ea8ea2a00e3cdf8bb98324302e906869.pdf

Media

Part of Spis treści; Wprowadzenie / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1994 t.48 z.3-4

extracted text
P

O

L

S

K

A

S

Z

T

U

K

A

L

U

D

O

W

A

KONTEKSTY
A N T R O P O L O G I A

K U L T U R Y

E T N O G R A F I A

S Z T U K A

INSTYTUT SZTUKI POLSKIEJ AKADEMII NAUK

CONTENTS
Aleksander Jackowski
Jerzy Prokopiuk
Kirsten Hastrup
Mircea Eliade
Marcin Brocki
Jagna Knittel
Maria Janion,
. . .
, ,
Mana Żmigrodzka
Małgorzata Łukasiewicz
Zygmunt Krzak
Dionizjusz Czubala

~1

Introduction
The Myth of Paradise
Nature as historical Space
The Myth of the Good Savage
Culture and Nature. Remarks on the Margin of research on Gestures
The Myth of Nature. What is nature like?

, „ •

Rousseau - the Existentia Hero

. . .

In one House
Man of the Golden Age
In the World of contemporary Myths. Mongolian and Siberian tales about the
Snowman
The Myth of Art beyond Culture. Art Brut
Architects and the protection of Birds
„The Jardin des Plantes: Postcards", or the Plant Metaphor of James Clifford
The Death of Hans and Gretel
Filódzóon. The one which enjoys life or „ogławianie". The culture of the Willow
Plants in Folk beliefs
Earthly Deities
Travel Notes from Poland
On the Peasant - Untitled

53
59
71
81
85
90
100
113
122
127

We established Nature - discussion

133

The Killing of Animals
The Art of positive Eating
The anatomy of a Cheeseburger
Pearls before Swine
We are part of the Earth
Glossary
The Community of Nature
Ecumenical Poems
A Dialogue with Earth
The Ryóanji zen Garden and my dream abouth the Gardener
Prof, dr hab. Anna Kunczynska-Iracka (1934-1994)
About the Authors
Summary of Articles

139
149
149
153
155
156
158
160
167
170
172
173
174

R e d a g u j ą : Zbigniew Benedyktowicz, Aleksander Jackowski,
Sławomir Sikora (sekretarz redakcji),
Danuta Benedyktowicz
i współpracują:
Jerzy Bartmiński, Antoni Kroh, Jacek Olędzki, Czesław Robotycki,
Roch Sulima, Ludwik Stomma, Zofia Bisiak

Tłumaczenia:
Aleksandra Rodzińska
Projekt o k ł a d k i i strony
Jacek Królak
Redaktor

31

1



Aleksander Jackowski
Adam Czyżewski
Monika Sznajderman
Wojciech Michera
Jacek Olędzki
Elżbieta Umińska
Zbigniew Libera
Andrzej Różycki
Ewa Korulska
Wiesław Myśliwski,

Roch Sulima,
Aleksander Jackowski
Ryszard Ciarka
Agnieszka Taborska
Jeremy Rifkin
Małgorzata Haładewicz
Wódz Duwaniszów Seatle
Ewa Dżurak
Iga Czaczkowska
Sergiusz Riabinin
Jadwiga Rodowicz
Koji Kamoji
Stanisław Mossakowski

Doradzają

3
4
8
14
19
23

tytułowej:

techniczny:
Krzysztof Nalewajko

Adres redakcji: Instytut Sztuki PAN, ul. Długa 28, 00-950 Warszawa, skr. poczt. 994 tel. 31-32-71/4 wew. 243

