-
extracted text
-
„Etnografia P o l s k a " , t. X X z. 2
A L I C J A CZEKALIÑSKA, L O N G I N A
JAKUBOWSKA,
MAŁGORZATA JASICZEK, GRAŻYNA
PREWENCKA
MOTYWY ZAWIERANIA MAŁŻEŃSTW A SYSTEM
WARTOŚCIOWANIA.
A N A L I Z A MATERIAŁÓW ZE W S I W Ó L K A Z A M K O W A ,
WOJ. BIAŁOSTOCKIE i
L i t e r a t u r a socjologiczno-etnograficzna dotycząca zagadnień związanych
z rodziną wskazuje n a istotność tego p r o b l e m u w e współczesnej k u l t u
rze. Wielość opracowań, samodzielnych p u b l i k a c j i n a u k o w y c h , o p a r t y c h
na badaniach terenowych, ankietach i obserwacjach, artykułów p u b l i c y
s t y c z n y c h zwraca uwagę na pewne określone jego aspekty. J e d n y m
z n i c h jest model r o d z i n y i zachodzące w n i m zmiany, a ściślej porówna
nie dwóch m o d e l i t e j i n s t y t u c j i : m o d e l u r o d z i n y zwanej tradycyjną ( t u
analizuje się więzi i f u n k c j e r o d z i n y wiejskiej rekonstruowane n a podsta
w i e materiałów pochodzących z w i e k u X I X i X X , a znajdujące powią
zania i analogie w m o d e l u r o d z i n y mieszczańskiej) oraz m o d e l u r o d z i n y
współczesnej w społeczności urbanizującej się, gdzie relacje między człon
k a m i nie t y l k o szerszej społeczności, lecz i r o d z i n y wykazują duży stopień
dezintegracji.
Z p u n k t u widzenia e t n o g r a f i i oczywiste jest zwrócenie u w a g i przede
w s z y s t k i m na zachodzące w t e j dziedzinie z m i a n y w społeczności w s i p o l
skiej. Rodzina s t a n o w i b o w i e m zasadniczą i trwałą organizację w społe
czności wioskowej i w n i e j należy doszukiwać się rodzaju klucza do i n
n y c h , na pozór niezależnych z m i a n w pozostałych dziedzinach życia w s i .
Ponieważ f u n k c j e i f o r m y r o d z i n y w społeczności w i e j s k i e j zostały
do t e j p o r y dość dobrze określone, wydawało się n a m , że najbardziej i s t o t
ne w obecnej c h w i l i jest poszukiwanie p r z y c z y n y zachodzących p r z e m i a n
w całym obrazie r o d z i n y . Wstępna hipoteza naszych badań zakładała, że
1
T e m a t t e n został o p r a c o w a n y
wersytetu Warszawskiego
wego
prowadzonego
dysponuje
przez
p r z e z grupę studentów I I I r o k u e t n o g r a f i i
w r o k u 1974, w r a m a c h p r o s e m i n a r i u m
dr A n n ę
K a t e d r a na prowadzenie
Zadrożyńską.
celu.
środki f i n a n s o w e ,
jakimi
tego r o d z a j u badań, n i e pozwoliły s t u d e n t o m n a
i c h rozszerzenie, a t y m s a m y m n a doprowadzenie
do z a m i e r z o n e g o
Nikłe
Uni
badawczo-tereno-
studiów n a d podjętym
tematem
202
A L I C J A CZEKALIÑSKA
zasadniczą przyczyną jest system wartości j e j członków, sposoby wartoś
ciowania otaczającego życia. I jeżeli obserwowane z m i a n y f o r m i f u n k c j i
r o d z i n y współczesnej odpowiadałyby i s t o t n y m z m i a n o m w t y m systemie
nadrzędnym, można b y dopiero w t e d y mówić o i s t o t n y c h czy zasadni
czych zmianach t e j i n s t y t u c j i .
P o d s t a w o w y m p r o b l e m e m badań było zawarcie małżeństwa r o z u m i a
nego- jako wstęp do założenia nowej rodziny. Badanie motywów w y b o r u
partnera, oczekiwań związanych z małżeństwem oraz jego ocen p o w i n n o
wskazywać na wartości p e w n y c h cech, walorów, osiągnięć.
Ponieważ jednak zasadnicze ograniczenia czasu badań wymagały w y
b o r u w s i możliwie najbardziej już poznanej pod względem h i s t o r i i , sto
sunków społecznych, k u l t u r y , do badań wybrałyśmy wieś Wólka Z a m k o
wa, doskonale zaprezentowaną w pracy D a n u t y M a r k o w s k i e j . N a pod
stawie materiałów z a w a r t y c h w tej pracy i badań powtórnych p o d e j m u
j e m y próbę r e k o n s t r u k c j i i analizy zasadniczych rysów systemu wartoś
ciowania warunkującego zawarcie małżeństwa.
Badania przeprowadzałyśmy w 1973 r o k u . Praca D. M a r k o w s k i e j opar
ta została na eksploracji terenowej l a t 1960-1963. Prace M a r k o w s k i e j
zmierzały do określenia całościowego obrazu r o d z i n y w i e j s k i e j na Pod
lasiu. Mając na względzie dawniejsze zróżnicowanie społeczno-kulturowe
i możliwość jego t r w a n i a do dzisiaj a u t o r k a zajęła się obecną rolą różnic
w y z n a n i o w y c h i społecznych w kształtowaniu się stosunków rodzinno-sąsiedzkich oraz zakresem i sposobem n i w e l a c j i i adaptacji do społeczeń
s t w a globalnego.
