a21f435a90957896c5b6cec5a894b4a5.pdf

Media

Part of Zdobnictwo wnętrz w chalupach wiejskich na terenie wideł Wisły i dolnego Sanu/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1973 t.27 z.3

extracted text
Józef Furdyna

Z D O B N I C T W O WNĘTRZ WIEJSKICH N A TERENIE WIDEŁ WISŁY I D O L N E G O

Zdobnictwo w c h a ł u p a c h wiejskich północnej części
w o j e w ó d z t w a rzeszowskiego, zamieszkałej przez etnogra­
ficzną g r u p ę L a s o w i a k ó w , datuje się od czasu, kiedy d y m
zaczerniający ściany, sufity i s p r z ę t y zaczął z izby znikać,
co n a s t ą p i ł o w zasadzie dopiero w 2 p o ł . X I X w. wraz
z wprowadzeniem k o m i n ó w i zanikiem izb k u r n y c h . Prze­
m i a n y te szły w parze z ogólnym choć powolnym wzrostem
dbałości o higienę i e s t e t y k ę wnętrz, a, zapowiedzią przemian
był r o z p o w s z e c h n i a j ą c y się. zwyczaj bielenia ścian wapnem.
Ściany w c h a ł u p a c h k u r n y c h pozostały w stanie suro­
w y m , a t y l k o szpary m i ę d z y belkami ubijano mchem, aby
nie było „ c u g u " . Zacierano je również gliną najczęściej
z d o m i e s z k ą plew, drobno ciętej żytniej słomy lub piasku
( K o m o r ó w , Ł ę t o w n i ą , Grochowo). Równolegle z zanikiem
k a r n o ś c i chat, ściany wyprawiano coraz staranniej, d ą ż ą c
do wyrównania, ich powierzchni.
1

Barwne ni а 1 o w а n i e ś с i а u w pomieszczeniach
mieszkalnych nie było nigdy i:a omawianym obszarze ani
powszechne ani bogate. Jeśli stosowano je t u i ówdzie,
zwłaszcza pod koniec, okresu międzywojennego i po I I woj­
nie ś w i a t o w e j , to w ograniczonym zakresie.
Podczas b a d a ń terenowych prowadzonych w 1949 r.
przez Pracownio Badania Sztuki Ludowej IS P A N w o k o l i ­
cach Tarnobrzega, zanotowano malowanie ścian (na wa­
piennym podkładzie) w pasy analogiczne do m a l o w a n y c ł i
na z e w n ę t r z n y c h ś c i a n a c h b u d y n k ó w (Jadachy) . Malowanie
takie wiązało się z t e c h n i k ą bielenia. Do wapna dodawano
odpowiedni kolor, a dla podniesienia siły spoiwa wapien­
nego dolewano niekiedy mleka, co powodowało wytwarzanie
się pewnego rodzaju kazeiny wapiennej.
2

W n i e k t ó r y c h wsiach północnej części wideł W i s ł y
i Sanu po 1945 r. (np. w okolicach Mielca), sporadycznie
w KolbuKzowskiom i Leżajskiem, do malarskiego zdobienia
ścian u ż y w a n o wzorów patronowych (Jadachy, Mokrzys'zów, T u s z ó w Nar., Chorzelów, Giedlarowa). Patrony wy­
konywano p o c z ą t k o w o we w ł a s n y m zakresie (pożyczając jo
sobie wzajemnie), obecnie częściej nabywa się je w miastach.
W malowaniu przy użyciu p a t r o n ó w i ich wykonywaniu
wyspecjalizowały się w Jadachach dwie kobiety, Bronisła­
wa Kosior i Janina Ordon- , k t ó r e k o m p o n o w a ł y patrony
„ d o zastosowania na cztery k o l o r y " . Do ich wykonania
u ż y w a ł y t e k t u r y nasyconej tłuszczem. M o t y w a m i b y ł y
głównie k w i a t y . Obydwie kobiety m a l o w a ł y też wzory kwia­
towe; od ręki. Ordon wycinała ponadto k w i a t y z papieru
i o d r j s o w y w a ł a je ołówkiem na ścianie, wypełniając n a s t ę p ­
nie k o n t u r kolorem, przygotowanym przez rozrobienie farby
mlekiem. Podobnie p o s t ę p u j e się i w n i e k t ó r y c h wsiach oko­
licy Kolbuszowej i L e ż a j s k a (Łętownią, Siedlanka, Majdan.
Cmolas). M o t y w y k w i a t ó w , p t a k ó w i liści komponowano są
w u k ł a d a c h pasowych (fryzy poziome w g ó r n y c h partiach
ścian, obramienia okien i drzwi, czasem obrazów) symetrycz­
nie i ośrodkowo, sporadycznie w asymetrii (np. m o t y w win­
nego grona i łiści).
1

W okolicach Mielca, a częściowo i wzdłuż zachodniej
granicy puszczy, rzadziej natomiast w części południowej
i południowo-wschodniej terenu, w okresie I I wojny świa­
towej i bezpośrednio po niej malowano izby — a czasem
kuchnie i sienie — w duże, zwykle różowe lub czerwone
k w i a t y z zielonymi liśćmi. K a t a r z y n a K l i m e k z Brzozy K r ó ­

SANU

lewskiej utrzymuje, że „ m a r z e n i o m jest r ó w n i u t k o wypra­
wić ściany, wygipsować jc i m a l o w a ć w piękne wzory, albo
w k w i a t y jak maki, b ł a w a t y albo r ó ż e " . Elementy zdobnicze
rozmieszczano b y ł y w u k ł a d a c h dekoracyjnych w r ó w n y c h
od siebie o d s t ę p a c h . Do wykonania zdobin u ż y w a n o też
czasem pędzla z p r o ś n t a n k i , wyciskając n i m (również wiech­
ciem ze słomy czy s z m a t ą ) koliste lub nieregularne różowo
albo czerwone plamy ( „ p a c k i " ) (ił. 1).
W a ł k a do malowania ścian, powszechnie obecnie sto­
sowanego na c a ł y m omawianym obszarze i poza n i m , za­
częto u ż y w a ć w latach pięćdziesiątych. Obecnie w n i e k t ó ­
rych okolicach zaczyna on j u ż powoli wychodzić z mody,
a na jego miejsce wprowadza się bardziej nowoczesno spo­
soby wzorowano na stosowanych w miastach.
Ściany „ p o d w a ł e k " nie b y ł y zazwyczaj bielone, a ma­
lowano je w jasnym kolorze, najczęściej niebieskim, zielo­
n y m i r ó ż o w y m , rzadziej ż ó ł t y m . Te właśnie kolory w moc­
niejszym nieco n a t ę ż e n i u zaczyna się stosować obecnie (ale
już bez użycia w a ł k a ) , w p r o w a d z a j ą c natomiast wzorowane
na w n ę t r z a c h mieszczańskich podziały kreskowe, rozłożone
równomiernie elementy geometryzująco i t p . B i a ł a płasz­
czyzna sufitu (w północnej części terenu spotyka się sufity
pozostawione w stanie surowym) oddzielona jest od śeian
j e d n y m lub kilkoma ciemnymi, w ą s k i m i paskami.
Poza częściej bielonymi kuchniami, j a k też sieniami,
zamiast wapna zaczyna się stopniowo u ż y w a ć kredy zwią­
zanej spoiwem klejowym. Z a n i k a ć zaczynają toż pędzle
p r o ś n i a n k o w c a jednocześnie, choć jeszcze n i e c z ę s t o — d o
malowania nowych w n ę t r z zatrudnia się w y k o n a w c ó w upra­
wiających t ę p r a c ę zawodowo. W p o r ó w n a n i u z n i e k t ó r y m i
terenami środkowej Rzeszowszczyzny, z Lubelskiem czy
głównie Krakowskiem, malowanie w n ę t r z u L a s o w i a k ó w
jest ubogie.
Jednymi z pierwszych dekoracyjnych e l e m e n t ó w naściennych izb lasowickich b y ł y przedmioty, k t ó r e pełniły
przodo wszystkim funkcje kultowe lub m i a ł y znaczenie dewocyjne j a k : k r z y ż e ,
kropiolnice,
obrazy
i figurki.
W okresie kiedy c h a ł u p y kurne b y ł y u Laso­
w i a k ó w powszechne, przedmioty k u l t u pojawiały się we
w n ę t r z a c h rzadko. W e d ł u g opinii i n f o r m a t o r ó w „nie b y ł o
godnego miejsca na takie świętości" (Franciszka Kosiorowska z Komorowa).
Pod koniec jednak X I X w „ j a k m ó w i informator J ó z e f
Paluch z Tarnobrzega — P i a s k ó w , „nie mogło b y ć j u ż krześcijanina, by siodzioł w chałupie bez pasyjki". P o c z ą t k o w o
b y ł y to s k r z y ż o w a n e i zbite po prostu dwie drewniane l i ­
stewki pozbawiono jednak często t z w . wizerunku (pasji).
K r z y ż y k zawieszony b y ł l u b p r z y b i t y nad oknem ściany
szczytowej lub rzadziej, miejscem do spania. Miejsce nad
oknom zachowało ten przywilej do dziś, choć poza t y m
k r z y ż e wiesza się w izbie nad drzwiami wejściowymi a nie­
kiedy stawia na stole, lub wśród figurek i o b r a z k ó w na
„ o ł t a r z y k u " , k t ó r y w n i e k t ó r y c h domach umieszczany jest
w j e d n y m z k ą t ó w izby przy ścianie szczytowej. K r z y ż e
stawiane, zaopatrzone są w podstawki i podobnie j a k wie­
szane mniej więcej od okresu I wojny światowej m a j ą me­
talowo pasje zakupywane najczęściej na odpustach. W y 131

sokość k r z y ż y nie przekracza 35 cm. Podstawki m a j ą k s z t a ł t
k w a d r a t u lub koła. Ta ostatnia forma z w i ą z a n a jest z mod­
n y m i w okresie m i ę d z y w o j e n n y m , a posiadanymi najczę­
ściej przez bogatych — k r z y ż a m i toczonymi. Obecnie krzyże
kupuje się w odpustowych kramach. Do wykonania ich uży­
wa się często poza drewnem — szkła oraz srebrnej lub złotej,
podbarwionej folii.
Chociaż krzyże były wo w n ę t r z a c h elementem niezbęd­
n y m , to jednak w p o r ó w n a n i u ze ś w i ę t y m i obrazami —
marginesowym. Nie zdobiono ich toż kwiatami.
I n n y m elementem dekoracji w n ę t r z a b y ł y k r o p i c l n i c e na w o d ę święconą. W y s t ę p o w a ł y one od dawna a w
k a ż d y m razie na pewno w 2. pol. X I X w. Nie wszystkie
jednak domy b y ł y w nie zaopatrzone, ponieważ „nie było
takiego nakazu" (Wola Zarczycka). Największe nasilenie ich
w y s t ę p o w a n i a przypada na koniec X I X i p o c z ą t e k X X w.,
a t r w a w zasadzie do k o ń c a I I wojny ś w i a t o w e j . Obecnie
obserwuje się stopniowy zanik tej t r a d y c j i .
Kropielnice zawieszano zazwyczaj w izbie przy drzwiach
wejściowych. Można też było je s p o t k a ć nad drzwiami.
W okresie m i ę d z y w o j e n n y m częściej niż w izbie umieszczano
jo przy drzwiach w kuchni, gdzie k o n c e n t r o w a ł o się życie
codzienno m i e s z k a ń c ó w .
W o d ą święconą z kropielnicy żegnano się dawniej przy
k a ż d y m wyjściu z domu, a potem t y l k o przy wyjściu wiosną
do prac polowych, na odpusty, pielgrzymki czy w ogóle
w dalszą drogę. Czynili to również przy wejściu rzadko
p r z y c h o d z ą c y bardziej pobożni goście. Obecnie daw­
nych zwyczajów przestrzegają t y l k o ludzie starsi, bardziej
związani z t r a d y c j ą .
Kropielnice zakupywano na odpustach, najczęściej gli­
niane, fajansowe, blaszane i odlewane metalowe. Składają
się one z małego pojemnika na w o d ę i u c h w y t u służącego do
zawieszania. Powierzchnia u c h w y t ó w i zewnętrzne części po­

l l . 1. Piec. Malowała Aniela Komoda (1. 60). Wielowieś
pow. Tarnobrzeg. I I . 2. W n ę t r z e izby. W ł . Jan Haliniak,
Wierzawico, pow., Leżajsk.11. 3. W n ę t r z e . Pantalowicc.
pow. Przeworsk.

