361b3682704d5cccdcb0243599f55164.pdf
Media
Part of Zwyczaje i obrzędy doroczne / ETNOGRAFIA POLSKA 1984 t.28 z.1
- extracted text
-
„Etnografia Polska", t. X X V I I I , z. 1
P L I S S N 0071-1861
KRYSTYNA
KWASNIEWICZ
ZWYCZAJE I OBRZĘDY DOROCZNE
Postawy, zachowania i czyriności zwyczajowe s k ł a d a j ą c e się na c a ł o
k s z t a ł t r o k u o b r z ę d o w e g o w Beskidzie Ś l ą s k i m z p u n k t u w i d z e n i a prze
k a z y w a n y c h t r e ś c i nie w y k a z u j ą istotniejszych r ó ż n i c z o b r z ę d o w o ś c i ą
d o r o c z n ą p o z o s t a ł y c h t e r e n ó w K a r p a t Polskich. J e d n a k o w o ż od s t r o n y
f o r m a l n e j o d z n a c z a j ą się p e w n y m i cechami s z c z e g ó l n y m i , ś w i a d c z ą c y m i
o specyfice k u l t u r y regionalnej, a nawet l o k a l n e j .
Z a r y s o w a n y n i ż e j obraz p o w s t a ł przede w s z y s t k i m na podstawie w y
n i k ó w b a d a ń t e r e n o w y c h p r o w a d z o n y c h w s p ó ł c z e ś n i e w e wsiach u z n a
n y c h za r e p r e z e n t a t y w n e d l a regionu. B y ł y to wsie Brenna, Istebna i Ja
w o r z y n k a . Baza ź r ó d ł o w a z o s t a ł a u z u p e ł n i o n a d a n y m i z l i t e r a t u r y
przedmiotu.
Celem opracowania jest t a k a prezentacja zebranego m a t e r i a ł u , k t ó r a
w s p o s ó b m o ż l i w i e najbardziej w i a r y g o d n y o p i s y w a ł a b y oraz i n t e r p r e
t o w a ł a badany w y c i n e k r z e c z y w i s t o ś c i s p o ł e c z n o - k u l t u r o w e j . D l a o s i ą g
n i ę c i a zamierzonego celu wskazane b y ł o sprecyzowanie odpowiednich za
ł o ż e ń badawczych. Za p u n k t w y j ś c i a p o s ł u ż y ł a w d a n y m w y p a d k u teza,
iż k a ż d y zwyczaj czy t e ż o b r z ę d s k ł a d a się z d w ó c h e w i d e n t n i e r ó ż n y c h
w a r s t w . Pierwsza z n i c h posiada cechy spektakularne, a w i ę c u z e w n ę t r z
nia się przede w s z y s t k i m w k o n k r e t n e j f o r m i e . D r u g a , u k r y t a przed
w z r o k i e m postronnego obserwatora, w y p ł y w a ze ś w i a d o m y c h , czy t e ż
nawet p o d ś w i a d o m y c h , lecz w d r o ż o n y c h k u l t u r o w o postaw, ocen i spo
s o b ó w p o j m o w a n i a s y m b o l i k i o d n o s z ą c e j się do- t r e ś с i , t a k i c h czy
i n n y c h z a c h o w a ń z w y c z a j o w y c h . O p i e r a j ą c się na p r z e s ł a n k a c h logicz
n y c h (popartych zarazem w y n i k a m i g e n e t y c z n o - p o r ó w n a w c z y c h poszu
k i w a ń etnologicznych) m o ż n a w n o s i ć , że p i e r w o t n e t r e ś c i i f o r m y b y t y
ze s o b ą konsekwentnie p o w i ą z a n e za p o ś r e d n i c t w e m ó w c z e s n e g o systemu
wierzeniowego. W r a z ze z m i a n a m i , j a k i e z a c h o d z i ł y diachronicznie w t y m
systemie na skutek o d d z i a ł y w a n i a i k r z y ż o w a n i a się r ó ż n y c h genetycz
nie i k u l t u r o w o w ą t k ó w , r o z b i e ż n o ś c i p o m i ę d z y t r e ś c i ą i f o r m ą p o g ł ę 1
1
Badania były prowadzone w latach 1977-1980. Zebrane w ich toku mate
riały znajdują się w archiwum Pracowni Etnografii Z E I H K M P A N w Krakowie.
158
KRYSTYNA KWASNIEWICZ
b i a ł y się. „ W ł a ś c i w e " z genetycznego p u n k t u w i d z e n i a t r e ś c i b ą d ź zacie
r a ł y się p r z y j m u j ą c p o s t a ć r e l i k t o w ą , b ą d ź z y s k i w a ł y w t ó r n ą i n t e r p r e
t a c j ę , s t o s o w n ą do z m i e n i a j ą c y c h się w a r u n k ó w ż y c i a i k a t e g o r i i potrzeb
s p o ł e c z n y c h . W c i ą g u tego samego procesu dziejowego f o r m a c e c h o w a ł a
się stosunkowo w i ę k s z ą t r w a ł o ś c i ą . W odniesieniu do c a ł o k s z t a ł t u k u l
t u r y l u d o w e j w relacjach p o m i ę d z y t r e ś c i ą i f o r m ą z w y c z a j ó w n i e z w y k l e
istotne znaczenie posiada ponadto fakt, że n i e j e d n o k r o t n i e w y r a ż a n i u j e d
n y c h i t y c h samych t r e ś c i m o g ł y s ł u ż y ć r ó ż n e f o r m y . F o r m a zatem a nie
t r e ś ć d e c y d o w a ł a w g ł ó w n e j mierze o z r ó ż n i c o w a n i u p r z e s t r z e n n y m
o b r z ę d o w o ś c i dorocznej. W p r a k t y c e , r ó w n o l e g ł e badanie obu t y c h w a r s t w
k o n s t y t u u j ą c y c h zwyczaje i o b r z ę d y pozwala s t w i e r d z i ć , że t r a d y c j a spla
ta się w n i c h z r e a l i a m i w s p ó ł c z e s n o ś c i w r o z m a i t y , n i e j e d n o k r o t n i e za
skakujący sposób.
N a s t ę p n y m z a ł o ż e n i e m w y n i k a j ą c y m z poprzedniego b ę d z i e zatem
teza, że analityczne d w u w a r s t w o w e p o t r a k t o w a n i e p o s z c z e g ó l n y c h z w y
c z a j ó w dorocznych p o w i n n o n a ś w i e t l i ć m e c h a n i z m y i c h f u n k c j o n o
w a n i a . Wreszcie m o ż n a p r z y p u ś c i ć , że diachroniczne spojrzenie na ca
łość u p o r z ą d k o w a n e g o w m y ś l p r z y j ę t y c h z a ł o ż e ń m a t e r i a ł u s t w o r z y p o d
s t a w ę dla o k r e ś l e n i a o g ó l n y c h p r a w i d ł o w o ś c i d e t e r m i n u j ą c y c h p r z e m i a n y
regionalnej o b r z ę d o w o ś c i dorocznej na przestrzeni b i e ż ą c e g o stulecia.
Z k o l e i w y p a d a u s t o s u n k o w a ć się do p o d s t a w o w y c h dla p o d j ę t e j p r o
blematyki kategorii pojęciowych, takich jak: „zwyczaj", „obrzęd", „ o b y
czaj", k t ó r e do c h w i l i obecnej k r y j ą w i e l e n i e d o m ó w i e ń i b u d z ą szereg
k o n t r o w e r s j i . N i e w n i k a j ą c w proces d o c i e k a ń badawczych, k t ó r y na p o d
stawie analizy r ó ż n y c h p r o p o z y c j i d e f i n i c y j n y c h p r e z e n t o w a n y c h w l i t e
r a t u r z e p r z e d m i o t u d o p r o w a d z i ł m n i e do w y p r a c o w a n i a w ł a s n e g o sta
nowiska teoretycznego w tej k w e s t i i , o g r a n i c z ę się do k r ó t k i e g o p o w t ó
rzenia k o n k l u z j i .
2
Za p o d s t a w o w ą k a t e g o r i ę p o j ę c i o w ą p r z y j m u j ę z w y c z a j . W o d n i e
sieniu do c a ł o k s z t a ł t u k u l t u r y l u d o w e j pod p o j ę c i e m t y m r o z u m i e m k u l
t u r o w o w d r o ż o n e i s p o ł e c z n i e sankcjonowane zachowanie się, t a k j e d
nostek j a k t e ż z b i o r o w o ś c i , podejmowane spontanicznie w m a ł y c h g r u
pach s p o ł e c z n y c h w s p o s ó b zamierzony w o k r e ś l o n y c h sytuacjach spo
ł e c z n y c h , na gruncie u z n a n y c h w danej s p o ł e c z n o ś c i t r a d y c y j n y c h n o r m
i w z o r ó w o b w a r o w a n y c h s a n k c j a m i t y p u obyczajowego. Ta bardzo sze
r o k a i w z a ł o ż e n i u o g ó l n a definicja stwarza r a m y , w k t ó r e po u w z g l ę d
n i e n i u r ó ż n y c h m o ż l i w y c h do zastosowania k r y t e r i ó w p o d z i a ł u m o ż n a
w k o m p o n o w a ć u ś c i ś l o n e definicje p o s z c z e g ó l n y c h k a t e g o r i i z a c h o w a ń
z w y c z a j o w y c h . D o t y c z y to t a k ż e z w y c z a j ó w dorocznych. J e ż e l i w y j d z i e -
2
Zob.: K . K w a ś n i e w i c z , Doroczne i rodzinne zwyczaje na tle
współcze
snych przeobrażeń
wsi podkrakowskiej, Prace Komisji Socjologicznej P A N , nr 44,
K r a k ó w 1979, s. 12-27 oraz 66-67; t e j ż e , Zwyczaje i obrzędy
rodzinne, [w:] Etno
grafia Polski. Przemiany kultury ludowej, t. 2, Wrocław 1981, s. 89-90.
Z W Y C Z A J E I OBRZĘDY DOROCZNE
159'
m y od k r y t e r i u m funkcjonalnego, p o d s t a w ą dalszego w y r ó ż n i e n i a m o ż e
s t a ć się o k r e ś l e n i e p r z e d m i o t u
i n t e r e s u j ą c e j nas sfery z a c h o w a ń
z w y c z a j o w y c h . P o d m i o t z w y c z a j ó w pozostaje b o w i e m z r e g u ł y n i e z m i e n
n y i zawsze jest n i m c z ł o w i e k ż y j ą c y w o t a c z a j ą c e j go r z e c z y w i s t o ś c i
s p o ł e c z n e j i przyrodniczej, do k t ó r e j m u s i się d o s t o s o w y w a ć i k t ó r ą p r a g
nie k s z t a ł t o w a ć w m y ś l w ł a s n y c h z a m i e r z e ń — m i ę d z y i n n y m i t a k ż e po
przez zachowania zwyczajowe. Natomiast przedmiot z w y c z a j ó w jest
z m i e n n ą z a l e ż n ą . D l a z w y c z a j ó w r o d z i n n y c h na p r z y k ł a d i podmiotem,
i p r z e d m i o t e m jest c z ł o w i e k , podczas gdy p r z e d m i o t e m dla z w y c z a j ó w
d o r o c z n y c h - b ę d z i e przede w s z y s t k i m o t a c z a j ą c a r z e c z y w i s t o ś ć p r z y r o d n i
cza i s p o ł e c z n a , z k t ó r ą c z ł o w i e k u s i ł u j e n a w i ą z a ć specyficzny k o n t a k t
poprzez powtarzane cyklicznie w skali rocznej zachowania zwyczajowe,
u k s z t a ł t o w a n e w drodze s p o ł e c z n e j selekcji o b o w i ą z u j ą c y c h w z o r ó w k u l
t u r o w y c h . K r y t e r i u m p r z e d m i o t u nie n a l e ż y jednak t r a k t o w a ć r y g o r y
stycznie, g d y ż w r z e c z y w i s t o ś c i w i e l e z w y c z a j ó w dorocznych m o ż n a z tego
p u n k t u w i d z e n i a z a l i c z y ć do k a t e g o r i i mieszanej (np. d o m o w o - r o d z i n n e
zwyczaje w i g i l i j n e ) .
W l i t e r a t u r z e etnograficznej nader często t e r m i n o w i „ z w y c z a j " t o w a
rzyszy t e r m i n „ o b r z ę d " , a r o z r ó ż n i e n i e p o j ę c i o w e p o m i ę d z y n i m i o d b y w a
się n i e j e d n o k r o t n i e na drodze czysto i n t u i c y j n e j . I s t n i e j ą c e propozycje
definicyjne p o z o s t a w i a j ą t ę k w e s t i ę nadal o t w a r t ą . K . Z a w i s t o w i c z - A d a m
ska stwierdza n p „ że „ n a o b r z ę d s k ł a d a się suma p o j ę ć , w i e r z e ń , w y o b r a
ż e ń , c z y n n o ś c i i z a c h o w a ń p r z e k a z y w a n y c h z pokolenia na pokolenie
w o k r e ś l o n e j z b i o r o w o ś c i i o b w a r o w a n y c h ściśle przestrzeganym w t e j ż e
z b i o r o w o ś c i r y t u a ł e m s p o ł e c z n o - p r a w y m i s a k r a l n y m " . Zaraz j e d n a k do
daje, iż „ n i e k t ó r e t r e ś c i i f o r m y zachowane w zmienionej postaci j u ż
t y l k o m o c ą n a w y k u i z a t r a c a j ą c e s w ó j p i e r w o t n y sens s t a j ą się z w y c z a
jem, częstokroć usankcjonowanym w danym środowisku i obwarowanym
n o r m a m i postaw i z a c h o w a ń " . Z. Szyfelbejn-Sokolewicz zastanawia się
„ c z y pewne zwyczaje nie s ą po p r o s t u p e w n y m i p o z o s t a ł o ś c i a m i o b r z ę
d ó w ? [...] Czy nie s ą o w y m i p r z e c h o w y w a n y m i z p i e t y z m e m przez spo
ł e c z e ń s t w a r e s z t k a m i r y t u a l i z a c j i s t o s u n k ó w s p o ł e c z n y c h " . Jest s k ł o n n a
p r z y j ą ć , że to, co w dalszej l u b bliższej p r z e s z ł o ś c i b y ł o o b r z ę d e m —
p r z e k s z t a ł c a s i ę z czasem w zwyczaj, l u b t e ż t r a c ą c swoje uzasadnienie
w i e r z e n i o w e — z a n i k a . Z p o w y ż s z y c h w y p o w i e d z i w y n i k a sugestia, b y
w c h w i l i obecnej stosowaniu t e r m i n u „ o b r z ę d " t o w a r z y s z y ł o p o d e j ś c i e
d o p u s z c z a j ą c e p e w n ą d o z ę a r b i t r a l n o ś c i . I d ą c za t ą s u g e s t i ą jestem s k ł o n
na — o g ó l n i e rzecz b i o r ą c — p r z y j ą ć , że w p r z y p a d k u , g d y m a m y do
czynienia z p e w n y m c i ą g i e m z r y t u a l i z o w a n y c h s y m b o l i c z n y c h z a c h o w a ń
3
4
* K . Z a w i s t o w i c z - A d a m s k a , Treści
folklorystyczne
we
współczesnej
kulturze polskiej, [w:] Granice i horyzonty badań kultury wsi w Polsce, Warsza
wa 1976, s. 169-170.
Z. S z y f e l b e j n - S o k o l e w i c z , Plon, obrzęd i widowisko, Wrocław 1967,
s. 30, 142.
4
160
K R Y S T Y N A KWAŠNIEWICZ
t w o r z ą c y c h s p ó j n ą ' t r e ś c i o w o całość, gdy ponadto w g r ę w c h o d z ą u ś w i ę
cone t r a d y c j ą e l e m e n t y s p o ł e c z n e i sakralno-wierzeniowe, m o ż e m y m ó
wić o z w y c z a j a c h
obrzędowych,
czy t e ż k r ó c e j o o b r z ę
d a c h . I n n y m i s ł o w y , pewne t y p y z a c h o w a ń okazjonalnych nie p r z e
s t a j ą c b y ć zwyczajami, m o g ą r ó w n o c z e ś n i e p r e t e n d o w a ć do m i a n a o b r z ę
d ó w . N a l e ż y j e d n a k p a m i ę t a ć , że w r a z z u p ł y w e m czasu o b r z ę d o w y cha
r a k t e r t r a d y c y j n y c h z a c h o w a ń z w y c z a j o w y c h jest coraz s ł a b i e j c z y t e l n y .
P a t r z ą c na to zagadnienie w aspekcie g e n e t y c z n y m m o ż n a j e d n a k n a w e t
w s p ó ł c z e ś n i e z a k w a l i f i k o w a ć do k a t e g o r i i o b r z ę d ó w te np. s p o ś r ó d z w y
c z a j ó w dorocznych, k t ó r e w s p o s ó b ceremonialno-symboliczny p o w r a c a j ą
c y k l i c z n i e w czasie, aby u n a o c z n i ć fazy p r z e j ś c i a k o ń c z ą c e l u b z a p o c z ą t
k o w u j ą c e p e w i e n n o w y etap, okres, p o r ę r o k u . W t a k i m r o z u m i e n i u m o
ż e m y w i ę c m ó w i ć o o b r z ę d o w y m charakterze n i e k t ó r y c h z w y c z a j ó w
wczesnozimowych o g n i s k u j ą c y c h się w o k ó ł ś w i ą t Bożego Narodzenia, czy
t e ż o zwyczajach wiosennych m a j ą c y c h na celu u a k t y w n i e n i e wegeta
c y j n y c h sił p r z y r o d y . W t y m t a k ż e sensie, m ó w i ą c o c a ł o k s z t a ł c i e z w y
c z a j ó w dorocznych przekazanych przez t r a d y c j ę •— p o j m o w a n ą j a k o spu
ś c i z n a m i n i o n y c h epok — m o ż e m y s t o s o w a ć t e r m i n o b r z ę d o w o ś ć do
roczna, czy t e ż r o k o b r z ę d o w y .
Zwyczaje i o b r z ę d y zakorzenione na k o n k r e t n y m p o d ł o ż u s p o ł e c z n o k u l t u r o w y m s t w a r z a j ą dodatkowe p r z e s ł a n k i do s a m o o k r e ś l e n i a się g r u
py, a t a k ż e s p o ł e c z n o ś c i t e r y t o r i a l n e j . W y p ł y w a to z k o n i e c z n o ś c i i c h
p o d p o r z ą d k o w a n i a się o g ó l n y m n o r m o m zachowania o b o w i ą z u j ą c y m
w t e j ż e g r u p i e czy s p o ł e c z n o ś c i . W p r z y p a d k u z w y c z a j ó w dorocznych
b ę d ą c y c h s z c z e g ó l n ą d o m e n ą z a c h o w a ń s p o ł e c z n y c h , konsekwencje prze
strzegania l u b ł a m a n i a p r z y j ę t y c h n o r m w y r a ż a j ą się przede w s z y s t k i m
w kategoriach obyczajowych, a w i ę c t a k i c h , k t ó r e z a w i e r a j ą p o z y t y w n ą
lub n e g a t y w n ą ocenę ogółu. W kontekście „ z w y c z a j " („obrzęd") — „oby
czaj" m o ż n a zatem p r z y j ą ć t a k ą k o n c e p c j ę o b y c z a j ó w , w m y ś l k t ó
r e j s ą one poza i n s t y t u c j o n a l n y m systemem o b e j m u j ą c y c h n o r m y zacho
w a n i a uznawane przez d a n ą s p o ł e c z n o ś ć i w y r a ż a n e w kategoriach m o
r a l n y c h . Obyczaje umacniane n a w y k i e m k u l t u r o w y m s t o j ą na s t r a ż y
zgodności z a c h o w a ń z ich postulowanymi wzorami społecznymi. T y m
samym sprzyjają kultywowaniu
tradycyjnych zwyczajów
częstokroć
n a w e t m i m o zatracenia się i c h w ł a ś c i w e g o sensu.
Na zakończenie rozważań w p r o w a d z a j ą c y c h w zawiłości podjętej pro
b l e m a t y k i badawczej c h c i a ł a b y m jeszcze nieco u w a g i p o ś w i ę c i ć samemu
p r z e d m i o t o w i opracowania. M ó w i ą c n a j o g ó l n i e j , sprowadza się on do
kompleksu zwyczajów powtarzanych w cyklu rocznym w terminach od
n o s z ą c y c h się do j e d n y c h i t y c h samych d n i , o k r e s ó w , c z y n n o ś c i gospo
darczych. W ś w i e t l e w y n i k ó w dawniejszych j a k t e ż w s p ó ł c z e s n y c h ba
d a ń g e n e t y c z n o - p o r ó w n a w c z y c h w i d a ć j e d n a k niezbicie, iż takie w ł a ś n i e ,
a nie i n n e rozmieszczenie w skali czasowej r ó ż n y c h , pozornie nie p o w i ą
zanych ze s o b ą p r a k t y k z w y c z a j o w y c h oraz t o w a r z y s z ą c y c h i m magiczno-
Kil
Z W Y C Z A J E I OBRZĘDY DOROCZNE
k u l t o w y c h n a k a z ó w , z a k a z ó w , i w r ó ż b , posiada o k r e ś l o n e uzasadnienie.
G ł ó w n ą osią, w o k ó ł k t ó r e j oscyluje t r a d y c y j n a o b r z ę d o w o ś ć doroczna,
jest r o k s ł o n e c z n y . D a t y p o s z c z e g ó l n y c h ś w i ą t c h r z e ś c i j a ń s k i c h skupia
j ą c e w o k ó ł siebie najistotniejsze zwyczaje l u d o w e n i e p r z y p a d k o w o w y
k a z u j ą znaczny s t o p i e ń z b i e ż n o ś c i z d a t a m i u s t a l o n y m i przez kalendarze
p r z e d c h r z e ś c i j a ń s k i e dla oznaczenia c y k l i c z n o ś c i z m i a n p o ł o ż e n i a s ł o ń c a
w z g l ę d e m ziemi. T a z b i e ż n o ś ć dat ś w i a d c z y o sile t r a d y c j i , k t ó r a p o t r a
fiła p o g o d z i ć dawne doroczne ś w i ę t a i u r o c z y s t o ś c i z p ó ź n i e j s z y m od n i c h
znacznie c h r z e ś c i j a ń s k i m k a l e n d a r z e m l i t u r g i c z n y m . L . S t o m m a stara
s i ę u d o w o d n i ć , że d e c y d u j ą c e procesy c h r y s t i a n i z a c j i c h ł o p s t w a w Polsce
d o k o n a ł y się dopiero w 1 p o ł o w i e X V I I w., a w i ę c po z a d e k r e t o w a n i u
w r o k u 1582 przez p a p i e ż a Grzegorza X I I I z m o d y f i k o w a n e j w e r s j i k a l e n
darza j u l i a ń s k i e g o , nazwanego p ó ź n i e j k a l e n d a r z e m g r e g o r i a ń s k i m . Z a
n i m to n a s t ą p i ł o , kalendarze l u d o w e o p i e r a ł y się na wyznaczaniu t e r m i
n ó w p r z e s i l e ń s ł o ń c a na podstawie systematycznych obserwacji a z y m u
t ó w jego w s c h o d ó w i z a c h o d ó w na horyzoncie . W s p o m n i a n e m u a u t o r o w i
u d a ł o się p o t w i e r d z i ć s w o j ą h i p o t e z ę , gdy w r o k u 1975 w e w s i a c h d a w
nego pow. c h e ł m s k i e g o n a t r a f i ł na i n f o r m a t o r ó w , k t ó r z y jeszcze p a m i ę
t a l i , że w i c h w i o s k a c h p r a k t y k o w a n o s t a ł e obserwacje miejsc w s c h o d ó w
i z a c h o d ó w s ł o ń c a . N i e k t ó r z y z n i c h s t a r a l i się n a w e t o b j a ś n i ć zasady,
p o d ł u g k t ó r y c h podejmowano t a k i e o b s e r w a c j e . L u d o w e kalendarze
„ a z y m u t o w e " , ustalane na podstawie obserwacji tego t y p u , i n t e r p r e t o
w a ł y r y t m czasu w kategoriach n a s t ę p s t w a p ó r r o k u liczonych od m o
m e n t u zimowego przesilenia s ł o ń c a . M i a ł o to swoje daleko p o s u n i ę t e
konsekwencje dla u k s z a t ł t o w a n i a się kalendarza o b r z ę d o w e g o . F a k t uza
l e ż n i e n i a c z ł o w i e k a od sił p r z y r o d y i ż y w i o ł ó w m u s i a ł z n a t u r y rzeczy
w y w i e r a ć z n a m i e n n y w p ł y w na sferę w i e r z e n i o w o - k u l t o w ą s u g e r u j ą c
p o t r z e b ę o k r e ś l e n i a postaw w z g l ę d e m ś w i a t a materialnego i p o n a d z m y s ł o w e g o . Postawy te w y r a ż a ł y się m i ę d z y i n n y m i za p o ś r e d n i c t w e m s y m
b o l i c z n y c h z a c h o w a ń u w z g l ę d n i a j ą c y c h k r y t e r i a czasu i miejsca a k c j i .
