8598c8c2e324d47826b53bae5b9f9acc.pdf
Media
Part of Studia etnologiczne wobec wyzwań współczesności / LUD 2008 t.92
- extracted text
-
Lud, t. 92, 2008
II. POGLĄDY I OPINIE
KINGA CZERWIŃSKA
Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej
Uniwersytet Śląski
Cieszyn
STUDIA ETNOLOGICZNE WOBEC WYZWAŃ WSPÓŁCZESNOŚCI.
N A PRZYKŁADZIE OŚRODKA CIESZYŃSKIEGO
Wśród wielu dyscyplin zajmujących się interpretacją rzeczywistości kulturo¬
wej etnologia/antropologia kulturowa zajmuje ważną pozycję. Spektrum podej
mowanych współcześnie zagadnień znacznie wykracza poza tradycyjny przed
miot badań tej nauki, a zespół metod interpretacji kultury, aparat metodyki badań
oraz przede wszystkim tendencje do interdyscyplinarności, czynią etnologię
kierunkiem kształcenia humanistycznego o coraz większej popularności. Uni¬
wersalność zainteresowań oraz szeroki antropologiczny wymiar analizy zjawisk
kulturowych doceniają młodzi ludzie wybierający te właśnie studia. Swój wybór
uzasadniają: „Etnologia jest jak soczewka, przez którą patrzę na świat i która
pozwala mi go poznać"; albo „To bardzo wszechstronna nauka, która posze
rza perspektywy (...), daje duże możliwości poznania kultury własnej i innych,
nie tylko «na zewnątrz», ale i «od środka»"; „Daje szersze, nowe spojrzenie na
świat"; „Jest sposobem na zrozumienie mechanizmu funkcjonowania ludzkich
zachowań" itp. .
1
Tekst powstał w oparciu o badania zainspirowane dziesiątą rocznicą uniwersyteckich studiów etnologicznych w Cieszynie. W dużej mierze badania nad recepcją studiów etnologicznych i perspektywami
znalezienia pracy wśród ich uczestników zainicjowali studenci w ramach przedmiotu „Metody badań
i interpretacje kultury". Zostały one zrealizowane przez dr Kingę Czerwińską oraz mgr Sylwię Żwak
i objęły studentów wszystkich roczników. Przeprowadzono je w 2006 i 2007 roku. Ich częściowe re¬
zultaty autorki przedstawiły na V Międzynarodowej Konferencji Kół Naukowych w Siedlcach w 2006
roku („Młodzież akademicka wobec wyzwań współczesności") oraz opublikowały (Żwak, Czerwińska
2006). Niniejszy artykuł nawiązuje do tych badań, ale został wzbogacony o aktualne spostrzeżenia au¬
torki. Cytaty są wypowiedziami studentów, zarejestrowanymi podczas badań.
1
236
Kinga Czerwińska
Etnologia polska koncentruje się głównie wokół ośrodków uniwersyteckich,
gdzie skupia się samodzielna kadra pracowników nauki. Badania realizowane
są tu równolegle do nauczania młodych adeptów tej dyscypliny. Obecnie studia
etnologiczne prowadzone są w Warszawie, Poznaniu, Łodzi, Wrocławiu, Krako
wie, Cieszynie, Toruniu i Szczecinie, w systemie dwustopniowym: trzyletnie stu¬
dia licencjackie oraz uzupełniające, dwuletnie magisterskie. Rezygnacja z wcześ¬
niejszej formy ciągłych studiów pięcioletnich to efekt wdrażania tak zwanego
procesu (systemu) bolońskiego.
Wzrastające zainteresowanie problematyką podejmowaną przez współczesną
etnologię czyni j ą dyscypliną ciekawą również dla studentów innych kierunków,
to jest socjologii, historii, archeologii, psychologii, pedagogiki, filologii polskiej
i filologii obcych, które często poszerzają program o wykłady z etnologii. Jako
przedmiot „humanizujący" jest również atrakcyjna dla kierunków przyrodni¬
czych i ścisłych (Jasiewicz, Posern-Zieliński 2003: 17).