i

132

j e m n i k ó w , b y w a j ą zwykle zdobione płasko l u b w y p u k ł e
kwiatami, serduszkami czy k r z y ż y k a m i .
Jak j u ż zanotowano w y ż e j , w c h a ł u p a c h k u r n y c h nie
wieszano w zasadzie ż a d n y c h o b r a z ó w . W wypadkach
sporadycznych (np. w W o l i Zarczyckiej) kiedy to miało
miejsce — ograniczano się do jednego lub d w u egzemplarzy
wieszanych w izbie na ścianie frontowej z oknem, mniej
więcej w połowie wysokości.
Rozpowszechnianie się obrazów świętych nasila się
w k o ń c u X I X w. Przed I w o j n ą ś w i a t o w ą w każdej niemal
izbie znajdowało się co najmniej k i l k a obrazów, nierzadko
nawet — ponad dziesięć. Obrazy wieszano wówczas pod
p u ł a p e m w j e d n y m rzędzie, zwykle na ścianie przeciwległej
do wejścia. Umocowywano je przy pomocy listew przybija­
nych na ścianie i powale, tak, że b y ł y odchylone górą nieco do
w n ę t r z a izby czyli ,,z p o c h y ł a " (Woła Zarczycka); ( i l . 2).
Gdy zabrakło miejsca na ścianie szczytowej, zawieszano je
również na przyległej ścianie z oknem i takie u k ł a d y są spo­
tykane najczęściej. N a ścianie bezokiennej zawieszano zwy­
kle obrazki niżej nad łóżkiem, w układzie dowolnym, na­
tomiast wieszanie szeregowe na ścianie bezokiennej spoty­
kane było rzadko, w domach z a m o ż n y c h .
Pod koniec okresu międzywojennego w ekspozycji obra­
zów zaznacza się tendencja do u k ł a d ó w bardziej rozproszo­
nych. D w a główne i największe obrazy zajmują miejsca nad
zagłówkami łóżek ustawionych wówczas w rogach, równo­
legle do siebie, wzdłuż dłuższych ścian domu. Po bokach
t y c h obrazów rozmieszczano mniejsze, zachowując zasadę
symetrii, jeśli ilość i w y m i a r y obrazów na to pozwalały ( i l . 3).
Tradycyjne u k ł a d y szeregowe zachowały się dziś rzadko,
częściej spotyka się u k ł a d y rozproszone, w k t ó r y c h gusty
indywidualno dochodzą bardziej do głosu. W izbach now­
szych spotyka się zaledwie k i l k a obrazów. Coraz bardziej
zaznacza się dążność do skoncentrowania uwagi na j e d n y m
reprezentacyjnym obrazie, zawieszanym nad zestawionymi
razem dwoma łóżkami. Obraz t a k i z reguły większych roz-

m i a r ó w ma k s z t a ł t leżącego p r o s t o k ą t a i przedstawia za­
zwyczaj Św. R o d z i n ę , Chrystusa w ogrodzie Oliwnym,
Chrystusa w łodzi, O s t a t n i ą Wieczerzę czy Św. M a g d a l e n ę .
Pod n i m wiszą zazwyczaj mniejsze obrazki p a m i ą t k o w e ,
również treści religijnej.
W pokojach reprezentacyjnych umieszcza się t y l k o
jeden lub dwa obrazy, w t y m przypadku jeden jest zawsze
religijny, drugi natomiast przeważnie o tematyco świeckiej.
Pierwszy wisi nad tapczanem lub leżanką, drugi — na wolnej
przestrzeni ściany bocznej.
W kuchniach p o c z ą t k o w o nie wieszało się o b r a z ó w .
N a d oknem umieszczano niekiedy t y l k o k r z y ż y k . Obrazy
w p r o w a d z a ć zaczęto do kuchni dopiero po I wojnie świato­
wej, kiedy pomieszczenia te zyskały bardziej na znaczeniu
funkcjonalnym w związku ze wzrostem reprezentacyjnego
znaczenia izby. W t e d y wieszano obrazy na ścianie przeciw­
ległej do pieca oraz na ścianie z oknem, często w układzie
szeregowym, co zachowało się t a m dłużej aniżeli w izbach.
O unowocześnienie kuchni dbano bowiem o wiele mniej niż
izb reprezentacyjnych i dopiero ostatnio zmienia się wypo­
sażenie kuchni. Ale wówczas, nawet w n o w y m budownictwie
s p o t y k a ł o się t a m jeden lub dwa obrazki.
Wszystkie obrazy znajdujące się we w n ę t r z a c h mie­
szkalnych, aż do k o ń c a okresu międzywojennego, związane
b y ł y z p o s t a c i ą M a t k i Boskiej, Chrystusa i Świętych. Są t o :
M a t k a Boska Dzikowska, Leżajska (Objawienie), K a r m i ą c a ,
Szkaplerzna, Seroe M a t k i Boskiej, M a t k a Boska R ó ż a ń c o w a ,
U k r z y ż o w a n i e Chrystusa, Salwator Mundi, Serce Pana Je­
zusa, Chrystus przy słupie, Św. P a w e ł , św. Piotr, św. Józef
(opiekun rodzin), Św. A n t o n i Padewski (od zguby), obrazy
p r z e d s t a w i a j ą c e p a t r o n ó w parafii, św. Teresa, św. Stanisław
Kostka, św. Jerzy, św. Barbara (chroniąca od piorunów),
św. A n n a (pomagająca kojarzeniu się m a ł ż e ń s t w ) , św. K a tarzyna, Św. Izydor i t p . W n i e k t ó r y c h przypadkach zdarzało
się, że w mieszkaniu znajdowało się k i l k a obrazów tej samej

treści. D o t y c z y ł o to zwłaszcza obrazów i scen z w i ą z a n y c h
z M a t k ą B o s k ą , w mniejszym stopniu Chrystusa.
Posiadanie licznych obrazów było zarówno wyrazem
pobożności, j a k też świadectwem odbytych pielgrzymek na
odpusty i do miejsc słynących cudami. Ranga j a k ą m i a ł y
obrazy święte nie s t w a r z a ł a korzystnych w a r u n k ó w dla roz­
woju świeckiej t e m a t y k i . O b r a z ó w świeckich jest więc m a ł o .
Prócz w idoków wycinanych głównie z czasopism należy t u
zaliczyć różnego rodzaju fotografie rodzinne i okolicznościo­
we ( p a m i ą t k i z wojska, ze ślubu, ze szkoły, uroczystości re­
ligijnych, s t r a ż y pożarnej itp.) oraz k a r t y świąteczne. Foto­
grafie oprawiane są zazwyczaj w r a m k i i zawieszane pod
ś w i ę t y m i obrazami, głównie na ścianie frontowej. K a r t y
p r z y s y ł a n e przez krewnych i znajomych na święta, w k ł a d a
się w ramy obrazów religijnych, a po uzbieraniu większej ich
ilości, nakleja się często pasami lub w półkola na arkuszu
papieru i zawiesza w izbie lub w kuchni nad łóżkiem, stolikiem
nocnym lub obok okna. Zwyczaj t a k i powszechny w okresie
m i ę d z y w o j e n n y m , obecnie p r a k t y k o w a n y jest rzadko.
r

W obrazy zaopatrywano się przede wszystkim na od­
pustach, jarmarkach za p o ś r e d n i c t w e m proboszczów i wę­
drownych sprzedawców, na religijnych pielgrzymkach,
w związku z domowymi uroczystościami K o m u n i i Św., chrztu
i t p . Obrazy miejscowej produkcji wiejskiej należą do rzad­
kości. Informator Franciszek Z y g m u n t z Brzozy K r ó l e w ­
skiej utrzymuje, iż „ t y l k o fabryczne obrazy są dobrze odro­
bione i święci są do siebie podobni", natomiast — ,,jak się
t r a f i miejscowy to dużo rzecy t a m się nie z g a d z a " . W e d ł u g Ada­
ma Brzuzana z Giedlarowej — „ p o n i e k t ó r y m miejscowym
u d a j ą się t y l k o świeckie malunki, do świętości się nie nada­
j ą " , przy czym m ó w i ą c o obrazach świeckich, informator ma
na myśli malowane makaty na papierze i na płótnie.
Malarze p r o d u k u j ą c y obrazy zawodowo nie sygnowali
ich. Ambicje autorskie b y ł y i m w zasadzie obce. W y j ą t k o w o
swe prace p o d p i s y w a ł na odwrociu niejaki Xawer Stankie­
wicz z Leżajska, d o d a j ą c niekiedy d a t ę w y k o n a n i a .
4

W znanych i i L a s o w i a k ó w obrazach spotyka się w za­
sadzie dwa gatunki podobrazia, p ł ó t n o i papier. N a płótnie
obrazy malowane są zwykle olejno z p o d k ł a d e m lub bez
p o d k ł a d u gruntowego. Częściej spotykano są obrazy ma­
lowano na gruncie i r e p r e z e n t u j ą one przeważnie p r o d u k c j ę
rzemieślniczą (obrazy nabywane na odpustach i od wędro­
wnych s p r z e d a w c ó w ) . Obraz)' bez gruntu są zwykle rodzajem
makat, a większe obrazy na papierze głównie z okresu mię­
dzywojennego, jak np. Serce M a t k i Boskiej i Pana Jezusa,
Chrystus w Ogrójcu, Chrystus w lodzi. św. Rodzina, św. Mag­
dalena, większość wizerunków M a t k i Boskiej i t p . są oleo­
d r u k a m i . Spotyka, się też dość często podbarwiane fotogra­
fio czarno-białe, a czasem, bardzo rzadko
obrazki wyko­
nane na papierze akwarelami, kredkami lub kolorowymi
o ł ó w k a m i ( i l . 4). W 1948 r. mieszkaniec W o l i Zarczyckiej
Franciszek Gap, odnalazł na strychu swego domu dwustron­
ny klocek drzeworytniczy i p r z e k a z a ł go do muzeum w Rze­
szowie (nr inwent. 1150 ). W y k o n a n y on został dwustronnie
na desco gruszkowej i j a k sugeruje Franciszek K o t u l a , b y ć
m o ż e w y k o n a ł go k t o ś z p r z o d k ó w Gapy. Sugestia ta wy­
daje się m a ł o prawdopodobna z a r ó w n o z braku odpowied­
nich d o w o d ó w , j a k też samego charakteru rysunku aposto­
łów św. Piotra z jednej strony klocka i św. P a w ł a z drugiej
Wskazuje on na r ę k ę zawodowego wykonawcy. D r u g i leca
jednostronny klocek odkryto znów przed kilkoma laty
w Giodlarowej. I on znajduje się również w Muzeum w Rze­
szowie . Bez względu jodnak na pochodzenie klocków, sam
fakt ich obecności w c h a ł u p a c h wiejskich świadczy, że b y ł y
również i o d b i t k i graficzne wo wnętrzach d o m ó w lasowiackich.
5

6

Obrazów olejnych malowanych na płótnie jest m a ł o .
Obecnie znajduje się je rzadko, ponieważ są drogie, a staw
uległy najczęściej zniszczeniu. Oleodruki lub barwiono foto­
grafie są efektowne i tanie, dlatego też c h ę t n i e są nabywane
i one głównie s t a n o w i ą ozdobę m i e s z k a ń .
Wszystkie obrazy religijne w przeciwieństwie do świec­
k i c h , zaopatrzono są w r a m y . Większość zachowanych star­
szych ram ma formy proste. Są ono bejcowano lub malowano
olejno w kolorze b r ą z o w y m . Część z nich nabywano wraz
z obrazami, część — wykonywali na zamówienie miejscowi
stolarze. Te ostatnie są bardziej interesujące. Po I wojnie
światowej modne były ramy wąskie z n a r o ż n i k a m i złożo­
n y m i na węgielki z pozostawieniem w y s t a j ą c y c h k o ń c ó w
(przy m a ł y c h wymiarach ram). Szerokie ramy nieznacznie
profilowane oraz ramy w zasadzie płaskie, przeznaczano do
obrazów większych. Ceniono b y ł y zawszo ramy posiadające
bogatszy profil i ramy z d e k o r a c j ą snycerską, spotykano
rzadziej, ponieważ ich koszt przekraczał możliwości nabyw­
cze biednych, a bogatsi nawot jeśli chcieli je mieć, nie
zawsze mogli jo n a b y ć z b r a k u w y k o n a w c ó w .

