406b3d017180f314dfac817ffeed764b.pdf
Media
Part of Polskie ludowe kowalstwo artystyczne / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1953 t.7 z.6
- extracted text
-
Ryc. 1. Kuźnia dworska, Mnin (pow.
Fot. K. Szczepkowska-
Końskie).
ROMAN REINFUSS
POLSKIE L U D O W E K O W A L S T W O A R T Y S T Y C Z N E
Pierwsze wyroby żelazne na terenie Polski pojawiają
się w tzw. okresie halsztackim, przypadającym na
czasy od 700 do 4O0 lat przed naszą erą. Zrazu wyro
bów żelaznych jest niewiele i są one importowane
z krajów, które wcześniej zapoznały się z obróbką tego
cennego surowca. Obok przeważającej ilości wyrobów
wykonywanych jak poprzednio z brązu, spotyka się
na terenie Polski nieliczne żelazne brzytwy, noże, sie
kierki, czekany, miecze, groty do oszczepów, wędzidła
dla koni i nawet ozdoby, jak np. szpile.'
Na terenie Śląska, gdzie żelazo w okresie halsztac
kim pojawia się bodaj najliczniej, w okresie tym prze
wagę mają jeszcze wyroby brązowe, z tym jednak, że
narzędzia wykonywane są już głównie z surowca że
laznego. Dopiero w następnym okresie tzw. lateńskim
(400 lat p. n- e.) zaczyna się mnożyć ilość wyrobów
żelaznych na terenach polskich, a w kulturze grobów
jamowych, występującej pod koniec okresu lateń
skiego, daje się zaobserwować zdecydowana przewaga
wyrobów żelaznych nad brązowymi. Wyroby te są
znacznie częściej pochodzenia miejscowego, o czym
świadczą dymarki, tj. urządzenia do wytapiania że
laza oraz znajdowane w grobach narzędzia kowalskie
i cyzelerskie, jak młotki, pilniki, raszple, tłoczki (stem
ple). Niektóre przedmioty żelazne, jak groty oszcze2
:!
pów, głownie, czy pochwy na miecze są zdobione na
powierzchni ornamentem wybijanym stempelkami
w formie dołków lub kresek, albo też ornamentem
wypukłym w postaci kratek i linii zygzakowatych lub
rybiej łuski, wykonanym wedle przypuszczeń archeo
logów przy pomocy wytrawiania powierzchni roślin
nymi kwasami. W grupie oksywskiej kultury gro
bów jamowych, występującej przy końcu okresu la
teńskiego na północno-zachodnich terenach Polski
spotyka się groty oszczepów zdobione ornamentem wy
pukłym w postaci poprzecznych zygzaków, motywów
gwiaździstych, trykwetrów i swastyk.
Zdobnictwo
przedmiotów żelaznych występuje również w okresie
rzymskim (pierwsze cztery stulecia naszej ery), gdzie
pod koniec tego okresu w tzw. kulturze przeworskiej
spotyka się żelazne noże zdobione ornamentem wy
tłaczanym, jalk też noże dekorowane przy pomocy facetowania.
5
6
Produkcja żelaza krajowego musiała już być wtedy
dosyć wysoka i ośrodki przemysłowe liczebnie znacz
ne, jak świadczy o tym seria dziewięciu dymarek
pochodzących z I I — I I I wieku naszej ery, odkryta w ro
ku 1951 w Igołomi koło Krakowa.
7
4
1
J. Kostrzewski: Epoka żelaza. „Prehistoria ziem
polskich". P. A. U., str. 253T. Różycka: Początki znajomości żelaza na Śląsku.
„Z otchłani wieków" 1952 s. 45.
jw. s. 4-6.
2
5
348
4
J. Kostrzewski: Epoka żelaza. „Prehistoria ziem
polskich". P.A.U. a,. 300, 307 (w Rządzie pow. - Gru
dziądz odkryto grób kowala, w którym znaleziono sze
reg narzędzi kowalskich).
jw. s. 303.
jw. s. 308.
T. Reymam: Na śladach ruidnic- „Z otchłani wie
ków" 1952 s. 121.
5
6
7
Po okresie rzymskim następują na naszych ziemiach
znaczne przemiany kulturalne spowodowane dużymi
wówczas przesunięciami etn cznymi na obszarze Euro
py. Ilość zabytków znanych z tego okresu maleje, na
stępuje duże zubożenie kultury, które trwa już do
czasów bezpośrednio nas interesujących, tzn. do okre
su wczesnośredniowiecznego.
Jakkolwiek produkcja żelaza w czasach wczesno
średniowiecznych była dość znaczna, nie wystarczała
jednak na pokrycie wzrastającego zapotrzebowania.
Z żelaza wyrabia się przede wszystkim broń i najważ
niejsze narzędzia, jak siekiery, dłuta, sierpy, żelazne
okucia drewnianych pługów. Przedmiotów żelaznych
w wykopaliskach tego okresu spotykamy raczej nie
wiele (Szczecin ), co można wytłumaczyć celowym ograniczaniem się do łatwiej dostępnego surowca drew
nianego. Potwierdzają to również wyniki akcji wy
kopaliskowej na terenie wczesnośredniowiecznej osa
dy rybackiej w Gdańsku.* Zjawisko to występuje
w ludowej kulturze środkowej i wschodniej Polski
do polowy X I X wieku.
:
8
Wyrobem przedmiotów żelaznych trudnili się, po
dobnie jak i w 'czasach poprzednich, wyspecjalizowani
rzemieślnicy, którzy początkowo zajmowali się praw
dopodobnie zarówno wytopem surowca w prostych dymarkach, jak i jego dalszą obróbką. Dymarki znajdo
wały się nie tylko w pobliżu złóż eksploatowanej wów
czas rudy darniowej, ale również niekiedy po grodach,
jak o tym świadczą ślady urządzeń hutniczych od
kryte w Grodziszczku koło Giecza, pochodzące z X wie
ku.
Obok kowali-hutników byli zapewne już w okre
sie wczesnośredniowiecznym i tacy specjaliści, którzy
trudnili się bądź wyłącznie hutnictwem, bądź właści
wą robotą kowalską. Jeżeli pominiemy nieliczne okazy
mieczów o bogato dekorowanych rękojeściach, to po
zostały wyroby żelazne z tego okresu są, o ile mi
wiadomo, nie zdobione. Zjawisko to jest tym dziw
niejsze, że np. technika stempelkowa jest wówczas
znana i szeroko stosowana w zdobnictwie ceramicznym
czy w ozdabianiu przedmiotów metalowych wykona
nych z brązu i srebra.
10
11
W okresie wczesnośredniowiecznym rzemiosło ko
walskie uprawiane jest zarówno w osadach wiejskich,
jak i po grodach oraz w rzemieślniczo-handlowych
podgrodziach, które w owym czasie stanowią zalążek
przyszłych miast. Według przypuszczeń Hensla, proces
wyodrębniania się rzemiosła wiejskiego i miejskiego
zapoczątkować się miał w V I I wieku n- e.
W ko
walstwie podział na rzemiosło miejskie i dworskie
z jednej strony, a wiejskie z drugiej — odbył się na
początku epoki feudalnej, przy czym kowalstwo „miej
skie" i „dworskie" miało stać na poziomie o wiele
wyższym niż wiejskie i posługiwać się innymi (zape12
* J. Marciniak: Tymczasowe wyniki badań wykopa
liskowych na zamku w Szczecinie. „Z otchłani wie
ków" 1949 zesz. 7/8 s. 110.
J. Kamińska: Wyniki badań archeologicznych
w Gdańsku w roku 1950. ..Z otchłani wieków" 1952
s. 93.
B. Kostrzewski: Gród w Gieczu. „Z otchłani wie
ków" 1951 s. 152.
J. Kostrzewski: Kultura prapolska, s. 436, 437.
W. Hensel: Słowiańszczyzna wczesnośredniowiecz
na, s. 101.
wne doskonalszymi — R R.) narzędziami pracy. Ko
wale wiejscy natomiast mieli zajmować się, prócz w y
rażania przedmiotów z żelaza, również wykonywa
niem ozdób z metali kolorowych.
W czasach późniejszych, w okresie krystalizowania
się w Polsce ustroju feudalnego, stan kowalstwa pol
skiego nie różni się wiele od nakreślonego wyżej sta
nu z okresu wczesnośredniowiecznego. W okresie tym
dalszemu pogłębieniu ulega rozdział między kowalst
wem „wiejskim" a „miejskim", spowodowany przez
postępujący napływ do miasta elementów cudzoziem
skich.
Usankcjonowanie tego podziału nastąpiło
w X I I I wieku, kiedy na terenie Polski zaczęły po
wstawać miasta zakładane na sposób zachodnio-euro
pejski, z rzemosłem ujętym w organizację cechową.
W tym czasie w miastach Polski powstają pierwsze
cechy, wśród których nie brak i cechów kowalsko-ślusarskich. Istnieją wtedy oczywiście i pracownie ko
walskie po wsiach, czego świadectwem są wzmianki
w dokumentach lokacyjnych wsi zakładanych na tzw.
„prawie niemieckim", gdzie obok innych rzemieślni
ków, którzy tam mają być osiedleni, wymienia się nie
kiedy i kowali.
Na ogół jednak kowali wiejskich
jest niewielu, gdyż postępujący rozwój miast powodo
wał koncentracie rozproszonego przemysłu rękodziel
niczego w ośrodkach zapewniających rzemiosłu lepsze
warunki materialne. Między pracowniami kowalskimi,
zorganizowanymi w cechy, a rozrzuconym po wsiach
kowalstwem wiejskim — powstają spory na tle za
wodowej konkurencji.
Miejskie rzemiosło cechowe
zwalcza niezorganizowanych kowali wiejskich, nie do
puszcza ich na rynki miejskie (z wyjątkiem dni jar
marcznych), nie pozwala osiedlać im się w pewnym
promieniu od miasta lub pozostawia dla nich jedynie
możność wykonywania robót pośledniejszych. Znamy
np. dokument dla miasta Słupcy (Wielkopolska) po
chodzący z 1296 roku, w którym kowale miejscy za
strzegają sobie wyłączne prawo wykonywania nowych
przedmiotów żelaznych nawet dla wsi, zaś kowalom
wiejskim pozostawiają jedynie naprawę uszkodzonych
narzędzi.
13
14
15
16
Nie ulega wątpliwości, że wyroby żelazne produko
wane przez cechowe pracownie kowalskie i ślusarskie
różniły się bardzo od wyrabianych przez kowali wiej
skich. Niewątpliwie z pracowni miejskich pochodzą
owe bogate gotyckie okucia drzwi, zawiasy i zamki,
które zachowały się do dziś w niektórych budowlach
średniowiecznych. Z tych również pracowni pochodzą
prawdopodobnie przedmioty dekorowane takie, jak np.
zdobiony inkruistowanym ornamentem topór żelazny
z Namysłowa (Śląsk)Cechowe miejskie kowalstwo i ślusarstwo, utrzymu
jąc żywe kontakty z wybitniejszymi pracowniami kra
jowymi i zagranicznymi (przymus wędrówki czeladni
czej) i współpracując z innymi gałęziami rzemiosła
(stolarstwo, budownictwo) — miało o wiele więcej
możliwości nadążania za zmianami zachodzącymi w
17
8
10
11
12
13
jw. s. 188, 189.
J. Rutkowski: Historia gospodarcza Polski, t. I
s. 50.
S. Kutrzeba: Historia ustroju Polski, t. I s.59.
W. Hensel: Słowiańszczyzna wczesnośredniowiecz
na, s. 102.
J. Filip: Pradzieje Czechosłowacji, tabl. 28 ryc. 36.
14
15
16
i :
349
grobku Władysława Jagiełły w Katedrze Krakowskiej,
wykonana w 1524 roku przez miejscowego ślusarza
Kaspra.
Na temat działalności kowali wiejskich w X V I w.
mało potrafimy
powiedzieć. Sądząc z nielicznych
wzmianek w źródłach historycznych, niewielu ich za
pewne po wsiach bywało, a ilość ich zmniejszyła się
jeszcze w wieku następnym w związku ze zniszczenia
mi wojennymi i ogólnym obniżeniem się poziomu gos
podarczego.
Być może, że już wtedy pewne roboty kowalskie
dla wsi wykonywali wędrowni Cyganie, którzy w cza
sach późniejszych ( ^ V I I I — X I X w.) mieli wpływ na
kształtowanie się wyrobów ludowego kowalstwa, przy
czyniając się dzięki koczowniczemu trybowi życia do
przenoszenia pewnych form i ujednolicania się ich na
znaczniejszych obszarach. W roku 1664 we wsiach
królewskich na dawnych terenach województwa cheł
mińskiego, pomorskiego i malborskiego — w przeszło
500 miejscowościach, w których przeprowadzono l u
strację, zanotowano zaledwie 34 kowali i 1 ślusarza.
Wprawdzie lustracja ta pochodzi z czasów, kiedy wiele
wsi było spustoszonych po najeździe szwedzkim, mimo
to daje ona pewien obraz stanu rzemiosła kowalskiego
na tych terenach, które w stosunku do ziem Polski
Centralnej i Wschodniej zapewne i tak górowały, je
śli chodzi o zagęszczenie rzemieślników wiejskich. Jak
wynika z wyżej wspomnianej lustracji, wśród kowali
ówczesnych wyróżnić można było kilka grup. Jedną
z nich stanowili kowale wiejscy, którzy pracowali dla
chłopów, wpłacając do dworu jedynie opłatę roczną
od wykonywanego rzemiosła w wysokości 2—4 flore
nów lub tak zwane „węgielne" w wysokości 15 gr.
19
6
Ryc. 2. Pieski przy dyszlach do wozów: a — Siedlanka (pow. Kolbuszowa),
b — Szaniec (pow.
Busko).
20
zakresie sztuki dekoracyjnej, niż kowale pracujący po
wsiach lub drobnych osadach miejskich pozbawionych
cechów. Kowale ci, uprawiający rzemiosło swe zwykle
dziedzicznie, ograniczeni do wykonywania prostych ro
bót i naprawek, tych wszystkich kontaktów nie po
siadali.
Tu właśnie tkwi przyczyna, że wiejska produkcja
kowalska była bardziej tradycyjna i przede wszyst
kim użytkowa. Oczywiście, mogły się i wtedy zdarzać
wypadki, że z małomiasteczkowych czy wiejskich pra
cowni wychodziły przedmioty o charakterze artystycz
nym. Nie posiadamy jednak w chwili obecnej dosta
tecznej ilości nagromadzonego materiału ani precy
zyjnie wypracowanych kryteriów, które pozwoliłyby
na wyodrębnienie twórczości artystycznej ludowego
kowalstwa owych odległych czasów.
W X V I wieku, jak wynika z badań J. Baranow
skiego, niemal każde ważniejsze miasto w Polsce po
siadało po kilka pracowni kowalskich, bogato zaopa
trzonych w rozliczne narzędzia. Rzadsze od nich były
warsztaty ślusarskie, specjalizujące się w wyrobie
zamków, kłódek i drobnych przedmiotów żelaznych,
jak ostrogi, strzemiona itp.
Wyroby miejskich pra
cowni kowalskich i ślusarskich, zwłaszcza wybitniej
szych znajdowały zbyt wśród odbiorców rekrutują
cych się spośród warstw elitarnych. Zawiasy, zamki,
kraty, z tych pracowni pochodzące, zdobią do dz:ś
istniejące domy miejskiego patrycjatu, magnackie pa
łace i kościoły. Przykładem może być krata przy na18
18
J. Baranowski: Przemysł polski w X V I w. s. 50.
1
6
?
Ryc. 3. Ozdobne główki gwoździ służących do
dekorowania tafli drzwi: 1 — Dobra (pow.
Płońsk), 2 — Ktsielany (pow. Siedlce), 3 — Do
bra (pow. Płońsk), 4 — Tychy (pow. Pszczyna),
5 — Mokobody (pow. Siedlce), 6 — Tychy (pow.
Pszczyna), 7 — Neusdorf (pow. Włodawa).
350
21
Kowale ci byli w pewnym sensie rzemieślnikami
gromadzkimi. W Mądromierzu Małym „kowala wieś
dopiero przyjęła", w Polenicy: „Kowala wieś rządzi".
W Trzepowie zaś czynsz roczny od kuźni płaci do
dworu nie kowal, lecz cała gromada. Dwór, dając
takiemu kowalowi zamówienie, płacił mu normalnie,
co uwidocznione jest w rejestrach wydatków niektó
rych folwarków. Zdarzało się jednak, że kowal wiej
ski, zamiast płacić czynsz roczny na rzecz dworu, zo
bowiązany był do odrobki w postaci bezpłatnego wy
konywania dworskich zamówień (Lniano, Kissawa
Stara i in.).
Kowali dworskich jest w owym czasie jeszcze bar
dzo mało. Notatkę o kowalu, który „roboty pańskie
odprawuje", znajdujemy w lustracji wsi Pinczyno (sta
rostwo kiszewskie) oraz w Tucholi, gdzie kowal po
siadał pracownię w obrębie zamku. Brak kowali dwor
skich w owym czasie jest zjawiskiem zrozumiałym,
gdyż w systemie gospodarki pańszczyźnianej do ro
bót na folwarku używano w zasadzie inwentarza chłop
skiego, podczas gdy narzędzia dworskie rzadko były
w użyciu. Jest rzeczą charakterystyczną dla okresu
gospodarki pańszczyźnianej, że w publikowanych
przez Pawlika instruktażach ekonomicznych z końca
X V I I i z X V I I I wieku nie znajdujemy wzmianki o ko19
J. Kołaczkowski: Wiadomości tyczące się prze
mysłu i sztuki w dawnej Polsce, s. 621.
K. Moszyński: Kultura ludowa Słowian t. I s. 360.
J. Paczkowski, A. Mańkowski: Opis królewszczyzn
w województwie chełmińskim, pomorskim i malborskim w roku 1664. Toruń 1938.
