52c22bbe514b4d498f7df1cb5a1b42da.pdf
Media
Part of Sztuka służebna / Barbarzyńca 2008 nr 1 (11)
- extracted text
-
J a k u b
S t e b I i k
I
S
t
u
d
e
n
t
111 r
o
k
u
etnologii na UJ oraz V roku studiów europejskich na Uniwersytecie
I
E k o n o m i c z n y m w Krakowie. Interesuje go kulturowy w y m i a r architektur/, źródta
I
i przejawy wtadzy oraz procesy kształtowania kapitalizmu jako formy produkcji
|
i związane z nimi kwestie racjonalności.
Sztuka służebna
czyli o t y m , j a k a r c h i t e k t u r a p o m a g a ł a i d e o l o g i i f a s z y s t o w s k i e j
k r e o w a ć „słuszny" o b r a z świata
„Przypomnij sobie, że dobra architektura wywiera takie wrażenie,
jakby wyrażała myśl. Chciałoby się odpowiedzieć jej gestem"
1
Ludwik Wittgenstein
G
hcę zaprezentować narodowy socjalizm
perspektywy oddziaływania na masy
ideologii, która znajdowała ucieleśnienie
w architekturze. Totalitaryzm „[...] przeprowa
dza w kraju eksperyment polegający na ciągłym
przekształcaniu rzeczywistości w fikcję [...]" ,
tworzy, a następnie propaguje jedyny, niepodlegający kontestacji i negocjacji, jednoznaczny
obraz świata. Osamotnione jednostki zlewają się
chłonącą treści propagandowe zawarte
bezpośrednio w sloganach, p r z e m ó w i e n i a c h
oraz w przedmiotach materialnych. Architektu
ra przez swą permanentną obecność niemoż
ność dialogu i modyfikacji
nieustające lici""
rzucanie przesłania (przez formę zaopatrzoną
symbole czy przez Scinicj w sobie wielkość)
2
W
L. Wittgenstein, Uwagi różne, Wydawnictwo KR, Warszawa 2000, s. 43.
1
m i ) nm mminn
stawała się obszarem, którego perswazyjnego
wykorzystania władza nie mogła pominąć. Pod
zawężonym pojęciem architektury rozumiem
urbanistykę oraz budynki miejskie tworzone dla
władzy i w myśl jej ideologii. Przedmiotem ni
niejszych rozważań jest architektura rozumiana
jako sztuka kształtująca przestrzeń, która z kolei
formuje nową jednostkę i nowe społeczeństwo.
Traktuję równoprawnie architekturę istnieją
cą kiedyś faktycznie, a teraz jedynie obecną na
fotografiach i planach, jak i tę, która pozostała
w sferze projektów. Wynika to z tego, że bu
dynki które nigdy nie powstały były logiczna
kontynuacją myśli nazistowskiej; to że nie po
wstały było spowodowane jedynie przyczynami
ekonomicznymi i czasowymi Uwzględnienie
H . Arendt, Korzenie totalitaryzmu, t. 1, Niezależna
Oficyna Wydawnicza, Warszawa 1989, s. 304.
2
12
Jakub Steblik
projektów jest w a r u n k i e m koniecznym zrozu
- J.S.] f u n k c j i " . Jawi się to jako negatyw estety
5
m i e n i a architektury nazistowskiej, p o n i e w a ż
k i kaniowskiej, odróżniającej
to w n i c h bez ograniczeń i bez skrępowania
możliwościami technicznymi i ekonomicznymi
- gwarant estetycznej kontemplacji, od interesu
zmysłów określającego przyjemności i od interesu
mogła zrealizować się myśl nazistowska będąca
jej fundamentem.
rozumu określającego dobro.
