061d35048d1fd8cd484921c0f69bbc54.pdf
Media
Part of Pojęcie twórcy ludowego / LUD 1980 t.64
- extracted text
-
I. W 70-LECIE PROF. DRA ROMANA REINFUSSA *
liud, t. ·64, 10980
ALEKSANDER
JACKOWSKI
POJĘCIE TWÓRCY LUDOWEGO
Tradycyjlna ku'ltura -chłOlpslkanie znała "twórców" 'Czy "artystów".
Pojęcia te wiąiŻą'się z innym układem odniesi~nia, z kJUaturą warstw wyksz'tako'llyeh, w ;której ,powstała wyodrębniOlIla kategoria "sztulki" i związana "Z tym odręlbna Ipl'of'esja "arty/sty".
Pojęcie artysty nie mogło istnieć w społeczności, Iktóra nie znała
ostrego ipodziału ról ma "aktorów" i "widzów", 'w której Ikażdy mógł bez
'uoprzedtni'ejsanlkcji być zarówno twórcą, jak i ikonsumełllt'em. A tam :gdzie
iPrz-eciwstawienie 'takie '11iewystępuJe, :gdzie nie istnieje wyodręibniona
kategoria ,,'Sztulki" - nie .moż·e!powstać po'jęcie ,,'twórcy" -czy "artysty".
Można je tylko wprowadzić z zewnątrz, i tak wła:śnie uczyniono. !Pojęcie
to, wprowadzone w olkrelsie zainteresowania
eHtyartystycZinej
!kraju
sztuką ludową (Iprzełom XIX i XX w.), miało nobi'litować rękodzieło
wiejskie oraz stworzoną prz'ez !lud, względnie dla ludu, plastykę kultową
przyrównując je do !ku'ltury artystycznej 'warstw wyikształconych.
AQepojęcie "artysty" ·czy "twórcy" wiązało 'Się z wyraźnie wycZJuwa'1ną opozycją, i'stnieniem illi'e-ar'tysty, tnie-twór,cy. "Artysta" miał oIkreśloną o'toczlkę emo'cjona'lną, która wiązała 'się 'z jegos:polsohem bycia (na1leżeniem do odlPowiedniego środowiska, ilIp. "cyganerii"), z zajmowaniem
się .S1pra
wami 'przede wszystlkim du'Chowy;mi, z tworzeniem nowy~h wartości Na początku stulecia nawet strój odróż'11iałartystów od rzemieślni_
ków i zwykłych zjadaczy chleba.
Tymczasem w ku'lturz,e chłopskiej funkcje est,etyczne wiązały się z innymi, nie istniała wyodręlłmionaprof,€'sja kog'oś, kto stwarza tylko war* Redakrcja "Lu:du" l1Jie puibl1irkuje apralcoWlalnia biogmfkznego
prof. R. Reinfusoo. Zos:tallllie ono zaJmiesZrc'ZrOlDe
w Sipecj,a'lnytm zes;zycie "Poliskiej SzJtuiki Ludowej" z 1980 r., do Ictó.re@oodsyłamy ezyttelników.
6
ALEKSANDER
JACKOWSKI
tości artystyczne. Ce,chy artystyczne związane tbyły ściśle z rękodziełem,
reahzują'c się ,przede wszystkim 'w użyt:kowym i kultowym 'przedmiocie.
JeśH więc Ispróbujemy Iprzenieść pojęcie twórcy czy ariysty na dawną
'kulturę chłopską, mU1siJmyodnieść Je nie do oclręlbnej grupy społecznej
i konkretnej !profesji, .lecz do j-ednostek szczegÓlm.ieuzdolnlQnych i sprawnych. Twórcami l(tCZy"artystami") możnaby wówczas nazwać ludzi, którzy nie tylko wzJbQgacalizasób wariantów, ,lecz i wnosili w nie nowe wartoś'ci, którzy tworzyli mody w stroju, ha,Icie, zdobnictwie, wyróżniali się
umiejętnościami i z tego powodu rświadczyli usługi również inlnym członkom wiejskiej :społeczności. Do ite'j grupy za:hczyłbym też sz'cz'ególni-e
uzdolnionych i cenionych rzemieśrlnilków.
W takim Irozumi,enitu arty!sta oznacza mistrza, :k.ogo,śkto ,wybija się
ponad przeciętność, ma 'szczególnie wyraźne uzdo'llnienia, 'Z,nadoskonale
technikę wykonania, obdarzony jest większą niż inni inwencją.
Ale dokonują'c takiego ,przeniesienia lpojęć stworzonych w ramach jediTlej formacji kulturowej na drugą, zmieniamy wartość 'Samego 'Pojęcia.
"Twróca" zna,czy ;przecież co innego w obrębie kultury nastawionej na
oryginalność, a 00 innego w kultu-rze chło'psrkiej o typi'e Ikano'lli'cznym.
Jednocześnie zmienia się też wartość emocjornal[}a 'pojęć: Itwórca
artysta we 'współczesnej kulturze. W ciągu ostatlnich ikiIkudziesięciu lat
uległa odwróceniu hierarchia wartości tych 'pojęć, :nieostry,ch przecież,
a przez to łatwo ulegająq"c'h mi'sty:fiikują'cym zalbiegom, pojęć - dodajmy - w ostatnim dziesięcioleciu coraz czę'śóej Ikwesbonowanyoh, a nawet odrzucanych 'przez współczesną awanga,rdę ,arrtystyczną.
OtÓ'ża'ż do okresu międzywoJennego w odczuciu powszechnym "twórca" ważył 'więce'j rniż "artysta". "Artysta" oznaczał Iprofesję i Iprzynależność do określonej grupy społecznej, nie mówi,ono więc o każdym malarw, ko,mpozytorze czy Ipisarzu, 'ż'e jest twórcą. OkreśJenie to T'ezerwowano 'przeważni'e dla największych i to w zaikresieśósłej
twór'czości,
a nie odtwÓ'rcz.ości.{Artystą był równiei Ipianista ,czy aktor, a'1e Itwórcą
mógł Ibyć tylko Ipisarz, 'kompozytoT, malarz czy rzeźJbiarz). W świadolll1ości
narodu twórcami byli 'więc MiCikiewicz, Mat,ejko, Chopin, Sienkiewicz.
Najwięksi. Ci, którzy organizowali narodową wyobraźnię. Często jednak
oba c!kreślenia używano wymien,nie - "artysta" ·było przy tym określeniem występują'cym 'szeTZej, a jego ranga była raczej niższa.
W 1itera'iurz'e o !sztuc,eludowej pisano wówczas o arltystach 1udowych,
a nie o twóT'cach. T'eTmin "twór'ca" występował rzadko, widocznie odczuwano 'pewną nieadelkwatność tego, okreś~enia 'Przy mówiealiu o sztuce ludowej. Pojawilo się 'Onoszerzej dopiero 'Po ostatniej wo;jnie, wprowadz.one w [Ju'b:licystyce z int'encją iJlobilitacji ,sz1Juki'ludowej w świadomości
społecznej.
Okr,e§lenia "artysta iludowy" 'CzęS'to uźywał Il!p. J óze:f Gralbowski.
Pojęcie
tw6rql
LudoweQo
7
slto:sując je wobec ka7.dego 'Członka społeczności wiejSkiej, który wytwarzał "rzeczy pię~ne" nie d'la !korzyści (materialnych. Bezinteresowność
'twórczości Itraktował autor jako 'Podstawowe Ikryterium :by'Cia arty,stą.
PiJsząc o dawnej rzeźbie ludowej Graibowski wyrażni'e {choć ni'e~godJnie
z rz.eczywi'sto:ścią).stwierdzał: "rze:źfuiarz tworzy przewa'żnie dla 'si'elbie,
z salffi'ejIpotrzeby i radości tworzenia" 1. W 'książce Dawny artysta ludowy, stanowiącej prz'eniesi'enie :poglądów autora !Uformowanych jesz·c~e
w latach trzydziestych, GralbowSki ~godnie z ówczesną hi,eraI'chią ustawia
oba 'pojęcia: "Artystami - 'pi'sz'e- 'l... l Iffiożna n.azwać wszy.stlkich, którzy w jakiś :sposób wyltwarzają rzeczy pięlkne, dzieła sztuki, twórcami zaś
jedynie tych wśród nich, którzy świat !s~tuki roZ'szerzają i wZJooga'Cają"2.
Ale w 19'76 r. Ikiedy autor wydał swą 'książkę, Ibyła już ona jawnie
anachron.iczna i to zarówno w podejściu do zagadnienia twórczości, jak
i ludu 3. Zmieniła się też w odczuciu 'pows:oechnyrm'hierar,chia obu pojęć.
Wyraźnie obniżyła :się ranga określenia: twórca. Wiąż·e się to m. in. z dążeniem do [ikwida,cji Ipodziału na sztukę czystą i użytkową, a taJkże z zakwestionowaniem Iprzez ni'elktór-ewspółczesne kierunki artystyczne 'pojęcia aktu itwórczego, ,a'rcydzieła, statusu artysty. J'eśli więc dawni'ej punktem odniesienia dla de:hnicji twór:cy ibył idiom - stwór1ca, oibecnie okrr,eś1lenie "twórca" ikojarzy się z wy'twórczością i w tym konte·kście bywa
zazwyczaj stosowane. 'Z dziedziny !Sztulki, i 'to \przez duże ,,8", pojęcie
twórcy przeszło do nauki, techni!ki, a psychologia i pedagogika związały
je 7. pr:oejawami ludzki'ej inwencji, twóT<CZejsalIl1orea'lizacji (self aduarrizing neativene1ss) 4, której 'Tezultaltem 1ffi00że
być nie tyl/ko przedmiot, lecz
i postawa otwa,Tta na doświadczenie.
