a9b1fe4e3f7af88b352f33fff5741f75.pdf

Media

Part of Obraz tradycyjnej astronomii i astrologii zarejestrowany u współczesnych Tybetańczyków / LUD 1988 t.72

extracted text
Lud, t. 72, 1988

']c)ANNA

TC)KARSKA-13AKLR

Katedra Etnologi.i
i Antropologii Kulturowe]
Uniwersytet

V/,HszawsKl

OBBAZ TRADYCYJNEJ ASTRONOMII I ASTROLOGII
ZAREJESTROWANY U WSPÓŁCZESNYCH TYBETAŃCZYKÓW

:"liarą zainte.res'O"'vania jakim Tybetańczycy otaczają astronomię i astr.ologię może być fakt iż pierwszych pięć tomów Kandżuru
zawiera aż
;)2 traktaty związane z tantrą Kalaczakry, która jest jednym z głównych
źródeł tybetań:=:kiej wiedzy o gwiazdach. Wiedza ta 'Obejmuje matematykę, astronomic; i astrologię l nazywana je~t "badaniem gwiazd" (tyb. skar
clpyacl "j. Służy ona do obliczania pOZYCJiplanet, tworzenia kalendarza
i przewidywania zaćmień. Tyhetańczycyc;ą również specjalistami w dziedzinie horoskopów indywidualnych i zbiorowych. choć w odróżnieniu od
innych społeczeństw nie wykazują zainteresowania przewidywaniem ludzkich charakterów wynikających z konfiguracji astronomicznych w chwili urodzenia". Tworzą także tzw. almanachy dni pomyślnych i niepomyślnych dla określonych czynności 4. Na każdy kolejny rok kalendarz ustalany jest w pewnym sensie od nowa przez powołanych do tego astrologów (tyb. skar bskyed skar dpyad pa, skar ma mkhan) Si wyrocznie 6.
l

Por. A. C.soma de Koros, Tibetan Studies. Budapest 1984, przyp. s. 21 - 22.
N.Rerich,
Tibietsko-rtLssko-anglijskij
slo war' s sanskritskimi
parallelami.
T: Ka-Kha, Moskwa 1983, s. 155, t. Na-Pa, Moskwa 1985, s. 240.
3 R. de
Nebesky-Wojkowi,tz,
Oracles
and Demons of Tibet.
The Cult
and
Iconography
of the Tibetan Protective Deities. (Mouton and Co.) ~he Hague 1956"
s. 87; L. A. Waddei, Tibetan Buddhism
With Its Mystic
Cults, Symbolism
and
Mythology. (Dovc,r Publ.) New York 1972-, St. 458.
~ A. Berzin, Wykład o astronomii
i astrologii
tybetańskiej.
Nagranie z lipca
1986, s. 7 maszynopisu (dalej: A. Berzim).
ó)J. N. Rerich, Tibietsko
... , op. cit., t. Ka-Kha, s. 155 - 156.
1

t J.

6

Kalendar'nyje

obyczai

i

obriady

Moskwa 1985, s. 196; J. F. Avedoil'l, In
1984, s. 238 - 270.

10·

narodow
Exile

from

Wostocznoj
the

Land

Azji.

Nowyj

of Snows.

gad.

London

JOANNA

TOKARSKA-BAKIR

Z horoskopem konsultowana jest każda ważna decyzja państwowa 7. Podobne zwyczaje mają w życiu osobiSltym wszyscy zamożniejsi Tybetańczycy, zamawiający progncstyki u lamy-astrologa (zwanego 'tym, który
zna o·bliczenia':rtsis
pa, lub też 'tym, który zna czas' dus ses pa) 8.
Astrologia tybetańska związana jest nierozerwalnie z medycyną. Głównym nśrodkiem kształcenia w obu tych dziedzina,oh była w wolnym Tybecie uczelnia sMan rtsi khan g, która przyjmowała studentów obojga płci
{w odróżnieniu od starszego od niej Chag po ri, kształcącego samych
mnichów li). Jej ranga wzrosła jeszcze bardziej po reformie przeprowadzonej w latach dwudziestych naszego wieku na wniosek XIII Dalaj Lamy, przez jego osobistego lekarza mKhyen rab Nor bu 10.
Obecnie, w niespełna trzydzieści lat od z.ajęcia Tybetu przez Chiny,
aSltrorromia tybetańska wykładana jest tylko w jednym ośrodku, w Tibetan Medical and Astro Institute w Dharamsali (India) 11, który stał si~
kulturalnym centrum Tybetarlczyków na wyg'llaniu. Ośrodek ten wydaje
rokrocznie kalendarze, które wiszą w wielu tybetańskich domach Ie. W
ośrodku tym studenci uczą się początkowo obliczerl astronomicznych (tyb.
clbang-char sa rtsis), które' sporządza się na charakterystycznych
drewnianych tabliczkach (tyb. sa gśong), pokrytych kredowym pyłem. Osiągnąwszy w tym biegłość "przystępują do studiów nad obliczeniami subtelniejszymi: dni, pór roku, zaćmień, poziomu opadów, dni dla siewu i żniv.';
a także lokali,z·ow-aniaw czasie i przestrzeni klęsk naturalnych, jak obsunięcia i trzęsienia ziemi 13 • Uczą się tam także innych obliczeń "usługowych", dotyczących np. czasu życia, osobistych kolei losu (tyb. gson
rtsis) i małżeństwa (tyb. bag rtsis). Osobny dział stanowią horoskopy
związane z przewidywaniem czasu i przyczyn śmierci, dawnych i przyszłych odrodzeń, a także modlitwy za zmarłego - wszystko to wchodzi
w zakres tZ\~'. gźin rtsis '".
II
Moim celem jest ukazanie ,tradycyjnej tybetańs.kiej wiedzy o astrol1Cill1ii astrologii jako systemu: "zespół znaczeń i pla'nów ,odniesienia.
ni~ zaś Jednego ze znaczeń lub jednego tylko z licznych jego planów od7

Ibidem.

~ Rerich, op. cit., t. Tha-Da, s. 180; Waddei, op. cit., s. 458 - 46,i.
9 Po;r. Tashi Dorjee, Education
in Tibet. "The Tibet Journal", t. 2, nr 4, s. 34- 35; [Informator
Tibetan
MeclicaL and Astro InsUlae
w Dharamsali],
s. 17. (Z)
10 T. Dorjee, Education
... , op. cit., ·s. 35.
11 [Informator
... l, op. cit., s. 8 - 9.
1~ Rok 1987 nosi nazwę
żeńskiego roku ognistego zająca (tyb. me mo yes Lo).
13 T. Dorjee, Education
... , op .cit., s. 35.
14

Ibidem.

Obraz

tradycyjnej

astronomii

i astrologii

149

niesienia" 15. Jego idealną realizacją
byłaby
konstrukcja
samoobjaśnia:iąca się, której sens wyłaniałby
się z konfiguracji
elementów z ich wzajemnej relacji, zamiast tkwić nieruchomo w poszczególnych składnikach 16.
Przyjętą metodę badania nazwałam
hermeneutyczną
obserwacją
przedmiotu. Zwykle używa się w tym kontekście określeń takich jak "opis"
czy "interpretacja".
Ponieważ słowo "opis" może być wzięte za eufemizm
obiektywizmu,
a "interpretacja"
- subiektywizmu,
decyduję się tu posłużyć kategorią obserwacji, która wydaje się równoważyć
te skrajności.
Udane próby przezwyciężenia
wspomnianej
alternatywy
ma na swym
koncie hermeneutyka
17. Przyjmując
z góry że każdy opis jest interpretacją 18, postuluje
ona ustalenie
sensów przedmiotu
przez odwołanie się
do wrażliwości poznającego.
Zrozumieć symbol, to, jak pisze Ricoeur, ulokow'ać go w obrębie homologiczm-j całośei szerszej niż dany symbol i stanowIącej
pewien system "'. Zgodnie z regułą hermeneutyki
cel ten bywa osiągany, gdy żyje
:.:i~ w aurze badanego sensu. Obcowanie
z nim nie oznacza bynajmniej
żadnej formy konwersji.
Chodzi raczej o spowinowacenie
myśli z rzeczą, która jest przedmiotem badania. Taka jest wydaje się, faktyczna treść
hermeneultycznego
koła: "należy zrozumieć, żeby uwi'erzyć, lecz trzeba
wierzyć, żeby zrozumieć" "0.
Obfitość materiału
historycznego,
z którego korzystam,
nie oznacza,
bym uważała, że uwarunkowania
historyczne
są tu najważniejsze.
Aby
posłużyć się sformułowa1niem
Eliadego: "Historia
fenomenu
religijnego
nie może odkryć przed nami tego wszystkiegCJ; co fenomen ten przez
sam fakt swego iSltnienia usiłujE) nam wykazać" "'. Chodzi więc znów
o zachowanie umiaru, o to, by nie lekceważąc strony historycznej
zja',viska, nie redukować go do tegJ czy innego pojsdynczego
aspektu. Całkowicie rezygnuję
natomiast z fenom:?nologicznej
komparatystyki,
którą
Ricoeur zalecał jako punkt wyjścia wszelkiego hermeneutycznego
badania. Zgodzić się trzeba z van der Leeuwem, gdy mówi: "Nigdy się nie da
powiedzieć z całą pewnością, co jest moim zrozumieniem,
a co zrozumiałością tego, co zrozumiane" ""o Wypowiedż ta stanowi jednak obosieczną

M. Eliade, SacTlim-mit-historia.
Warszawa 1970, S. 36.
o dialektyce [Człowiek
jako projekt I. IW:] Osoby. Oprac. M. Jan:on, SL Rosiak, Gdańsk 1984, s. 294.
17 Szczególnie hermeneutyka
Paula Ricoeura.
18 Paul
Ricoeur, Egzystencja
i hermeneutyka.
Warszawa 1985, S. 70.
19 Ibidem,
s. 86.
,n Jb'idem, s. 70.
21 M. Eliade,
Shamanism.
Archaic
Techniques
of Ecstasy. (Princeton Uni\'ersity
Pres.s) Princeton 1974, s. XIV.
"" G. van der Leeuw, Fenomenologia
religii.
Warszawa 1980, S. 713.
15

lo Por. Sartre

150

JOANNA

TOKARSKA-BAKIR

broń w dyskusjach
nad wyborem
języka, który posłuży do opisu obcej
kultury:
zwolenników
fenomenologii
zdaje się obdarzać
nieograniczoną
wolnością interpretacji,
zaś scjentystów
umacnia w przekonaniu,
iż nie
sposób wyjść poza kategorie
własnej kultury.
Tak pojęta fenomenologia
religii \vielokrotnie
zawo:lziła oczekiwania.
Proponowany
przeze mnie powrót do szczegółów nie oznaczałby
jednak zamknięcia
się na powrót w
klatce wąskipj sDccjalizac.ii. Zarówno
pochopna
synh'za,
jak i analizy
wiodą na manowce uproszczeń, zaś przerzuca'nie
się z jc:dnej skrajności
w drugą sportretowane
zostało już dawno w pojedynku
dwóch Gombrowiczowc:kich bohaterówe3•
Klęska kolejnej
metody nie może oznaczać
cofnięcia się do punkitu wyjścia, "wyzerowania"
skali. "Powtarzające
się
porużki intelektu
służą doświadczeniu
nie mniej niż ostateczne
jego porządkowanie"
C4. Wynika
z nich zalecenie nowej uważnośei i dialektycznego podejścia do przedmiotu
badań.
Proponowana
przeze mnie metoda obserwacji
jest w zasadzie konsekwentnym
zastos·owaniem
Ricoeurowskiego
hermeneutycznego
koła e5.
a także swoistą radykalizację
Eliadowskiego
postulatu
badania zjawisk
religijnych
w skali religijnej eB. Na tę ostatnią propozycję
niektórzy
etnografowie
odpowiadali,
iż nie sposób badać słonia w kategorii
"słonioWości", gdyż nie jesteśmy słoniami. Jednak badanie humanistyczne,
tak
jak rozumieli je Dilthey, Bachtin, Ricoeur czy Eliade, nie polega naintelektualnym
klonowaniu
rzeczywistości
przez jednostki
o wspólnej cha-o
rakterystyce.
Chodzi w nim nie o genetyczne' pokrewieństwo
podmiotu
; przedmiotu,
lecz o właściwy dobór kategorii badaniit, wybór umożliwiający komunikacjq,
k~óra jest raison d'etre wszelkiego
poznania. Eliade
uczula nas na ważność tego właśnie WybOTU. Przy wszystkich
swych zalet<'ch fizyka kwanto'Na
mnicij się nadaj'e od klasyczrnej do zbudowania
zwykłego mostu. Skoro skc.la tworzy zj8wisko, eksplan~ms pytania o ontologię zjawiska religijnego powinien być uzgodninny
kategorial'l1ie z jego eksplan:mdum.
Naiwnością
byłoby oczekiwać, że da się ono wyjaśnić
pdo bnie j2k objaśni''! s'ię działanie żarówki czy maszyny parowej.
Proponowana
tu radykrtlizacja
Eliadowskiego
postulatu' wyraz a SIC: w
zachowaniu
"jedności rniejsca" badanego zjawiska: chcc: mówić o astronomii Tybetańczyków
w skali tybetańskiej
i buddyjskiej.
\V ślad za tym musi pójść przewartościowalnie
stosunku
kaiegorii
emicznych do etycznych C7. Niedocenianie
tych pierwszych
w epoce sirukW. Gombrowicz, FerdyclHrke.
" G. Bataille, cyt. za: Osoby.

"l

;:,')Hicoeur

1

op. cit.,

5.

Warszawa 1956, rozdz. V.
Oprac. M. Janion, SL Rosie>;, Oj!.

cit.,

s. 272.

69.

