28037860b477e66ee276b59af1749863.pdf

Media

Part of Claude Lévi-Strauss : demon Leplace'a czy uprawiający muzykę Sokrates l/ LUD 1987 t.71

extracted text
IJud, t. 71, 1987

STANISŁ,lW
WĘGLARZ
WOK Nowy Sącz

CLAUDE LEVI-STRAUSS: DEMON LAPLACE'A
CZY UPRAWIAJĄCY MUZYKĘ SORATES?

Cechą twórczości Levi-tSraussa, emocjonalnie dlań bodaj najisbotniejszą, jest jej aspekt naukowy. Z wielu wypowiedzi autora Antropologii
strukturaLnej wynika, iż jego naczelną ambicją było zasłużenie na miano
naukowca, a głównym dążeniem - unaukowienie humanistyki. Problem
,naukowości" przewija się jak Leitmotiv pod różnymi postaciami w całym dziele Levi-Straussa, jest motorem jego koncepcji antropologii strukturalnej i -- jak sądzę - właściwym kluczem do jej zrozumienia. W niniejszym szkicu zamierzam dokonać eksplikacji akceptowanego przez Levi-Strau'>sa modelu ideału poznania naukowego 1 i jego konsekwencji
metodologicznych, a także wskazać na czynniki biograficzne, kulturowe
i historyczne warunkujące ową akceptację oraz na pewną antynomiczność poglądów autora Mythologiques, stąd wynikającą.
Uzdolnienia muzyczne, które w młodości Levi-Strauss posiadał, nie
prog~ozowały mu zrobienia kariery wybitnego kompozytora lub dyrygenta; podobnie jak zamiłowania poetyckie i literackie oraz pewien talent
plastyczny - nie wróżyły wspaniiałych sukcesów w dziedzinie poezji,
powieściopisarstwa względnie malarstwa. "W gruncie rzeczy to, :co robimy, wynika w dużej mierze z barier zamykających przed nami inne
drogi" - stwierdzi Levi-Strauss po latach 2. Czując, że brakuje czegoś
w strukturze jego mózgu, co uniemożliwia mu 2'jostanie wielkim artystą, postanowił zostać wybitnym naukowcem. Już jako młodzieniec zainteresował się botaniką orazigeologią, i to upodobanie do nauk przyrodniczych odcisnęŁo trwałe piętno na kształcie jego myśli 3.
Po ukończeniu studiów w zakresie prawa i fHozofii, wZ1ględyicharakterologiczne - żywość umysłu i "permanentne nieprzystosowanie" zniechęciły Levi-Straussa do podjęcia praktyki prawniczej, a później
1

Między

Na temat
historią

kOlncepcji "ideału poznania naukowego"
zob.: S. Amsterdamski,
Spory o racjonalność
nauki, Warszawa 1983, s'. 6, 18, 26

a metodą.

et passim.
2 "Le Point", 14.11.1983 r.
3 Por.:
"Literatura",
7 (34): 1985, s. 59 {przedruk
Levi Straussa tygodnikowi "Le Nouvel Observateur").

wywiadu

udzielonego

przez

12

Stanislaw

Węglarz

skłoniły go do porzucenia pracy dydaktycznej w zakresie fiLozofii.Wstręt
do spekulacji filozoficznych sprowadzających się, zdaniem autora
Smutku tropików, do próżnej zabawy polegającej na operowaniu "statycznymi an iynomiami" typu treść i fOima, 'istota i istnienie, ,ciągłość
i nieciągłość itp., która ćwicząc inteligencję wys~lsza zarazem umysl wywo~ał zaintere.sowanie się Levi-Straussa zagadnieniami etnograficznym' 4. W etnologii dostrzegł "krańcową formę schronienia" i deskę ratunku mogącą wyzwolić go od zwątpienia i zapewnić satysfakcję intelektualną. Odtąd dyscyplina ta stała się prawdziwym powołaniem Levi-Straussa,
dając jego myśli "w praktyce przedmiot niewyczerpany,
dostarczany
przez różnorodność zwyczajów, obyczajów i instytucji" 5. Kilkuletni pobyt
w Brazylii :- wykłady na uniwersytecie w Sao Paulo, a przede wszystkim prowadzone wśród południowoamerY'kańskich Indian badania terenowe - to pierwszy etap "etnologicznego" żywota Levi-Straussa. Jednakże kluczowy dla ukształtowania się jego formacji intelektualnej był
okres pobytu w No'wym Jorku. Sam Levi-Strauss przyznaje, że fakty
biograficme ,są szczególnymi adwokatami jego metody, dlatego też nie
od rzeczy będzie poświęcić nieco miejsca naszkicowaniu klimatu intelektualnego, w którym rodziły się i krzepły poglądy teoretyczne autora Elementarnych struktur pokrewieństwa.
Ameryka w okresie ostatniej wojny była - jak wiadomo - przystanią dla emigrantów z krajów zagrożonych skutkami faszystowskiego totalitaryzmu i nacjonalistycznego szowinizmu. Wśród przybyszów z Europy - centrum hitlerowskiego cyklonu - znajdowało się wiele wyhitnych jednostek: :uczeni i pisarze, wynalazcy i poeci, inżynierowie i filozofowie .. , Mekką ich stał się Nowy Jork, przeobrażony w najbardziej
międzynarodowe środowisko jakie sobie można wyobrazić. W takim tyglu
najwybitniejszych umysłów tamtych czasów - rodziło siq nowe, nabie.;.
rał znaceznia problem integracji nauki oraz rozwoju badań interdyscyplinarnych. Tendencjami do zmiany teoretycznego układu odniesienia, mogącego doprowadzić do nowego widzenia świata, szczególnie zainteresowani byli humaniści. W klimacie intelektualnym, jaki wytworzył się wśród
przedstawicieli nauk społeczno-humanistycznych w efekcie II wojny światowej, dominował bowiem pogląd o zapóźnieniu tych dyscypli;'"l względ.em nauk przyrod.niczych. Zarzut niedorozwoju dotyczył zarówno ich
metod, daleko odbiegających ścisłością od kryterium naukowości stos·()wanego w przyrodoznawstwie, jak i efektów pnlktycznych, Bezradności
ludzkiej wobec katastrof spowodowarJych przez społeczne konflikty,
przeciwstaw.iały się olb1zymie sukcesy fizyki i jej praktycznych zastoso4

Zob.: C. Levi-Strauss,

5

j.w., s. 55.

Smutek

tropików,

Warszav,,-a 1964, s. 47 n. i nast.

CLAUDE

LEVI-STRAUSS:

DEMON

LAPLACE'A

13

wań. Nic więc dziwnego, że w sferach intelektualnych
dość powszechnie
przypisywano
wówczas nieszczęścia
i zagrożenia
świata nierównomiernemu rozwojowi nauk przyrodniczych
i społeczno-humanistycznych,
wyrażaj,jc pod adresenl tych ostatnich
żal, iż nie nadążają
za rozwojem
tYCil pierwszych,
że opanowanie
otoczenia
przyrodniczego
okazało się
o tyle łatwiejsze
ni;i, racjonalizacja
stosunków
międzyludzkich.
Z drugiej strony doceniając rolę dyscyplin
społeczno-humani1stycznych
zdC,wano sobiesprGlwt?, że pytanie o ich ksztatt jest pytaniem o los ludzkości.W
obliczu narastających
problemów
socjalnych i ekonomicznych,
w ewentualnym
postępie dokonanym. na gruncie nauk społeczno-humani.:tycz.nych, widziano szansę wywarcia
leczniczego
wpływu
na niedomogi społeczości ludzkich. Teraz, podobnie jak mututis mutandis woświeceniu czy pozytywizmie,
wiara w nową naukę stała się więc znów fundanwnLem eschatologicznych
nadziei.
'0llej sytuClcji postulat unaukowienia
humanistyki
stanął w centrum!
metodologicznych
dyskusji.
Ażeby sprostać
temu wymogowi
należało
jedl~c,k dokonać takiej reorientacji
w obowiązującym
paradygmacie
nauki, aby nowe sposoby rozumowania
mogły rzeczywiście dopomóc w zrozumieniu otoczenia społecznego oraz uzyskaniu
nad nim kontroli.
Wielki
niepokój intelektualny
wkrótce przyniósł
efekty. Powstają
nowatorskie
teorie: teoria gier J. von Neumanna
i O. Morgensterna
(1944 r.); cybernetyka N. Wlenera i jego kontynuatorów
(1948 r.); teoria informacji
zapoczątkowana przez C. E. 8hannona i W. Weavera (1949 r.); ogólna teoria
systemów L. von Bertalanffy'ego
(1950 r.) i inne 6. Zapanowała
moda na
budowanie :modeli oraz abstrakcyjne
uogólnienia,
prowadzące
do poszukiwania możliwie naj ogólniej szych systemów teoretycznych;
hipotez wyjaśl1lających istotę zjawisk będących przedmiotem
badań tak nauk przyrodniczych, jak i społeczno-humanistyoznych.
Zaczęto dostrzegać na różnych poziomach
rzeczywistości
występoWianie
podobieństw
strukturalnych (Lzomorfizmów); usiłowano spojrzeć na świat jako na wielką zorganizowan'1 całość. Miejsce mechanistycznego,
analitycznego,
jednokierunkowo przyczynowego
paradygmatu
nauki klasycznej,
zajmuje podejście
systemowe. W humanistyce
wprowadza
się nowy aparat pojęCiiowy oraz
metody wzorowane na naukach ścisłych i przyrodniczych.
Głównym celem reprezentantów
dyscyplin społecznych
i humani'stycznych
staje się
dążenie do wykrycia (porządku (organizacji) w społeczeństwie
i człowieku.
Neumanm, O. Morgenstern,
Theory
of Games and Economic
1944; N. Wiener, Cybernetics
or Control and Communication
in the Animal
and the Machine, New York 1948'; C. E. Shannon, W. Weaver, The
Mathematical
Theory
of Communication,
Urbana 1949; L. von Bertalanffy.
The
Theory of Open Systems in Physics and Biology,
"Science", Ill: 1950, s. 23 - 29.
6

