z i e m i a ń s k o - w i e j s k i e g o i m i es z c z a ń s k o - u r b a n i s t y c z n e g o . Antyurbanizm występuje w ca­
łej ideologii ruchu młodopolskiego, co siłą rzeczy kieruje jego uwagę
ku wartościom i treściom reprezentowanym przez tradycyjną kulturę
ludową. W ideologii tej zawarte są nie tylko reminiscencje teorii Rous­
seau, ale przede wszystkim francuskich socjologów Gabriela Tarde'a
i Luisa Proala, do których nawiązuje w swoich poglądach m.in. Krzy­
wicki.
Opozycja wobec kultury miejskiej powstaje nie tylko w środowiskach
inteligenckich, ale również w społeczności wiejskiej; istniejące przez
długi okres proste dychotomiczne mniemanie o strukturze społecznej
rozszerzone zostaje o konflikty wynikające z opozycji między miastem
a wsią.
W negatywnej ocenie kultury miejskiej zawierał się protest prze­
ciwko ujemnym skutkom urbanizacji i industrializacji, a więc protest
przeciwko szeroko pojętym zmianom. W tej sytuacji za wzór stawiano
tradycjonalizm wiejski reprezentujący wartości trwałe, niejako sterylne
w swoich treściach narodowo-etnicznych, które (jak widział to Witkie­
wicz) kształtowały naszą odrębność wśród plemion słowiańskich. W po­
szukiwaniu tych nieskazitelnych elementów dziedzictwa kulturowego
wsi dojrzeć można nawiązanie do teorii dwu kultur występującej w po­
glądach Dołęgi-Chodakowskiego i Brodzińskiego, w których przeciwsta­
wiano kosmopolityzmowi kultury szlacheckiej i mieszczańskiej trady­
cyjną kulturę wiejską nie skażoną wpływami obcymi.

Ванда Папроцка

НАРОДНАЯ ТРАДИЦИЯ В ГУМАНИТАРНОЙ МЫСЛИ И ИДЕЕ НАРОДА

X I X ВЕКА

Резюме
В статье рассматривается процесс образования взглядов на народную традицию в X I X
веке в период, когда создавалось понятие народа как единства всех его общественных слоев.
Основной исследовательский вопрос, выдвинутый в статье, касается критериев отбора из
совокупности культурного наследия народа тех элементов и явлений, которые, подвергаясь
отбору и оценке, составили понятие народной традиции. В статье сосредоточено внимание
на вопросе оценки культурного наследия крестьянства, производившейся другими общест-

TRADYCJA LUDOWA W MYSLI

HUMANISTYCZNEJ

67

венными прослойками вовне сельской среды. В поисках генезиса взглядов на народную
традицию автор следит за процессом образования народной традиции, начиная с периода
Просвещения и Романтизма.
В первой части статьи рассматривается отношение к народной традиции в гуманитар­
ной мысли первой половины X I X века. Автор отмечает в нем отражение как общеевропей­
ских идеологических течений Просвещения и Романтизма, так и определенных политичес­
ких и общественных условий, существующих в стране, лишенной независимости. Автор
рассматривает взгляды ведущих историков этой эпохи, равно как и исследователей народ­
ной культуры на роль и значение крестьянства в образовании народной культуры. Обра­
щают на себя внимание три основных фактора, образующие отношение к народной тради­
ции: ]) необходимость сохранить прошлое ради будущего, 2) защиту преемственности тра­
диции как гаранта будущего народного существования, 3) апофеоз славянского прошлого
и самобытного творчества как носителя национальных элементов.
Во второй части работы исследованы взгляды на народную традицию в период Пози­
тивизма и Неоромантизма. Указано влияние этих течений на отношение к народной тради­
ции, причем отмечается факт заметной связи в трактовке народной культуры с гуманитар­
ной мыслью эпохи Возрождения и Романтизма. Далее анализу подвергаются взгляды на
народную традицию главных представителей позитивистского и неоромантического те­
чений, а также программы народоведческих исследований, выполнявшиеся О. Колбергом
и исследователями, состредоточившимися вокруг созданного в то время Польского Наро­
доведческого общества.
Было обращено внимание на роль крестьянских организаций и публицистику этого
периода в формировании взглядов на народную традицию. Отмечен рост идейной активнос­
ти интеллигентских кругов, создававших из народной традиции общественно-национальную
мифологию, и противоположные этим теориям крестьянского мессианства действия ради­
кальных групп народного движения.
Подобным образом как в I половине X I X века, так и в этот период в народной традиции
искали действенные методы и силы для автономного восстановления существования нации.
Во I I половине X I X века эта идея осуществлялась в многоплановом порядке, с выходом
за столь характерные для I половины X I X века пределы историко-литературных рассужде­
ний в область конкретных политических, общественных и культурных действий, поддержан­
ных широкой публицистической деятельностью и развивающимися научными исследо­
ваниями. В эту деятельность вовлекается уже и сама сельская среда, которая из предмета
исследований становится силой, стремящейся к общественному и национальному само­
определению. Это позволяет крестьянству сознательно соучаствовать в процессе развития
национальной культуры.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.