bb6b690201a12482377781ef997522f4.pdf
Media
Part of C.G.Jung / Barbarzyńca 2008 nr 1 (11)/10
- extracted text
-
I Ur. w 1980 r., magister filozofii (2005 r.) i komunikacji społecznej (2006 r.)
Mirosław
Uniwersytetu Wrocławskiego, absolwent studiów p o d y p l o m o w y c h z zakresu
C h l e b o s z
psychologii na UJ i historii na Uniwersytecie W r o c ł a w s k i m , gdzie pracuje nad pracą
doktorską na W y d z i a l e N a u k Społecznych. Pełni t e z obowiązki specjalisty terapii
uzależnień w O ś r o d k u W c z e s n e j Terapii i Profilaktyki M O N A R w e W r o c ł a w i u .
C G . Jung
„ M o j e życie j e s t h i s t o r i ą s a m o u r z e c z y w i s t n i e n i a się n i e ś w i a d o m o ś c i "
potkanie z inną rzeczywistością, zderze
nie z nieświadomością silnie wryło się
w moją pamięć i jest nie do wymazania.
Tii
Tu zawsze była pełnia i bogactwo, tak że wszyst
ko inne musi zejść na dalszy plan" .
V Q W
1
Carl Gustav Jung, mając osiemdziesiąt trzy
lata, podjął się opowiedzieć swoją historię życia
w dziele pt. Wspomnienia, sny, myśli, zastrzega
jąc, iż chce relacjonować wydarzenia wewnętrz
ne w świetle, w którym bledną wspomnienia
związane z faktami świata zewnętrznego. Nie
uważał się za człowieka mądrego, czemu dawał
świadectwo w opowiadanej historii o wędrow
cu, który w swoim życiu własnym kapeluszem
czerpał wodę z potoku . Pytany wielokrotnie, co
to oznacza, odpowiadał, że nie on jest tym po
2
CG. Jung, Wspomnienia, sny, myśli, przeł. R. Reszka
i L. Kolankiewicz, Warszawa 1997, wyd. 2, s. 14; dalej
będę nazywał tę pozycję WSM.
tokiem, a jedynie stoi nad brzegiem strumienia
życia i podziwia to, do czego zdolna jest natura.
Natomiast wiedza o procesach zachodzących
w duszy człowieka ukształtowała jego stosunek
do świata.
Jednak duża liczba Jungowskich wspomnień
jest ściśle spleciona z jego ideami naukowymi.
Aby móc zajrzeć w duchowy świat człowieka, nie
ma lepszej drogi n i ż prześledzenie jego subiek
tywnych przeżyć. Często stają się one inspiracją
dla badacza do dokonywania odkryć naukowych,
które z kolei składają się na dorobek wiedzy całej
ludzkości. Sam Jung pisze, że był w nim jakiś
„demon" i uskrzydlał go do impulsu poznawcze
go, a ten nie pozwalał mu poprzestać na tym, co
j u ż osiągnął, ale determinował go jako odkrywcę
do ciągłego poszukiwania własnej wizji .
3
1
Ibid., s. 309.
Ibid., s. 310.
2
3
B A RB AII Z!/NC ft 1(111 P B D B
C G . Jung
69
Wewnętrzna biografia Junga nieodzownie
związana jest z określonym przez niego świato
poglądem. Pozwolę sobie pokrótce przedstawić
kanon wpływów kształtujących jego stosunek
do świata, jaki został usystematyzowany przez
J. Prokopiuka we wstępie do książki Archety
py i symbole. Pisma wybrane* Carla Gustava
Junga.
W dużym stopniu odbija się w jego zapa
trywaniach echo myśli religijno-filozoficznej,
utożsamianej z wiarą protestancką, Lutrem,
Kalwinem, z pietyzmem i Schleiermacherem
oraz idealizmem niemieckim od Kanta, Fich¬
tego, Schellinga, Hegla aż po Schopenhauera.
