b9cc0059ccc4c649c7ce4cf3bf760f57.pdf
Media
Part of Siedzi baba na cmentarzu / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2002 t.56 z.1-2
- extracted text
-
Jacek Olędzki • SIEDZI BABA NA CMENTARZU
Może służyć do rozumienia zagadnienia uniwersalne
JACEK
OLĘDZKI
go, i n t e r p r e t o w a n i a przez nieoświeconych treści Sta
rego i N o w e g o Testamentu, z czym spotykamy się na
całym świecie. I o d razu d o d a m , nie jest to i n t e r p r e t a
cja gorsząca, ale wzbogacająca
Siedzi baba
na cmentarzu
judeochrześcijańską
doktrynę. Pośrednio zaś może służyć - w najlepszym
tego słowa r o z u m i e n i u - do uszanowania wszelkich
synkretyzmów, poczynając od h i n d u i z m u i buddyzmu,
kończąc na islamie.
Deus otiosus
Magdalena Zowczak, Biblia ludowa. Interpretacje wątków
biblijnych w kulturze ludowej.
Monografie Fundacji na rzecz Nauki Polskiej.
Wrocław 2000
Jak przystało na pracę wysokiej próby, autorka nie
pomija, więcej, akceptuje bez słowa l u b oszczędnie k o
mentuje poprzedników w u j m o w a n i u przedmiotu jej
dociekań. Śródtytuł to - jak w i a d o m o - t e r m i n w p r o
W
wadzony do wiedzy przez M i r c e a Eliadego - pogłębia
dalszej części tej zamierzchłej wierszowanki
go w części I I Bóg i światy...
dziecięcej jest: trzyma
kałamarzu.
lu rodzimych badaczach z B r u c k n e r e m na czele. Z b l i
baba
żając się do naszych czasów zapytuje:
Przyszedł
duch,
babę
nogi w
w brzuch,
fik,
a duch znikł. Powiedziała m i o t y m Magdalena Z o w
Wcześniej powiada o wie
Dlaczego etnolodzy, tak otwarci na myślenie
mityczne
czak w batdzo szczególnej c h w i l i . Skończyliśmy zwie
czy magiczne, kiedy dochodzi do opisu tzw. ludowej rełłgij-
dzanie cmentatza żydowskiego na Bródnie, który zo
ności, wciąż powtarzają
stał „przerobiony" n a . . . park wypoczynku. To się wy
nia, zapożyczone
darzyło w czasie stanu wojennego. Poszliśmy na t e n
ryzm, socjomorfizm,
cmentatz pewnie dlatego, aby mieć świadomość peł
wią
niejszą absurdu i grozy. Parę lat wcześniej po zwiedze
przeciw katolicyzmowi przez protestantów
n i u skansenu p o d Sierpcem wdrapała się na jakieś
nych? Dlaczego czynią to wybiórczo
drzewo i ttzymając dłonie przy ustach pohukiwała po
ry chłopskiej,
godnie udając puchacza.
czenie, iż „osobiste"
Powiedziałem o t y c h pozornie mało
znaczących
pejoratywnie
zabarwione
określe
z minionej epoki:
utylita-
rytualizm,
sensualizm,
które
stano
odwiecznych
zarzutów
kierowanych
od socjologów
powtórzenie
czy
jakby wciąż jeszcze pokutowało
na najwyższych
doświadczenie
prawosław
właśnie wobec
kultu
przeświad
sacrum jest dostępne
stadiach rozwoju? „O ile można sądzić
zdatzeniach, ale są one dla m n i e istotne dla rozumie
podstawie dość skąpych
nia d e t e r m i n a c j i w osobowości, obecnie uczonej, au
problem Hioba
t o r k i Biblii ludowej, dzieła niezwykłego, w i e k o p o m n e
istniał".
na
danych — pisze Ryszard Tomicki
w środowisku
ludowym praktycznie
nie
go, do którego powstania mogło dojść dzięki zachowa
W t y m fragmencie książki (s. 33) można dopattzyć
n i u zdolności posiadania bezcennej cechy dystansu,
się założenia badawczego a u t o r k i , albo - mówiąc i n n y
a także poczucia h u m o r u .
m i słowy - tezy rozprawy n a u k o w e j . I chyba całe dzie
Już na d r u g i m r o k u studiów e t n o g r a f i i na
UW
w 1974 r o k u - prowadziłem wówczas grupę prosemi-
ło wskazuje na t o , że się w pełni udała odpowiedź na
przyjęte założenia.
naryjną - udało się m i wyczuć, że Magda jest najlep
Podzielam stanowisko Magdaleny Zowczak z nastę
sza z nas. Chodziło o wybrane zagadnienia k u l t u r y re
pującą uwagą: Wydaje się, że myśl starotestamentowa
ligijnej w Polsce. Wyczułem, że jest objawieniem.
jest wyłącznością j u d a i z m u . A n i w protestantyzmie,
Wcześniej, o d l a t pięćdziesiątych, obsetwowałem obja
ani w prawosławiu, a t y m bardziej katolicyzmie nie
wienia w osobach Izy Cywińskiej czy Jetzego S k o l i
mogła zagościć dogłębniej. I już nie chodzi tylko o śro
objawienia
dowisko ludowe, ale w ogóle o całość k u l t u r y religij
w niczym nie wskazywały na to, że pozostaną w dyscy
mowskiego. Wszelako owe wcześniejsze
nej, jaka kształtowała się w Europie. Myślenie H i o b a ,
plinie badawczej, a t y m bardziej w tak szczególniej jej
Koheleta, Daniela i w i e l u i n n y c h , nie stało się zrozu
dziedzinie, jaką jest synkretyzm religijny. Oczywiście
miałe,
d u c h Jana Stanisława Bystronia na ulicy Hożej
74
oświeconych, jak nieoświeconych. Jest to dziedzictwo,
wciąż dawał się odczuć. A to w osobie Ryszarda To
własność wybrańców. D o n i c h należą tylko statoza-
mickiego lub Zbigniewa Benedyktowicza otaz Jerzego
k o n n i , a więc sami Żydzi.
Wasilewskiego... Dzisiaj sławnych i znaczących w na
uce postaci.
