4664c4cbdf02c8a50a107ee6068de60f.pdf

Media

Part of Podstawowe modele nauki a niektóre problemy teoretyczne etnologii w Polsce / ETNOGRAFIA POLSKA 1984 t.28 z.2

extracted text
f
v

A

R

T

Y

K

U

Ł

Y

„Etnografia Polska", t. X X V I I I z. 2
P L I S S N 0071-1861

CZĘŚĆ

I

ZOFIA SOKOLEWICZ

I
I
l'
i
i

I
J
1

i
I

¡
!

PODSTAWOWE MODELE N A U K I
A NIEKTÓRE PROBLEMY TEORETYCZNE
E T N O L O G I I W POLSCE

"

Część


I

R o z w ó j n a u k i w X X w . odznacza się e k s p l o z j ą t e o r i i n a u k o w y c h .
M ó w i się j u ż nie o j ę z y k u , ale o j ę z y k a c h n a u k i , a w konsekwencji p o ­
w s t a j e p r o b l e m korespondencji (lub jej b r a k u ) m i ę d z y t e o r i a m i . F a k t
w i e l o ś c i t e o r i i zmusza badaczy do w y b o r u m i ę d z y n i m i . W y b ó r jest
n a j c z ę ś c i e j n i e u ś w i a d a m i a n y i p o m i n ę t u jego p r z y c z y n y i mechanizmy.
R ó ż n o r o d n y c h propozycji i k o m b i n a c j i teoretycznych, a t y m s a m y m
i k o n i e c z n o ś c i w y b o r ó w jest coraz w i ę c e j . S p o ł e c z n o ś ć uczonych po¬
w i ę k s z a się wszak proporcjonalnie do w z r o s t u s p o ł e c z e ń s t w a . B r a k jest
j e d n e j , w i o d ą c e j orientacji (lub nie p o t r a f i m y j e j z a u w a ż y ć ) , do k t ó r e j
m o ż n a b y o d n o s i ć w c i ą ż p o w s t a j ą c e teorie. N a u k a idzie w i e l o m a j u ż
t o r a m i . D l a jej przedstawienia nie w y s t a r c z y j u ż metafora drzewa e w o ­
l u c j i . P o t r z e b n y jest raczej r y s u n e k niepoliczalnej liczby r ó w n o l e g ł y c h
l i n i i procesu historycznego, o n i e p o w t a r z a l n y c h przebiegach. Tak w i ę c
p o w s t a ł a w X X w . potrzeba badania samej n a u k i , potrzeba s o c j o l o g i i
i filozofii n a u k i , k t ó r e m o g ł y b y u p o r z ą d k o w a ć ten chaos p o w s t a ł y z ob¬
l i t o ś c i i r ó ż n o r o d n o ś c i t w i e r d z e ń epistemologicznych.
W 2 p o ł o w i e X X w . socjologia n a u k i (nie m ó w i ą c o starszej od n i e j
f i l o z o f i i n a u k i ) charakteryzuje się dość dobrze z d e f i n i o w a n y m p o l e m
b a d a ń . P o c z ą t k a m i s i ę g a w p r a w d z i e do K . M a r k s a i E. D u r k h e i m a , a w i ę c
jest mocno osadzona w X I X w., ale k s z t a ł t w y r a ź n i e j s z y n a d a j ą j e j do¬
p i e r o M . Weber i K . M a n n h e i m , i g ł ó w n i e d z i ę k i n i m zyskuje sobie
1

2

I
I
i
j
I

3

1

M. M u l k a y , Science and the sociology of knowledge, London 1979; R. К e¬
a t , J . U r r y , Social theory as science, London 1975; K . M a n n h e i m , Essays
•on the sociology of knowledge, London 1952.
R. A г о n, L a philosophie critique de I'histoire, Paris 1969; J . Ż y c i ń s k i ,
Język i metoda, K r a k ó w 1983.
• M. W e b e r , Wirtschaft und Gesellschaft. Grundriss der verstehenden
Sobiologie, Tubingen 1976, s. 1; R. K . M e r t o n , Social theory and social structure,
New York 1957; K . M a n n h e i m , Ideology und Utopia, New York 1936.
2

1
\

p



,

I'
I

12

j
I
!
i
;

ona p r a w o obywatelstwa. M i m o to j e j k r z e p n i ę c i e jako osobnej d y s c y p l i n y nie jest do dziś z a k o ń c z o n e . W 1981 r. Jerzy Szacki pisze, „iż so¬
cjologia w i e d z y jest do dzisiaj d y s c y p l i n ą d a l e k ą od usystematyzowania
i sprecyzowania s w y c h p o d s t a w o w y c h z a ł o ż e ń " . N i e m n i e j jednak staje
s i ę jasne, że s p o s ó b , w j a k i badamy r z e c z y w i s t o ś ć , p r z y j m o w a n e przez
nas z a ł o ż e n i a o j e j charakterze, a przede w s z y s t k i m r e z u l t a t y naszych
b a d a ń n o s z ą znamiona nowej j a k o ś c i , są „ w y t w o r e m k u l t u r o w y m " —
j a k b y p o w i e d z i a ł K . M o s z y ń s k i , są „ f a k t e m h i s t o r y c z n y m " — j a k o t y m
m ó w i K . D o b r o w o l s k i i t y m s a m y m m o g ą , a nawet p o w i n n y b y ć p r z e d ­
m i o t e m badania j a k o i s t o t n y element k u l t u r y .
Wspomniane w y ż e j procesy powstawania n o w y c h t e o r i i i p o r ó w n y ­
w a n i a i c h ze s o b ą zapewne nie p r z e b i e g a j ą t a k ostro na gruncie etno­
l o g i i , j a k na obszarze i n n y c h nauk. Etnologia nie c i e r p i na n a d m i a r t e ­
o r i i , a czasami nawet w y d a j e się, że m a m y do czynienia w r ę c z z i c h
b r a k i e m . J e d n a k ż e nawet w takiej s y t u a c j i pozostaje p r o b l e m p o r o z u ­
m i e w a n i a się m i ę d z y z w o l e n n i k a m i r ó ż n y c h t e o r i i , a co w a ż n i e j s z e —
sprawa p o r ó w n y w a n i a u z y s k i w a n y c h przez n i c h r ó ż n y m i d r o g a m i r e z u l ­
t a t ó w . N i e j e d n o k r o t n i e trzeba w y j a ś n i ć , czy badacze r e p r e z e n t u j ą c y r ó ż ­
ne orientacje teoretyczne b a d a j ą t e n sam przedmiot czy i n n y . T a k czy
inaczej istnieje k o n i e c z n o ś ć p o r ó w n y w a n i a ze s o b ą r ó ż n y c h t e o r i i e t n o logicznych.
W 1 p o ł o w i e X X w . kwestie te m o ż e z p e r s p e k t y w y czasu są niecoprostsze. W t y m okresie w w i ę k s z o ś c i europejskich ś r o d o w i s k etnologiczn y c h k r ó l o w a ł y teorie ewolucjonistyczne. Teorie s z k o ł y k u l t u r o w o - h i s t o r y c z ñ e j , w t y m teoria k r ę g ó w k u l t u r o w y c h , r o z w i j a ł y s i ę g ł ó w n i e
w Niemczech, A u s t r i i i Szwajcarii, podczas gdy w k r a j a c h anglosaskich.
p o w s t a ł f u n k c j o n a l i z m . Dyskusje m i ę d z y przedstawicielami r ó ż n y c ł i
orientacji b y ł y rzadkie. W i e l o k r o t n i e h i s t o r y c y e t n o g r a f i i zastanawiali
się na p r z y k ł a d nad stosunkiem f u n k c j o n a l i z m u B r o n i s ł a w a Malinow¬
skiego do s z k o ł y k u l t u r o w o - h i s t o r y c z n e j O. Schmidta. O t ó ż w latach
30-tych B . M a l i n o w s k i atakuje ostro s z k o ł ę k u l t u r o w o - h i s t o r y c z n ą m . i n .
w h a ś l e culture .
Ze znanych m i relacji u c z e s t n i k ó w jego s e m i n a r i ó w
( L . M a i r , R. F i r t h , I . Schapera) m o ż n a w n o s i ć , że nie szczędził jej z ł o ś l i ­
w y c h ocen k r y t y k u j ą c z a ł o ż e n i a metodologiczne. S ą d z i ł , że p o s z u k i w a n i a
i rekonstrukcje h i s t o r y c z n y c h p r o c e s ó w etnicznych i k u l t u r o w y c h na
podstawie m a t e r i a ł u etnograficznego są nienaukowe i b e z w a r t o ś c i o w e .
Odrzuca je w całości pod zarzutem, że w y n i k i b a d a ń nie m o g ą b y ć w e r y -

ZOFIA SOKOLEWICZ

4

s

'

i

j
j
j
i

j
|

6

I

4

J . S z a c k i , Historia myśli socjologicznej,
Warszawa 1981, t. 1, s. 27.
5 K . D o b r o w o l s k i , Zagadnienia metodologii nauk w Polsce w dobie Od­
rodzenia, Warszawa 1953; t e n ż e , Dwa studia nad powstaniem kultury
ludoweř
w Karpatach Zachodnich, [w:] Studia historyczne ku czci Stanisława
Kutrzeby,.
t. 2, K r a k ó w 1938, s. 181-246, mapa 1.
' B. M a l i n o w s k i , Culture, Encyclopaedia
of the social sciences, t. IV„
New York 1931, s. 621-646.
л

13

PODSTAWOWE MODELE NAUKI

f i k o w a n e . W y d a j e się, że n i g d y nie dochodzi jednak do d y s k u s j i m i ę d z y
s z k o ł a m i . N a temat k o n k r e t n y c h b a d a ń , w b o g a t y m d o r o b k u M a l i n o w ­
skiego o d n o t o w u j e m y szereg recenzji r ó ż n y c h prac, od E. D u r k h e i m a ,
G. F r a z e r a , po a r t y k u ł y o d n o s z ą c e się do pograniczy j ę z y k o z n a w s t w a ,
p r a w a , e k o n o m i i , psychoanalizy. W ś r ó d t y c h prac znajduje się zaledwie
jedna w s k a z u j ą c a na ś l a d d y s k u s j i nad z a ł o ż e n i a m i epistemologicznymi
i n n y c h szkół w etnologu. Jest to The Life of Culture
przygotowana
w s p ó l n i e z G. E l l i o t S m i t h e m , (?) H e r b e r t e m , J. Spindenem i A l e k s a n ­
d r e m Goldenweiserem.
7

