-
extracted text
-
„Etnografia Polska", t. XLV: 2001, z. 1-2
PL ISSN 0071-1861
IWONA KABZIŃSKA
Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Warszawa
UTOPIJNA IDEA SŁOWIAŃSKIEJ JEDNOŚCI
W ŚWIETLE PODZIAŁÓW
W ŁONIE K A T O L I C Y Z M U I PRAWOSŁAWIA ORAZ
KONFLIKTÓW MIĘDZY „SIOSTRZANYMI KOŚCIOŁAMI"
(PRZYKŁAD SŁOWIAN WSCHODNICH I ZACHODNICH)*
W e d ł u g n i e k t ó r y c h badaczy, przyjęcie Ewangelii było fundamentem jedno
ści i w s p ó l n o t y słowiańskiej, a t a k ż e p o d s t a w ą życia duchowego E u r o p y Ś r o d
kowej i Wschodniej (patrz np. Gajek 1997, s. 10-11). Historia Słowian (może
poza najwcześniejszym okresem ich dziejów) dowodzi jednak, iż j e d n o ś ć ,
w s p ó l n o t a k u l t u r o w a , powszechne poczucie identyfikacji ze Słowiańszczyzną,
działanie dla dobra wszystkich n a r o d ó w słowiańskich, to tylko m i t y , utopijne
idee, k t ó r e nigdy nie m i a ł y się spełnić .
D z i ś wystarczy przyjrzeć się politycznej mapie Europy - byłej Jugosławii,
d a w n y m r e p u b l i k o m radzieckim: Rosji, Ukrainie i Białorusi, a t a k ż e Czechom
i Słowacji, by z r o z u m i e ć , j a k wielka p r z e p a ś ć dzieli ideę słowiańskiej w s p ó l
n o t y od jej realizacji. P r z e p a ś ć ta nie p o w s t a ł a na naszych oczach, w w y n i k u
j a k i e g o ś jednorazowego aktu, lecz t w o r z y ł a się przez wieki j a k o rezultat p r o
cesów historycznych, nie r o z w i ą z a n y c h konfliktów. D o jej pogłębienia przy
czyniły się r ó w n i e ż utrwalane przez lata stereotypy etniczne. W s p o m n ę t u
t y l k o dla p r z y k ł a d u o stereotypowym, zdecydowanie negatywnym, a nawet
w r o g i m wizerunku P o l a k ó w w oczach Rosjan (szerzej patrz: Giza 1993) lub
o sposobie widzenia B i a ł o r u s i n ó w przez P o l a k ó w . W ich obrazie r ó w n i e ż
d o m i n u j ą cechy ujemne, a przez długie lata nasi najbliżsi sąsiedzi funkcjono
w a l i niejako poza ś w i a d o m o ś c i ą m i e s z k a ń c ó w Polski (na ten temat patrz:
K a b z i ń s k a 1999). W wieku X I X dla wielu Rosjan Polacy, ale też - c h o ć
w mniejszym stopniu - Słowacy, Chorwaci i Słoweńcy, byli „ J u d a s z a m i Sło
w i a ń s z c z y z n y " , wyznawali bowiem katolicyzm, obcy - w rosyjskim mniema
n i u - Słowiańszczyźnie, głoszący treści nieuznawane przez p r a w o s ł a w i e .
1
* Skrócona i znacznie zmieniona wersja tego tekstu została przedstawiona podczas konferen
cji „Słowianie i Słowiańszczyzna - pojęcia i rzeczywistość dawniej i dziś", zorganizowanej przez
Instytut Słowianoznawstwa PAN w listopadzie 2000 r. w Warszawie.
O utopijności idei słowiańskiej jedności patrz np. Bobrownicka 1995; „Slavjanskij faktor"
1995; Kabzińska-Stawarz 1996; Mylnikov 1996.
1
100
IWONA KABZIŃSKA
P o l a k ó w i Rosjan dzieliła nie tylko religia, odmienny alfabet, rywalizacja
0 p i e r w s z e ń s t w o w ś r ó d Słowian, czy walka o terytoria białoruskie, u k r a i ń s k i e
1 litewskie, różne były także preferowane przez nich systemy rządzenia: demokra
cja i u m i ł o w a n i e złotej wolności przeciwstawiane s a m o w ł a d z t w u (tamże, s. 11).
Dziewiętnastowieczni słowianofile i panslawiści zdecydowanie p o d k r e ś l a l i te
różnice, zwłaszcza konfesyjne, nie w i d z ą c innej możliwości ich usunięcia, j a k
poprzez nawrócenie marnotrawnych synów na ł o n o Słowiańszczyzny. Niszczenie
przez R o s j ę kultury i religii n a r o d ó w słowiańskich, k t ó r e znalazły się w zasięgu
jej bezpośredniego oddziaływania odczytywano j a k o realizację z a m i a r ó w Stwórcy
(szerzej patrz: Andrusiewicz 1995; Giza 1993, s. 9-39; Kotlarski 1999, s. 185-210).
Jeden z p r z y w ó d c ó w ruchu słowianofilskiego, I w a n A k s a k o w , głosząc prze
wodnictwo i d o m i n a c j ę Rosji nad i n n y m i narodami słowiańskimi i u z n a j ą c
p r a w o s ł a w i e za j e d y n ą p r a w d z i w ą wiarę, określił P o l s k ę j a k o „ w r o g a Słowian
i narodu rosyjskiego" (Aksakov 1886, s. 27).
N a p o c z ą t k u pierwszej wojny światowej wielu P o l a k ó w służyło w regular
nej armii carskiej. W ł ą c z o n o do niej t a k ż e polskie d r u ż y n y pospolitego rusze
nia. K s i ę ż a katoliccy pracujący na terenie zaboru rosyjskiego n a w o ł y w a l i
w t y m czasie do w a l k i z g e r m a ń s k i m wrogiem, głosili h a s ł a j e d n o ś c i sło
wiańskiej, m ó w i l i „ o nowej erze w stosunkach polsko-rosyjskich, o braterskim
zbliżeniu Rosjan z P o l a k a m i " ( Ł a t y p o w a 1999, s. 83-84). Dalsze wydarzenia
(rewolucja l u t o w a i p a ź d z i e r n i k o w a , w a l k i m i ę d z y A r m i ą C z e r w o n ą i polskimi
żołnierzami) p o k a z a ł y jednak, j a k bardzo różniły się interesy o b y d w u naro
d ó w . M i m o to, we wrześniu 1918 г., z inicjatywy Polskiego Z w i ą z k u W o j s k o
wego, zorganizowano w Orenburgu „ D n i Jedności S ł o w i a ń s k i e j " (szerzej na
ten temat patrz: Ł a t y p o w a 1999, s. 93-94).
J e d n ą z przyczyn p o d z i a ł ó w występujących w świecie słowiańskim, unie
możliwiających stworzenie w s p ó l n o t y , były (i są nadal) napięcia w stosunkach
m i ę d z y C e r k w i ą P r a w o s ł a w n ą i K o ś c i o ł e m Rzymskokatolickim.
N i e m a t u miejsca na dokładniejsze o m ó w i e n i e historii trwającego do dziś
rozbicia chrześcijaństwa na K o ś c i ó ł Rzymskokatolicki i P r a w o s ł a w n y , ani też
na r o z w a ż a n i e daleko idących konsekwencji decyzji podjętej w 1054 r o k u ,
kiedy to doszło do ostatecznego w y o d r ę b n i e n i a się p r a w o s ł a w i a (na ten temat
patrz np. Keller 1982; Katolicyzm w Rosji... 1997). Zdaniem N o r m a n a Davisa,
schizma m i ę d z y Wschodem i Zachodem była „największym skandalem w dzie
jach ś w i a t a chrześcijańskiego [...] Po r o k u 1054 istniały nie tylko dwa rzekomo
powszechne cesarstwa chrześcijańskie; istniały również dwa rzekomo pow
szechne i ortodoksyjne chrześcijańskie K o ś c i o ł y . Trzysta lat wcześniej g ł ó w n a
linia p o d z i a ł u Europy oddzielała chrześcijańskie kraje P o ł u d n i a od p o g a ń s k i c h
k r a j ó w P ó ł n o c y . O d tej chwili m i a ł a ona dzielić kraje Zachodu o d p r a w o s ł a w
nych k r a j ó w W s c h o d u " (Davis 1998, s. 367).
Chciałabym zwrócić uwagę na fakt, iż wspomniana schizma nie była jedynym
p o d z i a ł e m , j a k i d o k o n a ł się w łonie „siostrzanych K o ś c i o ł ó w " . Wystarczy
w s p o m n i e ć o tzw. raskole (rozłamie) w Cerkwi P r a w o s ł a w n e j , j a k też o powsta
n i u K o ś c i o ł a unickiego, od p o c z ą t k u p r z e ś l a d o w a n e g o przez Cerkiew.
UTOPIJNA IDEA SŁOWIAŃSKIEJ JEDNOŚCI
101
W 1652 r. p a t r i a r c h ą moskiewskim i głową K o ś c i o ł a p r a w o s ł a w n e g o
w Rosji został N i k o n . Głosił on k o n i e c z n o ś ć przeprowadzenia reform, k t ó r y c h
celem b y ł o zbliżenie liturgii i o b r z ę d ó w rosyjskiego p r a w o s ł a w i a do wzorca
grecko-bizantyjskiego. Księgi religijne u ż y w a n e w Cerkwi P r a w o s ł a w n e j zo
stały poddane korekcie i dostosowane do greckiego pierwowzoru. Reformy
N i k o n a s p o t k a ł y się ze zdecydowanym sprzeciwem części w y z n a w c ó w prawo
sławia, zwłaszcza ludności chłopskiej, ale też k u p c ó w , b o j a r ó w i wojska.
Sprzeciwiła się i m t a k ż e część kleru, na czele z A w w a k u m e m . W sporze m i ę d z y
N i k o n e m i jego opozycjonistami istotne znaczenie m i a ł y m . i n . różnice p o g l ą
d ó w na miejsce M o s k w y i Konstantynopola w świecie p r a w o s ł a w i a . W e d ł u g
N i k o n a , K o n s t a n t y n o p o l p o z o s t a ł centrum p r a w o s ł a w i a , z tego względu k o
nieczne stało się dostosowanie p r a k t y k liturgicznych do tradycji bizantyjskiej.
