-
extracted text
-
D
omy własne architektów stanowią oczywiście
wśród siedzib artystów przypadek szczególny.
O ile w odniesieniu do pisarzy czy rzeźbiarzy
mamy często do czynienia z ich amatorskim wkładem
projektowym albo nawet wykonawczym, to dom archi
tekta był przecież po prostu jedną z jego zawodowych
realizacji. Domy architektów wprawdzie bardzo często
stawały się polem ich eksperymentów albo dziełami po
pisowymi, niemniej jednak stanowią zawsze integralną
część ich profesjonalnej działalności. Miejsca tej części
wszakże mogły być w całej twórczości rozmaite.
Muzeum Sir Johna Soane'a (1753-1837), znajdujące
się w jego domu-pracowni przy placu Lincoln's Inn Fields
nr 12-14, zaliczane jest dziś do głównych atrakcji Londy
nu. Atrakcji interesujących nie tylko historyków sztuki
i architektury, ale także zwykłych turystów traktujących
je jako kuriozum na miarę gabinetu figur woskowych
Madame Tussaud. Dom własny Soane'a bowiem z tru
dem daje się oceniać w kategoriach architektury: twórca
przekroczył tu wszelkie granice ekstrawagancji, które na
wet w domach artystów romantycznych można spotkać.
ANDRZEJ
PIEŃKOS
Dom artysty
- relikwiarz twórczości:
muzeum Johna Soane'a
1
Wbrew pierwszemu wrażeniu, jakie można odnieść
po wizycie w muzeum (zwłaszcza wieczornej, gdy dzien
na niezwykłość wnętrz staje się mroczną niesamowitością), Soane nie był szaleńcem żyjącym w przepełnionej
osobliwościami graciarni, ale powszechnie uznanym ar
chitektem. Przez prawie pół wieku wypełniał obowiązki
budowniczego Banku Anglii w Londynie, którego sala
operacyjna, podobnie jak kilka innych dzieł Soane'a,
zaliczana jest do kanonu arcydzieł europejskiego neoklasycyzmu. Projektował rezydencje, budynki użytecz
ności publicznej, grobowce. Nie przestając być poetą-wizjonerem architektury, Soane pozostawał praktycz
nym Brytyjczykiem. Jego letnia, podlondyńska rezyden
cja Pitshanger Manor za monumentalnym „rzymskim"
portykiem kryje pięknie na antyk wystylizowane, ale
z nowoczesną prostotą zaplanowane wnętrza. Od 1806
r. Soane był profesorem architektury w Royal Academy
w Londynie, w której wygłaszał wykłady. Jest powszech
nie uznawany za jednego z największych architektów
XIX wieku w Europie. Należy te fakty mocno podkre
ślić, bowiem jego londyński dom własny nie robi wraże
nia dzieła z podręczników historii architektury. W ofi
cjalnej historii architektury zresztą dom przy Lincoln
Inn z wyraźnym trudem i tylko w pewnych swoich
aspektach uzyskał należne mu miejsce. Wydaje się bo
wiem, że należy on do niej w takim samym stopniu, jak
do owej „nie-architektury", którą tworzą w XIX i XX
wieku pojedyncze przykłady domów artystów. I jest przy
tym w dorobku Soane'a istotnie wyjątkiem.
Czynnikiem, który decyduje o niezwykłości wyglądu
i atmosfery domu Soane'a, jest to, że stanowił on zara
zem zamieszkany dom artysty, jego rodziny i służby, „ofi
cjalną" siedzibę uznanego architekta, zapalonego ko
lekcjonera i akademickiego pedagoga w jednej osobie,
wreszcie przeznaczony był na muzeum tj. idealną wizję
sztuki tegoż. Skomplikowany dom Soane'a nie został
zaprojektowany w sposób, w jakim architekt europejski
początku XIX wieku budował miejską siedzibę dla zwy
kłej rodziny. Soane zaprojektował mieszkanie dla siebie
i dla kolekcji, jako swojej „życiowej partnerki" - ta zaś
z kolei miała służyć pouczeniu studentów architektury
i stworzeniu jednolitego wzorca połączenia wszystkich
sztuk, do którego to ideału Soane dążył. W publikacji
z 1827 r. dom Soane'a został określony jako Academy of
Architecture. Wcześniej już wprawdzie inny wybitny pro
fesor akademii londyńskiej, malarz Joshua Reynolds,
traktował swój dom jednocześnie jako miejsce naucza
nia i galerię pokazową, ale w wypadku Soane'a funkcja
ta została uwidoczniona w szczególny sposób.