Wymiar
a t y m samym ptzyswojone, zarówno przez
W swych rozważaniach n a d istotą rozumienia przez
l u d B i b l i i korzysta uczona o d pierwszych s t r o n swego
znaczenia
dzieła M a g d a l e n y Zowczak,
dzieła (8,51,478) z czasownika nakłada
się. Nakłada się
o którym dalej pragnę mówić szczegółowo, nie spro
palto, czapkę albo jedzenie. N a t o m i a s t „porządki ty
wadza się do kwestii lokalnej czy zgoła europejskiej.
pologiczne" w b i b l i i ludowej taczej się łączą, przenika-
242
-
Jacek Olędzki • SIEDZI BABA NA CMENTARZU
ją, współistnieją i t d . A l e jest to uwaga bez większego
t c h e m . W W i l n i e autorka dotarła do przechowywane
znaczenia, jak w odniesieniu do słów wypadek i przy
go w miejscowym A r c h i w u m H i s t o r y c z n y m rękopisu
padek. W
M . Dowojna-Sylwestrowicza. Jakim jest ów tekst rary
pracach
n a u k o w y c h wolę spotykać
się
z przypadkami, a nie z w y p a d k a m i .
tasem, łatwo się przekonać.
Przejdźmy jednak do rzeczy. Deus otbsus to Bóg o d
Gdy już byl ulepiony, poszedł
legły. Zatem, nie — jak tego sam sobie życzę - obecny,
duszę człowiekowi.
istniejący we m n i e i drugiej osobie, lecz
ło człowieka
trwający
w rzeczywistości empirycznie niesprawdzalnej, wszela
ko rozumianej, i n t e r p r e t o w a n e j .
pozostawił.
bel (Vemis) poklólje
wspomnianej s. 5 1 . Pochodzi o d mieszkanki Wileńsz-
przynieść
Bełzebub
(Bełzebuba)
ałbo
cale palcem. Gdy pszyszedł
ducha w nie wetchnąl
I z pierwszą taką interpretacją spotykamy się na
Bóg do nieba
Podczas gdy Bóg tę glinę czyli też cia
znalazł je pokłóte palcem. Bóg za
pytał szatana (Velnis): Czy ty to zrobiłeś przez swoją
godziwość?
dja-
Bóg aby
Djabeł zaś odpowiedział:
zapomni ciebie żadnego
Boże, ów
czyzny. C h o d z i o potop, który sprawił Pan Bóg z p o w o
człowiek
d u nieugoszczenia G o przez... gospodynię. D l a narra-
jest moich pokłuć,
t o r k i Bóg to Bóg. Sprowokowana przez prowadzącą
u Sylwestrowicza w y m i e n i o n e są owe cierpienia, mię
rozmowę, będzie w y m i e n n i e mówiła Pan Jezus i Pan
dzy i n n y m i , kołtun, parchy, wrzody, choroby rozma
Bóg. Ponownie nasuwa się uwaga bez większego zna
ite, tudzież kłopoty życiowe bez k o ń c a oraz nędza.
czenia. O t o z ową przemiennością spotykamy się dosyć
I dalej już w oryginale. Wtedy Bóg odpowiedział,
powszechnie, chociażby w Warszawie, głównie pośród
uważa
kobiet, wierzących i niewierzących. Z byle p o w o d u
przyklęknąwszy
wołają albo o Boże!,
śmiertełną
albo - chociaż częściej - o Jezu!,
nie cierpiąc
nie-
stworzony
bółu. Ile tu
to tyle będzie miał bólów i cierpień.
za słuszne
i za to djabla nie karał.
Tu
że to
Później
Bóg
na j)rawe kolano tchnaj człowiekowi
nie-
duszę swoje. W oryginale nie m a spacji, ale
czy o Jezusie. Ponadto, jak dalej w dziele Zowczak bę
tak przepisałem ów fragment z pracy M a g d a l e n y Z o w
dzie o św. Piotrze, postaci w l u d o w y c h przypowie
czak, a l b o w i e m , wydaje m i się, że jest t u definicja nie
ściach komicznej, tak Jezus Pantokrator (co każdy wie
t y l k o duszy, lecz tożsamości człowieka. M i m o m a
z ikonografii średniowiecznej) może nagle w naszych
tactw diabelskich powstało istnienie ludzkie n a wzór
d o b r y c h czasach służyć za szyderczo wykrętne jezusik.
i podobieństwo.
Pan to taki jezusik, usłyszałem o d górala z Zakopanego,
bacy, kiedy zapytałem go w Bieszczadach, ile liczy jego
stado owiec. Oczywiście, baca w s p o m n i a n y m określe
n i e m , wykręcił się o d podania liczby zwierząt, jakie
przygnano z odległych stron.
Tę część niezwykle ważną w Bibłii...
autorka zaty
tułowała - zgodnie ze swym p o g o d n y m
n i e m - Pechowy demiurg.
usposobie
Poprzedza o n rozważania
dalsze w relacji między d o b r e m i złem. Bóg, djabeł,
Matka
Boska.
M i e l e t i n s k i , o którym jest w książce,
ową relację (strukturę m i t u ) dobra i zła, badał w po
wiązaniu mądrości i głupoty. Takie opozycje, w rodza
Na wzór i podobieństwo własne
j u prawda i kłamstwo, piękno i brzydota, o d k r y w a
każdy, k t o wkroczył n a ścieżkę naszych zaintereso
wań. Zdjęcie Michała
W części dzieła Zowczak, o stworzeniu człowieka,
w stosownej zbroi
Archanioła,
ów kardynalny aspekt Genesis nie występuje. W i a d o
rycerza, ale z twarzą p a n i e n k i (niczym wyraz na twa
m o zaś, że ikonografia nie tylko chrześcijańskich l u
rzy samej a u t o r k i ) , zwyciężającego
dów świata pozwala orientować się, jak wizerunek Bo
ny na płótnie, z X V I I I - X I X w i e k u w., znakomicie i l u
szatana, obraz olej
ga jest ukazywany. A l e nie można się dziwić, że autor
struje t e n f r a g m e n t w i e l k i e g o d o k o n a n i a M a g d a l e n y
ka ów aspekt pominęła. W świetle b o w i e m przekazów
Zowczak.
ustnych, jakie analizuje, człowiek - mówiąc krótko nie jest dziełem Stwórcy. To realizacja zespołowa, nie
Zdrada albo zgroza
dołężnego starca oraz bardzo sprawnego, więcej, oso
bliwie przebiegłego szatana. O t a k i c h w środku kraju
powiadają c h a c h m ę t .