Praca j e j objęła okres stulecia 1864-1965. N i e miała j e d n a k na celu
analizy ściśle historycznej, lecz ustalenie prawidłowości i treści p r z e m i a n
w z d e t e r m i n o w a n y m historycznie systemie społecznym. Dając r y s histo
r y c z n y z uwzględnieniem jego aspektów społeczno-ekonomicznych, po
cząwszy od pierwszych procesów osadniczych aż do okresu powojennego,
określiła a u t o r k a charakter r o d z i n y wiejskiej na t y c h ziemiach i c z y n n i
k i zewnętrzne, które miały wpływ na jego kształtowanie się. Zróżnicowa
nie społeczne i wyznaniowe na terenie Podlasia w 2 połowie X I X i na p o
czątku X X w i e k u , a więc w interesującym ją przedziale czasu, było w y n i
k i e m przebiegu procesów osadniczych ludności r u s k i e j i mazowieckiej,
zarówno chłopskiej, j a k i drobnoszlacheckiej, zakończonych już na począt
k u X V I w i e k u . T a k więc element osadniczy od dawna był zróżnicowany
społeczno-prawnie i etnicznie oraz w y z n a n i o w e
B r a k samodzielności politycznej Polski, słaby rozwój gospodarczy i za
rządzenia carskie w y w a r ł y decydujący wpływ na obraz w s i podlaskiej
X I X w i e k u i 1 połowy w i e k u X X . Zwłaszcza ustawa uwłaszczeniowa
1864 r o k u , m i m o unifikującego c h a r a k t e r u w zakresie prawno-ekonomicz
n y m , pogłębiła antagonizmy zarówno między szlachtą a chłopstwem, j a k
2
2
D. M a r k o w s k a ,
Rodzina
wiejska
na Podlasiu,
W r o c ł a w 1971.
MOTYWY ZAWIERANIA
203
MAŁŻEŃSTW
i wewnątrz t y c h bardzo zróżnicowanych w a r s t w . K o n f l i k t y te utrwaliły
się na długie lata w postaci i s t o t n y c h barier społecznych.
J e d n y m z n i e z w y k l e ważnych czynników w kształtowaniu się stosun
ków r o d z i n n y c h było ustawodawstwo. „Regulacja p r a w n a małżeństwa
i r o d z i n y bazowała na koncepcji r e l i g i j n e j . Obowiązywała r e l i g i j n a f o r m a
małżeństwa, które podlegało j u r y s d y k c j i kościelnej" — pisze M a r k o w
ska. P o l i t y k a carska tworzyła ostre b a r i e r y d l a d o b o r u małżeńskiego na
s k u t e k zarządzeń dotyczących wyznań. W y r a z e m r u s y f i k a c y j n y c h t e n d e n
cji był nakaz w y c h o w y w a n i a dzieci małżeństw mieszanych prawosławno- k a t o l i c k i c h w r e l i g i i prawosławnej. P r a w o też uznawało p r y m a t męż
czyzny w rodzinie, jego przewagę w zakresie władzy rodzicielskiej, a t y m
s a m y m wyznaczało kobiecie rolę drugorzędną i podporządkowaną.
Podlaska społeczność była zróżnicowana społecznie (drobna szlachta
i chłopi) oraz wyznaniowo-etnicznie (prawosławni pochodzenia ruskiego
i k a t o l i c y pochodzenia polskiego). Ze względu n a te d w i e generalne
l i n i e podziału M a r k o w s k a ustaliła k r y t e r i a d o b o r u zawieranych małżeństw
(inne w e wsiach homo-, a inne w heterogennych). Były one różne w róż
n y c h okresach. I t a k w latach 1864-1919 zarówno odrębność r e l i g i j n a j a k
i społeczna były istotną barierą w z a w i e r a n i u związków małżeńskich.
Dlatego małżonkowie pochodzili głównie z tej samej g r u p y społecznej
i w y z n a n i o w e j . B a r i e r y te w e wsiach heterogennych ograniczały możli
wość znalezienia współmałżonka w e własnej w s i , co w k o n s e k w e n c j i czę
sto powodowało zachwianie równowagi ekonomicznej partnerów. Jest też
oczywiste, że w e w s i homogennej w y z n a n i o w o dobór małżonków w obrę
bie tej samej społeczności był z j a w i s k i e m o wiele częstszym niż w e w s i
heterogenněj. Jednakże różnice r e l i g i i n i e stanowiły przeszkody d l a są
siedzkiej współpracy gospodarczej. Także n i e spotykało się specjalnej
wrogości na t y m t l e . Przeciwnie, sytuacja t a k a skłaniała do t o l e r a n c j i
i wzajemnego zrozumienia, dając w y r a z tendencjom unifikującym i z d o l
nościom a d a p t a c y j n y m . W okresie międzywojennym coraz częstsze były
p r z y p a d k i zawierania małżeństw mieszanych pod względem w y z n a n i o
w y m , dzięki czemu społeczności stawały się bardziej zintegrowane, umac
niając więzi społeczne więzami pokrewieństwa. Zwężało to także t e r y t o
r i a l n y obszar d o b o r u małżeństw, co miało korzystne następstwa gospo
darcze.
3
O wiele bardziej złożony p r o b l e m stanowiło zróżnicowanie społeczne.
Szlachta była grupą zachowawczą, silnie akcentującą swoją odmienność,
broniącą się przed degradacją klasową. Ze względu na t o oraz na małą
liczebność wiosek drobnoszlacheckich, sprawa d o b o r u małżonka stała się
sprawą bardzo trudną. N i e m n i e j j e d n a k poszukiwanie p a r t n e r a równego
statusem społecznym i gospodarczym było nadal regułą. T r z y m a n i e się
t y c h zasad powodowało, że wśród drobnej szlachty zawierano małżeństwa
' Markowska,
op. cit., s. 241.
204
ALICJA CZEKALINSKA
w późniejszym niż wśród chłopów w i e k u . Jednocześnie też znacznie p o
większyło się t e r y t o r i u m , na którym trzeba było znaleźć p a r t n e r a do tego
związku. Stąd t a k dużego znaczenia w k o j a r z e n i u małżeństw nabrała
i n s t y t u c j a „rajka", która, choć charakterystyczna dla społeczności chłop
skiej, odgrywała w niej w t e d y mniejszą rolę. Ze względu n a mniejszą
niż u chłopów możliwość znalezienia odpowiedniego p a r t n e r a , mniejszy
był także „współczynnik decyzji i n d y w i d u a l n e j " . B a r i e r y te n i e zostały
przełamane w okresie międzywojennym, chociaż osłabły znacznie w e
wsiach heterogennych społecznie.