20
S1
(S7\7\/\/vx/\/
6
Ryc. 4 Ozdobne zapadki żelazne do zamków:
a — Grzymała (pow. Busko), b — Brzostków
(pow. Busko).
22
walach zatrudnionych przy pańskich folwarkach.
Kowale wiejscy, prócz robót wykonywanych na bie
żące potrzeby wsi (głównie żelazne części narzędzi i ich
naprawa), wyrabiali niekiedy i inne przedmioty żelaz
ne, naśladując wyroby kowali a nawet i ślusarzy miej
skich. Były to zawiasy, różne zamki do drzwi, kraty
do okien itp.. które częściowo rozchodziły się wśród
zamożniejszych mieszkańców wsi, częściowo kowale
sprzedawali je w miastach przywożąc na jarmark
wozami lub po prostu przynosząc na plecach.
Nie
kiedy powstawały na wsi większe lub mniejsze ośrod
ki produkujące na większą skalę wyroby kowalskie
(Sułkowice koło Kalwarii Zebrzydowskiej), czy ślusar
skie (Świątniki koło Krakowa). Geneza tych wyjąt
kowych zresztą ośrodków ludowej produkcji żelaznej
nie jest jeszcze dotychczas pod względem historycz
nym zbadana. Prócz wspomnianych wyżej, istniały ró
wnież i to liczniejsze małe ośrodki kowalskie, skupia23
22
S. Pawlik: Polskie instruktaże ekonomiczne z koń
ca X V I I i X V I I I w., 2 tomy. Kraków 1915 i 1929.
Interesującą notatkę na ten temat pochodzącą
z roku 1727 publikuje z rzeszowskich ksiąg miejskich
F. Kotula w swej pracy ,.Ze studiów nad zdobnictwem
kowalskim w okolicy Rzeszowa". „Polska Sztuka L u
dowa" 1952 nr 2 s. 8723
tyc. 5. Zamek typu zapadkowego przy drzwiach
wV-wiecznego kościoła w Przyjaźni (pow. Kar
tuzy).
jące po kilka zaledwie pracowni. Przykładem takiego
ośrodka może być Staromieście koło Rzeszowa.
Zachodnio-europejskie formy wyrobów kowalskich,
zaszczepione w średniowieczu przez obcych przyby
szów, kontynuowane były przez majstrów cechowych
i w wiekach następnych, ulegając zmianom, które wy
nikały z potrzeby dostosowania produkcji do wyma
gań aktualnego stylu w danym okresie. Nie wszystkie
jednak pracownie cechowe w jednakowym stopniu
umiały dostosować się do nowych zapotrzebowań. Je
dynie nieliczne z nich, i to prowadzone niekiedy przez
napływających w różnych czasach mistrzów obcej na
rodowości, produkowały wyroby odpowiadające współ
czesnej modzie, inne zaś często pozostawały za nią
w tyle. Na tym tle powstają w łonie cechów różnice
interesów, doprowadzające nawet czasem do rozłamu
i tworzenia się nowych form organizacyjnych.
I tak np. w 1714 r. powstaje w Rzeszowie na żąda
nie tamtejszych kowali, siodlarzy, rymarzy, konwisarzy, tokarzy, szewców, krawców i in. nowy cech tzw.
„niemiecki", specjalnie uprzywilejowany, który łączy
rzemieślników różnych specjalności (Niemców i Pola
ków), umiejących robić „niemiecką robotę", tzn. opartą
na cudzoziemskich, zachodnio-europejskich wzorach. W
„polskim cechu" pozostali majstrowie bardziej w swej
wytwórczości trzymający się tradycji, nie wykonywujący wyrobów modnych. Według ustawy cechowej —
majstrom cechu polskiego nie wolno było podejmować
się „roboty niemieckiej", ani nawet zatrudniać czelad
ników z tą robotą obeznanych. Identyczne ograniczenia
odnosiły się do członków „cechu niemieckiego", jeśli
chodzi o „polską robotę".
24
Skrajny przykład zaczerpnięty z historii cechów
rzeszowskich wskazuje na to, że w rzemiośle naszym
zarysowywały się różnice nie tylko między wyrobami
rzemieślników zrzeszonych i niezrzeszonych (np. wiej
skich i małomiasteczkowych), lecz również istniały
one między wytworami pracowni mistrzów cechowych.
Niewątpliwie rzemielnicy wykonujący „niemiecką ro
botę", naśladujący wzory aktualnej mody zachodnio
europejskiej, mieli klientelę spośród warstw elitar
nych, podczas gdy raczej w oparciu o tradycję wykonywujący „polską robotę" rzemieślnicy ograniczać
się musieli do odbiorców pośledniejszej kategorii, do
której należało uboższe mieszczaństwo i zamożniejsze
chłopstwo. Przypuszczać można, że ci właśnie kowale
wykonujący „polską robotę" odegrali niemałą rolę w
rozwoju kowalstwa ludowego. Oni to zapewne sta
nowili pierwsze ogniwo w łańcuchu wytwórców, któ
rzy w wyrobach swych przekazywali na wieś prze
tworzone i zasymilowane wzory kowalstwa stylowego.
Oni to, tworząc ekonomicznie słabsze skrzydło cecho
wego rzemiosła kowalskiego, zasilali kowalstwo mało
miasteczkowe i wiejskie. Spośród nich rekrutowali się
też częściowo kowale dworscy i folwarczni, coraz czę
ściej występujący w drugiej połowie X V I I I w.
Pod koniec X V I I I i z początkiem X I X w. — obok
dawnej gospodarki prowadzonej systemem pańszczyź
nianym — coraz szersze zastosowanie w gospodarstwie
folwarcznym znajduje praca najemna przy użyciu
sprzężaju i narzędzi stanowiących własność dworu.
24
J. Pęckowski: Dzieje miasta Rzeszowa do końca
X V I I I w. s. 224.
351
W związku z koniecznością stałej konserwacji sprzętu,
zwłaszcza w większych majątkach powstają kuźnie
dworskie (ryc. 1) pracujące dla dworu, a tylko w wol
nych chwilach obsługujące również wieś. Kowale w
tych kuźniach pracujący rekrutują się bądź spośród
rzemieślników wiejskich, bądź mniej wziętych kowali
miejskich, czasem nawet mistrzów cechowych. Stano
wią oni element płynny, łatwo przenoszący się z miej
sca na miejsce.
W tym samym mniej więcej czasie powiększa się
również ilość kowali pracujących na potrzeby chło
pów. Proces ten najwcześniej daje się zaobserwować
na terenie Polski zachodniej, natomiast w części środ
kowej i wschodniej okres silnego rozwoju kowalstwa
wiejskiego rozpoczyna się dopiero od połowy X I X w.,
kiedy w związku z powstaniem ciężkiego przemysłu
duże huty i walcownie żelaza dostarczają na rynek
znaczną ilość taniego i dostępnego dla wszystkich su
rowca.
W czasach poprzednich przemysł żelazny Polski nig
dy nie mógł zaspokoić faktycznego zapotrzebowania.
Nie pokrywał go też w pełni import. Żelaza było mało,
było stosunkowo drogie, i dlatego używano go oszczę
dnie, wysoce je sobie ceniąc. Jeszcze w inwentarzach
siedemnastowiecznych w czasie sporządzania opisu za
budowań wiejskich nie omieszkiwano podkreślać, jeśli
drzwi osadzane były na żelaznych zawiasach lub po
siadały żelazne zamki. Podkreślenie to było potrzebne,
Ryc. 6. Kratka' do okna komory wykonana
z drzewa, naśladująca kształtem kratki żelazne.
Cholerzyn (pow. Kraków).
gdyż zdarzało się jeszcze wówczas, że zwłaszcza w bu
dynkach gospodarczych — nawet po dworach; drzwi
były umieszczone na drewnianym biegunie i zaopa
trywane w drewniane zasuwy. Jeszcze większą osz
czędność w użyciu żelaza obserwuje się na terenie
małych miast i wsi. Zwłaszcza w niektórych częściach
Polski, i to nawet tam, gdzie na miejscu eksploatowa
ne były rudy darniowe (np. widły Wisły i Sanu), zu
życie żelaza przez wieś ograniczało się do potrzeb najkonieczniejszych. Do naszych czasów przetrwały jesz
cze domy, w których do budowy nie-użyto żelaza na
wet w postaci gwoździ, nie tak "dawno też wyszły
z użycia wozy, w których nie tylko osie, ale i koła
23
W. Matlakowski: Zdobienie i sprzęt ludu polskie
go na Podhalu, s. 82.
W górach powiatu leskiego wozy wykonane w ca
łości bez użycia żelaza używane były sporadycznie
jeszcze w okresie międzywojennym (R. Reinfuss: Ze
studiów nad kulturą materialną Bojków, s. 33 ryc.
23). W widłach Wisły i Sanu kolca do pługów, wyko
nane w całości z drzewa, dziś jeszcze bywają niekiedy
w użyciu.
352
25
wykonane były całkowicie z drzewa, brony całko
wicie drewniane oraz pługi, w których część żelazna
ograniczała się wyłączn-ie do okucia samego rylca, czy
łopaty drewniane z wąskim okuciem żelaznym przy
brzegu.
Przykładów takich moglibyśmy mnożyć bez liku.
Wskazują one, że jeszcze do niedawna wieś polska w
bardzo wąskim zakresie była konsumentem wyrobów
żelaznych. Odnosi się to jednak przede wszystkim do
uboższej i średniej warstwy włościańskiej, gdyż chłopi
zamożniejsi, których nie brakło i w czasach pańszczyź
nianych, miewali już po domach żelazne zawiasy przy
drzwiach, zamki i okucia żelazne przy meblach. Naj
więcej żelazo po wsiach było rozpowszechnione wśród
zamożniejszych chłopów na terenach Polski Zachod
niej, a więc na Pomorzu, Śląsku, Mazurach i w Wiel
kopolsce. Świadczą o tym ozdobne okucia spotykane
na meblach pochodzących z X V I I I wieku i niekiedy
dawniejszych, jak wynika z uwidocznionych na nich
dat.
Rozpowszechnienie taniego żelaza fabrycznego na
stąpiło w drugiej połowie X I X wieku, w okresie znie
sienia pańszczyzny i uwłaszczenia włościan. W cza
sach tych zamożniejsza, a z nią i średnia warstwa
chłopstwa wkroczyła w nową fazę rozwoju swej kul
tury, której jedną z charakterystycznych cech stała
się dążność do podkreślania swej zamożności i zna
czenia jej poprzez wspaniały strój, bogaty zaprzęg, de
koracyjne urządzenie wnętrza. Okres ten trwający od
trzeciej ćwierci ubiegłego wieku mniej więcej do pier
wszej wojny światowej, jest okresem największego
rozwoju ludowej sztuki, a zwłaszcza różnych gałęzi
zdobnictwa. W tym czasie wieś polska wykazuje rów
nież wielką chłonność wyrobów żelaznych, i to zarów
no narzędzi, jak i wszelkiego rodzaju okuć czy innych
przedmiotów. Ilość kowali po wsiach mnoży się nie
słychanie. Niekiedy w jednej wsi jest ich po kilku
(Cholerzyn pod Krakowem — 5 kowali, Bystra koło
Jordanowa — 6). Rzadko można spotkać wieś, w któ
rej nie byłoby przynajmniej jednego kowala. Rzemieśl
nicy ci rekrutują się z różnych środowisk, różne po
siadali przygotowanie fachowe. Są wśród nich nieliczni
„kowale wiejscy z dziada pradziada", dawni kowale
dworscy, którzy po rozwiązaniu stosunku służbowego
z dworem lub po parcelacji majątku pozostają na wsi
i robią dla chłopów, są wreszcie i tacy, którzy pocho
dząc z wiejskiej biedoty, po krótkiej nauce u miej
skiego lub wiejskiego kowala — starają się zdobyć
jako wiejscy rzemieślnicy znośniejsze warunki życia.
Sporo — zwłaszcza-na terenach górskich — było ko
wali samouków, mających wrodzone zdolności tech
niczne, którzy osiągali pewną umiejętność obróbki że
laza, w ogóle nie przechodząc żadnej systematycznej
praktyki. Ci ostatni pracowali niejednokrotnie jedynie
na potrzeby własne i niewielkiego grona znajomych.
Górale śląscy nazywali kowali samouków „naturali¬
stami". Trafiali się wśród nich niekiedy utalentowani
artyści zdobniey.
.Na ogół jednak poziom kowali wiejskich nie był wy
soki. Wprost przeciwnie, jak wynika z wypowiedzi
licznych informatorów,
byli to raczej rzemieślnicy
marni. Gdy trafił się gdzieś lepszy kowal — sława
28
20
M. Gładysz, op. cit. s. 24.
przyczyn bogatego zdobienia była chęć zjednania
klienta i przewyższenia konkurentów.
Ludowe zdobnictwo w żelazie, które w okresie
wcześniejszym przypuszczalnie istniało, ale nie zo¬
stało jeszcze należycie zbadane i wyodrębnione, wy
stępuje już w formie bardzo wyraźnej na początku
ubiegłego stulecia. Najstarsze datowane okazy żelaz
nego zdobnictwa ludowego nie przekraczają wieku
XIX, choć z zanotowanych przez Gładysza opowiadań
kowali śląskich wynika, że przekuwali oni niekiedy
ozdobne żelaza do wozów posiadających jakoby daty
sięgające X V I I I wieku.
Ryc. 7. Blaszana ozdoba rynny. Lyśnik (pow.
Przeworsk). Wykonał Michał Proc z Chodakówki
w 1942 roku.
jego rozchodziła się szeroko i ludzie z daleka zanosili
mu robotę. Nad kowalami wiejskimi górowali znajo
mością rzemiosła i doskonałością wykonania kowale
z miasteczek, którzy pracowali również 1 dla ludności
wiejskiej. Charakterystyczne przykłady miejskich o¬
środków kowalskich, to np. Bieżuń na Mazowszu pół
nocno-zachodnim, Maków w powiecie wadowickim,
gdzie głównie kuto ozdobne wozy, Radoszyce w po
wiecie koneckim, ' Liw na Podlasiu zachodnim, nieg
dyś stolica tzw. Ziemi Liwskiej, później mała osada
pod Węgrowem, ostatnio zaś wieś. W okresie, który
mogą objąć pamięcią dzisiejsi informatorzy, wyroby
kowalskie zarówno pochodzące z pracowni wiejskich,
jak i miejskich, bywały zwykle zdobione. Odbiorca
wiejski wielką wagę przykładał do tego, ażeby na
bywane od kowala wyroby miały walory estetyczne.
Bez przesady powiedzieć można, iż nie ma przed
miotu żelaznego, który w ten czy inny sposób nie
byłby zdobiony, nie wyłączając takich narzędzi, jak
motyki, sierpy, kroje do pługów. Posiadanie żelaz
nych narzędzi, zamków, zawiasów, okutych wozów
stanowiło w ubiegłym wieku dowód zamożności
i przedmiot dumy — stąd tym większa dbałość o este
tyczny wygląd wyrobów żelaznych i tendencja do
ich zdobniczego traktowania. W pracy M. Gładysza
„O zdobnictwie metalowym na Śląsku" przytoczono
szereg wypowiedzi wskazujących na to, jak bardzo
górale śląscy cenili sobie pięknie zdobione wyroby
żelazne . Podobne zjawisko obserwować można by
ło do niedawna w całej Małopolsce. Za wykonanie
ozdobnie przedmiotu otrzymywał kowal dopłatę lub,
częściej, poczęstunek. Kowal, który pięknie zdobił,
zyskiwał opinię dobrego majstra i stawał się znany
na całą okolicę. Słusznie też podkreśla Gładysz, że
zdobnictwo było jednym z elementów reklamy i wal
ki konkurencyjnej między kowalami. Starzy kowale
nie ukrywają tego bynajmniej, że jedną z głównych
2
28
Okres rozwoju i upadku zdobnictwa żelaznego
różnie kształtował się na terenie Polski. Na Śląsku,
według informacji zanotowanych przez Gładysza,
w okręgu przemysłowym i w sąsiedztwie miast zani
kanie zdobnictwa żelaznego miało nastąpić już
w drugiej połowie X I X wieku, na terenie zaś Beskidu
Śląskiego
dopiero na parę lat przed I wojną świa
tową. W Krakowskiem zdobienie wyrobów żelaznych,
zwłaszcza okuć wozów, trwa do dnia dzisiejszego, cze
go dowodem są okucia noszące daty lat ostatnich. To
samo odnosi się do Góralszczyzny i Podgórza Karpack ego oraz okolic Rzeszowa. Na terenie wideł Wisły
Sanu jak twierdzą miejscowi kowale zdobnictwo
w ogóle rozwinęło się j-akoby dosyć późno
dopiero
Dod koniec ubiegłego wieku i trwało do zakończenia
I I wojny światowej. W Sandomierskiem i w Kielecczvźnie na Ooolszczyźnie i ns ]VIa'zowszu Płocikini
P ^ l T h , 7 T , Z 3 7 v L p _ Ho o asów ostatnich w v '
v, * l Kowaie,
J
«i»Z p™ Jea
m i r » t vy robione,
ramai!
zwłaszcza stars
mimo ze w pewnycb dziedzinacn twyroo OKU ao a
. zamków) konkurowały z nini! wyroby taoryczne uop:ero w czasach ostatnich w.dzi się szybko Postępu
jący zanik zdobnictwa kowalskiego spowoaowany
przede wszystkim bardziej racjonalistycznym nasta
wieniem odbiorców, którzy obecnie nie zwracają uwagi
na zdobnictwo, a nawet odnoszą s:ę do mego n.echętnie. Ozdoby tłoczone osłabiają, według mch, żelazo,
zbiera się w nich brud i wilgoć. Dzisiejszy klient szuka
wyrobów prostych, trwałych i celowo wykonanych.