I I . 4. Serce Jezusa, ołówek, papier. W y k . K . S t ę p i e ń . Brzoza
K r ó l e w s k a , ролу. Kolbuszowa. I I . 5. Fragment w n ę t r z a .
Brzoza K r ó l .

Świerkowe lub jodłowe g a ł ą z k i
c h o i n y czyli
„ r ó z g i " (Brzoza K r ó l . ) , „ j e d l i n a " (Siodlanka) lub „łazibrzuc h y " (Grochowe), u ż y w a n o do strojenia obrazów zwykło na
Święta Wielkanocne, rzadziej na Gody i w okresie uroczys­
tości weselnych. Gałązki w k ł a d a n o za ramy obrazów lub
przybijano je w o k ó w nich a często i p o m i ę d z y n i m i , krzyżu­
j ą c dwie lub trzy razom. Na wesele choiną otaczano również
drzwi i okna.
Sztuczno kwiaty
były najczęściej stosowane;
do ozdoby obrazów. W y k o n y w a n o jo zwykle z papieru i ko­
lorowej, gufrowanej b i b u ł y . Gałązki, do k t ó r y c h przymoco­
wano b y ł y k w i a t y , wykonywane są z cienkich p a t y c z k ó w
owijanych zieloną b i b u ł ą . Do gałązek przymocowuje się
również zielono l i s t k i wykonane z bardziej sztywnego pa­
pieru. Najczęściej spotykanym rodzajem k w i a t ó w są róże,
chryzantemy i rumian. B y w a j ą toż k w i a t y nie, m a j ą c e od­
p o w i e d n i k ó w w naturze.

Część ram w y k o n y w a l i bardziej uzdolnieni rzeźbiarsko
rzemieślnicy wiejscy, jak np. Wincenty Buras z Miechociua
czy Jan Winiarz z Tuszowa Nar. R a m y dekoracyjne, wyko­
nywane przez rzemieślników wiejskich, zdobione były geo­
metrycznie nacięciami na obrzeżach, dodatkowymi listew­
k a m i , a czasem m o t y w a m i r o ś l i n n y m i wycinanymi w płasskiej desce. Zakupywane obecnie obrazy zaopatrzone są
zazwyczaj w ramy pozłacano, k t ó r e należą do najbardziej
pożądanych.

K w i a t y przypina się, na ramach i obok nich pod obra­
zami w u k ł a d a c h półkolistych, dokoła obrazów, na n a r o ż a c h ,
ponad ramami i t p . (Tabl. I , ryc. 1 - 4 , 6—13, 15, Ki oraz
i l . 5).

Do oprawy obrazów należało zwykle ich oszklenie.
Ceniono je sobie, ponieważ bez niego powierzchnia obrazu
szybko się niszczyła i treść s t a w a ł a się nieczytelna, a p r ó b y
zmywania b r u d u i zanieczyszczeń p o w o d o w a ł y zmoczenie
papieru, jego pleśnienie i niszczenie nadruku.
Wszystkie większe i bardziej cenione obrazy religijno
ozdabiano często g a ł ą z k a m i choiny, sztucznymi k w i a t a m i ,
firankami i ł a ń c u c h a m i z bibuły i słomy, gwiazdkami oraz
bukietami naklejonymi lub p r z y b i j a n y m i wokół obrazów do
ściany.

Firanki
wykorzystywano do dekoracji obrazów
wykonywane są z cienkiego białego papieru, a najczęściej
z b i b u ł y różowej, żółtej lub jasnoniebieskiej. Sposoby uło­
żenia firanek są bardzo r ó ż n e : przykleja się je do górnej
listwy г а ш у związując w s t ą ż k ą w połowie ich długości (rów­
nej zwykle wysokości obrazu — Siedlanka, Niwiska, L i p ­
nica), zasłania się n i m i całą ramę, i wtedy środkowo boki f i ­
r a n k i wycinane są w dekoracyjno ząbki (Worynia, Miętna,
Tuszów, Wola Rusinowska — Tabl. I , r y c . l — 4 , 8, 17),
przypina się f i r a n k i t y l k o w dolnej części ramy lub umiesz-

Ш

cza k r ó t k i e firaneczki w części dolnej i górnej razem i t p .
W punkcie! rozchodzenia się d w ó c h części firanek u góry, na
n a r o ż n i k a c h ram i obrazów, przyczepia się często sztuczne
k w i a t y . Firaneczki otaczające obrazy dokoła u k ł a d a n e lub
wycinane są tak, że zasłaniając rogi obrazu, pozostawiają
w ś r o d k u p r z e s t r z e ń r o m b o i d a l n ą (Lipnica), owal (Lipnica,
J a ś l a n y , Brzoza K r ó l e w s k a , Tuszów Nar.), kwadrat albo
p r o s t o k ą t (Tabl. I ) . Po bokach firanek b y w a ł y czasem przy­
klejone do ścian t a k ż e wycinane z papieru listki, kwiatki
lub gwiazdki (Miechocin, Wola Kusinowska). Do wykona­
nia t y c h ozdób u ż y w a n o zazwyczaj papieru glansowanego.
Dekorowanie obrazów łańcuchami z b i b u ł y , b i b u ł y i sło­
m y , lub zwijanymi w s t ą ż k a m i , polega na otaczaniu ram
o b r a z k ó w t y m i ozdobami, zawioszaniu ich pod obrazkami
w formie girland (Miętna, Miechocin, K o m o r ó w , Brzoza
K r ó l . ) , upinaniu dekoracyjnie obok ram (Łętownią, Wola
Zarczycka, Gwizdów) albo podwieszaniu ich festonowo pod
kilkoma obrazkami łącznie (Tabl. I , ryo. 8, 9, 10).
W ś r ó d obrazów religijnych najwięcej s t a r a ń poświęca
się obrazom M a t k i Boskiej w miesiącach poświęconych Jej
czci. Inne obrazy dekoruje się przed większymi świętami lub
w okresie dorocznych p o r z ą d k ó w domowych.
Dekoracja obrazów nic jest zjawiskiem powszechnym.
Ogranicza się zazwyczaj do domów, w k t ó r y c h znajdują się
dziewczęta, bo one; się najczęściej t y m zajmują.
Z n a j d u j ą c e się w wyposażeniu w n ę t r z f i g u г к i stoją
głównie w tzw. „ ś w i ę t y m k ą c i e " (Brzózka Król., Tuszów
N a r . ) . Umieszczane na półeczkach, stoliczkach lub nocnych
szafkach albo w j e d n y m z rogów izby czyli „ w i n k l u " (Brzoza
K r ó l . ) , naprzeciw wejścia do niej. Poza t y m figurki stawia
się niekiedy na półeczkach przybijanych obok okna ściany
szczj'towej albo ponad n i m (Wola Zarczycka, Ł ę t o w n i ą ,
T r z ę s ó w k a ) . Tradycja wykorzystania do celów kultowo7

I I . (5. W n ę t r z e izby. W ł . Wawrzyniec Nowak. Dzikowiec,
pow. Kolbuszowa

dowocyjnych „świętego k ą t a " rozwinęła się u L a s k o w i a k ó w
na p o c z ą t k u dwudziestolecia międzywojennego (Łętownią,
Brzoza K r ó l e w s k a , Gwizdów, K o m o r ó w , T u s z ó w Nar.)
i p r z e j ę t a została pod w p ł y w e m miejskim, a częściowo i koś­
cielnym.
Do najczęściej spotykanych w izbach należą f i g u r k i
M a t k i Boskiej, w y s t ę p u j ą c e czasem i po k i l k a razem. N a
drugim miejscu jest św. A n t o n i Padewski, potem Anioł
Stróż, rzadziej natomiast św. Józef, Św. Barbara czy Św. St.
Kostka. Obok figurek religijnych stawia się często na szaf­
kach lub stolikach t a k ż e i figurki świeckie, zazwyczaj gipso­
we: bociany, łabędzie, psy, k o t y i t p . ( i l . 6), pochodzenia
odpustowego, jarmacznego lub wykonywane we w ł a s n y m
zakresie, np. z w a t y .
P ó ł e c z k i jako podstawy figurek p r z y b i e r a j ą r ó ż n e
formy dekoracyjne. Przytwierdzane w n a r o ż a c h , m a j ą zaw­
sze k s z t a ł t t r ó j k ą t a z w y c i ę t ą często półkoliście s t r o n ą zew­
n ę t r z n ą , a półeczki umieszczane w innych miejscach, m a j ą
zwykle k s z t a ł t p r o s t o k ą t n y , półkolisty lub kwadratowy.
Zmysł dekoracyjny wykonawcy w y r a ż a się w opracowaniu
brzegowej l i n i i półki przy pomocy z ą b k o w a t y c h nacięć,
łuczków, l i n i i falistej, r o w k ó w i t p . i w y k o n a n i u często sto­
sowanego tzw. p ł o t k a (Tabl. I I , ryc. 1—4).
F i g u r k i a czasom obrazki stawiane na półeczkach ozda­
biane b y w a j ą sztucznymi lub ż y w y m i k w i a t a m i w zależności
od pory roku. „Święte k ą t y " oświetla się niekiedy przy po­
mocy k a g a n k ó w n a p e ł n i a n y c h m a s ł e m lub olejem. W nie­
k t ó r y c h okolicach cło k a g a n k ó w u ż y w a n o do niedawna
m a s ł a z pierwszego udoju po p o m y ś l n y m wycieleniu się kro­
wy, „z n a b o ż e ń s t w a i wdzięczności" ( K o m o r ó w , S a r n ó w ,
Ostrowy Tuszowskie).
Podobnie j a k przedmioty o znaczeniu k u l t o w y m czy
dewocyjnym, również dekoracje s t r o p ó w , w t y m i ciesielskie
ozdoby
tragarzy,
m a j ą kilkudziesięcioletnią tra­
dycję, k t ó r e j p o c z ą t k i sięgają s c h y ł k u X I X w . W c h a ł u p a c h
d y m n y c h tragarze nie b y ł y w zasadzie zdobione ( „ s t r o j o n e " ) .
Największe nasilenie ich zdobienia przypada na ostatnie
dziesiątki lat X I X w i t r w a mniej więcej do p o c z ą t k u okresu
międzywojennego. W nowszych domach, wystarcza k r z y ż y k ,
zaznaczony dymem palącej się, poświęconej gromnicy, w y ­
konany bezpośrednio po przyniesieniu jej z kościoła (Tabl.
I I I , rye. 1). Corocznego odświeżania k r z y ż a dokonuje z re­
g u ł y najstarszy członek rodziny. Ostatnio p r a k t y k a t a za­
nika, choć niedawno jeszcze nikomu nie przychodziło do
głowy, by nie u s z a n o w a ć j e j , ,,bo b y ł a święta i j a k ś w i a t
stara" (Anna Fila, K o m o r ó w ) .
Wykonanie ozdób ciesielskich na środkowej belce stro­
powej należało zwykle do majstra ciesielskiego, k t ó r y naj­
pierw r y s o w a ł wzór, a n a s t ę p n i e wygładziwszy toporem lico
belki i ściąwszy dla ozdoby jej k a n t y , również toporem w y ­
cinał same ozdoby.
W dekoracji tragarzy m o ż n a w y r ó ż n i ć k i l k a t y p ó w .
Najprostszym rozwiązaniem jest centralnie umieszczony
krzyż r ó w n o r a m i e n n y lub łaciński bez dodatkowych ele­
m e n t ó w (Tabl. I I I , ryc. 2—6). Bardziej zaawansowanym
sposobem dekoracji jest umieszczenie k r z y ż a w kole z do­
daniem m i ę d z y jego ramionami drobnych zdobień gwiazd­
kowych lub p u n k t o w y c h , umieszczenie k r z y ż a w promie­
nistej rozecie, lub rozety w ś r o d k u k r z y ż a (Tabl. I I I , ryc.
7—10). Wzbogacenie kompozycji o d a t ę budowy domu,
znak I H S , p o c z ą t k o w e litery imion Chrystusa i M a r i i , m a
miejsce stosunkowo często. Rzadko w y s t ę p u j ą natomiast
dodatkowe napisy na bokach belek, w y r a ż a j ą c e sentencje
i błogosławieństwa pod adresem m i e s z k a ń c ó w i domu j a k
np. „ B o ż e błogosław t e m u domowi i m i e s z k a ń c o m jego"
(Miocliocin, Giedlarowa, Zarównie k . Padwi), „Strzeż nas
B o ż e od wszelkiego z ł e g o " (Brzoza Król.), „ B o ż e opiekuj się
t y m domem i błogosław d o m o w n i k ó w jego" (Łętownią),
135

T a b l . I . Dekoracja obrazów,
Ryc. 1, 2, 4 — Brzoza K r ó l e w ­
ska, 3 — Tuszów Narodowy.
5 — Ł ę t o w n i ą (przys. Babia­
rze), 7 — Grochowe, 8 — Os­
t r o w y Tuszowskie, 9 — Ł ę t o w ­
nią (przys. Majdan), 10 — С т о ­
к е , 11 — Z b y d n i ó w , 12 — Mok r z y s z ó w , 13 — Miechocin,
14 — Ł ę t o w n i ą , 15 — Wola
Zarczycka, 16 — Giedlarowa,
17 — Rodzaje wycinanych pa­
pierowych firaneczek (a, b —
Ł ę t o w n i ą , c, h — Wola Zar­
czycka, d — Tuszów Narodo­
wy, e — Padew, f — D ą b r o ­
wica Małopolska, g — Ostrowy
Tuszowskie.