Okres po r o k u 1945 przyniósł odmienne szanse r o z w o j u obu g r u p o m .
P o l i t y k a f a w o r y z o w a n i a gospodarstw mało- i średniorolnych wpłynęła
niekorzystnie na sytuację d r o b n e j szlachty. Gospodarstwa chłopskie m o
dernizują się i profesjonalizują. Powszechne jest przekonanie o „zacofa
n i u " szlachty. Poprzez to obniżyła się atrakcyjność chłopców pochodze
n i a szlacheckiego, dziewczęta chłopskie b o w i e m zaczęły cenić małżeń
s t w a z urzędnikami, w y s o k o w y k w a l i f i k o w a n y m i r o b o t n i k a m i , chłopo-rob o t n i k a m i i d o b r y m i r o l n i k a m i . T a k więc zauważa się wzrost znaczenia
zawodu w zasadach d o b o r u małżonków. Obecną rolę przedziałów społecz
n y c h w doborze małżonków i kształtowaniu się stosunków rodzinno-sąsiedzkich M a r k o w s k a określa następująco: „tradycyjny dystans społeczny
określają j e d y n i e pośrednio b a r i e r y w doborze małżeńskim".
T e m a t e m naszych badań była również rodzina w i e j s k a na Podlasiu,
lecz — j a k już wspomniałyśmy — w znacznie węższym zakresie. C h o
dziło o próbę określania motywów w y b o r u p a r t n e r a do małżeństwa oraz
o ocenę t y c h małżeństw. Badania oparte na własnym k w e s t i o n a r i u s z u zo
stały przeprowadzone n a wiosnę 1973 w Wólce Z a m k o w e j , jednej ze w s i
dokładnie omówionych przez D . Markowską. Poprzez poszukiwanie, w j a
k i m w y m i a r z e aktualne są dziś jeszcze b a r i e r y społeczno-wyznaniowe,
o których mówiła M a r k o w s k a , próbowałyśmy określić różnice w k r y t e
r i a c h d o b o r u małżeństw. Wiązało się to w sposób oczywisty z t e m a t e m
zasadniczym ( m o t y w a m i zawierania małżeństw i i c h ocenami) oraz mogło
pozwolić na dotarcie do niektórych elementów moralności i światopoglądu
danej społeczności, związanych z życiem r o d z i n n y m ( w t y m m . i n . uwzglę
dniłyśmy stosunek i n f o r m a t o r a d o rozwodów, dzieci nieślubnych, powtór
nego małżeństwa, ślubu kościelnego i c y w i l n e g o itp.).
Badana przez nas wieś Wólka Z a m k o w a leży po p r a w e j stronie B u g u ,
w w o j . białostockim. Należy do g m i n y D r o h i c z y n . M a połączenie z W a r
szawą, Białymstokiem, Siemiatyczami linią k o m u n i k a c j i P K S . Wioska
leży obecnie p r z y szosie. Została przeniesiona znad B u g u pod koniec
X I X w i e k u po pożarze. Wioska m a postać r e g u l a r n e j ulicówki.
Wólka Z a m k o w a była przed r o z b i o r a m i oczynszowana. W okresie p o r o z b i o r o w y m znalazła się w dobrach rządowych Cesarstwa Rosyjskiego.
Wieś była i jest chłopska i d w u w y z n a n i o w a (zamieszkana w połowie
przez prawosławnych i katolików).
MOTYWY ZAWIERANIA
205
MAŁŻEŃSTW
W l a t a c h 1937 - 1939 przeprowadzono t a m komasację gruntów. W l a
t a c h 1963 - 1964 wieś liczyła 245 osób, 50 domów, 77 „małych r o d z i n " .
Najwięcej było gospodarstw średniej wielkości (5 - 10 ha) — 29, powyżej
10 ha — 8 gospodarstw, 24 gospodarstwa poniżej 5 ha. Gospodarka r o l n a
stała n a n i s k i m poziomie. Brakowało nowoczesnych narzędzi r o l n i c z y c h ,
wprowadzono w p r a w d z i e nawozy rolnicze sztuczne, ale i c h użycie było
n i e w i e l k i e . M i m o dogodnych warunków (stosunkowo dużo łąk i pastwisk)
nie rozwijała się hodowla. Poza pracą we własnym gospodarstwie mało
r o l n i n a j m o w a l i się u bogatszych gospodarzy; k i l k a osób zajmowało się
rzemiosłem, a k i l k a pracowało w Drohiczynie. Po ostatniej w o j n i e zazna
cza" się nasilenie m i g r a c j i młodzieży do miast, głównie w związku ze zdo
b y c i e m zawodu. Proces t e n t r w a do c h w i l i obecnej.
W r o k u 1973 wieś liczyła 243 osoby, 53 d o m y , 65 „małych r o d z i n " .
W porównaniu z r o k i e m 1964 zmniejszyła się liczba gospodarstw z 61 do
53. Zmniejszyła się nieznacznie liczba gospodarstw wielkości do 10 ha,
a powiększyła — powyżej 10 ha.
W Wólce Z a m k o w e j znajduje się szkoła, działa Kółko Rolnicze, Koło
Gospodyń W i e j s k i c h , PZPR.
Wybór informatorów został d o k o n a n y próbą losową. N a ogólną ilość
243 mieszkańców w s i przebadano 28 osób, w t y m 18 k o b i e t i 10 mężczyzn.
C h a r a k t e r y s t y k a w i e k u informatorów sklasyfikowana w grupach przed
stawiona jest w t a b e l i I .
Tab. I. Charakterystyka
Grupy wieku
wieku informatorów
do lat 30
30-50
pow. 50
razem
Kobiety
2
7
9
18
Mężczyźni
—
3
7
10
2
10
16
28
Razem
Spośród informatorów jedna osoba była pochodzenia szlacheckiego,
pozostałe 27 — włościańskiego; 20 przebadanych osób pochodziło z Wólki
Z a m k o w e j , 4 z p a r a f i i D r o h i c z y n , 4 spoza obszaru p a r a f i i (zamieszkały
one we w s i po z a w a r c i u małżeństwa).
