b44350494e5b6d5edc71011aa311ffba.pdf

Media

Part of Ewolucja rodziny, czyli dzieje jednej teorii / LUD 1989-90 t.73

extracted text
WIKTOR STOCZKOWSKI
Paryż

EWOLUCJA RODZINY CZYLI DZIEJE JEDNEJ TEORII
SZKIC Z ANTROPOLOGII NAUKI ETNOLOGICZNEJ
W potocznym wyobrażeniu teorie naukowe są owocem żmudnych
obserwacji i drobiazgowego badania faktów. Na znanych obrazach uczeni wiernie towarzyszą swoim ulubionym przyrządom obserwacyjnym:
Kopernik dzierży w dłoni astrolabium, Galileusz spogląda w teleskop,
a Pasteur pochyla się z uwagą nad mikroskopem. Uczony ma być więc
obserwatorem świata i z obserwacji wywodzi się to co o świecie mówi.
Jeżeli jego wnioski okazują się po latach fałszywe, to dlatego - twierdzą następcy - że obserwacje były niedoskonałe, niepełne czy mylące.
Twórczy wysiłek nauki realizuje się przez coraz uważniejsze oglądanie
świata i gromadzenie notowanych coraz precyzyjniej faktów. Zgodnie
z tą wizją, naukowy obraz świata jest całkowicie różny od tego, jaki
tworzy myśl mityczna. Ten pierwszy istnieje w ciągłym rozwoju dzięki coraz to nowym obserwacjom, ten drugi stanowi strukturę zamkniętą, trwającą bez zmian dzięki przekazowi tradycji, której największą
cnotą jest stałość. Spróbujmy zastanowić się nad opozycją "rozwijająca
się nauka/zastygły mit" biorąc za przykład jedną z teorii etnologicznych.
Myśl etnologiczna wieku XIX miała szczególną skłonność do rozważań nad ewolucją rodziny. Dwie obszerne prace, którym przyznaje się
godność dzieł założycielskich nauki o kulturze, Das Mutterrecht J. J. Bachofena z 1861 roku i The primitive marriage J. F. MacLennana z roku
1865, są w całości poświęcone temu zagadnieniu. Nowe wersje teorii
ogłosili następnie J. Lubbock w 1869 roku (The origins of civilisation)
i E. B. Tylor w 1889 (On a method of investigating
the development
of
institutions). Dużym sukcesem cieszyła się wydana w 1877 roku książka
L. H. Morgana The ancient society, gdzie znaleźć można było kolejny
wariant tej samej teorii. Jednym z pilnych czytelników Morgana był
wówczas K. Marks i na jego notatkach z tej właśnie lektury oprze się
F. Engels, redagując swoistą transkrypcję The ancient society wraz z jej
teorią rozwoju rodziny (Der Ursprung der Familie, des Privateigenthums,
und des Staats, 1884).
Każda z powyższych prac, należących do klasyki etnologicznej, mówi
zatem o ewolucji rodziny. Poszczególne koncepcje różnią się między
sobą i różnice te były wystarczająco duże, by zagrzewać ich twórców

Ryc. 1. Schematy
BAC HO FEN (1861)

I<:: promiskuityzm

]
Z
p:j
<::<::
..,I:il rodzina
UZ•....•
<::
•....•..:l ma triarchalna
..:l><
•....•p:j (ginekokracja)
r:<.E-t
I
<::

ł

MACLENNAN

(1865)

rozwoju

rodziny

LUBBOCK

(1870)

8><
r:<.p:j
Eo<

<::
Il.
I

MORGAN (1877)
ENGELS (1884)

TYLOR

promiskuityzm?

promiskui tyzm

promiskuityzm

II

I

I
I
ł
różne formy

I

I

ł

różne formy małżeństwa grupowego
(dominacja kobiet)

małżeństwa
grupowego
(dominacja
kobiet)

_I_-

<:: rodzina
Z
patriarchalna
<::p:j
..,<::
ul:il
<::e:
•....•..:l

XIX wiek.

promiskuityzm

:g

-1-

-

ł

rodzina
patriarchalna

~

rodzina
patriarchalna

I
.j,I
rodzina
pa triarchalna

I

~

rodzina
monogamiczna

I

i

etap
matczyny

1

II

.j,

etap ojcowski

l

.j,
rodzina
monogamiczna

(1889)

monogamiczna
rodzina

rodzina
monogamiczna

ł
rodzina

monogamiczna

43

do zawziętych dyskusji i sporów. Nietrudno Jednak przeoczyc, ze obok
różnic istnieją i uderzające podobieństwa. Cała szóstka wymienionych
autorów twierdziła, że:
- pierwsi ludzie żyli w stanie promiskuityzmu;
- filiacja matrylinearna
poprzedzała historycznie filiację patrylinearną;
- dominacja kobiet poprzedzała dominację mężczyzn;
- zwieńczeniem historii rodziny jest pojawienie się związków monogamicznych, co poprzedzone było etapem rodziny patriarchalnej.
Każda z tych idei była krytykowana i to już od samgo początku.
Nie przeszkadzało to jednak ich wielkiemu sukcesowi ani w wieku XIX
ani w początkach wieku XX. Choć dziś cieszą się dużo mniejszym powodzeniem, nie znaczy to by zniknęły. Ze szczególnym zapałem bronią
ich niektórzy uczeni radzieccy (np. Ju. Semenov, 1971). Na Zachodzie,
wersja Morgana, nobilitowana przeróbką Engelsa, korzysta z odnawiającego się tu powodzenia marksizmu. Zrozumiały jest również wielki
sukces XIX-wiecznej teorii wśród rzesz feministek, bo obraz pierwotnej
.dominacji kobiet nad mężczyznami mile pobudza wyobraźnię wszystkich,
którzy planują wyzwolenie kobiety od ponurego jarzma samczej niewoli (np. praca ucznia B. Malinowskiego, E. Bornemana, 1975 czy
E. Ackworth, 1965). Pojawiające się w prasie naukowej próby odkurzenia starej wizji rozwoju rodziny i oferowanie jej do ponownego użytku
budzą usprawiedliwione protesty etnologów (patrz dyskusja w numerze
2 "Current Anthropology" z 1979 roku), żądających by raz wreszcie
v"znieść jej solidny nagrobek na cmentarzu antropologicznych fantazji
(R. Schott, 1979: 354). Podnoszą się jednak głosy obrony. Oto na przykład R. Makarius, uważający książkę Morgana za najważniejszą w całej
historii antropologii społecznej, łaje "prześladowców" szacownego klasyka, którzy jakoby tendencyjnie starają się przedstawić jego teorię
jako twór czystej fantazji, zapłodnionej ideami darwinizmu. Według
Makariusa, teoria rozwoju rodziny Morgana powstała z rzetelnej obserwacji różnych systemów pokrewieństwa i jej autor musi być traktowany
jako uczony-obserwator
(Makarius 1985: III). I jeśli Morgan popełnił
błędy, to tylko dlatego, że w swych czasach nie dysponował wystarczającą liczbą faktów.
Jeden z "prześladowców" Morgana, R. Lowie, zauważa jednak, że
nasz klasyk, konstruując swą teorię ewolucji rodziny, pominął i zniekształcił szereg informacji etnograficznych znanych powszechnie w wieku XIX (R. Lowie, 1971:57). To samo powiedzieć można i o pozostałych
autorach z omawianej tu szóstki. Zastanawiające jest, że przy tak swobodnym stosunku do faktów, wszyscy mogli dojść do kilku identycznych

