1b21817d149660ed402ae3530e8bca0b.pdf

Media

Part of Wystawa malarstwa ludowego w Bytomiu / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1959 t.13 z.3

extracted text
I

Aleksander

Jackowski

WYSTAWA
Tak

głosiły

Wierniejszy
i

hasło

plakaty.

Niezupełnie

prawdzie

wystawy

mojej

MALARSTWA
był



rodzinnej

tytuł

„Życie

zresztą

słusznie.

go,

konkursu

ną. W r ę c z

przeciwnie.

dzieci

n a m znacznie

i

A

współczesne

więc

malarski

pamiętnik...
Od

zależy

w

w

w

temat

z

konkursu

Wydział

Kultury

obrazie,

pragnęli

rze o pozornie

do nieznanych

mala­

tynie,

szcze­

liwością

mia­

to

wiejskim

i

w

małych

zaś s t r o n y . —

się w

wreszcie

poprzez
stworzyć

podjęcia

pracy

Konkurs

pewien

rych

lipca

przysłało

nagrody

pewno

pozytywny

Cenne

jest

(Kubaszczyk,

najbardziej chyba ciekawy

torska,
wej

na wsi, jaki

się, ż e z g o d n i e
od

czy regionalnej.

ambicją
tość

i

dolf
w

do

jest

z

których

mgr Bar­
wystawę,

spośród

możliwie

ki,

Na

ności

sta­

i

osobistych

nych

naturałistycznie

ocenie

ono o b u ­

się z a i n t e r e s o w a ń

d l a własnej

wsi, krajo­

brazu,

pracy,

narastaniu

nowych

przedstawiających
non

t r a d y c j i przestał

ła się t e m a t y k a
to

niemal

zjawiska

jest

zupełnie

dziś

w

martwy,

obowiązywać.

p r a c , środki, sposób

znamienne

po­

t e ż o t y m , że t r a d y ­

obrazowania

d l a procesów

sztukach
że k a ­

Rozszerzy­

o b s e r w a c j i . Są
zachodzących

współcześnie n a w s i . Z n a m i e n n e też j e s t , że szukając
źródeł
o

twórczości

większości

reprodukcji obrazu,

drobnomieszozańskim.

uczestników

fotografii,
Toteż

oleodruku

najdalej

jestem

myślimy
i

kiczu

od te-

* L . K u b a s z c z y k — 1 0 0 0 zł., M . L e n c z e w s k a — 750 zł,
P. O p e r s k a l s k l — 750 zł, K . T o m a s z e k — 750 zł,
R. D e h m e l , J . Śmietana i i n .

174

krajobrazy.
z natury,

którzy

się

stale

(„wyma­
Robi

je

n a zamó­

za m a l o w n i c z e
chatami,

oporną

wzruszeń.

której

dzeniu

Świadczy

głównie

góralskimi

zasługują n a p e w n o

była m i ­

tej k a ­
jest R u ­

współpracował

przeważnie

d l a których

naśladowana,

Świadczy

sposób

z

parających

pędzla,

War­

1

miejscowo-

przebywający
życia

Z n a l a z ł y się t e ż n a w y s t a w i e
łem

nostki,

tematu.

za­

wido­

płacą

o d 600

tematyczne

dla lud­

miejscowej.

ludo­

o pozytywnej

ludowy

jako

p r z y m a l o w a n i u kościołów

wczasowiczów,

najczęściej

tradycji

n i e o n a też s t a n o w i

kulturalnych.

wienie

może

obrazów

i

wraż­

„landsehafty'

kuracyjnych

1906 r.

olejne,

że w p r a c a c h

malarstwa

o

z

swoje

ramy

O d 21 r o k u

godziny,

byłe

i

w

dlatego

ur. w

obrazki

półtorej

ama­

nimalna,

świadczy

w

można

tych

amatorów.

luje

twórczość

zjawiska

cyjny

Dehmel,

i

t y m , co

malowanego

większości

trzeb

(i zapewne

i in).

konkurs.

wierne

parze

l o w a l i " i c h coś z e dwadzieścia pięć). O d 1940 r . m a ­

terenu.

okazał się o b r a z

Twórczość

w

malarstwo
złocone

miastach,

Wiśle-Malince.

któ­

malarzy

zarysował
z

w

d o 1.000 zł. R o b i r ó w n i e ż o b r a z y

Śmietana

jakiejkolwiek

przekazanie

artystyczna

listopada

wystawy?