Dokładniejsze i n f o r m a c j e dotyczące pochodzenia, w y z n a n i a i stanu
c y w i l n e g o informatorów zamieszczone są w t a b e l i I I .
Większość małżeństw było zawieranych (niezależnie od d a t y zawarcia
związku małżeńskiego) wśród k o b i e t : w w i e k u 1 6 - 2 4 l a t , wśród mężczyzn
w w i e k u 25 - 30 l a t . Przeważają małżeństwa wielodzietne (patrz tab. I I I ) .
I n f o r m a t o r z y gospodarowali obszarami wielkości o d 3 ha do 15 ha
(podajemy wielkości skrajne). Gospodarstwa zostały sklasyfikowane
w trzech g r u p a c h : do 5 ha, ponad 10 ha, od 5 do 10 ha. Gospodarstwa n i e
Tab. II. Charakterystyka kandydatów
do małżeństwa
¡§
Os
Pochodzenie społeczne terytorialne
chłopi
szlach.
Wólka Z .
paraf.
Kobiety
17
1
10
4
Mężczyźni
10
Razem
27
10
1
4
20
Stan cywilny
Wyznanie
poza
katolicy
prawosł.
niezamęż.
nieżon.
zamęż.
żon.
wdowy
wdowcy
4
10
7
1*
1
-
8
3
-
-
-
-
9
-
3
1
4
18
10
1
1
—
14
9
3
1
14
>
O
>
o
>
Tab. III. Charakterystyka małżeństw
16-- 2 4
Okres zawarcia
małżeństwa
kobiety
2 5 - -30
mężczyźni
kobiety
powyżej 30
mężczyźni
kobiety
1905-1939
8
1939-1945
2
1
—
1
—
1945-1973
6
1
1
3
1
Razem
16
2
1
6
1
2
* Rozwódka i mężatka (powtórne małżeństwo)
ilość dzieci w rodzinie
mężczyźni
bezdzietni
1
1
do 2
4
-
I
pow. 2
4
1
1
3
3
2
7
8
MOTYWY
ZAWIERANIA
207
MAŁŻEŃSTW
zawsze były prawną własnością i n f o r m a t o r a . Są to gospodarstwa, w któ
r y c h i n f o r m a t o r z y p r z e b y w a l i i z których u t r z y m y w a l i śię. Dokładna
c h a r a k t e r y s t y k a obszaru gospodarstw zamieszczona jest w t a b e l i I V .
Tab. IV.
Wielkość gosp.
Ilość inf.
Wielkość gospodarstw informatorów
do 5 ha
5 - 1 0 ha
pow. 10 ha
bezrolni
6
5
3
3
Spośród przebadanych 7 osób miało dodatkowe źródła u t r z y m a n i a ,
w t y m : w przemyśle ( w mieście) pracowały 3 osoby, chałupnictwem
i rzemiosłem zajmowały się 4 osoby. Wśród n i c h była t y l k o jedna kobieta
trudniąca się k r a w i e c t w e m .
Przeważa wykształcenie podstawowe. Starsze pokolenie, szczególnie
k o b i e t y , n i e posiadają żadnego. Nieliczne osoby ukończyły k u r s y za
wodowe.
Sfera motywów określonego działania odbija bezpośrednio system
wartościowania n i m rządzący. T y m s a m y m p r z y j m u j e m y , że m o t y w y
werbalizowane przez informatorów były r z e c z y w i s t y m i l u b idealizowa
n y m i bodźcami prowadzącymi do w y b o r u p a r t n e r a i , w k o n s e k w e n c j i , do
zawarcia małżeństwa. Dlatego też, podczas badań w Wólce Z a m k o w e j
chodziło głównie o określenie o b i e k t y w n y c h warunków wiążących się
z b a d a n y m i małżeństwami. A więc: 1) określenie d o b o r u t e r y t o r i a l n e g o
małżonków, 2) określenie d o b o r u wyznaniowego małżonków, 3) określenie
d o b o r u społecznego.
W następnej dopiero kolejności należało odwołać się do motywów
dokonania określonych wyborów. Zestawienie o b y d w u t y c h g r u p i n f o r
m a c j i p o z w o l i zastanowić się n a d i c h wzajemną zależnością.
I . D o b ó r t e r y t o r i a l n y m a ł ż o n k ó w . Ogółem przebadano
27 osób zamężnych i żonatych ( w t y m uzyskano i n f o r m a c j e dotyczące 16
małżeństw) i 1 kobietę niezamężną.
Z 27 osób — 2 pochodzi spoza Wólki. Wskazuje to na preferencję w y
b o r u współmałżonka raczej z t e j samej w s i . Przyczynę tego z n a j d u j e m y
zarówno w większej łatwości poznania się, j a k i w e względach ekonomicz
n y c h . Łatwiej jest dzielić ziemię leżącą niedaleko, łatwiej jest ją u p r a
wiać. Element znajomości wchodzących ze sobą w związki p o w i n o w a c t w a
r o d z i n jest również bardzo ważny. Z n a j d u j e to potwierdzenie w p r z e p r o
w a d z o n y c h w y w i a d a c h . Rzeczą charakterystyczną jest f a k t , że większość
związków w p r z y p a d k u p a r t n e r a z dalszej okolicy zrealizowana została za
pośrednictwem „rajka". T y l k o małżeństwa młodsze stażem n i e znają tej
f o r m y pośrednictwa. Rozrzut t e r y t o r i a l n y osób pochodzących spoza Wólki
nie jest duży. Ogranicza się on zasadniczo do tej samej p a r a f i i ( D r o h i
czyn) l u b p a r a f i i sąsiedniej.
о
GC
Tab. V. Liczba informatorów
Okres
liczba
kawaler
panna
żonaci
mężatki
żonaci
mężatki
żonaci
mężatki
wdowy
panny
żonaci
badań
resp.