bezinteresowność
Bezinteresowność jest w r o g i e m totalitary
Architektura była pośrednikiem ideologicz
z m u , który próbuje z a p a n o w a ć n a d czasem
n y m , potwierdzającym i sankcjonującym ab
i przestrzenią jednostek. Masy, w myśl ideolo
g i i totalitarnej, p o w i n n y kroczyć tą samą drogą
solutną i niepodważalną dominację partii na
zistowskiej i jej niepodzielną władzę. Była też
świadectwem autorytetu i potęgi tej władzy. Nie
mniej jednak „narodowy socjalizm nie stworzył
jakiejś jednolitej teorii sztuki. Był to konglomerat
poglądów [...] z położeniem szczególnego naci
sku na gust i upodobania drobnomieszczańskie"
(i chłopskie, jak dodaje Piotr Krakowski w i n n y m
miejscu). Grupy te, mówiąc językiem Pierre'a
Bourdieu, charakteryzują się „gustem ludowym",
3
ich estetyka opiera się na afirmacji ciągłości
między sztuką a życiem — co oznćxczćx podporzadkowanie formy funkcji - albo jeśli kto w o l i
na odmowie odmowy lezacei u podstaw estetyki
uczonej" Sztuka więc a tym samym architek
4
tura staje się również wyrazicielka politycznej
ideolopi Dostosowuie sie do gustów i unodo
bań ludowych staie sie bardziei zrozumiała co
zwrócone k u jednemu, odległemu i wymaga
jącemu ogromnego wysiłku celowi. Z w o l n i e
nie czy zatrzymanie się w marszu jest niedo
puszczalne. Zawsze istnieje niebezpieczeństwo,
że inne jednostki uczynią to samo, co jest j u ż
zagrożeniem dla prawidłowego funkcjonowania
systemu. Bezproduktywność, autoteliczność to
przestępstwo, a kontemplacja to zagrożenie dla
jednomyślności. Wiąże się z t y m również zakaz
spontaniczności jak zauważyła H a n n a h Arendt
a t y m samym nakaz podporządkowania sie r e '
gulom przepisom zasadom Przeiawia sie to
zarówno w kodeksach i ówczesnej etyce, j a k
i w regularności i h a r m o n i i estetycznej planów
urbanistycznych. Urbanistyka odgrywała w i e l
ka role w programach społecznych i politvcz
nvch n a z i s t ó w " * Miasta m i a ł v sie stać czytelne"
zachęca do uczestniczenia w nie, i w niesion'vm
nrzeirzvste l o a i r z n e i
nrzez nia nroaramie światonodadowvm Z a r m e
L k n w L t r s n f f n r m ^ m i . l t n . n m e r i e natnln
r ż e n i e m i nnnlcti, widzenia w ł a d c a zarazem
gicznycn zwyrodnień przeszłości stworzenie 00
•
•
l
p n
P
.
,„
o
H
hin™A
lie
,iP h r . k
KonseKwencją ^aia oamorcow; staje się oraK
Konieczności jej Kontemplacji i retieKsji. rostota przeKazu nie wymaga poświęcenia energii
i czasu na zrozumienie architeKtury, Który to
czas powinien byc przeznaczony na budowanie
potęgi państwa. Medytacja nad sztuKą z punKtu
widzenia retoryki władzy, byłaby zbędną stratą
czasu. „ U w a ludowa estetyka podporządkowuje
lormę i samą egzystencję obrazu [czyli sztuki
P. Krakowski, Sztuka Trzeciej Rzeszy, Międzynarodowe
Centrum Kultury, Kraków 1994, s. 23.
P. Bourdieu, Dystynkcja. Społeczna krytyka władzy sądze
3
4
fimkrionalne
C e l e m hvła
podstaw nowego ładu. idea - c e n t r u m stanowiła
podstawową zasadę przebudowy, w o k o l niego
miała byc zorganizowana przestrzeń. Mieściły się
tam glowne budynki partu 1 siedziby ministerstw.
Stamtąd rozchodziły się dwie szerokie arterie
komunikacyjne, przy których znajdowały się
budynki mniej ważne, oza miasto eksmitowano
l u d z i zbędnych produkcyjnie oraz tych, którzy
zagrażają p o r z ą d k o w i społeczno-pohtyczne-
nia, Scholar, Warszawa 2005, s. 45.
Ibid., s. 56.
P. Krakowski, op.cit., s. 66.
5
6
BARBARZYŃCA
1(111 ? 0 D 6
Sztuka służebna
13
mu . Regularność i szczegółowe zaplanowanie
miały zagwarantować nieskazitelność przestrze
ni, pozbawić ją niespodzianek i zagadkowych
zakamarków, a to „jest dla rozwoju odpowie
dzialności [...] ziemią jałową, jeżeli nie zatrutą.
Odpowiedzialność nie zakiełkuje w przestrzeni
bez niespodzianek. Osoby moralnie dojrzałe
rodzą się tam, gdzie króluje różnorodność" .
Konsekwencją jednolitości architektury miał być
konformizm obywateli, pozornie równych i niezróżnicowanych, tworzących jedną całość. Plan
miał sprawować władzę nad decyzjami ludzi.