Jego przeciwnicy uważali, że Rosja moskiewska - j a k o niepodległe p a ń s t w o
p r a w o s ł a w n e - jest szczególnie predystynowana do otoczenia o p i e k ą wyznaw
c ó w tej wiary. W M o s k w i e też, w przeciwieństwie do Konstantynopola, m o ż e
się rozwijać bez p r z e s z k ó d starochrześcijańska o b r z ę d o w o ś ć kościelna. Prze
c i w n i k ó w reform, k t ó r z y opowiedzieli się za zachowaniem dotychczasowych
f o r m liturgii i ksiąg, j a k o prawdziwych i natchnionych przez Ducha Świętego,
nazwano „ r a s k o l n i k a m i " . Oni sami określali się mianem s t a r o o b r z ę d o w c ó w
(szerzej na temat s t a r o o b r z ę d o w c ó w patrz: Grek-Pabisowa 1999; G r ę b e c k a
2001; Iwaniec 1977; Kremleva 1997).
R o z ł a m w Cerkwi nie m i a ł jedynie religijnego charakteru. Stosunek do
reform N i k o n a stał się bowiem pretekstem do w y r a ż e n i a generalnego sprzeci
w u wobec cudzoziemskich nowinek, naruszenia nietykalności i czystości wiary
p r a w o s ł a w n e j , j a k też - wobec władzy aprobującej posunięcia uderzające w r o
dzime tradycje i obyczaje (Kremleva 1997, s. 701-703). Przeciwnicy reform
uznani zostali za w r o g ó w „ g o s u d a r s t w a " . C h c ą c z a c h o w a ć wiarę, a j e d n o c z e ś
nie u n i k n ą ć kary (tortur, śmierci, konfiskaty m a j ą t k u ) musieli e m i g r o w a ć .
Skryli się w lasach, osiedlili na stepach, wielu u d a ł o się do guberni archangielskiej, na tereny zawołżańskie, na U k r a i n ę (Ziemia Czernichowska) lub
Syberię. Część s t a r o o b r z ę d o w c ó w osiadła w Inflantach, w W i e l k i m Księstwie
Litewskim, a p o d koniec X V I I w. ich grupy d o t a r ł y na ziemie polskie. E m i
gracja nasiliła się w 1 p o ł o w i e X I X w. ( D o l ž e n k o 1998; Ponomarev 1998;
Skupiska staroobrzędowców...
b.r.w.). P r z e ś l a d o w a n i a ustały w okresie pa
nowania carycy Katarzyny I I . W 1762 r. senat zezwolił s t a r o o b r z ę d o w c o m ,
k t ó r z y opuścili R o s j ę na p o w r ó t do kraju. W p o c z ą t k u X I X w. pozwolono
i m na d r u k ksiąg religijnych i zaprzestano niszczenia ich d o m ó w m o d l i t w y
(Kremleva 1997, s. 705). W okresie powstania listopadowego i styczniowego
wielu s t a r o o b r z ę d o w c ó w mieszkających na ziemiach polskich uczestniczyło
w walkach przeciwko p o w s t a ń c o m , za co zostali nagrodzeni przez w ł a d z e
carskie. Korzystano też z ich usług j a k o szpiegów podczas wojen z Rzecząp o s p o l i t ą i z a r m i ą n a p o l e o ń s k ą (Rakowski 2000, s. 83, 90). F a k t y te m o ż n a
u z n a ć za jedno z wielu świadectw wskazujących na to, że słowiańska j e d n o ś ć
była (i jest) m i t e m .
102
IWONA KABZIŃSKA
„ R a s k o ł " nie był k o ń c e m p o d z i a ł ó w . U schyłku X V I I w . p o w s t a ł y bowiem
w ś r ó d s t a r o o b r z ę d o w c ó w dwie grupy: p o p o w c ó w i b e z p o p o w c ó w . Pierwsi,
z a c h o w u j ą c stare o b r z ę d y i liturgię, korzystali z posługi p r a w o s ł a w n y c h po
p ó w , p r z y j m u j ą c ich do swoich w s p ó l n o t . D r u d z y nie godzili się na tego
t y p u w s p ó ł p r a c ę . N i e uznawali też wielu zewnętrznych form o b r z ę d o w y c h .
W tej grupie, nie posiadającej własnej hierarchii d u c h o w i e ń s t w a i ujednoli
conych p r z e p i s ó w , n a s t ą p i ł y kolejne podziały. Powstały r ó ż n e ugrupowania
(np. p o m o r i a ń s k i e , fiedosiejewskie i filipońskie). W e d ł u g I . A . Kremlewej, r ó ż
nice m i ę d z y n i m i nie miały jednak zasadniczego znaczenia dogmatycznego
(Kremleva 1997, s. 705-707).
Podobnie j a k w wielu innych Kościołach, w Cerkwi Prawosławnej wystąpiło
zjawisko określane jako sekciarstwo lub herezja. Należy jednak podkreślić, że nie
m i a ł o ono nigdy masowego charakteru (Inikova 1997, s. 723; Pavlenko 1994,
s. 119-125). W X I V w . w ś r ó d niższego duchowieństwa, głównie w Nowogrodzie
i Pskowie, n a r o d z i ł a się sekta tzw. strigolnikow (cyrulików). Jej c z ł o n k o w i e
w y s t ę p o w a l i przeciwko hierarchii cerkiewnej, k r y t y k o w a l i obraz życia ducho
wieństwa, propagowali ascetyzm, poddawali w wątpliwość niektóre dogmaty. We
wczesnym państwie moskiewskim powstały też dwa ugrupowania wywodzące się
z d o k t r y n y Sergiusza z R a d o n e ż a . Pierwsze z nich, tzw. nie p o s i a d a j ą c y c h lub
s t a r c ó w zawołżańskich, reprezentowane było przez N i l a z Sorska. W y s t ę p o w a ł o
ono m . i n . przeciwko zbyt silnym z w i ą z k o m Cerkwi z p a ń s t w e m . U w a ż a n o
r ó w n i e ż , że Cerkiew powinna z r e z y g n o w a ć z własności ziemskiej i zwolnić
l u d n o ś ć wiejską z o b o w i ą z k u pańszczyzny. Reprezentantem drugiej grupy, tzw.
józefinów, był Józef z W o ł o c k a . Grupa ta zajęła przeciwne stanowisko, opowia
dając się za powiązaniem Cerkwi z państwem, k t ó r e miało obowiązek opiekować
się nią. Cerkiew m o g ł a też p o s i a d a ć w ł a s n o ś ć ziemską. Biskupi byli mianowani
przez synod kierowany przez carskiego prokuratora. O n i z kolei decydowali
0 obsadzaniu stanowisk przez poszczególnych duchownych. T a k odmienne
p o g l ą d y były p r z y c z y n ą wielu konfliktów, k t ó r e d o p r o w a d z i ł y do likwidacji
o d ł a m u „nie posiadających". Uzależniona od p a ń s t w a Cerkiew rosyjska stała się
jednym z e l e m e n t ó w jego systemu administracyjnego. Jak twierdzi Józef Keller
(1982, s. 184-190), duchowieństwo skoncentrowało się na stronie obrzędowej, na
dalszy plan zeszły głębsze studia teologiczne. Zahamowanie rozwoju teologii przy
położeniu nacisku na emoqonalna stronę wiary zadecydowało o słabości Cerkwi
1 było czynnikiem sprzyjającym powstawaniu sekt.
D o najbardziej znanych sekt rosyjskich należą: chłystowie, duchoborzy
i m o ł o k a n i e . W latach sześćdziesiątych X V I I I w . z chłystów wyodrębniło się tzw.
skopczestwo (skopcy). Wymienione t u nazwy zostały nadane c z ł o n k o m sekt
przez w y z n a w c ó w p r a w o s ł a w i a . Oni sami nazywali się „ l u d ź m i B o ż y m i " ,
„ d u c h o w y m i b r a ć m i " , „synami Boga" itp. (Inikova 1997, s. 725-726). Rosyjskie
sekty dzielą się na mistyczne i racjonalistyczne. D o pierwszej grupy należą m . i n .
chłystowie i skopcy oraz tzw. N o w y Izrael. I c h wyznawcy u z n a j ą m o ż l i w o ś ć
bezpośredniego obcowania człowieka z Bogiem i wcielenia się Boga w człowieka.
„ C h ł y s t o w i e " głoszą, że są we w ł a d z y D u c h a Świętego, nie m o g ą więc grzeszyć
UTOPIJNA IDEA SŁOWIAŃSKIEJ JEDNOŚCI
103
i p o p e ł n i a ć błędów. Założyciel skopców, Seliwanow, zalecał natomiast kastrację
j a k o d r o g ę do szczęścia i zbawienia (Keller 1982, s. 189). Raqonalisci (mołokanie
i duchoborzy) o d r z u c a j ą autorytet Cerkwi P r a w o s ł a w n e j , p r ó b u j ą c objaśniać
Pismo Święte z pozycji rozumowych (Inikova 1997, s. 725-726).
C z ł o n k o w i e sekt, z obawy przed p r z e ś l a d o w a n i a m i , starali się u k r y w a ć
p r z y n a l e ż n o ś ć do poszczególnych u g r u p o w a ń i bardzo często zewnętrznie nie
zrywali z C e r k w i ą . W i e l u z nich nie u n i k n ę ł o jednak kary, przede wszystkim
- zesłania. W X I X w . , m . i n . na Kaukazie i na Syberii, p o w s t a ł y całe osady
s k o p c ó w . W i e l u m o ł o k a n , i w y o d r ę b n i o n y c h z nich tzw. s u b b o t n i k ó w , osied
liło się we wschodniej A r m e n i i . Przybyli oni głównie z guberni Tambowskiej,
Saratowskiej i Orenburskiej. W e d ł u g I . W . D o ł ż e n k o (1998, s. 173) 80% przy
byszy z d e c y d o w a ł o się na osiedlenie dobrowolnie, 2 0 % natomiast stanowili
zesłańcy. Pierwsze osady tzw. sekciarzy na terenach wschodniej A r m e n i i po
w s t a ł y w 1830 r. Najbardziej aktywne procesy osadnicze miały jednak miejsce
w latach 1840-1850. Zgodnie ze spisem z 1886 г., na obszarach w y o d r ę b
nionych w e d ł u g współczesnych granic p a ń s t w a , znajdowały się 23 osady rosyj
skie zamieszkałe przez 11 283 osoby, w tej liczbie było 6 osad p r a w o s ł a w n y c h
z a m i e s z k a ł y c h przez 2 736 w y z n a w c ó w (tj. 24,4%) i 17 osad zamieszkałych
przez „ s e k c i a r z y " , z 8 547 osobami (75,6%). Największą g r u p ą byli m o ł o k a
nie. D o dziś, j a k podaje D o ł ż e n k o , rdzenni m i e s z k a ń c y A r m e n i i u t o ż s a m i a j ą
z n i m i Rosjan urodzonych w t y m p a ń s t w i e .