16-24
16-24
do 30
do 30
30-39
30-39
40-49
40-49
do 49
do 49
pow. 50 pow. 50 pow. 50 pow. 50
1963-1964*
167
12
10
2
8
12
20
13
9
1
—
39
29
4
8
1973
28
-
-
—
2
1
3
2
3
—
1
6
6
1
3
* Badania przeprowadzone przez D. Markowską.
mężatki wdowcy
wdowy
MOTYWY
Tab. VI.
Z A W I E R A N I A MAŁŻEŃSTW
209
Pochodzenie terytorialne małżonków
spoza paraf.
razem
4
3
9
—
—
1
3
6
w obrębie parafii
Lata
w obrębie wsi
1905-1939
2
1939-1945
1
1945-1970
2
1
W y d a j e się n a m jednak, że można już mówić o p e w n y m postępującym
procesie przemieszania, wyjścia poza obręb jednej w s i . Z konieczności,
prowadząc badania t y l k o n a miejscu, nie byłyśmy w stanie uchwycić p r o
cesu e m i g r a c j i dziewcząt (bo i c h to głównie dotyczy) ze w s i . N i e chcąc
pochopnie wysnuwać wniosków, w y d a j e się jednak, że proces t e n będzie
przybierał na sile, co jest zresztą zgodne z prognozami socjologów.
II. D o b ó r
wyznaniowy
małżonków.
Ponieważ badana
wieś jest i była wsią dwuwyznaniową, zagadnienie w y b o r u p a r t n e r a
z określonej g r u p y w y z n a n i o w e j wydawało się i s t o t n y m wskaźnikiem spo
sobu wartościowania cech uświadamianych przez społeczność, które m o
gły je różnicować, a nawet być k o n f l i k t o w e (patrz t a b . V I I ) .
Tab. VII. Zróżnicowanie wyznaniowe badanych mulżeństw
małż. jednorodne
Okres zaw.
małż:
katolicy
1905-1939
4
1939-1945
1
1945-1970
4
Razem
9
małż. mieszane
razem
3
2
9
—
2
—
—
6
5
2
16
prawosł.
1
Z badań prowadzonych przez D . Markowską w y n i k a , że w życiu spo
łecznym w s i dwuwyznaniowość nie powodowała konfliktów między k a t o
l i k a m i a n i e k a t o l i k a m i . Jedyną sytuacją, k i e d y można mówić o p e w n y c h
kontrowersjach, było i jest zawarcie małżeństwa. Badania te potwierdzają
jednak, że zawierano małżeństwa mieszane w y z n a n i o w e również w o k r e
sach dużo wcześniejszych. P r a k t y k a w y k a z u j e , że z chwilą małżeństwa
jedno z partnerów rezygnuje ze swego w y z n a n i a (żadna zasada n i e decy
duje o t y m , które). Bierze się t u pod uwagę dobro współżycia małżeń
skiego i w y c h o w a n i e r e l i g i j n e dzieci. W o p i n i i w s i „nie uchodzi", b y mał
żonkowie b y l i i n n y c h wyznań i być może dlatego (wykazuje to zestawie
nie zawarte w tab. V I I ) większość małżeństw d e k l a r u j e jednakowość w y
znania.
N i e m n i e j j e d n a k jeden z informatorów (w r o k u 1948, miał w t e d y lat
28) podaje, że będąc zakochanym w dziewczynie zrezygnował z małżeń
s t w a ze względu n a dzielące i c h wyznanie. W naszych badaniach jest to
14 — Etnografia Polska, t. X X z. 2
210
A L I C J A CZEKALIÑSKA
wyjątek. Małżeństwa mieszane w y z n a n i o w o były i są zawierane n a d a l
w Wólce Z a m k o w e j .
I I I . D o b ó r s p o ł e c z n y m a ł ż o n k ó w . P r a w i e wszystkie mał
żeństwa (z wyjątkiem jednego) są małżeństwami włościańskimi. Wyjątek
s t a n o w i małżeństwo szlachcianki z chłopem. Jest to sytuacja zrozumiała
w p r z y p a d k u Wólki Z a m k o w e j •— w s i włościańskiej. Małżeństwa m i e
szane społecznie n i e są wewnętrznym p r o b l e m e m społeczności, chociaż
odgrywa t u pewną istotną rolę zamożność poszczególnych gospodarzy.
Lecz nie jest t o związane z tradycją i c h pochodzenia. N i e w y k l u c z a to
j e d n a k znajomości p e w n y c h s y t u a c j i dotyczących współmałżonka i jego
w y b o r u spoza w s i i spoza swojej g r u p y społecznej. W badaniach p o t w i e r
dziła t o jedna i n f o r m a c j a mówiąca o wyborze d o k o n a n y m przez włościa
n i n a w s t o s u n k u do szlachcianki (w r o k u 1913). Sytuacja ta została oce
niona przez siostrę zainteresowanej: „lepiej byś się powiesiła, niż wyszła
za chłopa". Małżeństwo doszło j e d n a k do s k u t k u i , co więcej, zostało
ocenione przez informatorkę j a k o dobre.
M o t y w y w y b o r u współmałżonka podawane przez informatorów wiążą
się ze sposobem poznawania się młodych. Z k o l e i poznanie to wskazuje
na rzeczywiste bodźce zawarcia przyszłego związku.
W przeważającej większości i n f o r m a t o r z y poznali swego przyszłego
małżonka w d o m u r o d z i n n y m (przez kolegów, koleżanki, rodzeństwo) l u b
z n a l i się „od dziecka". Ostatnie z t y c h określeń odnosi się do w s z y s t k i c h
małżeństw z a w a r t y c h w obrębie w s i . S p o t y k a n y jest jeszcze i n n y , d a w n i e j
bardziej powszechny, sposób poznania młodych przez „rajka". Cztery
małżeństwa doszły do s k u t k u właśnie w t e n sposób. Wydawać się mogło,
że jest to sposób d a w n o już n i e a k t u a l n y . Jednak ostatnie małżeństwo
z „rajkiem" d a t u j e się na r o k 1950. D a t y poprzednich na lata: 1923, 1927,
1948. W okresie późniejszym najprawdopodobniej pośredniczenie „rajka"
było coraz rzadsze, dlatego nie potwierdzone w w y w i a d a c h . Wiąże się
to z pewnością ze z d o b y w a n i e m coraz większej samodzielności przez mło
d y c h , zarówno w sferze m a t e r i a l n e j (a więc uniezależnienie się ekono
miczne) j a k i osobistej. Sformułowanie „ojciec kazał" l u b „matka kazała"
przestają się p r a w i e (z j e d n y m wyjątkiem) powtarzać po r o k u 1945.