Raz ustalony stawał się nieodwołalny i ostatecz
ny. Tym, którzy mu się podporządkowali, obie
cywał szczęście w doskonale zorganizowanej
przestrzeni, ale też poczucie bezpieczeństwa
w „dobrze urządzonym" państwie. Niezadowo
lonych wyrzucało się poza jego obszar. Hitler
narzekał na chaotyczność biegu ulic, mieszanie
się stylów architektonicznych. To nieskoordyno
wanie trzeba było zmienić, by funkcja zdomino
wała przestrzeń. Konsekwencją zamierzeń urba
nistycznych oraz samej ideologii miała się stać
„śmierć ulicy [...] jako pola walki sprzecznych
sposobów jej użytkowania, domeny przypadku
i wieloznaczności" . Bezdomni i włóczędzy byli
przeszkodami dla tej nieskazitelności, zatorami
w idealnie funkcjonującej komunikacji i poten
cjalnymi kontestatorami rzeczywistości. Całości
przebudowy towarzyszyła niespotykana giganto
mania. Dotyczyło to planów architektonicznych
(arterie komunikacyjne w Berlinie miały liczyć
38,5 km oraz 50 km), jak i samych budynków
(hala zebrań w Berlinie miała pomieścić 180
tysięcy osób). Hitler mawiał, że „kto wejdzie
do Kancelarii Rzeszy, musi odnieść wrażenie,
że znalazł się przed panem świata [...]" . Wiel
kość powstających budowli zapowiadała ambicje
ekspansjonistyczne. Budowanie ponad miarę,
ponad rozsądne możliwości było jednocześ
nie kreowaniem tożsamości narodowej nowych
Niemiec. Znajdowało to odbicie w masywności
konstrukcji, która - poza budzeniem respektu
- w czasie wojny miała pełnić funkcję schro
nów. Trwałość miała właściwie być wieczna,
wyobrażano sobie bowiem, że ruiny przetrwają
setki, tysiące lat i - jak to miało miejsce w przy
padku starożytnego Rzymu czy Grecji - staną
się pomnikami, niezaprzeczalnym dowodem
wielkości cywilizacji. Niemożliwe byłoby doce
nienie wielkości i monumentalności, gdyby nie
istniało odniesienie, porównanie. Retoryczna
organizacja przestrzeni wymaga wzmacniania
perswazyjności każdego detalu architektonicz
nego. Dlatego budynki, a w szczególności po
mniki, umieszczano w pustej przestrzeni, by
widz został wystawiony całkowicie na ich od
działywanie bez możliwości skrycia się w cieniu
innego obiektu, by był bezradny i zdany na ich
łaskę. Spokój i pewność mógł odnaleźć jedynie
w tłumie. Zastosowanie wielkich przestrzeni
sprowadzało się do zapełniania ich t ł u m e m
uczestniczącym w defdadach, przemówieniach
lub świętach narodowych.
Odwołując się do opinii Michela Foucaulta,
można powiedzieć, że głównym celem archi
tektury było usprawnienie kontrolowania jed
nostek. Funkcjonowanie jednostek w obrębie
architektury (tam, gdzie jest ona widziana) jest
jednoznaczne ze stanem ciągłego nadzoru i kon-
Taki schemat przyjęto w dwóch największych miastach:
Berlinie i Monachium. W Norymberdze miała być jedna
trasa komunikacyjna. Pozostałe miasta (około 40) były
planowane z mniejszym rozmachem, dlatego nie zostały
uwzględnione w niniejszej pracy.
Z. Bauman, Globalizacja, PIW, Warszawa 2000, s. 57.
Różnorodność jest rozumiana tutaj jako przeciwieństwo
schematyczności i przewidywalności. Objawia się ona
w zagadkowości przestrzeni, jej nieoczywistości. Regular
ność jest z kolei takim planowaniem, które ma zapewnić
oczywistość, przewidywalność i brak niespodzianek
w przestrzeni.
Ibid., s. 53.