Z y s k u j ą c z czasem w ł a s n ą o d r ę b n ą p o z y c j ę w h i e r a r c h i i potrzeb spo
łecznych n a b i e r a ł y charakteru obowiązujących n o r m i w z o r ó w k u l t u
r o w y c h . J. S. B y s t r o ń bardzo i s t o t n ą r o l ę w procesie i c h powstawania
przypisuje instynktowi n a ś l a d o w n i c t w a , k t ó r y „ p o w o d u j e z a r ó w n o na
ś l a d o w a n i e p o s z c z e g ó l n y c h p o w i e d z e ń , r u c h ó w , z w y c z a j ó w , ale t a k ż e
i t y p ó w ; u m o ż l i w i a u t w i e r d z e n i e s i ę z w y c z a j ó w i u n i m o r f i z a c j ę psychicz
n ą g r u p y " . T a k w i ę c m i m o n a w a r s t w i a n i a się r ó ż n y c h pod w z g l ę d e m
pochodzenia w ą t k ó w zaadaptowanych i z i n t e g r o w a n y c h przez k u l t u r ę
5
6
1
8
9
3
Zagadnienie to szczegółowo analizuje L . S t o m m a , Słońce
nia, Warszawa 1981. Zob. szczególnie s. 45-57, 64-78.
в Ibidem, s. 129-131, 123-126.
Ibidem, s. 64-78.
Ibidem, s. 97.
J . S. B y s t r o ń , Socjologia, Warszawa 1947, s. 98.
7
8
9
I I — Etnografia Polska t. 28/1
rodzi się 13 grud
162
K R Y S T Y N A KWAŠNIEWICZ
l u d o w ą nawet obecnie w zwyczajach dorocznych ś l ą s k i c h g ó r a l i beskidz
k i c h m o ż n a n a p o t k a ć jeszcze r e l i k t y odwiecznej s y m b o l i k i p o d k r e ś l a j ą c e j
c y k l i c z n o ś ć z m i a n z a c h o d z ą c y c h w przyrodzie, kolejne etapy w e g e t a c j i
r o ś l i n oraz r ó ż n i c o w a n i e się w czasie prac r o l n o - h o d o w l a n y c h i c z y n
n o ś c i gospodarskich. J a k k o l w i e k w z m i n i m a l i z o w a n y m j u ż zakresie n a
d a l o b r z ę d o w o ś ć doroczna w y z w a l a s p e c y f i c z n ą , p o z a r a c j o n a l n ą s f e r ę
a k t y w n o ś c i c z ł o w i e k a w jego odwiecznej walce o b y t . C z y n n i k i e m s p r z y
j a j ą c y m w u t r z y m y w a n i u się tego stanu rzeczy jest przede w s z y s t k i m
w t ó r n e usankcjonowanie p o w a ż n e j części t r a d y c y j n e j o b r z ę d o w o ś c i d o
rocznej n a p o d ł o ż u r e l i g i j n o ś c i l u d o w e j . Z n a j d u j e to odzwierciedlenie
m i ę d z y i n n y m i w p r a k t y k a c h z w y c z a j o w y c h d o k o n y w a n y c h za p o ś r e d
n i c t w e m p r z e d m i o t ó w k o n s e k r o w a n y c h oraz w synchronizacji u r o c z y
stości a g r a r n y c h i zaduszkowych, w y w o d z ą c y c h się z c z a s ó w przedchrze
ś c i j a ń s k i c h , z g ł ó w n y m i ś w i ę t a m i r o k u liturgicznego.
W Beskidzie Ś l ą s k i m p r o b l e m o b r z ę d o w o ś c i dorocznej k o m p l i k u j e s i ę
nieco z u w a g i na p r z y n a l e ż n o ś ć m i e s z k a ń c ó w do r ó ż n y c h w y z n a ń r e l i
g i j n y c h . Region ten jest b o w i e m j e d n y m z n i e l i c z n y c h w i e l o w y z n a n i o wych obszarów P o l s k i
zamieszkanym p r ó c z k a t o l i k ó w przez l u d n o ś ć
w y z n a n i a ewangelicko-augsburskiego oraz przez c z ł o n k ó w sekt r e l i g i j
n y c h , w ś r ó d k t ó r y c h w y m i e n i ć trzeba przede w s z y s t k i m a d w e n t y s t ó w ,
z w a n y c h t a k ż e sabaciarzami,
oraz ś w i a d k ó w Jehowy. Poza W i s ł ą , w k t ó
r e j ewangelicy s t a n o w i ą ponad 8 5 % o g ó ł u l u d n o ś c i , i n n e wsie B e s k i d u
Ś l ą s k i e g o pod w z g l ę d e m p r z y n a l e ż n o ś c i w y z n a n i o w e j p r e z e n t u j ą s i ę
j a k o s p o ł e c z n o ś c i mieszane, j e d n a k ż e ze z n a c z n ą p r z e w a g ą l u d n o ś c i k a
t o l i c k i e j . W B r e n n e j , a w jeszcze w i ę k s z y m s t o p n i u w Istebnej i J a w o
rzynce, l u d n o ś ć ta s t a n o w i o g r o m n ą w i ę k s z o ś ć , w z w i ą z k u z c z y m
badania terenowe prowadzono g ł ó w n i e , aczkolwiek nie w y ł ą c z n i e , w r o
dzinach k a t o l i c k i c h . W y n i k i b a d a ń u j a w n i ł y pewne z r ó ż n i c o w a n i e o b r z ę
d o w o ś c i dorocznej u w a r u n k o w a n e p r z y n a l e ż n o ś c i ą w y z n a n i o w ą . O g ó l n i e
rzecz b i o r ą c r ó ż n i c e te m o ż n a u j ą ć w k i l k u zdaniach: ewangelicy n i e
u z n a j ą c y d o g m a t u o N i e p o k a l a n y m P o c z ę c i u nie o b c h o d z ą k a t o l i c k i c h
ś w i ą t m a r y j n y c h . W N i e d z i e l ę P a l m o w ą nie ś w i ę c ą p a l m , lecz o b c h o d z ą
k o ś c i e l n e ś w i ę t o m ł o d z i e ż y , w okresie z a ś katolickiego ś w i ę t a B o ż e g o
Ciała, „ p a m i ą t k ę p o ś w i ę c e n i a k a m i e n i a " . W e d ł u g r e l a c j i
terenowych
z B r e n n e j , ś w i ę t o to w y w o d z i się z c z a s ó w p r z e ś l a d o w a ń r e l i g i j n y c h ,
k i e d y to e w a n g e l i k o m zabraniano w z n o s i ć k o ś c i o ł y i z b i e r a ć się na
w s p ó l n e m o d ł y . W i e r n i g r o m a d z i l i się w ó w c z a s potajemnie w lesie na
R ó w n i c y w o k ó ł d u ż e g o o k r ą g ł e g o g ł a z u , k t ó r y od c h w i l i uroczystego
p o ś w i ę c e n i a s ł u ż y ł i m za o ł t a r z . W p i e r w s z ą n i e d z i e l ę p a ź d z i e r n i k a w y 1 0
1
1 0
u
O zróżnicowaniu wyznaniowym w Polsce zob. J . S. B y s t r o ń ,
Etnografia
Polski, Poznań 1947, s. 201-202.
Odpowiednie zestawienie ujęte w procentach podaje D. T y l k o w a , Zdo
bywanie i użytkowanie
wody we wsiach Beskidu Śląskiego,
Prace Komisji Etno
graficznej, K r a k ó w 1978, s. 127.
1 1
Z W Y C Z A J E I OBRZĘDY DOROCZNE
1вЗ
z n a w c y e w a n g e l i z m u ś w i ę t u j ą „ p o d z i ę k o w a n i e za ż n i w a " . K a p ł a n b ł o g o
s ł a w i w ó w c z a s z ł o ż o n y na o ł t a r z u chleb, j a r z y n y i owoce oraz w i e ń c e
u w i t e z k ł o s ó w zbóż.
A d w e n t y ś c i s t a n o w i ą rodzaj b r a c t w a r e l i g i j n e g o s k u p i a j ą c e g o się w o
kół ś w i e c k i c h p r z y w ó d c ó w d u c h o w y c h . N i e u z n a j ą m o d ł ó w za z m a r ł y c h
s t o j ą c na stanowisku, że c z ł o w i e k w ł a s n y m p r z y k ł a d n y m ż y c i e m p o w i
nien z a s ł u ż y ć na K r ó l e s t w o Niebieskie. W z w i ą z k u z t y m nie o b c h o d z ą
ś w i ą t zadusznych.
W p r a k t y k a c h o b r z ę d o w y c h e w a n g e l i k ó w , j a k t e ż c z ł o n k ó w sekt r e
l i g i j n y c h , nie w y s t ę p u j e ś w i ę c o n a woda, t a k bardzo p o p u l a r n a w l u d o
w e j o b r z ę d o w o ś c i k a t o l i c k i e j . Woda z w y k ł a stosowana jest za to w z w y
czajowych p r a k t y k a c h m i e s z k a ń c ó w B e s k i d u Ś l ą s k i e g o w t y c h samych
o k o l i c z n o ś c i a c h , bez w z g l ę d u na i c h p r z y n a l e ż n o ś ć w y z n a n i o w ą . P r z y
k ł a d o w o m o ż n a w s p o m n i e ć o zwyczajach wiosennych, t a k i c h j a k o b r z ę
dowe m y c i e s i ę w wodzie rzecznej w W i e l k i P i ą t e k o ś w i c i e czy t e ż
ś m i g u s w i e l k a n o c n y . Ponadto w a r t o w s p o m n i e ć , że u a d w e n t y s t ó w woda
b i e ż ą c a posiada s z c z e g ó l n e znaczenie k u l t o w e , p o n i e w a ż k a ż d y n o w o
w s t ę p u j ą c y w y z n a w c a m u s i p o d d a ć się o b r z ę d o w i c h r z t u poprzez z a n u
rzenie się w pobliskiej rzece l u b p o t o k u .
W e d ł u g m i e j s c o w y c h o p i n i i wzajemne stosunki p o m i ę d z y k a t o l i k a m i
i e w a n g e l i k a m i u k ł a d a j ą s i ę na zasadzie niewymuszonej t o l e r a n c j i . R ó ż
nice w y z n a n i o w e nie s t a n o w i ą zatem b a r i e r w u t r z y m y w a n i u k o n t a k
t ó w d o b r o s ą s i e d z k i c h i t o w a r z y s k i c h . N i e c h ę ć , p r z y b i e r a j ą c a niejedno
k r o t n i e jeszcze w okresie m i ę d z y w o j e n y m drastyczne f o r m y , c e c h o w a ł a
natomiast stosunek o g ó ł u do t a k z w a n y c h „ s e k c i a r z y " . Obecnie to pe
j o r a t y w n e nastawienie widocznie o s ł a b ł o .
W y p o w i e d z i r e p r e z e n t a n t ó w r ó ż n y c h w y z n a ń zgodne s ą co do tego,
że w i ę k s z o ś ć z w y c z a j ó w dorocznych m i a ł a charakter ponad w y z n a n i o w y .
D z i e w c z ę t a z gaikiem, mikołaje,
kolendnicy i połaźnicy
odwiedzali wszyst
kie d o m y w e w s i bez w z g l ę d u na p o g l ą d y r e l i g i j n e i c h m i e s z k a ń c ó w .
I. Z W Y C Z A J E I OBRZĘDY Z I M O W E
Okresem w p r o w a d z a j ą c y m w r o k o b r z ę d o w y jest wczesna zima. T y
powe d l a tej p o r y t r a d y c y j n e zwyczaje o g n i s k u j ą się w o k ó ł ś w i ą t B o ż e g o
Narodzenia, z w a n y c h świętami
godowymi .
W e d ł u g czasu astronomicz
nego z b i e g a j ą się one z z i m o w y m przesileniem s ł o ń c a . Chronologicznie
n a j b l i ż s z a tego m o m e n t u jest w i g i l i a B o ż e g o
Narodzenia
(24 X I I ) . D z i e ń t e n m o ż n a bez w ą t p i e n i a u z n a ć za n a j w a ż n i e j s z y w s k a l i
c a ł e j o b r z ę d o w o ś c i dorocznej. W y j ą t k o w o w t y m w y p a d k u silna presja
t r a d y c j i sprawia, że nadal przestrzega się w i e l u w s k a z a ń z w y c z a j o w y c h ,
12
1 2
O zwyczajach regionalnych dotyczących tego okresu pisze J . B r o d a ,
godowe na Podbeskidziu, „Zaranie Śląskie", R. 23: 1959, z. 1, s. 127-134.
Święta
1ÜÍ
KRYSTYNA KWASNIEWICZ
u z n a j ą c j e za s ł u s z n e obyczajowo i korzystne ze w z g l ę d u na przebieg
nowego r o k u gospodarczego. D o t y c z ą one p r o b l e m ó w t a k w a ż n y c h , j a k
p o m y ś l n o ś ć w gospodarce r o l n e j i hodowlanej oraz w ż y c i u r o d z i n n y m
i osobistym. M a j ą c na uwadze o p i n i ę , że d z i e ń w i g i l i j n y r z u t u j e na c a ł y
n a d c h o d z ą c y r o k , n a l e ż y z a c h o w y w a ć się zgodnie z o b y c z a j o w y m i w y
m o g a m i p o p r a w n o ś c i . W a ż n e jest, k t o z obcych p r z y j d z i e p i e r w s z y do
d o m u . N a d e j ś c i e „ s t a r e j b a b y " s t a n o w i np. z ł ą w r ó ż b ę , podczas gdy
o d w i e d z i n y dzieci s ą w y b i t n i e p o m y ś l n y m p r o g n o s t y k i e m . I n t e r p r e t a c j a
p r z y j ę t y c h w t y m w y p a d k u postaw zgodna jest z c h a r a k t e r y s t y c z n y m i
dla k u l t u r y l u d o w e j w ogóle stereotypami m y ś l e n i a magicznego, p o d ł u g
k t ó r y c h spotkanie w o k r e ś l o n y c h o k o l i c z n o ś c i a c h kobiety, z w ł a s z c z a sta
rej, zapowiada n i e s z c z ę ś c i e , podczas g d y dziecko, a w i ę c istota obdarzona
w i t a l n ą siłą u k i e r u n k o w a n ą n a r o z w ó j i r o z k w i t , m o ż e s p r o w a d z i ć p o
m y ś l n o ś ć dla gospodarstwa i jego u ż y t k o w n i k ó w . Takie nastawienie psy
chiczne b y ł o p r z y c z y n ą , d l a k t ó r e j jeszcze w m i n i o n y m X X - l e c i u c z ę
s t o k r o ć p o s y ł a n o dzieci j a k n a j w c z e ś n i e j rano do k r e w n y c h l u b s ą s i a
dów .
1 3
W d n i u w i g i l i j n y m , zgodnie z w y m o g i e m r e l i g i j n y m , o b o w i ą z u j e post.
S k r o m n e ś n i a d a n i e m u s i w y s t a r c z y ć do uroczystego p o s i ł k u wieczornego,
zwanego na t y m terenie wieczerzą
wigilijną.
T r a d y c j a nakazuje s p o ż y
w a ć j ą w s z c z e g ó l n e j o b r z ę d o w e j scenerii. Z tej okazji w okresie m i ę
d z y w o j e n n y m gospodarz s t a w i a ł w k ą c i e izby snop ż y t a l u b owsa. Do
c z a s ó w obecnych p i l n u j e się, b y pod s t o ł e m p o ł o ż y ć w i ą z k ę siana. P o
ś r o d k u s t o ł u n a k r y t e g o l n i a n y m obrusem gospodyni sypie m i a r k ę zboża,
a b e z p o ś r e d n i o na n i m k ł a d z i e bochenek chleba. Ilość i rodzaj ziarna,
j a k i e p r z y l g n i e do spodu bochenka, s t a n o w i w r ó ż b ę p r z y s z ł y c h urodza
j ó w . Podobnie j a k w c a ł e j Polsce, t a k i w Beskidzie Ś l ą s k i m chleb w i g i
l i j n y t r a k t o w a n y jest z w i e l k ą czcią, a jego s p o ż y w a n i e m a charakter
k o m u n a l n y . P o m i ę d z y u c z e s t n i k ó w r o d z i n y rozdzielany jest przez ojca
l u b m a t k ę . N a l e ż y n i m t a k ż e o b d z i e l i ć k r o w y i konie, a część p o z o s t a w i ć
na stole do k o ń c a ś w i ą t , z m y ś l ą o j a k i m ś b l i ż e j nie o k r e ś l o n y m „ n i e
spodziewanym g o ś c i u " . W B r e n n e j chleb w i g i l i j n y b y w a p r z e c h o w y w a n y
do p o c z ą t k ó w lutego i ś w i ę c o n y w d n i u ś w . A g a t y . W Istebnej p i ę t k ę
z tego chleba, c z y l i godni kraiczek, ś w i ę c i s i ę w r a z z owsem w d n i u
ś w . Szczepana, w i e r z ą c w jego cudowne w ł a ś c i w o ś c i ochronne i s p r o w a
d z a j ą c e urodzaj.
1 4
P r ó c z chleba n a stole z n a l e ź ć się p o w i n n y miseczki z m i o d e m i m a
s ł e m , surowe z i e m n i a k i i kwaki, c z y l i karpiele, okrawane na w i o s n ę do
1 3
W okresie m i ę d z y w o j e n n y m zwyczaj ten miał charakter powszechny. Pisze
o nim — jak też o innych zwyczajach wigilijnych M. A s s a n k a - J a p o ł ł , Sw.
Mikołaj
i wilia w obrzędzie
istebniańskim,
„Zaranie Śląskie", R. 5: 1929, z. 4,
s. 231-235.
O obrzędowym charakterze wigilijnego chleba w polskiej kulturze ludowej
zob. I . i K . K u b i a k , Chleb w tradycji ludowej, Warszawa 1981, s. 21-32.
1 4
165
Z W Y C Z A J E I OBRZĘDY DOROCZNE
sadzenia, oraz j a b ł k a i orzechy. Pod obrus w k ł a d a się p i e n i ą d z e —
obecnie np. m o n e t y 2 0 - z ł o t o w e — b y w c i ą g u r o k u nie b r a k ł o i c h .
w domu.
N i e z b ę d n y m u z u p e ł n i e n i e m ś w i ą t e c z n e g o w y g l ą d u w n ę t r z a jest t r a
d y c y j n e d r z e w k o w i g i l i j n e — wiecznie zielona j o d e ł k a . D r z e w k o to, z w a
ne t a k ż e goiczkiem,
przystrajane przez d z i e w c z ę t a w j a b ł k a , orzechy
i k r ą ż k i w y c i ę t e z k o l o r o w y c h o p ł a t k ó w , zawieszano n i e g d y ś za czubek
u p o w a ł y . W okresie m i ę d z y w o j e n n y m miejsce w i s z ą c e g o goiczka za
j ę ł a s t o j ą c a choinka przystrajana w fabryczne ś w i e c i d e ł k a . W tej postaci
m o ż n a obecnie s p o t k a ć j ą w k a ż d y m d o m u . Od pewnego czasu zaczyna
p r z y j m o w a ć się zwyczaj w k ł a d a n i a pod c h o i n k ę p r e z e n t ó w g w i a z d k o
w y c h d l a dzieci.
Do wieczerzy w i g i l i j n e j trzeba z m i e n i ć odzież r o b o c z ą na p ó ł o d ś w i ę * n ą . D a w n i e j s z c z e g ó l n i e zwracano u w a g ę na to, aby wszyscy m i e l i b u t y
na nogach, g d y ż „ d o w i l i i n i k t nie ś m i a ł s i a d a ć b o s o " . J a k k o l w i e k
opinia t a się powtarza, i n f o r m a t o r z y nie p o t r a f i ą obecnie j e j u z a s a d n i ć .
B i o r ą c j e d n a k pod u w a g ę fakt, że jeszcze w okresie m i ę d z y w o j e n n y m
b u t y s t a n o w i ł y swoisty w y k ł a d n i k z a m o ż n o ś c i , n i e t r u d n o p o j ą ć , że o s z c z ę
dzano je m a k s y m a l n i e . Dlatego t e ż m o ż n a p r z y p u s z c z a ć , że nakaz o b u
w a n i a s i ę do w i g i l i i m i a ł po p r o s t u na celu p o d k r e ś l e n i e s z c z e g ó l n e j
r a n g i tego p o s i ł k u . W l o k a l n e j t r a d y c j i nie p r z e t r w a ł o j u ż znane z r ó ż
n y c h t e r e n ó w K a r p a t wskazanie zwyczajowe, aby w czasie p o s i ł k u go
spodarz t r z y m a ł stopy na l e ż ą c e j pod s t o ł e m siekierze. Zachowanie t a k i e
m i a ł o go u c h r o n i ć przed w y p a d k a m i okaleczenia p r z y pracy. Siekierze
p r z y p i s y w a n o b o w i e m w ł a ś c i w o ś c i izolacyjne i apotropeiczne, powszech
nie ł ą c z o n e w k u l t u r z e l u d o w e j ze s t a l ą , a z w ł a s z c z a z o s t r y m i l u b k ł u
jącymi przedmiotami z niej wykonanymi. Wzmianki w literaturze świad
czą j e d n a k o t y m , że jeszcze k i l k a d z i e s i ą t l a t t e m u w s p o m n i a n y zwyczaj
respektowano t a k ż e i w Beskidzie Ś l ą s k i m .
15
1 6
Starsi i n f o r m a t o r z y t w i e r d z ą , iż d a w n i e j zawsze na stole k ł a d z i o n o
o j e d n ą ł u ż k ę w i ę c e j . N i e k t ó r z y p r a k t y k u j ą to i obecnie. I n t e r p e r a c j a
tego z w y c z a j u — podobnie j a k pozostawianie na stole chleba — n a w i ą
zuje niedwuznacznie do p r z e d c h r z e ś c i j a ń s k i c h w i e r z e ń i o b r z ę d ó w zadusznych. N a p r z y k ł a d w Zapasiekach — g ó r s k i m p r z y s i ó ł k u J a w o r z y n
k i — n a l e ż a ł o z o s t a w i ć na stole t y l e ł y ż e k , i l u z m a r ł y c h o p u ś c i ł o d o m
r o d z i n n y . N a j c z ę ś c i e j zwyczaj zostawiania ł y ż k i , k r o m k i chleba i o p ł a t k a
t ł u m a c z o n o e w e n t u a l n o ś c i ą p r z y b y c i a j a k i e g o ś nieznanego w ę d r o w c a .
W n i e k t ó r y c h rodzinach puste miejsce p r z y stole rezerwowano j e d n a k
„ d l a gościa, k t ó r y b y ł zaproszony". Z m y ś l ą o n i m n a l e ż a ł o w y p o w i e d z i e ć
1 5
Wszystkie gwarowe cytaty w tekście pochodzą z materiałów terenowych
stanowiących własność archiwum Pracowni Etnografii Z E I H K M P A N w K r a
kowie.
Wspomina o tym J . K o p e ć , Materiały
ludoznawcze,
„Zaranie Śląskie",
R 4: 1912, z. 2-4, s. 125; B r o d a , Święta..., s. 129.
1 6
166
KRYSTYNA KWASNIEWICZ
te s ł o w a : „ P r z y j d ź Panie Boże, staw s i ę za gościa, racz n a m b ł o g o s ł a w i ć
te d a r y , k t ó r e z T w o j e j szczodrobliwej r ę k i s p o ż y w a ć b ę d z i e m y " . W o k r e
sie m i ę d z y w o j e n n y m , k i e d y b y ł o jeszcze w i e l e bezdomnej biedoty, zda
r z a ł y się p r z y p a d k i zapraszania do rodzinnego s t o ł u w i g i l i j n e g o p r z y
godnego ż e b r a k a . Obecnie zaprasza się samotne osoby z s ą s i e d z t w a . O d
p a r u l a t z d a r z a j ą się t e ż p r z y p a d k i zapraszania na c a ł y okres ś w i ą t e c z n y
sierot z P a ń s t w o w y c h D o m ó w Dziecka.
U n i k a l n a dotychczas na b a d a n y m terenie i n f o r m a c j a o a r c h a i c z n y m
zwyczaju zapraszania na w i e c z e r z ę w i g i l i j n ą w i l k a pochodzi z J a w o r z y n k i - Z a p a s i e k . I n f o r m a t o r urodzony z p o c z ą t k i e m b i e ż ą c e g o stulecia
t w i e r d z i , że d a w n i e j z a n i m rodzina z a s i a d ł a do s t o ł u k t o ś z obecnych
w o ł a ł w k i e r u n k u okna l u b d r z w i : „ W i l k u ! W i l k u ! C h o d ź k u n a m w i e c e r z a ć . A j a k nie p r z y ń d z i e s — nie c h o d ź c a ł y r o k " ( z a p i s a ł a A . K o w a l s k a - L e w i c k a ) . O szerszym n i e g d y ś z a s i ę g u tej zwyczajowej f o r m u ł y
ś w i a d c z ą analogie z i n n y c h t e r e n ó w P o l s k i P o ł u d n i o w e j . J e ś l i chodzi
o i n t e r p r e t a c j ę samego tekstu, k t ó r y m o ż e w y d a ć s i ę d z i w n y i t a j e m n i
czy, wielce prawdopodobna jest hipoteza, że i w t y m p r z y p a d k u m a m y
do czynienia z r e m i n i s c e n c j ą p r z e d c h r z e ś c i j a ń s k i c h w i e r z e ń , p o d ł u g k t ó
r y c h d u c h y z m a r ł y c h p r z y b y w a j ą c okresowo na z i e m i ę m o g ł y p r z y b i e r a ć
postać p t a k ó w lub dzikich zwierząt, m . i n . w i l k a . Z dużą r e z e r w ą
trzeba natomiast o d n i e ś ć się do o p i n i i , iż p r ó b a zaproszenia w i l k a na
w i e c z e r z ę wigilijną „świadczy o t y m , j a k głęboko rozumiano j e d n o ś ć
ś w i a t a , j e d n o ś ć nawet z t y m i , k t ó r y c h s i ę o b a w i a n o " .