8

9

M o ż e dalsze poszukiwania z w i ą z a n e z w y d a n i e m Dzieł
wszystkich
Malinowskiego
pozwolą nam ustalić dokładniej z k i m dyskutował,
a kogo p o m i j a ł on milczeniem (w d r u k u ) . Jak w y n i k a z dotychczasowych
u s t a l e ń , to do d y s k u s j i m i ę d z y przedstawicielami obu szkół n i e dochodzi,
g d y ż jedna dla d r u g i e j j a k b y nie istnieje
Stanowiska i c h p r z e d s t a w i ­
c i e l i są nie do pogodzenia. P r o b l e m y genetyczno-historyczne s f o r m u ł o ­
wane przez O. Schmidta nie d a d z ą się p r z e t ł u m a c z y ć na j ę z y k f u n k c j o n a l i z m u . N i e istnieje w i ę c p r o b l e m k o m u n i k o w a n i a się czy p r z e k ł a d u
z jednego j ę z y k a na d r u g i . N a w e t w y k o r z y s t y w a n i e m a t e r i a ł ó w zebra­
n y c h w tak r ó ż n y c h konwencjach pozostaje pod z n a k i e m zapytania c h o ć ­
b y z tego p o w o d u , że nie z a w i e r a j ą one n i e z b ę d n y c h dla d r u g i e j strony
informacji.
10

Te t r u d n o ś c i potencjalnego k o m u n i k o w a n i a się p o w s t a j ą z p o w o d u
p r z y j ę c i a przez k a ż d ą ze stron i n n y c h p y t a ń badawczych, i n n y c h m e t o d
analizy m a t e r i a ł u i wreszcie — i n n y c h z a ł o ż e ń o charakterze n a u k i , i n ­
nego m o d e l u n a u k i . O. W . S c h m i d t optuje za h i s t o r y c z n y m , h u m a n i s ­
t y c z n y m m o d e l e m etnologii. M a l i n o w s k i p r z y j m u j e p o z y t y w i s t y c z n y m o ­
d e l science i buduje e t n o l o g i ę , a p o t e m a n t r o p o l o g i ę s p o ł e c z n ą jako n a u k ę
w sensie ś c i s ł y m .
Etnologia i etnografia polska okresu m i ę d z y w o j e n n e g o p o z o s t a w i ł a
n a m w spadku i n t e r e s u j ą c y i nie zawsze dziś doceniony, dorobek teore­
t y c z n y . W s z a k ż e k a ż d y z p r o f e s o r ó w tego okresu p o z o s t a w i ł po sobie
' B. M a l i n o w s k i , recenzja z: D u r k h e i m , E . , Les formes
élémentaires
de la vie religieuse, „Folk-lore", vol. 24: 1913, s. 525-531.
• В . M a l i n o w s k i , Is humanism dead? recenzja z. F r a z e r, J . G., Publii
Ovidii Nasonis Fastorum Libri Sexi: The fasti of Ovid, „Naturę", vol. 125: 1939,
s. 847-849.
» G . E . S m i t h , B. M a l i n o w s k i , H . J . S p i n d e n, A . G o l d e n w e i s e r ,
Culture — the Diffusion controversy, London 1928.
B . M a l i n o w s k i , Dzieła wszystkie, t. 1-3, Warszawa 1979 i n. Należy
tylko wyrazić żal, że dane zawarte w pierwszych tomach nie zawierają nowych
ustaleń dotyczących twórczości Malinowskiego.
Tradycja ustna przekazuje opinie zwolenników szkoły kulturowo-historycznej o funkcjonalizmie i Malinowskim porównując ten kierunek do dziennikarstwa
(J. Manugiewicz); też A . R. R a d с 1 i f f e - В r o w n, Method in social anthropo­
logy, Chicago 1958.
1 0

1 1

14

ZOFIA

SOKOLEWICZ

I
1

12

i n n ą , o r y g i n a l n ą p r o p o z y c j ą m e t o d o l o g i c z n ą : S. P o n i a t o w s k i , K . M o ­
s z y ń s k i , E. F r a n k o w s k i , J. C z e k a n o w s k i , B a u d o u i n de C o u r t e n a y - E h r e n k r e u t z - J ę d r z e j e w i c z o w a , J. S. B y s t r o ń , K . D o b r o w o l s k i , p o ­
m i j a j ą c t u uczonych p o k r e w n y c h n a u k (S. Czarnowski, L . K r z y w i c k i )
l u b m ł o d s z y c h badaczy (J. O b r ę b s k i , K . Z a w i s t o w i c z - A d a m s k a ) . C. B a u ­
d o u i n de C o u r t e n a y - E h r e n k r e u t z o w a p r ó b u j e w jednej z p u b l i k a c j i *
d o k o n a ć p r z e g l ą d u o w y c h p r o p o z y c j i t r a k t u j ą c je tak, j a k b y się u z u p e ł ­
n i a ł y . Dziś w i d z i m y , że n i e ł a t w o b y ł o je d o d a ć do siebie. K a ż d y z t y c h
n u r t ó w w y k o r z y s t u j e m y dziś j a k b y oddzielnie, i c h losy c z e k a j ą jeszcze
na w y c z e r p u j ą c e opracowanie h i s t o r y k a n a u k i . W i e m y jednak, ż e za­
r ó w n o d r u k o w a n e nieliczne p o l e m i k i j a k i t r a d y c j a ustna
w s k a z u j ą na
poszukiwanie przez k a ż d e g o z w y m i e n i o n y c h w y ż e j badaczy swoich w ł a s ­
n y c h , r ó ż n i ą c y c h i c h d r ó g . Te p r ó b y nie d o p e ł n i a j ą się, c h o ć ł ą c z n i e
t w o r z ą bardzo r ó ż n o b a r w n y obraz z a i n t e r e s o w a ń polskiej etnografii o k r e ­
su m i ę d z y w o j e n n e g o .
Do zerwania ciągłości t r a d y c j i n a u k o w e j w etnologii polskiej p r z y ­
c z y n i ł y się w d u ż e j mierze nie t y l k o w o j n a i ś m i e r ć l u b emigracja c z ę ś c i
p r o f e s o r ó w . M a w t y m s w ó j u d z i a ł r ó w n i e ż dyskusja na t e m a t stosowa­
nia metod m a t e r i a l i z m u dialektycznego i historycznego jako j e d y n i e
pewnych naukowo i zapewniających właściwe w y n i k i b a d a ń . Programy
budowane zgodnie z t y m i metodami l u b z b l i ż a j ą c e się do n i c h e l i m i n o ­
w a ł y w i ę k s z o ś ć p y t a ń s t a w i a n y c h przez e t n o g r a f i ę okresu m i ę d z y w o j e n ­
nego. Najbardziej o b r o n n ą r ę k ą w y s z ł a z okresu p i e r w s z y c h 10 lat p o
I I w o j n i e ś w i a t o w e j orientacja s o c j o l o g i z u j ą c a n a w i ą z u j ą c a do r o z b u d o 13

14

15

1 6

17

18

1

2 0

2 1

** S. P o n i a t o w s к i, O pochodzeniu i praojczyźnie
Ariów, [w:] Wiedza o Pol­
sce, t. 1, Warszawa 1932.
K . M o s z y ń s k i , Kultura ludowa Słowian,
t. 1-2, cz. 1-2, K r a k ó w 1925¬
1939.
E . F r a n k o w s k i , Sztuka Ludowa, ,[w:] Wiedza o Polsce, t. I I I , Warsza­
wa 1935.
" J . C z e k a n o w s k i , Wstęp
do historii Słowian,
L w ó w 1927.
i«C.
Baudouin
de
Courtenay-Ehrenkreutz-Jędrzejewic z o w a , Ze studiów
nad obrzędami
weselnymi ludu polskiego, Wilno 1929.
" J . S. B y s t r o ń , Kultura ludowa, Warszawa 1947.
K . D o b r o w o l s k i , Dzieje kultu św. Florjana w Polsce do połowy XVI w.,
Warszawa 1923; t e n ż e ; Zagadnienie kultury, {w:] Kalendarz Ilustrowany
Ku­
riera Codziennego na rok 1937, R. 10, K r a k ó w 1936, s. 68-71; t e n ż e , Ze
studiów
nad życiem społecznym
i kulturą, Wrocław 1968.
»C.
Baudouin
de
Courtenay-Ehrenkreutz-Jędrzejewic z o w a , Materiał
naukowy i przedmiot etnologii, „Lud", t. X X I I : 1923.
» Najtrafniejszym, choć (a może dlatego) najkrótszym opracowaniem historii
etnografii polskiej, jest: А. К u t r z e b i a n к a, Rozwój etnografii i etnologii w Pol­
sce, K r a k ó w 1949.
Tradycja ustna nie jest wykorzystywana w pracach nad historią etnografii
polskiej. Wydaje się jednak, że maleńka próba, jaką zrobiłam wykorzystując ją
w artykule o J . S. Bystroniu, wypadła zachęcająco, por. Z. S o k o l e w i c z , Bystronia kultura „otwarta", „Kultura", 9 V I I 1972.
1 1

1 4

1 8

!

2 1

15

PODSTAWOWE MODELE NAUKI

22

wanego po w o j n i e p r o g r a m u K . D o b r o w o l s k i e g o , a t a k ż e w y w o d z ą c e
się r ó w n i e ż z okresu m i ę d z y w o j e n n e g o p r ó b y K . Z a w i s t o w i c z - A d a m s k i e j . Przez w y e l i m i n o w a n i e p e w n y c h k i e r u n k ó w i t r a d y c j i doszło do
c z ę ś c i o w e g o ujednolicenia postaw i metod badawczych. D o w o d e m tego
są publikacje z lat 1953-1970. F u n k c j o n a l i z m w zasadzie nie z n a l a z ł k o n ­
t y n u a t o r ó w w Polsce poza osobą A . W a l i g ó r s k i e g o
i mało znaczącymi
p r ó b a m i k i l k u badaczy m ł o d s z e g o pokolenia , ś w i a d o m y c h , że k i e r u n e k
ten przechodzi k r y z y s , a nie d a j ą c y c h propozycji jego p r z e k s z t a ł c e n i a .
S t r u k t u r a l i z m zapowiadany w etnografii n i e ś m i a ł o w 1960 r.
Smutkiem
tropików
r o z w i j a się faktycznie od 1972 r. M i m o w i ę c w i e l u i n d y w i d u ­
a l n y c h i o r y g i n a l n y c h p r ó b ( w ś r ó d k t ó r y c h n a l e ż y w y m i e n i ć dyskusje
z lat 1947-1948 w P T L ) etnologia polska nie cierpi na nadmierne z r ó ż ­
nicowanie postaw badawczych. Dopiero koniec lat 70-tych p r z y n o s i ,
niewielkie z r e s z t ą ,
ożywienie
teoretyczne. Zapewne t e ż d u ż ą r o l ę
w u ś w i a d o m i e n i u ^ ś o b i e przez e t n o g r a f ó w polskich w a g i p r o b l e m ó w teore­
t y c z n y c h o d g r y w a synteza etnografii p o l s k i e j
n i e z a l e ż n i e od tego, k t o
ją j a k ocenia. U p r z y t a m n i a ona w s z y s t k i m , na jakie p y t a n i a udzielono
odpowiedzi i czy są to odpowiedzi z a d o w a l a j ą c e , u ł a t w i a zobaczenie t y c h
spraw, k t ó r y m i się nie zajmowano l u b zajmowano w nie dość s t a r a n n y
s p o s ó b , p y t a ń , k t ó r y c h nie postawiono, a m o ż n a b y ł o je p o s t a w i ć . B i b l i o 2 3