12

i

15

Ib

v- ^TN^'-IN *i-T^4*? ,^svv^4

„ W imię Chrystusa i M a r i i " (Wólka J a d ź w i e d z k a ) , „Niech
Jezus ma nas w swojej opiece" (Wola Zarczycka), „ N i e c h
będzie pochwalony Jezus Chrystus" (Sarnów) i t p . (Tabl. I I I ,
ryc. 11—18). Rzadko t e ż wprowadzano na bokach belek ele­
menty dekoracyjne podobne do tych, jakie umieszczano na
licu (Tabl. I I I , r y c . 19, 20). W n i e k t ó r y c h wsiach, j a k np.
w W o l i Zarczyckiej, Sarzynie, spotyka się je czasem w do­
mach z k o ń c a X I X i pocz. X X w . , lecz nie s ą t o j u ż deko­
racje na tragarzu, ale środkowej normalnej (jednej z trzech)
belce, k t ó r a przejęła część „ g o d n o ś c i " dawnego „ s i e s t r z a n u " .
Do ozdób przytwierdzanych do powały n a l e ż ą wspo­
mniane j u ż p a j ą k i i ś w i a t y .
Ze względu na formę wyróżnić m o ż n a k i l k a t y p ó w pa­
j ą k ó w : kuliste, krystaliczne, żyrandolowe, skrzynkowe,
w formie gwiazdy oraz promieniste.
D o najstarszych należą p a j ą k i kuliste, k t ó r e w y s t ę p o ­
w a ł y j u ż w k o ń c u X I X w . P o d s t a w ą konstrukcji tej ozdoby
jest g a ł k a gliny ( K o m o r ó w , Ocieka, K a m i o ń , Trzciana,
P r z e d b ó r z ) , ciasta (Widełka, Tuszów, M i ę t n a , Gwizdów),
urobionego na twardo miękiszu chlebowego (Miechocin,
K r z ą t k a , Tuszów) albo rzadziej burak, brukiew l u b ziem­
niak (Przedbórz, Jadachy, Wilcza Wola, Stale, Niwiska,
Grębów). W gałkę wbijano promieniście odcinki twardej
136

T

żytniej słomy z pozostawieniem na k o ń c u p r z y c i ę t y c h kłusek,
czyli tzw. „ t r y s t e k " (Gwizdów). Poza słomą posługiwano się
czasem dłuższymi gęsimi p i ó r a m i ( P r z e d b ó r z ; i l . 7). Przed
wetknięciem „ t r y s t e k " w gałkę nawlekano na nie odcinki
kolorowej bibuły, wycięte w gwiazdki l u b k w i a t k i (Tabl. I V ,
ryc. 1, 2). P a j ą k i kuliste nazywano niekiedy j e ż a m i (Niwis­
ka), ale najpowszechniej nosiły one n a z w ę „ p a j ą k " — bez
przymiotnikowego określenia jego formy. Obecnie wycho­
d z ą one j u ż zdecydowanie z użycia.
P o d s t a w ą konstrukcji p a j ą k ó w krystalicznych jest
kwadrat wykonany z odcinków twardej żytniej słomy (na­
wleczonych na n i t k i ) , na k t ó r y m buduje się dwustronne
ostrosłupy. N a n a r o ż a c h i u dołu zawiesza się analogiczne
mniejsze formy, a potem jeszcze mniejsze. Ścianki ostro­
słupów wypełnia się gęsto słomą lub pozostawia wolne
(Tabl. I V , ryc. 10, 11).
P a j ą k i krystaliczne rozpowszechnione b y ł y najbardziej
w okresie p o m i ę d z y I i I I w o j n ą ś w i a t o w ą i s p o t k a ć je m o ż n a
b y ł o na całym omawianym t u obszarze. Obecnie wykony­
wane są bardzo rzadko.
Zbliżonym do formy p a j ą k a krystalicznego jest p a j ą k
z k a w a ł k ó w trzemy bagiennej i kolorowych b i b u ł e k (Ba­
r a n ó w ) . Odcinki trzciny, wiąże się w d w u - p i r a m i d ę o pod-

Tabl. I I . F o r m y poleczek pod
figurki. Ryc. 1 — Zasadnicze
formy konstrukcji półeczek.
2 — Rodzaje dekoracyjnych
p ł o t k ó w na obrzeżach półeczek,
(a, b, c, d, e — drewniano płotki
listwowe, f, g • — płotki w i k l i ­
nowe), 3 — Półki przybijano
do ścian (a - - K o m o r ó w , b —
Trzesówka, с — Koniorów,
d — W i d e ł k u , o — Gwizdów,
f — Giedlarowa, g — Grębów,
h •— J a ś ł a n y , i — Sarnów, Wól­
ka Grodziska, Kolbuszowa Dol­
na, Spie, 4
Półki n a r o ż n e
z p o d p ó r k a m i — j a k na rys. la)
a -— Padew, b
Ostrowy T u szowskie, с - - Brzoza Królew­
ska, d -— Tuszów Narodowy,
e — Wola Zarczyoka, f •— Łę­
townią, K o n i o r ó w , Wola Husinowska, g — Mieehooin, Mokrzyszów, Cygany, h — Brzoza,
Królewska.

Ł

ж

Iftttitltfft

1111,

1ллллллл1

stawie i boku wys. ok. 25 om. D r u g ą t a k ą s a m ą formę przy­
wiązuje się potem do dolnego wierzchołka wykonanej po­
przednio dwu-piramidy. W przestrzeni, p o m i ę d z y t y m i
ośmiośoiennymi formami, wiesza się znów cztery nieco
mniejsze ostrosłupy. Do wszystkich ś r o d k o w y c h i dolnych
n a r o ż y przywiązuje się wreszcie takie same mniejszo formy.
Przystrój tego p a j ą k a s k ł a d a się z puszystych k w i a t ó w , wy­
konanych ze strzępionej b i b u ł y oraz zwisających ze środko­
wych n a r o ż y festonów, s k ł a d a j ą c y c h się z szeregu krzyżu­
j ą c y c h się m o t y l k ó w z papieru składanego w h a r m o n i j k ę .
Takie same festony biegną od ś r o d k o w y c h n a r o ż y dużego,
górnego o ś m i o ś c i a u u (il. 8).
Najbardziej r ó ż n o r o d n e w swych k s z t a ł t a c h są p a j ą k i
ż y r a n d o l o w e . Mają one formy s t o ż k o w a t e , k r z y ż a k o w e , ba­
niaste, dzwonowate, skrzynkowe i inne (Tabl. I V , ryo. 3—9;
Tabl. V, ryc. 1—5).
F o r m y stożkowe zbudowane są zwykle na konstrukcji
z d r u t u , czasem z w i k l i n y . Jedna, dwie lub t r z y obręcze
o różnej średnicy, ułożone w pewnym oddaleniu od siebie
jedna nad d r u g ą , wiąże się na bokach r ó w n y m i odcinkami
drutu lub p a t y k ó w . Najmniejsza obręcz znajduje się u góry,
największa u dołu. Przy użyciu jednej obręczy, formę s t o ż k a
t w o r z ą d r u t y , n i t k i lub p a t y k i z w i ą z a n e u g ó r y w j e d n y m
8

punkcie i owijane paskami strzępionego p ł ó t n a lub b i b u ł y
(Trzciana, Tuszów, P a d ó w , K o m o r ó w , Z b y d n i ó w , Ł ę t o w n i ą
-— T a l i i . V , rye. 1, 3). Obręcz dolną ozdabia się frędzelkami
z b i b u ł y lub p ł ó t n a , szklanymi b a ń k a m i lub festonowo pod­
wieszonym ł a ń c u c h e m ze s ł o m y i b i b u ł y albo z dwukolorowych s k r ę c o n y c h p a s k ó w b i b u ł y .
Omawiano formy p a j ą k ó w znane są na całymi obszarze
wideł Wisły i Sanu i w y s t ę p o w a ł y najczęściej w okresie po­
między I а I I w o j n ą ś w i a t o w ą
K r z y ż a k o w e formy p a j ą k ó w ż y r a n d o l o w y c h w y s t ę p u j ą
rzadko. P o d s t a w ą ich konstrukcji jest ułożony poziomo
drewniany k r z y ż a k r ó w n o r a m i e n n y , u końców którego znaj­
d u j ą się świeczki. K r z y ż a k zawiesza się w ś r o d k u skrzyżo­
wania ramion. Przestrzenie p o m i ę d z y ramionami wypełniano
b y w a j ą koliścic prowadzonymi od środka, prostymi lub zwi­
j a n y m i paskami b i b u ł y albo ł a ń c u c h a m i ze słomy i b i b u ł y
(Tabl. I V , ryc. 5).
P e w n ą o d m i a n ą p a j ą k ó w ż y r a n d o l o w y c h są formy tarozowate, w k t ó r y c h zamiast k r z y ż a k a znajduje się kolista
tarcza, wykonana zwykle z nasyconego tłuszczem papieru,
otoczona okolem z d r u t u (Przedbórz, Ocieka — Tabl. I V ,
ryo. 4).
W odmianie p a j ą k ó w baniastych i dzwonowatych, po"
137

Tabl. I I I Ozdoby tragarzy. 1 — występuje często w c a ł y m terenie, 2 — Ł ę t o w n i ą , Wola Zarczycka, Grochowe, Mie­
chocin, Tuszów Nar., 3 - T u s z ó w Nar., Brzoza Królewska, Z b y t n i ó w , Ł ę t o w n i ą , 4 — S a r n ó w , Padew, Wola R a n i ż o w s k a ,
5 — K o m o r ó w , 6 — K o m o r ó w , Spie, 7 — Kopcie (i bardzo podobny w Baranowie), 8 — Giedlarowa, 9 — Ćmolas, 10 ••— Pa­
dew, 1 1 - - T u s z ó w Nar., 12 — Miechocin, 13 - - Ostrowy Tuszowskie, 14 — W ó l k a Grodziska, 15 — Gwizdów, 16 — K o ­
m o r ó w , 17 — Giedlarowa, 18 — Mokrzyszów, 19, 20 — Wola Zarczycka.
138
T