Liczni przedstawiciele sekt religijnych zostali zesłani na tereny Gruzji.
W X I X w . największą g r u p ę stanowili duchoborzy. Wielu było t a k ż e m o ł o k a n
i s k o p c ó w . Z danych spisu rolnego, j a k i przeprowadzono na Kaukazie w po
łowie lat osiemdziesiątych, wynika, że „ c z ł o n k ó w sekty d u c h o b o r ó w osiedlono
w trzech kaukaskich jednostkach administracyjnych: guberniach tyfliskiej,
jelizawietpolskiej i obwodzie karskim. Wszystkie siedziby d u c h o b o r ó w znaj
d o w a ł y się więc na Zakaukaziu [ . . . ] " (Furier 2000, s. 49). Liczebność tej grupy
w y n o s i ł a ok. 20 tysięcy (tamże). „ A n a l i z a danych spisu rolnego p r z e k o n a ł a
b a d a j ą c e g o ten problem Aleksandra K l i b a n o w a , że duchoborzy wyróżniali się
poziomem z a m o ż n o ś c i na wsi kaukaskiej" (Furier 2000, s. 49).
W 1887 r. n a s t ą p i ł r o z ł a m w ś r ó d d u c h o b o r ó w . Wielu z nich opowiedziało
się za n o w y m p r z y w ó d c ą , P.W. Wereginem, część opuściła Kaukaz i osiedliła
się m . i n . w obwodzie rostowskim (Inikova 1997, s. 732). T a k ż e m o ł o k a n i e nie
uniknęli w e w n ę t r z n y c h p o d z i a ł ó w . R ó ż n i c e w rozumieniu Starego i Nowego
Testamentu były p r z y c z y n ą w y o d r ę b n i e n i a się tzw. subbotniczestwa. Człon
kowie tej grupy, założonej przez Sundukowa, zanegowali b ó s t w o Chrystusa,
świętowali s o b o t ę i uznali prawo mojżeszowe, stąd też zwano ich popularnie
„ ż i d o s t w u j u s z c z i m i " . O d 1825 г., aby zapobiec odchodzeniu w y z n a w c ó w pra
w o s ł a w i a do sekt, zaczęto przesiedlać s u b b o t n i k ó w na Kaukaz, gdzie też
założyli swoje wioski (Inikova 1997, s. 734).
W połowie X I X w. spośród m o ł o k a n wyodrębniła się grupa zwana prygunam i . Jej założyciel, L . Sokołów, u z n a ł się za Chrystusa, k t ó r y przyszedł, by sądzić
świat i w e z w a ł swoich w y z n a w c ó w do zebrania się na Kaukazie. W latach
104
IWONA KABZIŃSKA
trzydziestych X I X w. z m o ł o k a n wyodrębniła się „wspólnota wspólnot", założona
przez A . Popowa. N a p o c z ą t k u X X wieku m o ł o k a n i e bezskutecznie podejmo
w a l i p r ó b y zjednoczenia. W e d ł u g danych rosyjskich, 1 stycznia 1912 r. w Rosji
oficjalnie mieszkało 133 935 osób należących do sekty m o ł o k a n , 4 844 p r y g u n ó w ,
4423 subbotników. Obecnie mołokanie mieszkają przede wszystkim na Kaukazie.
W ostatnich latach wielu c z ł o n k ó w tej grupy wyjechało do Rosji. N a p o c z ą t k u
X X w. d u ż a grupa m o ł o k a n w y e m i g r o w a ł a do U S A (Inikova 1997, s. 736-737).
Sekty, k t ó r e p o w s t a ł y w Rosji w X V I I I - X I X w. przyciągały głównie l u d n o ś ć
wiejską. Jak pisze S. A . I n i k o w a , członkowie sekt odnosili się wrogo do Cerkwi
Prawosławnej i nie chcieli identyfikować się z Rosjanami. Duchoborzy i m o ł o k a
nie np. u w a ż a l i się wręcz za o d r ę b n y n a r ó d . Nie uznawali świętości w ł a d z y
carskiej, a pojęcie „otiecziestwa" łączyli z miejscem pobytu swoich p r z y w ó d c ó w
(Inikova 1997, s. 737; por. D o l ž e n k o 1998, s. 179; Ponomarev 1998, s. 122-132).
D ą ż o n o też do zachowania endogamii, unikając m a ł ż e ń s t w z przedstawicielami
innych religii i narodowości. Złamanie endogamii nastąpiło w latach trzydziestych
- czterdziestych X X w. (wówczas też wiele wiosek zamieszkałych przez członków
sekt utraciło m o n o e t n i c z n o ś ć ) . „Sekciarze" starali się z a c h o w a ć czystość języka,
k t ó r y nosił wiele cech charakterystycznych dla XVII-wiecznego rosyjskiego. D l a
s t a r o o b r z ę d o w c ó w język nie był wyłącznie ś r o d k i e m komunikacji, lecz przede
wszystkim służył zachowaniu t o ż s a m o ś c i etnicznej. Głosili oni, iż utrata j ę z y k a
prowadzi do zagłady całej grupy (Ponomarev 1998, s. 122-123).
M i m o dystansowania się do Rosjan, członkowie sekt byli związani z n i m i
językiem, p a m i ę c i ą historyczną oraz wieloma obyczajami i tradycjami. D u c h o
borzy np. zachowali wiele pieśni ludowych sławiących historyczne osiągnięcia
Rosjan. J e d n o c z e ś n i e k a ż d a sekta stworzyła w ł a s n e pieśni religijne, psalmy,
a t a k ż e specyficzną o b r z ę d o w o ś ć d o r o c z n ą i r o d z i n n ą . B r a k o w a ł o t u jednak
wielu form z a c h o w a ń nie związanych z religią (m.in. r ó ż n y c h t y p ó w zabaw,
rozrywek) j a k też ludowych p r a k t y k magicznych (Inikova 1998, s. 737,
739-741; Ponomarev 1998, s. 122-123; D o l ž e n k o 1998, s. 178-179).
Kolejne podziały słowiańskiego świata (przede wszystkim interesującego nas
t u wschodniego i zachodniego) nastąpiły w w y n i k u powstania K o ś c i o ł a unickie
go, ustanowionego oficjalnie na synodzie brzeskim, 9 p a ź d z i e r n i k a 1596 r o k u .
F a k t ten pogłębił długotrwały konflikt między C e r k w i ą P r a w o s ł a w n ą i K o ś c i o
łem Rzymskokatolickim ( D y l ą g o w a 1992, 1996; Marozava 1996).
Wyznawcy K o ś c i o ł a unickiego na wschodnich terenach I Rzeczypospolitej
odłączyli się od patriarchy moskiewskiego i uznali w ł a d z ę p a p i e ż a . Przyjęli też
dogmaty religii katolickiej, zachowując o b r z ą d e k wschodni, staro-cerkiewnosłowiański j ę z y k m o d l i t w y i kalendarz obowiązujący w Cerkwi P r a w o s ł a w n e j .
C h o c i a ż tworzenie U n i i na wschodnich terenach Rzeczypospolitej o d b y w a ł o
się w s p o s ó b pokojowy, Cerkiew i carowie rosyjscy uznali u n i t ó w za „ b r a c i
siłą o d ł ą c z o n y c h od prawdziwej w i a r y " . U n i a była postrzegana przez R o s j ę
j a k o „ k a m i e ń obrazy". K o ś c i ó ł unicki stał się obiektem p r z e ś l a d o w a ń , widzia
no w n i m bowiem „ n a r z ę d z i e ekspansji kultury łacińskiej" (a więc i polskiej)
na tereny rosyjskie (Dylagova 1996, s. 159).
UTOPIJNA IDEA SŁOWIAŃSKIEJ JEDNOŚCI
105
Po zajęciu ziem polskich przez Rosję rozpoczęło się nawracanie u n i t ó w na
ł o n o p r a w o s ł a w i a . M i a ł o to p o w s t r z y m a ć polonizację, w rzeczywistości jednak
sprzyjało rusyfikacji wiernych. I n i c j a t o r k ą wspomnianej akcji była Katarzyna
I I , k t ó r a d o p r o w a d z i ł a do niemal całkowitej likwidacji U n i i na Ukrainie. Jej
w n u k , M i k o ł a j I , d o k o ń c z y ł tego dzieła na ziemiach u k r a i ń s k i c h i na Biało
rusi, Aleksander I I zaś włączył do Cerkwi P r a w o s ł a w n e j u n i t ó w z K r ó l e s t w a
Polskiego. Z ł a g o d z e n i e p o l i t y k i antyunickiej n a s t ą p i ł o w latach 1796-1825, za
c z a s ó w P a w ł a I i jego n a s t ę p c y Aleksandra I . W p o z o s t a ł y c h okresach wielu
u n i t ó w osadzono w więzieniach lub zesłano w głąb Rosji. Wielu zginęło od
k u l żołnierzy carskich (wśród nich byli np. m i e s z k a ń c y podlaskiego Drelowa
i Pratulina, wyniesieni na ołtarze przez p a p i e ż a Jana P a w ł a I I ) .
W 1839 г., na synodzie biskupów prawosławnych w Połocku, podjęto decyzję
o likwidacji Kościoła unickiego na wschodnich terenach Polski przedrozbiorowej
w ł ą c z o n y c h do I m p e r i u m Rosyjskiego. Dopiero po tzw. ukazie tolerancyjnym,
wydanym przez cara Mikołaja I I (17/30 kwietnia 1905 r.) rozpoczęła się masowa
ucieczka dawnych u n i t ó w z Cerkwi Prawosławnej. Likwidacja U n i i na terenach
zaboru rosyjskiego sprawiła, że nie mogli oni powrócić na łono swego Kościoła,
stawali się więc wyznawcami K o ś c i o ł a Rzymskokatolickiego. K o ś c i ó ł unicki
p r z e t r w a ł natomiast w zaborze austriackim. W 1774 r. cesarzowa M a r i a Teresa
określiła go mianem „ g r e k o k a t o l i c k i e g o " , a o b r z ą d e k unicki został z r ó w n a n y
z rzymskim ( D y l ą g o w a 1996, s. 159-160).