2
Dom przy placu Lincoln's Inn w każdej swojej części
nosi charakterystyczne piętno twórcy, wręcz wydaje się
każdym rozwiązaniem architektonicznym i każdym de
talem manifestować kult tworzenia oryginalnego.
Kwintesencja romantyzmu? Przy tym, mimo że powsta
wał przez kilkadziesiąt lat, że był powiększany, prze
kształcany, wzbogacany, stanowi materializację zadzi
wiająco jednolitej wizji. Jakby stworzony został w pory
wie natchnienia albo budowany był pod wpływem nie
uleczalnej obsesji.
Prace nad nim Soane podjął po zakupieniu pierw
szego segmentu w 1792 г.; ich główne natężenie przy
pada na lata 1808-1812 (gdy m.in. powstała okazała
fasada części środkowej zespołu); jeszcze w 1824 г.,
w wieku 71 lat, dokupiwszy ostatni segment, zmieniał
koncepcję, dodając m.in. tzw. dziedziniec i piwniczną
„celę Mnicha", fikcyjnego Padre Giovanniego (który
był żartobliwym alter ego Johna Soane'a), z jego gro
bem, w którym w rzeczywistości pochowano psa. Jesz
cze w 1829 г., na pólpiętrze schodów Soane wygospo
darował miejsce na zakątek Szekspira, gdzie zgroma
dził obiekty związane z kultem poety w Anglii.
3
Fasada domu z konsolami pochodzącymi z rozbie
ranego średniowiecznego pałacu Westminster oraz
klasycznymi posągami, naśladującymi Kory z ateńskie
go Erechtejonu, wyróżnia się w pierzei placu. Jako
przykład typowej architektury Soane'a bywa niekiedy
traktowana osobno, w separacji od „nie-architektury"
wnętrz domu. A przecież ostentacja jej historycznego
241
Andrzej Pieńkos • DOM ARTYSTY - RELIKWIARZ TWÓRCZOŚCI: MUZEUM JOHNA SOANE'A
programu ściśle się wiąże z całościową koncepcją domu-akademii-muzeum.
Soane osobiście opublikował od 1830 r. trzy dro
biazgowe opisy-analizy (w których zresztą pojawia się
pierwiastek autoironii w stosunku do takich pomysłów
jak powyższy) swojego domu: zadbał o przyszłe jego in
terpretacje. Używał już w nich słowa museum. Ostat
nia z nich, wydana w 1835 r. wraz z francuskim tłuma
czeniem, zawierała także jako aneks testament archi
tekta. Zadbał też - jeszcze za życia, w 1833 r. - by par
lament londyński zagwarantował specjalną uchwałą,
że zapisane społeczeństwu The John Soane Museum
pozostanie takim, jakim twórca je pozostawi - bez
zmian, i będzie dostępne dla studentów, uczonych
i wszystkich, którzy by chcieli korzystać z jego kolek
cji. Nie zapisywał więc po prostu budynku i zbiorów,
lecz miejsce jako całość, wraz z jego atmosferą i tre
ścią, architekturę - owszem - ale właśnie pojmowaną
jako siedlisko myśli, twórczego życia, historii ludzkiej.
4
5
Sama w sobie kolekcja Soane'a, pomijając już fakt jej
przestrzennej aranżacji, jest niezwyczajna. Liczy przeszło
3000 obiektów, 30 000 rysunków i 8000 książek. Oprócz
arcydzieł Canaletta, Hogartha, Reynoldsa, Fiissliego, Piranesiego, Turnera, prac angielskich malarzy i rzeźbiarzy
XVII-XIX wieku i rysunków wielkich architektów, są
w niej wazy greckie, małe egipskie przedmioty, odlewy
rzeźb, urny i medale rzymskie, zegary, figury szachowe,
narzędzia tortur, kości zwierząt i ludzkie szkielety, korko
we modele świątyń starożytnych, grobowców etruskich
i neolitycznego kręgu Stonehenge, liczne szekspiriana.
