f72f6869e54f19dc0176128ae3b6e05e.pdf

Media

Part of Kicz - sztuka jarmarczna - sztuka ludowa/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1966 t.20 z.3-4

extracted text
Matriona
(pochodzi

względu n a j e j naiwność czy p e w n e g o
jące

dziwactwo.

Taki

rodzaju

właśnie

stosunek

jako

pewien

m i n u s , że

sztuki

oficjalnej,

do

niej

Pojęcie „kicz" jest nieostre, wieloznaczne

t u podnoszone

jarmarczna

żyje

odpadami

przez duże

S. T o

jest

twórczość

ludowa

Miała o n a s w ó j
elementami
widzę

zrąb

przeszkadza

dawniejszej.

części
w

prawda,

t e n sposób

tradycyjny,

który

ale

mielibyśmy

n a z y w a n i a r z e c z y różnych w s w o j e j

pisanej

w z n a l e z i e n i u t a k i e g o m o d e l u s t r u k t u r y , który pasowałby

przecież

do w s z y s t k i c h z j a w i s k . B e y l i n pięknie zarysował

rozwijała

się.

ginowany obraz i perspektywy

wzbogacał

się

okazują

Nie

z przykładami k o n k r e t n y m i .

współczesnej

n a m to

w

ukuwać

— służy d o

sztuka

z dorobku sztuki elitarnej.

dlaczego

zarzut p o d a d r e s e m
nie

po

zawsze

czerpanymi

powodu

ALEKSANDER JACKOWSKI

wzrusza­

jest

sympatyków k i c z u .
Było

55 X 40,5 cm. 1965 r.
Białystok
cynfolia,
55 X 40,5 cm. 1965 r.

Kulesza:
II. 50. Obrazek
na szkle,
cynfolia,
zza Вида). II. 51. Car Iwan, obraz na szkle,

się

nie

i s t o c i e , stąd trudność

wystarczające,

gdy

je

tego

sztuki ludowej,

skoro

zastanej

k o n w e n c j i . Jest o n j e d n a k wewnętrznie

sztuki

logicznie

zorganizowany,,

ocenie

T a k więc kicz „akademicki" o p a r t y jest o

poszanowaniem

praw

odznaczać

materiału

i

powielanie

się m o ż e
wysoką

jego

skonfrontować

z

pozytywnej

wyima­

kiczu, ale propozycje

spójny,

przy t y m

sprawnością

169

rzeźbie k u r o r t o w e j ( n p . Szczaw­

plastyków, s p o t k a m y w
nica!)

i na m u r a c h warszawskiego Barbakanu.

Kicz
dla

„tandetny"

ubogich.

jest

z

kolei

Masowym,

jakby

tanim,

niechlujnie, cynicznie. M y l i

pamiątkarstwem

robionym

pośpiesznie,

się p r o f . R e i n f u s s .

Ci ludzie

w c a l e n i e z a c h w y c a j ą się własną produkcją. I c h o b c h o d z i
z a r o b e k , a że w ś r ó d f o r m uznają j e d n e z a lepsze, d r u g i e
za

g o r s z e — t o n a t u r a l n e . Robią

g u s t " — w s i , młodzieży,
zabawek, broszek
zieleni

i

różu

zresztą

d z i e c i . Stąd

wyraźnie

np. w

„pod

kolorystyce

p r z e w a g a b a r w j a s k r a w y c h , zestawień

i t d . Decyduje

jednak

zawsze k a l k u l a c j a ,

c h o d z i przecież n i e o sztukę, a o t o w a r , o masę t o w a r o w ą .
T o a r t y s t a j e s t r o z r z u t n y , p r a c u j e miesiące n a d dziełem,
za które d o s t a j e później z n i k o m y e k w i w a l e n t ,
k i c z u m u s i kalkulować, uwzględnić

nawet

producent

t o czy

warto

dać pozłotkę, czy s t a r c z y ż ó ł t o b r ą z o w a f a r b a n a b a r a n i m
runie.
Jest

to więc

rzemieślnicza p r o d u k c j a t a n d e t y ,

której z a w s z e można znaleźć
podobającego

coś z a b a w n e g o

nawet

się n a m , a l e n i e m o ż e t o zmieniać

ogólnej

o c e n y z j a w i s k a . I trochę n i e p r z y d a t n y w y d a j e
termin

wśród

czy

chałtura,

proponowany

przez

m i się t u

Zimanda.