1 7
1 8
1 9
Zgodnie z o g ó l n o p o l s k ą t r a d y c j ą , h a s ł e m do r o z p o c z ę c i a wieczerzy
b y ł a pierwsza wieczorna gwiazda. G d y w z e s z ł a , wszyscy d o m o w n i c y p o
w i n n i z g r o m a d z i ć się w o k ó ł s t o ł u . P a n o w a ł p r z e s ą d , ż e kogo w ó w c z a s
zabraknie, t e n nie d o ż y j e n a s t ę p n e j w i l i i . B y n i e o d e j ś ć na zawsze z d o
m u , nie w o l n o b y ł o w czasie p o s i ł k u w s t a w a ć a n i o d k ł a d a ć t r z y m a n e j
w ręce łyżki. Atmosfera powagi i milczenia m i a ł a z kolei z a p e w n i ć
zgodne w s p ó ł ż y c i e rodzinne.
M n i e j w i ę c e j do k o ń c a okresu m i ę d z y w o j e n n e g o powszechnie s p o ż y
w a n o w i e c z e r z ę w i g i l i j n ą ze w s p ó l n e j m i s k i , p r z y ś w i e t l e ś w i e c . Obec
nie, c h o ć na co d z i e ń o b o w i ą z u j e j u ż m o d e l k o n s u m p c j i z b l i ż o n y do
miejskiego, w p r z y p a d k u p o s i ł k u w i g i l i j n e g o nader często z a r ó w n o ś w i e
ce, j a k i w s p ó l n a m i s k a s ą jeszcze akceptowane. Ś w i a d o m i e p o d k r e ś l a
się w t e n s p o s ó b poszanowania dla t r a d y c j i i poczucie bliskiej w i ę z i
ł ą c z ą c e j w s p ó ł b i e s i a d n i k ó w . N a d a l o b o w i ą z u j e t a k ż e na p o c z ą t k u i na
1 7
Por. np. A. W ó j c i k , Zwyczaje
doroczne Pogórzan,
[w:] Nad rzeką
Ropą,
K r a k ó w 1965, s. 261; K . K w a ś n i e w i c z , Zwyczaje doroczne, [w:] Wieś
Rudawa
i jej okolice, Zeszyty Naukowe U J , Prace Etnograficzne, K r a k ó w 1980, z. 12, s. 153.
18 przypuszczenia takie w y s u w a j ą : W. K l i n g e r , Obrzędowość
ludowa Bo
żego Narodzenia. Jej początek
i znaczenie pierwotne, Poznań 1926, s. 45-46; В ys t r o ń , Etnografia..., s. 172.
K u b i a k , Chleb..., s. 24.
1 9
Z W Y C Z A J E I OBRZĘDY DOROCZNE
167
Rye. 1. Przy wigilijnym stole. Istebna 1946
4
Fot. H . Hermanowicz
k o ń c u wieczerzy w s p ó l n a m o d l i t w a , w k t ó r e j zawarta jest p r o ś b a o b ł o
g o s ł a w i e ń s t w o „ s p o ż y w a n y c h d a r ó w " , p o d z i ę k a za p r z e ż y t y r o k i p r o ś b a
0 nowy, szczęśliwy.
W s p ó ł c z e s n y j a d ł o s p i s w i g i l i j n y do dziś w znacznej mierze opiera
się na w z o r a c h t r a d y c y j n y c h . S k ł a d a j ą się na niego postne p o t r a w y
p r z y r z ą d z a n e na bazie p o d s t a w o w y c h z i e m i o p ł o d ó w i p r o d u k t ó w r o l n y c h ,
t a k i c h j a k chleb, kapusta, groch, fasola, k w a k i , z i e m n i a k i , k r u p y j ę c z
m i e n n e i p ę c a k , ż u r , g r z y b y , suszone owoce, ś w i e ż e j a b ł k a i orzechy.
R y b y w t y m j a d ł o s p i s i e zasadniczo nie f i g u r u j ą . P o g l ą d y co do ilości
1 k o l e j n o ś c i d a ń r ó ż n i c u j ą się obecnie d o ś ć znacznie. Zgodne s ą natomiast
co do tego, że i c h r o z m a i t o ś ć r z u t u j e na obfitość p ł o d ó w r o l n y c h w n o
w y m r o k u gospodarczym oraz że w i e c z e r z ę n a l e ż y r o z p o c z y n a ć od chleba.
Dzielenie się o p ł a t k i e m p o s m a r o w a n y m m i o d e m i wzajemne s k ł a d a n i e
sobie ż y c z e ń na ogół rozpoczyna w i e c z e r z ę , w B r e n n e j b y w a j e d n a k t a k ż e
j e j akcentem f i n a l n y m . T r a d y c j a nakazuje pod koniec biesiady w i g i l i j
nej d z i e l i ć się r ó w n i e ż j a b ł k i e m , aby w t e n s p o s ó b u m o c n i ć w i ę z y r o
dzinne i aby k a ż d y z b i e s i a d n i k ó w p o w r a c a ł zawsze s z c z ę ś l i w i e do d o m u .
S t a r s i ludzie u w a ż a j ą , że n a l e ż y j e ś ć po t r o c h u z w s z y s t k i c h k o l e j n y c h
d a ń , b y nie z a z n a ć w n a d c h o d z ą c y m r o k u g ł o d u . N i e w o l n o j e d n a k z j e ś ć
wszystkiego, co z o s t a ł o podane do s t o ł u , g d y ż z a r ó w n o chlebem i o p ł a t k a
m i , j a k t e ż r e s z t k a m i s t r a w y n a l e ż y p o d z i e l i ć s i ę ze z w i e r z ę t a m i d o m o -
168
K R Y S T Y N A KWAŠNIEWICZ
w y m i . Jeszcze w l a t a c h p o w o j e n n y c h j a d ł o w i g i l i j n e zmieszane z p o m y j a m i d a w a ł a gospodyni k r o w o m i owcom. O b d z i e l a ł a n i m i t a k ż e psa
i kota. O p ł a t k i e m w ł o ż o n y m p o m i ę d z y k r o m k i chleba k a r m i l i gazdowie
k r o w y i konie. Tego ostatniego z w y c z a j u w w i e l u rodzinach przestrzega
się do dziś.
Podobnie j a k w c a ł e j Polsce, po wieczerzy w i g i l i j n e j p r z y c h o d z i ł a
pora na rozmaite w r ó ż b y , k t ó r e m i a ł y się s p e ł n i ć w p r z e c i ą g u r o k u . S i l
nie rozpowszechnione b y ł y w r ó ż b y ż y c i a i ś m i e r c i z d y m u ś w i e c y . K a ż d y
kolejno z d m u c h i w a ł j ą t r z y k r o t n i e . D y m u n o s z ą c y się r ó w n o k u g ó r z e
z a p o w i a d a ł r o k p r z e ż y t y w z d r o w i u . S n u j ą c y się niezdecydowanie l u b
pełzający ku drzwiom zwiastował chorobę lub śmierć. Zły lub dobry
los m o ż n a b y ł o t a k ż e o d c z y t a ć na podstawie zdrowego czy t e ż zepsutego
w n ę t r z a r o z ł u p y w a n y c h o r z e c h ó w oraz k s z t a ł t u i r o z m i a r ó w gniazda
nasiennego w r o z k r a j a n y m poprzecznie j a b ł k u . W r ó ż b y tego t y p u , do
niedawna jeszcze p r a k t y k o w a n e , w y r a ź n i e z a n i k a j ą . Do z w y c z a j ó w c a ł
kowicie j u ż poniechanych n a l e ż ą w i g i l i j n e w r ó ż b y d z i e w c z ą t d o t y c z ą c e
z a m ą ż p ó j ś c i a . K i l k a d z i e s i ą t lat ternu d o k o n y w a n o i c h n a s ł u c h u j ą c p r z e d
domem, z k t ó r e j s t r o n y dobiegnie szczekanie psa l u b odezwie się echo,
p r z e l i c z a j ą c k o ł k i w p ł o c i e albo d r w a przyniesione na o p a ł (do p a r y —
nie do p a r y ) , r z u c a j ą c b ą d ź p r z e k ł a d a j ą c od s t o ł u do p r o g u but (nosek —
p i ę t k a ) i t p . Ponadto p u k a ł y d z i e w c z ę t a do d r z w i c h l e w i k a z a p y t u j ą c
ś w i n i ę , czy w y j d ą w c i ą g u r o k u za m ą ż . C h r z ą k n i ę c i e ś w i n i u z n a w a ł y
za o d p o w i e d ź t w i e r d z ą c ą .
Z n o c ą w i g i l i j n ą ł ą c z y ł o się powszechne w k u l t u r z e l u d o w e j w i e r z e
nie, że o p ó ł n o c y k r o w y i konie r o z m a w i a j ą m i ę d z y s o b ą l u d z k ą m o w ą .
N i e g d y ś t r a k t o w a n o je b e z k r y t y c z n i e , obecnie ż a r t o b l i w i e l u b w n a j
lepszym razie sceptycznie. Jak w s p o m i n a j ą starsi, i d ą c n o c ą na jucznie
( p a s t e r k ę ) prognozowano urodzaje o b s e r w u j ą c niebo. G d y b y ł o silnie
w y g w i e ż d ż o n e , ludzie cieszyli się: „ile gwiazd na niebie, t y l e ś c i e b e ł
z b o ż a b ę d z i e w p o l u " . W r a c a j ą c k a ż d y s t a r a ł się j a k najspieszniej zna
l e ź ć na p o w r ó t w domu, aby w czasie ż n i w n a d ą ż a ć z p r a c a m i p o l o
wymi.
D z i e ń B o ż e g o N a r o d z e n i a (25 X I I ) u c h o d z ą c y obok N i e
dzieli Wielkanocnej za n a j w i ę k s z e ś w i ę t o doroczne, n a l e ż a ł o o b c h o d z i ć
w atmosferze powagi, s k r u p u l a t n i e p r z e s t r z e g a j ą c z w y c z a j o w y c h z a k a z ó w
o d n o s z ą c y c h się do o k r e ś l o n y c h c z y n n o ś c i i z a c h o w a ń . P i e r w o t n e t ł o
w i e r z e n i o w e o b o w i ą z u j ą c y c h w t y m zakresie t r a d y c y j n y c h n o r m o b y
czajowych w i ą z a ł o się z obchodzonymi w tej porze r o k u p o g a ń s k i m i
u r o c z y s t o ś c i a m i k u czci z m a r ł y c h p r z o d k ó w . P r z e ś w i a d c z e n i e o okreso
w y c h p o w r o t a c h dusz pod dachy r o d z i n n y c h d o m ó w n a k a z y w a ł o szcze
g ó l n ą o s t r o ż n o ś ć , b y przez n i e r o z w a ż n e zachowanie się nie s k r z y w d z i ć
p r z y p a d k i e m t y c h n i e w i d z i a l n y c h istot l u b i m nie u c h y b i ć ś c i ą g a j ą c
w ten s p o s ó b na siebie i c h gniew . Obecnie genealogia tego t y p u zaka2 0
a 0
Zwyczajowe zakazy stanowiące relikty pogańskich wierzeń i obrzędów
za-
Z W Y C Z A J E I OBRZĘDY D O R O C Z N E
im
z ó w b o ż o n a r o d z e n i o w y c h nie jest j u ż znana, i c h i n t e r p r e t a c j a z a ś p o s z ł a
w k i e r u n k u w y m o g ó w k u l t u religijnego. „ G r z e c h e m " b y ł o b y zatem w y
k o n y w a n i e w d n i u t a k u r o c z y s t y m j a k i e j k o l w i e k pracy, n a w e t t a k n i e
z b ę d n y c h c z y n n o ś c i , j a k zamiatanie, obieranie z i e m n i a k ó w , r ą b a n i e d r z e
wa, a n a w e t czyszczenie b u t ó w i czesanie się. Gotowanie ograniczano
do odgrzania s p o r z ą d z o n y c h zawczasu p o t r a w . N i e w o l n o b y ł o c h o d z i ć
po w s i ani p r z y j m o w a ć w d o m u gości. Czas u p ł y w a ł w ś c i s ł y m gronie
r o d z i n n y m na ś p i e w a n i u k o l ę d z k a n c j o n a ł ó w . Ź l e b y ł o widziane, g d y
k t o ś p o ł o ż y ł się w c i ą g u dnia, aby się p r z e s p a ć .
Presja obyczajowa s k ł a n i a j ą c a do p o d p o r z ą d k o w a n i a się w s p o m n i a
n y m zakazom, bardzo silna jeszcze w okresie m i ę d z y w o j e n n y m , po I I w o j
nie ś w i a t o w e j sukcesywnie t r a c i ł a s w ą moc. Obecnie z a k a z ó w b o ż o n a
r o d z e n i o w y c h j u ż się nie przestrzega, nadal b u d z ą one j e d n a k ż y w e
wspomnienia u starszej generacji m i e s z k a ń c ó w r e g i o n u .
Z p o w a ż n ą a t m o s f e r ą Bożego Narodzenia kontrastuje d r u g i d z i e ń
ś w i ą t p r z y p a d a j ą c y w Ś w . S z c z e p a n a (26 X I I ) . T r a d y c y j n i e b y ł on
przeznaczony na odwiedzanie się i s k ł a d a n i e ż y c z e ń ś w i ą t e c z n y c h , k t ó
re — j a k m n i e m a n o — s p r o w a d z a ł y p o m y ś l n o ś ć w p r a c y na gospodar
stwie i w ż y c i u d o m o w y m . O d wczesnego rana oczekiwano n a d e j ś c i a
dzieci połaźników
czy t e ż winszowników.
W Istebnej i Jaworzynce b y l i
to p r z e w a ż n i e m a l i c h ł o p c y , w B r e n n e j dzieci obojga płci.
Połaźnicy
chodzili b ą d ź pojedynczo, b ą d ź w m a ł y c h g r u p k a c h i w k a ż d y m d o m u
zostawiali p r z y s t r o j o n ą g a ł ą z k ę j o d ł o w ą , c z y l i połaźniczkę.
Nie nosili
ż a d n y c h p r z e b r a ń . P r z e k r a c z a j ą c p r ó g d o m u s k ł a d a l i gospodarzom w i e r
szowane ż y c z e n i a l u b ś p i e w a l i p i e ś n i o p o w i a d a j ą c e o narodzinach D z i e
c i ą t k a Jezus. J a k k o l w i e k zwyczaj ten obecnie zanika, m o ż n a jeszcze
n a p o t k a ć m a ł y c h połaźników.
Oto d l a p r z y k ł a d u t r a d y c y j n y tekst oko
l i c z n o ś c i o w y w y g ł a s z a n y w Jaworzynce t a k ż e w s p ó ł c z e ś n i e : „ J o j e m a ł y
p o ł a ź n i c z e k . / P r z i s e ł j o t u na t r o j n i c z e k . / T r o j n i c z e k m i dejcie, / se
m n i e sie nie ś m i e j c i e . / Bo j o z w o z e m nie j a d e m , / suchej rzepy nie
wiezem. / Co m i dacie, to weznem. / Grosz, dwa, to j e dobro kolenda, /
a z ł o t ó w k a , d w i e — to m i kapsy nie u r w i e " .
2 1
D a w n i e j g r u p k i p o ł a ź n i k ó w p r z y c h o d z i ł y do gospodarzy przez c a ł y
ranek. P e w n ą u c i ą ż l i w o ś ć t y c h o d w i e d z i n r e k o m p e n s o w a ł a j e d n a k po
m y ś l n a w r ó ż b a , że i m w i ę c e j p o ł a ź n i k ó w — t y m p o m y ś l n i e j zapowiada
dusznych omawia J . K l i m a s z e w s k a , Zakazy magiczne związane
z
rokiem
obrzędowym
w Polsce, „Etnografia Polska", t. 4: 1961, s. 115-124.
Niemal identyczną formułę życzeń składanych przez połaźników cytuje ks.
E . G r i m , Materiały
ludoznawcze, „Zaranie Śląskie", R. 9: 1931, z. 1, s. 129. A. P al u c h o w a - T a r g o ń s k a podaje jeszcze dalszy ciąg tego samego tekstu, [w:]
Zanik funkcji zwyczajów
dorocznych na przykładzie
okresu Bożego
Narodzenia
w Istebnej na przestrzeni XX wieku. Praca mag. wykonana w Katedrze Etnografii
Słowian U J pod kier. M. Gładysza, 1979. Archiwum K E S U J , nr inw. 104. Maszy
nopis.
2 1
170
Ryc.
KRYSTYNA
2. Chłopiec z podłaźniczką
KWASNIEWICZ
składający życzenia świąteczne. Istebna 1946
Fot. H . Hermanowicz
się r o k . O m i e s z k a ń c a c h d o m u p o m i n i ę t e g o przez dzieci m ó w i o n o w z w i ą
z k u z t y m , że czeka i c h c i ę ż k i r o k , g d y ż nie m i e l i ani jednego p o ł a ź n i k a .
Ż a d n e z dzieci n i e o d c h o d z i ł o zatem z p u s t y m i r ę k a m i , g d y ż gospodarze
zawsze za ż y c z e n i a o d w z a j e m n i a l i się k a w a ł k a m i k o ł a c z a l u b d r o b n y m i
p i e n i ę d z m i niezmiennie d a j ą c t y m p o w ó d do r a d o ś c i . S t o p n i o w y zanik
chodzenia po winszu t ł u m a c z y się. obecnie w kategoriach ekonomicznych:
,,Ludzie teraz bogaci, m a j ą p i e n i ą d z e — to rodzice t a k t y c h dziecek n i e
gonią".
W Beskidzie Ś l ą s k i m z d n i e m ś w . Szczepana ł ą c z y s i ę t a k ż e — p o
dobnie j a k i w i n n y c h regionach k a r p a c k i c h — zwyczaj ś w i ę c e n i a owsa.
Do tego celu s z c z e g ó l n i e n a d a w a ł s i ę owies z w i g i l i j n e g o s t o ł u . Do k o ś
cioła nosili go w szatkach (chustkach) gazdowie l u b parobcy. P o ś w i ę c o n y
owies s ł u ż y ł przede w s z y s t k i m do s i e w ó w w i o s e n n y c h na urodzaj. W y
s y p y w a ł y go t a k ż e gospodynie k u r o m do o b r ę c z y z beczki, ż e b y nie
o d d a l a ł y się od d o m u , d a w a ł y po k i l k a ziaren c i e l ą c e j się k r o w i e , b y
u ł a t w i ć p o r ó d i t p . Obecnie zwyczaj ś w i ę c e n i a owsa k u l t y w u j ą j u ż t y l k o
starsi r o l n i c y .
N i e g d y ś po ś w i ę t a c h Bożego Narodzenia k o ń c z y ł y się t e r m i n y r o c z
n e j s ł u ż b y u gospodarzy. „ W t e d y pastuchy od k r ó w , p a c h o ł k i od
k o n i , d z i w k i i mniejsze p a s t y r k i m i e l i czas, co sie i m g i b i r o w a ł w o l n y .
Wszystko szło do d o m u , do r o d z i c ó w " . T r w a ł o to do ś w i ę t a Trzech K r ó l i .
Z W Y C Z A J E I OBRZĘDY D O R O C Z N E
171
M ó w i o n o w ó w c z a s , że c z e l a d ź p o s z ł a na połazy czy t e ż na poławki.
Od
c h o d z ą c y po c a ł o r o c z n e j p r a c y o t r z y m y w a l i o d c h l e b o d a w c ó w p e w n ą
k w o t ę , z w a n ą k o l e n d ą . Jej p r z y j ę c i e o z n a c z a ł o a k c e p t a c j ę n o w e j rocznej
u m o w y , o b o w i ą z u j ą c e j d w u s t r o n n i e . P r ó c z kolendy p i e n i ę ż n e j o t r z y m y
wano kolendą w naturze, n a j c z ę ś c i e j bochen chleba i p o ł e ć s ł o n i n y . P o d
s t a w o w ą f o r m ą w y n a g r a d z a n i a rocznej s ł u ż b y b y ł o j e d n a k k o m p l e t n e
ubranie, b u t y i kierpce, sprawiane przez gospodarzy p r z e w a ż n i e po ż n i
w a c h . Jeszcze do k o ń c a okresu m i ę d z y w o j e n n e g o d l a licznych ubogich
r o d z i n oddawanie dzieci na s ł u ż b ę do gospodarzy b y ł o j e d n y m z d o s t ę p niejszych ś r o d k ó w w p r z e z w y c i ę ż a n i u t r u d n o ś c i ekonomicznych.
Pierwszy dzień roku kalendarzowego
(1 I ) o d g r y w a ł
r o l ę o w i e l e s k r o m n i e j s z ą n i ż w i g i l i a Bożego Narodzenia. W k u l t u r z e
t r a d y c y j n e j nie b y ł o z w y c z a j u czuwania do p ó ł n o c y w w i e c z ó r s y l w e
s t r o w y , nie w i t a n o t e ż Nowego R o k u na w i e j s k i c h zabawach, co obecnie
jest na p o r z ą d k u d z i e n n y m . Charakter i n i c j a l n y m o ż n a jednak bez w ą t
pienia p r z y p i s a ć t r a d y c y j n y m n o w o r o c z n y m
połaźnikom-winszownikorn.
Podobnie j a k w d n i u ś w . Szczepana b y ł y to dzieci c h o d z ą c e od ś w i t u
po domach w celu w r ę c z e n i a połaźniczki
i z ł o ż e n i a noworocznych ż y c z e ń ,
w y p o w i a d a n y c h w f o r m i e w i e r s z o w a n y c h oracji, n a j c z ę ś c i e j ż a r t o b l i
w y c h . D l a p r z y k ł a d u : „ W i n s z u j e m w o m szczęścia, z d r o w i a na t e n N o w y
Rok. B y ś c i e b y l i z d r o w i , weseli — j a k o w niebie a n i e l i " . A l b o t e ż : „ W i n
szujem w o m winsz. / Mocie w piecu g y n ś , / a na piecu koguta, / mocie
chłopa chuncwuta" .
2 2
P o n i e w a ż na N o w y Rok dzieci b y ł y t a k ż e z w i a s t u n a m i p o m y ś l n o ś c i ,
m a ł y c h w i n s z o w n i k ó w w s z ę d z i e nagradzano s ł o d y c z a m i , orzechami czy
t e ż d r o b n y m i p i e n i ę d z m i . Obecnie i t a f o r m a s k ł a d a n i a ż y c z e ń zanika.
J e ś l i j e d n a k w i n s z o w n i c y p r z y j d ą , k a ż d e m u z dzieci trzeba d a ć co n a j
m n i e j po 20 z ł o t y c h . K o m u s z c z e g ó l n i e z a l e ż y na t a k i c h odwiedzinach,
uprzednio zaprasza dzieci k r e w n y c h l u b s ą s i a d ó w .
W okresie p o ś w i ą t e c z n y m , g ł ó w n i e w d n i a c h od ś w . Szczepana do
T r z e c h K r ó l i , c h o d z i ł y po w s i t a k ż e g r u p y starszych
kolędników.
W p o r ó w n a n i u z i n n y m i t e r e n a m i k a r p a c k i m i , w Beskidzie Ś l ą s k i m k o
l ę d n i c y ci p r e z e n t o w a l i się raczej skromnie. P u n k t ciężkości p r z e n i ó s ł
się zapewne w t y m p r z y p a d k u n á p r z y p a d a j ą c e w okresie a d w e n t u b a r w
ne w i d o w i s k o mikołajów.
B ę d z i e o t y m m o w a na i n n y m miejscu. W e d ł u g
relacji t e r e n o w y c h , n a j a t r a k c y j n i e j s z y m z w y c z a j e m k o l ę d n i c z y m b y ł o
chodzenie z betlymkiem
(szopka). W betlymku
t y m figurki przytwier
dzone do o k r ą g ł e j t a r c z y o b r a c a ł y się w r a z z n i ą p r z y r u c h u u m o c o w a
nej od spodu k o r b y . W y o b r a ż a ł y postacie Ś w i ę t e j Rodziny, T r z e c h K r ó l i ,
2 2
Teksty życzeń noworocznych miały wiele wariantów. Analogiczne rymowa
ne fragmenty powtarzały się w nich w różnych układach. J . Broda podaje 13 ta
kich przykładów, z których teksty nr 2, 3, 6, 11, 12 są niemal całkowicie zbieżne
z tekstami zapisanymi obecnie w terenie. Zob. J . B r . o d a , Życzenia
noworoczne
z pow. cieszyńskiego,
„Literatura Ludowa", R. 1: 1957, nr 4, s. 51-54.
172
KRYSTYNA KWASNIEWICZ
a n i o ł a , pasterzy oraz z w i e r z ę t a — a w i ę c owce, kozy, w o ł y i k r o w y .