Soane starał się przy tym, aby trafiały do jego zbioru
obiekty - czasem małej wartości artystycznej - nazna
czone w ten czy w inny sposób historią, np. pochodzące
z wyprzedaży zbiorów sławnych jego poprzedników. Ku
pił więc np. obiekty należące do twórców wielkości kla
sycznej architektury angielskiej: Christophera Wrena
i lorda Burlingtona, część kolekcji architekta Roberta
Adama, grafika Piranesiego - dwóch twórców, którzy
dostarczali mu inspiracji, pamiątki po wielkim aktorze
Davidzie Garricku (m.in. jego szekspiriana), biurko Horace'a Walpole'a, a także szpadę i dwa pistolety, które
należały do Napoleona Bonaparte. Soane był jednym
z pierwszych nowoczesnych Europejczyków, uważnie śle
dzących rynek sztuki, bywalcem aukcji u Christie's,
bacznym obserwatorem archeologicznych znalezisk
i stałym klientem handlarzy antyków. Liczył się dlań
oczywiście wygląd przedmiotów, ale też ich nasycenie
treścią, znaczenia nadane im przez historię lub legendę.
6
Kolekcji nie traktował Soane jako zbioru przed
miotów, lecz jako strukturę porządkowaną zasadami
historycznych narracji. Narracje te tylko pozornie są
chaotycznie porwane i fragmentaryczne . Opowiadają
„muzeum obsesji" właściciela .
Wielki romantyczny architekt jawi się jednocześnie
jako spadkobierca nowożytnej „kultury osobliwości" i ja
ko pionier nowoczesnego muzeum programowego. So
ane nie różniłby się przecież znacznie od typowych dla
7
8
242
epoki zbieraczy osobliwości i dzieł sztuki, gdyby jego za
kupy nie miały ponadto specyficznego celu do spełnienia:
miały bowiem być swoistym budulcem domu myślanego
jako muzeum. „Architektura jest Królową sztuk, jedno
czącą je wszystkie..." - pisał Soane, zapraszając swoich
studentów na dzień przed i dzień po wykładzie do prowa
dzenia studiów przy Lincoln's Inn . Nie chodziło jednak
0 gloryfikację architektury jako takiej, lecz o uświetnie
nie sztuki w ogóle (albo może: kreatywności). Tak chyba
należy rozumieć sformułowanie Soane'a - poetry of archi
tecture. Intensywność przetwarzania rozmaitych skoja
rzeń, stopienie historii, natury i poezji w sugestywnej wi
zji jednostki - takie pojmowanie tworzenia dzielił Soane
ze swoim dobrym znajomym Williamem Turnerem.
Z eksponatów kolekcji-muzeum Soane tworzył prze
myślne kompozycje, reżyserując wędrówkę po swoim
muzeum; gabloty, a nawet całe otwierane ściany z obra
zami (w 1824 r. zaaranżował w ten sposób Picture Ro
om), kotary zasłaniające różne niespodzianki, skompli
kowane systemy oświetlenia (m.in. z wykorzystaniem
barwnego szkła i współtworzących kolekcję starych wi
traży), zaskakujące skojarzenia pobudzane widokami
przez okienka i prześwity... Obiekty natury, historii,
sztuki poddawał metamorfozom, wchłaniając je w ten
sposób we własny świat, w romantyczną wizję idealnej
rzeczywistości. Rozwiązania techniczne stosowane we
wnątrz domu przez Soane'a, zaskakują przy tym pomy
słowością, niektóre z nich (np. świetliki w dachu czy
szklane płytki w podłogach) zdają się wręcz niemożliwe
w mieszkaniu powstającym w epoce napoleońskiej!