Zob.: J. von
Princeton

Beha1:ior,

14

Stanislaw

Węglarz

W kontekście takiej właśnie atmosfery intelektualnej należy rozpatrywać ukształtowanie si~ akceptowanego przez 'Levi-Straussa ideału poznania naukowego i jego koncepcji metodologicznych. Elementy naszkicowanej wyżej wizji nauki stanowić będą osiowy program całej twórczości autora Elementarnych struktur pokrewie7~stwa.
"Nie możemy - pisał Levi-Strauss - umieścić nauk ścisłych i przyrodniczych po jednej stronie, a nauk społecznych i humanistycznych po
drugiej (... ). Podejście w istocie naukowe istnieje tylko jedno: jest to
podejście nauk ścisłych i przyrodniczych do badania świata i nauki humanistyc7..I1epowinny dążyć do takiego właśnie podejf,'cia w badaniach
nad człowiekiem jako częścią świata" 7. Każda prawdziwa nauka - zdaniem autora Antropologii strukturalnej - musi być zatem jak przyrodnicza. Decydują zaś o tym tak wZJględy ontologiczne, jak i epistemologiczne oraz met,odologiczne.
Struktury formalnie homologiczne są bowiem stwierdza Levi-Strauss - "wznoszone z różnych materiałów na różnych piętrach żywego organizmu: procesów organicznych, nieświadomej aktywności psychicz~ej, myśli refleksyjnej' 8. Twórca ogólnej toorii systemów wyraził
to .samo w stwierdzeniu, iż "świat (a więc wszystkie dające się zaobserwować zjawiska) wykazuje strukturalną jednolitość, przejawiającą się
w izomorficznych zarysach porządku !J. Potwierdzają to m.in. odkrycia
biologii molekularnej w zakresie genetyki komórkowej, które wykazują
głęboką -analogię z odkryciami lingwistyki strukturalnej na temat funkcjonowania języka 10.
Podobnie jest z procesem poznania: badanie geologiczne - polegaj<{ce,najogólniej rzecz ujmując, na przekształcaniu pierwotnego chaosu,
jaki stanowi uniwersum skalnej materii, w uporządkowany układ warstw
składających się na skorupę ziemską - objawiło się Levi-Straussowi
jako wwrzec poznania prawdziwego. Poznanie bowiem - jak napisał
w Smutku tropików - "nie opiera się na wyrzeczeniu ani też na handlowej wymianie, lecz na selekcji p r a.w d z i w y c h aspektów, to znaczy tych, które odpowiadają właściwościom mojego myślenia. Nie dlatego, że moje myślenie wywiera nie unikniony wpływ na rzec'z;y,jak twierdzą neokantyści, lecz raczej dlatego, że moje myślenie jest samo również
przedmiotem. Będąc z tego świata, jest tej samej natury co świat H. Geologia zatem uświadomiła Levi-Straussowi, iż ład wprowadzany do całości
7 C. Levi-Strauss,
Criteria
of Science in the Social and Human Disciplines,
"InteTnational Social Science Journal", vol. 16, nr 4, Paris 1964.
8 C. Levi-Strauss,
Antropologia
strukturalna,
Warszawa 1970, s'. 280.
g L. VQn Bertalanffy,
Ogólna teoria systemów, Warszawa 1984, s. 120.
10 Por.:
C. Levi-Strauss,
Vivre
et parler, "Le s Lettres fran<;aises", 14.02.1968.
11 C. Levi-Strauss,
Smutek .•. , dz. cyt., s. 52.

CLAUDE

L~::VI-STRAUSS:

DEMON LAPLACE'A

15

zrazu bezładnej, nie jest ani przypadkowy, ani dowolny, lecz stanowi potwierdzenie tożsamości praw świata i praw myślenia.
Konsekwencją powyższego jest pogląd, że tradycyjny podział na nauki o 'Człowieku i nauki pr,zyrodnicze zawiera wewnętrzną sprzeczność,
albowiem "rozróżnienie to :nie opiera się na niezależności tych dwu
dziedzin, lecz tylko na tymczasowej naszej nieudolności naukowego traktowania faktów ujawnionych przez te pierwsze. Gdybyśmy zdołali fakty
te potraktować naukowo, przestałyby się one odróżniać od innych" 12.
Levi-Strauss jest więc zdecydowanym
zwolennikiem
nomnatywnej
wersji tezy naturalizmu metodologicznego - którego nie należy utożsamiać z redukcjonizmem 13 - głoszącej, że podstawowe normy i dyrektywy metodologiczne powinny być wspólne dla nauk przyrodniczych oraz
dyscyplin społeczno-h umanistycznY'ch.
Jakie zatem są owe podstawowe zasady metodologiczne, które konstytuują ideał poznania naukowego charakterystyc:zny dla przyrodoZil1awstwa?
Nowożytny ideał nauk przyrodniczych - ukształtowany w kulturzeeuropejskiej na przełomie XVI i XVII stulecia - zakładał, że wiedza
naukowa przede wszystkim musi być obiektywna, mieć charakter ogólny
(nomologiczny), a jej rozwój "vmien 'być zagwarantowany przez konsekwentne stosowanie racjonalnej metody badania 14. Wiara w realizację takiego poznania oparta była na dwóch podstawowych przesłankach:
1. ontologicznym przeciwstawieniu sfer "czystej" podmiotowości myślenia oraz absolutnej przedmiotowości świata. "Czysta" pocimiot,owość myślenia oznacza przekonanie o możliwości osiągnięcia całkowitej autonomii
przez podmiot poznający, która uzasadnia traktowanie go (podmiotu) jako
samoprzejrzystej świadomości, mogącej poznawać całkowicie zewnętrzny
byt. Konsekwencją podstawowej opozycji ("podmiot-przedmiot"), była
z kolei cała seria przeciwstawieilstw typu: "człowiek-przyroda", "ja-świat
zewnętrzny",
"fakt-wartość",
"nauka-sztuka",
"poznanie-przeżycie",
"opis-ocena", ,,'Obiektywna prawda-.subiektywny sens" ... 15;
2. założeniu o istnieniu ładu (prawidłowości) w porządku ontologicznym
oraz o możliwości odzwierciedlenia tego ładu w porządku epistemologicznym (w postaci wiedzy nomotetycznej).
c. Levi-Strauss, Panorama cLe l'Ethnologie, "Diogene", 2: 1953.
Redukcjonizm polega na sprowadzaniu
wszystkich zjawisk do jednego ich
rodzaju, <!'J.p.
tylko do fizycznych lub psychicZl!1ych, lub też społecznych itd. Redukcjonizm idzie w parze z tendencją do unifikacji nauki - sprowadzeniu wszystkich
dyscyplin np. do fizyki.
u Por. S. Amsterdamski, Między historią ... , dz. cyt., s. 10 i nast.
15 Por.: M. Siemek,
Myśl drugiej
połowy
XX wieku, :[w:] Drogi współczesnej
filozofii,
Warszawa 1978, s. 112Jn. i nast.
12

13

16

Stanislaw

Węglarz

Nauką wzorcową dla przyrodoznawstwa stała się matematyka. którą
potraktowano jako jedyny i najdoskonalszy instrument do badania natury i odkrywnia prawd obiektywnych. Matematyka zauroczyła zwłaszcza
fizykę i. astronomię, dzięki czemu - a w sz.czególnoś·ci za sprawą teorii
Newtor.a - "kosmos w oczach ludzi końca XVII wieku stał się księgą
praw bezwzględnych, praw mających charakter absolutny i nieodwołalny" 16. Mariaż przyrodoznawstwa z naukami ścisłymi otoczył to pierwsze nimbem doskonał1ości, a obiektywizm, precyzja i uniwersalizm ustaleń dokonywanych na ich (nauk przyrodniczych) gruncie, stały się przedmiotem zachwytu, zazdrości i pożądania ze strony przed~tawicieli dy~cyplin społeczno-humanistycznych,
przynajmniej od końca XVIII wieku.
Lad wszechświata cechujący się absolutną przyczynowością, konsekwen'2ją i ciągłością, został przeciwstawiony bezładowi praw ziemskich. Zauważmy, iż w ten sposób został zrealizowany, sięgający starożytności greckiej (platona, Arystotelesa) ideał episteme: wiedzy zawierającej twierdzenia pewne o prawdach koniecznych i ogólnych, w odniesieniu do ;'wiatCl
fizycznego.
W tradycji nauk społecznych za myśliciela, który w czasach nowożytnych pierwszy spostrzegł, że świat społeczny nie je.st domeną przypadko·
wości i chaosu, ~ecz rządzą niun pewne konieczne prawidłowości \\70wnętrzne, uchodzi Monteskiusz. Stwierdził on, iż "pomiędzy faktami społecznymi - tak samo jak między faktami fizycznymi - można wykryć
pewne stałe z\oviązki, dzięki którym fakty te są tym, czym są, niezależnie od naszych ocen, ideałów i oczekiwań" 17. Kontynuatorem tej idei
oświeceniowego filozofa na gruncie francuskiej myśli społecznej był Saint-Simone. Połącz,yI on pogląd o istnieniu określonych prawidłowości
w zjawiskach społecznych z koncepcją organicyzmu, postulując utworzenie _. ukonstytuowanej na wzór fizyki czy fizjologii - nauki społecznej, zajmującej się odkrywaniem owych prawidłowości i wykorzystaniem
tej wiedzy w praktyce do przewidywania oraz świadomego kierowania
społeczeństwem. Saint-Si:mone'a można więc uznać za prekursora idei naturalizmu metodol,ogicznego w nauce o ispołeczeństwie. Ideę tę przejęli
z kolei uczeni reprezentujący
pozytywistyczny typ myślenia 18: Comte
w swoim programie uprawiania socjologii; Mill w projekcie "logiki nauki
społecznej"; Quetelet w stworzonej przez siebie filozofii "fizyki społecznej". Postulat metodologicznego naturalizmu wyznawali także ewolucjo16 W. ZOO1Jl1,
Nauka
a sztuka (II. Naiwny
pitagoreizm),
w: W. Zonn. A. FinkeI:sztejn, O nauce, Warszawa 1977, s. 117.
17 J. Szacki, Historia
myśli socjologicZ'1l.ej, cz. l, Warszawa 1981, S, 102.
18 Na temat światopoglądu
pozytywistycznego zob. m. in.: J. Szacki, IHstoria ...•
dz. cyt., s.2I56 n. i nast.; L. Kołakowski,
Filozofia
pozytywistyczna
(od IIllme'a
do Kola Wiedeńskiego), Warszawa 1966.

CLAUDE

L:eVI-STRAUSS:

DEMON

LAPLACE'A
,j

niści: filozof i socjolog Spencer oraz "ojcowie etnografii (tzw. badacze
kultury) Tylor, Morgan, Mc Lennan, Lubbock i in. Imperatyw stworzenia
nauki o społeczeństwie, modelowanej na wzór nauk przyrodniczych i analogicznej do nich, przyświecał rówież mistrzowi francuskiej szkoły socjologicznej, Durkheimowi i jego kontynuatorom.
Levi-Strauss, w aspekcie akceptacji naturalizmu
metodologicznego,
tkwi zatem w bogatej tradycji szeregu francuskich (i nie tylko zresztą)
myślicieli od Monteskiusza po Durkheima i Maussa. Zajmę (się teraz
przedstawieniem tego, jak wyobrażenia Levi-Straussa na temat metodologicznych właściwości nauk ścisłych i przyrodniczych, odzwierciedliły się
w jego koncepcji antropologii strukturalnej.
Obiektywizm stanowi conditio sine qua non prawdziwie naukowego
poznania, dlatego też "pierwszą ambicją antropologa jest osiągnięcie
obiektywności ... " 19.W dyscyplinach społeczno-humanistycznych zajęcie
postawy obiektywnej jest szczególnie trudne ze względu na to, że każdy
reprezntant danego społeczeństwa, (a więc również naukowiec) posiada narzuconą mu, swoistą "optykę kulturową". W procesie socjalizacji bowiem
"otoczenie wpaja nam poprzez tysiąc świadomych i nieświadomych bodźców złożony .system kryteriów, dotyczący oceny wartości, motywacji, centrów zainteresowania ... " 20. W związku z tym, iż postępujemy zawsze
zgodnie z tym systemem kryteriów, "rzeczywistości kulturowe znajdujące
się poza nim dają się obserwować tylko poprzez narzucone im przez ów
system deformacje, jeśli nie uniemożliwia nam całkowicie dostrzegania
ich" 21.Można by więc stwierd7ić, że "żadna kultura nie potrafi wyrobić
:sobie prawdziwego sądu o innej, :,ponieważ nie może wyjść poza siebie
samą i w konsekwencji jej ocena jest bardzo względna" 22.Prawdą jest,
iż zapoznawanie faktu uwikłania w kulturze ima ważkie konsekwencje
epistemologiczne i moralne: absolutyzowanie punktu widzenia danej kultury prowadzi np. do wypaczenia rzeczywistego obrazu innych kultur, ich
deprecjonowania lub (rzadziej) wywyższania. Problem ten jest bardzo
istotny także z metodollogicznego punktu widzenia, gdyż przedmiotem etnologii (badającej społeczności rozł07.one w przestrzeni) i historii (badającej społeczności rozłożone w czasie), są właśnie kultury odmienne od
.,podmiotowej" kultury badacza. W tym kontekście fundamentalne pytanie brzmi: czy w ogóle możliwe jest naukowe - a więc przede wszystkim obiektywne - poznanie "obcych" kultur przez badacza, który jest
przecież zawsze uwikłany w jakąś "swoją" kulturę. Kultur~ dostarczaC. Levi-Strauss, Antropologia ... , dz. cyt., s. 464.
C. Levi-Strauss,
Rasa a historia, {w:] L. C. Dunn,
-StrauS's, Rasa a nauka. Trzy studia, Warszawa 1961, s. 149.
lU

20

2l

j.w.

