-
extracted text
-
Lud. t. 81. 19'>7
\\().IC1EClI
DOlI
Inst) tUI Etnologii
Lnillersytel
l'o7.JHlli
AL
i Antropologii
Kulturowej
illl. !\. Mickiewie/.a
KILKA REFLEKSJI NA TEMAT HISTORII ANTROPOLOGICZNYCH
KONCEPCJI SPOLECZEŃSTW
PIERWOTNYCH
I UWARUNKOWAŃ
'rOWARZYSZĄCYCH
ICH POWSTANIU
I
Jednym z wyzwall, przed jakimi stanę1a wspókzesna
humanistyka,
w tym
także antropologia,
w okresie krytyki postmodernistycznej
stało się podjęcie
krytycznej rdleksj i nad dotychczasową
praktyką badawczą
N ie powinna ona
jednak zmierzać w stronę autodestrukcji
bądź kwestionowania
niewątpliwego
dorobku antropologii,
lecz raczej ponownego jego odczytania
i spojrzenia nail
z perspektywy
kulturoznawczej,
w którym nacisk pada na prześledzenie
różnych epizodów z dziejów tej dyscypliny na tle kultury, której jest ona integralną częścią. Dzit;ki temu można dostrzec, w jaki sposób w nauce tej jest konstruowany kulturowy obraz rzeczywistości
i jakim podlega on uwarunkowaniom. Postulat podjt;cia tego rodzaj u refleksj i, nazywanej niekiedy metaantropologią2,
cIotyczy
zarówno
niezwykle
bogatego
dorobku
teoretycznometodologicznego
antropologii,
w tym zw1aszcza rozmaitych teorii kultury, jak
również szeregu szczegółowych
prac powstałych w ciągu jej ponacl stuletniej
już dzisiaj historii. Jest on zatem adresowany
clo wszystkich:
metodologów
i historyków nauki oraz bardziej empirycznie
zorientowanych
przedstawicieli
,.tradycyjnych"
subdyscyplin
antropologii,
Sądzę, iż każdy badacz powinien
świadomie ustosunkować
sic,:do niego,
Dla mnie, z racji moich wcześniejszych
zainteresowaJl,
szczególnie
interesujące wydaje się ponowne przemyślenie
i zreinterpretowanie
teoretycznego
dorobku tzw. antropologii powszechnej czy plemiennej, Mam oczywiście pełną
I Niniejszy
co/sM
tekst
powstal
na podstawie
mojej
pl. Antropologiczne
koncepcje spolebrytyjskiej (nic publikowany
maszynopis
pracy
IJienroll/yeil. Sludilllu :: !IislOrii antropologii
I konieczności
rozprcl\\Y doktorskie.i)
prezentujJ;
w nim zatem
pro\\adzon)ch
analiz. co nickiedy może wywolywać
nych ~'llk)\\. i.ywi.,: jednak nad/jej.,:. ;i.c już wkrótce
\\ ićnia swojego
lu rodzaj
. .lego I.daniem,
siJ; I kultufll\\ym
bogactwćm
pora;ićk
i z\\ yci.,:stw
tamtejsz)
ch
dyscypliny
nauki.
zaintcrĆSlJ\Val'l".
refleksji
W. Ilurszta.
Wojciech
"w przyglądaniu
świata.
ale
l3urs7.la określa
jako
si,\ jak na przestrzeni
nić o to jednak
aby
zobaczyć
Świadomość
Illa prz)' lym l.,: wartość,
tu i lćraz". loh.:
niektóre
wyniki
wcześniej
stanowiska.
: Proponowan)'
antropologii"
tylko
wra;i.enie zbytniej arbitralności
prezentowabJ;dę miał możliwość
pełniejszego
przedsta-
przcdc
naszą
pr/.eszlośei
;ie poszerza
wszystkim
kulturową
i wzbogaca
chodzi,
przeszlość
i znajomość
,.spektrum
C::y/anie kllltwy. Pięć szkiców, Lódź
"antropologiczną
historiJ;
lat antropologia
'mierzyła'
by uJrzeć
poprzez
dziedzictwa
możliwych
1996, s. 143-144,
pasmo
pryzmal
naukowego
analiz
naszego
56
świadomość,
że tak rozległego zadania nie da sit; zrealizować w ramach jednego, choćby bardzo obszernego,
opracowania.
Tym bardziej nie jest to zatem
możliwe w prezentowanym
tu szkicu. Niemniej jednak sądzy, żc trud taki warto
podejmować,
choć każdorazowo winno się świadomie wyznaczyć jego zakres.
W polskiej literaturze istnieją już znakomite prace analizujące
antropologiczne koncepcje
różnych dziedzin tzw. kultury pierwotnej
(np. magicznoreligijnej czy językowej)'.
Z tego też powodu, z niezwykle bogatego dziedzictwa antropologii
plemiennej, zdecydowałem
się rozważyć tylko jeden element.
a mianowicie koncepcje dotyczące społecznego czy grupowego sposobu istnien ia, tj. organ izacj i i funkcjonowania
wspólnot pierwotnych.
Zagadn ien ia te.
mające przecież podstawowe
znaczenie dla całości rozwa;i.ail nad odmiennymi
ludami i ich kulturą, mieściły się zawsze w głównym nurcie zainteresowall
antropologii
plemiennej.
Uważam zatem, żc ich wydzielenie
z szerszego kontekstu teoretycznego
oraz osobne omówienie jest zabiegiem
uzasadnionymI.
Chciałbym jednak z całą mocą podkreślić,
iż mam pelml świadomość
faktu.
że teorie dotyczące organ izacj i i funkcjonowan ia pierwotnych
systcmów społecznych, dalej zwane przeze mnie po prostu koncepcjami
społeczellst\v
pierwotnych),
zawsze były ściśle związane
z wyobrażeniami
dotyczącymi
tak
ważnych
instytucji jak religia, prawo czy ekonomia
pierwotna.
Doceniając
znaczenie tych ostatnich, zdecydowałem
się je jednak pominąć.
Wybór przedmiotu rozważail jednoznacznie
ukierunkow<lł moje zainteresowanie w stronę antropologii brytyjskiej. Zadecydował
o tym fakt. że najbardziej
znaczące opracowania
z zakresu teorii społeczcllstwa
pierwotnego
pc)\vstal)
, Mam tu prY.ede wszystkim
na myśli prace M. I~uehowskiego,
"'agia . .Iejjilllkcjo
I Slrttkllll'(/.
U;\M. Poznań 1986 oraz W. Burszty. Ję::yk a jW//llra II' my.Y/1ellw/nglcne/.
I'TI .. Wroela\\
1986
4
1)0 podjęcia
takiego
zadania
zachc;cają
coraz
licznicjszc
\\ ostalnich
latach
prace.
\\ których
nacisk pada na uhistorycznienie
i z'n:latywi/.Owanie
procesu
t\\or/.cnia
antropologii
poprzez
osadzenie
gu w szerukim
kontekście
politycznym,
ekonomiCl.nym
i spolcClnym
danego czasu
Mam tu na myśli m.in. pracc A Kupera (1988): II. Kuklick
(19')!): T Lcwellena
(1992):
;\
(1992); M. Flis (1988); L Leacha (1982. 1984. 1'18'1): M. Kempncgo \ 1'194):
(1992) oraz wiele innyc!l. Wszystkie I.ainspiro\\·aly
mnie do podj,,:cia wlasnych badali
;\ppaduraia
J. Vincent
w tym zakresie.
-, Zdaję
tywny
sprawę,
zarazem
że termin
"spoleczellstwo
i może budzić
slownika
antropologicznego
bardzicj.
że próby
liczne
picrwotnc"
kontrowersje.
i rezygnacja
ma \\ydiwięk
Jednak
zjego
etnocentryCIn)
len na IIwale
przcnikn,[ljuz
do
\\')'daje
si,,: zabicgicm
sztucznym.
t\1ll
stosowania
zastqpienia
innymi
okrcśleniami
1989). Decydując
się na jego
uż.ycie
kieruję
siC; zatcm
wylącznie
pl7.y czym pragnę
go uwolnić
od jakichkolwiek
konotacji
warlościujqcych.
historyczno-typologiczne
najogólniej
mówiąc
znajdowanego
ślenic
śeie. zwłaszcza
czenie
znaczcnic.
Przyjmuję
pn
grupa
ludzka
ukreślunej
nowożytnych.
które w tym przypadku
terminu
zakoliczyly
zorganizowana
w spoleezeJistwaeh
.. plemię",
przydługiego
-
"spoleczeJistwo
na gruncie
studiów
formy organizacji
stanowi
politycznych
społecznej
się nicpowodzcnicm
prostu.
wygodny
Pamiętać
jednak
i ctnieznych,
typ
I.naczeniu
po prostu
i politYCl.ncj.
w/gl,,:dami
(por.:
lachO\vuj,[e
termin
kultury
mi.
\\ylączllic
pierwotne
10 -
odmienllY
oJ
stosuje; J'('l\\nicż okre-
eb\'iwalcnl
nalei.y.
Leach.
pragmatyczllY
że spoleczellstwo
reprezcntująca
W zbliżonym
pierwotlll:".
i pcjora-
tennin
pojc;ciO\\)
nieCl>
że w innym
knl1lck-
tcn .Iest stosowany
na ozna-
57
\ kręgu tej wlaśnie szkoly narodowej.
Stało się tak z kilku powodów.
\, pierwsze. nakiy wskazać na podzialy instytucjonalnc
w łonie nauki brytyj.kiej. w tylll zwlaszcza na brak pozaantropologicznej
socjologii (zob.: Levi;trauss. 1970: Szacki, 1981: Flis. 1988). Po drugie, zainteresowanic
problemayką społeczną silnie wiązalo się z uwarunkowaniami
społeczno-politycznymi
o\\arzyszącymi
powstaniu i rozwojowi antropologii
brytyjskiej.
Wśród tych
:zynllikó" pierwszoplanową
rol~ odgrywał kontekst kolonialny (zob.: Ingold.