Jednym z widocznych efektów działań zmierzających do likwidacji U n i i na
ziemiach polskich w ł ą c z o n y c h do Rosji w w y n i k u r o z b i o r ó w była przebudowa
świątyń unickich, m a j ą c a na celu upodobnienie ich do cerkwi (działania te
nasiliły się po 1839 roku). Najważniejszym z e w n ę t r z n y m w y r ó ż n i k i e m świą
t y ń p r a w o s ł a w n y c h jest tzw. piatigławie, t j . zespół pięciu cebulastych k o p u ł ,
z k t ó r y c h ś r o d k o w a m a większe rozmiary od czterech p o z o s t a ł y c h , usytuowa
nych symetrycznie w rogach dachu. D o b u d o w y w a n o więc wieże z k o p u ł a m i
do unickich kościołów. Czasem zamiast pięciu stawiano j e d n ą d u ż ą wieżę
z a k o ń c z o n ą k o p u ł ą i umieszczano w rogach nawy m a ł e krzyżyki, mające
s y m b o l i z o w a ć p r a w o s ł a w n e „ p i a t i g ł a w i e " . N a k r y w a n o też świątynie n o w y m
dachem, np. o ś m i o p ł a t o w y m , z cebulastą k o p u ł ą . D o ścian dawnych świątyń
unickich dostawiano ponadto rozmaite pomieszczenia, by przybliżyć plan, na
k t ó r y m zostały zbudowane do krzyża greckiego, charakterystycznego dla bu
d o w l i p r a w o s ł a w n y c h . D z i a ł a n i a te d o p r o w a d z i ł y do niemal całkowitego zani
k u k o ś c i o ł ó w unickich na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej. D o dziś też
w stanie pierwotnym z a c h o w a ł y się tylko pojedyncze obiekty tego typu (należą
do nich np. kościoły unickie zwane „siedleckimi"). Część świątyń unickich
stała się k o ś c i o ł a m i rzymskokatolickimi i u n i k n ę ł a zamiany na cerkwie (szerzej
patrz: Pokropek 1996, s. 79-88).
Zmianie uległy nie tylko zewnętrzne kształty budowli. Przeprowadzono
t a k ż e liczne p r z e r ó b k i w n ę t r z a świątyń, by zatrzeć widoczne t u wpływy rzym
skokatolickiej architektury kościelnej i „ p r z y w r ó c i ć o b r z ą d e k do pierwotnej
czystości". Stawiano więc np. tzw. carskie wrota, usuwano ołtarze boczne,
106
IWONA KABZIŃSKA
konfesjonały, organy, obrazy katolickich świętych i z a k o n n i k ó w . D o d a w a n o
też do krzyży u k o ś n e ramiona, tzw. pierieczotki (Paszkiewicz 1999, s. 86-87,
93). N a cerkwie zamieniono t a k ż e wiele świątyń katolickich, by zatrzeć ślady
obecności katolicyzmu na ziemiach polskich w ł ą c z o n y c h do Rosji. I c h w y r ó ż
nikiem stały się cebulaste k o p u ł y , często malowane na niebiesko i zdo
bione złotymi gwiazdami. I tak np. warszawski kościół ojców p i j a r ó w przy
u l . Długiej został przebudowany na s o b ó r Świętej Trójcy. Podobnie p o s t ą p i o
no m . i n . z kościołem b e n e d y k t y ń s k i m w Radomiu, z kościołem ojców fran
c i s z k a n ó w w Piotrkowie i z wieloma innymi świątyniami na terenie K r ó l e s t w a
Polskiego oraz na dawnych ziemiach wschodnich I Rzeczypospolitej, np.
z k o ś c i o ł a m i franciszkańskimi i jezuickimi w Mohylewie, Witebsku, N o w o
g r ó d k u (Paszkiewicz 1999, s. 80, 83). P o d ł o ż e polityczne i w y r a ź n i e a n t y p o l s k ą
w y m o w ę m i a ł a przebudowa kościoła znajdującego się na s z a ń c a c h W o l i
(w miejscu w a l k polsko-rosyjskich, jakie toczyły się podczas powstania lis
topadowego, a zarazem miejscu śmierci generała Józefa Sowińskiego) na cer
kiew M a t k i Bożej Włodzimierskiej (Paszkiewicz 1999, s. 83). Wznoszono też
cerkwie w najbardziej widocznych, strategicznych punktach miast, np. na
placu Saskim w Warszawie, by w ten s p o s ó b zaznaczyć o b e c n o ś ć i panowanie
Rosji. Piotr Paszkiewicz p o d k r e ś l a , że budowa cerkwi w miejscach obecności
Rosjan była praktykowana z a r ó w n o na terenach podbitych przez Rosję i włą
czonych do I m p e r i u m , j a k również w Europie Zachodniej, A z j i i Ameryce,
wszędzie tam, gdzie znajdowały się grupy ludności rosyjskiej, p r a w o s ł a w n e j .
P r a w o s ł a w n i misjonarze mieli za zadanie nie tylko krzewienie idei religijnych,
lecz t a k ż e zaznaczanie obecności Rosji w świecie (Paszkiewicz 1999, s. 267).
Po odzyskaniu niepodległości przez P o l s k ę rozpoczęła się akcja tzw. „ o d moskwiania", t j . usuwania materialnych śladów obecności Rosji i p r a w o s ł a
wia przez burzenie wzniesionych przez n i ą cerkwi lub z a m i a n ę ich na kościoły
katolickie (szerzej patrz: P a p i e r z y ń s k a - T u r e k 1989; Paszkiewicz 1998; Prawo
sławie w Polsce... 2000). Jak w i d a ć , zasada: Cuius regio, eius religio jest ponad
czasowa, niezależna od p a ń s t w i systemów.
W r ó c ę jeszcze do K o ś c i o ł a unickiego. Los jego w y z n a w c ó w stał się tema
tem wielu u t w o r ó w literackich. Pisał o n i m np. Stefan Ż e r o m s k i w Urodzie
życia, Do swego Boga, Poganinie, Ananke i Mogile, pisała M a r i a Rodziewi
c z ó w n a w Byli i będą oraz w Janie Boruckim, a Helena Mniszek w Ziemi
lez i krwi. U n i t o m p o ś w i ę c o n e były t a k ż e u t w o r y Z ziemi chełmskiej,
Przysię
ga, Matka i Osądzona, W ł a d y s ł a w a Reymonta oraz prace mniej znanych
pisarzy, np. Z . Kowerskiej, S.Maciejowskiego, ks. M . Stefanowskiego i ks.
W . S m o c z y ń s k i e g o (Wrzosek 1996) . „ M o t y w u n i c k i " pojawił się w Betlejem
Polskim, Lucjana Rydla, w Panu Balcerze w Brazylii, M a r i i Konopnickiej oraz
w wielu innych utworach i listach tej autorki. Stefan Wrzosek p o d k r e ś l a , iż
tematyka unicka w y s t ę p o w a ł a najczęściej w k r ó t k i c h formach epickich. I c h
2
2
Za zwrócenie uwagi na tę pozycję serdecznie dziękuję dr Ewie Tierling-Śledź z Uniwersytetu
Szczecińskiego.
UTOPIJNA IDEA SŁOWIAŃSKIEJ JEDNOŚCI
107
bohaterem był przede wszystkim unita podlaski, walczący o swą t o ż s a m o ś ć
r e l i g i j n o - n a r o d o w ą (Wrzosek 1996, s. 55). Losy u n i t ó w ukazywano j a k o ele
ment w a l k i m i ę d z y Wschodem i Zachodem, m i ę d z y dwoma k r ę g a m i cywiliza
cyjnymi. Zajmowali oni miejsce „ n a przedłużeniu m i t u Polski - przedmurza
c h r z e ś c i j a ń s t w a " (tamże, s. 59). Nie wahano się przed wpisaniem tragedii w y
z n a w c ó w K o ś c i o ł a unickiego w w a l k ę sił boskich i diabelskich. Uczynił tak
np. ks. M a r i a n Stefanowski w Bohaterach wiary (tamże, s. 60-61).
P r z e ś l a d o w a n i e u n i t ó w , ich przymusowe „ n a w r a c a n i e " na p r a w o s ł a w i e ,
stało się też tematem u t w o r ó w ludowych. Ich p r z y k ł a d e m m o ż e być „ B i a ł o
ruska ballada w j ę z y k u prostym z okresu nawracania U n i t ó w przez Carat
na p r a w o s ł a w i e " , zapisana w p a m i ę t n i k u Jana Jankowskiego (ur. w 1882 r.
w N o w i k a c h k o ł o Grodna, zm. 15 stycznia 1963 r. w p o d g r o d z i e ń s k i c h A d a
mowiczach) i zachowana w dokumentach rodzinnych :
3
Kalisci jak u nas kazaki stajali,
Iszou ja z Ginawicz da Bahatyrou,
Jeny mienie spatkali.
Skazau ja pachwalony, jeny smiejucca
Adzin sztozci spiewaje,
Druhi w dudku dmie,
A treci skipieusia i pytaje kto ty? da kto ty?
Ktoż ja: swoj czełowiek, jaż tutejszy,
Syn baćki majeho, a aciec maich dzieciej,
Ja tut radziusia, wun maja chatka,
Eto moj wyhan, tam moj brat harec,
Wun maja sestra żniec.
A jon kipić do i u twar szturchaje,
Kto ty, da kto ty? ruski czy nie!
Ja wam skazau kto ja
A barady ja nie naszu.
Jak skipieusia hety sałdat
Jak sciebenie mienie nahajkaju
Asz mnie czerwono w aczach zrabiła sia
Nie uspieu ja kryknuć, tolko padumau
Zaszto ty mienie biosz praklaty.
Heto minułosia, ujechali ad nas kazaki,
Zawuć nas na schod.
Każuć pryjechau
Wielki naczalnik.
Sam Kniaź Chawanski
Choc świato było, treba było josci.
Wyszou hety Kniaź i skazau:
Nasz Car łaskawy, swaju wieru wam daje
I usie błaha, no i ziemie mnoho.
A ciepier wypiem pa czaru i zakusim
Tylko tut padpiszcie, sztob katalickiej wiery nie wiedac i nie znac.
3
Z rękopisem tego pamiętnika mogłam się zapoznać dzięki uprzejmości p. Mieczysława
Juszkiewicza, potomka J. Jankowskiego, za co Mu ogromnie dziękuję.
108
IWONA KABZIŃSKA
A ty pisar piszy!
Jak usie panoczku tak i ja
Ale wun Maciej staje.