dobnie jak w s t o ż k o w y c h , podstawowym m a t e r i a ł e m kon­
strukcyjnym jest d r u t . W formach baniastych k a w a ł k i
d r u t u jirzywiązujo się np. do obręczy, przy czym obręcz
znajduje się w miejscu największego odchylenia d r u t u od
pionu. K o ń c e d r u t u schodzą się w jeden p u n k t na biegunach,
tworząc w przekroju elipsę (Tabl. I V . ryo.7, !)).
P a j ą k i dzwonowato m a j ą znów d r u t y wygięte w formę
esownic lub ł u k o w a t ą . Średnica t y c h p a j ą k ó w w dolnym ob­
wodzie; wynosi 30 -50 cni (Tabl. I V , ryc. 12, T ą b l . V, ryc. 2,
4, 9 -~ Ł ę t o w n i ą , Gwizdów, W ó l k a N i e d ź w i e d z k a . Wola Zar­
czycka, Brzoza K r ó l . ) .
Zdobienie omawianych form pająków jest podobne jak
w p a j ą k a c h kulistych. Do tego celu wykorzystuje się łańcu­
chy z b i b u ł y , paski strzępionego p ł ó t n a i papieru, szklano
b a ń k i a t a k ż e owoce.
Przestrzenie p o m i ę d z y d r u t a m i pionowymi wypełniane
są zwykle n i t k a m i z nawleczonym na nie grochom, m o t y l ­
k a m i ł u b gwiazdkami z b i b u ł y albo ł a ń c u c h a m i ze słomy
i b i b u ł y . W p a j ą k a c h o formach dzwonowatych przytwierdza
się ponadto często u dołu od 4 do 12 u c h w y t ó w na świeczki,
wykonanych z d r u t u , a jeden uchwyt znajduje się często
również w ś r o d k u p a j ą k a .
Pająki ż y r a n d o l o w e kolisto budowane są z obręczy prze­
t a k ó w (Sindlanka) lub kółek wycinanych z deski. N a otoku
oklejonym kolorowym papierem umieszcza się świeczki i zdo­
bi się go k r ó t k i m i , u k ł a d a n y m i gęsto, równolegle do krawędzi
odcinkami słomek, z a k o ń c z o n y c h gwiazdkami z b i b u ł y . D o ­
datkowo wiesza się czasem łańcuch, u ż y w a frędzli, baniek
itp. (Tabl. I V , rye. 3).
Pająki ż y r a n d o l o w e skrzynkowe m a j ą szkielet w formie
skrzynki wykonany z drewnianych p a t y k ó w lub d r u t u ,
o p r o s t o k ą t n y c h bokach i kwadratowej podstawie (Tabl. I V ,
ryc. 6). B o k i p a j ą k a wypełniane są dość gęsto n i t k a m i z na­
wleczonym na nie grochem „ s i a r k o w y m " ( K o m o r ó w ) ,
u k ł a d a n y m na przemian z gwiazdkami lub harmonijkami
z kolorowej b i b u ł y (Niwiska, K a m i e ń , Werynia, Krawce,
P r z e d b ó r z , Jadachy, W i d e ł k a , Tuszów, Sarnów). Szkielet
owinięty jest w s t ę g a m i b i b u ł y lub strzępionego p ł ó t n a , k t ó r e
b y w a ł y zawieszano również i na bokach szkieletu, zamiast
nitek z grochem. Czasom u ż y w a się toż łańcuchów ze słomy
lub b i b u ł y , owijając n i m i d o k o ł a szkielet.
P a j ą k i w kształcie gwiazdy należą do form rzadkich
(Brzoza K r ó l . , Sarzyna, Giedlarowa) i n a w i ą z u j ą w y r a ź n i e do
gwiazd kolędniczych. W y k o n y w a n e s ą one z drewnianej
obręczy, do k t ó r e j przytwierdza się na z e w n ą t r z p a t y k i ,
t w o r z ą c e promienie gwiazd}', a n a s t ę p n i e okloja się jo b i ­
b u ł k ą , kolorowym papierem lub s r e b r n ą albo złotą folią.
Koliste płaszczyzny obręczy okleja się niekiedy cienkim pa­
pierem, stawiając w niob, po zawieszeniu p a j ą k a , świeczkę
(Tabl. V , ryc. 6).
P a j ą k i promieniste nie są typowe dla t e r e n ó w lasowickich. P o j a w i ł y się t u one dopiero po I I wojnie ś w i a t o w e j .
Są to ozdoby upinane na powale w t a k i sposób, że t w o r z ą
duże gwiazdy. Ł a ń c u c h y z nawleczonych na n i t k i na prze­
mian odcinków słomy, harmonijek i gwiazdek z b i b u ł y lub
wstęg samej bibuły zawiesza się na w b i t y m w ś r o d k o w ą belkę
gwoździu a przeciwległe końce nitek rozłożone w jednako­
wych o d s t ę p a c h k ą t o w y c h przyczepia się wzdłuż s t y k ó w
płaszczyzny s t r o p ó w ze ś c i a n a m i . Ś r o d e k p a j ą k a zajmuje
zwykle efektowny bukiet sztucznych k w i a t ó w , a końce pro­
mieni zdobią pęki z b i b u ł y gufrowanej, b a ń k i lub gałązki
choiny (Tabl. V , ryc. 8a—e oraz ił. 9).
Pająki w y k o n u j ą zazwyczaj m ł o d e dziewczęta w okresie
Bożego Narodzenia i Wielkanocy, a czasem i odpustu pa­
rafialnego (Siedlanka). W n i e k t ó r y c h okolicach, traktowane
one były do niedawna jako zastępcze formy choinek (Ko­
morów, Ł ę t o w n i ą , W o l a Zarczycka, Giedlarowa, Brzoza Król.).
W opinii i n f o r m a t o r ó w , choinki n a d a w a ł y się t y l k o t a m ,
„gdzie b y ł statny d o m " (Gwizdów), t z n . głównie w mieście

( K o m o r ó w ) . Choć zwyczaj u r z ą d z a n i a choinek ma j u ż u
L a s o w i a k ó w kilkudziesięcioletnią t r a d y c j ę , nie spotyka się
ich w n i e k t ó r y c h domach wsi leżących w centrum puszczy.
Mniejsze formy p a j ą k ó w zawieszano na ś r o d k u izby,
wyższe natomiast w rogu, najczęściej przed k ą t o m z figurką,
a czasem rzędem na jednej belce w środku p o w a ł y , przed
oknem lub przy ścianie ( K o m o r ó w , K r z ą t k a ) , co m i a ł o
„ b a r d z o ładnie w y g l ą d a ć , gdy ruszały się na p o w i e t r z u "
( K o m o r ó w ; Tabl. V, ryc. 8).
Należy t u podkreślić fakt, że pająki o znanych Lasowiakom formach, poza funkcją czysto zdobniczą m i a ł y rów­
nież treść wierzeniową, k t ó r e j analiza, tak Cenna dla w y j a ś ­
nienia genezy zjawiska, i dociekania, pierwotnego znaczenia
magicznego lub wierzeniowego, w y m a g a ł a b y specjalnych
badaii, w y k r a c z a j ą c y c h poza, teren Polski.
Nieco innym zagadnieniem są ś w i a t y wykonywano
z o p ł a t k ó w . Zdobi się n i m i nie t y l k o powalę, ale również
i drzewko wigilijne. Zasadnicza ich konstrukcja polega na
zlepieniu za, p o m o c ą zwilżenia brzegów połówek k r ą ż k ó w
lub odcinków o p ł a t k a w ten sposób, że w zależności od k s z t a ł t u
poszczególnych e l e m e n t ó w powstaje forma k u l i , owalu lub
— rzadko - zbliżona do walca. Poza b i a ł y m kolorem opłat­
ka, dla wzbogacenia efektów, używa, się również koloru żół­
tego, zielonego i czerwonego. W ś w i a t a c h owalnych o w y ­
dłużonej formie p o m i ę d z y cztery ć w i a r t k i sklejonego na
k r z y ż o p ł a t k a wkleja się mniejszo odcinki, wzbogacające
formę (Tuszów, Padew, Chorzelów -— Tabl. V , ryc. 7a—g).
Ś w i a t y z o p ł a t k ó w są u L a s o w i a k ó w ozdobą p o w s z e c h n ą .
Wykonane z obrzędowego chleba' zawieszano są w central­
n y m miejscu izby u belki ś r o d k o w e j , czyli nad miejscem,
w k t ó r y m spożywa się wilię, z w a n ą „ p o ś n i k i e m " . Samo uży­
cie o p ł a t k ó w w obrzędowości Bożego Narodzenia sięga, j a k
się wydaje, co najmniej k o ń c a 1. p o l . X I X w. P r z y j ę ł y się
ono najpierw w miastach i dworach, a potem dopiero prze­
d o s t a ł y się na w i e ś . W przeciwieństwie do p a j ą k ó w , m a j ą
ś w i a t y charakter w dużej mierze religijny.
10

Użycie światów, podobnie jak i p a j ą k ó w , jako ozdób
w n ę t r z dziś szybko zanika. Wykonuje się jo i zawiesza w nie­
k t ó r y c h t y l k o domach, „jeśli dziewczynom przyjdzie na to
ochota" (Spie). Ozdoby te u w a ż a n o są na ogół za przostarzałc, k t ó r e „ w nowych domach i u ludzi światlejszych n i
majo r a o y j " (Grochowie I I ) . Starsi a często i młodzi infor­
matorzy jednak u t r z y m u j ą , że zwłaszcza p a j ą k i , b y ł y cza­
sem „ b a r d z o ł a d n e " , kolorowe, ale „gdy jest w domu bogato
ustrojona choinka, oświetlona świeczkami to też bardzo
ładnie przyozdabia" (Ostrowy Tuszowskie).
Zanik omawianych ozdób, j a k wynika z informacji,
wiąże się głównie z rozpowszechnieniem choinek i z dążnoś­
cią do unowocześnienia w n ę t r z z w i ą z a n ą z w p ł y w a m i zew­
n ę t r z n y m i . „ T c r o s inne easy i inne p r z y k ł a d y i d ą zc świata,
k t o by ta na łośmiesynio robił to co d o w n i " (Franciszek
Zygmunt, Brzoza Król.).
N i e k t ó r o formy pająków m a j ą bardzo ograniczone,
poryferyczno zasięgi. P a j ą k ó w dzwonowatych a częściowo
i skrzynkowych brak, nie spotkano ich w czasie b a d a ń w płd.wschodniej i północnej części wideł Wisły i Sanu. Najszerszy
zasięg m a j ą p a j ą k i kuliste (promieniste) w y s t ę p u j ą c e na
całym obszarze, świadcząc o odległej t r a d y c j i . P o n i e w a ż
zdobienie sufitów p a j ą k a m i w pn. części obszaru jest póź­
niejszo niż na p o z o s t a ł y m terenie, wydaje się, żc Lasowiacy
przyjęli jo od sąsiadów z p o ł u d n i a i zachodu. P a j ą k i i ś w i a t y
m a j ą na terenie Europy i poza n i ą olbrzymi zasięg i wiążą
się z n i m i bogate treści wierzeniowe oraz obrzędowe, to też
stosunkowo późne pojawienie się ich u L a s o w i a k ó w świadczy
o zapóźnieniu k u l t u r o w y m tej grupy etnicznej.
I n n ą formą ozdoby izb u L a s o w i a k ó w są w у с i n a nk i , п а к 1 e j a n к i i t a p e t y . Wycinanka papierowa
jako element dekoracji izby wiejskiej pojawia się w Polsce
239

#
4

i

5

Ш

d

6

Tabl. I V . P a j ą k i i ś w i a t y . 1 — W o l a Zarczycka, 2 — Brzoza K r ó l e w s k a , Gwizdów, 3 — Grochowe, H u t a Komorowska,
4 — Biedaczów, 5 — Łowisko, Gwizdów, Giedlarowa, 6 — Tuszów Narodowy, 7 — Kodzaje ś w i a t ó w : a — Wola Zarczycka,
b — Ł ę t o w n i ą , c, f, g — Tuszów Narodowy, d — K o m o r ó w , e — Padew, 8 — Schemat u k ł a d ó w p a j ą k ó w i światów na sufi­
tach i z b : — ś w i a t y , . — p a j ą k i , - - - — p a j ą k i promieniste.
140

U. 7. P a j ą k z gęsich piór. W y k . Maria Kozłowa. Machów, pow. Tarnobrzeg. I I . 8. P a j ą k z trzciny. B a r a n ó w , pow. Tarnobrzeg.

mniej więcej od połowy ub. w i e k u " . Zwyczaj dekorowania
ścian ozdobami z kolorowego papieru, w t y m wycinankami,
rozwinął się w r ó ż n y c h regionach Polski m . i n . w związku
z pojawieniem się w kramach barwnych p a p i e r ó w fabrycz­
n y c h ' . K i e d y pojawia się on u L a s o w i a k ó w — trudno obe­
cnie dociec. W zbiorach Muzeum Etnograficznego w K r a ­
kowie znajduje się bogata kolekcja wycinanek z pow. mie­
leckiego, zgromadzona w 1912 r. L u d o w o ś ć ich jest jednak
w ą t p l i w a . Józef Grabowski pisze o t y m zbiorze, że „ J a k k o l ­
wiek pochodzi z r ó ż n y c h wsi jest jednak zbyt bogaty w od­
miany, a nadto jednolity w stylu, by b y ł tworom natural­
n y m . Można p r z y p u s z c z a ć , że s t w o r z y ł a go j a k a ś akcja
szkolna..." . Zbiór zawiera wycinanki kwadratowe, koliste,
wicloboczne, wstęgi, drzewka, liście i t p . W y p e ł n i a n e są
one często elementami a ż u r o w y m i , k o ł a m i , łuczkami, list­
kami komponowanymi ośrodkowo, pasowo lub w powta­
rzających się identycznych raportach, względnie w nie­
spotykanym gdzie indziej „trójliściu", Wycinanki z okolic
Mielca trudno zaliczyć jednak do elementów dekoracji
w n ę t r z , ponieważ brak na to odpowiedniego m a t e r i a ł u do­
wodowego.
2