S a m i k o l ę d n i c y w y s t ę p u j ą c y w liczbie 5-7 p a r o b k ó w nosili przebrania
pasterzy
wałaskich,
diabła i baby. O b c h ó d w s i rozpoczynali o z m r o k u ,
a k o ń c z y l i c z ę s t o nad ranem. Do w n ę t r z a d o m ó w nie w c h o d z i l i . Z a t r z y
m u j ą c się pod o k n a m i rozpoczynali w y s t ę p ś p i e w a n ą i n w o k a c j ą do go
spodarzy: „Mości gospodarzu, d o m o w y szafarzu, / nie b ą d ź t a k o s p a ł y ,
k a ż n a m d a ć g o r z a ł y . / Troche a l a b i n k u i do n i e j p i e r n i k u . / H e j k o lenda! K o l e n d a ! / Mości gospodyni, domowa m i s t r z y n i / k a ż d a ć m a s ł a
faske i do niej k i e ł b a s k ę . / Bo j a k to w e z n e m y , to p o d z i ę k u j e m y . / H e j
kolenda! K o l e n d a ! / .
2 3
Po tej niedwuznacznej aluzji do p o c z ę s t u n k u , czy t e ż z a p ł a t y , n a s t ę
p o w a ł y k o l ę d y ś p i e w a n e z kancynału,
wreszcie p r z y ś p i e w k i adresowane
do d z i e w c z ą t . N a koniec jeden z p r z y b y ł y c h s k ł a d a ł gospodarzom ż y
czenia t y m i s ł o w y :
„Przyszliśmy tu do ciebie gospodarzu, żeby ci sie chowały w chlewiku ś w i n
ki — jako linki. W chlewie byczoszki — jako w lesie buczoszki. Żebyście mieli
w stodole pełno zboża, a żeby tylko jedna dziura tam była, coby sowa tam wlatowała, żeby to zboże wynoszała . A jak nam co dacie, to za kolende podziękujemy.
A jak nic nie dacie, to pujdemy. Wszyndzie bedymy głosić o skąpej kolyndzie.
Hej kolenda! Kolenda!" (Tekst zanotowany w Brennej-Hołcynie).
24
W zestawieniu z i n n y m i r e g i o n a m i P o l s k i P o ł u d n i o w e j t r a d y c j e szopkarskie w Beskidzie Ś l ą s k i m nie b y ł y j e d n a k a n i s z c z e g ó l n i e o r y g i n a l n e ,
ani rozbudowane w i d o w i s k o w o . Bardziej charakterystyczne dla r e g i o n u
j a k o takiego b y ł o natomiast k o l ę d o w a n i e t a k z w a n y c h pastuszków
i trzech
króli. Za p a s t u s z k ó w p r z e b i e r a l i się czterej k i l k u n a s t o l e t n i c h ł o p c y . J u ż
przed o s t a t n i ą w o j n ą i c h r e p e r t u a r o g r a n i c z a ł się do ś p i e w a n i a p o p u
l a r n y c h k o l ę d . W nieco odleglejszych czasach na podstawie t e k s t ó w sta
rych pastorałek prezentowali w k a ż d y m domu długie widowiska u w z g l ę d
niające podział r ó l .
2 5
P r z e d ś w i ę t e m Trzech K r ó l i chodzili t a k ż e po wsiach ś l ą s k i c h k o l ę d 2 8
T a sama świecka kolęda znana była także w innych regionach karpackich,
np. w Beskidzie Sądeckim. Zob. Z. i S. C h r z ą s t o w s c y ,
Zwyczaje i
obrzędy
Lachów
Sądeckich,
[w:] Folklor Lachów
Sądeckich,
Warszawa 1974, s. 174-178.
Zanotowano ją także na ziemiach Polski Środkowej. Zob. B. A n d r z e j c z a k ,
Obrzędy i zwyczaje doroczne w Kaliskiem, „Literatura Ludowa", R. 8: 1964, nr 1-2,
s. 17-18.
Według lokalnych wierzeń sowa zamieszkująca w stodole przynosi gospo
darzom szczęście i dostatek.
Bliższe informacje o dawnych pastuszkach z Istebnej i Wisły podają G r i m ,
Materiały...,
s. 129-130, oraz M. P i l c h , Wisła naszych, przodków,
Wisła 1979, s. 4950. Natomiast w starej polskiej wsi Bukowiec leżącej obecnie na terytorium S ł o
wacji jeszcze w latach siedemdziesiątych bieżącego stulecia udało się zrekonstruować
tradycyjne widowisko pastuszków z dużą dokładnością. Zob. E . R z o ń c a , Wido
wisko obrzędowe
„mikołai"
i „pastuszków"
w społeczności
wsi Bukowiec w XX
wieku. Praca mag. wykonana w Katedrze Etnografii Słowian U J pod kier. J . K l i
maszewskiej, 1977. Archiwum K E S U J , nr inw. 170. Maszynopis.
2 4
2 5
173
Z W Y C Z A J E I OBRZĘDY DOROCZNE
n i c y , c h ł o p c y p r z e b r a n i za k r ó l i „ c z a r n e g o , b i a ł e g o i ż ó ł t e g o " . Ś p i e w a l i
kolędy i składali życzenia.
Wszystkich kolędników witano z radością. Gdyby pominęli k t ó r y ś
z d o m ó w , jego m i e s z k a ń c y c z u l i b y się d o t k n i ę c i . Nagradzano i c h b ą d ź
w naturze, k a w a ł k a m i szpyrki czy k o ł a c z y , b ą d ź p i e n i ę d z m i . Jak t w i e r
d z ą i n f o r m a t o r z y , w y ż e j ceniono sobie r e w a n ż p i e n i ę ż n y .
Prócz wspomnianych wyżej form kolędowania zespołowego, w okre
sie p o ś w i ą t e c z n y m p r z y c h o d z i ł y d a w n i e j do gospodarzy z ż y c z e n i a m i
stare b a b k i komornice i wszelka biedota, a n i k t nie o d c h o d z i ł z p u s t y m i
r ę k a m i , g d y ż „ g o d o w e ś w i ę t a u c h o d z i ł y u g ó r a l i ś l ą s k i c h za ś w i ę t a
s z c z o d r o ś c i i dobroci, z w ł a s z c z a dla najbiedniejszych" .
Obecnie t r a d y c y j n e zwyczaje k o l ę d n i c z e z a n i k a j ą . Nieudolnie p o d
t r z y m u j ą je jeszcze m a l i c h ł o p c y . W e d ł u g miejscowej o p i n i i niewiele ma
to w s p ó l n e g o z w y s t ę p a m i d a w n y c h g r u p k o l ę d n i c z y c h , k t ó r e b y ł y n i e
o d z o w n y m akcentem w scenerii ś w i ą t z i m o w y c h . D e g r a d a c j ę o b r z ę d u
k o l ę d o w a n i a t ł u m a c z y się w g ł ó w n e j mierze spadkiem poszanowania dla
t r a d y c j i oraz poszerzeniem się i z r ó ż n i c o w a n i e m k r ę g u ł a t w o d o s t ę p n y c h
r o z r y w e k . Ponadto z w i e l u w y p o w i e d z i w y n i k a , że p o p r a w a o g ó l n e j
s y t u a c j i s p o ł e c z n o - e k o n o m i c z n e j s p o w o d o w a ł a p r z e w a r t o ś c i o w a n i e się po
g l ą d ó w w z g l ę d e m zarobkowego aspektu k o l ę d o w a n i a . R ó w n o c z e ś n i e t r z e
ba j e d n a k z w r ó c i ć u w a g ę na w s p ó ł c z e s n e zjawisko coraz c z ę s t s z e g o
w ł ą c z a n i a t r a d y c y j n y c h z w y c z a j ó w k o l ę d n i c z y c h do r e p e r t u a r u regio
n a l n y c h z e s p o ł ó w f o l k l o r y s t y c z n y c h , a co za t y m idzie prezentowania
ich w f o r m i e s p e k t a k l i scenicznych przed szerszym f o r u m p u b l i c z n y m .
2 6
C y k l ś w i ą t godowych z a m y k a ś w i ę t o T r z e c h K r ó l i (6 I ) . Z w y
czajem p r a k t y k o w a n y m do c z a s ó w obecnych w t y m d n i u jest ś w i ę c e n i e
w o d y , zwanej trzejkrólową.
Woda ta dawniej z n a j d o w a ł a zastosowanie
przede w s z y s t k i m p r z y rozpoczynaniu w a ż n y c h c z y n n o ś c i gospodarskich.
T a k w i ę c , gdy gospodarz po raz p i e r w s z y na w i o s n ę w y j e ż d ż a ł w pole,
k r o p i ł n i ą konie i p ł u g oraz ziarno siewne. „ Ś w i ę c o n o " n i ą z i e m n i a k i
przeznaczone do sadzenia i b y d ł o przed p i e r w s z y m w y p ę d e m na p a s t w i
sko. Ponadto trzejkrólową
woda u c h o d z i ł a za. skuteczny ś r o d e k do zaż e g n y w a n i a b u r z y i za p o p u l a r n y lek dla l u d z i i z w i e r z ą t d o m o w y c h —
a p l i k o w a n y d o r a ź n i e i p r o f i l a k t y c z n i e — oraz j a k o a n t i d o t u m p r z e c i w
ko z ł y m duchom. W o d ą t ą n a p e ł n i a n o t a k ż e domowe k r o p i e l n i c z k i za
wieszane p r z y d r z w i a c h .
2 7
Obecnie, j a k k o l w i e k sam zwyczaj ś w i ę c e n i a w o d y jest nadal po
wszechny, jej p r a k t y c z n e stosowanie ulega w y r a ź n e m u ograniczeniu. Za
n i k ł o j u ż ś w i ę c e n i e w t y m s a m y m d n i u k r e d y . Z a n i m na b a d a n y m tere
nie z o s t a ł w p r o w a d z o n y zwyczaj chodzenia k s i ę d z a po k o l ę d z i e (co na-
2 6
P i l c h , Wisła..., s. 48.
O roli wody trzejkrólowej
Śląskiego zob. także T y l k o w a ,
2 7
w obrzędowości ludowej mieszkańców
Zdobywanie..., s. 128-129.
Beskidu
174
K R Y S T Y N A KWAŠNIEWICZ
s t ą p i ł o dopiero ok. 20 lat t e m u ) , w i e r n i p r z y n o s i l i do p o ś w i ę c e n i a
w k o ś c i e l e k r e d ę , b y w ł a s n o r ę c z n i e k r e ś l i ć na d r z w i a c h s w y c h d o m ó w
i n i c j a ł y Trzech K r ó l i .
Z a n i k ł y t a k ż e zwyczajowe w r ó ż b y m a t r y m o n i a l n e p r a k t y k o w a n e d a w
niej w d n i u Trzech K r ó l i . W okresie m i ę d z y w o j e n n y m d z i e w c z ę t a k ł a d ł y
ogryzione r a t k i w i e p r z o w e na m i o t l e o z n a c z a j ą c j e i m i o n a m i swoich
z a l o t n i k ó w . N a s t ę p n i e w o ł a ł y psa i o b s e r w o w a ł y : „ k t ó r ą k o ś ć chyci —
ten będzie mąż".
W e d ł u g l i t u r g i i k o ś c i e l n e j okres Bożego Narodzenia k o ń c z y ś w i ę t o
M a t k i B o s k i e j G r o m n i c z n e j (2 I I ) . W t y m d n i u n a d a l po
wszechnie u t r z y m u j e się o g ó l n o p o l s k i zwyczaj ś w i ę c e n i a d u ż y c h ś w i e c
z w a n y c h gromnicami.
K u l t okazywany gromnicy jako „świętości" w y
p ł y w a z silnej w i a r y w j e j c u d o w n ą moc. Do k o ś c i o ł a m o ż e n i e ś ć g r o m
n i c ę k a ż d y bez w z g l ę d u na p ł e ć i w i e k , jednak w p r a k t y c e r o b i ą t o
n a j c z ę ś c i e j k o b i e t y . M i e s z k a ń c y B r e n n e j po powrocie z k o ś c i o ł a o b n o s z ą
z a p a l o n ą g r o m n i c ę po c a ł y m d o m u , a n a w e t w c h o d z ą z n i ą do pomiesz
c z e ń i n w e n t a r s k i c h . W e d ł u g powszechnego m n i e m a n i a , g r o m n i c a przede
w s z y s t k i m „ s ł u ż y k u ś m i e r c i " . „ Z a p a l a się ją, j a k k t o u m i e r a , ż e b y m u
z a ś w i e c i ć na wieczne czasy" oraz gdy k s i ą d z p r z y b y w a do chorego z sa
k r a m e n t a m i . W c i ą g u c a ł e g o r o k u zapalona g r o m n i c a stawiana w o k n i e
p e ł n i r o l ę najpopularniejszego ś r o d k a c h r o n i ą c e g o p r z e d b u r z ą , g r a d e m ,
w i c h u r ą . O d k ą d p r z e d p a r u l a t y K o ś c i ó ł z a p r o w a d z i ł w d n i u ś w . Jana
Chrzciciela zwyczaj ś w i ę c e n i a ś w i e c m a j ą c y c h s ł u ż y ć do z a ż e g n y w a n i a
b u r z y , w s p o m n i a n a rola g r o m n i c y u l e g ł a p e w n e m u ograniczeniu.
Z p o c z ą t k i e m lutego p r z y p a d a j ą r ó w n i e ż d n i d a r z o n y c h ż y w y m k u l
tem popularnych świętych, Błażeja i Agaty. W dniu ś w. B ł a ż e j a
(3 I I ) patrona w s p o m a g a j ą c e g o w chorobach g a r d ł a , do c z a s ó w obecnych
p r z y w i ą z u j e się w a g ę do „ s t a r o d a w n e g o " z w y c z a j u k u l t o w o - m a g i c z n e g o .
N a porannej mszy k s i ą d z p r z y k ł a d a w i e r n y m do szyi d w i e z w i ą z a n e n a
k r z y ż ś w i e c e , co z d a n i e m i n f o r m a t o r ó w m a przez c a ł y r o k c h r o n i ć przed
b ó l e m g a r d ł a , pod w a r u n k i e m jednak, że się w to g o r ą c o w i e r z y .
2 8
Ś w . A g a t a (5 I I ) j a k o p a t r o n k a b r o n i ą c a przed ż y w i o ł a m i , a w s p o
m a g a j ą c a l u d z i t a k ż e w i n n y c h potrzebach, cieszy s i ę w Beskidzie Ś l ą
s k i m jeszcze bardziej r o z b u d o w a n y m k u l t e m . N i e m a l wszyscy s p o ś r ó d
z a p y t y w a n y c h w i e r z ą niezachwianie w c u d o w n ą moc w o d y i chleba
ś w i ę c o n y c h w d n i u tej p a t r o n k i . Jako m i a r o d a j n ą o p i n i ę m o ż n a p r z y
t o c z y ć w y p o w i e d ź 60-letniej m i e s z k a n k i B r e n n e j :
„Woda świętej Agaty i chleb to jest pocud! Od ognia, od gradu, od powodzi
najbardziej. Jak idzie burza i mroki straszne, trzeba wody agatowej wziąć i krop
nąć trzy razy w te stronę i przeżegnać, to to wszystko przejdzie. Chleb trzeba b r a ć
M
Na innych terenach Karpat, np. w Beskidzie Sądeckim, za lek skuteczny
w chorobach gardła uchodzą jabłka święcone w dniu św. Błażeja, spożywane
i profilaktycznie, i w razie doraźnej potrzeby. (Na podstawie badań terenowych
autorki).
Z W Y C Z A J E I OBRZĘDY DOROCZNE
175
do podróży, to ochroni od nieszczęścia. J a k myszy w polu gryzą, to do tych dziu
rek trzeba dać agatowego chleba. My tak zrobili, to my potem mieli piękne ziem
niaki i m y s z ó w nie było do jesieni w polu. Jak woda brała brzeg gruntów, to jo
wzięła do śklonki [flaszki] wody agatowej i umocowała kamieniem w rzece, żeby jej
prąd nie porwoł. Potem powiedziała: Święta Agatko opatruj nas od niebezpie
czeństw. I potem, Ojcze nasz..., Zdrowaś... Ledwie jo wróciła do domu, w momencie
woda się cofnęła. Jo tak wierzę w tą w o d ę agatową bardzo. Moc boża w niej
jest. Napić się tej wody też można. Ale to trzeba robić z tą wiarą, bo inaczej nie
pomoże. Wiara, pomoc boża i lekarstwo, to wszystko się łączy".
Podobnych w y p o w i e d z i zanotowano w i ę c e j . I n n a kobieta mieszka
j ą c a w p o b l i ż u k o ś c i o ł a t w i e r d z i , że co r o k u ś w i ę c i c a ł y bochen chleba
i p a r o l i t r o w ą b l a s z a n k ę w o d y , aby p o d z i e l i ć się z i n n y m i , k t ó r z y nie
z d o ł a l i w roboczy d z i e ń p r z y j ś ć do k o ś c i o ł a .
C a ł y okres p o m i ę d z y B o ż y m Narodzeniem a p o c z ą t k i e m Wielkiego^
Postu to czas k a r n a w a ł u , o k r e ś l a n e g o w t e r m i n o l o g i i l u d o w e j
mięso
pustem. W Beskidzie Ś l ą s k i m zwyczaje o charakterze l u d y c z n y m , a t a k ż e
r e l i k t y d a w n y c h z a k a z ó w magicznych, ł ą c z ą się g ł ó w n i e z k o ń c o w ą fazą
tego okresu, p r z y p a d a j ą c ą w porze p r z e d w i o ś n i a . Pora ta u c h o d z i ł a za
s z c z e g ó l n i e o d p o w i e d n i ą do organizowania t r a d y c y j n y c h szfcubaczefc p i e
rza, u r z ą d z a n i a zabaw i w y p r a w i a n i a wesel. P e r s p e k t y w a z b l i ż a j ą c e g o
się W i e l k i e g o Postu w r a z z jego s u r o w y m i w y m o g a m i o b y c z a j o w y m i
s k ł a n i a ł a , b y zawczasu n a j e ś ć się, n a p i ć i z a b a w i ć . K o ń c o w ą , n a j w e s e l s z ą
fazę m i ę s o p u s t u , r o z p o c z y n a ł t ł u s t y c z w a r t e k . W Brennej t r a
d y c y j n ą p o t r a w ą p r z y r z ą d z a n ą z tej okazji b y ł a gotowana g ł o w a w i e p
r z o w a p r z e c h o w y w a n a specjalnie od ś w i ą t z i m o w y c h na s t r y c h u za
k r o k w i ą . .Gazdowie schodzili się jeden do drugiego po d w ó c h , po trzech,
b y p r z y k i e l i s z k u w e w ł a s n y m m ę s k i m gronie r a c z y ć się t y m s p e c j a ł e m .
Z w y c z a j t e n z a n i k n ą ł w czasie ostatniej w o j n y .
K o ń c o w e t r z y d n i m i ę s o p u s t u , t r w a j ą c e od n i e d z i e l i do p ó ł n o c y
z w t o r k u na ś r o d ę p o p i e l c o w ą , n o s z ą n a z w ę o s t a t k ó w . W c a ł e j Polsce
b y ł to czas t r a d y c y j n i e przeznaczony na zabawy p o ł ą c z o n e ze w z m o ż o n ą
k o n s u m p c j ą j a d ł a i a l k o h o l u . W Beskidzie Ś l ą s k i m zabawy ostatkowe
o d b y w a ł y s i ę z a r ó w n o w domach, j a k i w gospodach. L u d z i e p o r z u c a l i
c o d z i e n n ą p r a c ę i p r z y w d z i e w a l i o d ś w i ę t n e stroje. W w i e l u domach u r z ą
dzano p o t a ń c ó w k i p r z y w t ó r z e u s t n y c h h a r m o n i j e k , p i s z c z a ł e k czy nawet
grzebieni. P a n o w a ł p o g l ą d , że z a b a w y ostatkowe m a j ą magiczny z w i ą
zek z j a k o ś c i ą p r z y s z ł y c h p l o n ó w . S t ą d , jeszcze do c z a s ó w I I w o j n y
„ w o s t a t k i trzeba b y ł o t a ń c z y ć na urodzaj [...] Trzeba b y ł o t a ń c z y ć na
k w a k i i trzeba b y ł o p r z y t y m p r z y t u p k o w a ć , ż e b y d u ż e u r o s ł y . T a ń c o
w a l i t e ż na owies. I trzeba b y ł o w t e d y w y s k a k o w a ć do g ó r y j a k n a j w y
ż e j — to t a k wysoko w y r o ś n i e owies. T a ń c o w a l i wszyscy i m ł o d z i i sta
rzy, k a w a l e r o w i e i p a n n y " . R ó w n o l e g l e z p o t a ń c ó w k a m i u r z ą d z a n y m i
po domach o d b y w a ł y s i ę ostatkowe z a b a w y w gospodach, t a k zwane
„ g a z d o w s k i e m u z y k i " . M i a ł y one specyficznie e k s k l u z y w n y charakter,
m o g l i w n i c h b o w i e m u c z e s t n i c z y ć t y l k o ż o n a c i gospodarze i z a m ę ż n e
176
KRYSTYNA
KWASNIEWICZ
2 9
gospodynie — w ł a ś c i c i e l e g r u n t ó w u p r a w n y c h . Przez t r z y d n i z r z ę d u
t a ń c z o n o kolejno na urodzaj z i e m n i a k ó w , ż y t a , owsa, k a p u s t y i k w a k ó w
w t a k t r o z m a i t y c h polek, k o ł o m y j e k , czardaszy, w a l c z y k ó w oraz szcze
g ó l n i e c h a r a k t e r y s t y c z n y c h dla r e g i o n u t a ń c ó w , t a k i c h j a k :
ouńęziok,
Under, mietlorz
czy kozierajtka.
M ł o d z i e ż z a c z ę t o d o p u s z c z a ć do t y c h
zabaw dopiero po I w o j n i e ś w i a t o w e j .
Z e s p o ł o w e t a ń c e na urodzaj z a n i k ł y w e wsiach Beskidu Ś l ą s k i e g o
dopiero ok. 20 l a t t e m u . T r u d n o b y ł o b y j e d n a k p o w i e d z i e ć , że z a n i k ł y
w ogóle. W s p ó ł c z e ś n i e daje się b o w i e m z a o b s e r w o w a ć proces j a k g d y b y
„ u w e w n ę t r z n i a n i a " się oraz i n d y w i d u a l i z o w a n i a postaw wobec t r a d y c y j
n y c h n o r m i w z o r ó w z a c h o w a ń z w y c z a j o w y c h . T a k n p . urodzona
w 1919 r. mieszkanka B r e n n e j t w i e r d z i , że i obecnie w e w ł a s n y m d o m u
t e ż t a ń c z y n a urodzaj „ n a k w a k i , ż e b y dobrze u r o s ł y , l u b na owies".
Bierze do takiego t a ń c a k t ó r e ś z w n u c z ą t i m ó w i do niego: „ W y s k o k u j m y
se na owies". N a k ł a n i a t e ż do t a ń c a m a t k ę , s ę d z i w ą s t a r u s z k ę . T r u d n o
p o w i e d z i e ć , i l e jeszcze podobnych p r z y k ł a d ó w m o ż n a b y z n a l e ź ć .
O w i e l e s ł a b s z e s ą j u ż reminiscencje o s t a t k o w y c h z w y c z a j ó w , k t ó r e
w odniesieniu do i n n y c h r e g i o n ó w P o l s k i — w t y m t a k ż e do t e r e n ó w
k a r p a c k i c h — o k r e ś l a n o n i e g d y ś karaniem niezamężnych
. Tylko naj
starsi m i e s z k a ń c y badanych w s i w s p o m i n a j ą , j a k w ż a r t a c h g r o ż o n o
p a n n o m , że „ k t ó r a sie nie w y d a ł a w m i ę s o p u ś c i e , to p ó j d z i e na Czantor y j e g n a t y k u l a ć " (czyli c i ą g n ą ć na szczyt g ó r y d r e w n i a n y kloc), a z k a
w a l e r ó w w y ś m i e w a n o się, że „ k t ó r y sie nie ożenił, b ę d z i e oset gołą d u p ą
t ł u k ł " . Podobnie n i k ł e s ą obecnie t r a d y c j e p r z e b i e r a ń c ó w zapustnych,
j a k k o l w i e k na i n n y c h terenach P o l s k i P o ł u d n i o w e j , np. w K r a k o w s k i e m ,
p r z e b i e r a ń c y tacy i obecnie c h o d z ą po wsiach. W Beskidzie Ś l ą s k i m i n
formacje na t e n t e m a t o g r a n i c z a j ą się do z a s ł y s z a n y c h o p o w i e ś c i , j a k o b y
„ d a w n i e j w o s t a t k i baby p r z e b i e r a ł y się za c h ł o p ó w , a c h ł o p y za baby
i t a k chodzili po domach [...] U d a w a l i , że c h c ą k r o w ę k u p i ć albo o w c ę ,
3 0
2 9
Ostatkowe czy też zapustne (w zależności od regionu) tańce na urodzaj na
leżą do charakterystycznych dla kultury ludowej dorocznych z w y c z a j ó w z zakresu
magii wegetacyjnej. W odróżnieniu od innych regionów Polski Południowej w trak
cie badań terenowych w Beskidzie Śląskim nie napotkałam tradycji kobiecych
t a ń c ó w na len i na konopie, jakkolwiek uprawie i obróbce lnu jeszcze po I I woj
nie ś w i a t o w e j towarzyszyły na tym terenie rozbudowane formy współdziałania
sąsiedzkiego, zwanego tu pobabą na len. Zob. па ten temat S. A. J a s к u 1 а n к a,
Pomoc wzajemna przy pracach związanych
z lnem, konopiami i wełną,
„Prace
i Materiały Etnograficzne", t. 8-9; 1950/51, s. 514-538.