44
wniosków. Zazwyczaj tłumaczy się to hipotezą wzajemnych wpływów
Za źródło głównych elementów teorii uchodzi praca
J. J. Bachofena, która najwcześniej, bo już w 1861 roku ujrzała światło
dzienne.
"Koncepcje matriarchatu
wprowadził do nauki J. J. Bachofen",
"Koncepcje promiskuityzmu wysunął J. J. Bachofen" - pisze S. Szynkiewicz w Słowniku Etnologicznym pod hasłami "matriarchat" i "promiskuityzm" (Z. Staszczak red., 1987:230, 296). Jest to pogląd tradycyjnie spotykany w zarysach historii etnologii (np. M. Harris, 1968:189;
R. Lawie, 1971 :60). Mianowany zostaje w ten sposób heros-założyciel,
od którego wszystko wzięło początek. Bachofen wpłynął na MacLennana, MacLennan wpłynął na Lubbocka, Lubbock wpłynął na Morgana,
Morgan wpłynął na ... , grę kontynuować można długo, na wzór genealogicznych wyliczeń z Księgi Rodzaju, nie zapominając oczywiście
a wskazaniu na związki z darwinizmem. Czyż Morgan, który cytował
Darwina, nie był darwinistą? Albo to może raczej Darwin był morganistą, czyż nie cytował Morgana? E. R. Service ma rację ironizując
na temat tych jałowych i jakże często napuszonych deliberacji (1981:41).
Bo jeśli nawet załóżmy, że Bachofen wpłynął na innych, to któż w takim
razie wpłynął na Bachofena? Pytanie o genezę teorii pozostaje otwarte.
Bardziej przekonującą próbą wyjaśnienia podobieństw między poglądami XIX-wiecznych etnologów jest poszukiwanie socjologicznych
korzeni ich idei. I tak na przykład L. Stomma (1986:91 - 129) wywodzi,
że etnologia ewolucjonistyczna była nieodrodnym dzieckiem drugiej połowy XIX wieku, epoki stabilizacji, optymizmu i wiary w postęp. Zyjące w tym klimacie europejskie klasy średnie były uprzywilejowanym
świadkiem sukcesów nauki i techniki, co kazało im pielęgnować przekonanie, że ich kultura jest zwieńczeniem wysiłków twórczych ludzkości. Jeżeli teorie etnologiczne wykazują w tym czasie uderzające podobieństwa, to niekoniecznie dlatego, że autorzy zapożyczali idee jeden
od drugiego. Z łatwością mogli produkować je oddzielnie i niezależnie,
ukształtowani przez tę samą formację ideologiczną epoki. Jeśli wierzyli,
że kultura europejska jest naj doskonalszym tworem człowieka, to nic
dziwnego, że umieszczali model swej własnej rodziny monogamicznej
jako ostatnią fazę rozwoju tej instytucji. Nie dziwi też, że pierwszym
ludziom przypisali formę współżycia biegunowo przeciwstawną, w postaci chaotycznych i nieograniczonych żadną normą stosunków promiskuitycznych.
Takie właśnie wytłumaczenie genezy XIX-wiecznej
teorii ewolucji rodziny dawano już wielokrotnie (np. C. Levi-Strauss,
1945:97; R. Lowie, 1921:53). Jest to wytłumaczenie przekonywujące, tym
bardziej, że współcześni epigoni ewolucjonizmu sami deklarują z naiwną
szczerością, iż kultura najodleglejszej przeszłości była na pewno prze-

i zapożyczeń.

Ryc. 2. Schematy
FERGUSON
--------- _._~_.-

(1767)

MILLAR

(1771)

._-_._----~-_._------

promiskui tyzm

<
I
<P::
....,<
ł
ul':< rodzina
<~
•..• ...:l
matriarchalna
Z

...:l;>t

•..• p::

••.• f-;

ewolucji

-

wiek XVIII.

BURNET
_-o

promiskui tyzm

rodziny



._----.

DUNBAR

(1774)
- - --- ... _-------_.

promiskuityzm

--

--------------

- --

(1780)

----------._.--

promiskuityzm

i

ł
małżeństwo
grupowe
archat

-

I

ł

rodzina
matriarchalna

matri-

<

~

___ I

--I

I

l
I

I

-< rodzina'I'
Z
P::
pa triarchalna

«
""'1':<
Uz
< ....