Rozsz·erzenie sf.ery zwa:nej twórczoś'cią odebrało temu pojęciu jego
charYZJmatyczną o'tocz'kę. Maslow, wspolffi~nając iPewną ubogą gospodynię
domową, podkreśla na rprzY'kład 'jej gust i pomy'słowość. "Po prostu 'Powiada - musialem ją nazwać osobą twórczą. Od niej i wielu 'podO'bl J.
GnahOIwiski, Dawna poLska rzeźba Ludowa, WraI's:zaw<l 1!}68, s. 15. Z teza'mi
GraibowGkiego
polemizowali
m. im. S. BłasZlczyrk, L'Wdo.wa pbastyika kultowa
w
WieLkopoLs.ce, I'roznarl
1976, s. 12, 41 - 47; A. ~UlI'l.czyńJs!ka-lfaJcka, Przeglqd
publikacji o poLskiej rzeźbie, maLarstwie
i gr'afiee Ludo<'wej w Latach 1964 - 1977, ,,'PoLska
Sztuka Ludowa''" R. 32, 1'!}~8.,nr 2, s. 7.2; K. Pi:woaki, Rz·eźba Ludowa, ,;POIlska Sztuka Ludowa"., R. 30, 197'6, nr 4, s. 139., 140.
2 ,T. GnahawlSlkJi Dawny
artysta Ludowy, Wamszawa 1!l7'5, s. 40.
3 'Por. np. M. Jag.ieNo,
Mr~t o twórcy Uudowym, "P.ol'i'ty,ka", nr 31 (1065) z 21. V.
1977.
• Par. C. ROIg'eins., o.n becoming a Pe,rlSon, HouJghiton
Mii1JliJn, H}61; A. H. Maslow, Towards a PsychoLogy of Being, N. Y<oI1k 1962; Siz.tuka i społeczeństwo,
.pod
red. A. Kuczyńskiej,
t. 2, Kreatywne
funkcje
S'ztwki, Wralnszarwa Hl,76; lirel1Ja Wojnar,
Teoria wychOl'WOJnia estetycznego,
WaJI'.szarwa 197(6; Wycho'wani€
,przez sztukę, pod
red.!. Wojnar, WI<ITS7JalWra
ma5 oi in.
8
ALEKSANDER
JACKOWSKI
nych nauczyłem się, że Ipierwszorzędna zupa jest czymś bardziej twórczym niż 'prz,eciętne malowidło ... " 5. Twóncz·oŚć określa w takim ujęciu
postawęczłowieika, a nie Jego zawód - nawet artystyczny. Twórcą jest
dzieciko malujące obrazeilc Twórcze predys;pozy'cje tkwią w nas wszystkich, nawołuje się nas do twórczego odbioru sztuki czy twór'czego stosunku do kultury. Jeśli więc dawniej jako synonim twórcy nersuwał się
mistrz, wieszcz, obecnie synonimem jest człowiek .aktywny, otwarty na
dostrzeżenie nowego faktu, nowych relacji.
Upowsz·echnienie się, a na wet spospolitowanie ~pojęcia twórcy wiąże
się z kolei z rzadszym stosowaniem określenia "artysta". Stosowane jest
ono naJczęściej na oZll1aczenieprof.esji aktora, dodane zaś do określenia:
iplastylk czy muzytk - wzmacnia je, konsekru}e - niczym tytuł naukowy, świadcząc o przynależności do grupy ulprzywilejowanych, dyplomowanych.
Dewaluacja pojęcia twórcy 'sprawiła, że bez wię'kszych oporów zaczęto
je stosować do ludowych :rzemieślników, rz-eźbiarzy, wytwórców wycinanek, sztucznych ·kwiatów. O zakorzenieniu się w naszej ś'wiadomości językowej właśnie określenia "twórca ,ludowy" 'Zadecydowało iPOws'tanie
w l!9'6'6r. S'towarzysz-enia Twórców Ludowych. Odtąd inomen'klaturę tę
przyjęli dziennikarze, etnografowie, działacze.
Twórcą 'lud-owym zaczęto Ipcto'CZ'Ilienazywać każdego, 'kto wytwarza
przedmioty nazywane obecnie sztuką -ludową - rzeźbiarza, gospodynię
zdobiącą ściany ibudytnku i rzemi,eslnika. "Twórca" nie wyróżnia wyibitnej jednos~ki, lecz określa osobę, któTa kontYIPuuje tradycj.e sztuki ludowej, niezależnie od tego, czy wykonuje ona "przemysł domowy" na
własny użytek, czy też rzeŻibi, wycina iprodu'kuJe garnki na potrzeby
"Cepehi".
Sytua·cja taka wydziela "twórcę" spośród reszty nosicieli artystycznych tradycji wieJskich. Nawet w 'praktyce opieki, ustawę o zao'patrzeniu ,emerytalnym twórców czy możIiwo'ść uzyskania stypendiów i 'za:pomógograniczono
do twórców wytwarzających
przedmioty materialne.
Twórca - w tym potocznym rozumieniu, to ktoś, kto tka, rzeźbi, ma'luje, wycina, zdobi, wyrabia (garnki czy zdobione przedmioty z drzewa lub
metalu. J'est to więc jaikby rozszerzone 'Pojęcie rwmi'eś\lnika.
To miejsikie i utylitarne 'spojrzenie na twórcę jako "dostawcę" sprawia, że wydzie'1rumygo z·e ,śr'Odowiska, jakby zaipominając, ·ż·eśr·odowisko
to miało swą kulturę, której wyrazem był szero!kopojęty fo,lklor, a więc
i gwara, zwycza;j, muzyka, taniec, ·śpiew, o!jJowiadanie - a nie tylko strój,
zdobnictwo 'czy rzemiosło.
5 A. H. Maslow,
O ludziach
sień 1975, s. 11'43.
twórczych,
tłum. pol. "Znak",
R. 27, nr 255, wrze-
Pojęcie twórcy
ludowego
W tym więc węższym, "plastycznym" rozUJmi'eniu twórcę ludowego
dzieli od nie-iwórcy jeden, podstawowy fakt. Twórca 'produkuje \Sztukę
ludową, .podczas 'gdy reszta wsi zajmuje się czymśin:nym.Jest
to więc
odbicie sytuacji, 'kiedy nie ma już żywej kultury ludowej, są natomiast
ludzie, związani jeszcze ·emocjonalnie z tradycyjną kulturą i 'wytwarzający dla miejis'kiego odbior·cy (rzadko dla siebie) przedmioty ,,~udowe".
Istnienie Stowarzyszenia Twórców Ludowych izorganizowanyeh form
opieki nad :sztulką ludową spowodowało jednak lpOtrz'e!bęadministracyjnego wydzielenia kategorii ludzi, którzy mieli z doibrod~iej:stwa tej opieki
korzYiStać.
Określenie "twórca iludolwy" 'pojmowa'ne w świadomości potocznej jako nazwa .osoby, wykonywującej 'odpowiedni zawód, w znaczeniu węższym ozna'czakogoś zweryfikowanego, uprawnionego do wykonywania
tego zawodu iczerpa.nia z tej racji określonych :korzyści.
Kim są dziś twór'cy ludowi? "Właściwie nie wiadomo, ikim są - 'Pisz,e
Marek Arpad Kowal,ski. [... l W określe:niu "twórca ludowy" wątpliwe są
bowiem dwa słowa. A wszystko zależy Dd tego, j.alkJe rozumieć" 6. "Tradycyjne pojęcie "twórcy ludowego" gwałtownie traci oparcie w rzeczywistoś'ci ... " zauważa Roch Sulima 7. Trudno się z nim nie zgodzić. Zmienia się punkt odniesienia i fPoję:cie twórcy 'ludowego użyte współcześnie
nie ,pokrywa się z dawnym. Zresztą mówiąc o twórcach "obmcarrny się
często 'w kręgu Soldówzmistyfikowanych. Twórca wiejski jawi się wówczas ja'ko analfabeta [... l o świa,to,paglądzie śf'ednio rozwiniętego 'prostaka, ik'ióry powinien być człowielkiem uihogim, chodzić boso i w wystrzępiolnych portkach, 'sztukę ,,'szcz'erą" fllprawiac wyłą'cznie z wewnętrznej
potrzeiby, wolną od zewnętrznych ins'Piracji. Obraz taki jednaik - twierdzi Roman Reinfuss [... J nie pasuje ani do XIX-wiecznej, ani do współczesnej rzeczywistości" 8.
Spróbujmy więc zastanowić się, 'kogo możemy nazwać twórcą ludowym 'w :prz·eszloś·ci,kogo zaś ohecnie i w ja,kim !kierunku z·mi'erza to pojęcie.
POIillińmy w tych rozważaniach różnice w dystainsie poszczególnych
regionów i środowisk wobec kul tury miejsikiej, a takie różnice między
rzemiosłem ipracującym na 'potrzeby ludności chłQlPskiej, wy'specjaliw&
M.
A.
KowaJ.Slki, A rlyści
frasobliwi?
"Tygodnik
KJubtura1ny",
R.
20 nr
1
(969), 4 I 1976.
1
nr
R. Su1ima,
Twórca
25 (732), 20 VI
s. 186.
s R.