Faust Goethego oraz Takp rzecze
Zaratustra
Nietzschego to dzieła literackie wskazujące we
dług Junga drogę prowadzącą w głąb nieświa
domości . Przyrodoznawstwo, a w szczególności
teoria Darwina i cały dział nauk antropologii,
etnologii, socjologii oraz historii były płodną
dziedziną, z której czerpał Jung .
5
6
Wraz ze wzrostem zainteresowań nauką Jung
odkrył swoje powołanie do zawodu psychologa
i psychiatry. Będąc młodym człowiekiem, był
pochłonięty zdobywaniem wiedzy z zakresu
psychologii eksperymentalnej, psychofizyki. I n
teresowały go także osiągnięcia szkoły W Wundta . Jako młody psychiatra znalazł się w kręgu
wpływów E. Bleulera, pod którego kierunkiem
bronił swojej pracy doktorskiej, odwołując się
między innymi do parapsychologii. Niemały
wkład w jego światopogląd mieli nieortodoksyjni
badacze nurtu psychologii, do którego należeli
tacy myśliciele jak P. Janet, T. Flournoy i W Ja7
CG. Jung, Archetypy i symbole, wybrał i przeł. J. Prokopiuk, Warszawa 1976.
Ibid., s. 11.
Ibid., s. 6
Ibid, s. 7.
Ibid., s. 8.
F. McLynn Carl Gustav Jung, przeł. R. Bartołd, Po
znań 1996, dalej będę nazywał tę pozycję ML. Frank
4
5
6
7
8
9
mi) nm uumnn
mes. Największy wkład w koncepcje Junga ma
Zygmunt Freud, który otworzył przestrzeń myśli
ludzkiej ukierunkowanej na niezgłębione króle
stwo nieświadomości .
Na zakończenie omawiania kręgów wpły
wów formujących światopogląd Junga należy
zaznaczyć, iż uważał on, że tylko te wydarzenia
z całego jego życia mają największą wartość,
w których świat nieprzemijający należący do
przeżyć wewnętrznych utrwala się i głęboko
zapisuje w świat przemijający. Mam tu na myśli
deklaracje Junga przyznającego się, że napisana
autobiografia Wspomnienia, sny, myśli uboga jest
w zdarzenia dotyczące jego spotkań ze znamie
nitymi osobami czy związane z odbytymi podró
żami choć i one znalazły w niej swoje miejsce
Najważniejsze dla niego było to, czy sam pozo
stawał w zgodzie
indywidualnym doświad
czeniem introspekcji a to można tylko wyrazić
orzezmit co udowadniaia iego słowa- Mit iest
bardziei zindywidualizowany i wyraża żvcie do
kładnie niz nauka która nosługuie sie noieciami
średnie zbyt ogólnikowymi by mogła nodołać
subiektywności i różnorodnościżycia"
8
9
10
Mit, który opowiada Jung, jest przykładem
samourzeczywistnienia się tego wszystkiego,
co spoczywa w nieświadomości, a co inspiru
je do procesu indywidualnego rozwoju i dąży
z wszelkimi uwarunkowaniami ludzkiej psyche
do zjednoczenia w całość treści świadomych
i treści nieświadomych.
Alegorycznie m o ż n a u t o ż s a m i ć istnienie
ludzkie z rośliną czerpiącą życie ze swojego
kłącza. Fundament i właściwa część rośliny są
11
McLynn w biografii szwajcarskiego psychiatry i psycho
loga sugeruje, że Jung za deklaracją opisywania przeżyć
wewnętrznych chciał ukryć niezręczne lub niemiłe relacje
o zdarzeniach ze świata zewnętrznego.
WSM, s. 13.
Obecnie ta roślina w współczesnej filozofii dekonstrukcjonizmu nazywana jest rhizomą.
10
11
Mirosław Chlebosz
70
wyższy cel - leży na dnie oraz w mrokach nie
świadomości" .