13

Inne p r z y k ł a d y wycinanek p r z e d s t a w i a j ą się ilościowo
i jakościowo skromnie. P o c z ą t k a m i swoimi sięgają k i l k u lat
przed I w o j n ą światową. W okresie m i ę d z y w o j e n n y m sto­
sowano je w n i e k t ó r y c h okolicach do ozdoby izb stosunkowo
często (Jadachy, P r z e d b ó r z , Wilcza Wola, W i d e ł k a , Niwiska,
K a m i e ń , Ł ę t o w n i ą , Broń). Obecnie u t r z y m a ł y się jeszcze
w k i l k u wsiach w okolicach Tarnobrzegu, a poza t y m w
Siodlance i Ł ę t o w n i . Również sporadycznie w y s t ę p u j ą w oko­
licach Leżajska i Miolca. J u ż poza obszarem z a m i e s z k a ł y m
przez L a s o w i a k ó w , dekoracje wycinankowe stosuje się w nie­
k t ó r y c h wsiach i w kierunku p o ł u d n i o w y m (Przecław, Łączki
Kucharskie, W y ł ó w , Podole, Korzeniów), gdzie poza b i a ł y m
papierem i b i b u ł ą (jak np. w okolicach Mielca) u ż y w a n o
również jeszcze przed I w o j n ą ś w i a t o w ą papieru glansowanego .
14

Wycinanka, j a k wiadomo, powstaje w sposób prosty.
Z bibuły, cienkiego papieru białego lub kolorowego wycina

się n o ż y c a m i wzory „ w y m y ś l o n e " uprzednio lub „ z m y ś l o n e "
(Łętownią) podczas wykonywania. Porma najprostsza po­
wstaje przez złożenie papieru na dwoje, czworo lub ośmioro.
W z ó r zbudowany jest na jednej osi symetrii lub wielu takich
osiach, gdy powstaje (np. wycinanka promienista, środkowa,
w formie koła, gwiazdy lub kwadratu). Brzegi wycinanek
b y w a j ą niekiedy zdobione z ą b k a m i , ł u c z k a m i i t p . T y p
jednoosiowy tak charakterystyczny np. dla „ l e l u i " kur­
piowskiej jest na omawianym t u terenie rzadko wykonywany
(Łętownią, Niwiska). Do najczęstszych należą kompozycje
ośrodkowe o kształcie kwadratu (Siedlanka, K a m i e ń , Gro­
chowe, Padew), gwiazdy lub koła (Niwiska, Jadachy, Łę­
t o w n i ą ) . R ó w n i e często w y s t ę p u j ą formy pasowe m a j ą c e
zastosowanie przy dekoracji półek na naczynia, obrazów,
okien i t p .
Zdecydowana większość wycinanek na omawianym
obszarze, ma ażur geometryczny: linie proste, ł a m a n e , łuki,
linie faliste, t r ó j k ą t y , koła, romby. W y s t ę p u j ą one w zespo­
łach szeregowych koliście, ł u k o w a t o lub zygzakiem, r y t m i ­
cznie. Mało jest wycinanek tematycznych, przedstawiają­
cych p t a k i , p o s t a ć l u d z k ą czy rośliny.
Zastosowanie wycinanek do dekoracji w n ę t r z jest różne.
Formy pasowe w y s t ę p u j ą na brzegach półek na naczynia,
jako dekoracja obrazów i firanek w oknach. Do ozdoby półek
wykorzystuje się pasy równej szerokości, k ł a d ą c je na pół­
kach lub przyklejając na brzegach, przy czym widoczna
pozostaje część a ż u r o w a . Sposób ozdoby firaneczkami obra­
zów omówiony został już w y ż e j . Wycinane firanki okienne
zasłaniają szerokim pasom t y l k o g ó r n ą część okien lub skła­
d a j ą się z d w ó c h części rozdzielonych na dwie strony w środ­
k u , wzdłuż b o k ó w okna. W pierwszym przypadku brzegi
firanek b y ł y zwykle wycinane w szerokie zęby z a ż u r o w y m
ornamentom geometrycznym, w drugim — ząbki b y ł y drob­
niejsze i biegły na krawędziach od strony ś r o d k a . W e w n ę trzno linie brzegowe firanek okiennych, podobnie j a k i zdo­
biących obrazy, b y ł y najczęściej p o d k r e ś l a n e kolorowym
szlaczkiem w postaci nacięć, z ą b k ó w , łuczków i t p . F i r a n k i
papierowe pojawiły się na omawianym terenie t u ż przed
141

Tabl. V . P a j ą k i i ś w i a t y . 1 — Spio (wg i n f ) . 2 — Giedlarowa, 3 — Biedaczów, 4 — P r z e d b ó r z , Ocieka, 5 — Trzciana
k/Mielca, Czajkowa, 6 — K o m o r ó w , Wola R a n i ż o w s k a , 7 — Brzoza K r ó l e w s k a , Ł ę t o w n i ą , 8 — Trzciana, Ostrowy Tuszow­
skie, Tuszyna, K o m o r ó w , 0 — Giedlarowa, 10 — W ó l k a Grodziska, 11 — B a r a n ó w , D ę b a , G r a b ó w , 12 — Niwiska, Siedlanka, K o m o r ó w .
142

I w o j n ą ś w i a t o w ą mniej więcej w t y m samym czasie, kiedy
i wycinanki ośrodkowe, a w okresie m i ę d z y w o j e n n y m b y ł y
dość szeroko rozpowszechnione (np. Worynia, Tuszów, Wola
Rusinowska, Brzoza Król., Miechocin, Jadachy. Padew,
Przedbórz, Giedlarowa). Z a s t ę p o w a n e były jednak już wów­
czas dość często, zwłaszcza w domach zamożniejszych, przez
firanki płócienne, kupowane w miastach lub p r z y s y ł a n e
przez krewnych z zagranicy. Dziś spotyka się je bardzo rzad­
ko. Najbardziej modne stają się obecnie wzorzysto firanki
j e d n o p ł a t o w e , zasłaniające całe okno i sięgające do podłogi.
Naklejanie wycinanek na ściany było w okresie b a d a ń
praktykowano sporadycznie i dotyczyło głównie wycinanek
z kolorowego papieru glansowanego. Wycinanki białe z pa­
pieru i b i b u ł y kładziono niekiedy na stołach, szafkach noc­
nych, półeczkach z figurkami (święte k ą t y ) oraz bardzo rzad­
ko na oknach, jako p o d k ł a d k i pod naczynia z k w i a t a m i . W y ­
cinanki naklejane na ścianach mają różne u k ł a d y . N p . w Jadachach zielone i czerwone gwiazdki i kwiatki trzema rzędami
obiegały ściany dookoła, w Przedborzu w kilku rzędach na­
lepiano je też kolo okien, natomiast, w Widelce
„gdzie
p a s o w a ł o " . Do najczęściej stosowanych należą jednopasowe
u k ł a d y zdobin biegnące w górnej części ścian izby. Bardziej
uzdolniono wykonawczynie (przy użyciu m o t y w ó w roślin­
nych i zwierzęcych) k o m p o n u j ą niekiedy grupy p t a k ó w
wśród gałązek i liści, bukiety kwiatów itp. W bardziej
urozmaiconych kompozycjach u ż y w a się często elementów
wycinanycli z tapet: „ w y s t a r c z y wyciąć gotowi;, bardzo
piękne wzory i nakleić je na ścianie;, а cała praca s k o ń c z o n a
i izba pięknie; w y g l ą d a " (Janina Bujak, Ł ę t o w n i ą ) . Czasem
wycina się t e ż gotowe m o t y w y z książek i czasopism, albo
po wycięciu z białego papieru podbarwia się je farbami wod­
n y m i (np. w okolicach Mielca, Ł ę t o w n i , Mokrzyszowa).
W ś r ó d wycinanek naklejanych na ściany, najczęściej
w y s t ę p u j ą m o t y w y geometryczno (gwiazdki pełne i ażurowe,
pojedynczo k ó ł k a w u k ł a d z i e koncentrycznym, rozetki itp.),
m o t y w y roślinne (stylizowane k w i a t k i , owoce, gałązki) oraz
zoomorficzne (jak ptaki, zajączki). P o s t a ć ludzka pojawia się
rzadko. Z p a p i e r o w ą dekoracją ścian wiążą się też tapety.
Kupowano je dość często od lat trzydziestych w arkuszach,
e> d l . 1,5 m . Drukowane b y ł y we wzory roślinne lub geo­
metryczne, a zawieszano je nad łóżkami oraz stosowane;
jake; tło dla półek na naczynia, wieszaków i ław, przybi­
jano pod oknami, a niekiedy nawet nakrywano n i m i stoły
przy uroczystych okazjach. Dziś są eme u ż y w a n e jeszcze
dość często. Z takich właśnie tapet, gdy są j u ż stare; i znisz­
czono, wycina się cieskawsze wzory i u ż y w a jako naklejanek.
Poza malaturami w y k o n y w a n y m i bezpośrednio na ścia­
nach (np. malowanie patronowe w Jaelachach), już. w okresie
mięelzywojennym w y s t ę p o w a ł y u Lasowiaków malowanena papierze lub płótnie „ d y w a n y " z motywami roślin­
n y m i , zwierzęcymi i postaciami ludzkimi. Malowane dywany
w y s t ę p o w a ł y poza t y m szerzej w Rzoszowskiom i na innych
terenach Małopolski. Obecnie zasięg ten się poszerza'5.
Wykonywano po wsiach malatury na płótnie lub papierze
znajdują szereg odpowiedników tematycznych w domach
mieszczańskich, w postaci d y w a n ó w , kilimów i makat
wieszanych t a m powszechniej w X I X w. Przyjęcie takiego
sposobu dekoracji w n ę t r z przez wieś jest n a ś l a d o w n i c t w e m .
Niemniej jednak oryginalna i twórcza interpretacja zapo­
życzonych wzorów nadaje i m cechy twórczości ludowej,
rozwijającej się już samodzielnie , na nowym i odmiennym
gruncie.
T u i t a m pojawiają się wykonawcy, głównie „ m a l a r k i " ,
k t ó r e d e c y d u j ą się na p r ó b ę w ł a s n y c h sił. Chcąc swoje mie­
szkania u p o d o b n i ć do miejskich, a nie posiadając środków,
by chęci te spełnić i n n ą drogą, p o d e j m u j ą wykonywanie
makat. Efekty zależne są od zdolności i doświadczenia.
Spełniają jednak twórcze t ę s k n o t y w y k o n a w c ó w i dają na
ogół zadowolenie t y m , k t ó r z y z t ą twórczością o b c u j ą —
1

I I . 9. Pająk z grochu. Smardzewice, pow. Opoczno.

jej u ż y t k o w n i k o m , co trafnie określa Franciszek B u j a k :
„pięknie wymalowany k i l i m czy makata raduje człowieka,
jak się popatrzy na te ptoski nael wodą, na ten las i piękno
kolory, ... j a k jest elnżo obrazów, to jest p i ę k n i e " .
Początki malowania „ d y w a n ó w " na papierze sięgają
w widłach Wisły i Sanu okresu I wojny światowej (Ma­
chów, W i d e ł k a , Dzikowiec, Górno, Bukowiec, P r z e d b ó r z ,
Siedlanka, Cme>las)' . Użycie p ł ó t n a lnianego i techniki
olejnej występuje głównie po I I wojnie ś w i a t o w e j . Jedno­
cześnie już od końca dwudziestolecia międzywojennego na­
bywano makaty malowane na płótnie farbami olejnymi
oraz drukowane na papierowym płótnie siennikowym.
Miejscem ich nabycia b y ł y j a r m a r k i i odpusty (il. 10).
Wykonawczynie wiejskie, p r o d u k u j ą c e
malowanki,
n a ś l a d o w a ł y wzory zakupywane, szukały t e m a t ó w w czaso­
pismach (np. „ P r z y j a c i ó ł k a " ) , książkach (np. elementarze),
na w i d o k ó w k a c h i na kartach świątecznych a nawet ko­
rzystano (jak Maria Saj) z wzorów otrzymanych od krew­
nych z USA (makaty z jeleniem, i l . 11). Do „ m a l o w a n i a "
na papierze u ż y w a n o również kredek.
Spośród malarek działających po I I wojnie ś w i a t o w e j ,
a p r a c u j ą c y c h dla. siebie, uzyskano wiadomości o M a r i i Saj
z Przedborza, zamieszkałej poprzednio w Ł ą c z k a c h K u ­
charskich (pow. Ropczyce) malującej na papierze p a k o w y m
i na płótnie, Anieli Białek -•- również z Przedborza, u ż y w a ­
jącej t y l k o papieru, Janinie Bujak z Ł ę t o w n i , m a l u j ą c e j
zarówno na papierze j a k i na płótnie ( i l . 12), Annie Tęczównej oraz M a r i i Kozłowej z Machowa ( i l . 13, 14), W ł a d y s ł a w i e
Sarama z Przedborza ( i l . 16) i Czesławie Rusin z G ó r n a ' ' '
(il. 15).
6

143

Ił.