99·L s. xiii). Zainteresowanie
socjologią ludów kolonialnych
posiadało jednak,
lbok historyczno-politycznego,
także uzasadnienie
teoretyczne.
Otóż uczeni
nyrJjscy sądzili. że wśród niewielkich.
izolowanych
i względnie
prostych
\spólnot plemiennych
można odnalcźć takie same cechy, zjawiska i procesy
ak \\ innych typach spoleczellstw.
tyle tylko, że w fonnie prostszej, a przez to
al\\ iejszej do i'.aobserwowania
i interpretacji
(zob.: Evans-Pritchard,
1964,
,. 56). Spo!cczności lokalnc żyjące na peryferiach świata nowożytnego
trakto\ali zatem jako swego rodzaju laboratoria badawcze, w których można uchwy:ić uniwersalne cechy spo!cczei1stwa ludzkiego. Uczynienie z nich głównego
Jrzedmiotu zainteresow,1I1 nie oznaczało więc marginalizacji
antropologii,
lecz
Jrzcci,vnie.
zarewnialo
jej status prawdziwie
humanistycznej
dyscypliny
lkademickiej.
Retrospektywne
spojrzenie na proces historycznego
kształtowania
się antroJOlogicznych wyobnlżell na tcmat społeczei1stw pierwotnych pozwala wyróżnić
;ilka następujących po sobie etapów:
I. Okres dominacji
paradygmatu
historyczno-porównawczego
(ewolucjolizm i dyfui'jonizm),
w którym wykreowana
została wizja społeczei1stw pier\ornych jako "żyjących
przodków"
ówczesnych
Europejczyków.
Obraz ten
;konstruowany
na zasadzie antytezy społeczellstwa
nowożytnego
zakładał,
'e ludy plemienne istnialy jako całości organiczne,
których funkcjonowanie
Jpieralo się na związkach pokrewicllstwa.
Cechował je ponadto brak organiza:ji politycznej (terytorialnej),
prawa oraz własności indywidualnej.
Podstawo\ymi jednostkami
życia spolecznego
były egzogamiczne
grupy krewniacze
pierwotnie dwie), powiązane ze sobą poprzez wymianę matrymonialną.
NajJardziej rozpowszechn ionymi typam i małżeIlstwa było małżellstwo
grupowe
model australijski)
i kuzynów przeciwległych
(model melanezyjski).
Klasyfi~aeyjną terminologi<; pokrewicIlstwa
interpretowano
jako pozostałość
tej sytulej i. Aborygen i austral ijscy natom iast zostal i uznani za reprezentantów
naj\eześniejszych
etapów ewolucji.
2. Okres funkcjonalizmu
strukturalnego
(Radcliffe-Brown
i strukturaliści
Jksfordzey). w którym nastąpiła stabilizacja i udoskonalenie
modelu ewolucjolistyeznego. Istotna ró7nica polegała jednak na tym, iż ówczesna antropologia
Jdrzucila zainteresowanie
historią, koncentrując
uwagę na poznaniu współcze;nie żyjących ludów. Stało się ono możliwe dzięki metodzie
intensywnych
JadaIl terenowych.
W ich świetle społeczellstwo
pierwotne poczęło się jawić
58
jako doskonale zintegrowana
i jednorodna całość podlegająca prawom funkcjonalno-strukturalnym,
której każdy element wspóldzialal
z. innymi slużąc podtrzymywaniu
globalnego
systemu
społecznego.
Synchroniczny
obraz
"plemienia
jako organizmu"
zakładał jego stabilność
i równowagc;, a także
grupowe i terytorialne
ograniczenie.
Funkcjonaliści
podtrzyma Ii przekonanie
swych poprzedników
o nadrzędnej roli pokrcwiellstwa,
które zapewniało trwa l)
mechan izm integracj i i reprodukcj i społecznej,
stanowilo podstawc; rckrutacj i
członków grupy, było źródłem ładu prawnego i wyznaczało
ramy funkcjonowania dla systemu gospodarczego.
Szczególne znaczenie przypisywano
prz)
tym pokrewiellstwu
rodowemu regulującemu
całokształt stosunków na poziomie międzygrupowym.
Unilinearne
grupy pochodzeniowe
uznane został)
za podstawę organizacji społecznej większości plemion . .lej opisu dokonywano
w kategoriach modelu segmentarnego
opartego na materiale afrykallskim.
3. Okres narastającej krytyki koncepcji funkcjonalistycznej
(Gluckman oraz
"wczesny"
Leach), w którym nastąpiło podważenic dotychczasowego
sposobu
konceptualizowania
plemienia. Rewizja poglądów na temat sposobu istnienia
ludów pierwotnych
dotyczyła głównie założenia o ieh ..zamknlc;ciu", jednorodności i równowadze.
W jego miejsce zaproponowano
wyobrażcnie
plemienia
jako obszaru dynamicznie
zmieniających
się stosunków społecznych,
cechującego się "otwartością"
granic oraz stałą obecności~\ napięć i konfliktó\\
wewnętrznych.
Drugi zarzut dotyczyłnadinterpretaci
i znaczenia pokrewiellst II a
prowadzącej
do przekonania,
iż systemy polityczny,
prawny i ekonomiczny
w sposób obiektywny podporządkowane
były stosunkom krewniaczym.
Pod\\3żono równ ież dom inującą wcześniej skłonność do ujmowan ia spoleczerlst\\ a
jako rzeczywistości
sui generis, samodzielnego
bytu ponadjednostkowego.
W holizmie wcześniejszych
koncepcji upatrywano jednego ze źródeł rozbieżności pomiędzy
statycznymi
modelam i tworzonym i przez antropologó\\.
a rzeczywistym
obrazem nieustannie zmieniających
siC;stosunków społecznych.
W kOrlcu, postulowano
także konieczność
rozpatrywania
badanych zjawisk
w perspektywie
diachronicznej
uznając, że ludy pierwotne, tak samo jak wszelkie inne społeczności
ludzkie, posiadają
wlasllC:l historię
i zmieniają
si~
w czasIe.
4. Okres osłabien ia zainteresowan ia tradycyj n ie rozum ianą problcmatyh:a
organizacji społecznej ludów pierwotnych
i zwro!ll w stron<; badarl zorientowanych bardziej
kulturoznawczo
("nowa antropologia").
Pewnym
wyjątkielll
na tle ogólnego regresu teoretycznego
była próba reinterpretacji
klasycznegcl
modelu plemienia dokonana przez badaczy z \-;rC;gumarksizmu strukturalnego
(Godelier,
Friedman
i Bloch). W proponowanym
przez nich ujęciu zostala
zakwestionowana
teza głosząca, iż pokrewiellstwo
stanowi nadrzędną determinantę całokształtu
życia społecznego
ludów plemiennych.
Marksiści twierdzili
bowiem, że w organizacji wszelkich społeczności
ludzkich czynnikiem prymarnym jest zawsze ekonomia, w tym zwłaszcza stosunki produkcji. Jak zau'v'vażył
59
Jodelier, pokrewiel'lstwo jawić się może w niektórych spoleczel'lstwach
jako
iOl1linuj'lce. ak tylko wtedy, gdy pełni jednocześnie
funkcję stosunków
proJukcji.
5. Okres ZW'ltpienia w doniosłość
i realność antropologicznych
koncepcji
Jlemienia (,.pó/.ny"
Lcach, Kuper, postmoderniści),
w którym
pojawiają
;ię zasadnicze wątpliwości dotyczące możliwości adekwatnego
poznania społe:zelistw repn:zentujących
wspó!czynniki
humanistyczne
różniące się od nowo':- lnoeuropejsk ich. Dom inuje przekonan ie o nieuchronnic
ctnoccntryczncj
subiektywistycznej
perspektywie postrzcgania i konceptualizowania
badanych
'ja\\isk, \\Iskaluje siy na istnicnic epistemologicznych
barier poznania antroJologiczncgo.
kulturowy
charakter
sądów naukowych,
w tym dotyczących
Jlel1lienia. oraz ich zdeterminowanie
przez szcreg czynników
poznawczych
pozapo/nawClych.
Wyraźnie artykułowany jest postulat podmiotowej
rckon;trukcji kultury, w którym nacisk kładzic się na konieczność
świadomego
llinil1lalizowania wplywu czynników etnocentrycznych,
by w ten sposób zbli':-ć modele tworzone przez antropologów do modeli, jakimi operują podmioty
Jadanych PI7.C1. nich kultur.
\\' zarysowanych
powyżej
naj istotniejszych
ctapach
antropologicznego
l1y~len ia o sposobie organ izacj i i !'unkcjonowan ia społeczelistw
pierwotnych
itaralcm siy wyeksponO\vać.
z konicczności
niezwykle
krótko i ogólnie,
~,1\\arte w nich oceny merytoryczne
i metodologiczne.
Pragnąc ukazać drogę,
aką reflcksja ta pr/.ebyla od początków
istnienia antropologii
aż po czasy
lajn()\\Sze. Kolejnc koneercje zostaly przedstawione
w taki sposób. aby pokalac. \\ jakim zakresic ustalenia zawarte we wcześniejszych
ujęciach były wyko'7:- sty\\ anc w p\')źn icj szych. oraz jak byly one wzbogacanc i modyfikowane.
~jęcie takic puzwolilo
punadto wyjaśnić
mechanizm
ciągłości
i zmiany
., antropologicznym
myśleniu o ,.Innych".
Moim cekm nie jest jednak wylącznie
historyczna
rekonstrukcja
teorii
Jlemienia wypracowanych
w ramach kolejno po sobie następujących
szkół
c\lretyclnych.
Zadaniem. jakie mnie bardziej intcresuje, jest bowiem rozparzcnie wymiaru poznawClego dyskutowanych
teorii. Innymi slowy, chciałbym
1\ skazać
na przyClyny. które decydowaly o określonym sposobie konceptuali1lmania SPOkCldlstw
pierwotnych
w bezustannie
ewoluującym
dyskursie
lntropologicznym.