Należy jednak podkreślić, iż mimo tak wielu zalet studia etnologiczne pozo¬
stają w dalszym ciągu kierunkiem elitarnym, unikatowym, co tłumaczyć można
między innymi dawnym, archaicznym postrzeganiem tej nauki, które ogranicza
j ą do „kolbergowskiej" etnografii czy folklorystyki. Ta powszechna recepcja et¬
nologii, przy braku odpowiedniej komercyjnej popularyzacji czy reklamy, buduje
fałszywy wizerunek tej dyscypliny, sytuując j ą daleko w tyle za popularnymi
kierunkami studiów, na przykład socjologią czy kulturoznawstwem. Potwierdza
to jedna z wypowiedzi: „Wybrałem ten kierunek, bo byłem ciekawy tajemni¬
czo brzmiącej etnologii" . Świadomy wybór studiów etnologicznych to w wielu
wypadkach realizacja życiowej pasji, wewnętrznej konieczności poznania „inno¬
ści", ale też chęć zdobycia wyższego wykształcenia o profilu humanistycznym,
przy dość łatwej sposobności dostania się na studia (na 1 miejsce przypadają 2,
3 osoby). Istotnym argumentem jest również możliwość łączenia studiów etnologicznych, które w opinii badanych „nie są zbyt czasochłonne", z innymi kie¬
runkami nauczania. W ostatnich latach, co nas niezmiernie cieszy, w ośrodku
cieszyńskim obserwujemy zwiększającą się, mimo obniżenia liczby studentów
na polskich uczelniach, liczbę kandydatów na studia licencjackie . Z drugiej jed¬
nak strony, borykamy się z otwarciem studiów uzupełniających, magisterskich
i zaocznych .
Jedną z uniwersyteckich jednostek dydaktyczno-badawczych w Polsce jest
ośrodek cieszyński, który powstał w 1995 roku, w ramach zamiejscowego od2
3
4
Nieznajomość terminu „etnologia" jest powszechna. Wielu studentów stwierdza, że musi tłuma
czyć swoim bliskim, co kryje się za tą „tajemniczo" brzmiącą nazwą. Podobne zdarzenia mają miejsce
w trakcie praktyk, kiedy studenci muszą w pierwszej kolejności wyjaśniać badanym, czym zajmuje się
dyscyplina, którą studiują.
W tej sytuacji władze Uniwersytetu Śląskiego zdecydowały podnieść limit studentów na studia
licencjackie z 50 do 75 osób.
Limit pozwalający na otwarcie studiów na Uniwersytecie Śląskim wynosi 25 osób. Ograniczenie
to nie pozwala na uruchomienie studiów zaocznych na UŚ w Cieszynie już od czterech lat.
2
3
4
237
Studia etnologiczne wobec wyzwań współczesności
działu Uniwersytetu Śląskiego . Mimo krótkiej aktywności, placówka ta nie
ustępuje poziomem zarówno pod względem dydaktyki, jak i osiągnięć naukowych
innym tego typu w kraju. Wysoki poziom kształcenia potwierdziły: Uniwersytecka
Komisja Akredytacyjna (w 2000 roku) oraz Państwowa Komisja Akredytacyjna
(2002/2003) i Uczelniana Komisja Akredytacyjna (2008), zwracając głównie uwa¬
gę na takie mankamenty, jak braki lokalowe czy słabe zaplecze biblioteczne, a więc
typowe problemy, z którymi zmaga się w Polsce większość uczelni państwowych.
Rdzeń kadry Instytutu Etnologii i Folklorystyki (obecnie Instytutu Etnologii
i Antropologii Kulturowej) stanowili pracownicy naukowi, realizujący wcześ¬
niej problematykę etnologiczną i folklorystyczną w ramach różnych specjaliza¬
cji pedagogicznych istniejących na UŚ w Cieszynie. Po uruchomieniu studiów
etnologicznych, do grona wykładowców dołączyli inni samodzielni pracownicy
nauki z Wrocławia i Krakowa oraz asystenci i adiunkci, rekrutujący się również
spośród absolwentów cieszyńskiej etnologii .