:VI. Eliace, Traktat
o histOTii relig·i. Warszawa 1966, s. 1.
Patrz na ten temat J. Tokarska-Bakir,
'P.,ntropologia
a myśicnie
"Etnografia Polska" (w druku).
CH

27

potoczne,

Obraz

tradycyjnej

astronomii

i astrologii

151

turaLzmówodcięło etnologię do żywego materiału, pozbawiając ją czynnika. który podobnie jak doświadczenie, scala to, co myśl dyskursywna
musi wyodrębniać t8. Jednocześnie z ograniczeniem znaczenia etic "9 wypada dokonać reinterpretacji emic, sprawdzając, czy nie daje ono nowych
możJ:wości metod010gicznych. Nie chodzi 'o bezkrytyczne posługiwanie
się kategor'iami 'TI3Itywnymidla tworzenianeomitologii,
lecz ,o świadome
użycie obcego języka by zrekonstruować równie ,obcy, autonomicz'ny system myślowy. Sytuacja etnologa badającego obcą kulturę przypomina
w oczywisty sposób poło,żenie tłumacza: każdy etnograficzny opis jest
lepszym czy gorszym przekładem 30. Maksymalne wykorzys>twnie w nim
kategorii. cmicznych mogłoby stanowić k1'ok w kierunku idealnego s10vm~ka jednojqzycznego, o którego przewagach nie trzeba mkogo przekonywać. Kategorie etyczne nieuniknione, aby praca taka była czytelna
podporządkowane byłyby kategoriom natywnym, a ich suwerenność ograniczona do minimum wyznaczonego komunikatywnością tekstu,
Moim celem jest rozumiejące 31 odtworzenie kategorii emicznych, które wyrażają i organizują tradycyjną tybetańską wiedzę o astrO'logii i astroncmii. Przedstawione ,tu materiały zdają relację z tego, jak postrzegają ją Tybetańczycy i to zarówno w wymiarze ontologicznym (np. status
mcdE:il astr-oncmicznych i wróżb), historycznym (własna wersja historii
rozszerzania się dokryn astronomicZinych, odbiegających od ustaleń ty betan:styki zachodniej), jak i praktycznym, użytkowym (determinizm kar·
miczny i czynnik wolnej woli). Do minimum ograniczam mają interwencję w materiał -- relacjonuję poglądy, od siebie dodając tylko to czego
wym~lga przejrzystość relaoji.
To przeformułowarnie stosunku emic do etic wprowadza na pierwszy
plan tfzy kwestie: 1) języka opisu, 2) doboru źródeł, 3) tradycyjnej metody obiektywizacji faktów przez analizę historyczną.
Zc· względu na możliwość nieporozumień zagadnieniom tym poświęcę
,. G, Bataille, cyt. za: Osoby .. " op, cit., s .. 27l.
'" W untropologii amerykańskiej
termin "etic" (od ang. jonetic)
funkcjonował
POCZLlt~owO
w znaczeniu:
"to, co fonetyczne
jest (... ), obiektywne,
zewnętrzne,
dane :e::lnakowo użytkownikowi
odnośnego języka i jego badaczowi,
zaś to, co
£onemiczne jest subiektywno-kulturową
organizacją
tego co fonetyczne"
(J. Kmita, KuiwTa
i poznanie.
Warszawa 1935, s. 77). Jednakże coraz częściej wyrażano
wątpliwość co do obiektywnego
chal-akteru kategorii etycznych, ograniczając
ich
znaclc:lie do tego. co "artykułowane
jest jako zjawisko
zobiektywizowane
na
grunc~e kultury
badacza", pozbawione
natomiast
"w'szelkiej obiektywnej
rzeczywist0~ci zewnętrznej" Ubidem).
;;" ..Tłumaczenia
zawsZ2 są zdradą (... ), w najlepszym
przypadku
przypominctją :ewą stronę brokatu. widać tam wszystkie nici, ale brak finezji barw i rysunkl:" (O. Kakuzo. Księga herbaty. Warsrowa 1986, s. 35).
~l
l"atrz E. Mokrzycki, ZaŁożenia socjologii humanistycznej,
Warszawa 1971, s, 76.

152

JOANNA

TOKARSKA-BAKIR

teraz trochę mie]SCa, co nie obejdzie się bez paru powtórzeń. Celem proponowanej tu rozumiejącej
obserwacji materiału jest wydobycie warstwy
znaczeń emiczmych. B a d a n i e e m i c z n e n i e a z n a c z a j e d n a k
ż a d n ą m i arą b a d a n i a l i t e r y, l e c z i s t o t ę, P r z Y c z y 111 t o
T Y b e t a ń c z Y c Y r o z s t r z y g a j ą, c o ] e s t l i t erą,
a co
i s t o tą.
ad 1) Wywiady i ankiety, a także wykłady na temat astrologii tybetańskiej,
zapisywane
były w języku angielskim,
a ważniejsze
terminy
techniczne Itakże po tybetańsku.
Oto argumenty,
które skłoniły mnie do
wyboru takiej strategii. Każdy przekład wymaga kompromisów
między
wiernością wobec oryginału (która w przypadku
skrajnym
niesie z sobą
niebezpieczeństwo
mechanicznej
kalki) i tendencją
do parafrazy
(która
z kolei grozi zagubieniem w metaforach oryginalnego
sensu). Kompromis
ten jest szczególnie dotkliwy w wypadku języków azjatyckich.
Jak pisze
Eva Dargyay
"tłumacz
zawsze
jest interpretatorem.
Dwuznaczności
i sprzeczności łatwo wypaczają tekst oryginału" 32. Kłopot zwiększa się z
powodu szczególnych
cech języka tybetańskiego,
który nie rozróżnia
między rzeczowrnikami i czasownikami,
co sprawia, że dany wyraz może
być tłumaczony
zarówno np. podmiotem, jak i okolicznikiem
czy dDpełnieniem 33. Do zwykłych problemów przekazu filologicznego trzeba Jeszcze
dodać trudności, które wiążą się z tłumaczeniem
pojęć z zakresu buddyjskiej duchowości. Tę ostatnią kwestię trafnie ujął wielki włoski tybetolag, Giuseppe Tucci: "Właśnie dlatego, że święte teksty były zaledwie
symbolicznymi
wskazówkami, aby odczuć ich działanie w mistycznej świadomości należało otrzymać
od mistrza ustne nauki" 31. Ponieważ celem
poniższego tekstu jest zapis pewnego stanu świadomości religijnej.
utrwalonego
w zarejestrowanych
przeze mnie wypowiedziach
s€lnsy literalne i znane przekłady
indalogiczne wielu tel'minów (tak polskich, jak
i obcych) nie mają tu żadnego zastosowania.
Rekonstrukcja
subiektywnych sensów emicznych musi się odbywać w ścisłej współpracy
z tybetańsk,im informatorem
i przy pomocy środków przekładowych,
które on
w)llbiera. W przeciwnym
razie badane sensy przestają być emiczne, a my
po raz kolejny zaczynamy
zgłębiać nasz własny etic "s, przekonani,
że
jest to w pełni zobiektywi'zowana
kartezjańska
res extensa.
Powyższa argumentacja
skłani!a mnie do oparcia się na angielskim
32 E. K. Dargyay,
Gesche Lobsang Dargyay, Le Livre Tibetain des Mort s. Bardo-Thada!. (Dervy-Livres) Paris 19R2, s. 43.
3:1 Ibidem.
31 G. Tucci,
Tibetan
Painted
Scrolls. (La Libreria della Statal Roma 1949,
t. 1, s. 85.
35 Czy może
raczej emic, bo odrywamy
się wówczas od przedmiot:l badania.

Obraz

tradycyjnej

astronomii

i astrologii

153·

słownictwie przekładowym, które powstaje od kilkudziesięciu lat w wie-lu zachodnich ośrodkach buddyzmu tybetańskiego. Prace prowadzone są
przez kompetentne zespoły tłumaczy pod kierunkiem lamów. Ośrodków
tego typu jest wiele, są ito m.in. grupy skupione wokół Foundation for
the Preservation of the Mahayana Tradition (FPMT) 36. Polskie przekłady
pojęć doktrynalnych opieram na słowillictwie religijnym wypracowanym'
przez dwie inne grupy tłumaczy: 1. Translation Bureau działające przy
Library of Tibetan Works and Archives w DharamsCili, Indie, pod osobistym kierunkiem XIV D::daj Lamy: Sherpa Tulku, Alexander Berzin
i Jonathan Landaw 3'; 2. Niilanda Translation Committee, działające od
niedawna pod kierunkiem Chogyama Trungpy 38.
Ogromna waga, jaką lamowie przywiązują do kwestii wierności przekładu, a także historyczne doświadczenie Tybetańczyków w ,tej dziedzinie są dla mnie gwarancją, iż zaakceptowane przez n:ichokreślenia są
najlepszymi środkami wyrazu dla oddania w językach europejskich (tj.
w jęz. angielskim) emicznych intuicji religijnych. Wszystko to nie oznacza
oczywiście bym inie sięgała do języka oryginału, jednakże korzystanie
z mojej znajomości tybetańskiego ma charakter zdecydowanie uzupełniający, jako że dostęp do warstwy rzeczywistych znaczeń emicznych wymaga stalej obecności tybetańskiego interpretatora. Zaznaczyć: też należy,
iż poniższe opracowanie ma charakIter studium etnograficznego, nie zaś'
filologicznego.
ad 2. Przeformułowanie stosunku ernie do etic wpływa takż·e na odpowiedni dobór źródeł. Za najbardziej użyteczne dla celów tej pracy uznałam świadedwa Tybetańczyków i buddystów tybetańskich, żyjących
w kręgu i'Odo-tybetańskim. ldea'lną okazją do uzyskania źródła jest sytuacj.a, która mieści się w kategoriach tradycyjnego otrzymywania nauk,
uczestnictwo w tradycyjnym tybetańskim przekazie kuLturowym 39. W3runkiem włączenia się w ten przekaz jest uzyskanie nauk od kogoś, kto)
sam otrzymał je od osoby upoważnionej do ich przekazywania. Ten typ

3G Wydaje
serię Wisdom
Publication.
Znane są też prace wydawane przez
szwajcarski Tibet-Institut
Rik,on, np. praca Daniela Barlochera, Testimonies
of the
Tibetan Tulkus. A Research among Reincarn(lite
Buddhist
Masters in Exile. Rikon
1982, t. 1 - 2 (2).
37 Por. A. Berzin, Buddhist
Terminology.
Suggestions
for Translation
into Western Languages. (Aryatara Institute) Jagensdorf 1985.
3l Par. The Rain
of Wisdom. The Essence of True Meaning.
The Vajra Songs.
of the Kagyii. Gurus. (Shambhala) Boulder alIld London 1980 (Z).
3J Por. Sonam
Gyatso, Essence of Refined Gold. Tłum. i wyd. G. H. Mullin,.
(Gabriel/Snow Lion) Ithaca 1982, s. 35, 40, 185 (Z).

154

JOANNA

TOKARSKA-BA

KIR

.źródeł jest szczególni'e
trudny
do uzyskania.
Dotychczas
udało mi się
osiągnąć zaledwie warunki
do niego przybliż'one.
Myślę tu o wykładach
Alexandra
Berzina, długoletniego
tłumacza i współpracownika
XIV Dalaj
Lamy, wygłoszonych
przez .niego w czasie jego pierwszej
wizyty w Polsce JO.
Kategorię
zbliżoną do źródeł pierwszego
typu stanowią
tłumaczenia
i opracowania
nauk lamów, wydawane
współcześnie
w Indiach i na Zachodzie. Wydawnictwa
te często spełniają
najsurowsze
wymagania
stawiane współczesnym
źródłom etnograficznym.
Jako przykład
rzete1ności
zapisu służyć mogą prace wymienione
w przypisach
36, 52, 85 etc. Ogólnie
nazywamy
je źródłami drugiego typu i zaznaczam
je w przypisach
dużą
literą Z.
Trzeci typ źródeł, którymi
się posługuję
to rutynowy
wywiad eltnc'graficzny 41. Czwarty zaś stanowi ankieta, rozesłana
przeze mnie do kilku
ośrodków
medycyny
i astronomii
tybetańskiej
4~. Ost3ltni
piąty typ źródeł, najmniejszy
przystosowany
do celów tego ujęcia, stanowią klasyczne
zachodnie
opracowania
naukowe
omawi'anego
problemu
(źródła piątego
typu).
ad 3) Taki dobór źródeł nie oznacza braku zainteresowania
dla tzw.
faktów historycznych,
lecz po prostu inne sformułowanie
celów badania.
Jako etnolog nie chcę i nie mogę wkraczać w orientalistyczne
rozważania
o tym "jak to było napr<.:'..l(·'.
Od filologów i historyków
różnią mnie
dość fundamentalne
założeni :\. Za Eliadem i Jungiem
przyjmuję,
że zjawiska religijne
mają swoją autonomię,
niesprowadzalną
do wymiaru
hi.storycznegol3,
czy jakiegokolwiek
innego pojedynczego
wymiaru. Zgadzam
się z Eliadem, który pisał: "Światy wywodzące
się z wyobraźni
są autonomiczne. Oczywiście nie można zrozumieć kultu cargo bez kolonializmu
lecz tym bardziej nie można go zrozumieć
bez mitologii poprzedzającej
etap kolonialny,
bez prymitywnego
kultu herosa, który miał przybyć, aby
Patrz przypis 4.
Są to rozmowy przeprowadzone prZ'Eze mnie w maju, czerwcu i lipcu 1987 r.
z trzema lekarzami tybetańskimi:
dr K. Gyurmey i T. Tamdin z Tibetan 'VIedicaI & Astro Ins,titute w New Delhi, Indie, oraz z dr Gelek Gyatw w Pokharze, NepaL Informacje sygnowane dalej nazwiskami rozmówców.
4e Ankieta
rozesłana do czte'rech oś.rodków medycyny tybdailskiej:
Lungsung Samdrup Ling, Tibetan Settlement,
Byla'kuppe, Distt. Mysore. Karnataka.
India, resp. dr S. Wangdu; - Tibeban Medical Branch Hospital, Gurupura, Hunsur-Taluk, Kannataka, In.dia, re·sp. T. Chaejnr; - Regi·onal Tibetan Medical Centre.
Tenz'in Gang Bomdila, Kameng DisH., Arunachal Pradesh, India, dcsp. dr N. Khy·entse; Tibetan Dispensary, Tibetan Colony nr 1, Chandragiri,
DisH. Ganjam,
'Orissa, India, resp. F. Wangcbuk.
~3 Por. przyp. 21.
411
JI

