10842dca4d0eb331a9eaf59c66a1906a.pdf

Media

Part of Mahavharata / LUD 1939-45 t.36

extracted text
107
STANISŁAW PONIATOWSKI

MAHAVRATA
W 'nekrologu prof. Poniatowskiego wspomnieliśmy, że
wśród prac przygotowanych do drukn znajduje sie. opracowanie
zagadnienia metodologicznego, tak ważnego dla etnologii. Na
tym miejscu podajemy część tej pracy, którą znaleźiśmy w tecice
zupełnie (jotową. Czcigodny Autor sam objaśni w przedmowie
powyższy tyfuł i poda°ptan swego dzieła.
E. Bulanda

T. ].

Przedmowa
„Mahayrata" obejmie prace nad szeregiem wytworów kul­
turowych, obecnie nieraz bardzo od siebie odległych, lecz gene­
tycznie blisko z sobą związanych. Każda z nich stanowić będzie
całość, więc wyjdzie osobno pod własnym tytułem i z własną
paginacją, nie czekając na wykończenie innych. Każda dalsza
praca oprze się jednak na wcześniejszych, stąd połączenie wszyst­
kich w większą całość z dodatkową wspólną paginacją, co uprości
operowanie literaturą i zaoszczędzi powtarzan.
Tytuł tej większej całości wziąłem od nazwy wielkiego
indyjskiego święta, wyjaśnienie genezy którego stało się dla
mnie punktem wyjścia do badań nad genezą wielu innych w y ­
tworów kulturowych.
Badania nad genezą poszczególnych wytworów kulturowych,
pasjonujące etnologów drugiej połowy zeszłego wieku, w bieżą¬
cym stuleciu coraz bardziej spychane były na plan dalszy w miarę
tego, jak coraz lepiej rozwijały się dwa główne kierunki etnologii
współczesnej, historyczny i funkcjonalistyczny, nasuwające ba­
daczom wiele nowych i pociągających zagadnień. Dawna moda
na zagadnienie geneiy poszczególnych wytworów t y m szybciej
ustąpiła modzie na zagadnienia, wysuwane przez historyzm,i funkrjonalizm, że wskutek braku właściwej metody naukowej dawne
rozwiązywanie zagadnienia genezy wytworów nie mogły dawać


zadowalających wyników. Dlale-ro zaczynam Mahavrate pracą
metodologiczną, wskazującą na doniosłość zagadnienia genezy
poszczególnych wytworów kulturowych dla innych zagadnień
etnologicznych
oraz podającą
metodę
rozwiązywania tego
zagadnienia.
W jakich odstępach czasu za niniejszą pierwszą częścią
Mahavraty zjawiać się będą dalsze jej części i czy w ogóle będę
je mógł o p r a c o w a ć - n i e sposób przewidzieć w dzisiejszym prze­
łomowym okresie dziejów. Jedno tylko przypuszczam, że jeśli
Bóg pozwoli mi na kontynuowanie mej pracy naukowej, t o po¬
toczy się ona n i e i b y t szybko, bo zapewne w równie ciężkich
warunkach jak dotychczasowe gromadzenie materiałów w ciągu
kilkunastu lat do mej Mahavraty. Nowe życie nasunie bowiem
mnóstwo doniosłych spraw bieżących, odciągających od pracy
naukowej, podczas g d y poprzednie utrudniały mi ją: brak w kraju
obcej literatury etnologicznej, tak bardzo dla mojej pracy nie­
zbędnej, i moje zawsze ciężkie położenie materialne.
A jeżeli w takich warunkach mogłem pracować, to tylko
dzięki mojej Żonie, dla której moja praca naukowa była zawsze
warta wielu trosk i poświęceń.
Mojej Żonie poświęcam więc najważniejszą pracę mego
życia, moją Mahavrate i przepraszam J ą . że to tymczasem tylko
zapowiedź tej całości, którą tak bardzo chciałbym zobaczyć
w Jej rękach.
(~) St.
Poniatowski
9.Ц.1941.

Spis
I.
II.
III.
IV.
V.-

rzeczy:

Metoda badania genezy wytworów kulturowych w etnologii.
Główne typy budownictwa a budownictwo palowe.
Główne typy pochówków a pochówek pało wy.
Techniki kar śmierci jako derywaty odpochówkowe.
Budowle odpochówkowe i odklubowe:
1. ołtarz, 2. kaplica, 3. brama kultowa, 4. świątynia,

5. karczma.

109
VI.

VII.
VIII.
IX.

X.

Miejsca kultowe odpochówkowe:
1 . grób i cmentarz, 2. placyki, 3. rozstaje i granice, 4. gaje
i drzewa Św., 5. wzgórza, 6. most i droga w zaświaty.
Mahavrata.
Vratya (Pochówkarze i ich zróżnicowanie).
Drobne derywaty odpochówkowe, odpochówkarzowe i o d umrzykowe:
1 . hille-bille, bęben, dzwon, 2. łódź kultowa, 3. wóz k u l ­
towy (karawan), 4. fania, lalka, 5. pomniki grobowe, -6. go­
łębnik, 7. czurynga, pisanka, 8. szczudła.
Bogowie pochodzenia odpochówkowego, odpochówkarzowego i odumrzykowego.

Derywaty odpochówkowe w obrzędach dorocznych.
Derywaty odpochówkowe w kulcie i magii słonecznej
i księżycowej.
X I I I . Nazwy odpochówkowe, odpochówkarzowe i odumrzykowe:
ł . materiały, 2. wiązania, 3. warstwy językowe a warstwy
kulturowe.
X I V . Wnioski:
1. k r y t y k a kultur zasadniczych, 2. perspektywy nowego
ujęcia rozwoju kulturowego.
Indeksy.
XI
XII.

по

Metoda badania
genezy wytworów kulturowych w etnologii
(CząSć I ..Mahavraty")

I.

W s t ę p

Zagadnienie genezy poszczególnych wytworów kulturowych
oraz zagadnienie ich rozwoja były do początków bieżącego stu­
lecia głównym tematem ogromnej większości prac z zakresu
etnologii ogólnej. Wobec jednak braku właściwych i powszechnie
stosowanych metod, potrzebnych do rozwiązywania powyższych
zagadnień, zjawiały się coraz liczniejsze i często wręcz ze sobą
sprzeczne poglądy na rozwój i genezę tego samego w y t w o ­
ru. N i c więc dziwnego, że niepowodzenia w rozwiązywaniu
powyższych zagadnień spowodowały, że w bieżącym stuleciu
rozmaici etnologowie bardzo niejednakowo się do nich ustosun­
kowali. Całkiem krańcowe stanowiska zajęli przy t y m z jednej
strony zwolennicy funkcjonalizmu, a z drugiej zwolennicy historyzmu w etnologii.
Funkcjonatizm
Wysuwając na czoło swych zainteresowań dyzagadnienie rozwoju.
\k
wewnętrzną kultur poszczególnych l u ­
dów, która ma charakteryzować te kultury jako indywidualne
całości, funkcjonaliŚci interesują się poszczególnymi wytworami
jedynie tylko jako składnikami kilku większych zespołów kultu­
rowych, zaspokajających w obrębie każdej kultury podstawowe
potfzeby biologiczne natury ludzkiej, takie jak głód, popęd płcio­
w y , bezpieczeństwo i t d . Uważając, że każdy poszczególny wy­
twór kulturowy może być należycie zrozumiany tylko na tle od­
powiedniego zespołu kulturowego, albo, jak się wyrażają tuńkcjondliści, w kontekście z odpowiednią instytucją swojej własnej
kultury, czołowy przedstawiciel funkcjonalizmu angielskiego, Bro­
nisław Malin wski, całkowicie odrzuca po'rzebq badania rozwoju
i genezy jakiegoś poszczególnego wytworu kulturowego na poda

nam

4

Ill
stawie badania jego różnych postaci w rozmaitych kulturach.
Ironizując na temat „the antiquarian, origin-hunting and sensa­
tion-seeking spirit, which, to a large extent, had dominated the
speculations of anthropologists", Malinowski mówi, że „it is quite
necessary to realize that anthropology had to be re orientated,
and that i t is only now, and that very gradually, developing an
interest in present conditions rather than i n reconstructions of
the past: making a comparative study of cultural process and its
laws rather than of origins and concrete histories" (1930, 409).
Jakkolwiek powyższe krańcowo antyhistoryczne stanowisko Ma­
linowskiego nie jest podzielane przez większość funkcjonalistów —
przykładem choćby jeden z twórców funkcjonalizmn, A . R, Radcliffe Brown (1935, 401)
to jednak angielscy i amerykańscy
funkcjonaliści nie interesują się w swych pracach zagadnieniem
genezy poszczególnych wytworów kulturowych Nie intere uje się
zagadnieniem bliżej ze stanowiska metodologicznego i nie­
miecki zwolennnik funkcjonalizrou Muhlmann który wią''?c funkcjonalizm z pewnym swoiście pojmowanym historyzmem poru^z*^
w swej
Methodik der V o l k e r k u n d ^ " zagadnienie rozwoju
(1538 175)
c