...
statutowy?
w książce
"Tygodnik
Fo~klor
Kul~ulI1aI1'11Y",R. 15,
Warn~za:wa 1'976,
i liteeratura,
O współczesnych
twórcach
ludowych,
"Bh,lj}eJtyn lmOlrrma.cyjny··
'l\wórcÓ'w L:u:dawych", LUlb1in, nr 10., V,II - XII ],975, s. 1.
ReiJnf'U5ls,
StowarzY1szenia
ludowy
1971. PFwdrU!k
10
ALEKSANDER JAOKOWSKI
wanym
rękodziełem
wiejsbm
oraz powszechnymi
formami
wypowiedzi a'rty,stycznej (zdoibnidwo,tJkactwo).
Otóż w ciągu ostatnich 100 - 120 lat wyodrębnić
możemy trzy wyrażnie różne sytuacje modelowe:
pierwszą - oclpowiadającąokresO'wi
rozikwitu sztuki ludowej w warunkach istnielnia tradycyjnej
kultury chłopsIkiej;
drugą - ohejmującą okres dezinte@racji tej ku'ltury;
trzecią podtrzymywanie
dawnych
umiejętności
i tradycji
artystycznych w warunkach
zani:ku tradycyjnej
'kulturyehłOlpslkiej.
Omówmy 'te !sytuacje. Zacznijmy
od :pierwszej. W okresie rozkwitu
sztuki ,ludowej, od połowy XIX 'Po Ipierwsze lata XXwielku
twórcą ~udowym można by nazwać 'człowieka, [który wychował się i żył w kręgu kultury chłopskiej, tworząc :ogodnie z tradycją interesujące
artystycznie
warianty f ODm, odpowiadające
upodobaniom
i 'potrzebom lokalinej S'połeczności, ,przede w:szystlkiJm na jej i na własne potrzeby.
Definicja
taka zgodna jest z ograniczeniami,
które przyjęte
zostały
wIpraktyce
prz'ez nasząe'tnografię
i nau'kę o 'sztuce ludowej, to znaczy
dotyczy ,tylko kultury
'chłopskiej i to wyłącznie tych przejawów,
które
zyskały a1probatęśrodowisika,
mają więc 'charakter kumulatywny.
Zawiera bowiem cechy wspólne podstawowej
produikcji artystycznej
określonej grupy w określonym
czasie.
W definicji tej nie mieści się twórczość, którą naj właści wiej 'jest
nazwać samorodną,
stanowi
bowiem przejaw
indywidualnej
ekspresji,
uzależnionej
przede wszys1!kim old psycho-fizycznych
możliwości jednostki, a zrealizowarnych
poza 'kręgiem form uznanych
i preferowanych
przez śr.odowisko 9.
Nie można jednak pomijać faktu, iż wyddręibniając
twórców samorodnych od 'ludowych tworzymy
tylko jedną z możliwych k1lasyfikacji. "Samorodnych"
bowiem różni od ,tych, których nazwiemy "ludowymi"
tyllko
warstwa stylistyczna,
tyil'ko stosunek do tej tradycji, Iktórą :konstytuuje,
przechowuje
i rprze:kazuje ,lokalna kultura. Natomiast zarówno "samorodnym", jak i "l udow)'lm ", W'Sipólne są determinanty
wynikłe z samego charaikterużycia,
pracy, a więc występujące
ikonwergentnie,
poza niwelującą i fmmującą rolą konlkretnej kultury.
!Podział na sferę "natury"
i !sferę "kultury"
nie jest oczywi'ście ostry,
9 Należy zwrócić uwagę na trudność
slńwieiI1dizeniaco mogło być niegdyś aJprobOWlane przez śr<ociowilslk'O.Da1ne, Wtórymi się pdSłulglUljemy, Oipa:r<tesą pr,ze\V1ażnie
na Zlbi,o.mch mUZlea];nyich, a więc na wy:boI1ze dość przYlpaidl~o!wym i alrbjjtra,lnym.
WLemy, Zlwła!szlcZlaw I'zelmiOlŚrle,stJrajlu, buidow1l111c'1Jwie
- co było wy.mz<em regionalny'ch czy loka,l:nYich Ulpo:dolbań, ale nLe znamy stopn~a dezaiproba'ty społecznej
dUa prz'edimioltów, kltó:re my uwaiJamy za s.am1oI101dine,nie-lJ.udowe.
Pojęcie
twórcy
ludowego
11
obie sfery przenikają
się, niemniej roznIce są wyrażne.
W n'aszym przypadku do sf,ery naturalnej,
stanowią1cej Ipodłoże 'kuUury, zahczyłibYlffi dyspozycje 'jednostki ukształtowane
w waruinkach 'pracy fizycznej, a zwłaszcza pracy ;na roh, w warunkach
'stałego kontalktu z przyrooą
'i ,poczucia
zależności od niej, a także wynikł,e z doslkonałej zna'jomości tworzywa,
narzędzi i techniki obr6bki teg'o 'tworzywa.
Dodać jeszcz'e na'leży dyspozycje za;leżne od psychiki jednostki
i jej moż1iwaści manua'lnych.
W tej wła:ś'n1'e kategorii mieś'ci się twórczość wiejskich
artystów
samorodnyeh.
Są oni "ludowi"
w spos<JIbi€ myśJ.enia artysty'cznego,
ale pozba wieni cech stylistycznych,
IMóre wytworzyła
regionalna
tradycja,
a które przywykliśmy
cd stu łat utożsamiać
z .ludowym charakterem
dzieła.
Zastanawiając
się nad osohowością dawnego tWÓf<cy łudowego,
trzeba
pamiętać,
że ibyłon
,członkiem stosunikowo
zwartej
społ'eczmoś,ci. Sf'era
,,!sztuki" stanowiła
naturalny
'Produkt warun'ków
'życia i kultury.
Wynikała 'ze &truktury funkcji, o których była mowa w Ipolprzedn~ch rozdziałach. Wyni1kała też z wspó'lnego ;grupie zasobu doświadcz,eń
i stos uniku
do ,przyrody, ziemi, pracy.
"Autentyzm"
10 tej sztuki
polegał między innymi na tym, że była ona
,na'tura~nymefe'kt'em
rzeczywistyoh
determinant.
Weżmy il1a przylkład
stosunek do przyrody . .susz'e, desZIcze, grad, mróz mogły 'Prz'ekroeś.uć wysiłek oracza czy 'Pasterza, toteż starał się on ,wszelkimi sposobami
zapewnić sobie 'przychylność
'sił, któ.ry'ch nie pojmował,
aod których
'lależał. Podległy
rylmowi Iprzyrody, stałej powtarza1noś'ci
cyklu rodzenia,
dojrzewania
i umierania,
łatwiej 'przyjmował
:smierć najbliższych.
Zył
w symbiozie z naturą, ·nie usiłując - jalk ludzie w miastach - przeciwstawić się jej, tworząc
własny rytm ,pracy. i odpoczyn!ku. Inny był 'też
'jego stosunek do 'czasu, do lprz'estrz'eni, inna ibyła stpulktura
'jego pojęć,
uzależnionych
od własnych i ś,rodowiskowych
doświadczeń,
inny dystans
10 'Przedmiot
autentyczny
to taki,k'tóry
niczego nie udaje, nie jest falsyf.'ikatem, kitórego fopma z,go'dna jest z fUJn:kcją. AluteIlltyczną na!Z.wi'elmy sztukę, kltóra
JUSlt wyibwor'em określonych
war,urlkó'W SlpoleC'znych, h~5t()'ry'c'Zmyic'h,kchno.Iogkznych i któ<r'ej C'c,chy fonmallnc zgodne są ZJe stylem epotk:i, okrei9u k:uilJtury. W tym
sensie aU'teIllty'cznym będzie g'OItyk w średnliO'wiec'zu', secooja na pc:c'zątku n.al~zego
stu,lecia, s,Z1tulkaluidmv'a w okreS/j'e istmienia ZJwa'litej, modelowo
odrębnej
kul:tJury
chłOlpski,e\j. Naśladowniotwo
gCity'ku., seoelSji czy salturki Ludowej l1'ieza,le!7,nie od
eSltelty<czmeg,owaloru - będzie już ty,Tko naŚ!1aidQWIJict'wem "stylu", życiem f.omny
odenw.anej od ma-aierzYlSltego podłaŻ<a. AIUlten'1:y?Jmokreśllla więc sybUJa,coę dzieła, ale
nie j<eg;o ja1k,Ość. PaLSl~ils'z,
,fai1syifm{laJt,
!<'opia, mogą być ,ró'Wmie ,pi.ęklne jaikolfYgim.ał
czy forma na.ślad.owana, nie mając jednak w świadomości
posiad-acza czy widza
war,tości aUlten<t;yik:u.
12
ALEKSANDER JACKOWSKI
w opozycja'ch talkich, jak: bliski-<ialeki, sąsiad-obcy, czas pracy - czas
wolny.
Osobowość człowi,eka,c'haraMer jego wyobraźni i myślenia arty",tycznego 'kształtowane Ibyły z,arówno 'przez warunki ;bytu, jak i system oc.en,
wierzeń, stosunelk do innych warstw wiejskiej społeczności, sposób prz'ekaw 'treści i Uimiejętno,ści oraz utrwalania ich 'w lŻywej tradycji.