Dlatego młoda generacja kowali na ogoł juz nie zdobi
swych wyrobów.
Wśród technik zdobniczych używanych w ludowym
kowalstwie najpowszechniej stosowane jest dekoracyj
ne kształtowan-e formy. Spotykamy je przede wszyst
kim w okuciach drzwi i mebli (zawiasy, zamki), w kra
tach do okien, a także w pierścieniach od wozów i za
kończeniach dyszli (np. zaczep do uprzęży w postaci
pieska — ryc. 2). W przedmiotach wykonanych ze
sztaby, jak np. krzyże lub niektóre części okuć do
;
Z
ZlZl
7
27
W Radoszycach, małej osadzie miejskiej w powie
cie koneckim, kwitł pod koniec ubiegłego wieku w y
rób wozów, które w ilości blisko 3 tysięcy rocznie
sprzedawano na jarmarkach w Opocznie, Opatowie;
Sandomierzu, Łowiczu, Sieradzu i w innych miejsco
wościach. Mieszkańcy Opoczyńskiego swe najozdobniejsze wozy nabywali w Radoszycach.
M. Gładysz. or cit .s. 46
28
Ryc. 8.
Ozdoba rynny. Jaczew (pow.
Wągrów).
353
Ryc. 9. Blaszana ozdoba szczytowa. Wielącza (pow. Zamość).
Ryc. 10. Chorągiewka blaszana „Książę Józef', Toczyski (pow. Sokołów
wozów, stosowane bywa śrubowate skręcanie czworo
kątnej sztabki, faliste jej wyginanie lub wykuwanie na
krawędzi płytkich łukowatych zaklęśnięć, wybijanych
w równych odstępach. Rzadko w ludowym kowalstwie
spotykamy się z tzw. trybowaniem, czyli wklęsło-wypukłym modelowaniem powierzchni. W formie bardzo
prostej występuje trybowanie na okuciach wozów (lek
ko wypukła tarcza głównego pierścienia spinającego
tzw. śnice), a poza tym w nowszych żelaznych krzy
żach cmentarnych, gdzie w ten sposób wykonane są
np. liście lub płatki kwiatów. Rzadko też stosowane
bywa dekorowanie powierzchni przez nakładanie na
siebie warstwami dwu lub kilku blach profilowanych
lub ażurowanych. Tego rodzaju technika używana by
wa niekiedy w Kielecczyźnie i koło Opatowa (Sando
mierz) do zdobienia środkowego pierścienia przy oku
ciach występujących na śnicach wozów lub na zwor
niku krzyżowego tylnego okucia wasągów. Z techniką
ażurową w zdobieniu żelaza spotykamy się głównie w
okuciach skrzyń i kufrów na terenie Śląska, Opoczyń
skiego, Kielecczyzny, Podlasia. O wiele więcej rozpo
wszechnione było ażurowanie w zdobnictwie metalo
wym miejskim, gdzie przy użyciu tej techniki jeszcze
w połowie X I X w. zdobiono chętnie wykładki do zam
ków. Często natomiast dla dekoracji płaskich powierz
chni stosowano wytłaczanie wzoru przy pomocy stem
pelków. Spotyka się je najczęściej na okuciach wozów,
na rozmaitych narzędziach żelaznych, czasem na za
wiasach, krzyżach, a stosunkowo rzadko na wykładkach do zamków przy drzwiach i meblach. Technika
zdobienia stempelkowego stosowana była najpowszechniej na terenie Polski południowej i zachodniej (Śląsk
Opolski, Górny, Cieszyński i Małopolska); na terenie
Polski środkowej, północnej i wschodniej była ona
mniej rozpowszechniona i bez porównania uboższa.
Ozdoby wybija się na żelazie rozgrzanym lub zim
nym. Na przedmiotach, które mają być następnie har
towane, ozdoby wytłacza się oczywiście przed harto
waniem. Do zdobienia używa się tłoczków, które bądź
posiadają formę młotka osadzonego w drewnianej rę
kojeści, bądź długiej na 10 — 15 cm sztabki stalowej,
354
Podlaski).
zwężającej się ku dołowi, z zakończeniem w postaci
łuku, gwiazdki, kółka czy innego elementu zdobnicze
go. Narzędzie do wybijania sporządza sobie zwykle
sam kowal. Ilość tego rodzaju tłoczków używanych
przez kowali bywa różna i tak np. kowal Eugeniusz
Gogler z Rajczy na Żywiecczyźnie posiadał ich aż 9,
co jest cyfrą stosunkowo dużą, Ludwik Kurowski z
pobliskich Ujsoł zaledwie 3, a Jan Krudyń z Sokołowa,
pow. Kolbuszowa — 5. Największa różnorodność stem
pli do odciskania wzorów występuje na południu Pol
ski (Śląsk, Żywiecczyzna, Podhale, Krakowskie, Rze
szowskie, Kieleckie, Sandomierskie). Wzory odcisków
używanych do zdobienia żelaza z terenów Góralszczyz
ny Śląskiej publikuje Gładysz, a z okolic Makowa
Podhalańskiego — Z. Reinfussowa.
Przegląd zdobin odcisków stemplowych spotykanych
w Krakowskiem daje tablica I , ułożona na podstawie
materiałów zgromadzonych w Archiwum Zakładu Ba
dania Plastyki, Architektury i Zdobnictwa Ludowego
PIS.
Niektórzy kowale stemple do odbijania poszczegól
nych wzorów określają specjalnymi nazwami, i tak
np. według S. Pieniążka w Toniach koło Krakowa
stempel do wybijania płytkich łuków nazywa się —
„pazurek", krzyżyków — „śrubel", gwiazdek — „stem
pel gwiazdkowy", kropek — „mutramel okrągły", kwa
dracików — „mutramel kwadratowy", stempel do od
ciskania elips o konturze złożonym z kropek kowal
z Gilowic (pow. Żywiec) nazywał — stemplem „zero
wym".
Im bardziej posuwamy się ku północy i wschodowi,
tym mniej spotykamy żelaza zdobionego przy pomocy
stempli i tym mniejsze jest ich zróżnicowanie- Wyraźne
zubożenie zdobnictwa stempelkowego widoczne jest na
terenie Lubelszczyzny, Opoczyńskiego, na Podlasiu zaś
i Mazowszu Płockim występuje ono już w ilości nie
wielkiej, a liczba używanych form do odciskania ogra
nicza się do kilku.
29
30
29
jw. s. 127.
Z. Reinfussowa: Okucia wozów z okolic Makowa,
cz- I I . „Polska Sztuka Ludowa" 1949 nr 3. s- 26.
30
A
m
m
•
Wzory komponowane przez kowali z elementów Wy
tłaczanych przy pomocy stempli są niezwykle uroz
maicone, przy czym najbogatsze spotyka się na terenie
Śląska i Małopolski.
Spotykamy wśród nich układy pasowe i ośrodkowe,
złożone najczęściej z motywów geometrycznych, rza
dziej roślinnych. Motywy zoomorficzne i antropomorficzne wykonane w tej technice zdobniczej nie zostały
dotychczas zanotowane.
W budowie ornamentu panującą zasadą jest prosty
układ rytmiczny i symetria. Motywy asymetryczne, wy
stępujące niekiedy w postaci swobodnie potraktowa
nego motywu roślinnego, spotyka się na ogół rzadko.
Układ ornamentu wiąże się zwykle w sposób logiczny
z formą przedmiotu, podkreślając jego kształt.
Stempelkowa technika zdobienia żelaza posiada w lu
dowym kowalstwie tradycje, sięgające być może śre
dniowiecza. Najstarsze znane nam dziś, datowane za
bytki ludowej sztuki kowalskiej zdobione tą techniką
pochodzą z końca X V I I I i początku X I X w. Wy
mienić tu należy kowadło z 1791 r. ozdobione trzema
wytłoczonymi gwiazdkami, znalezione w Borzychach
fgm. Starowieś, pow. Węgrów).
Nasilenie i bogactwo zdobnictwa stempelkowego wy
stępującego na obszarze Polski południowej pozwala
przypuszczać, że mogły tu oddziaływać wpływy prze
nikające z południa, spoza Karpat i Sudetów. Przy
puszczenie to jest tym prawdopodobniejsze, że na te
renie Czech, Moraw i Słowaczyzny technika ta, zwłasz
cza w zdobnictwie okuć wozów, była wysoko rozwi
nięta.
Przechodząc z kolei do omawiania poszczególnych
działów artystycznego kowalstwa ludowego — zacznę
od wyrobów związanych z architekturą. Będą to więc
przede wszystkim zawiasy, zamki i kraty.
Jeszcze dzisiaj spotyka się domy budowane około
połowy, czy nawet w drugiej połowie ubiegłego wie
ku, w których tafla drzwi zawieszona jest na piono
wym słupie, tzw. kołowrocie, osadzonym u góry i dołu
w wykonanych z drzewa obsadach. Opisana tu forma
osadzania drzwi należy już obecnie do przeszłości,
ustępując miejsca zawiasom żelaznym. Rozpowszech
nienie się zawiasów żelaznych na wsi przypada na
drugą połowę X I X w., wcześniej występowały one
tylko w domach należących do warstwy chłopów najzamożniejszych.
Wśród zawiasów żelaznych wyróżnić można trzy
podstawowe typy, a mianowicie zawiasy tzw. przez
kowali „pasowe", „esowe" i „krzyżowe".
Zawiasy „pasowe" wykonane są ze sztaby żelaznej
o długości kilkudziesięciu centymetrów,
szerokości
3—6 cm, grubości około 0,5 cm. na jednym końcu za
winiętej w ten sposób, że tworzy się walcowaty otwór;
przez otwór przechodzi następnie hak, na którym są
zawiasy zawieszone. Kształt zawiasów „pasowych" mo
że być bądź zupełnie prosty, o bokach dłuższych rów
noległych (tabl I I . 1) lub też wycięty ozdobnie, tzn.
31
31
Analizę ornamentu stempelkowego potraktowałem
w tym miejscu bardzo szkicowo, nie chcąc nadmiernie
rozszerzać ram artykułu. Ornament ten występujący
najczęściej na okuciach wozów, zostanie szerzej omó
wiony w osobnej pracy o zdobnictwie wozów, którą
przygotowuje się w Zakładzie Badania Plastyki A r
chitektury i Zdobnictwa Ludowego P.I.S.
xix
*
c
t
t
r
c
Ryc. n . Fragment okucia na kufrze
z pow. włocławskiego.
wiannym
że boki są profilowane najczęściej symetrycznie w sto
sunku do osi poziomej. Zawiasy profilowane posiadają
zazwyczaj zakończenia rozkute w formie rombów ttabl.
I I . 2, 3), listka (tabl. I I . 4) lub też ptasiej główki
355
Rzadziej zdarzają się zawiasy „pasowe" o zakończe
niach asymetrycznych, czy to w postaci główki ptasiej
zwróconej ku dołowi (tabl. I I . 6), czy też jakichś in
nych form asymetrycznych (tabl. I I . 7). Niekiedy zda
rza sie., że końce zawiasów „pasowych" bywają roz
cięte na dwa lub trzy węższe paski, ozdobnie wygięte
(tabl. I I . 8—13). Na terenie Śląska, a także w Ży
wiecczyźnie spotykać można zawiasy „pasowe" wyko
nywane przez kowali wiejskich, posiadające na końcu
potrójne rozgałęzienia, z których każde jest dla ozdoby
śrubowato skręcone i posiada zakończenie w formie
małego listka (tabl. I I . 14). Zawiasy „pasowe" mają
dosyć często na powierzchni ozdoby wytłaczane przy
pomocy stempelków. Najczęściej takie zdobienie za
wiasów spotyka się w Krakowskiem, rzadziej w pozo
stałej części Małopolski i na Śląsku. Na innych tere
nach Polski zdobnictwo zawiasów „pasowych" ograni
cza się zwykle do podkreślenia kształtu zawiasu przy
pomocy wąskiego rowka, biegnącego wzdłuż krawędzi.
Podobnymi rowkami biegnącymi poziomo, skośnie lub
w kratkę zdobiony bywa koniec zawiasów, przez który
przechodzi hak. Spotykamy się z tym na terenie Pod
lasia Zachodniego, Mazowsza Płockiego, a także i w
innych stronach Polski.
Zawiasy esowe wykonane są ze sztaby żelaznej roz
kutej na płasko, z jednej strony zawiniętej walcowato
w celu zawieszenia na haku, z drugiej rozciętej wzdłuż
na dwie części rozchylone na zewnątrz i ozdobnie
wygięte (tabl. I I . 15, 16). Ramiona zawiasów, podobnie
jak i części nierozcięte, bywają ponadto ozdobnie pro
filowane (tabl. I I . 17, 18). Zakończenia rozwidlonych
ramion mają często formę rombów (tabl. I I . 18), list
ków (tabl. I I . 17, 21) lub ptasich główek (tabl. I I . 20),
wśród których zdarzają się niekiedy główki kur czy
kogutków z wyraźnie zaznaczonymi grzebieniami (tabl.
I I . 22).Zawiasy „esowe", używane do zawieszenia drzwi,
są zawsze jednostronne, przy okiennicach zaś trafiają
się również podwójne, złożone z dwóch części syme
trycznych, które połączone są ruchomym przegubem
(tabl. I I . 24). Ozdoby stempelkowe na zawiasach „esowych" rzadko się spotyka. Czasem tylko obsady, słu
żące do zawieszania na haku, bywają wzdłuż brzegów
zdobione poziomymi rowkami (tabl. II. 16). Zawiasy
„esowe" w budownictwie ludowym notowano zarówno
na terenie Małopolski, jak i na Lubelszczyźnie, Podla
siu, Mazowszu Płockim, Mazurach czy na Suwalszczyźnie. Występują one jednak rzadziej od zawiasów
„pasowych".
Formę odmienną od wyżej opisanych mają zawiasy
0 końcu rozciętym i jednostronnie odchylonym (tabl.
I I . 26) lub też nierozcinane, tylko na końcu łukowato
czy też spiralnie wygięte (tabl. I I . 27).
„Krzyżowymi" nazywają kowale takie zawiasy, w
których część pozioma posiada dwa odgałęzienia u¬
mieszczone na osi pionowej (tabl. I I . 19) lub poprzecz
ną nakładkę, służącą do wzmocnienia pasa poziomego
(tabl. I I . 25).
Zawiasy te spotyka się na ogół rzadziej i nie przed
stawiają one pod względem artystycznym większej
wartości.
Formę bardzo rzadko spotykaną i dlatego zapewne
w terminologii kowalskiej nie posiadającą specjalnej
nazwy mają zawiasy, w których od poziomo biegnącej
osi wychodzi symetrycznie na boki kilka łukowato
wygiętych odgałęzień. Zawiasy tego rodzaju znaleziono
przy drzwiach domu wiejskiego w Widełce, pow. Kol
buszowa (tabl. I I . 23) oraz w starym domu mieszczań
skim w Przeworsku.
Forma zawiasów żelaznych, które w budownictwie
wiejskim rozpowszechniły się stosunkowo późno, na
wiązuje wyraźnie do wzorów czerpanych z miasta lub
budownictwa kościelnego. Wpływy starych okuć go
tyckich widoczne są w zakończeniach niektórych za
wiasów „pasowych". I tak np. zakończenie zawiasu
przedstawionego na tabl. I I . 13 przypomina stylizowa
ny motyw kwiatu lilii, spotykany już w okuciach śre
dniowiecznych (okucie drzwi dębowych w Kolegiacie
Opatowskiej) i utrzymujący się w stylowym zdobnic
twie kowalskim do czasów współczesnych. W okuciach
z czasów gotyku występuje często motyw listków na
śrubowato skręconych łodyżkach, spotykany w ludo
wych zawiasach na terenie Żywiecczyzny <tabl. I I . 14)
1 Śląska, a także zdobiny wytłaczane na zawiasach przy
pomocy stempli.
W formie zawiasów „esowych", zwłaszcza bogat
szych (tabl. I I . 17, 18) spostrzega się wyraźnie nawią
zanie do stylowych zawiasów z X V I I i X V I I I wieku,
spotykanych do dziś przy drzwiach wielu miejskich
i wiejskich kościołów murowanych. Forma ta wystę
puje w kowalstwie nieludowym
jeszcze w połowie
X I X wieku, czego dowodem są zawiasy przy drzwiach
kościoła z Przybysławic (pow. Opatów), zbudowanego
w 1843 r.
W wieku X I X do budownictwa ludowego zostaje
wprowadzony, przejęty z architektury małomiastecz
kowej i dworskiej, typ drzwi o powierzchni wykłada
nej w deseń z wąskich deszczułek. Deseczki te przy
bijano do podkładu gwoździami żelaznymi (ryc. 3) o
dużych półkulistych główkach, na których wybijano
ozdoby w postaci krzyżyków (bardzo rozpowszech
nione na Mazowszu Płockim i Podlasiu) lub łu
ków stykających się ze sobą końcami. Również na
32
Ryc. 12. Zdobione sierpy: a.) — Biały Bór (pow.
Mielec), b,c — Brzoza Królewska (pow. Łańcut),
d — Czarna (pow. Kolbuszowa).
356
w -
82
Np. zawiasów X V I I wiecznych kościołów: w Kra
kowie na Skałce, Brodnicy Górnej
(pow Kartuzy)
i wielu innych.
Góralszczyźnie Śląskiej na półkulistych główkach
gwoździ wybijane są motywy stempelkowe. Czasem
zdarza się, że główki gwoździ formowane są w postaci
brył o kształtach krystalicznych (ryc. 3/6) lub posia
dają powierzchnię wytłoczoną w formie zbliżonej do
rozety (rye. 3/7).