5 0
Zwyczaj karania dziewcząt, a często także i chłopców, za to, że w mięso
puście nie wstąpili w związki małżeńskie, był niegdyś powszechny w całej Polsce.
T y p o w ą formą, w jakiej się przejawiał, było zmuszanie d e l i k w e n t ó w do włóczenia
po wsi na łańcuchu lub powrozie kloca (pnia, kłody drzewa), mające na celu na
piętnowanie i publiczne wyszydzenie stanu bezżennego. Zbyt drastyczne formy, j a
kie zwyczaj ten dawniej częstokroć przybierał, doprowadziły z czasem do nadania
mu złagodzonej, żartobliwej postaci. Zob. na ten temat К. К w a ś n i e w i с z, Pol
ské lidové masopustní
obyčeje,
[w:] Masopustní
tradice, Brno 1979, s. 115-116.
177
Z W Y C Z A J E I OBRZĘDY DOROCZNE
albo j a ł ó w k ę . T a k p r z e p y t o w a l i k a w a l e r o w i e o d z i e w c z y n y w m i ę s o
puście".
Trwalsze o k a z a ł y się za to genetycznie bardzo stare — a l b o w i e m
w y w o d z ą c e się z p r z e d c h r z e ś c i j a ń s k i c h o b r z ę d ó w zadusznych — ostat
kowe zakazy magiczne, po części respektowane do dzisiaj. Zakazy te
z a b r a n i a ł y przez t r z y d n i szyć, p r z ą ś ć i czyćhrać
w e ł n ę , a k t o b y je
z ł a m a ł , b ę d z i e w godzinie ś m i e r c i o d c z u w a ł bolesne k ł u c i e w piersiach.
W t y m s a m y m czasie nie w o l n o t e ż b y ł o w y r z u c a ć l u b w y w o z i ć o b o r n i k a
pod g r o ź b ą zniszczenia u p r a w p o l o w y c h przez myszy. Nie n a l e ż a ł o r ó w
n i e ż niczego p r z y n o s i ć b ą d ź p r z y w o z i ć do domu, trzeba b y ł o natomiast
p o z b y ć się z d o m u ś m i e c i . Urodzona z k o ń c e m X I X w . mieszkanka
Brennej-Bukowej wspomina:
3 1
„Co było roboty, zamiatania w ostatki [...] Wszystko sie pozamiatało — izby,
sieni, góry (strychy), a spakowało sie do kosza na śmieci, a odniosło sie kęs od
chałupy do łasa, poza granice ,[...] Mówili, że wtedy nie przyjdą ani myszy, ani
szczury, ani błechy [pchły]. Żodnego dziadostwa nie byndzie w chałupie. Jeszcze
teraz w ostatki zamiatają i wynoszą do łasa śmieci [...] W ostatki drzewa z lasu
wozić nie wolno, bo gady [węże] przysmycza sie do chałupy. Nic też nie wolno do
chałupy przynosić. Jakby kto co przyniós, a zostawił w sieni — zaraz krzyczeli
i kazali mu zabierać" .
i 2
Wspomniane t u regionalne zakazy ostatkowe m a j ą w y r a ź n e cechy
m y ś l e n i a magicznego i z p u n k t u w i d z e n i a p e ł n i o n y c h f u n k c j i m o ż n a j e
z a k w a l i f i k o w a ć do p r a k t y k o c h r o n n o - z a b e z p i e c z a j ą c y c h . P i e r w o t n e t r e ś
ci, j a k j u ż wspomniano, ł ą c z y ć n a l e ż y z p r z e d c h r z e ś c i j a ń s k i m i w i e r z e
n i a m i i o b r z ę d a m i zadusznymi. R e l i k t o w e f o r m y z a k a z ó w tego t y p u
w o b r ę b i e r o k u o b r z ę d o w e g o znane s ą t a k ż e z i n n y c h t e r e n ó w Polski,
w t y m także z t e r e n ó w karpackich.
I I . Z W Y C Z A J E I OBRZĘDY W I O S E N N E
W Beskidzie Ś l ą s k i m wiosna nadchodzi p ó ź n i e j n i ż na terenach r ó w
n i n n y c h . Pogranicze p ó r r o k u zbiega się na ogół w czasie z okresem
W i e l k i e g o P o s t u . U k s z t a ł t o w a n e na p o d ł o ż u w i e r z e n i o w o - k u l t o 8 1
Zakazy tego typu uchodzą w świetle badań genetyczno-porównawczych za
relikty wiosennych uroczystości ku czci zmarłych przodków, które obchodzono za
równo w kręgu śródziemnomorskiej kultury antycznej, jak też na terenach po
ł u d n i o w e j i wschodniej Słowiańszczyzny. Zakazy te, analogicznie do zakazów bo
żonarodzeniowych, w y k l u c z a ł y wykonywanie niektórych czynności z uwagi na obec
ność dusz zmarłych. Zob. na ten temat K l i m a s z e w s k a , Zakazy magiczne...,
s. 119-124. Warto dodać, że podobne zakazy obowiązywały w tradycyjnej obrzędo
wości pogrzebowej od momentu śmierci do chwili pochówka członka w s p ó l n o t y
rodzinnej i terytorialnej.
3 2
O ostatkowych nakazach sprzątania i wynoszenia śmieci poza obręb gospo
darstwa, jak też o zakazach przynoszenia czegokolwiek do domu, wspomina r ó w
nież E . S w i b ó w n a , Materiały
ludoznawcze z Brennej, „Zaranie Śląskie", R. 5:
1929, z. 2, s. 98.
12 — Etnografia Polska t. 28/1
178
KRYSTYNA
KWASNIEWICZ
w y m r y g o r y i zakazy wielkopostne p o c i ą g n ę ł y za s o b ą t a k ż e o d p o w i e d
nie konsekwencje obyczajowe i zwyczajowe. Post rozpoczyna się od
ś r o d y w s t ę p n e j , zwanej t e ż Popielcem. Z p o c z ą t k i e m stulecia w t y m
d n i u k o b i e t y s z o r o w a ł y p o p i o ł e m g a r n k i , aby nie p o z o s t a ł a w n i c h c h o ć
b y odrobina t ł u s z c z u . O d t ą d j e d y n ą d o p u s z c z a l n ą o m a s t ą b y ł olej r o ś l i n
ny, a p o ż y w i e n i e m c o d z i e n n y m ż u r , kiszona kapusta, gotowane karpiele,
pieczone z i e m n i a k i i p o l e w k a z suszonych o w o c ó w . We wszystkie ś r o d y ,
p i ą t k i i soboty o b y w a n o się n a w e t bez m l e k a . Z a m i e r a ł o ż y c i e t o w a r z y
skie, c i c h ł o m u z y k o w a n i e , gospody ś w i e c i ł y p u s t k a m i . N i e n a l e ż a ł o s i ę
s t r o i ć . O b o w i ą z y w a ł y u b i o r y w kolorach ciemnych, skromne, podnisz
czone.
Obecnie ograniczenia wielkopostne d o t y c z ą g ł ó w n i e ś r o d y popielco
w e j i W i e l k i e g o P i ą t k u . Zabaw ani wesel nie w y p r a w i a się w t y m o k r e
sie, poza t y m ż y c i e toczy się n o r m a l n y m r y t m e m .
W p r z e s z ł o ś c i na okres W i e l k i e g o Postu p r z y p a d a ł y zwyczajowe o b
chody d o m ó w przez t a k zwane morzany i grzegorzy.
Zwyczaje te, b a r
dzo s ł a b o zachowane w p a m i ę c i w s p ó ł c z e s n e g o najstarszego pokolenia,
z a n i k ł y prawdopodobnie w t r a k c i e I w o j n y ś w i a t o w e j , nieco d ł u ż e j za
c h o w u j ą c się w g ó r s k i c h p r z y s i ó ł k a c h . W e d ł u g r e l a c j i z takiego w ł a ś n i e
p r z y s i ó ł k a z J a w o r z y n k i - Z a p a s i e k : „ D a w n i e j w e W i e l k i m P o ś c i e cho
d z i ł y po w s i m o r z a n y . To b y ł y d w i e k i l k u n a s t o l e t n i e dziewczyny, k t ó r e
n o s i ł y l a l k ę d u ż ą j a k n i e m o w l ę , z r o b i o n ą ze szmatek i p r z y b r a n ą p i ę k n i e
w s t ę g a m i . W c h o d z i ł y do d o m ó w z t ą l a l k ą , ś p i e w a ł y p i e ś n i w i e l k o p o s t
ne, d o s t a w a ł y za to j a j k a i p i e n i ą d z e " . S z e ś ć d z i e s i ę c i o l e t n i a obecnie i n
f o r m á t o r k a także jako dziewczynka chodziła z m o r z a n ą . Ś p i e w a ł a przy
tej okazji p i e ś ń z a c z y n a j ą c ą się od s ł ó w : „ P o d z i ę k u j m y C h r y s t u P a n u ,
a o d d a j m y cześć i c h w a ł ę Jemu, bo O n przez swe u m ę c z e n i e r a c z y ł n a m
d a ć g r z e c h ó w odpuszczenie". L a l k i nie niszczono, lecz chowano j ą na
n a s t ę p n y r o k . M o ż n a s ą d z i ć , że w s p o m n i a n y zwyczaj s t a n o w i silnie
z d e f o r m o w a n ą p o s t a ć prastarego o b r z ę d u marzanny. P o s t a ć w ł a ś c i w a tego
o b r z ę d u , to jest topienie ś m i e r c i - z i m y pod p o s t a c i ą s ł o m i a n e j k u k ł y ,
zwanej M a r z a n n ą , b y ł a charakterystyczna przede w s z y s t k i m dla t e r e
n ó w Polski P o ł u d n i o w o - Z a c h o d n i e j i częściowo Polski Ś r o d k o w e j .
3 3
3 4
8 8
W trakcie badań terenowych nie napotkano tego zwyczaju w Brennej. N a
tomiast o analogicznej jego formie na terenie Istebnej, Koniakowa i innych wsi
Beskidu Śląskiego zob. M. S z u b e r t ó w a, Dary i świadczenia
obrzędowe,
„Prace
i Materiały Etnograficzne", t. 8-9: 1950/51, s. 591-592; K . K a c z k o , Zwyczaje do
roczne i rodzinne, [w:] Zabytki kultury ludowej na Śląsku i w
Częstochowskiem
Bytom 1975, s. 155; J . O n d r u s z, Obrzędy
i zwyczaje, [w:] Płyniesz
Olzo..., t. 1,
Ostrawa 1970, s. 198. J a k wynika ze wspomnianych prac morzany z Beskidu Ś l ą
skiego rekrutowały się wyłącznie z biedoty wiejskiej. Podobnie było niegdyś i na
Opolszczyźnie gdzie „morzanki to była zabawa bidoty. Zebracka zabawa. Dziouchy
i golca chodziły po prośbie. Tera to im wstyd". Cytat za: S. W a s i l e w s k i , Na
Śląsku Opolskim, Katowice 1937, s. 166.
Zob. Z . S t a s z c z a k , Śląska forma obrzędu
marzanny i gaika na tle po
równawczym,
Opole 1964, s. 12-13.
y
8 4
179
Z W Y C Z A J E I OBRZĘDY DOROCZNE
W e d ł u g r e l a c j i z tego samego ź r ó d ł a z Zapasiek, w d n i u ś w . G r z e
g o r z a (12 I I I ) chodzili po w s i t z w . grzegorze.
B y l i to trzej c h ł o p c y
u b r a n i w b i a ł e , s i ę g a j ą c e kolan, koszule p r z e w i ą z a n e p a s k a m i i w w y
sokie b i a ł e papierowe czapki. Obnosili po w s i b r z ó z k ę u s t r o j o n ą we
w s t ą ż k i z marszczonej b i b u ł y , a w c h o d z ą c do d o m ó w r y t m i c z n i e s t u k a l i
t ą b r z ó z k ą w p o d ł o g ę m ó w i ą c : „ A swe d z i t k i do s z k o ł y , a swe d z i t k i
m i ł u j ą . A swe d z i t k i do szkoły, a s w y c h o j c ó w s z a n u j ą " . N a p r z e ł o m i e
lat czterdziestych i p i ę ć d z i e s i ą t y c h naszego w i e k u zanotowano w I s t e b
nej o wiele d ł u ż s z y tekst oracji w y g ł a s z a n e j przez „ c h ł o p c ó w z b r z ó z
k ą " . W e d ł u g i n t e r p r e t a c j i uzyskanej w terenie, zwyczaj ten m i a ł p r z y
p o m i n a ć , że nadchodzi wiosna. W r z e c z y w i s t o ś c i w y k s z t a ł c i ł się zapewne
3 5
Ryc. 3. Grzegorze
— czyli chłopcy z brzózką. Istebna
1947
Fot. H . Hermanowicz
1 5
Zob. S z u b e r t ó w a, Dary..., s. 592-593.
180
KRYSTYNA KWASNIEWICZ
na skutek przemieszania się cech t y p o w y c h dla l u d o w e j o b r z ę d o w o ś c i
wiosennej z t r a d y c j a m i ż a k o w s k i c h gregorianek .
Niedwuznacznie j u ż w o b r z ę d o w o ś ć w i o s e n n ą w p r o w a d z a ostatnia n i e
dziela Wielkiego Postu, zwana N i e d z i e l ą P a l m o w ą . Z w y c z a j e m
powszechnym jest ś w i ę c e n i e w t y m d n i u g a ł ą z e k z baziami, c z y l i p a l m
wielkanocnych,
na terenie Beskidu Ś l ą s k i e g o z w a n y c h
kociankami.
W k u l t u r z e t r a d y c y j n e j p a l m y wielkanocne b y ł y w a ż n y m akcesorium
o b r z ę d o w y m p e ł n i ą c y m rozbudowane funkcje k u l t o w o - m a g i c z n e . N i e
k t ó r e z n i c h z a c h o w a ł y a k t u a l n o ś ć do c z a s ó w obecnych. W o d r ó ż n i e n i u
od bardzo o k a z a ł y c h p a l m z i n n y c h r e g i o n ó w K a r p a t (np. z okolic N o
wego S ą c z a czy Rabki) k o c i a n k i g ó r a l i ś l ą s k i c h p r e z e n t u j ą się skromnie.
T w o r z y je w i ą z k a g a ł ą z e k w i e r z b o w y c h p r z y s t r a j a n y c h n i e k i e d y leską
( l e s z c z y n ą ) , j o d e ł k ą i zimzielonem
( w i d ł a k i e m ?). D a w n i e j do
kocianki
w k ł a d a n o t a k ż e g a ł ą z k i cisu, olchy i j a ł o w c a . N i e m a o k r e ś l o n y c h t r a
d y c j i p r e f e r u j ą c y c h p ł e ć l u b w i e k o s ó b n i o s ą c y c h k o c i a n k i do kościoła,
natomiast panuje opinia, że przez p o ś w i ę c e n i e n a b y w a j ą one c u d o w n y c h
w ł a ś c i w o ś c i . Starsi r o l n i c y n a d a l z p e ł n ą p o w a g ą d o k o n u j ą za i c h po
ś r e d n i c t w e m r ó ż n y c h p r a k t y k z w y c z a j o w y c h . K ł a d ą np. kocianki
pod
p i e r w s z ą s k i b ę o r z ą c pole pod owies, z a t y k a j ą w n a r o ż n i k a c h z a g o n ó w
s a d z ą c z i e m n i a k i oraz s i e j ą c k a p u s t ę i k w a k i , a p o s t ę p u j ą tak, celem
zapewnienia p o m y ś l n e g o przebiegu p r o c e s ó w w e g e t a c y j n y c h i o c h r o n y
przed gradobiciem. G a ł ą z k i kocianki przechowuje się t a k ż e na s t r y c h u ,
by strzegły dom przed uderzeniem pioruna.
3 6
3 7
P r a k t y k i zwyczajowe z w i ą z a n e z W i e l k i m T y g o d n i e m p r z y p a d a j ą na
d r u g ą jego p o ł o w ę p o c z ą w s z y od W i e l k i e g o
C z w a r t k u . W tym
w ł a ś n i e d n i u ś l ą s c y g ó r a l e beskidzcy p r a k t y k o w a l i k u l t o w o - m a g i c z n y
zabieg na urodzaj o w o c ó w . G d y d z w o n y k o ś c i e l n e o d z y w a ł y się po raz
ostatni przed „ z a w i ą z a n i e m " , b i e g l i do s a d ó w i p o t r z ą s a l i d r z e w k a m i
o w o c o w y m i , b y p o b u d z i ć j e do ż y c i a i owocowania. J a k k o l w i e k n i e w i e l e
o s ó b p a m i ę t a j u ż , że tak n a l e ż a ł o p o s t ę p o w a ć , s ą i tacy, k t ó r z y do tej
p o r y zabieg ten w y k o n u j ą . Na p r z y k ł a d j e d n a s p o ś r ó d starszych mieszka
nek B r e n n e j t w i e r d z i , że s ł y s z ą c d z w o n y w W i e l k i C z w a r t e k w y c h o d z i
do o g r ó d k a , b y k a ż d e d r z e w k o owocowe c h o ć b y d o t k n ą ć r ę k ą .
W nocy z Wielkiego C z w a r t k u na W i e l k i P i ą t e k o b o w i ą z y w a ł o ob
r z ę d o w e mycie się w wodzie b i e ż ą c e j . Obecnie zwyczaj t e n w y k a z u j e
w y r a ź n e tendencje regresywne. Z r ó ż n i c o w a n y stosunek do tej k w e s t i i
najlepiej z i l u s t r o w a ć a u t e n t y c z n y m i w y p o w i e d z i a m i :
„Ojciec wszystkich wyganiol. Trzeba było iść. W y z u w a ł o sie nogi i trzeba
było je zamoczyć, a potem obmyć sie do pasa, nie ocierać sie i szybko do chałupy,
żeby obmyć ze siebie te grzechy, tak jak Chrystus mył wszystkim grzesznikom
3 6
O „gregoriankach" zob. пр.: С. W i t k o w s k i , Doroczne polskie
i zwyczaje ludowe, K r a k ó w 1965, s. 32; G. D ą b r o w s k a , Obrzędy
i
doroczne jako widowisko, t. 2, Warszawa 1971, s. 33-36.
K a c z k o , Zwyczaje..., s. 174.
8 7
obrzędy
zwyczaje
Z W Y C Z A J E I OBRZĘDY DOROCZNE
181
nogi. Myli sie też po twarzy pieniądzem srebrnym albo złotym, żeby być tak zdro
wym, jak ten pieniądz [...] Jo jak by teroz powiedzioł w domu, żeby poszli do rzeki,
to by powiedzieli czy jo jest gupi, czy co? Przecież to jest dwudziesty wiek" —
stwierdza informator urodzony z początkiem stulecia. „W Wielki Piątek przed
wschodem słońca trzeba iść do rzeki i obmyć sie na pamiątkę, że Pana Jezusa
wrzucili do rzeki. To trzeba zrobić przed wschodem słońca, bo potem kruk sie
okapie w tej wodzie i ona już będzie nieczysta. To jest na uzdrowienie. Mnie
bolowało strasznie w krzyżach, tak żech sie trzy razy obmywała. To pomogło. Jo
w to bardzo wierze" — wyznaje z kolei 60-letnia kobieta. „Tata w to nie wierzył,
ale jo sam widzioł, że niekiery poszedł do rzyki chory na oczy, a wrócił zdrowy.
Tata sie obawioł, że ktoś może b y ć w y ż e j od niego i ta choroba na niego spły
nie" — m ó w i stary mężczyzna niepewny, jakie powinien zająć w tej sprawie
stanowisko.
Jeszcze i n n y z i n f o r m a t o r ó w , u r o d z o n y z k o ń c e m X I X w., do d z i ś
przynosi w o d ę z r z e k i w w i a d r z e i b u d z i w s z y s t k i c h d o m o w n i k ó w , ż e b y
się w n i e j o b m y l i .
W p r z e s z ł o ś c i , do k t ó r e j s i ę g a j u ż t y l k o p a m i ę ć starszego pokolenia
m i e s z k a ń c ó w regionu, z W i e l k i m P i ą t k i e m ł ą c z y ł y się zapewne
zakazy wierzeniowo-magiczne, bardzo z b l i ż o n e do t y c h , k t ó r e o b o w i ą z y
w a ł y i na p o z o s t a ł y c h ziemiach polskich. W ś r ó d n i c h na p i e r w s z y m m i e j
scu n a l e ż y w y m i e n i ć zakaz prac p o l o w y c h , p o s i a d a j ą c y o k o l i c z n o ś c i o w ą
a n a l o g i ę w l u d o w e j o b r z ę d o w o ś c i pogrzebowej . W t y m t e ż k o n t e k ś c i e
m o ż n a z i n t e r p r e t o w a ć c h a r a k t e r y s t y c z n ą w y p o w i e d ź , iż: „ D a w n i e j w e
W i e l k i P i ą t e k nie r o b i l i nic. Ś w i ę t o w a l i t y m u , że Pan Jezus w grobie
l e ż y . Bo do tej p o r y , g d y c z ł o w i e k l e ż y na marach, to n i k t nie ś m i e
w c a ł e j okolicy w p o l u r o b i ć " .
3 8
O b r z ę d o w o ś ć W i e l k i e j S o b o t y w i ą ż e się z k o ś c i e l n y m i cere
m o n i a m i ś w i ę c e n i a ognia i w o d y . Rozpowszechniony t a k bardzo w P o l
sce — w t y m t a k ż e i w i n n y c h regionach K a r p a t — zwyczaj ś w i ę c e n i a
p o k a r m ó w w i e l k a n o c n y c h , jeszcze przed n i e w i e l u l a t y nie b y ł w B e s k i
dzie Ś l ą s k i m w ogóle znany. M i e s z k a ń c y badanych w s i t w i e r d z ą , że od
najstarszych l u d z i nie słyszeli, aby k i e d y k o l w i e k i s t n i a ł . Od k i l k u n a s t u
lat k l e r k a t o l i c k i propaguje zwyczaj ś w i ę c e n i a p o k a r m ó w w i e l k a n o c n y c h ,
j a k dotychczas j e d n a k bez w i ę k s z e g o powodzenia. Ceremonia ś w i ę c e n i a
cgnia k o j a r z y się za to •— z w ł a s z c z a w Istebnej — z o d l e g ł y m i t r a d y c j a
m i . Rozpalany t u przed k o ś c i o ł e m stos do dziś nazywa się paleniem
Ju
dasza, a w i e r n i z a b i e r a j ą do d o m ó w w ę g i e l k i drzewne i o k a d z a j ą n i m i
konie „ ż e b y się dobrze c h o w a ł y " . W nieco dalszej p r z e s z ł o ś c i „ w Gole
szowie i w Istebnej palono w W i e l k ą S o b o t ę p r z e d k o ś c i o ł e m k u k ł ę
3 8
Lęk, aby „umartwiająca" siła zmarłego nie przenosiła się na otoczenie, przy
brał na gruncie obrzędowości rodzinnej postać rozmaitych zakazów magicznych
o charakterze profilaktyczno-izolacyjnym. Między innymi wstrzymywano się od
prac polowych, by nie zaszkodzić procesowi wegetacji roślin uprawnych. O zwy
czajowych zakazach przestrzeganych do chwili pochówka zmarłego współmieszkańca
wsi zob. K w a ś n i e w i c z , Zwyczaje i obrzędy..., s. 111-112.
182
KRYSTYNA
KWASNIEWICZ
z w a n ą Judaszem, k t ó r e j opalone f r a g m e n t y zabierano do d o m u j a k o
o c h r o n ę przed p i o r u n e m " . L . D u b i e l w s p o m i n a ponadto, że po w e t k n i ę
c i u t y c h n i e d o p a ł k ó w za k r o k w i e na s t r y c h u kropiono je w o d ą ś w i ę
c o n ą . Obecnie od p o ś w i ę c o n e g o ognia k a p ł a n zapala ś w i e c ę p a s c h a l n ą ,
od k t ó r e j w i e r n i z a p a l a j ą z k o l e i ś w i e c e przyniesione z d o m ó w . Ś w i e c e
tc w c i ą g u r o k u p e ł n i ą r o l ę z b l i ż o n ą do g r o m n i c i są p r z e c h o w y w a n e
z r ó w n y m pietyzmem.
3 9
4 0
Woda ś w i ę c o n a w W i e l k ą S o b o t ę nosi n a z w ę wody chrzcielnej.
W go
spodarstwie stosuje się j ą do k r o p i e n i a k r ó w i g ę s i p r z e d p i e r w s z y m
w i o s e n n y m w y p a s e m oraz ś w i e ż o w y k l u t y c h p i s k l ą t . W o b r z ę d o w o ś c i
rodzinnej „ s ł u ż b y do c h r z t u dzieci jeszcze nie narodzonych, a w i ę c p ł o d ó w
p r z e b y w a j ą c y c h w ł o n i e m a t k i , n i e m o w l ą t s ł a b y c h po urodzeniu, do
b ł o g o s ł a w i e ń s t w a m ł o d e j p a r y dokonywanego podczas u r o c z y s t o ś c i d o
m o w y c h p o p r z e d z a j ą c y c h w y j a z d do kościoła, a t a k ż e do k r o p i e n i a u m i e
r a j ą c e g o , aby m i a ł l ż e j s z ą ś m i e r ć " .