Mówiąc

o chałturze myślał b o w i e m o środowisku w ł a s n y m , o z n i ­
żaniu

dobrze

płatnej,

pseudonimem

powieści

k r y m i n a l n e , o n a u k o w c a c h piszących l e w ą ręką

felietony

0

się

do

pisarzach

produkcji

pośpiesznej

puszczających

pod

i

czy r e c e n z j e , o k o m p o z y t o r a c h t y l k o d l a z a r o b k u t w o r z ą ­
c y c h o p r a w ę muzyczną słuchowiska, f i l m u .

Chałtura

więc

wykonywania

w

moim

odczuciu zniżaniem

się d o

r z e c z y , u w a ż a n y c h z a gorsze, k t ó r e się trochę
robiąc m o ż l i w i e s z y b k o
jednak

52

chałturzystą

kompozytor

53

И. 52, 53. Klasztor
na Jasnej
Górze oraz
Ukrzyżowanie,
oleodruk,
tektura
mat, posypana
„pozłotką",
całość
przy­
kryta
szklanym
walcem,
wys. 10 cm. Produkował
w
1963 r. warsztat
Bronisława
Germana,
Kraków.

grafik

zawodowy

piosenek

użytkowy.

i ceniąc się d r o g o .
muzyki

jest

też

tanecznej,

chałturzystą

każde pamiątkarstwo

(tzn. w

modelu

ciążące

k u l t u r o w y m pełnym, gdzie łatwo o s t w i e r d z e n i e

układów

^pamiątkarstwem",

odniesienia)

normalnych
wartość

żadna.

Wartość

tekstu

dzieła,

w

warunkach

informacyjna

informacyjna

n i e tkwiąc

w

tego

dzieła

będzie

jako

jest

kiczem,

lub

gipsu

może

kręgu

dawać

po­

kulturowego)

z

o k i c z u j a r m a r c z n y m . Pojęciem

określam

sumę

wytworów

t a m r z e c z y , k t ó r e należą w

ludowej,

wyrosłe

(figurki

z

i

cukru,

związane

bukiety

z

z

czy

porcelany,

o

odbiorcy

wiejskim,

który,

ludową,

zachował

których

nie

ności w e w n ę t r z n e j .

m i a s t o i środki

propagandy

bach

wnętrza,

kicz

„artystyczny"'

Artystyczny

robiony

zdobienia

tensywnego

przecież

zaspokaja

istocie do

dawną

bibułki

a r t y s t y c z n e j . Są też i p r z e d m i o t y

i s t o t n e są d w i e :

jar­
este­

t y c z n y c h , k t ó r e s p o t y k a się n a j a r m a r k a c h czy o d p u s t a c h .

stosowaniu

K i c z „ p a m i ą t k a r s k i " d z i e l i się z k o l e i n a r ó ż n e g r u p y ;

sztuka

o aspiracjach

Spotkamy

o

formą,

marmuru

kolei

marczna

k u l t u r y , o natrętnym p o w i e l a n i u stereotypów, o n i e s p ó j ­

t y c h rozważań

wydaje

ozdobie.
Z

0 k a r y k a t u r z e w z o r c ó w przejętych z i n n e g o czasu i kręgu

dla

nazywamy

kiczowata

n y c h za n i e p o t r z e b n e , służących p r z e w a ż n i e t y l k o w ą t p l i ­

funkcji

zamiast

że

wej

K i c z „ p a m i ą t k a r s k i " j e s t czymś zgoła i n n y m . T u można
plastyku

t u umownie

stąd,

kon­

„kiczopodobne"

niezgodności

które

wynika

Toteż

jednak

jakąś sumę i n f o r m a c j i .
o

nad wyrobami,

są r z e c z y złe,

się, że piętno k i c z u ,

od

zależy

t o m n y m (czy też o d b i o r c y z i n n e g o

mówić

jest

n i m immanentnie.