~ j.w., s, 155.
2

"Lud" -

t. 11

O. Klineberg,

C. Levi-

"

Stanislaw Węglarz

18

jącą mu nie tylko określonego systemu wartości, ale wręcz determinującą
cały jego spOlsóbmyślenia. Odpowiedź Levi-Straussa na to zasadnicze pytanie jest z konieczności pO'z~ywna, albowiem - jak twierdzi - w przeciwnym wypadku, tzn. gdybyśmy byli trwale niezdolni do wyzwolenia się
od norm, które nas ukształtowały, "nasze wysiłki oglądania w perspektywie różnych społeczeństw, łącznie z naszym, byłyby znowu wstydliwym przyznaniem jego wyższości nad wszystkimi innymi" 23. Nieustępliwe poszukiwanie warunków osiągnięcia postawy obiektywnej w badaniach
etnologicznych spowodowało, że autor Antropologii strukturalnej
wiele
miejsca w swych pracach poświęcił na demaskowanie deformacji obrazu
innych kultur, wynikających z - najczęściej nieświadomego - absolutyzowania partykularnego punktu widzenia, zdetenminowanego światopoglądem danego społeczeństwa. Przykładem tego może być wynajdywanie
przeróżnych kryteriów, klasyfikujących społeczeństwa od zewnątrz. Levi-Strauss udowodnił, iż wszelkie tego typu kryteria są w istocie względne,
gdyż nie istnieje żaden system odniesienia dający się prawomocnie stosować do wszystkich społeczności stanowiących przedmiot zainteresowań
etnologów 24. W książce Le Totemisme aujourd'hui autor dokonał z kolei mistrzowskiej rozprawy z konsekwencjami spekulatywnych analiz
opartych na arbitralnym ujmowaniu rzeczywistości kulturowej społeczności plemiennych, rozpraszając "złudę totemizmu" 25. Przypomnę, że
przez totemizm rozumiano pewien rodzaj związków zachodzących między
grupami ludzkimi i elementalilli przyrody (totemami), traktując go m.in.
jako formę protoreligii. NiezrozUJmiałe i dziwne dla zewnętrznych obserwatorów zachowania tłumaczono przez nie mniej dziwne pseudonaukowe
spekulacje. Levi-Strauss pokazał, iż rzecznicy totemizmu, dowolnie wydzlielając z systemu myśli nieoswojonej przypadkowe elementy, mieszali
różnor,odne wierzenia i zwyczaje arbitralnie opatrując je wspólną etykietą: "totemizm". Wierząc w totemizm jako instytucjonalną rzeczywistość,
jego zwolennicy dawali się zwieść ;złudzeniu, albowiem tzw. totemiZlffi
bynajmniej autonomiczną - tj. dającą się określić wewnętrznymi cechami - instytucją nie jest. W gruncie rzec~y to, co uważano za totemizm
"jest tylko poszczególnym przypadkiem ogólnego zagadnienia klasyfikacji
i jednym z wielu przykładów roli przypisywanej często specyficznym kategoriom w celu wypracowaniu klasyfikacji społecznej" 26. Cały szereg
uczonych uchodzących za klasyków etnologii, dowolnie wyodrębniając jeden z poziomów czy momentów klasyfikacji, jaki tworzy odniesienie do
C. Levi-Strauss, Smutek ... , dz. cyt., s. 355 n.
Zob. m. in.: C. Levi-Strauss,
Antropologia ... , dz. cyt., s. 467
25 Zob.: C. Levi-Strauss,
Totemizm, Warszawa 1968.
26 C. Levi-Strauss,
Myśl nieoswojona, Warszawa 1969, s. 97.
23

24

nast.

CLAUDE

LEVI-STRAUSS:

DEMON

LAPLACE'A

19

gat~nków przyrody, oraz nadając mu \fangę instytucji, w rzeczywistości
kreowało fikcję 27. W historii nauk etnologicznych takich przykładów kultywowania przesądów, reifikacji pustych abstrakcji, tworzenia quasibytów
jest znacznie więcej 28.
Zadaniem etnologii jest ujawnienie prawdy o człowieku poprzez ..studia
porównawcze nad różnymi formami społecznej egzystencji, wielpma ludzkimi doświadczeniami. Jeżeli wiedza na ten temat ma być faktycznie naukowa (obiektywna), badacz musi zmierzać do osiągnięcia takiej postawy,
która pozwoli mu na poznanie i osądzeni.eczłowieka "z punktu widzenia
dostatecznie wyniosłego i oddalonego, aby uczynić to w oderwaniu od
cech przypadkowych związanych z określonym społeczeństwem lub określoną cywilizacją" 29. Według autora Myśli nieoswojonej - jako się rzekło - zajęcie takiego stanowiska poznawczego jest możliwe. W tym celu
należy "oderwać się" od własnego społeczeństwa. Polega to na odczuciu
"nienaturalności", "obcości" własnej kultury; odrzuceniu traktowania jej
zwyczajów, obrzędów, norm, wartości itd., jako oczywistych i jedynie prawomocnych. Na marginesie zauważę, iż postawa ta kojarzy się z owym
zdziwieniem", które według tekstu Platońskiego Teajteta ma być konstytutywne dla filozofowania. Etnolog musi więc porzuc:ić cały system
odniesienia właściwy społeczeństwu, z którego wyszedł. Dopiero wówczas
formułowane przez antr()lpologię (strukturalną) wnioski odkrywające pewne ogólne własności życia społecznego, będą mogły być w równym :stopniu obowiązujące dla wszelkich społeczności ludzkich, bez względu na
ich historyczne i geograficZI!1erozmieszczenie. Levi-Strauss - wierny
zasadom akceptowanego przez siebie ideału poznania naukowego - marzy zatem właściwie o swoistym "hiperobiektywizmie": jego sformułowania mają być prawomocne nie tylko dla uczciwego i obiektywnego obserwatora, lecz również dla wszystkich możliwych 'obserwatorów, niezależnie od miejsca i czasu. Postawa hiperobiektywna odróżnia - zdaniem
autora Antropologii strukturalnej
- etnologa m.in. od etnografa, którego
zadaniem jest obserwacja i. monograficzny opis kultury, a który przeważnie "nie jest w stanie wyZ)wolić się całkowicie z własnej kultury, bądź
kultury dostarczającej mu metod i hipotez roboczych, należących przecież
do określonego typu kultury" 30. Hiperobiektywi:mn wyróżnia etnologa
także od socjologa dążącego do wytłumaczenia własnego społeczeństwa
poprzez wypracowanie ogólnej teorii socjologicznej, którego przedmiot
j.w., s. 204.
Por.: L. Stomma, Magia dzisiaj. Rozważania o metodzie, "Polska
Ludowa", XXXII: 1978, nr 3 - 4.
29 C. Levi-StraU5l'>, Smutek ... , dz. cyt., s. 51.
30 C. Levi-Strauss,
Antropologia ... , dz. cyt., s. 117.
27

28

Sztuka

Stanislaw

20

Węglarz

widziany jest zawsze "z punktu widzenia obserwatora", a wnioski z koniec:zmościsą historycznie i kulturowo zrelatywizowane 31.
Dla wyrażenia różnorodnych doświadczeń społecznych, w formie postulowanych przez Levi-Straussa wniJosków hiperobiektywnych, absolutnie nie wystarcza słown~ctwo potoczne, będące przecież wytworem kategorii socjologicznych jakiegoś jednego, określonego społeczeństwa. Konieczne natomiast staje się wprowadzenie nowych kategorii myślowych
i znacznie bardziej abstrakcyjnych pojęć; pojęć wolnych od ograniczeń związanych z partykularną optyką społeczno-kulturową. Uniwersalna wiedza musi być wyrażana w uniwersa1nym języku - stąd też nieodzowne jest odwoływanie się antropologii strukturalnej do matematyki
i logiki 32.
Dążąc do uzyskania poznania naukowego - pojmowanego przez Levi-Straussa jako zdobycie wiedzy pewnej, hiperobiektywnej, ważnej zawsze i _wszędzie - autor MythoIogiques
stara się konsekwentnie w całej
swej naukowej twórczości dystansować od wszelkich twierdzeń względnych, od prawd sytuacyjnych. Stąd wynika - jak sądzę - jego sceptycyzm względem wszelakich systemów filozoficznych oraz dotychczasowych osiągnięć tzw. nauk społeczno-hUlmanistycznych. Widać to dobrze
na przykładzie polemiki z poglądami Sartre'a - uchodzącymi w opinii
Levi-Strau:ssa za "ostatnią (wielką historyczną próbę podtrzymania tradycji filozoficznej, datującej się od Platona" 3:J którą podjął m.in.
w lX rozdziale Myśli nieoswojonej. \V Critique de la raison dialectique 34
Sartre, odwołując się do kryteriów świadomości historycznej, odróżnia pozbawionych (rzekomo) zdolności przeprowadzania analizy intelektualnej oraz nie potrafiących (rzekomo) racjonalnie przedstawiać rzeczywistości - "prymitywów" (tj. członków tzw. społeczności plemiennych) od
"cywilizowanych", tj. członków naszego zracjonalizowanego (rzekomo)
społeczeństwa. Lćvi-Strauss jednoznacznie udowodnił natomiast, że sposób w jaki ludy "prymitywne" konceptualizują świat, jest nie tylko spójny i konsekwentny, !lecz "jest jedynym sposobem, jaki narzuca się, gdy
stajemy przed przedmiotem, którego elementarna struktura tworzy obraz
o z~ożonej nieciągłości" 35. Operacje umysłowe konstruujące systemy klasyfikacji - czy to "przeżywane" jak totemizm, czy "wykonywane" jak
obrzędy, czy wreszcie "pojmowane" jak mity - tworzące światoobrazy
społeczności, "na których nie ciąży żadna szczególna fatalność" 36, są jak
j.w., s. 463 n.
j.w., s. 470.
33 "Le Point", 14.11.1983.
34 J. P. 8artre,
Criitque de la raison dialectique, Paris 1960.
'5 C. Levi-Strauss,
Myśl ... , dz. cyt., s. 401 TI.
as C. Levi-Strauss,
Antropologia
... , dz. cyt., s. 186.
31

3!