I tak m a m y w tej niezwykłej pracy. K o n s t r u k c y j k a
O w e przekazy ustne, jakie zgromadziła w kraju i po
tego dzieła składa się z wielu cząsteczek. Posłuchajmy:
za jego granicami, są rewelacyjne. Może podobne błą
Diabeł
zawsze stawał
na poprzek i np. jak
Pan
Bóg
kają się t u i t a m , lecz giną jak u Kolberga czy Federow-
stworzył pszczołę,
muchę,
ale jak tak dużo
na-
skiego w ogromie wszelkich i n n y c h kwestii k u l t u r o
tworzył i zaczął ten diabeł dokuczać
też Panu Bogu,
więc
w y c h . N a t o m i a s t w przypadku Zowczak podziwiać na
wtedy Pan Bóg zepchnął
go do otchłani
leży jej niezwykły talent skupienia się na kluczowych
dziesz tworzył, będziesz
tylko cierpiał i ci, którzy będą cie
w tej kulturze zagadnieniach. Czy tylko ludowej?
bie naśladować,
Boże dzieło to fuszerka, to jeden pech. A l b o akt
przyzwalający na zepsucie, grzeszność, okropieństwa
najgorsze,
to diabeł
tak samo będą cierpieć.
że: już nic nie bę
Ale na
początku
to diabeł tak samo tworzył, tworzył [•••] jak Pan Bóg kro
wę - diabeł
kozę.
cierpienie. Takie rodzą się stwierdzenia
O j , bardzo dociekliwa jest nasza badaczka. Tekst po
w kontekście wypowiedzi zgromadzonych przez nie
chodzi z płockiego. Wiele lat tam buszowałem i m i się nie
zwykłą badaczkę. Czyta się je w książce z zapartym
udało podobnej wypowiedzi zanotować. Niesamowite!
243
Jacek Olędzki • SIEDZI BABA NA CMENTARZU
Przemiana światów
Już nie żyją Jan Małkowski Dziadek i H e n r y k G u r dziński z M u r z y n o w a . A l e Magdalena Zowczak u t r w a
liła i c h pamięć w i m i o n a c h swego synka.
To śródtytuł w t y m dziele. Po T o m i c k i m mamy
N i e w i a d o m o , o d jakiej damy pochodzi cytowana
Greimasa. K t o by się spodziewał takiej erudycji. C h o
wyżej wiadomość, ale czytajmy dalej. Może się uda
dzi wszak o rolę Trójcy Świętej w dziejach, waloryzację
rozgryźć to dzieło. N i e w i e m , czy podołam. Erudycja
trzech różnych jej epok. O d czasów starożytnych zna
a u t o r k i sprawia kłopoty. Po Sylwestrowiczu pojawia
na jako postępujący upadek, aż po zagładę. Zowczak
się A . L . Greimas, La quete de la peur (1970).
dostarcza t u sporo n o w y c h i wielce poruszających, nie
Intrygująca, zgodnie z zapowiedzią, staje się w t y m
znanych d a n y c h . O d razu d o d a m , że z t a k i c h oryginal
dziele, relacja M a t k a Boska i diabeł. Otóż, jak udało
n y c h d a n y c h zbudowana jest ta cała, frapująca anali
się dociec autorce, po pierwsze: po powodziach oraz
za badawcza. Posłuchajmy, to dopiero s. 90, a całość,
upałach, które nawiedziły Polskę (bratowa w czasie
bez d o d a t k u b a r w n y c h ilustracji, to s. 527:
t y c h upałów zapomniała wyłączyć pralkę i mieszkanie
Miłżyny [wielkoludy...]
na Górskiej 44 zalało).
dzie do łasu, największe
A teraz po drugie: anioł się nie pokłonił Matce Boskiej
i stał się diabłem. I to by było na tyle. Czytajmy dalej.
sie. A mówi: Co tam za robak po połu łazi? 1 na rękę
człowieka
świat będzie. A pośłe nas będą krasnołudki,
nastu człowieka
Edukację seksualną A d a m a w raju autorka zatytuło
Rozpoczyna o d przedstawienia
nauczycieli. Pierwszy owad to anielski, pozostałe diabel
że będzie
dwu
jednego koguta kroić [ zarzynać - M . Z. J.
Na but powiedzą:
Co to za wieża? ]ak gdzie zostanie but
[rej. solecznicki, 1992].
nasz. Drugi świat powstanie...
M i t o degradacji rodzaju ludzkiego znają Pigmeje
skie. Wszystkie trzy stosują tę samą metodę (od Przemy
śla po Troki) kaszą A d a m a w tyłek. Pikantność, niczym
u Rabelais'go czy Diderota, ujawniają teksty cytowane
w dziele, teksty polskich i litewskich wieśniaków.
A f r y k i Środkowej. Z materiałami z Biblii ludowej k o r e
spondują wiadomości z północnej części k r a j u o p u b l i
kowane przed laty przez Tadeusza Baraniuka.
Wertykalną budowę wszechświata - piekło w otchła
Kiedyś wyszedł Adam z Ewą w podróż, przyszli do rze
czułki. Ewa wzięła chustkę
wziął
z koniem. To jak ten świat zamykał się. A wyszła
kobieta, matka czy Żona, mówi: ]ak my pomrzemy, to taki
Pszczoła, osa albo bąk
wała Kłopoty z jabłkiem.
wielkie i silne dawniej były, pój
drzewo, sosnę, na grzbiecie przynie
n i ziemi, zaś niebo ponad nią - bliską w szczególności
do nosa i pomyła jemu, a po
buddystom, a n a d czym się rozwodził onegdaj Ryszard
wiesić nie miała gdzie. Widzi ona, że coś u tego
Adama
T o m i c k i , nasza autorka, niespodziewanie wzbogaca i za
jest. A bąk był w postaci diabełskiej.
nadoja-
razem uzupełnia o bliskie jej pojęcie zaświatów:
A Adamowi
dło i przytulił się, a bąk go uciął w tyłek i świat z tego po
szedł [rej. t r o c k i , 1991]. I jak t u się nie cieszyć, że są
badacze
tacy jak
Magdalena
Zowczak.
Pozornie
s k r o m n i u t k a , a okazuje się, że to istota ścichapęk.
0 rany, o niebiosa.