Hisionzm
Zupełnie inaczej ustosunkowali się dozagad¬
a zagadnienie fozwoiu.
i i a genezy i rozwoju poszc/etromy ch w y
tworów kulturowych niemieccy p r z e d s t a w i c i e l e ^ runku historycz­
nego w etnologii. Uznając doniosłość tych zagadnień, zdawali oni
sobie sprawę z trudności h h rozwiązania i dlatego rozumieli po­
trzebę opracowania metod do rozwiązywania tych zagadnień.
Nawet punktem wyjścia kierunku historycznego było, jak wia­
domo, sformułowane przez Ralzel'a (1587) kryfcrinm formalne,
obalające dawną aprioryczną hipotezę o niezależnych od siebie
genezach jednego i tego samego w , two, u w różnych miejscach
na ziemi, opartą na Bastiana koncepcji „Ekłneislargedauken".
Skoro przy рошосу kryteiium formy udaje tic powiążą;: ze sob<i
rozmaite postaci tego S S I I ł 6 ^ 0 W y t w o r u S Z ^ f G ^ О Г''.)У^Г/"1*conc p o
całym świecie, to oczywista, że wyjaśnienie g<-nozy tego wytworu
musi być poprzedzone ustaleniem jego najstarszej postaci a więc
uprzednim w y j lśnieniem rozwoju tegoż wytw>'»
To
kieru­
nek historyczny zajął się przede wszys'kim metodologiczny'""
n

e n

112
opracowaniem zagadnienia rozwoju, odsuwając niejako na plan
dalszy zagadnienia genezy. Dlatego w trzech dotychczasowych
podręcznikach metodologii etnologicznej, napisanych przez przed­
stawicieli kierunku historycznego, a mianowicie Graebner'a (1911),
V a n Bulck'a (1931) i W . Schmidt'a (1937), zagadnienie genezy
traktowane jest całkiem ubocznie i niezadowalająco. Nie może
nas to dziwić, jeż.ełi weźmiemy pod uwagę, że Graebner wraz
z uzupełniającym go W . Schmidt'em i w słabszym stopniu V a n
Bulek zaczęli właściwie kłaść fundamenty p o d metodologię swego
kierunku i że dopiero w 27 lat od wydania Graebner'a „Methode der Ethnologie" (1911) wyszła Mtthlmann'a „Methodik der
Volkerkunde (1938), będąca pierwszą próbą metodologii ze
stanowiska
przeciwstawiającego się historyzmowi Graebner'a
i W . Schmidta.
zacnie
Przypuszczać należy, że w swym dalszym rozwoju
ntotejszej prac,, metodologia etnologiczna nie będzie mogła pomi­
nąć gruntownego potraktowania zagadnienia genezy poszczegól­
nych wytworów kulturowych. Przyspieszyć to może taka racjo­
nalna rozbudowa metod etnologicznych, aby mogły one obsłużyć
wszystkie główne działy etnologii, podczas g d y dotychczasowe
prace metodologiczne dotyczą w gruncie rzeczy tylko działów
bliżej interesujących ten czy inny kierunek etnologiczny. By
przyczynić się do takiej rozbudowy metod, a jednocześnie p o d ­
kreślić
zagadnienia genezy poszczególnych wytworów k u l turowychj poruszę naprzód . sprawę podziału zakresu etnologii
i wzajemnego stosunku jej głównych działów, co ułatwi zorien­
towanie się w lukach dotychczasowej metodologii etnologicznej.
Do zapełnienia, jeżeli nie całkowitego t o przynajmniej częścio­
wego, jednej z tych luk służyć będą następnie własne rozważania
metodologiczne, dotyczące zagadnienia
poszczególnych
wytworów kulturowych.
II. P o d z i a ł

faktów

etnologicznych

Pod koniec zeszłego stulecia rozpowszechnił się podział
etnologii na etnologię ogólną i etnografię, przy czym etnologię
ogólną dzielono na trzy główne działy, badające kulturę ma­
terialną, duchową i ustrój społeczny, zaś etnografię dzielono naj-

113
częściej bądź według geograficznego, bądź według lingwistycz­
nego ugrupowania ludów. Już w pierwszym dziesięcioleciu bie­
żącego stulecia ramy powyższego podziału okazały się za ciasne,
gdy to młody podówczas kierunek historyczny wprowadził do etno­
logii kultury zasadnicze, a jednocześnie Boas (Lowie 1937, 134)
i W . Schmidt (1906, 608-, 950-) wykazali potrzebę rozszerzenia
badań etnologicznych na poszczególne jednostki ludzkie, jako
twórców i nosicieli kultur. Za wąskie okazały się powyższe ramy
i dla f u n k c j o n a ł mu. który interesuje się przede wszystkim zeSDołami kulturowymi, przekraczającymi szranki samej tylko kultury
materialnej, czy samej kultury duchowej, czy samego ustroju
społecznego.
Stat,)..
I dynamika,

W

przeciwieństwie
.

.

.

.

do

problematyki, której
,

,

..

roz-

,

_ woj jest nieograniczony, zaxres etnoiog.ii a a s<ę wyraź­
n i e ograniczyć na tlę ogólnego zakresu wszelkich faktów badadanycn przez nauki humanistyczne w najszerszym ich ujęciu,
a więc z włączeniem do nich 11 nauk społecznych. U t o z wszyst¬
kie takty badane przez te nauki pod względem najogólniejszego
swego charakteru mogą być podzielone na
fakty statyczne:
obiekty,
stosunki obiektów do swych środowisk,
fakty dynamiczne:
zmiany w obiektach,
zmiany w stosunkach

obiektów

do swych Środowisk.

W niektórych kierunkach socjologicznych występuje często
przecenianie faktów dynamicznych w porównaniu ze statycznymi.
Zachodzi to i u funkejonalistów, wysuwających na plan pierwszy
dynamikę dlatero, że statyka jest uważana przez nich tylko za
rezultat dynamiki. Zapominają oni jednak, że wszelka dynamika
staje się widoczna i zrozumiała dopiero przez zestawienie i po­
równywanie rozmaitych po sobie następujących standV statycz­
nych. A więc dynamika wyjaśnia statykę równie dobrze j a k sta­
tyką wyjaśnia dynamikę i stąd wynika potrzeba jednakowego
doceniania zagadnień statycznych i dynamicznych. Skłonności
indywidualne oraz dominujące w danym okresie prądy filozoficzne
„Lnd" T. XXXVI

8*

114
i socjologiczne przyczyniały się dawniej i przyczyniać się będą
w przyszłości do przeceniania przez poszczególnych
badaczy
doniosłości faktów statycznych nad dynamicznymi lub odwrotnie,
jednakże ze stanowiska metodologicznego są one zupełnie rów­
norzędnymi przedmiotami badań naukowych.
Odróżnianie faktów statycznych od dynamicznych czyli
obiektów od procesów nie zawsze jest poprawne w naukach h u ­
manistycznych. T a k np. socjologowie, a z nimi i funkcjonaliści etnologiczni traktują stosunki pomiędzy obiektami, np. gru­
pami społecznymi, jako fakty wyłącznie dynamiczne, co nie może
sprzyjać należytemu wyjaśnieniu tych stosunków. Stosunek bo­
wiem między dwoma obiektami — wszystko jedno czy to są dwa
wytwory kulturowe, czy dwie grupy społeczne — ma równie sta­
tyczny charakter jak stosunek wzajemny dwóch części składo­
w y c h jakiegoś poszczególnego obiektu. Tak jak stosunki, zacho­
dzące "pomiędzy składnikami obiektu, tworzą układ charaktery­
styczny dla tego obiektu, tak samo i stosunki pomiędzy różnymi
obiektami tworzą pewien układ, który musi być naprzód ujęty
statycznie, zanim potrafimy zrozumieć zachodzące w nim p го с esy
dynamiczne.
Obiekty.
Obiektami nauk humanistycznych są albo społeczeń­
stwa ludzkie wraz ze składającymi je grupami i osobnikami,
albo posiadane przez te społeczeństwa kultury, złożone z powią­
zanych w najrozmaitsze zespoły wytworów kulturowych. Sto­
sownie do tego mamy
obiekty kulturowe:
wytwory,
zespoły wytworów,
kultury czyli połączenia zespołów w większe całości, jak
kultury plemion, ludów, terytoriów;
obiekty społeczne:
osobniki,
grupy,
społeczeństwa czyli połączenia grup
społecznych
w większe całości, jak plemiona, l u d y , narody.
Jakkolwiek podział obiektów na kulturowe i społeczne nie
może nastręczać żadnych zastrzeżeń rzeczowych, to jednak może