Jak jon skaże pieriewiernucca
To usie wioski na jeho zdaducca.
Zawuc mienie da hetaho Kniazia,
A jon pasadziu minie kale sebie,
Czastuje i uhawarywae i obecaje
Żemle mnaho i hroszej niemało.
Tolki aby ja padpisausia
A ja ni tudy, ni siudy,
Nareszcie spytau mienie hordo,
Nu sztoż ty nadumausia!
Nadumausia sztob z mienie sto szkur dzierli!
Sztob mienie piekli na ahnie
Ja swajej wiery nie zmieniu!
Oh jak zarou hety Kniaź!
Jak wyłupiu oczy i kryknuul
Hej kazak, dawaj rozak sto!
Uchapili mienia kazaki,
Pałażyli na stoł, bjuć - siekuć.
Nieczuju szto balic.
Tolko mnie za serce biere,
Za szto jon na mienie skuru dziere.
Hej kryknuu ja, bijcie macniej!
Macniejszy ad waszej wiery Maciej!
Tak nas tutejszych hnali ad Unitów do prawosławia .
4
W dokumentach rodzinnych Jan Jankowski figuruje j a k o autor „ B a l l a d y " .
Jej bohater - Maciej - to prawdopodobnie, w e d ł u g M . Juszkiewicza, ojciec
autora. Jankowski wyjaśnia, że „unjaci to był n a r ó d n a p o ł Polski, u niego byli
cerkwi zamiast kościołów, a jednak należące pod Rzym, tak zwane grekokatoliki.
G d y car w y m o r d o w a ł p o w s t a ń c ó w polskich, r o z p o c z o ł niszczyć to, co polskie,
starał się w y r w a ć z piersi P o l a k ó w nie t y l k o serce, ale i z a t r u ć m y ś l o Polsce" .
5
Po 1918 г., w I I Rzeczypospolitej p o d j ę t o p r ó b y wskrzeszenia K o ś c i o ł a
unickiego m . i n . na Podlasiu i W o ł y n i u - tzw. neounia (Pokropek 1996, s. 69-70).
Po I I wojnie światowej wiele parafii unickich znajdujących się wcześniej na terenie
Polski znalazło się w granicach ZSRR, gdzie zostały zlikwidowane przez władze.
N a U k r a i n i e od 1946 do 1988 r o k u Cerkiew Grekokatolicka działała w podzie
m i u . Obecnie najwięcej należących do niej w s p ó l n o t znajduje się na U k r a i n i e
Środkowej i Wschodniej. W 1998 r. ich liczba wynosiła 3243 i przekroczyła liczbę
parafii istniejących przed I I w o j n ą ś w i a t o w ą - 3 237 (Stoćkyj 2000, s. 133) .
6
4
Pamiętnik J. Jankowskiego, rękopis. Pisownia zgodna z oryginałem.
Tamże.
Praca tego autora zawiera m.in. wiele cennych danych dotyczących działalności Kościołów
różnych wyznań (głównie chrześcijańskich) na Ukrainie, ich historii, zajmowanych terytoriów,
liczby wspólnot i organizacji religijnych, uczelni duchownych, misji, monasterów i klasztorów,
wiernych praktykujących i in.
5
6
UTOPIJNA IDEA SŁOWIAŃSKIEJ JEDNOŚCI
109
N a p o c z ą t k u ostatniej dekady X X wieku reaktywowanie K o ś c i o ł a unic
kiego stało się j e d n y m z celów opozycji białoruskiej, k t ó r a chciała uczynić
wyznanie unickie n a r o d o w ą religią b i a ł o r u s k ą (o U n i i j a k o narodowej konfesji
B i a ł o r u s i n ó w szerzej pisze M a r o z a w a 1996). W 1995 r. na Białorusi działało
9 parafii unickich. N a b o ż e ń s t w a o d b y w a ł y się we w ł a s n y c h świątyniach
(np. w M i ń s k u , P o ł o c k u i Lidzie), w kościołach katolickich (w H o m l u i M o
hylewie) lub w domach prywatnych (ah 1995).
Dzieje K o ś c i o ł a unickiego i jego w y z n a w c ó w bardzo w y r a ź n i e świadczą
0 b r a k u j e d n o ś c i Słowian, występujących w ś r ó d nich konfliktach politycznych,
religijnych, etnicznych, narodowych. Są one t a k ż e p r z y k ł a d e m walk o domina
cję Rosji, a potem Z S R R , na wschodnich i centralnych obszarach Europy.
P r z e ś l a d o w a n i a K o ś c i o ł a unickiego nie skończyły się bowiem wraz z upad
kiem caratu. Jeszcze w p o ł o w i e X X wieku w Z S R R w okrutny s p o s ó b zamor
dowano unickiego duchownego, ks. Senkiwskiego (wrzucając go do k o t ł a
z w r z ą t k i e m ) , biskup R o m ż a został otruty w szpitalu, księdza Baranyka pod
dano t o r t u r o m i zamordowano, wyrywszy m u n o ż e m znak k r z y ż a na pier
siach. W i e l u w y z n a w c ó w K o ś c i o ł a grekokatolickiego, wraz z wiernymi innych
K o ś c i o ł ó w , zesłano do łagrów, więzień, o b o z ó w pracy, pozbawiono mienia,
a nierzadko i życia (Szostkiewicz 2001b, s. 38).
Dziś, m i m o sygnałów gotowości do dialogu i ekumenizmu, wysyłanych przez
przedstawicieli r ó ż n y c h K o ś c i o ł ó w , m i m o zachęty - ze strony p a p i e ż a , Jana
P a w ł a I I - do otwarcia się na tradycję d u c h o w ą chrześcijańskiego Wschodu,
wydaje się, iż brak wyraźniejszych oznak istnienia duchowej wspólnoty (nie tylko
słowiańskiej). D i a l o g ekumeniczny został jednak rozpoczęty, a - w e d ł u g
ks. M i c h a ł a Czajkowskiego - jego w y n i k i (mimo oporu n i e k t ó r y c h K o ś c i o ł ó w
1 przedłużającego się oczekiwania na ustalenie zasad p r a w o s ł a w n e j ekumenii
przez Synod W s z e c h p r a w o s ł a w n y ) „ s ą i m p o n u j ą c e " (Czajkowski 1997, s. 68).
D i a l o g o w i i pojednaniu zdecydowanie przeciwstawia się część hierarchii
Cerkwi P r a w o s ł a w n e j . 21 czerwca 1997 r. m i a ł o się o d b y ć w Wiedniu histo
ryczne spotkanie p a p i e ż a Jana P a w ł a I I z p a t r i a r c h ą M o s k w y i Wszechrusi,
Aleksym I I . N i e doszło jednak do niego. W komunikacie Świętego Synodu
podano, iż nie zostało ono odpowiednio przygotowane. Nie r o z w i ą z a n o też
- zdaniem Synodu - wielu istotnych p r o b l e m ó w , z a r ó w n o dawnych, j a k
i współczesnych. Pod adresem K o ś c i o ł a Rzymskokatolickiego p a d ł y t a k ż e
o s k a r ż e n i a o prozelityzm i działalność polityczną (Czajkowski 1997, s. 69).
Przez wielu Rosjan p r a w o s ł a w i e traktowane jest j a k o ideologia narodowa,
„przeciwstawiająca - zdaniem o. Gieorgija Czistiakowa - n a r ó d rosyjski
wszystkim p o z o s t a ł y m narodom ś w i a t a " . Stoi to, w e d ł u g niego, w jaskrawej
sprzeczności z o t w a r t y m ekumenizmem Jana P a w ł a I I , „ g o r ą c o miłującego
R o s j ę i jej c h r z e ś c i j a ń s t w o " (cyt. za: Bezwiński 1999, s. 172). W a r t o też
p r z y p o m n i e ć j e d n ą z zasadniczych różnic między mesjanizmem polskim i r o
syjskim. T e n pierwszy „stawiał sobie za cel odrodzenie, ocalenie i zespolenie
n a r o d ó w w o k ó ł chrystianistycznych w a r t o ś c i - był chrystocentryczny". D r u g i
natomiast „ m i a ł władcze i imperialne ambicje" (Kotlarski 1999, s. 202).
110
IWONA KABZIŃSKA
W i e l u p r z e c i w n i k ó w ekumenizmu w dzisiejszej Rosji liczy na p o w r ó t „żelaznej
k u r t y n y " , k t ó r a oddzieliłaby od siebie świat katolicki i p r a w o s ł a w n y . Świeccy
„ h i s t o r i o z o f o w i e " rosyjscy, do k t ó r y c h należy np. Aleksander D u g i n , wspiera
n i przez d u c h o w i e ń s t w o , n a w o ł u j ą „ d o stworzenia swoistej, ponadnarodowej
w s p ó l n o t y słowiańsko-turkijskiej do w a l k i z anglosaskim światem, judaiz
m e m " , u k a z u j ą c Rosjan j a k o „jedność m i s t y c z n ą " , „ n a r ó d Ducha Ś w i ę t e g o " ,
„sól Z i e m i " , „jedyny n a r ó d na świecie wybrany przez Boga do wypełnienia
misji zbawienia ś w i a t a " (Lazari 1997, s. 337). Wiaczesław P o ł o s i n głosi nato
miast, że „ R o s j i wyznaczona została przez O p a t r z n o ś ć szczególna misja
historyczna - p o ł ą c z e n i a Wschodu i Zachodu i zjednoczenia świata. [...] Rosja
była i znowu musi stać się liderem duchowym ludzkości [ . . . ] " (tamże).
Narazie nie w i d a ć z w i a s t u n ó w zjednoczenia. Rosyjscy przeciwnicy dialogu
m i ę d z y K o ś c i o ł e m Rzymskokatolickim i C e r k w i ą P r a w o s ł a w n ą protesto
w a l i np. (m.in. w M o s k w i e ) przeciwko wizycie Jana P a w ł a I I na Ukrainie,
w czerwcu b r . Z bliżej niesprecyzowanych p o w o d ó w naciskano na przełożenie
wizyty na wrzesień ( K A B , P A P 2001). W K i j o w i e , przed wizytą Ojca Świę
tego, u r z ą d z a n o antypapieskie demonstracje, podczas k t ó r y c h niesiono wize
r u n k i P a p i e ż a p r z y p o m i n a j ą c e g o w i l k a lub szatana. Uczestnicy demonstra
cji krzyczeli: „ O n w a m zabierze dusze!" (Wilczak 2001, s. 40). M ó w i ł o się
„ o spisku watykańsko-polskim, wymierzonym w suwerenność U k r a i n y " (tamże).