9
Jednakże treść domu-muzeum Soane'a nie wyczer
puje się w tym zadziwiającym wkomponowaniu zbiorów
w architekturę mieszkalną. Jest to bowiem w jego po
myśle szczególny dom: grobowiec i pomnik nieśmiertel
ności zarazem. Albo inaczej mówiąc - relikwiarz twór
czości, sztuki pojmowanej jako czynność sakralna, jej
rozmaitych źródeł, pomocy i rezultatów. Projekty i wi
doki realizacji Soane'a wiszą w całym domu, a sam dom
jest jego dziełem najbardziej wypracowanym. Architek
tura tego kuriozum, przy jej rzucającej się w oczy, a na
wet innymi zmysłami odczuwanej osobliwości, jest
wszakże głęboko przemyślana i konsekwentna. Z jednej
strony wydaje się, że jest „w służbie tajemnicy", z dru
giej zaś jest logiczna i czytelnie odsłania określoną ideę.
10
Nagromadzenie obiektów, kontrastowe efekty
świetlne, stanowią niewątpliwie realizację koncepcji
malowniczości, które zostały w angielskiej myśli este
tycznej ostatecznie sformułowane około 1800 r. Rzecz
jednak w tym, że w swojej twórczości architektonicznej
Soane nie wydaje się hołdować takim koncepcjom: tyl
ko jego dom własny byłby ich realizacją. Rozmaitość
1 malowniczość, jak się wydaje, są tylko pochodnymi
ekspresji wyżej wspomnianej, określonej idei. Jakiej?
Gdy pokonamy już wąski i wysoki korytarz, o ścianach
zawieszonych do ostatniego miejsca gipsowymi odlewami,
na przemian ciemny i oświetlony, otwiera się przed nami
widok na przestrzenne i treściowe jądro domu. Kopia po11
Andrzej Pieńkos • DOM ARTYSTY - RELIKWIARZ TWÓRCZOŚCI: MUZEUM JOHNA SOANEA
243
Andrzej Pieńkos • DOM ARTYSTY - RELIKWIARZ TWÓRCZOŚCI: MUZEUM JOHNA SOANEA
244
Andrzej Pieńkos • DOM ARTYSTY - RELIKWIARZ TWÓRCZOŚCI: MUZEUM JOHNA SOANE'A
sągu ApoUa Belwederskiego, rzeźby uważanej w końcu
XVIII wieku za ucieleśnienie ideału piękna antycznego,
oświetlana słońcem przez barwne przeszklenia, dominuje
pośród um i fragmentów architektonicznych nad kilkukondygnacyjną „kryptą" z egipskim sarkofagiem. Towa
rzyszy jej wyrzeźbione przez Fredericka Chantreya popier
sie Soane'a (1830), jakby przypadkowo ustawione nad
„kryptą", w chaosie urn i posążków . Aby wyraziście za
akcentować przewodnią ideę śmierci, czyniącą z jego do
mu swoisty egipski grobowiec, Soane uczynił jego central
nym miejscem nie salon lub pracownię, lecz właśnie tę
przechodzącą przez wszystkie kondygnacje (od piwnicy po
szklany świetlik) pionową przestrzeń. Owa niby-krypta,
do której otwierają się pomieszczenia kilku kondygnacji,
zapełniona jest urnami i odlewami nagrobków z różnych
epok (głownie antyku i średniowiecza) oraz reliktami
dawnej architektury. Pozornie nawiązuje ona do kilkukondygnacyjnych hallów w starych angielskich pałacach
i jak one wypełniona jest „trofeami". Ich program jest jed
nak swoisty: dominujący nad całością Apollo-opiekun
muz (i muzeum) ma dla przeciwwagi w dole spoczywają
cy wspaniały sarkofag faraona Setiego I , zakupiony przez
architekta w 1825 r. i stanowiący chlubę jego zbioru.