40
45

Wprowadzenie
Zwornikami tego numeru są Raj i Ekologia. Dwa pojęcia,
dwa mity: jeden zakorzeniony bodajże we wszystkich kulturach,
mit prapoczątku i drugi - powstały współcześnie, zrodzony
z trwogi przed końcem naszej cywilizacji, życia na ziemi. Między
tymi biegunami znajdzie Czytelnik wariacje (przyjmuję tu
terminologię muzyczną) na temat natury i kultury. Rozumia­
nych w kategoriach zarówno opozycji, jak i komplementarnej
całości; wzajemnych związkach. Niegdyś (patrz tekst J. Knittel)
sobie przeciwstawiana, współcześnie jawi się nam jako jedność.
„To, co materialne - pisze Kirsten Hastrup - i to, co idealne,
doświadczane jest jako jedność. Dlatego człowiek nie znajduje
się ani wewnątrz, ani na zewnątrz natury; Świat społeczny
i naturalny nie są wzajemnymi odbiciami, z których najpierw
pierwszemu, a potem drugiemu przypisuje się rzeczywistość.
Tworzą one naturalną jedność - jeden świat - w którym
bynajmniej nie ma wystarczającego oddalenia czy różnic, by dać
podstawę do rozważań na temat związku (...) jaki łączy ludzi
z naturą."
Natura jest w nas samych. Jesteśmy jej częścią. Dostrzegał to
już Goethe, przywołany w tekście Małgorzaty Łukasiewicz.
Naturę postrzegamy z pozycji kultury. Jawi się nam w pierwo­
tnej intuicji stanem przyrody nieskalanej ingerencją człowieka.
Przyrody samoodnawiającej się, samoregulującej. Naturę od­
czuwamy jako przeciwstawienie cywilizacji, maszyn, spalin,
wielkich miast. Tęsknimy do niej. Z obawą i nieufnością.
Wyszliśmy już z okresu marzeń o przekształcaniu przyrody,
wiemy, że nie można bezkarnie odwracać biegu rzek, szukamy
w przyrodzie odtrutki, powracamy do mitu szczęśliwej dzikości,
mitu prapoczątku, Raju.
W perspektywie ekologii, która tyleż jest wiarą i mitem, co
praktyką i nauką, natura jest krainą szczęśliwości, którą sam
człowiek niszczy. Natura - to dla nas, ludzi miast - cisza,
naturalny rytm życia, czasu, zajęć. Ale i coś więcej, odwołanie do
autentycznych potrzeb wyjścia poza perspektywę racjonalnego
oglądu świata. Przytoczę tu fragment eseju Wojciecha Michery:
„Tajemnica lasu wymaga odwagi. Zstąpienie w jego otchłanie,
to obraz doświadczenia egzystencjonalnego budującego nową
tożsamość człowieka, a zarazem - przywracającego niejako
ponadindywidualną pamięć kultury, z tego doświadczenia prze­
cież wyrastającej."
„Każdy krajobraz jest naznaczony przez ludzi - cytuję
Eliadego. Kiedy tylko postrzegają otaczającą ich naturę i nazwą
ją krajobrazem - stają się jednocześnie twórcami krajobrazu".
Człowiek i przyroda - oto opozycja, z którą często się
spotykamy. Tylko człowiek zdolny jest kumulować doświad­
czenia i przekazywać je następnym pokoleniom, zarówno w dro­
dze komunikatu ustnego, jak i pisma. Tym samym mogły
powstać przesłanki rozwoju cywilizacyjnego, kultury. Przekaz
genetyczny, istniejący w świecie ożywionym, dawał szansę
przeżycia, walki o byt, ale tylko człowiek zdolny był podporząd­
kować sobie przyrodę, wtargnąć w nią na tyle bezwzględnie, że
zagroził podstawom jej istnienia. Moc panowania stała się mocą
niszczenia. Mit Raju został zagrożony. Jego refleks znajdziemy
jednak w micie Ekologii, która stała się naszą nadzieją i postawą
wobec świata.
W zespole tekstów dotyczących ekologii, po wzruszającym,
pięknym manifeście „wodza Indian" referujemy stosunek wiel­
kich religii Wschodu i Zachodu do przyrody. Rzecz dotyczy
także interpretacji bibilijnego nakazu o podporządkowaniu
przyrody Człowiekowi. Władca czy Gospodarz?
Znów znaleźliśmy się w kręgu rozważań o mitach prapocząt­
ku, Raju. Jego mit omawia J. Prokopiuk, wątek prapoczątku
powraca w innych tekstach, m.in. M . Eliadego. Pisze on:
„Uznawanie, iż jest się ukształtowanym przez to, co się zdarzyło
in illo tempore, nie jest (...) specyfiką myśli prymitywnej