śladów k u l t u r y d a n e g o o k r e s u i społeczności, dzieło n i e ­
odczuwane

nie

producent

się s a m a i d e a t w o r z e n i a p r z e d m i o t ó w p r z e z nas uważa­

szczególnych s y t u a c j a c h , n p . z a n i k u w s z e l k i c h i n n y c h

gdyś

jest

k i c z u , t a n d e t y . O n n a p r a w d ę p r z e w a ż n i e l e p i e j n i e może

Nie
W

już

nie

1 nie umie!
lepsze i n a w e t b. dobre. A l e w y d a j e

rzemiosła.

lekceważy,

N i e jest

felietonista,

czy

Nie

jest

pewne

model

o

wartości

itp.),

dawną

nawyki

sztuki

i

wizualnej. Myślę
moda

o

myślą
sztukę

potrzeby,

narzucanej

przystrajania,

k o l o r u (chyba

tradycją

produkowane z

odrzucając

sztuki

jej

przez

o

potrze­

potrzebie i n ­

n a „pikasy"

wiąże

się

sprawnie,

z t y m u p o d o b a n i e m d o o s t r y c h b a r w n y c h zestawień p l u s

p r z y z a c h o w a n i u m i n i u m niezbędnych r e g u ł t z w . s m a k u ,

a s p i r a c j e d o m o d y m i e j s k i e j , nowoczesności). W z o r o w a n i e

1

kicz

„tandetny".



poprawności w y k o n a n i a , rzemiosła. M o ż e d a w a ć
pewne

wzruszenia,

pieski,

laleczki

z

np.

sentymentalne,

buziami

słodkich

rzewne

potrzebę

(kotki,

się

na

„mieście"

jest

porcelanowe

eleganckiej

nowo­

ulega

czy z brązu, p r z y c i s k i , o b r a z y

korektom,

ale

żerujący

na

w

czasie. S p o t y k a m y

sztuce

awangardowej,

nową

prawdę

do

a

częściowo

banału,

„sposobu",

zawodowych.

170

Spotykamy

produkowany
go

w

przez

Cepelii,

Kultura

k i l i m y , mieszczański s a l o n i k s p r z e d pół w i e k u . T e n ideał

kicz

sprowadzający

opóźnione.

porcelanowe

czesności (dl. 63), b o i s t n i e j e przecież
kicz

oczywiście

w n ę t r z a , d o której się a s p i r u j e , t o w y s o k i połysk, f i g u r k i

estełyczno-

dzieci),

-seksualne (np. i m p o r t o w a n e z N R D f i g u r k i
— 11. 62), m o ż e zaspokajać

odbiorcy

w

plastyków
sklepach

wsi

i

istotnym

których

ogromna.

przedmioty

z

opóźnieniem

go w ś r ó d ludności w s i , m i a s t e c z e k

miast, w

j e s t przecież

starcza

zawsze

n a ścianach,

liczba

przybyszów

ze

Otóż s z t u k a j a r m a r c z n a do­

pożądane,

a

niedostępne

w

inny

Sposób (gdyż i c h n i e m a l u b kosztują
drogo). Uzupełnia

lukę

istniejącą

w

między

pytem. I s t n i e j e , p o n i e w a ż j e s t określone

sklepach

zbyt

ideale

podażą

po­

tępym malowidłem.

a

W

zapotrzebowanie,

a

jest

po

tej to kategorii spotykamy

prostu

nieudolnym,

rzeczy

interesujące,

i

w których d o s t r z e g a m y p o z a g o r z e j c z y l e p i e j p o w i e l o n y m

handlu

i

spółdzielczego.

Częściowo

jest

s t e r e o t y p e m rąbek własnej t w a r z y a u t o r a , c z a s e m — j a k

handlu,

producentów,

częściowo

jest

w

rynku

upow­

państwowego
winą

wynikiem

istniejącej

szechniania

kultury.