Obraz

tradycyjnej

astronomii

i astrologii

155

wyzwclić swój lud. Jeżeli Melanozyjezycy
zaczną czytać to, co 'napisano
o kulcle cargo, z pewnością powi,edzą: wy, obcy z Zachodu, przyznajecie
autonomiQ uniwersum
Dantego, lecz gdy chodzi o nasz fol,klor, o naszą
twórczość, czynicie z niej epifenomeny
koloniali'zmu.
Nie neguję wyjaśnieiJ. socjo-ekonomicznych,
lecz uważam, że ni9 wyczerpują
one zjawiska
religijnego" 'l. Podobnie jak w warstwie
językowej
lih~ra, tak samD
w warstwie historycznej
- tzw. kategoria
prawdy historycznej
traci tu
całkowicie swoje tradycyjne
znaczenie. Ujmując to słowami Junga: "jedynym prawomocnym
pytaniem
będzid: czy istnieją czy nie określone
treści swiadomości"'·.
III
T Yb e t a ń s k i e

ba d an ie

gw ia zd

(t Y b.

s kar

d p Y a d)

Rezultaty
wszelkiego buddyjskiego
badania
mają służyć wyłącznie
ludzkiej praxig. Nieustanne
jej podkreśla.nie.
odrzucanie
spekulacji,
programo'vvo antyteoretyczna
postawa ujęte są w symbohc'znym
skrócie przypowiesci o człowieku zranionym strzałą: należy mu pomóc, nie wdając się
w to kto i dlaczego tę strzałę wypuścił 46. Buddyjskie
poznanie jest punktem, w którym epistemologia
styka się z aksjologią. Nigdy nie jest ono
autoteliczne,
lecz zawsze podporządkowane
wyraźnemu
celowi: usuwanie
clerp:enia . .J9st zbyt niecierpliwe,
by czekać na boskie objawienie17•
Te właśnie względy sprawiają,
że buddyzm, tak przeciwny
wszelkim
dualizmom,
we wstępnej
fazie pra,ktyki wprowadza
jedno podstawowe
rozrbnienie:
wiedzy (tyb. rig pel) .i niewiedzy
(tyb. ma rig pa): "Oświecenie to umysł, który zna samego siebie, zaś cierpienie,
to umysł, który samego siebie nie zna" 48. Owa aksjologiczna
"nadwyżka"
poznania
odbija się w jednej z licznych etymologii słowa, za pomocą którego przełożono na tybetański
sanskryckie
pojęcie "Dharma"
(tyb, chos): "nauka
o tym, jakie rzeczy są 49.
Sataha pisze:
" :Ylircea Eliade w wjiwiadzie udzielonym C. Delacampagne, pt. Les aventures
du sacrć. "Le Monde Dimanche", 14.09.1980, s. 19 - 20.
Li C. G. Jung,
Psychologia a religia, Warszawa 1970, s, 425.
T. R. V. Murti, The Ceniral Philosophy of Buddhism. A Study of the Mdhyamika System. (Allen & Unwin) Londoill 1968, s. 31.
,; S. Kirkegaard, za: S. Beyer, The Cult of Tcira.. Magic and Ritual in Tibet.
(Univer5ity of California Press) Berkeley, Los Angeles, Landor, b.d.w., s. 92.
"' Ole Nydahl, Nauki o Mahamudrze.
Komentarz
do modlitwy
Mahamndry
C::lak Cden Monlam. napisanej
przez III Karrnapę.
(Maszynopis nie publikowany)
ili

Gdail,k

1985, s. 39 (Z).

Gyalwa Kalzang Gyat'so, Songs of Spiritual
(Gabr:eLSnow Lion) Ithaca 1982, s. 185 (Z).
Hi

Change.

Tłum.

G. H. Mullin

JOANNA

156

TOKARSKA-BAKIR

Rzeczy ~ostulowane

przez intelekt

S<1 same w sobie niczym.

Ponieważ są bez podstawy,
żadna z nkh nie ilstnieje.
(. .. ) Ci, k'wrzy wierzą w rzeczy koukcretne
są jak bydlęta,
ale ci, którzy wie.rzą w rzeczy abstrakcyjne
są jeszcze glupsi 50

Cała tybetańska wiedza astronomiczna jest egzemplifikacją takiej właśnie relatywnej prawdy. Zgłębia się ją zachowując świadomość jej ograniczeń, które są ograniczE:.miami wszelkiej wi·edzy pojęciowej. Produkty
pozna1nia w tej dziedzinie mają sta'tus uŻY'tecznych fikcji. Wszelkie astronomiczne konstrukcje, czy to będz:ie dzi,eń, znak, konstelacja, dom czy
stacja księżycowa, uznawane są z·a twory arbitralne, zaś obserwowane
zjawiska i kore,lacje za pozbawione wszelkiej niezależnej, samoistne] egzystencji.
Astronomię i astrologię pojmuj'e się w Tybec.ie w kategoriach dojrzewania karmy (skt. km'man, tyb. las) 51. W interpretacji doktrynalnej to
ostatnie pojęcie obejmuje: (1) wszystkie dzi.alania wszystkich istot, następnie zaś (2) sumę wszelkich tElndencji, które mieszczą się w ich mentalnych i fizycznych aktywnościach, tworząc pewną pOltencjalność.kształtują terażniejszą i przyszłą sytuację jednostki 5". Karma może być jednocześnie przyczyną pewnego działania, jak i jego skutkiem. Implikuje ona
dy.namiczną interakcję rniędzy tymi elementami, nie zaś wyłącz~1ie proste wynikanie 53. Z punktu widzenia religioznawstwa porównawczego jest
to p-ojęcie nierozerwalnie związane z holistyczną, organicystyczną wizją
wszecnświata, wyrażającą się w odwzorowaniach mikrokosmosu w makrokosmosie i vice versa.
Trzeba zaznaczyć, że buddyści protestują przeciw fatalistycznemu rozumieniu prawa karmy, argumentując, że wolność jest przeciwiel1stwem
przymusu, nie zaś deiterminacji przyczynowej 51. Wiele uproszcze655 wy50

H. V. Guenther,

The

Tantnc

View

oj

Lije.

(Shambhala)

Boulder

& .~,Gndon

1l/78, s. 86.
51 A. Berzin,
s. 28, 29. Także: K. Gyurmey, T. Tamdin, G. Gyatso, S, ·,':cmgdu.
N. Khyentse, R. W'angchu;k.
5" Geshey
Ng.awang Dhargyey,
Tibetan
Tradition
oj Mental
DeL'!!lo:.,?nwllt.
(Library of Tibetan Works & Archives) Dhararnsala 1978, s. 36, 70 - 92 (Z"
53 H. V.
Guenther,
The Lije
and Teach:'ngs oj Naropa.
(Oxford Cr;:ve,rsity
Press) London, Oxford, New Yorik 1971, s. 115, przyp. 2 (Z).
54

Ibidem.

Patrz T. R. V. Murti, The Central Philosophy
oj Buddhism
...•
op. cit.,
s. 38. Także A. Benin:
"Okolo 12 - 16 pytań pozostawił Budda bez odpJwiedzi,
m itl·l.czy śwj·at ma s't.wórcę. IVLilczałnie dlatego, że racjonalny umysl nie ''!lógłby .
tego zrozumieć, ale dlatego, że nieroleżnie
od odpowiedzi zostałaby ona iie zro55

Obraz

tradycyjnej

astronomii

i astrologii

157

nikalo z zaświadczonego w te!kstach buddyjskich faktu, iż Budda odmówił
szczegółowego określenia natury karmy 511, stwierdzając, iż jedyną liczącą się rzeczą jest pozbycie się jej 57.
010. jak interpretuje
to Berzin: "Chodzi o to, że każda karma którą
się zbuduje, wszystkie potencjały i impu'lsy,jabe
się nagmmadzi, dojrzewają zarówno w sytuacji w której się urodziliśmy, a także w tym, jak
instynktownie na tę sytuację reagujemy. Gdy mamy astrologiczną informacje. opartą o informację astronomiczną, związaną z położeniem planety, jest to jedynie odzwierciedlenie karmy, którą się posiada 58 •
..\v naukach Kalaczakry bardzo silnie odrzuca się twierdzenie, że
wpływ pochodzi od samych planet, np. od jakichś bogów, którzy tam żyją i sprawiają, że coś się zdarza (... ), że planety są jabmiś rzeczywistymi
mocamL które mogą nas zniszczyć, zaszkodzić nam, etc. 59.
Karma kolektywna przejawia się w tym, że w świecie zewnętrznym
istnieje pewna "energia", nadająca bieg zdarzeniom, pewna potencjalność:
"To impulsy energetyczne poruszają planety (kierują planetami). Indywidualna karma wywołuje :impulsy energii, która rządzi oddechem i energią
w ciele. ~'Iożna ich doświadczać jako przeszkadzających lub nie, ponieważ i~'tnieje bardzo ścisły związek między en-ergią i stahem umysłu. Jest
to oczyv.;iste --~ wielu ludz;i jest często pod głębokim silnym wpływem
pory roku, pogody, pory dnia; nocą np. stajemy S'ię senni. Wielu ludzi
wrażliwych jest na fazy księżyca, gdy jest pełnia czują tę energię i są
wówczas pobudzeni. Zdarza się to również przy pewnych .szczególnych
konfiguracjach planet. Te czynniki astrologiczne mają na nas pewien
wpływ. Nasze zachowanie uzależnione jest od tego, jaka przepływa w
nas energia. Mówiąc po prostu, jeśli płynie przez nas 'bardzo nerwowa',
jesteśmy bardzo nerwowi. Jeśli natomiast poziom energii jest bardzo niski,
ezujemy się bardzo senni i otępiali" 110.
Uzyskując informacje -na temat przyszłości, można w porę przeciwdziałać złemu obrotowi spraw (przez ofiarne pewne praktyki medytacyjne
i.tp.). Tego typu astrologkzna informacja jast wskazówką dotyczącą teraźzumiana. ponieważ 'Py,tania -o stwórcę zadawane były z założeniem, iż rzeczy istniejq samoistnie (ang. inherent
existence). Jeśli by powiedział, że [św1at] ma
stwórcę, pojęliby go jako kogoś prawdziwego i konkretnego, nie zaś joako coś, co
wynika z przyczyn i warunków [a więc nie jest samoistne - przyp. J,TB]. Jeślil by
natomiast uzyskali odpowiedź, że stwórcy nie ma, też zrobiliby z tego konkret,
stwierd"ając, że wszystko pow'Sitało bez przyczyny, uważając świat za bezładny
- popadliby w nihilizm".
56 Anguttaranikaya
II, 80; Dighanikdya
III,
138; Samuyattanikiiya
III,
103.
57

Ibidem.

58

A. Berzin, s. 16.

5!l

Ibidem.

61

Op. cit., s. 2, także: K. Gyurmey,

G. Gyatso.

JOANNA

158

TOKARSKA-BAKIR

me]SZOŚCl,tego, jakiego typu działań człowiek mą, unikać, by jutro ominąć lub zmniejszyć możliwe trudności.
Astrologia tybetańska jest zatem usytuowana w k,c'll,tekściebuddY.1skim,
a jej horoskopy przypominają Tybetańczykom o stosowaniu środków zaradczych, o których poucza Dharma, nau,ka o -tym, "jakie są rzeczy

Najstarszy tybetański kompleks świątynny bSam yas, dzieło Padma~ambhawy i Saotaraksity, uważane jest powszechnie za odwzorowanie
buddyjskieh wyobrażeń o budowie wszechświata. "Pośrodku wznosiła się
centralna świątynia (dBu-rtse
lha-khang)
symbolizująca górę świata. :Vleru. Jej trzy piętra zbudow.ane były w trzech różnyćh stylach: najniższy
poziom był w stylu chińskim, drugie piętro w indyjskim, zaś najwyższe
- w środkowo1azjatyekim stylu Khatanu (Li-yi-lugs)"
'''. To zróżnicowanie archiJtektonicme nie jest chyba przypadkowe. Odbijają się w nlm trzy
zasadnicze inspiracje, który,ch twórcze
przetworzenie nałożyło s;(~ na
lokalne tradycje astrologh bonu, posługującej się systemem pięciu protożywiołów
Wpływy te uksztaŁtowały obecną formę tradycyjnej astrologii i astronomii tybetańskiej.
Ogólnie dzieli ona samą siebie na dwa działy:
1) białych obliczeń (tyb. dkar rtsis),
2) czarnych obliczeń (tyb. nag rtsis) 64.
Rozróżnienie Ito związane jest z nazwami krajów, z których przyszły inspiracje: Indie noszą w tybetańskim nazwę 'białej przestrzeni' (tyb. rgya gar),
zaś Chiny - 'czarnej' (tyb. rgya nag).
Wiedza ze źródeł chińskich, nazyw.ana też czasem astrologią Mańdziurśriego 65, dotarła do Tybetu naj wcześniej , być może już w wieku VII 6\ za
czasów króla Srong btsan po. Jedna z jego dwu żon, Kong Ju, Chinka
z pochodz·enia, przywiozŁa ze sobą pewne teksty astronomiczne i medyczne 67. Tybetańczycy utrzymują, że była ona sama astrologiem i w 629
r.n.e. przetłumaczyła na tybetański stary chiński traktat aSltrologiczny,
H2

H3.

61 D. :1. Lauf,
Tibetan Sacred Art.
keley, London 1976, s. 131- 138.
62

Kalendar'nyje

63

[Informator

obyczai

i obriady

The

Heritage

of

Tantra.

narado w Wostocznaj

Azji

... J, op .cit., s. 18. Par. ~nacz.ej u H. Hvfimana,

(Shambhalai

Ber-

... , op. cit., s. 190.
The Religions

(Allen & Unwin) London 1'961,s 122- 12·3.
6~ A. Ber~,
S, l; [Informator
... l, op. cit., s. 19, także K. Gyurme,
din, G. Gy.atso.
65 T,ashi Dorjce. Education
in Tibet, op cit., s. 34.

of

Tibet.

66

Ibidem.

67

[Informator

... J, op. cit., s. 19; A. Berzin, s.. 23.