Podcjmując si~ kulturoznawczej
rcinterpretacji
dorobku szkoły brytyjskiej
\\ zakrcsie teorii spolcC/elistw
pierwotnych)
stawiałem
przede wszystkim
J:-tanie o kulturowc
ramy ewolucji oraz czynniki decydujące
o trwałości
, zmienności antropologicznych
wyobrażell o plemieniu.
W związku z tym
wcisk mcj analizy zostal polożony na poszukiwanie
uwarunkowali
decydują::-ch o określonym sposobie ujmowania koncepcji plemienia.
Pragnę od razu
\\:-jasnić. ii. pr/ystypując
do tak nakreślonego
zadania odrzuciłem,
zgodnie
I dominującym
d/.isiaj stanowiskicm,
tczę () skrajnej autonomiczności
praktyki
60
badawczej, skłaniając się w stronę przekonania o jej kulturowym charakterze.
Równocześnie
jednak daleki byłem od zaakceptowania
poglądu o jednoznacznym przyczynowo-skutkowym
zdeterm inowan iu działa Inośc i intelektual nej
sytuacją polityczną, ekonomiczną czy społeczną!'. Ten swoiście antyredukcjonistyczny punkt widzenia sprawił, że analizowane teorie starałem sic.:odczytywać
kontekstowo,
poszukując
przyczyn, które zadecydowały
o ich ostatecznym
kształcie.
Powyższe stanowisko świadczy niedwuznacznie,
iż naukc;:, w szczególności
zaś antropologię,
traktuję jako dziedzinę
kultury, jako określony
wieloma
czynnikami wytwór danej epoki w danym miejscu. Znaczy to, że proponowane
przez nią sądy stanowią nie tyle opis "rzeczywistości".
w naszym przypadku
"plemienia".
lecz istnieją raczej jako pewne kreacje powstałe
w wyniku
zetknięcia się myśli europejskiej
z nowymi dla niej zjawiskami społecznymi.
Kształt tych kreacji uwarunkowany
jest wieloma przyczynami
i pozorna jedność przedmiotu nie prowadzi bynajmniej do jedności opisu i teorii. Spektakularnym tego przykładem
mogą być dalece rozbieżne poglądy na temat spoleczel1stwa Kachinów przedstawione
przez Levi-Straussa
(1949), Leacha (1954)
i Friedmana (1975).
Wachlarz tych przyczyn jest szeroki i obejmuje zarówno czynniki pozna\\cze, jak i pozapoznawcze.
Znaczenie pierwszych jest dość szeroko rozpoznawane i współcześnie
badacze mają zwykle świadomość
ich wpływu na treść
wysuwanych
przez siebie koncepcji. Jest zatem rzeczą oczywistą, że najczęstszym zabiegiem, do jakiego odwoływałem
sil( poszukując uwarunkowaJ1 dyskutowanych teorii, była analiza dzieł antropologicznych
rozpatrywanych
na tle
ogólnych założell teoretycznych
obowiązujących
w danym czasie lub uzn3\\anych przez danego autora. Nie ulega wątpliwości,
ii. założenia teoretyczne
i metodologiczne
bezpośrednio
rzutują na sposób postrzegania
danego problemu, w tym przypadku plemienia, stanowiąc swego rodzaju przedsądy. które
z góry niejako narzucają wnioski kol1cowe. Tym samym punkt wyjścia staje się
nieświadomie
częścią punktu dojścia. Każda tcoria musi być przy tym rozpatrywana w kontekście
poprzedzających
i następujących
po niej poglądó\\
innych autorów. Sądzę, iż tylko w ten sposób można odtworzyć (a może \\Tecz
stworzyć)
historię danego zjawiska,
w tym przypadku
perypetii rozważali
na temat sposobu istnienia społeczellstw plemiennych.
Przykładu dostarcza tu choćby analiza prototypowego
modelu plemienia
stworzonego
przez ewolucjonistów.
Rozpatruj'lc go z perspektywy ówczesnych
zalożeó teoretycznych
i metodologicznych
wyraźnie
widać, w jaki sposób
model ten podporządkowany
zostal potrzebom
poznawczym
antropologi i
historycznej.
(,O dyskusji toczoncJ
ki spokczlll:.
hislorycznć
dOglJlCIlń\F
-learia
na lt:mat stopnia dctcrminacji treści pOl.llallia 1l~lllk()\lcg() priCI. CI: 11Il!i kultuf"(l\\Ć pis/.ć obs/ćrnic
M. KCll1pn: \\ pracI .ill/ro/iO/ogia
h,·~
spo/eel/a
he~ ilieji.
IFiS 1'/\1 . Warv,l\\a
1994.
61
Przypomnijmy.
że badacze tacy jak Tylor, Maine czy Frazer, powołując się
[la teorię ewolucji e.\plicife
zakładali, że kultura i społeczer'lstwo
europejskie
";'Ollca XIX wieku reprezentuje
najwyższy
poziom historycznego
rozwoju
ludzkości. Przckonanie
to, będące sądem normatywnym,
stanowiło
element
3wiadomości ówczesnych
Europejczyków.
Innym jej elementem
była wiara
1\ ideę postępu
zakładająca
ciągły, linearny, choć nierównomierny
rozwój
,połeczny, postępujący
od form naj prostszych,
po wysoce złożone. Konse.;\\encją obu tych sc,dów było aprioryczne
dzielenie
ludzkości
na "wyżej"
..niżej" rozwiniętą, wyrażające si~ opozycji MY versus ONI. W oczywisty
,posób owi "Oni" musieli. na gruncie przyjmowanych
założer'l, różnić się od
.Nas". To aprioryczne różnicowanie
kultur i społeczer'lstw znalazło swój wyraz
,\ t""orzanych ciągach historyczno-rozwojowych.
Skoro spolcczellstwo
własne
Jadaczy definiowane było przez występowanie
takich wartości jak małżel1stwo
llonogamiczne,
własność indywidualna
czy par'lstwo terytorialne,
to "Innych"
llusiały charakterYl.Ować
te same cechy, tyle tylko, że opatrzone
znakiem
ljcmnym. Ludy pierwotne żyły więc w promiskuityzmie,
cechował je brak
;tosunków własności oraz dominacja stosunków pokrewieJlstwa
nad terytoriallymi (por.: Kuper. 1987, s. 6-7). Wszystkie te elementy stanowiły o istocie
?\\olucjon istycznego modelu plem ien ia.
Warto może jeszcze dodać, że również zaintercsowanie
kulturą Australij:zyków. tak typowe dla badaczy tego okresu, miało swe źródła w przyjmowalych przez nich zalożeniach. Światopogląd
ewolucjonistyczny
zakładał podział
;\\iata na cywilizowane,
wysoko rozwinięte "Centrum" oraz pierwotne, repre'entujące niskie stadia rozwoju "Peryferia".
Zamicszkujący
odległe geografi:znie rejony imperium aborygeni
musieli zatem wydawać
się oświeconym
)rzedstC\\vicielom metropolii szczególnie pierwotni. Opozycja MY i ONI znaj7
100\Clłatu swój nowy, przestrzenny wymiar
Metodologia
ewolucjonistyczna
znakomicie
ułatwiała
realizację
celów
)(lznawczych ówczesnej antropologii.
Klasyczni badacze powszechnie
stoso\ al i procedurę naukOWe!, którą w uproszczeniu przedstawić można następująco:
ocl\\olując się do respektO\.vanego światopoglądu
oraz wiedzy wyniesionej
, \\ueśniej
prowadzonych
studiów (np. z zakresu historii powszechnej,
historii
)(llist\\a lub prawa) konstruowano
ogólne teorie dotyczące genezy i rozwoju
\) branych instytucj i: ma/żelistwa, prawa czy stosunków własności; 2. towarzy.zyło temu odwoływanie
się do dostc;pnych danych etnograficznych
pochodzą::cl1 z r<'l:i.nych rejonów świata. Materialy te zestawiano
ze sobą i porówl) \\ano poszukując
podobieJlslw. W przekonaniu autorów miały one stanowić
lodsta\\t; empiryczn'l
potwierdzającą
prawdziwość
wcześniej
wysuwanych
eorii. Stosowanie zaś naukowej metody komparatystycznej
zapewnić miało ich
'\a h:III a I 111<:lal()('\..<:<:l1lrUI11"i ..pćryil:rii"
J{ul'SIla i K. l'i;llk(l\\Ski
ll<)1. roldl.
I. (" 17-\7)
II
pracy: ()
C.'·111
\\ dyskursi<: antropologicznym
of}()\riada anrrop%gic:::na
obszernie
piszą
opowieść:, Warszawa
62
ostateczne
zweryfikowanie
i uwiarygodnienic.
"Uczeni gabinetowi"
nie dostrzegali przy tym, bo na gruncie pozytywistyczncgo
modelu nauki dostrzegać
wręcz nie mogl i, że danc ctnograficzne,
którym i ilustrowa Ii swc prace pochodziły z bardzo nieraz odmiennych
kontekstów kulturowych.
Co wi~cej. pozostający w zaciszu swych college'ów
badacze, zmuszeni byli do korzystania
z przypadkowych
często relacji misjonarzy,
kupców i urzędników
kolonialnych. Informacje uzupełniano
niekicdy danymi pozyskiwanymi
jako odpowiedzi na rozsyłanc ankiet/o
Sytuację tę dałoby się obrazowo przedstaWIĆ jako układanie puzzli. Amropolog pochylał się nad stołem, w tym przypadku stronami swej pracy. z wyraźną wizją obrazka, jaki zamierzał stworzyć. Wi7,ja zaś była gcnerowana
przez
jego światopogląd
i dostępną wiedzę. W tym czasie dostarczano
mu zbiór
elementów,
tj. danych etnograficznych,
które miały posłużyć cło wypełnienia
pustego miejsca. Pamiętając o kształcie przewidywanej
całości przystępo\\al
do ich przeglądania.