2 4

2 5

2 6

2 7

2 8

» K . D o b r o w o l s k i , Drogi rozwoju etnografii polskiej, jej obecne zadania,
metody i związki z innymi naukami, „Etnografia Polska", t. 1: 1958, s. 72-83.
K . Z a w i s t o w i c z - A d a m s k a (red.), Pomoc wzajemna i
współdziałanie
w kulturach ludowych, „Prace i Materiały Etnograficzne", t. V I I I - L X : 1951, oraz.
inne zawarte w tym tomie artykuły na temat tradycji współdziałania na wsi pol­
skiej.
A. W a l i g ó r s k i , Antropologiczna koncepcja człowieka,
Warszawa 1973.
ИМ.
Trawińska-Kwaśniewska,
Zagroda chłopska,
Wrocław
1968;
Z. S o k o l e w i c z , Analiza funkcjonalno-strukturalna
zmian kulturowych w spo­
łeczności chłopskiej,
[w.] K . Z a w i s t o w i c z - A d a m s k a (red.), Zmiany kultury
chłopskiej,
Wrocław—Warszawa—Kraków—Gdańsk 1973, s. 51-73: t e j ż e , O nie­
których
ograniczeniach funkcjonalizmu-strukturalizmu
w tłumaczeniu
zmiany kul­
turowej, „Etnografia Polska", t. X I I I : 1969, z. 1, s. 25-43; K . K w a ś n i e w i c z o w a ,
Doroczne i rodzinne zwyczaje na tle współczesnych
przeobrażeń
wsi
podkrakow­
skiej. Studium wsi Niegoszowice w woj. krakowskim,
Wrocław—Warszawa—Kra­
k ó w 1979.
« ¡ I . J a r v i e , Revolution in anthropology, London 1964.
/
Tłumaczenie pierwszej pracy С. Lévi-Straussa na język polski ukazało s i ę
w 1960 r. (Smutek tropików),
a następne prace ukazały się dopiero w 1968 r. (Tote­
mizm i Rozmowy z C. LéviStraussem).
Myśl Nieoswojoną
wydano w 1969 r. Znany
z oryginałów swoich prac w środowisku naukowym nie budził szczególnych dys­
kusji aż do początku lat 70-tych. Por. też Z. S o k o l e w i c z , T. D r e w n o w ­
s k i , Dzicy i cywilizowani, z profesorem C. Lévi-Straussem
rozmawiają...",
„Poli­
tyka", 4 V I I 1964.
» Etnografia Polski. Przemiany kultury ludowej, pod red. M. Biernackiej,
B. Kopczyńskiej-Jaworskiej, A . Kutrzeba-Pojnarowej, W. Paprockiej, Wrocław—
Warszawa—Kraków—Gdańsk 1976 (t. 1), 1981 (t. 2).
! 3

M

i 7



Г :
36

-

-

ZOFIA SOKOLEWICZ

g r a f í a syntezy u j a w n i a natomiast znakomicie fakt, że m a t e r i a ł y zbierane
w o k r e ś l o n y m celu m o g ą nie z a w i e r a ć (i n a j c z ę ś c i e j nie z a w i e r a j ą ) i n ­
f o r m a c j i n i e z b ę d n y c h dla realizacji innego celu badawczego. Sprawa
p o r ó w n y w a n i a r ó ż n y c h orientacji badawczych staje się r ó w n i e ż i z tego
powodu s p r a w ą ważną.
P o r ó w n y w a n i e czegokolwiek w y m a g a znalezienia w s p ó l n e g o m i a n o w ­
nika. Ustalenie go w celu p o r ó w n y w a n i a t e o r i i w y m a g a oderwania się
od etnologii i z w r o t u k u t e o r i i n a u k i .
P r z y c z y n z r ó ż n i c o w a n i a w s p ó ł c z e s n e j n a u k i poszukujemy u t a r t ą d r o ­
g ą w zasadniczej r o z b i e ż n o ś c i p o g l ą d ó w na i s t o t ę ś w i a t a i i s t o t ę poznania
u Platona i Arystotelesa, ewentualnie s i ę g a m y do ź r ó d e ł r ó ż n i c w nauce
n o w o ż y t n e j , t j . do Kartezjusza i Bacona. I w y d a j e się, że nie dość —
w k a ż d y m razie na gruncie etnografii — starannie analizujemy to, co
z d a r z y ł o się w filozofii po Kancie, jako reakcja na i d e a l i z m heglowski.
A dzisiejsze k i e r u n k i w etnologii t k w i ą s w y m i k o r z e n i a m i w z r ó ż n i c o ­
w a n i u postaw poznawczych p o w s t a ł y m w k o ń c u X V I I I i w X I X w .
N a w i ą z u j ą p r z e c i e ż do neokantyzmu, p o z y t y w i z m u , m a r k s i z m u oraz fe­
n o m e n o l o g i i ! egzystencjalizmu.
2 9

W p ł y w y n e o k a n t y z m u na e t n o l o g i ę ś w i a t o w ą u j a w n i ł y się w postaci
zafascynowania p r o p o z y c j a m i E. Cassirera , przedstawiciela s z k o ł y marb u r s k i e j . Znacznie silniejsze są w p ł y w y d r u g i e j odnogi tego k i e r u n k u , t j .
s z k o ł y b a d e ń s k i e j . M o d e l n a u k i humanistycznej p r o p o n o w a n y przez
W.. Windelbanda i H . R i c k e r t a r o z w i n i ę t y przez W . D i l t h e y a z o s t a ł wszak­
że p r z y j ę t y przez O. W . Schmidta. W i n n e j nieco w e r s j i zaakceptowany
b y ł poprzez prace M . Webera, a p o ś r e d n i o przez s z k o ł ę c h i c a g o w s k ą .
R e p r e z e n t o w a ł go F . Znaniecki. Modele socjologii i etnologii h u m a n i s ­
tycznej w y w o d z ą się w p r o s t ze s z k o ł y b a d e ń s k i e j i chicagowskiej.
Z r ó w n ą j e d n a k ż e siłą na utworzenie m o d e l u n a u k i X I X w . oddzia­
ł y w a ł p o z y t y w i z m . Jego znaczenie dla etnologii polega nie t y l k o na t y m ,
że b y ł filozofią ewolucjonizmu. Istotne o k a z a ł y się w p ł y w y przede w s z y s t ­
k i m tzw. pozytywizmu I I , czyli empiriokrytycyzmu. Pozytywizm w y ­
w a r ł silny w p ł y w na E. D u r k h e i m a , a w i ę c p o ś r e d n i o na c a ł e pokolenie
e t n o l o g ó w pierwszych dwudziestu — t r z y d z i e s t u lat X X w . B . M a l i n o w ­
ski o d z i e d z i c z y ł k o n c e p c j ę n a u k i nie t y l k o po E. D u r k h e i m i e — n i e ­
w ą t p l i w i e jeszcze z rodzinnego K r a k o w a w y w i ó z ł w p ł y w y e m p i r i o k r y t y c y z m u . Wszyscy badacze, k t ó r z y sądzili, że etnologia jest n a u k ą
30

3 1

'

i
f
I,

I
" Z . S o k o l e w i c z , Szkoły i kierunki w etnografii polskiej (do 1939 г.), {w:]
Historia etnografii polskiej, pod red. M. T e r l e c k i e j , Wrocław—Warszawa—Krak ó w 1973, s. 115-169; M. F r a n k o w s k a ,
Etnografia polska po 1939 г., tamże, nie
wyczerpują zagadnienia. Sprawa nie została dostatecznie przebadana przez historyka nauki.
«° E . C a s s i r e r , Esej o czowieku, Warszawa 1974.

|l
J
4
I
!

17

PODSTAWOWE MODELE NAUKI

{science), a nie t y l k o s z t u k ą (art) musieli w t y c h czasach o p o w i e d z i e ć się
po stronie p o z y t y w i z m u l u b m a r k s i z m u . I aż do lat 50-tych X X w . w et­
nologii polskiej p r z e w a ż a ł y zdecydowanie w p ł y w y p o z y t y w i z m u . M o ż n a
b y z a r y z y k o w a ć twierdzenie, że f a k t y c z n i e - s ą one silne do dziś dnia .
3 2

J e d n a k ż e neokantyzm, p o z y t y w i z m , m a r k s i z m , ż e b y w y l i c z y ć n a j ­
silniejsze orientacje 2 p o ł o w y i p o c z ą t k ó w X X w., p o m i j a j ą c drobniejsze,
m n i e j oryginalne, choć i n t e r e s u j ą c e dla etnologa, j a k na p r z y k ł a d t z w .
m e t a f i z y k ę i n d u k c y j n ą W . W u n d t a , nie w y c z e r p a ł y wachlarza m o ż l i w y c h
r o z w i ą z a ń sporu o r z e c z y w i s t o ś ć , o zasady teoriopoznawcze, o r e a l n o ś ć
ducha i miejsce dla niego w r z e c z y w i s t o ś c i . Dlatego n a l e ż y t u w s p o m n i e ć
jeszcze f e n o m e n o l o g i ę i 'egzystencjalizm. Ta pierwsza orientacja istotna
jest do dziś dnia W etnologii — od Husserla w y w o d z i m y b o w i e m M . E l i a dego, R. Otta, s z k o ł ę u t r e c h t s k ą w fenomenologii z a s ł u ż o n ą dla b a d a ń
religioznawczych z jej i s t o t n y m i w p ł y w a m i na inne d y s c y p l i n y nawet
na tak o d l e g ł e , j a k np. geografia . Natomiast t r u d n o jest m ó w i ć o w p ł y ­
w a c h egzystencjalizmu w etnologii z w ł a s z c z a polskiej. Jest to jeszcze
jeden' p r o b l e m dla h i s t o r y k a n a u k i .
3 3