CLAUDE

Ll1:VI-STRAUSS:

21

DEMON LAPLACE'A

najbardziej logiczne i dokonywane przez intelekt. W gruncie rzec4y logika tych operacji jest "równie wymagająca co ta, na której opiera się
myślenie pozytywne i w istocie mało od niej różna. Albowiem różnica
bierze się nic tyle z jakości operacji umysłowych, i'le z charakteru rzeczy, których dotyczą te operacje" 37. Autor Myśli nieoswojonej, opisując
erektywne działanie mechanizmów tzw. myślenia pierwotnego, ostatecznie przezwyciężył fałszywą opozycję między U!mysłowościąlogiczną i prelogiczną. Wykazał on doo~tnie, że myślenie pierwotne nie jest myślą dzikich, ani myślą iludzkośd prymitywnej czy archaicznej, lecz myślą w stanie pierwotnym - myślą "nieoswojoną", w odróżnieniu od myśli "oswojonej", czyli ksz.takanej w celu zwiększenia wydajności myślenia. Te dwa
rodzaje myśli absolutnie nie są przy tym przeciwstawne w lsensie jakościowym. Nie istnieje też między nimi żadna różnica czasowa lub prz,estrzenna. Myśl 'kształcona nie jest bynajmniej wynalazkiem współczesnym, ukazywała s:ięona bowiem w różnych miejscach kuLi ziemskiej
i w różnych momentach historii; analogicznie, myśl nieoswojona kwitnie
w dalszym ciągu w wielu dziedzinach życia naszego "zracjonalizowanego"
społeczeństwa, przeplatając .się z myślą oswojoną 38. Przykład Sartre'a pokazuje, jak niebezpieczne jest absolutyzowanie swojej partykularnej podmiotowości i przedstawianie pewnej prawdy :sytuacyjnej przy jednoczesnym przekonaniu, że przyjmuje się perspektywę uniwersalną i objawia
prawdę absolutną. Jego filozofia - według Levi-Straussa - może służyć
jc;ko dobry przykład mitologii naszych czasów (i naszego społeczeństwa),
gdyż Sartre sytuuje się wobec historii, "jak ludzie pierwotni wobec wiecznej przeszłości; w systemie Sartre'a historia odgrywa dokładnie rolę mitu" 39. Skoro w tworzonym przez niego systemie można odnaleźć wszystkie aspekty myśli nieoswojonej - stanowi on jej ekwiwalent, przez co
nie jest zdolny do jej osądzenia 40.
Opisana wyżej "tEchnika oddalenia" - zdaniem Levi-Straussa - upodabnia antl'Opologię (strukturalną) do astronomi'i, a antropologa do "astronoma nauk społecznych" tj. Paralela ta ma głęhszą wymowę: astronomia,
zajmując się obiektami bardzo odległymi, ukonstytuowała się jako pierwsza z nauk fizycznych; antropologia, badając "oddalenie społeczne", ma
szansę stać się pierwszą nauką spośród dyscyplin społeczno-humanistycz-

37

j.w., s. 313.

38

c. Levi-Strauss,

39

j.w., s. 381.

40
41

Myśl ... , dz. cyt., s. 328 n.

jw., s. 374.
C. Levi-Straus:s,

do twórczości

Marcela

wa 1973, s. LVII; także:
szaWa 19SB, s. 14.

Antropologia
Maussa,

... , dz.

cyt.,

Iw:l M. Mauss,

G. Charbonnier,

s. 482 n.; tenże,

Socjologia

Rozmowy

z Claude

Wprowadzenie

i antropologia,
Uivi-Straussem,

WarszaWar-

22

Stanislaw Węglarz

nych. Oparta na badaniach etnograficznych, etnologkzno-antropologiczna
synteza - w pojęciu Lćvi-Straussa - ma stać się uogólnieniem wszystkich badań nad człowiekiem; ma być ich aspektem teoretyczno-naukowym, podczas gdy inne dyscypliny przedstawiają tylko ich aspekt empiryczny 42. Przyjęcie postawy gwarantującej autonomię poznania (hiperobiektywizm) jest wszakże warunkiem wstępnym i koniecznym, lecz niewystarczającym dla osiągnięcia prawdy naukowej. Odkrywanie jej "obwarowano jeszcze przed powstaniem nauki nowożytnej warunkami dotyczącymi metody (... ). Podzielano przy tym sformułowane przez Kartezjusza ostrzeżenie, że uprawianie nauki bez pomocy metody wydaje się raczej szkodliwe niż pożyteczne" 43. Właśnie dzięki naukowej metodzie stano~ącej ucieleśnienie ludzkiej racjonalności - możliwe jest "zdobycie
nie tylko wiedzy prawdziwej, ale wiedzy której prawdziwość musi ujawnić się w.sposób niewątpliwy" 44. Znalezienie odpowiedniej metody jest
tedy drugim - w kolejności logicznej - krokiem, który Lćvi-Strauss
musi wykonać dla zrealizowania akceptowanej przez siebie wizji celów
poznania .naukowego, na gruncie dyscyplin społeczno-hllmanistycznych.
Po raz kolejny wypada odwołać się teraz do owych "szczególnych
adwokatów", czyli faktów biograficznych autora Antropologii strukturalnej. Podczas wspomnianego wyżej pobytu w Nowym Jorku, Lćvi-Strauss
nie tylko mógł żyć w panującej itam wówczas szczególnej atmosferze intelektualnej, lecz także miał okazję zetknąć się bezpośrednio z wieloma
czołowymi postaciami klimat ten tworzącymi. Najistotniejszy bodaj, bo
najbardziej owocny, był jego kontakt z Jakobsonem. Twórca fonologicznej teorii binaryzmu tak wspomina ,okres ich wspólnej pracy w Nowej
Szkole Badań Społecznych: " ... od samego początku różnice między studentami. i profesorami zostały anulowane z tego względu, że sami profesorowie uczęszczali na wykłady .swoich kolegów. Byłem pilnym "studentem" Lćvi-Straussa, a ponieważ on również chodził na moje wykłady,
mogliśmy ze sobą dyskutować" 45. Wykłady Jakobsona i dyskusje z nim
objawiły Levi-Straussowi, że to, co on sam chciałby dopiero zrobić
w dziedzinie etnologii - w językoznawstwie strukturalnym istnieje już
jako szkoła myślenia.
Językoznawstwo strukturalne 46, jako jedyna z dyscyplin humanistyczC. Levi-Strauss, Panorama ... , dz. cyt. (tłum. polskie: Aktualne perspektywy
"Polska Sztuka Ludowa", XXXV: 1981, nr 2, s. 68).
43 J. Zyciński, Język i metoda, Kraków
1983, s. 100.
44 W. Wojciechowska,
Słowo od tłumacza,
[w:] R. Descartes, Rozprawa o metodzie właściwego
kierowania
rozumem
i poszukiwania
prawdy
w naukach, Warszawa 1981, s. XII.
45 Rozmowa
Romana Jakobsona z Jean Pierre Faye, Jean Paris, Jacques Roubood, [w:] Znak, styl, konwencja, Warszawa 1977, s. 60.
48 Mam tu na myśli europejski
odłam lingwistyki strukturalnej.
42

etnologii,

CLAUDE

Ll::VI-STRAUSS:

DEMON

LAPLACE'A

23

nych, zdołało sformułować pozytywną metodę i jednocześnie odkryć naturę faktów poddawanych analizie. Język, czyli jedno z najważniejszych
zjawisk społecznych, został potraktowany jako przedmiot niezależny od
obserwatora i taki, dla którego możliwe jest zebranie długich serii statystycznych. Tym samym lingwistyka strukturalna udowodniła, iż spośród zjawisk społecznych przynajmniej język można badać prawdziwie
naukowo, a więc w sposób tłumaczący jak się on ukształtował i przewidujący jego przyszłą ewolucję 47. Swoją uprzywilejowaną pozycję w humanistyce językoznawstwo strukturalne zajęło dzięki odkryciom de Saussure'a oraz narodzinom fonologii, łączącej się z nazwiskami Trubieckiego
i Jakobsona. Nie wdając się tu w przytaczanie ogólnie znanych poglądów
de Saussure'a. 48 oraz przedstawianie różnic między szkołami na tezach
autora Kursu językoznawstwa
ogólnego wyrosłymi, stwierdzę jedynie,
że tym, co łączyło cały zespół doktryn językoznawczych określanych mianem strukturalistycznych,
było przede wszystkim nowe spojrzenie na
przedmiot badań: poza chaosem zachowań językowych dostrzeżono pewien twór abstrakcyjny; rządzący się określonymi regułami, immanentny
system czy:;tych relacji. Miało to ważkie konsekwencje metodologiczne.
Czyniąc przedmiotem swych analiz rzeczywistość, której mechanizm jest
obiektywny i konieczny - a więc podlegającą prawom i dającą się sformalizować - lingwistyka jako pierwsza spośród dyscyplin humanistycznych osiągnęła pm:iom teoreetyczny bliski ideałowi prawdziwie naukowego poznania, a :dokładność jej metody zbliżała językoznawstwo do nauk
matematyczno-przyrodniczych.
Teoria [onologiczna Trubieckiego
natomiast została najpclniej wyłożona w dziele Grundziige der Phonologie 49.
Na gruncie wiedzy o języku, zagadnieniem dźwięków zajmowała się fonetyka. Ujmow~ła ona dźwięki jako jednostki fizykalno-akustyczne starając si~ w chaosie ich prawie niezlicwnej ilości występującej w poszczególnych języbch, ustalać normy poprawnej i bezbłędnej wymowy obowiązująco w dcll1ym języku. Fonetyka zajmowała się więc rozważaniami
dotyczącymi aktu mowy (parole), zwracając uwagę na stronę substancjalną dźwięków. Trubiecki zauwaźył, że spośród szeregu cech akustyczno-artykubcyjnych
składających się na dźwięki językowe, dla porozumiewania się relewantne (istotne) są tylko niektóre - spełniające funkcję
różnicowania znaczeń. Taki najmniejszy zbiór fonologicznie relewantnych
cech danego tworu dźwiękowego, określił mianem fonemu 50. W praktyPor.: C. Levi-Straus's, Antropologia .. , dz. cyt., s. 118 n.
F. de Saussure, Cours de linguistique
g,źnerale, Genewa 1916 (tłum. polskie:
Kurs językoznawstwa
ogólnego, Warszawa 1961).
49 N. S. Trubetzkoy,
Grundzuge
der Phonologie,
Prague 1939 {tłum. polskie:
N. S. Trubiecki, Podstawy fonologii, Warszawa 1970).
50 N. S. Trubiecki,
Podstawy ... , dz. cyt., s. 39. Należy dodać, że pojęciem
47