Między twórczością a warunkami, które ją o'kreśilały, istniała zależność, dzięki cZ'€Imuodczuwamy np. dawną rz.eźJbę,haH czy wycinankę jako adekwatny wyraz dawnej kultury ,chłopskiej, Ipodoibnie jak wyrazem
kultury "wykształconej" będzie w 'połowie ub. wi'e1kulondyńtski Cristal-Pala'ce, a w końcu stulecia wieża Eiffla, obrazy Matejki czy Gierymskiego, współcześnie zaś - samolot Concorde, Picasso czy Manhattan
lub Brasilia.
Różnica między wiejskim snyC'erz'em czy wycinankarką a "kwalifikowanym" artystą :polegała nie tylko na tym, co wylkonywali; nie na wy!kształceniu, możliwościach technicznych, aile również na ,przynalei..ności
do i,nnej kultury, na innym widz'eniu świata, innej skali ocen, a to wszystko wiązalo :się Im. in. z wyłJorem innej anetody al'tystycznej.
Ta metoda artystyczlna odpowiadała 'potrzebomśl'o:dowi~ka, azarazero mnżłiwoś'ciom wyrazowym twórców, pozwalając im na znakomite
OłPerowanie f{)lfmą. Wiązała się ,ś'ciś['ez dominującą 'W 'kulturze ludowej
naszego kraju estetyką 'kumu:latywną, opartą o 'zbiorowe szlifowanie
fonm, wiodąrce do "stylu". Estetyka taoka cechuje ikuHury o ty/pie Ikanonicznym.
! KowaJl, hafciarka 'CZywycinankar'ka nie dlatego syntetyzowali 'kształt
koguta, 'że nie umieli narysować 'go poprawInie, ale dlatego, że stylizacja
motywu, doprowadzona czasem do ahstrakcyjnego oTnamentu, była ich
,,'metodą artystyczną", zgodną z techniką, ce{:hami tworzywa, narzędzi
itp. Ta metoda stanowiła w rękodzieile powszechnie przyjęte kryterium
oceny, akce.ptowane zarówno ,prz'ez 'twórców, jaik i odlbi'orców.
Czym jest ta metoda - pokazuje nawet krótki ,cytat z książki Mieczy'sława Gładysza Zdobnictwo metalowe na Śląsku: "Komponowanie
l...] motywów ludowych nie za'sadza 'się [... ] na wiernym naśladowaniu
przyrody, aloe na stosowaniu w celach de!koracyjnych jej zasadniczych
form. A zatem w odtwarzaniu 'rzeczywistości są decydującymi elementy IPrzypomnielniowe, oparte o zasadnicze ior'myświata rea1lnego. Właściwa dopiero twórczość polega na symetryczno-rytmicz:nym wiązaniu motywów, jaiko odpowi,edników przyrody" 11.
'Podstawową ,cechą dawnego twórcy ludowego była indentyfilkacja ze
11
M. Gła'C1ysz, Zdobnictwo
metalowe
na
ŚlqSlku,
KłJ1aików
1938, s. 142.
Pojęcie
twórcy
ludowego
13
środowiskiem, widoczna za'równo w postawie, jak i wytworach robionych dla własnego śroidowiska (a nawet i dla klienta miejskiego). Zdobią'c dla siebie <czypraoują'c dla innych - twórca 'ludowy 'Przeważnie lnie
odczuwał sytuacji wyboru, a gdy zaistniała, to nie tak ostro, jak się to
dzieje wspó-łcześnie. Nie zastanawiał się jak rdbić, w jakim "styilu". KuJ_
tura ludowa była mu dana, tkwiąc w niej 'Przyjmował ją bez !buntu, bez
świadomości, że może wyłamać się z tradycji, przyjąć inną konwencję
artystyczną·
A co się zmieniło dbecnie? Twól'cWŚĆ ludowa ulegała oderwaniu od
swej doty-chczasowej bazy. Nastąpił proces jej autonomiza'cji, ()ddzielenia
od macierzystego środowiska. Zmieniły !się funJkcje, a więc i racje istnienia rzeźby, obrazów, wycinanelk, haf,tów czy tkanin. Współczesny twórca
ludowy, opie,rając się na tradycji własnego regionu zwraca się d() n()wego odbiorcy, często z'llipełnie sobie nieznanego. Wchodzi ze swą działalnością w orbitę innego modelu kultury, podporządkowany nowym dla
siebie regułom gry.
iPowstaje paradoksalna sytuacja, kiedy twórca tym bardziej ()ddala
się od swego środowiska im bliższy jest tradycyjnym wzorom. Jego pozycja :spolecz,na zależy wówczas od 'oceny "miasta", od tego, czy nazwisko twórcy pojawia się w prasie lu'b t'elewizji, czy przed dom zajeżdża
dużo limuzyn, zwłaszcza zagrani'cznych, na ile szacuje się wysokość jego zardhków 12.
Zerwanie więzi z 'gl'Uipą ,powoduje konsekwencje również w sa-mej
twórczości. Pozytywne - polegają na większej swobodzie wypowiedzi;
negatywne - dotyczą sytuacji, w :której twórca odrywając się od tradycji nie jest jesz-cze zdolny 'przyjąć i zrozumieć reguł estetycznych środowis'ka, dla którego pracuje. Punktem odniesienia -staje się wówczas dla
ni'ego świadomość artystyczna (często ni'kła) oraz opinia "miasta", cepeliowskich komisji, jury konkursów czy wystaw, mniej lub ba:rdziej
kompetentnych doradców.
Tradycja przestaj-e być 'żywym źródłem, 'przekazywanym -przez otoczenie, a staje się sty.Iistyczny;m wz()1"Cemform, które trz'eba 'powtarzać,
aby być "ludowym". Wywołuje to znieóerpiliwienie niektórych tw6rców,
zwłas:ocza rzeŹlbiarzy, którzy sądzą, że mogliby pracować w dowolnym
:stylu.
Są oczywiście i tacy twórcy, iktórzy z ochotą 'kultywują dawne wzory, traktując nawet tę pracę jalko misję spol'eczną. Obok nich pojawia
się jednak coraz więcej twórców okazjonalnych, podejmujących pewien
12 Twórca
niejednclkr-otni-e ukrj"lwa przed sąlSiada,mi stan rze-czYiwuslty,stara,jąc
się, by wyżej s.za'cowaJno jEl~O dochody, a Wliąc i pozy.cję spoleczmą. Bor. J. Brzozowski, O sobie, "Po!Js,~a Sztuka Ludowa", R. 31, 1977, nr 3, s. 185.
ALEKSANDER
14
JACKOWSKI
typ Tozwiązań artystycz.ny,ch tyilko dlatego, że }est na to moda, 'Żena 'tym
można zwrdbić, wy'bić się 13.
Niektórzy tw60cy pracują nawet w "dwóch estetykach". Inaczej dla
"Cepeilii", ina'czej dla wlalsnego środowiska. Podobnie zr'esztą czynili dawniej małomiasteczlkowi rzemieślnicy, zorientowani i na !klientelę miej:ską
i wi'ejlską.
Dwuestety'czność ,taka ibynajmniej nie jest czymś sztUoczn~m.Przeciwnie - jest ona rzeczą naturalną, a nawet charakterysty'czną dla sytuacji w które~ działają rMJne wzorce kulturowe, toteż spotykamy się
z nią na stykach kultur (m.in. ludowej i nie-ludowej). Dwuestety'czność
ceohuje większość twÓ'oców ludowy,ch okresu 'przejściowego, zwłaszcza
osta tniego dwudziestolecia.
Wsp£!kzesna tWÓI"'CZOŚĆ
ludowa coraz bardziej staje się ei'ektem świadomego wyiboru. 'To talkże różni sytuację obecną od dawnej, kiedy to
twórca pracował w sposób naturalny, ni'eraz nawet nie zdając Bobie sprawy z t'ego,że mógłby to czynić inaczej.
Te różnice między sytuacją dawną i wspókzesną można wyrazić w
postaci schematu:
dawna twórczość '}iudowa
współczesna twórczośĆ ludowa dla
miast
wspókzesna ·twórczość "ludowa"
na
użytek
własny
środowisk
wiejskich i miejskich peryferii
warunki bytowe + ku1tura gruiPY I(regionu, środowiSka);
pamięć lub na'byta znajomość
dawnych wz,orów + sty.mulacja
z z·ewnątrz;
da wne nawyki
estetyczne
+
współcz'esne mOldy i upodobania
występujące w środowislmch nie
uczestniczących w wyższym obiegu kultury.
Cechą 'podstawową t wórczo:ści ~udowej w O'kresie dezintegra'cji tradycyjnej kultury chłopSki,ej jest więc 'Żywa pamięć dawnych form i umiejętno:ści. Póki ta ciCllgłośćhezpośredniego prz'ekazu istnie}e - moż,emy
mówić o twórczości !ludowej, choć w znacznym już stopniu stymulowanej z zewnątrz.
Ciągłość, o któr'ej mowa, dotyczy jednak nie tylko salmych umiejętności i Irepertuaru wzorów, a~ei metody twórczej, zasad ,przeważnie
nieuświadomionych werbaln'ie, które określają odrę'bność sztuki ludowej od nie-ludowej.
Cią:głoś'ć ,tradycji estetycznej wiąże się też z ,wciąż wyczuwalną wię13
Tw6rcó:w
Twórca
ludowy
taik1ich w dziedzinie
...
kontraktowy,
~iJtematuryoma·wńa
(w:) Folklor
Roch Sulima w rOlidozial1e
op. cit., s. 188 passim.
i literatura,
Poięde twórcy
ludowego
15
zią z daw,ną Iktilturą,zemocj-ona!lną identyfi1kacją twórcy z wła'sną grupą
społeczną i jej 'losem.