3 4

R o z w a ż a n i a na temat r ó ż n y c h modeli n a u k i p u b l i k o w a ł w „ E t n o ­
g r a f i i P o l s k i e j " po raz pierwszy n i e o d ż a ł o w a n y G e r h a r d K l o s k a j u ż
w 1975 r .
A r t y k u ł ten, jak się zdaje, nie m i a ł szerszego o d d ź w i ę k u . Ja
sama na posiedzeniu K o m i t e t u N a u k Etnologicznych P A N w czerwcu
1979 r. w y g ł o s i ł a m referat pt. „ P o d s t a w o w e modele n a u k i a s p o s ó b u p r a ­
w i a n i a etnologii w Polsce". Z a m i e r z a ł a m w s k a z a ć w n i m na p r z y c z y n y
p e w n y c h t r u d n o ś c i w k o m u n i k o w a n i u się badaczy m i ę d z y sobą, na po­
s ł u g i w a n i e się przez n i c h r ó ż n y m i j ę z y k a m i n a u k o w y m i , stawianie sobie
r ó ż n y c h p y t a ń . S ą d z ę , że m i m o t y c h t r u d n o ś c i w p r z y n a j m n i e j j e d n y m
momencie p o r ó w n y w a n i e ze s o b ą r ó ż n y c h k i e r u n k ó w badawczych jest
konieczne. W t e d y mianowicie, gdy f o r m u ł u j e m y p y t a n i a badawcze i za­
s t a n a w i a m y się, w j a k i s p o s ó b na nie o d p o w i e d z i e ć , j a k ą p r o c e d u r ę ba­
dania p r z y j ą ć .
3 5

Z tego p o w o d u do uniwersyteckiego p r o g r a m u t e o r i i k u l t u r y

obowią-

» Chciałabym wykazać to w cz. I I tego artykułu poddając analizie niektóre
współczesne prace etnologów polskich Myślę, że wskazał na ho też P. S z t o m p k a ,
Metoda funkcjonalna w socjologii i antropologii społecznej.
Studium
analityczne,
Wrocław—Warszawa—Kraków—Gdańsk 1971; t e n ż e , Teoria i wyjaśnienie,
z me­
todologicznych problemów
socjologii, Warszawa 1973,
и А. С. M. J a n s e n, A phenomenological orientation in the spatial sciences?
Amsterdam 1980 (materiały powielane z konferencji organizowanej w kwietniu
1980 r. przez Uniwersytet Warszawski i Uniwersytet w Amsterdamie, archiwum K a ­
tedry Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Warszawskiego).
M C . L é v i - S t r a u s s , Smutek tropików,
Warszawa 1968, s. 57 n. Można
przypuszczać, że przez pewien czas C. Lévi-Strauss pozostawał pod urokiem egzys­
tencjalizmu. Trudno sądzić jednak, by zostawiło to trwały ślad w jego pracach.
G. K l o s k a ,
Trzy modete nauk społecznych,
„Etnografia Polska", t . X I X :
1975, z. 2, s. 109-137.
8 5

2 _ Etnografia Polska t. 28/2

f
J

18

ZOFIA SOKOLEW1CZ

i
j


I
I
'

¡
I
|
I
I

ż u j ą c e g o s t u d e n t ó w etnografii w Warszawie wprowadzono od 1978 r .
r o z w a ż a n i a na temat modeli n a u k i , a z w ł a s z c z a m o d e l i n a u k s p o ł e c z n y c h ,
Niniejszy szkic jest s k r ó t e m n a j w a ż n i e j s z y c h p u n k t ó w tego p r o g r a m u .
J e ż e l i jest wiele etnologicznych t e o r i i k u l t u r y to czy m o ż n a p o r ó w n y w a ć
je m i ę d z y s o b ą ? Jak to r o b i ć ? Czy m o ż n a p o r ó w n y w a ć r e z u l t a t y b a d a ń ,
w k t ó r y c h p o d s t a w o w y m p o j ę c i e m jest „ w y t w ó r k u l t u r o w y " ( K . Mo¬
s z y ń s k i ) , „ f a k t h i s t o r y c z n y " ( K . Dobrowolski), „ i n s t y t u c j a " ( B . M a l i n o w ski), „ z n a c z e n i e " i „ s t r u k t u r a " (C. L é v i - S t r a u s s ) ? C z y te j e d n o s t k i t a k ­

sonomiczne o d p o w i a d a j ą w r z e c z y w i s t o ś c i t e m u samemu? A co m o ż n a
powiedzieć o innych pojęciach tych teorii ?
Koncepcja modelu n a u k i u m o ż l i w i a p o r ó w n a n i e ze s o b ą r ó ż n y c h t e o r i i t w o r z ą c dla n i c h rodzaj w s p ó l n e g o m i a n o w n i k a . W filozofii i socjol o g i i n a u k i napisano na t e n temat j u ż dość d u ż o . P o r ó w n u j ą c ze s o b ą
sposoby p o s t ę p o w a n i a r ó ż n y c h uczonych, w t y m r ó w n i e ż t y c h , k t ó r y c h
p o s t ę p o w a n i e s t a ł o się w z o r e m , modelem dla i n n y c h — j a k np. opisany
przez G. K l o s k ę , E. D u r k h e i m , M . Weber czy G. M y r d a l — m o ż n a d o j ś ć
do w n i o s k u , że k a ż d y z badaczy b u d u j ą c s w o j ą t e o r i ę m u s i o d p o w i e d z i e ć
na k i l k a p o d s t a w o w y c h p y t a ń . Odpowiedzi na nie są w s k a ź n i k i e m na t o ,
j a k i m modelem n a u k i dany badacz p o s ł u g u j e s i ę w swojej pracy. A w i ę c
przede w s z y s t k i m m u s i u s t a l i ć , czy p r z y j m u j e z a ł o ż e n i e - o j e d n o ś c i
p r z e d m i o t u n a u k i i w konsekwencji, czy o d r ó ż n i a n a u k ę od s z t u k i czy
nie? Czy p r z y j m u j ą c t e z ę o j e d n o ś c i n a u k i p r z y j m u j e za w z ó r do n a ś l a ­
dowania n a u k i eksperymentalne? Jak o k r e ś l a r e l a c j ę m i ę d z y p r z e d m i o ­
t e m a p o d m i o t e m badania? Czy na p r z y k ł a d przedmiot badania istnieje
n i e z a l e ż n i e od badacza, k t ó r y poznaje go p a t r z ą c się n a ń niejako z d y s ­
tansem czy t e ż m a m y t u do czynienia ze ścisłą z a l e ż n o ś c i ą p r z e d m i o t u
i podmiotu? Co stanowi ź r ó d ł o poznania: dane empiryczne, dane obserwa­
cyjne, nasze p r z e ż y c i a , odczucia czy inne jeszcze f o r m y ? Jak się p r z e d ­
stawia relacja m i ę d z y t e o r i ą a o b s e r w a c j ą ? Czy w t e o r i i m o g ą z n a l e ź ć
się dane, k t ó r y c h nie m a w obserwacji? J a k i t y p w y j a ś n i a n i a p r z y j m u j e
dany autor (przez o d w o ł a n i e się do p r a w o g ó l n y c h l u b s t a t y s t y c z n y c h
ustalanie miejsca elementu w systemie, o k r e ś l a n i a s t r u k t u r y z j a w i s k a
etc.)? Czy autor w y r ó ż n i a w r z e c z y w i s t o ś c i poznawanej r ó ż n e p o z i o m y
zorganizowania l u b d o s t ę p n o ś c i obserwacji (poziom obserwowalny versus
nieobserwowalny) etc? Jakie są podstawowe p o j ę c i a j ę z y k a danej t e o r i i
(jednostka taksonomiczna, rozumienie czasu, przestrzeni etc.)? W j a k i
s p o s ó b sprawdza się t e o r i ę ? K i e d y u w a ż a się j ą za p r a w d z i w ą , a k i e d y
m o ż*n aM.o dPr zoul cai ćn уj ąi, jako
Knowing
n i e pand
r a w dbeing,
z w ą ?London 1969; E . А. В u r 11, The meta­
physical
ofy m
modern
science, k London
n , Philosophical
P r z y foundations
szczegółow
rozbiorze
r y t y c z n y1926;
m kTa .ż dB
e je nzt o analizowanych
3 6

3 7


l
]


J
I
i
l
<
'
!

foundations of the three sociologies, London 1980; M. H о 11 i s,
Philosophical thoughts on social action, Edinburgh, 1979.
K l o s k a , op. cit., s. 109 n
3 7

Models


of man»

'•)
1
¡
:

19

PODSTAWOWE MODELE NAUKI

t e o r i i trzeba p o s t a w i ć znacznie w i ę c e j s z c z e g ó ł o w y c h p y t a ń . P r z y k ł a d e m
m o ż e b y ć wspomniane w y ż e j o m ó w i e n i e K i o s k i l u b tego samego auto­
ra egzegeza Totemizmu
C. L é v i - S t r a u s s a . U z n a ł a m jednak, że w y l i c z o ­
ne w y ż e j p y t a n i a p o z w a l a j ą na uzyskanie i n f o r m a c j i w y s t a r c z a j ą c y c h
do odpowiedzi na p y t a n i e , z j a k i m modelem n a u k i m a m y w k o n k r e t n y m
p r z y p a d k u do czynienia, j a k i e są z a ł o ż e n i a teoriopoznawcze danego ba­
dacza.
3 8

3 9

W ś l a d za t e o r e t y k a m i n a u k i m o ż n a w y r ó ż n i ć n a s t ę p u j ą c e , podsta­
w o w e jej modele: klasyczny p o z y t y w i s t y c z n y , realistyczny i k o n w e n c j o ­
n a l n y (wszystkie zbudowane p r z y z a ł o ż e n i u j e d n o ś c i ś w i a t a i j e d n o ś c i
nauki). Z a k ł a d a j ą c jednak o d m i e n n o ś ć h u m a n i s t y k i od n a u k i sensu
stricto trzeba w z i ą ć pod u w a g ę n i e k t ó r e c h o ć b y z w ł a ś c i w y c h dla tego u j ę c i a
modeli, a to m o d e l h u m a n i s t y k i r o z u m i e j ą c e j i fenomenologiczny. .
I. P O Z Y T Y W I S T Y C Z N Y MODEL N A U K I