Co dać w

miejsce

jednych świętych

sytuacji na naszym
Czym

nasycić

oleodruku?
innymi

istniejące

Łatwo

świętymi,

twórczości

tzW. n a i w n y c h —

projekcję

ioh psychiki,

i c h odrębnego świata. W twórczości „ n a i w n y c h " w y s t ę p u ­

potrzeby?

ją zakłócenia,, k t ó r e o d b i e r a m y j a k o c i e k a w e , dające n a m

portrety

jakieś

zastąpić

ale j a k

obiegu

'kopią,

rzeczy

może

w

być

którego n i e zaspokajają
to

sprzedawane

miał

wyrugować

przeżycia.

Tak

jest

z

Nikiforem,

Zagajewskim,

L a d ą , R y b k o w s k i m , Buczyńskim i i n . I c h w i z j a

jest i n ­

mieć

n e g o g a t u n k u niż środki, k t ó r y m i dysponują.

subskrybcje

dzieł

s t e r e o t y p ó w w y n i k ł o w i c h twórczości n a s k u t e k d o m i n u ­

sztuki zaspokajają m i n i m a l n y p r o c e n t p o t r z e b , p r z y

czym

jącej p o t r z e b y w y p o w i e d z i

je na rzecz m a r t w e j n a t u r y
sens?
do

Proponowane

omawianego

Toteż t r u d n o
niem cieszy

i czy t o właśnie m a

reprodukcje

środowiska

czy

praktycznie

się d z i w i ć , ż e w c i ą ż
się „ d r u g i o b i e g

nie

dużym

sztuki"

dochodzą.

zainteresowa­

— jarmark,

potrzeba

i

ale

więc

maluje

się

je

Tematy

zawsze

te

same,

przeważnie t a k s a m o ujęte. „ D o s t a w c a m i " i c h b y l i

Rafael

i Leonardo, C o u r b e t i W i e r u s z - K o w a i s k i , C a n o v a

i Cza-

papierze,

chórski, d e w o c y j n e
przecież

nie

obrazów,

tkaninie.

obrazki, kopie

oryginały.

Wszędzie

i

reprodukcje

wykonują

je

na

odrębne p e r s p e k t y w y
istotne w

warstwę

nich

jest

akademickiej

właśnie
czy

k i c z u n i e r a z się w y w o d z ą

(np.

— bo

twory,,

które

odczuwamy

mniej

kiczowate,

a

mimo

t o n i e możemy

sprzedając u r a m i a r z y n a s t o i s k a c h , w s k l e p a c h k o m i s o ­

Istnieją

przypadki,

wych ( n p . n a B r a c k i e j w

konwencjonalną

są wciąż z n a c z n e ,

niektórzy m a l a r z e

obsługują

Zagajewski).

i

zbyt

całe p o ­

przez

s k i e j k o n w e n c j i . N i e są t o w i ę c k i c z e , m i m o i ż z t r a d y c j i
też

Produkcja i

przebija

kiczowato-drohnoniieszczań-

bowiem

Warszawie).

kiczopodobne,

t o , co



plastycy,

obsesje

twórcy. Środowisko, t r a d y c j a —

obojętnie, wnoszą

lub b a r d z i e j s p r a w n i a m a t o r z y , w y r a n ż e r o w a n i

szczerej,

T o t e ż j e s t t o s z t u k a w której o d c z u w a m y e m o c j e ,
sprawiają, że dzieła t e mają p e w n e c e c h y

Istnieje
płótnie,

o s o b i s t e j , namiętnej,

n a s k u t e k w y r a ź n e j d o m i n a n t y treści, które chcą w y r a z i ć .

bazar,

odpust.

Zakłócenie

i

bowiem

jakąś nutę
kiedy

jako

wyraźnie

przejść

obok

osobistą,

kicz

kompromituje

tematykę, a l e poza t y m w n o s i w

sposób j e g o r o z w i ą z a n i a

nich

szczerą.

jakiś m o m e n t n o w y ,

temat
świeży,

w i a t y (np. w N o w y m T a r g u — r o d z i n a M a j ó w ) . Są o b r a z y

a u t e n t y c z n y . P o p r z e z n a i w n e , osobiste z o b a c z e n i e t e m a t u ,

olejne n a płótnie, w r a m a c h s p r z e d a w a n e

nawet

z a 50 i 80 z ł o ­

niesieniu

do

nich

określenie

„kicz"

często

nie pozbawione

W

od­

k a r y k a t u r y , odświeża

wydaje

się

tości.