12
13
Trzeba pamiętać, że inne wybitne dzieło architekto
niczne Soane'a, Dulwich Gallery pod Londynem,
pierwszy w Europie budynek zaprojektowany na galerię
obrazów (1811), mieści prawdziwe mauzoleum wlaścicieli-kolekcjonerów: Petera Francisa Bourgeois, Noela
Desenfansa i jego żony. Soane tak wymyślił ciąg komu
nikacyjny w budynku, żeby nie można było przejść
przez galerię bez oddania hołdu i chwili zadumy w cen
tralnie położonym mauzoleum. Z drugiej zaś strony: do
mauzoleum nie można wejść inaczej, niż przechodząc
przez galerię obrazów. Centralnym elementem głównej
fasady Dulwich Gallery jest bryła mauzoleum. Sakral
ne pojmowanie domu jako świątyni sztuki, a jednocze
śnie mieszkania i grobowca człowieka oraz pomnika je
go nieśmiertelności osiągniętej dziełem tworzenia
(w tym przypadku wyłącznie kolekcji) znalazło tu swój
wyraz także na zewnątrz. Grobowiec właścicieli jest
częścią muzeum, ale jednocześnie czymś więcej: jego
zwornikiem i centrum. Ten pomysł Soane'a wymaga
rozważnego namysłu antropologicznego. Wydaje się, że
skojarzenie pierwsze: idea memento moń pośrodku mu
zeum jako „cmentarzyska" reliktów sztuki jest zbyt
efektowne i powierzchowne . Może chodziło o swoiste
uświęcenie kolekcji; być może należy ten koncept in
terpretować w sprzężeniu z wielowątkową koncepcją
jego własnego, Soane'a, domu-pomnika-muzeum. Tam
przecież, kilkanaście lat później, Soane dopowiedział
„śmiertelny" wątek swojej architektury w konwencji
capriccio, wręcz nawet żartobliwego, niedaleko sarkofa
gu faraona uśmiercając na niby Padre Giovanniego.
14
W podziemiach domu Soane zaskakuje widza czar
nym humorem Celi Mnicha, w której jednak oprócz
czaszek i szkieletu znajdujemy także nastrojowo oświe
tlone (co nie bez znaczenia) liczne obiekty kolekcji:
245
odlewy architektonicznych detali, posążki, medale. By
ło to studio architekta, ironiczna (w charakterystyczny
dla romantyzmu sposób) trawestacja „gotyckiej" mody
końca X V I I I wieku, a także idei pustelni jako miejsca
tworzenia. Capriccio to staje się przecież w autorskim
opisie Soane'a z jego „przewodnika" czymś więcej niż
tylko zabawną mistyfikacją i uzyskuje kluczowe dla ro
zumienia całej koncepcji jego domu znaczenie:
„Z pokoju padre Giovanniego uwagę przyciągają
ruiny klasztoru. Zaciekawienie powstałe w umyśle wi
dza w czasie zwiedzania mieszkania mnicha nie słabnie
podczas błąkania się wśród ruin jego wspaniałego nie
gdyś klasztoru. Bogate sklepienie i inne dekoracje te
go szacownego miejsca nie zawiodą w powstawaniu
najpotężniejszych doznań w umysłach czcicieli poboż
ności naszych przodków, którzy wznieśli takie kon
strukcje dla kultu Wszechmocnego Rządcy wydarzeń.
Grób mnicha pomnaża ponurą scenerię tego świę
tego miejsca, w którym każdy drobny szczegół przycią
ga uwagę. Podziemie, ułożone z wierzchołków i spodów
zbitych butelek i z kamyków znalezionych w żwirze wy
kopanym przy budowie klasztoru, symetrycznie zapla
nowane, dostarcza nadzwyczajnej lekcji prostoty i eko
nomii oraz pokazuje niezmożoną wytrwałość pobożne
go mnicha. Kamienna budowla u wezgłowia grobu
mnicha zawiera resztki Fanny, wiernej towarzyszki, ra
dości i pociechy w godzinach wytchnienia".
15
Oto pozornie oczywiste sensy gubią się w mroku,
refleksach luster, zmieniają się w zależności od punktu
spojrzenia, zostają ośmieszone lub rozszerzone. Soane
gra z widzem-gościem swojego domu, czyniąc go, na
wet po śmierci demiurga, cząstką materii swojego two
rzenia. Daleko tu jeszcze do Edmonda de Goncourta
narracji Domu artysty, ale pomysł Soane'a zdaje się się
gać dalej i głębiej w tajemnice twórczości.
Można w domu-muzeum klasycysty Soane'a widzieć
typowy przejaw romantyzmu i byłoby w tym wiele racji.