'Wielu twórców iludowych nie różni się ani swym wy1kształeeniem,.
a,ni modelem świadomości od 'przeciętnie wykształeonych łudzi z miast.
Uczestniczą w tym samym obiegu kultury, mają ten sam zasób informa'cji, podobnie oceniają sytuację 'poEtyczną, sprawy :społ'€Czne,Igospo- .
ciafcz,e. Różni ich jedna'k sposób wyrażania swoich przem)'lśleń, większa
"obrazowość" izdalność ujęcia zjawiska ogólnego w konkretnym przykładzie, 'co łą'czy się z tradycją ll'ólkloru, z T'eminiscencjami ludowej
kultury. Różlni ich 'stosuneik do tworzywa, szacunek dla jego właściwości, a w 'rZemiośle - 'ZiIlajomośćwal\5zta'tu, vradycyjnJ1Cihsposoibów. Toteż różni'ce między inteligentem miejSkim a twórcą rrudowym dostrzec'
można ,przede wszystkim tam, Igdzie wy'stępu}e emocjona'lna więź z :prz'eszłością, rodzimą kulturą. Różnice talkie anogą istnieć w &ferze odczuć •.
preferencji estetycznych, wzorów które podsuwa Ipamięć i wychowanie.
'Wie'lu 'twórców pod wpływem własnych przemyśleń, a zwłaszcza
polityki kulturalnej w okresie pO'woj,e,nnym,uważa, że rzeźbiąc, układając Ibukiety czy malują'c - wnoszą i utrwalają istotne wartości w społeczeństwie, lnie dając zaniknąć tradycjom, które są 'W kh odczuciu
kwi'ntesencją ,,'polskości". Stąd więk'szy wyraz patriotycznej dydaktyki
w tema'ty'ce ich dzieł, nawet nie inspirowanych prz€z konkursy. Ta iPOstawa twórców IlvdO'w)'lchwobec rodzimych trady'cji IprzYlPomina stosunek €migracji chłopskiej do 'kraju. Emigracji, która IIlliJmoinnych wzo- .
rów życia 'Utrzymuje serdeczne 'związki z krajem i rodzinną wsią zachowując !pewne .elementy f,01kl'Ofu,obyczajowości. iRó7miich 'Od nowegootocz'e,nia właśnie genea'logia, 'eIDo·cjonalna więź z ikuHurą o}ców•.
iPodohną więż ,spotyikamy 'U :starJ'lCh twórców ludowych pamiętającychtradycyjne
formy życia oraz u młodych, wychowanych 'W szaculllku dla 'kultury swych ojców.
Wśród współczesnych twórców l1udowych przeważają [udzie :starsi,.
których osobowość i nawyki -kulturowe 'zostały ukształtowane w atmosferz€ 'tradycji przechowany'ch 'W rodzinie. Zachowah oni pamięć daw-nych zwyczajów, form i 'Umi,ejętności i co wa:żl11€
- naib)'lli je jeszcze:
po;przez Ibezipośredni !przekaz lpoko~eniowy. Toen właśnie falkt 'Przesądza:
o Stpecyii'ceoheqnego okres'U - dezi.ntegracji dawnej kultury i wprowadzeniu sztuki ~udowej 'W obieg kultury pow:sz'€ichnej.Okres toen 'wyznacza'ją orientacyjne da ty 1\94'5' - 1(919,0 r.
Twórców rrudowych tego dkresu wyróżnia pamięć dawnych form
i proc,ederów, bez'pośrednia więź z 'Pokol'eniami, (które tworzyły j-eszcze:
sztukę ~udową dla si'ebi'e, więź <emocjonalna z rodzimym środowiskiem.
Wła'śnie odrębność tradycji, z którą twórca się identyfikuje, a także
'16
ALEKSANiDER
JACKOWSKI
spo'sób artystycznego
myślenia sprawiają,
że na wiązanie do Tegioinalnej
stylistyki
nie Jest tylko 'powierz'chownym
zabiegiem.
Temat
ten porusza
interesująco
Tadeusz
Staich
na przykładzie
gwalry i !pisarstwa 'góraJskiego. "Warunkiem
góralskiego
myś'lenia jesf:
przynależność
do Ikultury góralskiej
(a więc pa'sterskiej)
i bezpośredni
,kontakt
z prawodawcami
'tradycji:ojc'em,
matką, starszym pdkoleniem
góra-lskim. Jeżeli ty'ch wzajemnych
uwarunkowań
braknie, a więc jeśli
mpo sposób myślenia i formułowania
myśli nie będzie mieć cech góral,skiego spos(jbu myślenia
i formułowania,
wówczas 'W twórcz,ości literackiej 'brakni·e :ugodnoŚ'Ci między intencją,
a jej reailizacją w gwarze.
,Musi z,atem istnieć wewnętrzna
,konieczność używania gwary, bo treści
góralskie, w góralskim umyśle ulkształtowane, a wyraż·one językiem literackim, tworzą niekonsekwencję,
zagrają fałszywie.
I odwrotnie, oczywiś-eie: treści ni'eg6ralskie,
ukształtowCłine w niegóra'lskirm 'lub pozornie
tylko góral'skim umyśle, wy:rażone gwarą - stworzą fał-sz. Gwara jest
nie ,przy'czyną, lecz skutkiem chłopS'kiego 'pisania. 'Proces 'pisania w gwarze zaczyna się tam, ,gdziezaczyna
'Się góralszczyZlna, jest uwaruI1lko'wany góralskim
rozumowaniem
i myśleniem
'W ogóle.
To zaś uwa.Tunlkowane j-estsposohem
żY'cia, wywodzącym
się z historycznej
,bazy
,pasterskiej."
14
Różnice między powi'erzchowną
a rzeczywistą
Iludowoś.cią dostrzega'lne :są łatwiej
w twórczości
lite1raekiej niż rzeżbiarskiej
czy ręko<lzielni-czej. W tych bowiem dziedzina'chsilniejszy
jest wzór .stylistyczny,
mniejsza zaś możliwość uja'wnienia się indywidualności
twórcy 15. Zwła,szcza w rękodziele
"ludowość"
sprowadzona
zostaje w praktyce do ornamentacyjnego
tatuażu.
Autonomizacja
formy, po:ubawienie jej wszel;kich związ'ków z dawnymi'Iu~~ik~jami
'i detenmina,ntami
:prowadzi do
'bezo:soibowości, stereotypizacji.
"Sztuka ,ludowa" w rękodziele staje się
--czymś na !kształt wz,orni'ka regionalnych
form i motywów, iktóre można
naśladować.
Nawet w rz,eŹlbie i malarstwie
na szkle "ludowość"
sprowadzona zostaje do 'schematów.
Naśladują
je zarówno twórcy wiejscy,
jak i amatorzy z mialst. Etnografowie
w komisjach ocen i jury konkur:~'SÓwcoraz 'częściej <są wobec tych zjawisk !bezradni. Odrzucają
najcie14 T. Staiich, Prawda
i fałsz w literaturze
gwarowej,
"Biu'!etyn lnfurmacyj:ny
'StowarzysZlenia
'IlWÓ.oców LurdOW)'Ich", Lub:lin-, nr 7-8, 1974, s. 39, 40.
15 Ręk,~dizieŁo j'e5t ib3iridzj,ej iskJOIIlIw1enlcjlonah'z,owalne
Old Utara'tUlry. Łaitwiej od-:r&ŻJnićwi'erSlz od wierSlwnliż
serwetkę
z haft·em k:aSlzubskim C'zy ku.rpio'wskim od
d-rugliej. KJaż:dy wiersz Hoły'S,z,owej je5t ZJ3ipi!sem:innego Slt.anu d'ucha, innej syltuacji
dQsbnzeżcmej czy uświa,domionej,
,podczas gdy zITaJkomute tJkanuny czy wydna niki !'lip,
'BUlrzyńsildej czy S~w(k'owej są tyll'k-o walri,a:nJtem i'ch irudywidua,lnego sltya'U, nie różniąc s!ię 'Old ,Slielbie .n:a1S1tu'oj'emc:zy ,001lsenwalCją.Wl·er'SIZ, .i w więkS'Z)'lm jelSZlcze s.to'p;ni,u pro:l!a są zap1Js,em myś~i, a c-iśnie:nie WZJOI1U
formabnego jest w niJch sla,bsze niż
't}J rzemiJoś,!e" 'zwł,alSlWw opartym
o I!"ygory 'w>aJr'.5:zJtatoW'f'.
Pojęcie
twórcy
ludoweuo
ka wsze Il"zeźby czy obrazy, gdy wykraczają one poza znalne im wzory,
gotowi nagrodzić ·kaźdego, kto te wzory respektuje. W Radomiu faworytem stał się milicjant rzeźbiący świątJki, w Rahceetnograf
miejsC'owegD muzeum malująicy zręcznie obrazki na sZJkle. Nieraz w ostatniej
chwili udaje się zalpo'biec "nieszczęś<:iu" i skreślić z [isty nagród kogoś,
o kim właśnie się dowiedziano, że jest inżynierem !Czy architektem.
A z roku na rok ·coraz więcej osób wycina, rz·eźbi, haftuje "na ludowo".