tych! Z m i n i m a l n y m z a r o b k i e m , za t o m a s o w o .

n a j t r a f n i e j s z e . J e s t t o k i c z , w k t ó r y m następuje z a k ł ó c e ­
nie między ideą o b r a z u a realizacją, k i c z , k t ó r y w

swym

Istnieje
w

więc

określonym

interesujące,
I I . 54. Ptaki i zwierzęta
poruszające
nej wodą, Łowicz,
1965 r.

się w kuli

wypełnio­

groteskowości

sfera

dzieł

kontekście

a

czy

temat, wnosi w

nawet

nieświadomej

niego

nowe

kiczopodofonych,

kulturowym

inspirujące.

mogą

war­

które

Okazać

T u powołam

się

się n a

p i e r w s z e z b r z e g u d w a p r z y k ł a d y : H a s i o r a ( i i 67) i L i c h tensteina

(al. 68), którzy

w

kiczu — jeden

w

jarmarcz­

n y m , d r u g i w c o m i c s i e — znaleźli źródło n o w y c h r o z w i ą ­
zań

twórczych.

Oczywiście

postawa

taka

nie

świadczy

o o b i e k t y w n e j wartości d o d a t n i e j dzieł, k t ó r e służyły t u
z a w z ó r inspirujący. K i c z m o ż e być p u n k t e m wyjścia n a
t a k i e j s a m e j z a s a d z i e j a k każda i n n a i n s p i r a c j a , d o z n a n i e ,
wpływ

— i

sam fakt

Lichtenstekia
Świadczy

nie

nobilitacji

oznacza

j e d n a k o t y m , że w

szukiwania
chociażby

awangardy
przez

kiczu u

jeszcze

pewnych

znajdują

w

kompromitację

Hasiora

jego

czy

rehabilitacji.
sytuacjach po­

kiczu

sojusznika,

zastanych

konwencji,

d o p r o w a d z e n i e i c h d o p a r o d i i . K i c z s t a j e się t w o r z y w e m
n a r ó w n i ze s z c z e k a n i e m

psów

czy d ź w i ę k i e m

lokomo­

tywy.
W a r t o t u też p r z y p o m n i e ć sąd W i k t o r a Szkłowskiego,
który w początkach s w e j

świetnej

l i t e r a t u r y pisał: „Sztuka w

działalności

najgłębszej

swej

teoretyka

istocie jest

i r o n i c z n a i b u r z y c i e l s k a . N o w e f o r m y s z t u k i tworzą
drogą

kanonizacji f o r m tzw. sztuki

się

wulgarnej. Puszkin

narodził się z małej s z t u k i sztambuchów; powieść w s p ó ł ­
czesna ze «strasznych o p o w i e ś c i * w r o d z a j u P i n k e r t o n ó w ,
N i e k r a s o w — z w o d e w i l u , B ł o k — z r o m a n s u cygańskiego".
Ocena
Trzeba

globalna

bowiem

strukturze

kiczu jako zjawiska

wiedzieć

kulturalnej

i

j a k działa
społecznej, a

on

n i e jest

łatwa.

w

konkretnej

działać

może za­

r ó w n o u j e m n i e , j a k i d o d a t n i o . W środowiskach p e r y f e r y j ­
n y c h , lumpenburżuazji i burżuoproletariatu — o d p o w i a d a
o n p e w n y m istniejącym

a niezaspokajanym

inaczej

po­

t r z e b o m e s t e t y c z n y m ( w w a r s t w i e n p . dekoracyjnej i sen­
tymentalnej).
Kicz

pełni

stereotypów,

rolę

negatywną,

gdyż

zabija

wrażliwość,

świeżość

przyzwyczaja

do

odbioru, znie-

171

czuła n a p o d n i e t y i n t e l e k t u a l n e , h a m u j e r o z w ó j

kultural­

Są j e d n a k i c e c h y
ceniać, z a p e w n e
lansie

warstwy

utworu.