T. Tam-

Obraz

tradycyjnej

astronomii

159

i astrologii

Jung Tsi (datowany na 836 r.p.n.e.)
Po okresie upadku kulturalnego,
który nastąpił za czasów pallowaniakróla gLang dar my (IX w.n.e.), do
Tybetu dotarła nowa fala chińskich wpływów astronomicznych. W wieku X zaznaczyły się też wpływy z Azji Środilwwej, z Kho:tallu
W tym
samym czasie zaczęły też napływać astflonomiczne inspiracje 'Z Indii, związane z oddziaływaniem tantry Kalaczakry. Hoffmann pisze 70, że niektó-·
rzy autorzy przypió,'Ująwprowadzenie opartego lla Kalaczakrze systemu
liczenia czasu tłumaczowi Zla ba'iod zer 71. Wielki wkład w sformulowanie systemu chronologii tybetańskiej wniósł też Atiśa 72. Jego. praca a
chronologii śl'odkowej Tybetu datowana jest na 1051 rok n.e. 73. Jego dziełem byłaby w.ięc kombinacja obecnych już w kalendarzu tybetańskim 12
symboli powszechnego w Azji cyklu zwierzęcego z symbolami pięciu żywiołów i ułożenie z nich wszystkich cykli sześćdziesięcioletnich, które być
może pochodzą z tantry Kalaczakry 74.
Tybetańczycy piszą: "Budda wskazał na dwa źródła aE1trologii:tantrę
Kalaczakry (Dus-'khor) i dzieła Mańdziuśr:iego ('Jam-dpal-dyangs). Sangs-rgyas rgya mtsho 75 zmodyfikował i skorl1pilował je oba w księdze zwanej Be-dur-ya dkar-po 76, pracy uważanej za najbardziej kompetootną w
tej dziedzinie" ". Istotnie, w tybet!ańskim "badaniu gWiiazd" wyraźnie
współistnieją dwie odrębne tradycje, dwa różne sposoby penetracji i interpretacji tego, co "na górze i na dole". K'oegzystencja ta ma swoje podstawy doktrynalne: "Budda nauczał o kosmolog,ii na uwa sposoby, podał
dwa jej opisy. Jeden zawiera się w systemie abhidharmy (... ), zaś drugi
sytem opisany jest w Kalaezakrze. Opisy te różnią się znaczni,e. P.owodem,
dla ;którego Budda podał te różniące się opisy, jest fakt, że każda rzecz
mOże s.ię przejawiać wielorako i może być wielo.rako spostrzegana. Poza
tym nie ma nic sprzecznego między nimi a zachodnim opisem wszechświata, ponieważ każdy z nich służy innemu celowi. W systemi·e abhidharli8.

6D.

li.,

Op. cit., s. 19.

69

A. Berz.~n,s. 7.

H. Hoffman, The Religions ... , op. cit., s. 123.
Dosłownie 'światło księżyca'.
72 Hoffman, op. cit., s. 122.

70

71

73

Ibidem.

"Patrz
M. P. Pelliot, Le cycle sexagenaire
dans la chronologie
tibetaine ..
"Journal A'siatique", t. 1: 1913, s. 633 - 667; B. Laufer, The Application
oj the
Tibetan Sexagenary
Cycle. "T'oung Pao" 1913, s. 569·- 596; A. GrUnwede1, MythoLogie des I3uddhismus
in Tibet und der Mongolei.
Leipzj,g 1900, s. 58.
75 Syn V Da1aj Lamy.
76 Vaidurya
dkar )JO (ok. 1683), Jej kontynuacją
była Vaidilrya
gya sel, z.a.
H. Hoffman, op. cit., s. 177. Patrz też Nebeslky- WQykowitz, Oracles and Demons oj
Tibet ... , op. cit., s. 260.
77 T Dorjee, Education
... , op. cit., s. 34.

'160

JOANNA

TOKARSKA-BAKIR

my chod:z-iQ to, by rozwinąć mądrość. Jest to więc syst'em ba.rdzo skomplikowany, z wieloma wymiarami i różnymi formami życia, z podaniem
,-cech charakterystycznych
różnych wszechświatów, sfer i form życia.
Istnieją dwa systemy komentarzy do tego. Można zami,en:iać zmienne jednego na drugi, co naprawdę prowadzi do rozwinięcia mądrości. W systemie Kalaczakry są trzy rodzaje cykli i chodz.io to, Iby mi'eć taki opis
wszechświata, który byłby odzwierciedleniem wew,nętrznego funkcjonowania ciała. Jest to też system medytacji, odbijający analogię mikrokosmos - makrokosmos. Można się w:ięc taikoczyścić, by kontrolować te
zewnętrzne i wewnętrzne siły. Otrzymujemy stąd także obliczenia służące do sporządzania kalendarza. Musimy jednak pamiętać, że, w oparciu
o ten system nie można wystrzelić raikiety, która poleci na Księżyc, ani
też nie możemy żeglować" 78.
III. 1. D k a 1" 7' t z i s -

b ~a ł e o b l i c z e ni a,

w p ł Y w Y i n d y j-

.s k i e

A. Tantra Kalaczakry
Omawianie wpływów obcych .na kształt :tybetańskichobs,erwacji gwiazd
rozpocznę od inspiracji indyjskich (choć jest to swoisty "anachronizm"),
ponieważ niosły one ze sobą dziedzictwo greckie 79, odbijające się też wyraźnie w astronomii i astrologii hinduskiej, arabskiej, a także zachodn.io,europejskiej.
Kiilacakra (tyb. dus kyi 'khor lo) znaczy "koło czasu". Noszący ,tę nazwę system filozoficzno-astrologiczny, opisujący prawa ruchu wszechświata, zawarty jest w tekście Tantry Kalaczakry 80. Oto, jak buddyści
relacjonują jej narodziny: "Rok po tym, jak Budda Siakjamuni osiągnął
oświecenie,zoSltał poproszony przez króla Szamlbhali, Zla ba bzang po (... ),
,aby nauczał tantry Kalaczakry. Dlatego też Budda pojaw:ił się na połu78 A. Berzin,
s. 12 - 13. Patrz też: Lati Rinbochay, Denma Lochó Rinbochay,
:L. Zahler, J. Hopkins, Meditative
States in Tibetan
Buddhism.
(Wisdom Publication) London 1983, s. 27 nn. (Z).
79 Zdaniem
BerzLna (s. 15 - 16) cechy astronomii tybetańskiej
o prawdopo,dobnie greckiej proweniencji to: podział zodiaku na 12 znaków i domów, te same
naz,wy znaków zodiaku, nazwy dni tygodnia odwzorowujące nazwy planet, obliczanie pozy'cji Merkurego i Wenus na po"dstawie ich ruchu doo'koła Słońca. Zasadnicza rzecz, która 'systemy ite ró:imi to używanie w a'stI1onomii tybetańskiej
(za indyjską) zodiaku gwiaZJd stałych. Zdaniem Berzina, fakt, iż system Kala,czakry nie bierze pod uwagę precesji równonocy
jest zasadniczą przeszkodą
w efektywnym "priZeliczaniu" go na kategorie europejskie.
80 Miilatantra
(tantru r,dzenna) nie Ziachowała się, dostępna jest tylko wersja
:skrócona, LaghU!tantra. Patrz H. Hoffma:n, Festchrift
Schubring.
Hamburg 1951,
~s. 146. Mulatantrę cytuje M. Carelli [w:] Sekooldeshat'ika.
Baroda 1941, s. 2 - 4.

Obraz tradycyjnej

astronomii

i astrologii

161

dniu Indii 81 w formie medytacyjnego bóstwa Kalaczakry, i dał kompletną inicjację i wykład a tej tantrze anUJttarajogi z klasy matczynych 82.
Król przybył z północnego Kaszmiru specjalnie po to, aby otrzymać te
nauki. a po ich wysłuchaniu zabrał je 'ze sobą do Szambhali" 83.
W roku 1027 ,n.e. doktryna została przełożona na tybetański przez
(Geshel Zla ba'i od zer 'I. Dalsze losy tej tantry opisane zostały szczegółowo w licznych pracach tybetańskich historykÓw 85. Tantra Rdzenna (skt
1'vIulawittra) nie zachowała się, dostępna Jest natomiast Tantra Skrócona
(skt Laghutantra) B6. Najbardziej znane komentarze do niej to Dri med 'od
(skt Vimalapmbhii),
autorstwa Rigs ldan Padma dkar po 8\ a takż'e dwie
prace syna V. Dalajlamy, Sangs rgyas rgya mtsho: Vaidurya dkar po
('Bialy beryl') wielotomowe działo datowane na rok 1983, i jego kontynuacja Vaid1trya gya sel.
Buddyści uważają, że Tantra Kalacza'kry .opisuje wszechśwoiat w kategoriach trzech związanych ze sobą cykli czasu 88. Są one następujące:
l) cykle zewnętrzne, związane 'z ruchami planet i miarami czasu takimi jak lata, miesiące, dni, etc. (tzw. Kalaczakra zewnętrzna),
2) cykle wewnętrzne, odwzorowujące krążenie energii i oddechu w
ci'ele człowieka (tzw. Kalaczakra wewnętrzna),
:3) cykle dwojakie (zewnętrzno-wewnętrzne),
dotyczące stanów medytacyjnych, spowodowanych praktyką Kalaczakry (służącą uzyskaniu
kontroli i oczyszczeniu dwóch poprzednich cykli" (tzw. Kalaczakra
dwojaka 8").
BI

Por. T. Dorjee, Education

B" H~)ffman, Religion

, op. cit., s, 34.

, op. cit., s. 124.
~gawang Dhargyey, An Introduction
to and an Outline Of the Kalachakra
initiation,
•.Tibet Journal", :t. 1, nr 1: 1975, s. 73 (Z),
fol HoHman, oj.!. cit., s. 1'23, A. Berzin, s. 8.
"5 L:l'(?raturę zachodnią podaje Hoffmann, op. cit., s. 123- 130, oraz H. Hoffman,
S. Frye. Thubten Norbu, Ho-chin Yany, Tibet. A Handbook. (Asian Research Institute) Bloomington 1975, s, 145 - 146. Natomiast przyk1adem dobrego współczeS'l'lego
kompendium z tybetańskiego punktu widzenia mogą być: Henzin Gyatso (XIV Dalaj
Lama). J. Hopkins, . The Kiildchakra
Tantra.
Rite of Initiation
for the Stage of
Generation.
(Wisdom Publfcation) London 1985, s. 209 - 211 (spi's literatury)
or,az
Geshe LJlarampa Ngawang Dhargyay, A Commentary
on the Kiildcakra
Tantra.
Tlum. Gelong Jhampa Kelsang (Allan Wal1ace), wyd. Ivanka Vana Jakić, (Library of Tibetan Works and Archives) Dharamsala
1985, s. 164 - 180 (Z).
Sli Pa'trz przypis
80.
6]
'Vimalaprabhii
(skt) 'nieskażoue
światło',
patrz
HoHman,
op.
cit.,
s, 129, 162.
68 Sq one przedmiotem
piątego rozdziału skróconej tantry Kalaczakry,
patrz
przyp. ao.
B9 A. Berzin,
s. 1 - 2, Sonam Wangdu, N. Khyentse, R. Wail'lgchuk, także Ngawang Dhargyay, 'ł.·n Introduction
and an Outline ... , op. cit., s. 74; Tenzin Gyatso, J. Hopkins, The Kiiliichakra
Tantra ... , op. cit., s. 212 nn.
h;!

11 Lud,

:. LXXll

of Tibet

JOANNA

162

TOKARSKA-BAKIR

Z pewnego punktu widzenia można powiedzieć, że to właśnie cykle
wewnętrzne i zewnętrzne odpow,iedzialne są za wszystkie ludzkie problemy: "przesunięcia na różnych poziomach energetycznych" 90 znajdują
swe odbicie w ludzkim zachowaniu. Człowiek znajdujący się w okowach
nawyków, ulegający impulsom emocjonalnym, zachowuje złudzenie wolności, choć w rzeczywistośe;i wypełnia tylko ich rozkazy. Jak już pisałam,
buddyści fO'zumieją karmę w kategoriach "instyktownych działań. które
sprowadzają kłopoty" 91• Pokonanie karmy mierzy się więc trudnością pokonania tych nawyków. Pomocą w tym jest uzyskanie "panowania nad
cyklami [zewnętrznymi i wewnętrznymi - przyp. JTB] osiągane dzięki
medytacyjnej praktyce Kalaczakry" ge.
Najbardziej znanym symbolem wielorakich znaczeń Kalaczakry jest
graficzny znak, zawierający jego mantrę, bardzo rozpowszechniony \\. Tybecie, także jako tzw. motyw maniczny 93. Buddyści twierdzą, że w mantrze Kalaczakry zawiera się opis wszystkich trzech cykli, którymi zajmuje się tantra 94. Mantra ta jest jawna 95: OM HANG (HAM) KSAH MA LA
VA RA YA sa HA 96. Zarówno ona, jak i znak ją zawierający, noszą w
Tybecie nazwę "potężnego w dziesięciu aspektach" (tyb. rnam beu clbang
ldan, skt daśakaro vaś1, 97).
Mantra ta zawiera (... ) 7 liter h, ks, m, I, v, r, y, oraz visarga (w ksah,
które pojawia się jako półksiężyc [patrz rysunek - przyp. JTB]), anusvara (w ham) i samogłoskę a, która ożywia spółgłoski, a z'atem liter jest
dziesięć. Jest też jedenasty symbol, nada, falista linia, wznosząca się ponad kroplą" 98. Budowa mantry jest wyjaśniana w bardzo zawiły sposób.
Mówi się m. in., że na poziomie zewnętrznym dziesięć liter Kalaczakry
symbolizuje 4 żywioły, górę MEiru, Słońce, Księżyc itd. Na poziomie Kałaczakry wewnętrznej, litery te symbolizują obecność żywiołów w ciele
praktykującego: ciało i kości (ziemia), płyny (woda), ciepło (ogień). oddech (wiatr), a także stos pacierzowy (góra Meru), prawy i lewy kanał
subtelny (Słońce i Księżyc) itd. 99.
90

A. Berzin, s. 2.

91

Op. cit., s. 29.