W takiej sytuacji D tym, ktD jest, a kto nie jest "twórcą ludowym",
de~yduje nie tylko dzieło, a'le i a;nkieta personalna. Można jednak zadać
pytanie, czy naprawdę musimy wiedzieć !kim jest autor, !Czynie wystarczy ocena samego dzieła? Otóż gdyby chodziło tyl:ko o Iprzedmiot, o za~;pokojenie potrzeb odbiorców, osoba producenta mogła,by nas nie interesować. Skoro j-ednak w ,grę wchodzi polityka ku,lburalna, chęć za,chowam a tego, co SIę da, z tradycyjnej twórczości, podtrzymania ginących
za wadów i otoczenia opieką zasłużonych na wsi nosicieli dawnych tradycji - O'kazało się (koni'e~zne znalezienie odpowiednich form pomocy
i określenie kategorii osób, które mają z tej pomocy korzystać.
Powstały rejestry twórców. Najpierw w Mini'sterstwie K'u1tury i Sztuki (na ,podstawie zarządzenia Ministra Kultury i Sztuki !Ul' 80
dr.ia
31 sierpnia 1972 r.), ,później w "Cepelii" i w Stowarzyszeniu Twórców
Ludowych. Rejestr Ministerstwa jest ,największy, a zarazem najbardziej
miarodajny. Obejmuje bowiem zarówno nazwiska ,członków STL, jak
też i osób, które nie należą do Stowarzyszenia. Znajdują się w nim zarówno twórcy pracujący dla "Cepelii", jak i tacy, którym wiek czy
stan zdr·owia uniemożliwia już dalszą pracę 16. Definicja "twórcy ludowego", przyjęta przez Ministerstwo, stanowi podstawę dla działania K{)misji Weryfikacyjnej 17. Definicja ta, w zasadzie zhliżona do wytycznych
przyjętych przez "Ce'pelię" i STL 18, ma oczywiście ~hara,kter instrumentalny. Jest na tyle 'szero'ka, ż·e pozwala objąć pomocą zarówno zasłużonych twórców, jak też i ludzi młodych a utalentowanych, a także
jednostki, które wnoszą 'swój własny, samorodny 'wkład w naszą kulturę, mimo iż wykra'czają {poza tradycyjną ludową stylistykę.
z
18 Bor. K. Z,alwilsltowicz-Adamska,
Polska sztuka ludowa, "Łódzkie Studia Eltnograiliczne", R. 18, 1976, s. 30, 31. CEln!tJralną Komirsję Weryfikacyjną
powolrarno
w p.aźdz,ior:nJlku 19·57 r. Pierwszy etap weryfikacji
Ulk'011czono w 1973 r. wpisując
do reje!s:tr·u M~n'1sltenstbwaK'uIJ1tU!ry
i SzJtU!ki1257 osÓ'b.
17 K. Z,awi'sltow!1c.z-AJd,am!S1ka,
Cip. dt., s. 11, 68. (AJneks 2: A1ek:s·a'nder J.ackowski,
Definicja
twórców
ludowy.ch).
K. Zalw.ilSltow~cz-Ada,mslka,op. art., s. 41, 42: de.Einkja twó:r,cy ludowego przyjęta przez "Cepelię" oraz s. 1:19: statut Stowarzyszenia
Twórców Ludowych - Kryteria pOJmorcni·czeSekcji Sztuki Ludowej w Radzie Naukowej STL p;orstuUują: ,,1. Pochordzenie chlropski·e lub rc,bobnicze. 2. SItaI,e pozosltawanlie w chłOlpSikiJmlub robCitiIliczym ś:rodowisku. 3. Bra'k zaWJOdoweg·o-!specjalistycZJll€lgo przygoto'wania
plastycz18
2 "Lud"
-
tom
64
18
ALEKSJAiNDiE!R
JACK,OWSK:I
W myśl definicji, pierwszym i nieodzownym warunkiem jest IPO·
chodzenie. Samo jednaik pochodzenie nie wystar'cza, konieczna jest /bowiem więź ze iŚrooowiSlkiem,joegotradycją ikulJ.turową, sp060lbem 'życia,
systemem ooe.n.Ważny jest też iSlposĆJib
naiby<Ciaumi'eję'tności. 'PowiJIlien
on następować w drodze przekazu heZJpo:średniego(dawniej - :przede
wszyst'kim Toózjjnnego,w 'przyszłoś~i - z misbrza na ucznia).
W pierwszy~h dys'kiUsja~h i definicjach zwracano jeszcze uwagę na
sto:pień wykształcenia. CiąiŻyłdziewiętnastowieczny mi,t chłopskiego twórcy-anaHahety. Zgadzano się więc na szkołę podstawową. Już :po lki1ku
lata~h :stał'o'się oczywiste, Iże'granicę tę 'trz'eba rprzesunąć. Mówiono więc
o wykształ!ceniu niepełnym średnim, a pot'em 'Średnim 19.W obowiązującej definicji, przyjętej w 1'974 r. !punkt dotyczący wykształoe:nia w ogółe ,pominięto. Stwierdza :się joedyni'e,że nie można uznać za twórcę ludowego ucz,nia :lUlbalbsolwenta uczelni plastycznej.
Następny postu!lat dotyczy artystycznej
inicjatywy, 'przejawionej
w Tamach fonm lub zasad myślenia, chara'kterysty~znych dla sZ\Jl"lkiludowej. Tw6rcami :są więc uudzi'e, Iktórzy ,,[... l 3. Nie z-rywają w swej
twórczości więzi z podstawowymi za1sadami myślenia artystycznego,
Mór'e cechowały tradycyjlną \Sztukę [udową, a tam 'gdzie funkcja wytworu na to pozwala, nawiązują do tradycyjnych wzorów. 4. Wwry te
twórczo mody'i':lkU'ją."20
Postula t modyfi'ka~ji wzoru SłUiŻYĆ
ma rozróżnieniu twórców od Tzemieśllników--odtwórców. Sprawa to nie łatwa, poniewa'ż w takich dziedzinach, jak garncaTstwo, a naw-et ha<fctarstwo, trudna j€'St do uchwycenia Igranica między mistrz.astwem 't-echnicznym a 'twórczą modyfikacją. Rola inwencji rośnie tam, gdzie mniejszą rolę odgrywa determinanta warsztatu i Iwzoru.'W obecnym okresie inwencja cechuje przede
wszystkim Tz'e'ŹIbęi malarstwo, a więc dziedz~ny, w Iktórych ocz,elkuje
się od artysty intenpreta~ji coraz .tonowy~h i oróinych tematów.
D{}strzec 'tu można różnicę w pojmowaniu pojęcia. inwencji w sz,tuce
ludowej i nie ..•
ludowej. Artyści.,plastycy z reguły tworzą dzieła jednostkowe, chyiba 'ż-e sama techni'ka zakłada możno.ść :powiela'nia (grafi'ka,
medaheI1stwo).
nego (s.zIJwła 'IJllalS!tytC;z.:na~
Og)llIliSlkopJ,alSltYJC'=elitp.). 4. Znajom.ość
re,g)i·onaunych technik bworzeniJa ~OIdnie z traldy,c'ją retg1icl'n<u.Wysoki pOZJiQm a,rrt;Yrstyc=y. 5. ppzoos'ba,w~enie zdjęć ,pr.a'c, bądź pra<e or)'lgina.1my,ch do oceny (lpulnilQtow:Cl<na
IroTI1!P'Ozycja,
jecllność fonmy, a'I1tyZlm, ogMny wy.ra'z iitJp.). 6. Opinia, przyna:j!mnieli jednego z wymienionY'ch w reguibatmiJnJie przYi.ię~, OIllgaJnÓiWpowołaJnych
do opi'l'lli,owaJnJia. 7. Pożądana a1kitYrwność w ślrOld<owil~ku (WiSlpó~pflalC:az muzeulm, dOlInami k'ulHury, udzuał
w konkIUiI1Salc'h"na.g1ro<dy)."
19 Na
pasieidzelnilU CeIl1itna!Jlnej KlOmilstii Wery,f,ik'a'cyjmej
w Szyidłowcu,
18 IX
19712 of. pr<zY'jęto wyikls:zJtallCleJn;ie
maiklsliimumśl'€ldJnie.
ft K. Zaiwtilsltawticz-A:daU'I1i'>lka,
QP. cit., s. 58.
Pojęcie
twórcy
Zudowego
19
Twórcy ludowi, zwłasz'cza w !przeszłośd, z reguły Ipowtarza!li !Się.
ŚWiątkarz'e ne:źJbili dziesiątki taikich 'samych lub nieznacznie ZJmienionych ujęć Frasobliwego czy Skępskiej, tkaczki, hafciarki czy wycinan!karki powtarzały ten sam motyw, rÓ'żni'cująrc tyl!ko !kolorystykę czy
uikład ,elementów, Iktóry nie zmieniał zresztą ogólnego chara~kteru dzieła.
Ale właśnie stworzenie ,własnego wzoru (później powtarzanego) czy
nawet tyTko 1ndywidualnainterpretacja
szczegółów stanowiły !przejaw
twórczej działalności.
Sformulujrmy tę różnicę bardziej ogółnie: w kuilturze wykształconej
XIX - XX wi,eku !pojęcie twóDCzości wiąże się z dą~eni'em do indywidua'lnoś'Ci, autorskiego piętna - Ipodczas gdy w k1ulturzeludowej I(tak
jak we wszy'stJki<chkulturach !kanoni'czny'ch) 'twórczość przejawia się
w interpretacji, w niewi,elkich !przelkształceniach wzoru.