Funkcje

kiczu

spełniać

wtedy

będzie

o b r a z R a f a e l a , L e o n a r d a , C o u r b e t a , M i l l e t a , Chełmońskie­

n y środowiska i j e d n o s t k i .
d o d a t n i e k i c z u . N i e chcę i c h p r z e ­

n i e równoważą

k u l t u r o w y m środowiska,

cech
ale

ujemnych

dla

w

bi­

jednostek

czy

go i A x e n t o w i c z a .

J a k o k i c z mogą być o d c z y t a n i

nicy,

Czerwone

i czarne,

wa.

Kicz

i w

bywa

Dzieje

grzechu,

Dama

Nędz­
Kamelio-

n a s s a m y c h . N o r m a l n i e z k i c z u się

p e w n y c h g r u p mogą okazać się w a ż n e . M y ś l ę t u o s t a b i l i ­

w y r a s t a j a k z d z i e c i n n y c h u b r a n e k , lalek, misiów i pies­

zacyjnych

k a . A l e t a k j a k dorośli odczuwają

walorach

k i c z u . Pośpieszny, g o r ą c z k o w y

naszego życia zakłóca
stąd

masowość

równowagę

nagminność

świecie,

gdzie

nerwowego.

W

przemianom,

szczególnie

zmienne,

psychiczną

newroz,

dobrze



znane.

Kotwice

ulega

stabilności

bywa

nieraz

już

nie­

dziecka
dorosłego

ciepłe ś w i a t e ł k o p r z y t u l n e g o

estetycznych

pozytywna

0 której m ó w i m y , zostałaby o c z y w i ś c i e
Oceniając

zjawisko

kiczu, warto

n a t o , że j e s t k i c z w y p ł y w a j ą c y
kiczu znajdziemy

kiczu,

zniwelowana.

też

zwrócić

z potrzeb

nachalny, t r a k t o w a n y jako zyskowny

te mogły

wartość

serca

— scena

z

potrzeb

autentycznych.

widzieć

te elementy

kiczopodobne

seryjną

produkcję

pseudonowoczesnych

kawy

czy f i g u r e k

Kicz
Jest

i

Należy

i n n y m planie
serwisów

i

hasło
obrazki

rozpoznać k i c a , g d y j e s t już nlazlwtany — n i e ­
powistaje

ciągle

i

postaciami

Toteż

rozsądlne

kliez

iwciiskia się

1. N i e w y s t a r c z a

zwalczać

w

jako

objaw.

dotrzeć d o ź r ó d e ł j e g o s u k c e s u , d o podłoża
społecznego. K i c z
nuda

nieustannego

Trzeba

kulturowego,

n u d a współczesnej

szokowania

Te

właśnie

pod
kiczu

j e s t r e z u l t a t e m , n i e przyczyną.

2. Sterylność, często w r ę c z
(nawet

życie

wypieranie

momentów.

kicz

potrzeb

kicz.

i

sztuki

epatowania)

estetyczno-uczuoiowych
i

chyba

historycznie zmiennym.

Istnie­

potrzeby

można

należy zaspokajać w i n n y sposób.

uwagę, istnieje n i e t y l k o w

dziele.
jednej

widzeniu

makaty

Najłatwiej

zaspokaja

W

płaskim

dotyczy

powstało

stety,

s p r a w i a , że p e w n e s f e r y

baletnic.

Tak

tępić

do

— zwróćmy
odbiorze.

zaczęto

niż

w

II. 55. Domki
w Wołominie

172

półrozebranych

w

I

z życia m u s i uwzględniać k i l k a

kicz

i u Ż e r o m s k i e g o ( n p . Popioły

wyobraźni,

jeleniem".

kiczu.

i

w górach z h a r n a s i a m i ) i u P r z y b y s z e w s k i e g o c z y K a s p r o ­
typu

z

stereotypu

z j e l e n i e m , pozostawiając w s p o k o j u k o t k i , p a w i e i aniołki.

wicza, w y n i k a o n j e d n a k i z k o n w e n c j i l i t e r a c k i c h epoki,
1 z

pewnego

różnymi

Elementy

dali

d o m u i t d . I t e ślady k i c z u

uwagę

proceder.