Należy jednak pamiętać, że podobnych realizacji domu
jako swoistego pomnika mieszkańca-artysty czy jego au
toportretu, będzie w XIX i XX wieku wiele. Wspomnieć
też można np. muzea wielkich współczesnych Soane'a,
rzeźbiarzy Canovy i Thorvaldsena, potem także Antoine'a Wiertza. Dom taki i jego wnętrze spełniać mają
szereg funkcji innych niż tylko funkcjonowanie jako
mieszkanie i pracownia, mają mieścić kolekcję (która
z kolei współtworzy i warunkuje mieszkanie), mają
kształtować mieszkańca, ale też i jego gości - także tych,
którzy przyjdą po jego śmierci, mają wreszcie unaoczniać
ideę, która jest sensem życia autora takiego domu. Ta
gra w dom-muzeum odbywa się przecież u zarania „ery
muzealnej", epoki sugestywnej wizualizacji. Dom So
ane'a otwiera szereg tych skomplikowanych świątyń wy
obraźni, w których tak oryginalnie wypowiadać się bę
dzie romantyzm, a których szczególny urodzaj zapanuje
na przełomie XIX wieku. Jest wszakże wśród nich przy
kładem może najpełniej przemyślanym, najdoskonalej
wcielającym ideał narracji domu artysty.
16
17
18
Andrzej Pieńkos • DOM ARTYSTY - RELIKWIARZ TWÓRCZOŚCI: MUZEUM JOHNA SOANE'A
Przypisy
1
Sformułowanie G. Metkena, John Soane's Haus und Museum, w:
1
Pisałem o nim w: Dom architekta Johna Soane'a, „Dom i Wnę
tegoż, In Kunstlers Lande gehen. Berschreibungen und
trze", 1997, nr 2, s. 54-59. Najpełniejsze analizy tego obiektu
Munchen 1988, s. 166
zawietają prace Susan Gail Feinberg: Sir John Soane's „Museum": An Analysis
of the Architect
House-Museum
'
Tę stronę działalności architekta najpełniej ptezentuje wspania
ła monografia D. Watkina, The Lectures of John Soane, Cam
in Lin
bridge 1996
coln's Inn Fields, diss., 2 vol., Ann Arbor-London 1980; tejże,
The Genesis of Sir John Soane's Museum Idea 1801-1810, „Jour
0
nal of the Society of Atchitectural Historians", 43, 1984, Octo
Gandyego. Inspirowane przez samego Soane'a liczne malarskie
wizje jego architektury pędzla jego ucznia stanowią ztesztą jesz
wym opisem wnętrz prezentuje znakomicie wydawana regular
cze jeden specjalny „dyskuts dzieła". W szczególności Bank of
nie od 1955 r. A New Description of Sir John Soane's Museum,
England i dom Soane'a uzyskały w tym malarstwie interpretacje
London 2001
wyjątkowo bogate, zróżnicowane, jakby inne życie i poszetzoną
(wyd. X, powiększone i ilustrowane). Piszący
o domu Soane'a używali rozmaitych okteśleń, usiłując uchwy
historię. Zob. B. Lukachet, John Soane and his draughtsman Jo
cić jegt) specyfikę. Pot. np. tytuły kilku omówień obiektu: D.
seph Michael Gandy, „Daidalos", 25, 1987, September, s. 51-64.
„Magazine
Beaux-Atts",
1
1985; R Bexte, Das Museum eines Einsamen Mannes, „Frankfur
ter Allgemeine Magazin", 1986, Januar; R Thornton, An Archi
Magazine Antiques", 1987, January.
12
W całym domu jest ztesztą wiele podobizn właściciela, m.in.
3
Soane kupił go pt) rezygnacji British Museum, po czym na trzy
14
Takie sugestie wykorzystuje J. Elsner w swojej interpretacji mu
portret pędzla T h . Lawrence'a.
dni otworzył swój dom, umożliwiając jego oglądanie chętnym.