4 1
Ś w i ę t a w i e l k a n o c n e r o z p o c z y n a ł y się o d r e z u r e k c j i . Jednak
o p r ó c z p r a k t y k o w a n y c h w czasie I w o j n y ś w i a t o w e j s t r z a ł ó w „ n a v i v a t "
o d d a w a n y c h ze specjalnych m o ź d z i e r z y , i n n y c h z w y c z a j ó w z w i ą z a n y c h
z t y m n a b o ż e ń s t w e m nie zanotowano.
D o m o w e u r o c z y s t o ś c i ś w i ą t e c z n e o t w i e r a ł o ś n i a d a n i e wielkanocne,
na k t ó r e zgodnie z t r a d y c j ą jedzono wajeśnicę.
Niedziela
wielka
n o c n a , podobnie j a k p i e r w s z y d z i e ń ś w i ą t Bożego Narodzenia, o b w a
r o w a n a b y ł a n i e g d y ś z w y c z a j o w y m i zakazami w y k o n y w a n i a r ó ż n y c h
c z y n n o ś c i , p r z y j m o w a n i a gości i w y d a l a n i a s i ę z d o m u . Od o k r e s u m i ę
dzywojennego u p o w s z e c h n i ł się zwyczaj u s t a w i a n i a w o g r ó d k u koszycz
ka z j a j k a m i dla dzieci „od z a j ą c a " . W s p ó ł c z e s n y „ z a j ą c w i e l k a n o c n y "
p r z y n o s i dzieciom koszyczki ze s ł o d y c z a m i .
P o n i e d z i a ł e k w i e l k a n o c n y k o j a r z y się do d z i ś z t r a d y c y j
n y m z w y c z a j e m wzajemnego oblewania s i ę ^ o d ą . W p r z e s z ł o ś c i ł ą c z y ł
się t a k ż e z c h ł o s t ą o b r z ę d o w ą , z zabiegami m a g i c z n y m i na urodzaj o w o
c ó w , a w n i e k t ó r y c h wsiach r ó w n i e ż z obchodem gaika. D z i e ń ten nosi
g w a r o w ą n a z w ę śmiergustu.
Jak w s p o m i n a j ą i n f o r m a t o r z y , k a ż d y bez
w z g l ę d u na p ł e ć i w i e k m ó g ł s i ę s p o d z i e w a ć , że w śmiergust
zostanie
z l a n y do suchej n i t k i . Najbardziej s p e k t a k u l a r n e sceny o d b y w a ł y się
p r z y studniach, gdzie parobcy nie ż a ł o w a l i w o d y d z i e w c z ę t o m , z w ł a s z c z a
t y m s z c z e g ó l n i e l u b i a n y m . Ż e polewanie w o d ą m i a ł o n i e g d y ś g ł ę b s z y
sens o b r z ę d o w y , że b y ł o a k t e m u n a o c z n i a j ą c y m ż y c i o d a j n ą moc w o d y ,
m o ż e ś w i a d c z y ć relacja i s t e b n i a ń s k i e g o proboszcza ks. G r i m a : „ ś m i g u ś n i cy p r z y p o l e w a n i u d z i e w c z ą t d o p o m i n a l i się o z a p ł a t ę : P r z y s z l i c h m y t u
8 9
K a c z k o , Zwyczaje..., s. 145.
L . D u b i e l , Wnętrze domu chłopskiego
w Beskidzie Śląskim
1950, „Prace i Materiały Etnograficzne", t. 9: 1975, z. 2, s. 48.
T y l k o w a , Zdobywanie..., s. 129.
4 0
4 1
w latach
1860-
Z W Y C Z A J E I OBRZĘDY DOROCZNE
183
po ś m i e r g u ś c i e , j y n y nas t e ż nie o p u ś c i e . K o p e wajec a font s z p y r k i
nagotujcie. N i mocie t u o s p a ł e g o , leniwego, p r z y s z l i c h m y go o c z y r s t w i ć
w o d z i c z k ą w o n i ą c ą , ze ź r ó d ł a c i e k ą c ą " .
1 2
Z w y c z a j wzajemnego oblewania się nie jest obecnie t r a k t o w a n y a ż
z t a k ą d o s ł o w n o ś c i ą . W i a d r a w o d y u s t ę p u j ą coraz częściej s y m b o l i c z n y m
f l a k o n i k o m p e r f u m . W o d ą o b l e w a j ą się g ł ó w n i e dzieci we w ł a s n y m g r o
nie r ó w i e ś n i c z y m .
Obok mokrego śmiergustu
d o c h o w a ł y się t r a d y c j e w i e l k a n o c n e j c h ł o
sty o b r z ę d o w e j . Jak podaje M . Szubertowa, w Istebnej jeszcze z k o ń c e m
lat czterdziestych naszego w i e k u ś m i g u ś n i c y , oblawszy d o m o w n i k ó w
w o d ą , u d e r z a l i i c h po nogach i r ę k a c h buczkami ( g a ł ę z i a m i ) m ó w i ą c : „ ż e
b y n ó ż k i nie c h r o m a ł y , ż e b y g ł ó w k a nie b o l a ł a " . M n i e j w i ę c e j w latach
I w o j n y ś w i a t o w e j r o l ę r ó z g i p e ł n i ł y p ę d y t r z c i n y c u k r o w e j zwanej
. . s ł o d k i m d r z e w e m " . Parobcy u d e r z a l i n i m i po nogach d z i e w c z ę t a w r a
c a j ą c e w p o n i e d z i a ł e k w i e l k a n o c n y z kościoła, po c z y m zapraszali j e
cło gospody, gdzie po p o c z ę s t u n k u w ó d k ą k a ż d y c h ł o p a k o d d a w a ł swoje
„ s ł o d k i e d r z e w o " dziewczynie, do k t ó r e j c h c i a ł się z a l e c a ć , a k t ó r a na
znak p r z y c h y l n o ś c i p o w i n n a je z j e ś ć . O „ s ł o d k i m d r z e w i e " w s p o m i
n a j ą jeszcze obecnie starzy m i e s z k a ń c y B r e n n e j . Ż y w s z y o d d ź w i ę k w tej
w s i b u d z ą j e d n a k wspomnienia c h ł o s t y w i e l k a n o c n e j , dokonywanej p r z y
u ż y c i u specjalnych b i c z ó w p l e c i o n y c h z 8 c i e n k i c h p r ę t ó w w i e r z b o w y c h ,
z w a n y c h karwaczami.
P r z e d k o ś c i o ł e m parobcy c h ł o s z c z ą c n i m i po n o
gach d z i e w c z ę t a m ó w i l i : „ M u s z e m y cie b i ć , ż n ą ć — ż e b y cie b ł e c h y nie
g r y z ł y " . Po n a b o ż e ń s t w i e zabierali karwacze do d o m ó w , a g d y w c i ą g u
r o k u z a c h o r o w a ł a k r o w a , w t e d y o k ł a d a l i j ą t a k i m karwaczem,
aby cho
r o b ę p r z e p ę d z i ć . W p o n i e d z i a ł e k w i e l k a n o c n y o d b y w a ł a się zawsze zaba
w a w miejscowej gospodzie. C z ę s t o k r o ć k o ń c z y ł a się ona b ó j k ą , w k t ó r e j
w r u c h s z ł y wspomniane karwacze.
Skutki takich bijatyk bywały opła
kane. Dlatego j u ż po ostatniej w o j n i e m i l i c j a z a b r o n i ł a chodzenia po w s i
z
karwaczami.
4 3
W t y m s a m y m d n i u , dla zapewnienia u r o d z a j ó w w sadach, wieszano
na g a ł ę z i a c h w y d m u s z k i z j a j e k z u ż y t y c h na ś w i ą t e c z n ą wajeśnicę.
Jeśli
k t ó r e ś drzewko słabo rodziło, mężczyźni lub chłopcy odgrywali zwycza
j o w ą s c e n ę s y m b o l i c z n ą . Podczas g d y jeden z n i c h z a m i e r z a ł się sie
k i e r ą u d a j ą c , że chce d r z e w k o ściąć, d r u g i w y s t ę p o w a ł w r o l i o b r o ń c y
z a p e w n i a j ą c , że d r z e w k o się p o p r a w i . W ó w c z a s t r z e c i uczestnik tej sceny
r z u c a ł s k o r u p k i z j a j e k na gałęzie. Z n i e k t ó r y c h w y p o w i e d z i w y n i k a
t a k ż e , iż w p o n i e d z i a ł e k w i e l k a n o c n y gospodarz o b w i ą z y w a ł d r z e w k a
4 4
4 2
G r i m , Materiały...,
s. 130.
S z u b e r t o w a , Dary..., s. 594-595.
Analogiczne sceny na innych terenach Polski Południowej miały miejsce
wieczorem po wieczerzy wigilijnej. Por. np. K . K w a ś n i e w i c z , Zwyczaje
lu
dowe okresu Bożego Narodzenia, Rocznik Muzeum Etnograficznego w Krakowie,
t. 6, K r a k ó w 1976, t. 226; t e j ż e , Zwyczaje doroczne..., s. 154.
4 3
4 4
184
KRYSTYNA KWASNIEWlCZ
p o w r ó s ł a m i ze s ł o m y , g d y ż „ c h o d z i ł o o to, ż e b y szkodniki, co m i a ł y
w e j ś ć i z g r y ź ć t e n owoc, z o s t a ł y p r z e w i ą z a n e " . Wspomniane p r a k t y k i
magiczne stosowano m n i e j w i ę c e j do c z a s ó w I I w o j n y ś w i a t o w e j .
P o n i e d z i a ł e k w i e l k a n o c n y b y ł t a k ż e d n i e m obchodu g a i к a. T e n
bardzo d a w n y o b r z ę d , na terenie P o l s k i c h a r a k t e r y s t y c z n y g ł ó w n i e d l a
r e g i o n ó w p o ł u d n i o w o - z a c h o d n i c h i zachodnich , jeszcze w okresie m i ę
d z y w o j e n n y m b y ł d o s y ć rozpowszechniony na terenie B r e n n e j , natomiast
w t r a k c i e b a d a ń nie napotkano t r a d y c j i g a i k o w y c h ani w Istebnej, a n i
w Jaworzynce . W y r a ź n e m u regresowi u l e g ł w czasie w o j n y . W p i e r w
szych l a t a c h po j e j z a k o ń c z e n i u w y s t ę p o w a ł j u ż t y l k o sporadycznie n a
górskich obrzeżach wsi.
4 5
4 e
G a i k i e m nazywano d r z e w k o iglaste, n a j c z ę ś c i e j j o d ł o w e , p r z y b r a n e
we w s t ą ż k i , w y d m u s z k i z j a j e k i d z w o n e c z k i , obnoszone po w s i przez
trzyosobowe g r u p k i k i l k u n a s t o l e t n i c h dziewczynek. P o d c h o d z ą c pod o k n a
domów śpiewały:
„Niechaj wam tu będzie Jezus pochwalony. / Do tego tu domku tak przystę
pujemy. / Gaiczek zielony, pięknie przystrojony! / Zdało się nam zdało, że się
w polu mroczy, / A to gazdoszkowi czerniły się oczy. / Gaiczek zielony, pięknie
przystrojony! / Zdało się nam zdało, że w polu gorzało, / A to gaździneczce liczko
zakwitało. / Gaiczek zielony, pięknie przystrojony! / A na tym gaiczku malowane
wajca, / Som też tu dzieweczki szykowne do tańca. / Gaiczek zielony, pięknie
przystrojony!"
47
P o d ł u g miejscowej o p i n i i z w y c z a j o w y m pretekstem obnoszenia po
w s i gaika b y ł y c h ę ć z ł o ż e n i a ż y c z e ń ś w i ą t e c z n y c h . D o d a t k o w y m b o d ź c e m
b y ł t e ż aspekt ekonomiczny. Z g a i k i e m c h o d z i ł y d z i e w c z y n k i z u b o g i c h
r o d z i n . S ł o d y c z e , j a j k a i p i e n i ą d z e , k t ó r y m i j e obdarzano, s t a n o w i ł y za
tem atrakcyjną formę rewanżu.
Obecnie z e s p ó ł f o l k l o r y s t y c z n y z B r e n n e j r e a k t y w o w a ł o b c h ó d g a i k a
w f o r m i e w i d o w i s k a estradowego.
W ś r ó d z w y c z a j ó w w i o s e n n y c h n a w i ą z u j ą c y c h do s y m b o l i k i zielonego
d r z e w k a trzeba w y m i e n i ć t a k ż e zwyczaj s t a w i a n i a m a j ó w (1 V ) .
K . M o s z y ń s k i na naszych ziemiach zwyczaj t e n zalicza do zachodniopols k i c h . T . K a r w i c k a s t w i e r d z a , . i ż „ s t a w i a n i e w o b e j ś c i a c h i na p ł a c a c h
4 8
4 5
Zob. S t a s z c z a k , Śląska forma..., s. 19.
Ten stan rzeczy potwierdza mapa zasięgu z w y c z a j ó w wiosennych zamiesz
czona w Katalogu Pokonkursowej
Wystawy Zwyczaje
Ludowe na Śląsku. Opr.
В. B a z i e l i c h , Bytom 1960. Natomiast Szubertowa wspomina, iż w ostatnich
latach ubiegłego wieku do Jaworzynki przychodziły dziewczęta z sąsiednich tere
n ó w Słowacji, które oprócz lalki, jaką nosiły morzany, miały ze sobą moiczek
(drzewko jodłowe) przybrany wstążkami. S z u b e r t o w a , Dary..., s. 593.
Zapis tekstu, prawdopodobnie niekompletny, pochodzi z Brennej-Leśnicy.
Obszerny opis tradycyjnego obrzędu gaika z terenu Beskidu Śląskiego podają
m, in. O n d r u s-z, Obrzędy...,
s. 199-201, oraz P i l c h , Wisła..., s. 42-44.
K . M o s z y ń s k i , Regionalne zwyczaje doroczne, „Kalendarz Ilustrowany
Kuriera Codziennego na rok 1938", K r a k ó w 1937, s. 80.
4 8
4 7
4 8
Z W Y C Z A J E I OBRZĘDY D O R O C Z N E
185
w i e j s k i c h w okresie w i o s e n n y m w y s o k i c h d r z e w l u b s ł u p ó w p r z y b r a
n y c h z i e l e n i ą — to zwyczaj bardzo szeroko rozpowszechniony w Europie
Zachodniej i Ś r o d k o w e j , a t a k ż e c z ę ś c i o w o Wschodniej i P o ł u d n i o w e j " .
Maje z B e s k i d u Ś l ą s k i e g o m o ż n a u z n a ć za o b r z ę d o w ą f o r m ę z a l o t ó w
4 9
0 w y r a ź n y c h asocjacjach obyczajowych. W nocy z 30 k w i e t n i a na 1 maja
c h ł o p a k , k t ó r y c h c i a ł p o z y s k a ć p r z y c h y l n o ś ć dziewczyny, s t a w i a ł j e j
przed o k n a m i maja. B y ł o to wysokie drzewo ś w i e r k o w e od d o ł u pozba
w i o n e g a ł ę z i i okorowane z p o z o s t a w i o n y m czubem w f o r m i e choinki,
ozdabianej b a r w n y m i w s t ą ż k a m i i p o w i ą z a n y m i w p ę c z k i p i ó r k a m i gęsi.
D o l n y koniec d r z e w k a n a l e ż a ł o w k o p a ć g ł ę b o k o do ziemi. K a w a l e r sta
w i a j ą c y maja b y ł zatem zmuszony do korzystania z pomocy r ó w i e ś n i k ó w . .
Z w y c z a j o w ą f o r m ą r e w a n ż u za postawienie maja b y ł p o c z ę s t u n e k , k t ó
r y m podejmowano nazajutrz z a l o t n i k a i jego w s p ó ł t o w a r z y s z y . Maj
s t a n o w i ł p o w ó d do r a d o ś c i dla c a ł e j r o d z i n y i przede w s z y s t k i m dla
samej dziewczyny: „ T a k a co m i a ł a fajnego maja, to b y ł a dumna. Nosa
z a d z i r a ł a " . Z d a r z a ł y się w y p a d k i , że g d y k t ó r a ś panna nie m i a ł a p o w o
dzenia, ojciec i bracia po k r y j o m u s t a w i a l i j e j maja, aby nie w s t y d z i ć
się przed s ą s i a d a m i . P i ę k n e g o , wysokiego maja zostawiano przez c a ł y
m i e s i ą c na pokaz okolicy. Trzeba b y ł o j e d n a k ustawicznie p i l n o w a ć ,
aby k t o ś z a w i s t n y go nie u k r a d ł l u b — czego obawiano się najbardziej —
nie p r z e w i e r c i ł . „ J a k u k r a d l i l u b p r z e w i e r c i l i , to b y ł a w i e l k a g a ń b a ,
w i e l k a wzgarda". P r z e w i e r c o n y maj o z n a c z a ł b o w i e m , że dziewczyna spo
dziewa się n i e ś l u b n e g o dziecka.
G d y parobcy chcieli z r o b i ć na złość k t ó r e j ś z panien, zamiast maja
s t a w i a l i j e j dziada, c z y l i k u k ł ę o s a d z o n ą na p a t y k a c h , o d z i a n ą w ł a c h
m a n y „z w y c i ą g n i ę t y m na w i e r z c h p r z y r o d z e n i e m " . T a k i dziad posta
w i o n y przed d o m e m o k r y w a ł strasznym w s t y d e m d z i e w c z y n ę w r a z z ca
ł ą r o d z i n ą . W p r z e s z ł o ś c i z d a r z a ł y się j a k o b y w y p a d k i , że „ t a k i e rzeczy
b r a ł y koniec nawet w s ą d z i e " .
5 0
Obecnie stawiania dziadów
poniechano z u p e ł n i e , stawianie z a ś majów
n a l e ż y do w i e l k i e j r z a d k o ś c i .
Okres wiosenny w o b r z ę d o w o ś c i l u d o w e j z a m y k a j ą
Zielone
Świątki,
b ę d ą c e ś w i ę t e m r o z k w i t u p r z y r o d y i ś w i ę t e m pasterzy.
Z tej okazji przystrajano o d r z w i a i f u t r y n y okien g a ł ę z i a m i drzew i g l a
stych. W s o b o t ę p o p r z e d z a j ą c ą ś w i ę t a oraz w d r u g i i c h d z i e ń , na polach
1 pastwiskach palono ogniska. O k o l i c z n o ś c i t o w a r z y s z ą c e t e m u z w y c z a
j o w i n o s z ą jeszcze ś l a d y dawnej m a g i i hodowlanej i wegetacyjnej, k t ó
r y c h nie z d o ł a ł a z a t r z e ć nowsza i n t e r p r e t a c j a r e l i g i j n o - k u l t o w a . W B r e n
nej przed I I w o j n ą ś w i a t o w ą sam gazda w y g a n i a ł po rannej mszy b y d ł o
na pastwisko, a reszta d o m o w n i k ó w t o w a r z y s z y ł a m u w t y m . G a ź d z i n a
4 9
Т. К a r w i с к a, Zwyczaj
stawiania „majów"
w polskiej kulturze
ludowej
na tle europejskim,
„Polska Sztuka Ludowa", R. 34: 1980, nr 3-4, s. 213-218.
S w i b ó w n a, Materiały...,
s. 100.
5 0
186
KRYSTYNA KWASNIEWlCZ
z a b i e r a ł a z d o m u d u ż y rondel, k a w a ł s z p y r k i i k i l k a n a ś c i e jajek, aby
na ognisku u s m a ż y ć n i e o d z o w n ą w t y m d n i u wajeśnicę
i wszystkich n i ą
•obdzielić. W t y m s a m y m okresie, w s o b o t ę przed Z i e l o n y m i Ś w i ą t k a m i ,
starzy ludzie obchodzili pola z p ł o n ą c y m i szczapami z bukowego d r e w n a
s t a r a j ą c się p o r u s z a ć j a k najszybciej, aby r ó w n i e p r ę d k o u c i e k a ł y z p ó l
wszystkie m y s z y i i n n e s z k o d n i k i r o ś l i n u p r a w n y c h . W d r u g i d z i e ń
ś w i ą t , c z y l i w p o n i e d z i a ł e k pod w i e c z ó r , pachołcy
(kilkunastoletni chłop
cy) r o z p a l a l i ogniska — j a k m ó w i o n o — na p a m i ą t k ę o g n i s t y c h j ę z y k ó w
z e s ł a n y c h przez Ducha Ś w i ę t e g o na a p o s t o ł ó w . Od ż a r u ognia zapalali
maczane w smole stare m i o t ł y brzozowe i z p ł o n ą c y m i biegali m i e d z a m i
w ś r ó d p ó l , na urodzaj, aby lepiej u d a ł y się z b o ż a . N a polach i ugorach
g o r z a ł o w i e l e t a k i c h ognisk s k u p i a j ą c y c h g r u p y r ó w i e ś n i c z e i s ą s i e d z k i e .
Obecnie, zdaniem w s z y s t k i c h i n f o r m a t o r ó w , palenie ognisk na
lone Ś w i ą t k i p r a k t y k o w a n e jest w coraz s k r o m n i e j s z y m zakresie.
Zie
I I I . Z W Y C Z A J E I OBRZĘDY L E T N I E
W d r u g i e j p o ł o w i e r o k u r y t m o b r z ę d o w y s ł a b n i e . Z p o c z ą t k i e m lata
т о к s ł o n e c z n y , a w r a z z n i m r o k gospodarczy, o s i ą g a j ą p u n k t k u l m i n a
c y j n y . N a polach, w sadach i ogrodach d o j r z e w a j ą p l o n y . Troska o p o
m y ś l n e i c h zebranie znajduje w y r a z t a k ż e w zachowaniach zwyczajo
wych.
P r z y p a d a j ą c e w t y m okresie k o ś c i e l n e ś w i ę t o B o ż e g o
Ciała,
u c h o d z ą c e za jedno z n a j w i ę k s z y c h ś w i ą t dorocznych, p o ś r e d n i o do
starcza p r e t e k s t u do u t r z y m y w a n i a się k u l t o w o - m a g i c z n y c h p r a k t y k
0 charakterze z a b e z p i e c z a j ą c y m . D z i a ł a n i e tego t y p u n a d a l przypisuje
s i ę g a ł ę z i o m , k t ó r y m i ozdobione b y ł y o ł t a r z e . Po procesji ludzie b i o r ą
j e i z a t y k a j ą na k a ż d y m s k r a w k u pola, aby w ten s p o s ó b z a b e z p i e c z y ć
p l o n y przed k l ę s k a m i ż y w i o ł o w y m i , z w ł a s z c z a przed gradem. W i e l e o s ó b
s ą d z i , ż e w y s t a r c z y ł y b y do tego celu c a ł k i e m m a ł e symboliczne g a ł ą z k i ,
w p r a k t y c e j e d n a k — m i m o perswazji k s i ę ż y — ludzie z a b i e r a j ą c a ł e
g a ł ę z i e o g a ł a c a j ą c w t e n s p o s ó b ś w i e ż o przystrojone w s p ó l n y m w y s i ł
k i e m p r z y b y t k i k u l t u r e l i g i j n e g o . D a w n i e j g a ł ę z i e z o ł t a r z y w celach
o c h r o n n y c h p r z e c h o w y w a n o t a k ż e na strychach, w s t o d o ł a c h i w pomiesz
czeniach i n w e n t a r s k i c h .
Z o k t a w ą B o ż e g o C i a ł a ł ą c z y się o g ó l n o p o l s k i zwyczaj ś w i ę c e n i a
wianków
zielonych. N a b a d a n y m terenie zwyczaj t e n w y s t ę p u j e w Isteb
nej i Jaworzynce, nie stwierdzono go natomiast w B r e n n e j . W Istebnej
obecnie do w i a n k a w p l a t a się c z e r w o n ą k o n i c z y n ę , liście poziomki, c z y l i
t z w . jagodnik, g a ł ą z k i czarnego bzu, zwanego bzówką,
m a c i e r z a n k ę oraz
k w i a t y ogrodowe. W i a n k i ś w i ę c ą k o b i e t y . D a w n i e j , aby s p o t ę g o w a ć c u
d o w n ą moc, p o c i e r a ł y n i m i w k o ś c i e l e o m o n s t r a n c j ę . P o ś w i ę c o n y w i a n e k
n a l e ż a ł o u s u s z y ć i s c h o w a ć , b y w m i a r ę potrzeby, w f o r m i e o k a d z a ń
1 n a p a r ó w a p l i k o w a ć c h o r y m czy t e ż c i e l ą c y m się k r o w o m . K a d z i d ł o
Z W Y C Z A J E I OBRZĘDY DOROCZNE
187
7 w i a n k a stosowano t a k ż e do r o z p ę d z a n i a b u r z y . Obecnie f u n k c j ę t ę
p r z e j m u j ą ś w i e c e ś w i ę c o n e w d n i u ś w . Jana Chrzciciela (24 V I ) .