W trakcie pracy odrzucal łi-agmcnty kl()C'lcC się z ogólną
ideą, pozostawiając
tylko te, które pasowały do calości obrazu. Przekonan)
o słuszności swej wi~ii nie przejmował się przy tym, iż nic zna miejsca pochodzenia "puzzli", ani tym, że pierwotnie były one c/ęści,! zupclnie innego obrazka. W razie konieczności
można było poszczególnc
elementy pominąć lub
odpowiednio
"przykroić".
lwiel1czeniem
żmudncj pracy bylo ulożcnic calości.
która dokładnie pokrywała się z wcześniej zamierzonym
projcktem
W przel\onaniu badacza potwicrdzało
to empirycznie
prawidłowość
wykonanej
pracy.
W ten sposób kształt modelu plemienia,
antycypowany
przez wcześniejsze
założenia teorctyczne,
pozostawał
nienaruszony,
co więccj .. Iyskiv"al \\alor
prawdziwie naukowego, co z góry wykluczalo możliwość kwestionowania
jego
pra womocnośc i pozna wczcj.
Powyższe uwagi trudno oczywiście
uznać za wyczerpuj'lcc
i 7 pcwnością
rzetelna analiza wymagałaby
prześledzenia
wpływu wielu jeszcze czynnikc'm
poznawczych,
które decydowały o pojawieniu się i trwalości koncepcji ewolucjon istycznej. Z braku micjsca n ie jest to niestety możl iwc. Sądz~ jednak.
że dotychczasowe
argumenty
potwierdzają
wczcśn iej wyra:i.onc przekonan ie.
iż założen ia teoretyczno-metodologiczne
stanowią wcwnętrznc
dctcrm inant)
rozwoju teorii antropologicznych.
Ich historia nie byłaby jcdnak pełna, gdyb)
nie uwzględnić czynników pozapoznawczych.
RozpiylOŚĆ tych czynników jest
bardzo szeroka: od kontekstu politycznego
po ccchy osobowc i temperamcnt
badacza, od "ducha epoki" po fakt pobierania nauki u określonego
..mistrza".
od przynalcżności
do określonej szkoły antropologiczncj
czy orientacj i teoretycznej po teren, na którym dana osoba prowadziła
badania. Są to czynniki
zewnętrzne, pozaepistemologiczne,
które jednak również. okazują sit; istotne dla
g
W ten spusóh CZyŚĆ danych na temat elnogralii
A. Kuper.
s.1 O I-I 02.
The Invenfion
oj" Primifive
lud{1\\ Australii
Sociefv. hilllS/imllilfiillls
/.gromad/il
II! illI
!/IIIsilIlI.
np. Fra/er: /ob.:
I.ondon
I YXX.
63
zrodzonych w ramach ctnologii wyobrażell o świecie nieeuropejskim.
Czynniki
poznawcze łącz'l siy wiyc ściśle z pozapoznawczymi.
Funkcja społeczna antropologii odgrywa niebagatelną roly w jej rozwoju, a wytwarzane przez nią teorie
stają siy czyścią życia społcczcIlstw i to nie tylko tych, w których doszło do ich
pc)\\stania, alc i tych badanych.
Trudno jednoznacznie
okrcślić w jakim zakresie splot warunków historyczno-politycznych,
nastrojów
społecznych
i atmosfery
intelektualnej
mógł
kształtować poglildy każdego z antropologów
na sposób istnienia grup plemiennych. W konkrctnych przypadkach różna mogła być bowiem waga każdego z powyższych czynników.
Ich identyfikacja
nie jest zatem zadaniem prostym. tym bardziej, że w większości wypadków można się jedynie domyślać ich
\\ pływu na podstawic
gotowych
już opracowaIl
naukowych.
Elementem
pomocn iczym jest znajomość
biografi i autorów poszczególnych
koncepcj i,
choć rzadko zdarza się by sami badacze dokonywali autorekonstrukcji
procesu
dochodzcnia do określonego
stanowiska, jak to np. ma miejsce w przypadku
Leacha ( 1984).
ldaję sobie sprawy zc zlożoności i delikatności
tak postawionego
zadania.
Przyznaję również, iż uwzględnienie
wszystkich zasygnalizowanych
okoliczności nie w każdym przypadku stało się możliwe. Jednak uważam, że właśnie taka
idea swego rodzaju "zagyszczonego"
opisu dać może w efekcie obraz, który
przybliża nas do historii pojycia plemienia
w dyskursie
antropologicznym.
Oznacza to, że analiza historyczna,
teoretyczno-metodologiczna,
społeczna
i kulturowa winny iść ze sob'l w parze.
Z takiej perspektywy wyraźnie widać, że o swoistości refleksji nad sposobem istnienia społcuellstw
pierwotnych
każdorazowo
decydowały
nie tylko
za lożen ja teoretyczno-metodologiczne
obowiązujące
w danym okresie, bądź
clkceptowane przez poszczególnych
badaczy, lecz również czynniki pozapo1I1a\\cze. Przemiany teoretyczne towarzyszące
zmieniającemu
się kontekstowi
politycznemu (kolonializm
i jego późniejszy upadek) uprawiania "antropologii
plemienia" dostarczają w tym względzie wyrazistej ilustracji.
lwi,!zki antropologii z kolonializmem
posiadają swą skomplikowaną
histot·ic. która wymyka siy wszelkim próbom jednoznacznej
oceny (por.: Kuklick,
1991
Nie ulega jednak wątpliwości,
że brytyjska polityka Imperialna wy\\arla znaczclcy wplyw na rozwój tej dyscypliny,
w tym również na kształt
t"Ozwijanych w jej ramach koncepcji plemienia. Należy sobie bowiem uświadL1mić f~lkt, że stosunki pomiędzy antropologami
a badanymi przez nich ludami
\\ pisane były zawsze w szerszy kontekst uwarunkowaIl politycznych.
Poza tym,
\dadza kolonialna
w bezpośredni
sposób oddziaływała
na lokalne systemy
społeune,
pośrednio ingeruj'lc tym samym w antropologiczny
przedmiot po-
t
'. SInoki pr/cgl'ld
Ja (cd.) .. III/limj!IJ!IJ."]·
s(,II111\\isk na (emal "antropologia
a kolonializm"
illld l!/(' (·IJ!IJIlIU!l:"lIcolllll"r.
London 1973.
przynosi
książka T. Asa-
64
znania. Przykład Nuerów, którzy na krótko przed badaniami Evans-Pritcharda
zostali brutalnie spacyfikowani,
nic jest w tym względzie odosobniony.
Już powstaniu
i utrwaleniu
się koncepcji
ewolucjonistycznej
sprzyjało
istniejące
zapotrzebowanie
społeczne.
Ówczesna
antropologia
dostarczała
społeczeństwu
takiej wizji historii
ludzkości
i kultury,
która w sposób
"naukowy"
mogła sankcjonować
i legitymizować
politykę imperialnej Anglii.
Jak zauważa Leach, "doskonale
współgrała
ona z ctosem epoki europejskiej
ekspansji kolonialnej i marszem na zachód osadników ameryk,1I1skich" (Leach.
1982, s. 16).
Z całą pewnością nadużyciem byłoby stwierdzenie,
że antropologia
ewolucjonistyczna świadomie i wprost "pozostawała
na służbie" imperializmu brytyjskiego. Nie ulega jednak wątpliwości,
ż.e stworzona przez nią idea społcczellstwa pierwotnego
stanowiła
atrakcyjną
pożywkę dla ideologii
kolonialnej
i nacjonalistycznej.
Ugruntowany
przez naukę pogląd, iż ludy pierwotne stoją
na niższych szczeblach rozwoju pozwalał zaliczać je do świata natury i umacniał Europejczyków
w poczuciu wyższości moralnej nad mieszkallcami
odległych kolonii (por.: Kuklick, ) 991, s. 22).
Polityczne
uwikłanie
antropologii
szczególnie
wyraźnie
zaznaczyło
się
jednak w okresie międzywojennym,
kiedy to miała miejsce wzmożona akty\\ność brytyjskiej
polityki kolonialnej,
a obszarem, na którym realizowano ją
szczególnie
intensywnie
stała się Afryka. Dla rozwoju teoretycznej
rcfleksji
o plemieniu sytuacja ta miała poważne konsekwencje.
Czasowa zbieżność narodzin i rozwoju funkcjonalizmu
z ekspansją brytyjskiego kolonializmu
była nieprzypadkowa.
W latach trzydziestych
badacze
uzyskali wsparcie finansowe ze strony instytucji, które były szczególnie zainteresowane
utrzymaniem
i utrwaleniem
porządku
kolonialnego
na terenach
stosunkowo
niedawno
poddanych
administracji
brytyjskiej.
Administracja
kolonialna nie tylko finansowała
badania terenowe, uznawane przez funkcjonalistów za warunek sine qua non pracy naukowej, lecz również gwarantowała
etnografom swobodny dostęp do społeczeJlstw plemiennych.
Pom()C i wsparcie
ze strony miejscowych
władz zapewnialy im ponadto poczucie bezpieczellst\\a
wynikające
z zajmowania
uprzywilejowanej
pozycji przcdstawicieli
klasy
rządzącej. Przychylność
urzędników względem antropologów
nie była jednak
bezinteresowna.
Wyniki badall antropologicznych
interesowały
administrację
kolonialną z powodów czysto pragmatycznych.
Z jednej strony oczekiwano.
że mogą one dostarczyć
wiedzy, którą dałoby się praktycznie
spożytkować
do sprawnego
zarządzania
podbitymi ludami, zwłaszcza zaś w realizowaniu
polityki rządów pośrednich (zob.: Mucha, 1985, s. 226), z drugiej zaś - wykorzystywano je w celach ideologicznych
(zob.: Gellner, 1995, s. 178). Kluczo\\e
znaczenie miała przy tym odpowiedź na pytanie, czy i w jakim zakresie ludy te
mogą być poddane kontroli, i jak, wobec braku sformalizowanych
struktur
politycznych,
można nimi efektywnie zarządzać. Finansując badania terenowe
65
urzędnicy oczekiwali, żc antropologowie
potrafią na pytania te odpowiedzieć.