Rozwój nieświadomego jest bardzo indy
widualnym doświadczeniem, które nie sposób
przełożyć na język nauki, dlatego możemy mó
wić o nim jedynie w odniesieniu do „opowie
dzianych historyjek" Junga. Stanowią one tylko
wprowadzenie w duchowy świat badacza i jego
odkryć. Śledząc jego proces indywiduacji, bę
dziemy się zatrzymywać przy poszczególnych
etapach rozwoju nieświadomego szwajcarskiego
analityka: dzieciństwie, młodości, latach stu
diów, pracy w szpitalu w Burghólzli. Możemy
powtórzyć za Jungiem, iż są to „stacje nieświado
mego" ^Vtedy to właśnie zaczął on odkrywać
istnienie nieświadomości zbiorowej i jednost
kowej.
13
14
15
Pierwsze wspomnienia Junga sięgają okresu
niemowlęctwa, z w i ą z a n e one były z dozna
waną zmysłowo percepcją zapachu i widoku
liści, przez które połyskujące promienie słońca
docierały do leżącego w wózku dziecka . Zna
czące było to, że w pierwszych swoich wspo
mnieniach nie chciał pamiętać o rodzicach. Był
to symptom, iż małżeństwo jego rodziców było
wstrząsane kryzysami, napięciami i kłótniami,
co według Junga przyczyniło się do później
szych problemów zdrowotnych ojca. Ten okres
odcisnął piętno na jego całym życiu, ponieważ
jak zauważył Freud- W każdej psychoanalizie
iest zazwyczai tak że pierwsze wspomnienia
którym pacjent przypisuje nadrzędne znaczenie'
którymi rozpoczyna sie historia iesro życia
zuia sie naiwaznieiszymi tymi które zawieraia
klucz do ukrytych stronić jego umysłu" i nie¬
świadomości
16
niewidoczne, gdyż tkwią w kłączu, podobnie jak
w życiu ludzkim podstawą są treści nieświado
me, ukryte i trudno dostępne. Życie świadome
człowieka to symboliczny kwiat ginący z nasta
niem zimy, trwający tylko jedno lato i mający
swoje nieprzemijające źródło w kłączu - w nie
świadomości .
12
1. Tropy n i e ś w i a d o m e g o
„Początek, w którym wszystko jest jeszcze
jednością - który zatem pojawia się jako naj
12
13
14
15
CG. Jung, op.cit., s. 14.
CG. Jung, Podróż na Wschód, Warszawa 1989, s. 54.
WSM, s. 13.
Ibid., s. 33.
17
Kiedy Jung miał około trzech lat, a jego matka
przebywała w szpitalu w Bazylei, ogarnęło go
Ibid., s. 16.
The Standard Edition of the Complete Psychologi
cal Works of Sigmund Ereud, 24 tomy, red. J. Strachey,
1953-1974, torn 17, s. 149.
16
17
BARBARZYfoCft
1(111 P O D B
71
C G . Jung
poczucie opuszczenia . Z tego okresu pamięta
pierwszy sen. Śniło mu się, że za gospodarstwem
kościelnym zdołał odkryć dziurę obłożoną ka
mieniami, a wchodząc tam i odsłaniając zieloną
kotarę, ujrzał złoty tron. W kamiennej komna
cie spowitej mrokiem siedziała na tronie postać
przypominająca potężny pień drzewa z okrągłą
głową i jednym okiem patrzącym w górę. T u ż
przed przebudzeniem słyszał jeszcze w śnie
głos wołającej matki: „To jest ludożerca" . Jung
z czasem uświadomił sobie, iż był to rytualny
Fallus. Objaśnienie tego snu jest przedmiotem
interpretacji a ż do dziś. J u ż między innymi
Frank McLynn w książce Carl Gustav Jung po
twierdza interpretacje Junga i jego zwolenników,
którzy utożsamiali Fallusa z siłą twórczą , a ja
bym podkreślił, iż ma ona swoje źródło w nie
świadomości. Ten sen jest przykładem dotarcia
do treści ukrytych poprzez treści ujawnione za
nomoca znaczeń symbolicznych mitologicz
nych, religijnych .