Oznacza to, 'że rozdzielając w nasz'ej definicji pojęcia twórcwści 'l
i odtWÓTCZOŚ'Ci
nazywamy 'twórcami tych rzeźbiarzy, maiIarzy czy rzemieśl:n~ków, którzy zdOilniISąstworzyć własną intenpreta'cję wzoru, i to,
niezależnie od ,t'ego,czy to czynią 'j€dnorazowo, czy i-eż wzór t'en powtarzają wielokrotnie. Twórców o wyraźnie Skrystalizowanej osobowości
artystycznej cechuje więc inwencja, a nawet odrębny stylI, 'PO którym
rozpoznajemy. iż np. j.edna rzeŹJbajest Chojęty, a druga Kołacza. (Styl
ten, gdy zostanie podchwycony !przez 1nnych, przestaje "wyra1żać" t'wórcę, a staje się cechą grUJPY).
Definicja 'twórcy ludowego zawiera Jeszcze jeden ,punkt, pozwalający objąć systemem 'Pomocy jednostki utalentowane, ale wypowiadające :się 'poza tradycją regionu i ;poza 'kręgiem W1pływówsztuki elitarnej. ,,:Przywi:leje 'twórców 'ludowych - czytamy - obejmują również
artystów samoTodny'ch, 'tworzącY'ch poza kręgiem inspiracji sztuką oficjailną ... " 'Rzecz dotyczy artystów "sam·orodnyc'h" pochodzących z,e środowis'ka wiejskiego, małomiasteczkowego, robotniczego. Passus o samorodnych artystach wprowadzm1o po to, alby zna'leźć prawną podstawę
dla oipieki nad takimi twór1cami, jak Nikifor, Ociepka, Sobota, Ga włowa, zagajewski. Sądzę Jednak, 2Je za takim ,postawieniem sprawy przemawiają równ'ie'ż'pewne racJe m'eTy'toryczne.
P'owoli zmierzamy 'W nauce do przezw~ciężenia tradycyjnej
koncepcji sztu!ki, 1udowej, zawęż'eń, jakie wiedzie 'Ze :SQlbą.Ograniczenie
pojęcia "sztuki ludowej" tylko do tego, co różne od s zltulki inJnych
warstw, a 'ty;powe dla danej grupy Tegion.a'~nej.zawęża po'le olbserwacji
tylko do zjawisk o charakterystycznej
stylistyce. Obok nich istniały
jednak i inne zjawiska. Kiedy 'patrzymy na dawną kulturę chłOpSką
jako na 'c.ałO'ść'Zł,O'ż·oną
'Z róż.nych nawars'twi'eń - dostrz,ec mo'ż'emy
wśród fa'któw rozpoznawanych prz'ez na's ja\ko artystyczne - zarówno
typowe, ak'ceptowane przez ogół, jak też i jednostkowe. Allbowiem sztu-
20
ALEKSANDER
JACKOWSKI
ka ludzi marginesu również jest refleksem ich sY'tuacji, wyraża ich
świadomość, u'kształt{)waną w dbcowaniu z grupą, w kręgu tradycyjnych pojęć, wierzeń, ()c'en - w tym i estetycz:nych.
Różnica między nimi a typowymi reprezentantami
twórczości lud{)• wej polega jedna'k na tym, 'że 'si'lniej występują u nioh cechy indywidURlne. Czasem dlatego, że pewne rodzaje wypowiedzi przerastają ich
możliwości, czasem zaś ze względu na stosuneik do bodźców wewnętrznych, którym 'Starają się dać wyraz w twórczości.
Każdy człowie'k konstruuje swoje widzenie świata z ,cegiełek obserwacji i doznań. Każdy ma w świadomej czy utajonej !pamięci zaobserwowane 'wZ'Ory,ale w 'kulturze () dużym 'stopniu organizacji wew:nętrznej, większość wypowiada się w formach ogó1nie 'przyjętych, skonwencjonalizowanych, nastawiona "lna 'z'ewną'trz". Korzystając z podobnego
zasobu wiedzy, nawy!ków i ohserwa'cji - samorodni tworzą ,przede wszystkim "od wewnątrz", w zlgodzie ze swoimi możliwościami ,psycho-fizycznymi. Za'chowują jednak więź ze środowiskowym ,podłożem, ze !Swoją
forma1cją kulturową. Dlatego właśnie odczuwamy wiejs'k{)ść Gawłowej,
Soboty, Heródkaczy
Wojciecha Oleksego, dostrzegając odmienność ich
zaplecza środowiskowego i kulturowego od zaplecza twórczości np. Zagajewskiego.
Przy ,całej swojej "kulturowej nieprzema'kalności" są samorodni na
pewno bliżsi dawnej ikulturze Judowej niż współczesnej :sztuce ;profesjonalnej. Czasem nawet wydają się 'bardziej i autentyczniej związani
z tą 'kulturą, niż niektórzy współcześni twórcy ludowi malujący czy
rzt>żbiący "na ludowo".
Przedsta wiona tu definicja nie może być traktowana j a'ko ,propozycja
naukowa. Coraz więcej wątpliwości budzą sytuacje, z którymi się spotykamy, czy to w czasi'e posiedzeń Komisji Weryfikacyjnych
czy obserwując róŹ!ne kiermasze, jarmar'ki, 'konkursy. Sytuacja jest inna w regionach, gdzie i'stnieją jesz'cze enklawy tradycyjnej twóTczości, inna zaś
tam, gdzie ;procesy migmcyjne i urbanizacyjne zatarły .pamięć tego, co
było. Trudno więc tprzykładać tę samą miarę ooen do górs~kiej wiosIki
w Żywiecikie:m i nowoczesnego POR w .poznańskiem czy Kosza:1ińskiem.
Definicja jest więc narzędziem ,służącym polityce 'ku'1turalnej, zachowaniu w miarę możności dawlnych tradycji artys,tycznych i .otoczenia
szacunkiem i opieką nosi,cieli tych tradycji. Definicja ma więc, co pod'kreśla towarzyszące wyja:śnienie, charakter instrru!k'cji dla Komisji Weryfikacyjnej, 'która Ikażdorazowo ;powinna brać pod uwagę 'pochodzenie
:kandydata i to, Co reprezeni-uj-e on w swych pracach. Sito selekcyjne
musi być w takiej 'sytuacji gęstsze [przy ncenie kandydatów z Podhala
niż np. Dolnego ,Slągka ,czy Pomona Zachodnieg.o.
Pojęcie
twórcy
*
21
ludowego
*
*
Zastanówmy -się teraz nad 'kierunkiem zachodzą'Cych 'prz-emian, a co
za tym idzie - nad ewOllucją pojęcia "twórcy ludowego".
W 197-5 r. dane Stowarzyszenia Twórców Ludowy'ch wskazywały na
to, że ;:-9'% twórców Ima ,powyżej 60 Jat, a 218% mie.ści się w prz'edziale wieku 4-6 - 60 'lat 21. Wymierają, pfz-estają działać ,ludzie, którzy
w młcdości 'swej _pracowali jeszcze dla własnego środowiska. Na sikutek
zmian za-chodzących na wsi zanika odrę'bność chłopskiego myśłenia i odczuwania, odrębność kulturowa. Wieś upodabnia się do miasta w 5ipOSObie życia, rozrywki, mieszkania, -u1hrCłinia.To, co !było środowiskiem
kształtującym
mentalnO'ść i na wy'ki ,estetyczne twórców urodzonych
przed I wojną światową, ,przestaje istnieć. Już dla wielu twórców średniego pokolenia :środowisko to istniało tylko w postaci żywej tradycji,
pamięci przechowanej w rodzinnym domu. Dla młodych, 'którzy obecnie
dochodzą i 'będą dochodzić do rejestru twór'Ców ludowych - tradycja
kulturowa staje się 'po prostu wzorem, jednym z wzorów, które działają obok innyeh i któr-e są z różnych przyczy,n świadomie wybierane.
Pod'stawową s.prawąstaje
się w nowej sytuacji sposób na'bycia tradycyjnych umiejętności, charakter
związków z dawnymi tradycjami.
W twóT'cz.ościoznacza to m.in. 'Stosunek do tradycyjnych form, do wzorów, które uznane są za ludowe, regionalne.
Nie jest obojętne jak się nabywa UlIDiejętnośd, ja1k wchodzi -w krąg
tradycyj.nych form. Czy w drodze bezpośredniego prz-e'kazu, oibserwa'Cji
uczestniczącej - czy w -szkole, -z'k..siążek,nut.
PrzeJkaz bez'pośredni, z 'poko[enia w ,pokolenie, z mistrza na ucznia
pozwa,lana opanowanie sprawności w lhez:p0ś1'ednim Iproc-esie tworzenia.
Zdobywanie um iejętnoś'ci techniczny'ch odbywa się wówczas w powiązaniu z kształtowaniem myślelnia artystycznego, wyo'braini i nawyków
estetycznych. Młody adept przechodzi 'Cały cykl
od zna~jomO'ściwarsztatu, surowca i dawnych form po s.pecyfikę myślenia arty'stycznego,
opartą o doświadczenia ;pckoleń. W 'szkole zaś uczy -się osiągania gotowego rezultatu, naśladownictwa. Przekaz ;pośredni - prz,ez szkołę, ognisko, książkę, nuty - uczy zrutymizowanych umiejętności, naśladownictwa kOlnkretnego wzoru, gubi więc, tak i,stotny od ,początku nauiki, element pro'cesu twórczego i uczestnictwa w tym procesie. Inaczej też formuje rodzaj pamięci, która w dawnej sztuce ludowej odgrywała ogromną rolę.