Bywa też - pisze - że układ trójdzielny traci
ność w związku
światom;
z przeciwstawieniem
wówczas
łokałizuje
rze*, to oryginalna wypowiedź ze święciańskiego, z 1992
łach rzadziej niż „wertykalna",
N o więc chodzi o jabłko, symbol występku wobec
Pana. A u t o r k a tak rzecz relacjonuje.
mistrz Twardowski,
się w naszych
materia
tłumaczy jednak,
dlaczego
porzucony przez diabła przed progiem
piekła, zawisł na niebie bądź wylądował
Zeszli aniołowie d o Edenu. Jeden grał na flecie pro
Na
stym, d r u g i na skrzypcach, a trzeci m u wtórował, też
za
się «piekło koło nieba, w gó
r o k u . Ta interpretacja, pojawiająca
Czytajmy dalej.
wertykał-
naszego świata
na
księżycu.
początku swego dzieła, za Marią
Ossowską,
Magdalena Zowczak najskromniej, jak można, mówi,
na skrzypcach. Po prostu jak w kapeli żydowskiej. A l e
że jej „biblia l u d o w a " , to kwestia (w oryginale k a n o n )
spójrzmy do tekstu. C o się okazuje?
rolniczego etosu. A l e już w części przed chwilą cyto
N a razie zostawmy sprawę jabłka na b o k u .
wanej, należy się dopatrywać czegoś znacznie więcej.
Przed n a m i obrazek na szkle ukazujący A d a m a
Myślę, że zapewne uniwersalnej dla w i e l u kultur, rów
1 Ewę (jako dzieci) p o d drzewem, którego konar spowi
nież pozaeuropejskich. Nasuwa się również myśl, że
jał wąż. Dookoła różne zwierzaki. Jest i kogut, i na koń
Słowianie - być może — rodzajem wyobraźni przecho
cu, tego dziełka z 1835 г., kto? Ślimak, który wylazł ze
wują pamięć o swym pasterskim rodowodzie. Łagodne
swego d o m k u i się przygląda zdarzeniom gorszącym.
słowo krojenie - jako uśmiercanie zwierzęcia - to nie
Noe chodził kilka lat do jakiejś pracy z siekierką,
praktyka rolników, lecz pasterzy. B u t jak wieża, to nie
na nie wiedziała
wiedziała.
a żo
łapeć z łyka, ale bucisko z cholewą, odpowiednie do
dokąd chodzi- Diabeł ją kusił, żeby się do
Ukręcił
z nosa wódki
i powiedział
Żeby mu się dała napić, to jej się przyzna.
jego
jazdy na k o n i u . N o i jest też jeździec, a nie człek z m o
żonie,
To tekst spisa
tyką czy z płachtą i ziarnem.
ny ptzez E. K l i c h a , pochodzi spod L i m a n o w e j , 1910 r.
Bliny, kasza, zacierki
Same precjoza w tej książce.
O t o po K l i c h u E. R. Leach i R. Stichel. Swobodnie
porusza się nasza pani w literaturze, o d francuskiej po
angielską oraz niemiecką. Zadziwiające.
To niewątpliwie atrybuty etosu rolniczego. Wszela
ko w j a k i c h się pojawiają kontekstach i jak swobodnie
244
Jacek Olędzki • SIEDZI BABA NA CMENTARZU
można je bezcześcić. O t o baba b l i n e m podtarla dziec
bzzz, bzzz, brzęczy. Wąż zagniewał
się bardzo na
ku tylek. Powoduje to zrozumiały gniew boży. Często
i chciał jaskółkę
uciekła
wanie Boga lub Pana Jezusa, kiedy chodzili po ziemi
żył ją ukąsić i wykąsić
b l i n e m „spostponowanym". Jest m o w a o czorcie (pa
ski, 1992,
zjeść, ale jaskółka
jaskółkę
i tylko on zdą
ogon w taki trójkąt [ rej.
poniewie-
Litwinka].
sterze do dzisiaj się go szczerze w M o n g o l i i , nawet
M o w a jest dalej o i n n y c h wersjach r a t o w a n i a a r k i .
w stolicy, więcej niż lękają). Otóż ów czort w orańskim
N i e wąż, lecz żmija lub żaba zatyka dziurę. K i e d y zaj
rejonie, bogatemu gotów zlotem okrasić kaszę. A l e
mowałem się samą żabą w k u l t u r a c h świata, zwróci
b i e d n e m u „w zacierki nasra" (s. 95). Jeśli mamy tu
łem się d o M a g d a l e n y Zowczak z prośbą o k o n s u l t a
symbole rolnicze, toć o w o r o l n i c t w o chyba nie m a pra
cję. Dowiedziałem się wówczas niebywale więcej, ani
starej m e t r y k i . I b y m się wahał przed użyciem t e r m i n u
żeli w 3 przypisach zamieściła a u t o r k a w swej książce,
„etos" rolniczy. Wydaje m i się, że czegoś brakuje. M o
to t y l k o dowód jej wielkiej skromności. Zaba nagro
że słów na poły? Jak je zwał, tak zwał, nie ma to więk
dzona została za swoje poświęcenie. Jej ciało nie roz
szego znaczenia. Przedstawione uwagi to mądrzenie
kłada
się mądrali. Faktem jest, że autorka wśród imponują
u znawców p r z e d m i o t u . Udałem się do I n s t y t u t u Zoo
cego bogactwa i rozmaitości d a n y c h , jakie zgromadzi
logii P A N . D w ó c h najlepszych w Warszawie znawców
ła, porusza się z gracją i sobie właściwym wdziękiem
płazów przyjęło m n i e z życzliwością. Jeden z l a p t o p e m
się. K o n t y n u o w a ł e m
zbieranie
wiadomości
w i e l k i m . Jest w n i m między i n n y m i coś, co można by
przed sobą, d r u g i o b o k księgozbioru. Długo się zasta
nazwać archaizmem, z cicha pęk.
n a w i a l i , osoba z l a p t o p e m patrzyła w m o n i t o r . Wresz
potop
cie się dowiedziałem. Zaba dlatego się nie rozkłada po
i kłosy. Zasadniczą część wywodów p o m i j a m , w szcze
śmierci, że nie tylko oddycha płucami, ale również
gólności kwestię zredukowania kłosów zbóż (drzewa
„przez skórę"
Jesteśmy w części zatytułowanej: Kataklizmy,
kosmicznego) d o rozmiarów obecnych. Dosyć o t y m
Wyjechałem wkrótce do M u r z y n o w a i pierwszego
wydarzeniu pisano. I . K . Kubiakowie (1980), d o p a t r u
napotkanego mieszkańca
jąc się drabiny Jakubowej, J. S. Wasilewski (1989), al-
0 to samo. Odpowiedź była natychmiastowa: oddycha
lomorfy.