'
18
19
20
21
Kiedy młody Carl zobaczył pierwszy raz ka
tolickiego księdza w sutannie przechodzącego
obok jego domu, przerażony uciekł i schował
się na strychu. To, że mężczyzna był ubrany
podobnie jak kobieta, wzmogło w Jungu strach
związany z rozumieniem normalnego stanu rze
czy i w konsekwencji wywołało w nim fobię wy
rażającą się w „kompleksie jezuity". Przez całe
dzieciństwo oraz lata młodości czuł się wyalie
nowany i samotny z powodu własnych, tajemni
czych doświadczeń. Zaliczał do nich znajomość
ze zrobioną jeszcze w tajemnicy przed światem
WSM, s. 19.
Ibid., s. 20.
ML, s. 19.
Ibid., s. 20.
Ibid, s. 32; Jung używał terminu „aktywna imaginacja",
aby opisać proces marzenia na jawie. Na początku osoba
koncentruje się na określonym punkcie w przestrzeni,
nastroju, obrazie lub wydarzeniu; następnie uruchamia się
18
19
20
21
22
mi) im mminn
drewnianą figurką, z którą rozmawiał, pisał
do niej listy i odwiedzał ją na strychu. Była to
pierwsza nieświadoma próba stworzenia tajem
nicy, która dawała mu poczucie satysfakcji oraz
bezpieczeństwa, a co najważniejsze - stanowiła
sens jego dzieciństwa.
2. R o z d w o j o n a o s o b o w o ś ć
Gdy zbliżały się dwunaste urodziny Junga,
nawiedziła go fantazja, która przybrała postać
na jawie. McLynn referuje, iż owa wizja zosta
ła określona przez autora mianem „aktywnej
imaginacji" . Ujrzał w niej katedrę w Bazylei,
o strzelistych wieżach sięgających aż do nieba.
Tam natomiast Bóg, zasiadając na tronie, po
czął burzyć dach i mury kościoła, rozbijając je
na kawałki. Owa „aktywna imaginacja" była
wyrazem pragnienia więzi z Bogiem, ale przede
wszystkim źródłem rozdwojenia osobowości,
gdyż za sprawą owej złowróżbnej wizji miał
poczucie, że jest albo błogosławiony, albo święty,
albo przeklęty.
22
Po latach stwierdził, że największą tragedią
lat młodości było obserwowanie ze smutkiem,
jak jego ojciec załamuje się nerwowo, zmagając
się z problemami dotyczącymi wiary . Motyw
osobowości numer jeden i numer dwa ma swoje
źródło, oprócz wspomnianej powyżej „aktywnej
imaginacji", w archetypie ojca, ale także w arche
typie matki. Schizofreniczne rozdwojenie osobo
wości u matki stanowiło przyczynę ciągłej obawy
Junga przed popadnięciem w tę chorobę . Gdy
23
24
łańcuch towarzyszących temu fantazji czy wyobrażeń, któ
re stopniowo przyjmują dramatyczny charakter. Później
te wyobrażenia zaczynają żyć własnym życiem i rozwijają
się według własnej logiki (A. Samuels, B. Shorter, F. Plaut,
Krytyczny słowni^ analizy jungowskiej, UNUS, Wałbrzych
1994, s. 24).
Ibid., s. 33.
Ibid., s. 15 i s. 37.
23
24
72
Mirosław Chlebosz
mówił o osobowości numer jeden, charaktery
zował ją jako syna proboszcza, pełnego ambi
cji i zainteresowań nauką. Natomiast drugą,
„pochodząca z innej epoki", widział Jung jako
sceptyka, samotnika, niedowiarka nieufnego
w z g l ę d e m całego świata, lecz zawsze blisko
obcującego z naturą, przyrodą. Pierwsza z tych
osób to zwykły chłopiec żyjący codziennością,
druga postać istnieje w świecie snów, wizji, fan
tazji, wyobraźni.