Przedstawiciele
nauki upewniali ich z kolei, że tak jest w istocie (zob.: Grimsha\\ i Hart. 1994, s. 242-243).
Prace czołowych przedstawicieli
szkoły oksfordzkiej
jednoznacznie
wskalUją, że zapotrzebowanie
ze strony sponsorów w poważnym stopniu wpłynęło
'la ich zainteresowania.
Przedmiotem
swych studiów uczynili oni społeczeń,t\\a aceti:t1iczne, a wysiłek badawczy skierowali w stronę poszukiwania
źródeł
ladu i integracj i społeczncj.
W ten sposób ich zainteresowania
zbieżne były
7. interesem
władz. Z ideologią kolonializmu
najbardziej
być może współgrało
\\ykreowane
przez funkcjonalistów
wyobrażenie
plemienia jako statycznego,
Lamkniętego i izolowanego
organizmu
nie podlegającego
przemianom
we\\nętrznym (zob.: Grimshaw i Hart. ł 994, s. 242; Kuper, 1987, s. 156).
Włączenie się antropologii
w politykę, często zresztą nieświadome,
stwo·zyło tej raczej malo dotychczas
popularnej
nauce szansę na zdobycie silnej
Jozycji akademickiej.
Co wi'tcej, stawała się ona w ten sposób nauką stosowa1ą. której wyniki mogły znaleźć zastosowanie
praktyczne. Z punktu widzenia
'OL\\OjU instytucjonalnego
koegzystencja
z kolonializmem
była zatem dla
lI1tropologii nader korzystna. Nie można jednak nie dostrzegać,
że pociągała
Jna także za sobą bardzo poważne skutki negatywne. Należały do nich niewątJli\\ie: gi<;boki regres teoretyczny,
utrata, przynajmniej
częściowa, niezależno;ci i autonomii poznawczej, a także - co stało się zapewne wbrew woli i inten:jom samych badaczy - uznanie antropologii za dyscyplinę "imperialną".
Dodać jcdnak należy, że jakkolwiek
gwałtowny rozwój badań terenowych,
Jo\\slanie antropologii politycznej oraz instytucjonalny
awans całej dyscypliny
;tały się możliwe dziyki mecenatowi administracji
kolonialnej,
to jednak sytuleja ta nic oznacza la, że antropolodzy
stali się intelektualnymi
lokajami kololializmu. Przeciwnie, w swych pracach niejednokrotnie
dawali wyraz dezaproJacie względem niego i wyst'tpowali w obronie ludów plemiennych.
Co więcej,
o właśnie funkcjonaliści
pierwsi wyraźnie sformułowali
postulat relatywizmu
,ulturowego twierdząc, że analizowane
przez nich zjawiska każdorazowo
były
Izależnionc od kontekstu, w którym występowały,
oraz że tworzyły spójne
;ystemy, w których ramach istniała pełna współzależność
pomiędzy poszcze;ólnymi elemcntami.
W okresie postkolonialnym
związki antropologii
z polityką uległy istotnym
lrzeobrażeniom.
Przede wszystkim znacznie ograniczono
fundusze na badania
erenowe, co boleśnie ugodziło w podstawy metodologiczne
nauki o kulturze,
;rając się przyczyml jej względnej stagnacj i i kryzysu 10. Ponadto, w całkowicie
ldmiennych warunkach politycznych
badacze natrafili na nie spotykane wcze,niej trudności. W powszechnym
odbiorze społecznym antropologia
uznawana
in W.:dlug Kupna
lo właśnie utrata możnych mecenasów była jcdną z przyczyn kryzysu
nSl>tucionalncgo. IV jakim ;:nala;:la si.,: antropologia brytyjska IV latach siedemdziesiątych. Zob.:
\. Kuper. JIi'Cd::.r chw:\'::'l/Ią a I'lIIYl1ą, Lódź 1987, ro;:dz. 8 (s. 241-253).
66
była za naukę imperialną, której przedmiotem byli "dzicy", czyli ludy posiadające prymitywną
kulturę. Przekonanie
to sprawiło, że władze wielu pallst\\
postkolonialnych
niechętnie odnosiły się do antropologów,
niekiedy uniemożliwiając prowadzenie
badaJl, lub ingerując w ich przebieg (zob.: Kuklick, 1991.
s. 192-193). O ile zatem uprzywilejowana
pozycja badacza działała wcześniej
na jego korzyść, o tyle w nowych warunkach,
obróciła się przeciwko nienlll
(por.: Gellner, 1995, s. 179).
Historycy myśli społecznej zgodnie dziś podkreślają, że w obliczu przeobrażeó polityczno-społecznych,
jakie z początkiem lat sześćdziesiątych
zaczęły się
dokonywać w Trzecim Świecie, antropologia
zmuszona została do ponownego
przemyślenia
wielu swych podstawowych
zalożeó teoretyczno-metodologicznych (zob. m.in.: Ingold, 1990; Kempny. 1994; Gellner. 1(95). Konsekwencją tej reorientacj i było zrewidowanie
dotychczasowych
poglądów na temat
ludów plemiennych.
Funkcjonalizm
opierał się na przekonaniu,
że przedmiotem
badall antropologi i są proste, izolowane
ludy pierwotne charakteryzujące
się wewnętrzną
spójnością i brakiem dynamiki. Dopóki trwał system kolonialny przekonanie to
wydawało się uzasadnione.
Jednak w zupełnie odmiennym kontekście politycznym legło ono w gruzach (zob.: Kempny. 1994. s. 89). Kategoria stabilnych
i zamkniętych
społeczeóstw
okazała się całkowitą ilu/ją·
Krach systemu kolonialnego
w Afryce, tradycyjnym
obszarze badaJl antropologicznych,
obnażył fałszywość
przekonania
o stabi Iności i równowadze
pierwotnych
struktur społecznych.
Z dnia na dzielI zaczęły one podlegać dynamicznym procesom modernizacyjnym,
w których wyniku powstaly nowe narody i pailstwa, a wspólnoty
plemienne
zostały włączone w skład większych
formacji politycznych.
W tej sytuacji przedstawianie
ich jako izolowanych
i zamkniętych
całości synchronicznych
stało się niemożliwc.
Prawa statyki
społecznej okazały się bezradne wobec zmieniającej
się rzeczywistości.
Pojawiła się zatem konieczność
zastąpienia
dotychczasowcj
teori i synchron icznej
nowym podejściem, które by było zdolne uchwycić i zinterpretować
zachodzące zmiany. W takich okolicznościach
zrodziły się pracc Gluckmana
ileacha.
W miejsce
systemowo-strukturalnego
modelu
spoJeczeóstwa
wprowadziły
koncepcję otwartego obszaru dynam icznych stosunków społecznych,
na którym
ścierają się sprzeczne wartości i interesy, a równowaga ma charakter czaso":
i nietrwały (por.: Lewellen, 1992, s. 113).
Era postkolonialna
obnażyła słabość funkcjonal istyczncj tcori i plcm ien ia.
W konfrontacji
z dynamicznie
zmieniającą
się rzeczywistością
rozwiał się mit
o ich prostocie, stabilności
i homogeniczności.
Załamanie sit;: tych kanonicznych, jak dotychczas
sądzono, aksjomatów
społeczcllst wa pierwotnego
zachwiało wiarą antropologów
co do możliwości
poznawczych
strukturalnofunkcjonalnego
badania form organ izacj i społecznej (zob.: Mach, 1989. s. 195).
Co więcej, wobec fikcyjnego, jak się okazało, charakteru przyjmowanych
przez
67
'unkcjonal istów zalożell, coraz wyraźniej zaczęto stawiać pytanie o wzajemne
elacje pomi<;dzy teorią a rzeczywistością,
Stało się ono szczególnie
aktualne
\ówczas, gdy badacze uświadomili sobie, że w nowym kontekście politycznym
ch praca nic mogła być dłużej uważana za neutralną
etycznie oraz wolną
ld pozanaukowych
implikacji. Najkrócej
mówiąc, wobec zmieniających
się
l\\arunkowaJl politycznych
zmieniała się również świadomość
samych antroJologów (zob,: Kempny, 1994, s. 88-89). W nieuchronny
sposób musiało się to
ldbić na rewizji zalożeó leżących u podstaw pojęciowego
modelu społeczeót\\ a pierwotnego. Byla to też z pewnością jedna z przyczyn odpowiedzialnych
:a spadek popularności studiów nad organizacją społeczną ludów plemiennych.
~'o więcej. zainicjowana
wówczas
przez Leacha debata teoretyczna
miała
\krótce doprowadzić do zasadniczego
przełomu w antropologicznym
myśleniu
l ..Innych" (zob.: Ingold. 1990. s. I). Obnażając
słabość klasycznych
teorii
połeczel1stwa oraz "importując"
na grunt brytyjski idee strukturalizmu
franculiego. rzucił on swym kolegom intelektualne
wyzwanie, apelując o ponowne
lrzemyślenie koncepcji plemienia.
Wszystko to ukazuje istotne znaczenie oddziaływania
kontekstu historyczlo-politycznego
na ewolucję antropologicznych
wyobrażeó o społeczeI1stwach
liemotnych.
N ie można jednak zapominać,
iż dodatkowym
elementem,
który
\y\\ierał przemożny wpływ na teoretyczną konstrukcję przedmiotu badaó były
akże czynniki subiektywne.
Ich znaczenie, często niezwykle istotne, znacznie
rudnicj jest jednak uchwycić. Mam na myśli osobiste doświadczenia
autorów
:olej nych koncepcj i, w tym zwłaszcza ich światopogląd,
zarówno potoczny, jak
Iaukowy. kształtowany
w toku edukacji kulturowej
i profesjonalnej.