Op. cit., s. 2.
Wykuwany na kamienia'ch, widniejący na flagach modbtewnych
etc.
94 Patrz
przyp. 89.
95 Kalu Rinpoche,
Kalachakrainitiation.
(Kamalashila Institut) '? 1984, S. ~i: "Nie
ma żadnego powodu, żeby utrzymywać
ją w tajemnicy.
Ta mantra jest czę;;to
stosowana przy święceniu miejsca, domów, źródeł, studni." (Z).
96 Tenzin
Gyatso, J. Hopkins, The Kalachakra
Initiation
... , OJ). ci.t., s. :::::3.
97 Op. cit.,
s. 212, L. A WaddeI, Tibetan Buddhism ... , OjJ. cit., s. 142 przyp. 6
s. 396, H. HoHman, The Religions ... , OjJ. cit., s. 123.
98 Tenzin
Gyatso, J. Hopkins, The Kalachakra
Initiation
... , op. cit., s. :2,:).
99 Ibidem,
także: The Firs,t Drub Gyalwa Gendun, To Entice the Minds Jj the
9"

03

Obraz

tradycyjnej

astronomii

163

i astrologii

Zn"k Kalaczakry
Wypada też poświęcić kilka słów wyglądowi formy medytacyjnej
Kalaczakry. Oto opis Ngawa.nga DhaTgyaya:
"Kalaczakra
(... ) ma cztery
twarze, 24 ręce i dwie nogi .. Jego przednia twarz jest niebieska i ma lekko gniewny aspekt, zaznaczony przez obnażone kły. Prawa noga jest czerwona, lewa bieda, tylna żółta, każda ma troje oczu. Niższe z ośmiu ramion są niebieskie,
środko\ve czerwor:.e, a wyższe białe. Jego ciało J2st
niebieskie, prawa noga - cz.erwona, zaś lewa biała. Obejmuje żółtą part-·
nerkę z czterema tWarzami i ośmioma ramionami"
100.
Wydawane obecnie na Zachodzie komentarze
do inicjacji Kalaczakry
udzielanej
obecnie pnez lamów, nie wyja~niają
zbytnio symboliki
po01
staci Kalaezakry 1 • A. Berzin podaje informacje
wskazujące
na "makrokosmicL.ny" (memora:tywny?)
charakter
wizerunku
medytacyjnego:
bóstwo
ma palce \V kolorach pięciu żywiołów i pięciu rodzin Buddy. Jego 360
k"śei i stawów LI rąk symbolizuje
liczbę dni w roku (ma 24 ręce, każda
ma 5 palców, każdy palec .- trzy stawy) 1O~.
B. Tybetański

ma teriał astronomiczny

inspirowany

Kalaeza krą

W tybetańskim
materiale
astronomiczno-astrologicznym
się z indyjskiej Kalaczakry
można wyróżnić dwa składniki:

wywodzącym

Wise. W: Bringing the Sutras and Tantras:
A CoEection of Ten ,VIinor Works.
Wyd. i tłum. G. H. Mullin et allii (Gabriel Press}, Ithaca 1982, s. 116 - 155 (Z).
1110 Ngawang
Dhargyay, An, Introduction
to ... , op. cit., s. 75.
1111 Tenże,
A Commentary
... , Oj). cit., s. 60.
102 A. Berzin,
s. 32.

164

JOANNA

TOKARSKA-BAKIR

1) system astronomiczny
wiążący się z obliczaniem
pozycji planet (efemeryd), wykorzystywany
dla tworzenia
kalendarza
i almanachu
dni
pomyślnych
(tyb. dus 'Khor dkar rtsis).
2) system astrologiczny,
zwany pOlPswj(fcym z samogłosek (tyb. dbyangs
'char, s'kt svarodaya).
Jeśli idzie o obliczanie efemeryd,
znane były dvva spo~oby. różniące
się stosowaniem
odmiennej
stałej (tyb. rtag longs), przyporządkowanej
dziennemu
ruchowi Slońca. Z Rdzennej TaTIJtry Kalaczakry
pochodzi tzw.
pełny czy też: rozwinięty
system obliczeń, sidhanta (tyb. grub 1'tsis). Zaginął on jednak wraz z rdzennym
tekstem 103, do dziś przetrwały
tylko
nieliczne fragmenty,
zachowane w późniejszyoh
komentarzach,
takich jelk
Vimalaprabha.
Drugi system obliczeń p;)chodzący ze Skróconej
Tantry
Kalczakry,
nosi nazwę karana 101. Między wiekiem XV a XVII Tybetańczycy zrekonstruowali
rozwinięty
system ()Ibliczeń i obecnie naucza się
ich obu. Berzin podaje, że do obliczania zaćmień lepszy jest system drugi, krótszy \05. Obliczanie efemeryd
obejmuje
wyliczenie tzw. pięciu wewnętrznych
wS'kaźni,ków kalendarzowych
(tyb. gza'lnga Inga bsdus) 10fi.
prugi z wymienionych
systemów, zwa'ny nauką wyłaniajqcą się z samogłosek, polega na korelacji samoglosek alfa betu sanskryckiego
z miesiącem lunarnym.
Prognostyki
i horoskopy
osobiste .powstają z porównania np. pierwszej litery imienia danej osoby z pierwszą literą nazwy dnia.
W sanskrycie istnieje pięć fonemicmych
klas samogłoskowych:
a, i, r, u, L
Każda z nich ma formę prostą, wzmocni'oną i półsamogłoskową,
zaś każda z tych 15 (5x3=15) ma dwa aspekty: długi i krótki 107. Powstaje z tego
30 samogłosek,
z któryoh każda odpowiada
jednemu
z :30 dni miesiąca
księżycowego.
Pogrupowane
są w piątki, przypisane
pięciu żywiołom: ziemi, wodzie, ogniowi, wiatrowi i przestrzeni.
Wzajemny stosunek tych elementów (są tu trzy możliwości: przyj3źni,
wrogości i obojętności)
informuj€ o możliwości powodzenia
planowanego
przedsięwzięcia
108.
Informator Instytutu w Dharamsali
podaje na temat tej doktryny, że
nauczana była przez "hinduskiEgo
boga Mahadewę, znanego Tybetańczykom jako Wangchuk
Chenpo. Tradycja
ta powszechnie
znana w Indii,
'''3 A. Berzin, s. 3.
tO.

Ibidem.

także G. Gyatso, K. Gyurmey.
A. Bel'zin, T. Tamdin, G. Gyatso. Są to: 1) pozycja Słońca (tyb. nyi ma),
2) księżycowy dzień tygodnia' (tyb. gza'), 3) data miesiąca księżycowego (tyb tshes
]Ja), 4) okres kombinacji lub synchronizacji
(tyb. sbyor ba), 5) okres tzw. czynnika
sprawczego (tyb. byed pa). Dokładne omówienie w: A. Berzin, 26 n.
lOS Na
temat
wzajemnego
stosunku
elementów
horoskopu
więcej w CZęSCl
nag rtzis B.
11;5

1!l6

Ibidem,

Obraz tradycyjnej

astronomii

165

i astrologii

przełożona
została na tybetański
przez Lo'i Lotsa-wa
W sanskrycie
nosi ona nazwę Sarodha
i służy głównie
nia przyszłości (... )" 100.

She-rab Rinchen.
do przepowiada-

C. P l a n e t y
Dziesięć planet astl'onomii
tybetańskiej
pochodzi z wpływów
indyjskich związanyoh z tantrą Kalaczakry.
Są to (pierwsza nazwa sanskrycka,
druga tybetańska) 110.
1) Adir YO(I,
2) Somali.
3) Angiiraka(t

4) Buddha(l,
5) Brnaspatilt
6) Sukra(t
7) Sanaiścara(l,
:l) Rahu(t
9) Katiign[
10) Ketuh.

nyi ma.
zIa ba
mig dbar
gza' lhag
phur bu
pa lba sngas
spen pa
sgm gcan
dusme
mjug, ring

Sł0l1ce
Księżyc
Mars
Merkury
Jowisz
Wenus
Saturn
Północny Węzeł Księżyca
Południowy
Węzeł Księżyca
Kometa

W astronomii
hinduskiej
mÓwi się tylko o dziewięciu planetach
(jest
to osiem pierwszych z podanej listy oraz jako dzie:wią;ta - Ketu). P1eTwszych siedem nazw odnosi się do obserwowanych
na niebie ciał niebieskich.
Ósma nazwa, Rrihu, dosł. 'głowa smoka' 111, oznacza, zarówno w systemie
indyjskim
jak i tybetańs,kim
tzw. Północny
Węzeł Księżyca. Z punktu
widzenia zachodniej astrologii oba węzły Księżyca są to punkty geometryczne (punkty przecięcia ekliptyki i płaszczyzny orbity Księżyca Ile), zaś
z indo-tybetańskiego
punktu w.idzenia (astronomowie
tybetańscy
rozpatrywali ruch planet z punktu widzenia Ziemi, zaś położenie Merkurego
i Wenus dodatkowo itakże pod względem ich obl'otów dookoła Słońca "ponieważ z perspektywy
Ziemi wydaje się, że są jak/by jego księżycami" 113,
są to planety (tyb. ,gza'). W systemie hinduskim
drugi węzeł Księżyca,
Południowy, nazywa się Ketu ('długi ogon'). ZaTówno w przypadku
nazw
/Informator],
op. cit., s. 19 - 20.
A. Csom'l de Karas, Sanskrit-Tibetan-English
Vocabulary\
Budapest 19084, s. 162 - 163 (Mhvy C1X).
III A. Berzin, s. 10.
112 Por.
hasło 'orbita', [w:J Kope1'nik-astronomia-astronautyk.a.
cyklopedyczny,
Warszawa 1973, s. 209 - 210.
113 A. Berzin, s. 10.
109

110

(Mahavyutpatti).

Przewodnik

en-

JOANNA

166

TOKARSKA-BAKIR

Rahu, jak i Ketu chodzi tu o głowę i ogon smoka, który, według legendy,
zjada Księżyc w czasie zaćmienia 114. Tybetańczycy nazwali ten drugi, Południowy Węzeł Księżyca, KdZdgni ('ogień czasu', tyb. dus me), mając na
myśli og.ień, który przychodzi przy końcu eonu i niszczy cały wszechświat 115. Natomiast znaczeniem hinduskiego imienia Ketu ('długi ogon')
Tybetańczycy obdarzyli swą dziesiątą planetę, którą zwą Kometą (tyb.
mjug ring "." 'długi ogon'). Chodzi tu o najistotniejszą z czterech komet.
a których mówi tek,,:t Tantry Kalaczakry, tę, której orbita wynosi 3 lata
i trzy fazy Księżyca (trzyletnie odosobnienie trwa właśnie tyle i jest
zsynchronizowane z cyklem tej Komety 117). Natomiast oba węzły Księżyca związane są z powstawaniem jago zaćmień. Oto wyjaśnienie tego
zjawiska: "Na nowiu Słońce i Księżyc są w tej samej pozycji, ale nie przy
każdym nowiu następuje zaćmienie Księżyca. Następuje ono tylko wtedy.
gdy na nowiu Słońce i Księżyc są raz~ w jednym z dwóch węzłów. Gdy
Sł0l1ce i Ksit;życ są w jednakowym położeniu, daje to efekt w postaci nowiu, ale zaćmienie nie powstaje, gdyż nic zachodzą one na si9bie calkowicie. Zaćmienie następuje tylko wtedy, gdy znajdą się one dokładnie
w punktach przecięcia tych dwu płaszczyzn i wówcza,s dO'kładniena siebie zajdą"
118.

D. D n i t Y g o d n i a

(t y b.

g z a')

Dzień tygodnia jest w tybetańskim nazywa'ny tym samym słowem.
którym określa się planety (ściślej 10 obiektów niebieskich określanych
mianem planet): gza'. Poniższa taibela odwzorowuje ten związek, zaś obok
podane są ich symbole graficzne.
Na:liwa
tybetańska

Nazwa
planety

Symbol graficzny

1) niedziela
nyi ma
2) poniedziałek zZa ba
3) wtorek
mig dmar

Slońce
Księżyc
Mars

(kółko)
(półksiężyc)
(czerwone oko)

Dzień
tvaodnia

.""

('czerwone oko')
1;< R. Nebesky-Wojkowitz,
Oracles and Demons
rich, Tibietsko-russko
... , op. cd, t. Ga-Nga, s. 300.
:15 Tyb. sgra mjug
ma, za: Rerich, ibidem.
llU
Op. cit., t. Ca-Ta, s. 175.
117 K. Gyurmey.
118 A. Benin,
s. 13

... ,

O)).

cit.,

s. 262; J.

Re-

Obraz

tradycyjnej

167

i astrologii

astronomii

4) ~':'oda

lhag pa
('ręka')

Merkury

5) czwartek

phur bu
(phurba)
pa sangs
(etw. pa lba
sangs)
spen pa

Jowisz

(dłoń z wyprostowanym
palcem
wska'zującym)
I(phurba)

Wenus

{strzała, dzida)

Saturn

(pętla)

6) piątek

7) sobota

Zestawienie to sporządzone zostało na podstawie pracy Nebesky'ego-Wojkowitza IlU (nazwy dni i planet), Waddala 120 i D. i J. Jacksonów 121
(symbole dni). Zarówno WaddeI, jak i Jacksonowie do symboli siedmiu
dni tygodnia dodają jeszcze ósmy, przypominający głowę ptaka. Być może chodzi tu o symbol Riihu, ósmej planety Północnego Węzła Księżyca
(tyb. sgra gcan), wyobrażanej jako bóstwo, ·które wchodzi w skladorszaku dPal ldan lha mo (występuje tam pod imieniem Khyab' jug chen
po '_c. Opisywany jest on jako grożna forma z glową kruka 123. Riihu jest
też panem bóstw planetarnych 124. Opis różnych wyglądów tych bóstw zamie:-:zczaNebesky-Wojkowitz 125.
E. Z n a k i z o d i a k u (t Y b. k h Y i m g y i 'k h o r lo)

Na początku naszej ery do Indii dotarły wpływy astronomii greckiej,
co odbiło się w indyjskJim, a później i tybetańskim nazewnictwie znaków
zodiaku. Zanim przytoczę ich nazwy wspomnę o bardzo istotnym rozróż~
nieniu. Zachodnie pojęcie "znak zodiaku" Tybetańczycy oddają jako "dom"
(tyb. khyim), zaś zachodnie pojęcae "domu" - jako "okres" (tyb. dus
sbyor) 1'6.
Oto nazwy tybetańskich znaków zodiaku (tyb. khyim gyi 'khar lo,
'kołowrót domów', 'koło, cykl domów'): 127
\l "

R. Ncbesky-

Wojikow]tz,

120

L. A. Waddei,

Tibetan

op. ciJt., s. 262 - 263.
Buddhism

... , op. cit., s. 455.