W szesnastym roku życia lektura takich au
torów, jak Arystoteles, Kant i Schopenhauer
przyczyniła się do jego rozwoju intelektualne
go, który zmniejszył rozdarcie między dwiema
osobowościami - zauważył McLynn . Niemniej
jednak nawiedzające go fantazje o tajemni
czym zamku, gdzie w laboratorium wytwarza
się złoto , czy o jego czteromasztowcu płynącym
w górę Renu były wyrazem ciągłej niezgodności
między jawą a snem, wewnętrznym dyskursem
niemogącym się uporać z opozycyjną do niego
wiedzą naukową i teologiczną.
Mimo wewnętrznego rozdarcia wciąż po
szukiwał odpowiedzi na nurtujące go kwestie
filozoficzno-teologiczne, aż w końcu znalazł
ukojenie w dziele Goethego Faust. Tytułowy
bohater był odpowiednikiem drugiej osobowości
Junga. Dzięki niemu uzmysłowił sobie, że nie
jest samotny, odosobniony w swoich myślach
i problemach, co częściowo inspirowało go do
wciąż jeszcze nieuzasadnionego zmagania się
z tajemnicą życia nieświadomego. Kilka lat póź
niej to Zaratustra zajmie miejsce Fausta, jednak
z racji tragicznego szaleństwa i śmierci Frydery
ka Nietzschego na długi okres Carl zatrzaśnie
drzwi poznania swojej nieświadomej osobowo
ści otworzone przez Fausta .
25
26
27
Ibid., s. 36.
WSM, s. 77.
P. Sacha, Psychologia religii, przeł. P. Jabłoński, M.
Sacha, P. Sacha, Warszawa 1999, s. 359.
25
26
27
Filozoficzne aspekty tych dzieł tworzyły póź
niejsze podwaliny systemu myślowego i stały
się fundamentem jego patrzenia na świat oraz
życie. Wszelkie indywidualne próby zniesienia
wewnętrznego podziału niosły bolesną frustra
cję i rozczarowanie. Owocem badań Junga nad
skojarzeniami i podzielną osobowością była
teoria kompleksów jako odszczepionych części
psychiki, skupiających się wokół znaczeniowego
jądra, które jest nieświadome .
Wzajemna gra pomiędzy tymi stosunkowo
nieświadomymi częściami osobowości numer
jeden i numer dwa niejednokrotnie dopełniała
poziom świadomego życia i nieodzownie mia
ła wpływ na archetyp ammy. Cechy związane
z odmienną płcią, wyniesione z wzorców, odbić
z a c h o w a ń zaobserwowanych w dzieciństwie
na planie przeżyć wewnętrznych Junga, uosa
biają różne aspekty emocji i nastrojów oraz są
źródłem oddzielnej osobowości zwanej animą.
Wspomnienia młodej dziewczyny, która zajmo
wała się nim pod nieobecność rodziców, matki
i - między innymi - Helen Preiswerk stały się
później kolejnymi aspektami ammy. Anima
często pojawia się w snach i długo pozostaje
nieświadoma. Może ona również uosabiać okul
tystyczne związki z wiedzą tajemną i światem
ciemności .
28
29
3. D r o g a d o p s y c h o a n a l i z y
Nastoletni Jung zaabsorbowany problemami
osobowości numer jeden i numer dwa dostrze
gał w tamtym okresie, w snach i fantazjach,
wskazany cel życia przez nieświadomość. Jed
nym ze wspomnianych snów był sen o wyko
paliskach szczątków prehistorycznych zwieO. Vedfelt, Dysocjacyjne zaburzenie osobowości. Osobo
wość mnoga [w:] „Albo albo. Nieświadomość" 2002, nr 1,
s. 38.
P. Sacha, op.cit., s. 366.
28
29
BARBARZYŃCA
1(111 ? 0 D B
C G . Jung
73
rząt znad Renu , inny traktował o napotkanym
w leśnym jeziorze dziwnym stworzeniu. Te dwa
sny sugerowały, że właściwym kierunkiem stu
diów jest zoologia, a w konsekwencji medycyna,
której nauka zaczyna się od poznania wiedzy
przyrodniczej. Potwierdzeniem są te oto słowa
Junga: „Muszę poznać naturę, świat, w którym
żyjemy, wszystko, co nas otacza [...]. Oba te sny
nieodpartą moca^ popchnęły mnie ku naukom
przyrodniczym. [...] Teraz jednak uświadomi
łem sobie, że studia medyczne zaczynają się
przecież od dyscyplin przyrodniczych" .