D a w n a o b r z ę d o w o ś ć ś w i ę t o j a ń s k a jest obecnie j u ż s ł a b o
czytelna. Starsi p a m i ę t a j ą jeszcze, że w i g i l i a ś w . Jana u c h o d z i ł a za d z i e ń
najodpowiedniejszy do zbierania r ó ż n y c h ziół leczniczych. Pola majono
g a ł ę z i a m i l i p y i leszczyny, przystrajano t e ż ś w i e ż ą z i e l e n i ą i k w i a t a m i
d r z w i i okna d o m ó w . Zwyczaje te m i a ł y na celu zabezpieczenie się
przed b u r z ą i gradobiciem, a t a k ż e przed s z k o d l i w ą d z i a ł a l n o ś c i ą a k t y w
n y c h w t y m czasie czarownic. W B r e n n e j d z i e w c z ę t a r o b i ł y w d n i u
ś w . Jana w i a n u s z k i w i e l k o ś c i d ł o n i z k w i t n ą c e g o żółto rozchodnika i za
w i e s z a ł y je od z e w n ą t r z ponad d r z w i a m i i o k n a m i d o m ó w . T y c h w i a
n u s z k ó w u ż y w a n o p ó ź n i e j j a k o l e k u dla b y d ł a , n a j c z ę ś c i e j w f o r m i e
n a p a r ó w i o k ł a d ó w na s p u c h n i ę t e w y m i ę .
K w i t n ą c e g a ł ą z k i szerokolistnej o d m i a n y rozchodnika, zwanego roz
chodem święto Jankiem,
z a t y k a ł y d z i e w c z ę t a w szpary ś c i a n , po jednej
g a ł ą z c e dla k a ż d e g o c z ł o n k a r o d z i n y . N a l e ż a ł o o b s e r w o w a ć s w ó j k w i a t e k .
G d y u t r z y m y w a ł d ł u g o ś w i e ż o ś ć i w y g i n a ł się k u g ó r z e z n a c z y ł o , że
jego w ł a ś c i c i e l b ę d z i e się c i e s z y ł d o b r y m z d r o w i e m . Szybkie z w i ę d n i ę c i e
w r ó ż y ł o c h o r o b ę l u b ś m i e r ć . Ś w i ę t o j a ń s k i e w r ó ż b y tego t y p u znane s ą
t a k ż e z i n n y c h r e g i o n ó w K a r p a t Polskich, np. z Beskidu S ą d e c k i e g o
i Podhala .
Z a r ó w n o m a t e r i a ł y terenowe j a k i w z m i a n k i w l i t e r a t u r z e p r z e d
miotu
d a j ą p o d s t a w ę do p r z y p u s z c z e ń , że k i e d y ś palono w e w s i a c h
Beskidu Ś l ą s k i e g o ognie ś w i ę t o j a ń s k i e . W e d ł u g j e d n y c h r e l a c j i u s t n y c h
p a l i l i je pasterze b y d ł a , u ż y w a j ą c na o p a ł ś w i e ż e g o drzewa, aby w y t w o
r z y ł o się j a k n a j w i ę c e j d y m u , w e d ł u g i n n y c h , w w i g i l i ę ś w . Jana c h ł o p c y
z b i e r a l i w i e l k i e ilości c h r u s t u u k ł a d a j ą c z niego w o k ó ł w b i t e j w z i e m i ę
ż e r d z i w y s o k ą na k i l k a m e t r ó w watrę. G d y zapalali j ą o z m r o k u , o g r o m
n y s ł u p ognia w i d a ć b y ł o ze znacznej n a w e t o d l e g ł o ś c i . W B r e n n e j na
ten s y g n a ł z a c z y n a ł y b i ć d z w o n y k o ś c i e l n e i oddawano s a l w ę z u s t a
w i o n y c h p r z e d k o ś c i o ł e m 12 m o ź d z i e ż y n a p e ł n i o n y c h p r o c h e m i t ł u c z o n ą
c e g ł ą . P o n i e w a ż kościół p a r a f i a l n y w tej w s i jest pod w e z w a n i e m ś w .
Jana Chrzciciela, s a l w y z m o ź d z i e ż y oddawano r ó w n i e ż w czasie nabo
ż e ń s t w a odpustowego. Z w y c z a j u tego poniechano w 1935 r.
5 1
5 2
Pod koniec l a t a p r z y p a d a k o ś c i e l n e ś w i ę t o
Wniebowzięcia
M a t k i B o s k i e j (15 V I I I ) , znane pod n a z w ą M a t k i Boskiej
Zielnej.
W e d ł u g i n t e r p r e t a c j i t e r e n o w e j , nazwa ta w z i ę ł a się j a k o b y s t ą d , że gdy
a p o s t o ł o w i e o t w o r z y l i g r ó b M a t k i Boskiej, z n a l e ź l i w n i m t y l k o k w i a t y .
K o b i e t y u w a ż a ł y d a w n i e j ten d z i e ń za n a j w i ę k s z e ś w i ę t o m a r y j n e w c i ą
gu r o k u . Blisko 80-letni mieszkaniec B r e n n e j - H o ł c y n y wspomina: ,,Za
s t a r k i k o b i e t y w t y m d n i u bardzo ś w i ę t o w a ł y . B y ł y t r z y d n i w r o k u , że
5 1
8 2
Na podstawie badań terenowych autorki.
Por. np. O n d r u s z, Obrzędy...,
s. 202.
188
KRYSTYNA KWASNIEWICZ
nie w o l n o b y ł o z a m i a t a ć , ani m i e t ł y w z i ą ć do r ę k i . To b y ł o Boże N a r o
dzenie, W i e l k a n o c i Z i e l n a " . U t a r ł o się mniemanie, że c z ę s t o k r o ć w t y m
d n i u p r z e c h o d z ą straszne h u r a g a n y .
„Ludzie mówili, żę ten smok, co kiedyś chciał pokonać Matkę Boską, zburzył
się i próbuje ją atakować jeszcze teraz, prawie po dwóch tysiącach lat. Wtedy
zapalali gromniczki, wynosili łopaty do chleba i stawiali przed domem tą stroną
co chleb się piecze do chmury, żeby odbijała pioruny. Obchodzili też trzy razy
dom i kropili w o d ą agatową, która była najbardziej cudowna".
Powszechnym zwyczajem k u l t y w o w a n y m w i n t e n c j i uczczenia M a t k i
Boskiej b y ł o ś w i ę c e n i e ziela. Z w y c z a j t e n p r a k t y k o w a n y jest nadal, j a k
k o l w i e k j u ż nie powszechnie. K o b i e t y r o b i ą w i ą z a n k i s k ł a d a j ą c e się z r ó ż
n y c h dziko r o s n ą c y c h r o ś l i n i p o l n y c h k w i a t ó w . W ś r ó d n i c h w Istebnej
j a k o n a j w a ż n i e j s z e w y m i e n i a się polej i czyścicę
— jakoby w y j ą t k o w o
s k u t e c z n ą p r z y o d c z y n i a n i u u r o k ó w . W B r e n n e j w i ą z a n k a ziela p o w i n n a
z a w i e r a ć : m a c i e r z a n k ę , zimzielon,
m i ę t ę , j a ł o w i e c , dziurawiec, liście j a
godowe (poziomkowe), liście o ż y n y , balsaminkę,
ajbisz, bałszankę,
polej
oraz polne k w i a t y . D a w n i e j po powrocie z k o ś c i o ł a okadzano ś w i ę c o n y m
zielem w n ę t r z e d o m u i pomieszczenia dla k r ó w , a t a k ż e l u d z i „ ż e b y i c h
d i a b e ł nie k u s i ł " . N a s t ę p n i e w i ą z a n k ę zawieszano na s t r y c h u p r z y k r o k w i ,
aby b y ł a pod r ę k ą w razie potrzeby o k ł a d z e n i a chorej l u b c i e l ą c e j s i ę
k r o w y , a t a k ż e „ k o b i e t y , k t ó r a m i a ł a ś l e g n y ć do ł ó ż k a [ r o d z i ć ] " , czy t e ż
u m i e r a j ą c e g o , „ ż e b y Pan B ó g te dusze p r z y j ą ł , że pachnie". P o ś w i ę c o
n y m zielem kadzono t e ż w czasie g w a ł t o w n e j b u r z y i w obawie przed
n i e c z y s t y m i d u c h a m i . Podczas w i c h u r y okadzano m a l e ń k i e dzieci o b a w i a
j ą c e s i ę , że „ w t e d y k t o ś się o b w i e s i ł " i w p o w i e t r z u b ł ą k a się p o t ę p i o n a
dusza. W y w a r y z odpowiednich ziół stosowano j a k o ś r o d k i terapeutyczne
w przypadkach bólu głowy lub żołądka.
Ś w i ę t o M a t k i Boskiej Zielnej przypada n a j c z ę ś c i e j pod koniec okresu
ż n i w n e g o , rzadziej po jego u k o ń c z e n i u . W o d r ó ż n i e n i u od t e r e n ó w l e ż ą
c y c h na Podbeskidziu , w ś l ą s k i c h wsiach beskidzkich zwyczaje z w i ą
zane ze ż n i w a m i b y ł y s ł a b o rozbudowane. Jak w s p o m i n a j ą starzy r o l
nicy, m n i e j w i ę c e j do p o ł o w y lat dwudziestych naszego stulecia d o ż у n k i ł ą c z y ł y się przede w s z y s t k i m z p r a c ą n a j e m n ą u z a m o ż n y c h gospo
darzy. Po z a k o ń c z e n i u s p r z ę t u zbóż, ż n i w i a r k i w t a j e m n i c y przed gaz
d a m i w i ł y dla n i c h wieniec z najdorodniejszych k ł o s ó w , p r z y s t r a j a j ą c go
k o l o r o w y m i bandlami ( w s t ę g a m i ) . Wieniec ten umieszczano na ostatniej
z j e ż d ż a j ą c e j z pola furze l u b niesiono na styliskach grabi, aby przed d o
m e m u r o c z y ś c i e w r ę c z y ć go gospodarzom. W i ą z a ł y się z t ą c h w i l ą spe5 3
5 8
Opisy zwyczajów żniwnych z terenów Podbeskidzia łącznie z tekstami oko
licznościowych pieśni i oracji można znaleźć m. in. w takich pracach jak: F . F r a nc u s, Dożenka
odprawiana dnia 28 sierpnia 1909 r. u rolnika Edwarda
Niemca
w Dolnej Lesznej kolo Cieszyna, „Zaranie Śląskie", R. 4: 1911, z. 1, s. 44-45; J . В r od a, Dożynki
na Podbeskidziu (Górki Wielkie pow. Cieszyn), „Zaranie Śląskie",
R. 23: 1960, z. 4, s. 657-661; O n d r u s z, Obrzędy..., s. 207-209.
Z W Y C Z A J E I OBRZĘDY DOROCZNE
189
c j a l n e o k o l i c z n o ś c i o w e p i e ś n i , k t ó r y c h j e d n a k obecnie n i k t z z a p y t y w a
n y c h j u ż nie p a m i ę t a . W p o d z i ę c e za wieniec g a ź d z i n a c z ę s t o w a ł a ż n i
w i a r z y k o ł a c z e m , a gazda w ó d k ą i n a t y m w zasadzie k o ń c z y ł a się cere
monia z a k o ń c z e n i a ż n i w . W pomniejszych gospodarstwach, gdzie nie k o
rzystano z pracy najemnej, na z a k o ń c z e n i e ż n i w g a ź d z i n a w r a z z d z i e ć m i
w i ł a w p o l u wieniec, a gazda w c h o d z i ł z n i m do s t o d o ł y w y p o w i a d a j ą c
n a s t ę p u j ą c e s ł o w a : „ P a n i e Boże d z i ę k u j ę Ci, ż e ś p o z w o l i ł m i d o ż y ć , ten
p l o n z w i e ź ć do s t o d o ł y . O b y m m ó g ł go u ż y w a ć z c a ł ą r o d z i n ą " . Przez
c a ł y r o k wieniec ż n i w n y w i s i a ł w sieni, g d y ż w izbie m ó g ł b y s c z e r n i e ć
od d y m u z paleniska. Z a b a w y z okazji k o ń c a ż n i w nie u r z ą d z a n o ponie
w a ż „ l u d z i e u w a ż a l i , że o b r a z i l i b y t y m Boga za z b y t k i " .
Od p o ł o w y lat dwudziestych, z i n i c j a t y w y Ochotniczej S t r a ż y P o ż a r
nej oraz K ó ł e k Rolniczych, z a c z ę t o o r g a n i z o w a ć d o ż y n k i g m i n n e , p o m y
ś l a n e przede w s z y s t k i m j a k o k o ś c i e l n a ceremonia p o ś w i ę c e n i a z ł o ż o n e g o
na o ł t a r z u w s p ó l n e g o w i e ń c a . Z tej okazji z a c z ę t o r ó w n o l e g l e u r z ą d z a ć
w i d o w i s k a plenerowe w f o r m i e inscenizacji (na specjalnie przystosowa
n y c h wozach) p r a c y p r z y m ł o c c e , p r z y w y p i e k u chleba i t p . , a w y b r a n i
gospodarze d o ż y n e k c z ę s t o w a l i zebranych roznoszonymi w koszach poleśnikami,
c z y l i pszennymi p l a c k a m i z serem. Obecnie g m i n n e d o ż y n k i
są i m p r e z ą z i n s t y t u c j o n a l i z o w a n ą pod p a t r o n a t e m l o k a l n y c h w ł a d z te
r e n o w y c h . Jeden wieniec w r ę c z a n y jest n a c z e l n i k o w i g m i n y — d r u g i ,
podobnie j a k d a w n i e j , p o ś w i ę c a się w k o ś c i e l e . D o ż y n k i g m i n n e dostar
c z a j ą p r e t e k s t u do u r z ą d z e n i a z a b a w y l u d o w e j , na k t ó r e j nie b r a k napo
j ó w a l k o h o l o w y c h . Z tej okazji organizuje się t a k ż e rozmaite w y s t a w y ,
np. nowoczesnego s p r z ę t u rolniczego, a z e s p o ł y regionalne p r e z e n t u j ą
r o d z i m y f o l k l o r m u z y c z n y i taneczny w w y d a n i u e s t r a d o w y m .
I V . Z W Y C Z A J E I OBRZĘDY J E S I E N N E
N a d e j ś c i e jesieni oznacza, że r o k gospodarczy dobiega k o ń c a . Po
u p r z ą t n i ę c i u p ó l i ł ą k nadchodzi czas na w y k o p k i z i e m i o p ł o d ó w , o r k i
i siewy ozime. U p r o g u tej p o r y r o k u r y t m o b r z ę d o w y w y r a ź n i e s ł a b n i e ,
b y o ż y w i ć się na nowo w okresie p r z e j ś c i o w y m p o m i ę d z y a s t r o n o m i c z n ą
jesienią i zimą.
Przed u t r w a l e n i e m się na naszych ziemiach p r o c e s ó w chrystianizacji,
w t y m w ł a ś n i e czasie p r z y p a d a ł y jedne z n a j w a ż n i e j s z y c h dorocznych
o b c h o d ó w k u czci z m a r ł y c h p r z o d k ó w , k t ó r y c h d u c h y — j a k m n i e m a n o
— p r z y b y w a ł y w ó w c z a s z z a ś w i a t ó w do s w y c h d o m ó w r o d z i n n y c h . Sto
s u n k o w o n a j w i ę c e j w i e r z e ń p o c i ą g a j ą c y c h za s o b ą o k r e ś l o n e p r a k t y k i
k u l t o w o - m a g i c z n e , k t ó r e m o ż n a z a k w a l i f i k o w a ć j a k o r e l i k t y odwiecznego
k u l t u z m a r ł y c h , w r o s ł o stopniowo w o b r z ę d o w o ś ć .świąt Bożego N a r o
dzenia. N i e k t ó r e z n i c h p r z e n i k n ę ł y j e d n a k r ó w n i e ż do o b r z ę d o w o ś c i l u
dowej k u l t y w o w a n e j w n a w i ą z a n i u do k o ś c i e l n y c h o b c h o d ó w dnia
W s z y s t k i c h Ś w i ę t y c h (1X1) i Z a d u s z e k (2X1).
190
KRYSTYNA KWASNIEWlCZ
Przedstawiciele starszej generacji m i e s z k a ń c ó w B e s k i d u Ś l ą s k i e g o
t w i e r d z ą , iż jeszcze w pierwszej ć w i e r c i b i e ż ą c e g o stulecia w i a r a w po
w r o t y dusz b y ł a silnie zakorzeniona. Spodziewano s i ę i c h p r z y b y c i a
w n o c y z W s z y s t k i c h Ś w i ę t y c h na Zaduszki. K r ą ż y ł y o p o w i e ś c i , że
,.wtedy k a ż d a dusza p r z y c h o d z i ł a pod s t r z e c h ę swojej c h a ł u p y , z o b a c z y ć
j a k w y g l ą d a gospodarstwo. M ó w i l i , że w d o m u na stole trzeba d l a t y c h
dusz z o s t a w i ć g a r n k i i m i s k i , z k t ó r y c h j a d a ł y za życia, ż e b y m o g ł y sobie
na nie p o p a t r z e ć " . S z c z e g ó l n i e mocno b y ł a u g r u n t o w a n a w i a r a w p o
w r o t y na z i e m i ę matek, k t ó r e o s i e r o c i ł y m a l e ń k i e dzieci: „ M ó w i l i , ż e
w d z i e ń zaduszny z m a r ł a m a t k a p r z y j d z i e sie p o d z i w i a ć na dzieci, czy
sie i m k r z y w d a nie dzieje. M ó w i l i , że tej matce trzeba z o s t a w i ć jedzenie,
że p r z y j d z i e se p o j e ś ć . Z o s t a w i a l i z tego, co sie w i e c z ó r j a d ł o " . W z w i ą z
k u ze s p o d z i e w a n y m i o d w i e d z i n a m i gości z k r a i n y u m a r ł y c h n a l e ż a ł o
na nowo p o b i e l i ć piec — s y m b o l domowego ogniska. Nie zostawiano j e d
n a k na noc o t w a r t y c h d r z w i w y c h o d z ą c z z a ł o ż e n i a , iż „ d u s z a m o ż e sie
p r z e c i s n ą ć przez d z i u r k ę od klucza l u b j a k ą b ą d ź s z p a r ę " .
W badanych wsiach nie natrafiono na t r a d y c j e rozdawania j a ł m u ż n y
zadusznej, ż y w e d o t ą d w i n n y c h regionach k a r p a c k i c h (np. w Beskidzie
S ą d e c k i m ) . Powszechnie p r a k t y k o w a n y jest j e d y n i e zwyczaj n a t u r y r e l i
g i j n e j p o l e g a j ą c y na o p ł a c a n i u w k o ś c i e l e specjalnych m o d ł ó w za z m a r
łych, tak zwanych
napominków.
Ostatnie tygodnie r o k u o b r z ę d o w e g o p r z y p a d a j ą na okres z w a n y w l i
t u r g i i k o ś c i e l n e j a d w e n t e m , t r a k t o w a n y przez m i e s z k a ń c ó w B e s k i d u
Ś l ą s k i e g o j a k o „ c z a s oczekiwania na n a r o d z i n y Pana Jezusa". Z tego
t y t u ł u jeszcze w p o c z ą t k a c h b i e ż ą c e g o stulecia o b o w i ą z y w a ł y ogranicze
n i a o charakterze o b y c z a j o w y m z b l i ż o n e do w i e l k o p o s t n y c h — a w i ę c
d o t y c z ą c e p o ż y w i e n i a , u b i o r u oraz ż y c i a towarzyskiego. Po raz ostatni
m o ż n a się b y ł o z a b a w i ć n ą ś w . A n d r z e j a (30 X I ) . W w i g i l i ę tego dnia
po domach g r o m a d z i ł a s i ę m ł o d z i e ż , g ł ó w n i e d z i e w c z ę t a , b y na podstawie
w o s k u lanego na w o d ę w r ó ż y ć sobie p r z y s z ł o ś ć , przede w s z y s t k i m poct
k ą t e m z a m ą ż p ó j ś c i a . M a t e r i a ł t e r e n o w y pozwala j e d n a k p r z y p u s z c z a ć ,
że zwyczaje andrzejkowe nie m a j ą w Beskidzie Ś l ą s k i m z b y t d a w n y c h
t r a d y c j i . Prawdopodobnie z a c z ę ł y s i ę u p o w s z e c h n i a ć dopiero po I w o j n i e
światowej.
Monotonię krótkich dni i długich wieczorów adwentowych urozmai
c a ł y zwyczaje i p r a k t y k i w r ó ż e b n e z w i ą z a n e z d n i a m i ś w . M i k o ł a j a ,
ś w . Ł u c j i i ś w . Tomasza.
N a j s t a r s i i n f o r m a t o r z y z n a j ą zwyczaj, że w d n i u 6 X I I ś w . M i k o ł a j
p r z y n o s i dzieciom p o d a r k i . Przed w o j n ą d a r y m i k o ł a j o w e b y ł y j e d n a k
bardzo skromne. O g r a n i c z a ł y się do j a b ł e k l u b c u k i e r k ó w w k ł a d a n y c h
dzieciom pod p o d u s z k ę . Obecnie o p r ó c z i m p r e z m i k o ł a j o w y c h organizo
w a n y c h i n s t y t u c j o n a l n i e w przedszkolach i ś w i e t l i c a c h , p o p u l a r n y jest
„Mikołaj domowy", k t ó r y w odpowiednim przebraniu „osobiście" w r ę c z a
dzieciom drogie prezenty. O p i n i a l u d z i starszych t r a k t u j e t e n f a k t j a k o
191
Z W Y C Z A J E I OBRZĘDY DOROCZNE
Ryc. 4. Lanie
wosku
na w o d ę w wigilię
Istebna 1946
św.
Andrzeja.
Fot. H . Hermanowicz
przerost a m b i c j i rodzicielskich. O d pewnego czasu zaczyna się u s t a l a ć
zwyczaj p r z y g o t o w y w a n i a przez starsze dzieci t a k ż e paczuszek z d r o b
n y m i upominkami „od św. Mikołaja dla rodziców".
O r y g i n a l n i e j s z y , z a r ó w n o z p u n k t u w i d z e n i a t r a d y c j i regionalnych,
j a k t e ż w a l o r ó w w i d o w i s k o w y c h , jest zwyczaj obchodu d o m ó w przez
g r u p y t z w . mikołajów,
o d b y w a j ą c y się t a k ż e 6 g r u d n i a . Poza B e s k i 5 i
5 4
Na temat śląskich mikołajów beskidzkich napisano sporo prac przyczynkarskich publikowanych przede wszystkim w czasopismach regionalnych. Obszerny
opis tego tradycyjnego widowiska z terenu starej polskiej wsi Bukowiec leżącej
obecnie w granicach Czechosłowacji podaje w swej pracy magisterskiej R z o ń c a ,
Widowisko...
192
KRYSTYNA
KWASNIEWICZ
Ryc. 5. Andrzejkowa wróżba z kształtu cienia figury woskowej na ścianie. Istebna
1946
Fot. H. Hermanowicz
dem Ś l ą s k i m nie w y s t ę p u j e on w ż a d n y m i n n y m regionie K a r p a t P o l
skich. W obchodzie t a k i m u c z e s t n i c z y ł o n i e g d y ś od k i l k u n a s t u do ponad
d w u d z i e s t u m ł o d y c h ' l u d z i w y s t ę p u j ą c y c h n a j c z ę ś c i e j w maskach i po
p r z e b i e r a n y c h za r ó ż n e postacie charakterystyczne. W ś l ą s k i c h beskidz
k i c h m i k o ł a j a c h - p r z e b i e r a ń c a c h m o ż n a z jednej s t r o n y d o s z u k a ć się p e w
n y c h analogii do s ł y n n y c h a d w e n t o w y c h p o c h o d ó w maszkar z t e r e n ó w
P o l s k i P ó ł n o c n e j , z drugiej, do z e s p o ł ó w k o l ę d n i c z y c h c h o d z ą c y c h po
ś w i ę t a c h B o ż e g o Narodzenia w i n n y c h regionach k a r p a c k i c h . W i d o w i s k a
prezentowane przez m i k o ł a j ó w z p o s z c z e g ó l n y c h w s i ś l ą s k i c h nieco r ó ż n i ą
się p o m i ę d z y s o b ą . W latach p o p r z e d z a j ą c y c h I I w o j n ę ś w i a t o w ą w B r e n
nej w y s t ę p o w a ł o np. od jednego do trzech „ w ł a ś c i w y c h " m i k o ł a j ó w p r z e
b r a n y c h za biskupów,
co n a j m n i e j d w a diabły,
żyd, baba — n i e k i e d y
t a k ż e anioł i koza. O d g r y w a j ą c y te role parobcy p r z y c h o d z i l i przede
w s z y s t k i m do d o m ó w , gdzie b y ł y p a n n y na w y d a n i u . P r z e k r o c z y w s z y
p r ó g k a z a l i d o m o w n i k o m rzykać na klęczkach
( t j . o d m a w i a ć pacierz), za
co baba r o z d a w a ł a i m z koszyka m i k o ł a j k i z ciasta, c u k i e r k i i suszone
5 5
6 5
Por. np. W. Ł ę g a, Okolice Świecia,
Materiały
Etnograficzne,
Gdańsk 1960,
s. 106; R. К u к i e r, Kaszubi Bytowscy.