Zamki i zasuwy do drzwi, wykonane pierwotnie
z drzewa, są zastępowane przez rozpowszechniające
się coraz bardziej w ciągu X I X wieku — zamki że
lazne i wrzeciądze (zwane często z niemiecka skobla
mi), używane do zamykania drzwi na kłódkę. Mają
one zwykle kształt wydłużonej sztabki, zaopatrzonej
na jednym końcu w otwór, który służy do przybijania
wrzeciądza do drzwi, przy drugim zaś końcu — pro
stokątną lub elipsowatą szparę, przez którą przechodzi
kolucho haka do zawieszania kłódki.
Niekiedy forma wrzeciądza bywa rozwiązana deko
racyjnie. Spotyka się więc lekkie przewężenie części
środkowej lub, rzadziej, profilowanie brzegów (tabl.
I I I . 15). Czasem zakończenie wolnego końca wrzecią
dza jest zawinięte ku górze (tabl. I I I . 12) lub ku do
łowi (tabl. I I I . 15). Wyjątkowo ozdobny jest wrzeciądz
znaleziony w Rakszawie w pow. łańcuckim, zakończo
ny trzema spiralami zwróconymi w różnych kierun
kach (tabl. I I I . 18). Czasem spotyka się wrzeciądze
z grubego skręconego drutu (tabl. I I I . 1) lub ze sztab
ki przewężonej i śrubowato skręconej. Powierzchnie
wrzeciądzów, zwłaszcza od strony zewnętrznej, widocz
nej dla oka, zdobione są techniką wytłaczania we wzo
ry geometryczne lub rzadziej, roślinne — układane z
elementów odciskanych przy pomocy stempla. Prócz
zwykłego wzoru stempelkowego spotyka się tu jednak
czasem i inną technikę zdobniczą, polegającą na wtła
czaniu szerokich partii tła, skutkiem czego wzór wy
stępuje ponad jego powierzchnią. Przykładem takiego
wtłaczania jest wrzeciądz z Cholerzyna koło Krakowa
ozdobiony występującymi na powierzchnię krzyżyka
mi (tabl. I I I . 2), czy z Przedborza (pow. Kolbuszowa),
gdzie powierzchnia wrzeciądza zdobiona jest podobną
techniką — we wzory geometryczne złożone z rombów
i romboidów (tabl. I I I . 8). Wrzeciądze zdobione spo
tyka się najczęściej na terenie Śląska (gdzie zanoto
wano okaz pochodzący z końca X V I I I w. ), Żywiec
czyzny, Krakowskiego, w widłach Wisły i Sanu, rza
dziej — w Opoczyńskiem, Kielecczyźnie, Sandomiers
kiem, w Lubelsaczyźnie oraz na Zachodnim Podlasiu
i Kurpiach.
Obok wrzeciądzów, w ludowym budownictwie rozpo
wszechnione są zamki typu zapadkowego. Składają się
one z metalowej wykładki, przybijanej po zewnętrznej
stronie tafli drzwiowej, zapadki przymocowanej po
wewnętrznej stronie drzwi w formie żelaznej dźwigni
jednoramiennej; która opadając wiaisnym ciężarem
zaczepia się o haczyk wbity w odrzwia, i łopatkowe
go palucha, osadzonego ruchomo w wykładce, który
służy do podnoszenia zapadkiW materiale zebranym przez M. Gładysza na te
renie Śląska Opolskiego znajduje się rysunek prostej
sercowatej wykładki z szerokim owalnym paluchem
(tabl. IV. 1). Forma taka jest jednak bardzo rzadko
33
34
35
33
M. Gładysz, op. cit. s 92.
jw. s. 90.
A. Chętnik: Chata kurpiowska. Warszawa 1915
s. 83.
34
35
Ryc. 13. Kowadło. Sienno (pow.
Wągrowiec).
spotykana i poza Opolszczyzną nigdzie jej dotąd nie
zanotowano.
Równie rzadko spotkać można przy drzwiach same
uchwyty, służące do poruszania tafli drzwiowej, po
zbawione konstrukcyjnego powiązania z urządzeniem
zapadkowym (tabl. IV. 2, 3).
Zazwyczaj wykładka zaopatrzona w paluch do otwie
rania stanowi jedną całość z uchwytem ułatwiającym
poruszanie taflą drzwi. Najpospolitsze są wykładki w
postaci łukowato czy prostokątnie wygiętej walcowa
tej sztabki, która na obu końcach rozkuta jest płasko
w dwie tarczki: górną większą, przez którą przechodzi
paluch do otwierania, i dolną mniejszą, która służy
do przybijania dolnej części uchwytu. Kształt tarczek
górnych jest na ogół ozdobny. Prócz form geometrycz
nych (rombu, trapezu, elipsy, koła itp.) spotyka się tu
wykładki bogato profilowane o kształtach abstrakcyj
nych (tabl. IV. 7—9, 13—15) czy też nawiązujących do
form roślinnych (zwłaszcza liści — tabl. IV. 17—21)
lub zwierzęcych. Tu na plan pierwszy wysuwają się
główki ptasie pojedyncze (tabl. IV. 23, 24, 26—28) lub,
rzadziej, podwójne, wychylone na zewnątrz (tabl. IV.
25), czy zwrócone do siebie (tabl. IV. 30). Wyjątkowo
się zdarza, że tarczki wykładek zdobią pełne sylwetki
ptaków (tabl. IV. 29) lub głowy innych zwierząt, jak
np. węża (tabl. IV. 31), czy odwrócone dwie głowy
końskie. Wykładkę tego rodzaju znaleziono ostatnio na
Podlasiu Zachodnim. Stosunkowo rzadko się zdarza,
że powierzchnia tarczki górnej lub powierzchnia pa
lucha ozdobione są skromnym ornamentem stempelkowym. Dolne tarczki wykładek, zwykle znacznie
mniejsze, posiadają kształty koliste, elipsowate, czy
nerkowate. Na ogół kowal nie wkłada większego wy
siłku w nadanie tej części wykładki formy bardziej
dekoracyjnej (tabl. IV. 14, 15, 21, 23). Kształt samego
uchwytu, jak wspomniałem poprzednio, jest najczę
ściej łukowaty lub prostokątny z zaokrąglonymi naro
żami. Dolny koniec uchwytu, zakończony tarczką do
przybijania, zwykle wybijany jest na zewnątrz, zda
rzają się jednak przypadki podwijania dolnej części
uchwytu do wewnątrz (tabl. I V . 33), co spotyka się
zwłaszcza na Podlasiu. Niekiedy widuje się wykładki
z uchwytami ozdobionymi u góry i dołu poprzecznymi
karbami lub profilowane w sposób przypominający
wyroby toczone (Podlasie, rzadziej widły Wisły i Sa-
357
Bogactwo form występujące w wykładkach liwskich,
pochodzących głównie z drugiej połowy X I X wieku,
świadczy o pięknych tradycjach miejscowego ośrodka
kowalskiego, które, być może, sięgają czasów, kiedy
Liw był jeszcze miastem, czy osadą posiadającą własny
cech kowalski, o czym dziś jeszcze mieszkańcy chętnie
opowiadają.
tach dekoracyjnie potraktowanych, zdobionych na po
wierzchni ornamentem stempelkowym (ryc. 4).
Omawiane tu wykładki do zamków zapadkowych,
zwłaszcza odmiana pierwsza, o dwóch tarczach — gór
nej i dolnej, były w drugiej połowie ubiegłego wieku
szeroko w Polsce rozpowszechnione. Występowały one
na Kaszubach , w Wielkopolsce, na Mazurach, na
całym Mazowszu wraz z Kurpiami, na Podlasiu oraz
w Małopolsce. Na Śląsku Opolskim spotyka się wy
kładki z tarczkami bez uchwytu do otwierania lub
z uchwytem osadzonym na jednej tarczy podłużnej (te
ostatnio zanotowano również w widłach Wisły i Sanu,
w Krakowskiem, Kieleckiem, Sandomierskiem, Opoczyńskiem i na Podlasiu). Gładysz w swej pracy „O
zdobnictwie metalowym na Śląsku" nie wspomina o
podobnych wykładkach, z czego wniosek, że na Gó
ralszczyźnie Śląskiej zamki typu zapadkowego bądź nie
występują, bądź też forma ich nie uzasadnia omówie
nia w pracy poświęconej zdobnictwu.
Wśród notowanych w różnych stronach Polski wykładek do zamków zapadkowych spotykamy dużą roz
maitość form, z których jedne można łatwo zlokalizo
wać na niewielkim terenie, inne zaś, jak np. wykładki
z górną tarczą w formie elipsy, listka bzu, ozdobione
u góry dwoma spiralami, czy główką ptasią — wystę
pują na przestrzeniach bardzo znacznych. Jednak i w
tych bardziej rozpowszechnionych formach wykładek
dostrzega się pewne różnice częstotliwości ich wystę
powania na poszczególnych obszarach. Przykładem mo
gą być wykładki z tarczami ozdobionymi dwiema spi
ralami (zwróconymi do siebie lub odwróconymi) —
pospolite w widłach Wisły i Sanu, natomiast spoty
kane rzadko na Podlasiu, gdzie znów na każdym kro
ku widuje się wykładki z ptasimi główkami.
Trudno jest w chwili obecnej wyjaśnić, kiedy i gdzie
wykształciła się forma żelaznego zamku zapadkowego
zaopatrzonego w omawiane poprzednio wykładki i ja
kimi drogami przeszła do budownictwa ludowego.
W literaturze poświęconej nieludowemu kowalstwu i
ślusarstwu wieków minionych — form podobnych nie
znajdujemy, gdyż zagadnienie okuć do zamków bywa
w ogóle w pracach tych traktowane po macoszemu.
Operując jedynie materiałem zgromadzonym w Ar
chiwum Zakładu Badania Plastyki, Architektury i
Zdobnictwa Ludowego PIS, można przypuszczać, że
sama forma zamku zapadkowego w kowalstwie nieludowym posiada tradycje odległe. W czasie badań pro
wadzonych pod kierunkiem prof. B. Stelmachowskiej
został znaleziony przy drzwiach XIV-wiecznego ko
ścioła w Przyjaźni (pow. Kartuzy) na Kaszubach ty
powy zamek zapadkowy, osadzony na gotyckiej tarczy
(ryc. 5). Jak wyglądała część zamku umieszczona po
zewnętrznej stronie drzwi, niestety, nie zanotowanoForma uchwytów do otwierania drzwi, złożonych
z dwóch ażurowanych lub profilowanych tarcz połą
czonych prostokątnie wygiętą klamką, również wystę
powała w czasach gotyku, z tym jednak, że w zna-
Prócz wykładki przymocowanej po wewnętrznej
stronie tafli drzwiowej, zdobiona też bywa czasem
sama zapadka. W archiwum Zakładu Badania Plasty
ki, Architektury i Zdobnictwa Ludowego PIS znaj
dują się rysunki zapadek, zebranych w czasie badań
na terenie Kielecczyzny i Sandomierskiego, o kształ
" Z inwentaryzacji prowadzonych przez Zakł. Arch.
Pol. Polit. Warsz.
Na podstawie badań terenowych Zakł. Bad. Piast,,
Arch i Zdobn. Lud. P.I.S.
8 A. Chętnik: op. cit. s- 83.
H. Boesch: Deutsche Schmiedearbeiten aus fünf
Jahrhunderten X I V — X I X , Lipsk 1900 tabl. X I X .
38
87
36
Ryc. 14. a — zdobiona „babka" do klepania ko
sy. Furmany (pow Tarnobrzeg),
b) — młotek
zdobiony. Zakopane.
nu), czasem na sztabkę uchwytu nawinięty jest trój
kątny płat blachy, co nadaje jej kształt wrzecionowa
ty o skośnie karbowanych brzegach (Opoczyńskie).
Formę zdaje się młodszą mają wykładki składające
się z jednej wydłużonej profilowanej tarczy, do któ
rej przynitowany jest uchwyt. Spotyka się je dosyć
rzadko,, najliczniejsze okazy tego rodzaju zanotowano
w czasie badań terenowych prowadzonych przez Za
kład Badania Plastyki, Architektury i Zdobnictwa Lu
dowego PIS w roku 1952 na terenie Podlasia Zachod
niego w miejscowości Liw. Wykładki liwskie (tabl.
IV. 34, 36, 37) czasem osiągają znaczne rozmiary (50
cm długości, 10 cm szerokości); tarcze ich są bogato
profilowane, uchwyty zaś (o pięknych esowatych kształ
tach), złączane z całością przy pomocy nitów-
358
39
31
3
39
m
nych mi z reprodukcji okazach uchwyty nie posiadały
..palucha" służącego do podnoszenia zapadki (uchwy
ty dwutarczowe bez palucha i dziś jeszcze spotyka się
czasem przy drzwiach chałup wiejskich — tabl. IV.
2, 3).
Najprawdopodobniej jednak zamki zapadkowe z dwutarczowymi wykładkami i paluchem do podnoszenia
zapadki musiały być już znane w średniowieczu i sto
sowane przy drzwiach domów miejskich. W czasach
późniejszych spotykamy je również na wsi po dworach
i kościołach. Najstarsza znana nam wykładka tego ro
dzaju, "pochodząca z X V I I w., została odkryta przez
Fr. Kotulę w jednym z wiejskich kościołów w oko
licy Rzeszowa.
Zamki tego rodzaju w chałupach
wiejskich rozpowszechnione były bardziej w drugiej
połowie X I X wieku i przed pierwszą wojną światową.
W okresie międzywojennym forma ta zaczęła wycho
dzić z użycia, wypierana przez zamki sprężynowe
z urządzeniem do zamykania na klucz. Zamki zapad
kowe zaczęto wtedy stosować przy furtkach od ogro
dzeń. Jedynie w niektórych okolicach Polski, np. na
Podlasiu i południowej Lubelszczyźnie robią jeszcze
czasem kowale dla uboższych klientów zamki zapad
kowe do drzwi budynków mieszkalnych.
O
40
Na przełomie X I X i X X wieku lub też nieco wcze
śniej zaczęły po wsiach wchodzić w użycie zamki
sprężynowe do zamykania na klucz, zaopatrzone po
dwu stronach drzwi klamkami otwierającymi drzwi
przez naciśnięcie. Mechanizm takiego zamku był u¬
mieszczony w prostokątnej skrzynce z grubej żelaznej
blachy, umieszczonej na tafli drzwi po stronie wew
nętrznej. Opisywana tu forma zamku przyjęta została
na wieś z miast i miasteczek, gdzie zamki takie jesz
cze przed I wojną światową były powszechnie używa
ne, a jeszcze i dziś nie należą bynajmniej do rzad
kości.
W zamkach miejskich,
zarówno zabytkowych jak
i późniejszych — datujących się z pierwszej lub dru
giej połowy X I X wieku, zarówno żelazna skrzynka
stanowiąca obudowę zamku, jak i wykładka po zew
nętrznej stronie drzwi czy też sama klamka — bywają
często bogato zdobione. Przykładem tego mogą być
dziewiętnastowieczne zamki spotykane do dziś, zwłasz
cza po małych miasteczkach. Niekiedy zamki z pięknie
zdobionymi klamkami trafiają się również przy
drzwiach budynków wiejskich, są one jednak prze
ważnie dziełami rzemieślników miejskich, które drogą
handlową przedostały się na wieś- Zamki wyrabiane nie¬
kiedy przez kowali wiejskich są mniej zdobione, klam
ki mają zwykle proste, natomiast wysiłek wytwórcy
w kierunku dekoracji koncentruje się raczej na for
mie tzw. ..szyldzika", czyli wykładki umieszczonej przy
klamce po zewnętrznej stronie tafli drzwiowej. Wy
kładki spotykane po wsiach częściowo wykonane są
przez kowali miejscowych, częściowo kupowane od
rzemieślników, czy to miejskich czy wiejskich, noszą
cych swe wyroby na targi W formach wykładek wy
konawca najczęściej usiłuje naw ązyw-ćłć do wzorów
wśród których z
długo utrzvmuia sic
41
:
tradycje różnych stylów historycznych czy to siłą bez40
Ustnie od F. Kotuli dyrektora Muzeum w Rze
szowie.
b
Ryc. 15. a — łopatka do pługa. Jabłonków —
Zagórze, b — zdobione ostrze motyki. Furmany
(pow. Tarnobrzeg).
władności, czy rozpowszechniane wtórnie przez różne
podręczniki zawierające wzory wyrobów ślusarskich.
Formy te bywały również czasem powielane fabrycz
nie w tańszych wyrobach, obliczonych na odbiorcę
jarmarcznego. Mimo wyraźnej tendencji do naślado
wania wzorów stylowych, gdy zestawiamy większe ze
społy wykładek spotykanych po wsiach i miastach —
różnice stają się widoczne i pozwalają oddzielić pro
dukcję wyszkolonego rzemieślnika miejskiego od wy
robów rzemiosła ludowego.
Wykładki pochodzące z pracowni kowali ludowych
wykonane są zawsze z jednego kawałka grubej żelaz
nej blachy, przy czym techniką dekoracyjną, która tu
bywa stosowana, jest ozdobne profilowanie krawędzi.
W bogatym materiale zebranym po wsiach w różnych
stronach Polski prawie nie ma wykładek o powierz
chni ażurowanej, wyjątkowo trafiają się wypadki zdo
bienia powierzchni wzorem wytłaczanym przy pomo
cy stempelków (tabl. V I . 2); trybowanie, czyli wypukłe
wytłaczanie powierzchni spotyka się wyjątkowo w ma
łych miasteczkach (tabl. V I . 23). Jeżeli chodzi o formę,
wśród wykładek spotyka się pewną, nieznaczną zresz
tą ilość takich, których w ogóle nie można powiązać
z żelaznymi wyrobami stylowymi (tabl. V I . 2, 3, 5),
bądź takie, które są daleką i dość swobodną ich i n
terpretacją. Najczęściej będą wykładki o miękkich,
esowato wykrojonych krawędziach, zakończone u góry
trójlistnym motywem przypominającym stylizowaną
sylwetkę kielicha kwiatowego. Forma ta występująca
w wykładkach stylowych X V I i X V I I wieku, trwa,
obok form powstałych później, do końca wieku X I X .