P. Krakowski, op.cit., s. 61.
7
8
9
7
8
mi)
im
BARBARZYŃCA
10
9
10
14
Jakub Steblik
troli. Znajdowanie się poza zasięgiem architek
tury daje iluzoryczne poczucie braku dozoru,
złudne, gdyż on ciągle istnieje. Można zdawać
sobie z niego sprawę lub może on pozostawać
w sferze nieświadomości. Gigantyczna kuba
tura budynków, częste posługiwanie się otwar
tymi przestrzeniami wewnętrznymi utrudniały
ukrycie się i znalezienie miejsca, skąd nie jest się
widocznym. Okna, głęboko tkwiące w ścianach,
mogły sprawiać wrażenie permanentnie obser
wujących oczu, które wiedzą wszystko i widzą,
co j est w ich zasięgu. Władza potwierdzała swoj ą
prawomocność przez swoją wizualną obecność
i sugestie równie intensywnei opieki" nad oby¬
watelami. Wrażenie bycia widzianym staje się
ciągłe co pozbawia prywatności i czym środo
wisko wrogim zmuszając jednostkę do szuka
nia wsparcia w grupie „[...] działanie na ciała
odbywa sie w zgodzie z" prawami optyki i me
c h a n i k i r 1 bez odwoływania sie n r z v n a i m n i e i
-
w z a s a d z i e do n r z e m o c v siłv i crwałtn"
11
Można
s t w i e r d z i c i e w ł a d z a dó snrawneao e a z e k w o
w a n i a swoich n l a n ó w nie notrzehnie h e z n o ś r e d
niei d ł v f w J n e i "
wvJrr v
7
« J
a
_
materialna
mej siiyrizycznej , wystarczy sama materialna
opecnosc Która w y r a ż a grozpę zastosowania
bezpośredniego przymusu. ArcmteKtura, stwa
rzając i podtrzymując w mieszkańcach trwa
le i świadome przeświadczenie o widzialności
zapowiadającej inwigilację, sprawia, ze władza
staje się automatyczna i przynajmniej teore
tycznie me wymaga czynnika ludzkiego. Miała
ona „spowodować, by nadzór byt nieprzerwanie
M. Foucault, Nadzorować i karać, Aletheia, Warszawa
1998, s. 174.
Wydaje się to paradoksalne, jednak wystarczy się odwo
łać do książki Ericha Fromma Ucieczką od wolności i do
stwierdzenia autora, że ucieczka ta wynikała z poczucia
niepewności odosobnionej jednostki, które było spowo
dowane zerwaniem więzi pierwotnych zapewniających
jednostce bezpieczeństwo. Stwierdzić można wtedy, że
podporządkowanie się wynikało nie z uległości, ale z po
trzeby. Władza nie oddziaływała przymusem fizycznym
11
12
skuteczny, nawet jeżeli nie będzie ciągły w dzia
łaniu, by doskonałość władzy czyniła zbędnym
jego stałe sprawowanie, by ten architektonicz
ny aparat stał się mechanizmem do tworzenia
i podtrzymywania zależności od władzy" . Siła
architektury (w tym miejscu ulokowanej w naj
większym i najdonioślejszym budynku publicz
nym mieszczącym się w centrum miasta) tkwi
w potencjale i gotowości, ciągłym czuwaniu
i pozornym uśpieniu. Strażnik taki jest zawsze
nći rriiejscu rriu wyznaczonym niepodatny n<ł
próby przekupstwa i wierny. Trwa tak długo jak
Władza która potwierdza a precyzyjniej- pro
wadzi nadzór w jej imieniu.
13
Hitler negatywnie wypowiadał się o budow
lach sakralnych; uważał, że narodowy socjalizm
powinien propagować kult rozumu i naukę narodowo-polityczną, a nie ocierać się o religijny
mistycyzm. Niemniej jednak tworzenie świąt
narodowych, wyposażanie ich w rytualny cha
rakter oraz towarzyszące temu inscenizacje su
gerowały, iż tworzy się nowa religia o świeckich
fundamentach metafizycznych, jednak równie
bogata w inscenizacje. Niszczyła swoją trady
cyjną formę i powoływała do życia nową, niewy
powiedzianą wprost, rytualno-inscenizacyjną.
Tłem jej części teatralnej, na którym budowano
całość inscenizacji, była architektura monumen¬
talna. Dla Goebbelsa hale zebrań miały się stać
kościołami przyszłości" . Całość konstrukcji
była dostosowana do pewnego wojskowego po
rządku i hierarchiczności. Ceremonie charak14
na tych, którzy „potrzebowali" się jej podporządkować.
M. Foucault, op.cit., s. 196. Foucault pisze w swojej
książce głównie o rytuałach kary, formach więzień i wię
zieniu idealnym, czyli Panoptykonie - figurze architekto
nicznej w kształcie pierścienia, w której mieszczą się cele.