się

wzruszeń

W a l k a z k i c z e m j e s t o t y l e t r u d n a , ż e n a ogół
„walki

inaczej,

pobawie­

odczuwa

o sobie.

szlagier,

wartość k i c z u leży t u n i e w
zaspokajane

samo

k a ż d y z nas n o s i w sobie, n i e ś w i a d o m , k i e d y dadzą znać

tylko

być

c z a s e m chęć

tek

p o t r z e b ę k i c z u . J a k o sygnału w y w o ł a w c z e g o

f i g u r k a , o b r a z — k o n w e n c j a d o której p r z y w y k ł . D o d a t n i a
a w kontekście, który s t w a r z a . G d y b y p o t r z e b y

pieskiem,

dzieciństwa, z i m o w e g o pejzażu, g d y dostrzeże się w

Dla

jego w a l o r a c h

czy

szybkim

czasu.

stary

kolejką

i

trwałe,

tylko

się

układu

rzeczy

będzie t o d o m r o d z i n n y , m a t k a . D l a c z ł o w i e k a
oazą

nia

człowieka,

schdrzeń

wszystko

ważne

rytm

tylko

3. K i c z

jest pojęciem

n i e j e g o w i ą ż e się z i s t n i e n i e m o k r e ś l o n e g o ideału piękna.

szklane,
posypane
pozłotką
i różnokolorowymi
pod Warszawą., 1963 г. II. 56. Broszki
plastykowe

szkiełkami,
wys. 8 i 16 cm, kupione
malowane
olejno,
z odpustów,
1965 r.

na

targu

Granica „ p i ę k n a " w y z n a c z a
piękna przestaje

mie się ją p r z e k r a c z a
staje coraz m n i e j
4. N i e
kulturze
w

ma

— relatywizuje

jednego

więc k i c z — t o w a r z y s z
realizmu,

się

ekspresjonizmu,

5. K i c z

towarzyszy

towarzyszy

czasu

jak

cień.

Ginie

odrodzić

w

innym.

Jest

secesji,

sztuki

towarzysz

nowoczesnej.

niewiedzy.
naszej

jej

częścią

składową. Z

jego

i s t n i e n i e m należy

się

liczyć.

Trzeba

kulturze,

jest

jednak, choć

jest

t o trudną,

do

eliminacji

tych

f o r m k i c z u , które w k o n k r e t n e j s y t u a c j i k u l t u r o w e j pełnią
rolę

destrukcyjną



zachowując

rozwijające się i n i e p o z b a w i o n e
Walka z kiczem sprowadza
podnoszenia

świadomości

formy

spontaniczne,

pewnych

walorów.

się w i ę c w s w e j i s t o c i e d o

kulturalnej

(a w i ę c i

estetycz­

nej) społeczeństwa. A ś w i a d o m o ś ć t a f o r m u j e się w l a t a c h
młodości i t r u d n o j ą

potem

zmienić. Toteż

się najrozsądniejsze,

zamiast

uspokajać

cyjnymi

„walką

z

zakazami

i

wydaje

mi

się a d m i n i s t r a ­

jeleniem",

podjąć

trud

wychowania estetycznego młodzieży w szkole, wykorzystać
możliwości p o p u l a r y z a c j i w

radio, T V , prasie ilustrowa­

nej. Nasz ustrój t e o r e t y c z n i e s t w a r z a n a j l e p s z e
takiego działania, c e l o w e g o p r o g r a m o w a n i a
sowej.

Jeśli t e g o n i e c z y n i m y ,

falnie p o z i o m

jarmarki

jeśli

obniżamy

np. audycji muzycznych

w

możliwości

kultury

radio — w i n a

to t y l k o l u d z i , k o n k r e t n y c h l u d z i a n i e s y s t e m u .

Trzeba

zmienić n a w y k i l u b j e zaspokoić i n a c z e j , l e p i e j . W
wypadkach konieczny jest p o z y t y w n y

ma­

katastro­

program

obu

działania.