O p o z y t y w i z m i e w filozofii i o d p o w i a d a j ą c y m m u m o d e l u n a u k i na­
l e ż y m ó w i ć ze ś w i a d o m o ś c i ą t r w a n i a tej o r i e n t a c j i od 150 lat, w jej r ó ż ­
n y c h fazach i odmianach. S p r a w i a to, że klasyczny p o z y t y w i z m Comte'a
niewiele m a w s p ó l n e g o i r ó ż n i się bardzo od p o z y t y w i z m u I I (empirio­
k r y t y c y z m u ) czy n e o p o z y t y w i z m u k o ł a w i e d e ń s k i e g o . N i e m n i e j jednak
w y d a j e się, że podstawowe cechy tego, co n a z y w a m y p o z y t y w i s t y c z n y m
modelem n a u k i , są w z g l ę d n i e t r w a ł e do dziś. Model ten n a j p e ł n i e j chyba
relacjonuje C. G. H e m p e l . Z b u d o w a n y on z o s t a ł na z a ł o ż e n i u , że n a u k a
u m o ż l i w i a zdobywanie p r z e w i d y w a ń (to jest j e j celem) i t y m s a m y m
w y j a ś n i a ś w i a t . Jest to m o ż l i w e d z i ę k i s k o n s t r u o w a n i u t e o r i i s k ł a d a j ą ­
cych się z t w i e r d z e ń o g ó l n y c h o k r e ś l a j ą c y c h s t a ł e stosunki m i ę d z y ele­
m e n t a m i r z e c z y w i s t o ś c i . T w i e r d z e n i a te, zwane też p r a w a m i , u m o ż l i w i a j ą
p r z e w i d y w a n i e zjawisk o d k r y w a n y c h na drodze systematycznej obserwa­
cji i eksperymentu.
4 0

W y j a ś n i e n i e polega w i ę c na w y k a z a n i u , że badane „ c o ś " jest k o n k r e t ­
n y m przypadkiem tych regularności, przypadkiem działania prawa ogól­
nego. Może b y ć w i ę c przewidziane r ó w n i e ż w p r z y s z ł o ś c i .
Istotne jest, że p r a w d a o w y c h t w i e r d z e ń nie jest po p r o s t u koniecz­
n o ś c i ą l o g i c z n ą , nie m o ż e b y ć t e ż znana a priori. M u s i b y ć sprawdzona
na drodze obserwacji i eksperymentu, j e d y n y c h ź r ó d e ł p e w n e j i n i e p o d ­
w a ż a l n e j w i e d z y empirycznej. E k s p e r y m e n t i obserwacja s ą t e ż n a r z ę ­
dziem wszelkich t w i e r d z e ń , jeżeli m a j ą m i e ć one charakter n a u k o w y .
N a u k a nie musi, a n a w e t nie p o w i n n a s i ę g a ć w g ł ą b l u b poza z j a w i s ­
ka d o ś w i a d c z a n e przez c z ł o w i e k a w poznaniu z m y s ł o w y m . O d e j ś c i e o d
" K l o s k a , op. cit.
»» K ł o s к a, Totemizm C. Lévi-Straussa,
„Lud", t. 67: 1974.
«• C. H e m p e l , Metodologia nauk przyrodniczych,
Warszawa
Philosophy of natural science, Englewood Cliffs 1966.

1968;

tenże,

20

ZOFIA S O K O I E W I C Z

i n f o r m a c j i dostarczanych n a m przez z m y s ł y jest zdaniem się na speku­
lacje. T u odnajdujemy ź r ó d ł o a r g u m e n t ó w s k i e r o w a n y c h przez f u n k c j o nalistów przeciwko „spekulacjom szkoły kulturowo-historycznej
Moż­
na sądzić, że te same w z g l ę d y k i e r o w a ł y k r y t y k a m i r o d z ą c e j się s z k o ł y
k u l t u r o w o - h i s t o r y c z n e j , w y w o d z ą c y m i się z k r ę g u e w o l u c j o n i z m u bastianowskiego . To w ł a ś n i e p r z y j ę c i e tego samego m o d e l u n a u k i sprawia,
że i s t n i e j ą p o d o b i e ń s t w a p o m i ę d z y e w o l u c j o n i z m e m a f u n k c j o n a l i z m e m ,
a obydwa k i e r u n k i r ó ż n i ą się zasadniczo od s z k o ł y k u l t u r o w o - h i s t o r y c z ­
nej (gdyby nawet o d r z u c i ć t e o r i ę k r ę g ó w k u l t u r o w y c h ,
najtrudniejszą
do utrzymania).
4 2

43

P o g l ą d y pozytywistyczne na n a u k ę s t a ł y się ź r ó d ł e m oddzielenia tego
co u w a ż a n o , że m o ż e b y ć p r z e d m i o t e m poznania naukowego (to jest
w drodze e k s p e r y m e n t u i obserwacji i co się da w k o n s e k w e n c j i prze­
w i d z i e ć jako seria n a s t ę p s t w ) , od tego, co jest w y t w o r e m w y o b r a ź n i
c z ł o w i e k a , jego uczuciami, t w ó r c z o ś c i ą , poezją, co jest n i e p r z e w i d y w a l n e ,
co — m ó w i ą c k r ó t k o — jest h u m a n i s t y k ą , inaczej s z t u k ą (ort
versus
science).
W p r z y p a d k u uznania c a ł e j r z e c z y w i s t o ś c i za jeden p r z e d m i o t n a u k i ,
należało podporządkować sferę humanistyki t y m samym rygorom i pro­
cedurom badawczym, co sferę z w y c z a j o w ą b a d a ń e k s p e r y m e n t a l n y c h .
T y m samym g ł ó w n y m k r y t e r i u m prawdziwości teorii winno być empi­
ryczne k r y t e r i u m z g o d n o ś c i z d o ś w i a d c z e n i e m , w n i o s k i z a ś n a l e ż a ł o opie­
r a ć na obserwacji i eksperymencie etc. O t y m , że nie jest to ł a t w e , ś w i a d ­
czą c h o ć b y z a r z u t y kierowane przez u c z n i ó w K . R. P o p p e r a (J. Agassi,
E. Gellner, I . Jarvie) p r z e c i w k o antropologii f u n k c j o n a l n e j , k t ó r a i c h
zdaniem — m i m o szumnych zapowiedzi — nie z d o ł a ł a s f o r m u ł o w a ć ani
jednego p r a w a ściśle o g ó l n e g o . O tej t r u d n o ś c i ś w i a d c z ą chyba r ó w n i e ż
w y s i ł k i K . M o s z y ń s k i e g o . C h o ć o b j ą ł on j e d n y m aparatem p o j ę c i o w y m
c a ł ą k u l t u r ę , to jednak w p r z y p a d k u i n t e r p r e t a c j i s z t u k i p r ó b o w a ł o d ­
w o ł a ć się do pomocy idei bergsonowskich o d c h o d z ą c w ten s p o s ó b od
stosowanego klasycznego m o d e l u pozytywistycznego.
C. G. H e m p e l p d k r e ś l a , że w y j a ś n i a n i e p r z y b i e r a w p o z y t y w i s t y c z ­
n y m m o d e l u n a u k i o k r e ś l o n ą s t r u k t u r ę . Jej i s t o t n y m i c z ł o n k a m i są
4 4

4 5

4 1

A.

R. R a d c l i f f e

Brown,

The method in social anthropology,

London

1958.
4 2

S. O. S t o i l , Die Entwicklung der Volkerkunde von ihrer Anfangen bis in
die Neuzeit, „Mitteilungen der Geographische-Eth.iographische Gesellschaft", Zurich
1917-1918, t. 18, s. 105.
« S o k o l e w i c z, op. cit., s. 78; S z a c k i , op. cit., s. 413.

21

PODSTAWOWE MODELE NAUKI

46

eksplanandum
i eksplanans :
N a eksplanans
s k ł a d a j ą się p r a w a o g ó l n e
(na k t ó r y c h b r a k l u b t r u d n o ś c i w f o r m u ł o w a n i u u s k a r ż a j ą się zawsze
t a k z w a n i h u m a n i ś c i ) i w a r u n k i p o p r z e d z a j ą c e zaistnienie o k r e ś l o n e g o
zjawiska. S t a n o w i ą w i ę c one p r z e s ł a n k i w y j a ś n i a n i a . K l a s y c z n y p r z y k ł a d
r e a k c j i s ł u p k a r t ę c i w termometrze w ł o ż o n y m do g o r ą c e j w o d y s t a n o w i
w a r i a n t w y j a ś n i a n i a z w a n y dedukcyjno-nomologicznym. Ten t y p w y ­
j a ś n i a n i a stosowany b y ł w etnologii szeroko przez M a l i n o w s k i e g o i jego
s z c z e g ó ł o w ą a n a l i z ę p r z e d s t a w i ł P. S z t o m p k a . D r u g i m t y p e m w y j a ś ­
niania p o z y t y w i s t y c z n e g o jest i n d u k c y j n o - p r o b a b i l i s t y c z n e (statystycz­
ne). W t y m p r z y p a d k u w eksplanansie
zamiast p r a w o g ó l n y c h z n a j d u j ą
s i ę statystyczne ( l u b probabilistyczne) generalizacje, a relacja m i ę d z y
p r z e s ł a n k a m i a w n i o s k i e m m a charakter indukcyjnego p r a w d o p o d o b i e ń ­
stwa. T e n s p o s ó b w y j a ś n i a n i a b y ł szeroko stosowany w a n t r o p o l o g i i ame­
r y k a ń s k i e j rozdartej od c z a s ó w F . Boasa przez w ą t p l i w o ś c i co do s ł u s z ­
n o ś c i p r z y j ę c i a w badaniu k u l t u r y naukowego (scientific)
postępowania
czy t e ż raczej w y j a ś n i a n i a historycznego (w sensie r e k o n s t r u k c j i n i e ­
powtarzalnych i nieprzewidywalnych n a s t ę p s t w jednostkowych zdarzeń).
W y d a j e się że k u t e m u t y p o w i w y j a ś n i a n i a s k ł a n i a ł a się t z w . k a l i f o r niiska szkoła
antropologii a z w ł a s z c z a 2rupa s t a t y s t v k ó w p o d kierun—
47

J

tr

о У

o

f

4 8

J

Sr

J
4 9

kiem H D r i v e r a
Z nimi współpracował S K l i m e k
u c z e ń Jana
Czekanowskiego. Dorobek tego ostatniego jest r ó w n i e ż z naszego p u n k t u
widzenia ogromnie i n t e r e s u j ą c y W s z a k ż e m o ż n a b y ł o sądzić że studia
w^ Niemczech w okresie ofensywy metodologicznej s z k o ł y k u l t u r o w o h i s t o r v c z n e i a w t v m t e o r i i k r ę g ó w k u l t u r o w y c h F Graebnera ( k t ó r e na
r e s z t ę ż v ć i a z a u r o c z y ł y S Poniatowskiego) nrzvciagna Czekanowskiego
do tego ś r o d o w i s k a A b v ł o to ś r o d o w i s k o mocno a k c e n ü m c e o d m i e n n o ś ć
h u m a n i s t y k i i n a u k i p r z y r o d n i c z y c h , o p t u j ą c e za modelem n a u k i W i n d e l R i c k e r t a Jest to iasne w pracach L Frobeniusa p o s z u k u j ą c e g o
w n s t a t e r z n e i i n s t a n c i i ducha" k o n t y n e n t u a f r y k a ń s k i e g o
Jacach
5 0

O

W

S Ъ

h s meg

-ňř

H

k t ó r v n L ł wnrost o

Ankermanna i F

duchu" r ó z n v c h kultur «

Graebnera

w

Zapewne j e d n a k ' f a k t

ora

że

* H e m p e 1, op. cit., s. 403.
« S z t o m p k a , op. cit.
H . Е. D r i v e r , Cultural Diffusion, {w:] Raoul N a r o l l (wyd.); Main cur¬
rents in cultural anthropology, Englewood Cliffs N. J . 1973.