I

•..• p::

I

•..• ...:l
...:l;>t

••.• f-;

~

t

rodzina
pa triarchalna

rodzina
monogamiczna

I
1

rodzina
patriarchalna

I

I

I

t
rodzina

ł
rodzina

t
rodzina

monogamiczna

monogamiczna

monogamiczna

I

~

rodzina
patriarchalna

I

I
I

-

------

___

o

___

4G
ciwieństwem kultury dzisiejszej (np. "metoda kontrastu" B. F. Porsznieva, 1974:54 - 5). Jeśli przyjąć więc wyjaśnienie socjologiczne, teoria rozwoju rodziny byłaby tworem szczególnego "Ducha Czasu" drugiej połowy XIX wieku, naznaczonego europocentryzmem i niezłomną wiarą
w postęp.
Teoria ta jednak nie powstała w XIX wieku. Można znaleźć ją w tym
samym kształcie w Essays on the history of mankind in rude and cultivated ages J. Dunbara z 1780 roku, w Of the origin and progress of
language J. Burneta z 1774 roku, w The origin and the distinction of
ranks J. Millara z 1771 roku, w An essay on the history of civil society
A. Fergusona z. 1767 roku (prawie stulecie przed wydaniem Das Mutterrecht Bachofena). Wszyscy ci autorzy szkockiego Oświecenia mówią
o pierwotnym promiskuityzmie, o filiacji matry1inearnej poprzedzającej
filiację patrylinearną, o rodzinie patriarchalnej, która zastąpiła matriarchalną i o zwieńczeniu historycznego rozwoju przez związki monogamiczne (Ryc. 2). Okazuje się więc, że uczeni dziewiętnastowieczni są
kontynuatorami
tradycji o wiele starszej, a prawie nieznanej, jako że
zwykle wystawia się etnologii metrykę z datą ubiegłego wieku. Jeśli
przywołałem tu tytuły dzieł Oświecenia, to oczywiście nie po to, aby
mianować ojcem-założycielem Fergusona w miejsce Bachofena i zastanawiać się nad tym jak pierwszy wpłynął na drugiego. Trzeba jednak zapytać o wytłumaczenie podobieństw między ideami Oświecenia i ewolucjonizmu. W sposób naturalny pojawia się pokusa, żeby ponownie
uciec się do wyjaśnienia socjologicznego: że europocentryzm, że wiara
w postęp, że ta sama formacja ideologiczna. Kłopot z tym jednak, że
nawet jeśli dawałoby się tym sposobem wytłumaczyć koncepcję pierwotnego promiskuityzmu i miejsce monogamii na końcu linii rozwojowej, to nadal trudno będzie zrozumieć przekonanie o zastąpieniu filiacji
matry1inearnej patrylinearną i o matriarchacie. A na dodatek, poszczególne elementy tej teorii, takie jak pierwotny promiskuityzm czy matriar~ht, istniały już jak się później przekonamy - i w okresie
Renesansu i w Starożytności. Czyżby ideologiczna formacja XIX-wiecznego pozytywizmu miałaby być odwieczną?
Aby lepiej zrozumieć pochodzenie kompleksu idei składających się
na omawianą tu teorię ewolucji rodziny warto rozłożyć ją na elementy
pierwsze. Jest ona bowiem tworem w pewnej mierze wielorodnym
i każda z jej części może być rozpatrywana oddzielnie, co ułatwia porównania w długiej skali czasu. Zacznijmy tę analizę od przypomnienia,
że autorzy XVIII i XIX wieku dzielili historię ludzkości na trzy epoki
gospodarcze: zbieractwa-myślist\va-rybołó\vstwa,
hodowli i rolnictwa
(cza:-:ami pojawia się i czwarta epoka - handlu). Taka koncepcja trzech
epok gospodarczych istnieje w kulturze europejskiej jl~Ż od Starożytności

Ryc. 3. System trzech epok ekonomicznych
Legenda:
M Z R -

Myślistwo
Zbieractwo
Rybolówstwo

H U -

Hodowla
Uprawa roślin

Beattie (1793)
Burnet (1774)
Darlymplc (1757)
Falconer (1781)

Ferguson (1767)

(według R. Meek 1976, uzupełnione

EPOKA III

M

H

U

M

H
barbarism
H
barbarism
H
H
barbarism
WP
barbarians
H
WP
H
barbarians
WP
H
barbarous
WP
H
barbarous
WP
H
barbarism
H
WP
H

U
civilisation
U
civilisation
U
U

Z->M,R

BP
Logan (1781)

M

savage
BP
M

Millar (1771)
rude
Robertson (1777)
Russell (I 793)

BP
M
savagery
M

BP
Smith (1794)

M

Buffon (1763)

sauvages
M

Condorcet (1794)
De Pauw (1768-9)
Du Pont (I775)
Encyclopedie
Goguet (1758)
Helvetius (1758)
d'Holbach (1786)
Montesquieu (1748)
Quesnay (1763)
Rousseau (1762)
Turgot (1750)

M
M->R
Z->M,R

M
sauvages
Z->M,R
M

sauvages
M

sauvages
Z-M
M
M

sauvages
Voitaire (w(;~ług
M. H~n·;s 1968: 36)

Własność prywatna
Brak własności prywatnej

EPOKA II

rudness
Z->M
rudness
M
M,R
savage stade
BP
rudness, savages
M,Z,R
BP

Home (1774)

WP BP -

przez autora).

BP

barbares
H
H
H
H
H
barbares
H
H
barbares
H
barbares
H
H
H
barbares
WP
b"rbarismc

WP
civilisation
U
WP
U
WP
U

WP
U
civilised
WP
U
civilisation
U
WP
U
policćcs
U

U
U
U
U
civilisa tion
U
U
policees
U
U

U
U
WP
civilisation

48
Jej pierwszy zapis można znaleźć w IV wieku p.n.e. u Dicaearchusa
z Masseny (R. Meek, 1976:10). W wieku XVIII nadano kolejnym epokom miana "dzikości", "barbarzyństwa" i "cywilizacji". Dzicy mieli nie
znać własności prywatnej, która pojawiła się dopiero u barbarzyńców
(Ryc. 3). W pierwszej epoce panować miała filiacja matrylinearna, zastąpiona przez barbarzyńców filiacją patrylinearną. Okres trzeci, cywilizacji, przynieść miał powstanie monogamicznej rodziny patrylinearnej.
Dzikim przypisywano zazwyczaj stosunki matriarchalne, a barbarzyńcom patriarchat. Mamy tu zatem do czynienia z następującym systemem
suponowanych korelacji:

l

dzikość
barbarzyństwo
cywilizacja
gosp. przyswajająca
hodowla
rolnictwo
brak własności
własność
własność
matrylinearyzm
patrylinearyzm
patrylinearyzm
matriarchat
patriarchat
monogamia
Korelacje te wiążą rozwój rodziny z rozwojem gospodarki i własności.
Przyjrzyjmy
się strukturze rozumowania, które prowadziło autorów
XVIII i XIX wieku do wypracowania takiej wizji. Punktem wyjścia
był system trzech epok i założenie o matrylinearności epoki pierwszej.
Stąd wyprowadzane były wszystkie pozostałe twierdzenia, a droga
wiodła przez takie operacje wnioskowania:
1. Jeżeli dzicy żyli ze zbieractwa, myślistwa i rybołówstwa,
zatem -+ nie mogli znać własności prywatnej.
2. Jeżeli barbarzyńcy hodowali zwierzęta,
zatem -+ musieli znać własność prywatną.
3. Jeżeli a) dzicy nie znali własności prywatnej,
b) u barbarzyńców istniała własność prywatna związana z hodowlą,
c) epoka dzikości poprzedzała epokę barbarzyństwa,
zatem -+ własność prywatna powstała w rezultacie przejścia od
gospodarki myśliwsko-zbierackiej do hodowli.
4. Jeżeli barbarzyńcy ustanowili własność prywatną,
zatem -+ musieli oni ustanowić filiację patrylinearną.
5. Jeżeli a) filiacja matrylinearna była charakterystyczna dla dzikich,
b) barbarzyńcy ustanowili filiację patrylinearną
w związku
z przejściem do hodowli,
c) epoka dzikości poprzedzała epokę barbarzyństwa,
zatem -+ filiacja patrylinearna zastąpiła matrylinearną w następstwie
pojawienia się własności prywatnej.
Niektóre kroki tego rozumowania mogą się jawić współczesnemu czytelnikowi jako absurdalne, a w każdym razie dalekie od oczywistości. Bo

49
nit:: dlaczegóż myśliwym-zbieraczom

niedostępna ma być własność prywatna? Dlaczegóż hodowla implikować musi nieodwołalnie tęże własność? Dla autorów oświeceniowych i pozytywistycznych relacje te były
całkowicie naturalne, związane ze sobą tak, jak przyczyna wiąże się ze
skutkiem. Ich naturalność wspierać się musiała na kilku dodatkowych
założeniach, akceptowanych wówczas jako oczywiste. Spróbujmy uzupełn~ć powyższe rozumowanie o jego ukryte przesłanki, ilustrujące świat
wyobrażeń antropologii naiwnej XVIII i XIX wieku.
Ari

1. Gospodarka przyswajająca

dzikich __ brak własności prywatnej.

Ideą obiegową wieku XVIII i XIX było przekonanie, że niedoskonałość pierwotnej gospodarki przyswajającej pozwala co najwyżej na
zdobycie podstawowych środków przeżycia, a i to z wielkim trudem.
Dziki przeznacza całą swoją energię i prymitywną technikę dla jednego celu - by przeżyć (L. Morgan, 1985:611). Wizja ta stanowi w epoce
Oświecenia część arsenału klisz antropologicznych i można ją spotkać
u Buffona (Duchet 1971:247), Monteskiusza (1964:531), Woltera (1963:11),
:,hllara (1979:224), Boulangera (1766:378) i innych. W wieku XIX i początkach dwudziestego jest ona nadal obowiązująca, a jej metryka sięga starożytności, gdzie znaleźć ja można \V II wieku p.n.e. u Polibiusza
oraz u licznych autorów wieku I p.n.e., z których najbardziej znani to:
Diodor Sycylijski, Lukrecjusz, Witruwiusz i Cyceron (patrz W. Stoczkowski, w druku). Autorytet Antyku dawał sakrę temu wyobrażeniu.
Nikt zatem nie wątpił, że dobra dzikich, bez reszty zajętych walką o zachowanie swej nędznej egzystencji wśród niebezpieczeństw natury, musiały być niezmiernie skromne lub wręcz nie było ich wcale (np. L. Morgan, 1985:611). I niczego tu nie zmieniało, że własność prywatna wśród
"dzikich", szczególnie tych z Kolumbii Brytyjskiej, gdzie jest tak obfita, że trudno jej nie zauważyć, była dobrze znana podróżnikom i misjonarzom początków XIX wieku. Etnologia pozwalała sobie na tę drobną
niezgodność z faktami, żeby pozostać w zgodzie z tradycyjną wizją
pienvotncj walki o byt, tak obrazowo opisaną już przez Lukrecjusza.
Wizja ta zostaje wyposażona przez oświeceniowych i pozytywistycznych
autorów w bardzo szczególne atrybuty. Oto pierwsi ludzie są słabi, cierpią głód, walczą z wysiłkiem o zaspokojenie najprostszych a jakżz dokuczliwych potrzeb, zmagają się nieustannie z groźnymi zwierzętami,
nękani są przez kataklizmy wrogiej przyrody. Nietrudno zauważyć, że
mamy tu do czynienia z odwróceniem cech rajskiej egzystencji człowizka. Tak w raju, jak i w Wieku Złotym, był on silny i doskonały, nie
znał czym są cierpienie i potrzeby, a pożywienie miał w obfitości na
wyciągnięcie ręki. Nad zwierzętami dana mu była pełna władza, a przyol Lc:d t. LXXIII