Zarys monografii
etnograficznej,
Gdynia
1968, s. 242-243.
193
Z W Y C Z A J E I OBRZĘDY DOROCZNE
owoce l u b „ n a ś m i e c h " p r z y g o t o w a n e paczuszki z a w i e r a j ą c e o b i e r z y n y
z z i e m n i a k ó w b ą d ź ł u p i n y z o r z e c h ó w wymieszane z p o p i o ł e m . O p o r n y c h
i m y l ą c y c h s i ę w m o d l i t w i e t a r m o s i ł y d i a b ł y , n i e u s t a j ą c e w harcach i pso
tach. W y s t ę p m i k o ł a j ó w nagradzano p i e n i ę d z m i . N a z a k o ń c z e n i e obchodu
w s i c a ł a g r u p a b y w a ł a zapraszana przez k t ó r e g o ś z gospodarzy na p o
c z ę s t u n e k gulaszem i ciastem.
W w i d o w i s k u m i k o ł a j ó w z Istebnej u c z e s t n i c z y ł y d w i e g r u p y prze
b i e r a ń c ó w : czarni i b i a l i . W y s t ę p rozpoczynali czarni, anonsowani przez
wojoka. W ś l a d za n i m w b i e g a ł y do i z b y d i a b ł y s i e j ą c w i e l k i p o p ł o c h
w ś r ó d dzieci i d z i e w c z ą t . Z k o l e i p r z e k r a c z a ł a p r ó g maszkara zwana Me
dula — matką
niedźwiedzi
l u b Melasem — niedźwiednikiem.
Maszkara
ta w i o d ł a na ł a ń c u c h a c h od 4 do 6 odzianych w s ł o m ę niedźwiedzi,
które
n a p a s t o w a ł y d z i e w c z ę t a i t a r z a ł y s i ę po p o d ł o d z e . Za n i e d ź w i e d z i a m i zja
w i a ł y s i ę i n n e postacie charakterystyczne, a w i ę c kominiorz ( k t ó r y u d a
w a ł , że chce w y m i a t a ć piec), płaneciorz
(czyli p ł a n e t n i k ) n i o s ą c y kota
w skrzynce, dwóch na koniach (skonstruowanych za p o m o c ą d u ż y c h p r z e
t a k ó w p o ł ą c z o n y c h d r ą g i e m i o k r y t y c h p ł a c h t ą , t r z y m a j ą c y c h się na b i o d 5 6
Ryc. 6. „Czarni" z grupy mikołajów.
Istebna 1946
Fot. H . Hermanowicz
5 6
O mikołajach
s. 231-232.
z Istebnej zob. także
13 — Etnografia Polska t. 28/1
Assanka-Japołł,
Sw.
Mikołaj...,
194
KRYSTYNA KWASNIEWICZ
Ryc. 7. Niedźwiedzie
i diabeł
z grupy mikołajów.
Istebna 1946
Fot. H. Hermanowicz
r a c h „ j e ź d ź c a " p r z y u ż y c i u szelek), wreszcie baba w s t r o j u ś l ą s k i m z n i e
o d ł ą c z n y m koszem n a p e ł n i o n y m k o s t k a m i c u k r u i d r o b n y m i j a b ł k a m i .
G d y w ś r ó d o g ó l n e j w r z a w y czarni j u ż ponad m i a r ę z b y t k o w a l i ,
wojok
w y g a n i a ł i c h z i z b y p r z y g o t o w u j ą c t y m s a m y m pole d z i a ł a n i a dla bia
łych. N a czele tej g r u p y s t a ł biskup z t o w a r z y s z ą c y m m u
paterkiem
(wikarym), kościelnym i żaczkami (ministrantami). Kościelny naznaczał,
k t o p o w i n i e n „ w y s p o w i a d a ć s i ę " przed paterkiem,
on t e ż z b i e r a ł p i e n i ą
dze do w o r e c z k a zawieszonego na k i j u . Pod koniec w i d o w i s k a w c h o d z i l i
do i z b y cyganka z cyganem u s i ł u j ą c s p r z e d a ć p r a w o w i t y m w ł a ś c i c i e l o m
s k r a d z i o n ą uprzednio w o b e j ś c i u k u r ę l u b g ę ś . Cyganka t r z y m a ł a u w i ą
z a n ą na drucie s z m a c i a n ą k u k ł ę w y p c h a n ą sianem w y o b r a ż a j ą c ą dziecko.
T ą k u k ł ą z w a n ą Ferdusiem
b i ł a zgromadzonych w izbie l u d z i na p r a w o
i l e w o . K i l k a d z i e s i ą t l a t t e m u do g r u p y m i k o ł a j ó w w c h o d z i ł a t a k ż e
śmierć.
W tej r o l i w y s t ę p o w a ł w y s o k i c h ł o p a k w r a z z g ł o w ą o k r y t y b i a ł ą p ł a c h t ą .
Ponad g ł o w ą t r z y m a ł z a t k n i ę t ą na k i j u w y d r ą ż o n ą d y n i ę z w y c i ę t y m i
na oczy i usta o t w o r a m i , przez k t ó r e b i ł blask umieszczonej w e w n ą t r z
ś w i e c y . Z czasem zaniechano j e d n a k p r e z e n t o w a n i a tej b u d z ą c e j g r o z ę
postaci p r z y w o d z ą c e j na m y ś l z ł o w r ó ż b n e skojarzenia.
W czasie ostatniej w o j n y w i d o w i s k o m i k o ł a j ó w z o s t a ł o zakazane przez
w ł a d z e okupacyjne. Po jej z a k o ń c z e n i u o d ż y ł o ponownie, lecz ze w z g l ę d u
Z W Y C Z A J E I OBRZĘDY D O R O C Z N E
Rye. 8. „Biali" z grupy mikołajów.
195
Istebna 1946
Fot. H. Hermanowicz
na t o w a r z y s z ą c e m u ekscesy z a k ł ó c a j ą c e s p o k ó j p u b l i c z n y , b u d z i ł o sprze
c i w y ze s t r o n y o r g a n ó w M O . Obecnie m i k o ł a j e n a l e ż ą do z w y c z a j ó w za
m i e r a j ą c y c h . R o l ę p r z e b i e r a ń c ó w p r z e j ę l i k i l k u n a s t o l e t n i c h ł o p c y , co
oznacza spadek p r e s t i ż u i a t r a k c y j n o ś c i n i e z w y k l e barwnego n i e g d y ś w i
dowiska. N a l e ż y j e d n a k z a z n a c z y ć , że t r a d y c y j n e w i d o w i s k o m i k o ł a j ó w
w e s z ł o w f o r m i e inscenizacji do r e p e r t u a r u m i e j s c o w y c h z e s p o ł ó w f o l k l o
rystycznych.
Rok o b r z ę d o w y z a m y k a d w u n a s t o d n i o w y
okres
oddziela
j ą c y d z i e ń ś w . Ł u c j i (13 X I I ) od B o ż e g o Narodzenia. N a podstawie co
d z i e n n y c h obserwacji pogody s p o r z ą d z a n o w t y m czasie prognostyczny
kalendarz na n a d c h o d z ą c y r o k . Starsi ludzie i obecnie p o s t ę p u j ą w t e n
s p o s ó b . W r ó ż b y przeprowadza się w d w ó c h etapach. Obserwacje od ś w .
Ł u c j i do Bożego Narodzenia są p o d s t a w ą p r z e w i d y w a n i a pogody na
pierwsze p o ł o w y k o l e j n y c h m i e s i ę c y nowego r o k u — z obserwacji
w d n i a c h od B o ż e g o Narodzenia do T r z e c h K r ó l i w n i o s k u j e się o pogo
dzie w d r u g i c h p o ł o w a c h m i e s i ę c y k a l e n d a r z o w y c h .
Sam d z i e ń ś w . Ł u c j i (podobnie j a k w i g i l i a ś w . Jana i ś w . Jerzego)
u c h o d z i ł za o d p o w i e d n i do c z a r ó w , k t ó r e m o g ł y s i ę o k a z a ć s z c z e g ó l n i e
g r o ź n e w s k u t k a c h dla z w i e r z ą t i n w e n t a r s k i c h , w t y m z w ł a s z c z a dla
b y d ł a . Jak w s p o m i n a j ą starsi i n f o r m a t o r z y — z tego w ł a ś n i e p o w o d u :
196
KRYSTYNA KWASNIEWICZ
„w tym dniu nie wolno było nikomu obcemu nic dać do reki, bo to mogło
być użyte do czarów. Uważali szczególnie, żeby z chliwa nic nikomu nie dać, bo
to szkodziło na mlyku. Mówili, że jak sie wtedy komu co da, to mlyka nie byndzie,
albo jak sie krowy podoi, to byndzie od razu kiszka (kwaśne mleko). Dlatego
ludzie pilnowali, żeby ktoś obcy nie wziął ani ździebła spod dachu c h l i w a " .
57
A b y s t w i e r d z i ć , k t o s p o ś r ó d w s p ó ł m i e s z k a ń c ó w zajmuje się czarown i c t w e m , n a l e ż a ł o p o c z ą w s z y od ś w . Ł u c j i o d k ł a d a ć codziennie po jednej
szczapie drzewa o p a ł o w e g o , a po wieczerzy w i g i l i j n e j t y m i szczapami
r o z p a l i ć o g i e ń w piecu k u c h e n n y m . J e ś l i w ó w c z a s z j a w i a ł a się pod j a k i m
k o l w i e k pretekstem j a k a ś postronna osoba, b y ł a to w ł a ś n i e domniemana
czarownica, k t ó r a w ten s p o s ó b z o s t a w a ł a zdemaskowana. N i e k t ó r z y
przedstawiciele starszego pokolenia do t e j p o r y m a j ą do w s p o m n i a n y c h
p r a k t y k stosunek b e z k r y t y c z n y .
N i e g d y ś z d n i e m ś w . Ł u c j i ł ą c z y ł y się t a k ż e w r ó ż b y m a t r y m o n i a l n e .
D z i e w c z ę t a z r y w a ł y rano g a ł ą z k i w i ś n i l u b j a b ł o n i . J e ś l i na Boże N a r o
dzenie r o z w i n ę ł y się na t y c h g a ł ą z k a c h k w i a t y , panna do r o k u m i a ł a
w y j ś ć za m ą ż .
O s t a t n i m s p o ś r ó d z w y c z a j ó w p r a k t y k o w a n y c h w adwencie b y ł o za
notowane na terenie Brennej chodzenie w i n s z o w n i k ó w w d n i u ś w . T om a s z ą (21 X I I ) . Z w y c z a j ten n a w i ą z u j e j u ż b e z p o ś r e d n i o do ś w i ą
tecznych f o r m s k ł a d a n i a ż y c z e ń . P o j a w i a się w n i m symboliczna zielona
g a ł ą z k a j o d ł o w a — połaźniczka
— t y p o w a dla o b r z ę d o w o ś c i b o ż o n a r o
dzeniowej t e r e n ó w k a r p a c k i c h . Jeszcze po ostatniej w o j n i e w t y m d n i u
rano p r z y c h o d z i l i do d o m ó w c h ł o p c y - w i n s z o w n i c y , k t ó r z y w r ę c z a l i go
spodarzom p o ł a ź n i c z k ę ze s ł o w a m i : „ W i n s z u j e m y ś w i ę t e g o T o m y , ż e b y nie
b y ł ż a d e n ś l e p y a n i c h r o m y " . O f i a r o w a n ą g a ł ą z k ę gospodyni b r a ł a do
r ę k i przez f a r t u c h , po c z y m n i o s ł a j ą do chlewa i l e k k o d o t y k a j ą c k a ż d ą
s z t u k ę b y d ł a m ó w i ł a : „ o b y t a k i e szczęście...". N a s t ę p n i e z a t y k a ł a p o ł a ź
n i c z k ę w j a k ą ś s z p a r ę w ś c i a n i e b u d y n k u inwentarskiego, b y p r z y n i o s ł a
p o m y ś l n o ś ć w gospodarce hodowlanej. W ogóle p a n o w a ł o mniemanie, że
j e ś l i w d n i u ś w . Tomasza dzieci nie o d w i e d z ą z ż y c z e n i a m i k t ó r e g o ś
domu, nie zagości w n i m szczęście. M a ł y c h w i n s z o w n i k ó w nagradzano
ł a k o c i a m i l u b p i e n i ę d z m i . Obecnie zwyczaj t e n j u ż z a n i k n ą ł .
5 S
5 9
*
W y n i k i b a d a ń t e r e n o w y c h s k ł a d a j ą c y c h się na obraz r o k u o b r z ę d o
wego w y b r a n y c h w s i w Beskidzie Ś l ą s k i m d a j ą podstawy do s f o r m u ł o 5 7
Określenie chliw lub chlew oznacza w Beskidzie Śląskim budynek inwen
tarski dla krów — odpowiednik powszechnego na innych terenach określenia
obora.
Składanie życzeń przez małych chłopców w dniu św. Tomasza rano było
zwyczajem rozpowszechnionym także w Beskidzie Żywieckim, między innymi we
wsi Milówka. (Na podstawie badań terenowych autorki.)
O znaczeniu symbolicznym oraz formach tego rekwizytu obrzędowego w k u l
turze góralszczyzny zob. Т. S e w e r y n , Podłaźniki.
Studia z dziedziny sztuki lu
dowej, K r a k ó w 1932, s. 7.
5 8
5 9
Z W Y C Z A J E I OBRZĘDY DOROCZNE
197
w a n i a p e w n y c h o g ó l n i e j s z y c h r e f l e k s j i . W i c h ś w i e t l e m o ż n a p r z y j ą ć , że
w k s z t a ł t o w a n i u się l o k a l n y c h z w y c z a j ó w i o b r z ę d ó w w i ę k s z a r o l a p r z y
pada w p ł y w o m p r o m i e n i u j ą c y m
z terenów
południowo-zachodnich,
z w ł a s z c z a ze Ś l ą s k a , n i ż w p ł y w o m z t e r e n ó w k a r p a c k i c h u s y t u o w a n y c h
na w s c h ó d od i n t e r e s u j ą c e g o nas regionu. N a przestrzeni b i e ż ą c e g o s t u
lecia u w i d a c z n i a się regres t r a d y c y j n y c h z w y c z a j ó w dorocznych, suk
cesywnie n a s i l a j ą c y się od c z a s ó w I I w o j n y ś w i a t o w e j . W k o n s e k w e n c j i
wiele z n i c h zanika d e f i n i t y w n i e . R ó w n o l e g l e do ż y c i a s p o ł e c z n o ś c i w i e j
skiej p r z e n i k a j ą nowe w z o r y z a c h o w a ń z w y c z a j o w y c h charakterystyczne
dla w s p ó ł c z e s n e j k u l t u r y ś w i e c k i e j . P r z y c h o d z ą one z z e w n ą t r z i dopiero
w t r a k c i e procesu adaptacyjnego n a b i e r a j ą lokalnego k o l o r y t u . P r z y k ł a
dowo m o ż n a t u w s k a z a ć na D z i e ń K o b i e t i D z i e ń Dziecka, k t ó r e poprzez
r ó ż n e g o t y p u i n s t y t u c j e p r z e n i k n ę ł y do ż y c i a rodzinnego, na w s p ó ł c z e s n e
f o r m y d o ż y n e k o r g a n i z o w a n y c h na r ó ż n y c h szczeblach a d m i n i s t r a c j i te
r e n o w e j , czy t e ż na k r y s t a l i z o w a n i e się s t e r e o t y p ó w obchodzenia rocznic
h i s t o r y c z n y c h i ś w i ą t p a ń s t w o w y c h . Tendencje do u n i f i k a c j i w z o r ó w k u l
turowych, w t y m także w z o r ó w z a c h o w a ń zwyczajowych, zmierzają w y
r a ź n i e do n i w e l o w a n i a r ó ż n i c p o m i ę d z y m i a s t e m a w s i ą . J e d n a k o w o ż za
sób w i e d z y w s p ó ł c z e s n y c h m i e s z k a ń c ó w ś l ą s k i c h w s i beskidzkich nadal
zawiera jeszcze sporo w ą t k ó w t r a d y c y j n y c h , u k s z t a ł t o w a n y c h w w i e l o
w i e k o w y m procesie ś c i e r a n i a się r o z m a i t y c h w p ł y w ó w k u l t u r o w y c h i r ó ż
n y c h ideologii. I c h obecna i n t e r p r e t a c j a zgodna jest na ogół z w y o b r a ż e
n i a m i c h a r a k t e r y s t y c z n y m i dla z m y s ł o w o - p r z e d m i o t o w e j r e l i g i j n o ś c i l u
d o w e j . Ś l a d y pradawnego k u l t u w o d y i ognia, n a b o ż n a c z e ś ć dla chleba
j a k o a t r y b u t u dostatku, s y m b o l i k a ż y c i o d a j n y c h sił p r z y r o d y upostacio
w a n a w t a k i c h akcesoriach o b r z ę d o w y c h , j a k j a j k o i zielona g a ł ą z k a czy
drzewko, w i a r a w okresowe p o w r o t y dusz z m a r ł y c h na z i e m i ę — to w y
liczone w w i e l k i m s k r ó c i e cechy ś w i a d c z ą c e o t y m , że ziarna o d l e g ł y c h
t r a d y c j i w c i ą ż jeszcze k i e ł k u j ą w zagubionych pod w z g l ę d e m t r e ś c i i z u
b o ż a ł y c h f o r m a l n i e przejawach w s p ó ł c z e s n e j k u l t u r y o b r z ę d o w e j .
Rzecz jasna, s t o p i e ń z n a j o m o ś c i w z g l ę d n i e „ c z y s t y c h " f o r m o b r z ę d o
w y c h s t a n o w i ą c y c h s p u ś c i z n ę p r z e s z ł o ś c i r ó ż n i c u j e się znacznie w po
s z c z e g ó l n y c h p r z e d z i a ł a c h g e n e r a c y j n y c h i z a w ę ż a się r ó w n o l e g l e z k a ż
d y m o d c h o d z ą c y m pokoleniem. Ponadto z f a k t u z n a j o m o ś c i k o n k r e t n y c h
w z o r ó w z a c h o w a ń z w y c z a j o w y c h nie w y n i k a j u ż k o n i e c z n o ś ć stosowania
się do n i c h w p r a k t y c e . W z w i ą z k u z p o s t ę p u j ą c ą l i b e r a l i z a c j ą postaw
w z g l ę d e m tej sfery ż y c i a dziedzictwo k u l t u r o w e podlega sukcesywnie
procesom selekcji, k t ó r e w o g ó l n y m zarysie m o ż n a u z n a ć za o d p o w i e d
n i k i o b i e k t y w n y c h t e n d e n c j i r o z w o j o w y c h oraz r e z u l t a t ó w d o k o n u j ą c y c h
się pod i c h w p ł y w e m p r z e m i a n . P r z y g ł ę b s z e j analizie p r o b l e m u nasuwa
się j e d n a k refleksja, że r ó w n o c z e ś n i e procesy te w p o s z c z e g ó l n y c h p r z y
padkach m a j ą z r ó ż n i c o w a n y przebieg, w y k a z u j ą c y b e z p o ś r e d n i e z a l e ż
ności od s u b i e k t y w n y c h postaw, z a r ó w n o ś w i a d o m y c h , j a k t e ż w d r o ż o
nych" na zasadzie n a w y k u k u l t u r o w e g o . B i o r ą c pod u w a g ę obecne zre-
198
KRYSTYNA KWASNIEWlCZ
d u k o w a n i e s a n k c j i obyczajowych, j a k i m i zwyczaje b y ł y o b w a r o w a n e
w okresie k u l t u r y t r a d y c y j n e j , a t a k ż e spadek d z i a ł a j ą c e j w t y m za
kresie k o n t r o l i s p o ł e c z n e j m o ż n a s t w i e r d z i ć , iż w y t w o r z y ł a się sytuacja,
k t ó r a w s p o s ó b s a m o r z u t n y sprzyja „ u w e w n ę t r z a n i u s i ę " stosunku
w z g l ę d e m z w y c z a j ó w dorocznych. I c h k o n t y n u o w a n i e czy t e ż poniecha
nie staje się w z w i ą z k u z t y m stanem rzeczy w coraz w i ę k s z y m s t o p n i u
p r y w a t n ą s p r a w ą r o d z i n czy jednostek, z a l e ż n ą w g ł ó w n e j m i e r z e od
i n d y w i d u a l n y c h p r e d y s p o z y c j i psychicznych, u p o d o b a ń i potrzeb. P r e
cyzyjne ustalanie stopnia ż y w o t n o ś c i w i e l u z w y c z a j ó w jest zatem p r z e d
s i ę w z i ę c i e m p r o b l e m a t y c z n y m . O g ó l n i e rzecz b i o r ą c m o ż n a natomiast
s t w i e r d z i ć , że z n a j d u j ą się one w s t a d i u m regresu asynchronicznego,
k t ó r y d e t e r m i n u j ą pewne p r a w i d ł o w o ś c i r o z w o j o w e . T a k w i ę c stosun
kowo z n a c z n ą t r w a ł o ś c i ą c e c h u j ą się zwyczaje n a w i ą z u j ą c e p o ś r e d n i o do
k u l t u religijnego, p r z e j a w i a j ą c e się przede w s z y s t k i m w f o r m i e docelo
w y c h d z i a ł a ń s y m b o l i c z n y c h o p a r t y c h na p r z e s ł a n k a c h i r r a c j o n a l n y c h .
Z a l i c z y ć t u m o ż n a doroczne zabiegi z zakresu m a g i i o c h r o n n e j , w e g e t a
c y j n e j i h o d o w l a n e j . M o d e r n i z a c j a i emancypacja ż y c i a s p o ł e c z n e g o n a
w s i w s p ó ł c z e s n e j s k a z a ł a na z a g ł a d ę t a k p o p u l a r n e n i e g d y ś zwyczaje
o charakterze w r ó ż b m a t r y m o n i a l n y c h . Wobec o t w a r c i a się m o ż l i w o ś c i
czerpania d o d a t k o w y c h pozarolniczych i p o z a h o d o w l a n y c h ź r ó d e ł egzy
stencji z d e z a k t u a l i z o w a ł y się b o d ź c e ekonomiczne s t a n o w i ą c e w p r z e
szłości uboczny, n i e m n i e j i s t o t n y pretekst do k u l t y w o w a n i a o b r z ę d o w y c h
o b c h o d ó w w s i przez g r u p y k o l ę d n i k ó w , p o d ł a ź n i k ó w , m i k o ł a j ó w czy
dziewcząt z gaikiem. Równolegle z inicjatywy lokalnych zespołów f o l
k l o r y s t y c z n y c h zwyczaje tego w ł a ś n i e t y p u , ze w z g l ę d u na w a l o r y w i d o
w i s k o w e , s t a j ą się t w o r z y w e m scenicznym. W formie w y s t ę p ó w estrado
w y c h o d n a j d u j ą swoje nowe miejsce w k u l t u r z e w s p ó ł c z e s n e j w s i i r e
gionu, a także w kulturze o g ó l n o n a r o d o w e j .
Krystyna Kwaśniewicz
JAHRESBRAUCHE UND - S I T T E N
Zusammenfassung
Die Bearbeitung hat den Charakter einer Problemmonographie. Ihr Gegenstand sind die regionalen in der zeítlichen Abfolge nach dem Sonnenjahreszyklus
dargestellten Jahresbrauche und -sitten. Die Quellengrundlage bilden die Ergebnisse von in den Jahren 1977-1980 in für die Volkskultur der Schlesischen Beski
den reprasentativen Dorfern durchgeführten Terrainforschungen, die durch das
Studium der Gegenstandsliteratur überprüft und vertieft wurden. Ziel der Bear
beitung war es, das gesammelte Quellenmaterial so zu prasentieren, dafi es die
Basis für eine moglichst glaubwürdige Beschreibung und Interpretation des erforschten Abschnitts der gesellschaftlich-kulturellen Realitat abgeben würde. I n der
Einleitung wurden besprochen: die Forschungsprinzipien (die diesem Ziel cTienen
Z W Y C Z A J E I OBRZĘDY D O R O C Z N E
199
sollten); der Bedeutungsbereich solcher Termine, wie „Brauch", „Sitte", „Gewohnheit"; allgemeine Reflexionen über die Jahresbrauche ais Forschungsobjekt im
genetisch-funktionalen Aspekt. Der grundlegende Teil der Bearbeitung besteht aus
einer Beschreibung der regionalen Jahresbrauche, die seit dem Weihnachtsabend,
der in ritueller Hinsicht den Übergang vom alten zum neuen Wirtschaftsjahr
bildet, chronologisch erfaBt wurden. Die Bindung der Jahresbrauche an die Spezifik der Landwirtschaft und Viehhaltung, die, besonders in der Vergangenheit,
die Grundlage der materiellen Existenz der Einwohner bildete, diktierte die U n terteilung der Jahresbrauche nach der Abfolge der Jahreszeiten. Jeder von ihnen
wurde ein Unterkapitel gewidmet. Die analythische Behandlung des faktographischen Materials im diachronischen Aspekt schuf die Voraussetzung zur Ziehung
synthetisierender Schliisse, die in den SchluBbemerkungen enthalten sind. Sie weiBen allgemein auf die Ursachen sowie die Tendenzen der z. Zt. in der erforsclrten
gesellschaftlich-kulturellen Realitat der Region sich vollziehenden Veranderungen
hin.