» S. K l i m e k , Metoda ilościowa w badaniach nad historią kultury, „Roczniki
Dziejów Społecznych i Gospodarczych", t. 3: 1934, s 57-76; S. K l i m e k , W. M i l ­
k ę , An analysis of the material culture of the Tupi peoples", „American A n t h r
opologist", vol. 37: 1935, s. 71-91; S. K l i m e k , Culture element distributions, I :
The structure of California Indian Culture, „University of California, Publications
in American Archaeology and Ethnology, vol. 37: 1935, s. 1-70*.
L . F r o b e n i u s , Kulturgeschichte
Áfricas:
Prolegomena zu einer historischen Gestaltlehre, Zurich 1933.
A. B r o n k , Język teorii religioznawczej O. Schmidta, Lublin 1972; O. W.
S c h m i d t , der Ursprung des Gottesidee, Tubingen 1911.
'
4 8

4

6 0

6 1

22

ZOFIA SOKOLEWICZ

Czekanowski b y ł p r z y r o d n i k i e m , że przez a n g i e l s k ą s z k o ł ę b i o m e t r y c z n ą
z e t k n ą ł się z a n g i e l s k ą filozofią e m p i r y z m u , w y n i k a , że w swoich p r a ­
cach p r z y j m u j e w y j a ś n i a n i e t y p u indukcyjno-probabilistycznego. Jego
z a ł o ż e n i a teoriopoznawcze bliższe s ą zdecydowanie p o z y t y w i z m o w i n i ż
niemieckiej filozofii Windelbanda i R i c k e r t a . J e d n a k ż e , z tej r a c j i , że
badania jego d o t y c z ą antropologii i etnologii historycznej, p r z e d m i o t e m
obserwacji s t a j ą się nie f a k t y historyczne, ale raczej ź r ó d ł a , na podsta­
w i e k t ó r y c h o tej przeszłości w n i o s k u j e m y . O b e c n o ś ć ź r ó d ł a jest w i ę c
d e c y d u j ą c y m f a k t e m o prawdzie t e o r i i . W k w e s t i i stosunku do ź r ó d ł a
Czekanowski b l i s k i jest bardzo p o g l ą d o m s z k o ł y k u l t u r o w o - h i s t o r y c z n e j .
Tej w ł a ś n i e szkole z a w d z i ę c z a wszak etnologia europejska (i ś w i a t o w a )
o k r e ś l e n i e podstaw k r y t y k i ź r ó d ł o w e j . Przekonanie, że w ł a ś c i w a me­
toda stanowi g w a r a n c j ę p r a w d z i w y c h r e z u l t a t ó w , w s p ó l n e na p r z e ł o m i e
X I X i X X w. pozytywizmowi i n i e k t ó r y m przynajmniej kierunkom h u ­
m a n i s t y c z n y m , jest zapewne c e c h ą c a ł e j epoki.
5 2

Zgodnie z modelem p o z y t y w i s t y c z n e j n a u k i teorie budowane są na
podstawie danych e m p i r y c z n y c h . W k l a s y c z n y m p o z y t y w i z m i e obserwa­
cja i dane empiryczne w y p r z e d z a j ą t e o r i ę . Z t y m nie d a j ą c y m się dziś
u t r z y m a ć poglądem zrywa już neopozytywizm koła wiedeńskiego i bliski
m u K . R. Popper. W etnologii p o g l ą d ten m o ż n a s p o t k a ć jeszcze dziś. nie
t y l k o jako podzwonne f u n k c j o n a l i z m u i s c j e n t y z m u (w p e w n y c h o k r e ­
sach) F . Boasa, ale r ó w n i e ż jako p o g l ą d h i s t o r y c z n y c h ( p o z y t y w i s t y c z ­
nych) szkół w etnologii europejskiej, exemplum К . M o s z y ń s k i . W p r z y ­
p a d k u tego ostatniego m a m y do czynienia z w a r i a n t e m p o z y t y w i s t y c z ­
nego m o d e l u n a u k i dostosowanego do r o z w a ż a n i a zjawisk p r z e s z ł y c h .
Znane są n a m n a s t ę p s t w a z d a r z e ń historycznych, znane s ą p r a w a o g ó l n e
k u l t u r y w y p r o w a d z o n e przez M o s z y ń s k i e g o z m o d e l u j ę z y k a oraz analiz
morfologicznych. Zadaniem badacza w tej s y t u a c j i b y ł o odtworzenie
p r z e s ł a n e k i s t n i e j ą c e g o stanu na podstawie z n a j o m o ś c i n a s t ę p s t w i p r a w
ogólnych.
5 3

M o s z y ń s k i podziela p o g l ą d p o z y t y w i s t ó w na s p o s ó b b u d o w a n i a t e o r i i .
Teorie s k ł a d a j ą się z t w i e r d z e ń o w y s o k i m stopniu abstrakcji, k t ó r y c h
p r a w d a l u b fałsz m o g ą b y ć stwierdzane t y l k o w drodze systematycznej
obserwacji i eksperymentu. Teoria m u s i b y ć zbudowana na o b i e k t y w n i e
i s t n i e j ą c y c h faktach. W t e o r i i nie m o ż e z n a l e ź ć się nic ponad to, co
uprzednio b y ł o w faktach. R ó w n i e ż ten p o g l ą d jest nie do u t r z y m a n i a
w tej c h w i l i . Jego zaprzeczenie w d u ż e j mierze z a w d z i ę c z a m y J. Piagetowi .
5 4

5 2

....
F . G r a e b n e r , Methode der Ethnologie, Heidelberg 1911; O. W. S c h m i d t ,
MefhOde der Ethnologie, Berlin 1935.
» S о к o 1 e w i с z, op. cit., s. 87.
" ' J . P i a g e t, Epistemologia i psychologia, Warszawa 1972.
5

23

PODSTAWOWE MODELE NAUKI

II. R E A L I S T Y C Z N Y MODEL NAUKI

M a on w i e l e cech w s p ó l n y c h z p o z y t y w i s t y c z n y m . Za jego g ł ó w n e g o
przedstawiciela m o ż n a u z n a ć K . Marksa. Realiści u z n a j ą j e d n o ś ć ś w i a t a
i j e d n o ś ć p r z e d m i o t u n a u k i . S t ą d m o ż e b r a ł o się tak uporczywe, a dla
w i e l u n i e z r o z u m i a ł e p o d k r e ś l a n i e naukowego c h a r a k t e r u ' h u m a n i s t y k i
w okresie d y s k u s j i nad m a t e r i a l i z m e m d i a l e k t y c z n y m i h i s t o r y c z n y m
w latach 50-tych w Polsce. Zgodnie z z a ł o ż e n i a m i m a t e r i a l i z m u szeroko
rozumiana h u m a n i s t y k a z wydzieloną* p o d g r u p ą nauk s p o ł e c z n y c h i na­
u k o sztuce m a w y j a ś n i a ć ś w i a t analogicznie do nauk p r z y r o d n i c z y c h .
A w konsekwencji w y j a ś n i a n i a ma p r z e w i d y w a ć n a s t ę p s t w a r ó ż n y c h
d z i a ł a ń i z m i e n i a ć ś w i a t . W stosunku do modelu pozytywistycznego
zmianie ulega przede w s z y s t k i m k r y t e r i u m p r a w d y . W poprzednim w y ­
p a d k u s t a n o w i ł a je e m p i r i a . Obecnie staje się n i m p r a k t y k a s p o ł e c z n a ,
z d o l n o ś ć i t r a f n o ś ć stosowania. Podobnie do p o z y t y w i s t ó w realiści s ą d z ą ,
ż e nauka opiera się na e m p i r i i , jest racjonalna, a poznanie ma charakter
o b i e k t y w n y . W k o n s e k w e n c j i na gruncie r e a l i z m u nie ma sporu o cha­
r a k t e r h u m a n i s t y k i . Ona t e ż s ł u ż y z m i e n i a n i u ś w i a t a . Istnieje natomiast
mocny, mocniejszy n i ż d a w n i e j , postulat f o r m u ł o w a n i a r ó w n i e ż i na jej
g r u n c i e p r a w o g ó l n y c h , z c z y m w i ą ż ą się notowane c z ę s t o w ostatnich
t r z y d z i e s t u latach dyskusje n a d . i c h c h a r a k t e r e m .
55

Istotne natomiast r ó ż n i c e m i ę d z y p o z y t y w i z m e m a realizmem w y s t ę ­
p u j ą w sposobie w y j a ś n i a n i a . A b y coś w y j a ś n i ć nie w y s t a r c z y t y l k o
w s k a z a ć , ż e owo badane „ c o ś " jest s z c z e g ó ł o w y m p r z y p a d k i e m p r a w a
o g ó l n e g o , j a k i e j ś p r a w i d ł o w o ś c i w sposobie n a s t ę p s t w m i ę d z y elementami
obserwowanej r z e c z y w i s t o ś c i . Konieczne staje się o k r e ś l e n i e s t a ł y c h
z w i ą z k ó w m i ę d z y z j a w i s k a m i , odkrycie u k r y t y c h s t r u k t u r i mechaniz­
m ó w f u n k c j o n o w a n i a . Z n i k a w tej s y t u a c j i w y s u w a n y przez r ó ż n y c h
badaczy (Lyons, Radcliffe-Brown) zarzut r e i f i k a c j i k u l t u r y przez etno­
l o g ó w f u n k c j o n a l i s t ó w . B y t ontologiczny posiada nie t y l k o to, co postrze­
g a m y za p o m o c ą naszych z m y s ł ó w . Oznacza to postulowanie istnienia
b y t ó w n i e o b s e r w o w a l n y c h i p r o c e s ó w nieobserwowalnych, takich, k t ó ­
r y c h nie j e s t e ś m y ś w i a d o m i , a o k t ó r y c h i s t n i e n i u w n i o s k u j e m y na p o d ­
stawie z a c h o d z ą c y c h s k u t k ó w . A l e d z i ę k i t e m u z a ł o ż e n i u m o ż e m y p r z e j ś ć
w badaniu pod p o w i e r z c h n i ę zjawisk, do i c h n a t u r y , do czegoś, co nazy­
w a m y i s t o t ą , a co jest u k r y t e . W i ą ż e się to z coraz mocniejszym w w i e l u
naukach przekonaniem, że to, co n a p r a w d ę w a ż n e , u k r y w a się pod po­
wierzchnią dostępnych nam zmysłami i u ś w i a d a m i a n y c h
informacji
o świecie.
D l a realisty teoria n a u k o w a jest opisem s t r u k t u r i m e c h a n i z m ó w ,
k t ó r e g e n e r u j ą zjawiska obserwowalne. Opis t y c h s t r u k t u r pozwala w i ę c
5 5

1960;

A. M a l e w s k i , J . T o p o l s k i , Studia z metodologii
J . T o p o l s k i , Metodologia historii, Warszawa 1968.

historii,

Warszawa

1
24.