Ośrodek w Cieszynie, podobnie jak inne jednostki uniwersyteckie, wyróżnia
się dydaktyczno-badawczą specyfiką . Odzwierciedla się ona w programie stu¬
diów, a zwłaszcza w tak zwanych przedmiotach kierunkowych, które uzupełniają
przedmioty zaliczane do kształcenia ogólnego. Treści zajęć kierunkowych oraz
laboratoria i seminaria magisterskie korelują z zainteresowaniami pracujących
tu wykładowców. Badawcze tendencje niewątpliwie w dużej mierze kształtuje
umiejscowienie ośrodka uniwersyteckiego w „sercu" Śląska Cieszyńskiego, co
stawia cieszyńskich etnologów przed koniecznością interpretacji przyjętej prob¬
lematyki w kontekście pogranicza . Ten heterogeniczny obszar stanowi bowiem
swoiste „laboratorium", w którym ścierały się różne narody, religie, kultury, gdzie
konfrontowały się tradycja z innowacją. Przedmiotem badań stają się elemen¬
ty dziedzictwa kulturowego regionu całkowicie zapomniane lub funkcjonujące
w postaci szczątkowej, ale przede wszystkim te nadal żywotne. Wiele bowiem
powtarzanych od wieków treści i form kontynuuje tradycje regionu, inne są twór
czo modyfikowane, zyskując współczesną postać. Śledzenie tych procesów, dy¬
namiki kulturowych zmian, to zagadnienia natury uniwersalnej. W cieszyńskim
ośrodku problem ten egzemplifikują badania nad rodziną, religijnością, obrzę¬
dowością, samorodnie kształtującą się twórczością, zwaną ludową, oraz folklo¬
rem słownym, tanecznym i muzycznym. Należy tu podkreślić, iż właśnie folk¬
lorystyka, czerpiąca z bogatych, dziewiętnastowiecznych cieszyńskich tradycji,
5
6
7
8
Głównymi inicjatorami studiów etnologicznych w Cieszynie byli prof. prof. I. Bukowska-Floreńska (wieloletni dyrektor Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej), D. Kadłubiec, A. Kopoczek,
W. Korzeniowska, H. Rusek.
Obecnie większość asystentów uzyskała już stopień doktora i pracuje na stanowisku adiunkta.
Wśród nich jest pięcioro cieszyńskich absolwentów.
Działalność badawcza ośrodka cieszyńskiego wyraża się przede wszystkim w organizowanych
corocznie międzynarodowych konferencjach naukowych oraz wydawnictwie seryjnym „Studia etnolo
giczne i antropologiczne" pod red. I. Bukowskiej-Floreńskiej.
W ośrodku cieszyńskim prowadzi się m.in. dwuletni kurs podstaw języka czeskiego i słowackiego.
5
6
7
8
238
Kinga Czerwińska
stanowiła treść wielu zajęć dydaktycznych, kształtując w ten sposób specyfikę
tutejszego ośrodka .
Osiągnięcia te, uważane przez kadrę dydaktyczno-naukową za najważniej¬
sze, nie zawsze znajdują zrozumienie wśród studentów. Specyfika zaintereso¬
wań oraz zdobywanie doświadczenia badawczego głównie na obszarach Śląska,
Małopolski, a także Czech i Słowacji, wydają się niewystarczające dla naszych
studentów, którzy bardziej ciekawi są świata, niż tego, co mają „w zasięgu ręki".
Egzemplifikacja omawianych treści teoretycznych przykładami z cieszyńskiego
pogranicza, czy szerzej z południowej Polski, nuży wielu naszych słuchaczy. Dla¬
tego w ostatnich latach Instytut stara się pozyskiwać nowych pracowników spoza
Górnego Śląska. Z większym zainteresowaniem studenci śledzą kultury innych
krajów europejskich i pozaeuropejskich, a co za tym idzie, cenniejsze są dla nich
kontakty z badaczami, którzy prowadzili tam badania terenowe . Wielokrotnie
kadra Instytutu spotyka się z apelami o zwiększenie liczby godzin przedmiotów
z tego zakresu. Niestety, znaczna odległość Cieszyna od innych ośrodków aka¬
demickich utrudnia częste kontakty „specjalistów od egzotyki" w ramach wykła¬
dów gościnnych.