115
wywoływać sprzeciwy ze względów terminologicznych. O b y d w a
bowiem terminy, kulturowy i społeczny, używane bywają w nau­
kach humanistycznych często jako równoważne lub bardzo b l i s k o ­
znaczne. Nawet i w samej etnologii od dawna używa się terminu
„kultura społeczna" dla jednego z większych działów, a mianowicie
ustroju społecznego, a przy tym mówi się o grupach kulturo­
wych, oznaczając tym terminem zarówno grupy społeczne jak
etniczne. Można by zamiast „obiekty społeczne" używać terminu
„subiekty kulturowe", nie zamierzam jednak zatrzymać się dłużej
na tej czysto konwencjonalnej sprawie, podkreślam natomiast
potrzebę wyraźnego odgraniczenia całkiem odmiennych kategorii
obiektów wyżej wymienionych.
Pomiędzy obiektami kulturowymi a obiektami społecznymi
zachodzi podobnie ścisły związek, jak wyżej wspomniany pomię­
dzy statyką a dynamiką. A więc obiekty kulturowe istnieją t y l k o
dzięki obiektom społecznym i tylko na ich tle mogą być nale­
życie zrozumiane i odwrotnie obiekty społeczne nie mogą istnieć
bez obiektów kulturowych i dlatego mogą być należycie zrozu­
miane tylko na tle swej kultury. Mimo tak ważnych i oczywi­
stych współzależności liczni badacze, zwłaszcza socjologowie, nie
odróżniają należycie obiektów społecznych od kulturowych, na­
dając nadmiernie szerokie znaczenie terminowi społeczny, prze­
ciwko czemu słuszne wypowiada się W . B. J. Stern, wskazując
na potrzebę wyraźnego odróżniania procesów społecznych o d
kulturowych, co naturalnie wiąże się z powyższym podziałem
obiektów na społeczne i kulturowe (1929, 264-).
struktura,
funkcfa, Ideologia.

Ze ścisłej współzależności pomiędzy obiektami Ы .

.

..

.

.

.1

t* К
h bTlr" *
*
' *У
»_
" У wspoine
wszystkich tych obiektów, dające w konsekwencii pewne wspól­
ności pomiędzy naukami humanistycznymi w przec.wstawięniu do
nauk biologicznych i tizycznych, na co zwróciłem uwagę juz przed
kilkunastu laty (Poniatowski 1У22). A mianowicie: podczas gdy
obiekty nauk tizycznych posiadają tylko struktury, zas obiekty
nauk biologicznych posiadają juz nie tylko struktury, ale i zwią­
zane z tymi strukturami tunkcje, to jednak jedynie tylko obiekty
nauk humanistycznych posiadają Obok struktur i spełnianych
przez me runscji rowniez i ideologie czyli uzasadnienia i warn y m

ш к

а

с е с

116
tościowania tych struktur i funkcji. A wiec obiekty nauk huma­
nistycznych mają następujące własności:
struktura, na którą składają się
elementy (składniki) tworzące
układ;
funkcja, mająca określoną
wydajność i
celowość;
ideologia, w której jest
uzasadnienie i
wartościowanie.
Z powyższych trzech własności najłatwiej rzuca się w oczy
struktura; od niej też zaczynają i niestety tylko na niej kończą
powierzchowni badacze. Trudniej jest badać funkcję, a j e l c z e
trudniej ideologię i stąd tyle luk w znajomości obiektów spo­
łecznych i kulturowych. Struktura każdego z tych obiektów
wiąże się bowiem jak najściślej z jego funkcją i ideologią i stąd
konieczność równomiernego uwzględniania w badaniach wszyst­
kich tych trzech cech. Nadmierne przecenianie funkcji w stosunku
do struktury, zrozumiałe jako reakcja przeciwko niedocenianiu
funkcji, jest naturalnie równie niekrytyczne jak przecenianie dy­
namiki w stosunku do statyki, albo obiektów społecznych do
obiektów kulturowych, jeszcze częstszym błędem jest zaliczanie
funkcji i ideologii do dynamiki, zaś pozostawianie w statyce samej t y l k o struktury. Bl d ten wynika stąd, że funkcje i ideologia
szybciej ulegają zmianom niż struktury i dlatego ich zmiany rzucają się w oczy przy badaniu faktów dynamicznych. Rzecz prosta jednak, że ustalona funcja i ustalona ideologia mają równie statyczny charakter jak ustalona struktura i dlatego wraz z tą
ostatnią muszą być zaliczone do faktów statycznych.

j

Ą

F

unk<lo .ii*ci
n

o funkcji i i d . o i . u .
B

t

Podkreślanie ogromnego znaczenia funkcji i grunniewątplio

w

n

e

i c h

b

a

d

a

n

i

e

w

t e r e n

e

j e s t

wą zasługą funkcjonalizmu etnologicznego, Niestety funkcjonaliści wprowadzają zamęt do swych rozważań przez nadmierne rozszerzanie terminu „funkcja", gdyż oznaczają nim nie t y l k o czyn­
ność spełnianą przez obiekt - do czego ja ograniczam zakres

<
i

j

j

j
j
\

117
tego t e r m i n u - a l e oznaczają t y m terminem również rolą obiektu
w stosunku do środowiska, a niekiedy nawet i ideologię obiektu.
Tak np. Malinowski w swoim programowym wstępie do H o g bin'a mówi: „By function we mean the part which is played by
any one factor of a culture within the general scheme" (1934,
X V I I ) . Całkiem podobnie określa funkcję A . R. Radcliffe Brown
(1935, 396). Dodam, że Malinowski nie troszczy się zupełnie
0 poprawne używanie terminów i używa terminu funkcja obok
siebie w rozmaitych znaczeniach. Pisze on пр.: „Możemy być pewni,
że inne aspekty kultury są w równym stopniu przepojone funkcją,
to znaczy zdolnością do nieustannego działania przez zaspokaja­
nie ludzkich potrzeb i dążeń, z którymi wiążą się one pośrednio
czy bezpośrednio", a kilkanaście wierszy niżej czytamy: „A przez
funkcję rozumiem tutaj sposób, w jaki dom, czółno czy miejsce
obrzędowe związane są z cielesnymi i duchowymi potrzebami
członów plemienia" (1938, L), A więc w jednym przypadku
funkcja ma oznaczać czynność obiektu, w innym zaś stosunek
obiektu do środowiska.
Podobnie j * k Malinowski, tak samo ^ niemiecki propagator
funkcjonalizmu, Muhlmann, uważał za zbyteczne dać jasną, jedno­
znaczną definicję funkcji w swej „Methodik der V o l k e r k u n d e "
1 używa tego terminu niekiedy nawet dla ideologii wytworu. Tak
np. krytykując pogląd Graebner'a na wspólne pochodzenie po­
chówków paiowych z kultury totemistycznej, Muhlmann mówi,
że u podstaw tych pochówków leżą „mindestens vier verschiedene Leitideen' i dlatego ich wspólne pochodzenie nie da się
„bei so verschiedener Funktion eben nicht mehr nachweisen"
(1938, 181). Gorzej jednak, że u Miihlmann'a zaciera się wyraźna
granica nawet pomiędzy funkcją a strukturą. Pisze on bowiem:
„Es ist kaum zu verkennen, dass Funktion und Struktur eigentlich dasselbe bedeuten. Beide entfiatten das Moment eines in
gewissem Umfange nolwćudigen Zusammcnhanges, das sich von
einer eisernen Determination ebensc weit entfernt wie von blossen Moglichkeiten. Freilich geben beide Begriffe verschiedene
Aspekte dieses Zusammenhanges wieder, „Struktur" meint mehr
statisch den Sinn, „Funktion" mehr dynamisch den Zweck, das
W o f u r " (1938, 105).