ZOFIA

SOKOLEWICZ

na w y j a ś n i a n i e tego, co jest widoczne na p o w i e r z c h n i , a co nie t ł u m a c z y
się s a m ó przez się. A d e k w a t n e do r z e c z y w i s t o ś c i , w ł a ś c i w e w y j a ś n i e n i e
w y m a g a w y k r y c i a s t a ł y c h relacji m i ę d z y z j a w i s k a m i oraz ł ą c z ą c e g o j e
mechanizmu. T ł u m a c z ą c zjawisko m ó w i m y nie t y l k o o momencie i n i c j u ­
j ą c y m proces jego powstawania. M u s i m y d a ć opis m e c h a n i z m u generu­
j ą c e g o dany proces .
N a gruncie nauk p r z y r o d n i c z y c h nie w y s t a r c z a j ą j u ż p r a w a m ó w i ą c e
0 temperaturze ciał, i c h o b j ę t o ś c i czy c i ś n i e n i u g a z ó w . A b y z n a ć p r z y ­
czynę wzrostu temperatury musimy znać m o l e k u l a r n ą b u d o w ę gazów.
Najistotniejsze dla t r y b u w y j a ś n i a n i a w r e a l i s t y c z n y m m o d e l u n a u k i
jest zbadanie s t r u k t u r y p r z e d m i o t u badania. R e a l i ś c i s ą d z ą , że aby o d ­
p o w i e d z i e ć na p y t a n i e „ d l a c z e g o " nie w y s t a r c z y w s k a z a ć na p o w t a r z a ­
jące się n a s t ę p s t w a , ale trzeba o d p o w i e d z i e ć p r z e d t e m na p y t a n i a „ c o "
1 „jak".
O d p o w i e d ź na p y t a n i e „ c o " polega na ustaleniu i s t o t y zjawiska, c z y l i
jego s t r u k t u r y (np. s t r u k t u r y systemu p o k r e w i e ń s t w a , s t r u k t u r y r ó ż n y c h zjawisk k u l t u r o w y c h ) . N a gruncie etnologii ś w i a t o w e j p r z y k ł a d t e go sposobu p o s t ę p o w a n i a daje n a m (zapewne za Marksem) C. L e v i - S t r a u s s . O d p o w i e d ź na p y t a n i e „ j a k " ma o k r e ś l i ć mechanizm u r u chomiony przez j a k i e ś d z i a ł a n i e (np. n a w i ą z a n i e w i ę z i przez obdarowanie
drugiego c z ł o w i e k a e t c ) . K l a s y c z n y m p r z y k ł a d e m stosowania realistycznego m o d e l u n a u k i jest model s t w o r z o n y przez M a r k s a . S z c z e g ó ł o w y m
p r z y k ł a d e m m o ż e b y ć c h o ć b y teoria f o r m a c j i g o s p o d a r c z o - s p o ł e c z n y c h .
N a j w a ż n i e j s z e w n i m jest założenie, że ludzie nie s ą ś w i a d o m i mechanizm ó w k r y j ą c y c h się za i c h d z i a ł a n i a m i . S t r u k t u r a klasowa, p r a w a r y n k u ,
w y s t ą p i e n i e w a r t o ś c i dodatkowej, z k t ó r e j r o b t n i c y nie z d a j ą sobie spra­
w y _ oto u k r y t e mechanizmy, k t ó r e badacz w i n i e n o p i s a ć , aby w y j a ś n i ć
to, co dzieje się na p o w i e r z c h n i — w ś w i a d o m o ś c i l u d z i .
5 6

1
[
[
i
|

-j
*
j

57

Badacz — 'realista b u d u j ą c t e o r i ę m u s i u w z g l ę d n i a ć f a k t , że nie obejm u j e z m y s ł a m i t e j , n a j w a ż n i e j s z e j dla nas, części r z e c z y w i s t o ś c i . Dlatego
*tak często buduje się modele, p o s ł u g u j ą c się m e t o d ą per analogiam. M o del systemu solarnego p o s ł u ż y ł do b u d o w y atomu, modele f a l ś w i e t l n y c h
i d ź w i ę k o w y c h oparte są na r u c h u f a l w o d y p o w s t a j ą c y c h p r z y r z u c e n i u
k a m i e n i e m (analogia znana n a m t e ż z p r o p o z y c j i K . M o s z y ń s k i e g o ) . T w o r ż e n i e t e o r i i w realizmie opiera się na t w o r z e n i u m o d e l u i sprawdzaniu
go w obserwowalnej r z e c z y w i s t o ś c i . Modele d o t y c z ą nieobserwowalnego,
e m p i r i a z a ś obserwowalnego. M o d e l m u s i w i ę c u w z g l ę d n i a ć k o n i e c z n o ś ć
przechodzenia w r o z u m o w a n i u z jednego na d r u g i pozifim i w s k a z y w a ć ,
w

A. R. R a d c l i f f e - B r o w n , Structure and function, London 1959; J . L y ­
o n s , The verbal communication, [w:] R. H i n d e (wyd.) Non verbal
communica­
tion and other essays, London 1974.
» C . L é v i - S t r a u s s , The scope of anthropology, „Current Anthropology",
vol. 7: 1966, no. 2, s. 112-124; t e n ż e , Anthropology: its achievements and future,
„Current Anthropology", vol. 7: 1966, no. 2, s. 124-128. '

.

|
'
/
[
i
1

j
!

1

I
¡
|
1

j

j
'
I
je
L
i
Jl
li

,

PODSTAWOWE MODELE NAUKI

25

czy jego f u n k c j o n o w a n i e faktycznie powoduje sprawdzane w rzeczywistości s k u t k i . K a ż d a w e r y f i k a c j a m o d e l u z r z e c z y w i s t o ś c i ą w y m a g a po¬
w r o t u do m o d e l u i jego k o l e j n y c h , w i e l u nieraz k o r e k t u r . Teorie p o ż y ­
t y w i s t y c z n e b y ł y n a j c z ę ś c i e j oparte na i n d u k c y j n e j zasadzie p r z e j ś c i a
od n i e k t ó r y c h z j a w i s k do w s z y s t k i c h , do i c h u o g ó l n i e n i a . W r e a l i z m i e
natomiast m a m y do czynienia z p r z e j ś c i e m od obserwowalnego do nie¬
obserwowalnego. Jest t o nie t y l k o kwestia stopnia ogólności w y p o w i a danych t w i e r d z e ń , lecz r ó w n i e ż poziomu r z e c z y w i s t o ś c i , k t ó r e g o d o t y c z ą ,
M o d e l n a u k i realistycznej s t o s o w a ł w etnologii ś w i a t o w e j w s p o m n i a ­
n y j u ż C. L é v i - S t r a u s s
i na t y m chyba polega jego z a l e ż n o ś ć o d
. K . M a r k s a , na k t ó r e g o się z r e s z t ą p o w o ł u j e . Zasady i pewne z a ł o ż e n i a
teoriopoznawcze C. L é v i - S t r a u s s a u l e g a j ą z r e s z t ą z m i a n o m w t o k u jego
ż y c i a i pracy n a u k o w e j . Nie ulega jednak chyba w ą t p l i w o ś c i , że do k o ń c a
lat 6 0 - t y c h p r e z e n t o w a ł on w ł a ś n i e t e n p u n k t w i d z e n i a zadeklarowany
w czasie s ł y n n e g o inauguracyjnego w y k ł a d u w College de France
w 1965 r.
5 8

5 9

M o d e l realistyczny w etnologii polskiej s t o s o w a ł przede w s z y s t k i m
L . K r z y w i c k i , obecnie r e a l i z u j ą go K . Dobrowolski, a t a k ż e — w latach
60-tych — K . Z a w i s t o w i c z - A d a m s k a . P r z y j ę t y przez K . Dobrowolskiego
s p o s ó b opisu i s p o s ó b o k r e ś l e n i a przez niego pola badawczego sprawia,
że D o b r o w o l s k i w efekcie w y j a ś n i a k u l t u r ę nie przez o d w o ł a n i e się do
' u k r y t y c h s t r u k t u r k u l t u r y — j a k to postuluje L é v i - S t r a u s s i do czego
s k ł a n i a ł y b y go jego w ł a s n e , przedwojenne prace — ale przez o d w o ł a n i e
się do zasad n a s t ę p s t w a w procesie h i s t o r y c z n y m . Metoda i n t e g r a l n a
Dobrowolskiego
i jego postulat u j m o w a n i a badanych f a k t ó w w szero­
k i m k o n t e k ś c i e sprawia, że m o ż e on o d w o ł a ć się jedynie do t a k z w a n y c h
p r a w r o z w o j u s p o ł e c z n o - g o s p o d a r c z e g o (czyli do n i e k u l t u r o w e j sfery
• r z e c z y w i s t o ś c i ) , a nie do u k r y t e j s t r u k t u r y samej k u l t u r y . Wiedza o k u l ­
turze nie m o ż e b y ć p r z y t a k d u ż e j ilości zmiennych, j a k i e u w z g l ę d n i a
Dobrowolski, ani p r z y tej aparaturze p o j ę c i o w e j , p o g ł ę b i o n a . K u l t u r a
m o ż e b y ć jedynie t r a k t o w a n a jako k o r e l a t s t r u k t u r y s p o ł e c z n o - g o s p o d a r - czej. P r z y k ł a d e m taluej w ł a ś n i e p r o c e d u r y jest zrealizowana pod w p ł y ­
w e m s z k o ł y Dobrowolskiego Etnografia
Polski. Przemiany
kultury
'ludo­
wej . N i e s ą d z ę jednak, b y zastosowana t a m procedura b y ł a zgodna do
6 0

6 1

6 2

5 8

L é v i - S t r a u s s , op. cit, s. 121.
S o k o l e w i c z , D r e w n o w s k i , op. cit.; L . S e b a g , Marxisme et structuralisme, Paris 1964.
«° K . D o b r o w o l s k i , j j Z ą g a d n i e n i e kultury, [w:] Kalendarz Ilustrowany
Ku­
riera Codziennego na rok 1937, K r a k ó w 1936, t. 10, s. 68-81; t e n ż e , Dzieje kultu
éw. Florjana w Polsce do polowy XVI w., Warszawa 1923; t e n ż e , Dwa studia
nad powstaniem kultury ludowej w Karpatach Zachodnich, i[w:] Studia
historyczne
ku czci Stanisława
Kutrzeby, K r a k ó w 1938, t. 2, s. 181-246.
" A . K u t r z e b a - P o j n a r o w a , Metoda integralna K. Dobrowolskiego, [w:]
Metody etnologii, cz. 1, Warszawa 1980.
«г Etnografia Polski. Przemiany kultury ludowej.
6 9