dominuje zdecydowanie

oderwana

prawdziwe

airatorówinnych

interesujących

malarstwa

Okazuje

traktują

w

mala­

artystycznymi. O n i

nagrodzonym)

na konkursie.*

nu

n i e idzie

przedstawicielem

otwarto

Ale

i

tegorii

120 p r a c ,

Tomaszek,

Są t a m o c z y w i ś c i e

czy smakiem

Oprawione

poznaw­

autentycznym

wośclaeh. N a j w y b i t n i e j s z y m

twórców,

kilku

Lenczewska,

przewidzieć,

najczęściej

tym

sprawności, o przerażającej r u ­

bynajmniej

plastyczną

w

zmia­

Chciano

był s a m f a k t rozpoznania

ujawnienie

dużej

socjologicznej,

sprzedają

końca

konkursu

kategorii

doku-

przygotowała

25 s t y c z n i a

wyniki

w

materiał

ruch

do

13 z a p r o s z o n y c h

oceniać

wystawy by­

z Konarzewskim

od

9 otrzymało

Jak

tradycyjnego

Wartość

wód.

twórczej.

Bazielich.

pokaz

ludu.

poprzez

zachęcający

63. Ekspozycję

obecności

każdy

pokazała.

która

este­

chcieli

ludzi.

ożywić

klimat

r . 24 t w ó r c ó w

bara

świadomości

wystawę

trwał

wystawiono

jaki

prac

przeżycia

jak

t y m , c o ujawniła,

konkurs

artystycz­

wystawa

rzemiosła

widzę

oraz

rangę

niemal

silniejsze

czej.

W

jakąś

Każda

tomskiej

organizując

uzyskać

malarzy,

w

podobnie

dotąd

drugiej

przełamują

1958

tyczne,

nadawać

Muzeum

m e n t a r n y , pokazujący j a k zachodzące w k r a j u
ny

daje

się n a t e r e n i e w o j e w ó d z t w a ^

środowisku

steczkach,

zainteresować,

Etnograficzny

Bytomiu

s t r o n y dotrzeć

znajdujących

gólnie

Dział

Katowicach,

z jednej
rzy

dużo: c z y p o t r a f i

wyobraźnię.

Górnośląskiego
WRN

wystawie

artystycznego

tytułu

pobudzić

żeby

W BYTOMIU

samego

dawne

miejscowości".

UDOWEGO

l u d z i z mozo­
farby,

płótna

sztuka

jest

źródłem

radości

Tych

jest

najwięcej

i oni

n a szacunek, m i m o że obcy n a m

być rezultat i c h pracy.

A l e n i e zapominajmy,

t y c h u j a w n i a się n i e t y l e

i l e ciśnienie

dokoła

prace

materią

gustów

talent jed­

środowiska

i

spotyka­

wzorów.

Są o c z y w i ś c i e i p r a c e ś w i a d c z ą c e o talencie a u t o r a ,
czasem

wręcz

pracownika

zaskakujące,

umysłowego

j a k n p . Jana

z

Radlina,

u

Śmietany,

którego w i ­

dać z a r ó w n o nieprzeciętną w r a ż l i w o ś ć plastyczną, j a k
i

ślady

obcowania

z

(m. i n . Kulisiewicza).
rakterystyczne
wyrazu,

szukanie

grafiką

typu

nowych

cha­

środków

nowych

technik,

trudno

zmieścić

w

przykład

utalentowa­

„ludowego".

Jest

to

amatora,

który

pracy

n a d sobą

przekroczy

szczyty

żadnego

wciąż

tego

Śmietany

nego
lącą

współczesną

próbowanie

Twórczość
wpływu

jest

dobrą

D l a umysłów

być może

twórczości

w

sposobów.
obrębie

drodze

tę p ł y n n ą

Ematorskiej

granicę

dalszej
dzie­

o d s z t u k i bez

przymiotnika.

Na

wystawie

można

zaliczyć

znalazły

się r ó w n i e ż

do „naiwnych"

prace,

które

c z y do „kręgu l u ­

d o w e g o " . O n e interesują n a s n a j w i ę c e j , t o są właśnie
te

rodzynki.

Nieudolne,

zdradzają

radność w p a n o w a n i u n a d techniką,
przy

t y m mają

wyraźną

niepo­

rzemiosłem, ale

coś w ł a s n e g o , są o d r ę b n e

przez o d -

rębność

świata

odmienne

Najbardziej
w

swych

woryty

wewnętrznego

patrzenie

na

czył

z

nich,

przez

„ludowy",

czy

grawiury,

przypominający

jako

szkoły

majętnego

Koźlu.