Wspo11I1iałemjuż wcześniej. że w tym kontekście postacią wyjątkową jest Leach,
,tóry pod kon icc swej kariery naukowej (Leach, 1984) świadomie zaczął pisać
) tym, co przez większość
współczesnych
mu antropologów
pozostawało
lieuświadamianc
o obecności elementu subiektywnego
we wszelkich
fornach poznania antropologicznego.
Uwagi te w dużym stopniu dotyczyły histoii poznania .Jnnego". Sądzę. że z tego powodu zasługują one na krótkie omó\ICnle.
Leach w autobiograficznym
eseju Glimpses of the Unmentionable in the
ii.llorv ol British S'ocia/ Anthrop%gy
wskazał na dwa elementy w swojej
liografii - wykształcenie
i pochodzenic
społeczne,
które ukształtowały
jego
yh\etkę naukową. W latach 1929-1932 studiował
matematykę
i inżynierię
la uniwersytecie
w Cambridge,
a przeszło
pół wieku później
przyznał,
e doświadczenie
to wywarło przemożny wpływ najego późniejsze zainteresovan ia (Leach. 1984, s. 9).
Antropologiczne
prace Leacha dowodzą, że wyznanie
to nie było pustą
leklaracją. Przeciwnie, wydaje się, że proponowany
przez niego sposób rozu[1icnia podstawowych
pojęć, takich jak funkcja czy struktura,
postrzeganie
połeczellstw jako dynamicznych
konstrukcj i mechanicznych
oraz poszukiwa-
68
nie quasi-matematycznych
wzorów strukturalnych
- wszystko to było w jakimś
stopniu inspirowane
przez politechniczny
punkt widzenia. Z racji swego ''''ykształcenia
Leach znacznie bardziej interesował
się wyjaśnianicm
mechanizmów, dzięki którym systemy społeczne zdolne były, pomimo ciągłych przeobrażeń, zachowywać
ciągłość i trwałość, aniżeli odkrywaniem
szczegółó"
budowy czy opisywaniem
par1ykularności
i wyjątkowości
różnych ludó,\.
Można także przypuszczać,
że wykształcenie
było jedną z przyczyn krytycznego stosunku do tradycj i funkcjonal izmu brytyjskiego,
i to zarówno w wersJi
Malinowskiego,
jak Radcliffe-Browna.
Dystansując
się od dominujących
wówczas wersji funkcjonalizmu
Leach
zbl iżał się jednocześn ie do kontynentalnego
struktura Iizmu Lćvi-Straussa.
choć
- jak sam podkreślał - jego późniejszy "tlili" z teorią strukturalistyczną
b: I
pochodną zainteresował1
matematyczno-inżynierskich,
a nie, jak si« nickied:
sugeruje,
wynikiem
bezkrytycznego
powielania
cudzych
poglądów
(Leach.
1984, s. 18).
Jeżeli wpływ edukacji specjalistycznej
Leacha na kształt stworzonego przez
niego modelu społeczeóstw
pierwotnych wydaje się dość czytelny i stosunko\\o
łatwo można go uchwycić, to znacznie mniej jednoznacznie
przedstawia
się
próba wskazania, w jakim zakresie określała go jego pozycja społeczna (Leach.
1984, s. 2). Leach należał do pokolenia, którego czasy studenckie przypadły na
przełom lat dwudziestych
i trzydziestych.
W Wielkiej Brytanii był to okres
pogłębiającego
się kryzysu wewnętrznego
i zewnętrznego II. Jednym z dalekosiężnych skutków I wojny światowej było stopniowe załamywanie
się projektu
społeczel1stwa
opartego na war10ściach konserwatywnych.
Ówczcśni studenci
w Cambridge, niemal bez wyjątku rekrutujący si<;:spośród absolwentów
najbardziej prestiżowych
szkół prywatnych,
należeli do elity społcczcl1stwa
brytyjskiego. Można by więc przypuszczać,
że z racji zajmowanej
pozycji to oni
właśnie stanowczo będą się przeciwstawiać
wszelkim zmianom. Tak jednak się
nie stało. Przeciwnie,
również w ich środowisku
narastalo
niezadowolenie
z anachronicznego
i niesprawiedliwego
porządku społeczncgo,
który \V ich
oczach symbol izowała konserwatywna
struktura
uniwersytecka 12. Zdan jem
Leacha, krytycyzm studentów wzmacniał dodatkowo fakt. iż jako obserwatorzy
wewnętrzni,
znający istniejący system niejako .,od podszewki"
i stykając: się
11
W tym okresie
dzynarodowej,
wzrostu
Wielka
lecz
Brytania
prleżywala
gospodarczego,
wielkość
nie tylko utracila
również
poważne
produkcj
i przemyslowcj
Bylo to szczególnie
widoczne na tle rozwijających
nych i
icmiec. Zob.: H. Kuklick,
The Savage
Antlll'opology
12
1885-1945, Cambridge
Znakomitym
korespondencja
da rirtha. Zob.:
"Cambridge
świadectwem
rOlycj.;
wewn.;trlnc
-
wysokość
dochodu
oral
na arcnie
sradlo
tcmpo
nawdo\\
mi.;-
.iei
ego.
siC; POl';!; ckonomicznych
Stanów Ijcdnocz0Withill. The Social flisforv of8ritish
Socia!
ł 99 1. s. 22
nastrojów
panujących
wówczas
Lcacha z Rosemary
Firth. przyjaciółką
R. Firth, A Cambridge Undergraduate'
Anthropology"
swą mocarstwow<\
trudności
vol. 13, nu 3, 1989-1990
środowisku
studcnckim
i pll/nicIS/.ą
/Oną Ra) mUIl-
Some j,'arlv I,ellers/i'ol/l
I,'dmulld I.ei/cil.
\V
z dziccii\st\\'a
(Spccial
Issuc),
s. 9-1 X.
.ie'';!
69
z nim na co dziell, byli pozbawieni złudzeó na temat panującego
w nim ładu
i harmonii. Wyrazcm buntu i dezaprobaty
"młodych gniewnych"
wobec konsenvatyzmu spo/ccznego
stała się ożywiona działalność
pol ityczna i sympatia
dla poglądów lewicowych';.
Z kolei protest przeciwko dominującej
moralności
purytaJlskiej
manifestowal
się w ogromnej
popularności
książek Bertranda
Russella, które staly siy manifestem ideowym zbuntowanego
pokolenia (Leach,
1984, s. 9).
Doświadczenia
okresu studenckiego
określiły przekonania
społeczne i polityczne Leacha, który do kOllca życia pozostał liberałem zaciekle zwalczającym
wszelki konserwatyzm
i ortodoksję,
co nie pozostało bez wpływu na kształt
uprawianej przez niego antropologii.
Bez wątpienia współtworzyły
one również
przedsądy teoretyczne, zjakimi przystępował
do badaJl obcych ludów. W takim
rozumieniu proponowana
przez niego wizja społeczeilstwa,
jako dynamicznej
struktury poddanej ciąglym napięciom i podlegającej
stałym przekształceniom,
może być odczytana jako świadectwo edukacj i kulturowej wyniesionej
z okresu
studenckiego.
Co więcej, w swoim eseju Leach wielokrotnic
podkreśla, że to
właśnie zapatrywania
społcczne ostatecznie
zadecydowały
o odrzuceniu
przezell stabilnego modelu równowagi
i zainteresowaniu
problematyką
dynamiki
społecznej. Odróżniało go to wyraźnie od wielu wybitnych postaci brytyjskiego
funkcjonalizmu
(np. Firth, Fortes i Gluckman),
którzy, jako przybysze z zell
\\nątrz , zaakceptowali
i zinternalizowali
wartości, przeciwko którym wystęPO\\ ał (Leach, 1984, s. 12).
Konkluzja Leacha była zatem nast~pująca: pozycja społeczna badacza i jego
stosunek
do konscrwatywnej
doktryny
społecznej,
której
ucieleśnieniem
i ostoją był uniwersytet w Cambridge, kształtowały
wizję porządku społecznego. z jaką przystępował
on do badania ludów plemicnnych.
Wszyscy, którzy
aprobowali doktrynę konserwatywną
opowiadali się po stronie badail synchronicznych i dowodzili, że naturalnym
stanem wszelkich zbiorowości
ludzkich
jest stabilność i równowaga.
Z kolei Leach, któremu bliższa była doktryna
liberalna, odrzucal koncepcję ekwilibrium
społecznego,
postulował
konieczność prowadzenia
badaó diachronicznych
i wskazywał na dynamiczny
charakter procesow. spo Iecznyc Il I'..
:'--Jiezalcżnie od wątpliwości, jakie może budzić tak radykalne stanowisko,
trudno oprzeć si<; wrażeniu, że edukacja kulturowa oraz specjalistyczna
Leacha
sprawiły.
żc w cza-
sie Ilojn)' donlllwej w Iliszpanii
wi.:lu z nich wstąpi lo do Brygady MiJ;dzynarodowej,
7 ch~tniej CI:- lanych prz.Clnich
teoretyków
spolccznyeh
był Marks (I.each. 1984. s. 9).
II Fort.:s
i (illlekan pochod/ili
z /\fryki l'oludniow.:j.
zaś Firth z Nowej Zelandii.
a jednym
I;
\\\;dlllg
I.eaclw
" /aslilnilwiilć
n:-ch
1\
sympatie
ówczesnych
si.,: moina . .:zy wilgil. jaką
Kszlaitowaniu
B:-ć 11loie jego
")'bon·)\\
Ic"icowe
opinie
si.,: wlasnej
na t.:n lemat
i ich rzeC/.)'\listy
u\lilgi te rz.lIcaj'lnowe
śI\iatlo
wpl)',,·
sylwclki
Lea.:h
naukowcj
są rodzajem
był znaC/ni.:
na wymiar
studenlÓw
przypisywał
nic zoslala
wtórn.:j
mniejszy.
pO/.nawcz.y
Cambridge
znaczeniu
pricz.
racjonałizacji
Naw':l
formułowanych
jeśli
wątków
niego
wczcśniej
lak bylo,
przez. niego
biografiez-
wyolbrzymiona.
dokonanych
to z pcwnością
konecpcji.