A u t o r k a p o d k r e ś l a , że część m i e s z k a ń c ó w U k r a i n y p o s t r z e g a ł a wspomniane
zachowania j a k o „ p r ó b ę ingerencji Rosji w w e w n ę t r z n e sprawy swego k r a j u "
(tamże; por. Stoćkyj 2000, s. 145). O d b y w a ł y się ponadto modlitwy „ o ocalenie
świętej wiary prawosławnej i U k r a i n y " (Szostkiewicz 2001 a, s. 15). Zastanawiano
się, czy to przypadek, że p a p i e ż przyjeżdża na U k r a i n ę dzień po 22 czerwca,
tj. niemal w rocznicę n a p a ś c i Niemiec na Z S R R , postrzegając go j a k o „ n o w e
wcielenie imperialnego Zachodu, lidera politycznego w przebraniu duchownego,
k t ó r y m a czelność świętować zwycięstwo nad komunizmem na gruzach systemu
sowieckiego" (Szostkiewicz 2001a, s. 15).
7
U k r a i ń s k a Cerkiew P r a w o s ł a w n a „ w e r b a l n i e " podtrzymuje dialog ekume
niczny, w rzeczywistości jednak - j a k twierdzi J. Stoćkyj (2000, s. 121) - od
nosi się negatywnie do p r o c e s ó w ekumenicznych. Znamienne i nie w y m a g a j ą
ce, j a k sądzę, komentarza są t a k ż e słowa patriarchy M o s k w y i Wszechrusi,
Aleksego I I , wypowiedziane podczas jego p o b y t u na Białorusi w czerwcu
2001 r. Stwierdził on, że „wizyta p a p i e ż a na U k r a i n i e m o ż e ostatecznie p o p s u ć
stosunki m i ę d z y katolikami a p r a w o s ł a w n y m i " . D o d a ł też: „ B i a ł o r u ś i Rosja
zrobiły zdecydowane k r o k i w kierunku ponownego zjednoczenia. M a m na
dzieję, że wielka bratnia U k r a i n a uzmysłowi sobie bezsporne dobro j e d n o ś c i .
7
Protesty wyznawców prawosławia towarzyszyły też pielgrzymce Papieża do Grecji, w maju
2001 r. Podczas tej pielgrzymki Jan Paweł I I stwierdził, że mimo upadku murów politycznych,
pozostały inne mury - religijnych uprzedzeń i wiele jest jeszcze do zrobienia, by Kościół za
czął oddychać dwoma płucami. Jednym z nich jest Kościół Wschodni, drugim - Zachodni
(Szostkiewicz 2001; W K i in. 2001).
UTOPIJNA IDEA SŁOWIAŃSKIEJ JEDNOŚCI
111
P r ó b u j e się nas skłócić i p o r ó ż n i ć , ale daj B ó g , a b y ś m y szli r ę k a w r ę k ę "
( „ T y d z i e ń na świecie", Polityka, nr 26, 30.06.2001). Wizytę p a p i e ż a , j a k o
p a ń s t w o w ą , z a a k c e p t o w a ł natomiast w specjalnym oświadczeniu patriarcha
kijowski, Filaret. W y w o ł a ł o to k r y t y k ę Cerkwi P r a w o s ł a w n e j Patriarchatu
Moskiewskiego . Jej przedstawiciele nie wzięli także udziału w spotkaniu przy
w ó d c ó w K o ś c i o ł ó w i w s p ó l n o t religijnych działających na U k r a i n i e z Ojcem
Świętym, k t ó r e o d b y ł o się 24 czerwca 2001 w Kijowie.
Z s o n d a ż y przeprowadzonych przez Ośrodek B a d a ń Socjologicznych na dwa
m i e s i ą c e przed p l a n o w a n ą wizytą Ojca Świętego w K i j o w i e i we Lwowie
wynikało, ż e r n a ona poparcie 60% ludności. 34% ankietowanych stwierdziło, że
jest „ i m wszystko jedno czy Jan Paweł I I przyjedzie do ich kraju, czy też nie lub
w r ę c z nie wiedziało, k i m jest p a p i e ż " . N a s t ą p i ł natomiast zdecydowany wzrost
aprobaty dla papieskiej wizyty w stosunku do lutego 2001 г., kiedy to tylko 23%
m i e s z k a ń c ó w kraju o d n i o s ł o się z zadowoleniem do tych p l a n ó w (PAP, 2001).
Dzisiejsza U k r a i n a jest terenem w a l k i toczącej się m i ę d z y wyznawcami
p r a w o s ł a w i a , n a l e ż ą c y m i do k i l k u Cerkwi o odrębnej hierarchii i strukturze.
Najważniejsze z nich to: U k r a i ń s k a Cerkiew P r a w o s ł a w n a Patriarchatu M o
skiewskiego, U k r a i ń s k a Cerkiew P r a w o s ł a w n a Patriarchatu Kijowskiego,
działająca od 1992 г., oraz U k r a i ń s k a Autokefaliczna Cerkiew P r a w o s ł a w n a ,
p o w s t a ł a w 1919 r. Zmuszona siłą przez władze p a ń s t w o w e do s a m o r o z w i ą z a
nia się w 1932 г., o d r o d z i ł a się na k r ó t k o w latach 1942-1944, a po 1944 r.
działała na emigracji. N a U k r a i n ę p o w r ó c i ł a w r o k u 1988 (Droga do świąty
n i . . . 2001; Stoćkyj 2000, s. 125-126). N a Ukrainie działają ponadto: Rosyjska
Cerkiew P r a w o s ł a w n a , Rosyjska W o l n a Cerkiew P r a w o s ł a w n a , N i e z a l e ż n a
W s p ó l n o t a P r a w o s ł a w n a oraz Greckie W s p ó l n o t y U k r a i ń s k i e j Cerkwi Prawo
sławnej (Stoćkyj 2000, s. 111-112). M ó w i ą c o sytuacji na Ukrainie, arcybiskup
I h o r Isiczenka podkreślił, j a k wielkie znaczenie m a Cerkiew Autokefaliczna
dla k s z t a ł t o w a n i a t o ż s a m o ś c i narodowej U k r a i ń c ó w , ich o d r ę b n o ś c i od R o
sjan: „ S k o r o n a r ó d wrócił do normalnego życia, trzeba się p o c z u ć n o r m a l n y m i
U k r a i ń c a m i , a nie częścią narodu sowieckiego, czy j e d n ą z trzech części tego,
co Rosjanie n a z y w a j ą trojjedinyj russkij naród" (Droga do świątyni... 2001,
s. 138). W Cerkwi Autokefalicznej - zdaniem I . Isiczenki - „ w s z y s t k o jest
inne: i maniera śpiewu, i szaty liturgiczne - greckiego, a nie moskiewskiego
k r o j u , i m o d l i t w a wiernych i nawet samo rozplanowanie o b r z ę d u we w n ę
trzu świątyni. N i e m ó w i ą c j u ż o wymowie t e k s t ó w , k t ó r e znałem ze staroc e r k i e w n o - s ł o w i a ń s k i e g o , a k t ó r e teraz usłyszałem w j ę z y k u r o d z i m y m " ( D r o
ga do świątyni... 2001, s. 132). Arcybiskup Isiczenka p r z y p o m n i a ł , że caryca
K a t a r z y n a I I z a b r o n i ł a odprawiania n a b o ż e ń s t w w j ę z y k u staro-cerkiewno-słowiańskim z w y m o w ą u k r a i ń s k ą . Car P a w e ł I natomiast w 1800 r. w y d a ł
8
8
W lutym 1997 r. patriarcha Filaret został obłożony klątwą przez Rosyjską Cerkiew Prawo
sławną. Uznał on ten akt za „wtrącanie się Cerkwi Moskiewskiej w sprawy niezależnej Ukraiń
skiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Kijowskiego". Anatema utrudnia jednak Filaretowi pro
wadzenie działań na rzecz dialogu ekumenicznego (Stoćkyj 2000, s. 122).
112
IWONA KABZIŃSKA
zakaz budowy świątyń w stylu u k r a i ń s k i m . „ N a kilka p o k o l e ń z a m a r ł o u k r a
ińskie odczuwanie cerkwi j a k o świątyni rodzimej - nawet teksty liturgiczne
musiano czytać z rosyjską w y m o w ą " (tamże).
O p r ó c z p o d z i a ł ó w przebiegających przez Cerkiew P r a w o s ł a w n ą , na U k r a
inie w y s t ę p u j ą k o n f l i k t y m i ę d z y katolikami i p r a w o s ł a w n y m i , a t a k ż e m i ę d z y
K o ś c i o ł e m Rzymskokatolickim, C e r k w i ą P r a w o s ł a w n ą i K o ś c i o ł e m Grekokatolickim. Powodem n a p i ę ć jest m . i n . przejmowanie świątyń p r a w o s ł a w n y c h
i rzymskokatolickich przez u n i t ó w (Stoćkyj 2000, s. 138-139, 148). Jak pisze
ks. Czajkowski, U k r a i ń s k a P r a w o s ł a w n a Cerkiew Patriarchatu Moskiewskie
go u t r a c i ł a np. większość parafii w obwodzie lwowskim i iwanofrankowskim
(Czajkowski 1997, s. 69). J. Stoćkyj informuje natomiast o stratach U k r a i ń
skiej Cerkwi P r a w o s ł a w n e j Patriarchatu Kijowskiego (na rzecz U k r a i ń s k i e j
Cerkwi P r a w o s ł a w n e j Patriarchatu Moskiewskiego) w obwodzie iwanofran
k o w s k i m , tarnopolskim, lwowskim i chmielnickim (Stoćkyj 2000, s. 145).
W ł a s n o ś c i ą g r e k o k a t o l i k ó w stały się kościoły w Tarnopolu, w Brodach i K o
marowie. U n i c i nie w y r a ż a j ą zgody na u d o s t ę p n i a n i e tych świątyń k a t o l i k o m .