Ideologię oznacza Miihlmann przez ..Intention", ale pod
„intentionale D a t e n " rozumie on zarówno ideologię najrozmait­
szych obiektów kulturowych i społecznych jak również i same
niektóre w y t w o r y kulturowe, zwłaszcza duchowe, takie np. jak
mana lub orenda (1939, 140). Biorąc pod uwagę: 1 . niewielką
wartość badania ideologii wytworów w oderwaniu od ich struk­
tur i funkcji oraz 2. brak elementarnej logiki w podziale faktów
przez Muhlmanna na „die Tatsachen fiber das geschichtliche
Leben ais Bewusstsein"
i „die Tatsachen iiber das geschichtli­
che Leben ais Tatigkeit" ( Ш 8 , 108), uważam podstawowy dla
metodologii Muhlmann'a podział materiału etnologicznego na
„intentionale D a t e n " i „funktionale D a t e n " za nie nadający się
do dyskusji. T y m bardziej, że ze względu na swój styl, jeszcze
mętniejszy od stylu Graebner'a, a często dorównujący osła­
wionemu stylowi Bastian'a, książka Muhlmanna czytelnikom nieniemieckim zbyt wielkiej szkody nie wyrządzi.
G r a e b n e r i w . S c h m i d t Pewną pociechę dla zwolenników funk с jonalizmu
o funkcji i id«aiogii.
stanowić to, że metodolodzy kierunku h i ­
storycznego również nie odczuwali dotąd potrzeby ścisłego zdefi­
niowania funkcji, zaś o ideologii jako kategorii równorzędnej
ze strukturą i funkcją także nic jeszcze nie piszą. Wprawdzie
zarówno Graebner jak i ściśle idący za nim W . Schmidt uznają
m

0

2

e

za niezbędną interpretację badanych obiektów, czyli jak mówi
Graebner—„die Bestimmung von Zweck, Sinn und Bedeutung"
(1911, 55, p r w . też W . Schmidt 1937, 116), ale t y m terminem
obejmują oni dwie różne rzeczy. Pod „direkte oder lokale Inter­
pretation" albo „Interpretation ersten Grades" rozumieją oni
informacje o celu, sensie i znaczeniu obiektu, pochodzące ze śro­
dowiska, do którego obiekt należy, podczas g d y „indirekte I n ­
terpretation", inaczej „Ferninterpretation oder Interpretation żweiten Grades" jest dla nich spekulacją badacza, będącą końcowym
wynikiem badań nad obiektem, i dlatego zupełnie nie wiadomo,
czy i w jakim stopniu miała ona swój odpowiednik w terenie.
A więc tylko
direkte Interpretation" pokrywa się częściowo
z t y m co nazywam ideologią obiektu a co określam jako uza­
sadnienie i wartościowanie struktury i funkcji nie przez badacza
ale przez nosicieli obiektu wzgl środowisko społeczne tegoż

119
obiektu. Łatwo zauważyć, że tak określona ideologia ma szerszy
zakres niż żądane przez Graebner'a określanie „celu, sensu i zna­
czenia" badanego obiektu przez jego środowisko.
Nieuwzględnianie l u b niedostateczne wyodrębnianie struk­
tury, funkcji i ideologii jako trzech zasadniczych cech wszystkich
obiektów etnologicznych powodowało pomijanie ważnych różnic
pod względem tych cech pomiędzy głównymi kategoriami tych
obiektów. I stąd pochodzi, Że w dotychczasowych pracach z za­
kresu metodyki etnologicznej rozprawia się ogólnikowo o kultu­
rze i rozwiązuje również ogólnikowo zagadnienia kulturowe za­
miast zacząć o d zagadnień dotyczących poszczególnych kate­
gorii obiektów kulturowych i obiektów społecznych. T ę ogól­
nikowość obok braku ścisłej terminologii uważam za duże wa- .
dy dotychczasowej metodyki etnologicznej. Ponieważ metody
każdej nauki winny ściśle odpowiadać własnościom badanych
przez nią obiektów, więc i metody etnologiczne muszą się ulep­
szać w miarę głębszego wnikania w różnice między głównymi
kategoriami obiektów etnologicznych. Zobaczymy więc pokrótce
jakie są zasadnicze różnice pomiędzy nimi.
wytwory
Najdłużej w etnologii badaną kategorią obiektów
kulturowe.
kulturowych są poszczególne w y t w o r y kulturowe,
zaspokajające najrozmaitsze potrzeby ludzkie i przekazywane dro­
gą tradycji ustnej. N i e jakość wytworów, ale sposób i c h przeka­
zywania bez udziału" pisma jako łącznika pomiędzy pokoleniami
wydziela wytwory, badane przez etnologię/ spośród ogółu w y
tworów kulturowych, badanych przez nauki humanistyczne* A
więc poza wytworami, których powstanie i dzieje utrwalone są
na piśmie, interesują etnologa wszystkie inne w y t w o r y niezależ­
nie od czasu i miejsca ich występowania. Może kogoś przerażać
lub gorszyć taki ogrom zakresu, ale niestety etnolog, chcąc
dobrze poznać jakiś poszczególny wytwór kulturowy np. łuk,
pisankę, pomstę krwawą i t p . , opierać się musi na materiałach
pochodzących nie tylko г czasów przedhistorycznych i od ludów
niecywilizowanych, ale i na materiałach od ludów cywilizowanychj jeżeli badane wytwory S Ą U niob jeszcze znćine jako resztki
ich przedcywilizacyjnego d o b y t k u .
¬

Zasługuje na uwagę, że mimo mnóstwa prac o najrozmait*

120
szych wytworach kulturowych nie ma dotąd ustalonej dla nich
wśród etnologów nazwy ogólnej. Etnologowie angielscy i amery­
kańscy zupełnie się obchodzą bez takiego ogólnego terminu, zaś ter­
minologia metodologów niemieckich jest pod tym względem zupełnie
dowolna. Tak np. Graebner oznacza wytwór kulturowy najczęściej
przez „Erscheinung" ale niekiedy i przez „Form", jakkolwiek
przez „Form" rozumie kiedyindziej strukturę w y t w o r u . Van Bulek
i W . Schmidt mówią zwykle „Element" lub „Kulturelement",
a Miihlmann używa terminów: „Phanomen", „Element" i „Erschein u n g " . Taka nieustalona terminologia wskazuje, że nie zajmo­
wano się dotąd bliżej ani swoistymi własnościami wytworów k u l ­
turowych i związanych z nimi procesów, ani metodami, dostoso­
wanymi specjalnie do wytworów kulturowych.
Spośród wielu możliwych podziałów wytworów kulturo­
wych jednym z najbardziej rozpowszechnionych jest podział ich
według składników struktur na wytwory:.
materialne,
duchowe,
ustrojowe,
językowe.