Urodzony

bułek

b y ł o m u żal, w i ę c

wać. T a k się zaczęło.
Ojciec

umarł

spróbował

Potem

wcześnie,

przyszło

ciężar

d o obrazków...

Dopiero

jest
z

świadectwo

Oper-

rzeźbi

kozikiem,

Bie-

owce n a halach.

ukoń­

malowali

trudne

życie.

gospodarki

przykładem

powrotem

cięcia

się o d

pokazał
towy

i

wtórnego

szkoły,

pra­

bez r e s z t y

kultury

miasta,

„Chrystusa

na

w
i

wejścia

świat

wsi, od­

Na

wystawie

szkoły.

Krzyżu"

że

Operskalski

„uludowienia",

niemal

„Dyliżans

stuch

rzeźbił

już

t y m mowy.

ur. w

kozikiem,

ale

Ciężko

gdy

choroba

pracy,

znów

zaczął

rach"),

mówią
w

scowości,

o

potem

nie

pracował

jako

pozbawiła
rzeźbić

jego, o t e m a t y c e

wiada

tekście
i

i

go

tego

tylko

Sądzę,

że

matów

„góralskich"

pierski";

przeważnie

nie.

typu,

technikę

Czasem,

Lenczewska

z

dowice),

rysowała
normalne

pod

su w o j n y )


mogło

być

Kobiet,

wyrobnik.
do



życiową".

Mickiewicza,
Ogniska

szkle.

do

mizernej

piej,

maluje

gó­

malować,

Wykonuje

z

Rosenbergów.
i

3

180-złotowej

autor

dopo­

daru

kolorystycznego.

Najlepszy

miej­

wa",

skomponowany

w

Ochodziw so­

Ryc.
Mai.

rytmów

postaci

Lenczewska

wstrząsu
w

wy­

1944 r.)

oraz

nie m a

lata

jej

poziomych

4. „Góra
Ochodzita",
obraz
L. Kubaszczyk,
Koniaków,

dla

uczęszcza
Teraz
obraz

ciągu

Wym.
Cieszyn.

do

dorabia
ma

le­

nie ma
to

„Żni­

pionowych

rytmów

n i c wspólnego

na szkle.
pow.

Ligi

kopiuje

trochę

Lenczewska

ładnym

już

zapełnić p u s t ­

ścienne

emerytury.

d l a przyjemności.

danej

(„Góra

„aby

malowaniem

historię

obyczajów

Potem

a n i ochoty

„Przyjaciółki"

pejzażu,

t a " , „ c y n t r u m szańce"). O b r a z k i j e g o n i e mają

szkole.

Rawiczu

gazetki

rodzinne,

Plastycznego

w

jeszcze

(pow. W a ­

1948 r . n a s k u t e k chorób z o k r e ­

zaczyna

portrety

robi

materii.

się

czasu

wpływem

pow.

córki (umarła w

strzępów

w

n i e było

n a płót­

dróg",

Podobanach

kredkami

Dopiero

„Kostka-Na-

zetknęła

w

życie,

i

nowych

słomki,

dworze

przyszło

obrazki

ze

malarstwem

dzieciństwie w

szkłem.
dla te­

maluje olejno

„szuka

Len­

„pod"

„Ondraszek"

j a k pisze,

Maria

świadomie



malarskie

na

malarstwo

wybrała

bowiem

pasąc

„klasyczne" m a ­



kompozycje
w

to

opar­

również

pastuch,

71-letnia

larstwo

pa­

na

również

ale nie jest

Jako

(„Owce

maluje

jako

w o ł a n e g o śmiercią s y n a (zginął w

zdolności

malować

rodzajowej

okolicznym

dołączonym
obrzędów

Szarem,

nauczył się w w o j s k u .

Dopiero
Obrazki

1905 r . w

szkle

jeszcze

z Bielska,

i

Ż y w i e c , czytać i pisać
o

Na

czewska

zaczął

Kubaszczyk

pocz­

z 1888 r . " .