Niedoceniane są przez studentów także przedmioty związane z folklorystyką;
wielu uważa nawet, że zajmują w siatce studiów za dużo miejsca. Małe zainte¬
resowanie tymi zagadnieniami kazało nam zrezygnować z prowadzonej przez
wiele lat specjalizacji folklorystycznej, na której odbywały się praktyczne zaję¬
cia z choreografii czy muzyki. Tylko nieliczna grupa miłośników folkloru (naj¬
częściej członkowie zespołów folklorystycznych lub instruktorzy) ubolewa nad
wciąż kurczącą się liczbą zajęć z tej problematyki. Istotnym mankamentem, na
który zwracają również uwagę studenci, jest młoda kadra wykładowców: asysten¬
tów i adiunktów, obok szczupłego grona profesorów i doktorów habilitowanych.
Niestety, są to bariery, z którymi boryka się każdy młody ośrodek akademicki
w Polsce, uzależniony od niskich funduszy na rozwój naukowy oraz trudne i długo¬
trwałe procesy nadawania stopni naukowych. Taka sytuacja odbija się nie tylko na
indywidualnym rozwoju pracowników, ale również na studentach. Zdecydowana
większość z nich podkreśla bowiem, iż bardzo istotnym czynnikiem mobilizują¬
cym do większej aktywności na zajęciach jest wysoki poziom wiedzy wykładow¬
ców — teoretycznej i empirycznej, obok takich cech, jak łatwość komunikacji czy
poczucie humoru, ale te wynikają już z osobistych predyspozycji prowadzącego.
Mimo wskazywanych, słabych stron cieszyńskiego ośrodka, zdecydowana
większość studentów jest usatysfakcjonowana wyborem tego kierunku, choć nie¬
wielu z nich liczy na szybkie znalezienie zatrudnienia i pracę w zawodzie. Trzeź¬
wa ocena sytuacji na rynku pracy jest powodem podjęcia dodatkowego kierunku
9
10
Warto wspomnieć, iż w ramach 5-letnich studiów magisterskich istniały specjalizacje, wśród
których znajdowała się folklorystyka.
Zajęcia z zakresu kultur krajów pozaeuropejskich prowadzą obecnie dr J. Kamocki, dr M . Kurcz
i mgr L . Buchalik.
9
10
239
Studia etnologiczne wobec wyzwań współczesności
studiów, który wybierają zaraz po zdobyciu dyplomu lub realizują dwa kierunki
równocześnie.
Najlepszą drogą znalezienia zatrudnienia jest zdobywanie doświadczenia
zawodowego jeszcze podczas studiów. Wykorzystanie wiedzy teoretycznej i jej
konfrontacja w terenie jest możliwa na zajęciach praktycznych, do których nale¬
żą praktyki muzealne i obozy terenowe. Zajęcia te to doskonała okazja do spraw¬
dzenia własnych predyspozycji do pracy w środowisku muzealników, ale również
w innych instytucjach, których działalność opiera się na intensywnym kontakcie
z ludźmi. Obowiązkowe praktyki muzealne trwają dziesięć dni i przeprowadza
się je obecnie w trakcie drugiego roku studiów licencjackich, najczęściej w prze¬
rwie zimowej. Ważne jest, że studenci sami wybierają sobie instytucję (muzeum
czy skansen), a więc mają wpływ na miejsce oraz rodzaj zbiorów muzealnych,
jakie podczas praktyk będą poznawać. Bywa jednak, że wybór ten nie zawsze
okazuje się słuszny. Z relacji studentów wynika, że czas ten wykorzystywany
jest na porządkowanie zaniedbanych przez lata magazynów, czy „wymiatanie
pajęczyn". Niedbałe przyjęcie studenta na praktykę, a czasem nawet i zlekce¬
ważenie, skutecznie odstrasza ich przed potencjalnym miejscem pracy. Są to na
szczęście wypadki nieliczne; większość naszych studentów już po tak krótkim
okresie praktyk zapoznaje się zasadami funkcjonowania tego typu placówek. Co
więcej, wielu z nich daje się poznać z bardzo dobrej strony i zostaje zaproszona
do dalszej współpracy, na letni staż albo po ukończeniu studiów na stałe .