W
świetle istniejących d a n y c h , zboża ( i c h
całym
t a m t y c h stron
zapytałem
ciałem.
kłosy) były niebotyczne, albowiem miały wykarmić o l
Przywołałem te zdarzenia dlaczego? Otóż dlatego,
brzymów. Zatem niczym las się pieniły. Dopatrzyć się
że dzieło Zowczak aż k i p i o d błyskotliwości i n a t y c h
w tej wielkości axis m i m d i , pojedynczej k o l u m n y nie
miastowości, więcej - życzliwości, wypowiedzi a n o n i
bios, niełatwo, trzeba mieć pomyślunek giganta. N a t o
m o w y c h osób. A l e aby do n i c h dotrzeć, trzeba się bar
miast nowe, i jak w całej książce oryginalne, są dane
dzo natrudzić, no i mieć talent badacza. Badacza d o
z rozległych badań terenowych a u t o r k i oraz kierowa
świadczonego i niezłomnego. Redakcja, która zechce
n y c h przez nią grup s t u d e n c k i c h .
Zainteresowały
mnie
t e n tekst drukować, może już w t y m miejscu go skró
szczególnie
wiadomości
o zwierzętach i owadach. Rejestr otwiera pies i k o t ,
których krzywdzić nie można. I na szczęście, stereoty
cić. Wszelako nie odmówię sobie radości pisania o Bi
blii dalej, a jest o czym.
N o więc o psie i kocie, kotce.
p o w y c h chłopskich ocen nie spotykamy. Jak chociaż
by wobec kota, że to bestia fałszywa. N a w e t komar jest
Wilk i kołowate
p o t r a k t o w a n y życzliwie:
Noe wszystkich
zwierząt
i ptaków
po parze bral, żeby
(zdumiewa t e n d e m i n u t y w , JO)
nie zginęły. I myszka
Oprócz dwóch gadów w losie a r k i N o e g o m a rów
wąż
nież swój udział k o t k a . A u t o r k a na całej stronie o p i
i ogon wsunął do tej dziury, żeby woda nie szla
suje, jak się rzeczy miały. I chociaż mówi „także w źró
Noe
dłach współczesnych", w o l i odwołać się do istnieją
Pan Bóg, czym
cych, głównie d r u k o w a n y c h , o d k o ń c a X I X i począt
będą żywili się. A wąż nie podpelzl, dlatego, że byl ogon do
k u X X w i e k u . A to wielka szkoda. A l b o w i e m f a k t
przedrapala
zobaczył
łódź i na pewno ta łódź potonęlaby,
dalej i potem, kiedy potop skończył
wszystkich
po parze i każdemu
ale
się, wypuszczał
powiedział
tej dziury wsunięty, to pyta się dlaczego. „Dlatego,
że mam
trwałych do dzisiaj w świadomości prastarych legend,
ogon wsunięty do tej dziury, trzyma łódź". To w
nagrodę
bajek i t d . , które pottafiła „wywołać", to najcenniejsza
dla niego powiedzieli:
pożywie
warstwa w jej d o k o n a n i u , po prostu rzecz sama w so
Co ty chciałbyś
jeść, jakie
stwo
bie. I już obecnie sugeruję wydanie tych materiałów
rzonko. On chciał usłużyć, że czyja smaczniejsza krew, to
j a k o właśnie rzeczy osobnej, już bez uczonego wykła
stworzenie, będzie pożywieniem węża. On teraz na
d u , natomiast, w całym tego słowa znaczeniu, literac
nie? /.../.
On nie wie co, wówczas
komar, malutkie
go siada, wiadomo jak komar, i krew kosztował
człowieka
i wiadomo najsmaczniejsza
leciał powiedzieć,
jaskółka
zapytała
niejsza. Mówi do niego: pokaż języki
zyk, jaskółka
wyciągnęła
krew człowieka,
k i m przedstawieniu osób, okoliczności i t p . Sukces
i on
gwarantowany. Nadrealistyczny g a t u n e k
literatury
najsmacz
w uszczegółowionych realiach lat osiemdziesiątych
Komar pokazał ję
1 dziewięćdziesiątych Polski, L i t w y , Białorusi. Kogo
jego, jaka
język, jemu urwała.
leciał do węża, ale bez języka
każde
i usiadł na
Komar przy
i nie może mówić,
z zawodowych pisarzy współczesnych stać byłoby na
tylko tak:
coś podobnego?
245
Jacek Olędzki * SIEDZI BABA NA CMENTARZU
Możemy dalej mówić o kotce. Mysz stworzona przez
Zapytałem wybitnego znawcę zagadnienia dr. A n
diabla gryzie d n o b a r k i . C h u s t k a a l b o . . . rękawiczka
drzeja Goryńskiego dlaczego psy afrykańskie nie szcze
stają się p o m o c n e . D o zatkania dziury? B y n a j m n i e j !
kają? Odpowiedź była natychmiastowa i krótka, bo nie
W c u d o w n y sposób - w zależności o d pochodzenia re
zostały do tego przyuczone.
lacji - Prokurimas, Łajma, Pan Bóg, N o e czy M a t k a
Można by jeszcze dalej rozwijać temat. Po co wyją
Boska powołują do istnienia kotkę. I dlatego koty l u
psy w i l k o w a t e . A l e to już za daleko byłaby rozwinięta
bią ciepło (rękawiczka) i się stale myją (chustka).
dygresja. Dlatego w śródtytule jest słowo w i l k .
D o w i a d u j e m y się, jak niesłychaną życzliwością l u d
Napisałem na początku tego tekstu, że dzieło M a g
litewski, ale również chyba Polacy na L i t w i e , obdaro
daleny Zowczak m a charakter uniwersalny, b o w i e m
wują swych w i e r n y c h przyjaciół, k o t a i psa. W i ę c e j
dotyczy synkretyzmów wszelkich religii światowych.
oczywiście zaskarbia serca pies. O n b o w i e m , ale w i n
O b e c n i e d o d a m , że ów uniwersalizm wyraża się rów
nej wersji również k o t , przyczynili się aby coś pozosta
nież w t y m , że dzięki tak rewelacyjnym z L i t w y wiado
ło z kosmicznego kłosa. Poznajemy świadectwa wiesz
mościom, jak o psie i kocie, pobudza, a nieraz zmusza
czych cech obydwu zwierząt. Pies gromadzi i c h więcej.
do pogłębionej refleksji n a d kulturą ojczystą i prowa
A u t o r k a u n i k a jak ognia socjologicznej czy m e n t a l
dzi do poszukiwania analogii. W systemach wartości
nej, albo też s t r u k t u r a l n e j , k o m p a r a t y s t y k i . Daje t y m
B Y Ć , a do n i c h należą Indie, wiele jest zwierząt szano
samym świadectwo bezwzględnej metody. W przypad
w a n y c h , a nawet czczonych. W M o n g o l i i d o t a k i c h
k u przedmiotu swych zainteresowań nawiązuje do
zwierząt należy owca. Chociaż jest chłebem powsze
folklorystycznych p r a k t y k ,
jakie wykształcił Julian
d n i m pasterzy, uzyskała przywileje, j a k i c h i n n e zwie
Krzyżanowski i jego pierwszy asystent Jan S a d o w n i k .