czy tradycji judeo-chrześcijańskiej. Analogiczną postawę od­
czytaliśmy w jodze i psychoanalizie".
Idea powrotu do „Złotego Wieku", odnalezienia w sobie
przestrzeni duchowego istnienia, nie dostrzeżonych przez naukę
„pozytywistyczną", wiedzie ku ezoteryce, innym, niż naukowe
formom poznania, ku ideom „New Age." Intuicje takie znaj­
dziemy zarówno w tekstach M . Eliadego, jak i Z. Krzaka, A.
Różyckiego. Widmo para-nauki zdaje krążyć nad Europą,
można zauważyć - parafrazując Marksa.
Podtytuł pisma zobowiązuje, zwracam więc uwagę na blok
artykułów dotyczących przyrody w świadomości „ludowej".
W nim: drzewa - szczególnie ważne w kulturze tradycyjnej,
rośliny, wierzenia z nimi związane (J. Olędzki, E. Umińska),
stosunek chłopa do przyrody, zwierząt. Na różnice w sposobie
wyrażania swych emocji i na intuicje dotyczące stosunku
ludności wsi do zwierząt, okrucieństwa zwraca uwagę rozmowa
prowadzona przez W. Myśliwskiego, R. Sulimę i A. Jackows­
kiego. Jej eksplikacją jest m.in. tekst R. Ciarki o zabijaniu
zwierząt. Przewrotnym jego dopełnieniem można nazwać ar­
tykuł J. Rifkin o hamburgerach. Rozmowa, o której tu wspomi­
nam, pokazuje jak mało, w istocie, wiemy o wsi, jak wielka jest
przestrzeń naszej niewiedzy, nie zawsze trafnych intuicji. E.
Korulska poświadcza ten fakt, omawiając wizerunek chłopa
w literaturze.
A. Jackowski zajmuje się problemem twórczości zwanej Art
Brut, a więc w niewielkim tylko stopniu związanej z wpływem
kultury, tradycji, wiedzy. A. Czyżewski dotyka w artykule
poświęconym projektom miasta-ogrodu problemu ekologii
w urbanistyce i architekturze.
Zarysowuję jedynie bloki tematyczne numeru, dlatego nie
omawiam interesującego studium Marii Janion i Marii Żmi­
grodzkiej o osobowości J.J. Rousseau, którego postać chyba
najsilniej wiąże się z ideą powrotu do natury, z mitem „dobrej"
przyrody, stanu naturalnego, i „zła" kultury. Nie mogę pow­
tarzać spisu treści, chociaż właśnie w tym numerze kolejne arty­
kuły wchodzą w szczególne relacje ze sobą, dopełniając się, bądź
prezentując inną persektywę zjawiska, inną opcję poznawczą.
Oba wielkie mity, przywołane w tym numerze, każą myśleć
0 człowieku zdanym tylko na siebie, na swoją mądrość, wyob­
raźnię, wielkość i nędzę. Mit Raju ewokuje bowiem sytuację
poprzedzającą samodzielność człowieczą, przedstawia stan,
w którym nie istniały napięcia między naturą a kulturą. Adam
1 Ewa poddani mądrości bożej nie musieli o nic się troszczyć,
o nic martwić. Ufni, szczęśliwi, nie potrzebowali martwić się
o swą egzystencję; nie zagrażały im dzikie zwierzęta, zresztą
w mitycznej wizji Księgi Rodzaju cały Raj zda się ogrodem
szczęśliwości. Zdawać się może - jednorazowym, jako że
o rozmnażaniu, żywieniu się, ochronie gatunku - nie ma mowy
w tekście. Nakaz: zabij, abyś sam mógł przeżyć, nie przystaje do
wizji Edenu. Gdyby było inaczej byle lew, pantera, żmija czy ryś
mogłyby zagrozić naszym pra-rodzicom. Wówczas siła mięśni
nie mogła by wystarczyć.
Ale, jak wiemy, ciekawość Ewy, nieposłuszeństwo boskim
nakazom, spowodowało wygnanie z Raju. Zdani na siebie, nie
siłę mięśni mogli wykorzystywać, lecz rozum. Wymyślili osz­
czep, koło, ogień - w konsekwencji kulturę. Uniesiony miecz
Archanioła Michała skazał świat ludzki na nieustanną walkę
o byt, walkę z przyrodą. Skazał na człowieczeństwo. Na
problemy, z którymi się zmagamy. To jest nasz punkt wyjścia
- po utracie Raju, dziewictwa. Friedrich Schiller (cytuję za
Prokopiukiem) uznawał nawet upadek w Raju za najszczęśliw­
sze wydarzenie w życiu człowieka. Przeczy temu jednak wciąż
żywy, wciąż odnawiany w doświadczenia różnych kultur mit
Złotego Wieku, mit prapoczątku. Mit i nam nie obcy. Mit do
którego tylko możemy tęsknić, znajdując w przyrodzie, krajob­
razie szczególną postać jego prefiguracji.
A.J.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.