70
rzeczywIscle
mogły wpłynąć
na sposób. w jaki z czasem zaczął myśleć
o dotychczasowych
sposobach konceptual izovvan ia społcczel1stw pierwotnych.
Możliwe jest również, że współkształtowały
one założenia cpistemologiczne.
z jakimi przystępował
do badania obcych kultur. W każdym razie. także 'iVtym
aspekcie Leach różnił się bardzo od swych poprzedników.
Funkcjonal iści przywiązan i do klasycznej
teori i rOZllan ia uznawal i.
że doświadczenie
empiryczne
stanowi gwarancję
obiektywności
wiedzy naukowej. Za przekonaniem
tym kryło się apriorycznie
założenie. że zachowania.
czyli ,Jakty empiryczne",
istnieją w sposób realny i mogą być przedmiotem
doświadczenia.
Po etapie badał) terenowych antropolog przyst<;pował do uogólnienia swoich obserwacji.
Tak powstały opis stanowił przesłankę do konstruowania
modeli
teoretycznych.
Ich prawomocność
poznawcza
wynikała
z obiektywności
faktów empirycznych.
Uzasadniony
zatem wydawał się po.gląd, że teoria antropologiczna
wprost korespondowała
z rzcczywistością.
Tego rodzaju empiryzm, dominujący w antropologii
brytyjskicj do lat sześćdziesiątych,
określany
był przez Leacha jako przy/.iemny.
W plaszczyźnie
poznawczej
był on bowiem oparty na z gruntu fałszywym zało/.eniu. że teoria
w izomorficzny
sposób przystawała do faktów. Leach nie podzielał tej optymistycznej wiary swych poprzedników
i wskazywał,
że kreowany przez nich
obraz niezmicnnego
porządku społecznego
powstal w wyniku imputo'ivania
badanym ludom wartości pochodzących
z kultury własnej badaczy. Modele
teoretyczne.
w rodzaj u konccpcj i ekwi Iibri um czy segmentarnej
struktury
lineażowej,
uznawał za konstrukty myślowe zrodzone w umysłach antropologów i dowodził, że nie mialy one wiele wspólnego z rzeczywistością.
Wbre'i\
temu. że uważali się za empiryków to, jego zdaniem. byli konstruktywistami.
którzy własne wyobrażenia
udowadniali
w tercnic. Fakty, na jakic tam natrafiali. interpretowali
w taki sposób,
by zgodne były z ich wizją świata.
Nie dostrzegali
przy tym, że zarówno obscrwacja
uczestnicząca,
jak jej opis
i teoretyczne
objaśnienie,
zawsze obciążonc
są osobowością
badacza, mają
więc charakter subiektywny (zob.: Leach, 1984, s. 22).
Należy wyjaśnić, że przez "osobowość"
rozumiał I,cach zespół przedsądó\\.
z jakimi antropolog przystępował
do badania rzeczywistości.
Kształtowały
się
one w toku jego edukacji kulturowej, były wynikiem osobistych doświadczel).
uwarunkowal1 spolecznych
i historyczno-politycznych.
a także indywidualnych
predyspozycji
intelektualnych.
Przedsądy te w bezpośredni,
choć na ogół nieuświadamiany,
sposób wpływały
na wizję przedmiotu
badaó, rozstrzygał)
o sposobie ich prowadzenia
oraz ostatecznym
kształcie proponowanych
rozstrzygn ięć. Dlatego też, zdan iem Leacha, iluzją było przekonan ie empirykó\\
o istnieniu teorii wiernie odzwierciedlającej
rzeczywistość.
Przeniesienie
europocentrycznych
schematów
myślowych
na grunt bad3li
antropologicznych
zaowocowało
powstaniem
wielu fałszywych
stereotypó\\
na temat społeczeóstw
pierwotnych.
W książce Socia! Anlhropo!o[{y (1982)
71
Leach wymieni! trzy najbardziej rozpowszechnione
"mity". Pierwszy, dotyczący homogeniczności
ludów plemiennych,
drugi - ich rzekomo segmentarnej
struktury i trzeci - ich mitopoetyczności
(Leach, 1982, s. 142-145). Każdy
z mitów zrodził siC; w wyniku włączania
subiektywistycznych
przedsądów
do ustalel] o charakterze poznawczym.
W rezultacie w antropologii
wytworzył
się obraz redukuj,\cy spoleczel]stwa
pierwotne do statycznych,
jednorodnych
i segmcntarnych
struktur
zdominowanych
przez system
pokrewieóstwa.
Z chwilą. gdy pogl'ld ten zdobył uznanie, cmpirycy zajęli pozycje konserwaty\\nc. Wykreowany
przez siebie obraz stosunków
społecznych
uznal i za
pnl\\dziwy i caly wysilck skicrowali ku temu, by wykazać, że tak jest w rzeczy\\istości.
I nawet jeśli pojawiały się fakty, które stanowisko
ich podważały,
to konsenvatyści
albo calkowicie
je ignorowali,
albo też - powołując
się
na statystykC; - wskazywali na ich marginalne znaczenie.
Wląezanic sądów światopoglądowych
do założer1 poznawczych
antropologii
zaowocowało
taki.e utrwa len iem siC; obrazu "tradycyj nego" społeczet'Jstwa
pierwotnego.
Przymiotnik
,.tradycyjne"
był, wcdług Leacha, wyrazem rozpo\\szechnionego
przekonania o stabilności i niezmienności
ludów plemiennych,
sugerowal, że istnialy one poza historią i nic doświadczały
kontaktu ze światem
zewnętrznym (zob.: Leach, 1984, s. 14). Wyobrażenie
to, sięgające korzeniami
głęboko w historię europcjskiej
myśl i fi lozoficznej, stanowiło istotny fragment
przedsądów, z jakimi podejmowano
badania terenowe.
W oczywisty
sposób
sprZyjało powstaniu wszelkiego
rodzaju modeli równowagi
i - przynajmniej
~z'tściowo - bylo odpowiedzialne
za bezradność
antropologii
wobec proble11at:k i zm iany spolecznej. Na tym jednak zafałszowan ie obrazu się nie kOll~zylo. Antropolodzy
byli tak silnie przywiązani do mitu "tradycyjności"
badalych przez siebie ludów, że rejestrując dane terenowe w sposób nieświadomy
~Iilllinowali ze swych prac wszelkie elcmenty
postrzegane
przez nich jako
.obce ", nietradycyj ne. .Ieśl i natomiast
zdarzało
się, że były dostrzegane,
o zawsze przedstawiano je jako obce i podkreślano
ich destrukcyjny
charakter
Leach, 1989. s. 35).
Opracowując
materialy
terenowe
antropolog
nie tylko usuwał
z nich
.\SZ) stko, co nie odpowiada lo wyobrażeniu
o "tradycyjności",
lecz również
:alkowicie pomijal kontekst
w jakim zostaly onc zgromadzone.
Nic miało
~atelll szczególnego
znaczenia,
że np. większość
informatorów
Radcliffe3rowna była pacjentami szpitala dla chorych wenerycznie,
a blisko 95% mateiałów etnograficznych
dotyczących Indian Ameryki Północnej zgromadzonych
:05ta10 w rezcrwatach
(Leach.
1989, s. 44). N iezależnie od wszystkiego,
.f~lkty·· bron iIy si<; si lą swej autentyczności.
Dla większości badaczy zupełn ie
lalllralnc bylo równic/. takic prowadzenie
narracji, jakby w terenie nie byli
ud/.1l1i z krwi i kości, lecz niewidzialnym
medium, przekazującym
czytelniko\ i obiektywny obraz rzeczywistości.
N ie dostrzegal i przy tym, że sama ich
72
obecność mogła mieć wpływ na informatorów
oraz na sposób, w jaki interpretowali różne aspekty swojej kultury (Leach, 1989, s. 39).
Wyobrażenie
"tradycyjnego"
społeczel1stwa
pierwotncgo
było więc dla
Leacha fikcją, kreacją stworzoną
przcz antropologów,
którzy nie potrafili
uwolnić się ze swych etnocentrycznych
przedsądów
i konsckwentnie
przedstawiali badane ludy tak, jakby żyły poza historią, w idealnym, nic zmieniającym
się świecie. Tymczasem,
jego zdanicm, nic istniały żadne przcsłanki,
by tak
rzeczywiście
było. Niezmienny
system kulturowy stanowić by musiał całkowitą
anomai ię.
Leach kwcstionując
kolejne mity narosłe wokól spolcczCllstw pierwotnych
podważał wiarę w możliwość obiektywnego
poznania antropologicznego.
Pod
konicc życia, gdy sceptycyzm
tcn był najsilniejszy,
skłonny był uważać.
że wszelka etnografia jest fikcją, to znaczy, nie mówi wprost o obiektywnej
rzeczywistości.
Dla Leacha nie był to jednak powód do podważania
wartości
prac antropologicznych,
lecz jedynie przestroga, by uświadamiać
sobie własne
ograniczenia.
Równicż tą drogą można bowiem - jak twierdził - dowiedzieć się
czegoś o ludziach i ich kulturze (Leach, 1984, s. 22).
W ten oto sposób badacz. który rozpoczynał swoją karicry jako kontynuator
tradycj i empiryzmu brytyjskiego dotarł na pozycję określaną dziś jako postmodernistyczną.
W pewnym sensie ewolucja ta możc symbolizować
drogę, jaką
w swojej ponad stułetniej historii przebyła antropologiczna
reflcksja nad społcczel1stwami pierwotnymi.
Wyobrazić ją można jako drogy po spirali. Punktem
wyjścia było pytanie o sposób istnienia i funkcjonowania
społeczcl1stw pierwotnych. Towarzyszyła
temu ufność, że nauka jcst w stanic udzielić obiektywnej odpowiedzi.
Kolejne etapy to coraz bardzicj zaawansowanc
pod względem
teoretycznym
próby znalezienia takicj odpowiedzi.