N i e m n i e j z materiałów zebranych podczas badań w y n i k a , że j e d n y m
z najważniejszych, często decydującym o z a w a r c i u małżeństwa c z y n n i k i e m ,
jest aprobata r o d z i n y . T o rodzina najczęściej wskazuje na odpowied
nią pannę l u b k a w a l e r a — odpowiednią w o p i n i i r o d z i n y . Będzie t o więc
t z w . dobra p a r t i a : m a dużo z i e m i l u b jest zamożna, z gospodarskiej r o d z i n y
i t p . Często rodzina w lęku przed staropanieństwem córki podsuwa j e j
pierwszego i nawet n a j m n i e j odpowiedniego, lecz chętnego „do żeniaczki"
k a n d y d a t a , a córka się godzi. Zarówno w p r z y p a d k u , g d y do znajomości
między młodymi doszło- samorzutnie l u b t y m bardziej, jeżeli udział b i e
rze w t y m „rajek", zgoda r o d z i n y jest nieodzowna. O p i n i a r o d z i n y do-
MOTYWY ZAWIERANIA
MAŁŻEŃSTW
211
tycząca przyszłego małżeństwa zajmuje dużo miejsca w w y p o w i e d z i a c h
informatorów. Osoba pośrednicząca („rajek", kolega, siostra) chwaląc za
l e t y swego k a n d y d a t a zwraca sią głównie do r o d z i n y d r u g i e j s t r o n y . D o
bliższej znajomości dochodzi po długotrwałych n i e k i e d y namysłach i w i e
l o k r o t n y m p o t w i e r d z e n i u zgody rodziny. Samodzielna decyzja młodych
o p o b r a n i u się (dotyczy to także małżeństw, które pobrały się niedawno)
p o w i n n a także zostać poparta zgodą o b y d w u r o d z i n i najczęściej, na zasa
dzie określonej k o n w e n c j i , jest akceptowana.
M o t y w a c j a w y b o r u u młodych jest różna. K o b i e t y t y l k o w czterech
p r z y p a d k a c h używają określenia „z miłości" ( d w a małżeństwa zawarte
w r o k u 1943: on w W i e k u 21 l a t , ona 17 l a t , i w r o k u 1960: o n — 21 l a t ,
ona 20), a więc preferujące wyraźnie uczucie. Najczęściej p o w t a r z a n y m
m o t y w e m w y b o r u jest „podobał się, podobała się". Pod t y m określeniem
k r y j e się zazwyczaj i n f o r m a c j a , że k a n d y d a t [-ka] był [-a] wesoły, zarad
n y , p r a c o w i t y , gospodarny, umiał się znaleźć, oszczędny. W j e d n y m p r z y
p a d k u s p o t y k a m y wręcz sformułowanie: „podobał się, bez miłości, z p r z y
zwyczajenia". Raz też s p o t y k a m y „lęk przed staropanieństwem" — zwią
zek z a w a r t y w r o k u 1923, w w i e k u 18 l a t . A ż w 6 w y p o w i e d z i a c h k o b i e t
t r a f i a m y na motywację czysto ekonomiczną. B r a k rąk do p r a c y we włas
n y m gospodarstwie, posiadanie przez k a n d y d a t a dużego areału ziemi,
chęć posiadania własnego gospodarstwa —- oto decydujące bodźce. W j e d
n y m w y p a d k u występuje też chęć zapewnienia dzieciom o p i e k i (powtórne
małżeństwo). W j e d n y m w y p a d k u decyduje a u t o r y t e t i t r a d y c j a zawodu:
informátorka pochodząca z r o d z i n y młynarskiej w y c h o d z i za mąż też za
młynarza. Posłuszeństwo w o l i r o d z i n y l u b opiekunów jest n a d a l istotne.
Jeszcze w 1960 r o k u do małżeństwa dochodzi na żądanie w u j a — opie
kuna.
M o t y w a c j a mężczyzn jest różna t y l k o nieznacznie. W czterech p r z y
padkach k a n d y d a t szukał żony, „bo chciał się żenić". W i e k dwudziestu
p a r u l a t wydaje się t u być granicą, k i e d y w y p a d a założyć rodzinę. Cha
rakterystyczne, że żony t y c h 4 informatorów nie pochodzą z Wólki; do
poznania doszło za pośrednictwem osób trzecich. K w e s t i a posagu n i e o d
grywała w t y c h p r z y p a d k a c h żadnej r o l i . Dwóch informatorów ożeniło
się „z miłości". T r z e m pozostałym przyszła żona „podobała się".
C z y n n i k ekonomiczny w w y p o w i e d z i a c h mężczyzn nie u j a w n i a się t a k
silnie, j a k w w y p o w i e d z i a c h kobiet. Świadczą o t y m w y p o w i e d z i dotyczą
ce posagu. Żaden z informatorów p r z y uzasadnianiu swojego w y b o r u nie
podkreślał s p r a w y posagu, chociaż oczywiście dziewczyna w n o s i do n o
wego gospodarstwa swoją wyprawę: bielizna pościelowa, naczynia i t p . ,
często i n w e n t a r z żywy, czasem pieniądze. Zwyczaj d a w a n i a pieniędzy o d
notowałyśmy t y l k o w p r z y p a d k u małżeństw z a w a r t y c h przed 1939 r o k i e m
(300 zł, 700 zł). Po 1945 r o k u zastępuje j e zwiększona ilość i n w e n t a r z a .
W żadnej w y p o w i e d z i nie odnotowano targów o posag. Wręcz p r z e c i w -
212
A L I C J A CZEKALIÑSKA
nie — nie wypadało pytać o tę sprawę: „bo wyglądałoby, że o majątek,
a nie o dziewczynę się s t a r a " . W przeważającej większości spraw mająt
k o w y c h przed ślubem n i e omawiano.