W jej środku znajduje się wieża strażnicza. Patrząc na ten
model, można zobaczyć w nim idealne miasto nazistow
skie o układzie osiowym wokół najważniejszego budynku
partii nazistowskiej.
P. Krakowski, op.cit., s. 89.
13
14
BARBARZYŃCA
1(111 ? 0 D 6
Sztuka służebna
15
teryzowały się ustalonym porządkiem, miały
wyznaczoną część dla pocztów sztandarowych,
zorganizowane drogi przemarszu, miejsca dla
orkiestr, flag i innych symboli mających spo
tęgować emocje. Kulminacyjnym momentem
rytuału było pojawienie się wodza, któremu
towarzyszyło głośne powitanie i fanfary. Całość
wyrażała antydemokratyczną zasadę wodzadyktatora panującego nad ludem. Architektura
stanowiła
których odgrywany był spek
takl. Samo przedstawienie miało na celu inte
growanie, ujednolicanie i podporządkowywanie
sobie ludzi z jednoczesnym legitymizowaniem
władzy Pojawiają sie następujące podobieństwa
do konstrukcji kościoła- środkiem przechodziły
poczty sztandarowe cześć przednia była pod
wyzszona iak prezbiterium pośrodku - niczym
ołtarz - stało popiersie Fuhrera za nim na
podobieństwo krucyfiksu flaga ze swastyka
mównica nrzynominała a m b o n ę ' Architektura
p yp
c •
5
w takiei formie
\ 1 s ł u ż v ł a do orcranizacii tłu
mównodrzasnrorzvstośriii do irh uniform zarii
nad skolonizowaną i zdominowaną przestrzenią
w sposób ciągły, niezmienny i ostateczny.
„Architektura jako pomnik, pomnik jako
architektura" - to kolejny element konsekwen
tnie wdrażanego planu. Starano się przekazać
pamięci potomnych idee i historyczne wyda
rzenia; za pomocą symbolicznych form uzyskać
ponadestetyczne i polityczne o d d z i a ł y w a n i e .
Ponieważ ideą naczelną narodowego socjalizmu
była walka, głównym przedmiotem uhonorowa
nia był żołnierz, wojownik i bohater oddający
swoje życie za wspólną sprawę. Czczono go
poprzez pomnik, unieśmiertelniając jego czyny
budując tym samym nową historię i tradycję.
Walczącego przekonywało to, że będzie się o nim
pamiętało, a jego pojedyncza- wydawać by się
mogło, że bez z n a c z e n i a - śmierć zostanie
pamiętana i uwieczniona w zbiorowości Nawet
wtedy iednostka miała pozostać częścią narodu
który będzie o mei pamiętał a tym samym będzie
żyła wiecznie" skłaniaiac Jednocześnie T l do
identyfikowania sie z bohaterami historycznymi
18
y
_
c
y
y
miała pomagać w inscenizowaniu wszelkiego'
masowych
^Odwo
rodzaju masowycn przedsięwzięć ...j . uowolując się ponownie do opinii t-oucauita można
powiedzieć ze takie przedstawienia Pyły tormą
egzaminu dla władzy, Która udowadniała swoją
potęgę i u z y s K i w a l a prawo do kolejnych przed
stawień, bwicta narodowe stwarzały „ ...j okazje
do ostentacyjnej, chociaż wymiernej manifestacji
władzy były one zbytkownymi wyrazami potęgi,
przesadną i ustaloną zarazem »zatratą«, gdzie
władza odzyskiwała swoją energię. Mniej czy
bardziej, ale zawsze przypominały tryumf
władzy nad potencjalnymi! utajonymi wrogami
chcącymi ją zdetronizować. Przedstawienia były
starannie zaplanowanym i zorganizowanym
„marnotrawstwem . Architektura triumfowała
lub z ofiarami oraz do deklaracii wiary imnliku
jących składanie ofiary ze swego życia w atmo
sferze zhiorowei egzaltacii" Z
Porównanie pochodzi z książki P. Krakowskiego, s. 90.
Ibid., s. 92.
M. Foucault, op.cit., s. 183.
P. Krakowski, op.cit., s. 84.
J. Maisonneuve, Rytuały dawne i współczesne, Gdańskie
Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 1995, s. 57.