50
roda była przyjazna, niczym u Owidiusza, z wieczną wiosną i łagodnymi zefirami, które pieściły swym ciepłym oddechem kwiaty zrodzone bez
nasienia. Mechanizm odwrócenia mitycznego obrazu daje się prześledzić
bez trudu w pismach XVIII-wiecznych autorów (np. Buffon, 1984:154;
Boulanger, 1766:388). Wiara w postęp odegrała tu swoją rolę. Transformacja mitu "złotego wieku" w mit "pierwotnej walki o byt" dokonała
się w momencie, kiedy Europejczyk uwierzył w możliwość "zbawienia"
przez rozwój cywilizacji. Czyż nie pisał wtedy z optymizmem Saint-Simon: "Wiek Złoty, umieszczony przez ślepą tradycję w przeszłości, jest
przed nami" (cyt. za Cioran, 1960:133)? Wiek Złoty na początku osi historii jest drogowskazem powrotu do czasów przodków, jedynej cpoki
gdzie może zrealizować się szczęście. Nie ma tu miejsca na dumę z ziemskich dokonań i dzieł. Przeniesienie Złotego Wieku na koniec historii
i zastąpienie go obrazami pierwotnej opresji i niedoskonałości, odwraca
drogowskaz. Tym razem droga ku szczęściu musi oddalać człowieka od
stanu początków, realizując się w cywilizacyjnej twórczości. Ta właśnie
wersja bliska była sercu oświeceniowych i pozytywistycznych myślicieli. Ich formacja ideologiczna była jednak tylko jedną z wielu historycznych form wiary w samoistny sens ludzkiej egzystencji, spełniający
się w twórczym wysiłku. Wiara ta odnawia się periodycznie już od czasów antycznych i zawsze idzie w parze z zastąpieniem mitu Złotego Wieku obrazami skrajnej niedoskonałości pierwotnego człowieka. Oto w jaki
sposób "dzicy" zostali skazani w świecie europejskich wyobrażeń na
egzystencję pełną przeszkód i wyrzeczeń, gdzie nie ma miejsca na własność prywatną, bo nie ma jeszcze czego posiadać. To jest pierwszy
krok rozumowania.
Ad 2. Hodowla zwierząt --:)o własność prywatna.

Wniosek drugi opiera się na zdroworozsądkowym przekonaniu, że hodowane bydło stanowi pierwszą "nadwyżkę produkcyjną" człowieka,
która stać się może przedmiotem pożądania, co powoduje w sposób naturalny powstanie własności prywatnej (J. Millar, 1979; A. Ferguson,
1767:123; F. Engels, 1983:126). Rozumowanie to zakłada, że do powstania "bogactwa", które może być pożądane, potrzebna jest realna i fizyczna obecność "dóbr", tworząca ich obiektywną "wartość". Pozostaje to
w zgodzie z naiwnie materialistycznym wyobrażeniem o kulturze, typowym dla XVIII i XIX wieku, negującym konsekwentnie rolę konwencji symbolicznych i wzbraniającym się uznać, że bogactwo i wartość
nie wywodzą się z obfitości rzeczy, ale są projekcją arbitralnych "wartości" świata wyobrażeń na świat rzeczy, który sam w sobie może być
niezwykle skromny.

Ad

3.

Własność prywatna powstała w rezultacie
darki myś1iwsko-·zbierackiej do hodowli.

przejścia od gospo-

Twierdzenie to jest logiczną konsekwencją wniosku pierwszego i drugiego, w'spartych o system trzech epok gospodarczych.
Ad

4.

Własność prywatna
try1inearnej.

barbarzyńców

~

ustanowienie

filiacji pa-

Wniosek ten opierał się na trzech przesłankach:
a) hodowla bydła zajęciem męskim;
b) bydło należało do tych, którzy się nim zajmowali, czyli do mężczyzn;
c) mężczyźni czuli naturalną potrzebę przekazania swych bogactw swemu biologicznemu potomstwu;
d) dziedziczenie w lini ojca musi iść w parze z filiacją patrylinearną.
Przy konfrontacji z faktami etnograficznymi ostaje się tylko pierwsza
przesłanka, ale wszystkie są na pozór przekonujące, co sprawiało, że darzono je wielkim zaufaniem (np. J. Burnet, 1774:453; A. Ferguson, 1767:
147; J. Millar, 1979:204 - 5; L. Morgan, 1985:368, 549; F. Engels, 1983:129).
Ad

5.

Filiacja patrylinearna zastąpiła matrylinearną
jawienia się własności prywatnej.

w następstwie po-

Twierdzenie to jest konsekwencją wniosku czwartego, uzupełnionego
sekwencją chronologiczną dzikość-barbarzyństwo
i założeniem o matrylinearności dzikich. To ostatnie zasługuje na bliższą uwagę, bowiem
w analizowanych pracach jest produktem odrębnego i interesującego
rozumowania. Jego punkt wyjścia stanowi teza o pierwotnym promiskuityzmie pierwszych ludzi. Dalszy wywód jest następujący:
A. Jeżeli ludzie utrzymywali stosunki promiskuityczne,
zatem -+ ojcowie dzieci pozostawali nieznani.
Burnet pisał, że pierwsi ludzie, "żyjący w stanie skrajnego barbarzyństwa, kopulowali promiskuitycznie niczym zwierzęta, tak, że nikt nie
znał swojego ojca" (1774:449). Zaś J. Dunbar dodawał: "wspólnota żon
unicestwia więź ojcowską" (1780:19). Tak samo twierdził Diderot w Encyklopedii
pod hasłem "Poliandria": "Wielkość mężów musi unicestwić
lub zmniejszyć ich miłość do dzieci, których ojcowie są zawsze niepewni" (cyt. za R. Hubert, 1923:95). Tę niezwykle rozpowszechnioną kliszę
można znaleźć już u Cycerona, który pisząc o dawnych czasach, zapewniał: "Prawne małżeństwo było nieznane i nie było ojca, który byłby
pewny swego potomstwa" (cyt. za H. Home, 1774:170). Rozumowanie
to zakłada, że mechanizm zapłodnienia jest znany w sposób naturalny
wszystkim ludom oraz że ojcostwo jest biologiczną konsekwencją aktu