rzęta nie mają. Przede wszystkim zabija się ją bezbole
Jako etnołog, który świadomie, bardzo wcześnie uznał
śnie i bez przelewu k r w i .
konieczność poszukiwania sensu, istoty, poprzez szero
k i i zarazem bardzo odległy o d k r a j u kontekst k u l t u r o
wy (azjatycko-afrykański), nie zrezygnuję w t y m tek
ście z sięgnięcia do faktów z o d m i e n n y c h niż nasza
Święta Anna Samotrzecia
s t r u k t u r k u l t u r o w y c h . N i m to uczynię, dla osłabienia
W przerwie kontemplowania dzieła Magdaleny Zow
znaczenia użytych stwierdzeń przedstawię zdarzenie,
czak za namową dobrego przyjaciela poszedłem zoba
które odnosi się d o pierwszej osoby w podziękowaniu
czyć nowe prace W i k t o r a Gajdy w galerii Belłotto pro
na końcu książki.
wadzonej przez Jadwigę Dzierwę w pobliżu placu Zam
Spędzaliśmy wakacje w d o m k u k l u b u żeglarskiego
kowego w samej stolicy. Zachwycony oglądałem nowe
w Jadwisinie. Była już jesień, żeglarze opuścili przystań.
wcielenie Gajdy, odkąd znalazł się po opuszczeniu War
Byliśmy sami i kotka, porzucona przez yachtsmanów.
szawy na bezludziu w Stroniu Śląskim w Sudetach. Ze
Wygłodniała i domagająca się pomocy. Obecny prof.
złoconych brązów, które każdy nowobogacki chętnie
Lech Mróz sypiał z nią na wznak, trzymając drapieżni
chciałby mieć na k o m i n k u , rzeźb porażających perfek-
ka na piersi, blisko gardła, grdyki, czyli jak t o jest szcze
cjonizmem, artysta sięgnął po k l o c k i bukowe, suche ze-
jabłka A d a m a .
włoki żab, zwykłe gwoździe czy karteczki, czyłi rekla
Oczywiście nie podzielam poglądu powszechnego u l u
mówki agencji towarzyskich. M i m o tej wzruszającej po
du naszego, że k o t potrafi udusić śpiące dziecko, zain
etyki myślałem uparcie o t y m , co jest w Biblii
gółowo objaśnione w Biblii
ludowej,
ludowej.
teresowany czymś poruszającym się m i a r o w o . Miałbym
W komercyjnej galerii sztuki znajdują się stałe roz
jednak wiele oporów, chociaż wychowywałem wiele
maitości różnego pochodzenia i wartości. Zaintereso
kotów, by spać w podobnej pozycji, w d o d a t k u z k o t e m ,
wała m n i e bardzo udana kopia znanej
p o n a d t o nieznanym. Podziwiałem mego przyjaciela.
z Dzieciątkiem z Krużlowej. Pani prowadząca galerię
Madonny
życzliwie powiedziała m i , że t o dzieło ucznia K u l o n a ,
Zdolności głosowe psów, których k o t y nie mają,
powodują, że w kręgu k u l t u r y M I E C , uzyskują pozy
który potrzebuje pieniędzy, i dlatego za tak niską cenę
cję d o m i n a n t a . Inaczej jest w kręgu k u l t u r y B Y Ć ,
można u niej kupić jego pracę. Pokazała m i obrazeczek
p r z y n a j m n i e j , w obszarze w i e l u miejsc
Środkowej
przedstawiający jakąś rzeźbę gotycką Świętej A n n y Sa-
A f r y k i . O t ó ż rodzime psy afrykańskie nie szczekają.
motrzeciej. Prawidłowo wypowiedziała o w o słowo sta
M o ż n a przemierzyć s a m o c h o d e m tysiące kilometrów
ropolskie, zarazem t e r m i n , j a k i dotyczy owego wzorca
przez t e n k o n t y n e n t i nie zdarzy się c h o ć j e d e n przy
ikonograficznego. Pokazała m i przedstawienie świętej
pojazdem,
aby powiedzieć, że artysta, którym się opiekuje, rzeźbi
a cóż d o p i e r o , j a k t o w naszej ojczyźnie, jego oszalały
właśnie o w o wyobrażenie. I t u k u m e m u zadziwieniu
bieg za pojazdem. I co się okazuje? - że w t y m obsza
dowiaduję się, że Samotrzecia, to św. A n n a z d w o m a
rze świata k o t , a nie pies, może być d o m i n a n t e m
na rękach Dzieciątkami Jezus. Już nie pytałem, dlacze
w zagrodzie, r o d z i n i e . N o c ą w y c h o d z i się z k o t e m ,
go tak uważa, a było, oj było w a r t o .
padek ujadania psa za przejeżdżającym
a nie psem, bo pierwszy przed wężem się zatrzymuje,
My, badacze, stale powtarzamy to uchybienie. Jeste
a d r u g i go o m i j a , nie ostrzegając t y m samym o nie
śmy tak zadziwieni, a nieraz olśnieni osobliwością uzy
bezpieczeństwie.
skanej wiadomości, że zapominamy o próbie pójścia
246
Jacek Olędzki • SIEDZI BABA NA CMENTARZU
nieco
powstała
0 c h ę ć powiedzenia sobie, j a k i charakter mają analizo
z c h u s t k i czy rękawiczki. Wystarczająca pozostaje sama
dalej,
zapytania, dlaczego
kotka
wane wątki, a dalej podjąć próbę oceny owej k u l t u r y
wiadomość. I t a k i jest charakter p u b l i k o w a n y c h w Bi
ludowej, w której dokonał się wybór t a k i c h , a nie i n
blii tekstów. N i e odnalazłem prób nękania rozmówcy
n y c h treści. A l e przed t y m pojawia się pytanie, czy był
do końca. Oczywiście z góry można przewidzieć, że
to wybór. W w i e l u przypadkach tak, lecz również czę
w przeważającej ilości przypadków nic konkretnego
sto nie. Stworzenie przez Pana Boga A d a m a i Ewy czy
i oczekiwanego nie pojawi się. D o w i e m y się tylko, że
kara p o t o p u to wątek biblijny. N a t o m i a s t wędrówki
tak mówili poprzednicy i już. A l b o że jest, jak mówię,
Pana Jezusa z św. P i o t r e m po ziemi i towarzyszące te
bo w i e m . Wszelako może się zdarzyć, że coś dodatko
m u zdarzenia to licentia poetica d a w n y c h narratorów
wego nastąpi. D o niewiarygodnej konfabulacji czy zgo
rodzimych w swej oryginalnej twórczości słownej ko
ła zmyśleń i fantazjowania stającego się dziedzictwem,
rzystających ze skarbnicy plebejskiej czy chłopskiej r u -
tradycją ustną, na koniec zaskakującego fałszowania
baszności, m u l t i p l i k a c j i , dygresyjności,
w najlepszej wierze treści, chociażby b i b l i j n y c h lub tyl
niezwykłości przekazu. Jeśli widzieć w t y m wpływy sa
ko ewangelicznych, zdolni są zarówno niekształceni,
mej B i b l i i , to - j a k się wydaje - w warstwie moraliza
jak też kształceni. Jednakże ci pierwsi, osadzeni w k u l
torskiej, a może też dydaktycznej.