Doprowadziły
one w efekcie do punktu, w którym poddano w wątpliwość
dotychczasowe
ustalenia
i wyjściowe pytanie ponownie stało się aktualnc. Tym razem odrzuca się jednak naiwną wiarę, iż sięgając po coraz bardziej wyrafinowane
narzędzia anal ityczne zdolni jesteśmy dotrzeć do obiektywncj
prawdy o plemieniu. Prawda ta
jest bowiem zawsze po części prawdą antropologa,
a nic tylko badanych przez
niego ludzi. Wszelkie ustalenia okazują się wynikiem negocjowania
sensó\\
między badaczem i jego rozmówcami.
Dyskurs antropologiczny
jest współtworzony przez obydwie strony: wyposażonego
w swe sądy kulturowe i pojęcia
antropologiczne
badacza oraz uczestników
badanej kultury. Każda opowieść
ma zatem charakter subiektywny,
by nie powicdzieć
podwójnie subiekty\vny.
stanowi ledwie jedną z możl iwych interpretaej i obserwowanych
i zarazem
tworzonych
zjawisk i - jako taka - nie może pretendować
do rangi uniwersalnie prawdziwej.
Wyobrażenia
o rzeczywistości
stają się jakby jej częścią.
Nie oznacza to jednak wcale, by wysiłki zmierzające
do poznania "Innego"
były pozbawione
sensu. Przeciwnie,
dzięki zwiQkszonej
samoświadomości
uwalniamy nasze myślenie od wielu obciążell i zafałszowall,
dzięki czemu jest
73
możl iwe da ISl:c uprawian ie "antropologi i plcm ien ia" jako retleksj i mówiącej
coś istotnego () świecie innych ludzi. Myślę, że przekonanie
to stanowi dobry
prognostyk dla dalsl:ych studiów nad społeczellstwami
pierwotnymi.
BlnLl()(jRAFI/\
\ppadurai
!\
199::'
/'lIl/llIg
/liemrch,'
III
/1.1'/'/ace.
W:
Nereodlng CIl/tllra/
Anlhrop%gy,
G. E. Marcus
(e:d.). Duke: tJnive:rsily Pre:ss. s. 34-47, Durham.
\sad T.
1973
.·(III/lm/l%g.\'
I 'il)h
l~ncolllI/eJ'. Routledge,
aw/ Ihe ('olollio/
3uchowski M.
1l) l)l>
\/agw . .Iel/llllkc!o
~urs"la W.
.I('::1-ka kllllllm
\I'
i sll'llktllra.
I.ondon - New York.
[JAM. Poznali.
PTl., Wrocław.
1Ill'.'/i elll%gicnej.
I (Y)6
('::.I'lallie hIllIIIn'. l'i('(" s::kicI)w. l.tleU.
lurvIa \V .. Pi,\tkll\\'ski K.
199.+
O crill
.1 ('(//lIhl'l(~~l!
I l)l)()-I9()()
1975
fL'orle sll'llkllilT
Kultury,
Warszawa.
Cohe:n & We:sl. l.ondon.
(!IIi/ergmdllale.
bridge: Anthropology".
li.s \1
19l)l)
ricdman J.
opowieH', Instytut
0l)()wlodo olltl'lllW/ogiclla
'\ans-Pritchard
F.
9()'+ (J 951) Social .llIlhmlllllog.".
inh R.
SOllie l:'al'/y I,etters ji-O!11 t'd!11und Leach, "Cam-
vol. 13. no. 3. (Special
spo!eclle!
issue). s. 9- ł 8.
Ossolineum,
w alllmp%gll/Ilnkcjona!n('j.
hihe.\'. Slales alld halls/omll/llons.
Wrocław.
w: ;\lorxist /Ina/yses and Social Anthrop%gy.
M. Illoch (e:d.). (\SA Sludie:s 2. Malaby Pre:ss, l.ondon,
s. 161-203.
I~lincr L.
I'oi('cle IlIIhl'e\l'lelislll'<I I lillie s::klc('. Universitas,
1995
rilllshaw
!\ .. Ilart
199.+
Kraków.
K.
.llIlllml'ologl·
aild Ihe Crisis o/Ihe IlIle//eclllo/s.
"Critique
of Anthropology"
vo1.14.
no 3. s. 227-26.1.
I';':llldT.
1 ()l)()
(ćd) lh<· ('ollce!,1 o(Soclely IS Theoretlco//v Ohso/ete:) A debate he/d in the Murie/
Scoll ('<'1111'1',
(;lIin'rsllv oJ,Hanchesler 28 Oct. 1989. London.
199.+
(;"lIeml
/lIlrodIlClioll.
\\': ('Olll/Hlllioll Cncyclopedia
('/(/llII'e (f/u! Socia! I.ifi'. ROlli kdge:. London.
:m[1ny
199.+
of Anlhropology.
!Iul1lanity,
M.
..1/lIrollll/ogia
he:: dllg1ll01611' leol'ia .\jJo/ec::na be i/lI~ji, IFiS PAN, Warszawa.
l[1ćr ..\.
19l)7
I()l)l)
.\!!('d::1' cha!'\'::III1/ a 1'11/1'111/
. .'tlllrop%gia
lill' /1II'ellliml oj I'rilllilivc
Kcgan PaliI. l.onLion.
/wyty/ska 1922- / 982, Łódź.
.'lociel)!. ii'fllls/orlllatiuns
of an Jl/usion, Routledge:
&
74
1992
Postmodernism, Cambridge
logy" I (Part lA). s. 57-71
Kuklick H.
1991
and the Great Kalahari
f)e!Jate ... Social
The Savage Wilii in. The Social Historv oj British Social Anthropology
Cambridge Univcrsity Press, Cambridge.
Anthropo-
1885-19-15.
Leach E. R.
Rethinking Anthropology, Thc Athlone Pn::ss. London.
1961
1965 (1954) Political !J:vstems of Ilighfand Burma. II Studl' oj Kachin S'ocial StruCIure. Bacon
Press. l3uslon.
1982
Social Anthl'Opology. Fontana, Glasgow.
1984
Glimpses of lhe Unmentionable in the HistOly of IJritish Social IllIthropologv
.,Annual Rcviev ul' Anthropology"
vol. 13. s. 1-23
1989
Tribal Ethnography: Past, Present, Futw·e. w: IIistOly alld Flhllicity. L Tonkin.
M. McDonald. M. Chapman (eds.), ASA Monographs 27. London. s. 34-45.
Levi-Strauss c.
1949
Les structures elementaires de la parente, Presse UI1vasitaires (k France. Paris.
1970
/In/ropologia slrukturolna, PWN. Warszawa.
Lewellen T.
Political Anthropology: an Introduction. Bergin & Clarvey. Westport. CT
1992
Mach Z.
G/ówne nurty wspó/c=esnej antropologii brvlyjskiej. II': /-.'mest (Jel/ller
1989
międ::.!
ji/o::ojią a antropologią. red. t\. Flis, UMCS, I ,ublin. s. 187-211.
Mucha J.
Antropologia stosowana w ujęciu /Jl'Onis/awa Malillowskiego. w: lIn/ropo/agia
1985
spo/eena Uronis/owa Malinowskiego. red. M. Flis. A K. Paluch. PWN, Wars7alla.
5.206-234.
Szacki .I.
Historia myHi socjologic::nej. t. 1-2. PWN. Warszawa.
1983
Vincent .I.
Enganging Ilisloricism. w: !?ecapturing ,/Illhropologv. Working in the Presel1l.
1992
R.G. Fox (cd.). School of American Rescarch Press. Santa Fc. s. 45-58.
Wojciech
Dohnal
SOME REMARKS ON THE SUBJECT OF HISTORY OF
ANTHROPOLOGICAL
CONCEPTIONS
OF PRIMITIVI: SOCII:TII:S
AND ON Tl-IE CONDITIONS
ACCOMPA
YINCi TIIJ:lR FORMATlO.
(Summary)
The artick is devoted to critical rel1ection on anthropological
conceptions or primitivc socie·
tics. i. c. on theories concerning their group organi/.ation
and runctioning.
It prcsents crucia
stagcs in the historical proCl::SS of devclopment of anthropological
concl::ptions or trihe (fi'olll th,
rise or anthropology
to thl:: present) and tries to highlight thl:: contcnl and mcthodological
'::I·alu·
ation of the conc.::ptions. In pr.::sentation or ea.::h conc.::ption. an attcmpt has h.::en mad.:: lo discus'
its cognitive value and to identifY the reasons which led to a given conceptualization
of primili\ (
societies in the constantly evolving anthropological
discoursc.
The spectrum of the reasons is very wide. ranging from intcrnal (cognitivl::) to extcrnal (noll
cognitive). The importance of the rormer unes has becn quite widely r.::wgnizccl, as the theordica
75
and Illdhodological
the tribe. This
rhe history
premises
directly
of the development
alket
the perception
by the model
is well illustrated
of a given
of primitive
of anthropological
thought
would
not bc complete
Ihe non-cognitive
factors
and Icmperamcnt
of the researcher:
li'om the ..spirit of the epoch"
frum
the membership
cnnducted
research.
as it \\ as attempted
thc
relations
,icscriptions
anthropological
school
context
if wc did nOI
to individual
to the intluencc
to the area
case.
traits
of a particular
in which
a scholar
/\11 nf these
het\\'een
of cthnolngieal
of some
from the political
in this
by evolutionists.
formulated
la~c into aceoun!
master:
ranging
problem.
socicty
to
prove
arc non-epistemological
external
factors.
which,
however.
on the oceasion
of discussing
Edmund
Leach's
views and
anthropology
coneeptions
of ..realil)"
lions born out of the conlact
about
co!oni;liism.
turn
the non-Ićuropean
and
worltl:
in this ease of primitive
of I:uropcan
thought
societies
out
cssential
conceptions.
- but which
with Ihc hitherto
for
the
which
dcvelopment
are
cxist as certain
unknown
social
not
mere
construc-
phenomena.