Interesującą szansą dla naszych studentów był projekt „Doświadczenie innej
kultury — studenci etnologii na praktykach w Unii Europejskiej", współfinan¬
sowany przez program Leonardo da Vinci. Jego autorką i koordynatorką była
dr Katarzyna Marcol. Przedsięwzięcie kierowane do studentów dziennych etno¬
logii, których wyłaniało się na podstawie średniej ocen ze studiów, zdolności do
samodzielnej pracy oraz znajomości języka obcego, zakładało kilkutygodniowy
pobyt i staż w muzeach europejskich. Kilkoro naszych studentów wyjechało do
Finlandii, Francji, Czech i Niemiec, gdzie zapoznali się z organizacją i sposobem
pracy w zagranicznych muzeach i skansenach, które dzięki większemu dofinan¬
sowaniu oraz doświadczeniu w pozyskiwaniu funduszy europejskich dysponują
dużo lepszym sprzętem i nowocześniejszymi metodami pracy, w tym rejestracją
audiowizualną dokumentów i eksponatów. Istotne jest to, że podczas pobytów za
granicą nasi studenci poznali nie tylko sposób funkcjonowania europejskich pla¬
cówek, ale przede wszystkim nawiązali ważne w tym zawodzie kontakty; poznali
ludzi, ich sposób myślenia oraz kulturę. Jak wskazują dotychczasowe doświad¬
czenia, jest to wiedza bezcenna, zwłaszcza w nawiązywaniu międzynarodowej
współpracy, która przecież jest podstawą funkcjonowania Unii Europejskiej.
11
Nasi absolwenci pracują w licznych muzeach i skansenach niemal w całej Polsce, od Wdzydz
Kiszewskich, przez Słupsk, Ostrołękę, Warszawę, Rzeszów po Sanok. Oczywiście, najwięcej z nich
znalazło pracę w muzeach Górnego Śląska. Coraz częściej też znajdują pracę w tego typu ośrodkach
w Europie.
11
240
Kinga Czerwińska
Poza praktykami muzealnymi, studentów etnologii obowiązują dwa obozy te¬
renowe w trakcie studiów licencjackich oraz praktyka indywidualna na studiach
magisterskich, podczas której student prowadzi badania potrzebne do napisania
pracy magisterskiej. Obozy terenowe stanowią meritum studiów etnologicznych,
są najlepszą formą poznania zawodowego warsztatu i metodyki badań, a ich
zalety doceniają zarówno studenci, jak i opiekunowie naukowi. Ta specyficzna
forma zajęć akademickich przynosi wiele korzyści, niestety, problemy finanso¬
we, z którymi borykają się polskie uniwersytety, zmusza placówki do częściowej
z nich rezygnacji. Mimo to utrzymanie najlepszej z możliwych form „uczenia się
etnologii" jest dla cieszyńskiej kadry pracowników naukowych zadaniem prio¬
rytetowym. Od początku powstania studiów etnologicznych w Cieszynie prze¬
widziano obowiązek uczestnictwa w dwóch dziesięciodniowych obozach, co
konsekwentnie się podtrzymuje. W wielu wypadkach udaje się pokryć wszystkie
wydatki, jakie student musi ponieść w trakcie obozu. Wykonanie tego zadania
jest możliwe dzięki wsparciu finansowemu Uniwersytetu oraz wielorakim kon¬
taktom wykładowców z regionalnymi placówkami oraz muzeami, które nierzad¬
ko współfinansują organizację obozów. Istotnym aspektem tej współpracy jest
również poznanie zasad funkcjonowania instytucji samorządowych zajmujących
się opieką i promocją kultury regionalnej . Obserwując tendencje sezonowej, za¬
robkowej migracji wśród studentów, wprowadziliśmy również obozy „w miejscu
zamieszkania" studenta, gdzie prowadzi on badania. Odbywają się one jeszcze
w trakcie roku akademickiego, a więc konsultacja merytoryczna możliwa jest
podczas dyżurów lub specjalnych spotkań z osobą prowadzącą.
Ważny jest również fakt, iż miejsca organizacji obozów obejmują niemal całą
Polskę, oczywiście w sposób szczególny teren Górnego i Dolnego Śląska, Śląska
Cieszyńskiego i Zaolzia (w Republice Czeskiej), ale również obszar Małopolski,
w tym Żywiecczyzny, Orawy i Sądecczyzny, a także Świętokrzyskie, Kujawskie,
Łomżyńskie i Podlaskie .