W czerwcu 1995 r. k s i ą d z M a r i a n Buczek, kanclerz k u r i i metropolitalnej we
Lwowie, stwierdził, iż k o n f l i k t m i ę d z y katolikami o b r z ą d k u łacińskiego i gre
k o k a t o l i k a m i jest szczególnie przykry, „ w czasach komunistycznych [bowiem]
prymas W y s z y ń s k i z o b o w i ą z a ł się do opieki t a k ż e nad grekokatolikami, zaś
w polskich seminariach kształcili się i dalej kształcą klerycy grekokatoliccy"
(tk 1995). Z tego samego ź r ó d ł a wynika, że na Ukrainie mieszka o k o ł o m i l i o
na k a t o l i k ó w o b r z ą d k u łacińskiego. Prawie p o ł o w ę s t a n o w i ą Polacy. P o z o s t a ł a
część to U k r a i ń c y , Rosjanie, Czesi, Słowacy, R u m u n i i W ę g r z y . W 1995 r.
liczba g r e k o k a t o l i k ó w sięgała 3,5 miliona. Mieszkali oni głównie w zachodniej
części kraju (tk 1995) . Inne dane przytacza J. Stoćkyj. W e d ł u g s p o r z ą d z o n y c h
przez niego s z a c u n k ó w , w I kwartale 1998 r. liczba w y z n a w c ó w religii rzymsko
katolickiej w y n o s i ł a 395250, c z ł o n k ó w Cerkwi Grekokatolickiej natomiast
- 2506210 (Stoćkyj 2000, s. 170) . W czasie pielgrzymki P a p i e ż a na U k r a i n ę
polska telewizja (audycja „ F a k t y " , T V N ) i n f o r m o w a ł a kilkakrotnie o 6 m i l i o
nach g r e k o k a t o l i k ó w mieszkających w tym p a ń s t w i e . Jak w i d a ć , liczba ta była
zdecydowanie z a w y ż o n a . T o ona jednak, a nie rzetelne dane naukowe została
podana do publicznej w i a d o m o ś c i i z a p a d ł a w p a m i ę ć .
9
10
Czy m o ż l i w e jest zjednoczenie u k r a i ń s k i c h K o ś c i o ł ó w , przede wszystkim
p r a w o s ł a w n y c h ? W chwili obecnej nic na to nie wskazuje. Gdyby jednak tak
się stało, w ó w c z a s - j a k pisze Stoćkyj - przed C e r k w i ą „rysują się w s p a n i a ł e
perspektywy". Liczba parafii p r a w o s ł a w n y c h w y n o s i ł a b y prawie 11 tysięcy
„i w ten s p o s ó b u k r a i ń s k i e p r a w o s ł a w i e zajęłoby pierwsze miejsce w świecie
9
Odmienne informacje podaje Stoćkyj (2000, s. 133; patrz s. 108 tego artykułu).
Ukraińska Cerkiew Prawosławna liczyła 5944950 wiernych, Cerkiew Patriarchatu Kijowskiego
- 1 567 352, Cerkiew Autokefaliczna - 778 150. Na Ukrainie mieszkało ponadto 827150 pro
testantów, 183 650 muzułmanów, 2 700 Żydów, 21150 wyznawców innych religii (Stoćkyj
2000, s. 170).
1 0
UTOPIJNA IDEA SŁOWIAŃSKIEJ JEDNOŚCI
113
p r a w o s ł a w n y m z p u n k t u widzenia liczby parafii. D l a p r z y k ł a d u : Rosyjska
Cerkiew P r a w o s ł a w n a Patriarchatu Moskiewskiego na terytorium Rosyjskiej
Federacji posiada o k o ł o 7 tysięcy parafii. Jak to się m ó w i , jest o czym po
m y ś l e ć " (Stoćkyj 2000, s. 176-177). W e d ł u g mnie, ważniejszy od liczby parafii
i skupionych w nich wiernych jest stopień ich z a a n g a ż o w a n i a religijnego,
a t a k ż e ich postawa wobec dialogu i ekumenizmu.
W ostatnich latach na terenach dawnego Z w i ą z k u Radzieckiego K o ś c i ó ł
Rzymskokatolicki stał się miejscem konfliktów o język liturgii. U ż y w a n ą od
w i e k ó w w wielu miejscach polszczyznę zaczęto z a s t ę p o w a ć językiem grupy
rządzącej, d o m i n u j ą c e j , np. b i a ł o r u s k i m , u k r a i ń s k i m litewskim lub rosyjskim.
Wprawdzie oficjalnie wprowadzenie innego języka m o d l i t w y u z a l e ż n i o n o od
potrzeb zgłoszonych przez wiernych, w rzeczywistości jednak bardzo często
zmiana n a s t ę p o w a ł a wbrew ich życzeniom i sprzeciwom wobec z r ó w n a n i a
statusu innych j ę z y k ó w ze statusem języka polskiego w Kościele ( K a b z i ń s k a
1999a, s. 202). K o n f l i k t o język w Kościele Rzymskokatolickim, podobnie j a k
trudna sytuacja polskiego d u c h o w i e ń s t w a , o s k a r ż a n e g o o prozelityzm, działal
n o ś ć p o l i t y c z n ą , polonizację i in., to - w e d ł u g mnie - przejawy u t r z y m u j ą c e g o
się w p a ń s t w a c h dawnego Z w i ą z k u Radzieckiego niechętnego stosunku do
katolicyzmu, postrzeganego - j a k przed wiekami - j a k o wyznanie obce, wrogie.
P o d z i a ł o m religijnym występującym w świecie słowiańskim t o w a r z y s z ą po
działy polityczne, b ę d ą c e efektem tworzonych w ostatnich latach u k ł a d ó w
obejmujących (podobnie j a k w czasach słowianofilów i p a n s l a w i s t ó w ) t y l k o
n i e k t ó r e narody słowiańskie, zjednoczone pod przewodnictwem Rosji. Przy
k ł a d e m m o ż e b y ć powstanie Z w i ą z k u Białorusi i Rosji. W e d ł u g prezydenta
Aleksandra Ł u k a s z e n k i , było ono koniecznością wynikającą z istnienia w s p ó l
nego k o d u narodowego i kulturowego, j a k i m jest słowiańskość (Foligowski
1999, s. 199, por. s. 196, 200). M o ż n a z a d a ć pytanie, jakie są owe kody,
a t a k ż e - jakie k o d y m a j ą inne narody słowiańskie, pozostające poza Z w i ą z
kiem? Prezydent Ł u k a s z e n k a stwierdził także, że p r a w o s ł a w i e jest ideologią
i religią p a ń s t w o w ą ( M S , Reuter 1996). Uprzywilejowanie jednej konfesji
z p e w n o ś c i ą nie sprzyja normalizacji s t o s u n k ó w między poszczególnymi K o ś
ciołami i ich wyznawcami.
Zdaniem A . D . Bogaturowa, świat słowiański jest dziś podzielony bardziej
niż kiedykolwiek, a dla wielu n a r o d ó w identyfikacja słowiańska nie m a więk
szego znaczenia (Bogaturov 1999, s. 52). Badania terenowe, jakie w latach
1992-1998 p r z e p r o w a d z i ł a m w ś r ó d P o l a k ó w mieszkających na Białorusi nie
t y l k o d o w i o d ł y , iż w badanej zbiorowości brak jest identyfikacji słowiańskiej,
lecz t a k ż e w y k a z a ł y , że wielu osobom, przede wszystkim reprezentującym
starsze pokolenie, pojęcie „ S ł o w i a n i e " w ogóle nie jest znane (szerzej na ten
temat patrz: K a b z i ń s k a - S t a w a r z 1996).
H i s t o r i a l u d ó w słowiańskich dowodzi, że kwestia wiary, a t a k ż e identyfika
cja religijna, m i a ł a dla nich bardzo w a ż n e znaczenie. N a fundamencie religij
n y m tworzyły się liczne w s p ó l n o t y , w tym również o charakterze sekt. Nie
u d a ł o się natomiast z b u d o w a ć w s p ó l n o t y opartej na idei słowiańskiej jedności.
114
IWONA KABZIŃSKA
Idea ta nie wyszła w rzeczywistości poza elity polityczne, czy kulturalne.
Pozbawiona była mocy oddziaływania na większe grupy, dla k t ó r y c h t o ż s a m o ś ć
słowiańska (poczucie przynależności do któregoś z n a r o d ó w słowiańskich i/lub do
grupy Słowian) nigdy nie była tak istotnym kryterium identyfikacji j a k religia.
Pytanie o przyczyny tego zjawiska m o ż e stać się przedmiotem głębokiej refleksji.
LITERATURA
ah. 1995, Na Białorusi działa 9 parafii greekokatolickich, Biuletyn KAI (Katolickiej Agencji
Informacyjnej), 14.06.
A k s a k o v I . S . 1886, Sočinenija. Slavjanskij vopros, 1860-1886, Moskva.
A n d r u s i e w i c z A. 1995, Rosyjski mesjanizm religijny w X I X wieku, [w:] Filozofia i religia w kul
turze narodów słowiańskich, T. Chrobak, Z. Stachowski (red.), Rzeszów, WSP, s. 189-208.
B e z w i ń s k i A. 1999, Polska refleksja nad prawosławiem rosyjskim, [w:] Oblicza Wschodu w kulturze
polskiej, G. Kotlarski, M . Figura (red.), Poznań, Wydawnictwo Poznańskie, s. 165-183.
B o b r o w n i c k a M . 1995, Narkotyk mitu. Szkice o świadomości narodowej i kulturowej Słowian
Zachodnich i Południowych, Kraków, Universitas.
B o g a t u r o v A . D . Obščeslavjanskij znamenater otnošenij Rossi s Belorussiej, Ukrainoj i Kazach
stanom, [w:],, Slavjanskij faktor". Mežslavjanskie otnošenija v seredine 90-ch, A.D. Bogaturov
(red.), Moskva, Rossijskij NauČnyj Fond, s. 52-53.
C z a j k o w s k i M. 1997, Rozmowa na odległość, Polityka, nr 26, 28.06, s. 68-69.
C z i s t i a k o w O . G . 1998, Papież, Rosja, prawosławie, Tygodnik Powszechny, nr 1.
D a v i s N. 1998, Europa. Rozprawa historyka z historią, Kraków, Wydawnictwo Znak.
D o l ž e n k o L V . 1998, Étnokurturnye processy sredi russkogo naselenija Armenii, [w:] Russkie
v sovremennom mire^ V.A. Tiškov, E.A. Šervud (red.), Moskva, I E A R A N , s. 171-196.
Droga do świątyni. Z Ihorem Isiczenką, arcybiskupem charkowsko-połtawskiej Ukraińskiej Cerkwi
Prawosławnej rozmawia Leszek Wołosiuk, Więź, nr 5 (511), maj 2001, s. 129-139.