-r-
!I "Biuletym
nr 13, s. 3.
Imf'OInmacyj1nyStowaI1zYSlzenia Twórców
Ludowych",
LubHn,
1977,
22
ALEKSANDER JACKOWSKI
Przekaz pośredni jest celowy, a nawet konieczny tam, gdzie zerwana
jest nić bezpośredniej tradycji i gdzie nie daje się przedłużać życia
danej dziedziny 'W sposób natumlny - ale jest to już inna jakoś'Ciowo
faza twórczości.
W tej ina:stępnej fazie, 'której początek daje się zaobserwować, a która będzie zapewne charakterystyczna dla okresu po 1,985 - 119~O r., obecna definicja twórcy -ludowego straci swój sens. Nie istotne stanie się
pochodzenie, skoro niewiele będzie z tego wynikało w 'praktyce twór<czości.Odipadnie moment rzeczywistej więzi z iludową kulturą, tradycją.
Istotny okaże się tylko stosunek do form i środków wyrazu. "Ludowość"
- rozumiana w sensie 'kontynuacji stylu będzi,e wówczas 'polegała na
stylizacji iodtwarzalniu tradycyjnych form, na ręcznym ich wykonaniu, przy użyciu - w miarę możności tradycyjnych !Surowców, a 'po
<części i narzędzi. 'Twórca ludowy - stanie się po prostu zawodem.
W o'kresie, gdy 'nie istotne 'staną się różnice w zapleczu kulturowym
twórców oraz ich pochodzeniu, w okresie gdy zerwany zostanie bezpośredni ,przekaz umiejętności - stra'Ci sens pojęcie twÓf'cy ludowego
w dotychczasowym rozumieniu. Pojęcie to będzie może funkcjonowało
nadal, ale już ,na 'Oznaczerniealbo zawodu, a,lho innego zjawiska występującego 'w kręgu powszedłmych f'OTmtwórczości, plas'tyki amatorskiej.
Trudno przewidzieć dziś, na He silna mO'ż,e!być wówczas potrzeba
"ręcznie wykonanej" ,sztuki ludowej. Nie wykluczałbym moż:liwości zaników i nawrotów tabch tendencji. Wiemy jednak, ,że "ręcznie wykonane" w epoce 'kultury masowej i masowej tandety jest jeszcze jed!I1ym fałszem i mitem komercja'lnego rYlnlku.Wtedy, gdy się to o'każe
potrzebne i opłacalne znajdą się 'ludzie, którzy będą "ręcznie" rzeźbić
czy ma'lować, powielając dane i:m wzory. Mote to ich będziemy wówczas nazywa1litwórcami ~ludowymi?
Niezależnie jednak od tej grupy przedmiotów już obecnie widoczne
jest narastani'e dwóch podstawowych tendencji, które zapewne w latach
dziewięćdziesiątych będą dominowały: ;pierwsza - produkowanie wyrobów sztuki ludowej w za'kładach zwartych, metodami pół- i przemysłowymi; druga - za'Cieranie się granic, 'zwłaszcza w rzeźbie i malarstwie, między twórcami ,ludowymi a miejskimi i wiejskimi amat'OTami22
•
*
*
Pojęcie "twórcy ludowego" nie 'jest ponadczasowe. Ma ono swą genezę, etalpy przemian i Ikres. Odsuwanie tego kresu może po części za22 G['anice
te utrzymują
s,ię wY'ra2Jll'i,ew rzemi'osla,ch OIP'a.r,tychna u:mieję'tmoś'ŚiCiach, opanawa.nie któTy.ch wymaga dużego nakładu
sił i cza'Slu ora.z znajomości
warsztatu
i technik (np. w kOlwa~stw'ie, garncarsoi'Wlie, tika,ctwie - zwłdJs?Jcza dwu'OSlllowowym).
Pojęcie
twórcy
ludowego
23
leżeć od właściwej polHyki opieki i stymulacji twórczości ludowej w
obecnych warun!kach, od tego, czy uda się zapewnić zmianę 'Pokoleniową, stworzyć na czas przepisy i 'system !bodicó,w pozwaIającyóh starym
mistrzom szko'lić adeptów zawodu. Chodzi też o to, aby utrzymać ,pamięć artystycznych 'tradycji w różny'ch dziedzinach, nie tylko w rękodziele, ale i w muzyce, tańcu, ,obrzędzie. lAby docenić i uszanować ralę
twórców ludowych -śpiewalków,
instrumentalistów, tancerzy, zapewnić
im to samo .pra'wo do zaopatrzenia emerytaInego, ;które już przyznano
rękodzielnikom.
Mamy sprzyjają'cy klimat dla tych działań, ludzi rozumiejących
obecną :sytua'Cję i barierę Iprzepi'sów, które trzeba zmienić, 'zaktualizować. Od 'tempa działań w 'latach osiemdziesiątych 'będzie zależało, czy
w dziesięć lat później ibędziemy jeszcze mi'eli 'czym ,się opiekować.
ALEKSANDER
JACKOWSKI
THE CONCEiPT OF THE FOLK ARTIST
eS u m m ary)
An old village community
did not recognize a s.eparal.e ca'teglory of "art".
Thc.re w.a'S no Sluron.g diviJsiOlI1be'tweem c'rea!tolfs 1lJn.d,par'ti1c.i(pall1lbs
af a·rt and thU1S
there was ,no concept 0'1' a,n aI1tist, namely the trans'planted
fo'lik artist. This concept wa·s to the .gwUIlidof
fd1k cul:ture aiS late as after the F.irnt World War
whon the v1lJlues of fo'l'k art were rec.ogn'ix,ed and the art itseU was not treated as
a pnodudt of a coliJec·ti,ve an/d aneinymo'li!s production any more.
The c'oncetpt of f·olrk ant wa!s genera'llly a.Cocep'ted afrter the WOIf:ld Wa'r r.r, iln
the period of a grea't dElSifntegra't'ion of fol,k cUll:tUlre, when works oJ' folk art
were received mQlS1tllyby ciltires alnd f()llik ant was U1I1Iderthe calI'e of atPpoopria'te
inshtuti·ons. Alt that VLmea ,prof'ei:>si1onerlgroUlp of fo.1k a,rtiJs't's calme .irl1!toexiJslte:rJIce
and established its own trade union: "Association of Folk Artists" (Stowarzyszenie
'DwÓI1Có.wLUldowych). Att t'he S!aime Ume the ClQl1iCeplbs
of "a.rt$,t" and "creat()lf"
changed their vall-ue in our li-ngui's't'ic C oll'soCioUSlness,they ~ost their charaC'ter; we
tafk about creative abUbudes not only in the ca'se of ant but whenever invenuion
::'1' aim 1"01' sedIf-<roolliizatiOln
<lIppeans.
Employing the concept of folk prodU'c'ttion to the period of tradi'tional
peasants' culture, we used it to appoin:t people engaged h artistic handicrafts,
decorative art, etc., people who
had special talent, ability and invention,
and for
those rea sClI1.S
were alt O'the.r .people's serv.ke .
'
.In the period of a great ,des'i,n'tegratilon of foll:k cu'lt1ue, the cOll1!cept of folk
pnodu'C'tli.onIdritd;nJot dilsltiJnJguJiJsh
taln lOuusiuallJJd:i!nig
.iJl1ld'iv,iidJuail
bUlt <ł/ppoilnted a crn:f!sman who ~onO:We(duraldl~bilcmałocheme!s i'I'fetSlpeative of daiJng it for hi.'m:>e1f, hiS
nejghbolllrs OT commercial insti'tutions.
24
ALEKSANDER
JACKOWSKI
The conte'mporary folk artist is not illiter::lte any more, he lives a.ccording to
alI1 urba,n style of life, his aes,the'tic vi·ews are changeid and he follows the rules
of folk art oansc·iO'UJsly.Previous folk arUs"ts did not choose the forms of their p1'OducHon, they were a part of their system of social communication;
the contemporary folk artist c h o a s e s, consoiously, the forms of his airt, for e,motional as
well as practical reasons. The stronger he sticks to traditional
patlerns, the less
he is accepted by his own villag.e community.
Thus, traditi'o,n is 110t cOll1nected
w,ith aesthetic needs alny ,more and it be,come's only a styhsVic paHeI1I1 which is
fo1Joiwc<dby a ."folk artiJst".
Special committees appointed at the Associalion o·f Folk Artists and the Minis'bry of Cu'1'ture and Ants dedde who il5 a falk artis1t and who is not; this "title"
is connected w,ith pe.nsion r1ghts, fellowships, etc. The fol'1owing criteria are taken
into co,nsideration whi'le appofu1t'ing fOflk a'rtists: I) parentage,
2) the employment
od' basic rules of the artis.ti'c way ad' thinking speciil'ic for traditional
folk art,
3) po.ssess'ion of abi-lities acquired through traditional
tlransmis'si'on or dire,ct observation (pupil - master), 4) the artilStic values of p-roducts.
'The author of the present paper sUPPQses, tha,t after 1990 the cOIl1<:ept,of the
folk artist shall be connected on:Jy with traditional
abi'lities; the line between folk
p:roductiOlI1 and am:aituers sha,]] cliisalPlpear, espeda:llly in the do.ma.i'n of s'culpitJJre
and pain1Jiong.This c·o.nce'Pt in not timeless, it has its owln origin, .s'tages of evo'lution and limits. It ils up to our cu1tural polity to maiJntaiJn 1Jraditional abilities
as long as possible.