43

24

Stanislaw

Węglarz

ce ',komunikacyjnej rozpoznawanie istotnych wrażeń akustycznych dokonuje się automatycznie, za pomocą nieuświadamianych kryteriów wyuczonych wraz z językiem. Fonemy danego języka wstępują w opozycje
charakteryzujące się obecnością względnie nieobecnością określonych cech
artykulacyjno-akustycznych.
Fonemami są więc wszystkie dźwięki językowe mogące (aktualnie lub potencjalnie) stać w opozycJi fonologicznej do :innych dźwięków. Trubiecki stwierdził ponadto, iż w każdym języku istnieje ograniczona liczba fonemów. Swoją funkcję komunikacyjną
spełniają one dzięki wzajemnej wartości pozycyjnej w systemie języka
(tzw. aspekt dystrybucyjny fonemów). Innymi słowy oznacza to, że "znaczeniowa funkcja języka nie jest beZJpośrednio związana z samymi dźwiękami, lecz ze sposobem, w jaki te dźwięki okazują się powiązane ze sobą" 51. Dzięki tym odkryciom, stworzył Trubiecki nową dyscyplinę językoznastwa - fonologię - badającą nie fizyczną jakość, zewnętrzną stronę dźwięków, ale ich istotę, czyli funkcję dźwięków jako reprezentację
uporządkowanego systemu znaków 52. Idee Trubieckiego wkrótce zostały
rozwinięte przez Jakobsona, który m.in. wykI10czył poza myśl autora Podstaw fonologii
w kwestii dotyczącej opozycji dystynktywnych. Słuszność
Jakobsonowskiej koncepcji wiązek cech binarnych (opozycja: nacechowane -nienacechowane,
tzn. obecność lub nieobeoność określonej cechy
charakterystycznej w członach dychotomicznie skonstrastowanych), które
są uniwersalne i mają zastosowanie we wszystkich systemach sem~otycznych, potwierdziła teoria komunikacji. Odkrycia twórców fonologii pokazując, jak powinno odbywać się przejście od rozpatrywania elementów
pozbawionych znaczenia do systemu semantycznego, a także drogę do odkrywania architektoniki języka, stworzyły na założonych przez de Saussure'a fundamentach gmach strukturalnej lingwistyki.
Prace językoznawców-strukturalistów
wykazały, że język jest systemem posiadającym hierarchiczną strukturę oraz składającym się ze ściśle
określonych (cechami dystynktywnymi), wzajemnie powiązanych jednostek, których liczba jest skończona (i niewielka), a których kombinacje
dążą do nieskończoności. Ważne również było udowodnienie, że prawie
wszystkie zachowania językowe sytuują się na poziomie myśli nieuświadamianej. W toku mówienia bowiem, nie posiadamy uświadamianej wiedzy o prawach językowych. Poza tym, nawet ewentualna świadomość
podmiotu posługującego się językiem nie wystarcza, ażeby w prawa te
skutecznie ingerować. Tak więc fonologia, a za nią językoznawstwo strukfonemu posługiwali się przed Trubeckim m. in. J. Baudonin de Courtenay oraz
M. Kruszewski; Trubiecki nadał mu jednak nowy sens.
51 C. Levi-Strauss,
Antropologia
... , dz. cyt., s. 287.
52 Por.:
G. Helbig, Dzieje językoznawstwa
nowożytnego,
Wrocław 1982, s. 54 n.

CLAUDE

LEVI-STRAUSS:

25

DEMON LAPLACE'A

turalne, zdołała dotrzeć do obiektywnej realności polegającej na systemach b~dących wytworem nie uświadamianej działalności umysłu. Wykroczono tym samym poza zjawiska świadome i historyczne, pozostające
zawsze na powierzchni '13. Metoda fonologii (i językoznawstwa strukturalnego) sprowadza się do czterech podstawowych kroków:
]. przejściu od łJ2dania uświadamianych zjawisk do bada'nia ich nieuświadamianej infrastruktury;
2. uczynieniu podstawą analizy relacji zachodzących między człionami;
3. wprowadzeniu pojęcia systemu;
4. zmierzaniu do odkrycia ogólnych praw 54.
Tym sposobem zbliżono Isię do "naturalistycznego" ideału poznania
naukowego, w którym sięga się poza bezpośrednie dane empiryczne w celu uzyskania wiedzy a :obiekcie danym tylko pośrednio czyli "przedmiocie obserwowalnym" 55. Zjawiska językowe - a więc społeczne par excellence - zostały wyjaśnione poprzez sprowadzenie tego, co bezpośrednio dane, do tego, co w pewnym sensie tylko "obserwowalne". Dostrzegalne ZJmysł3mizachowania 'werbalne zaczęto uważać jedynie za zewnętrzny wyraz, natomiast za najważniej:szy uznano ukryty w nieuświadamianych strukturach Imyślowych, mechanizm nimi rządzący - abstrakcyjny system językowy (langue). Abstrakcyjne i f10rmalne bada'nia prowadzone metodą strukturalną, upodobniły się do badań przyrodniczych odkrywających abstrakcyjne, ale \DiezmienD'estosunki, w których przejawia się uchwytny dla rozumu aspekt badanego zjawiska.
Tak dużo miejsca poświęciłem omówieniu nowatorskich osiągnięć
w językoznawstwie dlatego, że właśnie w przetransponowaniu metody
lingwistyki strukturalnej do badania innych zjawisk kulturowych, dostrzegł Levi-Strauss szansę zastosowania w naukach społecznych ścisłych
sposobów rozumowania oraz stopniowej ich matematyzacji, a więc wprowadzenia tych dyscyplin do raju nauk ścisłych i przyrodniczych 56. Nasuwa się tu jednak zasadniczy problem: czy i na ile upraw:niona jest taka
ekstrapolacja metody wypracowanej w jednej dziedzinie na inne sfery?
Ażeby zaakceptować taki uniwersalistyczny charakter metodologicznych
zasad językoznawstwa strukturalnego, jako wzorcowych dla nauk zajmujących się całością zjawisk społecznych, należałoby pozytywnie odpowiedzieć na pytanie: czyglobalnie pojmowana - kultura składa się ze
zjawisk a naturze zbliżonej do natury ję7iyka?; a także czy są one powiązane podobnymi strukturami ID'ieuświadamianymi?
C. Levi-Strauss, Antropologia ... , dz. cyt., s. 119 n.
N. Trubiecki, La phonologie actlLel!e, w: Psychologie du langage,
s. 243 n.
55 Por.: S. Amsterdamski,
Między historiq ... , dz. cyt., s. 69 n.
56 Por.: C. Levi-Strauss,
Antropologia
... , dz. cyt., s. 131 n.
53

54

Paris

1933,

26

Stanislaw

Węglarz

Na głęboką tożsamość zjawisk językowych i innych zjawisk kulturowych, jak również ich nieuświadamianą naturę, zwracał już uwagę amerykański eJtnolog Boas 57. Myśl' tę podjął z kolei m.in. Sapir, dla którego
"język był zjawiskiem fascynującym, ponieważ był w jego oczach kluczem do zrozumie'nia całeg'O ludzkiego świaia. Język był klucz,em do kultury, kluczem do myśli" 58. Pisał on m.in.: " ... całość ludzkiego behavioru
wspiera się na istotnej tożsamości mechanizmów psychicznych, zarówno
świadomych, jak i nieświadomych ... "5!l; " ... lingwistyka
jest nauką
o strategicznym znaczeniu dla metodologii nauk społecznych. Za pozorną nieprawidłowością zjawisk społecznych kryje się regularność konfiguracji i tendencji równie realna, jak regularność procesów fizycznych
w świecie mechaniki
" 60. Według Sapira "lingwistyka, dzięki swym
danym i metodom ( ), jest świadectwem możliwości prawdziwie nauko\\Tych badań 'nad zjawiskami społecznymi, nie małpujących metod i nie
przechwytujących bez rewizji pojęć z nauk przyrodniczych" 61. Stwierdzając tożsamość społeczno-kulturowych mechanizmów psychicznych oraz
doceniając teoretyczną dojrzałość językoznawstwa, Sapir już 00 '1ajmn~ej
kilkanaście lat wcześniej iniż Levi-Strauss stwierdzał, że "reguły ważne
w gramatyce są równie doniosłe dla badań nad organizacją społeczną,
religią, sztuką, mitologią i techniką" 62.
Tezy Sap-ira nie wyszły jednak w zasadzie poza sferę postulatów. Dopiero powstanie takich nowator.skich teorii, jak np. teoria informacji, która udowadniała m.in., że społeczeństwo sianowi pewną całość dzięki systemom porozumiewania się; czy też cybernetyki głoszącej, iż mózg ludzki ma wiele wspólnego z maszyną liczącą i przy pomocy znanej .nam logiki maszyny możemy rzucić światło na logikę człowieka - uzasadniło
nadzieje na zrozumienie człowieka i społeczeństwa poprzez badanie kultury ujmowanej z komunikacyjnego punktu widzenia. Metoda fonologii
natomiast miała w stosunku do nauk zajmujących się rzeczywistoscią społeczno-kulturową odegrać podobnie przewodnią rolę, jak matematyka wobec nauk fizycznych.
W sierprniu 1945 r. w;czasopiśmie "Word" - wydawanym przez JakobsO'na i jego współpracowników skupionych w Nowojorskim Kole Lingwistycznym - ukazał się artykuł Levi-Straussa Analiza strukturalna
57 Zob.:
F. Boas, Handbook
of American Indian Languages, "Bureau of Americam Ethnology", 40, 1911 (1908), I, s. 67, 70 n.
58 A. Wierzbicka,
Sapir a współczesne językoznawstwo,
[w:] E. Sapir, KultuTa,
język, osobowość, Warszawa 1978, s. 19.
59 E. Sapir, Kultura
... , s. 147 n.
GO j.w., s. 94.
ftl j.w.,
s. 94 n.
G2 j.w., s. 139.

CLAUDE

LEVI-STRAUSS:

DEMON LAPLACE'A

27

językoznawstwie
i w antropologii 63, w którym po raz pierwszy 'spróbował on uza:sadnić praktycznie ideę stosowania uogólnionych reguł metody fonologicznej, do innych :niż językowe zj,awisk kulturowych (systemów pokrewieństwa). Koncepcje swoje --- tam zarysowane - rozwinął
'następnie w pracy Elementarne struktury
rokrewie11.stwa" 64, a w późniejszym okresie skutecznie wykorzystał
metodę strukturalną
przede
wszystkim do analizy mitów 65.
Wstępnym założeniem, które tkwi u podstaw Levi-Strau:s:sowskiej antropologii strukturalnej, jest pogląd, iż warunek powstania i trwania tak
języka jak i !całej kultury, stanowi symboliczny charakter ludzkiego myć;l<:nia.Skoro więc :społeczeństwo wyraża się symbolicznie w swych zwyczajach i instytucjach, to problem naukowego badania zjawisk kulturowych jest w ostatecznym rachunku problemem komunikacji 66, dlatego
też "wszelka kultura może być :rozpatrywana jako zbiór systemów symbolicznych, wśród których czołowe miejsce zajmują język, reguły zawiercmia małżeństw, stosunki gospodarcze, sztuka, nauka, religia ... " 67.
Te różne systemy symboli, składające się na kulturę, są niesprowadzal:ne
do siebie. W związku z tym wyłania się kwestia wzajemnych stosunków,
\v jakich !lOzostajq one do siebie. Najistotniejszym i jednocześnie najbardziej skomplikowanym jest problem relacji między kulturą i językiem,
ze względu na jego szczególną rolę w kulturze. Wszak język jest nie tylko wytworem kultury oraz jej częścią, lecz także zasadniczym wyróżnikiem 68 - ronditio sine qua non jej istnienia: otrzymujemy język ż tradycji zewnętrznej, jest on zasadniczym instrumentem socjalizacji, za jego
pośrednictwem wszystkie formy życia społecznego są ustanawiane i nieustannie odtwarz~ne ... Przede wszystkim jednak język, będąc najdoskonal~'zym ze wszystkich przejawów porządku kulturowego, jest fundamentem, na :ldórym Sicl nadbudowane inne systemy symboliczne (niekiedy
bardziej złożone, 'liC tego samego typu) 6n. Na pytanie o istnienie formalnej odpowiednio::icl rni,,;dzy strukturą języka i innymi przejawami życia
spokcznego U~vi-Strauss odpowiada, iż stosunki zachodzące między jęUl