I

Ostatnie, t j . wyrazy oraz ich zespoły, czyli języki, nie
wchodzą już do zakresu badań etnologii, ale to bynajmniej nie
zwalnia etnologa od uwzględniania strony językowej np. nazw
wytworów kulturowych przy badaniu związków pomiędzy samymi wytworami. Wyodrębnianie wytworów językowych spośród
innych wytworów kulturowycL i całkiem odrębne samodzielne ich
traktowanie uzasadnione jest tkwiącym w nich silnym momentem
przyrodniczym (fizjologicznym i psychicznym), wskutek czego
w y t w o r y językowe są częściowo tylko faktem przyrodniczym.
Natomiast w pozostałych wytworach kulturowych, nawet takich
jak młot czy wierzchowiec, etnolog bierze pod uwagę ich cechy
fizyczne i biologiczne t y k o jako momenty warunkujące użytko­
waną przez człowieka strukLurę i funkcję, nie interesując się po­
zostałą stroną przyrodniczą tych obiektów.
Wbrew lekceważącej opinii funkcjonaiistów o powyższym
podziale wytworów kulturowych zaznaczyć muszę, że jest on

f

'

J
:

%

&
?

f,
I
!
I
8
f
j
§
§

121
zupełnie poprawny od "strony pochodzenia składników struktural­
nych, a mianowicie:
wytwory
materialne mają elementy pochodzące ze środowiska geo­
graficznego, a ich układ jest rezultatem obróbki
technicznej;
duchowe mają jako elementy przeżycia duchowe, a więc
elementy pochodzące ze środowiska rasowego, a ich
układ polega ne uszeregowaniu tych przeżyć w prze­
strzeni lub w czasie;
ustrojowe-elementami
ich są osobniki i grupy społeczne,
a ich układ polega na ustaleniu się ich wzajemnych
stosunków.
Ze stanowiska metodologicznego podział powyższy może
być użyteczny w tych badaniach, gdzie przy niedostatecznej zna­
jomości funkcji i ideologii dawnych wytworów operować wypada
głównie ich strukturami, jak np. w badaniach nad rozwojem.
Wiemy bowiem dobrze jak bardzo różnią się wówczas w y t w o r y
materialne, duchowe i ustrojowe swoim tempem rozwojowym:
łatwo zmieniają się formy wytworów materialnych, wolniej zmie­
niają się style wytworów duchowych, a najwolniej normy ustro­
jowych wytworów.
Klasyfikowania wytworów kulturowych według funkcji i ideo­
logii dotychczas w etnologii nie stosowano i nie sądzę, by takie
klasyfikacje miały większe znaczenie przy badaniu wytworów.
Należy bowiem pamiętać, że ideologia wytworu znajduje się po­
za wytworem, a mianowicie ma ją ten, kto się wytworem posłu­
guje czy w ogóle zna go; zaś funkcja częściowo również jest po­
za wytworem, bo występuje tylko przy posługiwaniu się wytwo­
rem przez użytkownika tego w y t w o r u . Ponieważ sposoby posłu­
giwania się t y m samym wytworem, jak każdy wie z o b ­
serwacji, są często bardzo rozmaite, a j e s z c 7 e różnorodniejsze są
ideologie różnych ludzi o tym samym wytworze, a więc
oczywista, że dla celów klasyfikacyjnych najbardziej nadają się
struktury wytworów, jako mniej zmienne a przy t y m dostępniejsze dla ścisłego badania,

122
Podobnie jak dla samych wytworów tak i dla rozh postaci tego samego wytworu brak jest
dotąd powszechnie przyjętej terminologii. Mówią zwykle o o d ­
mianach, inaczej wariacjach, typach i modyfikacjach, nie pre­
cyzując ich wzajemnego stosunku. By zapobiec płynącym stąd
niejasnościom, oznaczam
Modyfikuje,

typ,,

odmiany.

m

a

i

t

y

c

m o d y f i k a c j e - j a k o wszystkie postaci nie tylko jakiegokolwiek
wytworu ale, ogólnie biorąc, każdego obiektu
etnologicznego, różniące się pomiędzy sobą
strukturą — modyfikacje strukturalne,
funkcją
— modyfikacje funkcjonalne,
ideologią — modyfikacje ideologiczne;
typy—jako główne grupy modyfikacji obiektu, przy czym
mogą się one wyróżniać
strukturą - typy strukturalne,
funkcją
— t y p y funkcjonalne,
ideologią — t y p y ideologiczne:
o d m i a n y - j a k o ^ i g r u p o w a n i a modyfikacji wewnątrz
- mogące się wyróżniać

typów,

strukturą — odmiany strukturalne,
funkcją
— odmiany funkcjonalne,
ideologią — odmiany ideologiczne.
W miarę potrzeby można tu naturalnie wprowadzać dodat­
kowe podziały na typy i odmiany pierwszego rzędu, drugiego
rzędu i t p . Biorąc przy tym pod uwagę, że w strukturze większe
różnice powoduje odmienny uktad elementów niż odmienne ele­
menty, że w funkcji ważniejsza bywa celowość niż wydajność,
a w ideologii więcej znaczy odmienne wartościowanie niż o d ­
mienne uzasadnianie, można przyjąć, że
strukturalne t y p y - r ó ż n i ą się niejednakowymi układami swych
elementów,
odmiany-różnią się swymi elementami przy
ich jednakowym układzie,
funkcjonalne t y p y - r ó ż n i ą się niejednakową celowością,

odmiany-różnią się niejednakową wydajnością
przy tejże celowości,

123
ideologiczne t y p y - r ó ź n i ą się niejednakowym wartościowa­
niem,

odmiany-różnią się niejednakowym uzasadnie­
niem przy tymże wartościowaniu.
Strukturalne, funkcjonalne i ideologiczne t y p y i odmiany,
albo krócej mówiąc, s-typy,/-typy, /-typy oraz s-odmfany, /"-odmiany
i i-odmiany mogą się w najrozmaitszy sposób ze sobą kojarzyć.
Tak n p . s-typy domów, mogą być /-odmianami tego samego
/ - t y p u . A l b o n p . ten sam zwyczaj spopielania zmarłych należy
do bardzo różnych /-typów.
Klasyfikowanie modyfikacji jakiegoś wytworu kulturowego
według typów i odmian nie jest oczywiście równoważne z usta­
laniem etapów rozwojowych tego wytworu. Dla wyjaśnienia roz­
woju i genezy wytworu nie wystarcza bowiem znajomość jego
modyfikacji, ale potrzebna jest znajomość związków tych mody­
fikacji ze środowiskami, w których przebywają, a przede wszyst­
kim znajomość związków ich z innymi wytworami kulturowymi,
г którymi tworzą one zespoły kulturowe.
Każdy poszczególny wytwór kulturowy występuje
р к^
e ' łącznie z pewnymi innymi wy­
tworami, umożliwiającymi l u b ułatwiającymi bądź jego strukturę,
bądź jego funkcję, bądź jego ideologię. W y t w o r y , odgrywające
tak ważną rolę w stosunku do rozpatrywanego w y t w o r u , nazywam
zespołami warunkującymi ten wytwór i wyróżniam:
z

e S

po

ł y

kultura.

w

г а

с е

2 a w s z

zespół wytwarzający — ogół wytworów niezbędnych do
wytworzenia badanego
wytworu.
Tak n p . do zespołu wytwarzającego
dom lub łódź należą nie t y l k o roz­
maite narzędzia, ale również rze­
miosła, wzgl. techniki rzemieślnicze
oraz umiejętności, wzgl. wiadomości,
a nadto często i polegający na spe­
cjalizacji podział pracy, oparty na
rozmaitych wytworach ustrojowych;

124
zespół

zespół

współdziałający — ogół wytworów, których fun­
kcje uzupełniają funkcje badanego
wytworu. Tak np. funkcja odzieży
uzupełniana jest przez funkcje mie­
szkania, pożywienia, trybu życia,
wiadomości higienicznych i t d . ;
podtrzymujący — ogół wytworów, na ideologiach

których opiera się ideologia ba­
danego wytworu. Tak np. ideolo­
gia świątyni opiera się na ideolo­
giach
religijnych,
artystycznych,
ustrojowych, technicznych.
W e wszystkich zespołach wytwarzających, współdziałających i pod­
trzymujących mamy:
centrum z e s p o ł u - j e s t to wytwór, koło którego grupuje się
zespół,
strukturę
„ - s t a n o w i ą ją wszystkie wytwory, wchodzące
do zespołu,
funkcję
„ - j e s t nią współdziałanie zespołu dla swego
centrum,
ideologię
„ - j e s t nią rozumienie potrzeby i wartości
zespołu przez korzystających z niego.
Z powyższych cech zespołu najprostszą i najłatwiejszą do
poznania jest- struktura zespołu. Badanie jej ograniczano zwykle
do wymienienia wytworów, wchodzących w skład zespołu, a w
modyfikacjach jej widziano tylko bądź wypadanie pewnych w y ­
tworów jako tlementów składowych tej struktury, bądź ich za­
stępowanie przez inne elementy. Należałoby jednak zając się
i rozmaitymi typami struktur zespołów. Ideologia zespołów nie
wzbudzała przeważnie większego zainteresowania, a to dlatego,
że brak jej przeważnie szerokim masom, które operują ze­
społami, i tylko wybitniejsze jednostki posiadają takie ideolo­
gie. Inaczej rzecz się ma z funkcjami zespołów. One właśnie
stanowią najbardziej uderzającą cechę każdego zespołu i dlatego
badacze zespołów często zwracają jednostronną
tylko П cl
ich funkcje. Zachodzi to właśnie u funkcjonalistów etnologicznych, którzy interesują się głównie zespołami współdziałającymi,