D. i J. Jackson, Tibetan Thangka Painting.
Publiocations)
London
1984, s 28.
'2 .. R. NcbeskyWojkowitz,
op. cit., s. 28.
121

1'3

Methods

(Serinda

and Materials.

Ibidem.

''4 Op. cit., s. 260 - 261.
126

Tyb.
gZa' chen
A .. Berzin, s. 7.

12.

H.

125

A.

Jaschke.

brgyad,

za:

Tibetan-Enalish

R.

Nebesky-Wojkowitz,

Dictionary.

London

oP.
1981.

cit.,
s.

491.

s.

265.

JOANNA

168

TOKARSKA-BAKIR

lug ('owca')
glang
'khrag pa ('para')
ka rka ta
seng ge
bu mo ('kobieta')
srang ('ciężar, brzemię')
sdag pa ('grzech, występek, zlo')
gżu pa ('łucznik')
eu sran ('wodny 1"8 potwór')
bum pa ('naczynie, butelka')
na

l) Baran (Aries)
2) Byk (Taurus)
3) Bliźnięta (Gemini)
4) Rak (Cancer)
5) Lew (Leo)
6) Panna (Virgo)
7) VVaga (Libra)
8) Skorpion (Scorpio)
9) Strzelec (Sagittarius)
10) Koziorożec (Capricorn)
11) VVodnik (Aquarius)
12) Ryby (Pisces)

VV celu dokonania ob1iczeń, które łączy się z ascendentem. zodiak
dzieli się na 12 sekcji o podanych wyżej nazwach; każda z nich ma po
30 stopni, albo też 360 stopni, po60 minut każdy 129. Inny przypadek użycia ascendentu wiąże się z prognostykiem, badającym położenie pytając'ego w czasJiezadawania pytania (tyb. tat kal). Obliczeń dokonuje się przy
pomocy gnomonu (tyb. thur śing), pionowego prętu zatkniętego w ziemi.
VVoparciu ,o długość rzucanego cienia, przy pomocy techniki zbliżonej do
odczytywania zegara słonecznego, ustala się wówczas ascendent 130. Najczęściej jednak:wdJiak dzieli się na 27 księżyc'owyoh stacji czy teżkonstelacji.
F. S t a c j e k s i ę ż Y co w e (t y b. r g y u s kar,

s k t n a k s a t r a)

Każda· z nich dzieli się na 60 stopni, co w sumie daje 1620 stopni zodiaku. Konstrukcję tę Tybetańczycy przejęli .za Hindu,sami, z tą różnicą,
że gdy w Indiach występuje 28 stacji księżycowych, w Tyiheeie - 27, a
jedną z nich dzieli się jeszcze na 2. VVten sposób powstaje 28 stacji księżyc.owych, 2-} stacji przypada na każdy z 12 znaków z,odiaku. Nazwy
tych stacji są jednocześnie imionami bóstw, które im patronują. Oto one
(pierwsza nazwa sanskrycka, druga tybetańska) 181:
1) Krttikii
2) Rohinl

3) Mrgaśiriih
128

Tyb. sran, skt. rJ.k~asa.

le9

A. Berzin, s. 7 - 8.

130
131

smin drug
snar ma be rji
mgo

K. Gyurmey, T. T,amdin, G. Gya,tso.
A. Csoma de Karas, Sanskrit-Tibetan

... , op. cit"

s. 163 - 164 (Mhvy CX).

Obraz

4) Ardra
5) Punarvasu(t
6) PU,~ya
7) Aślesa
3) MCLgha
9) Piirvaphalgun'i
10) Uttaraphalgun'i
11) Hasta
12) Citra
13) Sva,t'i
14) Viśakha
15) Anuradha
16) J ye ~~(.ha
17) Miilorh
18) Purv~w"jrJMi
19) (!ttara~~r"i~h(/.
20) SravG~lI"i
21) Abhijit
22) Satabhi~~("i

23) Dhani'.~thii

24) jJurvabhadrapada
25) Uttarabhadrrtp1.da
26) Revat'i
27) Aśvin'i
2H) Bhara'IJ-l

tradycyjnej

astronomii

i astrologii

lag
nbas so
rgyal
skag
7/1,chu
gre
dba
me bźi
nag p2
sa ri
sa ga
Ua m,choms
snron
snrubs
chu edod
chu smrad
gro bźin
byi bźin

mon gre
man gru
khrums sdod
khrums smad
nam gru
tha skar
bra ne

System 2H konstelacji kS'iężycowych z;najduj'e się też w starożytnej
astronomii chińskiej (choć jej podejście różni się diametralnrie od tybetańskiego 13~), a także w astronomii. arabskiej.
G. Z n a k i n a t a l n e p l a n e t Cty b. s k yes

k h Y i m)

W ,odróżJ1Jieniuod systemów hinduskich, w których w.szysi'kie planety powstały jednocześnie w tym samym punkcie zodiaku I(po'zycje gwiiazd
wylicza się poczynając właśni.e od tego miejsca uniw.ersalnej koniunkcji,
biorąc pod uwagę długość cykli poszczególnych gwi,azd), w systemie Kalaczakry planety powstały w różnym czasie, w związku z czym przypisuje
się im tzw. różne znalki naialne (tyb. skyes khyim). Sekwencja powstania planet odbija się w kolejności dni tygodnia 133, tak więc pierwsze pom Patrz J. Needham, Science -and
Cambridge 1956, t. 2, s. 351 - 357.
133 Patrz dkar rtsis D.

Civilisation

in

China,

(University

Press).

no

JOANNA

TOKARSKA-BAKIR

wstało Słońce, potem Księżyc, Mars, Merkury, Jowisz, Wenus i na końcu
Saturn.
Pięć spośród dziesięciu planet dzieli się na łagodne (tyb. źi ba) i groźne
(tyb. drag pa). Łagodne to: Merkury i Wenus, a groźne - Mars, Jowisz
i Saturn.
Każda z dziesięciu
planet ma podporządkowaną
sobie pewną
"dziedzinę"
znaków zodiaku (tyb. źing): Mars rządzi Baranem i Skorpionem, Merkury
Bhźniętami
i Panną, Jowisz Strzelcem
i Rybami,
Wenus - Bykriem i Wagą, Saturn - Koziorożcem i Wodnikiem, Księżyc
- Rakiem a Słońoe -- Lwem. Pary planet łagodnych
i mocnych wiążą
się dalej z żywiołami:
Mars i Merkury - z ogniem,
Wenus i Jowisz - z wodą,
Saturn i Południowy
Węzeł Księżyca .- z ziiemią.
Gdy jedna z planet znajduje się w swojej "dziedzinie",
zaś druga planeta z pary wchodzi w nią dopiero, stają się sobie wrogie, Co ma swoje
odbicie w interpretacji
horoskopu. Podobnie się dzieje, gdy jedna planeta z pary opatrzonej
wspólnym
elementem
znajduje
się w swym znaku
natalnym,
zaś druga dopiero wcaorlzi w ten znak. Znak natalny
Marsa
to Lew, Merkurego
- Skorpion, Wenus - Bliźnięta, Jowisza -- Panna,
a SatUi'aa - Strzelec 134.

H. T r z y t Y P Y d n i
Astronomia
tybetańska
wyróżnia trzy typy dni:
1) Dzień zodiakalny,
gwiezdny
(tyb. khyim źag), oznaczający
czas potrzebny,
by Słońce przemieś'ciło
się o jeden 'stopień na Zodiaku; dni
tych jest w roku 360,
2) dzień solarny (tyb. nyin źag), okres od świtu do świtu, rok zawiera
365 dni tego typu,
3) dzień w rachubie
ksi:ężycowej
(tyb. tshes źag), okres potrzebny
na
przemieszczenie
się Księżyca o 1/30 odległości między pozycjami nowiu w kolejnych
znakach 135.

1.

W p ł Yw Y

i n d y j s k i e n i e, z w i ą z a n e

Jest to materiał
strologii zachodniej

K a l a c z akr

dotyczący tworzenia horoskopów
osobistych
wyróżnia się trzy rodzaje horoskopów:

A. Berzin, s. 12; G. Gyatso, T. Choejor, S. Wangdu.
A. Berzin, s. 17; G.. Gya1so, T. Cho'ej,or, S. Wangdu.
136 A. Berzin, s. 5.
134

135

z

136.

ą

W as-

Obraz

110roskop urodzeniowy,
horoskop progresywny,
:~) horoskop tranzytowy,
mebi.e 137.

tradycyjnej

astronomii

171

i astrologii

1)

2)

informujący
o każdym roku życia,
odzwierciedlający
to, co dzieje się obecnie

na

W odróżnieniu
od zachodnich,
wschodnie systemy astrologiczne
z reguły ;1ie przejawiaj,}
zainteresowania
horoskopami
indywidualnymi,
nastawionymi
na określone osobowości. Więcej uwagi poświęcają
natomiast
przewidywaniu
wydarzeń,
które mogą nastąpić
w czyimś życiu. Ludzkie życie rozpatruje
się biorąc pod uwagę pewne okresy czasu, pozostające SJOd wpływem poszczegól'nych
planet, przy czym ra,chuba tych okreSÓ\V ;-ozpoczyna
się z chwilą narodzin.
Planety
ustawi,one w stałej sekweDcji. patr~mu.ią tym okresom, trwającym
nierówną
liczbę lat (długość
określona
jest ustalonymi
proporcjami),
składających
się na cykl studwudziestoletni,
po którym hisioria się powtarza.
Wróżąc, sprawdza
się,
jaka była pozycja Księżyca (konstelacja)
w momencie narodzin zaintere:;owanej o.'oby, i ustala, w którym momencie cyklu studwudziestoletniego
narodziny te przypadły.
Ponieważ astronomia
indo-tybetańSlka
zna dziesięć planet, po wstępnych ustaleniach
ukazuje się przebieg życia danego człowieka podzielony na dziesięć okre.sów. ·Następnie,
w zależności od tego, który okres życia jednostki nas interesuje,
dzielimy go na dziesięć mniejszych
podokresów, którym, tak jak poprzednio
patronują
planety
ustawione
w stałej
sekwdlcjoi, zaś podokresy te spełniają względem siebie proporcje te same,
co w pierwszym podziale. Ów podział na dziesięć'powtarzamy
aż do chwili uzyskania okresu określonego tak precyzyjnie,
jak wymaga tego przedmiot budowanego
horoskopu
(można w ten sposób określić nawet dzień
i godzinę zdarzen.ia, które przewidujemy).

II I. 2. N a g

r t z is

'c z a r n e

o b l i c z e n i a'

wpływy

c h i ń s k i e 13S

Chiński system astrologiczny,
używany
przez Tybetańczyków,
opiera
się na układzie pięciu tzw. protoelementów,
z którymi łączy się cykl dwunastoletni (zwierzęcy), osiem trigramów
I Chingui dziewięć tzw. !kwadratów magicznych.
W oparciu
o te obliczenia
ustala się konfiguracje
między elementami
astrologicznymi,
które służą do budowy horoskopu.
Horoskopy indywidualne
dotyczą głównie ,czterech zagadnień: (l) długości życia, (2) możliwości fi-zycZl!lych i psychicznych,
(3) możliwości .ekonomicznych i politycznych,
(4) powodzenia w interesach
i w pracy. Prócz
m Ibidem.
;3'

J. Needham,

Science and Civilisation

in China

.,.,

op. cit.,

t. 2, s. 351 - 3157.

172

JOANNA

TOKARSKA-BAKIR

tych czterech z-asadniczych tematów wróży się też na temat przyszł-ości
n-owo narodzoneg-o dziecka, widoków w małżeństwie,
powodzenia
\': danym roku kalendarzowym,
a także przewiduje
się chwilę śmierc;. :N'iekiedy Tybetańczyk
zwraca się do lamy-astrologa
z pytaniem
o miejsce,
w którym
powinien
szukać straconego
mienia czy też o prognozy
na
planowaną
podróż 18".
A. P r o t o e l e m e n t y i c y k l z w i e r z ę c y

-

Oto lista chińskich
protoelementów,
'bac:ania układu żywiołów':

protoelementodpowiednik
chiński
sji indyjskiej
szakra)

w wer(Kala-

1. drewno
wiatr
(tyb. źing)(skt vayu tyb. rlung)

ogień
(skt tejas)
0.
zi'emia
(skt prt{ivl)
przestrzeń
4.
(skt iikiiśa,
mkha)
5. woda
woda
(tyb. chu) (skt iipas)
2.

ogień
(ty;b, me)
ziemia
(tyb. sa)
metal
(tyb.

tyb.

nam

służących

odpowiednik
kolorystyczny
zielony
(tyb. ljang kiw)
ew. niebie~1ki
(tyb. sngon po)
czerwony
(tyb. dmar po)
żółty
(tyb. ser po)
biały
(tyb. dkClr po)

do tzw.

'bYli;;g

nsis'

odpowiednik
liczbowy

p'·aneta

4

Jowisz

3
7

.!\Iars

;)

Saturn

1, 6, a

\-Venus

3

l\Ierkury

niebieski
(tyb. sngon po)
ew. czarny
(tyb. nag po)

2

Wpływy chińskie zadecydowały
o kształci,e całego tybetańskiego
kalendarza. Zbudowany
jest on w oparciu o powszechny
w Azji Środkowej
dwunastoletni
cykl zwierzęcy 140 w ten sposób skojarzony
z wymienionymi pięcioma protoelementami,
że każdy dominuje przez dwa kolejne lata "zwierzęce' . Pierwszy
rok jest męski, drugi żeński 141. Oto sekwencja
cyklu zwierzęcego:
1) szczur (tyb. byi ba)
2) bawół (tyb. glang)
, 139

{Informator},

140

Kalendar'nyje

op. cit., s'. 19.
obyczai

i obrjady

... , op. ci't., s. 195; G. Gyatso.

S. Wangdu, K. Gyurmey.
141 Wyjątek
s,tanowią lata szczura i drewna:

są tylko męskie.