L
L
15
16
17
l j l l ) ł\U
BARBARZYŃCA
19
tei nersnektvwv
nnmniki fnnkrinnnw.lv iikn w . k i n i k n.d J , r v
pomniKirunKcjonowaiyjaKowsKazniKnadający
osamotnionym jednostkom kierunek działania,
w sposop gwarantujący im unieśmiertelnienie
i wieczną pamięć, której nie mogły juz zaznać
w grupach pierwotnych (rodzina, społeczność
lokalna;, ponieważ ich znaczenie oraz zdolność
do samoreprodukowania się zostały ograniczone
przez inwazyjne i totalne państwo narodowe,
lomniki, jak cała architektura, stwarzały aurę
ponadczasowosci, niewzruszalności i wieczno
ści. Osiągano to przez sytuowanie ich na wzgó
rzach, cyplach i w innych wyróżniających się
w przestrzeni miejscach. Informowały, ze nie ma
18
19
Jakub Steblik
16
się wpływu na los i na historię, a tym samym „ [...]
przygotowywały masy - zgodnie z odpowiednim
rytuałem oddawania czci poległym - do ponie
sienia ofiary życia za nazistowskie ideały" .
Z punktu widzenia podbitych krajów pomniki
reprezentowały potęgę nowych władców, stano
wiły dowód anektowania i panowania nad obcą
przestrzenią.
Przechodząc od generalnej wizji miasta do
konkretnych form architektonicznych, schodzi
my teraz na najniższy poziom, czyli styl i mate
riał. Piotr Krakowski wyróżnia nurt półmodernistyczny, chłopsko-rękodzielniczy i neoklasyczny.
Wraz z umacnianiem swojej władzy naziści
eliminowali nurt półmodernistyczny, pozosta
wiając monumentalno-klasyczny (przedmiot
niniejszej analizy) i rękodzielniczo-rodzinny.
Podstawowym materiałem budowlanym był
kamień, uważany za najbardziej trwały budulec,
który miał w postaci ruin świadczyć w przy
szłości o potędze Rzeszy i oddziaływać na w i
dza . Kamień ciosany można również rozumieć
jako metaforę jednostki poddawanej obróbce,
ujednolicanej, powielanej i upodabnianej do
innych jednostek, które razem mają tworzyć
wielkie Niemcy. Kamień-jednostka stanowiłby
więc podstawę, substancję pierwszą, z której się
tworzy i na której się opiera budynek - państwo.
Architektura miała być wyrazem „[...] rdzenności, prostoty, trwałości, wielkości, potęgi, ucie
leśnienia niezłomnej siły i zdatności bojowej
[...]" . Wymagało to więc nie tylko samej formy,
ale również materiału, dość godnego, by mógł
nieść takie właśnie przesłanie. Wrażenie solidno
ści, trwałości i niezawodności potęgowane było
przez ręczne dopracowywanie ich powierzchni
i detali. Podkreślało to nieseryjność produkcji
i jej charakter rzemieślniczy, elitarność i arystokratyczność. Budynki tak tworzone odróżniały
się tym samym od jednorodnej pod względem
surowca architektury przemysłowo-inżynierskiej. Próbowano w ten sposób stworzyć iluzję