125
a w tych ostatnich głównie ich funkcjami. Za centrum zespołu
biorą przy t y m funkcjonaliści bądź takie skomplikowane wytwory
ustrojowe jak instytucje (np. rodzina), bądź już nie poszczególne
wytwory, ale podstawowe potrzeby biologiczne natury ludzkiej,
jak głód, popęd płciowy, bezpieczeństwo i t d Wychodzenie poza
ramy wytworów kulturowych jako centrów zespołów uważam za
chybione, bo można by podstawowych potrzeb biologicznych na¬
tury ludzkiej wyliczyć bez l i k u , a więc dla przykładu: potrzeba
wody, solij ciepła, wilgoci, i t d . i t d . Podobnie jak Malinowski
bierze np. popęd płciowy za centrum zespołu, który opisuje
w '..Sexual L i f e of Savages" (1929), tak samo może ktoś inny
wzft^ć za centrum jeszcze obszerniejszego zespołu^ a raczej kon­
glomeratu zespołów potrzebę snu czy wypoczynku. O d talentu
badacza zależeć będzie, co z lego zrobić potrafi. Że sam Mali­
nowski dzięki s w e i r i u talentowi potrafi dawać rze czy wysoce
interesujące pomimo niedociągnięć metodologicznych, to jednak
jego „biologiczne" podchodzenie do zespołów kulturowych można
traktować tylko jako osobiste upodobanie przypominające m i
pewnego wybitnego portrecistę który zaczynał portret zawsze
od nosa portretowanego
Dowolność w zakreślaniu centrów i granic zespołów, wyo­
drębnianych przez funkcjonalistów, oraz lekceważenie strony
strukturalnej i ideologicznej w porównaniu ze stroną funkcjonalną
tych zespołów—oto przyczyny, dla których funkcjonaliści nie w y ­
szli poza opisywanie zespołów i nie dali metod do badania historii
zespołów. Każdy bowiem zespół jest tylko końcowym etapem
często długich i bardzo zmiennych dziejów. Nie zwrócili też
funkcjonaliści uwagi na to, że właśnie zespoły mają podstawowe
znaczenie lekceważonych przez nich zagadnień dla wyjaśnienia
genezy i rozwoju nie tylko poszczególnych wytworów, które się
na zespołach opierają, a!e i poszczególnych kultur, będących
wynikiem współdziałania składających je zespołów. A więc do­
piero na historii zespołów można będzie budować z czasem pełną
historię poszczególnych kultur,
nie zauważyli znów zwolen­
nicy kierunku historycznego w etnologii, kierujący
na badanie odrazu całych kultur.
Zajmując się zespołami współdziałającymi albo funkcjonał-

*

126
nymi w ściślejszym tego słowa znaczeniu, funkcjonaliŚci odrzu­
cają zupełnie powszechnie przed nimi stosowane badanie w y t w o ­
rów według takich tradycyjnych grup, jak'broń, narzędzia, odzież,
rzemiosła, religia, sztuka, prawo, wojna i t p . Czy podział ten
istotnie jest bezwartościowy? Zobaczymy, jakie jest jego właści­
we pochodzenie i znaczenie.
Mając do czynienia we własnych środowiskach cywilizowa­
nych z daleko posuniętą specjalizacją w kulturze materialnej,
duchowej i społecznej, etnologowie szukali u ludów niecywilizo­
wanych odpowiedników dla tej specjalizacji, zamiast stwierdzić
uprzednio w jakim stopniu specjalizacja u tych ludów zachodzie
A więc np. tam, gdzie czółna i tratwy służą wyłącznie rybakom,
zbędne byłoby wprowadzenie obok rybactwa osobnego działu
żeglugi. Tak samo tam, gdzie gospodarka zachodzi w granicach
rodziny, nie można badać gospodarki jako działu kultury tak już
uniezależnionego od rodziny jak to widzimy we współczesnych
miastach i t p . Specjalizacja wyodrębnia zarówno u ludów c y w i l i ­
zowanych jak i niecywilizowanych ważne zespoły współdziałające,
grupujące się dookoła wyspecjalizowanych grup społecznych.
Dla odróżnienia od zespołów, grupujących się dookoła poszcze­
gólnych wytworów kulturowych, które nazwałem wyżej zespołami
warunkującymi
te wytwory, można by nazwać zespołami
dowymi te zespoły wytworów kulturowych które są stosowane
przez wyspecjalizowane grupy społeczne. Wszędzie, gdzie takie
grupy istnieją a więc i u bardzo wielu ludów niecywilizowanych
nie mówiąc iuż o orzechowuiacvch tradvcvina kulturę niższych
warstwach społecznych ludów cywilizowanych - znaiomość k u l "
zespołów
konieczna a t v m samym
wvzei wvmienionv tradvcvinv oodzia! kulturv na trruov wvtwo
rów nie traci racji bytu
кимига.
;
j i j trzech zespołów wa­
runkujących, ten sam wytwór kulturowy może być skład¬
nikiem nieograniczonej ilości zespołów, warunkujących inne w y ­
t w o r y . W t y m , że wytwór jest warunkowany przez inne wytwory,
a z drugiej st.ony jeszcze inne wytwory sam warunkuje, wyraża
się dwojaki stosunek wytworu do innych wytworów, a mianowi­
cie: jego zależność od innych i jego rola dla innych wytworów.
B

q

d

ą

c

o

ś

r

o

d

k

e

m

c

0

n a

m n

e

127
Zależności 5 role wiążą między sobą wszystkie wytwory k u l t u r o ­
we, posiadane przez jakieś społeczeństwo, w całość wyższego
rzędu niż zespoły, którą nazywamy kulturą.
Terminu „kultura" używam więc w najszerszym znaczeniu,
podobnie jak większość etnologów, odrzucając przeciwstawianie
kultury cywilizacji, występujące dawniej u autorów francuskich,
a lansowane za przykładem Thurnwald'a (np. 1935, X V I , X I X )
przez Muhlmann'a (1938, 170). Terminu „cywilizacja" używam
natomiast dla kultury, posiadającej wyższe pismo i przekazywa­
nej dzięki niemu już nie wyłącznie w drodze tradycji ustnej.
W przeciwstawieniu do zespołu kulturowego, który zaspo­
kaja t y l k o pewną grupę potrzeb ludzkich, kultura zaspokaja
wszystkie potrzeby ludzkie, a więc umożliwia samowystarczalną
egzystencję większej grupy ludzkiej w ciągu wielu pokoleń. Na
tym polega funkcja kultury.
Podobnie jak wytwór kulturowy jest układem pewnych ele­
mentów, a zespół wytworów jest układem wytworów, tak znów
pod względem swej struktury kultura Jest układem wszystkich ze­
społów kulturowych w nią wchodzących. A więc tak samo jak zmia­
ny w elementach czy w ich układzie wywołują zmiany w wytworach,
jak zmiany w wytworach czy w stosunkach pomiędzy nimi wywołują
zmiany w zespole, tak samo również zmiany w zespołach i w ich
wzajemnym ustosunkowaniu wywołują zmiany w kulturze. Naturalnie
zmiany w wytworach szybciej zachodzą i łatwiej są dostrzegalne
niż zmiany w zespołach, a te ostatnie również są szybsze
i uchwytniejsze niż zmiany w kulturze. Stąd pochodzi wrażenie,
a często i mylne mniemanie, że kultura może trwać dłuższy czas
bez zmian zwłaszcza u izolowanych od obcych wpływów kultu­
rowych grup ludzkich. Pomijając kwestię wpływów obcych, na­
leży podkreślić, że kultura każdej §TU py ludzkiej ulega ustawicz­
nemu bardziej czy mniej powolnemu przekształceniu, a stąd w y ­
nika, że o strukturze kultury jakiejś grupy ludzkiej można mówić
tylko dla ściśle określonego momentu czasoweo-o. S t r u k t u r y kul­
tury jakiejś gr u py ludzkiej z różnych momentów czasowych można
traktować jako odmiany, a porównywując odmiany strukturalne
różnych kultur pomiędzy sobą można będzie ustalać odmienne
typy strukturalne kultur Wobec dzisiejszego stanu etnologii jest