sprzyjających
turze opowieści przekazywanych z pokolenia na poko
W opowieściach l u d o w y c h akceptowana jest Świę
lenie, mogą cieszyć się wśród nas, etnografów, więk
ta Rodzina, bywa, że aż do granic przeniewierstwa.
szym i w pełni uzasadnionym zainteresowaniem.
Nazywano ją jeszcze na początku X X w. w niektórych
Pana Boga, w jednej z dalszych części
częściach Polski Świętą Trójcą! N a u k i Jezusa zawarte
swej pracy, autorka zamieściła na s. 328 fotografię obra
w Ewangeliach osobliwie nie stanowią poważniejszego
W Towarzyszu
po jeziorze Genezaret. O t y m obrazie
tworzywa s n u t y c h niegdyś z zapałem opowieści. To
wystawianym raz do r o k u na Boże Ciało w Rokiciu,
chyba mroczny cień, j a k i pada na ludową percepcję
a będącym własnością wsi M u r z y n o w o , obrazie replice
świętego Słowa. Z dwunastu apostołów tylko dwóch
wcześniejszych, o d poł. X V I w., pisałem onegiś w „Kon
spotkało się z większym zainteresowaniem. Należą do
zu: Jezus chodzący
tekstach"; Zagadnienie czasu mitycznego i historycznego.
t y c h wybrańców św. Piotr oraz Judasz. Pierwszy stał się
Zamieściłem w t y m tekście wypowiedzi dotyczące per
prawdziwym ulubieńcem prześmiesznych anegdot je
cepcji przedstawienia wizerunku Jezusa ratującego św.
m u poświęconych. N a w e t jego imię nie zostało oszczę
osób.
dzone. M i e ć pietra. N a z w a n o obecność w l u d o w y c h
Wśród n i c h tylko dwie kobiety potrafiły prawidłowo,
opowieściach ulubionego apostoła k o m i z m e m św. Pio
Piotra. Rozpoznanie
dotyczyło kilkudziesięciu
w nawiązaniu do przekazu ewangelicznego, powiedzieć
tra. Znane są od dawna owe zabawne przypowieści
o rzeczywistej, zgodnej z t y m , co jest, treści obrazu. Po
związane ze świętym, kiedy towarzyszył Panu Jezusowi
zostałe interpretacje były nieprawdziwe. Redaktor jed
w wędrówce po ziemi. W każdej z tych opowieści ko
nej z gazet płockich, urodzony i mieszkający w M u r z y
miczny bohater zbiera cięgi albo osobliwie wzbogaca
nowie, upierał się, że obraz przedstawia Jezusa w łodzi
świat przyrody - to o grzyby, to o ryby. „Sum z j a j a m i "
łowiącego ryby. Można by poprzestać na t y m wzruszają
pod p o d n i e b i e n i e m albo w żołądku to nie k t o inny, jak
c y m zafałszowaniu. Jednakże miałem cierpliwość nękać
sam św. Piotr. W Biblii ludowej znalazły się jednak nie
rozmówcę. I dowiedziałem się, że dlatego taki, a nie i n
znane d y k t e r y j k i . A u t o r k a odkryła je na L i t w i e :
ny temat jest treścią obrazu, że wieś była kiedyś rybac
ka. Najważniejsza jednak część tej wypowiedzi to samo
jej zakończenie: Ten obraz jest apoteozą
pracy.
Sin. Piotr wszystkich wpuszcza do nieba, ale już ślepy
1 głuchy. Jakimś
on cudem przepuścił
nego. W niebie zrobili awanturę,
Można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że
szukali księdza
Zyda nie
ochrzczo
że trzeba go
ochrzcić,
i nie znaleźli. N i g d y nie przypuszczałem,
po wielu latach, kiedy już d a w n o m n i e nie będzie,
że tak niegościnne jest niebo dla księży. I jeszcze jedna
a nasza dyscyplina uzyska nową nazwę, n p . scientolo-
z w i e l u przypowiastka:
gii k u l t u r o w e j , jakiś nawiedzony badacz doszpera się
Sw. Piotr deszczami rządzi, grzmotami i jeździ na
ko
d o owej wypowiedzi o apoteozie pracy. I można rów
niach w wozie, skry się sypią, to na obrazie widziałem
sta-
nież przyjąć, że nie p o t r a k t u j e jej jako w i e r u t n e j bzdu
rinnym, jak zacznie padać
Bóg
ry, ale będzie nią oczarowany. Odnajdzie związki mię
powiedział:
dzy fałszem wypowiedzi a wieloletnią edukacją osoby
leje gdzie popadło
w k r a j u k o m u n i s t y c z n y m . N i e w s p o m i n a m już o b u d u
deszcz, to leje i leje. Pan
Lej tam gdzie pyl, a on usłyszał: gdzie był. 1 on
(s. 3 2 9 ) .
W części zatytułowanej Dziwne
sądy boże o d n a j d u
jącym aspekcie zatrudnienia Pana Jezusa w ciężkiej
jemy dosyć dwuznacznie ukazywaną postać Chrystusa
pracy rybaka, w d o d a t k u łowiącego samemu, niczym
w wypowiedziach zgromadzonych na L i t w i e w latach
hemingwayowski Stary człowiek.
1990 i 1992.
Wątki
Gorzka percepcja
Interpretacje wątków biblijnych w kulturze ludowej. To
podtytuł omawianej t u książki. Można już pokusić się
o podstęp niegodny osoby boskiej, a ostatecznie o zła-
247
A u t o r k a nie próbuje wprost powiedzieć, że chodzi
Jacek Olędzki • SIEDZI BABA NA CMENTARZU
manie 5. przykazania. Rzecz z zakresu złowieszczej ety
czynie dawnego Zairu. Siedzimy przed kościołem. D o
k i nazywa pseudoracjonalizacją. Posłuchajmy:
okoła elegancko ubrani w i e r n i , skupieni uroczyście.