Cieszyński ośrodek ma zatem ogromne znaczenie w utrzymaniu etnologicznego paradygmatu badań terenowych, podczas gdy inne placówki uniwersyteckie
rezygnują z tej formy zajęć, tłumacząc się brakiem środków finansowych (taką
tendencję zauważa się w ogóle we współczesnej etnologii). Zajęcia w terenie są
przecież niezbędne, nie tylko jako trafny sposób konfrontacji teorii z praktyką. Są
przede wszystkim lekcją pokory, odpowiedzialności i radzenia sobie w nowym
środowisku, nieraz w spartańskich warunkach. Kształtują to, co możemy nazwać
12
13
Warto rozważyć możliwość wprowadzenia praktyk studenckich właśnie w tego typu placówkach
samorządowych. Z moich obserwacji wynika, iż tak zdobyte kompetencje byłyby pomocne w znalezie¬
niu pracy.
Obozy zorganizowano dotąd w miejscowościach: Cieszyn, Kończyce Małe, Cisownica, Gole¬
szów, Jaworze, Brenna, Ustroń, Wisła, Koniaków, Istebna, Jaworzynka, Dolna i Górna Łomna (RC),
Rudy między Raciborzem a Rybnikiem, Tarnowskie Góry, Żory, Sławków, Będzin, Dzierżoniów, Pie¬
szyce, Bielawa, Bestwina, Iwkowa, Lipnica Wielka, Łącko, Podegrodzie, Chełmiec, Kraków, Tokarnia,
Morawica, Pątnica.
12
13
Studia etnologiczne wobec wyzwań współczesności
241
kompetencją kulturową — umiejętność nawiązywania kontaktów, pozyskiwa
nia informatorów i ich zaufania, zdolność „otwierania się" na obcych ludzi i ich
problemy. Zdobyte doświadczenia procentują nie tylko w życiu zawodowym, ale
i prywatnym, i są szczególnie ważne przy poszukiwaniu pracy.
W ostatnich latach najważniejszą kwestią dla kierujących i organizujących
szkolnictwo wyższe jest wzrastające wśród absolwentów uczelni bezrobocie. Po
stępujące zmiany priorytetów na rynku pracy spowodowały, że dyplom magistra
nawet najbardziej renomowanej uczelni w Polsce nie jest już wystarczającym
argumentem dla pracodawcy. Kartą przetargową są idące w parze z wyższym
wykształceniem praktyczne umiejętności, „jakieś" doświadczenie zawodowe
oraz inne cechy, jak kreatywność, elastyczność, mobilność. W tym świetle moż¬
liwości zatrudnienia absolwentów etnologii są niewielkie, co wynika nie tylko
ze specyfiki dyscypliny, ale przede wszystkim ze stosunku pracodawców, którzy
nie dostrzegają potencjału, kryjącego się w tej specjalności. A przecież współ¬
czesna formuła studiów etnologicznych nie ogranicza się jedynie do zawodowe¬
go kształcenia przyszłych naukowców, pracowników muzeów czy regionalnych
animatorów kultury. Spektrum programowe zapewnia absolwentom szerokie
wykształcenie humanistyczne, zaś etnologię czyni specyficznym typem studiów
kulturoznawczych, dostarczających umiejętności i kompetencji antropologicz¬
nych, które okazać się mogą szczególnie przydatne w takich miejscach pracy,
jak ośrodki badania opinii publicznej, redakcje czasopism, agencje reklamowe,
a nawet w szeroko rozumianym biznesie. Wydaje się, że taki właśnie typ studiów
może w przyszłości okazać się najlepiej dostosowanym do dynamicznego rynku
pracy nie tylko w Polsce, ale i Europie.
Potencjał, jaki mogą rozwijać studia etnologiczne, rzadko bywa również do¬
strzegany przez samych studentów. Wybierając unikatowy, jak na współczesne
czasy, kierunek studiów, kierują się swoimi zainteresowaniami, pasją życiową
czy ciekawością, a nie możliwością zrobienia kariery czy zarabianiem pieniędzy.