T. Tamdin,

Obraz

tradycyjnej

astronomii

173

i astrologii

3) ::-"grys (tyb. stag)
4) zając (tyb. jos) 1'"
5) 5mok (tyb. 'brug)
6) wąż (tyb. sbrul)
7) :"oń (tyb. rta)
:~.\ owca (tY'b. lug)
9) małpa (ty b. spre 'u)
lal ptak (tyb. bya)
j 1) pies (tyb. khyi)
12) .~winia (tyb. phrag).
Rok 19B7 nosi nazwę żeńskiego roku ognistego zająca tyb. me mo yos
lo a "lvszyscy ludzie w nim urodzeni biorą odeń swe nazwy: yos lo pa
('urodzony w roku zająca') czy też yos lo ma ('urodzona
w roku zająca) 143.
Zwierzęcą
charakterystykę
mają też kolejne
miesiące
roku. Niektóre
kombinacje
elementów
zwierzęcych
są niepomyślne.
I tak na przykład.
gdy w roku konia przypada miesiąc szczura, gdy bawół spotyka owcę, tygrys - małpę, zając - ptaika, a smok - świnię, stanowj to wróżbę niepomys;Yłą III.

B. A s p e k t Y i z w i ą z k j
Każdemu
inform:;jących

zwierzęciu
przypisana
jest pewna
o pięciu aspektach horoskopu:

konfiguracja

żywiołów,

1) o sile życiowej
(tyh. srag)
2) CI ciele (tyb. Ius)
3)0 możliwościach
(tyb. dbang)
4) o powodzeniu (tyb. klung)
5) o zasadzie życiowej
(tyh. bla) 145.

I tak n" przykałd

małpa

ma:

siłę życiową w aspekcie drewna.
ciało w aspeikc,ie ognia,
możliwości w aspekcie ziemi,
powodzenie w aspekcie metalu,
zasadę życi'ową w aspekcie wody

146.

3erzin, S. 19: nie jest to królik, lecz tybetańS\ka odmiana zająca.
Z :"alendarza za rok 1987, wydanego przez Tibetan Medical & Astro Institute w D:lal'amsali.
144 C.
Jest, Tarap, une vallee dans l'Himalaya.
(Editions du Seuil) Paris
1974, S. 20.
145 A. Berzin', S. 19 - 20.
14"

113

146

Ibidem.

JOANNA

174

TOKARSKA-BAKIR

Zadaniem horo6kopu jest po'rówuan1e układu żyw:iołów u zwierzęcia,
które patronuje rokowi urodzenia (tyb. Lo rtags) zainteresowanej osoby,
z konfiguracjami żywiołów przyp~sywanych zwierzętom, patronującym
kolejnym latom życia tego człowieka. Między tymi dwoma elementami
mogą wystąpić cztery typy związków:
·1) układ matczyny:

woda jest matką drewna,
żelazo jest matką wody,
z:iemia jest ma tką żelaza,
ogień jest matką ziemi,
drewno jest matką ognia;

2) układ

dziecięcy, wynikający z odwrócenia
3) układ przyjacielski: ziemia - drewno,
ogie'ń - woda,
żelazo - ogień,
drzewo - żelazo;
4) układ wrogi:
żelazo - drewno,
, ogi,eń - żelazo,
woda - ogień,
ziemia - woda,
drzewo - ziemia

układu

matematycznego;

1.17 •

.,Ktoś urodził się w roku małpy i, dajmy na to, że żywiołem jego sity
życiowej będzie ogień. Patrzymy wtedy jak wygląda rok obeen:,- powiedzmy że w aspekcie ptaka, patrzymy jaki będzie aspekt siły życiowej
tego ptaka, dajmy na to, że jest to drewno. Patrzymy następnie na stosunek drewna i ognia, a ponieważ dre;wno daje życie ogniowi, więc jest
to związek matki. W ten sposób się ten związek interpretuje. Jeśli więc
chodzi a aspekt siły żJ'lciowej informuje nas on, czy jest jakic~ zagrożenie życia: z układu elementów związanycJl z ciałem wnios:~uj2my Q tym, czy nie zagraża nam niebezpieczeństwo odnośnie naszego ciała. Z interpretacji układów związanych z możliwościami wnioskujemy
a sukcesach, powodzeniu np. w interesach; z układu związanego z aspektem powodzenia( fortuny) wnioskujemy np. a powodzeniu w podróżach.
zaś z aspektu zasady życiowej dowiadujemy się o ogólnym samopoczuciu i stabilizacji, a ogólnych zasada,ch, które organizują nasze życie. Jeśli związki te są trudne, wówczas zalecane są pewne ceremonie religijne,
pudże itd." 148.
Inne korespondencje cyklu zwierzęcego to dni tygodnia i sześć :~tacji
księżycowych. Każdemu ze zwierząt przypisuje się trzy dni. z których
pierwszy jest dnit'm siły życiowej (tyb. srog bza'), drugi - zasady żvcio117

148

także A. L. Waddel. op. cit., s. 454.
A. Benin, s. 19 - 20; K. Gyurmey, G. Gyatso.

Ibidem,

Obraz

tradycyjnej

astronomii

i astrologii

J 75-

wej (tyb. ula gza'), a trzecl jest dniem "martwym", "śmiertelnym" (tyb.
gśed bza'). Podobnie Jest z porządkowaniem sześciu stacji księżycowych:
pierwsza oznacza siłę życiową (tyb. srag skar), drug'a zasadę życiową {tyb.
bla skar), trzecia możliwości (tyb. dbang skar), czwaTta - przeszkody
(tyb. skeg skar), piąta - różnego typu kłopoty i óerpienia (tyb. btub
skar), zaś szósta nazywana jest znów "martwą", "śmiertelną" (tyb, gśed
skar) 149. "Aby zdecydować, jakie działania będą pomyślne daneg6 dnia,
sprawdza się w almanachu dzień tygodnia i konstelacje Księżyca, wprowadzając je zgodnie z systemem Kalaczakry, a następnie porównuje
z konfiguracją dni tygodnia i konstel'acjami Księżyca, związanymi z rokiem urodz·enia danej o".oby" 150.
"Powiedzmy, że urodziliśmy się w roku małpy. Niektóre dni tygodnia
będą dla nas szczęśLiwe, zaś niektóre pechowe. Będą też pew,ne konstelacje księżycowe' dobre dla jednego typu działań i złe dla działań innego
typu. Na podstawie takich informacji możemy wybierać określone dni
dla pewnych działań. :0rp.dla J. ŚW. Dalaj Lamy środa jest bardzo dobrym
dniem, często nauki ,i tzw. pudże długiego życia zaczynają się tego dnia.
Dla Jego Św. Karmapy takim dni,em jest wtorek. Pewne aktywności może więc podejmować we wtorek" 151.
Listę dni szczególnie pomyślnych (tyb. dus lo che) 152 i niepomyślnych
(tyb. dus tshod nes pa, dus tshod nor pa 153, można znaleźć w almanachu.
I tak, pierwszy dzień miesiąca księżycowego z reguły nie sprzyja żadnym
poważnym przedsięwzięciom, drugi - źle wróży na podróż 15.:' podczas
gdy trzeci jest raczej pomyślny 155. Pełnię i dni bezksiężycowe (nów)
uważa się za daty obdarz.one mocą potęgowania skutków zdarzeń, tak
pomyślnych, jak i niepomyślnych. Obowiązuje post, zakazane jest zabiJanie zwierzą t 151;. Wolny od pracy jest każdy szós'ty dzień miesiąca
lun'1rnego, obowiązują wówczas liczne zakazy: podejmowania wszelkich
ważnych przedsięwz,ięć, zwracani·a długów, prz,eprQwadz-ania operacji finansowych, napoczynania zapasów itd. 157. Natomiast pomyślny obrót
przybierają sprawy rozpoczęte w 8., 10., 25. i 30. dniu miesiąca kSH~życowego m.
I·"

Ibidem.

A. Berzin, s. 7.
151 A. Benin,
s. 23.
152 J. N. Rerich, Tibietske-russko
... , op. cit., t. Tha-Da, s. 176..
15;) Ibidem,
s. 178.
151 Waddei, O))
cd., s. 455. Podobnie niepomyślne
są też 9. i 29. dzień
siąca.
1511

1;5

mie-

Ibidem.

c't., s. 50.
D. Mackdonald, Cultu.ral Heritage of Tibet. New Delhi 1978, s. 201, Tsung-lien Shen, Shen-chi' Lien, Tibet and Tibetans.
Stanford 1953, s. 158 - 159.
158 Par.
Chhi-med Rig-a 'Dzin Lama, The TweLve Months
in the Life
oj'
1:1; 0.)).

IS;

]76

JOANNA

TOKARSKA-BAKIR

C. K wad r a t y m a g i c z n e (t y b.
s p ark
a)

sm e

b a)

t r y gr amy

(t Y b.

Kolejne przejęte od Chińczyków narzędzia służące do sporządzania horoskopów to kwadraty
magiczne, znane też w astrologii arabskiej, oraz
trygramy
I Ching 159. Pi~rwsze to kwadratowe
siatki a boku równym 3
jednostki, z cyframi powpisywanymi
w 9 pól w ten sposób, by suma ich
cyfr, - a czasem nawet zwykła ich suma (pionowo, poziomo i po przekątnej) była taka sama. Podstawowy,
najczęściej używany jest kwadrat magiczny "piątki" 11m, O sumie liczb liczonych we wspomniany
wyżej sposób
'wynoszącej
15, zaś sumie cyfr - 6.

4

2

9
----

3

5

I
!

8

Kwadrat

7

6

magiczny

piątki

161

Kwadrat
magiczny piątki jest w istocie zapisem liczbowym znanego
'z Księgi Przemi;an schematu ośmiu podstawowych
trygramów
(tzw. Ho
Lo Li Shu) 162 skorelowanych
z pięcioma żywiołami, porami roku, kierunkami i cyframi etc.
Poniższy kwadrat
magiczny
(tyb. sme ba) wypełniony
jest właśnie
.a

Monastery,

[w:]

Aspects

of Buddhism.

(Vision

Books)

New

Delhi,

b.d.w.

s.

147 - 159 (Z).
15U 'Tybetańczycy
nie używają heksagramów,
posługują się natomiast osmIOma
trygamami, za: A. Berzin, s. 22 - 24; K. Guyrmey, T. Tamdin, G. Gyatso, R Wangchuk.
160 W. K. Chu (tłum.), W. A. Sherrill
(wyd.), The Astrology of I Ching. (Routledge & Kegan Paul) London and Henley 1976, s. 10, 440; L. A. WaddeI, Tibetan
Buddhism ... , op. cit.,s. 457.
lHl
Zwany jest też czasem 'kwadratem magicznym trójki, od której rozpoczyna
się jego budowanie. Zasadę obrazuje poniższy schemat:

279
135
684

kolejność cyfr od 1 do 9 wskazuje tu na tę zasadę.
162 POI'. W. K. Chu
(tłum.), W. A. Shen;ill (wyd.), The jJ.strology
(iW. cit., s.. 9 - Hl.

of I Ching,

Obraz

tak~mi trygramami
symboliczne

tradycyjnej

astronomii

i astrologii

(tyb. spar ka). Obok podaję niektóre

177

ich konotacje

11;3.

trygram

nazwa
chińska

żywioł

1.

Kan

Woda

2.

K''Un

Ziemia

3.

ChEm

Drewnu

4.

Sun

Drewno

cyfra

2.

9

4

5

3

8

I

7

I

6

Kwadrat magiczny
(tyb. :;me ba)
uzupełniony za pomocą trygr3mów
(tyb. spar ka) ]H I

5. cy;'ra dla mężczyzny:

2,

dla kobiety:

8.

6.

Ch'ien

Metal

7.

Tui

Metal

8.

Ken

Ziemia

9.

Li

Ogień

VI' polu śr·odkowym, oznaczonym w wypadku powyższego kwadratu
cyfrc; 5, wpisuje się zazwyczaj cyfrę, -ozna-ezającą danego człowieka, a
ściślej - cyfrę kwadratu magicznego- roku urodzenia danego człowieka 165.
Kwadraty są tak skombinowane z cyklem sneśćdzi,esięcioletnim, że korespondencja danego numeru w kwadracie magicznym 'Z określonym rokiem
o tej samej charakterystyce zwierzęco-elementarnej powtarza się co180
lat :t Oto procedura wróżenia: "Ustala się numer kwadratu magicZJnego
czyjegoś roku urodzenia i w oparciu o ten zasadniczy wzór buduje się
kwadraty pochodne (babs sme), które rządzą poszcz'ególnymi latami życia.
Następnie porównuje się żywioł skojarwny z kwadrateim pochodnym
i

.,.

wieku

człowiek,a

z żywi'ołem

okr'eślon'ego' 'foku kalen.darz'ow''6go (... )" 167

::,;< Za: op. cit., s. 432. Także Da Liu, I Ching Numerology.
(Routledge & Kegan
Paul) London and Henley 1979, s. 17, omz R. W. Wilhelm, The I Ching or Book
of Changes. (Princeton University Press) Princeton 1981, s. 310 n.
;'" Par. D. L. Snellgrove I(tłum. j wyd.), The Nine Ways of Bon. (Pr.ajna Press)
Bouider 1980, s. 287, ry.s. XIX.
"'j Chu, Sherrill, op. cit., s. 140 n.; A. Berzin, s. 21; K. Gyurmey, G. Gy2tso,
T. Tamdin.
,f>"
A. Berzin, s. 21.
Jf>,
Ibidem. Schemat kwadratu w przyp. 161.