Mógł mieć na to wpływ f a k t , że w Wólce i o k o l i c y jest mało gospo
d a r s t w bardzo bogatych. Status ekonomiczny jest raczej wyrównany,
a o zwyczajową wyprawę p a n n y młodej n i e w y p a d a się pytać. Badania
nasze wykazują, że t r u d n o uznać posag za c z y n n i k ważny, decydujący l u b
roztrzygający p r z y z a w i e r a n i u małżeństw w Wólce Z a m k o w e j .
Oceny dotyczące małżonków wydają się n a m uzupełnieniem podawa
n y c h motywów. Oczywiście, są one w y p o w i e d z i a m i s u b i e k t y w n y m i i n
formatorów, lecz s u b i e k t y w i z m t e n u w y p u k l a raczej szczególną sytuację
osiągnięcia (lub nie) zamierzonego celu. Przede w s z y s t k i m uzyskałyśmy
wyłącznie (z wyjątkiem jednego p r z y p a d k u ) p o z y t y w n e oceny małżeństw
ze zróżnicowaniem na „dobre" i „bardzo d o b r e " . K o n t e k s t t y c h określeń
jest jednak bardzo niejasny, nieostro wyjaśnia i c h treść. Oto szczególnie
j a s k r a w y przypadek sprzeczności pomiędzy oceną obydwojga małżonków
a opinią sąsiadów i naszymi obserwacjami: w o p i n i i zarówno męża, jak
i żony i c h małżeństwo (zawarte w r o k u 1932) „jest d o b r e " . Żona pochodzi
z Drohiczyna, mąż z Wólki. Obydwoje jednocześnie stwierdzają, że n i e
porozumienia między n i m i zaczęły się tuż po ślubie. Doszedł do tego b a r
dzo ostry k o n f l i k t pomiędzy teściową a synową (z miasta). W dalszej
konsekwencji doprowadziło t o do odejścia z d o m u i c h dzieci, zawarcia
przez n i e związków małżeńskich w b r e w w o l i rodziców i do d e f i n i t y w n e j
o d m o w y p o w r o t u do Wólki. D l a obserwatora jest t o przykład niezgodnego
małżeństwa i skłóconej rodziny. Pośrednio potwierdzają to sami zaintere
sowani szczegółami swojej h i s t o r i i . O p i n i a sąsiadów potwierdza to.
Małżeństwo, które oceniło swoje pożycie j a k o „złe", w i n i głównie za
to teściów. Informátorka k i l k a k r o t n i e uciekała do rodziny, ale wracała ze
względu na dzieci. Mąż pije. Informátorka wyszła za mąż za namową r o
dziny, nie mając do tego związku „serca". Rozwodu nie bierze w ogóle
pod uwagę.
Z przeprowadzonych badań wynikają również pewne informacje d o
tyczące poglądu mieszkańców Wólki na śluby c y w i l n e i rozwody. Obo
wiązek zawierania ślubów c y w i l n y c h (wprowadzony po wojnie) spotykał
się z różnym przyjęciem przez miejscową ludność. Badając aktualną
opinię o z a w i e r a n i u małżeństw w Urzędach S t a n u Cywilnego, s t w i e r d z i
łyśmy, że n a d a l jest ona niejednolita. I n f o r m a t o r z y , którzy n i e p r z e k r o
c z y l i 30 l a t życia uznają ślub c y w i l n y i kościelny za równie ważne.
W grupie w i e k u od 30 do 50 lat, którą objęła ustawa o z a w i e r a n i u ślu
bów c y w i l n y c h , zdania były podzielone. Część informatorów uważa, że
po ślubie c y w i l n y m młodzi są już p r a w o w i t y m i małżonkami u z n a n y m i
przez społeczność wiejską, część zaś uznaje ślub c y w i l n y za formalność,
z t y m że jedynie ślub kościelny daje prawo do założenia rodziny. Podob
nie przedstawia się sytuacja w grupie informatorów powyżej l a t 50. T y l k o
MOTYWY
ZAWIERANIA
MAŁZENSTW
213
w j e d n y m p r z y p a d k u i n f o r m a t o r (urzędnik USC) uznał ślub kościelny za
zbędną formalność.
W związku ze ślubami c y w i l n y m i łatwiejsze stało się przeprowadzenie
rozwodu. Jednakże możliwość uzyskania r o z w o d u prawnego nie jest rów
noznaczna z uznaniem go przez społeczność n a w s i . Rozwód p r a w n y nie
jest równoznaczny z „rozejściem się". Często i n f o r m a t o r z y dopuszczają
nawet możliwość czy konieczność rozejścia się, nie godząc się na rozwód
p r a w n y . Najbardziej jest to widoczne wśród informatorów powyżej 50 r o
k u życiu. W tej g r u p i e w i e k u w i e l u n i e uznaje żadnej z t y c h f o r m roz
stania. Wśród młodszych informatorów więcej jest zwolenników rozwodów
f o r m a l n y c h . Uważają je za dobre rozwiązanie, ze względu na możliwość
powtórnego małżeństwa. Najważniejszym powodem r o z w o d u czy rozejścia
się s a n k c j o n o w a n y m przez wieś jest pijaństwo współmałżonka, w y n i k a
jące z tego znęcanie się nad rodziną i zaniedbywanie gospodarstwa. Na
d r u g i m miejscu stawiane jest złe dobranie się małżonków i zdrada. Ogól
nie rozwód czy rozejście n i e jest wskazane ze względu n a dzieci, a jeśli
do niego dojdzie, ma się dziećmi opiekować m a t k a . W ogólnym r o z r a
c h u n k u zdrada, której dopuściła się kobieta, jest czynem bardziej potę
p i a n y m niż zdrada mężczyzny. W i e l e osób n i e p o t r a f i uzasadnić swego
stanowiska, część j e d n a k podaje za przyczynę t e j oceny możliwość u r o
dzenia nieślubnego dziecka. Większość informatorów uważa zdradę
w ogóle „za grzech".