Większość z naszych studentów ma świadomość trudności ze znalezieniem przy¬
szłej pracy, co, ich zdaniem, wynika nie ze złej formuły prowadzenia studiów,
ale archaicznego postrzegania dyscypliny, którą wciąż łączy się z muzeami. Dez¬
orientację co do pozycji współczesnej etnologii obserwujemy zwłaszcza wśród
potencjalnych kandydatów na studia (np. na Targach Edukacyjnych czy Dniach
Otwartych), a nawet wśród studentów pierwszego rocznika, którzy często zadają
nam pytanie: co mogą robić po studiach, gdzie mogą znaleźć pracę? Kilkana¬
ście lat temu najczęściej wskazywano muzea i skanseny, wybitnym jednostkom
proponowano pracę dydaktyczno-naukową. Dzisiaj jednak możliwości się roz¬
szerzają i na szczęście dostrzegają to studenci starszych roczników i nasi absol¬
wenci. To ważne, bo tylko nieliczni swoją przyszłość wiążą z pracą w muzeum
czy skansenie. Reorganizacja polskiego rynku pracy i wejście do Unii Europej¬
skiej stwarzają szansę połączenia pasji życiowej, jaką dla wielu jest etnologia,
z pracą zawodową. Polityka unijna kładąca nacisk na zachowanie dziedzictwa
242
Kinga Czerwińska
narodowego i rozwój kultur regionalnych, a wraz z nią napływające środki finan¬
sowe, otwierają przed absolwentami nowe możliwości pracy w urzędach miast,
regionalnych ośrodkach kultury, w zespołach folklorystycznych czy galeriach
promujących tak zwaną sztukę ludową. Niestety, otwarcie Polski na Europę dało
jeszcze inną możliwość znalezienia pracy — za granicą. Niepokojem napawa nas
postępująca migracja młodych Polaków do zachodniej Europy oraz deklaracja
chęci wyjazdu wyrażona przez prawie 90% naszych studentów. Dlatego najważ¬
niejszym zadaniem ośrodków akademickich, w tym również tych kształcących
etnologów, jest wypromowanie dobrze przygotowanych, przyszłych pracowni¬
ków, którzy nie zasilą szeregów „bezrobotnych z magistrem". Szansą staje się
dokształcanie w kierunku zawodowym, zwiększającym umiejętności praktyczne,
tak bardzo poszukiwanych na rynku pracy specjalistów od zarządzania „kulturą",
kierowania domami kultury czy innymi tego typu jednostkami, przede wszystkim
jednak fachowców pozyskujących środki finansowe na ich działalność.
Konieczna jest zainicjowana już ogólnopolska i ogólnoeuropejska akademicka
debata nad reorganizacją studiów, zmianą siatki przedmiotów czy zwiększeniem
godzin zajęć praktycznych. Pomocne okazać się mogą międzynarodowe wymiany
i staże organizowane przez uniwersytety. Członkostwo w Unii Europejskiej przy¬
niosło polskim studentom nowe możliwości rozwoju. Łatwość wyjazdu do państw
unijnych nie oznacza jedynie szukania tam pracy, ale przede wszystkim sprzy¬
ja mobilności studentów, kadry naukowo-dydaktycznej oraz administracyjnej.
W uwarunkowania te wpisuje się ośrodek cieszyński, dostosowując kształt studiów
do wszystkich założeń formułowanych w Unii Europejskiej oraz przystępując do
wielu studenckich programów . Działania te to jednak dopiero początek drogi. Eu
ropejski (w tym także polski) rynek pracy rozwija się dynamicznie i tego wymaga
się również od oferty dydaktycznej, która powinna dostosowywać się do potrzeb
i zainteresowań studentów. Potwierdzają to nasze badania, w których studenci pod
kreślają konieczność zwiększenia liczby przedmiotów związanych z problematyką
unijną, godzin lektoratów oraz zajęć praktycznych.