Zob.: C. Levi-Strauss, Antropol.ogia ... , dz. cyt., s. 89 - 115.
C. Levi-Strauss,
Les structlLres
elementaires
de la parente., Paris 1949 (2°
Paris-La Hayc 1967).
05 Poza
monumenb'll'l
~lythologiques,
Levi-Strauss
na temat mitów napisał
ponad 20 artykuló,:v.
GG Por.: C. Levi-Strauss,
Wprowadzenie
... , dz. cyt., s. XIX, XXXVI.
67 j.w., s. XXII n.
68 Podkreślanie
wyj'ltkowej roli języka, łączące się z problemem specyficznych
właściwości ludzkicgl) umysłu wyróżniających
człowieka spośród innych istot, ma
oczywiście bardzo odległą genealogię w myśl europejskiej (i nie tylko zresztą).
G9 C. Levi-Strauss,
Antropologia
... , dz. cyt., s. 130, 458; także: G. Charbonnier,
Rozmowy ... , dz. cyt., s. 142.
03
64

28

Stanislaw

Węglarz

zykiem i kulturą :nie są absolutne, lecz dotyczą tylko pewnych aspektów
i poziqmów. W każdym razie język i kultura, według Levi-Straussa, są
dwoma równoległYmi przejawami bardziej fundamentalnej aktywności fun'kcji symbolicznej czyli nieuświadamianej działalności ludzkiego umysłu 70 "Zarówno język, jak kultura :są Zlbudowane z ,opozycji i korelacji, inaczej mówiąc ,stosunków logicznych" 71. Język, którego model 10giczlny jest doskonalszy ,i - dzięki językoznawstwu strukturalnemu lepi<ej pOZJnany,może być pomocny dla zrozumienia innych form komunikacji. Dlatego "jeśli Ichcemy zrozumieć czym jest sztuka, religia, prawo (... ), należy je rozumieć jako kody utwor21one'przez artykulację znaków, według modelu lingwistycznego por'ozumiewania się" 72.
System symboliczny może być tylko dziełem zespołowym, "w przeciwieństwie do tego, normalne zachowania indywidualne mtgdy nie są
symboliczne :same przez się" 73. Z tego względu - twierdzi Levi-Strauss
- rzeczywistych ludzkich doświadczeń nie powinno poszukiwać się
"w żadnym razie w przejawach ,intelektualnej przygody wyjątkowych
umysłowości - poetów, mówców, filozofów - ale w cichym trudzie tych
bezimiennych zbiorowości, które tworzą społeczeństwo", albowiem "wnioski tyczące ,poszczególnych społeczeństw tylko wtedy są słusZlne, jeżeli
opierają się na znajomości wszystkich" 74. Ten pogląd autora AntrQPologii strukturalnej
jest swoistą wersją stanowiska antyindywidualizmu metodologicznego, przeczącego możliwości wyjaśnienia prawidłowości rządzących społeczeństwem za pomocą prawidłowości dotyczących jednostek. Stanowisko Levi-Straussa można by również określić "realizmem
kulturowym" lub "kulturologizmem" czy też "etnologizmem", przez analogię do pojęć z zakresu metodologii nauki
.spoleczeństwie: realizmu
socjologiczmego i socjologizmu. Sądzi on na przyklad, że twórczość artystyczna - !powszechnie traktowana jako ta dziedzina ludzkiej dzialalności, w której dowolność i fanb:zja grają główną rolę - jest w dużYm
stopniu z;determinowana przez strukturę myślenia danego społeczeństwa.
Artysta uważając, iż tworzy zupełnie niezależnie i wyraża siebie spontanicznie, ulega złudzeniu. W rzeczywistości kreując oryginalne dzieło
wyraża on liJnnych:przeszłych, teraźniejszych czy też potencjalnych twórców 7~. Czamowski - bezpośredni uczeń Durkheim:ł - pisał niegdyś
w identycznym duchu: artysta, posiadając co prawda swoiste i swobodne "natchnienie", jednak "nawet ,gdy
prZJ€ciwstawia si~ temu, co przez
,

°

C. Levi-Strauss,
j.w., s. 130.
72 G. Charbonnier,
73 C. Levi-Strauss,
•~ C. Levi-Strauss,
l. C. Levi-Strauss,
.0

Antropolog·a

... , dz. cyt., s. 133.

71

Rozmolcy

... , dz. cyt., s. 142.

Wprov.:-adzenie ... , dz. cyt., s. XIX .
Aktualne
Drogi

... , dz. cyt., s. 68.

masek,

Łódź 1985. s. 90.

CLAUDE

LEVI-STRAUSS:

DEMON LAPLACE'A

29

innych zostało osiągnięte, gdy wyzwala się spod wpływów mistrzów, szkoły, rzemiosta artystycznego, gdy tworzy styl nowy, nie jest mimo pozorów samodzielny absolutnie. NajdalejiJdąca rewolucja w sztuce' jest przeciwieństwem tej sztuki, która 'istniała poprzednio, i jest przez charakter dawnej sztuki uwarunkowana" 76. Tak więc - konkluduje Czarnowski - ,,»twórca« - poeta czy pisarz - jest właściwie przetwórcą, jest
interpretatorem dawności w kierunku wymaganym przez teraźniejszość,
względnie jest tym, który teraźniejszość kształtuje artystycznie, ukazując ją w formie dawnej" 77. Zdaniem autora Studiów z historii kultury,
to samo dotyczy również iinnych jej dziedzin. Porównanie poglądów Levi-Straussa i Czarnowskiego wska'zuje jednoznacznie na proweniencję
owego realizmu kulturowego autora Myśli nieoswojonej: jest on kontynuatorem tradycyjnego nurtu w naukach społeczno-humanistycznych,
którego przedstawiciele - od przełomu XVIII i XIX stulecia począwszy
- ujmowali kulturę i społeczeństwo jako rzeczy autonomiczne wobec
tworzących je jednostek ludzkich, jako byty ponadindywidualne i takie,
które determinują wszelkie zachowania ludzi jako członków społeczno-kulturowej rzeczywistości. Takie ujmowanie społeczeństwa i kultury pozwalało na potraktowanlie ich z kolei jako zjawisk "naturalnych", a więc
m.in. niezależnych od planów i zamierzeń ludzi. W ten sposób kreowano
przedmiot badań dyscyplin społeczno-humanistycznych na wzór i podobieństwo przedmiotu badań nauk przyrodniczych, w celu realizacji tezy
metodologlcznego naturalizmu 78.
Kultura jest zatem zjawiskiem społecznym; natomiast to, co społeczne jest - według Levi-StrauSlsa - rzeczywiste tylko w postaci scalonej
w system, w ramach którego poszczególne elementy nań się składające
uzyskują sen,s 79. Antropolog musi więc traktować kulturę jako całość,
w ramach której wszystkie aspekty są organicznie ze sobą zespolone.
Ambicją badań etnograficznych nie jest wszakże osiągnięcie pełnej wiedzy o kulturze badanych społeczności; takie maksymalistycz:ne żądanie
byłoby absurdem, ponieważ bogactwo i różnorodność danych doświadczenia, zawsze będzie wykraczać poza wysiłki obserwacji i opisu. Etnograf
musi co prawda starać się dokładnie opisać zaobserwowane fakty, unikając przy tym zniekształ1cenia ich natury i doniosłości przez jakiekolwiek przesądy teoretyczne, tak aby w możliwie najwierniej'szy sposób
76 S. Czarnowski,
Studia
z historii
klLltury,
cz. I, Kultnra,
'Iw:] Dzieła, t. I,
Warszawa 1956, s. 23.
77 j.w., s. 116.
78 Por.: A. W. Gouldner,
Teoretyczny
kontekst
socjologii,
;[w:] Kryzys i schizma,
l, Antyscjentystyczne
tendencje
w socjologii
współczesnej,
Warszawa 1984, s. 112 1!1.
79 C. Levi-Strauss,
Wprowadzenie
... , dz. cyt., s. XXVIII;
tenże, Antropologia ... , dz. cyt., s. 92 i nast.

30

Stanislaw

Węglarz

odtworzyć obraz życia grup społecznych. Celem monograficznego opisywania kultur jest ujęcie grup ludzkich w ich swoistości, odkrycie sposobu, w jaki jedne z nich JfóŻ1liąsię od innych 80. Albowiem grupa społeczna, mając do dyspozycji bardzo bogaty materiał psychofizyczny, zachowuje z trlliegotylko niektóre elementy, z których pewne przynajmniej
pozostają takie same w najbardziej różnorodnych kulturach; grupa łączy je w struktury za każdym Irazem inrne. Inaczej mówiąc, w kulturze,
tak jak w języku, na materię z definicji zawsze i wszędzie identyczną,
nakładają się modulacje różne w zależności IOd.społeczeństw i epok. Zadaniem etnografa jest więc opis kultury, pod pojęciem której - w tym
kontekście - rozumie się każdy zespół ietnograficmJ.y, wykazujący "znaczącez pUlIlktu widzenia badań odchylenia od innych" 81. Etnolog natomIDst powinien zanalizować i wytłumaczyć te dysty.nktywne odchylenia.
W';tym celu, na bazie etnograficznych danych, etnolog próbuje "wydobyć
te jedyne elementy stałe i zawsze cząstkowe, które pozwalają się porównywać i porządkować" 82. Za wzorem :nauk przyrodniczych, etnologia pojęła - twierdzi Levi-Strauss .~ że te sta~e elementy są nie do ujęCiCli
na płaszczyźnie rzeczowej obserwacji, gdyż zbyt bliskie obcowanie z konkretnymi zjawiskami empirycznymi skazuje badaczy na zamęt (stosunki
społeczne obserwowane bezpośrednio, jawią się jako chaos). Naukowa
analiza etnologiczna - usiłująca dotrzeć do inwariantów, ponad progiem
empirycznej różnorodności ludzkich społeczeństw - musi posługiwać się
skonstruowanymi przez badacza, na podstawie faktów empirycznych,
przedmiotami badań czyli modelami odtwa,rzającymi rzeczywistość 83.
Modele budowane przez badacza powinny uwzględniać koniecznie fakt
systemowego charakteru kultury, a więc:
1. muszą !składać się "z takich elementów, że zmiarna jednego pociąga
za sobą zmianę wszyslkich pozostałych";
2. "każdy model należy do pewnej grupy transformacji; każda z tych
transformacji odpowiada jednemu modelowi z tej samej rodziny, tak:
że zbiór tych transformacji stanowi grupę modeli";
3. "wskazane wyżej własności pozwalają przewidzieć zachowanie modelu
w przypadku zmiany jednego z jego elementów";
4. "model musi być zbudowany w taki sposób, by jego funkcjonowanie
mogło :zdać sprawę ze wszystkich dostrzeżonych faktóW" 84.
C. Levi-Strauss, Antropologia ... , dz. cyt., s. 67 n., 146 n.
j.w., s. 387.
82 jw., s. 421.
83 Na
temat modeli zob. m. in.: P. Auger, Les Modeles dans les sciences,
"Diogene", 52: 1965, s. 4 - 15; także: A. Badiou, Le concept de modele, Paris 1969.
Sam Levi-Strauss; zawiłościami teorii modeH się nie zajmował.
84 C. Levi-StrauS!S, Antropologia
... , dz. cyt., s. 367 n.
80