Z wzorami barokowymi wiązać można wykładki o
kształtach bogaciej rozwiniętych, rozgałęzionych, uni
kających linii prostych.
Rokoko ze swymi asymetrycznymi nieregularnymi
i niespokojnymi formami nie pozostawiło po sobie w
48
43
41
Przykład klamki tego rodzaju znalezionej w Isteb
nej w chałupie z 1828 r. publikuje M . Gładysz (Zdob
nictwo metalowe ... ryc. 152) podobne okazy spoty
kano również czasem w Krakowskiem, na terenie Kie
lecczyzny i Sandomierskiego.
Por. L. Czischek: Vorlagblatter iiber Bauschlos¬
serei (Turbeschlage) Wiedeń 1902 — 1905.
Np. wykładka publikowana przez M. Gładysza
Zdobn. metalowe ... t. XXXVI/16.
42
43
359
omawianych tu wykładkach prawie żadnego śladu.
Po wsiach form takich nie spotykamy w ogóle, nato
miast czasem zobaczyć je można przy drzwiach sta
rych domów w małych prowincjonalnych miastecz
kach (Radzyń, woj. lubelskie, tabl. V I . 11).
Na początku X I X wieku formy stylowych wykładek
do drzwi zmieniają się, kształty ich stają się bardziej
zwarte, częściowo przynajmniej obwiedzione liniami
prostymi. W zakończeniach górnych trafiają się cza
sem typowe dla okresu klasycyzmu sylwetki waz z
prostokątnymi uchami, u podstawy zaś — szereg wiszą
cych trójkątów. Nowe te formy,
rozpowszechnione
przede wszystkim na gruncie miejskim (Kraków, Kiel
ce, Tarnów, Stary Sącz, Ciężkowice i wiele in.) prze
dostają się, znowu w postaci uproszczonej, na wieś,
czy to jako wyroby warsztatów miejskich, czy też wy
konywane przez kowali wiejskich. Wykładki noszące
na sobie cechy empiru wyrabiane były we wsiach pod
krakowskich (Kaszów) już w I I połowie ub. stulecia,
na gruncie miejskim zaś, jak świadczą o tym datowane
okazy z Podgórza w Krakowie, wyrabiane były jesz
cze przy końcu X I X w. (1885).
Wśród wykładek spotykanych po wsiach czy to ma
łopolskich czy podlaskich, wiele form nawiązuje do
empiru, przy czym jedne wykładki reprezentują for
my wprawdzie skromne, ale stosunkowo czysto sty
lowe (tabl. V I . 14, 35, 19, 30), inne są już przez kowali
na swój sposób przetworzone (tabl. V I . 12, 13, 16, 26,
27) lub skrzyżowane z formami starszymi (tabl. V I .
25).
Przy drzwiach o taflach ozdobnych, np. wykłada
nych w deseń z wąskich deszczułek, na środku tafli
drzwiowej umieszczane bywają niekiedy uchwyty,
w postaci ozdobnej, zazwyczaj półkulistej czy elipsowatej główki, przechodzącej w przewężoną szyjkę o¬
sadzoną w kwadratowej, podstawie o brzegach profi
lowanych i ażurowanej powierzchni. Tego rodzaju u¬
chwyty, nawiązujące w formie do stylowych kołatek
(zaopatrzonych w kolucho do stukania) przy drzwiach
chałup wiejskich spotyka się niezwykle rzadko, raczej
występują one przy drzwiach kościołów lub starych
domów po miasteczkach, ale i to niezbyt często.
Drugim obok drzwi elementem architektonicznym,
z którym wiążą się artystyczne wyroby żelazne, jest
okno. Przy oknach od izb mieszkalnych okuć jest zwy
kle mało. W starych chałupach rama okienna osadzo
na była na stałe, tak że zawiasów nie używano. W
nowszych spotyka się zwykle zawiasy fabryczne, a
narożniki oszklonych ram wzmacnia się żelaznymi
44
prostokątnymi okuciami bez ozdób. Jedynie w okoli
cach, gdzie rozpowszechnione są przy oknach okien
nice (np. na Podlasiu, Kurpiach) dekoracyjną formę
posiadają zawiasy, na których okiennice są umocowa
ne. Spotykamy tu te same formy co i przy drzwiach
z tą tylko różnicą, że mniejsze i często dwudzielne,
tj. złożone z dwu jednakowych części na ruchomym
przegubie.
Okienka od komór, sieni i alkierzy zaopatrywane
bywają w kraty. Małe tzw. „śparowe" okienka od sień
i komór, wycięte na styku między dwiema belkami,
miały dawniej kratki w postaci jednego lub, rzadziej,
dwóch pionowo osadzonych kołków z twardego drze
wa o bokach zwykle ozdobnie profilowanych. Były
one niegdyś bardzo rozpowszechnione i dziś nie należą
do rzadkości, zwłaszcza w domach sięgających połowy
czy trzeciej ćwierci ubiegłego wieku. Spotykamy je
zarówno w Krakowskiem, jak i Rzeiszowskiem czy
Kielecczyźnie. Obok kratek drewnianych występowały
też kratki żelazne, zwłaszcza w domach zamożniej
szych. Najstarszą z kratek żelaznych znaleziono w Sukowie (pow. Kielce), w domu zbudowanym w 1774
roku. " Łaciński napis na tragarzu wskazuje jednak,
że pierwotnie nie był to prawdopodobnie zwykły dom
włościański- Żelazne kratki do okien musiały być do
syć kosztowne, dlatego ludność mniej zamożna jesz
cze przy końcu X I X w. używała po staremu kratek
drewnianych, którym nadano czasem kształt krat że
laznych (ryc. 6).
4
Poza takimi przypadkami jak umieszczanie w ok
nach pojedynczej graniastej czy skręconej sztabki że
laznej, czy naprzemianlegle wbitych żelaznych „broników" (zębów do bron), o których pisze w swej pracy
Fr. Kotula, kraty do okien kute są zwykle z płaskiej
sztaby żelaznej, powstałej po rozprostowaniu zużytej
obręczy do koła od wozu. Najczęściej krata wykonana
jest z pojedynczej płaskiej sztaby, jednostronnie lub
dwustronnie zaopatrzonej w ostre zadziory. Wykonuje
je kowal w ten sposób, że najpierw przy dłuższych
brzegach sztaby robi długie, kilku lub kilkunastocen
tymetrowe ukośne zacięcia, a następnie powstałe tą
drogą trójkątne zęby rozchyla na boki, nadając im
kształt półłuków (tabl. V. 1), półksiężyców (tabl. V. 4),
trójkątnych zębów (tabl. V. 5), czy jak gdyby gałązek
M. Gładysz nazywa je kołatkami (Zdobnictwo
metalowe ... s. 92).
45
Zdjęcie tej kratki publikowane jest w sprawoz
daniu R. Reinfussa z badań przeprowadzonych przez
ekipę PIS w regionie Kielecko-Sandomierskkn („Pol
ska Sztuka Ludowa" 1952 nr 1. s. 46, ryc. 20).
F. Kotula: Ze studiów nad zdobnictwem kowal
skim w okolicach Rzeszowa („Raki" czyli kratki). „Pol
ska Sztuka Ludowa" 1952 nr 2- s. 88 ryc- 2-
Ryc. 16. Ozdobne zakończenie żurawia do czerpania wody. Szewce (pow. Sandomierz).
360
-Ul
*
ii
Jf*
46
46
44
l'
1
•
•
i
•ML
(tabl. V. 21, 23, 24). Zadziory na kratach, jak wspom
niałem, umieszczone są bądź po jednej stronie sztaby,
bądź po obydwóch, w tym drugim przypadku — zęby
mogą być umieszczone symetrycznie na jednej wyso
kości (tabl. V. 3) lub naprzemianległe (tabl. V. 9),
czasem występuje też tzw. symetria odwrócona (tabl.
V. 11, 13, 14, 16). Formy całkowicie asymetryczne
(tabl. V. 12) lub nieregularne występują nadzwyczaj
rzadko. Opisywane tu kraty umieszczane bywają w ma
łych okienkach zawsze pojedynczo, w większych zaś,
jak np. w oknach alkierzy czy spichrzów, umieszcza
się obok siebie dwie lub nawet trzy zazębione sztaby.
Najczęściej bywają one osadzone pionowo, czasem je
dnak spotyka się je również w układzie poziomym.
Drugą grupę krat do okien stanowią kraty utworzo
ne z dwóch lub więcej części złączanych ze sobą ni
tami. Formą występującą wyjątkowo będzie tu krata
złożona ze sztaby poziomej, do której pionowo przy
mocowany jest szereg poprzeczek (tabl. V. 25), częściej
natomiast spotyka się kraty złożone z dwóch części
złączonych ze sobą na krzyż. Kraty te, w chwili obec
nej najlepiej znane z okolic Rzeszowa," występują
w kilku odmianach polegających na tym, że zazębiona
jest bądź jedna tylko ze skrzyżowanych sztab, zew
nętrzna (tabl. V. 27) lub wewnętrzna (tabl. V. 30),
bądź obie (tabl. V. 28, 29, 31), przy czym zadziory obu
sztab układają się w mniej więcej regularny ośrodko
wy motyw zdobniczy.
Trzeci rodzaj stanowią kraty również „krzyżowe",
złożone z nitowanych ze sobą poziomych i pionowych
sztab z zadziorami (tab. V. 32, 33).
Kraty do okien sporządzone ze sztab z zadziorami
noszą w Krakowskiem nazwę „kotwiczek", w Rzeszowskiem — „raków", na Podlasiu zaś nazywają je kowale
kratami „zębatymi". Spośród opisanych wyżej form
najbardziej rozpowszechnione są kraty ze sztab poje
dynczych. Występują one na Opolszczyźnie, w Krakow
skiem, Rzeszowskiem, Kieleckiem, Sandomierskiem,
Opoczyńskiem, na Podlasiu, Mazowszu Płockim i Ma
zurach. Kraty w postaci równoramiennego krzyża po
za Rzeszowskiem notowane są również na Podhalu"
i na Podlasiu, kraty zaś z kilku krzyżujących się zę
batych sztab równoległych zanotowano jak dotąd je
dynie w Sandomierskiem (Przybysławice, pow. Opa
tów). Jak można wnosić z cytowanej tu wielokrotnie
pracy Gładysza, dekoracyjne formy krat nie wystę
pują na terenie Góralszczyzny śląskiej.
Porównując kraty spotykane w architekturze ludo
wej z kratami wychodzącymi z pracowni miejskich
kowali musimy zwrócić uwagę na charakterystyczne
zjawisko, a mianowicie: w wyrobach ludowych nie
znajdujemy na tym odcinku najmniejszych śladów
wzorowania się na bogatych kratach z okresu renesan
su, baroku i czasów późniejszych, natomiast pewne
analogie znajdziemy w kowalstwie średniowiecznym,
gotyckim gdzie również stosowane bywają kraty z po
jedynczych sztab z zębami lub spiralami rozchodzą
cymi się na boki.
Formy pochodne w postaci skrzy49
47
jw.
J. S. Zubrzycki: „Wzory kowalstwa polskiego,
ryc. 5.
Kratka w bramie kościoła franciszkanów w Kroś
nie (J. S. Zubrzycki: Wzory kowalstwa polskiego).
48
49
Ryc. 17. Zdobienie okuć na przedniej części wozuWilamowice (pow. Biała Krakowska).
żowanych sztab z zadziorami nie. posiadają, o ile mi
wiadomo, analogii w kowalstwie stylowym.Mówiąc o zdobnictwie wyrobów żelaznych występu
jących w ludowym budownictwie mieszkalnym nale
ży wspomnieć na tym miejscu o nowej rozwijającej
się dziedzinie zdobnictwa, jakim jest dekoracja bla
charska. W miarę jak w architekturze ludowej za
czyna rozpowszechniać się zwyczaj pokrywania da
chów blachą, zakładania rynien do odprowadzania wo
dy deszczowej — rozwija się równolegle zdobnictwo
w blasze. Wyraża się ono w postaci profilowanych i
ażurowanych pasów blachy, którymi miejski lub ma
łomiasteczkowy blacharz zdobi szczyty dachów dwu
spadowych w miejscu, gdzie dawniej przybijano zdo
bione „wiatrówki" (okolice Łukowa), bogato zdobio
nych zakończeń rynien dachowych (ryc. 7, 8) lub też
361
Ryc. 18. Ozdobnie kute oparcie siedzenia na wozie. Radomskie.
wycinanych chorągiewek, niejednokrotnie z sylwetka
mi ptaków (ryc. 9) lub postaci ludzkich (ryc. 10). Cza
sem wycinanki z blachy zajmują miejsce drewnianych
sterczyn dachowych. Podobne dekoracje wykonane z
blachy występowały dawniej przy kapliczkach i krzy
żach przydrożnych.
W budynkach gospodarczych, prócz ozdobnych za
wiasów żelaznych (głównie „pasowych"), wrzeciądzów
i krat z zadziorami, spotyka się żelazne zasuwy tzw.
„rygle". W Krakowskiem przy wrotach od stodół za
mykanych na żelazne zasuwy z koluchami do zawie
szania kłódki — umieszczane bywają wykładki docho
dzące niekiedy do znacznych rozmiarów (15 X 20 cm)
o kształtach ozdobnych (tabl. VII), nie nawiązujących
do form stylowych. Powierzchnie ich bywają dekoro
wane ornamentem stempelkowym. Niektóre z nich po
siadają również wybite daty (1913—1942).
We wnętrzu domu ozdobne wyroby z żelaza znaj
dują zastosowanie przede wszystkim w meblarstwie,
rzadziej zaś w innych sprzętach domowych. Zanim
rozpowszechniła się lampa naftowa, przy świecakach,
używanych do oświetlenia łuczywem występowały że
lazne ozdobne uchwyty robione przez wiejskich ko
wali.
W meblarstwie okucia żelazne występują w postaci
zawiasów, okuć do kufrów i szyldzików, czyli wykładek do zamków. Zawiasy ozdobne spotyka się raczej
przy tego rodzaju meblach, jak kredensy i szafy, które
stosunkowo późno pojawiły się w izbie wiejskiej. Prze
ważnie przy szafach i kredensach stosowane są zwy
kłe zawiasy fabryczne. Ręcznie kute spotyka się raczej
na terenie Polski zachodniej (Mazury, Pomorze) i po
łudniowej (Śląsk). Są to najczęściej zawiasy złożone
50
z dwóch części jednakowej wielkości, zakończone oz
dobnie. O wiele rzadziej występują tu zawiasy „esowe"
lub składające się z dwu części różnej długości, zbli
żone niekiedy do zawiasów „pasowych". Czasem ozdob
ne zawiasy widuje się przy skrzyniach (Śląsk).
Okucia żelazne spotykamy przede wszystkim na ku
frach, które pod koniec ubiegłego wieku zaczęły wy
pierać dawne skrzynie malowane. Różnica między
skrzynią a kufrem polega na tym, że skrzynia posiada
kształt prostopadłościanu, kufer zaś ma ściany dłuż
sze wychylone ku górze i wieko „dęte", czyli o prze
kroju łukowatym. Skrzynie bywały zwykle wzorzyście malowane, kufry zaś najczęściej pokrywano farbą
pokostową na jeden kolor (zwykle zielony). Ozdobę
kufrów stanowiły czarno malowane okucia żelazne.
Najczęściej są to profilowane a częściowo i ażurowane
taśmy z grubej blachy, pokrywające krawędzie kufra
oraz dwa lub trzy pasy biegnące w poprzek wieka
i boków dłuższych. Pasy te wzmacniają boki kufra,
z przodu zaś kończą się często wrzeciądzami służącymi
do zamykania. Okucia wieka bywają niekiedy bardzo
bogate. W okolicach Włodawy ślubny kufer, który
otrzymywała w wianie panna młoda, miał na pasach
wzmacniających wieko dekorację w formie ażurowa
nej rozety i dwóch postaci ludzkich, z których jedna
przedstawiała mężczyznę, druga — kobietę (ryc. 11).
W kufrach tańszych, zamiast pełnych okuć żelaznych
biegnących wzdłuż krawędzi, dawano tylko kilka nie
wielkich profilowanych skuwek oraz okucia narożni
ków przy wieku. Z boków kufry a czasem i skrzynie
były zaopatrzone w rączki do przenoszenia w formie
elipsowatego lub czworokątnego uchwytu umieszczo
nego w profilowanej tarczce- Na Śląsku Cieszyńskim
tarczki te były ponadto zdobione guzkami i rytem.
Dużą różnorodność form znajdujemy wśród tarczek,
czyli wykładek osłaniających otwór na klucz przy zam
kach do skrzyń, kufrów, kredensów i szaf.
61
50
Swiecaków z ozdobnymi żelaznymi uchwytami
podobnie jak i kaganków kutych z żelaznej blachy,
na tym miejscu szerzej nie omawiam, gdyż nie posia
dam z tego zakresu nowych materiałów. Formy ich
publikował M. Gładysz (Zdobnictwo metalowe ... ryc.
88—92) i W. Matlakowski (Zdobienie i sprzęt ludu pol
skiego na Podhalu, tabl. LXV).
362
51 M. Gładysz: Zdobnictwo metalowe
s. 93.
Najczęściej spotyka się wykładki o prostych for
mach geometrycznych, jak trójkąt, prostokąt, trapez,
romb, elipsa, z których prawie każda posiada szereg
form pochodnych uzyskiwanych przez dekoracyjne
profilowanie krawędzi, dodawanie ząbków, rożków,
półłuków itp. Szczególnie bogate w warianty są wy
kładki o zasadniczym kształcie prostokąta (tab'.. V I I I .