2Q

ZOFIA SOKOLEWICZ

k o ń c a z w y m a g a n i a m i w a r s z t a t u realistycznego. Podstawowe b o w i e m
pytanie, na k t ó r e n a l e ż y d a ć o d p o w i e d ź , to n a j p i e r w „ c o " ( u k r y t a s t r u k ­
t u r a ) , a p o t e m „ j a k " (mechanizm, p r z e j ś c i e od obserwowalnego do n i e obserwowalnego) wreszcie „ d l a c z e g o " . S ą d z ę , że na te p y t a n i a nie udzie­
lono odpowiedzi w cytowanej pracy i że pewne wskazania metodologicz­
ne p o z o s t a ł y t a m t y l k o w sferze p o s t u l a t y w n e j . S ą d z ę r ó w n i e ż , że i sam
D o b r o w o l s k i m i m o szeregu o ś w i a d c z e ń w t e j mierze, t e ż tego m o d e l u
konsekwentnie nie s t o s u j e . Podobnie m a się sprawa ze w s z y s t k i m i
z n a n y m i m i p r a c a m i d o t y c z ą c y m i z m i a n y k u l t u r o w e j , k t ó r e nie w y s z ł y
poza opis e m p i r y c z n y ( ź r ó d ł o w y ) , o k r e ś l e n i e n a s t ę p s t w w procesie h i s ­
t o r y c z n y m i wreszcie o d w o ł a n i e się do p r a w i d ł o w o ś c i s p o ł e c z n o - g o s p o ¬
darczych. W t y m sensie z d a j ą się one p r e z e n t o w a ć raczej m o d e l pozy­
t y w i s t y c z n e j n a u k i — uderza w n i c h silny nacisk na e m p i r i ę — n i ż r e alistyczny. I z tej r a c j i m o ż n a C. L é v i - S t r a u s s a u z n a ć za bliższego M a r k ­
63

\

s o w i od d e k l a r u j ą c y c h się m a r k s i s t ó w .

III. MODEL KONWENCJONALNY


W 2 p o ł o w i e X X w . u p o w s z e c h n i ł się w nauce t a k z w a n y model k o n ­
w e n c j o n a l n y . D o jego r e p r e z e n t a n t ó w , bardziej znanych w Polsce ( t ł u m a ­
czonych i cytowanych) n a l e ż ą T. S. K u h n , P. K . F e y e r a b e n d , a t a k ż e
N . Pv. H a n s o n i S. E. T o u l m i n . M o ż n a t e ż u z n a ć , że w s t r o n ę k o n w e n c j o n a l i z m u s k ł a n i a się c y t o w a n y j u ż K . R. Popper ( m i m o wszelkich swo­
i c h p o w i n o w a c t w z neopozytywizmem) i chyba n i e k t ó r z y z jego u c z n i ó w
( I . J a r v i e ) . K o n w e n c j o n a l i z m jest r ó w n i e ż obecny w Polsce,' c h o ć nie
zawsze jest t a k n a z y w a n y . M o ż n a jego z a ł o ż e n i a o d c z y t a ć na p r z y k ł a d
w pracach S. Amsterdamskiego, a „ Z a g a d n i e n i a N a u k o z n a w s t w a " p u b l i ­
k u j ą dość liczne a r t y k u ł y na ten t e m a t .
K o n w e n c j o n a l i z m zaczyna a t a k i e m na p o z y t y w i z m w jego r ó ż n y c h
odmianach i realizm. Z d a n i e m k o n w e n c j o n a l i s t ó w teoria nie jest n e u t r a l na wobec obserwacji. Percepcja z a l e ż y od tego, j a k się ś w i a t k a t e g o r y ­
zuje, j a k się p o r z ą d k u j e relacje m i ę d z y w y r ó ż n i o n y m i k a t e g o r i a m i zja­
w i s k , c z y l i — i n n y m i s ł o w y — z a l e ż y od t e o r i i . N a w e t pojedyncze t w i e r 6 4

6 6

I

65

6 T

6 8

6 9

I

'l

•« Por. też analizę metodologii Dobrowolskiego w: S z t o m p к a, op. cit.
Т. S. К u h n, Struktura rewolucji naukowych, Warszawa 1968.
P. K . F e y e r a b e n d , Jak być dobrym empirystą,
Warszawa 1978; t e n ż e ,
Against method, London 1975.
N. R. H a n s o n , Patterns of discovery, Cambridge 1965; t e n ż e ,
Perception
and discovery, San Francisco 1969:
** S. E . T o u l m i n , Foresight and understanding, New York 1968.
J a r v i e , op. cit.
•o „Zagadnienia Naukoznawstwa", t. X I V : 1978, z. 2.; W.
Krajewski,
E . P i e t r u s k a - M a d e j , J . M. Ż y t k o w, (red.) Reiacje między teoriami a roz­
wój nauki, Warszawa 1978; W. K r a j e w s k i , W. M e j b a u m , J . S u c h (red.),
Zasada korespondencji
w jizyce a rozwój nauki, Warszawa 1974.
6 4

8 5

M

\

1 8

1

27

PODSTAWOWE MODELE NAUKI

dzenia obserwacyjne z a l e ż ą od n i e j . To teoria przydaje znaczenie poszcze­
g ó l n y m p o j ę c i o m j ę z y k a , j a k i m p o s ł u g u j e się badacz.' O t y m , co z n a c z ą ,
d e c y d u j ą p r z e c i e ż wzajemne relacje m i ę d z y n i m i (a nie m i ę d z y n i m i
a o b s e r w o w a l n ą r z e c z y w i s t o ś c i ą ) , podobnie j a k w k a ż d y m j ę z y k u n a t u ­
ralnym.
W konwencjonalizmie ulega w i ę c zmianie p o j ę c i e obserwacji, obserwo­
walnego f a k t u , t w i e r d z e n i a obserwacyjnego. Z takiego u j ę c i a w y n i k a , że
obserwowana r z e c z y w i s t o ś ć nie m o ż e z a p e w n i ć k r y t e r i u m p r a w d z i w o ś c i
t e o r i i ( k r y t e r i u m empirycznego). A t a k o w a n e jest b o w i e m podstawowe
twierdzenie p o z y t y w i z m u i realizmu, że dowody empiryczne są w y s t a r ­
c z a j ą c o o b i e k t y w n y m sprawdzianem n a u k o w y c h t e o r i i ( k r y t e r i u m p r a k ­
t y k i s p o ł e c z n e j w realizmie t e ż m a e m p i r y c z n y charakter), i że od n i c h
z a l e ż y n a u k o w e sprawdzenie i p r z y j ę c i e l u b odrzucenie t e o r i i . Powtarza
s i ę nie t y l k o dawne a r g u m e n t y p r z e c i w k o p o z y t y w i z m o w i w rodzaju, że
empiryczne s p r a w d z i a n y n i g d y nie d a j ą n a m p e w n o ś c i , a jedynie s t o p i e ń
p o z y t y w n e g o potwierdzenia. Że, jeżeli w y p r o w a d z o n e z j a k i e j ś t e o r i i
w n i o s k i o k a ż ą się n i e p r a w d z i w e w ś w i e t l e d o ś w i a d c z e n i a , to i t a k nie
u z y s k a m y p e w n o ś c i co do p r a w d z i w o ś c i samej t e o r i i . T e o r i i nie s p o s ó b
jest ostatecznie z w e r y f i k o w a ć i o d r z u c i ć w ś w i e t l e w y ł ą c z n i e danych
e m p i r y c z n y c h . K a ż d ą t e o r i ę m o ż e b o w i e m u r a t o w a ć p r z y j ę c i e dodatko­
wego z a ł o ż e n i a . I t a k n a i w n y metodologiczny falsyfikacjonizm zawsze
o d r z u c i t e o r i ę , gdy b ę d z i e niezgodna z o b s e r w a c j ą . W y r a f i n o w a n y nato­
m i a s t metodologiczny falsyfikacjonizm
(m. i n . reprezentowany przez
I m r e Lakatosa) w y m a g a stworzenia t e o r i i a l t e r n a t y w n e j . To samo z r e s z t ą
stanowisko, n a l e ż y p a m i ę t a ć , r e p r e z e n t o w a ł w etnologii A . R. Radcliff e-Brown .
7 0

K o n w e n c j o n a l i z m atakuje w i ę c p o z y t y w i z m i r e a l i z m przede wszyst­
k i m w k w e s t i i n e u t r a l n o ś c i t e o r i i ' i jej s p r a w d z a l n o ś c i w p r a k t y c e , u w a ­
ż a j ą c empiryczne k r y t e r i u m p r a w d y za z ł u d z e n i e . Zgadza się z e m p i r y s t a m i co do ź r ó d e ł naszej wiedzy (empiria), ale odrzuca e m p i r i e j a k o
n o r m ę , k t ó r a pozwala n a m o d w o ł a ć się do d o ś w i a d c z e n i a jako elementu
w e r y f i k u j ą c e g o t e o r i ę . Teoria jest p r a w d z i w a , jeżeli jest s p ó j n a . K r y ­
t e r i u m p r a w d y przenosi się w i ę c z z e w n ą t r z t e o r i i do w e w n ą t r z .
K o n w e n c j o n a l i z m atakuje też realistyczny p o d z i a ł na r z e c z y w i s t o ś ć
o b s e r w o w a l n ą i n i e o b s e r w o w a l n ą , tak niedawno jeszcze oceniany w et­
n o l o g i i za niezmiernie istotne teoretyczne o s i ą g n i ę c i e . Obserwacja za­
l e ż y wszak od aparatury, od p o s t ę p u n a u k i i t e c h n i k i . Hanson, T o u l m i n
7 1

72

7 3

R a d c l i f f e - B r o w n , op. cit.
M. M u 1 к a y, Science and the sociology of knowledge, London 1979.
» H. G. Nu t i n i, Lévi-Strauss
conception of science, [w:] Echanges et commu­
nications, H . G. N u t i n i , P. M a r a n d a, [wyd.], Księga dedykowana С.
LéviStraussowi w 60-lecie urodzin, t. 11, Paris 1968, s. 543-571; Z. S o k o l e w i c z ,
Wprowadzenie do etnologii, Warszawa 1974, s. 258 n.
" M u L k a y , op. cit; M. H e s s e , The structure of scientific inference, L o n ­
don 1974.
7 1

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.