II. 57, 58. Figurki
gipsowe,
odlewane
z formy,
wys. 15—17
skiego. II. 59. Zabawka
celuloidowa,
kupiona
w Warszawie,
Wyk. Spółdz. Pracy
„Twórczość"
w Częstochowie;
trąbka

docierały

i ludowej.

do

wzory

i impulsy, tyle

sztuka

Czy

sztuka

j a r m a r c z n a zaspokaja

sztuki

ludowej

że t w ó r c z o a d a p t o w a n e .
liczne

potrzeby

nowe
Obecnie

estetyczne

w s i , i w t y m sensie można m ó w i ć , że weszła n a
t r a d y c y j n e j s z t u k i l u d o w e j . Z a w i e r a też w i e l e
bliskich

estetyce

elementy,

dążyć

jarmarcznej

Slztuka j a r m a r c z n a t o w a r z y s z y ł a i d a w n i e j sztuce l u d o w e j ,

sztuki ludowej, kicz —

Kicz-bękart s n o b i z m u i

o sztuce

się p o j ę c i e k i c z u ,

kiczu. Kicz

naszego
by

kolei

j a r m a r c z n a j e s t kontynuacją s z t u k i l u d o w e j ? I t a k , i n i e .
poprzez

modelu

wcieleniu,

Z

świado­

wyraziste.

artystycznej

jednym

granicę k i c z u . I g d y g r a n i c a

być w y r a ź n i e o d c z u w a l n a , g d y

ludowe

tradycyjnej

które można w

— jak wspomniane

sztuczne, a n a w e t
marczna

jest

w

gipsowe
swej

sztuki

ludowej,

uzasadniony

miejsce

elementów
a

nawet

sposób uznać za

już c u k r y , p i e r n i k i ,

kwiaty

b a r a n k i . A l e też s z t u k a j a r ­

masie

produktem rozpadu

a nie

k o n s o l i d a c j i , p r o p o n u j e szczątki różnych k o n w e n c j i , t a n ­
detę i k i c z , n i e t w o r z ą c ż a d n e g o p r o g r a m u
który

mógłby p r z y s w o j o n y

i oszlifowany

estetycznego,

stać się

nową

tradycją. S z t u k a j a r m a r c z n a weszła w i ę c n a r y n e k

daw­

n i e j o b s ł u g i w a n y p r z e z sztukę ludową. N i e m a n a t o m i a s t
i s t o t n y c h c e c h l u d o w e j s z t u k i i mieć n i e może. E l e m e n t y
j e j w c h o d z ą w z a k r e s z j a w i s k a , które określamy m i a n e m
wjspółcizesnej
jest

i

być

szituki
nie

ludowej.

może,

Ale

chociażby

różnic k u l t u r o w y c h i społecznych
odrębności
sztuka

a

nie

do

Nosiła

też

ludową
że

prowadzi

na swej

wyraźne

zatarcia

tradycyjna

odrębności

cechy

nie

niwelacja
do

ich kultywowania. A

l u d p w a bazowała

oficjalnej.

sztuką
dlatego

od

sztuki

regionalne.

Kicz

n a t o m i a s t , który j e s t i s t o t n y m k o m p o n e n t e m s z t u k i

jar­

m a r c z n e j , j e s t k o s m o p o l i t y c z n y , z a w i e r a o d p r y s k i różnych
k o n w e n c j i , które m n i e j l u b b a r d z i e j

szczęśliwie ze sobą

współżyją.

cm. Wyk. przed
1939 r. w fabryce
Pawła
1965 r. U. 60. Kot
w bucie,
polistyren,
z tworzywa
sztucznego.

Haneczkowwys. 8 cm.

173

II. 61. Fragment
lady z figurkami
i wazonami
porcelanowymi
w pawilonie
przy
ul. Marszałkowskiej,
1966 r.
II. 62. Figurki
porcelanowe,
import
z NRD,
ceny 400 i 500 zł. Sklep
MHD,
Warszawa
1966 т. II. 63. Serwis
por­
celanowy,
malowany
na kremowo,
czerwono
i złoto przez
art, piast, Z. Buksowicza
z Katowic
(f-ma
„Stentyl").

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.