128
to zadanie bardzo dalekie. Zaznaczę, że w książce swej „Patterns of C u l t u r e " R. Benedict (1934) nie tylko nie wyodrębnia
typu strukturalnego kultury o d typu funkcjonalnego i typu ideo­
logicznego, ale miesza nadto typ kultury z typem społeczeństwa
ludu, przy czym za typy społeczeństw ludów mylnie przyjmuje
typy wyodrębnione początkowo dla jednostek społecznych.
Ideologia kultury, a więc jej uzasadnienie, wzgl. rozumienie
i wartościowanie jako catości występuje współcześnie u osobni­
ków grupy, która tę kulturę posiada, w najrozmaitszych odmia­
nach, a mianowicie zależnie o d tego w jakim stopniu te osobniki
znają strukturę i w jakim stopniu korzystają z funkcji swej k u l ­
tury. Spośród tych poszczególnych ideologii najważniejsze są
te, które posiadają osobniki zajmujące bądź kierownicze stano­
wisko w społeczeństwie, bądź wychowujące młode pokolenie, po­
nieważ ich ideologie stają się wzorem, na którym kształtują się
ideologie innych. W niewielkim i mało zróżnicowanym społe­
czeństwie może dominować przez pewien czas jakaś jedna ideo­
logia jako oficjalna, obok niej zawsze jednak istnieją i ideologie
bowiem wartościowanie opiera się na subiek­
tywizmie wartościującego. I stąd potrzeba podawania przy bada­
niu ideologii jakiejś kultury nie tylko jej dominującej odmiany
ale i innych odmian, gdyż niejedna z nich może w sprzyjających
okolicznościach wyprzeć dotychczasową oficjalną i stać się d o ­
minującą
Zagadnienie podziału kultur równie mało jest opracowane
jak ich typologia. Dotychczasowe podziały opierają się bądź na
wytworach, wzgl. zespołach wytworów (пр.: pismo, ustrój rodzi­
ny, gospodarka), bądź na językowym, wzgl. geograficznym ugru­
powaniu ludów noszących kultury. Jedynie kierunek historyczny
próbuje oprzeć podział kultur na szerszej podstawie, a mia­
nowicie na zachodzących pomiędT.y nimi związkach genetycz­
nych. Ustalenie wtórnego charakteru wielu kultur i wyanalizowanie jako ich składników pewnej mniejszej ilości kultur
zasadniczych jest niewątpliwie wielkim postępem w zakre­
sie podziału kultur. Maturalnie w miarę rozwoju metod etnologii
ulegać korektom poglądy na poszczególne kultury zasad-

129
nicze, ich ilość i stosunki pomiędzy nimi i pod t y m względem
różnią się już bardzo dzisiejsze poglądy zwolenników kierunku
historycznego od początkowych poglądów Graebner'a, Ankermann'a, Foy'a i W . Schmidt'a. Na teraz najważniejszą rzeczą
jest nie sama k r y t y k a kultur zasadniczych, co nie jest rzeczą
trudną, ale analiza podstaw metodologicznych, na których opiera
się rekonstrukcja tych kultur. Przykładem może być tu bardzo
wartościowa praca Bornemann'a (1938). Wykazuje on, że za­
równo termin „Kulturkteis" jak terminy „Urkultur" i „ethnologicches A l t e r " używane są przez przedstawicieli kierunku histo­
rycznego w różnych znaczeniach, co pociąga za sobą różnice w
poglądach na wartość kryteriów, używanych do ustalania kultur
zasadniczych i zachodzących między nimi związków.
osobniki
Późno, bo dopiero na początku bieżącego stulecia,
społeczne.
j
i
do zakresu etnologii badanie poszczegól­
nych jednostek. Nic więc dziwnego, że odnośnych badań było
dotychczas niewiele i że zarówno problematyka jak i metodyka
tych badań są zaledwie w zawiązku. Dziwnym się nawet może
wydawać, że badanie osobników społecznych uważam za jeden
z głównych działów etnologii, równorzędny z badaniem w y t w o ­
rów i badaniem społeczeństw. Stanowisko takie jest jednak ko­
nieczne, skoro zdajemy sobie sprawę z różnicy pomiędzy obiek­
tami kulturowymi a społecznymi. Podobnie bowiem jak nie może
być mowy o znajomości kultur bez badania wytworów kulturo­
wych, tak samo nie może być mowy o znajomości społeczeństw
bez badania składających te społeczeństwa osobników.
Etnologa nie może interesować, oczywista, każdy poszcze­
gólny osobnik badanego ludu, tak samo jak historyk nie może
i nie potrzebuje znać biografii wszystkich ludzi, żyjących w inte­
resującej go epoce. Podobnie jednak jak historykowi pamiętniki
i biografie nie tylko wybitnych/ale i całkiem przeciętnych ludzi
epokę ich czynią bliską i zrozumiałą, tak samo i etnologowi zna­
jomość biografii zarówno kierowniczych j a k i przeciętnych przed­
stawicieli jakiegoś ludu umożliwi głębsze zrozumienie zarówno
tego ludu jak i posiadanej przez niego kultury. W tym celu
musi etnolog traktować biografie poszczególnych jednostek jako
materiał do poznania głównych odmian i typów jednostek, ikła w

c

Lud, T, X X X V I .

ą

g

n

ą

t

o

9*

130

у

dających badany l u d , do wyjaśnienia stosunków zachodzących
między nimi i ich Środowiskiem oraz do wyśledzenia zmian jakie
zachodzą i z tymi jednostkami i przez te jednostki w rozwoju ludu
i jego kultury. W e wszystkich tych badaniach etnologa interesuje
jednostka nie tylko jako członek społeczeństwa, a więc jako pro­
dukt, ale zarazem jako nosiciel i modyfikator swego środowiska spo­
łecznego i kulturowego. Zwykła psychologia jednostki wraz z psy­
chologią rasową nie wchodzą w zakres badań etnologicznych
nad osobnikami społecznymi, jakkolwiek są równie niezbędne do
rozumienia tych osobników jak np. znajomość środowiska geo­
graficznego dla rozumienia kultury l u d u . Dlatego też badanie
osobników społecznych—niezbyt słusznie
logią
— wymaga nie psychologa o etnologicznym przygotowaniu,
ale odwrotnie etnologa o psychologicznym.
Podobnie jak przy badaniu innych obiektów, tak samo
i przy badaniu osobników społecznych zaczynać trzeba od po­
znania ich struktury, funkcji i ideologii. N a strukturę osobnika
społecznego składają się: znajomości obiektów kulturowych i umie­
jętność posługiwania się nimi. Funkcja osobnika wyraża się w
jego działalności kulturowej i społecznej. Co się zaś tyczy ideo­
logii, to należy do niej zarówno ta ideologia, którą osobnik sam
o sobie posiada, jak z drugiej strony i ta, którą ma o nim jego
środowisko społeczne.
Struktura, funkcje i ideologia osobnika są niesłychanie
skomplikowane, bo wiążą się z wszelkimi faktami etnologicznymi,
z którym! osobnik styka się w swoim życiu. A więc np. religia:
wiedząc, jakie wiadomości i doświadczenia religijne
zdobył
osobnik . i jaką drogą, można by tu mówić o jego struk­
turze religijnej; do funkcji osobnika należy jego osobiste życie
religijne, które
można
nazwać funkcją religijną osobnika;
wreszcie ideologia religijna osobnika polega na takim czy i n ­
nym uzasadnianiu sobie potrzeby swego osobistego życia
religijnego i na jego wewnętrznej ocenie. Nie tylko jednak
wszystkie działy wytworów kulturowych, ale również zespoły
kulturowe i cała kultura, a dalej otaczające go inne osobniki
społeczne, grupy społeczne i wreszcie społeczeństwo jako
całość kształtują odpowiednie struktury, wytwarzają przeżycia