L u d w i k Kubaszczyk

malunkom

kolorystyczną.

n a starość zaczął

ukończenia

ludowego

bliskie

kolorze, wyraźnie b u d o w a n e w

cować j a k o m a l a r z p r z y b u d o w i e kościołów. M i m o
posiada

tradycyjnego

trochę

tonację

spadł n a n i e g o . W y b u d o w a ł karczmę, m ł y n , g d z i e m u
było



ciu o

sam malo­

dużej

kompozycji
szkle,

dzieci, ż y w e w

w

gospodarza,

Tam, j a k powiada,

na

drze­

j e g o d w a j k o l e d z y , r o b i l i m u różne r y s u n k i za bułki.
Ale

dyscypliny

trochę

80-letni Polikarp

(pow. Gliwice).

dziecko
w

jest

bie

malarstwa

t u s z o w y c h r y s u n k a c h średniowieczne

skalski z R u d u n y
rzewle

każdej

świat.

z

chałup.
ludową

28 x 16 cm.

tradycją

obraźniczą.

Tomaszek

c z y U r s z u l a B a r d a c h ( u r . w 1942 r . — j e j

śliczny

„Kościół"

stawy)

należy

O

świetlicy

matu,

np. u

wiejskiej"

cieszy

autentyczną

jego prace,

A

naiwnym

posłanych

na konkurs)

są t y p o w ą

torską,

której

wiernego

odtworzenia

w Czechowicach,
Jak

jest t a k i c h

malarzy.

dano

przykładem

sztuki.
czy

jej

b y mieć

zastrzeżenia

„ludowości"

kazało

tytuł w y s t a w y

Szukanie

dość

ny

dział

i

(12 o b r a z ó w )
Usytuowana

innych

amatorów,

dzielącą

te

i

doskonałość

niemal

dawnej,
obok

różne

pokazywała

konwencje.
sztuki

w e zaginęło. Z m i e n i ł y

się w a r u n k i ,

zmienił

w

tylko

W

tradycyjnej,
ją z

ikonograficznych,

sumie — wystawa

lowa.

była c i e k a w a ,
raczej

n a pewno ce­

czej twórczość a m a t o r s k a — n i e z a l e ż n i e o d t e g o , j a k

prawda

dzisiejszego

ją o c e n i m y



jeszcze

ujawniła.

St<

m

walorów

sztuki

Fotografował

Z

O B Y C Z A J O W E

Stolarze

skawińscy,

krakowskich

skrzyń

sławni

nie

wraz

nia po drugim. Zdobnictwo

cechu,

i m n a zawiązanie

następnie

Stolarskiego

dopiero

w

się j u ż t e r a z

Pawła

1799 r . ,

Żylińskiego,

tego

w

Kra­

skrzynie

cechu,

tylko

podpisywane.

z

podcechmistrza

odbytego

ziarna

Wojciecha' Paź-

mym

zniszczenie

braci:

Józefa

Jodłowskie­

go,

Tomasza

Paździurkiewicza,

Michała

Czopkiewi-

cza,

Kazimierza

„średnich

i młodszych p o d t e n czas temuż c e c h o w i
Jana W i e r z b i c k i e g o
czy

i Kazimierza

się zaś t a księga

13 J u n i

1841 w

Walentego

Wierzbickiego,
oraz

Podane

Karola

Szymona

Wojciecha

tutaj

składy

1799 i

1841 d o w o d z ą ,

był

Skawinie

w

nach.

z

Szymona

sesji
jako

Dzięki

Jana

że zawód

stolarza

cechowych,

twórców

uprawiany

samych

rodzi­

zrozumiałe

staje

się d z i e d z i c z e ­

i

o

młodszych,

i skłonności
o

gi

kończyły
i

między

się z a w s z e

ślubowaniem
sercem"

które

tym

sa­

mistrzów
malowa­

K s i ę g a zaś

dostarczyć n a m m o ­
tych

mistrzów

oraz

o i c h temperamentach,

n i e o p a n o w a n i u w słowach
wśród

Z przebiegu

braci

jed­

cechowej

nie

się można,

że nawet

naj­

członkami

cechu i

pojednaniem

zgody, p o d y k t o w a n e j

dobrym

a także

kredensów.

do zwady.

dowiedzieć

zagorzalsze spory

i

życiu

krewkości, zadzierzystości,

trudno,

przechowy­

nazwiska

skrzyń,

w Skawinie

wiadomości

było

tych

tych

Stolarskiego
średnich

na

moda",
usuwano

s k r z y n i a r s t w a ska­

jedynie

Cechu

zatargów,

w

mogą

kołysek

braci

„stara

przyśpieszając

ł a w , łóżek,

nak

z lat

przeznaczano

nych

Jodłow­

cechowej

jako

tych warunkach do historii

nieco

gdyż

i c hmalatury.