wspólnoty cechowej i substytut zanikających
więzi lokalnych. Ukrywano jednocześnie ma
sowość produkcji, by nie kojarzyła się z kapita
lizmem, tworząc złudzenie jej rzemieślniczego
pochodzenia. Sprawiało to tym samym wrażenie,
że takie budownictwo jest naturalne i doskonale
wkomponowane w system społeczny. Powielane
było przekonanie, że służy ono tym, na których
pracy się opiera i od których czerpie siłę i po
twierdzenie prawomocności. Istotne jest w tym
miejscu przypomnienie o dystansie koniecznym
do ogarnięcia całości budowli i równocześnie do
skutecznego jej oddziaływania. Najprostszym
zabiegiem było wyizolowanie obszaru, w którym
dana budowla pozbawiona byłaby konkurencji
i miałaby monopol na szerzenie treści w niej
tkwiących. Wykorzystywano do tego place oraz
szerokie ulice, skierowane bezpośrednio na takie
budynki i otwierające się na daną budowlę. Po
tęgowało to wrażenie dominacji i władzy takich
budowli, a podporządkowanie im całości po
rządku urbanistycznego świadczyło jednoznacz
nie o władzy i naczelnym znaczeniu w nich ucie
leśnionych. Innym zabiegiem mającym na celu
stworzenie monumentalności było zastosowanie
specyficznego cokołu: obiegał całą konstrukcję,
a jego masywność sprawiała, że budynek zyski
wał na wielkości. Można było to odczytywać
jako
silnych i niezniszczalnych podstaw
P. Krakowski, op.cit., s. 85.
Wznoszenie budynków z kamienia dotyczyło tylko
najbardziej reprezentacyjnych obiektów, w przypadku
innych często stosowano zabieg polegający na pokrywaniu
płytami kamiennymi konstrukcji żelbetowej, by stworzyć
iluzję. Nie stosowano natomiast kamienia przy konstruk
cjach techniczno-drogowych, gdzie wykorzystywano
praktyczniej szy i tańszy beton.
Ibid., s. 65.
20
21
22
20
21
władzy, systemu politycznego i całej I I I Rzeszy.
22
BARBARZYŃCA
1(111 ? 0 D 6
17
Sztuka służebna
Silne fundamenty, tak jak silne korzenie, są nie
zbędne, by potęga mogła zaistnieć i trwać nie
wzruszona wobec zwrotów dziejowych. „Duże
powierzchnie ścian - oblicowane płytami ciosa
nymi - miały w z m a g a ć zwartość architektury
i ów jakiś twierdzowy, obronny jej charakter" .
Masywność i spójność budynku miały symboli
zować takie same cechy narodu niemieckiego.
Forma budynku była narodem w miniaturze.
Zwarta i jednorodna forma architektury miała
odzwierciedlać jednocześnie zgodność i jedność
narodu. Niezmienność i wieczność znajdowała
odbicie w „absolutyzacji statycznych systemów
ramowych i powierzchniowych co prowadziło
do wyciszenia wszelkiego dynamizmu, wszel
kiego wrażenia ruchu" Ruch mógłby sugero
wać zmianę a tym samym możliwość utraty wła
dzy do czego system w żaden sposób nie mógł
dopuścić Miał bowiem trwać przez wieczność
niezmienny i niewzruszony być ona rei em dla
23
24
y
y> y
p
ludzi niczym fundament dla budynku Sugero
wał stałość i Dewność przekonania do treści iakie
wai siaiosc pewność przeKonama uo iresci, jaKie
hnrlvnek oferował tvm którzv ero ocrladaia Prze
konania r n dn irh J L n n ś H nikt i nie nie mooło
Konania co ao cn słuszności nikt nic nie mogio
podważyć, PO tym samym zacnwiaiaoy się kon
strukcja całości systemu, j a r a n o się wprowadzić
„jedną, w y r a ź n i e określoną jakosc w wyniKu
świadomego redukowania wielowartosciowosci
23
24
25
Ibid., s. 65.
Ibid., s. 65.
Ibid., s. 66.
m i ) im mminn
znaczeniowych i wyrazowych" . Naczelnym
celem tej eliminacji przeszłości i tworzenia „czy
stego" i autentycznie niemieckiego stylu była
chęć udowodnienia i przekonania oglądających,
że stoją oto przed symbolem władzy i panowa
nia, którego nie sposób do niczego porównać.
System totalitarny potrzebował rzemieślnika,
odtwórcy idei j u ż raz ustanowionej, nie artysty,
nie wyemancypowanego wytwórcy. „Wszelkie
żywiołowo ukształtowane mechanizmy życia
zbiorowego miały zostać usunięte, a ich miejsce
zająć miały formy zaprojektowane racjonalnie
i funkcjonalnie" . Była to sztuka zniewolona
i sprowadzona do rzemieślniczej dokładności
i poprawności. Sztuka podporządkowana ideo
logicznemu systemowi, który miał ją niemal
że na utrzymaniu i żądał w zamian uległości
i pomocy w krzewieniu przesłania narodowo-politycznego wśród rodaków o różnym
gazowaniu i wierze w ideę nacjonalistyczną.
Była to sztuka bogata w funkcje i cele polityczne
pozbawiona jednak została celu nadrzędnego
-bezinteresownej kontemplacji piękna
25
26
Fotografie architektury opisanej w tekście można
obejrzeć na stronach Wydziału Kultury Urzędu Miej
skiego Norymbergi, www.kubiss.de/kulturreferat/reichsparteitagsgelaende/stationen/stationen.htm
W Broniewski, Sztuka świata, t. 9, Arkady, Warszawa
1996, s. 184.
26