131
i zmuszają do powstawania obejmujących ich ideologii w osóbnikach społecznych. Stąd widać, jak niesłychanie skomplikowane
i bogate w problematykę muszą b y ć badania nad osobnikami
społecznymi.
Co się tyczy klasyfikacji osobników społecznych, t o ze sta­
nowiska etnologicznego nie była ona jeszcze podejmowana. Liczne
próby wytworzenia takiej klasyfikacji, opartej przeważnie na
stronie funkcjonalnej, znajduje się w pracach charakterologicz­
nych, operujących zresztą materiałem jednostronnym, bo osobni­
kami ze społeczeństw cywilizowanych. Oczekiwać należy, że
z czasem uda się wyodrębnić na obfitym materiale etnologicznym główne t y p y strukturalne, funkcjonalne i ideologiczne, o d ­
grywające niewątpliwie bardzo niejednakowe role w życiu społe­
czeństw i rozwoju kultur. Zanim taka bardziej szczegółowa t y p o ­
logia osobników społecznych zostanie opracowana, może być
użyteczny obecnie podział ich na osobniki aktywne i osobniki
pasywne, przy czym aktywność i pasywność należy brać pod
uwagę osobno pod względem struktury, osobno pod względem
funkcji i osobno pod względem ideologii. Tak np. aktywna struk­
tura religijna polega na posiadaniu wiary i odczuwaniu potrzeby
jej praktykowania, ale może się ona łączyć z pasywną funkcją
religijną tegoż osobnika, jeżeli nie spełnia on żadnych praktyk
religijnych. O ideologii aktywnej może być mowa tam, gdzie
osobnik wytwarza sobie drogą własnej pracy umysłowej własny
sąd o swej strukturze i funkcji, podczas g d y w braku takiej pracy
zjawia się chwiejna i przypadkowa ideologia pasywnie przejmo­
wana o d otoczenia.
Podział osobników na aktywne i pasywne ma swe znacze­
nie i w stosunku tych osobników do całej kultury i całego spo­
łeczeństwa. A k t y w n e osobniki są modyfikatorami kultury l u b spo­
łeczeństwa, pasywne zaś t y l k o korzystającymi z kultury i spo­
łeczeństwa konsumentami. Oczywista, że aktywizm kulturowy
osobnika może iść w parze z jego pasywizmem społecznym i o d ­
wrotnie. Stąd widać, że typologia osobników społecznych jest
bardzo skomplikowana 1 wymagać kiedyś będzie obszernej włas­
nej terminologii.

*
132
Podobnie jak każdy wytwór kulturowy należy do rozspołcczne.
i
h zespołów kulturowych, tak samo każdy osob­
nik społeczny należy do rozmaitych grup społecznych. S ą to
g r u p y bądź jego warunkujące, bądź grupy warunkujące inne
osobniki społeczne. W porównaniu z wytworami i ich zespołami
sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana, ponieważ w ciągu
swego życia osobniki społeczne należą do coraz to innych grup
społecznych, wskutek czego ich funkcje, struktury i ideologie
mogą ulegać jak największym zmianom. Analogicznie do podziału
zespołów, warunkujących wytwory kulturowe, mamy następujący
podział grup społecznych, warunkujących osobniki społeczne:
e r u p y

m a

t y c

grupy wytwarzające

wzgl. u r a b i a j ą c e - s k ł a d a j ą się one
z osobników, które swym oddziały­
waniem urabiają stronę strukturalną
badanego osobnika;
grupy współdziałające-składają się z osobników, których
funkcje zazębiają się z funkcjami ba­
danego osobnika i oddziaływują nań
pobudzająco bądź hamująco;
grupy podtrzymujące-składają się z osobników, których
ideologie wpływają na stronę ideo­
logiczną badanego osobnika.
Każda z tych grup społecznych ma swoją strukturę, funkcję
i ideologię, przy czym skala wahań tych trzech stron może b y ć
niesłychanie wielka. Weźmy np. grupy urabiające struktury. Na­
leżą tu i grupa rodzinna i środowisko wioskowe i towarzystwo
klubowe i t d , , mające bardzo odmienne struktury, funkcje i ideologie. D o grup urabiających i podtrzymujących zaliczyć trzeba
i takie osobniki spoleczne.między którymi może nie być żadnego kon­
taktu, np. przygodnie spotykane osobniki z różnych osiedli, mogące
wywrzeć duży wpływ na strukturę (np. ucząc jakiejś umiejętności)
i na ideologię badanego osobnika. Takie przypadkowe grupy społeczne mają znaczenie t y l k o dla poznania danego osobnika spo­
łecznego. Natomiast dla poznania całego społeczeństwa ważne są
grupy współdziałające, stale istniejące w każdym społeczeństwie
i przez które przechodzą wszystkie osobniki społeczne. Takie
grupy posiadają wyraźnie zarysowane struktury, funkcje i ideo­
logie. Struktura ich polega na ustaleniu wzajemnych stosunków

j
!

\
i

133
składających je osobników, czyli na organizacji. Funkcja ich po­
lega na umożliwianiu lub ułatwianiu funkcji, czyli na współpracy
swych członków. Ideologia ich polega na rozumieniu przez człon­
ków potrzeby, celu i wartości ich grupy.
Organizacja, działalność i ideologia grup społecznych w y ­
kazują najrozmaitsze modyfikacje, co nasuwa potrzebę wyróżnia­
nia typów i odmian poszczególnych grup społecznych.
W dotychczasowych badaniach etnologicznych najwięcej
uwagi poświęcano grupom współdziałającym, nie odróżniając za­
zwyczaj o d nich grup urabiających i podtrzymujących. Zresztą
często ta sama grupa może mieć nawet potrójny charak­
ter. Tak np. grupa rodzinna: dla swych członków ma ona cha­
rakter grupy urabiającej, współdziałającej i podtrzymującej. W
gruncie rzeczy każda grupa współdziałająca jest jednocześnie
urabiająca i podtrzymująca dla należących do niej osobników.
Podobnie jak niemożliwą i zresztą całkiem zbyteczną rzeczą
byłoby badanie wszystkich osobników społecznych, wchodzących
w skład badanego plemienia czy ludu, tak samo byłoby rzeczą
niemożliwą i zbyteczną badanie wszystkich grup społecznych,
grupujących się dookoła poszczególnych osobników. To też ba­
dania dotychczasowe dotyczyły przeważnie tylko tych grup współ­
działających, które mają do czynienia z wyraźnie wyodrębnio­
nymi zespołami kulturowymi, złożonymi ze współdziałających ze
sobą wytworów kulturowych. Były to więc grupy: zawodowe
w najszerszym tego słowa znaczeniu, a więc obejmujące i fizyczne
i umysłowe zawody,
ustrojowe skupiające jednostki do­
okoła zespołów kulturowych ustrojowych, czyli instytucji.
Przy badaniu grup zawodowych łatwo jest odróżnić i dla­
tego osobno traktować zespół zawodowy kulturowy o d życia
i zwyczajów odnośnej grupy zawodowej. Trudniejsza sprawa przy
badaniu instytucji np. rodziny albo klubu. Rodzina czy klub jako
wytwór kulturowy jest najczęściej mieszana z grupą krewniaczą
czy grupą współklubowców. A tymczasem należy starannie roz­
różniać rodzinę i klub jako w y t w o r y kulturowe, wzgl. zespoły kul­
turowe, od tych grup, które z tych wytworów korzystają. Rodzina
i klub są tymi gotowymi formami życia społecznego, do których
wchodzą coraz to nowe osobniki
nie są odpowiednio

urabiane strukturalnie i podtrzymywane ideologicznie, ale i od­
wrotnie te nowe osobniki, zmieniając grupę rodzinną czy klubową,
mogą przez nią spowodować trwałą zmianę w ustroju rodziny
czy klubu. Mamy więc tu do czynienia z bardzo ściśle związa­
nymi ze sobą obiektami, ale całkiem odrębnymi, bo jedne z nich
są kulturowe a drugie społeczne. Tego nie dostrzegają niestety
ci liczni etnologowie i socjologowie, którzy nie rozumieją jeszcze
potrzeby starannego odróżniania obiektów społecznych od kul­
turowych.
spotecz*fetwa. Wszystkie grupy społeczne współżyjące ze sobą
tworzą obiekt wyższego rzędu: społeczeństwo. Społeczeństwami,
którymi interesuje się etnologia, są plemiona i ludy. Narody,
czyli ludy cywilizowane tylko częściowo wchodzą w zakres zain­
teresowań etnologii, a mianowicie od swej strony ludowej a nie
narodowej. Dla uproszczenia mówić będę dalej tylko o ludach
jako społeczeństwach interesujących etnologię.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.