Li ojca był jeden syn. A Pan Jezus przechodzi,
chłopczyk
a ten
nów wychodzi rząd przygarbionych Pigmejek, dźwigają
poleciał
z Panem
pełne kosze i gdzieś znikają. Poza m n ą n i k t nie patrzy
Pan Jezus jego utopił /.../.
Dzieciaka
na tych, któtzy i n n y m pozwalają dzień święty święcić.
mówi, dziecko, pokazy! I ten chłopczyk
Jezusem i na kładce
Nagle p o n a d głowami postrzegam, jak z plantacji bana
ten
sobie lata. Jak to mnie przez rzekę przejść,
mi utopił! A Pan Jezus tak mówi: Co chcesz? Ten twój syn
W
U n i e j e w i e jeden z najbogatszych
gospodatzy
byłby straszny zbój i ty prosiłby jego śmierci. A teraz u cie
z całą rodziną odświętnie i dostojnie udaje się do Ro-
bie urodzi się syn i będzie wielkim doktorem.
kicia na mszę. Jego parobek zostaje w gospodarstwie
/.../.
Skóra cierpnie, c i a r k i przeszywają ciało, gdy zasta
n a w i a m się n a d zdolnościami l u d u sąsiedniego, ale
również pewnie niegdyś naszego, wzbogacania obrazu
i oporządza, a także k r o w y d o i . . .
Hipokryzja? Znieczulica?
Kłamstwo
i bigoteria?
Może jeszcze coś, czego nie czujemy albo czuć nie
Boga. W Ewangeliach źródłem mogłoby stać się u w o l
chcemy. Sam już nie w i e m , a w omawianej książce o d
nienie o p ę t a n e g o . . . , strącenie z urwiska stada świń.
powiedzi nie znajduję. I , broń Panie Boże, nie obcią
Wszelako ów akt, chociaż napawający grozą i również
żam t y m b r a k i e m a u t o r k i .
etycznie niezbyt dzisiaj pojętny, dokonał się w szcze
W tej części dzieła ujawnia się najwyraziściej p o w o
gólnym systemie wartości, pielęgnowanym i szanowa
łanie z prawdziwego zdarzenia Magdaleny Zowczak,
n y m . A m i a n o w i c i e k u l t u r o w e g o ostracyzmu w sto
a także jej zdyscyplinowanie, jak ptzystało na uczone
sunku do zwierząt nieczystych. Wydaje m i się jednak,
go (uczoną). N i e wdaje się w jakieś oceny i nie poka
że źródło jest i n n e zupełnie. Należy chyba dopuścić t u
zuje po prostacku palcem ptzyczyny, w sposób ptzed-
rolę p o b i e r a n y c h n a u k w kościołach, w których księ
stawiony przeze
ża l u b o w a l i się w swych kazaniach korzystać z „budu
z w i e l k i m poświęceniem i doskonale uporządkowany
j ą c y c h " ptzykładów. Mogę oczywiście się mylić, j e d
ogromny zbiór wiadomości niechaj służy pogłębione
m n i e nieco
wyżej. Zgromadzony
nakże próbuję zrozumieć o w o zjawisko przyzwalania
m u zastanowieniu, samodzielnemu myśleniu. W t y m
na okrucieństwo. N i e pomaga
d u c h u skonsttuowana jest cała książka i , oczywiście,
t e m u zrozumieniu,
ptzy analizie patalelnego wątku z A n i o ł e m Stróżem
i dziećmi na m o s t k u , przywołanie wypowiedzi „tak so
bie", nieocenionej, przewspaniałej A n n y
Kunczyń-
skiej-Irackiej. Podobnie, jak autorka, potrafiła żarto
wać (s. 3 3 7 ) .
jej partie końcowe.
Pojawia się pytanie retoryczne: C Z Y
ISTNIEJE
T E O L O G I A „ L U D O W A " ? Istnieje synktetyzm r e l i
gijny, o którym mówiłem na początku. I chyba okolicz
ności, sposób przekazywania o f i c j a l n y c h racji określo
Przyjmuję więc, że twórcy o k r u t n y c h ptzypowieści,
nej religii, powoduje, że przetworzenia mogą być gor
nie oszczędzających Jezusa Chrystusa czy Anioła Stró
szące lub nie. M o g ą uwznioślać sens objawienia albo
ża, są n i e w i n n i , więcej, podziwiać i c h wypada za zdol
go - przykro to powiedzieć - profanować.
ności kreowania oryginalnych tekstów. Przyczyny na
Z wdziękiem pojawia się zakończenie, w którym nie
leżałoby poszukiwać poza osobami, które wprowadziły
ma - tak jak to bywa w i n n y c h n a u k o w y c h dyscypli
w obieg społeczny owe porażające opowieści. Sadzę, że
n a c h - jakichś b a n a l n y c h k o n k l u z j i , natomiast jest
unikamy w t y c h przypadkach powiedzenia o mizerii
P O D Z I Ę K O W A N I E , między i n n y m i księdzu M a t k o w i
katechezy, o wątpliwych sposobach głoszenia Dobrej
Statowieyskiemu za... udostępnienie domowej biblio
Nowiny.
teczki.
Zbliża się październik, i j a k co r o k u zobaczę z mego
W dziełach powstałych w pracy badawczej zespoło
o k n a tłum wyelegantowanych mężczyzn - to myśliwi.
wej, będących skarbnicą wiadomości, p o w i n i e n znaj
Uzyskają błogosławieństwo w Katedtze Polowej. Będą
dować się bezwarunkowo indeks rzeczowy! A u t o r k a
w niej nawet nie rozgrzeszeni, ale przeciwnie, zachęce
mówi, że to jej w i n a . N i e - w y d a w c y ! , d o d a m , wielce
n i do łamania 5. przykazania. Tylko garstka studentów
czcigodnego. O b y się pojawiło drugie wydanie z i n
pojawi się z transparentem naptzeciw i n i k t z kościoła,
deksem.
ani z pokrzepionego na d u c h u homo necans, nawet nie
raczy spojrzeć na o w y c h narwańców.
Kiedy to piszę, staje m i przed oczyma to, co ogląda
Warszawa, 18 września 2001
łem daleko o d kraju. Msza niedzielna w jakiejś wiosz
tydzień p o . . .
248