wejść

że

wymy­

datowane, a n i

za M a r y i Terezyji",

i

wińskiego

zelżywych

Jana

n i e były

l u b żelaziwa,

Szymona

Ciechanowskiego.
zwierzchności

tradycyjnie

temu

oraz

Piątkowskiego,
Żylińskiego,

Koń­

odbytej
starszego,

Pachońskiego j a k o podstarszego

Paździurkiewicza,
skiego

służących":

Czopkiewicza.

protokołem

obecności

braci

W

stolarza)

historycznych,

zaś o k a z y ,

„jak

izb mieszkalnych

wanie

stołowych

oraz

z

badań

nigdy

Dawne

cechmistrza

przez

dziurkiewicza,

Jodłowskiego

skawińskie

a więc m a l o w a n e

posiedzenia

podpisanym

spod

jest

z Wierzbickich, u r .

r . 1883, żona J a n a W i t k o w s k i e g o ,

i końca.

się p r o t o k o ł e m

lutym

przedstawicielką

Maria

ka

księgą

Zaczyna

jedynie

w

pierwszą

w

doskonałą

żyjących

pokole­
skawiń­

znajdująca

kowie,

u początku

(którego

spośród

jednego

sławnych skrzyń

j e j statut.

Etnograficznego

więc

1795 s k i c h
włas­

artystycznego

Skawinie,

Muzeum

jest

r.

dorobku

zatwierdził

w

się w A r c h i w u m
zdefektowaną

i

S k a w i n i e z l a t 1799—1841)

pięknych

zezwolił
a

także

w

należeli

do wspólnego

Cechu

Stolarskiego

wyrobu

miasta

organizacji,

Cechu

z

ślusarzami
nej

S K A W I Ń S K I C H

malowanych,

magistrat
Księga

księgi

ze

jest

ją t y l k o r a z

A R C H I W U M

S T O L A R Z Y

(wedle

wystawa

I nie

Taka

Deptuszewski.

H I S T O R Y C Z N E G O

Ż Y C I E

tematy

mierny.

o t o p r e t e n s j i d o organizatorów.

widzenia

ograniczona

istotne?

miejmy

punktu

już

współczesnością.

u p o d o b a n i o m m a s . Dziś r a ­

z

piękno
dziś

t u zaś różne

Jej rezultat artystyczny
dnia. A

przepaść

Pokazywała

„z życia". A l e c z y t o jest w sztuce

się cały

t ę sztukę, u c z y n i ł c e ­

ujęciach

sztuki

J . Śmieta­

— t a m była t e m a t y k a s a k r a l n a ,

ludo­

Doprowa­

tradycyjnej

twórczości

Prawda

Po­

za

niezręcznie

n a plakatach.

n i e o n i są dziś
ludowej.

zasługą.

c o do samej

n a d rezultatem.

m a r t w e j , zestawiając

malarstwo

lową, bliską e s t e t y c z n y m

nie tylko ludzi, p o ­
również

jest

zupełnie

sztuki

wywołał

pokazała

C o r a z też

niewiele.

I wcale

„ludo­

byłoby

dziło t a k ż e k u t e m u , ż e n i w pięć n i w d z i e w i ę ć d o ­
religijnej.

nafty

n a j słuszniej
powszechnym.

To

zaciążyła

cenę

rafinerii

Tradycyjne

kiedyś

która

Tomaszek m a ­

t o wyraźnie.

świat, k t ó r y

ama­

najbardziej

„naiwnego"

tradycyjnej

cóż, m o ż n a

tezy,

sformułować

w

się n a w y s t a w i e

spadkobiercami
wiedzmy

kręgu

bytomska

produkcją

J e s t o n dość t y p o w y m

prac

w e g o " znalazło
mniej

obecnie

inne

który

popularnym,

problemy.

wszelką

jak

prymitywno-amatorskiej

widać,

tyle

kultury,

ekspozycja?
No

ujęciem t e ­
o

i

kilkanaście n i e

rzeczywistości.

o d 38 l a t . P r a c u j e

pogranicza

chęć

„Zabawa

nurt

ludowym,

Wystawa

do w y ­

Tomaszka

obserwacją,

dominuje

nazwać
kazała

(widziałem

w

kontynuuje

Karol

półamatorskiej, p ó ł -

znam

luje

które

dopuszczony

sztuki

ile

jakąś

j a k 61-letni

n i e został

do kręgu

prymitywnej.
w

Podobnie

poczuciem

i

wzajemnym

nietylko

dowcipu

zniewa­
„dobrym

dostrzegane-

177

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.