10. M a k a t k i

na

j a r m a r k u w Kolbuszowej

Treścią malatur są przede wszystkim sceny pejzażowe.
Uderza brak scen typowo wiejskich, co świadczy o przy­
tłaczających w p ł y w a c h z e w n ę t r z n y c h na treść p r z e d s t a w i e ń ,
małej oryginalności oraz braku inicjatywy w podejmowaniu
t e m a t ó w w ł a s n y c h . Na tle pejzażu w y s t ę p u j ą bociany, dzikie
kaczki, gęsi nad wodą, sceny myśliwskie, jelenie, sarny,
myśliwi, psy i t p . N a dalszym planie znajdują się niekiedy
fragmenty architektury kościelnej i miejskiej, z a b u d o w a ń
wiejskich, góry, skały i t p . Do najczęściej w y s t ę p u j ą c y c h
należą drzewa szpilkowe, głównie świerki, a z liściastych
brzozy i wierzby, rzadko krzewy. Znaczna część scen roz­
grywa się na tle neutralnym. Są to głównie przedstawienia
świętych — zwłaszcza M a t k i Boskiej w otoczeniu kwiatów,
Anioł Stróż i t p . W postaciach ludzkich zachowuje się ujęcie
frontalne, w zwierzęcych natomiast boczne. Kompozycje są
często symetryczne lub dążące do symetrii. K o l o r ó w u ż y w a
się bardzo ż y w y c h i kontrastowych. P r z e w a ż a barwa nie­
bieska, zielona i biała, podkreślana czernią, ciemną zielenią
brązom lub ciemnoniebieskim rysunkiem. W bukietach kwia­
t ó w i kwiatach w pejzażu u ż y w a się również koloru czerwo­
nego, żółtego i p o m a r a ń c z o w e g o . W r a ż e n i e perspektywy
osiąga się głównie drogą zmniejszenia elementów, znajdują­
cych się na dalszym planie, l i y s u n c k jest na ogół płaski,
jedynie w n i e k t ó r y c h wypadkach, j a k np. przy malowaniu
drzew lub postaci ludzkich albo zwierzęcych, zaznacza się
dążność do modelunku b r y ł y za p o m o c ą światłocienia.
Wszystkie sceny są w zasadzie bardzo banalne i schema­
tyczne. Do w y j ą t k ó w należą te, w k t ó r y c h wykonawca zrywa
z gotowymi wzorami i wypowiada się bardziej samodzielnie,
jak w n i e k t ó r y c h pracach —- Janina Bujak, Maria Saj i AnieJa Białek.
Omawiane makaty m a j ą rozmiary stosunkowo duże,
ok 1—1,5 m długości i ok 70— 100 cm szerokości. Zawiesza
się je najczęściej w izbach nad łóżkami, wzdłuż ich dłuższych
b o k ó w , czasem po dwie lub t r z y razem, niekiedy również
w kuchniach a nawet w sieniach (tu przeważnie o tematyce
świeckiej).
144

T

(1963

r.)

Od makat malowanych w y s t ę p u j ą c y c h t y l k o w nie­
k t ó r y c h okolicach — bardziej rozpowszechnione lecz mniej
ciekawe są m a k a t k i wyszywane, k t ó r e znaleźć m o ż n a niemal
w k a ż d y m domu. P o j a w i ł y się one na wsi na p o c z ą t k u bie­
żącego wieku. Wieszane są zarówno w izbach j a k i w kuchni,
w pobliżu pieca i szafek na naczynia, nad nocnymi szafkami
koło łóżek i obok okien, przy umywalkach i ok­
nach, nad ś ł a b a n k a m i i t p . Wykonywane są one przez młode
dziewczęta, zwykle z lnianego, cienkiego p ł ó t n a . Wzory wy­
szywane na nich zdobywano są za p o ś r e d n i c t w e m szkoły,
od sąsiadek i znajomych, czasem otrzymywano z zagranicy
(USA, Francja). W ę d r u j ą one z r ą k do r ą k na kalkach,
z k t ó r y c h odrysowuje się wzory ołówkiem na płótnie, a na­
stępnie przy pomocy różnokolorowych nici wyszywa. Przed­
stawiają one zazwyczaj gospodynie przy kuchni, owoce na
talerzach, bawiące się dzieci, k o t k i , bociany i t p . Scence to­
w a r z y s z ą zwykle rymowane napisy w rodzaju: ,.Gdzie go­
spodyni dobrze warzy, tam się wszystkim darzy", „ D o b r a
gospodyni t y m się chlubi, że gotuje co m ą ż l u b i " i t p . M a k a t k i
wyszywane nie m a j ą oczywiście z a u t e n t y c z n ą ludowością
nic wspólnego, a wzmianka o nich służy jedynie dla dopeł­
nienia obrazu sytuacji związanej z doborem elementów wy­
korzystywanych obecnie do dekoracji w n ę t r z a .
I n n y m rodzajem ozdób t y p u makat są formy makatek
wykonywano z lnianego p ł ó t n a lub aksamitu względnie pa­
p i e r k a m a j ą c e k s z t a ł t y kwadratu, p r o s t o k ą t a , serca lub
rombu. N a przygotowanym tle nakleja się, maluje a czasem
również wyszywa bukiety k w i a t ó w , k w i a t y ułożone w kole
lub półkolu, papugi, gołębie, k o t y i t p . Do malowania na
płótnie u ż y w a się zwykle farb olejnych a na papierze nakleja
się ozdoby, lub maluje farbami wodnymi. M a k a t k i takie
wykonywane są najczęściej w dwu identycznych egzempla­
rzach. Zawiesza się je zwykle symetrycznie nad szafkami
nocnymi s t o j ą c y m i przy łóżkach, a czasem nad łóżkami.
Wcześnie, bo już po I wojnie światowej, weszły w użycie
analogiczne ozdoby makatkowe, w k t ó r y c h m o t y w y z pra-

sowanej słomy nakleja się na g r u b y m papierze, jedwabiu
lub aksamicie ( H a d y k ó w k a , Chorzelów, K ł o p a c z k a , Ćmolas).
Wykonywano ono b y ł y jak i poprzednie stosunkowo często
i znane są w zasadzie na c a ł y m , omawianym terenie. Dziś
w y c h o d z ą powoli z użycia. M a k a t y takie notowano są rów­
nież w Lubelskiem i na P o d l a s i u .
Słomę p r z e z n a c z o n ą do naklejania, w celu zmiękczenia
gotowano a potem prasowano. Naklejano ją n a s t ę p n i e na
przygotowany uprzednio k o n t u r rysunkowy. Oprócz słomy
stosowano też niekiedy kolorową, sfałdowaną bibułę albo
barwny papier (Łętownią, Siodlanka). M a k a t y wieszano
zwykle za jeden z rogów obok łóżek, okien, lustra i t p . I c h
treść b y ł a analogiczna do makatek malowanych. Wzory
czerpano z książek, pism ilustrowanych i k a r t świątecznych.
W okresie m i ę d z y w o j e n n y m weszły u L a s o w i a k ó w
w życie również o z d o b y z s z y s z e k , zaszczepione t u ,
jak sugeruje Zofia Barbara Głowa z Powiśla D ą b r o w s k i e g o " .
N a papierze pakunkowym rysuje się najpierw k o n t u r y za­
mierzonego wzoru a n a s t ę p n i e przygotowane z szyszek
świerkowych lub jodłowych łuski naszywa się szeregami
Po skończonej czynności podkleja się pod spodem dla usz­
tywnienia d r u g ą lub trzecią w a r s t w ę papieru. W y s t ę p u j ą c ą
poza n a s z y t ą ł u s k a m i płaszczyznę papieru obcina się po l i n i i
k o n t u r u , a gotowe ozdoby zawiesza lub przykleja pojedyn­
czo lub parami na ścianie.
Ozdoby p r z e d s t a w i a j ą dość realistycznie postacie jele­
n i , saren, zajęcy,
wiewiórek, k o g u t ó w , papug i t p .
Spotyka się je najczęściej w powiecie kolbuszowskim, tarno­
brzeskim, częściowo we wscli. części pow. mieleckiego, rza­
dziej w niskim i leżajskim. W powiecie mieleckim, częściowo
w kolbuszowskim oraz zachodniej części tarnobrzeskiego,
uzyskano dane, że w n i e k t ó r y c h domach sylwetki zwierząt
robiono z łusek szyszek oraz wyklejono jo t a k ż e z m a ł y c h
zwitków b i b u ł y . T y m sposobom m o ż n a b y ł o u z y s k a ć ozdoby
18

11. 11. Makatka. W y k . w W o l i Zarezyckiej, kupiona w Le­
żajsku. ] 1 . 12. Fragment dekoracji ściany. W y k . J . Bujak.
Ł ę t o w n i ą , U . 13. 14. Malowanka na papierze. W y k . M .
Kozłowa. Machów, pow. Tarnobrzeg.

bardziej efektowne, gdyż istniała możliwość doboru barw
i wzbogacenia n i m i powierzchni.
Uzupełnieniom dekoracji izby są t o r b y na grzebienie
li w i a t y d o n i c z k o w e , s z t u c z n e k w i a t y sta­
wiane we flakonach na stole oraz drobne przedmioty, głów14

ii

145

П. 15. Malowanka na papierze. W y k . Czesława Rusin. Górno, pow. Kolbuszowa. I I . 16. Malowanka na papierze. W y k . Wła
dysław Sarama. P r z e d b ó r z , pow. Kolbuszowa. Wł. Muzeum w Rzeszowie. I I . 17. W n ę t r z e Jadachy, pow. Tarnobrzeg.

nie o charakterze p a m i ą t k a r s k i m . T o r b y na grzebienie weszły
w użycie w okresie m i ę d z y w o j e n n y m pod w p ł y w e m zwy­
czajów miejskich. Mają k s z t a ł t k w a d r a t ó w , r o m b ó w lub
serc. Do ich wykonania u ż y w a się p ł ó t n a lnianego i sztywne­
go papieru, z k t ó r y c h się wycina p o ż ą d a n ą formę a n a s t ę p n i e
przyszywa się lub nakleja na z e w n ą t r z kieszeń. T o r b y płó­
cienne ozdabia się haftem z kolorowych nici lub naszywanymi
aplikacjami a papierowe -— kolorowymi naklejankami. Mo­
146

t y w a m i zdobniczymi są k w i a t y na łodyżkach, bukiety,
szlaczki geometryczno i t p . M o t y w y zwierzęce spotyka się
rzadko. Do toreb papierowych wykorzystuje się gufrowaną
bibułę lub glansowany papier a w w y p a d k u braku odpo­
wiedniego koloru zabarwia się papier farbami wodnymi lub
kredkami. K w i a t y wykonuje się zazwyczaj za p o m o c ą na­
klejania jednego lub k i l k u egzemplarzy o analogicznym
kształcie, lecz coraz mniejszej formie. Czasem stosnjo się

również ozdoby bardziej w y p u k ł e , wykonano z b i b u ł y .
Postacie p t a k ó w lub innych zwierząt otrzymuje się często
przez naklejanie o m ó w i o n y c h powyżej makat.
T o r b y na grzebienie i na inne, zwykle krawieckie dro­
biazgi, zawiesza się w izbach pod lustrami lub obok nich,
albo przy oknach, jeśli stoi t a m maszyna do szycia.
K w i a t y , stawiano na parapetach okien lub przed
oknami na ławkacłi i stołach, hodowane są od czasu zaniku
izby dymnych i wprowadzeniu do w n ę t r z a więcej światła
oraz ogólnego wzrostu dbałości o e s t e t y k ę . O k w i a t y trosz­
czyły się przede wszystkim dziewczęta i gospodynie. Posia­
danie; dobrze utrzymanych i dobrze wyhodowanych k w i a t ó w
było często s p r a w ą ambicji. W n i e k t ó r y c h okolicach wierzono
bowiem, że k w i a t y „nie w k a ż d y m domu choą się h o d o w a ć "
( K o m o r ó w ) . Sadzono je w doniczkach, starych garnkach
glinianych lub żelaznych albo drewnianych skrzynkach.
Doniczki lub naczynia z kwiatami stawiano zwykle tak gęsto
na oknie, że zasłaniały niemal 3/4 jego światła. Wykorzy­
stywanie ław, stołów i użycie kwietników związane było
m i ę d z y i n n y m i z chęcią pozbycia, się z p a r a p e t ó w okien w i l ­
goci, której sprzyjała obecność na nich k w i a t ó w oraz z dąże­
niem do rozjaśniania w n ę t r z a i z b y .
20