zapłodnienia, nie zaś umowną konwencją kulturową, która z aktem tym
może nie być związana. Żeby przekonać się o całkowitej mylności takiego przekonania, wystarczało w XIX wieku sięgnąć choćby do Kodeksu
Napoleona, który podkreślał umowny status ojcostwa (Artykuł 312:
"Dziecko poczęte podczas trwania małżeństwa ma za ojca męża"). Ale
i w XVIII wieku nie brakowalo kontrprzykładów. H. Home zauważał
w 1774 roku, że opisani przez Cezara Brytonowie, "używający żon promiskuitycznie", nie wahali się bynajmniej co do ojcostwa, które było
symboliczne, a przecież nie mniej trwałe i godne szacunku (1774:171).
Widzimy zatem raz jeszcze jak rozumowanie nie zważa na przeczące mu
fakty, kierując się logiką prostego materializmu i pozostając w zgodzie
z ideą, która jest częścią struktur długiego trwania antropologii naiwnej.
B. Jeżeli ojcowie byli nieznani,
zatem ~ filiacja była matrylinearna.
MacLennan pisał: "związek między tymi dwiema rzeczami, niepewnym ojcostwem i pokrewieństwem wyłącznie przez kobiety, wydaje się
tak konieczny - niczym związek przyczyny i skutku - że możemy
wnioskować jedną z nich, gdy odnajdujemy drugą". (1865:154; to samo
na przykład u J. Millara, 1979:202, czy pod hasłem "Poliandria" zredagowanym przez Diderota dla Encyklopedii). W ten właśnie sposób wyprowadzano wniosek o matrylinearności dzikich, która miała być prostą
konsekwencją promiskuityzmu pierwszych ludzi.
e. Jeżeli u dzikich panowała filiacja matrylinearna,
zatem ~ społeczna rola kobiet była u dzikich dominująca.
Wyjątkowo liczne są dane etnograficzne pokazujące, że u ludów matrylinearnych rola kobiety może być także bardzo podrzędna. Nie przeszkadzało to jednak, by traktowano powszechnie matrylinearyzm jako
przyczynę dominacji kobiet (J. Dunbar 1780:22; J. Millar 1979:202;
A. Ferguson 1767:125-6; J. Bachofen 1967:134). Encyklopedia dawała
taką oto zdroworozsądkową racjonalizację pod hasłem "Borneo": "Na
Borneo król jest tylko pierwszym poddanym swej żony, której lud i możni oddają całą władzę: powodem tego jest, że srogo strzegą by być rządzonymi przez prawowitego następcę tronu, a tylko kobieta jest pewna
pochodzenia swych dzieci, czego żaden mężczyzna nie poważy się zapewnić" (cyt. za R. Hubert, 1923:96).
Zrekonstruowane powyżej rozumowanie, które prowadziło myślicieli
XVIII i XIX wieku ku teorii rozwoju rodziny, pełne jest klisz, wywodzących się z antyku. Wydaje się, że po raz pierwszy zostały one zestawione w spójną konstrukcję schematu ewolucyjnego w epoce Oświecenia. Cechą charakterystyczną schematu był skrajny materializm, nie
przyznający najmniejszej roli umownym konwencjom kultury, przy jednoczesnym podkreślaniu jej podstaw biologicznych i ekonomicznych.

Ryc.

4.

Schemat

rozumowania

wyprowadzającego

teorie

rozwoju

system korelacji między przemia·
nami gospodarki, własności, filiacji oraz ewolucja rodziny

gospodarki,

własności

+-- .._-----_.

rodziny

-------

t
l

---- .._-~

matriarcha t i dominacja
kobiet zostały
zastąpione
przez patrylinearyzm
i dominację mężczyzn wraz z przejściem od go- +---spodarki przyswajającej
do hodowli i pojawieniem
się własności prywatnej

t

I

(---- ..-.--.------

------------~

i

I

własność prywatna pojawia
się wraz z
hodowlą

t t

I

wśród dzikich
panował matriarchat

t

'

patrYlinearyzm---Wśród
dzikich
łączy się
panował matryz hodowlą
linearyzm

t
dzicy nie zna-

t
!
hodowcy zna-

li własności
prywatnej

li własność
prywatną

ojcowie pozostają nieznani
wśród dzikich

barbarzyńcy
żyli z
hodowli

wśród dzikich
panował promiskuityzm

t

epoka dzikości
poprzedzała
epokę barbarzyństwa

matrylinearyzm
dzikich został zastąpiony patrylinearyzmem barbarzyńców wraz
z przejściem do
hodowli

t

I

gospodarka
przyswajająca
dzikich

i

t
!