30
31
Zawierzając głosowi nieświadomości w snach,
przekonał się do kariery naukowej i rozpoczął
studia medyczne w Bazylei, a po ich ukończeniu
podjął prace psychiatry w szpitalu w Burghólzli
pod okiem Bleulera. W Bazylei, aby otrzymać
stopień doktora medycyny, Jung napisał pracę
o psychologicznych podstawach okultyzmu.
Wpadł na pomysł wykorzystania doświadczeń
z Helen Preiswerk dla zilustrowania podjętego
tematu traktującego również o mediumizmie .
32
Frank McLynn sugeruje, że przyczyną zja
wisk okultystycznych w mieszkaniu rodzinnym
Junga była Helen Preiswerk. W wyjaśnieniu uza
sadnia, iż „nierozładowane wibracje psychiczne"
wynikłe w czasie seansów, w których Preiswerk
była medium, spowodowały bezpośrednio tajem
nicze zdarzenia, takie jak pęknięcie solidnego
stołu jadalnego czy rozpadniecie się na kawałki
ostrza noża. Te zjawiska nie dawały się wytłu
maczyć prawami fizyki, a wkrótce młody student
Carl oświadczył, że to właśnie dzięki Helen za
uważył istnienie nieświadomości. McLynn pisze
o tym następująco: Jungowi wydawało sie że
na istnienie nieświadomości wyraźnie wskazuje
zdolność Helen w stanie mediumicznym, do
30
31
32
33
34
WSM, s. 82.
Ibid., s. 81.
ML, s. 50.
Ibid., s. 44.
Ibid., s. 52.
mi) nu uumnn
osiągnięcia o wiele wyższego poziomu w porów
naniu z jej stanem na jawie" .
Tutaj również leżą źródła stanowiące inspi
rację Junga do stworzenia teorii indywiduacji.
Zanim jednak rozpoczął karierę psychiatryczną,
odkrył i utwierdził się w przekonaniu, że treści
nieświadome mogą przybierać postać ludzkiej
osobowości wyrażającej się jako halucynacje
w zewnętrznym świecie lub, w wypadku sean
sów „spirytystycznych", jako chwilowy regulator
świadomego umysłu .
Pracując w szpitalu w Burghólzli, leczył pac
jentów cierpiących na schizofrenię, co zdawało
się wykazywać, że kompleksy nie są jedynie
metafizycznymi ideami, ale poddają się empi
rycznej weryfikacji. Jung potwierdzał istnienie
nieświadomości przez eksperyment asocjacyjny.
Freud badał przede wszystkim zjawiska wypar
cia i ich rolę w tworzeniu treści nieświado
mych. W 1903 roku Jung opublikował artykuł,
w którym zawarł wiele pochlebnych uwsg na.
temat Freuda. Miało to miejsce trzy lata przed
nawiązaniem bezpośredniego kontaktu z twórcą
psychoanalizy w Wiedniu. Biografia potwierdza,
że nieświadomość odkrył zupełnie niezależnie
od Freuda jedynie za pomocą eksperymentu
skojarzeniowego i analizy marzeń sennych cho
rych psychicznie Przykładem może być duza
liczba badanych przypadków chorób oacientów
w szpitalu w Burghólzli. Do ich grona należała
kobieta która nieświadomie zabiła własna córkę
33
34
35
*
* *
* *
£
* r\^^
cn w toku badań nad nia dnnrnwadziłn tunera dn
stwierdzenia ze właściwa terania rnznnrzvna sie
dnniern no . L d . n i n n.nhi.tefhistorii n J i e n J
peinej treści nieswiaaomycn. jung zauwazyi ze
najpierw trzeoa poznać aoKiaonie przeszłość
chorego, stosując eksperyment asocjacyjny, aby
Wypieranie jest mechanizmem obronnym ego dla
ochrony przed lękiem. Jest to w zasadzie w psyche proces
automatyczny, uniemożliwiający „obsadzenie" tego obiek
tu libido, z którym wiąże się zagrożenie.