N o w y m sposobem ozdabiania w n ę t r z izb i pokoi jest stawianie na stołach lub rzadziej na szafach, k w i a t ó w we flako­
nach. Są to zazwyczaj k w i a t y sztuczne, wykonane z kolorowej
b i b u ł y . Dość często u ż y w a się też zasuszonych slomianek.
K w i a t y świeże pojawiają się rzadko. Wykonanie k w i a t ó w
z bibuły należy do dziewcząt. Posługują się one w t y m celu
drutem, k t ó r y jest owijany skrawkami zielonej b i b u ł y z przy­
mocowanymi do niego listkami, p ą c z k a m i i kwiatami. Do
najczęściej wykonywanych należą róże, georginie i chryzante­
m y . Często spotyka się formy nie mające odpowiedników
w naturze.
Zwyczaj stawiania k w i a t ó w we flakonach na stole jest
p r z y j ę t y bezpośrednio z w n ę t r z drobnomieszczańskich, gdzie

w okresie m i ę d z y w o j e n n y m był szeroko stosowany i trwa
w zasadzie do dziś.
Coraz częstsze są obecnie we w n ę t r z a c h różnego rodzaju
drobne przedmioty o charakterze p a m i ą t k a r s k i m , nabywane
głównie przez młodzież w r ó ż n y c h miejscach wycieczko­
wych, na odpustach, przywożone z wojska i t p . Przeważają
t u zwłaszcza pseudoludowo, tandetne wyroby snycerskie
w rodzaju rameczek, podstawek pod zdjęcia, politurowanych jeleni, ostów, głów górali, figurek gipsowych i t p .
W y r o b y te produkowano jodynie w celach zarobkowych
w y p a c z a j ą estetyczne upodobania wsi i ograniczają jej włas­
ne możliwości.
R e a s u m u j ą c należy podkreślić, że zdobnictwo w n ę t r z
w domach mieszkalnych wsi wideł Wisły i dolnego Sanu jest
stosunkowo ubogie i czasowo późne.
Po I wojnie światowej przemiany b y ł y na ogół powolno.
W 2. poł. X I X w. wzrost dbałości o e s t e t y k ę mieszkań
wiązał się przede wszystkim z zanikiem w n ę t r z k u r n y c h
i wprowadzeniem do bielenia ścian wapna, co pozwoliło
znacznie podnieść higienę w n ę t r z . W t y m okresie d o m i n a n t ą
d e k o r a c y j n ą izb były przedmioty kultowe, głównie obrazy.
Wokół nich właśnie rozwijały się różno formy dekoracji
z choiny, papieru i b i b u ł y . Poza przedmiotami o znaczeniu
religijno-kultowym i dewoeyjnym w y s t ę p u j ą jednocześnie
ciesielsko zdobione tragarze i przypinane do p o w a ł y p a j ą k i .
Na p o c z ą t k u bieżącego wieku zjawia się jak się wydaje,
z kierunku zachodniego sąsiedztwa terytorialnego, wycinan­
ka z papieru i bibuły. Ta forma ozdoby nie rozwinęła się t u
jednak poważniej i brak jej zdecydowanego oblicza pozwa­
lającego na w y o d r ę b n i e n i e jakiejś ogólnej, specyficznej
cechy, poza m o t y w e m trójliścia z okolic Mielca. F o r m y pa­
j ą k ó w różnicują się. Rozwijają się ich liczne odmiany ży­
randolowe. J e d n o c z e ś n i e tragarz, t r a c ą c swą d o t y c h c z a s o w ą
funkcję, zostaje usuwany, a resztki jego częściowo religijnej,
częściowo magicznej dekoracji, przejmuje jedna z n o ś n y c h

147

belek stropu. Zaczyna pojawiać się głównie pod wpływem
z e w n ę t r z n y m , dekoracja „świętego k ą t a " . Wykonywanie
„ ś w i a t ó w " z „obrzędowego chleba" (opłatka) t k w i ć będzie
jeszcze mocno w obrzędowości Bożego Narodzenia. Po I woj­
nie światowej więź z t r a d y c y j n ą ludowością w zakresie
w n ę t r z zaczyna dość szybko s ł a b n ą ć . Do głosu d o c h o d z ą
coraz wyraźniej w p ł y w y zewnętrzne a głównie miejskie.
Zmienia się u k ł a d obrazów. Rozwija się malarska dekoracja
ścian, zaczyna się w p r o w a d z a ć papierowe; naklejanki, poja­
wia się p a j ą k krystaliczny,a staro formy stopniowo zamie­
rają. Malowane „ d y w a n y " , m a k a t k i wyszywane, ozdoby
z naklejanej słomy, z szyszek, torby na grzebienie — to
również nowe elementy wiążące się z w p ł y w a m i zewnętrz­
n y m i . W y k o n a w c y wnieśli inwencję w ich treść i formę,
k t ó r e często nie m a j ą cech jednoznacznie ludowych, a t y m
bardziej regionalnych. Ceehy takie n i k n ą coraz bardziej po
I I wojnie światowej, kiedy już nie tyle w p ł y w y miejskie,
ale przede wszystkim pseudoludowa i pseudoartystyczna
produkcja fabryczna i rzemieślnicza dociera szeroką falą
na wieś. Są to różnego rodzaju oleodruki, obrazki i f i g u r k i
o treści religijnej, „ o b r a z y " z jeleniami, łabędziami i t p . oraz
f i g u r k i , obrazki i inne przedmioty o charakterze p a m i ą t ­
karskim. Z dawnych elementów dekoracyjnych nie wiolo
pozostaje już we w n ę t r z a c h . Późniejszo zestawy obrazów
zanikły. P o z o s t a ł jeden większy egzemplarz w złoconych
ramach, zawieszony nad zostawionymi razem ł ó ż k a m i ,
a obok niego k i l k a m a ł y c h odpustowych o b r a z k ó w i foto­
grafii. P a j ą k i wykonuje się, rzadko, ściany maluje się przy
pomocy wałka, wyszywa się stereotypowo m a k a t k i , na stole
stawia się flakon ze sztucznymi k w i a t a m i i t p . Obawa przed
„ s t a r o ś w i e c k o ś c i ą " k a ż e n a b y w a ć czesi--> przedmioty wbrew
zdrowemu rozsądkowi. W rezultacie gusty artystyczne
k s z t a ł t o w a n e w ten sposób nie rokują zdecydowanych
zmian na lepsze. Nadzieja leży w szerokiej akcji, zmierza­
jącej do hamowania k o l p o r t a ż u tandety i popierania oddol­
nych również i wiejskich zdrowych inicjatyw artystycznych.
W n ę t r z e c h a ł u p y wiejskiej p r z e o b r a ż a bię w tempie
d o t ą d niespotykanym. Adaptacja elementów zdobnictwa

I I . 18 J e l e ń , ozdoba z szyszek, pow. Mielec
i w ogóle sztuki do t y c h zmienionych warunków', wymaga
czasu. Trudno powiedzieć co z tradycyjnych elementów
i w jakiej formie będzie mogło się ostać.

PRZYPISY

1

N a podstawie informacji ok. 1870 r. w kilkunastu
wsiach (Wola R a n i ż o w s k a , Wola Zarczycka, WiorzawiceŁ ę t o w n i a , J a ś l a n y , K o m o r ó w , Giodlarowa, Brzoza K r ó l .
T u s z ó w Nar., Miechocin, Kopcie, Stale, Lipnica) było jesz­
cze około 40% chat kurnych, ok. 1900 r. już t y l k o k i l k a pro
cent, a t u ż po I wojnie światowej we wszystkich wymionio
nych wsiach zaledwie 24 kurne chaty jak p o d a j ą infor­
matorzy.
M a t e r i a ł y archiwum Prac. Badania Szt. L u d . IS P A N
w Krakowie.
3 Z. B . Głowa, Zdobnictwo wnętrza u
Lasowiaków,
„ P o l s k a Sztuka L u d o w a " , 1959, nr 1/2.
R. Reinfuss, Malarstwo ludowe, K r a k ó w , 1962, s. 39.
F . K o t u l a , Klocek drzeworytniczy z Woli Zarczyckiej,
„ P o l s k a Sztuka L u d o w a " , 1949, nr 7 -8, s. 243.
Klocek ten o d k r y l i pracownicy Prac. Badania Sztuki
Ludowej IS P A N w Krakowie.
Zawieszanie obrazów w kącie przeciwległym do
drzwi wejściowych praktykowane jest w Polsce wsch. na
terenach s ą s i a d u j ą c y c h z ludnością r u s k ą i gdzieniegdzie
w polskich Karpatach (Orawa). K ą t ten zwany przez nie­
k t ó r y c h Słowian „ ś w i ę t y m " jest j a k piszo Roman Reinfuss
(op. cit., s. 23) wg wszelkiego p r a w d o p o d o b i e ń s t w a starym
miejscem k u l t o w y m , gdzie s k u p i a ł y się dawniej opiekuńcze
duchy domostwa, wyplenione później w czasach chrześcijań­
stwa. Ś l a d y k u l t u „świętego k ą t a " odkrywa t e ż niekiedy
2

4
5

6

7

archeologia w wykopaliskach z czasów wczesnośrednio­
wiecznych, jak np. w s ł y n n y c h wykopaliskach opolskich.
T. Seweryn, Podlaźniki, K r a k ó w 1932, s. 61.
L u d nadrabski np. ten o b r z ę d o w y chleb nazywa
„ p o k a r m e m dla D z i e c i ą t k a Jezus" (J. Świątek, Lud nadrab­
ia, K r a k ó w 1893, s. 66).
T . Seweryn, op. cit., s. 24.
R. Reinfuss, op. cit.
i a m ż e , s. 42.
J. Grabowski, Wycinanka ludowa, Warszawa 1955
s. 110.
Z. B . Głowa, op. cit.
l i . Reinfuss, op. cit., e. 42.
'« Miejscowości wyliczane na podstawie danych archi­
w u m Prac. Badania Sztuki Ludowej P A N w Krakowie oraz
w ł a s n y c h m a t e r i a ł ó w autora.
Mfttorialv archiwum Prac. Badania Sztuki Ludowej
IS P A N w Krakowie.
Tamże.
"> Z. B. Głowa, op. cit.
Do najczęściej uprawianych roślin doniczkowych
n a l e ż a ł y : , hortensja, pelargonia, m i r t , rozmaryn, fuksja,
chryzantemy, oraz geranie. J. Słomka wymienia ich cztery:
pelargonię, chryzantemy, rozmaryn i giranie (w: Pamiętniki
włościanina,
w y d . I I . Tow. Szkoły Ludowej w K r a k o w i e
[bez d a t y ] , s. 59.
8

9

1 0
11

1 2

, J

1 4

15

1 7

18

2 0

Tot: St. Deptuszewski — il. 1, 6, 9; E . Frankowski — il. 8; J . Furdyna — il. 4, 5, 10 — 12; J . Świderski — il. 2, 3, 7, 13—18.
Tablice wykonał J , Furdyna

148
r

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.