i

barbarzyńcy
żyli w systemie patriarchalnym

monogamia jest
zwieńczeniem
rozwoju rodziny

54
Zgodne to było z oSW1eceniowym marzeniem, by stworzyć determintstyczną naukę o człowieku na wzór fizyki Newtona (G. Gunsdorf, 1971:
180 - 212). Nakaz determinizmu zmuszał do ewakuacji z kultury wszystkiego, co mogło być dowolne i względne, więc poddane wolnej woli.
Głównym kłopotem newtonowskiej antropologii były arbitralne konwencje, takie jak na przykład niebiologiczne ojcostwo czy umowne bogactwo, zamykano więc na nie oczy.
Kamieniami węgielnymi całego rozumowania były:
system trzech epok,
twierdzenie o pierwotnym promiskuityzmie,
twierdzenie o patriarchalności barbarzyńców,
- umieszczenie rodziny monogamicznej na szczycie linii rozwojowej
(Ryc. 4).
To ostatnie twierdzenie możemy uznać, zgodnie z socjologicznym wyjaśnieniem, za dowód europejskiego przekonania, że "nasza" forma rodziny jest naj doskonalsza. Mniemanie o patriarchalności barbarzyńców
powstało pod wpływem lektur antycznych, przy szczególnej roli tekstów
biblijnych, opisujących patriarchalizm koczowników Palestyny. System
trzech epok ma także starożytną metrykę. Skąd zaś pochodzi przekonanie o pierwotnym promiskuityzmie? S. Szynkiewicz twierdzi, że idea
ta pojawiła się w teorii ewolucjonistycznej XIX wieku i że zawdzięczamy ją Bachofenowi (hasło "promiskuityzm" w Słowniku Etnologicznym,
1987:296). Widzieliśmy jednak, że istniała już w XVIII wieku, a trzeba
dodać, że autorzy Oświecenia, pisząc o promiskuityzmie, cytują obficie
literaturę antyczną. Zawsze przywoływany jest znany fragment z Lukrecjusza, o pierwotnej władzy Wenus, łączącej w lasach przypadkowe
pary kochanków (Lukrecjusz, V:962 - 5). Z innych autorów cytowani są
najczęściej: Diodor Sycylijski (np. J. Burnet, 1774:244; J. Millar, 1979:
188), Herodot (J. Burnet, 1774:244; H. Home, 1774:170; J. Millar, 1979:
188; L. Morgan, 1985:577), Pliniusz (H. Home, 1774:170; L. Morgan, 1985:
577), Cyceron (H. Home, 1774:170), Strabon (L. Morgan, 1985:577), Cezar
(J. Millar, 1979:188). By dowieść istnienia pierwotnego promiskuityzmu,
dzieła antyczne używane były już od XIV wieku, począwszy od Mandevilla (cyt. za M. Hodgen, 1964: 70), poprzez Garcilasso de la Vega (cyt. za
J. Dunbar, 1774:244) aż po Vico (1774:III,483). Koncepcja promiskuityzmu pierwszych ludzi jest zatem stałym elementem w myśli europejskiej,
tak starym jak literatura Europy. Jak wyjaśnić powszechność i tak wielkie powodzenie tej idei? Warto zwrócić uwagę na zespół atrybutów przypisywanych ludom promiskuitycznym. Są one następujące:
- brak religii (Cyceron, Leon Afrykański)
brak rządu (Leon Afrykański, Garcilasso de la Vega, Vico)
- brak praw (Pomponiusz Mela)

55
brak własności (Leon Afrykański, Mandeville)
brak języka (Lukrecjusz, Diodor Sycylijski)
brak odzieży (Diodor Sycylijski)
surowe jadło (Diodor Sycylijski).
Wszystkie te atrybuty mają jedną cechę wspólną: określają brak przejawów Kultury. Ich nosiciele należą do Natury. Przestają być ludźmi.
Są niczym zwierzęta. In expressis verbis porównują ich do zwierząt
Lukrecjusz, Diodor Sycylijski, Cyceron, Garcilasso de la Vega, Home,
Burnet, Dunbar. Dzicy są jak zwierzęta, a promiskuityzm - wierzono - jest zwierzętom właściwy. Zatem, dzicy żyją w promiskuityzmie
pisał w XVII wieku Wacław Potocki (cyt. za J. S. Bystroń, 1980:316).
" . o. Nic ich to nie szpeci
Ze jawnie obcowali ze swymi Massageci,
Jako psi i barani. .. " Zwierzęcy, "bestialski" charakter promiskuityzmu podkr,eślany był przez
wielu autorów: Herodota, Cycerona, Pliniusza, Garcilasso de la Vega,
Vico, Burneta, Bachofena, MacLennana. Chaotyczne stosunki płciowe
okazują się więc nie opozycją monogamii XIX-wiecznego mieszczanina - jak wynikałoby z interpretacji Lowiego, Levi-Straussa czy Stommy, lecz opozycją człowieczeństwa w ogóle. Promiskuityzm dzikich jest
atrybutem ich nieludzkiej, zwierzęcej kondycji. Stanowi ona w myśli
tradycyjnej stały atrybut "innego", obcego", jako że opozycja "ludzie/
/nieludzie" służy tam do wyrażenia opozycji "swoi/obcy". Gdy Benedykt Chmielowski pisze w "Nowych Atenach" o dalekich, egzotycznych
ludach, to mówi o "zwierzętach ad formem człowieka", "postaci bestialskiej" (1968:200, 211). Tak i też dla pisarzy antycznych każdy lud egzotyczny, żyjący na krańcach ekumeny był "animalibus podobniejszy".
Tradycja ta przetrwała aż do wieku XIX, aby odegrać istotną rolę
w przypisaniu "zwierzęcego" promiskuityzmu pierwszym ludziom. W taki to oto sposób myślenie etnologów spotkało się z myśleniem "dzikich",
bowiem jak pisał Levi-Strauss (1973:383) "postawa myślowa,
w imię której usuwa się dzikich (... ) poza ramy człowieczeństwa, jest
w samej rzeczy najbardziej znamienną postawą samych dzikich". Etnologu, badaj sam siebie! - należałoby zawołać?
Ewolucjonistyczna teoria rozwoju rodziny okazała się być złożona
z szeregu idei, należących do struktur długiego trwania wyobraźni europejskiej. Do dziś dnia są one rozpowszechniane przez literaturę
eseistyczną, filmy, komiksy, szkolne podręczniki, a nawet publikacje
naukowe (por. W. Stoczkowski, w druku). Najstarszy ich zapis można
znaleźć w dziełach autorów greckich i rzymskich. Teksty myślicieli
Oświecenia pełne są cytatów z literatury antycznej, której znajomość
była wówczas podstawową częścią formacji umysłowej człowieka wy-

of)