35
74
Mirosław Chlebosz
odkryć te zdarzenia z życiu pacjenta, które zosta
ły wyparte do nieświadomości i są źródłem utraty
zdrowia psychicznego. Młody szwajcarski ana
lityk tak pisze o rezultatach wykorzystania testu
skojarzeń słownych: „Otrzymałem, by tak rzec,
informacje wprost od nieświadomości - na ich
podstawie można było zrekonstruować mroczne
i tragiczne koleje losu pacjentki" .
W tym wypadku okazało się, że matka po
zwoliła bawiącej się w rzece córce wziąć do ust
brudną gąbkę, co było przyczyną ciężkiej choro
by dziewczynki, a wkrótce jej śmierci. Podczas
wykładów dla studentów na temat hipnozy zaj
mował się cierpiącą na bezwład lewej nogi, około
pięćdziesięcioletnią kobietą, którą „uzdrowił",
nie do końca umiejąc zdiagnozować przyczynę
choroby i „wyleczenia". Wymienione przypadki
utwierdziły również Junga w przekonaniu, że za
priorytet swoich badań powinien przyjąć zasadę,
„by od samego pacjenta dowiedzieć się, dokąd
prowadzi go jego własny r o z w ó j " , do tego
zaś niezbędna była staranna analiza snów oraz
innych przejawów nieświadomości, co w kon
sekwencji umożliwiało trafną diagnozę i moż
liwość leczenia. To właśnie praca Freuda Objaś
nienie marzeń sennych z 1900 roku była w oczach
Junga największym odkryciem, co więcej - okre
ślił ją mianem dzieła kładącego podwaliny nowej
epoki i niewątpliwie najśmielszą próbę rozwią
zania - na z pozoru pewnym gruncie empirii
- zagadnień psyche nieświadomej .
36
37
38
4. N i e ś w i a d o m o ś ć w s p ó ł c z e ś n i e
„Na moje dzieła można patrzeć jak na stacje
mego życia. Są one wyrazem mego rozwoju we
wnętrznego, albowiem zajmowanie się treściami
nieświadomości kształtuje człowieka i określa
jego przemianę. Moje życie jest moim działa36
37
WSM, s. 107.
Ibid., s. 111.
niem, moim duchowym wysiłkiem. Nie sposób
ich rozdzielić" .
Ślady poglądów filozoficznych, które się skry
stalizowały i naprowadziły Junga na teorię nie
świadomości, sięgają między innymi starożytno
ści. Sokrates, który nie potrafił dookreślić głosu
wewnętrznego, utożsamił go z daimonionem, na
tomiast Platon stworzył teorię preegzystencji du
szy, która później stała się inspiracją dla Plotyna
traktującego o duszy pojedynczej, mnogiej i duszy
świata. Kartezjusz, rozważając po Św. Augustynie
problem dojścia do wiedzy, odwołał się do oczywi
stości czy poznania intuicyjnego, co zaowocowało
dużo później w filozofii Bergsona. Gdy tę samą
kwestię poznania rozważał Leibniz w monadologii, odniósł się on do małych percepcji. Wyróżnił
w życiu człowieka możliwość dojścia do idei nie
wyraźnych, nieukształtowanych, nieświadomych
w stanie snu, który różni się zasadniczo od stanu
jawy. Podobnie Kant mówi o ideach a priori jako
trudno dostępnych i zakrytych przed poznaniem
ludzkim. Należy wspomnieć jeszcze Schopen
hauera traktującego o ślepej woli i Nietzschego
mówiącego o woli życia.