81

CLAUDE

L11:VI-STRAUSS:

DEMON

LAPLACE'A

31

O ile na podstawie tego samego zespołu zaobserwowanych faktów można
zbudować wiele różnych modeli, to jednak "najlepszy będzie zawsze model p r a w d z i w y, tzn, najprostszy, a zarazem spełniający podwójny
warunek: niekorzystający z innych faktów niż te, które są braille pod
uwagę, i zdający sprawę z nich wszystkich" 85.
Naukowa analiza - zaobserwowanych, opisanych i systematycznie
poklasyfikowanych przez etnografów - faktów społeczno-kulturowych
przez etnologa, przedstawianych w postaci modeli, polega na:
1. wyodrębnieniu elementów stałych od przypadkowych;
2. nie braniu pod uwagę oddzielnych członów, lecz uczynieniu podstawą
analizy zachodzących między nimi relacji. (Etnolog-strukturalista
pamięta bowiem, że tym, co naprawdę stałe nie są elementy 86, lecz
tylko relacje 87. Innymi słowy, metoda strukturalna
w etnologii jak w językoznawstwie - polega na wykrywaniu form inwariantnych
w ramach różnych treści, gdyż "jedynie formy mogą być wspólne,
a nie treści" 88);
3. zbadaniu korelacji między systemami relacji formalnych
3.1. ustalając "czy własności formalne są względem siebie homologiczne i jak homologiczne; jeśli zaś są sprzeczne - to na czym
polegają te sprzeczności ... " 89,
3.2. poszukując dialektycznych stosunków - dających się wyrazić
w postaci ścisłych reguł transformacji (przekształceń) - pozwalających na przechodzenie od jednego systemu do drugiego 90,
przez co zmierza do ich całościowego wyjaśnienia i sformułowania praw 91.
Ogólnie mówiąc, Levi-Strauss stosuje scharakteryzowane wyżej zasady metodologiczne, chcąc dokonać w dziedzinie kultury tego samego
dzieła obserwacji, opisu, klasyfikacji oraz analizy i interpretacji, którego przedstawiciele nauk przyrodniczych dokonują w dziedzinie natury.
W ten sposób próbuje autor Antropologii strukturalnej
ukonstytuować
etnologię na wzór nauk przyrodniczych, chcąc tym samym podnieść ją
do rangi dyscypliny prawdziwie naukowej. W tym kontekście zarzut
Sartre'a, iż Levi-Strauss chce "badać ludzi jakby to były mrówki", powinien brzmieć dla autora Myśli nieoswojonej jak komplement.
j.w., s. 369.
Por.: C. Levi-Strauss, Myśl ... , dz. cyt., s. 100.
81 j.w., s. 84.
SB j.w., s. 102.
89 C. Levi-Strauss,
Antropologia ... , dz. cyt., s. 151.
gij Koncepcję
zasad transformacji
zaczerpnął Levi-Strauss
prawdopodołxnie
cy: D'Arc y W. Thompson, On Growth and Form, New York 1942.
91 C. Levi-Strauss,
Antropologia ... , dz. cyt., s. 148, 151.
85

86

z pra-.

32

Stanislaw

Węglarz

Przy całej konsekwencji, z jaką Levi-Strauss dąży do realizacji nomologicznego modelu wyjaśniania naukowego na gruncie dyscyplin społeczno-humanistycznych,
podkreśla on jednak, że "alstronom nauk społecznych" musi uwzględniać jednocześnie "wymiar antropologiczny".
Etnolog powinien być zarówno obserwatorem, jak i uczestnikiem; musi
poru:szać \Się na "takim poziomie, na którym zjawiska zachowują znaczenie ludzkie i pozostają intelektualnie i uczuciowo zrozumiałe dla jednostkowej świadomości" 92. Realności, z którymi się styka antropolog, muszą mieć miejsce na płaszczyźnie przeżytego doświadczenia p0dmiotu.
Uprawiając "naukę społeczną obserwowanego" winien on zmierzać do
osiągnięcia punktu widzenia samego tubylca, członka odległych i egzotycznych społeczeństw, w obliczu których usiłuje "postawić się na miejscu
ludzi, którzy tam żyją, zrozumieć zasadę i rytm ich intencji ... '93 J edynie w ten sposób może się dokonać - według Levi-Straussa - całościowe ujęcie faktów społecznych 94. Dlatego "wszelka prawomocna interpretacja musi łączyć obiektywność analizy historycznej czy porównawczej
z subiektywnością przeżytego doświadczenia". Uchwytność w konkretnym
doświadczeniu daje bowiem gwarancję, iż "całościowy fakt społeczny
pozostaje w zgodzie z rzeczywistością, że nie stanowi arbitralnego zgromadzenia mniej lub bardziej prawdziwych szczegółów (... )" 9,,, że pochodzi z "poziomu autentyczności".
Jak możliwe jest więc połączenie w jednej teorii dwóch tak różnych
tendencji: hiperobiektywnego "spojrzenia z daleka", będącego gwarantem
osiągnięcia wiedzy ogólnej, oraz "Ispojrzenia z bliska", które pozwoli
uwzględnić "znaczenie antropologiczne"?
W naukach o człowieku - odpowiada autor Antropologii
strukturalnej - gdzie obserwator ma tę samą naturę co przedmiot badań, sam
obserwator jest częścią swojej obserwacji. Dzięki temu, iż przedmiot
jest jednocześnie podmiotem, w naukach społeczno-humanistycznych dochodzi do przezwyciężenia kartezjańskiej antynomii (podmiot-przedmiot),
gdyż podmiot posiada zdolność "nieograniczonego uprzedmiotawiania się",
tzn. potrafi emanować stale malejące ułamki siebie (nie dochodząc wszakże nigdy do zaprzeczenia siebie jako podmiotu) 96. Z tego powodu również
pojęcie kultury może odpowiadać rzeczywiJstości obiektywnej, pozostając
zarazem funkcją prwadzonych badań. Miejscem spotkania przedmiotowości i podmiotowości jest nieświadomość, która zapewnia istnienie możliwości mediacji między dwoma, z założenia nieporównywalnymi i niej.w., s. 465.
C. Levi-Straus"" MyśL ... , dz. cyt., s. 375.
9. Ideę faktu
społecznego zaczerpnął Levi-Strauss
oczywIscle od E. Durkheima.
95 C. Levi-Strauss,
Wprowadzenie ... , dz. cyt., s. XXX.
96 j.w., s. XXXIII.
9!
63

CLAUDE

LEVI-STRAUSS:

DEMON LAPLACE'A

33

zdolnymi do komunikowania się podmiotowościami (ujęciami subiektywnymi). Dlatego, że "prawa działalności nieświadomej są z jednej strony
zawsze zewnętrzne względem ujęcia subiektywnego (możemy je sobie
uświadomić, ale jako przedmiot), z drugiej zaś - one to właśnie wyznaczają przypadłości tego ujęcia" 97, nieświadomość umożliwia - twierdzi Levi-Strauss - zniesienie opozycji między mną a drugim. Nieświadomość należy wyraźnie odróżnić od podświadomości 98. Ta ostatnia jest
"jednostkowym leksykonem, w którym każdy z nas gromadzi słownik
:swojej osobistej historii, ale ten słownik zyskuje' znaczenie dla nas samych i dla innych tylko w tej mierze, w jakiej nieświadomość organizuje go wedle swych praw i czyni zeń przeto mowę" 99. W ujęciu LeviStraussa "nieświadomość przestaje być schronieniem osobliwości, siedliskiem unikalnej hi'.3torii, która czyni z każdego z nas byt niezastępowalny" 100. Mianem nieświadomości określa on natomiast funkcję symboliczną, będącą formą aktywności stanowiącą warunek wszelkiego życia
umysłowego wszystkich ludzi, niezależnie od miejsca i czasu. Obiektywne
poznanie (wyjaśnienie), a także zrozumienie dowolnej kultury, jest więc
w ostatecznej instancji zagwarantowane przez symboliczną naturę myślenia, czyli nieuświadamianą działalność ludzkiego umysłu, zasadniczo
identycznie funkcjonującą u wszystkich ludzi - starożytnych i wIspółczesnych, "pierwotnych'
i "cywilizowanych" - a której manifestacją
są tak (pozornie, bo w warstwie "fenomenalnej") odmienne i różnorodne
kultury.
Według Levi-Strau.3lsa "nieuświadamiana działalność umysłu polega
na nakładaniu form na pewną treść, jeśli nadto formy te są zasadniczo
tożsame dla wszystkich umysłów (... ) to trzeba i wystarczy dotrzeć do
nieuświadamianej struktury utajonej za każdą instytucją i każdym zwyczajem, aby otrzymać za:sadę interpretacji stosowalną prawomocnie do
innych instytucji i innych zwyczajów, pod warunkiem rzecz jasna, iż
analiza doprowadzona jest dostatecznie głęboko" 101. Ażeby odkryć prawdziwą rzeczywistość społeczno-kulturową, 'należy odnaleźć - poza stanowiącymi chaos, uświadamianymi i stale odmiennymi wyobrażeniami
- istniejący w ograniczonej liczbie inwentarz nie uświadamianych możliwości 102. Odnajdując jednolity schemat, analogiczny w różnych kon9' jw., S, XXXIV.
9, Opozycja: podświadomość (w znaczeniu nadanym temu pojęciu przez Freuda)
- nieświadomość, jest ana]ogiczna do opozycji parole - langue (de Saussure'a) i wyraża m. in. różmicę między jednostkowym i społecznym (W sensie durkheimowskim).
99 C. Levi-Strauss,
Antropologia
... , dz. cyt., s. 28'2.
100 j.w., G. 281.
101 j.w., s. 77.
102 j.w., s. 79 n.