D y l ą g owa H . 1992, Kościół unicki na ziemiach Rzeczypospolitej 1596-1918, Przegląd wscho
dni, t. 2, z. 2 (6), s. 257-287.
- 1996, Unia brzeska przyczyną konfliktów religijnych, etnicznych i politycznych, [w:]
Konflikty etniczne. Źródła - Typy - Sposoby rozstrzygania, I . Kabzińska-Stawarz,
S. Szynkiewicz (red.), Warszawa, I A E PAN, s. 157-161.
F o l i g o w s k i P. 1999, Białoruś. Trudna niepodległość, Wrocław, Atla 2.
F u r i e r A. 2000, Droga Gruzji do niepodległości, Poznań, Zakład Badań Narodowościowych PAN.
G a j e k J. S. M I C 1997, Dialog, komunia, służba. Pytania o duchowość w Europie Środkowej
i Wschodniej, [w:] J.S. Gajek M I C , L . Górka SVD, W kręgu światła Wschodu, Warszawa-Lublin, Wydawnictwo Księży Marianów, s. 7-23.
G i z a A. 1993, Polaczkowie i Moskale. Wzajemny ogląd w krzywym zwierciadle (1800-1917),
Szczecin, Polskie Pismo i Książka.
G r e k - P a b i s o w a I. 1999, Staroobrzędowcy. Szkice z historii, języka i obyczajów. Wybór z oka
zji 45-lecia pracy naukowej, Warszawa, Instytut Słowianoznawstwa PAN.
G r ę b e c k a Z. 2001, Świat staroobrzędowców północnej Białorusi. Ciągłość i zmiana tradycyjnej
kultury i obyczajowości, Etnografia Polska, t. 45, z. 1-2, s. 195-214.
I n i k o v a S.A. 1997, Russkie sekty, [w:] Russkie, V.A. Aleksandrov i in. (red.), Moskva,
„Nauka", s. 722-740.
I w a n i e c E . 1977, Z dziejów staroobrzędowców na ziemiach polskich XVII-XX w., Warszawa.
K A B , PAP. 2001, Opóźnić wizytę papieża, Życie, 27. 05.
K a b z i ń s k a 1.1999, O wizerunku Białorusinów w oczach Polaków, [w:] Oblicza Wschodu w kulturze
polskiej, G. Kotlarski, M. Figura (red.), Poznań, Wydawnictwo Poznańskie, s. 323-336.
- 1999a, Wśród ,,kościelnych Polaków". Wyznaczniki tożsamości etnicznej (narodowej)
Polaków na Białorusi, Warszawa, I A E PAN.
UTOPIJNA IDEA SŁOWIAŃSKIEJ JEDNOŚCI
115
K a b z i ń s k a - S t a w a r z I . 1996, Rozważania nad mitem słowiańskiej jedności, [w:] Konflikty
etniczne. Źródła - Typy - Sposoby rozstrzygania, Warszawa, I A E PAN, s. 225-236.
Katolicyzm w Rosji... 1997, Katolicyzm w Rosji i prawosławie w Polsce (XI-XX w.). Katolicizm
v Rossii i pravoslavie v Poise (XI-XX w.), Polsko-Rosyjska Komisja Historyczna Polskiej
Akademii Nauki i Rosyjskiej Akademii Nauk, Wydział I Nauk Społecznych PAN, b.m.w.
K e l l e r J. 1982, Prawosławie, Warszawa, Iskry.
K o t l a r s k i G . 1999, Miedzy rusofilią a rusofobią. Myśl historyczna Mariana Zdziechowskiego,
[w:] Oblicza Wschodu w kulturze polskiej, G . Kotlarski, M. Figura (red.), Poznań, Wydaw
nictwo Poznańskie, s. 185-210.
K r e m l e v a L A . 1997, Staroobrjadčestvo, [w:] Russkie, V.A. Aleksandrov i in. (red.), Moskva,
„Nauka", s. 701-722.
L a z a r i A. 1997, Współczesny nacjonalizm rosyjski i prawosławie (szkic), [w:] Katolicyzm w Ro
sji..., s. 335-339.
Ł a t y p o w a W. 1999, Polacy na południowym Uralu w latach I wojny światowej, Wrocławskie
Studia Wschodnie, nr 3, s. 83-102.
M a r o z a v a S. 1996, Uniackaja carkwa u kulturna-gistarycznym razwicci Bělorusi (1596-1839),
Grodna, Ministerstwa Adukacyi i Nawuki RP, Grodzieński Dzjarzauny Uniwersitet
im. Janki Kupały.
M S . , R e u t e r , 1996, Nawrócony Łukaszenka, Życie, 2-3.11.
M y l n i k o v A. S. 1996, Kartina slavjanskogo mira: vzgljad iz Vostočnoj Evropy. Étnogenetičeskie
legendy, dogadki, protogipotezy XVI - načala XVIII veka, Sankt Peterburg, Centr Peterburgskoe Vostokovedenie.
P A P . 2001, Ukraińcy cieszą, się z wizyty papieża, Metropol, 23.05.
P a p i e r z y ń s k a - T u r e k M . 1989, Między tradycją a rzeczywistością. Państwo wobec prawo
sławia 1918-1939, Warszawa.
P a s z k i e w i c z P. 1998, Spór o cerkwie prawosławne w I I Rzeczypopolitej. „Odmoskwianie" czy
polonizacja, [w:] Nacjonalizm w sztuce i historii sztuki 1789-1960, D. Konstantynów i in.
(red.), Warszawa, Instytut Sztuki PAN, s. 227-233.
- 1999, W służbie Imperium Rosyjskiego 1721-1917, Warszawa, Instytut Sztuki PAN.
P a v l e n k o A.P. 1994, Familnyei semejno-bračnye syjazi russkogo sel'skogo naselenija Zakavkazija,
[w:] Russkie v bližnem zarubeže, V.I. Kozlov, E.A. Šervud (red.), Moskva, s. 119-125.
P o k r o p e k M . i W. 1996, Tradycyjne budownictwo drzewne w Polsce, Warszawa, Neviton.
P o n o m a r e v A . P . 1998, Russkie v étničeskoj istorii Ukrainy, [w:] Russkie v sovremennom mire,
V.A. Tiškov, E.A. Šervud (red.), Moskva, Institut Etnologii i Antropologii R A N , s. 116-124.
Prawosławie w Polsce, 2000, A. Radziukiewicz (red.), Białystok, Wydawnictwo Arka.
R a k o w s k i G. 2000, Wśród jezior i mszarów Wileńszczyzny, Warszawa, Oficyna Wydawnicza
„Rewasz".
Skupiska staroobrzędowców w Europie, Azji i Ameryce. Ich miejsce i tradycja we współczesnym
świecie, b.r.w., I . Grek-Pabisowa i in. (red.), Warszawa, Instytut Slawistyki PAN.
„Slavjanskij faktor". Mežslavjanskie otnošenija v seredine 90-ch, 1995, D. Bogaturov (red.), Mo
skva, Rossijskij Naučnyj Fond.
S t o ć k y j J. 2000, Sytuacja religijna na Ukrainie w latach 1988-1998, [w:] Hryciuk G . Stoćkyj J.,
Studia nad demografią historyczną i sytuacją religijną Ukrainy, Lublin, Instytut Europy
Środkowo-Wschodniej, s. 111-180.
S z o s t k i e w i c z A. 2001, Ciężar klątwy, Polityka, nr 20, 19.05, s. 32-33.
- 2001a, Haj żywe Papa, Polityka, nr 26, 30.06, s. 15-16.
- 200lb, Ziemia zwaśniona, Polityka, nr 25, 23.06, s. 38.
tk. 1995, Lwów: kanclerz kurii o trudnej sytuacji religijnej na Ukrainie, Biuletyn KAI, 28.06.
W i l c z a k J. 2001, Ojcze nasz, Polityka, nr 25, 23.06, s. 40.
W K , K A I , P A P . 2001, Dwa płuca Kościoła Chrystusa (Jan Paweł II w Grecji i Syrii),
Życie, 5-6.05.
W r z o s e k S. 1996, Unici w literaturze polskiej. Obecność. Idee. Formy, Podlaski Kwartalnik
Kulturalny, nr 4, s. 54-72.
116
IWONA KABZIŃSKA
IWONA KABZIŃSKA
T H E U T O P I A N I D E A O F T H E SLAVONIC U N I T Y I N T H E L I G H T
O F T H E R E L I G I O U S DIVISIONS WITHIN R O M A N C A T H O L I C I S M
AND RUSSIAN ORTHODOX C H U R C H A N D T H E C O N F L I C T O F "SISTER C H U R C H E S "
(THE CASE O F T H E E A S T E R N A N D W E S T E R N SLAVS)
Summary
The idea of the Slavonic unity, common Slavonic culture based on community of language,
popularized in the nineteenth century by the Slavophils and Pan-Slavists was, as a matter of fact,
a kind of myth. Russia used to exploit it for its political purposes. It is enough to investigate
mutual relationships of the three Churches: Roman Catholic, Uniate Church, and Russian
Orthodox to realize how deep the roots of the divisions are, existing till now and running across
Slavonic nations. It is not difícult to notice numerous prejudices, wrongs, sterotypes and conflicts.
Another evidence of the lack of Slavonic unity is the number of fractions of the Russian
Orthodox Church which are defined as sects by the main church and opposed to for the sake of
unity. Most difficult is the situation of the Ukraine where there are three competing Orthodox
Churches - the Russian Orthodox Church of the Moscow Patriarchate, the Orthodox Church of
the Kiev Patriarchate and the Autocephalous (Ukrainian) Church. The cicrumstances of the visit
of Pope John Paul I I in Ukraine in June 2001 and the protests of the Moscow Church against
it have shown how deep the fissions are between "sister Churches" of Western and Eastern
Christianity. Norman Davies named the schism between East and West "the greatest scandal in
the history of the Christian world". The consequences of the schism influence till now the
relationships of groups belonging to particular churches, many of them representing Slavonic
nations. Religious divisions have determined differences in culture, mentality, attitudes to history.
They also influence ethnic and national identity of particular groups of confessors.
The authoress points out that religious identification has always been very important for
Slavonic nations, it originated many communities some of them had the character of sects,
whereas the attempts at constructing Pan-Slavonic unity have never been successful. The idea was
limited to intellectual and political elites. It had no attracting power for societies, for whom
the Slavonic community (i.e. the sense of belonging to a Slavonic nation and/or to the Slavs) has
never been a factor of identification so relevant as religion. Trying to find the grounds of
this phenomenon can lead us to deeper reflection.