To wszystko klarownie wskazuje na filozo
ficzne korzenie teorii nieświadomości u Junga,
który w pełni korzystał z dorobku intelektual
nego całej ludzkości. Dziś myśl współczesna
niejednokrotnie jednoznacznie albo w sposób
zbliżony odwołuje się do wypracowanych po
glądów szwajcarskiego analityka, wciąż próbując
odpowiedzieć na pytania, które dotąd nie znala
zły odpowiedzi. Do tego wszystkiego spektrum
i horyzont poznawczy inspirowany enigmatycznością nieświadomego cały czas jest otwarty dla
poszukującego umysłu. W autobiografii Wspo
mnienia, sny, myśli możemy przeczytać taką
wskazówkę: „Żadne słowa, nawet najdoskonal
sze, nie zdołaj ą zastąpić życia. Gdy słowa usiłuj ą
39
38
39
Ibid., i. 131, przypis 2.
WSM, s. 193.
BARBARZYŃCA
1(111 ? 0 D B
C G . Jung
75
zająć miejsce życia, wtedy psuje się i słowa, i ży
cie. Aby uwolnić się od tyranii nieświadomości,
potrzeba dwóch rzeczy: należy wywiązać się nie
tylko ze swych powinności intelektualnych, ale
też z obowiązków moralnych .
Uważam, że przez obowiązek moralny należy
rozumieć tęsknotę twórczą za odnalezieniem, po
znaniem prawdy w czasie trwania życia, co daje
artyście, uczonemu, filozofowi poczucie szczęś
cia. To ono właśnie jest źródłem niewysłowionej
siły, która ożywia, inspiruje i staje się niczym mi
sterium w służbie Stwórcy całego świata. Bóg to
alegorycznie „wielkie nieświadome", które oprócz
przyrody widzianej oczami techniki, nauki wyra
ża się w naturze, przemawiając i zwracając się
w niepowtarzalnym języku do człowieka w jego
indywidualnym akcie odkrywczym. Można by
powiedzieć za Gadamerem, że jesteśmy wiecz
na rozmowa . Rozmowa w którei świat zostaie
w jeżyku wyniesiony na wyższy poziom doświad
czenia Dialogiestwynikiempodietei relaciimo
ieso ia" ze swatem przyroda drurim człowie
kiem Nieświadomość odorvwa nadrzędna role
tam gdzie w języku człowieka świat rozmawia
sam'z soba Do istoty iezyka należy bowiem iei
wręcz przepastna nieświadomość"
40
41
42
40
41
42
Ibid., s. 163.
T.H. Gadamer,/^ i rozumienie, Warszawa 2003, s. 27.
Ibid., s. 49.
l j l l ) HM
BARBARZYŃCA
Komunikacja za pomocą języka potocznego,
jak mówi Wittgenstein, jest sposobem, formą
życia - dyskusją naszego działania życiowego.
Treści wyrażone w języku są głęboko zanurzone
w strukturze naszych działań i zachowań nie
świadomych. Współczesna hermeneutyka, która
go analizuje, interesuje się po prostu zwykłym
j ę z y k i e m jako najnormalniejszym, najprost¬
szym sposobem istnienia, wskazując na wniosek
wypływający ze zderzenia języka z działaniem.
Mówi on o tym, że język nie może być widziany
jako narzędzie służące do opisywania rzeczy¬
wistości, wyrażania myśli, ponieważ obrazuje
on
głęboka
strukturę świata której nieodłącz¬
ną częścią jest rzeczywistość nieświadomości
Zasadniczą funkcja ęzyka jest działanie ję
zvk iest działaniem które musimy podejmować
wspólnie - powiada Wittgenstein Sueeruie on
ze trzeba nauczyć sie zyć miedzy innymi z d r u '
mm człowiekiem aby zrozumieć same™ siebie
i nzvwanv iezvk
7 rozumieć i e z v k to z r o z n
m i e ć s n o s ó h zvcia a tvm s a m v m z a t r z v m a c sié
nrzv koleinei staci'i nieświadome™
To krótkie
L L
mvsl Tnnaa
7
Jie Lra
nowe świ.lłn L
rozważanie rzuca nowe swiatio na mysi junga
wyrażoną w siowacn. „Moje życie jest nistoną
samourzeczywistnienia się nieświadomego .
43
WSM, s. 13.