D. Hudson, Joshua Reynolds. A personal Study, London 1958, s.
73. Być może należy widzieć w pewnym stopniu taką koncepcję
zeum Soane'a, op. cit., s. 154- Na temat motywu grobowca,
domu „akademika" w statszej tradycji włoskiej, np. Ficina oraz
Zuccariego poświęcenia domu Akademii. Zob. na ten temat H .
mauzoleum w twórczości architekta zob. J. Summerson, Sir John
P. Schwatz (ted.), Kunstlerhduser:
Eine Architekturgeschichte des
Soane and the Furniture of Death, „Architectutal Review", 1978,
Privaten, Frankfurt am Main 1989 (katalog wystawy w Deut
March; G . Waterfield (red.), Soane and Death, Dulwich 1996
(katalog wystawy).
sche Architekturmuseum), s. 55
Wówczas powstał też pierwszy szkic koncepcji muzeum, rękopis
5
z komentarzem H . Dorey w: Visions of Ruin: Architectural fanta
6
wy w The John Soane's Museum).
(pod red. R. Zimanda), Warszawa 1983, s. 87-104. O stawaniu
Najpełniejszą intetpretację tej fasady ptzedstawił A. Jackson,
się domu Soane'a muzeum ciekawie pisze J. Elsner, op. cit.
The Facade of Sir John Soane's Museum: a Study in Contextualism,
6
Zob. m.in. O . Batschmann, Ausstellungskunstier. Kult und Karriere im Modernen Kunstsystem, Koln 1997, s.. W drugiej poło
December, s. 417-429
wie X I X wieku „świątynno-grobowcowc" konotacje domu arty
Problem tego typu zapisów artystów czeka na optacowanie. Pot.
sty rozpowszechnią się w różnych formach. Warto wspomnieć
np. przypadki A. Wiertza i G. Moteau z X I X w. czy G. B. Sha-
np. o willi Vincenzo Veli w Ligornetto, gdzie rzeźbiarz nakazał
wa z X X w.
wystawić swoje zwłoki, zanim pracownia stanie się jego mu
zeum.
Interpretację kolekcji Soane'a w sposób najbatdziej chyba rzes
„Ciąg dalszy" tej historii opisuję w. Dom poetycki, dom grotesko
jects from Sir John Soane's Museum, London 1992
wy. Miejsce wyobrażone
Narrację nieco podobną, pozornie ułożoną z malowniczą dezyn-
s. 43-48 (inna wersja tekstu w: Miejsce rzeczywiste - miejsce wy
wolturą, miał też nieco wcześniej dom kolekcjonera Thomasa
obrażone. Studia nad kategorią miejsca w przestrzeni kultury. Ma
Hope'a w Deepdeene niedaleko Londynu. Por. m.in. I. Trech-
Victora Hugo, „Konteksty", 1999, nr 3,
teriały z seminarium w Kazimierzu Dolnym w 1998 г., Lublin
(red.),
1999, s. 59-75). Ale 100 lat później podobna siatka napięć zna
von der Renaissance bis zur Gegenwart, Zurich-
czeniowych pojawi się w obiekcie pozornie z romantyczną tta-
-Munchen 1985, s. 175. Komplikacje historystycznego myślenia
dycją niezwiązanym, w domu własnym architekta J. Plecnika
Soane'a odsłania J. Elsner, A Collector's Model of Desire:
w Lublanie (zob. takie zestawienie w: H . R Schwarz, op. cit., s.
sel, Das Soane Haus
Kunstlerltauser
in London,
w: E . Hiittinger
The
House and Museum of Sir John Soane, w: tegoż i R. Catdinal, The
Cultures of Collecting, London 1994, s. 162 i n.
246
[
7
„Journal of the Society of Architectural Historians", 51, 1992,
telny przedstawiają P. Thornton i H . Dorey, A Miscellany of Ob
7
Na temat domu i książki Goncourtów zob. studium E . Grab
skiej, Dom artysty, w: Porównania. Studia o kulturze modernizmu
sies and Designs for Garden Follies, London 1999 (katalog wysta
5
Cyt. za: В. Mądra-Shalcross, Dom romantycznego artysty, Kra
ków 1992, s. 207
Soane'a Crude Hints towards an History of my House, wydany
4
Taką interpretację wnętrz domu przedstawia, za licznymi praca
mi J. Summersona, I. Trechsel, op. cit., s.
tectural Kaleidoscope: Sir John Soane's Museum in London, „The
'
Tę jej rolę uwypuklają widoki (także nocne, fantazyjne) J. M.
ber, s. 225-237. Muzeum z jego historią, zbiorami i szczegóło
Watkin, Un labyrinthe 'pittoresąue',
2
Essays,
154).