4—15) i rombu (tabl. V I I I . 1&—22). Z formą trójkątną
związane są liczne odmiany w postaci tarczy (tabl.
V I I I . 43—51) i serca (tabl. V I I I . 54—60). Stosunkowo
rzadko zdarzają się wykładki nawiązujące do form
roślinnych, jak listki (tabl V I I I . 61) czy sylwetki kielchów kwiatowych (tabl V I I I 62) natorcrast nodobnie jak w wykładkach do zamków zapadkowych zdarzaia ~ie często aórne zakończenia w nostaci różnie
potraktowanych ptasich główek (z reguły podwój
nych - tabl V I I I .
gg
Niektóre z nich w kształ
ci nawia/uia do dwugłowych orłów herbowych .tabl'
VTTT fiSi P 7 « L motvJTpn n l e T t * L m n
l '
trv ™,„ wTLh,
T l ł
JrrZlL L Zn^LJ
7
7
S
e
umawiane tu wypadki w przeważającej większości
przypadków ^ budowane są na zasadzie symetrii (na
jednej os, iuo, gadziej, na dwóch), formy asymetrycz¬
ne (tabl- V I I I - 61, 70) spotyka się bardzo rzadkoW północnej części Krakowskiego (okolice Olkusza,
Pińczowa. W ślicy) wykładki na skrzyniach często de
korowane są ornamentalnie ułożonymi gwoździkami
o półkulistych, wystających główkach (tabl. V I I I .
64. 65).
:
Proste formy wykładek o kształtach geometrycznych
występują u nas w zdobnictwie ludowym bardzo pos
policie, podobnie jak i w innych krajach europejskich.
Próba znalezienia genezy tych form nie daje rezulta
tów, gdyż mogły one powstawać niezależnie od siebie
w różnych miejscach i w różnym czasie. Z form bar
dziej wykształconych najodleglejszą bodai genealogię
posiadają wykładki tarczowate (tabl. V I I I . 43, 44, 45,
47) czy sercowate, które w zbliżonej formie występo
wały już przy zamkach z epoki gotyku. Od czasów
renesansu forma wykładki wydłuża się i wzbogaca
po brzegach bogatym profilowaniem o miękkich fali
stych liniach. U góry, a czasem i u dołu wykładka
bywa zakończona motywem zbliżonym do sylwetki
tulipanu czy l i l i i , który później rozw ja się i wzbo
gaca W X V I w powierzchnie wykładek bywają ażu
rowane wvbiiane stemoelkami lub trybowane syl¬
wetki ićh przybierają kształt stylizowanych, kompozy
cji' opartych na elementach roślinnych.
52
:
53
54
Formy wykładek z czasów renesansu i baroku w po
staci uproszczonej utrzymywały się w miejskich wyro
bach kowalskich przez cały wiek X I X , powtarzane
w różnych wzornikach wydawanych do użytku rze
miosła. W tej właśnie uproszczonej postaci renesan
sowe i barokowe wykładki do zamków przechodzą do
55
52
Por. rys. wykładki z przełomu w X V I i X V I I
w pracy H. Boesch: Deutsche Schmiedearbeiten aus
fünf Jahrhunderte X I V — X I X , Lipsk 1900, tabl. 24.
Die Schmiedekunst nach Orginalen des XV bis
zum X V I I I Jahrhundert d. aut., Berlin 1887, tabl. 34.
jw.
L. Czlschek: Vorlagblätter über Bauschlosserei
Türbeschläge, Wiedeń 7902 - 1905.
53
54
55
56
inwentarza sztuki ludowej (tabl. V I I I . 41, 42),
naj
częściej w postaci gładkiej blaszki, bez ażurów i oz
dób stempelkowych czy trybowania; w rysunku daje
się dostrzec nawiązanie do stylowych pierwowzorów.
Na tle owych zapożyczonych form renesansowych i
barokowych rozwijają się dalsze, coraz bardziej ludo
we i coraz mniej do stylowych podobne formy (tabl.
VIII. 38, 59, 60). Wykładki o takich formach szczegól
nie często spotyka się na Ziemiach Zachodnich, Po
morzu i Śląsku. Kiedy zostały one u nas przez ludo
wych kowali przejęte
trudno określić, gdyż zbyt
mało posiadamy zabytków ściśle datowanych Na tere
nie Niemiec i Skandynawii jak można wnos c z repro
dukcji datowanych okazów mebli ludowych ludowe
wykładki ę kształtach nawiązujących do form renę
sansowych
i b ar oik owych wystePuia inż w X V I I wi&~
57
;
ku
5 8
/ w
w-ek„
XVTTT « h H , l
a
N-Wtńre , ™ V V L P V u ^ t l n ^ h
TLl H
™ « . h r i n n P
,?
; H73Z.h
A
Tt •
'•
V
W *Z
i
anaiog.e ze szwedzkim! czy niemieckimi wykłaakami
XVIII-wiecznymi .
Wpływ rokoka, który w wyrobach
żelaznych
w ogóle nie był zbyt silny i długotrwały, na formy
ludowe wykładek oddziałał w sposób znikomy. Dwie
tego rodzaju wykładki, publikowane przez Gładysza,
znaleziono w Cieszynie i Skoczowie , a zatem
w ośrodkach miejskich, gdzie wpływ panującego sty
lu na rzemiosło był bez porównania silniejszy. Pew
nych śladów rokoka., ze względu na ulubioną w tym
stylu asymetrię, można by doszukiwać się ewentual
nie w wykładce z Suchej, pow. Wadowice (tabl. V I I I .
70)
osady zresztą również typu miejskiego
O wiele silniejszy okazał się natomiast wpływ kla
sycyzmu, który w wykładkach wyraża się powrotem
do form prostszych, często wychodzących z prosto
kąta (tabl. V I I I . 6—9),
niekiedy mieszających się
z formami wcześniejszymi (tabl. V I I I . 15, 66). Formy
typowe (tabl. VIII- 8—9) tych wkładek występują na
terenie całej Polski, zarówno po miastach i miastecz
kach (np. Węgrów na Podlasiu), jak i we wsiach po
łożonych bliżej miastaBardzo
interesującą grupę zdob onych przedmio
tów żelaznych stanowią narzędzia i sprzęty gospodar
cze. Przeglądając materiał z tego zakresu odnosi się
wrażenie, że kowali ponosi niekiedy pasja dekorowa
nia i każe im zdobić najpospolitsze przedmioty, cza
sem nawet w miejscach dla oka niewidocznych (np.
zdobiony ornamentem stempelkowym pierścień żelaz
ny, przez który przechodzi rozwora z tylnej części
wozu, lub pierścień spinający „tylne śnice" ukryty
terenu
Śląska publikuje
w ' swej
pracy M. Głapod Zdeską
stanowiącą
dno wozu
.
dysz (Zdobnictwo metalowe..., tabl. XXXIV, 11, 12
tabl. XXXV, 10, 16, 18).
" Por. w pracy M. Gładysza tabl. X X X I V 6—11
tabl. X X X V 15, 16.
S. Erixon: Mobler och heminredning i svenska
bydger. Stockholm 1925, t. I , ryc. 371, 283, 289.
E. Erixon jw. K. Hahm: Deutsche Bauermóbel,
Jena 1938.
M Gładysz: Zdobnictwo metalowe... ryc. 100/1,
tabl. XXXV/9
M. Wawrzeniecki: Okucie wozu, Wisła X V I I , s. 26.
Trzy pięknie zdobione kowadła z Beskidu Śląs
kiego publikuje M. Gładysz (Zdobnictwo metalowe...,
ryc. 34, 35, 38, 39, 62).
59
60
81
1
z
:
56
r 2
58
59
60
61
62
363
Ryc. 19. Zabytki artystycznego kowalstwa stylowego z terenu Mazur i Warmii.
Wśród omawianych tu przedmiotów nieliczną, ale
interesującą grupę stanowią związane z wzniecaniem
ognia oraz gotowaniem. Należą tu krzesiwka o for
mach ozdobnych, trójnogi czyli denarki do gotowania,
kute z blachy naczynia żelazne w rodzaju tygli, zdo
bione niekiedy ornamentem stempelkowym- Przedmio
ty te bądź dawno wyszły już z użycia (krzesiwka),
bądź w ogóle nigdy w znaczniejszej liczbie nie wystę
powały (kute tygle żelazne), w każdym razie w czasie
obecnie prowadzonych badań już nie natrafiliśmy na
nie, tak że trudno byłoby coś dodać do tego, co zebrał
Gładysz z Beskidu Śląskiego .
Z narzędzi używanych do codziennej pracy w gospo
darstwie formę dekoracyjną posiada często ostrze ta
saka używanego do przygotowywania ściółki (Góral
szczyzna) lub paszy.
Z narzędzi rzemieślniczych zdobione są przede
wszystkim te, których używają sami kowale. Spotyka
się tu wspaniale dekorowane stemplowymi ornamen
tami kowadła, czego przykładem są okazy znalezione
przez Gładysza na Śląskiej Góralszczyźnie.
63
Poza tym zdobione kowadła znane są z Wielkopol
ski (Górsko, pow. Wolsztyn — obecnie w Muzeum
w Rogalinie, Sienno, pow. Wągrowiec — ryc. 13), Ma
łopolski (Słopice Szlacheckie, pow. Limanowa) i Pod
lasia (Borzychy, pow. Węgrów). Większość ich posia
da wybite daty, sięgające pierwszej połowy ub. wieku.
Prócz kowadeł trafiają się niekiedy ozdobnie wyko
nane okucia przy dyszach od miechów , zdobione od
ciskami stempli kleszcze czy młotki.
Częściej jednak dekorowane są przez kowali te wy
roby, które sporządzają oni dla drugich, a więc różne
94
narzędzia do obróbki drzewa, jak ośniki, żelazka do
strugów, a przede wszystkim wszelkiego rodzaju sie
kiery. Zdobnictwo siekier kowalskich występuje na
terenie całej Polski, od Karpat po Bałtyk. Zazwyczaj
zdobienie wykonuje się na jednym z boków ostrza,
przy czym proste zazwyczaj motywy zdobnicze trakto
wane bywają jako znaki rozpoznawcze, ułatwiające
właścicielowi odszukanie swojej własności (np. w cza
sie zbiorowej pracy w lesie), lub stanowiące znak,
którym kowal znaczy swoje wyroby. Najbogaciej zdo
bione siekiery występują w Polsce południowej na te
renie Karpat . Szczególnie bogato zdobione są lekkie
siekierki używane przez pasterzy jako laski, zwane
na Góralszczyźnie Śląskiej obuszkami, na Podhalu zaś
ciupagami.
65
Z narzędzi rolniczych zdobione są przede wszystkim
sierpy wybijane wzdłuż ostrza stempelkami (Krakow
skie, Rzeszowskie — ryc. 12) oraz pierścienie do przy
mocowywania kosy do kosiska. Pięknie zdobione pierś
cienie do kos znamy z Góralszczyzny Śląskiej, Kra
kowskiego, wideł Wisły i Sanu oraz Kielecczyzny.
Pierścienie, zdobione są ornamentem wybijanym stem
plem, zwykle geometrycznym.
Czasem zdarza się, że ozdoby wybijane stemplem
spotykamy na młotku i „babce" (czyli ręcznym ko
wadełku) do klepania kosy (ryc. 14), na żelazie motyki,
kroju do pługa, żelaznej łopatce używanej dawniej do
zeskrobywania ziemi z drewnianej odkładnicy (ryc.
15 a). Zwyczaj zdobienia narzędzi rolniczych utrzy
muje się gdzieniegdzie do dziś, czego przykładem jest
pług z Kamienia, pow. Nisko, czy grządziel żelaznej
65
e s
64
364
j-w.
jw. ryc. 61.
W. Matlakowski: Zdobienie i sprzęt ludu polskie
go na Podhalu, Warszawa 1915, ryc. 139, 140. M . Gładysz: Zdobnictwo metalowe... tabl. X X X I — X X X I I I .
1
-WSGaP
/
sochy z Prostynia nad Bugiem (paw. Sokołów Pod
laski), ozdobionej wijącym się wzorem roślinnym wy
tłaczanym przy pomocy stempli.
Z innych narzędzi żelaznych, które bywają przez
kowali ozdobnie wykonywane, wymienić należy ostrze
grzebieni, używanych do rafania lnu (Trzcianka, pow.
Piła, obecnie w Muzeum w Rogałinie) i okucia drągów
używanych do czerpania wody ze studni (ryc. 16).
Najbogaciej spośród sprzętów gospodarskich zdobio
ne są okucia żelazne wozów. Zdobnictwo to najwcześ
niej zwróciło uwagę badaczy i z tej właśnie dziedziny
mamy pierwsze prace na temat ludowego zdobnictwa
w żelazie.
Na terenie Polski najbogatsze zdobnictwo okuć na
wozach występuje na terenie Małopolski, gdzie uży
wany jest wóz z dyszlem osadzonym na stałe w tzw.
„śnicach". W wozach tych uwaga kowala-artysty kon
centruje się przede wszystkim na części przedniej wo
zu, a więc na dyszlu i śnicach. Na dyszlu ozdobną
formę posiada hak służący do zaczepiania uprzęży,
a także blacha obejmująca zakończenie dyszla od do
łu i góry. Hak przybiera formę abstrakcyjną, bądź
kuty jest w kształcie postaci zwierzęcej. Najczęściej
spotykamy tu sylwetki psów, stąd często zaczep ów
w ogóle nazywają „pieskiem", rzadziej zobaczyć moż
na sylwetkę ptaka . Wyjątkowo oryginalne zakończe
nie dyszla w kształcie wijącego się węża zanotowano
w Chedwiżynie w pow. zamojskim. Podłużne blachy
wzmacniające końce dyszla od góry i od dołu bywają
66
M . Wawrzeniecki: Piesek, Żelazne zakończenie
okolic Krakowa Oraz
(fragment) dyszlów u wozów
przyległej Galicji. „Materiały Antrop. Archeolog,
i Etn." tom X I I I . , tabl. X I I — X I X .
66
zwykle po brzegach profilowane i ozdobione orna
mentem stempelkowym. Blacha górna posiada niekie
dy zakończenie w postaci szerokiej na ok. 1 cm sztabki,
bądź skręconej spiralnie dookoła swej osi, bądź wy
giętej faliście.
Inne okucia ozdobne występują u nasady dyszla,
tam, gdzie jest on nieruchomo osadzony w tzw.
„śnicach"; zwykle miejsce to ujęte jest w trzy pier
ścienie, z których jeden (najczęściej środkowy) roz
kuty jest u góry w tarczę kształtu kolistego, elipsowatego, prostokątnego , trapezowatego, rzadziej bar
dziej rozwiniętego |np. gwiaździstego lub w formie
tzw. „korony" ). Najbogatsze z dotychczas zanoto
wanych są formy tarcz na pierścieniach występujące
w Wilamowicach, pow. bielski (ryc. 17) Na terenie
Kielecczyzny i powiatu opatowskiego spotyka się pier
ścienie o tarczach ozdobionych dwu lub trzema war
stwami blach profilowanych, złączonych pośrodku przy
pomocy nitu
67
es
Oprócz opisanych pierścieni na „śnicach" występują
blachy wzmacniające, umieszczone od góry lub z boku.
Krawędzie ich często bywają ozdobnie profilowane.
Zarówno okucia przedniej części dyszla, jak i jego
nasady oraz „śnie" zdobione są bogato ornamentami
tłoczonymi przy pomocy stempli. Motywy tych ozdób
są przeważnie geometryczne i posiadają układ paso
wy, dostosowany do formy okuć. Rzadziej stosunkowo
trafiają się motywy roślinne (wijąca się gałązka). Na
67
M . Gładysz: Zdobnictwo metalowe..., tabl. X I I —
XIX.
Z. Cieśla-Reinfussowa: Okucia wozów z okolic Ma
kowa. „Pol. Szt. Lud." 1949 s. 28, 29, 30.
48
i
o ć f i *
j^few
V
@
ł i * ć *
W *
tr
ff^k
(o)
AAA
t" %
O
®
t>
O £ \ <o>
%^
nr
Tablica I .
Odciski
stempli do zdobienia żelaza używanych w Krakowskiem.
rozkutej tarczy „pierścienia pośredniego" spotyka się
najczęściej jakiś motyw ośrodkowy lub symetrycznie
potraktowany ornament roślinny. Kompozycje roślinne
asymetryczne występują na ogół bardzo rzadko. Cza
sem spotykamy tu również daty i monogramy (Śląsk,
Krakowskie, Rzeszowskie).
Z innych żelaznych okuć przy wozach formy ozdob
ne posiadają zaczepy do wag, pierścienie przy orczy
kach, żelazne tuleje, w których osadzone są luśnie,
czasem również niewidoczny normalnie dla oka pier
ścień, przez który przechodzi rozwora i okucie na „za
dnim półwoziu".
Jak wspomniałem wyżej, najbogaciej zdobione oku
cia wozów występują w Polsce południowej na terenie
Beskidów, Śląska Opolskiego, Krakowskiego, Rzeszow
skiego i Kielecczyzny .•Dalej w kierunku północnozachodnim opisany wyżej sposób okuwania występo,
wał w wozach starszych (Opoczyńskie, Płockie), orna
ment zaś na nich był o wiele skromniejszy. Na tere
nie byłej Kongresówki już w okresie pierwszej wojny
światowej rozpowszechnione były wozy o innej nieco
konstrukcji niż dawniej, posiadające inne rozwiązanie
śnie i wyjmowany dyszel. W wozach tych zamiast
pierścieni na śnicach występują ściągnięte śrubami
płytki żelazne, niekiedy posiadające formę ozdobną
i wybijane na powierzchni stemplami w proste wzory
geometryczne. Opisana tu nowsza, ale, jeśli chodzi
o okucia, mniej ozdobna forma wozów wyparła star
szą na terenie Polski środkowej (Warszawskie, Płockie,
Radomskie) i spotkać ją można zwłaszcza w Lubelszczyźnie, północnej części Sandomierskiego, Kielec
kiego a nawet Krakowskiego (np. okolice Miechowa,
Włoszczowy).