kształconego. TE:n typ erudycji, wraz z biegłą znajomością greki i łaciny,
zachowują jeszcze uczeni wieku XIX. W Das Mutterrecht J. Bachofen
powołuje się nieustannie na starożytnych, pomijając niemal całkowicie
informacje o ludach egzotycznych. A Morgan, okrzyknięty prekursorem badań terenowych? W trzech pierwszych rozdziałach The ancient
society, traktujących o periodyzacji, gospodarce, postępie i problemach
. ogólnych, cytaty z literatury antycznej stanowią aż 46,6% wszystkich
odnośników (szczególnie często przywoływany jest Lukrecjusz i ... Homer!), podczas gdy dane etnograficzne obejmują jedynie 20°/(1 cytatów.
Oddaliliśmy się w ten sposób bardzo od naiwnego wyobrażenia
o uczonych-obserwatorach,
pilnie gromadzących fakty, żeby ułożyć
z nich teorie. Przybliżyliśmy się jednocześnie do formy opowieści mitycznej, ustalonej w odległych czasach początków i trwającej bez zmian
dzięki cnocie nawyku oraz tysiącletniemu przekazowi tradycji. Bowiem
obrazy, z których ewolucjonizm zestawił swą teorię rozwoju rodziny,
liczą ponad dwa tysiące lat. A przecież Levi-Strauss porównywał świat
mitów do skarbca obrazów, skąd "bricoleur" czerpie gotowe elementy,
żeby układać je w coraz to nowe opowieści. Liczba obrazów jest jednak
skończona, podobnie jak i liczba ich kombinacji, więc też twórczość
mityczna zamknięta jest w ograniczonym polu możliwości (C. Levi-Strauss, D. Eribon 1988:155, 180). Czyż można zatem się dziwić, że
ewolucjonistyczna opowieść jest tylko nowym wcieleniem dziwnie znanych wizji? Metafory nie należy posuwać za daleko, bo nauka nie jest
identyczna z mitem. Podobieństwa są jednak frapujące i dlatego trzeba
się zastanowić, czy etnologiczne metody badania myśli tradycyjnej nie
są użyteczne dla zrozumienia myśli naukowej. Nie tylko tej z wieku
ubiegłego, ale i naszej własnej.

LITERATURA
Acworth

E.

London.
Bachofen J. J.
1967 (1861) Mother right. (W): Myth, religion and mother right.
ings of J. J. Bachofen. Princeton.
Borneman E.
1979 Le patriarcat. Paris.
Boulanger N.-A.
1978 (1766) L'Antiquite
devoitee par ses usages. Paris.
Burnet J.
1774 Of the origin and progress Of language, t. 1, Edinbourgh.
Bystroń J. S.
1980 Tematy, które mi odradzano. Warszawa.
1965 The new matriarchy.

Selected

writ-

57
Chmielowski B.
1968 (1754) Nowe

Ateny.

Warszawa.

Cioran E.
1960 I1istoire

et utopie.

Paris.

Duchet M.
1971 Anthropologie

et histoire

au siecle des Lumieres.

Paris.

Dunbar J.
1780 Essays

on the

history

of mankind

in rude

and

cultivated

ages. London.

Engels F.
1983 (1884)

L'origine

de la famille,

de la propriete

privee

et de l'etat.

Paris.

Ferguson A.
1767 An essay on the history

of civil society. Edinbourgh.
G.
1971 Les principes de la pensee au siec!e des Lumieres.
Paris.
Harris M.
1968 The rise of anthropological
theory. New York.
Hodgen M.
1964 Early anthropology
in the sixteenth and seventeenth centuries. Philadelphia.
Home H.
1774 Sketches of the history of mankind.
Edinbourgh.
Hubert R.
1923 Les sciences sociales dans I'Encyclopedie.
Paris.
Levi-Strauss C.
1945 L'oeuvre
d'Edward
Westermarck.
"Revue de l'Histoire
des religions",
t. 129, nr 1.
Levi-Strauss C.
1973 Race et histoire. (W): Anthropologie
structurale
deux. Paris.
Levi-Strauss C., Eribon D.
1988 De pres et de loin. Paris.
Lo\\,;e R. H.
1921 Primitive
society. London.
Lowie R. H.
1971 Histoire de I'ethnologie
c!assique. Paris.
Lukrecjusz (Lucrece)
1964 De la nature. Paris.
MacLennan J. F.
1865 Primitive
marriage. London.
Makarius R.
1985 Introduction
d la partie III. (W): L, Morgan, La societe archaique. Paris.
Meek R. L,
1976 Social science and the ignoble savage. Cambridge.
Millar J,
Gusdorf

1979 (1771) The origin
and the distinction
Glasgow, 1735-1801. New York.

Of

ranks.

(W):

completes.

Paris.

Montesquieu
1964 (1748) De I'esprit

des lois. (W): Oeuvres

Morgan L, H,
1985 (1877) La societe archaique, Paris.
Pomponius Mela
1884-89 De sita orbis. New York,

John

Millar

Gf

.58
Porszniew B. F.
1974 Onaczale
Schott R.
1979 Comment

"Current
Semenow Ju. I.

czelowieczeskoj

pierechoda

Etnografija",
Service E. R.

nr 5.

1981 The

mind

Moskwa.

C. A marxist
vol. 20, nr 2.

on Fluehr-Lobban

Anthropology",

1970 Probliema

Staszczak

istorii.

of Lewis

ot matierinskowo

H. Morgan.

reapparisal

roda

"Current

of the matriarchate.

k otcowskomu.

Anthropology",

"Sowietskaja

vol. 22, nr L

Z. (red.)

1987 Słownik
etnologiczny.
Warszawa.
Stoczkowski W.
w druku: Prehistoria
w szkolnych
podręcznikach,
czyli nasz mit poczqtków.
"Polska Sztuka Ludowa".
Stomma L.
1986 Antropologia
kultury
wsi polskie;. Warszawa.
Tylor E. B.
1889 On a method
of investigating
the development
Of institutions;
applied
to laws of marriage
and descent.
"Journal
of Royal Anthropological
Institute", vol. 18.
Voltaire
1963 (1756) Essai sur les moeurs et d'esprit des nations et sur les principaux
faits de l'histoire
depuis Carlemagne
;usqu'd Louis XIII.
Paris.
Vico
1744 Principi
di scienza nuova d'intorno
alia commune
nature delle nazioni ...
(W): Opere. Milano.

Wiktor Stoczkowski

FAMILY EVOLUTION - A STORY OF A THEORY
A SKETCH IN ETHNOLOGICAL SCIENCES' ANTHROPOLOGY.

(summary)
The author points to the popularity of debates on the family evolution in the
19th century ethnology. He reflects on the origin of this theory, the causes of its
common acceptance in the 19th century, and its preservation
till the present
time. He states that evolutionary theory of family development consisted of a number of ideas which belonged to the so called structures of long lasting European
imagination.
It reminded of the form of a mythical tale established in the far
past and lasting due to a habit. This metaphor should not be read literaly, for
science is not identical with myth. At the end of the article the author considers
a general outline of applying ethnological methods of studying traditional thought
in order to understand the scientific thought.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.