3 "Lud"

-

t. 71

34

Stanislaw

W ęglaTz

tekstach czasowych i przestrzennych, a sprowadzający Się do pewnych
stosunków korelacji i opozycji, przechodzimy: od tego, co odsłonięte, do
tego, co ukryte; od tego, co szczegółowe, do tego, co ogólne; od tego, co
przypadkowe, do tego, co konieczne; od tego, co chaotyczne, do tego, co
logiczne. Nieuświadamiana
działalność ludzkiego umysłu polega więc
na narzucaniu strukturalnych praw, których odkrycie umożliwia metoda
strukturalna w antropologii.
O poglądach Levi-Straussa można by jeszcze długo. Niestety, wąskie
ramy artykułu nie pozwalają na to, żeby rozwijać problem jego wizji
nauki oraz jej realizacji w koncepcji antropologii strukturalnej. Podsumuję więc krótko dotychczasowe rozważania
zaproponuję
pewne
konkluzje.
Levi-Strauss podjął się przemyślenia zbulwersowanego przez
rozwój nauk ścisłych obrazu świata i podjął próbę zastosowania w dyscyplinach !Społeczno-humanistycznych podejścia, będącego podejściem nauk
ścisłych i przyrodniczych do przedmiotu badań. W tym celu uznał za
stos'owne zajęcie takiego stanowiska poznawczego, które pozwoliłoby mu
uzyskać wiedzę prawdziwie uniwersalną; zastosował do badania rzeczywistości społeczno-kulturowej uogólnioną metodę fonologii (językoznawstwa strukturalnego); wreszcie uczynił przedmiotem analiz zjawiska nieuświadamiane (mechanizm funkcjonowania ludzkiego umysłu). U podstaw tych działań leży, akceptowany przez autora Antropologii strukturalnej ideał poznania naukowego czyli zespół poglądów na cele poznawczej działalności w nauce. Fundament dominującego w nowożytnej
nauce europejskiej ideału poznania - którego zwolennikiem jest również
Levi-Strauss - stanowi koncepcja podmiotu autonomicznego głosząca,
że podmiot poznający "może być całkowicie autonomiczny, niezależny od
tradycji i osobniczego doświadczenia, od wszelkich okoliczności partykularnych, że sam w :sobie, we własnych zdolnościach poznawczych znajduje podstawy do budowania teorii naukowych ważnych zawsze i wszędzie ... " 103. Warunek autonomiczności podmiotu musi być spełniony,
ażeby zlikwidować antynomię pomiędzy partykularyzmem
indywiduum
i uniwersalną ważnością tworzonej przez nie wiedzy naukowej. Innymi
słowy, podmiot powinien stać się idealnym obserwatorem tj. "wyłączonym ze świata badanego, którego procesy poznawcze od jego usytuowania w świecie nie zależą i których przebieg oraz wyniki nie mają żadnego wpływu na badany przedmiot" 104. Model takiego idealnego obserwatora stanowi Laplace'owski demon, dla którego nie byłoby żadnych
tajemnic ani w przeszłości, ani w przyszłości 105. Levi-Strauss w swojej
S. Amsterdamski, Między historią ... , dz cyt., s. 76 1T1.
j.w.., s. 77.
105 Por.: S. Amsterdamski,
Nauka a porządek
świata, Warszawa
103

1O~

1983, s. 143 ll.

CLAUDE

L:£VI-STRAUSS:

DEMON

LAPLACE'A

35

koncepcji antropologii strukturalnej,
stosując "technikę wyobcowania",
zmierzając do wykrycia praw o charakterze ponadhistorycznym i transkulturowym oraz ujmując funkcjonowanie ludzkiego umysłu w panchronii - zdaje się do owego Laplace'owskiego demona upodabniać. To
domniemane podobieństwo jest jednak - jak sądzę - tylko pozorne.
Nie chodzi nawet o to, że współczesne odkrycia z zakresu m in. fizyki, biologii czy filozofii nauki, zakwestionowały możliwość absolutnej
suwerenności poznawczej podmiotu, jego zdolności do uzyskiwania wiedzy podmiotowo niezapośredniczonej. Pomijam także fakt, iż obecnie
coraz powszechniej!Sza staje się świadomość traktowania
nauki jako
"dobra problematycznego"; że sami - tak podziwiani przez Levi-Straussa - astronomowie, mówią o "zatruciu" fizyki matematyką, o zachwycie "protaczka, nie zdającego sobie sprawy, że w pewnej chwili podporządkował swoje myślenie schematowi stworzonemu przez poprzedników" oraz o chęci uzyskania bogactwa wrażeń i wszechstronności spojrzenia, kosztem "astronomicznej dokładności" 106. Chodzi mi natomiast
o pewną ambiwalencję postawy samego autora Mythologiques.
Levi-Straussowska wizja naukowego poznania jawi się jako koncepcja
nieomal mistyczna. Myślę, iż zasadne jest pytanie, czy autor nie sytuuje
się wobec Nauki tak, jak ludzie "pierwotni" wobec wiecznej przeszłości
i Sartre wobec historii? Inaczej: czy Nauka nie spełnia w systemie Levi-Straussa roli mitu? Uważam, że na to pytanie należy odpowiedzieć twierdząco. Przykładowo: przekonanie Levi-Straussa o uniwersalnej ważności
strukturalnej
metody dla naukowej interpretacji
całości ludzkich doświadczeń; pretensje do ustalania powszechnie obowiązujących prawd na
temat ludzkiego umysłu; sposób rozwiązywania problemów; umiłowanie
ładu, przejawiające się w dążeniu do totalnego uporządkowania świata
znaczeń itd. itp. - wszystko to uzasadnia wniosek o istnieniu homologii
między dziełem Levi-Straussa i myślą nieoswojoną. Więcej, taka formalna odpowiedniość jest logiczną konsekwencją głównej tezy twórcy
antropologii strukturalnej
o zasadniczej tożsamości ludzkiego umysłu,
niezależnie od miejsca i czasu. Hipotezę tę potwierdza m. in. pewien
fragment z Le cru et le cuit, w którym Levi-Strauss pisze, że jeśli ostatecznym celem antropologii jest dostarczenie lepszej wiedzy o zobiektywizowanej myśli i jej mechanizmach, to w ostateczności nie jest ważne,
czy proces myślowy amerykańskich Indian przybiera kształt poprzez
medium ich myśli.
Autor Myśli nieoswojonej
uważa, iż z chwilą pojawienia się myśli
106 Por.:
w. Zo;nn, O rozwoju nauki, Iw:] W. Zonn, lA. Finkelsztejn, O nauce,
dz. cyt., s. 35 n.; tenże, Nauka wobec innych rodzajów działalności ludzkiej, j.w.,
s. 68 n. i nast.

36

Stanislaw

Węglarz

symbolicznej
więc także w momencie powstania języka i kultury,
a tym samym narodzin człowieka sensu stricto - "dokonało się przejście
od :stadium, w którym nic nie miało sensu, do innego, w którym miało
go już wsz)'lstko" 107. Od tej właśnie chwili, gdy ludzki wszechświat stał
się pełen znaczeń, znaczył już wszystko to, czego dowiedzenia się ludzkość
może oczekiwać. "To, co określa się jako postęp umysłu ludzkiego, a w
każdym razie - postęp poznania naukowego, mogło i zawsze będzie
mogło polegać tylko na poprawieniu ujęć, dokonywaniu przegrupowań,
określaniu przynależności i odkrywaniu nowych zasobów w łonie całości
zamkniętej i dopełniającej siebie samą" 108. Relacja homologiczna między
par excellence naukową myślą Levi-StrausSa i systemem myśli nieoswojonej (mitycznej), ma więc sens niejako ontologiczny, zdeterminowany
obiektywną naturą ludzkiego myślenia symbolicznego. Levi-Strauss, głosząc kategoryczny imperatyw uprawiania dyscypliny humanistycznej jako
przedsięwzięcia nomotetycznego, jest jednocześnie - paradoksalnie krytykiem takiego poznania i wyjaśniania naukowego. Doprowadzając
pretensje rozumu naukowego - jako wyróżnionego sposobu poznawania
- do swoistego absurdu, ukazuje jego granice. Korzystając z metafory
Nietzsche'go określiłbym Levi-Straussa mianem "uprawiającego muzykę
Sokratesa" 109.

Stanislaw

Węglarz

CLAUDE LEVI-STRAUSS: LAPLACE'S DEMON OR SOCRATES
PRACTICING MUSIC?
(summary)

The motor behind the idea of Levi-Strauss' structural anthropology and the key
to understanding
this work is the conception of the aims of scientific activity, that
is, the ideal of scientific co~nition accepted by the author of "The Savage Mind".
C. Levi-Strauss, Wprowadzenie ... , dz. cyt. s. LIII.
j.w., s. LIV.
109 NietZJ3che w Narodzinach
tragedii ... napisał m. in.: "Cały nasz świat nowoczesny uwikłany jest w sieci kultury aleksandryjskiej
i ma, jako ideał, uzbrojonego najwyższemi mocami poznawczemi, w służbie wiedzy pracującego człowieka
teoretyka,
którego prawzorem
i praojcem
jest Sokrates".
I w innym miejscu:
dopiero po doprowadzeniu
ducha nauki do jego granic i po zniszcz2niu jego
uroszczenia do powszechnej wa~ności przez wskazalnie owych granic, wolnoby mieć
nadzieję odrodzenia tragedji; a tę formę kultury oznaczylibyśmy symbolem u p r aw i aj ą c e g o m u z y kęS
o kra t e s a ... ". Zob.: F. Nietzsche, Narodziny tragedji
z ducha muzyki, czyli hellenizm i pesymizm, Wanszawa 1907, s. 123, 118.
107
lOS

lO'

••

CLAUDE

Lj:;VI-STRAUSS:

DEMON LAPLACE'A

37

Nearly since the beginning of his scientific work, Levi-Strauss'
true vocation has
been making 3Ocio-humamstic disciplines scientific, and thus bringing them into
the "paradise of natural sciences".
From the point of view of the propos,cd idea of methodological naturalism,
Levi-Strauss
remains in the rich philosophical
and scientific tradition
from
Montesquieu to the representatives
of the French socio:ogical school (to llmit ourselves to only socia-humanistic
FIench thinking). In natural sciences, the ideal of
scientific cognition, which assumed its shape at the end of the XVIth arnd in the
XVIIth centuries, was based on the ontological opposition of "pure" cor13cioU'sness
of thinking (cognitiv'c autonomy of the subject) and absolute objectivity of being.
A series of such oppositio,ns as for examples, "cognition - experience"
"scionce
- art", and others, are the results of the main opposition "subject - object",
The way that Levi-Strauss'
has chosen to make the humanities scientific included:
1) the employment
of a cognitive attitude that would ensure cognitive autonomy
alnd liberation from a local "cultural scope" (hyperobjectivism);
2) the transfer of the method of phonology (of structural linguistics) to th~ sphere
of cultural phenomena, which are in general conceived from the communicative
point of view;
3) making the subject of the research
the unrealized mechanisms which control
the functioning of a human being.
Levi-Strauss' stay in New York, as well as his predilecticm. for exact sciences,
was o[ primary importance for his firm declaration on the side of the ,,lDaturalistie" ideal of scientific cognition and for the attempts, that resulted from the
above, to apply some particular
rules of satisfactory
expJanation in the socio-humanistic di:sciplines. There the author of "Elementary structures
of kinship"
met R. Jacobson, among others, who was the main popularizer of the idea of
structural linguistics (in its European versiom) overseas, and the intellectual atmosphere of the time and place left a lastimg mark on the program of the scientific
activity of Levi-Strauss.
It has been shown in the paper that the author of "Structural
anthropo'ogy"
has been involved in scientific activity in the broadly conceived "biographical
situation ". Both this fact and some irrational motifs (that is, other tham strictly
methodological or scientific), undoubtedly often unrealized by Levi-Strauss,
prove
that it is impossible to acquire the attitude of an ideal observer ("Laplace's
demon"), and thus show the groundlessnes of the claim for a ,;scientific reason"
to supp'y 'some universal knowledge, at least on the grounds of Gocio-humanistic
discipiines, The attitude of Levi-Strauss appears ambivalent thus: on the one hand,
he wants to practice the humanities as a nomethetic undertaking,
as a peculiar
way of arriving at the truth, etc.; on the other hand, he proves the identical
thinking of people which results from the universal rules of the functioning of
the human mind. In spite of expressis verbi·s declarations
formulated
by the
author of "Mytho'ogiques", he deserves the Iname of "Laplace's demo,'!1"more than
"Socrates prarticirng music", in which such antonyms as "science - myth", for
example, merge.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.