W północno-wschodniej Polsce, na obszarze obję
tym przez zaprzęg „w hołubię i duhę", wozy w ogóle
pozbawione są okuć ozdobnych, jedynie czasem na
366
pierścieniu otaczającym krawędź piasty u koła w i
duje się szereg skośnych nasiekanych kresek.
Nieco inaczej niż wozy gospodarcze kute są bryki
i wasągi używane do „wyjazdu", a więc przede wszyst
kim do przewożenia osób. W wasągach zwraca uwagę
okucie wzmacniające ścianę tylną, ozdobione na skrzy
żowaniu sztab rozetką złożoną z kilku nałożonych na
siebie kółek blachy o brzegach wycinanych w ząbki.
Bryczki posiadają niekiedy pięknie kute stopnie i opar
cia siedzeń (ryc. 18).
Na temat ozdobnych okuć sań w chwili obecnej nie
wiele jeszcze można powiedzieć, gdyż z tego zakresu
zbyt mało posiadamy materiału. Dawne ludowe sa
nie, zarówno transportowe jak i osobowe, bywały
przeważnie bez okuć, a zdobienie sań wyjazdowych
polegało głównie na artystycznym wykonaniu drew
nianego pudła, niejednokrotnie przystrojonego boga
tym ornamentem snycerskim- Jedynie w niektórych
okolicach, jak np. na Podlasiu Zachodnim, nowsze sa
nie osobowe, wzorowane na miejskich, zaopatrzone są
w żelazne okucia o miękkich esowatych liniach i koń
cach spiralnie zawijanychOsobny dział ludowego zdobnictwa kowalskiego sta
nowią żelazne krzyże (tabl. IX), kute przez wiosko
wych lub małomiasteczkowych kowali, umieszczane
na grobach lub przydrożnych kapliczkach. Obfity ma
teriał z tego zakresu, zebrany przez pracowników za
kładu w czasie różnych badań terenowych, jest na
ogół dosyć jednolity i wskazuje na to, że kowalom
ludowym nie obce były wzory miejskie, z których
chętnie korzystali wykonując swe zamówienia.
Obok tego rodzaju wyrobów, które na tym miejscu
omówię jedynie w sposób pobieżny, zanotowano jed- .
nak szereg przykładów rozwiązań indywidualnych,
odbiegających od pospolitych wzorów miejskich. Krzy-
Tablica I I . Zawiasy do drzwi: 1 Stobiec (pow. Opatów), 2 Sopotnia Wielka (pow. Żywiec), 3 Wróblowice (pow. K r a
ków), 4 Ocieka (pow. Dębica), 5 Czarna (pow. Dębica), 6 Swoszowice (pow. Kraków), 7 Jankowice (pow. Miechów),
8 Aleksandrowice (pow. Kraków), 9 Rzozów (pow. Kraków), 10 Strzelce (pow. Namysłów),
11 Ujsoły (pow. Żywiec),
12 Wiśnicz Stary (pow. Bochnia), 13 Spytkowice (pow. Myślenice), 14 Milówka (pow. Żywiec), 15 Lusina (pow. Kraków),
16 Szaflary (pow; Nowy Targ), 17 Lusina (pow. Kraków), 18 Morawica (pow. Kraków), 19 Grodków (pow. Będzin),
20 Brzezie (pow. Kraków), 21 Przededworze (pow. Busko), 22 Rytwiany (pow. Sandomierz), 23 Widełka (pow. Kolbu
szowa), 24 Kraków, 25 Kupno (pow. Kolbuszowa), 26 Łuków, 27 Płock.
367
Tablica I I I . Wrzeciądze: 1 Widelka (pow. Kolbuszowa), 2 Cholerzyn (pow. Kraków), 3 Kolbuszowa Górna (pow. Kolbu
szowa), 4 Sędziejowice (pow. Busko), 5 Suków (pow. Kielce), 6 Brzezie (pow. Kraków), 7 Sędziejowice (pow. Busko),
8 Przedbórz (pow. Kolbuszowa), 9 Wrząsowice (pow. Kraków), 10 Jadachy (pow. Tarnobrzeg), 11 Bieliny (pow. K i e l
ce), 12 Pliskowola (pow. Sandomierz), 13 Przeginia (pow. Olkusz), 14 Bieliny (pow. Kielce), 15 Kurpie, 16 Cholerzyn
(pow. Kraków), 17 Łuski (pow. Sokołów Podlaski), 18 Rakszawa (pow. Łańcut).
że te niejednokrotnie wykonane są z dużym smakiem
i wyczuciem formy.
Najciekawsze i najbardziej „kowalskie" pod wzglę
dem technicznym krzyże wykonane są z dwóch sztab
spojonych ze sobą na gorąco, przy czym ramiona by
wają na końcach rozkute i ażurowane lub rozcięte
ozdobnie wywinięte (tabl. IX, 1, 2). Krzyże takie,
pochodzące z drugiej połowy X I X wieku, spotkać moż
na niekiedy na cmentarzach wiejskich Zachodniego
Podlasia i Mazowsza Płockiego. W okolicach Płocka
na ramionach krzyżów widuje się czasem ornament
wybijany przy pomocy stempli. Bardziej rozwiniętą
formę mają podobnie wykonane krzyże umieszczone
368
na szczytach kapliczek i bram cmentarnych. Prócz
ozdobnie potraktowanych ramion posiadają one cza
sem z tych samych co i ramiona sztab — faliste „pro
mienie" lub inne ozdoby {tabl. IX. 3). Bardzo intere
sującym przykładem z tej grupy jest krzyż umieszczo
ny nad boczną bramką cmentarną w Tyńcu koło Kra
kowa (tabl. I X . 4), którego górne ramiona zakończo
ne są wachlarzem falistych promieni przestrzeń zaś
między ramionami pionowymi i poziomymi wypełnio
na jest motywem pętlicowato skręconej postaci wę
ża Podobne krzyże ozdobione dekoracjami powstają¬
cymi przez nacinanie i "wyginanie części ramion* wys t cpu j ą na nas zy c h terenach dosyć często. Szereg ta-
30
31
32
33
Tablica I V . Wykładki do zamków zapadkowych: 1 Siołkowi ee (pow. Strzelce), 2 Tuszów Narodowy (pow. Mielec),
3 Brzostków Ipow. Busko), 4 Szadkowice (pow. Opoczno), 5 Ruda Łańcucka (pow. Łańcut), 6 Bezwola (pow. Radzyń),
7 Ruda Łańcucka (pow. Łańcut), 8 Sędziejowice (pow. Busko), 9 Tyniec (pow. Kraków), 10 Opatkowice (pow. Mie
chów), 11 i 12 Kurpie (wg A Chetnika Chata kurniow<ska str 83)
13 Korzenno foow Kielce). 14 Grzymała (pow.
Busko), 15 Tuszów Narodowy (pow Mielec)
16 Złota roow Sandomierz)
17 Z b y d m ó w (pow Tarnobrzeg)
18 Konary
(pow. Sandomierz)
19 Dzikowiec (pow Kolbuszowa)
Przedbórz < ow K o l b u s z o w a / 21 Kurpie (jak nr 11) 22 T u
szów Narodowy (pow Mielec)
23 K s y w i e r n o w r o s t n i ^
« Przvbvsławice roow o ń a t ó w )
25 Neldorf (pow Wło
dawa) 26Domastawa'(Dow Nisko) i T e r f o r i ™ L w ™ ~ ' M Ł ^ , ^
» ffliilkdw Dii^r ( w w Busko)
30 Suchożebry (pow Sokołów P o d l ^ n
wlin^, Tf
«
rnnw Wadowice)
«S Świątniki
(pow. Sandomierz),' 34 L i w (pow Węgrów)
35 SwI M M (pow Sandomierz), I l U w t
C f l , ' " " w (powWęgrów).
D
a
nLtZ,
Kr^nK*
369
Tablica V. Kratki do okien: 1 Skadle (pow. Busko), 2 Sędziejowice (pow. Busko), 3 Łyczanka (pow. Myślenice),
Kraków),
4 Zielonki (pow. Kraków),. 5 Wojcieszków (pow. Łuków) 6 Dobra (pow. Sandomierz), 7 Kaszów (pow.
8 Wymysłów (pow. Opatów), 9 Tworków (pow. Racibórz), 10 Sędziejowice (pow. Busko), 11 Sędziejowice (pow. Busko),
12 Kaszów (pow. Kraków), 13 Sędziejowice (pow. Busko), 14 Libusza (pow. Gorlice), 15 Kaszów (pow. Kraków), 16 K a 18 Krzysztoforzyce (pow. Kraków), 19 Suków (pow. Kielce),
szów (pow. Kraków),. 17 Aleksandrowice (pow. Kraków),
20 Kaszów (pow. Kraków), 21 Jabłonna (pow. Sokołów), 22 Miłocin (pow. Rzeszów), 23 Skotniki (pow. Kraków), 24 Suków (pow. Kielce), 25 Jedłownik (pow. Rybnik), 26 Mrzygiód (pow. Będzin), 27 Trzebowisko (pow. Rzeszów), 28 Staromieście (pow. Rzeszów), 29 Nowa Wieś (pow. Rzeszów), 30 Staromieście (pow. Rzeszów). 31 Staromieście (pow. Rzeszów), (Kratki nr 22 i 27—31 z pracy F . Kotuli: Ze studiów nad zdobnictwem kowalskim w okolicach Rzeszowa. Pol. Szt.
Lud. nr 2/1952), 32 Przybysławice (pow. Opatów), 33 Przyby sławice (pow. Opatów).
kich form zanotował Zwolakiewicz w okolicach Łęcz¬
nej na Lubelszczyźnie«».
Obok wyżej opisanych, poważną grupę stanowią
krzyże składane z części połączonych ze sobą przy
pomocy nitów. Jednym z prostych przykładów tej
grupy jest krzyż zanotowany przez M. Gładysza
w Strzelcach Namysłowskich na Opolszczyźnie (tablIX. 5). Technika ta jest przez kowali bardzo chętnie
69
K. Zwolakiewicz: Krzyże żelazne,szczytowe i ozdo
by krzyżów przydrożnych z okolic Łęcznej. „Orli lot"
1929 s. 126
129.
370
stosowana zarówno przy wyrobie dużych krzyżów
cmentarnych, jak i mniejszych, umieszczonych na ka
pliczkach przydrożnych. Wykonane tym sposobem
krzyże bywają niekiedy bardzo bogato rozbudowane
i zdobione.
Z końcem ubiegłego stulecia krzyże cmentarne wy
konywane tą techniką składały się zwykle z dwóch
skrzyżowanych sztab żelaznych o końcach rozkutych
w postaci serca czy liścia bzu. Przestrzeń między ra
mionami oraz główny słup krzyża zdobiono sztabkami
żelaznymi spiralnie lub esowato wyginanymi, niekie-
Tablica V I . Wykładki do zamków sprężynowych: 1 Jeleśnia (pow. Żywiec), 2 Biały Bór (pow. Mielec), 3 Biecz (pow.
Gorlice), 4 Kaszów (pow. Kraków), 5 Niwiska (pow. Kolbuszowa), 6 Mogilany (pow. Kraków), ' 7 Stara Wieś (pow.
Busko), 8 Kraków, 9 Swoszowice (pow. Kraków), 10 K r a k ó w , 11 Radzyń, 12 Kraków, 13 Pierzchnica (pow. Busko),
14 Kaszów (pow. Kraków), 15 Kraków, 16 Wielowieś (pow. Tarnobrzeg), 17 Tuczępy (pow. Busko), 18 Jeleśnia (pow.
2ywiec), 19 Wróblowice (pow. Kraków), £0 Kupno (pow. Kolbuszowa), 21 Prostyń (pow. Sokołów Podlaski), 22 Mora
wica (pow. Kraków), 23 L i w (pow. Węgrów), 24 Kożuchówek (pow. Sokołów Podlaski), 25 Daleszyce (pow. Kielce), 26 Wola
Rusinowska (pow. Kolbuszowa), 27 i 28 Stary Sącz (pow. Nowy Sącz).
dy też. śrubowate skręconymi!, które przymocowywano do ramion krzyża przy pomocy nitów lub żelaznych
pierścieni. W okresie pierwszej wojny światowej kowale ludowi zaczęli naśladować przejęte z miasta
ozdoby w postaci motywów roślinnych (kwiatów, liści, wąsów winorośli) kutych plastycznie z grubej blachy, ostatnio zaś zaczęto robić krzyże zamiast z żelaznych sztab — z grubych rur żelaznych, przy czym
371
c
y
n
16
Tablica V I I . Wykładki do wrót od stodół: 1 Cholerzyn (pow. Kraków), 2 Biskupice k. Wieliczki (pow. Kraków), 3 Bisku
pice k. Wieliczki (pow. Kraków), 4 Kaszów (pow. Kraków), 5 Lusina (pow. Kraków), 6 Chorągwica (pow. Kraków),
7 Brzezie k. Niepołomic (pow. Bochnia), 8 Biskupice k. Wieliczki (pow. Kraków), 9 Biskupice k. Wieliczki
(pow.
Kraków), 10 Lusina (pow. Kraków), 11 Brzezie (pow. Bochnia), 12 i 13 Biskupice (pow. Kraków), 14 Lusina (pow.
Kraków), 15 Biskupice (pow. Kraków), 16 Brzezie (pow. Bochnia), 17 Biskupice (pow. Kraków), 18 Brzezie (pow.
Niepołomice), 19 Cholerzyn (pow. Kraków).
ramiona zakończone są drewnianymi ozdobami toczo
nymi w postaci kul lub tp.
Na szczytach krzyżów drewnianych i dachach ka
plic spotyka się czasem ażurowe krzyże z giętego dru
tu okrągłego lub cienkiej sztabki o przekroju prosto
kątnym. Wyroby te, przypominające wykonaniem f i
ligran, jak wspomina Zwolakiewicz, wykonywane by
wały nie tylko przez kowali, ale i przez budowniczych
krzyżów drewnianych".
Ostatnią wreszcie grupę stanowią krzyże w postaci
ażurowej wycinanki, wykonanej z grubej blachy że7» jw.
372
s. 128.
laznej (tabl. I X . 8). Krzyże tego typu spotyka się jako
nasadki na szczytach krzyżów drewnianych i kaplic,
nigdy zaś techniką tą nie wykonuje się krzyżów na
grobnych.
Kowale ludowi wykonujący krzyże, czy to cmentarne
czy dla innych celów, skrępowani byli, rzecz jasns.
w swej twórczości wymaganiami kultu; opierali się oni
ponadto na wzorach, jakich dostarczało im artystycz
ne kowalstwo stylowe. Jednakże mimo tych krępują
cych więzów artyście ludowemu często udawało się
oderwać od szablonowych wzorów i dać formę nową,
odbiegającą od wzorów przyjętych przez sztukę koś
cielną, formę, w której niekiedy zaciera się sam mo-
Tablica V I I I . Wykładki do zamków przy skrzyniach, szafach, kredensach i drzwiach: 1 Krościenko (pow. Nowy Targ)
2 Grząska (pow.Przeworsk), 3 Niedzialka (pow. Mińsk Ma zowiecki), 4 Wysokin ((pow. Opoczno), 5) Zielonki (pow
Kraków), 6 Kraków, 7 Wysokin (pow. Opoczno), 8 Gnojno (pow. Busko), 9 Holendry (pow. Busko), 10 Bieliny (pow
Kielce), 11 Wola Zarczycka (pow. Łańcut), 12 Dolny Śląsk, 13 Ochotnica (pow. Nowy Targ), 14 Szczyglice (pow. K r a 17 Pasieka (pow. Brzesko), 18 Służewo (pow. Nieszawa)
ków), 15 Zagaje (pow. Pińczów), 16 Bieliny (pow. Kielce),
19 Świdnica, 20 Grzymała (pow. Busko), 21 Racławice (pow. Olkusz), 22 Łopuszna (pow. Nowy Targ), 23 Ciche (pow.
Nowy Targ), 24 Jelenia Góra, 25 Mochowo (pow. Sierpc), 26 Zalipie (pow. Dąbrowa Tarnowska), 27 Poronin (pow. Nowy Targ), 28 Zubsuche (pow. Nowy Targ), 29 Dzianisz (pow. Nowy Targ), 30 Cholerzyn (pow. Kraków), 31 Kaszów (pow
Kraków), 32 Pisarzowa (pow. Limanowa),
33 Zalipie (pow. Dąbrowa Tarnowska), 34 Koszalin, 35 Gęsice (pow. Opatów)
36 Siemianice (pow. Kępno), 37 Szczawnica (pow. Nowy Targ), 38 Dolny Śląsk, 39 Poronin (pow. Nowy Targ)
40 Karpacz (pow. Jelenia Góra), 41 Wisła (pow. Cieszyn), 42 Wisła (pow. Cieszyn), 43 Piekielnik (pow. Nowy Targ),
44 Czernichów (pow. Kraków), 45 Dziewin (pow. Bochnia), 46 Karpacz (pow. Jelenia Góra), 47 Wola Zarczycka (paw
Łańcut), 48 Opole, 49 Mników (pow. Kraków), 50 Brzoza Królewska (pow. Łańcut), 51 Tarnów, 52 Sopotnia Wielka
(pow. Żywiec), 53 Kalina Wielka (pow. Miechów), 54 Marcy poręba (pow. Wadowice), 55 Wola Zarczycka (pow. Łańcut),
'¡9 Boeueice {Dow Bochnia)
60 Sól (pow. Żywiec)
56 Kraków, 57 Zubrzyca Górna (DOW Nowv Targ) 58 Dolny śiask
65 Kalina
61 Makoszyn (pow. Kielce), 62 Racławice (pow. Olkusz), 63 Kraków, 64 Szczepanowice (pow. Miechów),
Wielka (pow. Miechów), 66 L i w (pow. Węgrów), 67 Opatko wice (pow. Miechów), 68 Tyniec pow. Kraków), 69 Czernichów (pow. Kraków), 70 Sucha (pow. Wadowice).