Wszyscy rozmówcy sądzą, że dzieci nieślubne p o w i n n y być t r a k t o w a n e
na równi z i n n y m i dziećmi, bo „same sobie n i e wybierają". W n i e w i e l u
p r z y p a d k a c h spotkałyśmy się z wyraźnie negatywną postawą wobec
m a t k i nieślubnego dziecka. Większość informatorów nie potępia jednak
t a k i c h kobiet i dopuszcza możliwość zawarcia przez nie później małżeń
stwa. Jedna z informátorek (lat 37) jest matką nieślubnego pięcioletniego
dziecka. Jest panną. N i e jest osobą j a w n i e potępianą, m i m o to pozostaje
na uboczu życia towarzyskiego w s i . Najbliższe s t os u nk i towarzyskie
u t r z y m u j e z pozostającą również na uboczu kobietą rozwiedzioną i p o
wtórnie zamężną (jedyną we wsi). J a k twierdzą i n f o r m a t o r z y , nie w y n i k a
to z j e j s y t u a c j i rodzinnej, ale z j e j „inności" w s t o s u n k u do pozostałych
mieszkańców w s i .
Wstępnie postawiona hipoteza, że względna trwałość i integracja r o
d z i n y w i e j s k i e j ( w porównaniu z miastem) jest w y n i k i e m trwalszego niż
zewnętrzne p r z e m i a n y gospodarczo-społeczne tradycyjnego systemu w a r
tościowania, nie została oczywiście w pełni udowodniona. Okazuje się, że
w naszych materiałach najistotniejszym p u n k t e m wskazującym na system
wartościowania jest konieczność zgody r o d z i n y n a zawarcie małżeństwa,
n a w e t w p r z y p a d k u , g d y młodzi podjęli już samodzielną decyzję, a zgoda
„ojców" jest t y l k o gestem f o r m a l n y m . Świadczy to o powiązaniu jednost
k i z rodziną, będącej d a w n i e j w w a r u n k a c h w i e j s k i c h spójnią organizacji
życia w ogóle. Rodzina zapewniała p r z e t r w a n i e biologiczne, pracę, o k r e -
214
A L I C J A CZEKALIŃSKA
śloną pozycję wśród najbliższego grona, t y m s a m y m pozycję społeczną
j e d n o s t k i w szerszej społeczności w i o s k o w e j . Zgoda więc r o d z i n y n a mał
żeństwo, to akceptacja określonego postępowania, zabezpieczenie n a p r z y
szłość, pomoc n a początku nowej d r o g i . Dziś wiele młodych małżeństw,
posiadając zawody, n i e w y m a g a t e j pomocy, lecz poczucie więzi i zabez
pieczenia uspokaja psychicznie, nakazuje cenić tę akceptację.
Z d r u g i e j jednak s t r o n y , podkreślany w w y b o r a c h w a l o r ekonomiczny,
dążność do „dobrej p a r t i i " , wskazuje n a wcale niebagatelną sprawę za
pewnienia z zewnątrz warunków m a t e r i a l n y c h nowej rodzime. W treści
określeń „podobał się", „podobała się" o d k r y w a m y poszukiwanie w a l o
rów zapewniających powodzenie
wspólnego życia, nieuświadomione
w pełni dążenie do w y b r a n i a kogoś najlepszego do tego celu. W y d a j e się,
że obydwie te s p r a w y : zgoda r o d z i n y , dbałość o powodzenie przyszłej
sprawy, wskazują na bardzo i s t o t n y związekj na kontynuację m o d e l u
r o d z i n y zwanej tradycyjną. Popiera to przypuszczenie o b i e k t y w n a dąż
ność w s z y s t k i c h informatorów do z a w i e r a n i a związku małżeńskiego
jako oczywistej i niekwestionowanej legalizacji życia seksualnego, zgody
n a w e t n a p a r t n e r a wybranego przez i n n y c h , poszukiwanie n p . żony, „gdy
przyszedł czas się żenić". N a to samo wskazuje uznanie wśród p r a w i e
w s z y s t k i c h informatorów (z wyjątkiem jednego) s w y c h małżeństw za
„dobre". Należy t u rozumieć, że samo małżeństwo jako i n s t y t u c j a m u s i
być dobre, słuszne, jest j e d y n y m rozwiązaniem określonych problemów,
k o n i e c z n y m etapem życia, a jego k r y t y k a (szczególnie wobec obcych) jest
bezpodstawna. Potwierdzają to zdania w y p o w i a d a n e n a temat rozwodów.
Jeżeli n a w e t szczegóły tego p r o b l e m u ( j a k przebrnięcie przez b a r i e r y
społeczne: włościanin — szlachcic, w y z n a n i o w e : k a t o l i k — prawosławny)
zmieniły się dość istotnie, to je d ynie ze względu n a realizowane przez i n
stytucję r o d z i n y wartości zasadnicze: odnalezienie swego miejsca w g r o
nie i n n y c h l u d z i ( k r e w n y c h , p o w i n o w a t y c h , sąsiadów), możliwość pracy
(rozumianej jako źródło u t r z y m a n i a i j a k o może dziś nie zawsze realizację
własnych możliwości i umiejętności), odnalezienie poczucia bezpieczeń
s t w a (określone p r a w a i obowiązki).
Generalny więc wniosek wynikający z przeprowadzonych badań moż
na jedynie sformułować następująco: p o m i m o p r z e m i a n ekonomicznych,
społecznych i w y z n a n i o w y c h system wartościowania o d n a j d y w a n y po
przez m o t y w y zawierania małżeństw i i c h oceny n i e uległ zasadniczej
zmianie. Zmieniły się j e d n a k d r o g i prowadzące do t y c h samych, co w p o
przednich pokoleniach, celów. Więcej, z l i k w i d o w a n i e w świadomości
i p r a k t y c e w s p o m n i a n y c h ograniczeń (więc rozszerzenie' t o l e r a n c j i spo
łecznej i r e l i g i j n e j ) pozwala w n o w e j rzeczywistości realizować właśnie
te cele.
Uniwersytet Warszawski
Katedra Etnografii
Nowy Świat 69
00-046 Warszawa