12 Lud,

t. LXXII

JOANNA

178

TOKAR8KA-BAKIR

"Patrzymy jaki jest numer kwadratu magicznego naszego roku urodzenia. Jeśli jest to np. jedynka, umieszczamy ją w środku, po czym wpisujemy cyfry wg reguły kwadratu. Wtedy można poznać wynikające stdd
elementy. K'ażdej cyfrze pola p.rzyporządko'wany jest bowiem jakiś żywioł, niezależnie od jej po'Zycji. Liczba związana z rokiem naszego urodzenie związana jest z cyfrą zasady życiowej 168. T'eraz chcemy się na przykład dowiedzieć, jaka jest cyfra magiczna dotycząca aspektu ciała. Wówczas ową cyfrę zasady życiowej wpisujemy w środek kwadratu magicznego i budujemy kwadrat magiczny. Znając. pozycję tej cyfry, znajdujemy
cyfry reprezentujące następne aspekty, a dalej i żywioły poszczególnych
aspektów" 169.
Poszczególne pola kwadratu magicznego zamieszkiwane są przez różnego rodzaju bóstwa, najczęściej nieoświecone ,i należące do typu dregs pa.
Są to na przytkład tzw. sa bdag "potężni wladcy ziemi", jak nazywa je
Snellgrove 170. O ich związku z horoskopami indywidualnymi napomyka
też WaddeI w przykładzie horoskopu rocznego 171.
Jeśli chodzi o trytgramy I Ching (tyb. spar ka), wiąże się z nimi podobna procedura wróżenia, jak ta, którą omów,iłam w przypadku sme ba.
"Określa się trygram roku urodzenia, różny dla kobiet i mężczyzn. W oparciuo trygram urodzenIa wyprowadza się trygram pochodny (babs spar),
który rządzi poszczególnymi latami życia. I znów porównuje się żywioł
trygramu pochodnego z żywiołem roku kalendarzowego" m.
I I I. 3. K a l e n d a r z t y b e t a ń s k i
Skrócona Tantra Kalaczakry (skt Laghu tantra) i komentarz do me],
Vimalaprabhci, dotarły do Tybetu i zostały przetłumaczone na tybetański
między wiekiem XI i XIII. Cykl sześćdziesięcioletni pochodzący z tej
tantry, został wprowadZiOny w 1027 r.n.e. Zdaniem Hoffmana wcz,eśniej
istni'a10 coś na kształt rachuby cytklu zwierzęcego, ale dopiero skombinowani€ jej z pięcioma żywiołami dało precyzyjny system chronologii m.
Cykl sześćdziesięcioletni znany był w Indiach jako cykl Bhraspati,
czyli Jowisza (tworzy go pięć dwunastoletnich orbit Jowisza). Cykl ten nie
lPatrz nag rtsis B.
A. Berz.in, s .2!.
170 oD. L. Sne1lg'rove, The Nine
Ways of Bon, op. cit., s. 259 przyp. 37.
1;1 WaddeI,
op cit., s 458 - 463. Wiele materiału na temat horoskopów indywidualnych
u: K. M. Gierasimowa,
O strukturie
tradicionnoj
duchowoj
ku/.'tury
po materia lam tibetskich istocznikow.
[W:] Tradicjonnaja
kul'tura
nuroc!ow C['I!tralnoj
Azji. Materialy
i issledowanija.
(Nauka) Nowosibirsk 1986, s. 30 - 68.
1]2 ;A. Berzin,
s. 24.
173 Tybetańczycy
twierdzą natomiast,
że system pięciu probożywiołów znany
był już w przedbuddyjskim
bonie, por. przyp. 63.
168
16J

Obraz

tradycyjnej

astronomii

i astrologii

179

był zbyt ważny w klasycznych indyjskich systemach kalendarzowych 174.
Nazwy jego kolejnych lat weszły w terminologię K,alaczakry: występujący w niej cykl sześćdz:iesięcioletni z'apożyczył nazwę od początkowego roku cyklu Jowisza - nazywa się go 'dominującym' (tyb. rab 'byung) 175.
Kalendarz tybetański je!st o cztery lata "spóźniony" w stosunku do
chińskiego 176: pierwszy zaczyna się od żeńskiego roku ognistego zająca,
drugi zaś od męskiego roku drewnianego szczura 177.
W czasach ohana Kubiłaja (XIII w.), za sprawą jego nauczyciela Pakpa
Lamy (Chos rgyal 'Phags pa), rachuby tybetańska i chińska zostały uzgodnione. Stało się to po wprowadzeniu miesięcy mongolskich (tyb. har zla).
Oba kalendarze rozpoczynały się w tym samym miesiącu księżycowym.
Pierwszy miesiąc Kalaczakry ,odpowiada trzeciemu miesiącowi mongol~,kiemu. Berzin pisze, że miesiące mongolskie noszą miano kolejnych numerów, podczas gdy miesiące Kalaczakry (liczone od nowiu do nowiu)
nazywane są tak ja1k ich hinduskie odpowiednik:i: według stacji księżycowych na które przypada pełnia 178.
A. Kwestia

dublowania

dat

kal

endarzowych

Wielu autorów, m.in. Cybikow, błędnie interpretuje fakt opuszczania
pewnych dat w kalendarzu tybetańskim, tłumacząc go chęcią ominięcia
dni niepomyślnych 17". Jak twierdzą Tybetańczycy, praktyka ta spowodowana jest koniecznością synchrO'Ilizacji rachuby solarnej i lunarnej 180.
Wiąże się to z istnieniem dwóch linii prz'ekazu tybetańskiej tradycji astronomicznej. Pierwsza z nich, linia mTshur pu (na'zwa pochodzi od klasztoZa: A. Berzin, s. 8.
Berzlin, s. 8: "pierws-zy rok tego ,dominującego'
sześćdziesięcioletniego
cyklu kalendarza
tybetańskiego,
uważany za oficjalną datę wprowadzenia
Kal;:>.czakry do Tybetu odpowiada
znanej z przypowiedni
w Kalczakrze
liczbie lat
,oceanu ognistej przestrzeni'
(.tyb. me mkha' rgya-mtsho),
któ,ry nastąpił po rozpoczęciu ,okresu muzułmańskJ.ego w 624 roku( chociaż naprawdę
:oacząl się on
w 622.). Podobnie jak w systemach 'indyjS1kich liczby podane są tu w formie zakodowanej, zgodnie z powS',zechną w tamtej literaturze procedurą wyliczania w kolej,ności jednostek, dziesiątek, setek itd, Są tu trzy ognie, przestrzeń
pusta jak
zero i jeszcze czt-ery o~any. Tak więc ,ocean ognistej przestrzeni' następuje w 403
lata po roku 624, czyli w 1027 roku n.e.".
'76 Kalendar'nyje
obyczai ... , op. cit., s. .195.
_
177 A. Berzin,
s. 24: "Z ,tego też powodu ,dzień podzielony jeSlt na 12 okresów
podporządkowanych
12 zwierzętom
cyklu kalendarrowego,
zaczyna się o świcie
od okresu zająca, nie zaś od pierwszego znaku, czyli od szczura".
178 Patrz dkar rtsis F.
1;9 G, C. Cybilkow, Buddist-polomnik
w swiatyn'
Tibieta.
Petersburg
1!H9, s.
174

m A.

191.
180

12'

A. BerziJn, s. 24 - 25.

JOANNA

180

TOKARSKA-BAKIR

ru Karmapów
w tybe>tańskiej
prowincj:i
Kham),
Zal'nlC}OWana została
przez trzeciego Karmapę,
Rang 'byung rdo rje (1284 - 1339), który napisał obszerny komentarz
do Tantry Kalaczakry.
Przekaz ten i związana z
nim rachuba obecne są do dziś w obrębie szkoły Kagyu. Druga tradycja,
późniejsza,
nosi nazwę Phug pa, i rozwija się w obrębie szkół Ningma.
Siakji i Galugpa. Opiera się ona na pismach trzech wielkich mistrzów,
trzech "oceanów" 181: Phug pa Lhun grub rgya mtso, mKhas grub nor
bzang rgya mtsho i gTsang chung chs grags rgya mtsho. Różnice między
. tymi tradycjami
polegają główni'e na kalendarzu
i związane są z synchronizacją dat solarnych
i lunarnyoh.
Ponieważ
uzgodnienie
tybetańskiego
kalendarza
lunarnego
z kalendarzem
solarnym opartym na ruchu Słońca
jest bardzo trudne (na przykład równonoc wiosenna zw.iązana z ruchem
Słońca nie dokonuje się dokładnie w 12 faz Księżyca po poprzedniej
równocy), w związku z tym Co 32 i pół miesiąca dodawany jest cały miesiąc
dodatkowy.
Mówiąc ściśle, następuje
to dwukrotnie
w ciągu 65 miesiący .
.,Między tradycjami
mTshur phu i Phug pa występują
(... ) pewne
przesunięcia.
I po to, by wszystkie miesiące się zgadzały, pewne daty są
zdublowane,
zaś inne dni w ogóle nie pojawiają
się. Jest to związane z
dniami tygodnia i datami, nie zaś z pomyślnością
bądź pechowością dni.
Nie jest to zbyt prosty system, proszę jednak pamiętać, że mamy tu tzw.
dni dat księżycowych
(dni rachuby księżycowej).
Taki dzień księżycowy
jest to jedna trzydziesta
odległości, jaką Księżyc przebywa
w okresie
między dwoma nowiami. Każdy taki księżycowy
dzień jest dniem tygodnia. Ale trzeba też pamiętać, że jeżeli podzielimy
czas na takie dni, nie
zaczynają
się one o tej samej porze ponieważ ruch Księżyca nie jest ruchem jednostajnym;
porusza się ()!Il raz szybciej, gdzie indziej znów wolniej. Chcemy więc uzgodnić dzień księżycowy
z dniem miesiąca solarnego (z datami miesiąca). Czasem jednak może się tak zdar;:yć, że dwa dni
księżycowe
przypadną
na jedną datę solarną. A przecież' nie może być
jednocześnie
poniedziałek
i wtorek. Trzeba więc zdublować tę datę. Wówczas jeden dzień księżycowy
przypada na poniedziałek,
zaś drugi na wtorek. Ponieważ nie może być dwóch poniedziałków
pod rząd, jedną z dat
się pomija. W tradycji Phug pa pomija się datę pierwszego z podwójnych
dni, zaś w tradycji mTshur phu - drugą. Kiedy indziej znowu na jakąś
datę miesięczną nie przypada początek żadnego dnia księżycowego, a przeóeż po niedzieli nie może !być od razu wtorek. W związku z tym dodaje
się datę dodatkową.
W tradycji Phug pa podwaja się datę dnia następnego, a więc wtorku, zaś w tradycji mTshur phu - datę dnia wcześniejszego, czyli niedzieli" 18".

181
182

Tyb. rgya mtsho A. Berzin, s. 24.

,ocean',

Obraz

B. O b s e r wac

tradycyjnej

astronomii

i astrologii

181

j e a s tron om iczn e

Jak już pisałam, w astronomii i astrologi,i tybetańskiej
obserwacja
nieba nie odgrywała
szczególnie
ważnej roli, z reguły ograniczano
się do
obserwacji cienia gnomonu przy wyznaczaniu
ascendentu 183. Podobnie jak
dawni Grecy, którzy oparli swą astr·onomię głównie na zasadaeh geometrii,
także Tyb€tańczycy
posługiwali
się swoistą, przejętą
z Indii, trygonometrią. Obliczen.ia pozycji pla,net przeprowadzane
były w oparciu o funkcje geometryczne
typu sinus i cosinus. Reguły postępowania
przedstawione w postaci tablic (tyb. re'u mig) używanych
do tych obliczeń, są nieco
różne od konwencjonalnej
trygonometrii,
jednakże, jak się okazało po ich
prz·eanalizowaniu,
oparte są one na tych samyoh funkcjach
trygonometrycznych, ja1kkolwiek nieco uproszczonych
184.
Tybetańczycy
nigdy nie usilowali tworzyć astronomii, która umożliwiałaby dz:iałanie ściśle praktyczne,
np. żeglowanie.
"J eśli informacja
astrologiczna jest Empirycznie ścisła i pomocna, to nieważne czy odpowiada ona
ściśle pozycjom planet na niebie. Astrologii tej nie :interpretujesię
w kalegoriach wpływów pochodzących
od planet, istniejących
jako niezależne
istności, całkowicie .nie związane ze strumieniami
umysłów
poszczególnych ludzi, lecz raczej jako odbicie skutków ich dawnego impulsywnego
zachowania
(karma). Rezultaty
impulsywnych
działań z przeszłych
żywotów dojrzewają
w postaci okolicznoŚQi kolejnego odrodzenia. Skutki te
odpowiadają
swoim przyczynom (... )" 185. Rezultaty
karmiczne dotyczą zarówno warunków
kolejnego odrodzenia, jak i instynktownych
skłonności.
Inną, szerszą kategorią
tych skutków jest "odbicie całej karmicznej
sytuacji jednostki
w danych astro·nomicznych
i astrologicznych.
A zatem
informacje
te mogą naprowadzić
na śl,ad rezultatów,
które wynikną
z
dawnych impulsywnych
działań, o ile nie zastosuje się środków zaradczych (Dharma) dla zmiany sytuacji" 186.

Joanna

Tokarska-Bakir

A PICTURE

OF TRADITIONAL
ASTRONOMY AND ASTROLOGY
AMONG CONTEMPORARY TIBET ANTS

FOUND

(summary)

The paper, devoted to traditional
Tibetan astronomyand
astrology, constitutes an attempt to describe the field research conducted by the author in India and

'''3 Patrz dkar rtsis E.
'~l

'~3
IRti

A. Berzin, s. 26.
A. Berzin, s. 12 - 14.
Ibidem.

182

JOANNA

TOKARSKA-BAKIR

Nepal between May and July, 1987. The reisearch has been supplementer by additional Tibetan sources. All of which aimed at the recoTIistruction of emic categol"ies that represent and categorize the traditional Tibetan knowledge of the stars
The author of this paper wishes to minimize subjecMve interpretation
on her
part in this research. Therefore, not only does ,the try to give an account of the
Tibetans' outlook upon astronomyand
astrology, but also of their own version
of the history of this field of science (its origin, development, influences, etc.),
it emic interpretations
and applications. The glossary used in this paper, the
specific selection of data sources and different understandin,g of their criticism.
all serve the above purpose. The material is presented in the following order:
Indian influences (Tibetan: dkar rtzis): tan tra KiHacakra, Tibetan material inspired by Kalacakra, planets, days of the week, zodiak signs; lunar positions,
natal signs of the planets, three types at days, Indian influences nol associClted wits Kalacakra;
Chines influences (Tibetan: nag rtzis): protoelements and animal cyc!e. aspects and relationships, magic square and trigrams, Tibetan callendar, doubling
moon dates, astronomical observations.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.