373
Tablica I X . Krzyże żelazne roboty kowalskiej: 1 Węgrów,
2 Sużew (pow. Gostynin), 3 Rakszawa (pow. Łańcut), 4 T y
niec (pow. Kraków), 5 Strzelce (pow. Namysłów), 6 Sużew
(pow. Gostynin), 7 Ceranów (pow. Sokołów), 8 Korczew
(pow. Sokołów Podlaski).
tyw krzyża, a na plan pierwszy wysuwa się bardzo
ludowa w swym charakterze kompozycja ornamen
talna.
Na drewnianych krzyżach spotyka się ozdoby z bla
chy przybijane na slupie krzyża. Na Lubelszczyźnie
ozdoby te przybierają postać kolistych wycinanek ażu
rowych lub prostokątnych czy trójkątnych płatków
blachy, na której przy pomocy gwoździa wytłoczony
bywa ornament o wzorze roślinnym lub geometrycz
n y m " . Bardzo ozdobnie wykonane są półkoliste dasz
ki blaszane, posiadające przy krawędziach bogate pro
filowania i ażury. Na szczycie krzyżów umieszczane
bywają sylwetki koguta, wycięte z grubej blachy.
Niekiedy zdarza się, że kowale ludowi prócz krzy
żów robią również ozdobne ogrodzenia i bramki. Zbyt
jednak mało posiadamy w tej chwili materiału, ażeby
można było w tej dziedzinie wyróżnić dzieła sztuki l u
dowej.
Przedstawiony tu w dużym skrócie materiał z zakre
su zdobnictwa w żelazie, zebrany głównie po wsiach
i małych miasteczkach, w zestawieniu z wyrobami
żelaznymi występującymi np. w związku z monumen¬
talną architekturą kościelną czy świecką wznoszoną
przez warstwy elitarne — wykazuje szereg odręb
ności.
Zaznaczają się one jaskrawo, gdy porównamy, np.
wykładki do zamków sprężynowych
pochodzące
z miast takich, jak Kraków, Płock, Stary. Sącz, Cięż
kowice, Leżajsk czy Zakl czyn, z wykładkami zanoto
wanymi po wsiach. Nie mniejsze różnice zachodzą
w sposobie wykonania wykładek do mebli, zawiasów
•do drzwi, krat i in. Z porównania tego wynika jasno,
że twórczość artystyczna rzemiosła kowalskiego nie
płynęła jednym nurtem, lecz dzieliła się na dwa od¬
gałęzienia.
Jedno z nch stanowiły wyroby pochodzące z pra
cowni miejskich, prowadzonych na wysokim poziomie,
posługujących się modnymi w danej epoce technikami
zdobniczymi i w produkcji swej nawiązujących do
wymagań aktualnego stylu (ryc. 19, 20).
:
71 jw.
374
s. 129.
Drugie zaś odgałęzienie stanowi kowalstwo ludowe,
na które składa się wytwórczość kowali wiejskich
i tych miejskich a zwłaszcza małomiasteczkowych,
którzy pracując dla odbiorców mniej wybrednch
nie nadążali tak energicznie za postępem mody, kon
tynuując w swej produkcji formy bardziej rodzime,
określane przez rzeszowskie źródła cechowe mianem
„polskiej roboty".
Jak widać z powyższego, wachlarz pracowni kowal
skich zaliczanych przeze mnie do grupy ludowych
jest stosunkowo szeroki. Twórczość artystyczna, upra
wiana przez kowali ludowych pochodzących z różnych
środowisk (wieś, miasto), reprezentująca różny sto
pień zawodowego przygotowania, nie mogła być oczy
wiście zbyt wyrównana. W chwili obecnej przepro
wadzanie dokładniejszej analizy zmierzającej do wy
odrębnienia w ramach ludowej sztuki kowalskiej po
mniejszych nurtów wydaje mi się jeszcze przedwczes
ne. Uwagę należy skupić raczej na zagadnieniu cen
tralnym, którym jest próba szukania rozgraniczenia
między kowalstwem ludowym a nieludowym
Przeprowadzenie dokładniejszej . analizy różnic za
chodzących w wytwórczości artystycznej obu wyżej
wymienionych rodzajów pracowni kowalskich nasu
wa w chwili obecnej znaczne trudności. Odrębność
ludowego nurtu w kowalstwie polskim mogłaby zo
stać wyeksponowana w całej pełni jedynie wówczas,
gdybyśmy rozporządzali dokładnymi opracowaniami
historycznego kowalstwa stylowego. Niestety, zagad
nienie to, podobnie jak wiele innych z dziedziny
rzemiosła artystycznego, leży u nas jeszcze od'ogiem.
skutk em czego charakteryzując właściwości kowal¬
stwa ludowego zmuszeni jesteśmy poprzestać na sfor
mułowaniach bardzo ogólnych, obwarowanych ze
wszystkich stron szeregiem zastrzeżeń i znaków za¬
pytania.
:
Teoretycznie rzecz biorąc ludowe kowalstwo arty
styczne czerpie swe treści z trzech źródeł; jedno sta
nowi spuścizna czasów odległych, poprzedzających
zróżnicowanie kowalstwa na „ludowe" i „nieludowe",
drugie — własny wkład artystyczny kowali ludowych
i trzecie — zapożyczenia z zewnątrz. Z trzech wymie
nionych na wstępie elementów składowych najtrudniej
jest w obecnej twórczości kowalskiej wyodrębnić ele
ment pierwszy. Jak wspomniałem na wstępie, z okre
su wczesnośredniowiecznego zdobionych wyrobów że
laznych mamy dotychczas bardzo niewiele, dopiero w
czasach gotyku pojawia się większa ilość ozdobnych
wyrobów żelaznych, w których zapewne znajdują 'wy
raz również starsze tradycje zdobnicze. Być może na
leży do n ch znana w czasach przedhistorycznych tech¬
nika zictobien'.a żelaza ornamentem stempelkowym, sto¬
sowana w europejskim kowalstwie stylowym, jeszcze
w czasach baroku" a w ludowym do czasów clzisiej
;
|
i
r h ora? taK
tak częsty
częsty .z a równo w .lu' d"owwn
szych
J T ™ ; i ak
* i _w
n i e n o w y m kowalstwie moryw s p t r a i J ^ ę p u j ą y
w najstarszych stylowych <»w»acb^zetaznycn sre^miowiecza . Zapewne przyszłe badania archeologiczne
obejmując czasy wczesnośredniowieczne pozwolą kie
dyś pomnożyć ilość tego rodzaju przykładów.
Zasób odziedziczonych z przeszłości form i technik
zdobniczych wzbogacony został przez własny wkład
za
W
a
" O. Höver: Das Bisenwerk, Berlin 1927, ryc. 1.
twórczy kowali artystów.
W ludowym kowalstwie,
które nie było skrępowane kanonami stylu, wkład ten
jest szczególnie bogaty.
żelazie ogranicza się w praktyce do omawiania arty
stycznych krat, dla nas w chwili obecnej mniej inte
resujących od innych wyrobów z żelaza.
Obserwując formy ludowych wyrobów kowalskich,
takich zwłaszcza, jak kratki (kotwiczki) do okien, wy
kładki do zamków zapadkowych, okucia do mebli,
znajdujemy bardzo wiele form nie nawiązujących do
żadnego ze znanych stylów historycznych. Wyroby
te, stanowiące własność określonych pracowni kowal
skich (np. skrzyżowanie kratki ze Staromieścia koło
Rzeszowa) lub całych okolic (jak np. wykładki do
zamków zapadkowych ozdobione „wąsami" lub pta
simi główkami) — mimo różnorodności odmian po
siadają pewne cechy wspólne, które wynikają z oddzia
ływania na sztukę kowalską artystycznych tradycji
środowiska ludowego. W wyrobach kowalstwa ludo
wego przejawia się dużą umiejętność techniczna i wy
czucie materiału
pozwalające artyście ludowemu
osiągnąć pełny efekt artystyczny przy użyciu
niejszych środków. Jak to widzimy na'przykładzie"
kratek kowal ludowy nawet formy skompilowane
chętnie wykonuie 7 iednei „ t a h T ż e l L
nnilTi.r
zbedneen 7P
e
w J,T, 7 P
ItArP
Siedząc wpływ stylów historycznych na rozwój ko
walstwa ludowego widzimy, że nie wszystkie z nich
jednakowo na twórczość ludową oddziałują. Wpływ
gotyku był raczej niewielki, wyraża się on w formach
tarczek niektórych wykładek do zamków od skrzyń,
czy w zakończeniach zawiasów pasowych. Silniej od
działał na wyroby ludowe renesans, widzimy to
w kształcie zawiasów esowatych, w formach wykła
dek do zamków sprężynowych czy w kształtach że
laznych krzyżów przydrożnych czy cmentarnych. For
my renesansowe przechodząc w lud uległy silnemu
uproszczeniu, zarówno jeśli chodzi o kształt ogólny
przedmiotu, jak i jego sposób zdobien'a. Pod wpływem
wzorów renesansowych wzbogaca się np. profilowanie
brzegów w wykładkach do zamków n e przyjmuje się
j 6 dnak cztjste na o^jół w renesansie ażurowanie
trybowanie wykładek Boeate niesookoine i T>rze
ładowane ozdobami formy barokowe n e znajdują
L nL LL
ZT!1
7
ZZIZZ i Tl
aan
Zv,r:l
^ °
k
o
w
a
l
e
l
u
7 '
P tT J n
r nTl
t I,**™
y ' ****
jest aekoracyjne ksztaUowan.e wykonywanych przedm.otow użytkowych, diugim zdobicie ich powierzch
ni ornamentem stempelkowym. W bogactw.e ornamen
tyki wykonywanej przy pomocy stempli kowalstwo
ludowe przekracza o wiele zasób form ornamental
nych wykonywanych tą techniką na wyrobach kowal
stwa meludowego. Inne technik! zdobienia, jak azurowame, nakładanie, trybowanie, grają n.ew:elką rolę
w całokształcie ludowego zdobnictwa w żelazie. Lu
dowe zdobnictwo kowalskie cechuje prostota formy
wyrażająca się w przejrzystej, logicznej kompozycji,
w której rolę dominującą odgrywa zasada symetrii
i rytmu. W inwentarzu motywów zdobniczych prze
wagę mają motywy geometryczne, po nich dopiero
idą schematycznie traktowane motywy roślinne. Naj
mniej spotyka się motywów zwierzęcych, wśród nich
zaś głównie pieski (zakończenie dyszlów) i ptaki (na
wykładkach do zamków i zawiasach). Motyw ptasiej
główki występuje czasem i w stylowych wyrobach ko
walskich , jest to jednak zjawisko rzadko spotykane,
które, być może, wynika z tych wyjątkowych przy
padków, -kiedy elementy ludowe oddziaływały przez
cechowe pracownie rzemieślnicze na wyroby stylowe.
Kowalstwo ludowe, jakkolwiek rozporządzało spo
rym zasobem własnych form zdobnczych, ulegało
wpływom stylów historycznych, przyjmując z kowal
stwa stylowego szereg wzorów, czego przykłady znaj
dujemy w formach zawiasów, czy niektórych wykładek do zamków. Dokładna analiza i ustalenie chrono
logii wpływów wyrobów stylowych na kowalstwo l u
dowe jest dziś trudne do przeprowadzenia z powo
du
jak; już wspomniałem — braku gruntownego
opracowania wyrobów kowalstwa stylowego. Niewie
le nam również pomoże studiowanie literatury zagra
nicznej w której zagadniene rozwoju zdobnictwa w
Z d 0 t o l C Z
.
m l
73
:
;
i
74
;
75
:
właściwie
w kowalstwie
ludowym
W . K odbicia
u
w
•
y • Wzory ba
rnk"fywp> iiTvrrj*?7P7f>np
TiT797 k o w a l i
\rinnf>
ha roku
tvnr\wvrh
Hia
ludowych
rip-korarii
wracałv
7
r>oi -ba~
DOd
łntpm W ^ t - m
Hn I r h
renP^ńsnwych form
miotem K o w a ^ m ao swycn r nesa owy n
m
wyjsaowy^cń^ wpiyw roKoica wyraża się .eoyn e tym,
ze w wykładkach pojaw.ają się, Darazo zresztą
eliczne, formy asymetryczne, pozbawione ^ 1 « " » « typowe, d.a tego okresu dekoracji. Dopiero Klasycyzm,
a zwłaszcza jego faza pozn.ejsza
empire odegrały
w ludowym zdobnetw.e kowalskim poważniejszą ro
lę. Widoczne to jest przede wszystkim na przykła
dzie wykładek do drzwi, które za wzorem miejskim
uspokajają się, przytaerają kształty o przewadze lmu
prostych, a niekiedy nawet n ektore elementy dekora
cji, jak np. szereg wiszących trójkątów u podstawy,
tak często powtarzające się w wykładkach miejskich.
Trudno jest określić od jak dawna wymienione wy
żej zapożyczenia utrzymują się w ludowym kowal
stwie. Z tego, co mówiłem na wstępie o późnym roz
powszechnianiu się wyrobów żelaznych na wsi, wy
nikałoby, że i wpływy stylów historycznych musiały
tam przedostać się (jeśli chodzi o style dawniejsze od
gotyku do rokoka) z dużym opóźneniern. Poza wsią,
spotykamy jednak owe żelazne wyroby ludowe rów
nież wśród uboższego mieszczaństwa, gdzie echa form
stylowych mogły przedostać się o wiele wcześniej.
Prawie współczesne przejmowanie przez wieś wzorów
czerpanych ze stylowych wyrobów kowalskich wy
stępuje dopiero w w X I X kiedy to wyraźnie klasycyzuiace wykładki roboty kowal' wie"sk ch pojawiają
się w zamożniejszych chałupach włościan podkrakow
skich.
^
Późne, XIX-wieczne wpływy kowalstwa miejskie- •
go z okresu eklektyzmu widoczne' są w kowalskich wy-"
robach ludowych jedynie w przeładowanych różnymi
dekoracjami żelaznych krzyżach cmentarnych. Później
sze kierunki artystyczne, kształtujące wytwórczość
miejskich pracowni kowalstwa artystycznego, na ludo- '
wą twórczość nie wywarły żadnego wpływu. W ciągu
:
74
73
M. Gerlach: Ornamente alter Schmiedeeiser. Wie
deń b. d. tabl. 29.
Die Schmiedekunst nach Originalen des XV bis
zum X V I I I Jh. Berlin 1887, tabl. 34.
jw. tabl. 32.
75
375
j
|
I
|
.j
1
I
! '
1
'
j
10
I
!
I
I
j .
><
]:
i
i
i
i
i
bieżącego stulecia kowalstwo ludowe kontynuuje formy dawne, z tym że wyrabianych jest coraz mniej
przedmiotów zdobionych, a na ich miejsce wchodzą
na wieś (zwłaszcza w architekturze) standardowe wyroby fabryczne.
Naszkicowana powyżej próba charakterystyki ludo
wej artystycznej twórczości kowalskiej opiera się głów
nie na materiale współczesnym lub XIX-wiecznym.
Nie ulega wątpliwości, że i w materiale wcześniejszym dałoby się wyróżnić nurt ludowy, gdyby w tym
kierunku prowadzone były badania. Materiału do poznania kowalstwa ludowego dawnych wieków dostar
czyłaby jednak nie tyle wieś, co miasto, gdzie w prze
szłości obok kowalstwa stylowego rozwijało się rów
nolegle kowalstwo ludowe. Jednym z ważnych kry¬
teriów DOzwalaiacvch wyróżnić twórczość ludowa
od nieludowej będzie słusznie przez PiwockiegD
n o r l k r e ś l a n v mompnt s t o s u n k u h a d a n e a o wytworu do
wymoeów ImZ
historycznych Im bardziej anal-zow ^ a f o l a orfbTei od nrz^etvch w danei eooce kan ^ ^ o b n l c ^ c h im S i e i będzie od nich nieza"
K. Piwocki: O historycznej genezie polskiej sztuki ludowej. Wrocław 1953.
78
leżna, tym słuszniej będziemy domyślali się w niej
ręki artysty ludowego. Kryterium to nie wydaje mi się
jednak wystarczające.
Podobnie jak kowalstwo stylowe posiada swą ciągłość historyczną, pozwalającą nam śledzić łańcuch
zachodzących tam przemian od czasów dzisiejszych
w głąb średniowiecza i wykrywać związki z całokształ
tem kultury artystycznej epoki, tak i kowalstwo ludo
we ma swoje własne zasoby zdobnicze, powiązane
najściślej z kulturą plastyczną środowiska ludowego,
w którym powstały i rozwijały się. Ową łączność pew
nego typu artystycznych wyrobów żelaznych z innymi
dziedzinami plastyki ludowej, wyrażająca się w po
dobieństwie założeń kompozycyjnych, pokrewieństwie
motywów i rozwiązań ornamentalnych — jest drugim
i, wydaje mi się, najważniejszym kryterium przesądzającym o ich ludowym pochodzeniu. Kryterium to
niewątpliwie ułatwi nam pracę i ustrzeże od wielu po
myłek na dalszym etapie pracy, kiedy posuwając się
retrogresywnie w głąb czasów minionych będziemy
na podstawie zachowanego materiału zabytkowego re
konstruowali przeszłość ludowego kowalstwa artystycz
nego.
„
^
v
'
'
«
*