Jak widać, nowe realia stawiają zadania przed wszystkimi, a zwłaszcza przed
kadrą naukowo-dydaktyczną. Własne zainteresowania badawcze muszą iść w pa
rze z wysokimi, nowoczesnymi kryteriami kształcenia, które we właściwy sposób
przygotują naszych absolwentów do życia zawodowego. Moim zdaniem, naj¬
trudniejsze zadanie stoi przed wykładowcami, którzy powinni wskazać młodym
ludziom szanse rozwoju, rozbudzić w nich ambicję, kreatywność, czy wreszcie
uzmysłowić potencjał, jaki daje status studenta. O szerokiej skali programów
wiedzą nieliczni studenci, a korzystały z nich jednostki. Brak informacji czy od¬
powiedniej reklamy, wymieniane jako główne powody braku uczestnictwa w stu¬
denckich programach, w dobie Internetu nie wydają się wiarygodne. Zdecydowa
nie bardziej przemawiają do nas te głosy, które jako powód podają brak wiary, że
14
1 4
Mowa tu m.in. o programach CEPUS oraz MOST.
243
Studia etnologiczne wobec wyzwań współczesności
się uda. Niska samoocena własnych możliwości, szczególnie językowych oraz
mała aktywność w naukowym życiu studenckim , a często wręcz apatia, sku¬
tecznie pozbawiają młodych ludzi szans na rozwój własnych możliwości.
Ważnym zadaniem stawianym przed polską nauką jest powiązanie badań na¬
ukowych z przedsiębiorczością, i to tak, aby nauka zaczęła zarabiać dzięki swoim
osiągnięciom lub przynajmniej przestała być deficytowa. Obecnie analitycy rynku
pracy podkreślają, iż pracownicy to ogromny kapitał w przedsiębiorstwie, a ich
ciągłe kształcenie, zwłaszcza w okresie szybkich przemian rynku pracy, to jeden
z najważniejszych elementów rozwoju przedsiębiorstwa, a zarazem najprostszy
sposób na zatrzymanie kadry w kraju. Potrzeba ciągłego rozwoju pracowników
to również możliwość dla takich placówek jak cieszyński Instytut, który dzięki
rozszerzeniu swojej oferty edukacyjnej może wnieść nie tylko „humanizm" do
przedsiębiorstw, ale przede wszystkim umiejętność współpracy w międzynaro¬
dowym środowisku. Zwłaszcza iż zespoły projektowe zajmujące się na co dzień
zdobywaniem środków unijnych w ramach współpracy międzynarodowej zauwa¬
żyły, jak dużą rolę odgrywa wiedza kulturowa i to nie tylko w kontaktach inter¬
personalnych, ale również w części administracyjnej tej współpracy, począwszy
od organizacji czasu pracy, a skończywszy na zwyczajowym zapisie daty.
Istotny jest także fakt utrzymywania ścisłej współpracy między uczelniami
a władzami lokalnymi, która również mogłaby zaowocować zmniejszeniem się
bezrobocia wśród absolwentów szkół wyższych. W strategiach regionalnych pod¬
kreśla się bowiem rolę stałego poszerzania kwalifikacji, konkurencyjności oraz
atrakcyjności inwestycyjnej. Poziom wykształcenia mieszkańców regionu pociąga
za sobą rozwój nie tylko gospodarki i sfery usług, ale przede wszystkim turystyki
i kultury danego regionu, a to daje szansę na nowe miejsca pracy i wyższy standard
życia. Modernizacja formuły studiów etnologicznych może dać szansę kreatywnej
realizacji wyzwań współczesności — tylko nie wolno nam jej zaprzepaścić.
15
BIBLIOGRAFIA
Jasiewicz Z., Posern-Zieliński A.
2003
Studia etnologiczne na uniwersytetach polskich po roku 1989, „Lud" 87,
s.13-44.
Żwak S., Czerwińska K.
2006
Szkolnictwo wyższe a potrzeby rynku pracy. Na przykładzie
absolwentów
cieszyńskiej etnologii, w: K. Jankowski, Młodzież akademicka a współczesna
nauka. Nauki humanistyczne, Siedlce: Wydawnictwo Akademii Podlaskiej,
s. 337-353.
Działające od początku istnienia studiów etnologicznych Koło Naukowe Etnologów skupia obec¬
nie jedynie około 20 osób. Zaniechano również organizacji Studenckich Konferencji Naukowych. Brak
też regularnie wydawanego pisma studenckiego, jakim był „Etnofil".
15
